Skip to main content

Miesięcznik „ZNAK”, lipiec-sierpień 2015, nr 722-723

Page 1

idee

debaty

kultura

dodatek specjalny

Spór Kurii Rzymskiej z siostrami z USA. Czego amerykańskie zakonnice mogą nauczyć polskie feministki? — s. 61

Pamie˛´c w dawnych sztetlach – co robimy z dziedzictwem żydowskim w małych miejscowościach? — s. 40

Festiwale filmowe – o strategiach rozwoju, kreowaniu społeczności i transformacji widzów pisze A. Zaborski — s. 94

Podróz˙e ze zwierze˛tami A. Muszyńskiego: „Ileż to razy słonie poprowadziły europejskich odkrywców na krańce map?” — s. 86

Nr

722-723 iSSN 0044-488X indeks 383716

cena: 19,90 zł | vat 5% (w prenumeracie: 13 zł) lipiec-sierpien ´ (07-08) 2015

Kiedy nadejdzie przyszłos´´c Futurologiczne wizje wynikają z marzenia o przekraczaniu granic. Jakie będą atrybuty człowieka technologicznego? Jaką rolę odegra natura w mieście przyszłości? Co przyniesie rzeczywistość rozszerzona? Gdzie szukać transcendencji? — s. 4–39


1 Dominika Kozłowska

Zanim nadejdzie rok 2045

S

pośród trzech kantowskich pytań: „Co mogę wiedzieć?” (pytanie odwołujące się do rozumu teoretycznego), „Co powinienem czynić?” (zagadnienie z zakresu rozumu praktycznego) i „Na co mogę mieć nadzieję?”, to ostatnie nastręcza najwięcej trudności, ponieważ ma zarazem teoretyczny i praktyczny charakter. To sprawia, że odpowiedzi na tę kwestię dostarczają zarówno politycy, jak i filozofowie, raz konkurując o pierwszeństwo, innym razem budując rozmaite sojusze. A stąd już tylko krok do powstania utopii, o czym przypomina publikujący nieraz w miesięczniku „Znak” Zygmunt Bauman w książce Socjalizm. Utopia w działaniu.

Złudne jest przekonanie, że o wartości utopii decyduje przyszłość, a słuszność czynionych przez nią predykcji można ocenić z perspektywy czasu. Istotna okazuje się inna kwestia: w jaki sposób utopia wpływa na świadomość osób żyjących tu i teraz? Co jest źródłem mocy jej oddziaływania? Przymus władzy czy siła płynąca z obietnicy, którą składa? A może ocena szans na jej spełnienie lub koszty realizacji utopijnej wizji? I wreszcie: czy utopia zawsze odnosi się do tego świata? A może niesie obietnicę nieskończoności? Na tym ostatnim pragnieniu skupiają się współczesne utopie naukowe spod znaku transhumanizmu. W przeciwieństwie do wizji budowanych w epoce industrializacji i początków kapitalizmu, skoncentrowanych na zmianie warunków społecznych lub politycznych, epoka przełomu technologicznego zwraca się wprost ku człowiekowi. „Od kilku lat – pisze Krzysztof Kornas w tekście opublikowanym w Temacie Miesiąca – w futurologicznej wyobraźni dominuje jedna data – rok 2045. Miałby wtedy nastąpić ostateczny kres ludzkiej cywilizacji w postaci, w jakiej znamy ją teraz – cywilizacji człowieka, który może funkcjonować bez technologicznych usprawnień w granicach własnego ciała”. „Nim dojdzie do przeobrażenia współczesnej formy człowieka – dodaje Tomasz Z. Majkowski w tekście Prometeusz wyzwolony. Wiek XX i marzenie o lepszym człowieczeństwie – możliwe jest zastosowanie protezy, która zagwarantuje mu niesłychane wcześniej możliwości, spełniając marzenie o natychmiastowym i bezpośrednim dostępie do prawdy”. W wakacje dwa lata temu ukazał się numer miesięcznika „Znak” zatytułowany Możemy zatrzymać śmierć. Publikowaliśmy w nim. m.in. tekst Aubreya de Greya, informatyka, biologa, biogerontologa, popularyzatora poglądu, że starzenie jest rodzajem choroby, którą w przyszłości będzie można pokonać. Jak podkreśla de Grey, dyskusja o walce ze starzeniem powinna się toczyć jednocześnie wokół dwóch kwestii: czy długowieczność jest możliwa? I czy jest pożądana – w domyśle: czy jest dla nas wartością? Jeśli nieśmiertelność jest możliwa, musiałaby być egzystencją w rzeczywistości zupełnie innego rodzaju niż nasza. A jednocześnie w tej innej rzeczywistości chcielibyśmy zachować to, co w życiu najcenniejsze – więzi z ludźmi, których kochamy. Dlatego transhumanistyczne obrazy nieuchronnie zderzają z wizjami metafizycznymi i religijnymi. I jeszcze jeden wątek dotyczący utopii przyszłości. Trudna do wyobrażenia nowa forma bezcielesnego człowieczeństwa rodzi także lęk przed przyszłością. Coraz silniej przenikające do powszechnej świadomości wizje technologiczno-cyfrowe prowokują – na zasadzie kontrastu – pragnienie powrotu do naturalności i cielesności jako miejsca doświadczania człowieczeństwa. Fascynacja zwykłym życiem i praktyką codzienności jawić się mogą jako pochodne szeroko rozumianego nurtu „ucieczki od dehumanizującej nowoczesności”. Nie sposób więc uciec także i przed pytaniem, co w nowym lepszym świecie z obecnej formy naszego człowieczeństwa utracimy.


94 bawić, uczyć, celebrować

TEMAT MIESIĄCA: kiedy nadejdzie przyszłość Co funduje marzenie o przyszłości? Na czym polega relacja człowiek–maszyna? Jak wygląda miasto przyszłości? Czym jest rzeczywistość rozszerzona? 6 Prometeusz wyzwolony. Wiek XX i marzenie o lepszym człowieczeństwie, Tomasz Z. Majkowski 12 Chwasty v. szklane domy, Z Natalią Paszkowską i Aleksandrą Wasilkowską rozmawia Agnieszka Rasmus-Zgorzelska 24 Czekając na Robota, Krzysztof Kornas 32 Perpetuum mobile istoty śmiertelnie protetycznej, Szymon Wróbel

DEBATy 40 „Bo ich nie ma…”, Katarzyna Weintraub 46 Drugie życie wspomnień, Z Witoldem Dąbrowskim i Tomaszem Pietrasiewiczem rozmawia Marta Duch-Dyngosz

STAŁE RUBRYKI 54 Józefa Hennelowa: Coraz bliżej albo coraz mniej 55 Janusz Poniewierski: Ogrody pamięci 122 Jerzy Illg: Mój przyjaciel wiersz

fot. Agnieszka Michalak/materiały prasowe

2 lipiec-sierpień 2015 nr 722-723

58

oddajmy kościół również kobietom!

32

Perpetuum mobile istoty śmiertelnie protetycznej


3

fot. Steven Siewert/Sydney Morning Herald/Fairfax/Getty

ul. Tadeusza Kościuszki 37, 30‒105 Kraków tel. (12) 61 99 530, fax (12) 61 99 502 www.miesiecznik.znak.com.pl e-mail: miesiecznik@znak.com.pl

idee 58 Oddajmy Kościół również kobietom!, Dominika Kozłowska 61 Feministki w habitach. Uwagi na marginesie sporu Kurii Rzymskiej z siostrami z USA, Józef Majewski 72 Bez męskiego pośrednictwa, Z Elżbietą Adamiak rozmawia Anna Mateja 78 Emancypacja kobiet po polsku, Dobrochna Kałwa

DODATEK SPECJALNY fot. Oliver Burston/Ikon Images/Corbis/Profimedia

86 Podróże ze zwierzętami, Andrzej Muszyński

LUDZIE – KSIĄŻKI – ZDARZENIA 94 Bawić, uczyć, celebrować. O festiwalach filmowych w Polsce, Artur Zaborski 104 Racjonalizm i sztuka kompromisu, Radosław Ptaszyński 109 Rytmy ciała, rytmy poezji, Monika Świerkosz 112 Nie-ludzka wieś Montaillou, Michał Pospiszyl 116 Życie intelektualne na walizkach, Rafał Zawisza 120 Czy ludzka twarz istnieje?, Katarzyna Pawlicka 121 Tylko o Lwowie, Urszula Pieczek

redakcja: Mateusz Burzyk, Marta Duch-Dyngosz, Monika Gałka, Dominika Kozłowska (redaktor naczelna), Urszula Pieczek, Janusz Poniewierski, Agnieszka Rzonca, Krystyna Strączek, Henryk Woźniakowski zespół: Wojciech Bonowicz, Bohdan Cywiński, Tomasz Fiałkowski, Tadeusz Gadacz, Jarosław Gowin, Stanisław Grygiel, ks. Michał Heller, Józefa Hennelowa, Wacław Hryniewicz OMI, Jerzy Illg, Piotr Kłodkowski, Janina Ochojska-Okońska, bp Grzegorz Ryś, Władysław Stróżewski, Karol Tarnowski, Stefan Wilkanowicz współpraca: Andrzej Brylak, Paulina Bulska, Piotr Cebo, Aleksander Gomola, Ilona Klimek, Elżbieta Kot, Cezary Kościelniak, Daniel Lis, Artur Madaliński, Anna Mateja, Andrzej Muszyński, Tomasz Ponikło, Jolanta Prochowicz, Adam Puchejda, Miłosz Puczydłowski, Justyna Siemienowicz opieka artystyczna: Władysław Buchner projekt okładki: Władysław Buchner skład i łamanie: Barbara Sadowska projekt graficzny pisma: Marek Zalejski/Studio Q fotoedycja: Marcin Kapica korekta: Barbara Gąsiorowska druk: Drukarnia Colonel, Kraków, ul. Dąbrowskiego 16 nakład: 1600 egz. promocja i reklama: Monika Gałka, tel. (12) 61 99 530, e-mail: galka@znak.com.pl prenumerata: Joanna Dyląg, tel. (12) 61 99 569, e-mail: dylag@znak.com.pl Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo ich redagowania i skracania. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych ogłoszeń. Rozpowszechnianie redakcyjnych materiałów publicystycznych bez zgody wydawcy jest zabronione. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego


4 07•08 ZNAK 2015

Terra Futura Odległa przyszłość, której człowiek żyjący „tu i teraz” nie doświadczy, zajmuje wyjątkowe miejsce w pracach naukowych, literackich, filmowych czy architektonicznych. Fantastyczne wizje cywilizacyjnego rozwoju wynikają z marzenia o przekroczeniu niemożliwego, chęci doskonalenia kolejnych pokoleń, wbrew sloganowi, że „przyszłość nie należy do ludzi”. Jakie są atrybuty człowieka technologicznego? Czy miasto przyszłości to dzikie ekopolis, a może przestrzeń symbiotyczna? Na czym polega relacja człowiek– maszyna? Czy w technologii znajdzie się miejsce na transcendencję? Czym jest rzeczywistość rozszerzona?


5 07•08 2015 ZNAK

fot. Mehau Kulyk/SPL/Getty


6 temat miesiąca 07•08 ZNAK 2015

Prometeusz wyzwolony Wiek XX i marzenie o lepszym człowieczeństwie Tomasz Z. Majkowski

Nim dojdzie do przeobrażenia współczesnej formy człowieka, możliwe jest zastosowanie protezy, która zagwarantuje mu niesłychane wcześniej możliwości, spełniając marzenie o natychmiastowym i bezpośrednim dostępie do prawdy

F

inałowy odcinek czwartej serii kultowego serialu science fiction Babylon 5, wyemitowany w październiku 1997 r., przyniósł szereg wizji rozwoju cywilizacyjnego ludzkości, prezentowanych w coraz większym dystansie czasowym. Finałowa sekwencja, rozgrywająca się w przyszłości odległej o milion lat, prezentuje człowieka ze wzruszeniem oglądającego archiwalne materiały wideo – tj. resztę odcinka. Gdy pokaz


7 dobiega końca, samotny mężczyzna wydaje komputerowi polecenie transferu całego archiwum na „Nową Ziemię”, po czym sam przekształca się w istotę nieposiadającą ciała, złożoną z czystej energii. W tej postaci również opuszcza Układ Słoneczny, którego centralna gwiazda przeobraża się w supernową. Ta trwająca niespełna półtorej minuty sekwencja wydaje się stanowić trafne podsumowanie ważnych marzeń, napędzających europejską kulturę popularną przez większość XX w. Jest pośród nich i pragnienie odrzucenia ograniczeń cielesności, i sen o stworzeniu sztucznych inteligencji, sług doskonałych. Do tego wszystkiego – marzenie o nieograniczonym dostępie do dowolnej informacji, inteligentnych repozytoriach zdolnych na komendę podsunąć każdą treść, wzruszyć, zabawić i pouczyć. I, co najistotniejsze, ukazać ukrytą prawdę, wolną od kłamstw i przeinaczeń: nim serialowy nowy człowiek opuści na dobre Układ Słoneczny, zdobywa niewątpliwą wiedzę o wydarzeniach stanowiących właściwą akcję serialu, osadzoną milion lat wcześniej. Projekt ten w istocie nie różni się szczególnie od odwiecznych marzeń kultury Zachodu: ani nieśmiertelność, ani panowanie nad innymi istotami, ani odkrycie prawdy o naturze rzeczywistości nie są postulatami o szczególnej oryginalności, obietnice ich spełnienia odnaleźć przecież można właściwie w każdej wielkiej religii. Projekt XX-wieczny ma jednak tę charakterystyczną właściwość, że obywa się bez metafizyki, przedstawiając pradawne sny jako efekt stosowania nowoczesnych technologii i rozwoju nauki, gładko wpisując się w postoświeceniowy projekt wieku świeckiego, a liczne jego składniki stanowią proste alternatywy dla obrazowania o charakterze religijnym. I rzeczywiście, gdy analizować porządek motywów składających się na obietnicę przyszłego technologicznego zbawienia, dostrzec w nich można echo poszukiwań duchowych charakterystycznych jeszcze dla XIX stulecia.

Poza ciało Wątek porzucenia tak ciała, jak i ojczystej planety ściśle łączy się z myśleniem dualistycznym, właściwym dla większości wielkich religii: istota człowieczeństwa nie jest w nim mocno związana ze swoją doczesną powłoką i może funkcjonować niezależnie od niej. Hipoteza ta, przyjmowana już to jako dogmat religijny, już to jako założenie filozoficzne, zaczęła domagać się empirycznej weryfikacji wraz ze wzrastającym w wieku XIX scepty-

cyzmem, co doprowadziło do wzmożonego zainteresowania manifestacjami duchów zmarłych i ogromnej popularności osób szczególnie na ich obecność wrażliwych, czyli mediów, oraz rozmaitych metod dokumentowania wizyt istoty, która przetrwała śmierć swojego ciała. Największą popularność osiągnęły fotografia duchowa, pozwalająca utrwalić wizerunek niewidocznego gołym okiem bytu duchowego (najsławniejsza przedstawia Mary Lincoln w czułych objęciach męża, zamordowanego prezydenta Stanów Zjednoczonych), oraz pismo automatyczne – ta technika, stosowana powszechnie przez osoby media, to zapis dyktowanego przez duchy komunikatu, odbywający się bez udziału woli piszącego. To właśnie zjawisko pisma automatycznego zainspirowało francuskiego pedagoga i uczonego Hypolitte’a Riviala do zadania duchom całego szeregu palących pytań, pozwalających sformułować dobitne sądy na temat sposobów funkcjonowania człowieka po oddzieleniu od ciała. Odpowiedzi pozwoliły mu w 1854 r. opublikować pod pseudonimem Allan Kardec Księgę Duchów, dzieło założycielskie spirytyzmu, nowej, racjonalnej religii, łączącej starsze wątki gnostyckie z koncepcjami wywiedzionymi z tradycji hinduskiej, przede wszystkim ideą reinkarnacji. Pośród licznych innych koncepcji zaproponował w niej dwa istotne dla badanego marzenia postulaty. Pierwszy dotyczył relacji pomiędzy materialnym i duchowym komponentem człowieczeństwa i właściwie nie przynosił szczególnych rewelacji: oto materia sprawia, że człowiek ciąży ku złu, duch natomiast jest nośnikiem moralności i dąży do jedności z Bogiem. Ten gnostycki koncept uzupełnił o szalenie ważną innowację: duch człowieka odradza się w kolejnych ciałach, doskonaląc się – i coraz mocniej tracąc łączność z cielesnością. Ostatnie wcielenia, bardzo już bliskie Bogu, mają charakter czysto duchowy. Nadto, ponieważ taka egzystencja jest niemożliwa na obciążonej skazą materialności Ziemi, na pewnym etapie reinkarnacji duch człowieka migruje na inne planety, by tam dalej się rafinować. Choć poglądy Kardeca zainspirowały cały szereg kolejnych doktryn ezoterycznych, zostały poważnie zmarginalizowane, gdy w latach 20. XX w. większość dawnych praktyk spirytystycznych została zdemaskowana jako sprytne oszustwa. Ale podstawowy koncept – rafinacji ludzkiego ducha w kolejnych pokoleniach – znalazł materialistycznego sojusznika w postaci teorii ewolucji Karola Darwina. Pozwoliła

07•08 2015 ZNAK


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Miesięcznik „ZNAK”, lipiec-sierpień 2015, nr 722-723 by SIW Znak - Issuu