Projekt okładki
Michał Pawłowski
www.kreskaikropka.pl
Fotografia na okładce
Archiwum autora
Redaktorka nabywająca
Kinga Janas
Redaktorka prowadząca
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Redakcja i opracowanie
Adam Gutkowski
Opieka redakcyjna
Anna Szulczyńska
Adiustacja
Marta Tyczyńska-Lewicka
Korekta
Aleksandra Kiełczykowska
Katarzyna Onderka
Promocja
Kinga Wojnicka
Projekt typograficzny, ilustracje i łamanie
Adam Gutkowski goodkowskydesign.com
Copyright © for this edition by SIW Znak sp. z o.o., 2026
ISBN 978-83-8427-068-4
Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl
Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak,
30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37
Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl
Wydanie I, 2026. Printed in EU
| Wstęp
Cześć i czołem!
W twoim domu roi się od roślin, które znosisz zewsząd jak porąbana (sorry, faceci, kobiet jest tu więcej!)? A może twoją kolekcję nieśmiało tworzą dopiero pierwsze zielone osobniki, a ty zastanawiasz się, co z nimi robić? No cóż, opieka nad wesołą roślinną gromadką różni się w zależności od pory roku. Tak, tak, inaczej musisz o nie dbać zimą, a inaczej latem – i to czasami w zupełnie, zupełnie inny sposób. Nie przejmuj się jednak. Ten planer pomoże ci to zrobić tak, jak należy.
W pierwszej części tej książki znajdziesz cztery rozdziały, w których opisane są zasady opieki nad roślinami domowymi – pora roku po porze roku. W każdym z nich opisałem warunki świetlne i termiczne, jakie wówczas panują, a także zasady podlewania, nawożenia i rozmnażania, do jakich możesz się stosować. Prawie na sto procent zagwarantuje ci to sukces. Prawie, bo ostatecznie to warunki panujące w twoim mieszkaniu mają ostatnie słowo i opiekę nad chabaziami trzeba dostosować do nich, a nie do podręczników. Podręczniki, w tym moje poradniki, tylko wskazują drogę – pamiętaj o tym!
Oprócz merytorycznej wiedzy w każdym rozdziale jest sporo miejsca na twoje notatki, rysunki i spostrzeżenia – to właśnie tam możesz zaznaczyć, co działa, a co nie chce działać w przypadku twojej kolekcji. Notować możesz dosłownie wszędzie – każdy margines jest twój – ale tam, gdzie znajdziesz moje naszkicowane gęby, jest miejsce, które przygotowałem specjalnie dla ciebie. Możesz tam pisać, możesz narysować mi rogi albo doprawić mi coś zupełnie innego…
Druga część książki to dodatek ze szczegółowymi informacjami o domowej hodowli ponad 20 konkretnych gatunków roślin – jest to uzupełnienie podobnej listy, zawierającej dużo więcej gatunków, która znajduje się w mojej pierwszej książce, poradniku Roślinne historie. Obecny planer to jego dopełnienie, z którego jednak możesz korzystać zupełnie osobno. W skrócie: obie książki dadzą ci pełny ogląd sytuacji, ale to, co znajdziesz w tej, już jest całkiem przyzwoitą dawką roślinnej wiedzy. To co? Do dzieła!
WIOSNA jaśniej
cieplutko wspaniale
Cieplejszy wieje wiatr! Jak już przyjdzie wiosna, twoje rośliny zaczynają się ekscytować jak dzik w buczynie. Chcą rosnąć, rozwijać się, puszczać… nowe liście, rzecz jasna. To czas, kiedy możesz powoli zaczynać regularne nawożenie, najprawdopodobniej delikatnie zwiększyć podlewanie i pomóc swojemu kwiatuszkowi w wybudzeniu się po zimie, pamiętając, że wszystko zależy od konkretnej rośliny i stanowiska.
Najważniejszą zmianą, która daje badylom znać, że przyszła wiosna i pora działać, jest wydłużanie się dnia i zmiana kąta padania promieni słonecznych, a co za tym idzie – coraz więcej godzin, w których światło dociera do ich liści. Wiosna w mieszkaniu nie zaczyna się jednego konkretnego dnia i nie przebiega równomiernie w następujących po nim tygodniach. Najbardziej gwałtowne zmiany zachodzą na przełomie zimy i wiosny, szczególnie w marcu i na początku kwietnia, kiedy w krótkim czasie zmienia się światło, temperatura i mikroklimat pomieszczeń. To moment, w którym rośliny reagują najsilniej, bo warunki potrafią zmieniać się szybciej niż w maju czy czerwcu, gdy sezon już się stabilizuje.
Warunki w twoich pokojach zaczynają się na wiosnę zmieniać.
Szyba, która do tej pory oddawała chłód jak dobra lodówka, coraz częściej się nagrzewa. Cieplejsze robią się też parapety i wszystko, co na nich stoi, zamieniając jeden z zimniejszych do tej pory rejonów pokoju w taki, który jest najbardziej hot. Im głębiej w wiosnę, tym z grzejników coraz rzadziej bucha upałem, powietrze przestaje być suche jak pięty zimą, a badyle po zimowych trudach zaczynają czuć się jak w komfortowym sanatorium. To czas, kiedy musisz świeżym okiem spojrzeć na swoje mieszkanie i ocenić je jak zupełnie nową przestrzeń. Jeśli zostawisz rośliny w tych miejscach, w których spędziły zimę, zapewne szybko doświadczą jakichś niepożądanych stresów.
Pamiętaj, że wiosna to moment, w którym bardzo łatwo pomylić poprawę warunków świetlnych i termicznych z gotowością rośliny na zmiany. Przesunięcie bliżej okna, postawienie na parapecie czy wyniesienie na zewnątrz to trzy różne etapy, które dla rośliny
ROŚLINNE
MĄDROŚCI
Pierwsze wiosenne liście pokazują, że roślina ruszyła, ale nie zawsze mówią prawdę o jej kondycji. O zdrowiu decydują kolejne przyrosty, więc jeśli jeden z liści wyszedł brzydki, nie traktuj go jak śmiertelnej diagnozy. Człowieka też trudno jest poznać po jednym czynie.
oznaczają zupełnie inny poziom światła, temperatury i wiatru, nawet jeśli z ludzkiej perspektywy wydają się jedynie drobną korektą. Częstym wiosennym błędem jest dokładanie roślinie kolejnych zmian tylko dlatego, że dobrze zareagowała na pierwszą, podczas gdy w rzeczywistości wciąż jest w trakcie adaptowania się do niej. Wiosną lepiej traktować zmianę miejsca jak proces rozłożony w czasie, a nie jednorazową akcję, bo to właśnie zbyt szybkie „jeszcze trochę bliżej, jeszcze trochę bardziej” najczęściej kończy się stresem zamiast poprawą kondycji. Pierwsze wiosenne, świeżutkie liście są zwykle wyznacznikiem zdrowia rośliny, ale te noworodki wcale nie muszą być piękne i kształtne. Pamiętaj o tym, żebyś nie przestraszyła się, jeśli zobaczysz jakieś niepokojące zmiany. Może na przykład zdarzyć się tak, że zalążki liści zimą były gdzieś pochowane, poskręcane, przebarwiały się, brązowiały i z początkiem wiosny zaczęły wychodzić takie nie do końca ładne.

Innym razem kropla wody może wpłynąć do zalążka liścia i doprowadzić do jego gnicia, choć chyba nawet częściej taki czarny i mazisty stożek wzrostu może być efektem nagłej zmiany warunków – skoku światła, temperatury albo wilgotności; to nie choroba czy „zmarnowanie rośliny”. Co wtedy zrobić? No nic. Musisz po prostu wyciąć zmianę i poczekać na kolejny liść. Dopiero gdy on również wyrośnie z jakimiś defektami, możesz zacząć się niepokoić.
Zajrzyj wtedy do korzeni i ewentualnie przesadź.
Tym bardziej że wiosna to najlepszy w całym roku moment na przesadzanie. Sam uznaję, że jeśli jest potrzeba, przesadzać można zawsze (zimą trzeba tylko specjalnie zadbać o potrzeby rośliny po przesadzeniu), ale wiosną mamy więcej godzin światła dziennego, podłoże szybciej schnie, pobudzone do
wzrostu korzenie mają energię do regeneracji, a to wszystko sprawia, że rośliny rzadziej chorują po przesadzeniu.
Najlepszy moment nie oznacza jedynego słusznego – jeśli roślina nie sygnalizuje problemu, brak przesadzania wiosną też jest decyzją, a nie zaniedbaniem. Wiosna daje możliwość działania, ale nie nakłada żadnego obowiązku.
| Przygotowanie
Co zrobić, jeszcze zanim zacznie się wiosna?
1. Sprawdź, w jakim stanie jest ziemia
Ziemia powinna spędzić zimę w suchym, ciemnym i dość ciepłym miejscu, nienarażona na oddziaływanie promieni słonecznych. Jednak nie zawsze masz taką możliwość i czasami przechowujesz ją na balkonie, w jakiejś komórce pod schodami albo innym bagażniku samochodu. Niezależnie od tego, gdzie twoja ziemia zapadła w sen zimowy, zanim zaczniesz przesadzać do niej swoje kochane krzaczory, musisz sprawdzić, czy się nie zeszmaciła. Powąchaj ją, zobacz, czy nie zajeżdża stęchlizną, czy nie widać pleśni albo robaków; czy – z drugiej strony – nie jest wysuszona na wiór. Ziemia nie może całkowicie wyschnąć, bo robi się wówczas hydrofobowa, czyli nie będzie przyjmować wody po podlaniu. Jeżeli ziemia jest przesuszona, ale nie tak do cna, możesz ją rozsypać przed użyciem, zwilżyć spryskiwaczem i wymieszać. Do tego możesz użyć zwykłej, czystej wody lub wody z dodatkiem odpowiedniego ukorzeniacza (to taki bonus), dzięki czemu odzyska swoje właściwości i zrobi się lekko wilgotna. Zwróć uwagę na to, że ziemia w świeżo kupionym worku zawsze jest lekko wilgotna. Jeśli cokolwiek budzi twoją wątpliwość, lepiej jest rozrzucić taką ziemię w ogródku lub przed blokiem, niż tworzyć z niej mieszanki i potem patrzeć, jak badyle ci chorują.
2. Uzupełnij braki w składnikach mieszanek
Jeśli nie masz ziemi, zaopatrz się w nią. Wiosna jest sezonem przesadzania, więc dobrze jest mieć pod ręką jej większe ilości. Możesz kupić ją w dowolnym markecie, ale zwracaj uwagę, skąd ją bierzesz, bo jeśli jest

składowana pod gołym niebem, bez zadaszenia, to średnio się nadaje – słońce ją grzeje, deszcz zalewa… yyy, nie! Możesz też kupić moje gotowe mieszanki Plant Daddy , przygotowane specjalnie dla konkretnych rodzajów roślin. Szybko, przyjemnie, wygodnie! Jeśli jednak nie lubisz gotowców, możesz własnoręcznie przygotowywać podłoże, mieszając różne składniki, bo gotowce to opcja, nie obowiązek. Kompozycje mieszanek dla różnych roślin opisałem dokładnie w poradniku Roślinne historie . Teraz powiem tylko, że must have każdego, kto ma w domu choć jednego chabazia, to: ziemia uniwersalna i ze dwa rozluźniacze, czyli na przykład piasek, żwir, keramzyt, perlit lub węgiel aktywny albo drzewny (tylko taki dla roślin, nie do grilla – ten jest fuj!). Ooo, albo chipsy kokosowe lub włókno kokosowe do wilgociolubnych mieszanek, ale nie tylko do nich.
PLANT DADDY RADZI:
Zimą nie tylko podłoże w worku może się zepsuć. To w doniczce też potrafi się konkretnie zeszmacić. Na wiosnę dobrze jest sprawdzić, w jakim jest stanie. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko jest w porządku, warto się przyjrzeć mu bliżej.
Niuchnij, włóż palec i zobacz: czy struktura podłoża jest sypka, czy zbita, czy woda po podlaniu wsiąka w podłoże, czy najpierw chwilę stoi, czy ziemia pachnie świeżo, czy zalatuje stęchlizną, czy kolor podłoża jest jednolity, czy może pojawiły się na nim jakieś naloty, czy podłoże przypadkiem nie osiadło.
Jeśli podłoże jest zbite, nie przyjmuje wody, śmierdzi, a do tego ma na sobie jakieś naloty, musisz je po prostu wymienić, bo traci swoją przewiewność.
Jeśli roślina stoi w podłożu, które ma wahania nastrojów –raz schnie na kamień, a innym razem trzyma wodę tygodniami, też nie kombinuj, tylko przesadzaj. Mniej inwazyjnych rozwiązań możesz próbować jedynie, jeśli zauważyłaś tylko jeden z wymienionych problemów.
PLANT DADDY RADZI:
Oj, podłoże, podłoże.
Co ci dolega?
Biały, krystaliczny nalot na wierzchu
Biały osad widoczny na bryle korzeniowej po wyciągnięciu z doniczki
Zielony nalot na powierzchni podłoża
Zielony nalot widoczny przez transparentną doniczkę
Biały puszysty nalot
Pylące, rozsypujące się podłoże
Ziemia po wyschnięciu twardnieje jak beton
Ziemia stale mokra mimo rzadkiego podlewania
Diagnoza Leczenie
Osad z soli mineralnych po twardej wodzie lub nawozach
Odkładanie się soli mineralnych
Wzrost glonów przez zbyt mokre podłoże. Bardziej problem estetyczny
Światło padające bezpośrednio na podłoże przy stałej wilgoci. Bardziej problem estetyczny
Pleśń powierzchniowa!
Zbyt wysoka wilgotność, chłód, ciemno, ciężka mieszanka
Stare, wysuszone, hydrofobowe podłoże
Podłoże zbyt gliniaste lub torf niskiej jakości
Zbyt ciężkie podłoże
Zdejmij wierzchnią warstwę ziemi i dosyp świeżej lub przesadź.
Ogranicz nawożenie, przesadź, ewentualnie przepłucz bryłę korzeniową.
Ogranicz podlewanie lub usuń wierzchnią warstwę ziemi i dosyp nowej.
Ogranicz dostęp do światła poprzez umieszczenie doniczki w osłonce, w ostateczności przesadź.
Usuń nalot wraz z wierzchnią warstwą podłoża i dosyp świeżego, ponakłuwaj bryłę korzeniową, ewentualnie przesadź do lepszej mieszanki.
Przesadź do nowej, odpowiedniej mieszanki.
Wymień na bardziej przewiewną mieszankę.
Rozluźnij pałeczkami lub przesadź do luźniejszej mieszanki.
Szybkie wysychanie po podlaniu
Woda stoi na powierzchni po podlaniu
Wali smrodem
Czarne, maziaste fragmenty ziemi
Korzenie nad ziemią
Zbyt luźna mieszanka lub stare, długo przesuszane, hydrofobowe podłoże
Zbita struktura lub stare podłoże
Podlewaj od dołu lub przesadź do odpowiedniej mieszanki.
Rozluźnij pałeczkami lub przesadź do luźniejszej mieszanki.
Beztlenowość, gnicie Natychmiast przesadź!!!
Gnicie podłoża Natychmiast przesadź!!!
Osiadanie podłoża lub przerost bryły korzeniowej
Dosyp mieszanki na wierzch lub przesadź.
Pamiętaj, że jeśli którykolwiek z tych objawów pojawi się w innej porze roku, zasada jest ta sama – reaguj od razu, bo z podłożem nie ma żartów, ono nie bawi się w sezony: albo działa, albo szkodzi.
ROŚLINNE
MĄDROŚCI
Wiosną bardzo łatwo wkręcić sobie: pora na nadrabianie zaległości! Nagle wszystko wydaje się pilne, bo dzień dłuższy, światło mocniejsze, a w głowie zapala się zielone światełko przymuszające do działania. Warto pamiętać, że rośliny nie mają kalendarza i nie wiedzą, że w planerze właśnie zaczęła się wiosna. Każda z nich budzi się w swoim tempie. Przygotowanie nie polega na tym, żeby zrobić wszystko naraz, tylko na tym, żeby wiedzieć, na co zwrócić uwagę i jak zareagować, gdy na przykład podłoże zacznie wysyłać sygnały, że coś jest z nim nie tak.
3. Przegląd roślin
Przyjrzyj się dokładnie, bez żadnej pruderii, w jakiej kondycji jest roślina po zimie. Poszukaj przesuszeń, zgnilizn, starych liści, przeoczonych przekwitniętych kwiatów. Wszystko to możesz spokojnie usunąć. Nowy sezon – nowy on, badyl w sensie. Tę czynność powinnaś zresztą powtarzać co jakiś czas, przez cały rok. Przyglądaj się, podglądaj i usuwaj wszystko, co niepotrzebne – jeśli zobaczysz zdechły liść, usuń go, nie rób ze swoich roślin zombie. No i oczywiście, żeby badyle miały czym oddychać, kontynuuj w następnych tygodniach czyszczenie liści, wykorzystując do tego to, co zwykle, czyli letnią wodę, olej neem i mydło potasowe – tyle wystarczy.
4. Przegląd narzędzi
Opieka nad rośliną jest jak operacja na otwartym sercu –żeby się udała, musisz mieć ostry, ale też czysty skalpel, którym niczego nie poszarpiesz. Przygotowania do sezonu zacznij więc od właściwego przygotowania odpowiednich narzędzi.
Nożyce ogrodowe, które wystarczą ci do pielęgnacji większości roślin (a przynajmniej do tych, których tkanki są zielone), muszą być ostre i niewyszczerbione. W przeciwnym razie, zamiast ciąć, będą miażdżyć i szarpać roślinom tkanki, a one tego przecież nie lubią. Aua! Do rośliny o tkankach zdrewniałych (tych, które mają na łodydze taką jakby korę), np. do fikusów, fatsji czy krotonów, lepiej użyć sekatora.
Wszystko, czego potrzebujesz do opieki na badylami, można podzielić na dwie grupy: rzeczy niezbędnych i tych, bez których można się obejść. Sprawdź, które masz już w domu, a za którymi warto się rozejrzeć. Nie kupuj jednak nic na siłę, rośliny ostatecznie można przecież podlewać z butelki. Wcale nie potrzebujesz do tego konewki.
NIEZBĘDNE W DOMU:
Sekator do cięcia grubszych zdrewniałych łodyg, w przypadku których nożyczki będą miażdżyć, zamiast ciąć.
Nożyczki lub małe nożyce do roślin zielonych i miękkich tkanek (najlepiej od razu dwie pary).
Drut do dziergania lub pałeczka do chińszczyzny, którą wykorzystasz do rozluźniania podłoża, sprawdzania struktury ziemi i nakłuwania bryły korzeniowej.
Rękawiczki ochronne.
Pojemnik do tworzenia mieszanek. Łopatka do sypania ziemi do doniczki.
Różne rozmiary doniczek, wiadomo.
Podstawki lub osłonki dopasowane rozmiarem do doniczek – zbyt ciasne osłonki mogą ograniczać cyrkulację powietrza i przez to mogą pojawiać się problemy z ziemią w doniczce.
Środek dezynfekujący (fioletowy płyn z czaszką na etykiecie jest najtańszy) do czyszczenia narzędzi.
Szmacira z mikrofibry do czyszczenia liści.
Higrometr glebowy, albo nawet dwa, bo czasami jeden może się zepsuć, do mierzenia wilgotności podłoża.
Butelka z wąskim dzióbkiem lub konewka z precyzyjnym wylotem do punktowego podlewania.
PRZYDATNE W DOMU:
Pędzelek lub miękka szczotka do oczyszczania nasad liści i trudno dostępnych miejsc.
Pęseta do usuwania drobnych resztek, suchych fragmentów i pojedynczych drobnych elementów podłoża.
Miarka, kubek z podziałką lub inny prosty odmierzacz objętości do zachowania proporcji przy mieszaniu podłoży.
Spryskiwacz do wykonywania oprysków.
Mata, folia do zabezpieczenia blatu i łatwiejszego sprzątania po przesadzaniu.
Ze dwie podpory – krótsza i dłuższa, na zaś.
Taśmy rzepowe, druty ogrodnicze do podwiązywania roślin.
Szkło powiększające do monitoringu roślin.
Osłonki, w których umieścisz doniczki.
* Możesz, ale nie musisz.
Na początku wiosny możesz umyć wszystkie doniczki hurtowo albo myć je pojedynczo w razie potrzeby w ciągu roku. Wystarczy ciepła woda z płynem do naczyń, a jeśli chcesz je dodatkowo odkazić, spryskaj je denaturatem (tani jako odkażacz), poczekaj, aż wyschną, albo wytrzyj do sucha. Z myciem okien też nie ma pośpiechu – lekki osad, ale lekki, na szybie działa jak naturalny filtr i może chronić delikatne zimowe liście przed ostrym wiosennym słońcem.
CIEKAWOSTKA:
Wydłużający się dzień jest odpowiedzialny za zmianę w gospodarce hormonami wzrostu. To właśnie światło daje badylowi sygnał do startu, nie zwiększone podlewanie czy nawożenie.
/5/
DODATEK: Wyjazd na wakacje 135
Checklista
138 TIPY – krótko i na temat 140
JESIEŃ /145/
Przygotowanie 149
Światło
Temperatura 165
Podlewanie
Nawożenie 184
Szkodniki i choroby
Checklista 195
197
ZIMA /201/
Przygotowanie
205
Światło 210
Temperatura
Podlewanie 235
Nawożenie
245
Rozmnażanie 246
Szkodniki i choroby
DODATEK: Zimowanie roślin
DODATEK: Bonus zakupowy
DODATEK: Twoje rośliny zimą
Checklista
TIPY – krótko i na temat
249
254
257
258
261
263