Skip to main content

Paweł F. Nowakowski, "Maryja. Biografia Matki Bożej"

Page 1

Mojej Mamie, Marii


Wprowadzenie

N

ajwiększe tajemnice, z jakimi człowiekowi przychodzi spotkać się w życiu, to Bóg i kobieta. Może to zdanie przypomina nieco internetowe bon moty pojawiające się codziennie i rozpowszechniane przez portale społecznościowe, ale tak się składa, że w chrześcijaństwie właśnie te dwie tajemnice znalazły się w centrum rozważań religijnych. Pozycji Boga i Jego nieprzeniknioności z pewnością nikt kwestionować nie będzie, ale w wypadku kobiety może się pojawić wątpliwość. Przede wszystkim to nie kobieta jako taka jest przedmiotem teologicznych rozważań i czci wiernych, lecz kobieta bardzo konkretna – Maryja, Matka Boża. Poza tym istnieją chrześcijańskie wspólnoty, a nawet wyznania, które nie koncentrują się na Jej roli, nie przyjmują również niektórych twierdzeń ogłoszonych na Jej temat przez Kościół katolicki. Tymczasem Maryja, której w Nowym Testamencie poświęcono mniej miejsca niż Świętemu Piotrowi, od początku chrześcijaństwa jest przedmiotem rozważań i sporów chrześcijan, żydów, pogan, muzułmanów i ateistów. Wierni modlą się do Niej o wstawiennictwo u Syna, a jednocześnie Jej wizerunek bywa 7


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

wykorzystywany w popkulturze, czasem po to, by szokować. To Jej dotyczyły ostatnie dogmaty ogłaszane przez papieży i to do Niej odnoszą się feminizujące adeptki teologii. Maryja jest ważna – jest chyba najważniejszą kobietą w historii Zachodu. Tymczasem powstało mnóstwo opasłych, szczegółowych biografii kobiet, które nawet w części nie wywarły takiego wpływu na świat jak Maryja, a o Jej życiu wiemy tak niewiele.

Matka, kobieta, wzorzec Maryja już od pierwszej wzmianki w Nowym Testamencie jest ukazana w roli Matki. Jest Matką Jezusa, Syna Bożego, lecz jednocześnie dla Jego wyznawców staje się Matką w wielorakim sensie. Nie tylko rodzi Zbawiciela, ale i stanowi wzór dla wszystkich matek. Kościół nazywa ją swoją Matką, za Jej dzieci uznają się więc ochrzczeni. Cechy widoczne już od Zwiastowania – wierność Bogu w podjętej decyzji, delikatność i roztropność – oraz widoczne później – wytrwałość i cierpliwość – pozwalają uznać ją także za ideał kobiety. Staje się więc wzorcem: dla panien – panieństwa, dla matek – macierzyństwa, dla wszystkich kobiet – kobiecości. Chociaż w żadnym miejscu Biblii nie ma ani słowa o Jej wyglądzie, oczyma wiary dostrzega się Jej piękno. I znów jedni będą Ją widzieli jako urodziwą niewiastę, inni zaś zaakcentują Jej zwyczajny wygląd przy pełni duchowego piękna. 8


Wprowadzenie

Właśnie dzięki tej nieokreśloności jeszcze lepiej służy jako wzorzec kobiety. Bo przecież kobiece piękno ma różne wymiary i podlega zmianie z upływem życia. Urocza i powabna nastolatka staje się piękna w swojej dojrzałości dzięki macierzyństwu, wzrastaniu w mądrości, wewnętrznemu ubogaceniu. A zbliżając się do końca ziemskiego życia, z dobrocią i łagodnością często cechującą nasze babcie oraz z nabytym doświadczeniem, również może fascynować i być źródłem zachwytu. To jest to samo, choć nie takie samo kobiece piękno. Wyobrażenia, którymi uzupełniano skąpe informacje biblijne na temat tej najważniejszej z kobiet, pochodziły z różnych źródeł. Najwięcej zapisano ich w apokryfach, za które według ujęcia katolickiego uznaje się pisma religijne niezaliczone do kanonu Pisma Świętego. Są one często przypisywane znanym autorom, w tym postaciom występującym w tekstach biblijnych. Trzeba jednak podchodzić do nich ostrożnie, gdyż zawierają wiele elementów fantastycznych i sporo różnych zadziwiających wymysłów. Ale stanowią też często, jak w wypadku Protoewangelii Jakuba, tak silny element tradycji, że nie sposób ich pominąć, gdy próbuje się mówić o Maryi1. Apokryfy były bardzo liczne i powstawały w ciągu wielu stuleci, jednocześnie z pismami teologicznymi ojców Kościoła, a później średniowiecznych myślicieli chrześcijańskich. Także oni wzbogacali wizerunek Maryi, poddając Jej postać nieustannej refleksji i pobudzając kolejne pokolenia do rozważań na Jej temat. Kościół z kolei wydawał i wydaje 9


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

oficjalne dokumenty, w których wykładana jest nauka dotycząca najważniejszych spraw związanych z rolą i osobą Matki Bożej. Trzeba sięgać do wszystkich tych źródeł, mając jednak na uwadze, że jedne z nich są wiarygodne, a inne traktuje się jedynie jako uzupełnienie lub wyraz tradycji, która niekoniecznie musi odzwierciedlać rzeczywistość. Podobnie rzecz ma się zresztą z opiniami rozmaitych autorów pism teologicznych i innych utworów. Życia człowieka nie sposób opisać, opierając się tylko na bezpośrednich źródłach, szczególnie że w wypadku Maryi są one wyjątkowo skąpe. Dlatego obraz Matki Jezusa, Jej biografia, nie może wyłączać tego, co dodawano później. Każda Jej biografia, także i ta, jest jedynie próbą przedstawienia postaci, która nie przestała żyć w ludzkiej historii po zakończeniu swej ziemskiej wędrówki.

Radość, ból i chwała Nie ulega wątpliwości, że w kulcie maryjnym można się zatracić. Bardzo często się tego obawiano, zarówno w środowiskach reformatorskich, jak i wśród kościelnych tradycjonalistów. Maryja przecież jest człowiekiem, a modlitwa powinna nas kierować ku Bogu – to Jego należy czcić, w Nim pokładać ufność, bo On jest naszym początkiem, celem i podstawą istnienia. Jeśli jednak przyjrzeć się najbardziej maryjnej z modlitw – Różańcowi, widać wyraźnie, że nieustannie 10


Wprowadzenie

odnosi ona człowieka do Boga. Życie Maryi ukazane w tej modlitwie jest życiem ku Bogu, lecz jednocześnie jest życiem bardzo ludzkim. Tradycyjne trzy części – radosna, bolesna i chwalebna – wyznaczają kontur ludzkiego istnienia. Jest w tej modlitwie także miejsce na światło, dodane jako uzupełnienie do tradycyjnych części w roku 2002. Święty Jan Paweł II, inicjator tej rozbudowy, pisał w swoim Liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”, że modlitwa różańcowa służy temu, by wspominając Maryję, mieć oczy zwrócone na Chrystusa, by się Go razem z Nią uczyć, do Niego się upodabniać, Jego prosić i głosić Syna wraz z Matką2. Nie ma więc w postaci Maryi ani w kontemplacji Jej życia miejsca na ubóstwianie człowieka – chodzi w nich o poznanie człowieka, który jest w szczególnej bliskości z Bogiem, i przez to znalezienie drogi ku Niemu. To, co bardzo ludzkie, stanowi przecież fundamenty tej modlitwy, dzięki której wierny wspina się ku Chrystusowi. Radość, którą w niej może zobaczyć, nie jest zwykłą wesołością wywołaną zabawną sytuacją, wyrafinowanym żartem czy rubaszną atmosferą. Jest ona prawdziwym i głębokim doświadczeniem, bez którego trudno wyobrazić sobie życie. Nie żyje bowiem w pełni ten, kto nie zaznał radości z całego piękna świata ofiarowanego mu przez Stwórcę. Różne są jej aspekty, nie wszystkie dane każdemu człowiekowi, ale przyczyna jedna – dawcą podstaw prawdziwej radości jest Bóg. Tak właśnie zapisuje się ona w życiu Maryi i w samym Różańcu. Od czasu symbolicznego opuszczenia przez człowieka Edenu nie da się jednak przeżywać radości bez bólu. 11


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

Dzisiejszy świat próbuje nam wmówić co innego, lecz reklama i medialna imaginacja nie stwarzają niczego poza ułudą i rozsądny człowiek wie o tym doskonale. Ból został wpisany w nasze życie i bez doświadczenia go nie możemy docenić radości. Co więcej, nie tylko te małe radości przeplatają się z bolesnymi sytuacjami niemal naprzemiennie, ale w wielu wypadkach występuje szczególna mieszanka obu. Także Maryja, choć Kościół katolicki wyznaje, że została zachowana od grzechu pierworodnego, będąc w pełni człowiekiem, doświadczała tego w swym życiu. Radości, które przynosiło Jej macierzyństwo i wybranie przez Boga, były okupione trudnościami i zapowiedziami bólu i widać je niemal w każdej z sytuacji, które przekazuje nam Biblia. Kto nie doświadczył bólu, nie może liczyć na chwałę. Intuicyjnie czujemy, że nie należy się ona komuś, kto przeżył życie beztrosko i niczemu nie musiał stawić czoła. Chwała w ludzkim pojęciu to nagroda za takie zniesienie przeciwności i bólu, na które patrzy się z prawdziwym podziwem. Za wytrwałość, cierpliwość, dobro i męstwo okazywane tam, gdzie inni się poddają, w sytuacjach, z którymi wielu sobie nie radzi. Taki człowiek zasługuje na chwałę, a nie jedynie na czczą sławę. Chrześcijaństwo, obok perspektywy popularnej, ludzkiej, wprowadza jeszcze perspektywę eschatologiczną. Ci, którzy przyjmują zbawienie z rąk Chrystusa, będą oglądać chwałę Bożą. Przebywając w bliskości Najwyższego, dostąpią chwały niedostępnej tu na ziemi. Życie Maryi łączy w sobie obie te perspektywy: zarówno popularną, nakazującą wyjątkowy szacunek osobie, która wiernością 12


Wprowadzenie

i wytrwałością dowiodła, że prawdziwie oddała się Bogu całym swoim życiem, jak i eschatologiczną, którą najpełniej wyraża dogmat o Wniebowzięciu. Radość, ból i chwała to wreszcie zjawiska, które towarzyszyły Maryi także po zakończeniu Jej ziemskiego życia. W burzliwej dyskusji wyznawców Chrystusa oraz Jego przeciwników nie brakowało chwil bolesnych. Z kolei każda udana próba określenia kolejnej prawdy o Matce Bożej przynosiła radość, choć i w nich występował element trudności, przejawiający się w różnych stanowiskach wspólnot chrześcijańskich. Radość z posiadania osoby, do której łatwo było się zwrócić w modlitwie, dodawała Jej chwały, ale znów kwestionowanie Jej doskonałości sprawiało wiernym ból. Nie można przy tym zapominać, że zarówno za życia ziemskiego Matki Bożej, jak i przez wieki oddawanej Jej czci, czy to w radości, chwale, czy z boleścią, za każdym razem odnoszono się do osoby, która żyła naprawdę, w określonym miejscu i czasie.

Palestyna za czasów Maryi Nowy Testament wiąże Maryję z Jerozolimą, Betlejem i Nazaretem. Epizodycznie pojawia się górski rejon, w którym odwiedzała swoją krewną Elżbietę, a także Egipt, do którego uciekła przed siepaczami Heroda. Jerozolima i Betlejem dziś sąsiadują z sobą tak blisko, że dopiero mur na granicy Autonomii Palestyńskiej uświadamia dobitnie, że faktycznie są oddzielone. 13


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

Betlejem i Jerozolima to miasta w Judei, a Nazaret leży w Galilei. Te dwie krainy bardzo się różniły w czasach, w których przyszło żyć Maryi. Zróżnicowanie to miało swoje źródła w skomplikowanych dziejach narodu wybranego. Nie trzeba sięgać do jego początków i wędrówki Abraha­ma z chaldejskiego Ur, ani nawet do czasów Mojżesza i ucieczki z Egiptu, by zrozumieć, czym kiedyś była Palestyna. Już królestwo żydowskie z okresu swej największej świetności, a więc z czasów Dawida i Salomona (X wiek p.n.e.), jest tu ważnym wyznacznikiem. To bowiem ten okres stał się powodem do dumy, złotym wiekiem niezależności i swobody sprawowania kultu Boga Jedynego. Oczywiście w późniejszych czasach idealizowano ten okres, zapominając na przykład o ciężarze podatków, które osłabiły państwo, oraz innych czynnikach, które w końcu doprowadziły do rozpadu królestwa na dwie części – północną i południową. Królestwo południowe, a więc Juda, obejmowało Jerozolimę i już choćby z tego powodu uważało, że jest bardziej wierne Bogu i że to ono jest prawdziwym spadkobiercą monarchii z czasów świetności. Rzeczywiście, na północy łatwiej było o wpływy zewnętrzne, także dlatego że ta część miała dogodniejszą komunikację z innymi państwami Wschodu. Wzajemny dystans, niechęć i wyobcowanie znacznie się pogłębiły, gdy północ została najechana i podbita przez Asyrię w 722 roku p.n.e. Dla mieszkańców Judy był to znak, że to oni są mili Bogu. Tak rzeczywiście mogło się wydawać – do czasu najazdu Nabuchodonozora na Jerozolimę, którą ostatecznie zdobyto i zburzono w 586 roku p.n.e. Najeźdźcy 14


Wprowadzenie

wyrżnęli ścisłą elitę władzy i uprowadzili tę część ludności, która była ekonomicznie przydatna. Tak zaczęła się „niewola babilońska”, która, choć trwała zaledwie kilkadziesiąt lat, miała poważne konsekwencje dla całego narodu. Gdy bowiem władca perski Cyrus pokonał Babilonię i w 538 roku p.n.e. pozwolił Żydom wrócić do Judei oraz odbudować zburzoną przez Babilończyków Świątynię, skorzystała z tego zaledwie część z nich, niełatwo było bowiem nowym pokoleniom pozostawić dobytek, zrzec się zdobytej pozycji i wrócić do miejsca, którego przecież nie znali. W ten sposób tworzyła się diaspora, a więc kolejne zróżnicowanie między tymi, którzy mieli wspólną tradycję i pochodzenie. Persów w Palestynie zastąpiło imperium Aleksandra Macedońskiego, szybko podzielone po jego śmierci między dowódców jego wojska. Palestyna, ponownie leżąca na szlaku między państwami, stała się przedmiotem rywalizacji Ptolemeuszów z Egiptu i Seleucydów z Syrii i rozległych terenów azjatyckich. To przeciw tym ostatnim Żydzi w końcu wzniecili bunt, nazwany powstaniem Machabeuszów, gdy Antioch IV Epifanes próbował naruszyć sakralną przestrzeń Świątyni w Jerozolimie przez włączenie do niej także kultu Zeusa. Jakby tego było mało, porywczy władca obrabował świątynny skarbiec, a wydane przez niego zakazy zostały wymierzone w tradycję budującą tożsamość Żydów. Chciał stworzyć jednolite państwo, z monolitycznym religijnie i obyczajowo społeczeństwem, ale osiągnął skutek odwrotny do zamierzonego. Przez niemal całe lata sześćdziesiąte II wieku p.n.e. Żydzi stawiali zbrojny opór Seleucydom, 15


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

aż wreszcie wywalczyli daleko posuniętą niezależność. Przez kolejne sto lat rządziła tu dynastia, z którą wiązano nadzieje na odrodzenie żydowskiej państwowości z czasów dawnej świetności. Rzeczywiście, z początku nowi władcy rozszerzali swą kontrolę na kolejne ziemie, które już dawno straciły łączność ze stołeczną Jerozolimą, z czasem jednak stawali się coraz podobniejsi do tych, z którymi przyszło im rywalizować na arenie międzynarodowej. Brakowało im czegoś bardzo istotnego, co leżało u podstaw wcześniejszego powstania – żarliwego trzymania się woli Bożej. Szczyt tego specyficznego rozdwojenia kulturowego przyszedł wraz z panowaniem Heroda Wielkiego. Był to Idumejczyk, a więc człowiek pochodzący z regionu położonego na południe od Judei, dopiero niedawno włączonego do państwa żydowskiego. Pochodził z rodziny doradców królewskich, a choć wyznawał judaizm, to wielu Żydów traktowało go jak obcego. Ten stan pogłębił się, gdy Herod został królem Judei. Stało się to w wyniku rozgrywek politycznych, kiedy ów sprytny Idumejczyk postanowił odwołać się do pomocy Rzymu. Był więc obcy nie tylko ze względu na pochodzenie – był także władcą z obcego nadania. Herod starał się zatem postępować zgodnie z przysłowiem mówiącym, że pokorne cielę dwie matki ssie (choć pokora była zapewne ostatnią z cech, o które można by go podejrzewać), i być jednocześnie królem Żydów oraz przyjacielem Rzymu. Te dwie role były jednak sprzeczne. Lawirując między nimi, czując, że jest obcy, i bojąc się utraty władzy, Herod z czasem stoczył się w otchłanie obłędu. Zresztą najprawdopodobniej 16


Wprowadzenie

faktycznie cierpiał na chorobę psychiczną, a jego stan z wiekiem jeszcze się pogarszał. Śmierć szaleńca nie przyniosła jednak Żydom ulgi, bo coraz bardziej fasadową władzę Rzym zastąpił bezpośrednim zarządem kraju, czyniąc z niego jedną z prowincji imperium. Nazaret i Jerozolima, dwa główne miejsca związane z Maryją, skupiały więc w sobie wszystkie zawirowania historii narodu żydowskiego i elementy mozaiki ziem, które stały się sceną Jej życia. Znała dobrze lud galilejski, złożony po części z napływowych Żydów, po części z tych tubylców, których ziemie Machabeusze przyłączyli do swojego państwa. Wiedziała, że w Judei traktuje się ich nieco z góry, jako względnie nowy nabytek lub z charakterystyczną dla każdej stolicy nonszalancją wobec prowincji. Ale była też świadoma tego (bo działo się to za jej życia), że właśnie w tej krainie narodził się silny nurt nacjonalistyczny i ożywienie religijne. Bez wątpienia nie była jej obca także Judea. Według tradycji pochodziła z samej Jerozolimy, urodziła się i wychowała w bezpośredniej bliskości Świątyni. Ale gdyby nawet przyjąć jedynie relację Nowego Testamentu, to i z niego wiadomo o jej po­dróżowaniu do świętego miasta, a także innych miejscowoś­ci tego regionu. Widziała więc samo jądro – symbol trwałości narodu i jego przywiązania do Boga, a jednocześnie wszystkie te tendencje, które sprawiały, że miasto to było wciąż narażone na obce wpływy, a ludność – na kuszenie światowym życiem i kulturą grecką oraz rzymską. Jak przez całą historię tego narodu, także i w czasie Jej życia to wiara i religia miały wskazywać mu drogę. 17


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

Środowisko religijne Maryja pochodziła z religijnego środowiska żydowskiego, na co wskazują między innymi opisy Zwiastowania: jest oddana Bogu i przyjmuje Jego wolę, tak jak powinna to robić każda Żydówka. Jej mąż Józef także wypełnia nakazy Pana, a opisy dzieciństwa Jezusa pokazują, że para wypełniała przepisy prawa religijnego: przestrzegała czasu oczyszczenia, ofiarowała pierworodnego w Świątyni, a później odwiedzała ją w czasie pielgrzymki z okazji święta Paschy. Nie było to wówczas wcale takie oczywiste, a wśród mieszkańców Palestyny występowało zróżnicowanie, jeśli chodzi o przekonania religijne, nie mówiąc już o Żydach z diaspory, którzy jeszcze silniej ulegali różnym wpływom. Od końca IV wieku p.n.e. tereny te były poddawane silnej hellenizacji, co odbijało się także na sprawach duchowych. Istotną zmianę przyniosło wspomniane już powstanie przeciwko hellenistycznej dynastii Seleucydów, które wybuchło w połowie II wieku p.n.e. i wprowadziło na tron dynastię Machabeuszów (zwaną także Hasmoneuszami). Był to specyficzny okres w historii tych ziem, bo kolejni władcy zostawali także arcykapłanami, co sprzyjało teokracji i upaństwowieniu religijnego prawa Mojżeszowego. Jednak proces ten został zahamowany, bo na krótko przed narodzeniem Chrystusa sytuacja zmieniła się zasadniczo. Gdy do władzy doszedł Herod Wielki, jego osobiste cechy, a także wpływy rzymskie spowodowały, że Żydzi stanęli przed trudnymi wyborami w sferze 18


Wprowadzenie

duchowej. Zwierzchnictwo Rzymu spowodowało przecież napływ nie tylko pogan, ale i zwyczajów i wierzeń imperium. Dla synkretycznie myślących Rzymian włączenie do panteonu Boga Jahwe nie stanowiło najmniejszego problemu, dla Żydów jednak było to oczywistym bluźnierstwem i świętokradztwem: istnieje bowiem tylko jeden Bóg i tylko Jemu można i należy składać ofiarę, i czcić Go, nie zaś umieszczać pośród bałwanów cesarstwa. Z tą sytuacją próbowano sobie radzić na różne sposoby. Najbardziej gorliwi i radykalni zeloci uważali samą obecność Rzymian na terenie Palestyny za obrazę Boga i dążyli do ich wyeliminowania wszelkimi dostępnymi sposobami3. Aktywni szczególnie w Galilei, byli przykładem, jak wiara ugruntowuje się i zmienia charaktery przez pokolenia. Ta sama Galilea jeszcze wiek wcześniej była religijnie oddalona od Judei i to właśnie żydowscy władcy-kapłani Hasmoneusze sprawili, że ludność tę nawrócono, a w regionie osiedliło się sporo Żydów z południa. Zupełnie inne stanowisko prezentowali saduceusze. To środowisko jest typowym przykładem establishmentu zadowolonego ze swego stanu posiadania. Kapłani i ich rodziny, korzystając z wysokiej pozycji i płynących z niej profitów, prezentowali poglądy ugodowe, i to jeszcze w czasach hellenistycznych, a gdy Rzym rozciągnął swoje wpływy na ziemie żydowskie, nic się w tej postawie nie zmieniło. Społecznie zachowawczy, byli jednocześnie niechętni, by zasady życia codziennego drobiazgowo opierać na Piśmie Świętym. Tam znajdowali przede wszystkim to, co ich najbardziej 19


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

interesowało, a więc instrukcje dotyczące sprawowania kultu. Opierali się więc głównie na Torze, pisma prorockie przyjmując zaledwie w części i bez przesadnej gorliwości. Postawa saduceuszy i gotowej do pewnych kompromisów elity państwowej raziła dwa inne stronnictwa: esseńczyków i faryzeuszy. Esseńczycy, o których wciąż wiemy dość mało, oddalali się na pustynne miejsca, by tam we własnej wspólnocie realizować ideały moralne i odciąć się od praktyk, które uznawali za naruszenie woli Bożej. Byli radykalni i ascetyczni, a żyjąc na uboczu, z własnego wyboru izolowali się od codzienności mieszkańców Palestyny. Innego rodzaju radykalizm prezentowali faryzeusze. Nie tylko nie usuwali się z centrum życia narodu żydowskiego, ale wręcz odwrotnie, starali się je wypełniać i regulować. Ludzie, których znamy z ożywionych dyskusji prowadzonych z Jezusem, byli z pewnością również gorliwymi wyznawcami Jahwe. Ich rozumienie religii było jednak po części odpowiedzią na koniunkturalizm saduceuszy: skupili się na drobiazgowym i szczegółowym przestrzeganiu prawa Mojżeszowego, podkreślając przy tym jego moralne znaczenie. W każdym przepisie potrafili się więc dopatrzeć normy, której przestrzeganie uznawali za obowiązek wiernego Żyda. Wszelkie niedoskonałości lub zaniedbania w tym względzie przyjmowali jako wyraz braku należytej pobożności, co powodowało, że nieraz patrzyli z wyższością na przeciętnego człowieka. Maryja żyła pośród tej mieszanki poglądów i postaw religijnych. Co prawda, jako kobieta nie uczestniczyła w dyskusjach i sporach prowadzonych przez przedstawicieli różnych 20


Wprowadzenie

stronnictw, ale wpływały one silnie na życie ówczesnych mieszkańców Judei, Galilei i innych części Palestyny. Zromanizowany Herod budował Świątynię Jerozolimską, ale i Cezareę Nadmorską. To piękne i pełne rozmachu miasto nie tylko nazwano na cześć Oktawiana Augusta – powstał tam również teatr, a przedstawienia w teatrach starożytnych miały też swój pogański, religijny wymiar. W 6 roku n.e. zeloci wywołali powstanie spowodowane rzymskim fiskalizmem. Był to jednak bunt religijny, bo podatki dla Rzymu uznawano za podważenie prawdziwej władzy Boga nad Jego ludem. Z faryzeuszami często dyskutował Jezus, ukazując ich zaangażowanie, ale i piętnując hipokryzję. Wreszcie to oni i saduceusze doprowadzili ostatecznie do procesu Jezusa i Jego śmierci na krzyżu.

Kobiety Starego Testamentu W judaizmie żadna z kobiet nie zyskała takiego znaczenia i poważania jak Maryja w chrześcijaństwie. To właśnie wyznawcy Chrystusa, wychodząc od Jego nauk o godności człowieka i analizy tajemnicy Jego Wcielenia, dostrzegli i uwypuklili rolę niewiast. Ale byłoby niesprawiedliwością nie zauważyć, że Maryja miała wybitne poprzedniczki. Autorzy Starego Testamentu dostrzegali i uwieczniali te kobiety, które w wyjątkowy sposób zapisały się w historii narodu wybranego. Najważniejsza dla późniejszego odczytania roli Maryi była oczywiście Ewa z Księgi Rodzaju, stworzona 21


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

przez Boga pierwsza kobieta i matka kolejnych pokoleń. Współwinna niewierności wobec Boga, dająca się skusić pokrętnym namowom węża była tą, której decyzja zaważyła na losach ludzkości. Współczesna krytyka tekstu biblijnego pokazuje oczywiście, że postać Ewy, tak jak i cała opowieść o wydarzeniach z ogrodu Eden są religijnym wyjaśnieniem stanu duchowego człowieka. Jego skłonność do grzechu i odwracania się od Boga oraz płynące stąd problemy, cierpienia i kompleksy, które niszczą radość z bycia z drugim człowiekiem i z przyjaźni z Bogiem, mają swoje źródło w tamtej decyzji i są wspólne dla całej ludzkości. Zgrzeszyła nie tylko Ewa, winny był przecież również Adam. Chrześcijanie więc najpierw wskazywali na Jezusa jako tego, który swoją ofiarą pokonuje grzech Adama i wszystkie kolejne, które po nim nastąpiły. Ale docenili również Maryję, nazywając Ją „nową Ewą”. Podczas gdy tamta nie potrafiła zaufać Panu i chciała być niezależna nawet od Stwórcy, Nazaretanka potrafiła zaufać bezgranicznie. Ewa próbowała zachować swobodę od nakazów Boga, a Maryja całkowicie poddała się Jego woli. Pierwszej kobiecie zabrakło wytrwałości, Matka Jezusa mimo przeciwności umiała je znosić, choć przecież wiązało się to także z bólem i cierpieniem. Ewa pragnęła wiedzy i chciała „jak Bóg znać dobro i zło” (Rdz 3, 5)4, Maryja godziła się z tym, że nie wszystko, co Bóg zamierzył i co robi Jej Syn, jest dla Niej jasne. W rezultacie jednak to Maryja stała się matką życia, a nie śmierci, człowiekiem prawdziwie wolnym, obdarzonym chwałą i szczególną miłością. To ostatecznie ona dostępuje największej wiedzy o Bogu 22


Wprowadzenie

i szczególnej Jego bliskości jako Matka Jego Syna. Jest to nie tylko efekt łaski Bożej, bo miała ją też Ewa, ale i decydującego wyboru Maryi, która będąc osobą obdarzoną godnością i wolną wolą, mogła powiedzieć Bogu „nie”. Chrześcijanie dostrzegali tę paralelę z Ewą i prowadziła ich ona ku szczególnemu docenieniu Maryi. Pojawiły się nawet głosy postulujące uznanie Maryi za Współodkupicielkę, czyli tę, która miała duży udział w odkupieńczym dziele Syna. Jak dotąd aż tak odważnie postawione tezy nie zyskały potwierdzenia ze strony władz Kościoła, ale można śmiało wskazać, że u ich podstawy leży porównanie Maryi z Ewą. Są jednak w Starym Testamencie bardziej budujące przykłady niewieścich zachowań niż historia o Ewie. Należy do nich opowieść o Esterze, jednej z tych Żydówek, które pozostały w Mezopotamii po tym, jak Persowie umożliwili Żydom wyjście z niewoli babilońskiej. Biblijny przekaz podkreś­la jej wyjątkową urodę, której zawdzięczała to, że wybrał ją i poślubił król Persji. Być może był to sam Kserkses I, który bez powodzenia walczył z Grekami. Dziewczyna była pod opieką swojego krewnego Mardocheusza, który tym samym znalazł bezpośrednie dojście do uszu samego króla. Dworskie intrygi jego przeciwników doprowadziły jednak do tego, że królowi radzono wymordowanie wszystkich Żydów pozostających w obrębie państwa perskiego. Zagładę powstrzymała Estera, interweniując u swojego męża. To właśnie ona, piękna dziewczyna, ocaliła naród, czego nie byli w stanie dokonać mężczyźni. Posłanie Estery jest też tłumaczone w duchu religijnym. Jej uroda i jej wywyższenie mają cel: zostały 23


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

dane po to, by mogła służyć ludowi Boga Jedynego. Historię tę opowiadano i znalazła się wśród pism biblijnych jako osobna księga. Postać Estery musiała być więc znana pobożnym Żydówkom i zapewne także Maryja, doznając szczególnej łaski, wiedziała, jak ją rozumieć i odnieść do siebie. Równie wielką i nieco podobną rolę odegrała Judyta. Także ona doczekała się upamiętnienia w postaci osobnej księgi Starego Testamentu i również w tym wypadku trudno o jasność dotyczącą historycznych opisów. Pomieszano tu nieco osoby i czasy, ale istotne jest samo przesłanie. Jeden z władców Wschodu przygotował wyprawę karną na podlegające mu prowincje, które odmówiły posłuszeństwa. Niszczono świątynie, palono gaje oliwne i zmuszano opornych do uległości. Przerażeni Żydzi stanęli przed podwójnym zagrożeniem. Z jednej strony bali się niszczącej potęgi obcych wojsk, z drugiej zaś obawiali się obrazy Boga i zbezczeszczenia świętości przez wroga. Mężczyźni izraelscy nie byli w stanie poradzić sobie z przeważającą siłą. Dopiero podstęp pięknej i bogatej wdowy uchronił jej lud przed straszliwym losem. Judyta wyprosiła zgodę na wizytę u wodza nieprzyjacielskich wojsk Holofernesa. Przygotowała się do niej należycie, podkreślając swoje piękno balsamami, strojem i biżuterią. Przez kilka dni zwodziła dowódcę, rozpalając jego żądze, aż wreszcie zgodziła się na wspólną ucztę, podczas której Holofernes spojony winem zasnął. Wówczas kobieta odrąbała mu głowę mieczem, a o poranku jej trofeum zawisło na murach miasta. Czyn był okrutny, ale konieczny, by uratować współbraci, i o Judycie opowiadano z najwyższym 24


Wprowadzenie

uznaniem. To kolejna z tych kobiet, które ratowały naród wtedy, gdy mężczyźni nie byli do tego zdolni. Podstęp Judyty dość łatwo było ocenić, więcej wątpliwości budziło postępowanie innej kobiety ważnej w dziejach Izraela – Rebeki. Księga Rodzaju poświęca sporo miejsca opisowi jej sprowadzenia do ziemi Kanaan, tego jak została poślubiona Izaakowi i stała się jego miłością. Przez dłuższy czas bezdzietna, urodziła w końcu bliźnięta, Ezawa i Jakuba. Miłość matki do Jakuba, który urodził się jako drugi, skłoniła ją do tego, by podpowiedzieć mu podstępny sposób, w jaki mógł uzyskać ojcowskie błogosławieństwo przeznaczone dla Ezawa jako pierworodnego. Niedowidzący już ze starości Izaak spożył potrawę przyrządzoną przez Rebekę, podaną mu przez Jakuba. Jakub dla niepoznaki owinął się skórami koźląt, by w dotyku sprawiać wrażenie mocno owłosionego, gdyż taki właśnie był jego brat. Także to podsunęła synowi Rebeka. Izaak dał się zwieść, przyznał błogosławieństwo młodszemu synowi, myśląc, że ma do czynienia ze starszym, a Rebeka musiała następnie dbać o to, by nienawiść, która zrodziła się w sercu Ezawa, nie doprowadziła do rodzinnej tragedii. Jej miłość do dziecka jest w Biblii mocno zaznaczona, choć stosowane metody z pewnością mogą budzić zastrzeżenia. Trudno byłoby Rebekę uznać za wzór postępowania, a jednak bez wątpienia historia tej postaci głęboko zapada w pamięć tych, którzy ją usłyszeli. Matka miłująca zazdrośnie swego syna, kobiety ratujące naród dzięki swojej mądrości i walorom płci, wreszcie ta, od której rozpoczęła się cała historia ludzkości oraz 25


Paweł F. Nowakowski

maryja. Biogr afia Matki Bożej

wiele innych znalazło swoje miejsce wśród biblijnych przekazów. Nie były wyłącznie tłem dla mężczyzn, bo to od ich decyzji i postawy niejednokrotnie zależał bieg dziejów narodu wybranego. Nieraz zyskiwały przewagę nad mężczyznami dzięki swojemu pięknu i intuicji, nie walcząc z rolą przypisaną swojej płci, ale wiedząc, jak ją wykorzystać. Takich kobiet na kartach Starego Testamentu jest wiele i są prawdziwymi ludźmi, nie ikonami5. Mają swoje słabości, odnoszą też sukcesy. Bywają takie, których przykład podnosi Żydów na duchu w trudnych momentach historii, ale i takie, które niekoniecznie będą wzorem do naśladowania. Nie są to zresztą wyłącznie kobiety żydowskie – w dziejach tego narodu także cudzoziemki grały niemałą rolę. Kilka z nich, o zróżnicowanych cechach i pochodzeniu, pojawiło się także w rodowodzie Chrystusa, dając asumpt do domysłów, czemu akurat one zostały wybrane i jak na ich tle zrozumieć postać Maryi. Ona sama jednak, choć nie doczekała się osobnej księgi kanonicznej, a fragmenty, w których jest przywoływana, są bardzo skąpe w informacje, przewyższyła pod każdym względem wszystkie te kobiety, które kształtowały obraz niewiasty w Izraelu.


Spis treści

Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

7

Matka, kobieta, wzorzec . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Radość, ból i chwała . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Palestyna za czasów Maryi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Środowisko religijne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Kobiety Starego Testamentu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

8 10 13 18 21

Radość. Narodziny i dzieciństwo Maryi . . . . . . . . 27

Ewangeliczne milczenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Trudne początki tradycji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Joachim i Anna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Dar . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Imię . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wyjątkowa dziewczynka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . W bliskości Świątyni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Wybór Józefa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Pan młody? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Małżeństwo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

27 29 33 36 40 43 44 50 55 57

Chwała. Niepokalane Poczęcie . . . . . . . . . . . . . . . . . . 62

Paradoks chronologii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 63 Zagadka natury . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 64

315


Spis tr eści

Enigmatyczne źródła . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Heretyk ma rację! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Średniowieczne przebłyski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Kto jest heretykiem? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . A jednak dogmat... . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

66 67 70 74 75

Radość. Zwiastowanie i nawiedzenie Elżbiety . . . 80

Syn Maryi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93 Jakże się to stanie? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 95 Pan Cię osłoni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 97 Niech mi się stanie! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 100 Ein Karem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 103 Elżbieta, Zachariasz i Jan . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 106 Elżbieta i Maryja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 108 Spotkanie matek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111 Magnificat . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 112 Benedictus . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119 Powrót Maryi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 121 Ból. Spór o Dziewicze Poczęcie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 124

Wątpliwości Józefa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125 Dziewica pocznie i porodzi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 127 Celsus i dyskredytacja Maryi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 128 Ślady talmudyczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 129 Toledot Jeszu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 133 „Dowodzenie” apokryfów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 135 Islam broni dziewictwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 146 Spór nie ustaje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 148 Rzekomy romans Maryi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153 Jezus – dziecko bez ojca? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 154

316


Spis tr eści

Dziewica jak bogini . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 156 Panthera czy Parthenos? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 158 Chwała. Dziewicze Poczęcie jest faktem . . . . . . . 166

Czy dziewictwo było konieczne? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167 I znów wątpliwości... . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 168 Głos ojców Kościoła . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 169 Hieronim i Augustyn – dwaj wielcy obrońcy . . . . . . . . . . . . 173 Kościół zajmuje stanowisko . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 175 Dziewictwo dzisiaj . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179 Dziewictwo teologiczne, nie tylko fizyczne . . . . . . . . . . . . . 183 Radość. Narodziny i dzieciństwo Jezusa . . . . . . . 185

Spis ludności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 188 Herod i zaćmienie Księżyca . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 191 Betlejem – nie najlichsze spośród miast . . . . . . . . . . . . . . . . 194 Nie było dla nich miejsca . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 199 Pójdźmy do stajenki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 203 Od groty do bazyliki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 209 Ofiarowanie w Świątyni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 212 Mędrcy – tajemnicze odwiedziny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 218 Rzeź niewiniątek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 221 Do Egiptu i z powrotem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 226 W Galilei . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 230 Zagubienie w Jerozolimie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 231 Fantastyczne dociekania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 235 Ból i chwała. Boże macierzyństwo . . . . . . . . . . . . . . 242

Czyją Matką jesteś? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 244 Lud i teologowie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 245

317


Spis tr eści

Matka Boża czy Matka Chrystusa? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 246 Nestoriusz i Christotokos . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 248 Sobór efeski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 250 Efeskie komplikacje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 252 Radość, ból i chwała. Działalność publiczna Jezusa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 257

Kana Galilejska . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 259 Złożona relacja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 266 Maryja i bracia Jezusa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 269 Milczący Józef . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 272 Maryja pod krzyżem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 274 Chwała wyrosła z Krzyża . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 277 Chwała. Wniebowzięcie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 278

Od Syjonu po Dolinę Jozafata . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 279 Śmierć czy Zaśnięcie? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 282 Poszukiwanie śladów biblijnych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 284 W kierunku dogmatu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 286 Przypisy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 291 Od autora . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 305 Kalendarium I . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 309 Kalendarium II . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 311


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Paweł F. Nowakowski, "Maryja. Biografia Matki Bożej" by SIW Znak - Issuu