Polish - Testament of Joseph

Page 1

ROZDZIA艁 1

J贸zef, jedenasty syn Jakuba i Racheli, pi臋kny i ukochany.Jegowalkazegipsk膮kusicielk膮.

1 Kopia Testamentu J贸zefa.

2 A gdy ju偶 mia艂 umrze膰, zwo艂a艂 swoich syn贸w i braci i rzek艂 do nich:

3 Bracia moi i dzieci moje, s艂uchajcie J贸zefa, umi艂owanego Izraela; nadstawcie ucho, moi synowie, na waszego ojca.

4 Widzia艂em w swoim 偶yciu zazdro艣膰 i 艣mier膰, a jednak nie zb艂膮dzi艂em, ale wytrwa艂em w prawdzie Pa艅skiej.

5 Ci moi bracia mnie nienawidzili, ale Pan mnie umi艂owa艂:

6 Chcieli mnie zabi膰, ale B贸g moich ojc贸w mnie strzeg艂:

7 Spu艣cili mnie do do艂u i Najwy偶szy mnie wyprowadzi艂.

8 Zosta艂em sprzedany w niewol臋 i Pan wszystkich mnie wyswobodzi艂:

9 Zosta艂em wzi臋ty do niewoli, a Jego mocna r臋ka mi pomog艂a

10 Dokucza艂 mi g艂贸d, a sam Pan mnie nakarmi艂.

11By艂em sam, a B贸g mnie pocieszy艂:

12 By艂em chory, a Pan mnie odwiedzi艂.

13 By艂em w wi臋zieniu, a m贸j B贸g okaza艂 mi 艂ask臋;

14 W wi臋zach i mnie wypu艣ci艂;

15 Oczerniano, a on broni艂 mojej sprawy;

16 Egipcjanie zawzi臋cie sprzeciwiali si臋 temu, a On mnie wybawi艂;

17 Zazdro艣cili mi wsp贸艂niewolnicy, a On mnie wywy偶szy艂.

18 I ten naczelnik faraona powierzy艂 mi sw贸j dom.

19 I walczy艂em z bezwstydn膮 kobiet膮, namawiaj膮c mnie do wyst臋pku razem z ni膮; lecz B贸g Izraela, m贸j ojciec, wybawi艂 mnie od p艂omienia pal膮cego.

20 Wtr膮cono mnie do wi臋zienia, bito mnie, wy艣miewano mnie; ale Pan pozwoli艂 mi znale藕膰 mi艂osierdzie w oczach stra偶nika wi臋zienia.

21 Bo Pan nie opuszcza tych, kt贸rzy si臋 Go boj膮, ani w ciemno艣ci, ani w wi臋zach, ani w uciskach, ani w potrzebach.

22 Albowiem B贸g nie jest zawstydzony jako cz艂owiek ani jako syn cz艂owieczy si臋 nie boi, ani jako ziemski urodzony nie jest s艂aby ani przestraszony.

23 Ale we wszystkim tym zapewnia ochron臋 i na r贸偶ne sposobypociesza,chocia偶nama艂膮przestrze艅odchodzi, aby wypr贸bowa膰 sk艂onno艣ci duszy.

24 W dziesi臋ciu pokusach okaza艂 mi uznanie i wszystkie przetrwa艂em; bo wytrwa艂o艣膰 jest czarem pot臋偶nym, a cierpliwo艣膰 rodzi wiele dobrych rzeczy.

25 Ile偶 razy Egipcjanka grozi艂a mi 艣mierci膮!

26 Ile偶 razy wykazywa艂a mnie na kar臋, a potem wzywa艂a i grozi艂a mi, a gdy nie chcia艂em z ni膮 przebywa膰, m贸wi艂a do mnie:

27 B臋dziesz panem moim i wszystkiego, co jest w moim domu, je艣li mi si臋 oddasz i b臋dziesz naszym panem.

28 Ale przypomnia艂em sobie s艂owa mojego ojca i wszed艂em do mojej komnaty, p艂aka艂em i modli艂em si臋 do Pana.

29 I po艣ci艂em przez te siedem lat i ukaza艂em si臋 Egipcjanom jako kto艣 偶yj膮cy delikatnie, bo ci, kt贸rzy poszcz膮 ze wzgl臋du na Boga, zyskuj膮 pi臋kno twarzy.

30 A je艣li m贸j pan by艂 poza domem, nie pi艂em wina; ani przez trzy dni nie przyjmowa艂em jedzenia, ale rozdawa艂em je ubogim i chorym.

31 I wcze艣nie szuka艂em Pana, i p艂aka艂em nad Egipcjank膮 z Memfis, gdy偶 nieustannie mnie niepokoi艂a, bo tak偶e w nocy przychodzi艂a do mnie pod pozorem, 偶e mnie odwiedza.

32 A poniewa偶 nie mia艂a p艂ci m臋skiej, udawa艂a, 偶e uwa偶a mnie za syna.

33 I przez pewien czas obejmowa艂a mnie jak syna, a ja o tym nie wiedzia艂em; ale p贸藕niej pr贸bowa艂a wci膮gn膮膰 mnie w rozpust臋.

34Agdytozobaczy艂em,zasmuci艂emsi臋 a偶 do艣mierci; a gdy odesz艂a, przyszed艂em do siebie i op艂akiwa艂em j膮 przez wiele dni, bo pozna艂em jej podst臋p i oszustwo. 35 I oznajmi艂em jej s艂owa Najwy偶szego, czy przypadkiem nie odwr贸ci si臋 od swojej z艂ej po偶膮dliwo艣ci.

36 Dlatego cz臋sto pochlebia艂a mi s艂owami jako 艣wi臋temu cz艂owiekowi i z艂o艣liwie w swojej rozmowie wychwala艂a moj膮 czysto艣膰 przed m臋偶em, chc膮c mnie usidli膰, gdy byli艣my sami.

37 Otwarcie bowiem wychwala艂a mnie jako cnotliw膮 i w tajemnicy m贸wi艂a do mnie: Nie b贸j si臋 mojego m臋偶a; bo jest przekonany co do twojej czysto艣ci; bo nawet gdyby mu kto艣 o nas powiedzia艂, nie uwierzy艂by.

38 Z powodu tego wszystkiego le偶a艂em na ziemi i b艂aga艂em Boga, aby Pan mnie wybawi艂 z jej oszustwa.

39 A kiedy w ten spos贸b nic nie zwyci臋偶y艂a, przysz艂a ponownie do mnie z pro艣b膮 o pouczenie, aby mog艂a nauczy膰 si臋 s艂owa Bo偶ego.

40 I rzek艂a do mnie: Je艣li chcesz, abym porzuci艂a moje bo偶ki, po艂贸偶 si臋 ze mn膮, a nam贸wi臋 mojego m臋偶a, aby odszed艂 od swoich bo偶k贸w i b臋dziemy post臋powa膰 zgodnie z prawem twojego Pana.

41 I rzek艂em do niej: Pan nie chce. aby ci, kt贸rzy Go czcz膮, byli w nieczysto艣ci, i aby On nie mia艂 upodobania w cudzo艂o偶nikach, lecz w tych, kt贸rzy przyst臋puj膮doNiegozczystymserceminieska偶onymi wargami.

42 Ona jednak dba艂a o sw贸j pok贸j i pragn臋艂a spe艂ni膰 swoje z艂e pragnienia.

43 I jeszcze bardziej odda艂em si臋 postowi i modlitwie, aby Pan mnie od niej wybawi艂.

44 I innym razem powiedzia艂a do mnie: Je艣li nie dopu艣cisz si臋 cudzo艂贸stwa, zabij臋 mojego m臋偶a trucizn膮; i bior臋 ci臋 za m臋偶a.

45 Ja tedy, gdy to us艂ysza艂em, rozdar艂em swoje szaty i powiedzia艂em do niej:

46 Niewiasto, czcij Boga i nie czy艅 tego z艂ego czynu, aby艣 nie zosta艂a zniszczona; Wiedz bowiem, 偶e oznajmi臋 to twoje postanowienie wszystkim ludziom.

47 Dlatego ona, przestraszona, b艂aga艂a, abym nie og艂asza艂 tego urz膮dzenia.

48 I odesz艂a, uspokajaj膮c mnie darami i zsy艂aj膮c mi wszelk膮 rozkosz syn贸w ludzkich.

49 A potem przys艂a艂a mi jedzenie zmieszane z zakl臋ciami.

50 A kiedy przyszed艂 eunuch, kt贸ry to przyni贸s艂, podnios艂em wzrok i ujrza艂em strasznego m臋偶czyzn臋, kt贸ry poda艂 mi miecz z naczyniem, i zrozumia艂em, 偶e jej plan polega艂 na tym, aby mnie zwie艣膰.

51 A kiedy wyszed艂, p艂aka艂em, ani nie skosztowa艂em tego ani 偶adnego innego jej po偶ywienia.

52 Zatem pewnego dnia przysz艂a do mnie, przyjrza艂a si臋 jedzeniui powiedzia艂adomnie: Dlaczegonie jad艂e艣 z tego pokarmu?

53 I rzek艂em do niej: To dlatego, 偶e nape艂ni艂e艣 j膮 zab贸jczymi czarami; i jak m贸wi艂e艣: Nie zbli偶am si臋 do bo偶k贸w, ale do samego Pana.

54 Wiedzcie zatem teraz, 偶e B贸g mojego ojca objawi艂 mi przez swego anio艂a wasz膮 niegodziwo艣膰, a ja zachowa艂em j膮, aby was przekona膰, je艣li mo偶e przejrzycie i pokutujecie.

55 Ale 偶eby艣 si臋 dowiedzia艂, 偶e niegodziwo艣膰 bezbo偶nych nie ma w艂adzy nad tymi, kt贸rzy w czysto艣ci czcz膮 Boga, oto wezm臋 to i b臋d臋 jad艂 przed tob膮.

56 A to powiedziawszy, modli艂em si臋 w ten spos贸b: B贸g moich ojc贸w i anio艂 Abrahama, b膮d藕cie ze mn膮; i zjad艂.

57 A gdy to zobaczy艂a, upad艂a na twarz u moich st贸p i p艂acz膮c; i podnios艂em j膮, i upomnia艂em j膮.

58 I obieca艂a, 偶e nie b臋dzie ju偶 wi臋cej czyni膰 tej niegodziwo艣ci.

59 Ale jej serce wci膮偶 by艂o nastawione na z艂o i rozgl膮da艂a si臋, jak mnie usidli膰, i wzdychaj膮c g艂臋boko, popad艂a w przygn臋bienie, chocia偶 nie by艂a chora.

60 A gdy j膮 ujrza艂 jej m膮偶, rzek艂 do niej: Dlaczego twoje oblicze jest pochmurne?

61 I rzek艂a do niego: Boli mnie serce moje i wzdychania ducha mego uciskaj膮 mnie; i tak pociesza艂 t臋, kt贸ra nie by艂a chora.

62 Wtedy, korzystaj膮c z okazji, rzuci艂a si臋 do mnie, gdy jej m臋偶a jeszcze nie by艂o, i powiedzia艂a do mnie: Powiesz臋 si臋 lub rzuc臋 si臋 z urwiska, je艣li nie chcesz si臋 ze mn膮 po艂o偶y膰.

63 A gdy zobaczy艂em, 偶e duch Beliara j膮 niepokoi, modli艂em si臋 do Pana i m贸wi艂em do niej:

64 Dlaczego, nieszcz臋sna kobieto, jeste艣 zmartwiona i zaniepokojona, za艣lepiona grzechami?

65 Pami臋taj, 偶e je艣li si臋 zabijesz, Asteho, na艂o偶nica twojego m臋偶a, twojego rywala, pobije twoje dzieci i zniszczysz twoj膮 pami膮tk臋 z ziemi.

66 I rzek艂a do mnie: Oto mnie kochasz; niech mi to wystarczy: starajcie si臋 tylko o 偶ycie moje i moich

dzieci, a spodziewam si臋, 偶e i mnie b臋dzie dane moje pragnienie.

67 Ale ona nie wiedzia艂a, 偶e ze wzgl臋du na mojego pana tak m贸wi艂em, a nie z jej powodu.

68 Bo je艣li cz艂owiek upad艂 przed nami臋tno艣ci膮 niegodziwego pragnienia i zosta艂 przez ni膮 zniewolony, podobnie jak ona, jak膮kolwiek dobr膮 rzecz us艂ysza艂 na temat tej nami臋tno艣ci, przyjmuje j膮 ze wzgl臋du na swoje niegodziwe po偶膮danie.

69 Dlatego o艣wiadczam wam, moje dzieci, 偶e by艂o oko艂o sz贸stej godziny, kiedy odesz艂a ode mnie; i kl臋ka艂em przed Panem ca艂y dzie艅 i ca艂膮 noc; a o 艣wicie wsta艂em, p艂acz膮c i modl膮c si臋 o uwolnienie od niej.

70 Zatem w ko艅cu chwyci艂a mnie za szaty i si艂膮 poci膮gn臋艂a mnie, abym m贸g艂 si臋 z ni膮 po艂膮czy膰.

71 Kiedy wi臋c zobaczy艂em, 偶e w swoim szale艅stwie trzyma艂a si臋 mojej szaty, zostawi艂em j膮 i nago uciek艂em.

72 I trzymaj膮c si臋 mocno szaty, fa艂szywie mnie oskar偶y艂a, a gdy przyszed艂 jej m膮偶, wtr膮ci艂 mnie do wi臋zienia w swoim domu; a nazajutrz mnie ubiczowa艂 i wys艂a艂 do wi臋zienia faraona.

73 A kiedy by艂em w wi臋zach, Egipcjanka pogr膮偶ona by艂a w smutku, przysz艂a i us艂ysza艂a, jak dzi臋kowa艂am Panu i 艣piewa艂am pie艣ni pochwalne w siedzibie ciemno艣ci, i radosnym g艂osem radowa艂a si臋, wychwalaj膮c mojego Boga, 偶e zosta艂em wybawiony z po偶膮dliwego pragnienia Egipcjanki.

74 I cz臋sto wysy艂a艂a do mnie, m贸wi膮c: Zg贸d藕 si臋 spe艂ni膰 moje pragnienie, a uwolni臋 ci臋 z twoich wi臋z贸w i uwolni臋 ci臋 z ciemno艣ci.

75 I nawet w my艣lach nie sk艂ania艂em si臋 ku niej.

76 B贸g bowiem kocha tego, kt贸ry w jaskini niegodziwo艣ci 艂膮czy post z czysto艣ci膮, ni偶 cz艂owieka, kt贸ry w komnatach kr贸lewskich 艂膮czy luksus z rozpust膮.

77 A je艣li kto艣 偶yje w czysto艣ci i pragnie tak偶e chwa艂y, a Najwy偶szy wie, 偶e jest to dla niego korzystne, obdarza ni膮 tak偶e mnie.

78 Ile偶 razy, cho膰 by艂a chora, przychodzi艂a do mnie niepostrze偶enie i s艂ucha艂a mojego g艂osu, gdy si臋 modli艂am!

79 A kiedy us艂ysza艂em jej j臋ki, milcza艂em.

80 Bo kiedy by艂em w jej domu, mia艂a zwyczaj obna偶a膰 swoje ramiona, piersi i nogi, abym m贸g艂 z ni膮 le偶e膰; bo by艂a bardzo pi臋kna, wspaniale przyozdobiona, 偶eby mnie zwie艣膰.

81 I Pan strzeg艂 mnie przed jej zamys艂ami.

ROZDZIA艁 2

J贸zef jest ofiar膮 wielu spisk贸w nikczemnej pomys艂owo艣cikobietyzMemfii.Interesuj膮c膮prorocz膮 przypowie艣膰mo偶naznale藕膰wwersetach73-74.

1 Widzicie wi臋c, dzieci moje, jak wielkie rzeczy czyni cierpliwo艣膰 i modlitwa po艂膮czona z postem.

2 Tak i wy, je艣li z cierpliwo艣ci膮 i modlitw膮 b臋dziecie pod膮偶a膰zaczysto艣ci膮 iczysto艣ci膮,poszcz膮c wpokorze serca, Pan zamieszka w艣r贸d was, bo mi艂uje czysto艣膰.

3 I gdziekolwiek zamieszka Najwy偶szy, cho膰by na cz艂owieka spad艂a zazdro艣膰, niewola lub oszczerstwo, Pan, kt贸ry w nim mieszka, dla jego czysto艣ci nie tylko wybawia go od z艂a,ale i wywy偶sza go na r贸wni ze mn膮.

4 Bo pod ka偶dym wzgl臋dem cz艂owiek podnosi si臋, czy to w uczynku, czy w s艂owie, czy w my艣li.

5 Bracia moi wiedzieli, jak mi艂owa艂 mnie ojciec m贸j, a jednak nie wywy偶sza艂em si臋 w duchu moim; chocia偶 by艂em dzieckiem, mia艂em w sercu boja藕艅 Bo偶膮; bo wiedzia艂em, 偶e wszystko przeminie.

6 I nie powsta艂em przeciwko nim w z艂ym zamiarze, ale uczci艂em moich braci; i z szacunku dla nich, nawet gdy mnie sprzedawano, powstrzymywa艂em si臋 od m贸wienia Izmaelitom, 偶e jestem synem Jakuba, cz艂owiekiem wielkim i pot臋偶nym.

7 I wy, moje dzieci, miejcie przed oczami boja藕艅 Bo偶膮 we wszystkich swoich dzie艂ach i czcijcie swoich braci.

8 Bo ka偶dy, kto wype艂nia Prawo Pa艅skie, b臋dzie przez Niego mi艂owany.

9 A kiedy wraz z Izmaelitami przyby艂em do Indokolpit贸w, zapytali mnie, m贸wi膮c:

10Czyjeste艣niewolnikiem? Ipowiedzia艂em,偶ejestem niewolnikiem urodzonym w domu, abym nie zawstydzi艂 moich braci.

11 I rzek艂 do mnie najstarszy z nich: Nie jeste艣 niewolnikiem, bo nawet tw贸j wygl膮d to zdradza.

12 Ale powiedzia艂em, 偶e jestem ich niewolnikiem.

13 A gdy weszli艣my do Egiptu, spierali si臋 o mnie, kt贸ry z nich powinien mnie kupi膰 i zabra膰.

14 Dlatego wszystkim wydawa艂o si臋 dobre, abym pozosta艂 w Egipcie u kupca, z kt贸rego pochodzili, dop贸ki nie wr贸c膮 z towarem.

15 I Pan obdarzy艂 mnie 艂ask膮 w oczach kupca, i powierzy艂 mi sw贸j dom.

16IB贸gpob艂ogos艂awi艂 gomoimi 艣rodkamiipomno偶y艂 go w z艂ocie i srebrze oraz w s艂u偶bie domowej.

17 I by艂em z nim trzy miesi膮ce i pi臋膰 dni.

18 Mniej wi臋cej w tym czasie kobieta Memfia, 偶ona Pentefrysa, przyjecha艂a rydwanem z wielk膮 pomp膮, bo s艂ysza艂a o mnie od swoich eunuch贸w.

19 I powiedzia艂a m臋偶owi, 偶e kupiec wzbogaci艂 si臋 dzi臋ki m艂odemu Hebrajczykowi, a oni m贸wi膮, 偶e na pewno zosta艂 on skradziony z ziemi Kanaan.

20 Teraz wi臋c oddaj mu sprawiedliwo艣膰 i zabierz m艂odzie艅ca do swego domu; tak b臋dzie ci b艂ogos艂awi艂 B贸g Hebrajczyk贸w, gdy偶 艂aska z nieba jest na nim.

21 A Pentefrys, przekonany jej s艂owami, kaza艂 sprowadzi膰 kupca i rzek艂 do niego:

22 Co s艂ysz臋 otobie,偶e kradnieszludzizziemiKanaan i sprzedajesz ich jako niewolnik贸w?

23 Ale kupiec upad艂 do n贸g jego i prosi艂 go, m贸wi膮c: B艂agam ci臋, panie m贸j, nie wiem, co m贸wisz.

24 I rzek艂 do niego Pentefrys: Sk膮d zatem pochodzi niewolnik hebrajski?

25 I rzek艂: Izmaelici powierzyli mi go, a偶 wr贸c膮.

26 On jednak mu nie uwierzy艂 i kaza艂 go rozebra膰 i pobi膰.

27 A gdy Pentefrys upiera艂 si臋 przy tym, rzek艂: Niech przyprowadz膮 m艂odzie偶.

28 A kiedy mnie wprowadzono, pok艂oni艂em si臋 Pentefrysowi, gdy偶 by艂 on trzecim rang膮 w艣r贸d urz臋dnik贸w faraona.

29 I wzi膮艂 mnie od siebie, i rzek艂 do mnie: Jeste艣 niewolnikiem czy wolnym?

30 I powiedzia艂em: Niewolnik.

31 I rzek艂: Czyje?

32 I powiedzia艂em: Izmaelit贸w.

33 I rzek艂: Jak sta艂e艣 si臋 ich niewolnikiem?

34 I powiedzia艂em: Wykupili mnie z ziemi Kanaan.

35 I rzek艂 do mnie: Zaprawd臋 k艂amiesz; i zaraz kaza艂 mnie rozebra膰 i pobi膰.

36 A kobieta z Memfii patrzy艂a na mnie przez okno, gdymnie bito,bojej domby艂 blisko,i pos艂a艂a doniego, m贸wi膮c:

37 Tw贸j wyrok jest niesprawiedliwy; bo karzesz cz艂owieka wolnego, skradzionego, jak gdyby by艂 przest臋pc膮.

38 A kiedy nie zmieni艂em swoich zezna艅, mimo 偶e by艂em bity, kaza艂 mnie uwi臋zi膰 do czasu, jak powiedzia艂, przyjd膮 w艂a艣ciciele ch艂opca.

39 I rzek艂a kobieta do m臋偶a swego: Dlaczego trzymasz w niewoli dobrze urodzonego ch艂opca, kt贸rego raczej nale偶y wypu艣ci膰 na wolno艣膰 i na niego czeka膰?

40 Chcia艂a mnie bowiem zobaczy膰 z pragnienia grzechu, lecz ja by艂em nie艣wiadomy tego wszystkiego.

41 I rzek艂 do niej: Nie jest w zwyczaju Egipcjan zabieranie tego, co nale偶y do innych, zanim zostanie przedstawiony dow贸d.

42 To wi臋c powiedzia艂 o kupcu; ale je艣li chodzi o ch艂opca, musi zosta膰 uwi臋ziony.

43 Po dwudziestu czterech dniach przyszli Izmaelici; bo s艂yszeli, 偶e Jakub, ojciec m贸j, bardzo op艂akiwa艂 mnie z powodu mnie.

44 I przyszli, i powiedzieli mi: Jak to si臋 sta艂o, 偶e powiedzia艂e艣, 偶e jeste艣 niewolnikiem? i oto dowiedzieli艣my si臋, 偶e jeste艣 synem mocarza w ziemi Kanaan, a tw贸j ojciec wci膮偶 op艂akuje ci臋 w worze i popiele.

45 Gdy to us艂ysza艂em, rozpu艣ci艂y si臋 moje wn臋trzno艣ci i stopi艂o si臋 moje serce, i bardzo chcia艂em p艂aka膰, ale powstrzymywa艂em si臋,aby nie zawstydzi膰 moich braci.

46 I odpowiedzia艂em im: Nie wiem, jestem niewolnikiem.

47 Dlatego naradzali si臋, aby mnie sprzeda膰, abym nie znalaz艂 si臋 w ich r臋kach.

48 Bo bali si臋 mojego ojca, aby nie przyszed艂 i nie wywar艂 na nich srogiej zemsty.

49 S艂yszeli bowiem, 偶e jest pot臋偶ny u Boga i u ludzi.

50 Wtedy rzek艂 do nich kupiec: Uwolnijcie mnie od s膮du Pentiphriego.

51 I przyszli, i prosili mnie, m贸wi膮c: Powiedz, 偶e zosta艂e艣 przez nas kupiony za pieni膮dze, a on nas wyswobodzi.

52 A kobieta z Memfii powiedzia艂a do swego m臋偶a: Kupuj m艂odzie艅ca; bo s艂ysz臋, powiedzia艂a, 偶e go sprzedaj膮.

53 I natychmiast wys艂a艂a eunucha do Izmaelit贸w i poprosi艂a ich, aby mnie sprzedali.

54 Poniewa偶 jednak eunuch nie zgodzi艂 si臋 kupi膰 mnie za ich cen臋, wr贸ci艂, po przes艂uchaniu ich i oznajmi艂 swojej pani,偶e 偶膮daj膮 du偶ejcenyza swegoniewolnika.

55 I pos艂a艂a innego eunucha, m贸wi膮c: Nawet je艣li 偶膮daj膮 dw贸ch min, daj im, nie szcz臋d藕 z艂ota; kup tylko ch艂opca i przyprowad藕 go do mnie.

56 Eunuch wi臋c poszed艂 i da艂 im osiemdziesi膮t sztuk z艂ota, a mnie przyj膮艂; ale Egipcjance powiedzia艂, 偶e da艂em sto.

57 A cho膰 wiedzia艂em o tym, milcza艂em, aby eunuch nie zosta艂 zawstydzony.

58 Widzicie wi臋c, moje dzieci, jakie wielkie rzeczy prze偶y艂em, aby nie zawstydzi膰 moich braci.

59 Przetoi wymi艂ujcie si臋wzajemnie i z wielkoduszn膮 cierpliwo艣ci膮 ukrywajcie swoje winy.

60 Albowiem B贸g ma upodobanie w jedno艣ci braci i zamiarze serca, kt贸re ma upodobanie w mi艂o艣ci.

61 A kiedy moi bracia weszli do Egiptu, dowiedzieli si臋, 偶e zwr贸ci艂em im ich pieni膮dze, nie gani艂em ich i pociesza艂em.

62 A po 艣mierci Jakuba, mojego ojca, umi艂owa艂em ich jeszcze bardziej i wszystko, co nakaza艂, uczyni艂em dla nich bardzo obficie.

63 I pozwoli艂em, aby nie byli dotkni臋ci w najmniejszej sprawie; i wszystko, co mia艂em w r臋ku, da艂em im.

64 A ich dzieci by艂y moimi dzie膰mi,a moje dzieci by艂y ich s艂ugami; a ich 偶ycie by艂o moim 偶yciem i ca艂e ich cierpienie by艂o moim cierpieniem, a wszelka ich choroba by艂a moj膮 s艂abo艣ci膮.

65 Moja ziemia by艂a ich ziemi膮, a ich rada moj膮 rad膮.

66 I nie wywy偶sza艂em si臋 w艣r贸d nich w wynios艂o艣ci ze wzgl臋du na moj膮 艣wiatow膮 chwa艂臋, ale by艂em w艣r贸d nich jako jeden z najmniejszych.

67 Je艣li wi臋c i wy b臋dziecie post臋powa膰 zgodnie z przykazaniami Pana, moje dzieci, On was tam wywy偶szy i b臋dzie wam b艂ogos艂awi艂 dobrami na wieki wiek贸w.

68 A je艣li kto艣 chce wam wyrz膮dzi膰 z艂o, dobrze mu czy艅cie i m贸dlcie si臋 za niego, a b臋dziecie wykupieni przez Pana od wszelkiego z艂a.

69 Bo oto widzicie, 偶e przez moj膮 pokor臋 i cierpliwo艣膰 wzi膮艂em za 偶on臋 c贸rk臋 kap艂ana z Heliopolis.

70 I dano mi razem z ni膮 sto talent贸w z艂ota, a Pan sprawi艂, 偶e mi s艂u偶y艂y.

71 I da艂 mi tak偶e pi臋kno艣膰 jak kwiat przewy偶szaj膮cy pi臋kno艣ci Izraela; i zachowa艂 mnie do staro艣ci w sile i pi臋knie, bo we wszystkim by艂em podobny do Jakuba.

72 I s艂uchajcie, moje dzieci, tak偶e wizji, kt贸r膮 widzia艂em.

73 Jeleni pas艂o si臋 dwana艣cie, a dziewi臋膰 rozproszy艂o si臋 najpierw po ca艂ej ziemi, podobnie i trzy.

74 I widzia艂em, 偶e z Judy narodzi艂a si臋 Dziewica ubrana w lnian膮 szat臋, a z niej narodzi艂 si臋 baranek bez

zmazy; a po lewej stronie jego by艂 jakby lew; i wszystkie zwierz臋ta rzuci艂y si臋 na niego, a baranek zwyci臋偶y艂 je, zniszczy艂 je i zdepta艂 je.

75 I z jego powodu radowali si臋 anio艂owie i ludzie, i ca艂a ziemia.

76 I to si臋 stanie w swoim czasie, w ostatnich dniach.

77 Czy偶 wi臋c, dzieci moje, przestrzegajcie przykaza艅 Pana i czcijcie Lewiego i Jud臋; albowiem z nich powstanie wam Baranek Bo偶y, kt贸ry g艂adzi grzech 艣wiata, kt贸ry zbawia wszystkie narody i Izraela.

78BoJegokr贸lestwojestkr贸lestwemwiecznym,kt贸re nie przeminie; ale moje kr贸lestwo w艣r贸d was dobiegnie ko艅ca jak hamak czuwaj膮cego, kt贸ry po lecie zniknie.

79 Wiem bowiem, 偶e po mojej 艣mierci Egipcjanie dotkn膮 was, ale B贸g si臋 was pom艣ci i doprowadzi was do tego, co obieca艂 waszym przodkom.

80 Ale wy b臋dziecie nosi膰 moje ko艣ci ze sob膮; bo gdy zabior膮 tam moje ko艣ci, Pan b臋dzie z wami w 艣wietle, a Beliar b臋dzie w ciemno艣ci z Egipcjanami.

81 I zanie艣cie Asenath, wasz膮 matk臋, na hipodrom i pochowajcie j膮 w pobli偶u Racheli, waszej matki.

82 A to powiedziawszy, wyci膮gn膮艂 nogi i umar艂 w s臋dziwej staro艣ci.

83 I op艂akiwa艂 go ca艂y Izrael, i ca艂y Egipt, w 偶a艂obie wielkiej.

84 A kiedy synowie Izraela wyszli z Egiptu, zabrali ze sob膮 ko艣ci J贸zefa i pochowali go w Hebronie wraz z jego ojcami, a lat jego 偶ycia by艂o sto dziesi臋膰 lat.

Turn static files into dynamic content formats.

Create聽a聽flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.