Skip to main content

Gracja Koziołek. Jakoś to odkręcę!

Page 1

Kraków 2026


Od tygodnia chodziłam WKURZONA . Nie leciutko, jak nadąsana księżniczka w bajkach dla bąbelków wzrostu siedzącego psa. O nie! Jestem twardzielką, a gdy już twardzielki się wściekają, to NA CAŁEGO. Skąd ten wkurz? Uchhh, powodów do złości było aż za wiele.

PO PIERWSZE. Od siedmiu dni mam częściowo NIEWIDZIALNYCH przyjaciół. Chodzi mi o to, że zaraz po lekcjach znikają i nie ma szans, żebyśmy się spotkali. Bianka i Marcel utknęli z nosami w podręcznikach. Ona, bo przygotowuje się

9


do startu w Olimpiadzie Matematycznej Juniorów. On, bo najpierw zawalił sprawdziany z trzech przedmiotów, a potem podpadł pani Abramiec. – Marcel, nigdy nie miałeś kłopotów z nauką. Co się z tobą dzieje? – zapytała nasza wychowawczyni.


– Nie mogę powiedzieć. – Dlaczego? A Marcel na to: – Nie mogę powiedzieć, dlaczego nie mogę powiedzieć. – Rozumiem, że tu, w klasie, nie możesz powiedzieć, dlaczego nie możesz powiedzieć, ale może powiesz mi na osobności… eee… – Pani Abramiec się pogubiła. – Już ty wiesz, co ja chcę powiedzieć. Na co on: – Ani w klasie, ani na osobności nie powiem, dlaczego nie mogę powiedzieć, dlaczego nie powiem, bo w ogóle nie chcę nic na ten temat mówić. To była najdziwniejsza rozmowa, jaka kiedykolwiek odbyła się w naszej klasie. Niestety pani Abramiec wcale się to nie spodobało. No i teraz Marcel ma szlaban, bo musi zakuwać do poprawy u trzech nauczycieli plus napisać 11


wypracowanie: DLACZEGO LEPIEJ UNIKAĆ ZBYT DŁUGICH ZDAŃ . Nasza wychowawczyni twierdzi, że to ma go nauczyć wypowiadania się z sensem. A ja niestety nadal nie wiem, co się z Marcelem dzieje, chociaż grzecznie pytałam go już o to ze sto razy! Widzę, że jest jakiś nieswój. Nawet nie ma ochoty na lekcje tańca, a przecież balet to jego pasja. Myślałam, że Marcel i Bianka szybko uporają się z nauką. Liczyłam, że zajmie im to góra dwa dni, ale zrobiły się z tego cztery, a potem siedem. Nie podobało mi się to ani trochę. Jestem jednak dobrą przyjaciółką, więc nie narzekałam. Przynajmniej nie na głos. Poza tym wszyscy wiedzą, że trzeba wspierać swoich BFF w każdej sytuacji. No to zadzwoniłam do Bianki. – Co robisz? – zapytałam. – Relaksuję się. Dzielę w pamięci trzydzieści dwa miliony dziewięćset osiemdziesiąt pięć tysięcy sześćset trzydzieści dwa przez siedemnaście. A ty? 12


– Od godziny rzucam skarpetą do kosza na śmieci. Też chcesz? – A ile razy trafiłaś? – Yyy… – Zastanowiłam się. – Próbowałam sto piętnaście razy. Trzydzieści trzy pudła są z mojej winy, osiem przez Ciemniaka i sześć przez Stefę. On myśli, że skarpeta to coś, co należy gonić, a ona chciała ją zjeść. Teraz wygląda jak wyciągnięta kozie z gardła. Skarpeta, nie Stefania. – Hmm… – mruknęła Bianka. – Okej! – Czyli przyjdziesz? – Nie, ułożę z tego równanie z niewiadomą. Narazka, Grejs. 13


I się rozłączyła. Tak to jest przyjaźnić się z geniuszką. Kiedy Bianka wejdzie w tryb królowej nerdów, nie ma szans na normalne pogaduszki. Z Marcelem poszło mi równie źle. – Przyjdziesz do mnie? – Nie dam rady, wciąż mam szlaban. Oj, muszę kończyć, mama idzie! Jak widać, moje życie towarzyskie leży i kwiczy, więc jak tu się nie wściekać?! Pora na PO DRUGIE . Ze Stefanii ostatnio też żadna psiapsi, bo głównie interesuje ją Ciemniak. Wbiła sobie do łba, że jest jego matką, i próbuje wychowywać go po swojemu. Wczoraj podtykała mu pod nos marchewkę i oczekiwała, że będzie ją

14


chrupał. Szkoda czasu na tłumaczenie jej, że ona jest kozą, a on kotem. Rogate są nadzwyczaj odporne na wszelkie argumenty. Na przykład nasz koziołek Czesio codziennie wyzywa na pojedynek stodołę. – Młody, głową muru nie przebijesz – powtarza mu tata. Równie dobrze mógłby gadać z doniczką. Czesio wie lepiej, i tyle. Myślicie, że to koniec? To lepiej zróbcie popcorn, bo dopiero się rozkręcam. Uwaga: PO TRZECIE . Leje od tygodnia. Nasza farma powoli zmienia się w mokradła. Jeszcze parę dni deszczu i zalęgną nam się tu aligatory. Strasznie mnie to wpienia, bo nie dość, że pluchy nie znoszę najbardziej na świecie, to jeszcze obrzydliwa pogoda wypłoszyła prawie wszystkich gości. No ale kto chciałby wypoczywać wśród kałuż? Nikt, więc zwykli turyści odwołali rezerwacje i wrócili do pracy, a celebryci polecieli pluskać się w egzotycznych morzach.

15


A tak się cieszyłam, że przyjedzie do nas Magda Ceberek! To prawdziwa gwiazda TikToka. Prowadzi kanał CodzienneTriki, na którym pokazuje, jak sprytnie ogarniać życiowe problemy. A ja mam mnóstwo problemów. Niektóre z nich muszę rozwiązać naprawdę szybko. Dlatego chciałam zapytać Magdę:

1.

Jak wyciągnąć okruchy chipsów z klawiatury laptopa? Zanim tata je zauważy.

2.

Jak usunąć z podłogi w łazience lakier do paznokci? Na razie zasłoniłam plamę koszem na śmieci, ale mama wkrótce się zorientuje.

3.

Jak bez użycia rąk wyjąć kieszonkowe, które wpadło mi do brudnej kałuży? W błocie leży osiemnaście złotych i pięćdziesiąt groszy!

4.

Jak ogarnąć moje aktualne uczesanie? Kocham styl twardzielki: glany, bojówki i odlotowe pióra, czyli przystrzyżone skronie i koczek z warkoczyków. Tylko że ta stylówka na głowie wymaga strasznie 16


dużo roboty: strzyżenie, podcinanie, rozplatanie, zaplatanie. Nie dla mnie taka zabawa. Dlatego znowu zapuszczam włosy. Na razie na skroniach sterczy mi odrastająca szczecina, a na czubku głowy mam koczek, jakby ktoś przykleił tam cynamonkę. Totalnie dzik z drożdżówką na łepetynie. POMOCY!

17


HEJ, TO JA , GREJS, MISTRZYNI KATASTROF Leje od tygodnia i, słowo daję, jeszcze parę kropel deszczu, a zalęgną się tu ALIGATORY. W dodatku moich przyjaciół gdzieś wymiotło. Jestem tym WKURZONA NA CAŁEGO. Po prostu DNO, WODOROSTY I KILOMETR MUŁU. Chciałam wykrzyczeć wszystkim, że są BEZNADZIEJNI, ale wpadłam na lepszy pomysł. NAPISAŁAM, CO O NICH MYŚLĘ! List wcisnęłam do butelki, tak jak robią to w filmach. Butelka nie wylądowała jednak w morzu, tylko… w jeziorze. Ktoś ją złowił i na obiad zamiast rybki dostał STEK BZDUR (no bo przyznam, że trochę mnie poniosło). TOTALNY NIEWYPAŁ.

6+ Cena 44,99 zł

Kolejny tom już wkrótce

PRZECZYTAJ TOM pierwszy

ALE SPOKOJNIE – JAKOŚ TO ODKRĘCĘ!


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Gracja Koziołek. Jakoś to odkręcę! by SIW Znak - Issuu