ks. Józef
Tischner Myśli o wolności, władzy i wspólnocie wybór i układ wojciech Bonowicz
w ydawnictwo znak kr aków 2016
1. Gdybym ze wszystkich wartości, jakie są w Polsce, miał dać którąś na pierwsze miejsce, dałbym wolność.
5
2. Wolność jest najpierw i przede wszystkim sposobem istnienia dobra. Żaden byt jako byt nie jest wolny, lecz musi być poddany koniecznościom, które są w nim i poza nim. (…) Jedynie dobro jest wolne. Jest transcendentne w stosunku do bytu. Człowiek może być wolny i transcendentny, o ile może mieć udział w tym, co dobre. Ale mieć udział w tym, co dobre, znaczy wybrać to, co dobre.
6
3. Kiedyś napisałem artykuł na temat doświadczenia wolności, w którym zaproponowałem pewną definicję tego pojęcia. Definicja ta jest pozornie abstrakcyjna, ale mówiąc o wolności, bez pewnych abstrakcji nie możemy się obejść. Wolność więc to sposób istnienia dobra, które człowiek sobie stopniowo przyswaja. Można zatem powiedzieć, że problem wolności zaczyna się wewnątrz człowieka. Człowiek staje się wolny, gdy się wyzwoli od pewnych zniewoleń. Mniej ważne są tu zniewolenia zewnętrzne, najważniejsze są te wewnętrzne. Najogólniej rzecz biorąc, owe wewnętrzne zniewolenia pojawiają się pod postacią 7
rozmaitych lęków. Kiedy w Ewangelii Chrystus chciał wyzwolić swoich uczniów, to uświadomił im to, mówiąc: „Nie bójcie się, duszy zabić nie mogą”. Na tej właśnie płaszczyźnie – między doświadczeniem duszy a doświadczeniem śmierci – rozpoczyna się zawsze problem ludzkiej wolności. Zniewolenia polityczne, ekonomiczne to tylko zewnętrzny wyraz tych wewnętrznych przeżyć.
8
4. Niewątpliwie wolność jest wartością podstawową, lecz nie jedyną. Wprawdzie bez niej nie można osiągnąć innych wartości, ale sama oznacza czystą obojętność. Bycie tylko wolnym oznacza zawieszenie w próżni. Wszystko mogę, a nic nie robię. Aby wyjść z pustki, trzeba poddać się wyższym wartościom.
9
5. Wolność to ta jedyna w swoim rodzaju wartość etyczna, od której realizacji zależy realizacja wszystkich innych wartości osobowych. Nie można udoskonalać siebie, nie przyjmując w wolny sposób proponowanych wartości. Ale sprawa wolności wydaje się dziś węzłem gordyjskim nie do rozwiązania. Jej początki tkwią już w samej idei wolności, w różnych odpowiedziach na pytanie: co to jest wolność? Dla jednych jest ona jak forma bez treści, jak mówienie bez tego, co się mówi, jak praca bez tego, nad czym się pracuje. Wolnością jest nieustanne mówienie „nie” – „nie” Bogu, „nie” bliźniemu, „nie” każdej wspólnocie 10
ludzkiej. Dla innych wolnością jest akt przeciwny: mówienie „tak” każdej konieczności, wszystkiemu, co być musi – losowi, dziejom, przemocy. Gdzież więc leży najgłębsza prawda o wolności? Jak wzrok nachyla się ku barwie, a słuch ku dźwiękom, tak i wolność ku czemuś się nachyla. Nie jest to jednak uniwersalna negacja. Wolność negująca wszystko jest wolnością obsesyjną, wolność taka musi kiedyś samą siebie zanegować. Nie jest też jednak wolnością akt rezygnacji w obliczu konieczności. Z wolności nie można zrezygnować, bo akt rezygnacji jest potwierdzeniem wolności. Kiedyż więc spełnia się wolność? Co jest tą „barwą” i „dźwiękiem” dla wolności? Wolność spełnia się wtedy, gdy kieruje się 11
na zewnątrz samej siebie, ku jakiejś wartości, jakiemuś dobru, gdy je wybiera, urzeczywistnia. Ale co jest pierwszym dobrem wolności? Może chleb, może życie, może miłość, może Bóg? Nie, pierwszym dobrem wolności jest prawda. (…) Im więcej jest między nami prawdy, tym więcej jest między nami wolności.
12
6. Pytanie o prawdę jest pierwszym krokiem wolności, która żyje w świecie kłamstw. Nie bunt, nie protest, nie samobójstwo, lecz właśnie pytanie o prawdę. Kto w takim świecie zapytał o prawdę, już stał się wolny. Jest wolny wolnością pełną sensu – nie tą, która rodzi swawolę i terror. Nie ma dla człowieka piękniejszego przeżycia jak to jedno: odzyskać wolność, pytając o prawdę.
13
7. Gdy totalitaryzm ograniczał wolność człowieka, czynił to zawsze w imię wartości, które uznał wcześniej za „absolutne”. Najpierw pojawia się więc „absolutyzacja” wartości, a potem wymóg bezwzględnego poddania. Totalitaryzm zapomina jednak w tym punkcie o podstawowym „prawie aksjologicznym”, które mówi: „im wyższa wartość, tym większa wolność”. Po tym bowiem można poznać wartości absolutne, czyli najwyższe, że nie tylko nie wykluczają wolności, ale wręcz ją zakładają. Człowiek postawiony wobec chleba traci wolność w miarę
14
narastania głodu. Postawiony wobec prawdy i nieprawdy, sprawiedliwości i niesprawiedliwości – jest wolny. Nie musi, lecz może.
15