Skip to main content

Złe serce

Page 1

Zle serce.indd 2

2017-10-18 14:55:17


l e i s a

r a y v e n

ZŁE SERCE tłumaczenie martyna tomczak

kraków 2018

Zle serce.indd 3

2017-10-18 14:55:17


Tytuł oryginału: Wicked Heart Copyright © 2016 by Leisa Rayven Copyright © for the translation by Martyna Tomczak Opieka redakcyjna: Natalia Karolak Opracowanie typograficzne książki: Daniel Malak Adiustacja, korekta i łamanie: Studio NOTA BENE Projekt okładki: Eliza Luty Fotografia na okładce: © James D. Kelly Fotografia autorki: © Stephanie Do Rozario ISBN 978-83-7515-455-9

www.otwarte.eu

Dystrybucja: SIW Znak. Zapraszamy na www.znak.com.pl


8:42:53

Dedykuję tę książkę wszystkim tym, którzy dostali kopa od miłości, a mimo to się podnieśli. Niech Wasze delikatne serca grzeje słońce i owiewa łagodny wietrzyk, aż pewnego dnia zaczaicie się pod strategicznie ulokowanym drzewem, by niczym wojownik ninja powalić miłość celnym ciosem między nogi.

Zle serce.indd 5

2017-10-18 14:55:17


Zle serce.indd 6

2017-10-18 14:55:17


„Wybaw mnie, Panie, od człowieka szczytnych zamiarów i nieczystego serca: bo serce nade wszystko kłamliwe jest i nieczyste”. T.S. Eliot, Chóry z „Opoki”, tłum. Adam Pomorski

Zle serce.indd 7

2017-10-18 14:55:17


Zle serce.indd 8

2017-10-18 14:55:17


1

KTO RAZ SIĘ SPARZY…

Obecnie Sala prób Pier 23 Nowy Jork

Ciarki na plecach. Gorąca, szumiąca krew. Cholera. Niedobrze. Czemu po tylu latach wciąż mi się to zdarza? Nie jestem dziewczyną, która łatwo traci głowę. To nie w moim stylu. Gdybym miała sama się opisać, użyłabym słów: racjonalna pasjonatka, zapalczywa, ale metodyczna, spontaniczna, a zarazem zorganizowana. Wszystkie te cechy, choć pozornie się wykluczają, czynią mnie cholernie dobrą inspicjentką i nie wstydzę się stwierdzić, że w wieku dwudziestu pięciu lat jestem jedną z najbardziej szanowanych producentek wykonawczych na Broadwayu. Producenci wiedzą, że w sytuacji kryzysowej mogą polegać na moim spokoju. Prowadzę spektakle z wojskową precyzją i wymagam pełnego profesjonalizmu od wszystkich, a najbardziej od siebie. Moje zasady tworzenia wolnego od stresu środowiska pracy nie podlegają negocjacjom: traktować wszystkich z szacunkiem, 9

Zle serce.indd 9

2017-10-18 14:55:17


być stanowczą, ale sprawiedliwą, i nie wdawać się w miłosne relacje z ludźmi związanymi z przedstawieniem. Przez lata udawało mi się postępować zgodnie z własnymi zasadami, jest jednak coś, co może za jednym zamachem podkopać całą moją wewnętrzną równowagę. Coś, a raczej ktoś. Liam Quinn. Siedzę wraz z całym zespołem produkcyjnym w prywatnej sali kinowej i patrzę, jak półnagi mężczyzna na ekranie powala na ziemię tabuny nieprzyjaciół. Wstydzę się tego, jak palą mnie policzki. Płytkiego oddechu i ściśniętych ud. Tego, że chłonę każde ujęcie jego twarzy i ciała. Zachwytu nad każdym drgnieniem mięśnia. Ale jeszcze bardziej wstydzę się tego, że jego pełna pasji gra każe mi fantazjować o namiętnych chwilach, które mogłabym z nim spędzić. Nie tylko w łóżku, choć są one z pewnością wysoko na liście. Mówiąc wprost, mam na jego punkcie zupełnego bzika. Jest jedynym mężczyzną, który kiedykolwiek tak na mnie działał, i można śmiało powiedzieć, że mam do niego o to pretensje. Utrudnia mi to życie i w ogóle jak on śmie! Na ekranie podbiega do pięknej rudowłosej dziewczyny i przyciąga ją do siebie w namiętnym uścisku. Ruda to Angel Bell – jej zdjęcie jest na okładce najnowszego numeru magazynu „People”, którego głównym tematem są „Najpiękniejsze kobiety we wszechświecie”, krótko mówiąc: bogini. Idealne ciało. Idealne cycki. Idealna twarz. W filmie gra księżniczkę serafinów, a Liam jest jej ogniście seksownym demonem-niewolnikiem. Właśnie niemal unicestwili świat, by móc być razem, a teraz Liam całuje ją tak, jak gdyby zależało od tego jego życie. Cholera, ten typ potrafi całować. Zakładam nogę na nogę i wzdycham. To jakieś wariactwo. Nie mam nic przeciwko stanowi podniecenia jako takiemu, ale podniecenie, które wywołuje we mnie ten konkretny mężczyzna, 10

Zle serce.indd 10

2017-10-18 14:55:18


to przepis na katastrofę. Kiedy ostatnim razem sobie na nie pozwoliłam, kiepsko się to dla mnie skończyło. Czuję na ramieniu dotyk czyjejś dłoni i odwracam się. Marco Fiori, jeden z najbardziej szanowanych broadwayowskich reżyserów, nachyla się w moją stronę. Oczy błyszczą mu z ekscytacji i staje się jasne, że nie ja jedna dostrzegam, hm… przymioty Liama.  – Niezły okaz, prawda? – szepcze Marco. Wzruszam ramionami.  – O ile komuś coś takiego się podoba. Moje szalejące hormony krzyczą: podoba nam się. I to jeszcze jak. Kłopot w tym, że nie może nam się podobać, bo Liam jest aktorem, a my się nie umawiamy z aktorami. Poza tym za kilka tygodni będę jego inspicjentką. Na dodatek jest zaręczony ze swoją olśniewającą ekranową partnerką. Aha, no i jest jeszcze jeden powód, chyba najważniejszy: swego czasu przeżyłam z nim krótki, ale piekielnie namiętny romans, po którym do dziś nie mogę się pozbierać. W jakiś sposób udało mi się zapomnieć o bólu, który mi sprawił, być może dlatego że w równym stopniu mam pretensje do siebie i do niego. Ale pożądanie? Ono wciąż bucha, niwecząc mój spokój, rozbijając go w drobny mak niczym słoń w składzie porcelany. No więc tak. Zapowiada się ciekawy projekt. To będzie cud, jeśli ja i mój profesjonalizm wyjdziemy z niego cało. Pół godziny później, po porywającym punkcie kulminacyjnym, w którym Liam ratuje świat, po czym kocha się do utraty tchu ze swoją ekranową partnerką, film dobiega końca. Nareszcie. Zapalają się światła i ruszamy do sali konferencyjnej. Nasz zespół jest niewielki, składa się z producentki Avy Weinstein, 11

Zle serce.indd 11

2017-10-18 14:55:18


reżysera, czyli Marco, scenografki oraz szefowej produkcji i wreszcie z mojego asystenta i najlepszego przyjaciela Joshuy Kane’a.  – Wszystko gra? – pyta Josh, kiedy zajmujemy miejsca przy stole. – Jesteś cała czerwona.  – W porządku – odpowiadam. – Trochę się zgrzałam. Gorąco tam było, nie? Josh wzrusza ramionami.  – Kiedy Angel siedziała półnaga w łaźni, owszem, ale poza tym prawie odmroziłem sobie jaja. Klimatyzator był chyba ustawiony na „arktyczną zamieć”. Sięgam po leżący przede mną folder i wachluję się nim. Moja twarz ustawiona jest raczej na „powierzchnię Słońca”. Josh uśmiecha się pod nosem.  – No co? – rzucam obronnym tonem.  – Nic. Po prostu bawi mnie, że po tylu latach wystarczy jedno spojrzenie na Liama Quinna i robisz się czerwona jak sałatka z buraków mojej babci.  – Zamknij się.  – A więc nie zaprzeczasz.  – Zamknij dziób. Piśnij Marco choć słówko, a wyrwę ci te twoje odmrożone jaja i zrobię sobie z nich kolczyki. Josh parska śmiechem.  – Marco nie wie, że wy dwoje się… no wiesz, znacie?  –  Nie.  – Ani tego, że od sześciu lat wszystkie twoje seksualne fantazje krążą wokół Liama? Rzucam mu gniewne spojrzenie. Josh podnosi ręce.  – Jak sobie chcesz. Będę trzymał buzię na kłódkę. Ale jeśli rzucisz się na niego na próbie, oczekuję, że będę zwolniony od wszelkiej odpowiedzialności.  – Jeśli choćby się do niego zbliżę, to będzie znaczyło, że poniosłeś porażkę jako mój platoniczny partner życiowy. Pamiętaj o tym. 12

Zle serce.indd 12

2017-10-18 14:55:18


– O rany, kobieto. – Wzdycha sfrustrowany. – Zapanowanie nad tobą to naprawdę robota na pełen etat. Nawet gdy odbija mi tak, że zawstydziłabym samego Charliego Sheena, Josh potrafi sprawić, że się uśmiecham. To właśnie dlatego od drugiej klasy liceum jest moim najlepszym kumplem. Poznaliśmy się oczywiście na zajęciach kółka teatralnego. Był tam jednym z nielicznych chłopaków hetero i choć oboje kochaliśmy teatr, na scenie nie szło nam najlepiej. Po stanowczo nieudanym debiucie aktorskim, w którym zagraliśmy niewątpliwie najbardziej niezdarną parę kochanków na świecie, postanowiliśmy wstąpić na mniej efektowną ścieżkę kariery i zasilić szeregi pracowników technicznych. Okazało się, że mój talent organizacyjny i apodyktyczność są w teatrze zaletą, i nie minęło wiele czasu, gdy zostałam najmłodszą inspicjentką w historii szkoły. Z jakiegoś powodu Josh był zadowolony z roli Robina przy moim zakulisowym Batmanie i od pierwszej chwili tworzyliśmy dynamiczny duet. Ludzie zawsze się dziwią, że pozostajemy tylko przyjaciółmi, ale tak po prostu jest. Najlepsi kumple do grobowej deski.  – A więc, drużyno – mówi Marco, kiedy siedzimy już wszyscy przy stole. – Obejrzeliśmy właśnie ostatni film z serii Gniewne serce z Liamem Quinnem i Angel Bell, czyli przyszłymi gwiazdami mojej fantastycznej, uwspółcześnionej wersji Szekspirowskiego Poskromienia złośnicy. Bardzo podoba mi się jego koncepcja nowych adaptacji klasycznych komedii Szekspira. Są inteligentne, pełne aktualnych nawiązań i odkąd pracowałam przy ostatniej z nich, która zresztą okazała się hitem, jestem ich wielką fanką. Tak się złożyło, że główne role w tym przedstawieniu zagrali mój brat Ethan i piękna Cassie Taylor, obecnie jego narzeczona. Gdy po kilku miesiącach spektakl zszedł z afisza, Marco zwerbował mnie do nowego projektu. Oczywiście nie wiedziałam wtedy, że jego gwiazdą zostanie „władca moich majtek” Liam Quinn. Gdybym zdawała sobie sprawę z tej drobnostki, uciekłabym, gdzie pieprz 13

Zle serce.indd 13

2017-10-18 14:55:18


rośnie. Praca z facetem, przy którym płonę niczym nocne niebo nad Las Vegas, nie zapowiada się zbyt przyjemnie. – No dobrze – mówi Marco. – O ile nie spędziliście ostatnich kilku lat pod jakimś kamieniem, wiecie, że Liam i Angel są aktualnie złotą parą Hollywood. Spotykali się przez kilka lat, potem zaręczyli i jak można wywnioskować z regularnych publicznych wybuchów czułości, są w sobie zakochani do wyrzygu. Pamiętam dzień, kiedy odkryłam, że się zeszli. Nigdy w życiu nie czułam się tak wykiwana. Ani tak nieszczęśliwa. Zdawało mi się, że łączy mnie z Liamem coś wyjątkowego, ale tamte zdjęcia były dowodem, że nawet tak cudowni mężczyźni jak Liam Quinn bywają cholernie zmienni. Marco pokazuje leżące przed nami na stole plastikowe teczki.  – Te biogramy pozwolą wam zapoznać się z naszymi gwiazdami. Są w nich oficjalne CV, a także ciekawostki dotyczące życia osobistego i upodobań. Jakby mi to było potrzebne. Od lat śledzę Liama w internecie. Nie jestem z tego szczególnie dumna.  – Z tyłu – ciągnie Marco – znajdziecie ridery Liama i Angel. Rider to lista przedmiotów, które produkcja musi zapewnić, aby gwiazdy spektaklu były zadowolone. Mogą to być wymagania bardzo proste bądź zupełnie niedorzeczne.  – Pamiętajcie, proszę, że nie mamy do czynienia ze zwykłymi aktorami teatralnymi – mówi dalej Marco. – To gwiazdy filmowe przyzwyczajone do tego, że spełniane są ich najdziwniejsze żądania. Postarajmy się ich nie zawieść. Zerkam na listę Angel. Rany, poważnie? Wygląda na to, że szczęście panny Bell zależy od tego, czy jej garderoba będzie cała w bieli: białe dywany, meble, zasłony oraz kwiaty. Jedzenie i napoje są natomiast dobrane według pewnego mało znanego bestsellera pod tytułem Ekskluzywne żarcie, które sprawi, że pójdziesz z torbami. 14

Zle serce.indd 14

2017-10-18 14:55:18


Przewracam kartkę, by spojrzeć na rider Liama. Składa się z czterech punktów: Hantle. Wi-Fi. Ciasteczka z kawałkami czekolady. Mleko. Uśmiecham się. Pamiętam jego słabość do mleka i ciasteczek. Jego usta były po nich cudownie słodkie. Do dziś to mój ulubiony smak. Josh marszczy brwi.  – Naprawdę zamierzamy dostarczyć Angel wszystko z tej listy? Nie mam zielonego pojęcia, co to jest trójednik i gdzie go szukać. Marco wybucha śmiechem.  – Oczywiście, że nie. Nasz budżet z trudem pozwoli nam na zakup wody mineralnej, nie wspominając o prywatnym kucharzu czy trenerze osobistym. Nasza producentka Ava chrząka.  – Jestem w trakcie negocjacji z Anthonym Kentem, agentem Liama i Angel, i zamierzam zawetować co dziwaczniejsze żądania. Anthony będzie musiał wytłumaczyć im różnicę między pracą na scenie a przebywaniem na planie filmowym. Gwiazdy ekranu nie mają pojęcia, jak skromne bywają budżety teatralne. Obawiam się, że Angel i Liama czeka gorzkie zderzenie z rzeczywistością.  – Liam grał wcześniej w teatrze – wypalam bez zastanowienia. Ava unosi brwi.  –  Naprawdę?  – Ee… Tak. Tak ma napisane w CV. Sześć lat temu. Romeo i Julia. Festiwal Szekspirowski w Tribece. Marco mruży oczy.  – Czy to nie ten sam spektakl, przy którym pracowałaś z bratem? Twoja pierwsza zawodowa produkcja? Miałaś zaledwie dziewiętnaście lat. 15

Zle serce.indd 15

2017-10-18 14:55:18


Niech cholera weźmie tego faceta i jego pamięć słonia.  – A. Hm. No tak. Tak, rzeczywiście.  – Zatem znasz Liama Quinna? – pyta zaskoczona Ava.  –  Troszeczkę. Przynajmniej tak mi się zdawało. Człowiek, którego znałam, różnił się od impulsywnego gwiazdora, który co kilka tygodni pojawia się na okładkach brukowców.  – Będą z nim kłopoty? – pyta Marco. Wzruszam ramionami.  – Jako Romeo zachowywał się bardzo profesjonalnie, jednak to było, zanim został hollywoodzką szychą. Teraz ma tendencję do zadzierania z paparazzi. Nie słyszałam, żeby sprawiał problemy w pracy, ale nie zdziwiłabym się, gdyby tak się stało. Marco kiwa głową.  – Zgoda. Jego narzeczona natomiast w wywiadach robi wrażenie tak słodkiej, że gdy je czytam, bolą mnie zęby. Sądzę, że powinniśmy wszyscy przygotować się na chodzenie wokół nich na paluszkach i dopieszczanie ze wszystkich stron. Do końca spotkania słucham jednym uchem, wspominając Liama z przeszłości. Namiętnego, troskliwego, seksownego jak cholera faceta, budzącego we mnie żądze, o istnieniu których nie miałam wcześniej pojęcia. Powinnam była się domyślić, że to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Udawał mężczyznę idealnego, a tacy przecież nie istnieją. Nawet po tych wszystkich latach wściekam się na myśl o tym, jak mnie wykiwał. I wciąż zachodzę w głowę, po co mu to było. Zrobił to tylko dlatego, że mógł? Po co wypływał ze mną na głęboką wodę, skoro zamierzał mnie tam porzucić? Bez względu na przyczynę stało się. Nie mogę cofnąć czasu. Mogę jednak zrobić wszystko, aby Liam Quinn nie zdołał oszukać mnie po raz drugi.

Zle serce.indd 16

2017-10-18 14:55:18


2

PAN QUINN

Trzy tygodnie później Sala prób Pier 23 Nowy Jork

Słyszę narastającą wrzawę. Znaczy to, że albo przyjechali Liam i Angel, albo tuż przed budynkiem torturowane są setki ludzi. Serce bije mi tak szybko, jakby miało eksplodować. Biorę głęboki oddech i powtarzam sobie w duchu, że grunt to spokój. Muszę po prostu wyłączyć emocje. Zazwyczaj to moja specjalność. Nie dziś. Mam świadomość, że on jest blisko, i uśpione romantyczne fantazje budzą się do życia niczym na wpół odpalone fajerwerki gotowe eksplodować w każdej chwili. Wrzaski na dole przybierają na sile. Nie działa to pozytywnie na mój stan umysłu. Przechodzę przez salę prób i wyglądam przez okno. Oczywiście na chodniku dostrzegam tłum omdlewających kobiet oraz kilku mężczyzn. Tuż przed nimi z czarnego escalade’a wysiada obiekt miliona erotycznych fantazji. Serce bije mi jeszcze szybciej, kiedy wysoki mężczyzna o idealnej sylwetce uśmiecha się 17

Zle serce.indd 17

2017-10-18 14:55:18


i macha do swoich fanów. Wygląda dobrze. Nie ma prawa tak dobrze wyglądać. Ciemnoblond włosy ma artystycznie zmierzwione i choć wielu mężczyzn spędza mnóstwo czasu, próbując uzyskać podobny efekt, nie wiedzą, że Liam w takim stanie wstaje z łóżka. Tylko dodaje mu to seksapilu. Każdy mężczyzna, który na co dzień wygląda, jakby przez całą noc uprawiał dziki seks, automatycznie zyskuje dodatkowe punkty w rankingu atrakcyjności. Wyraziste kości policzkowe i kwadratowa szczęka windują go jeszcze wyżej, nie mówiąc już o ustach i oczach. Dziękuję bogom, że jego szaleńczo piękne zielononiebieskie tęczówki są ukryte za szkłami ciemnych okularów i że stoję zbyt daleko, by to wszystko wyraźnie dostrzec. Szkoda, że nie mogę powiedzieć tego samego o jego ciele. Nigdy nie spotkałam nikogo z takim ciałem. Dla mnie to definicja ideału. Każdy mięsień jest zgrabnie wyrzeźbiony, ale nie masywny czy przerośnięty. Szerokie ramiona i wąska talia. Najpiękniejszy tyłek, jaki w życiu widziałam. Zanim spotkałam Liama, nie wiedziałam, że podniecają mnie muskuły, ale teraz to wiem, oj, wiem. Patrzę, jak koszulka napina się na rozłożystych barkach Liama, kiedy wyciąga rękę, by pomóc posągowej rudowłosej dziewczynie wysiąść z cadillaca escalade. Angel Bell. Królowa piękności, ikona mody, księżniczka Hollywood. Córka senatora Cyrusa Bella i siostra cenionej dziennikarki Tori Bell. Josh wyrasta obok mnie.  – Angeeel – szepcze nabożnie. – Zostaw tego żałosnego mięśniaka i pozwól mi się pokochać. Moglibyśmy mieć takie śliczne dzieci.  – Ej, ble – rzucam. Josh nachyla się do okna, żeby się lepiej przyjrzeć.  – Czyli tobie wolno ślinić się na widok Pana Barczysta Tyczka, a mnie nie pozwalasz powzdychać niewinnie do czarującej Długonogiej Wiewióreczki? 18

Zle serce.indd 18

2017-10-18 14:55:18


– Josh, ty nigdy nie wzdychasz niewinnie. Chichocze.  – Dobra, niech ci będzie. Mam ochotę wyczyniać z nią świństwa. Ale czy to moja wina? Chciałbym owinąć sobie te jej długie nogi wokół pasa i sprawić, że będzie miauczała jak kociak.  – Nie jest trochę za mdła jak na twój gust?  – Nie mam pojęcia, o co ci chodzi. Wygląda na sympatyczną dziewczynę.  – Właśnie. Ty się nie umawiasz z sympatycznymi. Josh ma odjazd na punkcie aktorek. Ściśle mówiąc, dziko ambitnych aktorek, które od kompletnej utraty zmysłów dzielą zaledwie dwa ataki nerwicy. Jego dziewczyny miewają wiele wspólnego z broadwayowskimi spektaklami: są wymagające i mają skłonności do dramatyzowania.  – Masz rację – przyznaje. – Wolę wymagające laski.  – Mówisz „wymagające”, a ja słyszę „przerażające”.  –  À propos, przypomnij mi, czemu my nigdy się nie spiknęliśmy.  – Bo kiedy pocałowaliśmy się w trzeciej klasie, ten jeden jedyny raz, oboje stwierdziliśmy, że to było dziwne jak cholera.  – Ty stwierdziłaś. Mnie się podobało.  – Och, błagam cię. Krzyżuje ramiona na piersi.  – Elisso, nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale piekielnie gorąca z ciebie sztuka. Owszem, jestem twoim najlepszym kumplem, lecz jestem również facetem. Kiedy całuję laskę, która wygląda jak młodsza siostra Scarlett Johansson, to nie myśl sobie, że nie wywołuje to we mnie naturalnych męskich odruchów. Parskam śmiechem. Naprawdę nie chcę słuchać o jego odruchach, męskich czy jakichkolwiek innych. Josh jest dla mnie jak brat. Na dodatek taki, z którym świetnie się dogaduję. Klepię go po ramieniu.  – Lepiej już zmieńmy temat. Jesteśmy w pracy. Zachowujmy się profesjonalnie. Josh kiwa głową. 19

Zle serce.indd 19

2017-10-18 14:55:18


– Żeby była jasność: kiedy wrócimy do domu, będę mógł ci opowiedzieć o swoich erotycznych fantazjach, tak?  – Jeżeli musisz. Odwracam się z powrotem do okna i widzę, jak Angel potyka się w swoich szpilkach. Kiedy zaniepokojony Liam opiekuńczym gestem przyciąga ją do siebie, wśród tłumu rozbrzmiewa głośny szmer, który po chwili znów przeradza się w chór rozemocjonowanych wrzasków:  – Liam, kocham cię!  – Podpisz mi się na ręce!  – Ożeń się ze mną! Proooszę!  – Angel, jesteś piękna! Trudno zaprzeczyć. Jest naprawdę zjawiskowa. Ja mam krągłą figurę i metr sześćdziesiąt wzrostu, ona zaś jest wysoka, smukła i pełna gracji. Ja mam jasne włosy do ramion, ona – kasztanowe pukle niczym z reklamy szamponu. Moje oczy są po prostu niebieskie, jej – oszałamiająco zielone. Tylko cycki mam od niej lepsze. Jej opierają się może prawom grawitacji, moje za to są prawdziwe. Z niechęcią muszę przyznać, że rozumiem, co Liam w niej widzi. Pod względem urody pasuje do niego znacznie lepiej niż ja. Ich dzieci dostaną takie geny, że prawdopodobnie urodzą się z supermocami. Przyglądam się, jak rozdają autografy i pozują do zdjęć. Każdej z tych czynności towarzyszą pełne podniecenia piski fanów. Ciekawe, jak to jest wystąpić w tak wielkim hicie jak Gniewne serce i mieć miliony wielbicieli na wszystkich kontynentach. Liam w roli namiętnego, przeważnie półnagiego demona Zana, który przewodzi powstaniu niewolników i zakochuje się w córce króla serafinów, rozpalił seksualne fantazje niezliczonych rzeszy kobiet. Można śmiało powiedzieć, że jest w tej chwili największą gwiazdą kina na świecie.  – Cholera – klnie Josh. – Czy ten napakowany Adonis musi wciąż tak brukać wargi mojej przyszłej małżonki? Obrzydlistwo. 20

Zle serce.indd 20

2017-10-18 14:55:18


Chodzi mu o delikatny pocałunek, jaki Liam złożył właśnie na ustach tulącej się do niego ukochanej. Stado rozgorączkowanych fotoreporterów wpada w szał. Nic tak nie sprzedaje magazynów ani nie przysparza kliknięć na portalach jak zdjęcia Liama i Angel demonstrujących swą monumentalną miłość. Jestem pewna, że przed oczami paparazzich błysnęły właśnie góry złotych monet. Marco podchodzi do mnie z drugiej strony i zerka w dół.  – Drogi Joshuo, to, co nazwałeś właśnie „obrzydlistwem”, jest naszą największą szansą. Zastępy oszalałych wielbicieli tej dwójki sprawią, że bilety na spektakl przez długie miesiące będą najgorętszym towarem na całym Broadwayu. Wspomnisz moje słowa. Josh kiwa głową.  – Jasne, chyba że Angel uświadomi sobie podczas prób, iż mnie kocha, i zerwie z nim jeszcze przed premierą. Marco przypomina teraz wampira, którego spryskano święconą wodą.  – Ani mi się waż choćby żartować w ten sposób. Jakikolwiek rozłam między nimi pogrąży wyniki sprzedaży, dlatego naszym obowiązkiem jest na nich chuchać i dmuchać. Pamiętajcie, oni są przyzwyczajeni do tego, że wszyscy wokół całują ich po tyłkach, więc radzę wam przygotować się i na taką ewentualność. Wzdycham. Pamiętam tę noc, kiedy całowałam tyłek Liama. Oraz przodek. I wszystko, co pomiędzy. Wspomnienia są tak wyraziste, jakby to było wczoraj. Zaczynam się całkiem poważnie zastanawiać, czy nie jest za późno, by się wycofać. Marco obejmuje mnie ramieniem.  – Czujesz to, Elisso? Owszem, czuję. Mdłości. Nerwy. Przejmujące pragnienie, by wybiec stąd i kupić bilet w jedną stronę do Nepalu. Uśmiecham się słabo.  – I to jak.  – Mistrzostwo świata, moja kochana. To właśnie stworzymy. Dziękuję, że mi pomagasz. Bez ciebie nie dałbym rady. 21

Zle serce.indd 21

2017-10-18 14:55:18


Wygląda na to, że z Nepalu nici. Obdarzam go krótkim uściskiem i wracam do biurka. Panuje na nim nieskazitelny porządek. Scenariusze. Ołówki. Markery we wszystkich kolorach tęczy. Jestem gotowa. Gotowa. Gotowa. Opieram ręce na biodrach i wzdycham. Nie. Nic z tego. Cholerne pozytywne myślenie. Właśnie dziś musiało sprawić mi zawód. Gdy z korytarza dochodzą mnie urywki rozmowy, nieruchomieję. Niski, wibrujący głos Liama przenika przez ścianę i przeszywa mnie do szpiku kości.  – Lissa? – Odwracam się. Josh spogląda na mnie z troską. – Wiesz, że wstrzymywanie oddechu jest niezdrowe? Wyluzuj, bardzo cię proszę. Wypuszczam powietrze z płuc i kiwam głową.  – Jasne. – Powoli kręcę szyją, aż chrzęszczą stawy. – Wszystko w porządku. Możemy zaczynać.  – Dzielna dziewczynka. Gdy Mary, drobniutka specjalistka od PR-u z wielkim tapirem na głowie, wkracza do pokoju, prowadząc za sobą nasze gwiazdy, próbuję się skryć za Joshem. Biorąc pod uwagę, jak potężnie działa na mnie obecność Liama, wydaje się to jedynym sensownym rozwiązaniem.  – A oto nasz zespół produkcyjny – mówi Mary. – Znacie oczywiście reżysera Marco. Zdaje się, że rozmawialiście przez telefon. Marco uśmiecha się i ściska im dłonie.  – Miło mi was poznać osobiście. Witajcie. Mary wskazuje roztrzęsioną ciemnoskórą dziewczynę koło okna.  – A tam stoi Denise, nasza stażystka. – Kiedy Liam się do niej uśmiecha, Denise niemal wsiąka w podłogę. Najwyraźniej kocha się w nim prawie tak samo mocno jak ja.  – Martin, nasz choreograf. 22

Zle serce.indd 22

2017-10-18 14:55:18


– Bardzo mi przyjemnie – mówi Martin, ledwo zerkając na Angel, i odrobinę zbyt długo ściska dłoń jej narzeczonego.  – I wreszcie nasza znakomita drużyna produkcyjna: Joshua Kane i…  – Elissa Holt. – Liam wypowiada moje imię i nazwisko tak, jakbym była jakąś mityczną istotą, której absolutnie nie spodziewał się tu zastać. Próbuję uśmiechać się spokojnie, patrząc, jak mruga zaskoczony. – Jesteś naszą inspicjentką? Kiwam głową.  – Tak. Dzień dobry, panie Quinn. Miło pana znów widzieć. I miło panią poznać, panno Bell. – Wyciągam rękę do Angel. – Gdybyście czegoś potrzebowali, zwracajcie się do mnie lub do Josha. Angel ściska moją dłoń i przygląda mi się z ukosa.  – Znacie się z Liamem? – pyta z nieskrywaną podejrzliwością w głosie. Rozpoczynam manewry wymijające.  – Niezbyt dobrze. Josh i ja pracowaliśmy przy jego pierwszym broadwayowskim przedstawieniu, wiele lat temu. Pani narzeczony ma po prostu dobrą pamięć. Angel rozluźnia się nieco i uśmiecha się do mnie.  – To prawda. Czasem mu tego zazdroszczę. Zwłaszcza umiejętności szybkiego uczenia się roli. Zerkam na Liama, który wciąż się na mnie gapi. Nie potrafię rozszyfrować jego miny. Jest wściekły? Zdumiony? A może jedno i drugie? W jego spojrzeniu dostrzegam żar, który podpowiada mi, że chyba jednak cieszy się ze spotkania, a ja nie jestem w stanie zdecydować, czy to dobrze, czy źle. Josh staje tuż za mną.  – Dzień dobry panu – mówi, ściskając rękę Liama. – Witamy z powrotem w Nowym Jorku. Liam uśmiecha się do niego przelotnie.  – Josh. Jak leci, stary?  – Nie tak dobrze jak u ciebie, królu Hollywood. Nic, tylko pogratulować sukcesu. 23

Zle serce.indd 23

2017-10-18 14:55:18


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Złe serce by SIW Znak - Issuu