Skip to main content

Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się!

Page 1

TA K W YG L Ą DA P R AW D Z I WA P O E T K A , P O D C I ĄG N I J S I Ę ! Joanna

Wisława

KULMOWA

SZ YMBORSK A

Wstęp, opracowanie i posłowie Urszula Chęcińska

Wydawnictwo Znak Kraków 2019


POETKI I ŚWIAT Świat umieliśmy kiedyś na wyrywki:  – był taki mały, że mieścił się w uścisku dwu rąk, tak łatwy, że dawał się opisać uśmiechem, tak zwykły, jak w modlitwie echo starych prawd1. Wisława Szymborska

Świecie mój któryś jest ze mnie pacierzami zmawiam cię codziennie abyś słowem wrastał w mój dom. I do ciebie modlę się wierszami którzyśmy w inności tożsami człowieku co jesteś mną2. Joanna Kulmowa

„Droga i Miła Pani Joanno! Dawno już chciałam do Pani napisać, ale słyszałam, że wzgardziła Pani blichtrem Stolicy na korzyść surowego życia na łonie natury. Nie znałam jednak adresu tego łona. (…) Bardzo lubię Pani wiersze. W związku z wierszem o Lotowej chciałam nawet Panią zabić, bo miałam prawie że gotowy utworek na ten sam temat. Nie zabiłam jednak, dlatego że i tak tego faktu by to już nie zmieniło. Wobec tego pozdrawiam serdecznie i zapewniam, że list nie jest zatruty” – pisze do Joanny Kulmowej Wisława Szymborska w styczniu 1963 roku. 1 W. Szymborska,

Świat umieliśmy kiedyś na wyrywki, w: Wybór poezji, wstęp i opracowanie W. Ligęza, Wrocław 2018, s. 5. 2 J. Kulmowa, Suplement mój, „Znak” 1986, nr 1 (374).

7


Joanna i Jan Kulmowie, ona poetka i pisarka, on reżyser i filozof, porzuciwszy intratne posady w Warszawie, w 1961 roku zamieszkują w środku Puszczy Goleniowskiej, w Strumianach niedaleko Szczecina3, które staną się ich miejscem z wyboru. Tam przez trzydzieści pięć lat będą budować swój filozoficzno-poetycki ­DALSZY CIĄG4. Wyrastać on będzie z nostalgii za dawną urodą świata, w którym wartości estetyczne zawsze łączą się z wartościami etycznymi. O rozumowym poznaniu prawdziwej etyki Jan Kulma napisze w pierwszym rozdziale swojego filozoficznego dzieła Rzecz o etyce5. Wielowymiarowość tomu i Odautorskie posłowie6 będą zaskakiwać czytelnika. Jan Kulma wyzna w nim, że zabawa w moralne życie i „niebieskie aktorstwo”, które uprawiali wspólnie z Joanną Kulmową przez trzydzieści pięć lat pobytu w Strumianach, uczyniły z nich ludzi szlachetniejszych i mądrzejszych, którym udało się poznać prawdziwy sens i cel życia oraz nauczyć się dostrzegać urodę świata. Strumiański dom7, pełen muzyki, śpiewu, aktorskich „masek i twarzy”8, stanie się szybko sceną, którą będą codziennie oswajać Kulmowie. A wraz z nimi ich artystyczni wychowankowie9, z którymi wspólnie będą tworzyć Rodzinę Strumiańską.

3 J. Kulmowa,

Piosenka miastu mojemu, czyli pamiętnik poetycki, Szczecin 2010. Nawiązanie do J. Kulmowa, Wio, Leokadio!, Warszawa 1965. 5 J. Kulma, Rzecz o etyce, czyli jak można poznać prawdziwą etykę przy pomocy prawd zespolonych, Szczecin 2017. 6  Tamże, s. 104–106. 7 J. Kulmowa, Strumiańskie wędrowanie, Sejny 2004. 8  „»A teraz fraszka: Oto co mi się marzy: ujrzeć z powrotem maski zamiast twarzy«… Napisała ją Kulmowa, przyjaciółka moja i poetka grubo niedoceniana, z którą nie wiem, czybym Cię poznała, może zresztą tak, zależy w jakiej byłaby formie” – to fragment listu W. Szymborskiej z 1968 roku wysłanego do Kornela Filipowicza. 9  Do artystycznych wychowanków Kulmów będą należeć m.in. Wojciech Wysocki, Alicja Węgorzewska, Jakub Szyliński, Anna Januszewska, Aldona Skiba-Lickel, Inka Dowlasz, Józef Kamisiński, Barbara Baryga, Agata Poirot, siostry ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego z niezwykłą s. Michaelą Rak na czele. 4

8


Dla Joanny Kulmowej zacznie się w Strumianach czas prawdziwego pisania. Tutaj powstaną jej najważniejsze utwory: Wio, Leokadio!, Trzy, Cykuta, Aporemy, czyli rozmyślania przed lustrem, Serce jak złoty gołąb, Suplement mój i Ciułanie siebie. W strumiańskiej pustelni odseparowana od życia Kulmowa swój artystyczny byt będzie budować na korespondencji. Będzie pisać piękne listy, malować obrazy i obrazki. Kulmowa ze Strumian, tak jak Bruno Schulz z Drohobycza, nieustannie będzie poszukiwać „partnera kongenialnego”10 do przedsięwzięć literackich i artystycznych. I jak Bruno Schulz traktować będzie sztukę epistolarną jako ważny rodzaj swojej twórczości literackiej. Joanna i Jan Kulmowie, niezależni, przekorni, osobni, przekonani, że w każdej trudnej chwili wesprze ich aktorstwo, będą traktować swoje życie i całą swoją twórczość jak czystą zabawę. Bo, jak będzie twierdzić Jan Kulma, tylko zabawa przystoi człowiekowi moralnemu. I wtedy życie daje wyłącznie same radości. W taki sposób Kulmowa będzie traktować swoją korespondencję z Szymborską. Od samego początku obowiązywała zasada wymyślona przez Kulmową: Joanna pisze z potrzeby pisania, Wisława milczy z potrzeby milczenia.  „Moja Śliczna Kulmowa! Takie piękne listy piszesz, jakby jeszcze nie ze wszystkim minął wiek XIX… Ja odwzajemniam się w stylu wieku XX i wiem, że nie mam racji ani wobec Boga, ani Historii, ani przede wszystkim Ciebie!” – tak do Joanny Kulmowej ze Strumian napisze Wisława Szymborska z Krakowa 21 listopada 1977 roku.  „Wisławo Kochana! Jeżeli będziesz miała jakieś tam wyrzuty sumienia i poczuwała się do obowiązku często-gęstego odpisywania, to cała moja (moja!) zabawa nie będzie miała sensu! Bo przecież sama zaproponowałam, ponieważ mam ochotę pobawić się w coś

10 B. Schulz,

1989, s. 417–418.

9

Opowiadania. Wybór esejów i listów, oprac. J. Jarzębski, Wrocław


takiego. A Ty bądź sobie dwudziestowieczna” – odpowie Kulmowa 9 grudnia. Poetki pisały do siebie przez ponad pięćdziesiąt lat. Zanim do różowego domku Kulmów w Strumianach dotrą kolaże Szymborskiej, pierwsze będą listy. Adresowane z redakcji „Życia Literackiego”, z ulicy Sarego 1. Listy oficjalne, pisane z dystansem i emocjonalną wstrzemięźliwością. Za zespół podpisywać się będzie Szymborska. Najstarszy z nich, na papierze firmowym „Życia Literackiego”, podpisany przez Szymborską, nosi datę 14 lutego 1954 roku. To dzięki Szymborskiej wiersze Kulmowej znajdą swoje szczególne miejsce w „Życiu Literackim”. Już w jednym z pierwszych listów Szymborska wyrazi swoje uznanie dla twórczości młodszej koleżanki.  „Droga i Miła Pani Joanno! (…) Jest Pani zdumiewającym zjawiskiem w Polsce – wcale nie usiłuje Pani pisać niezrozumiałych wierszy. Uważam, że to w tej chwili jest nowatorstwo” – napisze Szymborska w lutym 1960 roku. Takich ocen będzie więcej. Dotyczyć one będą nie tylko wierszy drukowanych w „Życiu Literackim”, ale także utworów dla dzieci, których romantyczne fantazjotwórstwo, oryginalność i pomysłowość obrazowania zdumiewać będą Szymborską. Cała dziecięca twórczość Kulmowej, będąca wyrazem jej wrażliwej psychiki, silnej potrzeby fikcji, tęsknoty za uczestnictwem w aktywnym tworzeniu świata, stanie się przedmiotem podziwu i uznania ze strony Wisławy Szymborskiej. Na mapie myślenia Szymborskiej pojawiać się będą wtedy jej własne stany dziecięcości i zdziwienia światem, który jest, jaki jest…  „Kochana Moja! Sprawiłaś mi wielką radość Leokadią. Przeczytałam z zazdrością. Urocze, śmieszne, z wyobraźnią, doprawdy aż szkoda tego dla tych okropnych dzieci…” – napisze Szymborska 6 marca 1965 roku z Krakowa.

10


O! Co za dzień wspaniały dzień Słoneczny i pachnący! Wolę być NIKIM w taki dzień Niż KIMŚ wśród ciemnej nocy. Dzień dobry światła! Serwus cienie! Cześć wędrującym smugom! Już lepiej żyć przez JEDEN DZIEŃ niż nie żyć BARDZO DŁUGO11 – tak zaśpiewa piękna Leokadia, „fruwająca szkapa” z powieści dla dzieci Joanny Kulmowej, której bohaterami będą tak naprawdę sami Kulmowie12. Dla nich, tak jak dla Leokadii, zabraknie stosownej rubryki, bo bez rzetelnego rodowodu trudno się zmieścić w nowej rzeczywistości. Kiedy więc Kulmowie będą obchodzić 25. rocznicę ślubu i wyślą Szymborskiej medal autorstwa Jerzego Dudy-Gracza Kulmowie. XXV lat walki i męczeństwa, Szymborska napisze:  „Kochani Kulmowie! Wasz cudowny medal pamiątkowy wisi w tej chwili na mojej szyi! Będę go obnaszać po różnych spotkaniach na średnim szczeblu (na najwyższym szczeblu obejdzie się beze mnie). Najlepsze myśli dla Was – jesteście nie tylko bohaterscy, ale i nie bez wdzięku, który Wam pomaga i na następne 25-lecie też pomagać będzie!”.  * * *  „Szanowna Koleżanko. Lektura Waszych wierszy sprawiła nam żywą przyjemność. Rzadko zdarza się, aby debiutant w poezji lirycznej tak wytrawnie posługiwał się materiałem poetyckim. Z wierszy 11 J. Kulmowa,

Leokadia i przyziemność, w: Wio, Leokadio!, Warszawa 1965, s. 69. Leokadia to ja! Z Joanną Kulmową rozmawia Jarosław Mikołajewski, „Gazeta Wyborcza” 2005, nr 1 (11), dodatek Książki, red. B. Dutko. 12

11


załączonych najwyżej oceniamy ten, który zaczyna się od słów: »Warkoczyki jak cienkie ogonki«…” – napisze Szymborska 14 lutego 1954 roku w pierwszym zachowanym liście, powstałym jeszcze przed wyjazdem Joanny Kulmowej do Strumian. Notatnik zakopiański, dedykowany Julianowi Tuwimowi, który tak spodobał się Szymborskiej, wydrukuje jednak – w tym samym 1954 roku – nie jej „Życie Literackie”, ale redaktor Anna Kamieńska w „Nowej Kulturze”: Warkoczyki jak mysie ogonki Język w ruchu żeby lepiej szło. Podłożyli pod pupkę dwa tomy żeby palce dosięgły Rameau. Wiersz [Warkoczyki jak mysie ogonki…] znajdzie po latach swoje szczególne miejsce w tomie Joanny Kulmowej Moja pełnia, czyli wiersze lubiane13, w rozdziale pt. Wiersze najbardziej lubiane przez znajomych i przyjaciół autorki, jako wiersz najbardziej lubiany przez Wisławę Szymborską (co wymyśli Jan Kulma, a sama Szymborska uzna i zaakceptuje).  „Kochana Kulmowa! Na wyklejance jesteś Ty. Przynajmniej to mogę zrobić, bo na Twoim wieczorze być nie mogłam” – napisze w 2000 roku Szymborska, wysyłając Kulmowej swe dzieło. Na wyklejance, znajdzie się, jak to określi przekornie Jan Kulma, „prawdziwe, czyste piękno kobiece”. Wyklejanka będzie nawiązywać do kolażu Szymborskiej z lat siedemdziesiątych z enigmatyczną postacią kobiecą na kolumnie, którą zapamiętał Ryszard Krynicki14. Tą nieznaną kobietą będzie 13 J. Kulmowa,

Moja pełnia, czyli wiersze lubiane, Warszawa 2000, s. 54. Drugi talent Wisławy Szymborskiej, w: W. Szymborska, Kolaże, Kraków 2014, s. 20. Z Ryszardem Krynickim rozmawia Maria Anna Potocka. 14

12


właśnie Joanna Kulmowa. Podobna do pierwszej żony Kornela Filipowicza malarki Marii Jaremy, o niepowtarzalnej urodzie, smukła, piękna i tajemnicza. Jak kobieta w kapeluszu Pabla Picassa z ulubionego obrazu Kulmowej namalowanego przez tego artystę.  * * *  „Piszę to wszystko na papierze listowym z samego Paryża, doceń ten rozmach!” – pisze Szymborska, a w tle niemal brzmi muzyka z filmu Kobieta i mężczyzna Claude’a Leloucha, którym dwa lata wcześniej zachwycać się będzie w tym samym Paryżu Joanna Kulmowa. O filmie będzie opowiadać w swoich „francuskich” listach adresowanych do męża, Jana Kulmy. Zauroczona miastem, w którym po raz pierwszy spędzi wakacje w 1963 roku, pod wpływem gwałtownego natchnienia – po wizycie w Luwrze – napisze poemat liryczny Nike. Ukaże się on potem w warszawskim wydawnictwie Czytelnik w tomie o znamiennym tytule Cykuta15. Znajdą się w nim także inne paryskie wiersze Kulmowej. Jeden z nich Poetka zadedykuje właśnie Wisławie Szymborskiej. Piękna Nike z Samotraki stanowić będzie dla Kulmowej tak jak wcześniej dla Stanisława Wyspiańskiego, Zbigniewa Herberta czy Stefana Szumana inspirację estetyczną i pomysł twórczy na pełen urody słowa poemat liryczny. To Szymborska pierwsza doceni głęboką filozoficzną myśl i poetyckie przesłanie tego poematu.  „Kochana Margrabino! Dziękuję BARDZO za Nike! Śliczny poemat, iskrzy się cały. Lektura, która sprawia prawdziwą przyjemność. Planuję go dać na święta, niech naród ma” – napisze Szymborska z redakcji „Życia Literackiego” 21 października 1963 roku. 15 J. Kulmowa,

13

Cykuta, Warszawa 1967.


* * *  „Kochana Joanno! Najlepsze życzenia świąteczne dla Ciebie i Twojego Brodacza. Na karteczce zobaczysz, jak powinna wyglądać prawdziwa Poetka. Podciągnij się” – napisze z humorem Szymborska w grudniu 1964 roku. I zaraz doda: „W każdym razie przed przyjazdem do Krakowa, bo my tu wymagamy odpowiedniego wyglądu”. Na kartce z 18 kwietnia 1978 roku adresowanej do Strumian pojawią się już dwie Poetessy. A Szymborska napisze: „Przesyłam ci portrecik dwóch Poetess, z których jedna (ja) bardzo lubi drugą (Ciebie!)”. Dwie Poetessy, smukłe, piękne i wiotkie, pojawiać się będą wielokrotnie na kartkach adresowanych do Strumian. Na jednej z nich Szymborska zabawnie napisze:  „Kulmowa! Życzę Ci, żebyś żyła wśród lilii jak te panie. Niech Ci w życiu towarzyszą Wiara, Nadzieja i Miłość (osoby symboliczne) oraz Kulma (osoba realna)”. A w innym miejscu:  „Moja Śliczna Kulmowa! Bądź mi w przyszłym roku zdrowa I Twoja brzydsza połowa Niech się Tobie zdrowo chowa – Życzę Wam tego z Krakowa, Który wciąż czeka na renowację”. O Kulmie, „brzydszej połowie”, „osobie realnej”, Szymborska będzie pamiętać zawsze, szybko zrozumiawszy, jak ważną odgrywa on rolę w życiu Joanny Kulmowej. Również sama Szymborska

14


bez instynktu poetyckiego męża, Adama Włodka, a potem bez epistolograficznej „sztuki podróżowania”16, którą uprawiała wspólnie z Kornelem Filipowiczem przez dwadzieścia trzy lata, nie napisałaby wielu swoich wierszy. Bez Rozmów na schodach Filipowicza17 i jego talentu prozatorskiego nie byłoby Kota w pustym mieszkaniu Szymborskiej. Dla Jana Kulmy, którego Poetka polubi w sposób szczególny, z okazji jego nieokrągłych urodzin ułoży zabawny wierszyk:  „Wszyscy się w pokłonie skulmy Przed postacią Jasia Kulmy!”.  * * * Listy i kartki Kulmowej, pisane odręcznie, zawierające bogactwo filozoficznych cytatów i obrazów nasyconych metaforą. Pełne ludzkich i powszednich spraw, problemów poetyckich, prywatnych i publicznych, będą stanowić dokument epoki. Liryczny i romantyczny, psychologiczny i obyczajowy; momentami rodzaj dziennika, pamiętnika czy prywatnej „topografii myślenia”18. Obrazy i obrazki malowane przez Joannę Kulmową akwarelami dopełniają treść listów i nadają im artystyczny charakter. Poetyckie światy Kulmowej przybierać będą postać niezwykłych wspomnień, które przyjąć można za „sumę życia” Poetki ze Strumian. Tak jak wyklejanki Wisławy Szymborskiej, które autorka będzie traktować jako dopełnienie własnej twórczości poetyckiej. W tych „pocztówkach własnego wyrobu” szczególną rolę odegra humor. 16

Najlepiej w życiu ma Twój kot. Wisława Szymborska – Kornel Filipowicz. Listy, Kraków 2016. 17 K. Filipowicz, Rozmowy na schodach, w: Moja kochana, dumna prowincja, wybór J. Sobolewska, Kraków 2017. 18 J. Kulmowa, Topografia myślenia, Warszawa 2001.

15


Szymborska łączy w nich żart i ironię, o której Michał Rusinek napisze, że jest figurą dystansu, czujności wobec świata i wobec języka19.  „Kochana Joanno! W pierwszych słowach pocztówki własnego wyrobu donoszę Ci, że byłam w Kielcach na konkursie recytatorów i tam w kółko musiałam wysłuchiwać recytacji wierszy niejakiej Kulmowej. Ta jakaś Kulmowa jest bardzo popularna i chętnie wygłaszana. Plasuje się na drugim miejscu po Norwidzie. Jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat będzie to konkurs wierszy Kulmowej” – napisze Szymborska 22 maja 1971 roku. Z kolei na jednej z wyklejanek umieści zabawny portret pięknego bruneta, który, jak zapewnia, jeśli tylko się Kulmowej przyśni, przyniesie jej zdrowie i siłę.  „Joanno! (…) Jutro jadę do Zakopanego na 3 tyg., potem do Gruzji na 10 dni, gdzie może wtajemniczę kilku ognistych brunetów w piękno Twojej poezji. Całuję!” – pisała Szymborska do Kulmowej w sierpniu 1966 roku. Piękni mężczyźni, tak jak piękne kobiety, będą bohaterami wielu wyklejanek Szymborskiej. Jak pisał Stefan Szuman w eseju O urodzie, piękno kobiece antycypacyjnie uduchowia, stwarza osobne posłannictwo20, stając się wtedy samą harmonią, samym umiarem, pokojem i ładem. Bo niesie radość, dobroć i czułość. Inaczej jest z urodą mężczyzn. W ich wypadku nie jest ważne wyłącznie, czy są męscy i przystojni, ale liczy się także rozległość rozumu. To on staje się miarą piękna, bo przybiera formy metaforyczno-symboliczne. Pamiętać będzie o tym Joanna Kulmowa, dla której esej Stefana Szumana, pedagoga, psychologa i lekarza, stanie się na tyle ważny, 19 M. Rusinek,

O rozumieniu wyklejanek, w: W. Szymborska, Kolaże, dz. cyt. s. 6–11. 20  Zob. A. Gromkowska-Melosik, Kobieta epoki wiktoriańskiej. Tożsamość, ciało i medykalizacja, Kraków 2013, s. 191.

16


że będzie do niego powracać w wielu strumiańskich rozmowach i listach. Stefan Szuman pisał: „Kocham ludzi pięknych!”21. Oboje Kulmowie tak jak on czerpali radość ze spotykania ludzi niezwykłych, obcowania z pięknem w nadmiarze. I tak jak Szuman mocno wierzyli, że otwartość, życzliwość i dobroć potęgują ludzką urodę, że czynią ją istotną, pewną, nie podlegającą ocenom i sądom. Tylko niebo nie milczy i nie milczą ptaki one odpowiadają na słowa strzeliste a ja czytam powoli piszę list za listem palcem w powietrzu które jest niebem i szpakiem i dzwońcem żółtopiórym i chmurą jak anioł. One odpowiadają. Nie milczą – Nie ranią  –  wyznaje Kulmowa w Psalmie listów22. Joanna Kulmowa będzie uprawiać sztukę epistolarną w sposób szczególny, jako ważny rodzaj własnej twórczości. Pierwsze strumiańskie lata, bez magii teatru, kawiarnianych spotkań i rozmów, były dla niej, aktorki i poetki, wielkim pasmem wyrzeczeń. Fragmentami własnych listów Joanna Kulmowa będzie egzemplifikować swoją poetycką twórczość. Z jej obszernej korespondencji do przyjaciół i znajomych narodzą się potem radiowe Listy ze Strumian, powieści Ciułanie siebie, Strumiańskie wędrowanie i Topografia myślenia. Autoironią i dystansem wobec świata i ludzi Kulmowa, 21 S. Szuman,

O urodzie, w: O sztuce i wychowaniu estetycznym, Warszawa 1969, s. 522. 22 J. Kulmowa, Psalm listów, w: Prośba o nieskończenie, Warszawa 2011, s. 56.

17


podobnie jak Szymborska, bronić się w nich będzie przed własną nieprzystawalnością do codziennej egzystencji. Tak jak piękna Leo­ kadia, będzie samym wdziękiem, powabem i gracją. Joanna i Jan Kulmowie, tak jak Stefan Szuman, będą kochać ludzi mądrych i pięknych. Będą się nimi otaczać w Strumianach, a potem w Warszawie, będą do nich pisać piękne listy. Do profesora Heinricha Kunstmanna z Raiten23, Ireny Krzywickiej z Paryża, do profesora Zygmunta Mysłakowskiego, Kazimierza Rudzkiego, Jerzego Dudy-Gracza, Kazimiery Iłłakowiczówny. Ale przede wszystkim do Wisławy Szymborskiej z Krakowa. Jak twierdził Stefan Szuman, „osoba i uroda są bowiem złączone w jedno, a nie byłoby w tym przypadku radości z urody, gdyby nie była osobą, i z osoby, gdyby nie była urodą”24. Tak jak łączyły się osoba i uroda w wypadku Joanny Kulmowej i Wisławy Szymborskiej. Dwie Poetessy. Zawsze będą w skowronkach. I zawsze w radości. Jak zdziwione światem dwie „małe dziewczynki powracające”… Urszula Chęcińska

23

Na początku Kunstmann wymyślił sobie Kulmową… Heinrich Kunstmann-Joanna Kulmowa. Listy 1966–2009, przeł. M. Zybura, oprac. i przedmowa U. Chęcińska i M. Zybura, Szczecin 2016. 24 S. Szuman, O urodzie, w: O sztuce i wychowaniu estetycznym, dz. cyt.

18


SPIS TREŚCI

Poetki i świat – Urszula Chęcińska  . . . . . . . 7 Listy  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 21 Posłowie – Urszula Chęcińska  . . . . . . . . . . . 371 Podziękowania – Urszula Chęcińska  . . . . . . 373 Spis kart pocztowych  . . . . . . . . . . . . . . . . . . 375 Indeks osób  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 379


Projekt okładki Oksana Shmygol Fotografie na pierwszej stronie okładki Joanna Kulmowa – fot. Andrzej Szypowski/East News Wisława Szymborska – fot. SIPA/East News Wstęp, opracowanie i posłowie Urszula Chęcińska Recenzenci naukowi Prof. dr hab. Zbyszko Melosik, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Prof. dr hab. Jan Miodek, Uniwersytet Wrocławski Wszystkie reprodukowane w książce materiały pochodzą ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej oraz archiwum Jana Kulmy Fotografie na s. 19 i 368–369 wykonał Jan Kulma Opieka redakcyjna Dorota Gruszka Dominika Kraśnienko Paulina Gwóźdź Anna Szulczyńska Korekta Artur Czesak Beata Trebel Indeks Artur Czesak Łamanie Piotr Poniedziałek Twórczość Wisławy Szymborskiej © Fundacja Wisławy Szymborskiej Twórczość Joanny Kulmowej Copyright for Joanna Kulmowas letters © by Jan Kulma Copyright © for this edition by SIW Znak sp. z o.o., 2019 ISBN 978-83-240-5950-8

Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37 Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl Wydanie I, 2019. Printed in EU


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się! by SIW Znak - Issuu