Skip to main content

I jak tu nie jeść!

Page 1

Sadowska_i-jak-tu-nie-jesc-sklad.indd 2

2015-03-24 16:33:41


Spis treści Patelnia za oknem i brak miarki w oku | Tyś, czyli alternatywa dla słoiczków | Stan ciekły, czyli pijemy! |

13

53

Na rozgrzewkę, czyli zupy | Pasty i omasty |

8

87

119

Kasze i ryże, czyli sypnij na zdrowie |

145

Miałam w domu i nie mogłam się powstrzymać... | Koktajle, czyli witaminowe bomby |

213

Słodycze, czyli można (prawie) bez cukru | Biogramy |

241

276

Indeks potraw |

279

Indeks składników |

Sadowska_i-jak-tu-nie-jesc-sklad.indd 7

175

280

2015-03-24 16:33:43


P

oczątki mojej kariery kulinarnej były ulotne jak dym z patelni. Miałam siedem lat i zaprosiłam do siebie koleżankę. Byłyśmy same w domu i zrobiłyśmy się głodne, więc bohatersko postanowiłam usmażyć jajecznicę. I pewnie nie byłoby to tak spektakularne, gdybym pamiętała o dodaniu masła na patelnię. Ale po pierwsze – nie pamiętałam, a po drugie – byłyśmy tak zajęte rozmową, że przegapiłyśmy moment, kiedy jajka zaczęły się palić. Pamiętam tylko, że przez kłęby dymu chwyciłam patelnię i popędziłam z nią do okna. Stołek, ja na stołku (bo nie sięgałam wtedy jeszcze do parapetu), a dymiąca patelnia za oknem. To były znaki (dymne!), że trzeba coś z tym gotowaniem zrobić... Lubiłam podpatrywać mamę w kuchni. Zawijałam z nią rogaliki z różą, wałkowałam ciasto na makaron i rolowałam na leniwe. Wpatrywałam się w wielki kamień, który przygniatał świeżo zrobione wafle z czekoladą. Pamiętam drewniany biały zydelek, na którym mama siedziała, obierając warzywa na zupę. Te warzywa zawsze będą mi się już kojarzyły z krupnikiem. W kuchni zawsze pięknie pachniało (no, może poza drobnymi wyjątkami, kiedy eksperymentowałam z jajecznicą). W kuchni mój tata ucierał kogel-mogel z kakao (zamiennik czekolady), w kuchni mój brat przekonywał, żeby kotlety smażyć tylko w mące, bez tartej bułki i jajka. Pamiętam te obrazki, jakby opowiadały o czymś, co wydarzyło się wczoraj. I pamiętam stary zeszyt z przepisami. Moja mama ciągle go ma. Ręcznie spisane receptury i kulinarne tajemnice przekazywane z pokolenia na pokolenie. Lubiłam go przeglądać, lubiłam, jak mama zerkała do niego podczas gotowania. Nikt wtedy nie słyszał o doktorze Google, który wie

PATELNIA ZA OKNEM I BRAK MIARKI W OKU

Sadowska_i-jak-tu-nie-jesc-sklad.indd 9

9

2015-03-24 16:33:44


wszystko, nawet o gotowaniu. Wtedy liczył się poplamiony zeszyt w kratkę i misternie spisywane przepisy. To, co dziś jem i jak jem, jest na pewno w dużej mierze zasługą oczyszczania, na które jeździłam co roku. Sześciodniowa głodówka połączona z warsztatami psychologicznymi i elementami jogi. Sześć dni bez jedzenia, za to z czyszczeniem wątroby oliwą z cytryną. Od drugiego dnia wszyscy rozmawiali niemal wyłącznie o jedzeniu i przepisach. Najzdrowsze podała nam organizatorka Marta Gładuń. Sama gotuje według chińskiej kuchni Pięciu Przemian. Czyli zdrowo, bez pośpiechu i tak, żeby posiłek zapewniał jak najlepszy przepływ energii w organizmie. Wierzę, że tak samo jest z jedzeniem przygotowywanym od serca i z sercem. Pomaga, nie szkodzi. I coraz częściej, jedząc, staram się nie spieszyć, choć to oczywiście trudne, kiedy się ma niespełna półtorarocznego malucha, biegową pasję, a zawodowo – telewizję, radio i ukochany blog do prowadzenia (beatasadowska.com). Kiedy jem, staram się usiąść, żeby mózg miał szansę zarejestrować, że to pora posiłku, a nie gonitwy za codziennością. Tego nauczyli mnie Japończycy z Tokio. Posiłek to dla nich święto, nigdy w biegu, nigdy po drodze, zawsze z nabożeństwem. Kiedy już zaczęłam przygodę ze zdrowym odżywianiem, wiedziałam, że to nie krótkotrwały romans, ale historia na dłużej. Styl życia. Czy to znaczy, że teraz nic nie robię, tylko gotuję? Zdecydowanie nie. Ale jestem dowodem na to, że można pracować w Polsat Café, Stopklatce TV, Radiu ZET Chilli oraz Radiu ZET i mieć czas na zdrową kuchnię. Czy to znaczy, że co rano ktoś mi podstawia pod drzwi pudełka z organicznymi posiłkami? Nie, gotuję sama i naprawdę nie poświęcam więcej niż pół godziny na przygotowanie czegoś zdrowego. Najczęściej 10–15 minut, a potem jedzenie już się piecze albo gotuje na parze.

10

PATELNIA ZA OKNEM I BRAK MIARKI W OKU

Sadowska_i-jak-tu-nie-jesc-sklad.indd 10

2015-03-24 16:33:45


I jak tu nie jeść! to dowód na to, że jedzenie to frajda, przyjemność, ale też radość eksperymentowania. To łatwizna. I improwizacja. Niemal nigdy nie trzymam się ślepo przepisów, zamieniam i zmieniam składniki w zależności od tego, co mam w lodówce i szafkach. Co było dla mnie najtrudniejsze podczas pisania tej książki? Wcale nie to, że przygotowałyśmy ją razem z fotografką Celestyną w niespełna dwa miesiące (jak coś jest pasją, to samo wychodzi), ale to, że mam problem z miarkami, ilościami, proporcjami. Zawsze wszystko gotuję „na oko” i „na smak”. I Was też do tego zachęcam. Kuchnia to nie wojskowy reżim, ale „dzieci kwiaty”. To wolność, zabawa, fantazja, kolory. To smaki, które można bez końca odkrywać. To puzzle, które można składać, tworząc własne obrazki. Nie lubicie syropu klonowego? – użyjcie miodu. Nie po drodze Wam z mlekiem krowim? – zamieńcie je na sojowe albo sami zróbcie migdałowe (łatwizna!). Zdrowe gotowanie nie jest nudne, a ekokuchnia wcale nie musi być droga. Wystarczy odrobina fantazji i odwagi, żeby spróbować. A jak już spróbujecie, nie martwcie się, że na zawsze pożegnacie tort bezowy albo bajaderki. Dla mnie żadne ekstremum nie jest dobre, więc gdy mam ochotę, to wcinam bezę. Albo zastępuję ją jakimś zdrowym zamiennikiem. Dlatego znajdziecie tu nutellę z awokado i brownie z czerwonej fasoli. Naprawdę pyszne! A ponieważ gotowanie okazało się przygodą wcale nie ekstremalną, mój syn Tysiek nie wcinał słoiczków, tylko domowe musy i zupy. Przygotowanie? Maksymalnie 15 minut, a ile radochy z utytłanej jedzeniem buzi malca. Na zdrowie! Mam nadzieję, że dzięki tej książce oswoicie kuchnię tak, jak ja kiedyś oswoiłam bieganie. Nie wiem, kiedy to się stało, ale ta przygoda wciąż trwa. No to... smacznego! I dobrej zabawy!

PATELNIA ZA OKNEM I BRAK MIARKI W OKU

Sadowska_i-jak-tu-nie-jesc-sklad.indd 11

11

2015-03-24 16:33:45


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
I jak tu nie jeść! by SIW Znak - Issuu