Skip to main content

Druga wojna światowa_

Page 1

Wszystkie bitwy i fronty wojenne w jednej książce. Panorama drugiej ANTONY BEEVOR (ur. 1946) Jeden z najpopularniejszych i najbardziej zasłużonych historyków drugiej wojny światowej. Absolwent wojskowej akademii Royal Military College, wykłada historię na University of London. Sławę zdobył dzięki książce Stalingrad, przetłumaczonej na 18 języków, kilkukrotnie nagradzanej i przez wiele miesięcy utrzymującej się na szczytach list bestsellerów.

wojny światowej widziana oczami szeregowych żołnierzy, dowódców, polityków i ludności cywilnej. Od walk na granicy radziecko-chińskiej w sierpniu 1939 roku, przez kampanię wrześniową, plan „Barbarossa” i atak na Pearl Harbor aż po D-Day, upadek III Rzeszy oraz kapitulację Japonii.

Mistrz nowoczesnej historii wojskowości perfekcyjnie opisuje każdy kolejny etap wojny. Ukazuje jej okrucieństwo i dramat zwyczajnych ludzi. To kontrowersyjna i nowatorska praca historyczna oraz pasjonująca lektura, od której nie sposób się oderwać. książki zobaczysz historię XX wieku w zupełnie nowym świetle.

Antony Beevor pisze o ważnych tematach z dziejów wojskowości z piękną dyscypliną, godną byłego brytyjskiego oficera. (...) klarowna narracja, porywające tempo, solidna dokumentacja i przekonujące tezy. Norman Davies Po tej książce nie ma już miejsca na kolejne wielkie opracowanie drugiej wojny światowej. Praca Beevora zamyka temat. Oto ostateczne spojrzenie na ten konflikt. „Washington Post” Beevor składa niezliczone kawałki tej zawiłej układanki z niezwykłym talentem. Roger Moorhouse Druga wojna światowa Antony’ego Beevora to po prostu ostateczna historia tego konfliktu. Pod piórem Beevora monstrualne zmagania ożywają, od militarnej strategii do ludzkich cierpień, od dyktatorów aż po zwykłego żołnierza. Simon Sebag Montefiore, „Daily Telegraph”

Cena detal. 74,90 zł

DRUGA WOJNA ŚWIATOWA

Dzieło życia jednego z najwybitniejszych historyków. Po przeczytaniu tej Nakładem Znaku ukazały się także inne jego książki: D-Day. Bitwa o Normandię Kreta. Podbój i opór Berlin 1945. Upadek Walka o Hiszpanię 1936–1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów Stalingrad

ANTONY BEEVOR

Jeśli miałbyś przeczytać w życiu tylko jedną książkę o drugiej wojnie światowej, powinna być to książka Beevora.

ANTONY BEEVOR

DRUGA

WOJNA ŚWIATOWA

SERIA AUTORSKA W ZNAKU:


Antony Beevor

Druga wojna światowa Przekład

Grzegorz Siwek

Wydawnictwo Znak Kraków 2013


Spis treści Wprowadzenie

11

Rozdział 1 23

WYBUCH WOJNY

Rozdział 2 „CAŁKOWITE ZNISZCZENIE POLSKI”

37

Rozdział 3 OD DZIWNEJ WOJNY DO BLITZKRIEGU NA ZACHODZIE 60

Rozdział 4 CHIŃSKI SMOK I KRAJ WSCHODZĄCEGO SŁOŃCA

Rozdział 5 95

NORWEGIA I DANIA

Rozdział 6 OFENSYWA NA ZACHODZIE

106

Rozdział 7 131

UPADEK FRANCJI

Rozdział 8 OPERACJA „LEW MORSKI” I BITWA O ANGLIĘ

Rozdział 9 REPERKUSJE

182

Rozdział 10 BAŁKAŃSKA WOJNA HITLERA

200

Rozdział 11 W AFRYCE I NA ATLANTYKU

Rozdział 12 239

„BARBAROSSA”

Rozdział 13 RASSENKRIEG

265

Rozdział 14 281

„WIELKA KOALICJA”

Rozdział 15 BITWA O MOSKWĘ

294

Rozdział 16 PEARL HARBOR

314

224

159

74


antony beevor | druga wojna wiatowa Rozdział 17 340

CHINY I FILIPINY

Rozdział 18 WOJNA ŚWIATOWA

351

Rozdział 19 KONFERENCJA W WANNSEE I OBOZOWY ARCHIPELAG 370

Rozdział 20 380

JAPOŃSKA OKUPACJA I BITWA O MIDWAY

Rozdział 21 PORAŻKA NA PUSTYNI

396

Rozdział 22 „FALL BLAU”  NOWA OFENSYWA NA FRONCIE WSCHODNIM 414

Rozdział 23 KONTROFENSYWA NA PACYFIKU

435

Rozdział 24 STALINGRAD

449

Rozdział 25 472

ALALAMAJN I OPERACJA „TORCH”

Rozdział 26 WALKI NA POŁUDNIU ZWIĄZKU RADZIECKIEGO I W TUNEZJI 488

Rozdział 27 CASABLANCA, CHARKÓW I KIJÓW

505

Rozdział 28 EUROPA ZA DRUTAMI KOLCZASTYMI

526

Rozdział 29 BITWA O ATLANTYK I STRATEGICZNE BOMBARDOWANIA 551

Rozdział 30 NA PACYFIKU, W CHINACH I W BIRMIE

582

Rozdział 31 BITWA POD KURSKIEM

595

Rozdział 32 Z SYCYLII NA KONTYNENTALNE WŁOCHY

618

Rozdział 33 UKRAINA I KONFERENCJA W TEHERANIE

Rozdział 34 SHOAH

654

642


spis treci Rozdział 35 668

WŁOCHY  „TWARDE PODBRZUSZE EUROPY”

Rozdział 36 RADZIECKA OFENSYWA WIOSENNA

688

Rozdział 37 NA PACYFIKU, W CHINACH I W BIRMIE

696

Rozdział 38 715

WIOSNA NADZIEI

Rozdział 39 OPERACJA „BAGRATION” I WALKI W NORMANDII

738

Rozdział 40 758

BERLIN, WARSZAWA I PARYŻ

Rozdział 41 OPERACJA „ICHIGŌ” I BITWA W ZATOCE LEYTE

Rozdział 42 NIESPEŁNIONE OCZEKIWANIA

797

Rozdział 43 824

ARDENY I ATENY

Rozdział 44 ZNAD WISŁY KU ODRZE

848

Rozdział 45 FILIPINY, IWO JIMA, OKINAWA I NALOTY NA TOKIO 870

Rozdział 46 892

JAŁTA, DREZNO I KRÓLEWIEC

Rozdział 47 AMERYKANIE NAD ŁABĄ

910

Rozdział 48 OPERACJA BERLIŃSKA

926

Rozdział 49 MIASTACMENTARZYSKA

952

Rozdział 50 BOMBY ATOMOWE I KAPITULACJA JAPONII

Podziękowania

985

Wykaz skrótów 987 Indeks nazwisk 991 Indeks nazw geograficznych Spis map 1035 Spis ilustracji 1037

1013

968

777


ROZDZIAŁ 1

Wybuch wojny czerwiec–sierpień 1939

P

ierwszego czerwca 1939 roku Gieorgij Żukow, niski i krzepki dowódca kawaleryjski, dostał pilne wezwanie do Moskwy. Stalinowska czystka w Armii Czerwonej, rozpoczęta w 1937 roku, wciąż trwała, więc Żukow, na którego już padło oskarżenie, przypuszczał, że został zadenuncjowany jako „wróg ludu”. Oczekiwał, że wpadnie w tryby „maszynki do mielenia mięsa”, jak nazywano przesłuchania w NKWD Ławrientija Berii1. W obłędzie wielkiego terroru wyżsi rangą sowieccy oficerowie znaleźli się pośród pierwszych ofiar, rozstrzelanych jako trockistowsko-faszystowscy szpiedzy. Aresztowano około trzydziestu tysięcy oficerów. Wielu z czołowych dowódców stracono, a większość poddawano torturom w celu zmuszenia ich do groteskowych zeznań. Żukow, który znał się dobrze z wieloma ofiarami, przygotował sobie pakunek na wypadek uwięzienia już dwa lata wcześniej, gdy zaczęły się czystki. Od dawna spodziewając się nadejścia takiej chwili, napisał pożegnalny list do żony: „Miałbym do ciebie takie życzenie – tak brzmiał początek tego listu. – Nie popadaj w biadolenie i postaraj się z godnością i uczciwie znieść tę przymusową rozłąkę”2. Ale kiedy nazajutrz Żukow dotarł pociągiem do Moskwy, nie został aresztowany i przewieziony do więzienia na Łubiance. Polecono mu stawić się na Kremlu i spotkać się tam ze starym kamratem Stalina z 1. Armii Konnej z okresu wojny domowej, marszałkiem Klimentem Woroszyłowem, w 1939 roku 1

2

Na temat zawezwania Żukowa do Moskwy zob. O.P. Chaney, Zhukov, Norman, OK 1971, s. 62–65. Cyt. za: E. Żukowa, Intieriesy otca, w: Marszał Żukow. Połkowodiec i czełowiek, t. 1, red. I.G. Aleksandrow, Moskwa 1988, s. 38.




antony beevor | druga wojna wiatowa

ludowym komisarzem obrony. Podczas czystek ten „nijaki, bezbarwny, niezbyt rozgarnięty”3 wojak umocnił swoją pozycję w wojsku, zawistnie usuwając bardziej uzdolnionych oficerów. Nikita Chruszczow, z typową dla siebie dosadnością, określił go potem mianem „największej kupy gówna w wojsku”4. Żukow dowiedział się, że ma polecieć do radzieckiego państwa satelickiego, jakim była Mongolia Zewnętrzna. Tam winien objąć dowództwo nad 57. Korpusem Specjalnym, w którego składzie znajdowały się formacje radzieckie i mongolskie, po czym przeprowadzić decydujące uderzenie na oddziały Cesarskiej Armii Japońskiej. Stalin złościł się, że jego dotychczasowy dowódca wojsk na froncie dalekowschodnim najwyraźniej nie wskórał wiele. Wobec zagrożenia wojną z Hitlerem na zachodzie chciał położyć kres japońskim prowokacjom z marionetkowego państwa Mandżukuo. Rywalizacja między Rosją a Japonią datowała się już od czasów carskich, a sowiecki reżim z pewnością nie zapomniał o upokarzającej klęsce doznanej przez Rosję w 1905 roku. Pod rządami Stalina radzieckie wojska na Dalekim Wschodzie zostały znacznie wzmocnione. Tymczasem japońscy wojskowi obsesyjnie bali się bolszewizmu. Od czasu podpisania w listopadzie 1936 roku paktu antykominternowskiego między Niemcami i Japonią na mongolskiej granicy nasiliły się starcia pograniczników Armii Czerwonej z oddziałami japońskiej Armii Kwantuńskiej. Napięcie wzrosło znacznie po serii granicznych potyczek w roku 1937, a w 1938 doszło do poważnej bitwy nad jeziorem Chasan, oddalonej o sto dziesięć kilometrów na południowy zachód od Władywostoku. Japończyków rozdrażniało i to, że Związek Radziecki wspomagał ich chińskich wrogów nie tylko ekonomicznie, ale także dostarczając im czołgi T-26, podsyłając licznych doradców wojskowych i „ochotnicze” eskadry lotnicze. Dowództwo Armii Kwantuńskiej było coraz bardziej sfrustrowane z tego powodu, że w sierpniu 1936 roku cesarz Hirohito odniósł się z wielką niechęcią do planów silnego uderzenia na Związek Radziecki. Arogancja Japończyków wynikała z przeświadczenia, że ZSRR nie odpowie zbrojnie na taki atak. Zażądali wolnej ręki w podejmowaniu działań, które uznają za stosowne w razie następnych incydentów granicznych. Niewypowiedziany konflikt zbrojny ze Związkiem Radzieckim zmusiłby Tokio do rozbudowy Armii Kwantuńskiej, a nie do jej zmniejszenia. Japońscy wojskowi żywili obawy, że w przeciwnym razie część ich oddziałów może zostać skierowana na południe, do walki z armiami chińskich nacjonalistów pod wodzą Chiang Kai-sheka5. 3 4 5

D. Wołkogonow, w: Stalin’s Generals, red. H. Shukman, London 1993, s. 313. Cyt. za: R. Edwards, White Death. Russia’s War on Finland, 1939–1940, London 2006, s. 96. Więcej na temat tego konfliktu zbrojnego zob.: A.D. Coox, Nomonhan. Japan against Russia, 1939, t. 1–2, Stanford 1985; K.H. Young, The Nomonhan Incident. Imperial Japan and the Soviet Union, „Monumenta Nipponica”, t. 22: 1967, nr 1/2, s. 82–102.


. wybuch wojny



W łonie Cesarskiego Sztabu Generalnego w Tokio zaznaczało się pewne poparcie dla agresywnych ambicji kwantuńskiego dowództwa. Jednak szefostwo marynarki wojennej i cywilni politycy byli głęboko zaniepokojeni. Naciski ze strony nazistowskich Niemiec wywierane na Japonię, aby uznawać Związek Radziecki za głównego przeciwnika, były im nie w smak. Nie chcieli wikłać się w wojnę na północy, wzdłuż mongolskiego i syberyjskiego pogranicza. Owe podziały doprowadziły do upadku rządu księcia Fumimary Konoe. Ale spory w kręgach rządowych i dowódczych nie ucichły, gdy Europa wyraźnie zmierzała ku wojnie. Armia i skrajne ugrupowania prawicowe informowały opinię publiczną, nierzadko uciekając się do przesady, o coraz częstszych potyczkach na północnych granicach. Tymczasem w Armii Kwantuńskiej wydano rozkaz, nie informując o tym Tokio, zezwalający lokalnym dowódcom na podejmowanie samodzielnych działań odwetowych. Była to tak zwana prerogatywa frontowej inicjatywy, ze względu na wymogi bezpieczeństwa umożliwiająca armiom przemieszczanie oddziałów w swojej strefie operacyjnej bez konieczności konsultowania tego z Cesarskim Sztabem Generalnym. Do incydentu w Nomonhanie, określanego potem w Związku Radzieckim jako bitwa nad rzeką Chalchyn gol, doszło 12 maja 1939 roku6. Mongolski pułk kawalerii przekroczył tę rzekę z zamiarem wypasu swoich kudłatych koników na otwartym, pagórkowatym stepie. Następnie oddalił się na około dwudziestu kilometrów od rzeki, którą Japończycy uznawali za granicę, docierając do dużej osady Nomonhan, którą z kolei władze Mongolskiej Republiki Ludowej uważały za obszar graniczny. Mandżurskie oddziały Armii Kwantuńskiej zepchnęły Mongołów nad Chalchyn gol, a następnie Mongołowie przeszli do kontrataku. Nieregularne starcia trwały około dwóch tygodni. Armia Czerwona ściągnęła posiłki wojskowe. Dwudziestego ósmego maja wojska radzieckie i mongolskie rozbiły dwustuosobowy oddział, niszcząc kilka starych samochodów pancernych. W połowie czerwca sowieckie bombowce przeprowadziły naloty na liczne cele, a oddziały wojsk lądowych Armii Czerwonej natarły na Nomonhan. Rychło nastąpiła eskalacja konfliktu. Lokalne jednostki radzieckie zostały wzmocnione oddziałami z Zabajkalskiego Okręgu Wojskowego, czego Żukow zażądał zaraz po swoim przybyciu 5 czerwca. Zasadniczy problem, przed którym stanęli Sowieci, sprowadzał się do tego, że najbliższa stacja kolejowa znajdowała się w odległości ponad sześciuset pięćdziesięciu kilometrów, co nastręczało wielkich kłopotów natury logistycznej – konieczność przewozu żołnierzy ciężarówkami po nieutwardzonych drogach, które 6

M.R. Peattie, The Dragon’s Seed, w: M. Peattie, E. Drea, H. van de Ven, The Battle for China. Essays on the Military History of the Sino-Japanese War of 1937–1945, Stanford 2011, s. 55.




antony beevor | druga wojna wiatowa

były tak złe, iż przejazd trwał pięć dni. Ale owe gigantyczne trudności przynajmniej uśpiły czujność Japończyków, którzy zlekceważyli wartość bojową wojsk koncentrowanych przez Żukowa7. Posłali oni do Nomonhanu 23. Dywizję generała porucznika Michitarō Komatsubary, a także elementy 7. Dywizji. Armia Kwantuńska domagała się znacznego wzmocnienia wsparcia lotniczego dla swoich oddziałów. To wzbudziło zaniepokojenie w Tokio. Cesarski Sztab Generalny wystosował rozkaz zabraniający odwetowych kontrakcji i obwieścił, że wysyła swego przedstawiciela, aby zapoznał się na miejscu z sytuacją. Wieści te skłoniły dowództwo Armii Kwantuńskiej do przyspieszenia operacji, zanim zwierzchnictwo powściągnie jego zamiary. Rankiem 27 czerwca japońskie dywizjony lotnicze uderzyły na radzieckie bazy w Mongolii. Sztabowcy z Tokio kipieli ze wściekłości i skierowali serię rozkazów zabraniających podejmowania jakichkolwiek dalszych ataków powietrznych. Nocą 1 lipca Japończycy sforsowali Chalchyn gol i opanowali mające strategiczne znaczenie wzgórze, zagrażając sowieckiej flance. Jednakże w wyniku trzydniowych ciężkich walk Żukow zepchnął ich za rzekę i przeprowadził kontrnatarcie z użyciem czołgów. Następnie zajął wycinek wschodniego brzegu rzeki i rozpoczął wielką akcję pozorującą – to, co w Armii Czerwonej nosiło miano maskirowki. Gdy Żukow szykował się po cichu do dużej ofensywy, jego żołnierze na pozór przygotowywali umocnienia obronne. Rozsyłano marnie zaszyfrowane rozkazy z żądaniami materiałów do budowy bunkrów, przez głośniki emitowano odgłosy pracy kafarów do wbijania pali, broszury zatytułowane Co radziecki żołnierz musi wiedzieć o prowadzeniu obrony były rozdawane w takich ilościach, że część z nich musiała wpaść w ręce wroga. Tymczasem Żukow pod osłoną ciemności koncentrował czołgi i maskował ich pozycje. Kierowcy radzieckich ciężarówek znaleźli się na skraju wyczerpania, przewożąc bardzo kiepskimi drogami z końcowych stacji kolejowych zapasy amunicji na potrzeby zaplanowanej ofensywy. Dwudziestego trzeciego lipca Japończycy znów przypuścili gwałtowny szturm, lecz nie zdołali przełamać sowieckich linii. Sami mieli problemy z zaopatrzeniem, wobec czego musieli ponownie odczekać z przeprowadzeniem trzeciego ataku. Jednak nie wiedzieli o tym, że wojska Żukowa zostały do tego czasu wzmocnione, licząc pięćdziesiąt osiem tysięcy żołnierzy, prawie pięćset czołgów i dwieście pięćdziesiąt samolotów. 7

Pełniejsza biografia Żukowa zob. O.P. Chaney, Zhukov, op. cit., s. 69–70. Szczegółowy opis tej bitwy zob.: E.J. Drea, Nomonhan. Japanese-Soviet Tactical Combat, 1939, Fort Leavenworth 1981; A.D. Coox, Nomonhan, op. cit.; G. Żukow, Marszał Żukow. Kakim my jego pomnim, Moskwa 1988.


. wybuch wojny



O godzinie 5.45 w niedzielę 20 sierpnia Żukow przystąpił do niespodziewanego uderzenia; zaczęło się ono od trzygodzinnego przygotowania artyleryjskiego, potem ruszyły do natarcia czołgi i samoloty oraz piechota i kawaleria. Panował piekielny upał. W temperaturze powyżej czterdziestu stopni Celsjusza podobno zacinały się zamki karabinów maszynowych i dział, a kurz i dym eksplozji przesłaniały pole bitwy. Podczas gdy radziecka piechota, w tym trzy dywizje strzeleckie i brygada spadochronowa, broniła zawzięcie centralnego wycinka frontu, starając się powstrzymać główne japońskie siły, Żukow rzucił do walki trzy brygady pancerne i mongolską dywizję kawalerii, które miały okrążyć przeciwnika. Wśród jego czołgów, które z marszu sforsowały dopływ Chalchyn gol, znajdowały się lekkie T-26, użyte wcześniej po stronie republikańskiej w hiszpańskiej wojnie domowej, oraz znacznie szybsze egzemplarze prototypowej wersji T-34, czyli najskuteczniejszego czołgu średniego drugiej wojny światowej. Przestarzałe japońskie wozy bojowe były bez szans. Ich działa nie strzelały zresztą amunicją przeciwpancerną. Japońska piechota, mimo że również pozbawiona efektywnej broni przeciwpancernej, walczyła desperacko. Widziano, jak porucznik Tetsuo Sadakaji zaatakował czołg, wymachując samurajskim mieczem, póki nie padł skoszony serią pocisków. Japońscy żołnierze strzelali z ziemnych schronów, zadając dotkliwe straty atakującym, którzy czasami niszczyli gniazda oporu, ściągając na miejsce walk czołgi z miotaczami ognia. Żukow był skonsternowany wysokimi stratami własnymi. Kiedy naczelny dowódca Frontu Zabajkalskiego, który przybył, by poobserwować batalię, zasugerował chwilowe wstrzymanie ofensywy, Żukow szybko go usadził. Gdyby przerwał atak, a potem podjął go na nowo, argumentował, radzieckie straty byłyby dziesięciokrotnie wyższe „z powodu naszego niezdecydowania”8. Pomimo japońskiej determinacji, by się nie poddawać, archaiczna taktyka i uzbrojenie Armii Kwantuńskiej doprowadziły do upokarzającej klęski. Wojska Komatsubary znalazły się w okrążeniu i uległy prawie całkowitemu zniszczeniu w trakcie długotrwałej masakry, która przyniosła sześćdziesiąt jeden tysięcy ofiar. Armia Czerwona straciła 7974 zabitych i 15 251 rannych. Do rana 31 sierpnia bitwa się zakończyła9. W czasie jej trwania w Moskwie podpisano pakt nazistowsko-sowiecki, a zaraz potem niemieckie wojska, zmasowane u polskich granic, rozpoczęły wojnę w Europie. Odosobnione starcia na Dalekim Wschodzie ciągnęły się do połowy września, jednak w obliczu zmienionej sytuacji na świecie 8 9

Cyt. za: O.P. Chaney, Zhukov, op. cit., s. 73. Na temat ofiar Armii Czerwonej nad Chalchyn gol: G.F. Krivosheev, Soviet Casualties and Combat Losses in the Twentieth Century, London 1997, s. 53.




antony beevor | druga wojna wiatowa

Stalin zadecydował, że rozsądniej będzie przystać na zaproponowane przez Japończyków zawieszenie broni. Żukow, który wcześniej jechał do Moskwy, obawiając się aresztowania, teraz powrócił do stolicy, by odebrać z rąk Stalina złotą gwiazdę Bohatera Związku Radzieckiego. Jego pierwsze zwycięstwo, radosny moment w straszliwym dla Armii Czerwonej okresie, zaowocowało dalekosiężnymi skutkami. Japończykami wstrząsnęła do głębi niespodziewana porażka, natomiast dodała ona skrzydeł ich chińskim przeciwnikom, zarówno nacjonalistom, jak i komunistom. W Tokio frakcja opowiadająca się za „uderzeniem na północy”, która chciała wojny ze Związkiem Radzieckim, doznała silnego niepowodzenia. Od tej pory doszło do głosu ugrupowanie opowiadające się za „ekspansją na południe”, kierowane przez dowództwo floty. W kwietniu 1941 roku, ku konsternacji Berlina, planowano zawrzeć sowiecko-japoński pakt o nieagresji, sygnowany zaledwie na kilka tygodni przed rozpoczęciem operacji „Barbarossa” czyli niemieckiej inwazji na ZSRR. W związku z tym bitwa nad Chalchyn gol wywarła znaczny wpływ na późniejsze japońskie postanowienie, ażeby zaatakować kolonie francuskie, holenderskie i brytyjskie w południowo-wschodniej Azji i w Oceanii, a nawet flotę amerykańską na Pacyfiku. Konsekwentne odmawianie przez Tokio uderzenia na Związek Radziecki zimą 1941 roku miało zatem odegrać arcyważną rolę w geopolitycznym punkcie zwrotnym tej wojny, i na Dalekim Wschodzie, i w prowadzonych przez Hitlera śmiertelnych zmaganiach z ZSRR. Strategia Hitlera w okresie przedwojennym nie była spójna. Czasami żywił nadzieje na zawarcie zawczasu sojuszu z Wielką Brytanią w razie ewentualnego zamiaru zaatakowania Związku Radzieckiego, to znów planował pozbawienie Brytyjczyków wpływów na kontynencie europejskim za sprawą niespodziewanego uderzenia na Francję. W celu zabezpieczenia niemieckiej wschodniej flanki, na wypadek gdyby zdecydował się przypuścić atak najpierw na zachodzie, Hitler polecił swemu ministrowi spraw zagranicznych Joachimowi von Ribbentropowi zaproponowanie przymierza Polakom. Polacy, w pełni świadomi niebezpieczeństw związanych z prowokowaniem Stalina i słusznie podejrzewający, że Niemcy chcą sprowadzić ich kraj do poziomu państwa satelickiego, wykazali w tym względzie wyjątkową ostrożność. A jednak polskie władze popełniły przy tym poważny błąd, kierując się krótkowzrocznym oportunizmem. Otóż kiedy Niemcy wkroczyli do Sudetów w 1938 roku, polskie oddziały zajęły Śląsk Cieszyński (Zaolzie), do którego Warszawa rościła pretensje już od 1918 roku jako do prowincji zamieszkanej głównie przez ludność polską, a także próbowały „skorygować” przebieg granicy w Karpatach. Posunięcia te wrogo usposobiły Sowietów i wprawiły w konsternację rządy francuski i brytyjski. Przesadna wiara we własne siły,


. wybuch wojny



jaką prezentowali Polacy, była Hitlerowi bardzo na rękę. Snute przez Polskę plany stworzenia środkowoeuropejskiego bloku celem powstrzymania niemieckiej ekspansji – „trzeciej Europy”, jak go czasem nazywano – okazały się mrzonką. Ósmego marca 1939 roku, na krótko przed tym, jak niemieckie oddziały wkroczyły do Pragi i zajęły resztę Czech i Moraw, Hitler oświadczył dowódcom Wehrmachtu, że zamierza zniszczyć Polskę. Przekonywał, że dzięki temu Niemcy będą mogły korzystać z polskich surowców i zdominować południowe regiony środkowoeuropejskie. Postanowił podporządkować Polskę zbrojnie, a nie środkami dyplomatycznymi, przed przystąpieniem do ofensywy na zachodzie. Dodał również, że planuje zniszczenie „żydowskiej demokracji”10 w Stanach Zjednoczonych. Dwudziestego trzeciego marca Hitler polecił zajęcie okręgu Kłajpedy – oderwanie go od Litwy i przyłączenie do Prus Wschodnich. Przygotowania do wojny nabrały tempa, ponieważ Hitler obawiał się, że wkrótce Wielka Brytania i Francja zdążą się dozbroić. Mimo to nie potraktował poważnie gwarancji udzielonych Polsce przez Chamberlaina, ogłoszonych oficjalnie w Izbie Gmin 31 marca. Trzeciego kwietnia Hitler polecił swoim generałom opracowanie planów operacji o kryptonimie „Fall Weiss” (Plan Biały), czyli inwazji na Polskę, które miały być gotowe na koniec sierpnia. Chamberlain, z racji swego instynktownego antykomunizmu niechętny do układów ze Stalinem, a także przeceniający siły Polski, nie spieszył się zanadto z tworzeniem antyhitlerowskiego bloku defensywnego w Europie Środkowej i na Bałkanach. W istocie brytyjskie gwarancje dla Polski wprost wykluczały współdziałanie ze Związkiem Radzieckim. Rząd Chamberlaina zareagował na to jawne zaniedbanie dopiero pod wpływem doniesień o niemiecko-sowieckich rozmowach handlowych. Stalina, który nienawidził Polaków, głęboko zaniepokoiła ustępliwość władz brytyjskich i francuskich wobec Hitlera. Fakt, że rok wcześniej nie zaproszono sowieckiego przywódcy do negocjacji na temat przyszłych losów Czechosłowacji, tylko umocnił go w nieprzychylnym nastawieniu. Podejrzewał ponadto, że Brytyjczycy i Francuzi chcieli wmanewrować go w konflikt z Niemcami, aby tym samym uniknąć walki. Naturalnie Stalin wolał, aby to państwa kapitalistyczne uwikłały się w wyczerpującą wojnę między sobą. Osiemnastego kwietnia Stalin, dążąc do wyjaśnienia zamiarów rządów brytyjskiego i francuskiego, zaoferował im zawarcie sojuszu w ramach paktu, który obiecywałby pomoc jakiemukolwiek państwu środkowoeuropejskiemu zagrożonemu agresją. Brytyjczycy nie byli pewni, jak na to zareagować. W pierwszym odruchu zarówno minister spraw zagranicznych 10

GSWW, t. I, s. 685.




antony beevor | druga wojna wiatowa

lord Halifax, jak i stały podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Alexander Cadogan uznali te radzieckie zabiegi dyplomatyczne za rozmyślnie „podstępne”11. Chamberlain żywił obawy, że zgoda na taki sojusz po prostu sprowokowałaby Hitlera. W istocie skłoniła Führera do tego, by samemu porozumieć się z sowieckim dyktatorem. Tak czy owak, Polacy i Rumuni odnieśli się do tego podejrzliwie. Słusznie się lękali, że Związek Radziecki zażąda prawa wkroczenia na ich terytoria oddziałów Armii Czerwonej. Z kolei Francuzi, uważając Rosję za swoją naturalną sojuszniczkę przeciwko Niemcom już od czasów sprzed pierwszej wojny światowej, wyrazili znacznie większe zainteresowanie ewentualnym przymierzem z Sowietami. Uznając, że nie mogą działać samodzielnie, bez porozumienia z Wielką Brytanią, wywierali na Londyn naciski, chcąc, aby Brytyjczycy zgodzili się na wspólne rokowania wojskowe z przedstawicielami radzieckiego reżimu. Na Stalinie nie wywarła dobrego wrażenia podszyta wahaniami brytyjska reakcja, niemniej sam rzeczywiście po cichu dążył do przesunięcia sowieckich granic dalej na zachód. Planował już zagarnięcie rumuńskiej Besarabii, Finlandii, krajów nadbałtyckich oraz wschodniej Polski, zwłaszcza części Białorusi i Ukrainy utraconych przez Moskwę w wyniku przegranej wojny polsko-bolszewickiej w latach 1919–1921. Brytyjczycy, ostatecznie zaakceptowawszy konieczność paktowania ze Związkiem Radzieckim, rozpoczęli negocjacje dopiero pod koniec maja. Stalin podejrzewał jednak, i wcale nie bezpodstawnie, że rząd brytyjski gra na zwłokę. Jeszcze bardziej rozczarował go skład francusko-brytyjskiej delegacji, która 5 sierpnia wyruszyła do Leningradu na pokładzie powolnego parowca. Generał Aimé Doumenc i admirał Reginald Plunkett-Ernle-Erle-Drax nie mieli uprawnień do podejmowania wiążących decyzji. Mogli tylko przesyłać raporty do Paryża i Londynu. Ich misja zresztą i tak była skazana na niepowodzenie z innych powodów. Otóż Doumenc i Drax stanęli przed problemem nie do przezwyciężenia, gdy Stalin domagał się prawa tranzytu wojsk Armii Czerwonej przez polskie i rumuńskie obszary. Oba te kraje nie dopuszczały takiego rozwiązania. Odnosiły się bardzo podejrzliwie do komunistów, a przede wszystkim do samego Stalina. Czas upływał na bezowocnych rozmowach, które potrwały do drugiej połowy sierpnia, ale nawet Francuzi, którym bardziej zależało na zawarciu układu, nie potrafili skłonić rządu w Warszawie do ustępstw w tym względzie. Polski naczelny wódz marszałek Edward Rydz-Śmigły stwierdził, że „w [przypadku wojny] z Niemcami ryzykujemy utratę niepodległości, lecz z Rosjanami – utratę duszy”12. 11 12

The Diaries of Sir Alexander Cadogan, red. D. Dilks, London 1971, s. 175. Cyt. za: T. Charman, Outbreak 1939. The World Goes to War, London 2009, s. 46.


. wybuch wojny



Hitler, rozdrażniony brytyjsko-francuskimi próbami wciągnięcia Rumunii do obronnego paktu przeciw niemieckiej agresji, uznał, iż czas na rozważenie kroku nie do pomyślenia w wymiarze ideologicznymi – paktu nazistowsko-sowieckiego. Drugiego sierpnia Ribbentrop po raz pierwszy napomknął o możliwości poprawy stosunków między Niemcami a ZSRR w rozmowie z radzieckim chargé d’affaires w Berlinie. „Nie ma takiego problemu na obszarze od Bałtyku po Morze Czarne – powiedział wtedy Ribbentrop – którego wspólnie nie moglibyśmy rozwiązać”13. Ribbentrop nie ukrywał agresywnych niemieckich zamiarów wobec Polski i wspomniał o możliwości podziału łupów. Dwa dni później niemiecki ambasador w Moskwie dał do zrozumienia, że Trzecia Rzesza mogłaby uznać kraje nadbałtyckie za część radzieckiej strefy wpływów. Czternastego sierpnia Ribbentrop stwierdził, że chciałby udać się do Moskwy na rokowania. Wiaczesław Mołotow, nowy radziecki komisarz spraw zagranicznych, wyraził zaniepokojenie z powodu niemieckiego poparcia dla Japończyków, wciąż toczących walki z Armią Czerwoną nad Chalchyn gol, niemniej jednak zgłosił gotowość do kontynuowania rozmów, zwłaszcza w kwestii państw nadbałtyckich. Stalinowi korzyści z takiego obrotu spraw wydawały się coraz wyraźniejsze. W rzeczywistości sam rozważał pomysł dogadania się z Hitlerem już od czasów układu monachijskiego. Wstępne przygotowania do takiej wolty podjęto wiosną 1939 roku. Trzeciego maja oddziały NKWD obstawiły siedzibę Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych. „Oczyścić komisariat z Żydów – nakazał Stalin. – Posprzątać »synagogę«”14. Mołotow zastąpił na stanowisku komisarza spraw zagranicznych weterana radzieckiej dyplomacji Maksima Litwinowa, a wielu innych Żydów aresztowano. Porozumienie z Hitlerem umożliwiłoby Stalinowi zajęcie krajów bałtyckich oraz Besarabii, nie wspominając już o wschodniej Polsce, na wypadek niemieckiej inwazji na zachodzie. Wiedząc, że Hitler skieruje się następnie przeciwko Francji i Wielkiej Brytanii, Stalin liczył na osłabienie niemieckiej potęgi w, jak oczekiwał, krwawej wojnie z kapitalistycznym Zachodem. To dałoby mu czas na odbudowę Armii Czerwonej, osłabionej i zdemoralizowanej przeprowadzonymi w niej czystkami. Hitlerowi układ ze Stalinem miał pozwolić na przeprowadzenie wojennych kampanii, najpierw w Polsce, a następnie przeciwko Francji i Wielkiej Brytanii, nawet samodzielnie, bez udziału sprzymierzeńców. Tak zwany pakt stalowy z Włochami, podpisany 22 maja, miał w praktyce bardzo niewielkie 13 14

Nazi-Soviet Relations, 1939–1941, red. R.J. Sontag, J.S. Beddie, New York 1948, s. 38. Cyt. za: S. Sebag Montefiore, Stalin. Dwór czerwonego cara, tłum. M. Antosiewicz, Warszawa 2004, s. 298.




antony beevor | druga wojna wiatowa

znaczenie, gdyż Mussolini uważał, że jego kraj nie będzie gotowy do wojny aż do roku 1943. Jednakże Hitler wciąż polegał na swoim przeczuciu, że Wielka Brytania i Francja nie przystąpią do działań zbrojnych, kiedy uderzy na Polskę – pomimo złożonych Polakom przez kraje zachodnie gwarancji. Tymczasem nasiliła się antypolska wojna propagandowa nazistowskich Niemiec. Polaków obwiniano za szykowaną na nich napaść. Hitler za wszelką cenę unikał wszelkich negocjacji, ponieważ nie chciał, by zgłoszone w ostatniej chwili ustępstwa uniemożliwiły mu wojnę. Aby pociągnąć za sobą naród niemiecki, żerował na głębokiej niechęci Niemców do Polski, gdyż ta dostała Prusy Zachodnie i część Śląska na mocy znienawidzonego traktatu wersalskiego. Wolne Miasto Gdańsk i tak zwany polski korytarz, mający zapewniać Polsce dostęp do Bałtyku i oddzielający Prusy Wschodnie od reszty Rzeszy, piętnowano jako dwie największe niesprawiedliwości, narzucone Niemcom w Wersalu. Jednak 23 maja Führer oznajmił, że nadchodząca wojna nie rozegra się o Gdańsk, lecz o przestrzeń życiową na wschodzie. Doniesieniami o prześladowaniach osiemsettysięcznej mniejszości niemieckiej w Polsce cynicznie manipulowano. Nie powinno dziwić, że groźby Hitlera pod adresem Polski sprowokowały pewne dyskryminujące kroki przeciwko etnicznym Niemcom, z których pod koniec sierpnia zbiegło do Rzeszy około siedemdziesięciu tysięcy. Polskie oświadczenia, że etniczni Niemcy angażowali się w działalność wywrotową przed wybuchem konfliktu zbrojnego, były prawie na pewno nieprawdziwe. Tak czy owak, nazistowska prasa w dramatycznym tonie donosiła o prześladowaniach Niemców w Polsce. Siedemnastego sierpnia, gdy armia niemiecka przeprowadzała manewry nad Łabą, zaproszeni jako obserwatorzy dwaj brytyjscy kapitanowie z ambasady stwierdzili, że niemieccy młodsi oficerowie są „bardzo pewni siebie i przekonani, że niemiecka armia poradzi sobie z każdym [przeciwnikiem]”15. Ale generalicja i starsi urzędnicy niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych obawiali się poważnie, iż uderzenie na Polskę wywoła europejską wojnę. Hitler był przeświadczony, że Brytyjczycy nie podejmą walki. Ostatecznie, argumentował, zawarty pakt ze Związkiem Radzieckim powinien uspokoić tych dowódców, którzy bali się wojny na dwa fronty. Mimo to 19 sierpnia, na wypadek gdyby Brytyjczycy i Francuzi jednak wypowiedzieli wojnę, admirał Erich Raeder rozkazał pancernikom kieszonkowym „Deutschland” i „Admiral Graf Spee”, a także szesnastu U-Bootom wyjść w morze i skierować się na Atlantyk16. 15 16

JJG, 17 sierpnia 1939 r. Rozkazy admirała Raedera: GSWW, t. II, s. 153.


. wybuch wojny



Dwudziestego pierwszego sierpnia o 11.30 w niemieckim MSZ przy Wilhelmstrasse poinformowano o propozycji zawarcia radziecko-niemieckiego paktu o nieagresji. Gdy wiadomość o zgodzie Stalina dotarła do Hitlera w Berghofie, jego alpejskiej rezydencji koło Berchtesgaden, ów ponoć zacisnął triumfalnie pięści i uderzył w blat stołu, zwracając się do swojej świty: „Teraz ich mam! Teraz ich mam!”17. „Niemcy w kawiarniach byli zachwyceni, gdyż, jak sądzili, oznacza to pokój”18, zauważył pewien pracownik ambasady brytyjskiej. A sam ambasador Nevile Henderson poinformował niebawem Londyn, że „najpierw w Berlinie zapanowało poczucie wielkiej ulgi. (...) Raz jeszcze znalazła potwierdzenie wiara niemieckiego narodu w zdolność Herr Hitlera do osiągania celów bez wojny”19. Brytyjczykami wstrząsnęły te nowiny, a dla Francuzów, którzy liczyli o wiele bardziej na pakt z ich tradycyjnym sojusznikiem, czyli z Rosją, stanowiły one istny grom z jasnego nieba. Jak na ironię, najbardziej przerażeni byli Franco w Hiszpanii oraz przywódcy Japonii. Poczuli się zdradzeni, gdyż nikt ich nie uprzedził, że pomysłodawca paktu antykominternowskiego dąży teraz do sojuszu z Moskwą. Doprowadziło to do upadku gabinetu rządowego w Tokio, lecz wspomniane wieści okazały się również dotkliwym ciosem dla Chiang Kai-sheka i chińskich nacjonalistów. Dwudziestego trzeciego sierpnia Ribbentrop udał się samolotem na historyczną wizytę w radzieckiej stolicy. Podczas rokowań wyłoniło się kilka kwestii spornych, gdy dwa totalitarne reżimy dzieliły między siebie środkową Europę, zawierając tajny protokół. Stalin domagał się całej Łotwy, na co Ribbentrop wyraził zgodę, szybko uzyskawszy przez telefon aprobatę Hitlera. Już po podpisaniu jawnego paktu o nieagresji oraz tajnego protokołu Stalin wzniósł toast za Hitlera. Powiedział do Ribbentropa, iż wie, „jak bardzo niemiecki naród wielbi swojego Führera”. Tegoż dnia Nevile Henderson poleciał do Berchtesgaden z listem od Chamberlaina, w ostatniej próbie uniknięcia wojny. Ale Hitler po prostu oskarżył Brytyjczyków o to, że zachęcili Polaków do przyjęcia antyniemieckiej postawy. Henderson, choć zaliczał się do czołowych ugodowców, przekonał się w końcu, że „temu kapralowi z ostatniej wojny pilno do wykazania, iż poradzi sobie jako zwycięski generalissimus w następnej”20. Tego samego wieczoru Hitler wydał swoim armiom wstępne rozkazy do uderzenia na Polskę trzy dni później.

17

18 19 20

Relacja Alberta Speera, cyt. za: G. Sereny, Albert Speer. His Battle with Truth, London 1995, s. 207. JJG, 21 sierpnia 1939 r. FRNH, s. 9. Ibidem, s. 10.




antony beevor | druga wojna wiatowa

O trzeciej nad ranem 24 sierpnia brytyjska ambasada w Berlinie odebrała depeszę z hasłem „Rajah”. Dyplomaci, niektórzy jeszcze w piżamach, zajęli się paleniem tajnych dokumentów. W południe polecono wszystkim Brytyjczykom w Niemczech opuszczenie tego kraju. Ambasador, choć niewyspany po wizycie w Berchtesgaden, grał tego wieczoru w brydża z ludźmi ze swojego personelu. Nazajutrz Henderson znowu widział się z Hitlerem, który wrócił do Berlina. Führer zaoferował Wielkiej Brytanii zawarcie paktu po zajęciu Polski, ale zirytował się, słysząc odpowiedź Hendersona, że aby osiągnąć jakiekolwiek porozumienie, będzie musiał odstąpić od planów agresji, a ponadto ewakuować niemieckie wojska z Czechosłowacji. Ponownie oświadczył, że jeśli ma wybuchnąć wojna, to powinno do niej dojść wkrótce, a nie wtedy, gdy on sam skończy pięćdziesiąt pięć czy sześćdziesiąt lat. Wieczorem, ku szczeremu zaskoczeniu wstrząśniętego Hitlera, formalnie podpisano układ angielsko-polski. W Berlinie brytyjscy dyplomaci spodziewali się najgorszego. „Przenieśliśmy wszystkie bagaże osobiste do sali balowej w ambasadzie – napisał jeden z nich – która teraz przypomina Victoria Station po przyjeździe pociągu towarowego”21. Niemieckie ambasady i konsulaty w Wielkiej Brytanii, Francji i Polsce otrzymały dyspozycję, by polecić Niemcom w tych krajach powrót do Rzeszy albo wyjazd do neutralnego państwa. W sobotę 26 sierpnia władze niemieckie odwołały uroczystości upamiętniające dwudziestą piątą rocznicę bitwy pod Tannenbergiem. Tak naprawdę przygotowania do tej ceremonii posłużyły jedynie za przykrywkę do koncentracji wojsk w Prusach Wschodnich. Stary pancernik „Schleswig-Holstein” przypłynął do Gdańska dzień wcześniej, rzekomo z kurtuazyjną wizytą, jednak bez poinformowania o tym polskich władz. Pod pokładem znajdowała się amunicja artyleryjska do ostrzału polskiej placówki na Westerplatte w pobliżu ujścia Wisły. W ów weekend mieszkańcy Berlina korzystali ze wspaniałej pogody. Plaże grunewaldzkiego brzegu jeziora Wannsee zapchane były ludźmi, którzy opalali się i kąpali. Sprawiali wrażenie niepomnych groźby wybuchu wojny, pomimo obwieszczeń o wprowadzeniu racjonowania żywności. W brytyjskiej ambasadzie personel zajął się wypijaniem zapasów szampana przechowywanych w piwnicach. Brytyjscy dyplomaci zwrócili uwagę na tłumy żołnierzy na ulicach; wielu z tych ostatnich nosiło nowe, żółtawe wojskowe kamasze, których skóry jeszcze nie poczerniono pastą. Początek inwazji zaplanowano na ten właśnie dzień, jednak Hitler, wytrącony z równowagi twardym postanowieniem Brytyjczyków i Francuzów, 21

JJG, 25 sierpnia 1939 r.


. wybuch wojny



aby udzielić pomocy Polsce, poprzedniego wieczoru przełożył rozpoczęcie ataku na późniejszy termin. Ciągle z nadzieją wypatrywał oznak brytyjskiego niezdecydowania. Tymczasem jeden ze zorganizowanych przez Abwehrę oddziałów dywersanckich, do którego nie dotarł na czas rozkaz wstrzymujący akcję, zdążył wkroczyć do Polski i przechwycić stację kolejową w Mostach koło Jabłonkowa. Hitler, wciąż licząc na zrzucenie na Polskę winy za inwazję, udawał, że zgadza się na negocjacje – z Wielką Brytanią i Francją, a także z Polską. Ale była to tylko ponura farsa. Odmówił przedstawienia jakichkolwiek warunków do przedyskutowania z polskim rządem, nie chciał przyjąć emisariusza z Warszawy i dał Polakom czas do północy 30 sierpnia. Odrzucił również ofertę mediacyjną rządu Mussoliniego. Dwudziestego ósmego sierpnia ponownie rozkazał armii przygotowanie się do ataku rankiem 1 września. Tymczasem Ribbentrop stał się niedostępny dla ambasadorów Polski i Wielkiej Brytanii. Przybrał typową dla siebie postawę, popatrując wyniośle z oddalenia i ignorując wszystkich wokół, jak gdyby nie byli godni poznania jego myśli. Ostatecznie zgodził się przyjąć Hendersona o północy 30 sierpnia, kiedy akurat wygasał termin przyjęcia niejasno sformułowanych warunków pokojowych. Henderson zażądał ich przedstawienia. Ribbentrop „dobył obszerny dokument”, jak poinformował później Henderson, „który odczytał po niemiecku, a raczej wybełkotał tak szybko, jak potrafił, tonem najwyższego poirytowania. (...) Kiedy skończył, poprosiłem, aby dał mi ten dokument do przejrzenia. Herr von Ribbentrop kategorycznie odmówił, pogardliwym gestem rzucił dokument na stół i powiedział, że to już nieaktualne, gdyż do północy nie zjawił się w Berlinie polski wysłannik”22. Następnego dnia Hitler wydał dyrektywę nr 1, nakazując rozpoczęcie operacji „Weiss”, czyli inwazji na Polskę, do której Niemcy czyniły przygotowania w trakcie minionych pięciu miesięcy. W Paryżu zapanował nastrój ponurej rezygnacji, gdyż pamiętano tam ponad milion ofiar śmiertelnych poprzedniej wojny. W Wielkiej Brytanii na 1 września zarządzono masową ewakuację dzieci z Londynu, ale większość ludności nadal wierzyła, że nazistowski przywódca blefuje. Polacy nie mieli podobnych złudzeń; a jednak w Warszawie nie było oznak paniki, tylko atmosfera determinacji. Podjęta ostatecznie przez nazistów próba sprokurowania casus belli była wielce reprezentatywna dla ich metod. Ów obliczony na skutki propagandowe akt został zaplanowany i zorganizowany przez Reinharda Heydricha, zastępcę Reichsführera SS Heinricha Himmlera. Heydrich starannie wyselekcjonował do tego zadania grupę najbardziej zaufanych esesmanów. Mieli 22

FRNH, s. 17.




antony beevor | druga wojna wiatowa

upozorować atak na niemiecki urząd celny oraz rozgłośnię radiową w przygranicznych Gliwicach, by następnie wygłosić stamtąd orędzie po polsku. Esesmani dostali rozkaz zastrzelenia grupy oszołomionych narkotykami więźniów obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, przebranych w polskie mundury, i pozostawienia ich zwłok na miejscu incydentu jako „dowodu”. Popołudniem 31 sierpnia Heydrich zatelefonował do oficera, któremu powierzył przeprowadzenie akcji, przekazując mu umówione hasło: „Babcia nie żyje”23. Uderzająco wymowne jest to, że pierwszymi ofiarami drugiej wojny światowej w Europie okazali się więźniowie kacetu, na których mord miał posłużyć kłamstwu.

23

R. Overy, 1939. Nad przepaścią, op. cit., s. 90.


Wszystkie bitwy i fronty wojenne w jednej książce. Panorama drugiej ANTONY BEEVOR (ur. 1946) Jeden z najpopularniejszych i najbardziej zasłużonych historyków drugiej wojny światowej. Absolwent wojskowej akademii Royal Military College, wykłada historię na University of London. Sławę zdobył dzięki książce Stalingrad, przetłumaczonej na 18 języków, kilkukrotnie nagradzanej i przez wiele miesięcy utrzymującej się na szczytach list bestsellerów.

wojny światowej widziana oczami szeregowych żołnierzy, dowódców, polityków i ludności cywilnej. Od walk na granicy radziecko-chińskiej w sierpniu 1939 roku, przez kampanię wrześniową, plan „Barbarossa” i atak na Pearl Harbor aż po D-Day, upadek III Rzeszy oraz kapitulację Japonii.

Mistrz nowoczesnej historii wojskowości perfekcyjnie opisuje każdy kolejny etap wojny. Ukazuje jej okrucieństwo i dramat zwyczajnych ludzi. To kontrowersyjna i nowatorska praca historyczna oraz pasjonująca lektura, od której nie sposób się oderwać. książki zobaczysz historię XX wieku w zupełnie nowym świetle.

Antony Beevor pisze o ważnych tematach z dziejów wojskowości z piękną dyscypliną, godną byłego brytyjskiego oficera. (...) klarowna narracja, porywające tempo, solidna dokumentacja i przekonujące tezy. Norman Davies Po tej książce nie ma już miejsca na kolejne wielkie opracowanie drugiej wojny światowej. Praca Beevora zamyka temat. Oto ostateczne spojrzenie na ten konflikt. „Washington Post” Beevor składa niezliczone kawałki tej zawiłej układanki z niezwykłym talentem. Roger Moorhouse Druga wojna światowa Antony’ego Beevora to po prostu ostateczna historia tego konfliktu. Pod piórem Beevora monstrualne zmagania ożywają, od militarnej strategii do ludzkich cierpień, od dyktatorów aż po zwykłego żołnierza. Simon Sebag Montefiore, „Daily Telegraph”

Cena detal. 74,90 zł

DRUGA WOJNA ŚWIATOWA

Dzieło życia jednego z najwybitniejszych historyków. Po przeczytaniu tej Nakładem Znaku ukazały się także inne jego książki: D-Day. Bitwa o Normandię Kreta. Podbój i opór Berlin 1945. Upadek Walka o Hiszpanię 1936–1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów Stalingrad

ANTONY BEEVOR

Jeśli miałbyś przeczytać w życiu tylko jedną książkę o drugiej wojnie światowej, powinna być to książka Beevora.

ANTONY BEEVOR

DRUGA

WOJNA ŚWIATOWA

SERIA AUTORSKA W ZNAKU:


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Druga wojna światowa_ by SIW Znak - Issuu