CO KRAJ, TO JAŚKI
Eoin Colfer WILL
rozmawia tylko ze swoim Action Manem
DONNIE działają razem i bez ostrzeżenia
MARTY
trzyma wszystkich w szachu
MP
zawsze udaje dzidziusia
Bratki
BERT
Eoin Colfer
Bratki Ilustrował Tony Ross Przełożyła Katarzyna Szczepańska-Kowalczuk
Kraków 2015
Rozdział 1
Mówienie po dziecinnemu
N
ASZA RODZINA SPĘDZA KAŻDE WAKACJE NAD MORZEM
w przyczepie kempingowej. Wszyscy gnieciemy się wtedy w sypialence wielkości samochodowego bagażnika. Śpimy przy otwartych oknach. Jeżeli macie braci, to zgadniecie dlaczego. Ja mam ich czterech, a nazywają się: Marty, Donnie, Bert i MP. Mama mówi, że w dziesięć sekund potrafimy narobić w przyczepie więcej szkody niż niezły huragan. Myślicie pewnie, że przesadza. Pewnie mówicie sobie: „Nie, oni nie mogą być tacy straszni”. Zapewniam was, że mogą. Zaraz opowiem wam parę historyjek o moich braciach. Zaczniemy od najmłodszego. 7
Bratki
Brat numer 5: MP (Małe Piwko). Wydawałoby się, że pięcioletni chłopczyk nie może sprawiać zbytnich kłopotów, ale MP nadrabia główką niepokaźny wzrost. Pewnego dnia podczas wizyty u małych kuzynków MP zorientował się, że bobasy mogą robić, co im się żywnie podoba, a w dodatku nigdy
8
Legenda o Zębach Kapitana Kruka
za nic nie obrywają, i wtedy postanowił cofnąć się do etapu dzidziusia. Od tego czasu przez ostatnie sześć miesięcy mówi wyłącznie po dziecinnemu. Oczywiście wiedzieliśmy, że się zgrywa, ale mama i tata doznali ciężkiego szoku. Oto przykład rozmowy z MP: Tata: Patrz, kolego. No, co tu trzymam w ręce? (banana) MP: Mmmm..... be. Tata: Nie, nie żadne „be”. Pomyśl, MP, to taki owocek. Twój ulubiony. To jest ba... MP: Nan... Tata: Tak! Świetnie! No widzisz. Nan. A teraz powiedz całe słowo. MP: Nanan..... be. (W tym momencie tata łapie się za głowę i kapituluje, a Donnie i Bert wystawiają kciuki w górę, żeby pogratulować MP). Bracia numer 3 i 4: Donnie i Bert. Wymieniłem ich obok siebie, bo zawsze działają razem. Ilekroć widzisz jednego, drugi niechybnie czai się gdzieś 9
Bratki
w pobliżu. Bert zwykle stoi na czatach, w czasie gdy Donnie dokonuje ich wspólnego przestępstwa… Mama przyklejała dawniej nalepki na każdą rzecz, której Donniemu i Bertowi nie wolno było ruszać. Naklejka na lodach mówiła: „Precz z łapami”. „Nie ruszać” – napisane było na kakao, a na puszce z ciastkami: „Jeśli macie zamiar to otworzyć, to lepiej w rękawiczkach, bo umiem zdejmować odciski palców i na pewno was wytropię”. Ostatnie ostrzeżenie miało być równocześnie lekcją czytania, bo mama pracowała kiedyś jako nauczycielka. Mama próbowała schować ciastka w kredensie, ale Donnie i Bert po prostu wdrapywali się po półkach jak małpy. W końcu musiała zawinąć je w liście sałaty i ukryć w bagażniku. Brat numer 2: Will. To ja. Przemiły chłopiec i prawdziwa podpora każdego zespołu. To nie są 10
Legenda o Zębach Kapitana Kruka
czcze przechwałki – tak właśnie napisano w mojej szkolnej opinii. Brat numer 1: najstarszy – Marty. Marty wie, że za tknięcie któregokolwiek z młodszych braci 11
Bratki
grozi mu tygodniowy areszt w sypialni, musi więc wymyślać inne sposoby, żeby nas dręczyć. Najokrutniejsze tortury przeznacza zazwyczaj dla mnie. Wie, że się boję duchów, wobec czego płata mi różne przerażające figle. Opisanie wszystkich jego paskudnych żartów zajęłoby mi pewnie ze trzy zeszyty.
Rozdział 2
Zęby kapitana Kruka
D
ŁUGIE LETNIE DNI SCHODZIŁY NAM NA PŁYWANIU,
budowaniu tratew i wkładaniu sobie nawzajem krabów do butów. Dla bandy chłopców Duncade było wymarzonym miejscem na wakacje. Mieliśmy łódkę, piankowe kombinezony do pływania, domek na drzewie i wędki. A dodatkowo tego lata czekała mnie jeszcze imprezka – Bal Szprotek. Bal Szprotek to cotygodniowa dyskoteka dla ludzi w wieku od dziewięciu do jedenastu lat. I chociaż ma taką głupią nazwę, nie mogę się jej doczekać, bo wtedy będę mógł zakolegować się ze starszymi dzieciakami. Marty był kilka razy w zeszłym roku i nabił mi głowę historiami o tym, jakie 13
Bratki
one są wyluzowane i jak się tańczy przy fantastycznych efektach świetlnych. Chodziła nawet plotka, że być może przyjedzie zespół rockowy U2. W nocy przed pierwszą dyskoteką nie mogłem spać. Nie miało to bynajmniej związku z zabawą. Wszystko przez Marty’ego, który głupkowato straszył nas swoją ulubioną historią o duchach: legendą o Zębach Kapitana Kruka. Wszyscy leżeliśmy pozapinani w śpiworach, w pokoiku, w którym
14
Legenda o Zębach Kapitana Kruka
mieściły się dwie prycze, ale tata dorobił jeszcze trzy ze starych desek i płyty pilśniowej. Marty miał zwyczaj czekać co noc do momentu, kiedy prawie spaliśmy, i wtedy zaczynał swoją opowieść. Człowiek, który na wpół śpi, jest podatny na wszystkie bzdury. – Czy ktokolwiek coś słyszał? – spytał Marty. – Zdawało mi się, że ktoś chodzi za oknem.
15
Co kraj, to Jaśki!
Pięciu nieznośnych braci – w domu, w szkole i na wakacjach. Nad morzem prześladują ich straszni piraci, w szkole upiorna bibliotekarka Matylda Bulwa, a w domu… W domu rodzice wychodzą z siebie, żeby w ogóle przeżyć, zupełnie jak w rodzinie niesfornych Jaśków. Solidna porcja śmiechu i zabawy.
Każdy kraj ma swoje Jaśki. Zobacz, co dzieje się w Irlandii!
Przeczytaj także:
Cena 34,90 zł