rozmowa
debaty
idee
kultura
Małgorzata Szejnert o pograniczu, wspólnych cechach Śląska i Polesia Pińskiego oraz znaczeniu słowa „tutejszy” — s. 48
Miłos ´´c i polityka – zawiłe historie małżeństw izraelsko-palestyńskich w reportażu Marty Zdzieborskiej — s. 42
Ks. Józef Tischner, czyli filozof na ambonie w niepublikowanych kazaniach z kolegiaty św. Anny — s. 62
Bal u Kopciuszka – dlaczego bogata oferta książek dla dzieci i młodzieży z trudem przebija się do praktyki szkolnej? — s. 86
Nr
721
cena: 19,90 zł | vat 5% (w prenumeracie: 13 zł) czerwiec (06) 2015
indeks 383716 iSSN 0044-488X
Spienie˛z˙one z˙ ycie
Dlaczego wzajemne powinności można dziś określić mianem transakcji? Jaką wartość ma życie bez pieniędzy? Jaka jest różnica między kredytem a długiem i co tak naprawdę jesteśmy sobie winni? — s. 4‒41
1 Dominika Kozłowska
Uwolnić się od długu
J
akie motywy skłaniają nas do podjęcia rozważań dotyczących pieniądza i relacji opartych na długu? Pomnażanie wydajności pracy? Opanowanie techniki oszczędnego życia lub nawet życia bez kredytu? Oczywiście również i takie rozważania są pożyteczne, o czym świadczy np. popularność blogów Leo Babauta (zenhabits.net) czy Michała Szafrańskiego (jakoszczedzacpieniadze.pl). Co łączy te osoby? Babauta mieszka w San Francisco, to 30-latek z żoną i sześciorgiem dzieci, który odmienił życie swoje i rodziny, odkrywając siłę płynącą ze zmian przyzwyczajeń oraz upraszczania życia. W efekcie w ciągu roku podwoił przychody, zaczął spłacać długi, został wegetarianinem, przebiegł maraton, pozbył się nadwagi i… zaczął pisać blog, który utrzymuje się w światowym TOP25. Z kolei Szafrański – ok. 40-letni warszawski bloger, również żonaty, ojciec dwojga dzieci – drogę do minimalizmu odkrył poprzez oszczędzanie.
Osoby wpadające w problemy finansowe bardzo często zadają sobie pytanie: jak zarobić więcej? Podejmują więc kolejne zlecenia, ograniczając do minimum i tak nieliczne wolne chwile, a tym samym pogłębiają własną frustrację. „Kogo bym (…) nie zapytał – pisze Szafrański – to raczej dowiaduję się, że miesiąc w miesiąc wydaje swoją pensję. (…) Co ciekawsze dotyczy to zarówno osób zarabiających 3000 zł / m-c, jak i tych, które zarabiają kwoty 5-cyfrowe”. Jego filozofia idzie więc w przeciwnym kierunku: aby wyjść z błędnego koła życia od pierwszego do pierwszego lub od kredytu do kredytu, trzeba zacząć oszczędzać. To jednak wymaga nie tylko opanowania umiejętności optymalizowania wydatków, ale przede wszystkim podjęcia refleksji nad własnymi potrzebami i sensownością podejmowanych zobowiązań finansowych. Gdy stawialiśmy pytanie o „spieniężone życie”, interesowało nas jeszcze głębsze ujęcie relacji między długiem a wolnością. Czy wielkość długu określa granice naszej wolności i naszego sprawstwa? Czy logika długu porządkuje jedynie ekonomiczny wymiar życia, czy też buduje podstawy naszej etyki? Wreszcie: czy relacje międzyludzkie i poczucie wzajemnej odpowiedzialności opierają się na poczuciu zobowiązania? A jeśli tak, to jakie jest jego źródło? Teksty publikowane w Temacie Miesiąca przynoszą odpowiedzi z różnych poziomów wiedzy: historycznej, kulturoznawczej, ekonomicznej i teologicznej. We współczesnej filozofii istnieją dwa odmienne sposoby rozumienia wolności. Zgodnie z pierwszym, człowieka postrzega się jako istotę z natury wolną, a to, co go zniewala (np. ustrój polityczny, zależności ekonomiczne, opresyjne, patriarchalne społeczeństwo itd.), pochodzi z zewnątrz. Jest jednak i drugi sposób rozumienia wolności: nie doświadczamy jej od razu w postaci czystej jako „wolności absolutnej”, lecz w procesie stopniowego wyzwalania się. Człowiek nie jest wolny raz na zawsze. Może stawać się wolnym, podejmując pracę nad tym, co go zniewala. W najgłębszym ujęciu sensem pracy jest tworzenie, rozwój, pomnażanie – by odwołać się do metafory biblijnej – talentów, nie zaś przymusowe zaspokajanie koniecznych potrzeb. A jednak bywa, że to właśnie przymus leży u podstaw motywacji skłaniającej nas do codziennej, nieraz bardzo trudnej, pracy. Życie przedstawia się zaś przy tym – mimo oficjalnych politycznych swobód – jako ekonomiczne zniewolenie. Dla pokolenia, którego biografia dzieli się na etapy „przed” podjęciem zobowiązań kredytowych i „po” nim, dług staje się codziennością. Popularność wspomnianych już blogów przynajmniej po części tłumaczy pragnienie odzyskania swobody życia, kontroli nad nim, wolności nadawania mu znaczeń. „Pracuje, kto przestał być niewolnikiem swych głodów” – pisał Józef Tischner w słynnych refleksjach o etyce pracy. Dziś można by sparafrazować te słowa w sposób następujący: „Pracuje, kto przestał być niewolnikiem swych długów”.
2 czerwiec 2015 nr 721 idee 64 Filozof na ambonie. Kazania z kolegiaty św. Anny, ks. Józef Tischner 70 Faust i Małgorzata, czyli o sensie dialogów nonsensownych, Tadeusz Zatorski
96 fotoreportaż: łowca cieni
fot. Edward S. Curtis/Library of Congress
80 Izrael: drzewo oliwne, Janusz Poniewierski
TEMAT MIESIĄCA: SPIENIĘŻONE ŻYCIE Czy nasze relacje to już tylko transakcje i handel? Jaka jest różnica między kredytem a długiem i co tak naprawdę jesteśmy sobie winni? 6 Historyczne układy dłużne, Z Krzysztofem Zamorskim rozmawia Jakub Muchowski 13 Zjawisko finansjalizacji, Wiesław Gumuła 20 Życie pod kreską, Beata Chomątowska 27 Dług metafizyczny, Z Ireneuszem Kanią rozmawia Mateusz Burzyk 34 Nic innego się w życiu nie liczy, Z bp. Grzegorzem Rysiem rozmawiają Dominika Kozłowska i Mateusz Burzyk
DEBATy 42 Miłość w dwóch kolorach, Marta Zdzieborska 48 Polesie: kraina otwarta, Z Małgorzatą Szejnert rozmawia Daniel Lis 54 Szuflada z Biblią i poezją, Z Jarosławem Makowskim rozmawia Michał Jędrzejek
62
filozof na ambonie
3 STAŁE RUBRYKI 60 Józefa Hennelowa: Coraz bliżej albo coraz mniej 122 Jerzy Illg: Mój przyjaciel wiersz
ul. Tadeusza Kościuszki 37, 30‒105 Kraków tel. (12) 61 99 530, fax (12) 61 99 502 www.miesiecznik.znak.com.pl e-mail: miesiecznik@znak.com.pl
86 Ilustracja: JoannA Rzezak i Piotr Karski
bal na dworze kopciuszka
pożegnanie 82 Władysław Bartoszewski (1922–2015). Człowiek najwyższej próby, Henryk Woźniakowski
LUDZIE – KSIĄŻKI – ZDARZENIA 86 Bal na dworze Kopciuszka, Małgorzata Cackowska, Monika Graban-Pomirska 96 Fotoreportaż: Łowca Cieni 102 Sprawozdanie z trudnej misji, Czesław Porębski
fot. Adam Golec/Agencja Gazeta
105 Ludzie, liczby i historia, Krzysztof Wołodźko 110 Marrakesz: obca słodycz, Anna Arno 114 Dzieci epoki, Paweł Czapczyk 117 Na łąkach Birkenau, Monika Świerkosz 118 Zbawić czy unicestwić?, Wojciech Zalewski 121 Istota zakłopotania, Robert Rynkowski
redakcja: Mateusz Burzyk, Marta Duch-Dyngosz, Monika Gałka, Dominika Kozłowska (redaktor naczelna), Urszula Pieczek, Janusz Poniewierski, Agnieszka Rzonca, Krystyna Strączek, Karol Tarnowski, Henryk Woźniakowski zespół: Wojciech Bonowicz, Bohdan Cywiński, Tomasz Fiałkowski, Tadeusz Gadacz, Jarosław Gowin, Stanisław Grygiel, ks. Michał Heller, Józefa Hennelowa, Wacław Hryniewicz OMI, Jerzy Illg, Piotr Kłodkowski, Janina Ochojska-Okońska, bp Grzegorz Ryś, Władysław Stróżewski, Stefan Wilkanowicz współpraca: Andrzej Brylak, Paulina Bulska, Piotr Cebo, Aleksander Gomola, Ilona Klimek, Elżbieta Kot, Cezary Kościelniak, Daniel Lis, Artur Madaliński, Anna Mateja, Andrzej Muszyński, Tomasz Ponikło, Jolanta Prochowicz, Adam Puchejda, Miłosz Puczydłowski, Justyna Siemienowicz opieka artystyczna: Władysław Buchner projekt okładki: Władysław Buchner skład i łamanie: Barbara Sadowska projekt graficzny pisma: Marek Zalejski/Studio Q fotoedycja: Marcin Kapica korekta: Barbara Gąsiorowska druk: Drukarnia Colonel, Kraków, ul. Dąbrowskiego 16 nakład: 1600 egz. promocja i reklama: Monika Gałka, tel. (12) 61 99 530, e-mail: galka@znak.com.pl prenumerata: Joanna Dyląg, tel. (12) 61 99 569, e-mail: dylag@znak.com.pl Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo ich redagowania i skracania. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych ogłoszeń. Rozpowszechnianie redakcyjnych materiałów publicystycznych bez zgody wydawcy jest zabronione. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
4 temat miesiąca ZNAK 06•2015
5
06•2015 ZNAK
Spieniężone życie Henry Ford miał powiedzieć, że gdyby ludzie wiedzieli, jak działają banki – a rozszerzyć można by to na całą sferę finansów – to szybko mielibyśmy rewolucję. Niemniej, mimo jej powierzchownego rozumienia, ekonomia stała się głównym źródłem wartościowania rzeczywistości. Czy nasze życie ma dziś jakikolwiek sens bez pieniędzy? Co – prócz rachunków i kredytu – łączy nas z innymi ludźmi? Jak zmienił się świat poprzez powszechną finansalizację życia? Dlaczego dług to coś więcej niż kredyt? Co tak naprawdę jesteśmy sobie winni?
6 temat miesiąca
ZNAK 06•2015
Historyczne układy dłużne W roku złych zbiorów pożyczali nie tylko chłopi. Zagrożone upadkiem bywały również małe gospodarstwa szlacheckie, a ich właściciele szukali pożyczek na przeżycie. Nie chodziło więc o kredytowanie rozwoju gospodarstwa, ale o jego przetrwanie. Takich pożyczek mógł udzielić tylko bogaty szlachcic lub magnateria. Praktyka ta była elementem układów klientyzmu, który wytworzył się w I Rzeczypospolitej i zajmował ważne miejsce w staropolskiej gospodarce
Z Krzysztofem Zamorskim rozmawia Jakub Muchowski
Historycy podpowiadają, że dług i kredyt to wynalazki prastare. Już 5 tys. lat temu posługiwali się nimi zarządcy świątyni i kupcy w Sumerze. Później sięgano po nie w Egipcie faraonów, w Chinach dynastii Szang, w starożytnej Grecji i Rzymie… Kredyt i dług istnieją, od kiedy istnieje gospodarka, a dokładnie: od chwili gdy zaczęła się ona opierać na wymianie. Należy się jednak zastanowić, czy dług i kredyt na pewno są tym samym. Każdy kredyt jest formą zadłużania się, ale już nie każdy dług przyj-
muje formę kredytu. Czym innym jest kredytowanie przez banki przedsięwzięć w epoce zmiany industrialnej, a czym innym renta feudalna płacona przez chłopów w systemie gospodarki dworskiej. Co więcej, kredyt i dług są nierozłączne z zasadniczym środkiem wymiany dóbr, czyli pieniądzem we wszystkich formach, jakie przybrał w dziejach. Dług, którego wartość będzie mierzona w pieniądzach, współistniał z długiem mającym swoje oparcie w wymianie bezgotówkowej – w barterze albo w świadczeniu usług.
7 Rozwój rynku będzie się zaś zawsze wiązał z pożyczkami, są one bowiem niezbędną formą poszerzania zasobów gospodarczych. Dług i kredyt to zatem dawne i podstawowe składniki życia społecznego? Tak, przez całe dzieje ludzkości były bardzo ważnym wyznacznikiem statusu społecznego. Z jednej strony umożliwiały zmianę pozycji społecznej: dobrze ulokowane pieniądze uzyskane z kredytu pozwalały wzbogacić się, umocnić swoją pozycję w obrębie danej klasy społecznej, a niejednokrotnie nawet przekroczyć wyznaczone przez istniejącą kulturę bariery. Z drugiej strony kredyt i dług stawały się przyczyną degradacji społecznej. Niewola za długi była instytucją znaną tak powszechnie, że w starożytnym Rzymie, na mocy słynnego lex poetelia z 326 r. p.n.e., konieczne stało się jej zakazanie. W jaki sposób dług i kredyt wiązały się z życiem religijnym? Zawężę odpowiedź tylko do naszego kręgu cywilizacyjnego. Kredyt i dług rodziły ogromne spory w religii chrześcijańskiej. Św. Augustyn, chcąc pokazać, czym różni się nowa religia w zakresie wartości, stosunku człowieka do rzeczywistości, odrzucał procent jako składnik układu dłużniczego. Kwestię długu chciał widzieć w kategoriach pomocy bliźniemu, a więc jałmużny. Św. Tomasz, żyjąc już w nowych warunkach stworzonych przez Europę średniowieczną, dopuszczał tzw. procent sprawiedliwy. Uważał, że te zarobki, które uzyskiwali włoscy kupcy lub bankierzy, były uzasadnione. Ale jednocześnie potępiał lichwę, czyli nadmierne i nieuzasadnione bogacenie się na ludzkich długach. Kiedy odnotowujemy powstanie zorganizowanych form udzielania kredytu i operowania długiem? Wraz z rozwojem gospodarki osiadłej wytworzyły się centra, które podjęły się funkcji pośredniczenia na rynku wymiany, udzielając kredytu i operując długami. Te ośrodki tworzą się wszędzie tam, gdzie pojawia się zjawisko nazywane przez Fernanda Braudela „gospodarką-światem”, czyli możliwą do wyodrębnienia przestrzenią ekonomicznych zależności z wyróżnionym centrum i peryferiami. Wszystkie formy centrum „gospodarki-świata”, o których mówił Braudel, a więc najpierw miasta-państwa, a później stolice państw, staną się swoistymi „Wall Street”. Naturalnie, ten dzisiejszy termin trudno przypisać sumeryjskiemu Ur, chociaż można
w dużym uproszczeniu powiedzieć, że Ur jest pierwszym znanym w naszej cywilizacji centrum finansowym. Kolejnym takim centrum stała się Fenicja, a następnie Aleksandria. Osią ateńskiej „gospodarki-świata” były, rzecz jasna, Ateny, ale jednocześnie podobne funkcje w zachodniej części basenu Morza Śródziemnego pełniły greckie kolonie. W średniowieczu pozycję tę objęły miasta włoskie: Florencja, Wenecja, Genua. Tam wykształciła się podstawowa instytucja udzielania kredytu i operowania długami, czyli bank. Gdy centrum gospodarcze cywilizacji Zachodu przesunęło się od Morza Śródziemnego na północ w kierunku wybrzeża Atlantyku, na czoło wysunął się Amsterdam. Stolica Niderlandów odegrała ogromną rolę w systemie finansowym dla naszej części Europy i Rzeczypospolitej szlacheckiej. W dziejach „gospodarki-świata” Europy Zachodniej była pierwszym centrum. Później miejsce Amsterdamu przejął Londyn ze swoim City. Ale według Braudela Londyn był ostatnim centrum finansowym Europy, bo w XX w. przeniesie się ono na drugą stronę Atlantyku, do Nowego Jorku. Czy relację między centrum „gospodarki-świata” a jej peryferiami można opisać wprost za pomocą pojęcia długu? Absolutnie nie. Zarówno w ujęciu Braudela, jak i Wallersteina to o wiele bardziej złożona kombinacja czynników ekonomicznych, społecznych, kulturowych i w jakimś sensie geograficznych. U Braudela punktem wyjścia do powstawania układu zależności jest, z grubsza rzecz biorąc handel, u Wallersteina – podział pracy. Niektórzy historycy uważają, że za pomocą kategorii długu warto myśleć także o stosunkach feudalnych. Tak, powinniśmy odrzucić zakwestionowaną w nauce już w początkach XX w. koncepcję feudalizmu jako prostej relacji hierarchicznej zależności, w której bogaci uciskają biednych. Ważną propozycją Maxa Webera, którą później upowszechnił w historiografii społecznej i gospodarczej Marc Bloch, stała się reinterpretacja systemu feudalnego w kategoriach umowy społecznej. Istotą systemu feudalnego było zrzeczenie się przez człowieka części własności na rzecz feudalnego pana w zamian za opiekę. Albo też chłop otrzymywał od pana opiekę i ziemię, z której płacił czynsz dzierżawny w pieniądzu, naturze, robociźnie bądź usługach. Relacja pan–poddany polega na tym, że ten drugi jest dłużnikiem pierwszego, w związku z czym
06•2015 ZNAK