tajemnica mostu
Andrzej Maleszka
tajemnica mostu nowa wersja
ilust r acj e
andrzej maleszk a
KR AKÓW 2018
Projekt okładki i ilustracje Andrzej Maleszka Copyright © by Andrzej Maleszka, 2018 Opieka redakcyjna Dorota Gruszka Adiustacja Anna Szulczyńska Korekta Anna Szulczyńska Judyta Wałęga Projekt typograficzny PARASTUDIO Łamanie Irena Jagocha Fotografie bohaterów: Maciej Mańkowski, Monika Lisiecka Na okładce i ilustracjach wykorzystano fragmenty zdjęć autorstwa: © Andrzej Maleszka © Arria Belli © Charles Dodds © Jonathan Fleming © Ben Franske © Christina Gandolfo © Joanna Gromek-Illg © Jan Willem Wolf © Luis Molinero/shutterstock © federicophoto/123RF © PEPPERSMINT/shutterstock © fotoVoyager/istock © ysbrandcosijn/istock © yurok/shutterstock ISBN 978-83-240-5043-7 Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37 Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl Wydanie I, Kraków 2018. Druk: Colonel, Kraków
W
dwutysięcznym roku nad Doliną Warty przeszła straszliwa burza. Trwała bez przerwy przez trzy dni i trzy noce. Przerażone zwierzęta kryły się w najgłębszych norach. Małe dzieci chowały głowy pod poduszki, by nie słyszeć nieustającego huku grzmotów. W wielu domach zgasło światło, a dachy porwała wichura. Trzeciego dnia piorun uderzył w olbrzymi stary dąb rosnący na wzgórzu. Drzewo pękło i runęło na ziemię. Zadrżały domy w całej dolinie, a burza natychmiast ustała. Nie był to zwyczajny dąb. Było to Magiczne Drzewo. Miało w sobie ogromną, cudowną moc, lecz wtedy nikt o tym nie wiedział. Ludzie zawieźli je do tartaku i pocięli na deski. Z drewna zrobiono setki różnych przedmiotów, a w każdym przedmiocie została cząstka magicznej mocy. W zwyczajnych rzeczach ukryła się siła, jakiej nie znał dotąd świat. Wysłano je do sklepów i od tego dnia na całym świecie zaczęły się niesamowite zdarzenia.
TAJEMNICA MOSTU nowa wersja
Melania delikatnie trzymała Filipa. Próbowała mu wytłumaczyć, kim jest. Mówiła bezgłośnie, licząc na to, że chłopiec zrozumie jej słowa z ruchu ust. Ale miniaturowy Filip niczego nie pojmował. Widział tylko wielką Żygożelkę. Patrzył na nią z przerażeniem. Nagle Melania usłyszała jakiś szum. Głośny huk! Odwróciła głowę i zobaczyła olbrzymią szkarłatną falę pędzącą w ich stronę. Zanim zdołała uciec, miliony litrów coli uderzyły. Porwały Melanię wraz z Filipem. Biała kotka wskoczyła na głowę dziewczyny, wczepiając się łapkami w jej włosy. Melania zaczęła płynąć. Nie było to łatwe, bo w jednej ręce trzymała Filipa. Słodki płyn zalewał ją, dławił. Jeszcze chwila, a utonęłaby w coca-coli. 370
Nagle zobaczyła pustą gondolę unoszącą się na falach. Ostatkiem sił podpłynęła do niej. Złapała się burty i wspięła na pokład. Położyła ostrożnie Filipa na dnie gondoli. Kotka zeskoczyła z jej głowy. Melania oddychała ciężko, kaszląc i ścierając z twarzy klejący płyn. Miniaturowy Filip patrzył na nią niepewnie.
– Wiki, nie miotaj się! – krzyczał Kuki. – Bo spadnę! Wiki siedziała na pomniku kamiennego lwa wystającym z morza coli. Kuki obejmował rękoma postument. Fala coli porwała ich, gdy szukali nad kanałem Filipa. Cudem zdołali dopłynąć do kolumny, na której stał pomnik lwa, słynny symbol Wenecji.
371
372
373
Wiki wyciągnęła rękę i pomogła Kukiemu się wspiąć. Siedzieli teraz oboje na kamiennym lwie. Spoglądali z przerażeniem na Wenecję tonącą w coli. – Dlaczego to się stało? – jęknęła Wiki. – To musi być czar! – szepnął Kuki. – Ktoś wypowiedział magiczne życzenie. – Melania? – Na pewno nie. Po co miałaby to robić? – Więc kto? – Nie wiem. – Kuki… My na tym pomniku długo się nie utrzymamy. Spadniemy do wody. – To nie jest woda. – Nieważne. I tak się utopimy. – Może ktoś nas stąd ściągnie. Jacyś ratownicy. – Chyba wszyscy uciekli… – Tam ktoś płynie! – krzyknął Kuki. Wiki odwróciła się. Zobaczyła gondolę, w której siedziała jakaś dziewczyna. Łódź była jeszcze daleko. Oboje zaczęli krzyczeć: – Ratunku! Na pomoc! 374
Płynąca w gondoli Melania usłyszała krzyk, ale nie wiedziała, skąd pochodzi. Na szczęście Latte dostrzegła dzieci siedzące na kamiennym lwie. Miauknęła głośno. Melania odwróciła się i zobaczyła Kukiego i Wiki! Trzymali się pomnika resztkami sił, krzycząc rozpaczliwie: – Ratunku! W łodzi nie było wioseł, lecz fale pchały ją w stronę kamiennego lwa. Melania sterowała dłońmi, żeby podpłynąć jak najbliżej. Gdy gondola znalazła się obok pomnika, Kuki i Wiki skoczyli. Dzieci wylądowały na dziobie łodzi. Obróciły się, żeby zobaczyć, kto je uratował. I ujrzały Żygożelkę! Wstrętną Żu, dokładnie taką jak na reklamie. – Kuki! Widzisz to samo co ja!? – szepnęła Wiki. – Tak… – jęknął Kuki. – To jest Żygożelka! – To znaczy, że ona istnieje! – Ale skąd się tu wzięła!? Melania niestety nie mogła odpowiedzieć. Kręciła głową i machała rękoma, próbując wyjaśnić przyjaciołom, kim jest naprawdę. 375
Powieść z bestsellerowego cyklu Magiczne Drzewo Filip zachorował w wyniku nieostrożnego czaru. By go uratować, Kuki, Wiki i Melania muszą znaleźć most zapomnienia. Wędrują przez góry i jaskinie. Walczą z olbrzymim pająkiem, niedźwiedziem i trójoką Gretą. Znajdują tajemniczy most w Wenecji, lecz czar Grety zatapia miasto. Na ratunek rusza niezwykły robot i kotka Latte. Nowa wersja powieści i kilkadziesiąt specjalnych ilustracji.
Opowieści Magicznego Drzewa są podstawą znanego na świecie cyklu filmowego, nagrodzonego Emmy – telewizyjnym Oscarem – za wyobraźnię, mądrość i humor. Andrzej Maleszka, reżyser filmowy, autor powieści i scenariuszy. Jest zdobywcą wielu nagród na międzynarodowych festiwalach. Jego filmy i powieści są pełne fantastycznych przygód. A jednocześnie opowiadają o ważnych sprawach. Każdą powieść można czytać niezależnie, nie znając innych części.
Cena 36,90 zł