Skip to main content

Polacy pod tęczową flagą

Page 1

Projekt okładki Katarzyna Ewa Legendź Zdjęcie autorki na skrzydełku Max Bugajak Opieka redakcyjna Wiktoria Penszkal Weryfikacja merytoryczna Cecylia Jakubczak Adiustacja Witold Kowalczyk Korekta Aleksandra Kiełczykowska Projekt makiety i łamanie Adam Gutkowski goodkowskydesign.com Copyright © by Anna Konieczyńska Copyright © for this edition by SIW Znak sp. z o.o., 2021 ISBN 978-83-240-6320-8

Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37 Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl Wydanie I, 2021. Printed in EU


Wprowadzenie

• 23

EWELINA I KASIA: DZIEWCZYNA I DZIEWCZYNA – NORMALNA RODZINA


24 •

Polacy pod tęczową flagą


„To flaming!” – cieszy się Amelia, wskazując różową figurkę na półce pokoju dziecięcego. Rozpoznaje też konia, krowę i dinozaura. Obok na regale czeka kolekcja książek dla dzieci – Kicia Kocia, Pucio, baśnie. Dziewczynka może się bawić kolorowankami, grami planszowymi, puzzlami. Salon mieszkania w bloku z wielkiej płyty na obrzeżach Bydgoszczy zdobią urodzinowe balony. 15 lutego 2021 roku córka Eweliny i Kasi, tęczowej rodziny znanej na Instagramie jako @original_great_family, skończyła dwa lata. Dzień później podczas drzemki przez sen wciąż szeptała: „Sto lat”. Mama Ewelina wiąże drobnej dziewczynce włosy w dwa kucyki, a mama Kasia szykuje drugie


26 •

Polacy pod tęczową flagą

śniadanie. Amelię urodziła Ewelina – delikatna blondynka w dżinsach z dziurami. Kasia – przebojowa brunetka w czerni – towarzyszyła jej na każdym kroku – od chwili poczęcia przez badania prenatalne po poród. Od zawsze chciały założyć rodzinę. W swojej przyszłości widziały dziecko, męża niekoniecznie, choć kiedyś umawiały się z chłopakami. Ewelina brała podstawówkowe śluby z kolegami z klasy, Kasia w liceum miała bliskiego kumpla, z którym chodziła na imprezy. Swój związek określają jako pierwszy „dojrzały”. Zakochały się niemal od pierwszego Od zawsze chciały założyć rodzinę. W swojej przyszłości widziały dziecko, męża niekoniecznie. wejrzenia, szybko razem zamieszkały, po trzech latach wzięły psa, Mokę, którą nazywają pierworodną córką. Poznały się w 2011 roku, gdy pochodząca z Zamościa Kasia przyjechała studiować pedagogikę na bydgoski Uniwersytet Kazimierza Wielkiego. Dostała się też do Lublina, ale chciała być dalej od domu.


Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna – normalna...

• 27

Ewelinę spotkała przed uczelnią. Na początku nie miały wspólnych tematów. Któregoś razu pomogła jej wnieść do autobusu wózek z dzieckiem, którym Ewelina dorywczo się opiekowała. Na studenckich imprezach stały z boku, długo rozmawiały, była między nimi chemia. „Zaczęłyśmy paZaczęłyśmy patrzeć na siebie inaczej, ale nigdy nie sądziłam, że to przerodzi się w miłość. trzeć na siebie inaczej, ale nigdy nie sądziłam, że to przerodzi się w miłość” – mówi Kasia. „Na jednej z imprez Kasia udawała, że zna teksty wszystkich piosenek reggae, żeby mi zrobić przyjemność”  – śmieje się Ewelina. „Czułam napięcie. Wiedziałam, że muszę coś zrobić. Gdy nikt nie patrzył, pocałowałam ją” – wspomina Kasia. „W łazience w domu koleżanki! Trudno nie zapamiętać takiego pierwszego pocałunku” – dopowiada Ewelina. Od końca grudnia tamtego roku są razem. Przed homofobicznymi koleżankami z roku ukrywały związek. „Nawet na zajęciach większość wypowiadała się przeciwko t a k i m ludziom. Jako młody związek nie miałyśmy parcia na coming


28 •

Polacy pod tęczową flagą

out”  – opowiada Ewelina. Znajome dopiero dwa lata później, już na studiach magisterskich, zauważyły, że Ewelina i Kasia razem przychodzą na zajęcia i razem z nich wychodzą. „Potem niektóre bały się obok nas siedzieć, bo myślały, że będziemy łapać je za kolano…” – dodaje Kasia. Z rodziną też nie poszło łatwo. Rodzice nie przeczuwali, że ich córki mogą woleć dziewczyny. „My same o tym nie wiedziałyśmy! Po prostu na siebie trafiłyśmy. Dopiero potem, z perspektywy czasu, zaczęRodzice nie przeczuwali, że ich córki mogą woleć dziewczyny. „My same o tym nie wiedziałyśmy! Po prostu na siebie trafiłyśmy. Dopiero potem, z perspektywy czasu, zaczęłyśmy widzieć, że były pewne przesłanki”. łyśmy widzieć, że były pewne przesłanki. Ale i w szkole, i w domu uczono nas – seks tylko po ślubie, tylko z mężem, a później dziecko. Nie mieściło nam się w głowach, że dwie kobiety mogą być razem”. „Rodzice chcieli, żebyśmy się rozstały, ale nie mogłyśmy zrezygnować z miłości. Wiemy, że niektóre związki rozpadają się przez brak akceptacji rodziny.


Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna – normalna...

• 29

Nie pozwoliłyśmy na to”. Przez półtora roku Ewelina i Kasia mierzyły się z niechęcią matek „choleryczek”. „W domu to mama o wszystkim decyduje, tata jest raczej uległy. U Eweliny to samo – tłumaczy KaRodzice chcieli, żebyśmy się rozstały, ale nie mogłyśmy zrezygnować z miłości. Wiemy, że niektóre związki rozpadają się przez brak akceptacji rodziny. Nie pozwoliłyśmy na to. sia. – »Musisz wciąż do niej pisać?« – słyszałam od mamy. Imienia Eweliny z początku nawet nie wypowiadała. Uważała, że to jej wina, że t a k a się stałam. A mama Eweliny oskarżała mnie” – wspomina Kasia. Rodzice chcieli, żeby wróciła do rodzinnego Rodzice chcieli, żeby wróciła do rodzinnego miasta, gdzie wybiją jej z głowy młodzieńczy kaprys. miasta, gdzie wybiją jej z głowy młodzieńczy kaprys. „»To nienormalne, co ludzie powiedzą, nie spodziewałam się tego po tobie«, słyszałyśmy” – wspominają. „A nawet: »Wydziedziczymy cię«” – dopowiada Kasia. Ewelinie, która jeszcze mieszkała w domu, grozili, że „jeśli się wyprowadzi do dziewczyny, nie


30 •

Polacy pod tęczową flagą

będzie miała do czego wracać”. W przeciwieństwie do wielu osób LGBT+, zależnych od rodziców finansowo (wciąż ponad połowa nastolatków ukrywa tożsamość przed rodzicami ze strachu przed Ewelinie, która jeszcze mieszkała w domu, grozili, że „jeśli się wyprowadzi do dziewczyny, nie będzie miała do czego wracać”. odrzuceniem), Ewelina i Kasia od początku studiów pracowały jako nianie. Dzięki temu mogły postawić na swoim. „Im bardziej oni nas ganili, tym bardziej chciałyśmy być razem… Ot, zakazany owoc. Ale wytworzyło się między nami napięcie, udzielił się stres, zwłaszcza że nie miałyśmy z kim o naszym związku porozmawiać. Nie miałyśmy ani jednej takiej pary w otoczeniu… Może trzeba było pójść do psychologa… W końcu przetrawiłyśmy to same” – mówią. Pierwsze rodzinne spotkanie było „drętwe”. „Obiad u babci, na neutralnym gruncie, potem weekend u nas. Ewelina na jedną noc wyniosła się z mieszkania, żeby rodzice poczuli się swobodniej”  – wspomina Kasia. Gdy wreszcie spotkali się rodzice obu


Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna – normalna...

• 31

dziewczyn, natychmiast się polubili – pochodzą z tej samej klasy społecznej, są w tym samym wieku, wyznają podobne wartości. „Natychmiast zaczęli na nas narzekać! W ogóle nie byłyśmy im potrzebne do rozkręcenia rozmowy. Teraz, gdy się widujemy, oni gadają do nocy, a my idziemy spać” – śmieje się Kasia. Największą sojuszniczką związku okazała się 70-letnia babcia Eweliny, dla której wnuczka zawsze Największą sojuszniczką związku okazała się 70-letnia babcia Eweliny, dla której wnuczka zawsze była „wnuczeczką”. [...] Babcia sama doszła do tego, że jestem z dziewczyną. Gdy przychodziłam do niej na obiad, pytała, co u Kasi. I pakowała jej obiad do odgrzania była „wnuczeczką”. „Mama groziła, że wszystko powie babci. »Co ty kobietę będziesz denerwować«, odparłam. A babcia sama doszła do tego, że jestem z dziewczyną. Gdy przychodziłam do niej na obiad, pytała, co u Kasi. I pakowała jej obiad do odgrzania”  – wspomina Ewelina. Największą przemianę przeszła mama Kasi. „Teraz mówi: »Co mnie ludzie obchodzą, ważne, że wy jesteście szczęśliwe«” – mówi Kasia. Po dziewczynach


32 •

Polacy pod tęczową flagą

coming outu dokonał też Marcin, starszy brat Kasi. Rodzice przeczuwali, że brat nie przyprowadzi do domu dziewczyny. To Kasia miała dać im wnuki. „Marcinek, wiadomo, strojniś… Zawsze miał mnóstwo koleżanek, a żadnej na poważnie. My przetarłyśmy szlaki. Nie musiał już mówić: jestem gejem. Po prostu przyprowadził do domu Krzysztofa” – wspomina Kasia. W 2014 roku w życiu Eweliny i Kasi pojawiła się Moka, mały biały pies kanapowiec. Rodzice dziewczyn poczuli się jak dumni dziadkowie. „A co będzie, jak się rozstaniecie, z kim ona zostanie, pytali rodzice. Pół tygodnia u jednej, pół u drugiej, odpowiadałyśmy”. Trzy lata później – w 2017 roku – dziewczyny po raz pierwszy spędziły razem Wigilię. Wiedziały już, że będą się starać o dziecko. Myślały, że ten proces potrwa latami. Jak w ich sytuacji zajść w ciążę, dowiedziały się z „Dzień dobry TVN”. „W programie usłyszałyśmy o banku Cryos z Danii, który wysyła pocztą wszystko, co potrzebne do inseminacji. Chciałyśmy ten zestaw zamówić, mimo że kosztował kilkaset euro, ale Cryos nie wysyłał do Polski. Potem wpisałyśmy w Google’a hasło »inseminacja domowa«.


Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna – normalna...

• 33

Na jednym z blogów krok po kroku opisano, jak to zrobić” – wspominają. Standardowy zestaw do inseminacji obejmuje przejściówkę, strzykawkę i wacik alkoholowy. Nasienie jest zamrożone w słomkach. Inseminację przeprowadza się blisko terminu owulacji, najlepiej z dwóch słomek nasienia. Gdy słomki się rozmrożą, kobieta, która chce zajść w ciążę, powinna położyć się na plecach, włożyć strzykawkę jak najbliżej szyjki macicy i odczekać pół godziny. Dawców Ewelina i Kasia szukały na forum Robimydzieci.com. Wystawiły ogłoszenie, na które większość mężczyzn odpisywała propozycją zapłodnienia metodą naturalną. Taki scenariusz wykluczały. Nie chciały też za dziecko płacić. „Po wielu usuniętych wiadomościach od dziwnych typów natrafiłyśmy na właściwego mężczyznę. Z perspektywy czasu doszłyśmy do wniosku, że byłyśmy nieodpowiedzialne. Nikomu nie powiedziałyśmy, że jedziemy do Warszawy spotkać się z obcym facetem… Mógł nas porwać, zgwałcić albo zabić” – wspomina Ewelina. „Naprawdę pragnęłyśmy tego dziecka…” – tłumaczy Kasia. Inseminacja udała się za trzecim razem.


34 •

Polacy pod tęczową flagą

O ciąży Eweliny jako pierwsza dowiedziała się jej mama, potem rodzice Kasi, w końcu babcia. „Nie uwierzyła! Usiadła, wstała, zaczęła chodzić po pokoju. Ale jak… Wkręcacie mnie! Nie uwierzę, dopóki nie zobaczę brzucha, mówiła” – wspomina Ewelina. „I wtedy Ewelina podniosła koszulkę” – śmieje się Kasia. Lekarze je wspierali. Nikt się nie dziwił, nie komentował, nie wytykał palcami. „Już na początku zapytałam ginekolożkę, czy moja partnerka może przyjść na USG. Nie było z tym problemu” – mówi Ewelina. Na porodówce też wylądowały razem. „Najpierw nas odesłali, bo skurcze były jeszcze za słabe. Za drugim razem usłyszałam: proszę się przebrać, za chwilę panią poprosimy. Mogłam trzymać Ewelinę za rękę przez cały poród, a lekarze o wszystkim mnie informowali. Wzruszyłam się, przecinając pępowinę. A potem podali mi Amelkę”  – wspomina Kasia. Nie wszystkie osoby LGBT+ mają tak dobre doświadczenia. Innej tęczowej rodzinie  – koleżankom Eweliny i Kasi ze Szczecina – ginekolog powiedział, że ich dziecko nie jest „prawdziwe”.


Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna – normalna...

• 35

Do rodzicielstwa dziewczyny przygotowywały się poprzez zdobycie wykształcenia kierunkowego, sprawowanie opieki nad dziećmi w czasie wolnym od zajęć Nie wszystkie osoby LGBT+ mają tak dobre doświadczenia. Innej tęczowej rodzinie  – koleżankom Eweliny i Kasi ze Szczecina – ginekolog powiedział, że ich dziecko nie jest „prawdziwe”. na studiach, wreszcie pracę w przedszkolu. Czasami, jak wszystkich młodych rodziców, odpowiedzialność je „przygniata”. „Gdy po porodzie wróciłyśmy z Amelią ze szpitala, sprawdzałyśmy kilka razy w nocy, czy aby na pewno oddycha” – wspomina Ewelina. To ona była na urlopie macierzyńskim, Kasia pracowała. „Gdy wracałam do domu, chciałam spędzić z Amelią jak najwięcej czasu. Kąpałam ją, potem razem ją usypiałyśmy” – mówi Kasia. „Kasia jest tą bardziej porządną. Gdy ona kładzie Amelkę spać, to sobie odpoczywam, a gdy ja ją kładę, Kasia chwyta mopa” – dodaje Ewelina. I Ewelina, i Amelia noszą nazwisko Kasi. Może niedługo podpiszą u notariusza testament. Jako że formalnie nic ich nie łączy, nie mają prawa do dziedziczenia ustawowego.


36 •

Polacy pod tęczową flagą

W przychodni, gdy zapisują córkę do pediatry, wszyscy wiedzą, że dziewczynka ma dwie mamy. „Kiedyś Ewelina ubierała Amelię, a ja zapisywałam ją na badania. Lekarka zapytała, kim jestem, i przyznała, że woli wytłumaczyć wszystko mamie. Wtedy powiedziałam, że jestem drugą mamą” – wspomina Kasia formalnie drugą mamą nie jest. W świetle polskiego prawa nie może też Amelii uznać za córkę ani jej adoptować. Kasia. Podpisy pod dokumentami musi jednak składać Ewelina, bo to ona w akcie urodzenia figuruje jako matka Amelii. Kasia formalnie drugą mamą nie jest. W świetle polskiego prawa nie może też Amelii uznać za córkę ani jej adoptować. W najbliższym otoczeniu nie doświadczają niechęci. Sąsiadki na klatce witają się przyjaźnie, pytają o ząbkowanie, podziwiają, że Amelia tak dużo mówi. Wcześniej w ciąży zagadywali, czy będzie chłopiec, czy dziewczynka. W klubiku dziecięcym też wszyscy wiedzą, że Amelia ma dwie matki. Do innego żłobka z tego powodu


Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna – normalna...

• 37

nie chcieli dziewczynki przyjąć. Wszystkie opiekunki z klubiku obserwują profil Eweliny i Kasi na Instagramie. Gdy link do artykułu z Gazety.pl trafił na żłobkową stronę, zaczęli je śledzić też inni rodzice. Z klubiku często odbierają wnuczkę dziadkowie, którzy mieszkają dziesięć minut na piechotę od dziewczyn. Wnuczka jest ich oczkiem w głowie. „Moja mama wyciąga kuferki z biżuterią i mówi: zobacz, te złote kolczyki będziesz nosić, gdy dorośniesz. Mnie ich nigdy nie chciała podarować” – śmieje się Kasia. Mamy Amelii pochodzą z religijnych rodzin, więc Amelia jest ochrzczona. Ewelina i Kasia zrobiły to ze względu na rodziców. Mamy Amelii pochodzą z religijnych rodzin, więc Amelia jest ochrzczona. Ewelina i Kasia zrobiły to ze względu na rodziców. „A ksiądz nie wnikał. Stwierdziłyśmy, że nie będziemy mu nic o sobie mówić. Zapytał o ojca, a potem sprawdził, że w akcie urodzenia było napisane: nieznany” – wspominają. Dziewczyny nie myślą o przeprowadzce do większego miasta. Ułożyły sobie życie w lokalnej społeczności. „Poza domem nie jesteśmy przesadnie


38 •

Polacy pod tęczową flagą

wylewne. Nie musimy się cały czas miziać, żeby okazać sobie uczucie” – mówią. Ale wszyscy o nich wiedzą, również w pracy. Wcześniej Ewelina trafiła na szefową mobberkę, „fanatyczkę religijną, która odprawiała dzieciom msze, kazała się modlić, a na rozmowie kwalifikacyjnej pytała o przykazania. To była zła kobieta, która się zakrywała religią. Tam nikt o mnie nie wiedział. Może jedna koleżanka… Gdy zaszłam w ciążę, zaczęły się pytania: ale skąd dziecko, skoro nie ma obrączki. W kolejnej pracy powiedziałam już na wstępie, że wychowuję dziecko z partnerką” – mówi Ewelina. W gabinecie szefowej tego przedszkola wisi naklejka „strefa wolna od nienawiści”. Amelia wie, że ma dwie mamy, o tatę nie pyta. „Zosia, córka naszej koleżanki Patrycji, zawołała ostatnio Ewelina i Kasia narzekają, że w książkach dla dzieci wciąż dominuje heteronormatywny wzorzec  – mamusia, tatuś, dzieci. „Potrzebujemy książki o dwóch mamach!” do swojego ojca: tatuś. Amelka zaczęła tak do niego mówić. Wytłumaczyłyśmy jej, że Przemek to tata


Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna – normalna...

• 39

Zosi, a jej wujek” – wspominają. Ewelina i Kasia narzekają, że w książkach dla dzieci wciąż dominuje heteronormatywny wzorzec – mamusia, tatuś, dzieci. „Potrzebujemy książki o dwóch mamach!” – mówią. Po angielsku takich pozycji jest wiele, choćby And Tango Makes Three Justina Richardsona, Mommy, Mama, and Me Lesléi Newman, Families, Families, Families! Suzanne Lang. „Gdy czytałam Amelii książkę o Tosi i Julku, mówiła, że Tosia i Julek idą z mamą i tatą na spacer, a Amelka idzie z mamą Kasią i mamą Jak wiele osób LGBT+, dotyka je nagonka polityczna, zwłaszcza że, prowadząc działalność aktywistyczną na Instagramie, straciły anonimowość. [...] Postanowiły wytrwać, bo czują odpowiedzialność za tysiące obserwatorów, z których wiele jest w takiej sytuacji jak one kilka lat temu. Ewelinką” – mówi Ewelina. Swoim przedszkolakom opowiada o różnych typach rodzin. Tłumaczy, że nie w każdej jest tata i nie w każdej mama. Jak wiele osób LGBT+, dotyka je nagonka polityczna, zwłaszcza że, prowadząc działalność aktywistyczną na Instagramie, straciły anonimowość.


40 •

Polacy pod tęczową flagą

Gdy rozpętała się walka z „ideologią LGBT”, chciały skasować konto. „Bałyśmy się, że zaraz zacznie się nawoływanie do przemocy. Że homofoby usłyszą: wpadajcie do mieszkań, bijcie, zabierajcie im dzieci”  – mówią. Postanowiły wytrwać, bo czują odpowiedzialność za tysiące obserwatorów, z których wiele jest w takiej sytuacji jak one kilka lat temu – wchodzi w nowy związek, obawia się coming outu, planuje rodzinę. „Wiele osób zmienia zdanie na temat rodzin takich jak nasza” – mówi Ewelina. „Ludzie piszą do nas, że przy rodzinnym obiedzie pokazali rodzicom nasz profil, żeby udowodnić, że takie rodziny jak nasza żyją normalnie” – dodaje. Na instagramowym profilu, na który Kasia namówiła Ewelinę, gdy była w ciąży, dużo jest subtelnej czułości – pocałunków, uścisków, wyznań. Codzienne chwile zwyczajnej rodziny. Amelia w kadrach bywa wyciszona, choćby przy ukochanych puzzlach, albo roztańczona. Gdy tylko słyszy muzykę, nie może usiedzieć na miejscu. Ewelina i Kasia szanują prywatność córki. Gdy ma gorszy dzień, nie włączają kamery. „Przez chwilę zastanawiałyśmy się,


SPIS TREŚCI

Wprowadzenie

5

Ewelina i Kasia: Dziewczyna i dziewczyna

– normalna rodzina

23

Jolanta Sacewicz z żoną Nan: Nikomu

nie zagrażamy

47

Daniel Rycharski: Artysta,

chrześcijanin, człowiek wsi

61

Lulla La Polaca: Narodziny gwiazdy

81

Bart Staszewski: Karmię się aktywizmem

99

Dawid Mycek i Jakub Kwieciński:

Zwyczajne małżeństwo

119

Mike Urbaniak: Heteronorma?

To nie dla mnie

Areta Szpura: Jestem trochę dziwna

143

167


348 •

Polacy pod tęczową flagą

Nina Szewczyk: Własna tożsamość

185

Krem: Niebinarny, czyli wolny

203

Kasia Gauza: Dwie mamy i bobo Leon Kulicki: Ciało własne, ciało obce

223 245

Dorota Świercz z synem Bartkiem:

Takiego pięknego syna urodziłam

267

Tęczowi Polacy: Historia, pojęcia

i gdzie szukać pomocy

291


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Polacy pod tęczową flagą by SIW Znak - Issuu