Zemsta na lekturach. Megapowtórka przed egzaminem ósmoklasisty

Page 1


Kraków

Projekt okładki i ilustracje

Marcin Wierzchowski

Redaktorka inicjująca

Anna Steć we współpracy z Olgą Orzeł-Wargskog i Dorotą Trzcinką

Redaktorka prowadząca

Karina Krysiak

Redakcja

Katarzyna Barcikowska

Opieka redakcyjna

Sabina Wojtasiak, Sylwia Stojak

Adiustacja

Maria Zając

Korekta

Aurelia Hołubowska

Maria Kiczka-Nowaczyk

Projekt typograficzny i łamanie

Karolina Kluska

Opieka promocyjna

Joanna Niemczycka

Copyright © by Uliana Hirniak

Copyright © for the Polish edition by SIW sp. z o.o., 2026

ISBN 978-83-8367-701-9

Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl

Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37

Dział sprzedaży: tel. 12 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl

Wydanie I, Kraków 2026

Printed in UE

Spis treści

9 Wstęp

Jan Brzechwa, Akademia pana Kleksa

13 Jan Brzechwa – adwokat od Kaczki dziwaczki

17 Akademia pana Kleksa

Janusz Christa, Kajko i Kokosz. Szkoła latania

29 Janusz Christa – ojciec polskiego komiksowego uniwersum

31 Kajko i Kokosz. Szkoła latania

C.S. Lewis, Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa

43 C.S. Lewis – oksfordzki kujon

47 Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa

Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni

57 Ferenc Molnár – węgierski farciarz

59 Chłopcy z Placu Broni

J.R.R. Tolkien, Hobbit, czyli tam i z powrotem

71 J.R.R. Tolkien – mistrz wymyślonych światów

73 Hobbit, czyli tam i z powrotem

Charles Dickens, Opowieść wigilijna

93 Charles Dickens – gościu od świąt

95 Opowieść wigilijna

Aleksander Fredro, Zemsta

111 Aleksander Fredro – gość od morałów, który umiał rozbawić całą Polskę

113 Zemsta

Aleksander Kamiński, Kamienie na szaniec

125 Aleksander Kamiński – gość od bohaterstwa

127 Kamienie na szaniec

Adam Mickiewicz, Dziady, Reduta Ordona, Świtezianka, Pan Tadeusz

145 Adam Mickiewicz – wieszcz, wcale nie leszcz

149 Dziady, część II

161 Reduta Ordona

167 Świtezianka

173 Pan Tadeusz (księgi I, II, IV, X, XI, XII)

Juliusz Słowacki, Balladyna

195 Juliusz Słowacki – wieczny numer 2

197 Balladyna

Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę

215 Antoine de Saint-Exupéry – „odlotowy” pisarz

217 Mały Książę

Jan Kochanowski, Wybór fraszek, Serce roście patrząc na te czasy!, wybrane treny

233 Jan Kochanowski – gościu, który języka polskiego się nie wstydził

235 Wybór fraszek

243 Serce roście patrząc na te czasy! – pieśń II z Ksiąg pierwszych

245 Wybrane treny

Sławomir Mrożek, Artysta

253 Sławomir Mrożek – gość od absurdów

257 Artysta

Henryk Sienkiewicz, Latarnik, Quo vadis

265 Henryk Sienkiewicz – ten od Nagrody Nobla

267 Latarnik

273 Quo vadis (fragmenty)

Stefan Żeromski, Syzyfowe prace

287 Stefan Żeromski – król emocjonalnego rollercoastera

291 Syzyfowe prace

W razie kontaktu z lekturą zbij szybkę!

W razie kontaktu z lekturą zbij szybkę!

The End

Wyobraź sobie, że wchodzisz na lekcję polskiego, a nauczyciel rzuca straszakiem: „Proszę państwa, dzisiaj Zemsta Aleksandra Fredry”. I nagle w twojej głowie pojawia się myśl: „O nie, tylko nie to!”. Bo lektury szkolne mają jakąś dziwną moc – niby nie są takie złe, ale jak przychodzi do ich czytania, to człowiek się zastanawia, czy nie musi właśnie posprzątać pokoju, zrobić prania albo policzyć kafelków w łazience.

No właśnie. Dlatego powstała Zemsta na lekturach! Nie chodzi o to, żeby rozprawić się z nimi mieczem czy miotaczem ognia (choć brzmi kusząco), tylko żeby opowiedzieć o nich bez napinki i pokazać, że wcale nie są takie bardzo poważne. Serio, da się je ogarnąć na luzie, ze śmiechem i tak, żeby zrozumieć, co autor miał na myśli i co w nich jest najważniejsze, a potem żeby ze spokojem wejść na egzamin ósmoklasisty z myślą:

W tej książce znajdziesz proste streszczenia , które są trochę jak gadka kumpla przy pizzy o tym, co mu się przydarzyło w weekend. Będą też luźne opisy boha-

„OKEJ, LEKTURY TO MAM OGARNIĘTE”.

terów, które pomogą ci zrozumieć, dlaczego Balladyna to bardziej zawistna drama queen niż romantyczna księżniczka, czemu Cześnik i Rejent przypominają bohaterów współczesnego sitcomu, a Scrooge z Opowieści wigilijnej to taki dziewiętnastowieczny pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy i pogromca uśmiechów dzieci. Do tego garść ciekawostek o autorach, bo ich życiorysy czasami bawią bardziej niż same lektury.

Chyba już widzisz, że ta książka to nie kolejny podręcznik pełen zakurzonych dat i nudnych analiz. Oddaję w twoje ręce raczej praktyczny przewodnik, z dużą ilością memicznego humoru (nie ma tu więc miejsca na nudę), dzięki któremu będziesz mieć ochotę czytać lektury (serio!). A ja pomogę ci robić to z sensem i zrozumieniem.

W razie kontaktu z lekturą zbij szybkę!

Rozsiądź się wygodnie, przygotuj zakreślacze albo chrupki (obie opcje są dobre) i szykuj się na podróż przez klasyki, na które nigdy już nie spojrzysz jak na nudne cegły. Czas na Zemstę na lekturach!

The End

Jan Brzechwa Akademia pana Kleksa

Adam Mickiewicz Dziady

Reduta Ordona Świtezianka

Pan Tadeusz (księgi: I, II, IV, X, XI, XII)

I’m the LEGEND

Adam Mickiewicz –wieszcz, wcale nie leszcz

Teraz człowiek, którego imię i nazwisko zna każdy uczeń w Polsce (i nie, nie jest to twój ulubiony tiktoker) – chodzi oczywiście o  Adama Mickiewicza. Człowiek orkiestra: poeta, patriota, wieszcz narodowy, czyli taki influencer

XIX wieku. Za jego poważną miną kryje się życie pełne wzlotów, upadków, złamanych serc i przymusowych wycieczek w stylu „z biletem w jedną stronę na koniec Imperium Rosyjskiego”.

Zaosia już niedaleko.

24. 12. 1798

No i wtedy, ja mu mówię; Adam, ty n zostaw i zajmij się poezją.

A Ty za co siedzisz?

Urodził się 24 grudnia 1798 roku, czyli w Wigilię, co już samo w sobie brzmi jak pretekst do bycia wyjątkowym. Mały Adaś najpierw ganiał po litewskich łąkach (wiesz, że trochę wcześniej, bo jeszcze do 1795 roku, Polska i Litwa stanowiły Rzeczpospolitą Obojga Narodów?), potem wkręcił się w książki i wiersze, aż wreszcie na studiach założył z kumplami tajne Towarzystwo Filomatów – takie literacko-patriotyczne kółko zainteresowań. Brzmiało niewinnie, ale Rosji się to nie spodobało. Co w związku z tym? Więzienie i wygnanie. Nie do akademika, tylko od razu do Rosji.

Do Zaosia już niedaleko.

Za poezję.

24. 12. 1798

Mickiewicz się jednak nie załamał. Podczas zesłania do Rosji pisał poezję. To właśnie wtedy, w trakcie „delegacji”, na którą absolutnie nie miał ochoty jechać, ale musiał, powstały słynne Sonety krymskie – czyli coś w rodzaju poetyckiego vloga z pobytu w Odessie i na Krymie . Potem, gdy w końcu dostał pozwolenie na wyjazd z Rosji, zaczął już podróżować na własną rękę.

No i wtedy, ja mu mówię; Adam, ty n zostaw i zajmij się poezją.

Wtedy odwiedził Francję, Niemcy, Włochy i Szwajcarię , jak prawdziwy turysta z listą must see. Gdyby żył dzisiaj, pewnie zbierałby stemple w paszporcie i magnesy na lodówkę, a jego instastories z podróży biłyby rekordy oglądalności.

A Ty za co siedzisz?

Za poezję.

NoPlace Like Home

A gdzież tam! Ja z opieki społecznej.

Matka Boska!

A co z życiem miłosnym Mickiewicza? Totalna telenowela. Największy dramat to nieszczęśliwa miłość do Maryli Wereszczakówny – była zaręczona z bogatym typem, więc Adam został z raną w sercu i toną inspiracji (tak, gościu zrobił z tego potem wątek w Dziadach). Dziś wrzucałby posty w stylu: „Zraniłaś mnie, ale dzięki temu stałem się silniejszy”.

Później ożenił się z Celiną Szymanowską, ale ich wspólne życie to raczej burzliwy odcinek Trudnych spraw. Kłopoty finansowe, problemy psychiczne,

kłótnie o wszystko. Poeta pisał o niej „mebel”, a ona o nim „lokaj”. Romans dekady to nie był…

Pod koniec życia Mickiewicz rzucił się w wir polityki – chciał pomóc Polsce odzyskać niepodległość, niestety podczas swoich starań zachorował na cholerę i zmarł w 1855 roku w Konstantynopolu (czyli dzisiejszym Stambule). Wielka szkoda, bo pewnie powstałoby jeszcze kilka mocnych tekstów.

Ciekawostki

Jak widzisz, Mickiewicz to nie tylko autor słynnego Pana Tadeusza , to gość z krwi i kości – z pasją, z dramatami, z poczuciem misji i niepodrabialnym talentem, który do dziś robi wrażenie.

FUN FACTS

A ja, nie lubię pozeji!

→ Podobno panicznie bał się pająków (widzisz, nawet wieszcz może mieć swoje lęki).

Let’s PARTY

A ja, nie lubię pozeji!

A ja, nie lubię pozeji!

→ Był bardzo towarzyski i uwielbiał opowiadać anegdoty przy stole.

Let’s PARTY

Let’s PARTY

→ Kochał podróże, ale nigdy nie odwiedził Tatr – a to tam toczy się akcja wielu jego dzieł. To dopiero talent – pisać o miejscu, w którym się nigdy nie było, i robić to dobrze.

Po co tam jechać? Tłoki i komercja.

Ale buciki to już ze skóry się nosi...

Po co tam jechać? Tłoki i komercja.

Po co tam jechać? Tłoki i komercja.

Ale buciki to już ze skóry się nosi...

Ale buciki to już ze skóry się nosi...

Dziady, część II

O co chodzi z tymi dziadami?

Wyobraź sobie świat bez TikToka, Netflixa i gier na konsoli. Nuda, prawda?

A teraz dodaj do tego mroczną noc, pełnię księżyca i opowieści o duchach. Nie, nie, nie! Nie zamierzam cię straszyć! Właśnie w takich warunkach ludzie w dawnych

czasach organizowali dziady – magiczny

obrzęd, który można opisać jako połączenie Halloween z terapią grupową dla duchów. Ludzie spotykali się w opuszczonych

miejscach (najczęściej na cmentarzach), żeby przywoływać zmarłych, rozmawiać z nimi, radzić się ich i – co najważniejsze –

Dziady

Dramat romantyczny pisany wierszem bez podziału na akty i sceny.

▶ symbolika i tajemniczość: kaplica + noc + duchy = idealny teatr grozy;

▶ elementy tradycji ludowej: duchy przychodzące podczas obrzędu dziadów;

▶ brak klasycznej akcji, bo liczą się nastrój i przekaz.

pomagać im w ich pośmiertnych problemach. Bo czemu nie?! Mieli w tym też swój interes – dusza zadowolona i spokojna po śmierci dawała żywym spokój.

To nie była jednak impreza w stylu „każdy robi, co chce, i gada, z kim zechce”. Całą ceremonię prowadził guślarz – rodzaj life coacha, ale w wersji mrocznej.

GATUNEK

Taki lokalny mag, szaman i terapeuta w jednym, co zamiast dyplomu z psychologii miał zestaw zaklęć i kilka świec. Potrafił rozmawiać z duchami, no i rzucał mądrościami jak z rękawa. Zresztą, jeśli ktoś grał w  Wiedźmina , to na bank spotkał postać guślarza. Jego praca polegała na tym, żeby każdy duch dostał to, czego potrzebuje – czy to radę, czy ostrzeżenie, czy jasny komunikat: „Sorry, stary, sam jesteś sobie winien, więc spadaj i nie zawracaj więcej głowy”.

DZIADY, CZĘŚĆ II

Od czego by tu zacząć? Noc jak każda inna, wiatr wieje, a w kaplicy na cmentarzu zbiera się grupa wieśniaków. Dlaczego? Bo Guślarz powiedział, że będzie wywoływał duchy, a na wsi nie było lepszej rozrywki. (Dziady odbywały się zazwyczaj w okolicach listopada, nie oszukujmy się, chłopi w tym okresie nie mają za dużo do roboty w polu…) Dlaczego na cmentarzu? Bo to takie idealne miejsce na spotkania żywych z umarłymi. Guślarz wchodzi na scenę z miną faceta, który widział już wszystkie możliwe dramaty ludzkie i duchowe. Przynosi swoje świeczki (będą służyć za światełka w mroku), zioła, kociołek i zaczyna mruczeć zaklęcia, czekając, aż coś się wydarzy.

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, / Co to będzie, co to będzie?

Wieśniacy siedzą i patrzą, jak Guślarz odprawia rytuał. W sumie nie wiadomo, czy są bardziej podekscytowani, czy przerażeni, ale ja na ich miejscu narobiłabym w gacie. Guślarz recytuje swój pierwszy wierszyk i… zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki! W kaplicy pojawiają się duchy – to jakby oglądać filmiki z trudnymi życiowymi historiami uczestników Mam talent przed ich występami.

Duchy dzieci – Józio i Rózia

Guślarz rzuca pierwsze zaklęcie, a w powietrzu unosi się napięcie. I nagle – puf! –pojawiają się Józio i  Rózia, dwa dziecięce duchy. Urocze małe aniołki, które

wyglądają, jakby właśnie wyskoczyły z reklamy słodyczy – ale ich narzekanie szybko psuje atmosferę.

„Guślarzu, mamy problem!” – mówią. „Tutaj na ziemi wszystko było super. Byliśmy tak szczęśliwi, że aż nudziliśmy się tą szczęśliwością.

Ogólnie zero stresu i bólu – tylko marzyć o takim życiu. Teraz jesteśmy w zaświatach i… no cóż, nikt nas nie wpuszcza do nieba.

Niby wszystko cacy, ale jesteśmy jak VIP-y, które nie mają zaproszenia na imprezę”.

Guślarz przewraca oczami i pyta, czego chcą. Józio i Rózia twierdzą, że do szczęścia wystarczą im dwa ziarnka gorczycy, bo w końcu są gorzkie, więc raczej nie będą się cieszyć po zjedzeniu czegoś takiego.

Wiesz, ich życie było za lekkie i za słodkie – zero bólu, zero doświadczeń. A dusza, która nie przeszła

STYL

Styl: uroczysty (patetyczny –takie słówko z wyższego poziomu), nastrojowy, tajemniczy.

▶ Podniosły ton – Guślarz mówi tak, że aż chce się stanąć na baczność.

▶ Pełno symboli i znaczeń, ale zapamiętaj przynajmniej te:

• świeca – symbol światła, życia, duchowej obecności;

• cmentarz – miejsce graniczne między światem żywych i zmarłych;

• pokarm ofiarowany duchom – symbol miłosierdzia, przebaczenia i troski o dusze zmarłych;

• mrok i magia – idealne tło dla rozważań moralnych i gróźb z zaświatów.

przez trud ani nie cierpiała, nie może się dostać do nieba. Dlatego dzieciaki muszą liznąć choć odrobinę goryczy, żeby w końcu zasłużyć na prawdziwe szczęście. Z jednej strony spoko, ale… tylko tyle?! Serio? Gdybym mogła o cokolwiek poprosić Guślarza, to na pewno nie o gorczycę. No dobra, ja ich nie rozumiem, ale obrzęd dziadów trwa dalej i na horyzoncie już pokazuje się kolejny duch.

Nie chcę owsianki!

Widmo Złego Pana

Dobierz ytki wariacie!

Guślarz rzuca kolejne zaklęcie, napięcie rośnie i nagle – bu m! – pojawia się Widmo Złego Pana. Gość wygląda jak wyjęty z horroru klasy B: blady, wycieńczony, z pustym żołądkiem i wiecznym pragnieniem. W sumie trochę jak nastolatek po całej nocy grania w LoLa i streamowania na Twitchu. Ale najlepsze jest to, że ten typ za życia był lokalnym wrednym bogaczem, który gnębił biednych ludzi.

„Guślarzu, pomóż!” – zaczyna błagać Zły Pan. „Za życia robiłem głupoty. Nie pomagałem nikomu, byłem skąpy i egoistyczny. A teraz za karę umieram z głodu i tak strasznie chce mi się pić, bo wszystko wyrywają mi z rąk te cholerne ptaki!”

Swoją drogą, te ptaki to wieśniacy, którym nie to, że nie pomógł, tylko których w zasadzie skazał

Poproszę powiększonego na grubym... Lajkujcie mi sel ka!

Bo kto nie był ni razu człowiekiem, / Temu człowiek nic nie pomoże. Daj gorczycy!

Poproszę

Dobierz ytki wariacie!

na śmierć. Kruka (czyli mężczyznę z jego wsi) z rozkazu Złego Pana zabito za zerwanie jabłek, a Sowie – kobiecie z niemowlęciem – nie dał ani grosza, ani dachu nad głową, więc zamarzła z dzieckiem na drodze. Nieciekawie to brzmi, prawda? I już nasuwa się myśl, że gościu na tę karę sobie zasłużył i można by mu jeszcze dołożyć… Ale co na to Guślarz? Patrzy na niego jak na ucznia, który cały rok olewał lekcje i ani razu nie przysiadł do nauki, a teraz się dziwi, że nie zdał matury. „ No sorry, kolego. Karma wraca. Jak byłeś złym człowiekiem, to teraz masz za swoje. Musisz pocierpieć, inaczej się nie nauczysz. Żadne jedzenie ci nie pomoże ani nie ulży”.

Lajkujcie mi sel ka!

Widmo odlatuje, jęcząc i zawodząc, a wieśniacy w kaplicy zaczynają cicho robić rachunek sumienia. Jaki z tego płynie morał? Moim zdaniem dość oczywisty: nigdy nie bądź złolem, bo za to czeka cię gastro w zaświatach .

Zosia – piękna, ale pusta

Noc jeszcze młoda, Guślarz znów rzuca swoim tekstem i na scenę wjeżdża Zosia , która wygląda jak finalistka konkursu Miss Polski. Problem w tym, że dziewczyna była za życia trochę „płytka” (kałuża miałaby więcej do zaoferowania). Uwielbiała flirtować i kokietować, ale nigdy nie brała niczego na serio. Zosia narzeka w stylu: „Och, Guślarzu, za życia wszystko było piękne i miłe, ale teraz latam między ziemią a niebem jak balonik z helem, bo nigdy nikogo naprawdę nie pokochałam”.

Lajkujcie mi sel ka! Hej Bejbe!

Guślarz posyła jej spojrzenie typu „chyba sobie żartujesz” i mówi: „Dziewczyno, trzeba było traktować ludzi poważnie. Pobujasz się tak jeszcze dwa lata i czegoś się w tym czasie nauczysz (a przynajmniej mam taką nadzieję)”.

Zosia odlatuje, a publika w kaplicy upewnia się, że karma faktycznie działa. Czego możesz się nauczyć od Zosi? Chociażby tego, że miłość to nie zabawka .

Bo słuchajcie i zważcie u siebie, / Że według

bożego rozkazu: / Kto nie dotknął ziemi ni razu, / Ten nigdy nie może być w niebie.

A Bóg wie, kto to jest! Czyli Milczące Widmo Na koniec, nie wiadomo jak ani po co, pojawia się tajemnicze Milczące Widmo. Duch patrzy na jedną z kobiet w kaplicy takim wzrokiem, że reszta zaczyna

JĘZYK

▶ liryczny, pełen archaizmów (czyli dawnych, starych słówek) i rytualnych zwrotów;

▶ zwroty rytualne i zaklęcia, które brzmią jak questy z RPG;

▶ poetycki język postaci duchowych – każdy duch ma własny wierszyk;

▶ chór i dialogi jak z liturgii: trochę jak śpiewy, trochę jak teatr, a trochę jak msza w kościele.

Dobierz ytki wariacie!

czuć ciarki na plecach. Scena jak z horroru! Facet nic nie mówi, tylko gapi się dalej, jakby laska co najmniej go okradła. Kobieta jest przerażona, ale widać, że zna gościa albo przynajmniej znała za życia. W sumie to nawet się do niego uśmiecha.

Poproszę powiększonego na grubym... Lajkujcie mi sel ka!

Trochę dziwna sytuacja, co?

Wszyscy inni milkną; Guślarz też nie wie, o co chodzi, ale próbuje się pozbyć Widma. Nic z tego, nie da się! Guślarz w szoku, wieśniacy również, a laska dalej stoi i się uśmiecha. No porąbana sytuacja! Więc

jedyne, co zostaje Guślarzowi, to wyprowadzić dziewczynę na zewnątrz. Widmo wychodzi za nią. W takiej gęstej atmosferze Mickiewicz kończy obrzęd dziadów.

A ty, człowieku, siedź i się zastanawiaj: Kto to był? Co to za dziewczyna? Co się między nimi wydarzyło? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi! Ja, gdy czytam końcówkę, to normalnie się wkurzam na Mickiewicza za te niedopowiedzenia!

Ale powiem ci w sekrecie, że dostaniesz odpowiedzi po przeczytaniu czwartej części Dziadów. Tak, dobrze widzisz, z drugiej części przeskoczymy do czwartej.

Adaś lubi zaskakiwać.

Hej Bejbe!

Adam Mickiewicz

BOHATEROWIE

@guslarz_official @duszek_jozio_i_rozia @zly_pan_real

���� Prowadzę dziady

���� Łączę świat żywych i umarłych

❓Nie zadawaj pytań, jeśli boisz się odpowiedzi

PROWADZI LIVE:

Dziady w Twojej wsi? Zobacz, co mówią zmarli! Medium w okolicy.

✝️ Umarliśmy młodo

�������� Niby w niebie, ale… czegoś brakuje

���� Józio i Rózia na ziemi –wersja demo

Co można zrobić z dwoma ziarnkami gorczycy? To cię zaskoczy.

���� Wiecznie głodny Pan z wielkiego dworu

���� Nienawidzę sów i kruków

� Nwm, czym jest empatia

Szok!

To się dzieje, gdy traktujesz ludzi jak rzeczy.

Duch ciężki vs duch lekki.

Szybki tutorial, jak je odróżnić!

POV: Jesteś dzieckiem w niebie, ale nawet anioły cię nudzą.

Prank:

Jedzenie i dach nad głową dla biedoty. Nabrali się!

TOP 3

błędy ludzi, które sporo kosztują ich dusze po śmierci.

ASMR: Zbieramy kwiatki w polu i stroimy lalki.

Błąkam się po ziemi –vlog z zaświatów (trigger warning: karma!).

���� Nie umiem kochać

���� Flirtuję dla zabawy

���� Brak uczuć = brak cierpienia

Poradnik, jak mieć dużo adoratorów. Miłość jest przereklamowana.

▶ 710K

Storytime: „Dlaczego NIE warto być zimną Zośką?”.

���� Złamany przez uczucia

������ Z raną w sercu

���� Tajemniczy zakochany

Estetyczne wideo: cień młodzieńca patrzącego w mrok i tytuł: „Znowu wracam do ciebie, kochana”.

▶ 410K

POV:

Kiedy widzisz swoją dawną ukochaną, ale jesteś… duchem. ����

Hej Bejbe!

������ Współczujemy

������ Komentujemy

�������� Jesteśmy głosem sumienia i tradycji

Vlog z kaplicy!

Tegoroczny obrzęd dziadów! ����

▶ 540K

POV:

Stoisz w kaplicy i nagle Guślarz mówi: „Widmo!”.

▶ 280K ▶ 440K

Latam po świecie, bo nie mogę iść do nieba.

LOL

▶ 990K

Jak nie odezwać się ani słowem, a powiedzieć wszystko. Tutorial aktorski.

Nasza reakcja na każdą kolejną zjawę – chór edition.

▶ 520K ▶ 860K

▶ 360K

CO AUTOR MIAŁ NA MYŚLI?

Druga część Dziadów to jedna wielka lekcja o kar

mie. Mickiewicz mówi: „Co zrobiłeś na ziemi za życia, to do ciebie wróci, bo nie ma winy bez kary”. Żeby się ogarnąć i zasłużyć na zbawienie, trzeba poczuć i radość, i ból, bo samo happy life nie wystarczy. Ważne jest też, żeby być dobrym dla ludzi, okazy wać współczucie i nie żyć jak egoista. Po śmierci już nic nie poprawisz, więc staraj się za życia.

CO W LEKTURZE PISZCZY?

Motyw Przykład Wniosek

Wina i kara

Śmierć

Tradycja

Duchy muszą odpokutować za swoje winy.

Dusze przechodzą na kolejny poziom istnienia z bagażem doświadczeń.

Obrzęd dziadów zapewnia możliwość nawiązania kontaktu ze zmarłymi.

Każdy czyn ma swoje konsekwencje, nawet po śmierci.

Życie i śmierć są etapami, a czyny zostawiają ślad.

Szacunek dla przodków i kultury jest wartością samą w sobie.

O co biega w Panu Tadeuszu ? Jak zrozumieć Świteziankę ?

Czy Dziady naprawdę są dziaderskie?

Zanim wyrwiesz z głowy wszystkie włosy, naostrzysz noże i topory, zmieciesz z powierzchni ziemi listę lektur obowiązkowych (tfu!) wraz z całym zastępem wieszczy, usiądź wygodnie, wyciągnij popcorn i podejdź do tego na chillu.

Przeczytasz tu o wszystkich książkach, które musisz poznać przed egzaminem ósmoklasisty, i przekonasz się, że o lekturach można mówić prosto i po ludzku.

Sprawdzisz, czy Balladyna to zawistna drama queen, czy może bardziej morderczy Kopciuszek.

Zrozumiesz, że spór o zamek w Soplicowie jest jak wiejska Gra o tron , w której biegają niedźwiedzie, a nie smoki.

Spojrzysz na Scrooge’a z Opowieści wigilijnej jak na pana marudę, niszczyciela dobrej zabawy i pogromcę uśmiechów dzieci.

Przekonasz się, że Guślarz z Dziadów to rodzaj mrocznego life coacha, co zamiast dyplomu z psychologii ma zestaw zaklęć i świeczkę.

Odkryjesz, dlaczego w Zemście Klara ciągle trolluje Papkina.

Zrób sobie najbardziej wciągającą i zabawną powtórkę ever!

Przekonaj się, że i ty umiesz w lektury.

Cena 49,99 zł

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.
Zemsta na lekturach. Megapowtórka przed egzaminem ósmoklasisty by SIW Znak - Issuu