Skip to main content

Laszlo boi się ciemności

Page 1

Laszlo bał się ciemności.


Ciemność mieszkała w tym samym domu co Laszlo: w wielkim domu ze skrzypiącym dachem, twardymi, zimnymi szybami w oknach i mnóstwem schodów.


Czasami ciemność kryła się w schowku.


Czasami czyhała za zasłonką od prysznica.


Ale większość czasu spędzała w piwnicy. Przez cały dzień czekała w najdalszym kącie, z dala od piszczącej i grzechoczącej pralki, wciśnięta między jakieś stare zawilgłe paczki i komodę, do której nikt nie zaglądał.


Oczywiście nocami stamtąd wychodziła i oblepiała sobą okna i drzwi domu.


Rano wracała do piwnicy, gdzie było jej miejsce. Laszlo codziennie rano do niej zaglądał.


– Cześć! – mówił do ciemności.


Laszlo pomyślał, że jeśli on będzie odwiedzał ciemność w jej pokoju, to ona nigdy nie przyjdzie do niego.

Ale pewnej nocy –


przyszła.


– Laszlo – powiedziała ciemność. W ciemności.


Ciemność miała głos skrzypiący jak dach domu i twardy i zimny jak szyby w oknach. Mimo że była blisko chłopca, zdawało się, że jest bardzo daleko.


– Czego chcesz? – spytał Laszlo.

– Chcę ci coś pokazać – powiedziała ciemność.


– Tutaj? – Nie – odrzekła ciemność.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook