Skip to main content

Alefbet judaizmu

Page 1


Alefbet judaizmu AGA CAHN

czyli

dwadzieścia dwie krótkie o nim opowieści

WYDAWNICTWO

ALEF

KTÓREGO DŹWIĘKIEM JEST ODDECH

A NATURĄ OGIEŃ

CO PŁONIE ALE NIE SPALA

PIERWSZA WŚRÓD CYFR

CHOĆ NIE PIERWSZA STWORZONA

OD NIEJ ZACZYNAJĄ SIĘ RZECZY PIERWSZE

MAMA

TATA

PRAWDA

KOBIETA – ŻONA I CZŁOWIEK TEŻ

ADAM – ISZ

NO I TO PIERWSZE Z 70 IMION BOGA

ELOHIM

Alef: koncepcja Boga א

Tym, co najbardziej odróżnia judaizm od chrześcijaństwa i islamu, jest relacja pomiędzy człowiekiem a Bogiem. W chrześcijaństwie podstawę zbawienia stanowi wiara. „Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25). Podobnie w islamie: wiara w Allaha nie tylko gwarantuje życie wieczne, ale także nadaje jedyny sens życiu na ziemi. Żyd, w przeciwieństwie do chrześcijanina czy muzułmanina, nie musi wierzyć w Boga. Musi jedynie żyć według wyznaczonych przez niego reguł.

I to, czy żyje zgodnie z tymi regułami, jest zawsze ważniejsze od tego, co myśli, i od tego, w co wierzy. Dlatego wielu Żydów, nawet tych najbardziej religijnych, zamiast zadawać sobie pytanie: „Czy wierzę w Boga?”, pyta raczej: „Jak ma wyglądać moje życie?”. I dlatego także niektórzy żydowscy filozofowie i myśliciele deklarują, że w Boga nie wierzą, a mimo to pozostają wiernymi dziećmi judaizmu.

Według żydowskiej tradycji pierwszym wyznawcą monoteizmu był Abram, żyjący niemal dwa

tysiące lat przed naszą erą w mieście Ur w Babilonii. Ojciec Abrama, Terach, handlował posągami bożków, zabezpieczając duchowe potrzeby ówczesnej lokalnej społeczności. Kilkunastoletni Abram, zaangażowany przez ojca do zarządzania

hurtownią świętych figur, zaczął zastanawiać się nad sensem swojej pracy. Czy wielbienie i szanowanie tych obrazów ma jakikolwiek sens? Czy te figury rzeczywiście posiadają nadprzyrodzoną moc? Któregoś dnia doszedł do wniosku, że jeśli istnieje jakiś Bóg, jakaś prawdziwie stwórcza siła, musi to być coś znacznie bardziej uniwersalnego niż marmurowe posążki i obrazki, którymi handluje w imieniu ojca. A jeśli taka siła rzeczywiście istnieje, to wszystkie te figurki są totalnym nieporozumieniem – swoistą obrazą majestatu. Być może jednak pomyślał coś zupełnie innego – kto wie. A może bunt Abrama i zapisane w żydowskiej tradycji zniszczenie hurtowni bożków było zwyczajną rebelią syna wobec ojca.

Może było tak, a może inaczej, najważniejsze, że w efekcie tego buntu Bóg przemówił do Abrama lub

Abram miał na tyle siły, iż przekonał wszystkich wokół, że Bóg do niego przemówił, i rozpoczęła się cywilizacja monoteizmu. Monoteizm, czyli absolutna władza jednego, jedynego, uniwersalnego, nieskończonego, nieograniczonego i wszechwładnego

Boga, jest podstawą judaizmu. Taki Bóg przemówił do Abrama (który dzięki kontaktowi z nim stał się Abrahamem – przymiotnik ham to po hebr. „mądry”); taki Bóg przemówił do Mojżesza, kiedy nakazał mu wyprowadzić Żydów z egipskiej niewoli; taki Bóg przekazał Żydom Torę, czyli tekst absolutnej, jedynej, uniwersalnej konstytucji, według której mają obowiązek organizować świat i go naprawiać. Monoteizm Abrahama nie przewiduje i nie dopuszcza kolejnych wersji, nowych bohaterów i proroków, nie uznaje żadnych poprawek ani modernizacji; co więcej, zakaz wprowadzania zmian jest jego pierwszą i naczelną regułą. Regułę tę potwierdzał także i Jezus, kiedy przypominał uczniom, że ani jedna jota nie powinna być usuwana z Tory i z przymierza aż do końca świata. „Zaprawdę powiadam wam: dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie” (Mt 5, 18).

Oprócz wszechwładzy, niepodzielności i nieograniczoności żydowskiego Boga bardzo ważnym jego atrybutem jest „oddzielność od”, czyli „nieprzystawalność do” materialnego świata. Rzeczywistość boska i rzeczywistość ludzka nie mają i nie mogą mieć punktów stycznych, Bóg nie może wejść w kontakt ze światem materialnym, gdyż każdy taki kontakt doprowadziłby do totalnego zniszczenia tego świata. Dlatego koncepcja wcielenia Boga w człowieka jest trudna do zaakceptowania w judaizmie.

Z drugiej strony idea Trójcy Świętej jako emanacji Boga w wielu postaciach wcale nie jest obca duchowości żydowskiej, choć chcieliby tego strażnicy żydowskiej ortodoksji. Bóg w Torze objawia się w różnych postaciach i jest nazywany wieloma imionami. Kiedy na przykład opiekuje się swoim ludem jako Szechina, prowadzi go przez pustynię, daje mu znaki, króluje w Świętym Przybytku, wówczas wykazuje wiele cech pokrewnych Duchowi Świętemu z Nowego Testamentu.

Dwa najczęściej używane imiona Boga w Torze to Elohim (Bóg w formie liczby mnogiej) oraz JHWH (tetragram hebr. spółgłosek o niewiadomej fonetycznej wymowie). Według żydowskiej tradycji

fonetyczna interpretacja tetragramu zaginęła podczas zburzenia Świątyni Jerozolimskiej i nie powinna być zgadywana, dlatego zamiast niej Żydzi używają słowa Haszem, czyli „to imię”. Czteroliterowe Święte Imię Boga jest szanowane do tego stopnia, że raz zapisane, nie może nigdy zostać zniszczone. Musi być pochowane w poświęconej ziemi na cmentarzu żydowskim, ze wszystkimi honorami należnymi pochówkom Żydów. Z tego powodu w wielu dużych żydowskich gminach istniały (a czasem do dziś istnieją) tak zwane genizy, czyli pojemniki na śmieci z tekstami zawierającymi imię Boga, oczekującymi na organizowany od czasu do czasu pochówek. Zbiory pochodzące z jednej z takich właśnie średniowiecznych geniz, odnalezionej w XIX wieku w Kairze, należą dzisiaj do uniwersytetu w Cambridge i stanowią jedną z jego najcenniejszych oraz najczęściej odwiedzanych kolekcji.

Modlitwa Szema („Słuchaj, Izraelu, Bóg jest Twoim Bogiem, Jest Jeden Bóg”) stała się najważniejszą modlitwą Żydów na całym świecie. Fragmenty tej modlitwy znajdują się w mezuzach (zawieszanych na framugach drzwi żydowskich domów) i w tefilin (pudełeczkach modlitewnych mocowanych

podczas porannej modlitwy na ramionach i czołach ortodoksyjnych Żydów). Najważniejszym przekazem tej modlitwy jest żydowska koncepcja Boga.

Mezuza i tefilin

Mezuza – to zwitek pergaminu z wykaligrafowanymi nań dwoma fragmentami Tory pochodzącymi z Księgi Powtórzonego Prawa (nazywanej w grece Deuteronómion, a w tradycji żydowskiej Księgą Dwarim). Zwitek umieszczony jest w podłużnym pojemniku wykonanym z drewna, metalu, kości, szkła, a współcześnie także z tworzyw sztucznych lub kartonu, i zawieszany na zewnętrznej prawej framudze drzwi, według wskazówki z modlitwy Szema: „I napiszesz je na odrzwiach domu swojego i na bramach swoich”. Tradycyjnie mezuzę wiesza się u dołu najwyższej trzeciej części framugi, czyli po podzieleniu framugi na trzy części i ich oznaczeniu dolny koniec najwyższej części jest miejscem, gdzie przyczepia się dolny koniec mezuzy, po czym

przechylając ją lekko w kierunku drzwi, montuje się jej górny koniec.

Jeszcze do niedawna na wielu przedwojennych budynkach w miasteczkach i wsiach polskiej Galicji można było zobaczyć ślady po mezuzach. Kiedy zaczęłam się interesować historią myślenickich Żydów – a było to niemal dwadzieścia lat temu – chodziłam po mieście z mapką wytyczoną specjalnie dla mnie przez jednego z rdzennych mieszkańców

Myślenic i szukałam tych śladów. Kilka razy wybrał się ze mną, ciekaw, gdzie te dwa charakterystyczne „otwory” jeszcze istnieją, a gdzie zniknęły pod kolejnymi warstwami tynków i farb lub zostały wyrwane wraz ze starymi futrynami. Za każdym razem kiedy udało nam się jakieś odnaleźć (czasami było to w centrum miasta, czasami daleko na peryferiach Rynku), przesuwał po nich palcem i wzdychał: „Oto przed panią ostatni ślad myślenickiego żydostwa”. Dzisiaj nie ma już ani pana Józefa, ani śladów po mezuzach, poza jednym jedynym – chyba – na ulicy Królowej Jadwigi, w dawnym domu Awigdora Branda.

Myślenickie mezuzy nie zostały usunięte przez pozostających na miejscu katolickich sąsiadów

(muszę o tym wspomnieć na wypadek, gdyby ktokolwiek miał wątpliwości), zerwały je z zewnętrznych odrzwi domów i wszystkich wewnętrznych pomieszczeń żydowskie rodziny wysiedlane w lecie 1942 roku do Skawiny, a stamtąd do Bełżca. Żydowska tradycja bowiem nakazuje, żeby opuszczając dom, wziąć ze sobą wszystkie mezuzy. Wierzę więc, że myślenickie mezuzy zostały zabrane przez żydowskie rodziny i razem z nimi przepadły gdzieś pomiędzy Skawiną a Bełżcem. Ślady po śrubach i gwoździach, których szukałam dwie dekady temu z panem Józefem, nie były śladami żydowskiej społeczności. Były śladami zbrodni dokonanej na tej społeczności przez niemieckich nazistów.

Tefilin – to dwa czarne skórzane pudełeczka wykonane z jednego kawałka skóry koszernego zwierzęcia (o koszerności piszę także w rozdziale poświęconym świętu Paschy), w których znajdują się cztery fragmenty Tory, a pomiędzy nimi fragment modlitwy Szema, zawierający żydowską koncepcję Boga. Kiedyś, za czasów Pierwszej i Drugiej Świątyni, kiedy jeszcze nie było na świecie chrześcijaństwa, Żydzi nosili tefilin przez cały czas. Następnie zakładanie tefilin zostało ograniczone do czasu

modlitw, później do czasu porannej modlitwy, nazywanej szacharit, a w końcu wyłączono z obowiązku zakładania tefilin czas szabatu. Jedno z pudełek umieszcza się na lewym ramieniu (u osób leworęcznych na prawym), a drugie – na czole. Tekst w pudełku na czole jest podzielony na cztery fragmenty, tekst w pudełku na ramieniu nie jest podzielony.

Mimo że noszenie tefilin stało się niemalże symbolem żydowskości – trudno dzisiaj wyobrazić sobie zdjęcie, obraz czy rzeźbę przedstawiającą Żyda bez dwóch czarnych pudełek na ramieniu i czole – wciąż nie wiadomo, po co się je zakłada. Czasami poszukiwano wyjaśnienia źródeł tej tradycji w greckim odpowiedniku słowa tefilin, czyli w słowie filakterie. Filakterion znaczy po grecku „ochraniać”, „chronić”, być może więc noszenie tefilin miało zapewniać bezpieczeństwo. W Talmudzie – czyli tak zwanej Torze Ustnej – istnieje wiele interpretacji nakazujących zakładanie tefilin i wyjaśniających przyczyny tego nakazu. Najczęściej cytowanym fragmentem Pięcioksięgu, na który powołuje się Tora Ustna, jest 9 wers 13 rozdziału Księgi Wyjścia (w tradycji greckiej Exodos, a w tradycji żydowskiej Szemot): „Te słowa będą dla ciebie znakiem na twojej ręce

i przypomnieniem pomiędzy twoimi oczami, aby Tora Boga była na twoich ustach, bo Bóg wyprowadził cię z Egiptu, okazując potężną moc*. Kiedy judaizm i chrześcijaństwo po wielu wiekach chaotycznego współistnienia dokonywały ostatecznych podziałów, mezuzy i filakterie stały się pierwszymi ofiarami tego rozwodu. Choć słowa w nich zapisane są stare jak świat – a przynajmniej tak stare jak Biblia – ich wyrywanie trwało bardzo krótko i nie wymagało specjalnego wysiłku.

* Szemot 13:9.

BET JEST BŁOGOSŁAWIONA

BET JEST DOMEM PANA

ŚWIĘTOŚCIĄ TEGO DOMU

MOCĄ SPOTKANIA

OTWARTĄ

CZYSTĄ KARTĄ ŻYCIA

ZWRÓCONĄ W STRONĘ CZYTANIA

GENEZĄ NAJWAŻNIEJSZĄ

ZWOJÓW PRZEWIJANIA

WNĘTRZEM POSZUKIWANIA

UKLĘKNIJ PRZED NIĄ

NA KOLANA JAKUBIE

TO TWÓJ FUNDAMENT

I MIESZKANIE

Przedmowa 5

Chet: życie wieczne, sąd ostateczny, zmartwychwstanie

Pej: drzewo życia פ

Cadej: Purim צ

Kuf: Pesach ק

Rejsz: Szawuot ר

Szin: Szoa ש

Taw : numerologia, kabała ת

Projekt okładki

Olgierd Chmielewski

Ilustracje wewnątrz książki autorstwa Agnieszki Cahn

Opieka redakcyjna

Karol Kleczka

Katarzyna Mach

Adiustacja

Bogusława Wójcikowska

Korekta

Barbara Gąsiorowska

Marta Tyczyńska-Lewicka

Łamanie

Karolina Korbut

Copyright © by Agnieszka Cahn

Copyright © for this edition by SIW Znak sp. z.o.o., 2026

ISBN 978-83-8427-041-7

Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl

Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37

Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl

Wydanie I, Kraków 2026. Printed in EU

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook