Skip to main content

Model przestrzeni abstrakcji

Page 1

WSTÊP

1

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


2

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

RECENZENCI PROF. W£ODZIMIERZ DRESZER ASP POZNAÑ PROF. RYSZARD OTRÊBA ASP KRAKÓW PROF. MANUEL SABALCZYK ASP KATOWICE WYDAWCA: AKADEMIA SZTUK PIÊKNYCH W KATOWICACH DRUK: L¥SKA DRUKARNIA WYDAWNICZO-REKLAMOWA EXDRUK JANUSZ PENDOLSKI 40-373 KATOWICE-SZOPIENICE UL. WIOSNY LUDÓW 79A TEL. (032) 209 87 37 ISBN 83-918475-4-3


WSTÊP

3

Wies³aw Gdowicz

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

AKADEMIA SZTUK PIEKNYCH W KATOWICACH 2004


4

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Ograniczony œwiat Keisuke Miyazaki drzeworyt sztorcowy


WSTÊP

5

Nihil est in intellectu quod non fuerit prius in sensu Niczego nie ma w intelekcie, czego uprzednio nie by³o w zmy le. Res sunt, ergo cogito et sunt Istniej¹ rzeczy, dlatego my lê i jestem w. Towasz z Akwinu Arystoteles


6

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


WSTÊP

7

WSTÊP


8

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

NIM MINA MIMA MINIE MIM MIMO MIMÓW MINIE. wg


WSTÊP

9

WSTÊP

W

Janusz Dietrich System i konstrukcja WNT W-wa 1985

spó³cze nie raczej nie zaprz¹tamy sobie umys³ów rozró¿nieniem pomiêdzy abstrakcj¹, a konkretem. Wystarczy je li liczby i inne elementy czystej matematyki s¹ abstrakcyjne, a ska³y, drzewa i ludzie s¹ konkretni. Wnikaj¹c g³êbiej w proces poznania mo¿na stwierdziæ, ¿e rozró¿nienie, abstrakcja konkret, bardzo siê komplikuje. Ksi¹¿ka jest relacj¹ z badañ nad problemem przestrzeni abstrakcji i sposobem wizualizacji procesów my lowych. Na pocz¹tku warto postawiæ pytanie dotycz¹ce istoty modelu, a potem zapytaæ o relacjê miêdzy nim, a rzeczywisto ci¹. Nastêpnie odpowiedzieæ na pytanie: Czy do zrozumienia rzeczywisto ci potrzebny jest model? Niezale¿nie od stopnia komplikacji, prawie wszystkie definicje modelu mówi¹ o jego elementach, relacjach miêdzy nimi oraz powi¹zaniach miêdzy modelem, a rzeczywisto ci¹. Wiele definicji wskazuje na cel modelu. Nie ka¿da relacja z poznania rzeczywisto ci jest modelem. Dietrych, okre la model jako: Uk³ad cech badanego przedmiotu jako ograniczony zbiór umo¿liwiaj¹cy zbadanie w³a ciwo ci przedmiotu. Podkre laj¹c poprzez s³owo umo¿liwiaj¹cy sens istnienia modelu. Mo¿na powiedzieæ, ¿e model jest czym (uk³ad cech jako ograniczony zbiór) i po co (umo¿liwiaj¹cy zbadanie). Wiêkszo æ definicji podkre la równie¿ element uproszczenia. Model jest


10

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI uproszczeniem. Nie mo¿e byæ jednak jakimkolwiek uproszczeniem, bo nie móg³by s³u¿yæ celowi, do którego zosta³ stworzony czyli zbadanie w³a ciwo ci przedmiotu . Model jest uproszczeniem, ale tylko cech nieistotnych. Granic¹ uproszczenia jest struktura przedmiotu. Trzeba jeszcze zwróciæ uwagê na obrazowy charakter definicji modelu. Co prawda w definicji nic nie ma na temat jego obrazowego charakteru, ale wydaje mi siê, ¿e jest za³o¿ona. Chodzi o to, ¿e definicje modelu zosta³y tak sformu³owane, aby mo¿na by³o sobie model wy - obraziæ czyli przedstawiæ jako obraz. Model jest uproszczeniem, aby móg³ byæ wyobra¿ony. Odpowied na pytanie: Czy do zrozumienia rzeczywisto ci potrzebny jest model? wykracza poza zakres wyznaczony przez temat i prawdopodobnie le¿y w gestii filozofii. Moja odpowied jest nastêpuj¹ca: Wszystko to co wchodzi w zakres egzystencji cz³owieka i relacji cz³owiek i rzeczywisto æ, nie wymaga istnienia jakiego modelu. Kiedy jednak cz³owiek zaczyna zadawaæ sobie pytania i oczekuje po odpowiedziach zrozumienia czyli poszukuje sensu, wtedy konieczne jest jakie uporz¹dkowanie, jakie uproszczenie, jaki obraz relacji. Je¿eli to nazwaæ modelem, to do zrozumienia rzeczywisto ci potrzebny jest model. Abstrakcjê jako proces mentalny odkry³em badaj¹c relacje zachodz¹ce pomiêdzy cz³owiekiem, a rzecz¹ (któr¹ cz³owiek poznaje) i znakiem (który t¹ rzecz zastêpuje) oraz znaczeniem znaku. W pocz¹tkowym okresie studiów nad tym zagadnieniem nie chodzi³o mi o jakie g³êbsze studiowanie abstrakcji. Chcia³em, aby proces abstrakcji i jego rozumienie by³o przydatne. Ten cel doprowadzi³ mnie do zbudowania modelu przestrzeni abstrakcji. Konstruuj¹c odpowiednie rysunki mog³em przedstawiaæ wszystkie poznane przeze mnie procesy i relacje jakie zachodzi³y w przestrzeni abstrakcji. Rysunki i odpowiedni opis by³y wiêc wizualn¹ postaci¹ przestrzeni abstrakcji. Model stosowa³em z powodzeniem we wszystkim dziedzinach mojej pracy jako wyja nienie istotnych elementów procesu poznania.


WSTÊP

11

Praca, któr¹ przedstawiam jest nie tylko wyja nieniem dzia³ania modelu, ale te¿ relacj¹ z badañ.

Abstrakcja jako przedmiot poznania

P

odjêcie bardziej systematycznych badañ nad abstrakcj¹ wymaga okre lenia wielu warunków, które musz¹ byæ spe³nione, aby praca mog³a byæ kontynuowana. Spraw¹ zasadnicz¹ jest okre lenie przedmiotu mojej pracy oraz koniecznego kontekstu, bez którego nie bêdzie on zrozumia³y. Czym jest abstrakcja? W³a ciw¹ odpowied na takie pytanie udziela epistemologia i teoria poznania. Nale¿y przedstawiæ wyniki badañ tych dziedzin na temat abstrakcji, a zw³aszcza procesu, którego abstrakcja jest czê ci¹. Czyli odpowiedzieæ na pytanie: W jaki sposób abstrakcja wpisuje siê w proces poznania? Nie sposób omin¹æ przy tej okazji okre lenia samej koncepcji poznania cz³owieka, któr¹ przyj¹³em. I na tym tle opisaæ proces poznania. Odpowiedzi na te i inne pytania musz¹ byæ udzielone jako szeroki kontekst problemu abstrakcji. Dopiero wtedy bêdzie mo¿na zobaczyæ ten problem na tle ca³ego procesu poznania. Odkrycia procesu abstrakcji nie dokona³em wskutek pog³êbionych studiów filozoficznych, lecz analizy obserwowanej rzeczywisto ci oraz procesów wewnêtrznej refleksji. Nie siêga³em my l¹ g³êbiej, do ca³ego procesu, którego czê ci¹ jest abstrakcja. Zale¿a³o mi bardziej na przedstawieniu odkrycia pod postaci¹ modelu przestrzeni abstrakcji. Teraz jednak, kiedy podejmujê pog³êbion¹ refleksjê na ten temat, nie mogê pomin¹æ opisu ca³ego procesu poznania i w jaki sposób koncepcji cz³owieka. Poszukuj¹c koncepcji, która rozwija³aby i wyja nia³a problemy ujête w przestrzeni abstrakcji zwróci³em siê w stronê filozofii.


12

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Koncepcja poznania

K

oncepcji poznania, które zawiera³yby odpowiedzi na moje pytania dotycz¹ce abstrakcji, poszukiwa³em w filozofii Platona, Arystotelesa i w. Tomasza z Akwinu. Nie znalaz³em odpowiedzi w koncepcji Platona, gdy¿ ta idealistyczna filozofia wyklucza pojêcie abstrakcji. Tylko na gruncie filozofii realistycznej mo¿na mówiæ o abstrakcji. Odpowiedzi, które znalaz³em u Arystotelesa, a zw³aszcza u w. Tomasza z Akwinu pozwoli³y mi na zbudowanie stosownego kontekstu dla przedstawienia problemu abstrakcji oraz rozbudowa³y moj¹ w³asn¹ koncepcjê o nowe aspekty. Zasadniczym problemem z którym zmaga³a siê my l ludzka to fakt, ¿e poznajemy materialne rzeczy przy pomocy niematerialnego umys³u. Jakakolwiek odpowied na ten problem ma fundamentalne znaczenie dla ca³o ci koncepcji poznania. U podstaw ka¿dej koncepcji poznania le¿y przekonanie, ¿e w trakcie poznania dokonuje siê po³¹czenie tego, który poznaje z tym co jest poznawane. W pierwotnych filozofiach ta my l prowadzi³a do wniosku, ¿e poznanie dokonuje siê w ten sposób, ¿e podobne mo¿e byæ poznane przez podobne. To twierdzenie sta³o siê fundamentem takich teorii jak materialistyczna teoria Empedoklesa, gdzie cz¹stki czterech ¿ywio³ów, z których zbudowany jest nasz organizm, wchodz¹ w przestrzenny kontakt z materialnymi cz¹stkami rzeczy poznawanej. Wersja spirytualistyczna tego twierdzenia to teoria Platona, który twierdzi³, ¿e poprzez zmienne i szczegó³owe wyobra¿enia poznajemy to co zmienne i szczegó³owe, to jest ca³y zjawiskowy wiat, a poprzez ogólne pojêcia poznajemy ogólne i niematerialne idee, które Platon uwa¿a³ za pierwowzory zmiennych i cielesnych bytów wiata zmys³owo postrzeganego.


WSTÊP

1- por. str. 92

2, 3 - por. str 98

4 - por. str 91

Arystoteles by³ przeciwny dualizmowi Platona i zarzuca³ mu, ¿e to co proste i zrozumia³e t³umaczy zawile i niezrozumiale. Aby wyja niæ ró¿nicê pomiêdzy wyobra¿eniami, a pojêciami nie potrzeba podzia³u w wiecie na idee i ich materialne odbitki, lecz wystarczy przyj¹æ w cz³owieku istotnie ró¿ni¹ce siê w³adze zmys³owe i umys³owe1. To co jest istotne w ujêciu Arystotelesa polega na tym, ¿e z jednej strony wyra nie odró¿nia poznanie zmys³owe od umys³owego, a z drugiej strony poznanie umys³owe jest ci le uzale¿nione od zmys³owego tak, ¿e element niematerialny musi wystêpowaæ w najni¿szym nawet poznaniu zmys³owym. Chyba najlepiej oddaje t¹ my l powiedzenie: Nihil est in intellectu quod non fuerit prius in sensu - Niczego nie ma w intelekcie, czego uprzednio nie by³o w zmy le. W my l koncepcji w. Tomasza z Akwinu, który kontynuuje i wzbogaca my l Arystotelesa, poznanie jest nieorganiczne, czyli nie dokonuje siê poprzez narz¹d cielesny, ale jest zale¿ne od poznania zmys³owego. Poznanie zmys³owe WARUNKUJE poznanie umys³owe. To co stanowi tre æ naszego poznania umys³owego musimy sobie wypracowaæ. Poznanie umys³owe wed³ug koncepcji w. Tomasza domaga siê dwóch w³adz umys³owo-poznawczych. W³adza poznawcza w jêzyku filozoficznym nazywa siê intelektem. Poniewa¿ wszystko musi byæ z³o¿one z mo¿no ci i aktu, dlatego wyró¿niamy intelekt mo¿no ciowy2 (intelectus in potentia) oraz intelekt urzeczywistniony3 (intelectus in actu - intelekt czynny). S¹ to dwie ró¿ne poznawcze w³adze, a nie dwie strony jednej w³adzy. Jeste my skazani na otrzymywanie ca³ego materia³u poznawczego tylko przez zmys³y. Nie jeste my zdolni do bezpo redniego poznania tre ci duchowych. Materia³ jaki dostaje siê do naszej wiadomo ci drog¹ zmys³ów zewnêtrznych jest przerabiany w zmys³ach wewnêtrznych na wyobra¿enia. Przedmiotem dostosowanym do wszelkiego intelektu jest wszystko co istnieje czyli byt w ogóle. Intelekt, je li chodzi o jego przedmiot w³a ciwy (adekwatny4) jest ograniczony do poznania rzeczy cielesnych. Ogó³ rzeczy cielesnych jest przedmiotem ade-

13


14

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI kwatnym intelektu ludzkiego. W my l teorii w. Tomasza dany narz¹d musi sam byæ pozbawiony tego co stanowi istotne jako ci jego przedmiotu adekwatnego. Je¿eli wiêc przedmiotem adekwatnym intelektu ludzkiego jest wszelkie cia³o, to aby je móg³ poznaæ musi byæ sam pozbawiony cielesno ci. Ten wniosek jest logiczny tylko przy tej koncepcji poznania jak¹ g³osi w. Tomasz. Wydaje siê jednak, ¿e ta koncepcja jest bardziej realistyczna i zgodna z obiektywnym stanem rzeczy ni¿ koncepcja platoñska. Poznanie poprzez zmys³y zewnêtrzne i wewnêtrzne pozwala tworzyæ wyobra¿enia. Intelekt mo¿no ciowy i czynny pozwala na przej cie do pojêæ. Na pocz¹tku jeste my poznaj¹cymi umys³owo tylko w mo¿no ci, a dopiero potem urzeczywistniamy nasze pojêcia. Proces poznania umys³owego przebiega w nastêpuj¹cy sposób: To co jest wynikiem poznania zmys³owego czyli wyobra¿enia zostaje przejête przez intelekt mo¿no ciowy. Wyobra¿enia zostaj¹ prze wietlone i przeobra¿one przez intelekt czynny w pojêcia. Ca³y ten proces ma na celu odmaterializowanie wyobra¿eñ, aby mog³y byæ przyjête przez w³adzê intelektu mo¿no ciowego. Ka¿de wiêc wyobra¿enie musi siê odmaterializowaæ i uogólniæ, aby przekszta³ciæ siê w pojêcie. Ten proces przeobra¿ania siê wyobra¿eñ w pojêcie nazywa siê abstrakcj¹. Abstraho po ³acinie znaczy oddzielam, odrywam. W procesie abstrakcji dokonuje siê oddzielnie wszystkich elementów czasowo-przestrzennych w wyobra¿eniach i odszukiwanie wspólnej tre ci pojêcia.


WSTÊP

15

Przestrzeñ dzia³ania cz³owieka

5 - por. str 94

w. Tomasz staje na stanowisku starej greckiej tradycji filozoficznej, ¿e w cz³owieku wystêpuj¹ trzy sfery dzia³ania, a mianowicie: poznawanie, postêpowanie i tworzenie. Sfera poznawcza wyznacza dziedzinê wykraczaj¹c¹ poza nauki, bo pierwotnie theoria oznacza³o nie teoriê w sensie jakiej struktury naukowej, tylko kontemplacjê. Theorein znaczy: ogl¹daæ, patrzeæ ; chodzi wiêc o postawê kontemplacyjn¹. Praxis oznacza postawê dzia³aj¹c¹, dzia³anie w w¹skim sensie czyli postêpowanie, a poiesis - tworzenie. Ta druga sfera to przedmiot zainteresowania etyki, a do trzeciej nale¿y ca³a twórczo æ artystyczno-techniczna. Wszystkie funkcje cz³owieka od podstawowych do najbardziej zaawansowanych s¹ dzie³em duchowej formy substancjalnej zespolonej z materi¹. Nazywamy tê formê dusz¹. Zrozumienie funkcji biologicznych jest mo¿liwe poprzez zastosowanie metafizycznej teorii mo¿no ci i urzeczywistnienia do wszystkich dzia³añ. Dzia³ania cz³owieka, zwierzêcia czy ro liny dokonuj¹ siê przez to, ¿e urzeczwistaniaj¹ siê w organizmie. Urzeczywistniaj¹ce siê mo¿no ci to w³adze organizmu. W sferze biologicznej mamy do czynienia z w³adzami tj. urzeczywistnionymi mo¿no ciami. Oprócz wiêc np. w³adz intelektualnych mamy biologiczne: w³adze od¿ywiania (s³u¿y do zachowania istnienia jednostki), w³adzê wzrostu (powoduje rozwój) i w³adzê rozrodcz¹ (zabezpiecza zachowanie istnienia gatunku).5 Filozofia w. Tomasza twierdzi, ¿e jest wyra na granica miêdzy ¿yciem, a jego brakiem. Je¿eli o czym stwierdzamy, ¿e jest ro lin¹ to jest to pierwszy krok wprowadzaj¹cy nas w ¿ycie. Tam, gdzie wystêpuje wy³¹cznie funkcjonowanie w³adz biologicznych (od¿ywiania siê, wzrostu, rozmna¿ania) tam nie ma jeszcze poznania we w³a ciwym sensie s³owa. Granica pomiêdzy poznaniem i jego brakiem przebiega u w. Tomasza pomiêdzy wiatem ro linnym a zwierzêcym.


16

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Poznanie

wiat zwierzêcy jest spokrewniony ze wiatem cz³owieczym poprzez to jest wiatem ¿yj¹cym i poznaj¹cym. Czym jest poznanie? Polega na tym, ¿e ze strony tego, co jest poznawane (przedmiot poznania) przenika do poznaj¹cego co , co go wzbogaca. Poznanie jest bogaceniem siê poznaj¹cego. Rzeczy poznaj¹ce tym ró¿ni¹ siê od nie poznaj¹cych, ¿e rzeczy nie poznaj¹ce nie posiadaj¹ nic wiêcej jak tylko w³asn¹ formê, a wiêc czynnik kszta³tuj¹cy je same. Byt poznaj¹cy posiada zdolno æ posiadania formy innej rzeczy. W procesie poznawanie miêdzy poznaj¹cym a przedmiotem poznawanym wystêpuje czynnik po redni, który sprawia, ¿e przedmiot poznawany mo¿e byæ w jaki sposób wch³oniêty przez poznaj¹cego. Ten czynnik jest nazywany species 6 i nie jest to jaki przedmiot, to raczej aspekt przedmiotu. Species przedmiotu to ten przedmiot przez cz³owieka dostrze¿ony i pojêty. Zmys³ dlatego poznaje, ¿e poznaje aspekty rzeczy nie wch³aniaj¹c materii. Stopieñ poznawalno ci wzrasta w miarê uduchowienia, w miarê opanowywania czynnika materialnego przez czynnik niematerialny, którym jest forma kszta³tuj¹ca. Wa¿nym jest zrozumienie, ¿e poznajemy naprawdê rzeczy, a nie wyobra¿enia czy pojêcia rzeczy. Poznajemy rzecz chocia¿ nie w pe³ni, ale poznajemy j¹ sam¹ chocia¿ aspektowo. Poznanie zmys³owe ró¿ni siê od umys³owego, ale ró¿nica nie polega na tym, ¿e zmys³y poznaj¹ cia³a, a umys³ byty duchowe. Poznanie zmys³owe ró¿ni siê od umys³owego tym, ¿e inaczej ujmuje poznawczo t¹ sam¹ rzeczywisto æ. Poznanie ludzkie jest poznaniem po rednim, gdy¿ w³adza poznawcza (zmys³owa czy umys³owa) jest ograniczona i ujmuje tylko aspekty rzeczy. Poznanie musi siê dokonywaæ poprzez formê po redni¹ czyli formê poznawcz¹ species , która jest wytwarzana przez cz³owieka. Twierdzenie, ¿e poznanie rzeczy nie polega na ogl¹daniu jej w ja ni jak w lustrze, lecz na u¿y-

6 - por. str 85


WSTÊP

17

ciu formy poznawczej stanowi jedno z podstawowych za³o¿eñ Tomaszowej nauki o poznaniu. Poznanie jest tym pe³niejsze, bardziej wszechstronne im bardziej pe³niejsze bêdzie upodobnienie siê podmiotu, który poznaje i rzeczy poznaj¹cej.

Abstrakcja definicje Zanim proces poznania zostanie poddany pog³êbionej analizie - niezbêdne definicje. Podczas ka¿dej czynno ci abstrahowania pomija siê akt istnienia poznawanej rzeczy (który jest zawsze czym jednostkowym) a zachowuje siê wyabstrahowan¹ formê ogóln¹, charakteryzuj¹c¹ okre lony uk³ad tre ci. Czynno æ abstrakcji zmierza do utworzenia form poznawczych rzeczy odbijaj¹cych istotowy lub akcydentalny uk³ad tre ci.

Definicja. Abstractio (odrywanie, oddzielanie, zatrzymanie) - ten ³aciñski termin zosta³ przet³umaczony z jêzyka greckiego (aphairesis) przez Boecjusza. Oznacza w jêzyku potocznym nieliczenie siê z tym co realne; oderwanie od codziennego ¿ycia. W filozofii oznacza specyficzn¹ czynno æ intelektu, która polega na oddzieleniu i zatrzymaniu jakie w³a ciwo ci z rzeczy na podstawie której intelekt formu³uje jej poznawczy obraz czyli pojêcie. Abstrakcja oznacza równie¿ metodê konstruowania przedmiotu intelektualnego poznania. Rozró¿nia siê abstrakcjê jako: (1) czynno æ odrywania (oddzielania) formy od jednostkowej i konkretnej rzeczy i zatrzymywania jej w intelekcie jako umys³owej formy poznawczej. (2) czynno æ ³¹czenia i rozdzielania pojêæ lub operacja na zakresach pojêæ.


18

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Co to jest abstrakcja?

A

bstrakcja zosta³a sformu³owana przez Arystotelesa, w wyniku dyskusji z Platonem dotycz¹cej ontycznego statusu liczb, jako inna propozycja koncepcji poznania. Teoria abstrakcji le¿y u podstaw poznania realistycznego. Uto¿samienie przez Platona intelektu z duchem-dusz¹ nie odpowiada³o Arystotelesowi. Przebudowuj¹c ca³o ciow¹ wizjê wiata w stosunku do swoich poprzedników (szczególnie Platona) Arystoteles pojmowa³ intelekt jako w³adzê duszy ( Nazywam rozumem w³adzê, któr¹ dusza my li i wydaje s¹du o rzeczach De Anima). Intelekt jako w³adza charakteryzuje siê tym, ¿e nie mo¿e mieæ ¿adnej innej natury oprócz tej: byæ mo¿no ci¹ do poznania . Odkrycie intelektu jako w³adzy duszy to jedno z najwa¿niejszych osi¹gniêæ arystotelesowskiej antropologii i epistemologii. Intelekt jako w³adza poznawcza duszy wystêpuje podczas procesu poznania w funkcjach zatrzymywania, oddzielania (abstrahowania) i dematerializowania form w celu uczynienia ich przedmiotami poznania. Formy te charakteryzuj¹ uk³ady tre ci w tym co jednostkowe i konkretne. W procesie poznania abstrakcyjnego bior¹ udzia³ zarówno zmys³y jak i intelekt, które przez poprzedników Arystotelesa by³y sobie przeciwstawiane.

Proces abstrakcji w De Anima i Metafizyce Arystotelesa.

W

yja niaj¹c proces tworzenia siê przedmiotów matematycznych Arystoteles przedstawia teoriê poznania abstrakcyjnego. Intelekt tworzy przedmioty matematyczne poprzez oderwanie (abstrakcjê) i zatrzymanie formy charakteryzuj¹cej relacje ilo ciowego uporz¹dkowania tego co jednostkowe i materialne. Tak rozumiana czynno æ abstrakcji jest charakterystyczna dla rozumnej duszy i wed³ug Arystotelesa jest jedn¹ z pierwszych i podstawowych czynno ci intelektu w ogóle. Dziêki niej tworzymy formy ogólne, które


WSTÊP

19

s¹ przedmiotami naukowego poznania zosta³y wyabstrahowane z jednostkowych i konkretnych rzeczy oraz formu³ujemy poznawcze obrazy rzeczy. Wyró¿nienie w strukturze rozumnej w³adzy duszy rozumu biernego i rozumu czynnego pozwoli³o Arystotelesowi na wyja nienie procesu powstawania pojêæ oraz procesu formowania przedmiotów intelektualnego poznania. Rozum bierny jest miejscem dla form i wchodzi w wewnêtrzn¹ strukturê duszy. Rozum czynny, nie zwi¹zany z cia³em, jest moc¹ ( wiat³em) udzielon¹ rozumowi biernemu, dziêki której ujmuje on intelektualny obraz rzeczy.

Rodzaje abstrakcji.

J

ako metodê formowania przedmiotu intelektualnego poznania w filozofii arystotelesowskiej wyró¿niaæ mo¿na dwa typy abstrakcji. Abstrakcja przednaukowa i abstrakcja naukowa. Abstrakcja przednaukowa jest pierwszym i podstawowym sposobem formowania przedmiotu intelektualnego poznania. Nie jest poddana refleksji metodycznej, nie posiada bowiem wcze niej okre lonego celu i procedury postêpowania. Utworzony przedmiot intelektualnego jest nastawiony na uchwycenie tych cech, które pozwalaj¹ odró¿niæ jedn¹ rzecz od drugiej, a on sam jest ujêty niewyra nie. Na tym etapie poznania nie d¹¿y siê do poznania tre ci rzeczy, lecz do ukszta³towania prostych schematów my lowych rzeczy. Abstrakcja naukowa to postêpowanie zorganizowane o okre lonym celu. Celem abstrakcji naukowej jest uformowanie przedmiotu w³a ciwego dla danej nauki. Dlatego czêsto nadaje siê jej nazwê abstrakcji przedmiotowej. Obraz rzeczy zostaje rozbity na obrazy aspektywne (rzecz ujêta pod pewnym wzglêdem) dla potrzeb naukowego poznania.


20

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Abstrakcja naukowa wyodrêbnia przedmioty w³a ciwe dla danej nauki i z tego powodu wyró¿niamy trzy jej typy, adekwatne do trzech rodzajów dziedzin nauk. (a) abstrakcja fizyczna w jej trakcie zostaje oderwana od materii jednostkowej forma, która odzwierciedla jako ciowe cechy rzeczy (ciê¿ar, twardo æ, ciep³o itp.) Ten rodzaj abstrakcji le¿y u podstaw ca³ej rodziny nauk przyrodniczych. (b) abstrakcja matematyczna przez t¹ abstrakcjê zosta³y oddzielone od materii podpadaj¹cej pod zmys³y przedmioty matematyczne, które zatrzymuj¹ w sobie tylko ilo æ i rozci¹g³o æ w jednym, dwu lub trzech wymiarach. Tutaj mamy ca³¹ dziedzinê nauk matematyczno geometrycznych. (c) abstrakcja metafizyczna forma, któr¹ oddziela siê od materii w tej abstrakcji wskazuje na to dziêki czemu rzecz jest tym czym jest. Celem te abstrakcji jest uformowanie przedmiotu w³a ciwego dla nauk filozoficznych.


PROCES POZNANIA

PROCES POZNANIA

21


22

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


PROCES POZNANIA

23

PROCES POZNANIA

Punkt wyj cia

Z

filozoficznego punktu widzenia pocz¹tkiem wyj cia rozwa¿añ musi byæ fakt stwierdzony z ca³¹ oczywisto ci¹. W poznaniu takim faktem jest samo poznanie. Pierwszym prze¿yciem wiadomo ci jest poznanie czego co jest. To najbardziej pierwotny fakt spontanicznego poznania. Mo¿na go uj¹æ w zdanie: Istnieje co . Gdyby dokonaæ analizy poznania, wyra¿onego w tym zdaniu, nie mo¿na stwierdziæ istnienia podmiotu, ja ni czy wiadomo ci. Na tym etapie poznania rzecz jest pierwsza od wiadomo ci. Stwierdzenie istnienia podmiotu wymaga nowego aktu poznania wyra¿onego w zdaniu: Mam wiadomo æ istnienia czego . Drugim elementem na jaki napotykamy w dalszej analizie poznania jest zdolno æ intelektu do poznania. Trzecim elementem jest stwierdzenie prawdy. Je¿eli stwierdzam na pierwszym miejscu rzecz a na drugim my l, która j¹ poznaje to dostrzegam konieczno æ ich zgodno ci.


24

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Wed³ug w. Tomasza etapy intelektualnego poznania rozpoczynaj¹ siê od wiadomo ci rzeczy przez wiadomo æ aktu poznawania do wiadomo ci samego intelektu jako zdolno ci poznania rzeczywisto ci. Pojawienie siê rzeczy jest konieczne by powsta³a my l, która wytr¹ci intelekt z bierno ci i potencjalno ci poznania. Samo istnienie jest proste i niez³o¿one i nie mo¿na go zdefiniowaæ i utworzyæ znak pojêcie. Poznajemy jednak istnienie, poniewa¿ stwierdzamy akt istnienia w procesie poznania. Tre ci rzeczy dane w spostrzeganiu s¹ bod cem dla zmys³ów. S¹ realnymi bod cami, gdy¿ s¹ czym rzeczywistym, czym co istnieje. Oddzia³ywaj¹ i pobudzaj¹ proces poznania. Poprzez to (oddzia³ywanie i pobudzanie) tre ci rzeczy nie s¹ jeszcze uznane przez cz³owieka poznaj¹cego za rzeczywiste (podobne zjawisko zachodzi w marzeniach sennych, gdzie nie wystêpuje akt stwierdzenia istnienia). Istnienie konkretnej rzeczy nie zawiera siê w jej tre ci, nie wynika z odpowiedniego uk³adu tre ci ani jej odpowiedniego ujêcia. Istnienie rzeczy nie jest tym samym co tre æ (jako æ) dana w poznaniu zmys³owym. Stwierdzenie istnienia rzeczy jest progiem poznania. Poznanie istnienia rzeczy jest poznaniem bez u¿ycia znaku jest poznaniem bezpo rednim i dokonuje siê poprzez intelekt.

Pojêcia i s¹dy

K

artezjusz by³ przekonany, ¿e cz³owiek poznaje ideê . Poznanie jasnej i precyzyjnej idei jest jasne, wyra ne i ostre. S¹dzono (za Kartezjuszem), ¿e pojêcie, idea istniej¹ce w umy le jest tym co poznajemy. Pojêcie, idea by³a rozumiana jako rodzaj fotograficznej odbitki rzeczywisto ci. Z tymi koncepcjami pojawi³y siê w¹tpliwo ci dotycz¹ce wierno ci odtwarzania przez ideê rzeczywisto ci.


PROCES POZNANIA Tomasz twierdzi, ¿e dokonano pomieszania sposobu poznania z przedmiotem poznania. Poznanie intelektualne jest co do sposobu poznaniem abstrakcyjnym, ujmuj¹cym tylko pewne cechy; nie jest to jednak poznanie abstraktu, to znaczy pojêcia. Pojêcie, idea nie jest tym co poznajemy, lecz tym POPRZEZ co poznajemy. Pojêcie, idea umo¿liwia poznanie rzeczy. Poznajemy wprost rzeczy, które s¹ reprezentowane w pojêciu. Istnieje ró¿nica pomiêdzy poznaniem rzeczy, a poznaniem idei rzeczy. Rzecz jest poznawana bezpo rednio, wprost, idea natomiast jest poznawana poprzez refleksjê czyli nowy akt poznawczy. Pojêcia s¹ pewnymi znakami rzeczy. Znaki rzeczy nie nale¿y rozumieæ jak lady po których mo¿emy poznaæ zwierzê. Aby lady wskazywa³y na zwierzê trzeba siê ich najpierw nauczyæ. Znaki rzeczy - pojêcia nale¿y rozumieæ jak co co nie zatrzymuje na sobie uwagi poznaj¹cego, lecz jest prze roczyste i umo¿liwia kontakt z rzecz¹. Pojêcie pe³ni dwie zasadnicze funkcje: po pierwsze jest pewn¹ zmian¹ psychiki - funkcja bytowa; a po drugie przedstawia rzecz funkcja znakowania. Dziêki tej ostatniej funkcji intelekt jest w stanie poznaæ tre æ rzeczy. S¹d jest aktem umys³u, który stwierdza, ¿e my l styka siê z rzeczywisto ci¹. S¹d sk³ada siê z trzech elementów: podmiotu; orzecznika; i ³¹cznika jest . S³owo jest stwierdza identyczno æ rzeczow¹ podmiotu i orzeczenia. Identyczno æ odnosi siê do rzeczywisto ci, gdy¿ stwierdza, ¿e podmiot jest tym samym co siê o nim orzeka. Poznanie dokonuje siê poprzez tworzenie pojêæ i s¹dów. Ich analiza pozwala na okre lenie przedmiotu w³a ciwego poznania cz³owieka. Poznaj¹c rzecz przy pomocy pojêcia poznajemy istotê rzeczy. Zmys³y nie s¹ w stanie tego zrobiæ. Wyobra¿enie i dane zmys³owe porz¹dkuj¹ tylko to co mo¿na poznaæ zmys³owo. Z tych danych intelekt poznaje tre æ rzeczy. Wtedy tworzy siê pojêcie rzeczy.

25


26

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Pojêcie zawiera bytow¹ tre æ i jest czym niematerialnym. Posiada dwie charakterystyczne cechy: konieczno ci (w pojêciu ksi¹¿ki musz¹ istnieæ konieczne cechy, aby ksi¹¿ka by³a tym czym jest) i powszechno ci (istniej¹ drukarnie produkuj¹ce ksi¹¿ki). Analiza pojêcia prowadzi do uchwycenia rzeczy w jej istocie. Poznanie istoty rzeczy koñczy ruch poznawczy.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

27


28

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

M

odel przestrzeni abstrakcji w skrócie MPA, jest prób¹ przedstawienia za pomoc¹ obrazu procesu poznania materialnej rzeczy i tworzenia przedmiotu mo¿liwego do przyjêcia przez niematerialny intelekt. Tre æ poprzednich rozdzia³ów ma byæ w tym pomocna. Bardziej szczegó³owe informacje mo¿na znale æ w rozdziale pt.: Zagadnienia metafizyczne . Dociekliwemu czytelnikowi bardzo polecam lekturê ksi¹¿ek: przede wszystkim Traktatu o cz³owieku w. Tomasz z Akwinu wraz z komentarzami i przypisami profesora Stefana wie¿awskiego i Realizm ludzkiego poznania profesora Mieczys³awa Kr¹pca oraz inne pozycje ujête w bibliografii. Przed przyst¹pieniem do przedstawienia modelu przestrzeni abstrakcji MPA konieczna bêdzie odpowied na pytanie: Dlaczego do tej pory nie przedstawiano procesu abstrakcji przy pomocy obrazu? Wydaje siê, ¿e dzieje siê tak dlatego, bo obraz jest tak samo materialny jak rzecz, któr¹ poznajemy i tak samo jak poznawana rzecz istnieje poza cz³owiekiem. Ze s³owami wydaje siê, ¿e jest ³atwiej, gdy¿ zarówno obraz procesu jak i sam proces dokonuj¹ siê w intelekcie czytelnika.

29


30

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Abstrakcyjny charakter takich nauk jak matematyka czy logika sprawia, ¿e zapamiêtywanie tre ci tych nauk jest trudne. Szwajcarski matematyk L. Euler jako pierwszy wprowadzi³ graficzn¹ interpretacjê sylogistyki Arystotelesa. Ko³a lub diagramy Eulera to pomys³ na to, by pokazaæ przy pomocy obrazu relacje pomiêdzy poszczególnymi elementami. Model wizualny Eulera ma t¹ cechê, ¿e dokonuj¹c operacji na jego elementach mo¿na odkrywaæ nowe relacje. Podstawowym elementem diagramu Eulera jest ko³o reprezentuj¹ce zbiór bêd¹cy zakresem nazwy. Miêdzy takimi zbiorami mog¹ zachodziæ ró¿ne relacje: np.: zawierania siê, krzy¿owania lub roz³¹czno ci (patrz rysunek). Ró¿nicuj¹c ilo æ, wielko æ i po³o¿enie kó³ mo¿na wyja niæ bardzo skomplikowane relacje. System kó³ Eulera nie da³ siê stosowaæ do wszystkich elementów sylogistyki i zosta³ zmodyfikowany przez angielskiego logika J. Venna. Pomys³ Eulera i Venna zmierza³ do konstrukcji takiego modelu wizualnego, aby mo¿na by³o na nim wykonywaæ okre lone operacje i wnioskowaæ, bez dokonywania zapisy literowego. rzedstawiony model przestrzeni abstrakcji MPA ma tylko podobny cel jak opisane diagramy. Euler i Venna byli logikami i diagramy, charakteryzuj¹ce siê ostro ci¹ i precyzj¹, mia³y s³u¿yæ w obrêbie logiki. Operacje na ko³ach maj¹ bezpo rednie prze³o¿enie na wyra¿enia logiczne. Model przestrzeni abstrakcji MPA posiada tak¹ cechê, ale tylko je li idzie o badanie relacji pomiêdzy wyobra¿eniem, a pojêciem. Nie nale¿y jednak z tego wnioskowaæ, ¿e mo¿na przy jego pomocy precyzyjnie i ostro opisaæ ca³y proces abstrakcji. Rzeczywisto æ, któr¹ poznajemy jest tak niezg³êbiona w swojej tre ci, ¿e ka¿dy nowy model jest, co najwy¿ej, szans¹ na poszerzenie ju¿ poznawanej tre ci. Bli¿sza obserwacja procesu poznania nie pozwala na jakie wyró¿nienie w nim precyzyjnego podzia³u na poznanie zmys³owe i umys³owe. Proces poznania wydaje siê byæ czym jednym i niepodzielnym. Dopiero analiza przeprowadzona przez cz³owieka pozwala na wyodrêbnienie ró¿nych, wza-

P

Realcja zawierania siê

Realcja krzy¿owania

Realcja roz³¹czno ci O

M D

Przyk³ad relacji Ojciec-Matka-Dziecko


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI jemnie siê ³¹cz¹cych i warunkuj¹cych, struktur i tre ci. O tym nale¿y równie¿ pamiêtaæ poznaj¹c model przestrzeni abstrakcji MPA. o wiadczenie pozwala nam stwierdziæ, ¿e poznawane cechy rzeczy uk³adaj¹ siê w pewn¹ hierarchiê, w której istniej¹ poziomy o ró¿nym stopniu wa¿no ci oraz poziomy fundamentalne (na przyk³ad dotycz¹ce faktu bycia). Ustalenie hierarchii cech rzeczy jest spraw¹ wielu elementów takich jak: rodzaj kultury, zakres wiedzy, czy jêzyk, ale mo¿e tak¿e wynikaæ z celowego przyjêcia innego sposobu ujêcia rzeczy. Hierarchia mo¿e byæ budowana w oparciu o ró¿ne kryteria. Zmiana cechy podstawowej, a wiêc i hierarchii pozwala na zobaczenie zupe³nie nowego aspektu tej samej rzeczy. owszechnie uznaje siê, ¿e cech¹ u¿ytkow¹ naczynia jest jego pow³oka, cianki, które stanowi¹ barierê miêdzy tym co wewn¹trz, a tym co na zewn¹trz. S³owo za-warto æ u wiadamia nam, ¿e chodzi o co , co ma byæ zamkniête w rodku i tak to s³owo jest rozumiane (i byæ mo¿e dlatego wiêkszo æ naczyñ jest zamykana). Równie¿ wytwarzanie naczynia rozpoczyna siê od budowania cianek. Zmiana podstawy hierarchii cech poprzez wskazanie, ¿e cech¹ u¿ytkow¹ naczynia jest pustka wewn¹trz, a nie cianki, zupe³nie inaczej przedstawia t¹ rzecz. Gdy cech¹ u¿ytkow¹ naczynia jest pow³oka, istotne bêd¹ cianki, a tego konsekwencj¹ - pustka w rodku. Kiedy za cechê u¿ytkow¹ uznamy pustkê wewn¹trz, to ona bêdzie wa¿na, a tego konsekwencj¹ - cianki. (To tak jakby powiedzieæ, ¿e aby zrobiæ rurê nale¿y pierwsze wzi¹æ okr¹g³¹ pustkê i oblaæ cienk¹ warstw¹ metalu). W pierwszym przypadku - to cianki zdecyduj¹ o zawarto ci, w drugim natomiast - zawarto æ o ciankach. W pierwszym - bêdziemy kszta³towaæ najpierw cianki, ich kszta³t, fakturê, itp., a potem martwiæ siê o to, co w tym naczyniu umie cimy. (Je¿eli ewentualnie co siê nie uda, zawsze mo¿na znale æ zawarto æ, która bêdzie w³a ciwa dla takich cianek. Kupiona gliniana doniczka mo¿e

D

P

31


32

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI przepuszczaæ wodê, a wiêc nie nadawaæ siê do celu, w którym zosta³a nabyta. I mo¿na j¹ u¿yæ do przechowywania na przyk³ad substancji pozbawionych wody). W drugim, to co chcemy przechowywaæ zdecyduje o sposobie zbudowania cianek, a wiêc decyzja bêdzie zale¿na od cech zawarto ci. Mówi¹c inaczej, najpierw opracowujemy formê pustki w oparciu o cechy zawarto ci, a pó niej jakby przed³u¿enie pow³okê ( cianki). Naczynie posiadaj¹ce cianki nieprzepuszczaj¹ce p³yny MO¯E s³u¿yæ do przechowywania wody, natomiast przechowywanie wody WYMAGA nieprzepuszczalnych cianek. Wbrew pozorom, te dwa fakty nie s¹ takie same. Wydaje siê, ¿e obydwa te sposoby patrzenia na rzecz s¹ równouprawnione, a nawet wskazane. Który wybierzemy lub na który po³o¿ymy wiêkszy nacisk, bêdzie uzale¿nione od celów ca³o ciowych jakie ma spe³niaæ opisywane naczynie. odel przestrzeni abstrakcji pozwala prze ledziæ nie tylko sam proces tworzenia siê formy zastêpczej rzeczy7, czy te¿ proces odrywania cech od rzeczy, lecz równie¿ konsekwencjie wyboru ró¿nych hierarchii cech poznawanych rzeczy.

M

7 - por. str 85


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

33

M

odel przestrzeni abstrakcji MPA to obiekt sk³adaj¹cy siê z dwóch przylegaj¹cych podstaw¹ do siebie prostopad³o cianów (A i B). Kwadratowa podstawa prostopad³o cianu A to poznawana rzecz, a figury le¿¹ce na niej le¿¹ce (a, b, c, d, e) to cechy rzeczy. Przestrzeñ powy¿ej podstawy to PRZESTRZEÑ ABSTRAKCJI, w której odbywaj¹ siê wszystkie operacje zwi¹zane z abstrahowaniem.

B

A

cecha e cecha d cecha c

cz rze

cecha b cecha a


34

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

P

odzia³ na dwa mniejsze prostopad³o ciany zosta³ wprowadzony w celu lepszego wyja nienia relacji wewn¹trz przestrzeni. Nie oznacza to jednak wyró¿nienia dwóch czê ci w procesie abstrahowania. Mo¿na powiedzieæ, ¿e proces poznania sk³ada siê z dwóch etapów tj. zmys³owego (A) i intelektualnego (B), ale taki podzia³ jest konieczny TYLKO w celu wyja nienia mechanizmu poznania. W rzeczywisto ci te etapy zachodz¹ na siebie i wzjamenie siê przenikaj¹. Wszelkie operacje dokonywane w obrêbie rysunku perspektywicznego czy aksonometrycznego bardzo zaciemniaj¹ obraz. Istota dzia³ania modelu lepiej bêdzie widoczna, je¿eli to co dzieje siê we wnêtrzu przestrzeni abstrakcji bêdzie przedstawiane jako p³askie rysunki-widoki.

rys 1 Widok MPA z góry.

B

A

rys 2 Widok MPA z boku.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

B

A

8 - por. str 85

35 W przestrzeni A nastêpuje moment kontaktu zmys³ów z cechami rzeczy. Zostan¹ one wyró¿nione, oddzielone i wyci¹gniête na odpowiedni poziom. Tutaj równie¿ dokona siê ustawienie hierarchii wa¿no ci cech. Wszystkie operacje jakie odbêd¹ siê w przestrzeni A bêd¹ obserwowane jako obraz na górnej cianie prostopad³o cianu A. Pojawiaj¹cy siê obraz stanowi podstawê prostopad³o cianu B i jednocze nie jest przedmiotem operacji dokonywaj¹cych siê w tym miejscu. To co siê dokona w przestrzeni A to tworzenie formy spostrze¿eniowej8 i w efekcie wyobra¿enia. Bêdzie ono przedmiotem poznania w przestrzeni B, a efektem tego bêdzie pojêcie. Na ka¿dej stronie na dolnym marginesie zosta³ pokazany proces abstrakcji jako linia czasu . Na prawym i lewym marginesie, mo¿na poprzez szybkie kartkowanie zobaczyæ ten proces na ¿ywo , podobnie jak proces wydzielania cech z rzeczy.


36

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

T

ak wygl¹da MPA na chwilê przed rozpoczêciem procesu abstrahowania.

e A

d

@ ?

c

>

cz rze

=

b a


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

37 Cechy i poziomy. 1. Poziomy to miejsca w MPA, na których umieszczono cechê rzeczy. 2. Poziomy staj¹ siê widoczne, gdy cecha zostaje odzielona od rzeczy. 3. Mog¹ siê pojawiaæ w przestrzeni w dowolnym miejscu i dowolnej ilo ci (na rysunku - dla uproszczenia - bêdzie ich tylko trzy w tej samej odleg³o ci od siebie) . 4. Poziomy nie mog¹ sie pokrywaæ. 5. Poziomy przyjmuj¹ nazwê od cechy. 6. Im dalej poziom od rzeczy tym cecha wy¿ej w hierarchii cech.

e d

A @ ?

cz rze

c b a

> =


38

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

R

uch, jaki wykonuje wydzielona z rzeczy cecha (od podstawy - rzeczy w górê) rozpoczyna proces poznania. Poznanie cechy rzeczy polega na oderwaniu jej od rzeczy i umieszczeniu w przestrzeni. POPRZEZ umieszczony w przestrzeni abstrakcji obraz cechy jest mo¿liwe jej poznanie w rzeczy. Wyci¹gniêta na odpowiedni poziom cecha staje siê proporcjonalnie wiêksza. Tak rozpoczyna siê proces tworzenia formy poznawczej. Rysunki obok przedstawiaj¹ t¹ w³a nie sytuacjê. e

e

e

A

d

A @ ?

c

>

cz rze

=

b a


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

39 Umieszczenie obrazu cechy rzeczy w przestrzeni abstrakcji rozpoczyna po³¹czenie poznawcze podmiotu i przedmiotu. Tym co t³umaczy to po³¹czenie jest dzia³anie. Poznanie jest mo¿liwe, gdy rzecz poznawana jest obecna w podmiocie poznaj¹cym. Obecno æ mo¿e byæ, albo istotna albo przez dzia³anie. Obecno æ istotna jest wykluczona, gdy¿ podmiot i rzecz s¹ materialne, a to uniemo¿liwia ich przenikanie. Pozostaje obecno æ przez dzia³anie. Rzecz jest obecna w podmiocie przez dzia³anie, które jest ruchem miêdzy tymi dwoma granicami. Co czynno æ zdzia³a to podmiot doznaje. Przestrzeñ abstrakcji musi mieæ w sobie mo¿liwo æ czyli potencjê przyjêcia obrazu cechy. Moment w którym zmys³ zewnêtrzny styka siê z rzecz¹ jest nieodzownym warunkiem poznania. Zmys³ dokonuje ujêcia cechy rzeczy. To ujêcie to obraz cechy rzeczy w przestrzeni abstrakcji, poprzez który poznajemy cechê rzeczy.


40

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

T

o co zosta³o powiedziane na poprzednich stronach dotyczy³o dzia³ania MPA. Kontynuuj¹c poznanie dzia³ania MPA rozpatrzymy sytuacjê, w której chodzi o wiêcej ni¿ jedn¹ cechê. Ka¿da z nich zostaje oderwana od rzeczy i umieszczona w przestrzeni abstrakcji (tworz¹c formê poznawcz¹). Cecha e zosta³a wydzielona i umieszczona na poziomie e . Podobnie cecha d na poziomie d . W sytuacji pokazanej obok poziom e jest umieszczony wy¿ej ni¿ poziom d . W modelu przestrzeni abstrakcji oznacza to, ¿e cecha e jest postrzegana jako pierwsza i przed cech¹ d . W ten sposób mo¿na pokazywaæ nieokre lon¹ ilo æ cech.

e

d

e

A @

d

e d

cz rze

c b a


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

41 Przygotowaniem do zrozumienia procesu poznania jest opisywany i pokazywany MPA. Dotychczasowe wyja nienia bardziej dotycz¹ MPA ni¿ samego procesu poznania. Taki zabieg jest niezbêdny, aby mo¿na by³o ³atwiej pos³ugiwaæ siê MPA.


42

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

T

eraz dokonamy porównania pracy MPA, gdy ilo æ cech jest wiêksza ni¿ dwie oraz gdy zostanie zmieniona hierarchia cech. Rysunki obok ukazuj¹ sytuacjê, gdy kilka cech zosta³o zauwa¿onych. Na rysunku na tej stronie rzecz zostaje ujêta pod wzglêdem cech d, b, e. Ka¿da z cech zosta³a wyró¿niona, oddzielona i wci¹gniêta na odpowiedni poziom. W widoku najbardziej widoczna jest cecha d, która zas³ania cechê b, a ta z kolei przys³ania cechê a w rzeczy. Kontury cech w rzeczy, które zosta³y oddzielone zosta³y zaznaczone szaro ci¹. Cecha e jest zaznaczona jako ostatnia w przestrzeni abstrakcji.

d

d

e

b

b A

d

@

e

?

>

cz rze

b a

Cechy d, b, e

c


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

43 Natomiast na tej stronie rzecz zostaje ujêta pod wzglêdem cech e, a, c. Ka¿da z cech zosta³a wyró¿niona, oddzielona i wci¹gniêta na odpowiedni poziom. W widoku cechy nie zas³aniaj¹ siê nawzajem i wyra nie widoczny jest ich kszta³t. Poziomy, na których zosta³y umieszczone cechy w przestrzeni abstrakcji zosta³y na obydwu rysunkach zaznaczone szaro ci¹.

e

e a c

e d

A

c

a

@

cz rze

c b =

a

Cechy e, a, c

>

?


44

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

e d

e

e

b d

d c

c

cz rze

cz rze

b a

b a

Cechy d, b, e

Cechy e, a, c

1

2

c

a


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

45

P

orównanie rysunków pozwala dostrzec jak wielka jest miêdzy nimi ró¿nica. Rzecz z rysunku lewego na stronie 41 zosta³a ujêta pod wzglêdem - aspektem d, b, e. Ta sama rzecz zosta³a ujêta pod wzglêdem e, a, c na rysunku prawym. Ta sytuacja przedstawiona jest na widokach poni¿ej.

A

@ ?

>

1

Cechy d, b, e

A

@

>

?

=

2

Cechy e, a, c


46

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

M

odel przestrzeni abstrakcji MPA to nie tylko prostopad³o cian podzielony na dwa mniejsze, to równie¿ widoki oraz linia czasu , ale przede wszystkim to sposób my lenia o procesie poznania. Istot¹ MPA jest poszukiwanie ró¿nic pomiêdzy przedstawionymi rysunkami i wnioskowaniu na tej podstawie o poznaniu. Przyk³ad. Poznawana rzecz to naczynie. To jest lista kilku jego cech: szklane, blade, zielone, zimne, g³êbokie, ciê¿kie, owalne, kruche, g³adkie, du¿e. To jaki rodzaj naczynia - miska. Do opisu tej rzeczy u¿yjemy dwóch zdañ zbudowanych z u¿yciem powy¿szej listy cech. Pierwsze zdanie: SZKLANA ZIELONA OWALNA MISKA , oraz drugie: ZIMNA SZKLANA KRUCHA MISKA

NACZYNIE - OPIS Pierwsze zdanie: SZKLANA ZIELONA OWALNA MISKA aspekt d - owalna b - zielony e - szk³o Drugie zdanie: ZIMNA SZKLANA KRUCHA MISKA aspekt e - szk³o a - zimny c - krucha


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

47

Obydwa zdania opisuj¹ rzecz. S¹ to jednak zupe³nie odmienne opisy, wskazuj¹ce na inne zespo³y cech, ujmuj¹ce rzecz pod innym wzglêdem - aspektem. Wspomnieli my poprzednio, ¿e rzecz z rysunku 1(strona 42) zosta³a ujêta pod wzglêdem, aspektem d, b, e, , a rzecz z rysunku 2 e, a, c . Po³¹czymy zdanie SZKLANA ZIELONA OWALNA MISKA z aspektem d, b, e, , z rysunku lewego, a zdanie ZIMNA SZKLANA KRUCHA MISKA z aspektem e, a, c z rysunku prawego. Je¿eli na rysunku lewym cecha d to owalna , cecha b to zielony oraz e to szk³o to taki rysunek jest odpowiednikiem zdania szklana zielona owalna miska . Odpowiednio na rysunku prawym cecha e to szk³o , cecha a zimny oraz cecha c krucha to ten rysunek jest odpowiednikiem zdania zimna szklana krucha miska .

e d

e

e

b d

d c

c b

cz rze

cz rze

b

c

a

a

a

1

2


48

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI SZKLANA ZIELONA OWALNA MISKA ZIMNA SZKLANA KRUCHA MISKA

Jak ró¿ni¹ siê miedzy sob¹ te dwa zdania - opisy, tak ró¿ni¹ siê miêdzy sob¹ przedstawione rysunki


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

TAK RÓ¯NI¥ SIÊ DWA ASPEKTY TEJ SAMEJ RZECZY.

49


50

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Zamiast figur geometrycznych oznaczaj¹cych cechy rzeczy (patrz rysunki str 38-47) zastosowa³em wygenerowane losowo obiekty p³askie.

D

o tworzenia losowych p³askich figur zosta³ zbudowany program. Generuje obiekty p³askie zbudowane z kwadratów na polu 10 na 10 kwadratów. Obiekt jest tworzony w oparciu o algorytm okre laj¹cy relacje miêdzy elementem obiektu aktualnie tworzonego, a elementem nastêpuj¹cym po nim. Algorytm okre la, które pola (w kolejnym etapie tworzenia obiektu) maj¹ byæ wype³niane, a które omijane. Program losowa wybiera po³¹czenia miêdzy mo¿liwymi kombinacjami. U¿ytkownik mo¿e wp³ywaæ na kszta³t obiektu poprzez zaznaczenie pól, które program ma wype³niaæ i które omijaæ. Prosty interfejs programu i przyk³adowe losowe obrazy na rysunku.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

51

powiekszony fragment rysunku obok


52

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

A

B

C

D

Cztery losowo wygenerowne uk³ady.

K

a¿dy z obrazów cech rzeczy (rysunek 1) mo¿e zajmowaæ jakie miejsce w przestrzeni A w MPA (jak np. na rysunku 2 to jakby rozci¹gniety prostopad³o cian bez pionowych krawêdzi)). W przestrzeni A mamy wiêc cztery poziomy i dwie podstawy (z których dolna to rzecz). Ka¿demu poziomowi i podstawie przypisa³em jedn¹ warto æ szaro ci (20%, 40%, 60%, 80%, 100%) wed³ug zasady; im dalej od podstawy-rzeczy tym obraz ciemniejszy. I tak przyk³adowo obraz cechy A umieszczony na wszystkich poziomach wygl¹da jak na rysunku 3.

D

C

B

A+B+C+D

A

1

2

A2B4C6D8


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Zmiana hierarchii (jak na rysunku 4) ma wp³yw na ostateczny obraz przestrzeni A. Przyjmuj¹c zasadê oznaczania poziomów okre lon¹ szaro ci¹ mo¿na zastosowaæ nastêpuj¹cy zapis u³o¿enia obrazów cech w przestrzeni: dla rysunku 2 - A2B4C6D8 A2 cecha A poziom pierwszy szaro æ 20% B4 cecha B poziom drugi szaro æ 40% C6 cecha C poziom trzeci szaro æ 60% D8 cecha D poziom czwarty szaro æ 80% dla rysunku 4 - C2D4B6A8

3

A

Jednakowe odleg³o ci poziomów i szaro ci oraz ograniczona liczba obrazów cech jest koniecznym uproszczeniem u³atwiaj¹cym przedstawienie prezentowanej my li. Na stronach 46 - 47 mo¿na by³o zobaczyæ jak wielka jest ró¿nica pomiêdzy obrazami ró¿nych cech tej samej rzeczy. Teraz zobaczymy jaka jest ró¿nica miêdzy obrazami tych samych cech, lecz ró¿nej hierarchii.

B

D

C

C2D4B6A8

53

4


54

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

D

C

B

A A2B4C8D10 Zgodnie z przyjêtym zapisem A2B4C8D10 oznacza: A2 cecha A pozim pierwszy szaro æ 20% B4 cecha B poziom drugi szaro æ 40% C8 cecha C poziom trzeci szaro æ 80% D10 cecha D poziom pi¹ty szaro æ 100% poziom czwarty szaro æ 60% nie zosta³ zajêty Zmiana hierarchii tych samych obrazów cech A B C D.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

A

B

D

C C2D4B6A8 Zgodnie z przyjêtym zapisem C2D4B6A8 oznacza: C2 cecha C pozim pierwszy szaro æ 20% D4 cecha D poziom drugi szaro æ 40% B6 cecha C poziom trzeci szaro æ 60% A8 cecha D poziom czwarty szaro æ 80% poziom pi¹ty szaro æ 100% nie zosta³ zajêty Zmiana hierarchii tych samych obrazów cech A B C D.

55


56

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

B2A4D6C10

Wybrane przyk鲁ady Zmiana hierarchii tych samych obraz贸w cech A B C D.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

D2A6C8B10

57


58

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

C2D4B6A8

Wybrane przyk鲁ady Zmiana hierarchii tych samych obraz贸w cech A B C D.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

C4D6B8A10

59


60

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI W naszym ¿yciu psychicznopoznawczym fakty poznania nie wystêpuj¹ w jakim odizolowanym od siebie stanie. Nie istnieje najpierw percepcja, która siê koñczy, a nastêpnie wyrasta faza ¿ycia wyobra¿eniowego, pamiêciowego, pragmatycznego itp., lecz wszystkie fazy ró¿norako siê warunkuj¹. - to przypomnienie prof. Kr¹pca jest bardzo potrzebne w³a nie teraz. Obraz powsta³y w MPA, a ci lej bior¹c w jej dolnej czê ci A mo¿na z grubsza porównaæ do poznania zmys³owego. Ca³y ten proces rozpoczyna wytr¹cenie ze stanu bierno ci danego zmys³u, a koñczy siê wytworzeniem zastêpczego obrazu rzeczy. Zastêpczy obraz cechy w przestrzeni abstrakcji w. Tomasz i Arystoteles nazywa przyjêciem czysto formalnym i niematerialnym samej cechy. To co jest tre ci¹ cechy w rzeczy nie przechodzi do zastêpczego obrazu cechy.

S

truktura tre ciowa zastêpczego obrazu ma na celu ujawnienie struktury rzeczy.

Mo¿na powiedzieæ, ¿e pojawienie siê zastêpczego obrazu w przestrzeni abstrakcji jest reakcj¹ ¿ywego organizmu na poznaj¹c¹ rzecz. Zastêpczy obraz rzeczy powoduje, ¿e narz¹d poznania jest w stanie czynnym. Funkcj¹ tego obrazu jest uwarunkowanie zmys³u do poznania tej, a nie innej rzeczy. Kr¹piec opisuj¹c ten stan wyra nie podkre la, ¿e zastêpczy obraz rzeczy jest czym nie wiadomym. Jest tylko no nikiem oddzia³ywania rzeczy. Mo¿na go poznaæ dopiero poprzez analizê samego poznania. S³u¿y ujêciu niematerialnemu samej rzeczy.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI W ten sposób zosta³a przygotowana sytuacja, w której mo¿e dzia³aæ intelekt. Pozbawiony materii zastêpczy obraz rzeczy jest przedmiotem dzia³ania intelektu. Teraz mo¿na przedstawiæ dzia³anie ca³ego procesu poznania poprzez obrazowanie przy pomocy MPA - linia czasu.

61


62

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Rysunek 1 Okre lenie granic przestrzeni abstrakcji to jednocze nie wybór realistycznej koncepcji poznania. Rysunek 2 Podstaw¹ przestrzeni abstrakcji jest fakt istnienia konkretnej rzeczy. Rysunek 3 Wydzielenie w przestrzeni abstrakcji miejsca, w którym bêd¹ dokonywane czynno ci poznania zmys³owego.

A

1

2

3


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

63

Rysunek 4 Wydzielenie miejsca w przestrzeni abstrakcji, w którym bêd¹ dokonywane czynno ci poznania intelektualnego. Rysunek 5 Rozró¿nienie czê ci dzia³ania od przyjmowania . Dzia³anie w czê ci A nie jest to¿same z analogicznym dzia³aniem w czê ci B. Rysunek 6 Pojawienie siê rzeczy uruchamia ca³y szereg czynno ci, których koñcem bêdzie pojêcie danej rzeczy.

B

A

4

5

6


64

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Rysunek 7 Poznanie zmys³owe w modelu przestrzeni abstrakcji bêdzie dokonywaæ siê w obrêbie okre lonego pola, którego podstaw¹ jest dostrze¿ona rzecz. Rysunek 8 Górna krawêd tego pola to pewien rodzaj wra¿liwej siatkówki , która obserwuje ruch w po³o¿onej ni¿ej przestrzeni. Rysunek 9 Podobnie jak promieñ s³oñca wpadaj¹cy przez zas³onê do ciemnego pokoju rozcina ciemno æ, tak zauwa¿ona cecha uruchamia organizm MPA.

B

A

7

8

9


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

65

Rysunek 10 Cecha rzeczy zostaje oderwana abstrahowana z rzeczy tak, ¿e jej zastêpczy obraz jest umieszczony w przestrzeni A (w MPA). Rysunek 11 i 12 Pojawiaj¹ce siê w przestrzeni abstrakcji obrazy cech uk³adaj¹ siê w okre lone uhierarchizowane poziomy. Hierarchiê okre la kolejno æ postrze¿enia cechy w rzeczy. Tak utworzony uk³ad koñczy etap poznania zmys³owego i jest okre lany jako utworzenie wyobra¿enia.

B

A

10

11

12


66

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Rysunek 13 To wa¿ny moment w dzia³aniu MPA. Forma poznawcza utworzona w przestrzeni A odrywa siê (abstrahuje) od rzeczy i przemieszcza w górê. Rysunek 14 Styk obrazu zastêpczego cechy z podstaw¹ przestrzeni B powoduje jej odci niêcie siê w podstawie. Rysunek 15 Forma wêdruje dalej w górê, tak aby kolejne obrazy zastêpcze cech zosta³y odci niête w podstawie przestrzeni B.

B

A

13

14

15


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

67

Rysunek 16 Przemieszczanie siê species przez podstawê przestrzeni B nie tylko pozwala na odciskanie obrazów cech, lecz równie¿ porównywanie relacji pomiêdzy nimi. Rysunek 17i 18 Po³o¿enie obrazów cech w obrêbie formy jest ³atwe do ustalenia. Wystarczy wiêc porównaæ po³o¿enia cech, aby stwierdziæ ich hierarchiê.

B

A

16

17

18


68

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Rysunek 19 i 20 Odleg³o æ pomiêdzy poszczególnymi obrazami cech jest niezmienna. W wyniku poruszania siê w górê wszystkich poziomów zmienia siê natomiast ich odleg³o æ od podstawy przestrzeni B, w której zostaj¹ odci niête. Przestrzeñ B notuje hierarchiê cech w formie poprzez ró¿nicê w czasie przej cia pomiêdzy jednym, a drugim odciskaj¹cym siê obrazem cechy.

B

B

A

A

B

A

19

20

21


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

69

Rysunek 21 Proces przechodzenia formy z przestrzeni A do B zosta続 zako単czony. Rysunek 22 i 23 Pozbawiony materii obraz cech i ich wzajemna hierarchia czyli species rzeczy jest teraz przedmiotem dla intelektu.

B

A

22

23


70

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

D

zia³anie MPA mo¿na zasadniczo stre ciæ w nastêpuj¹cy sposób:

Etap pierwszy. W przestrzeni A dokonuje siê proces powstawania obrazów zastêpczych cech rzeczy. Obrazy zastêpcze cech ustawiaj¹ siê w przestrzeni A wed³ug hierarchii ich postrzegania. Powstawanie zastêpczych obrazów cech rzeczy (czyli zastêpczego obrazu rzeczy) koñczy siê wtedy, gdy ostatni obraz cechy zostanie umieszczony na odpowiednim poziomie. Drugi etap. To uniesie siê ca³ej uhierarchizowanej przestrzeni obrazów zastêpczych cech rzeczy i przemieszczanie siê do przestrzeni B. W czasie przechodzenia zastêpczego obrazu rzeczy przez podstawê przestrzeni B ka¿dy obraz cechy zostawia odci niêty w niej swój lad. Etap drugi koñczy siê wtedy, gdy ca³y zastêpczy obraz rzeczy znajdzie siê w przestrzeni B, a w jej podstawie odci niêty jest obraz rzeczy.

Etap pierwszy

Etap drugi


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI W etapie pierwszym zastêpcze obrazy cech rzeczy wykonuj¹ jaki ruch od rzeczy do odpowiedniego poziomu. Dla ka¿dej cechy rzeczy tworzy siê oddzielny obraz. To co spaja wszystkie zastêpcze obrazy cech to hierarchia. W etapie drugim ruch dotyczy ca³ego uhierarchizowanego zastêpczego obrazu rzeczy. Etap pierwszy jest miejscem tworzenia siê hierarchii obrazów zastêpczych cech i potencjalnie mo¿e zawieraæ dowoln¹ ilo æ kombinacji hierarchii. Etap drugi natomiast jest ca³kowicie uzale¿niony od etapu pierwszego. Istot¹ dzia³ania MPA jest umieszczanie wed³ug odpowiedniej hierarchii zastêpczych obrazów cech rzeczy w jednej przestrzeni i przemieszczanie jej do drugiej przestrzeni tak, aby w jej podstawie odcisnê³y siê uhierarchizowane zastêpcze obrazy cech rzeczy. Hierarchiê w pierwszej przestrzeni okre la kolejno æ postrze¿enia cechy w rzeczy. W drugiej natomiast kolejno æ w czasie, w jakim dany obraz cechy przechodzi przez podstawê.

W

Summie teologicznej w. Tomasz pisze,: intelekt [...]upodabnia siê do [rzeczy rozumianej] przez obraz intelektulno-poznawczy, który jest podobieñstwem rzeczy intelektualnie poznawanej, i doskonali siê przezeñ jak mo¿no æ przez akt . Sam fakt wytworzenia species (formy poznawczej, obrazu intelektulno-poznawczego) nie jest jeszcze aktem poznawczym. Obecno æ species w cz³owieku jest tylko niezbêdnym warunkiem poznania.

71


72

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

J

ednym z podstawowych problemów teorii poznania jest problem powstawania idei czyli pojêæ. Istnieje wiele prób, dokonywanych przez ró¿ne systemy filozoficzne, wyja nienia tego zagadnienia. Proces poznania koñczy siê pojêciem, poprzez które poznajemy rzecz. Sposób dzia³ania MPA sk³ania do podjêcia próby wyja nienia równie¿ tego etapu. Przypomnijmy; MPA rozk³ada ka¿dy badany proces na dwa etapy. Pierwszy z nich ma styczno æ z rzecz¹, drugi tylko z form¹ poznawcz¹, która powsta³a w etapie pierwszym. Forma (species) jest tym poprzez co poznajemy cechy rzeczy. Poznanie formy, która powsta³a w MPA domaga siê nastêpnego etapu.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

73

Rysunki 6 i 22 to pocz¹tek pierwszego etapu i koniec etapu drugiego w linii czasu MPA. Pomiêdzy tymi dwoma rysunkami rozgrywa siê akcja MPA. Pierwsza wiêc musi byæ rzecz, nastêpnie tworzone s¹ obrazy zastêpcze cech rzeczy i hierarchia pomiêdzy nimi (forma); gdy zakoñczony zostanie etap tworzenia zastêpczego obrazów cech rzeczy w przestrzeni A, ca³a uhierarchizowana przestrzeñ unosi siê i przemieszcza do przestrzeni B. W trakcie przechodzenia przez podstawê przestrzeni B obraz cech i hierarchia zostaj¹ odci niête w podstawie. W trakcie tego procesu powstaje wyobra¿enie rzeczy.

6

22


74

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

W

yobra¿enie jest pewnym podobieñstwem rzeczy, któr¹ intelekt poznaje. Wed³ug w. Tomasza intelekt czynny oddzia³ywuje na wyobra¿enie, aby dokonaæ jego zdematerializowania. Wtedy intelekt mo¿no ciowy bêdzie móg³ byæ zdeterminowany przez formê rzeczy, która jest w wyobra¿eniu. Obja nienia do rysunku obok - str 75 W MPA 01 wszystko rozpoczyna siê (nie od rzeczy jak w MPA 00) od wyobra¿enia czyli tego co jest koñcem MPA 00. W przestrzeni A01 i B01(MPA01) dokonuje siê takie same dzia³anie jak w A00 i B00 (MPA00), lecz przedmiot dzia³ania jest inny. W MPA00 to rzecz, a w MPA 01 wyobra¿enie, a w MPA02 odmaterializowane wyobra¿enie. Ca³y proces dzia³ania w MPA zostanie powtórzony wed³ug tego samego planu. Poszczególne cechy wyobra¿enia zostan¹ wyci¹gniête w przestrzeñ A01. Nastêpnie zostanie utworzona z obrazów cech wyobra¿enia hierarchia cech. Kiedy zostanie zakoñczona budowa formy ca³a przestrzeñ A01 zacznie siê unosiæ i przechodziæ przez podstawê przestrzeni B01. W niej zaczn¹ siê odciskaæ obrazy cech wyobra¿enia i ich hierarchia. Etap trzeci MPA 02 przebiega tak samo je li chodzi o sposób dzia³ania, lecz w jego trakcie dochodzi do odmaterializowania wyobra¿enia i powstania pojêcia.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

75

RZECZ - WYOBRA¯ENIE - POJÊCIE

B02

A02

B01

A01

B00

A00

MPA 00

MPA 01

MPA 02


76

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

B

az¹ poznania intelektualnego s¹ zmys³y. Intelekt bierze tre ci poznawcze z materia³u dostarczonego przez poznanie zmys³owe. Nie znaczy to, ¿e intelekt wyczerpuje siê w poznaniu tych samych tre ci co zmys³y. Intelekt widzi wiêcej w tre ciach dostarczanych przez zmys³y, które jedynie dostarczaj¹ materia³ poznawczy. Zale¿no æ pojêæ od materia³u dostarczonego przez poznanie zmys³owe jest tak oczywista, ¿e cz³owiek pozbawiony jakiego zmys³u nie mo¿e wytworzyæ pojêæ dotycz¹cych wra¿eñ tego zmys³u. Intelekt do swego dzia³ania potrzebuje wyobra¿eñ. Nie s¹ one jednak przedmiotem intelektualnego poznania, gdy¿ s¹ materialne. Aby wyobra¿enia mog³y byæ brane pod uwagê przez intelekt musi siê dokonaæ proces ich dematerializacji. Dokonuje tego dzia³anie intelektu czynnego, które powoduje dematerializacjê wyobra¿enia czyli aktualizuje przedmiot intelektualnego poznania z danych wyobra¿eniowych. W filozofii w. Tomasza zdematerializowanie wyobra¿enia polega na przeprowadzeniu go ze stanu potencjalnego (bycia przedmiotem poznania intelektualnego) do stanu aktualnego. O funkcji intelektu czynnego tak pisze prof. Kr¹piec: Zasadnicz¹ funkcj¹ intelektu czynnego jest wytworzenie pewnych form poznawczych, które staj¹ siê aktualnym przedmiotem intelektualnego poznania, a wiêc same przez siê (bêd¹c odmaterializowane) maj¹ moc zdeterminowania intelektualnej w³adzy poznawczej, tzw. intelektu biernego (mo¿no ciowego) do poznania tego w³a nie przedmiotu (natury), który przedstawia uwolniona od warunków jednostkuj¹co-materialnych forma poznawcza . Intelekt czynny nazywa siê dlatego czynnym, ¿e wytwarza przedmiot intelektualnego poznania, intelekt bierny bierze sw¹ nazwê st¹d, ¿e zostaje poruszony przez wytworzony przez intelekt czynny przedmiot intelektualnego poznania.


MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Wyobra¿enie jest materialne zanim intelekt czynny zacznie na nie dzia³aæ i jako takie nie mo¿e oddzia³ywaæ na intelekt mo¿no ciowy i przekazywaæ podobieñstwa rzeczy. Podniesienie do stanu niematerialno ci dokonuje siê poprzez dzia³anie intelektu czynnego, który odizolowuje wyobra¿enie od warunków materialnych. W ten sposób wyobra¿enie staje siê przedmiotem intelektualnego poznania i mo¿e zdeterminowaæ (przez ukryt¹ w wyobra¿eniu formê) w³adzê poznawcz¹ (jak¹ jest intelekt mo¿no ciowy) do poznania rzeczy. Pog³êbiona analiza, któr¹ zastosowa³em do badañ nad zagadnieniem abstrakcji (które teraz dobieg³y koñca) w oparciu o zagadnienia metafizyczne i logiczne rzuca szersze wiat³o na ten problem. Mam nadziejê, ¿e otwiera równie¿ dalszy etap poznania abstrakcji przy u¿yciu modeli wizualnych. My l przedstawiona w pracy pozostaje na poziomie zagadnieñ teoretycznych, mo¿na powiedzieæ podstawowych. Dotyczy jak najbardziej konkretnych problemów, które s¹ do wiadczeniem ka¿dego cz³owieka. Na zakoñcznie g³os ma w. Tomasz z Akwinu: A rzecz ka¿da jest nam dana w spostrze¿eniu w sposób odpowiadaj¹cy poruszeniu, jakie otrzymuje od tej rzeczy w³adza poznawcza. S¹d w³adzy poznawczej dotyczy³by wiêc zawsze tej rzeczy, do której odnosi siê s¹d (a mianowicie w³asnego doznawania), i to rzeczy tej ujêtej tak, jak istnieje; wówczas za ka¿dy s¹d by³by prawdziwy. Gdyby np. smak nie odczuwa³ niczego poza swym w³asnym doznawaniem, to kto o zdrowym smaku twierdz¹c, ¿e miód jest s³odki, s¹dzi³by prawdziwie, ale równie¿ prawdziwy by³by s¹d tego, kto maj¹c smak popsuty utrzymywa³by, ¿e miód jest gorzki, obaj ¿ywi¹ bowiem s¹d, stosuj¹c siê do poruszeñ, którym podlega smak. Wynika³oby wiêc st¹d, ¿e ka¿dy pogl¹d i w ogóle wszelkie pojmowanie by³oby równie prawdziwe. Dlatego te¿ po-

77


78

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI wiedzieæ nale¿y, ¿e umys³owa forma poznawcza spe³nia wobec intelektu rolê tego, dziêki czemu intelekt poznaje. Okazuje siê to w nastêpuj¹cy sposób. W my l tego, co czytamy w 9 ksiêdze Metafizyki , wyró¿niamy dwie dzia³alno ci: jedn¹ pozostaj¹c¹ w dzia³aj¹cym, np. widzenie lub poznawanie umys³owe, drug¹ - przechodz¹c¹ do rzeczy zewnêtrznej, jak ogrzewanie lub ciêcie. Obie te dzia³alno ci dokonuj¹ siê za po rednictwem jakiej formy. A jak form¹, dziêki której dochodzi do skutku dzia³alno æ zmierzaj¹ca do rzeczy zewnêtrznej, jest podobizna przedmiotu tej dzia³a³no ci, np. ciep³o przedmiotu ogrzewaj¹cego jest podobizn¹ przedmiotu ogrzanego - tak i forma, przy pomocy której dokonuje siê dzia³alno æ nieprzechodnia, jest równie¿ podobizn¹ przedmiotu tej dzia³alno ci. St¹d podobizna przedmiotu widzenia jest tym, dziêki czemu wzrok widzi, a podobizna rzeczy poznanej umys³owo, czyli umys³owa forma poznawcza jest form¹, za po rednictwem której intelekt poznaje. Poniewa¿ jednak intelekt przeprowadza nad samym sob¹ refleksjê, dlatego przy okazji tej samej refleksji poznaje zarówno swoje poznawanie, jak i formê poznawcz¹, dziêki której poznaje. Tak wiêc umys³owa forma poznawcza jest wtórnie tym, co siê umys³owo poznaje. Lecz tym, co bywa poznawane pierwsze, jest rzecz, której podobiznê stanowi umys³owa forma poznawcza. Prawda ta prze wieca równie¿ i przez pogl¹dy staro¿ytnych filozofów, którzy przyjmowali, ¿e podobne poznaje siê przy pomocy podobnego. Utrzymywali oni bowiem, ¿e dusza poznaje ziemiê, która istnieje poza ni¹, przy pomocy ziemi znajduj¹cej siê w duszy; podobnie twierdzili i o poznawaniu innych rzeczy. Je¿eli wiêc w miejsce ziemi w my l doktryny Arystotelesa, który powiada, ¿e w duszy nie ma kamienia, lecz tylko jego forma poznawcza - wprowadzimy formê poznawcz¹ ziemi, to bêdzie wniosek taki, ¿e dusza poznaje rzeczy istniej¹ce poza ni¹ za po rednictwem umys³owych form poznawczych. fragment artyku³u 2 kwestii 85 Summy Teologii


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE

ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE

79


80

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE

ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE

Sta³o æ i zmienno æ

Z

agadnienie ruchu naprowadzi³o my l greck¹ na trop najg³êbszej filozoficznej refleksji nad rzeczywisto ci¹, w której w zadziwiaj¹cy sposób kojarzy siê sta³o æ ze zmienno ci¹. Platon wyja niaj¹c ten fakt (tj. istnienie sta³o ci i zmienno ci) rozbi³ wiat na dwie strefy; na wiat idei i wiat odbitek. Prób¹ wyja nienia zagadki rzeczywisto ci by³a nauka o z³o¿ono ci wszystkich otaczaj¹cych nas rzeczy z mo¿no ci i aktu, dokonana przez Arystotelesa. Mo¿no æ i akt nie s¹ wy³¹cznie my lnymi bytami, lecz istniej¹ realnie. Trudno to sobie wyobraziæ, gdy¿ wyobra nia wszêdzie narzuca obrazy przestrzenne, które w odniesieniu do bytu z³o¿onego z mo¿no ci i aktu nie maj¹ zastosowania. W ka¿dym bycie istnieje realna mo¿no æ bierna stania siê takim lub innym. Urzeczywistnienie tej mo¿no ci stanowi akt (utrwalenie); natomiast proces przechodzenia mo¿no ci do jej urzeczywistnienia to ruch, zmiana, która jest równie realna, co mo¿no æ i akt.

81


82

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Metafizyczna zasada przyczyny sprawczej

K

a¿dy byt niekoniecznie istniej¹cy musi mieæ swoj¹ przyczynê. PER SE przedmioty poruszaj¹ce siê same z siebie, ze swej istoty. PER ACCIENS przedmioty poruszaj¹ce siê z przyczyny przypad³o ciowej. Wszystkie cia³a jako rozci¹g³e i jako z³o¿one z mo¿no ci i aktu znajduj¹ siê ze swej istoty w mo¿no ci zajmowania coraz to innych po³o¿eñ. To co z istoty swej jest poruszalne musi byæ cia³em.

Hylemorfizm materia i forma

D

oktryna tomistyczna opiera siê na pog³êbionym i rozwiniêtym przez Tomasza HYLEMORFI MIE (hyle materia; morfe forma), co nale¿y rozumieæ jako mo¿no æ i akt. Dwa podstawowe sk³adniki, z których z³o¿one s¹ wszystkie cia³a to materia i forma. Podstawowe czyli pierwsze (PRINCIPIA). Materia spe³nia rolê mo¿no ci, forma za aktu, dlatego materiê nazywamy PRINCIPIUM QUO POTENTIALE, a formê PRINCIPIUM QUO ACTUALE.

Materia pierwsza Ca³kowicie nieokre lona, pozbawiona jakichkolwiek w³a ciwo ci to czysta mo¿no æ stania siê jakim bytem i form¹ substancjaln¹. Wyró¿niamy dwie odmiany form:

Forma substancjalna Mo¿e siê ³¹czyæ tylko z materi¹ pierwsz¹ i tworzy z ni¹ COMPOSITUM zwane SUBSTANCJ¥.


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE

83

Forma przypad³o ciowa Zespala siê z ca³ym compositum tj. substancj¹ spe³niaj¹c wobec niej rolê materii. Formy przypad³o ciowe nale¿¹ce do danej substancji mog¹ byæ bardzo liczne. To one ustanawiaj¹ wszelkie w³a ciwo ci (przypad³o ci) substancji. Zgodnie z wyró¿nieniem dwu odmian form przyjmowano dwa rodzaje zmian: Zmianê substancjaln¹, w której trwa materia pierwsza, a znika forma substancjalna. Zmianê przypad³o ciow¹, w której trwa substancja, a znikaj¹ formy przypad³o ciowe.

Substancja zupe³na Jednostka podpadaj¹ca pod dany gatunek.

Substancja niezupe³na Jednostka nie podpadaj¹ca pod dany gatunek w ca³o ci np.: dusza ludzka jest tak¹ substancj¹, poniewa¿ pod wzglêdem gatunku jest tylko czê ci¹ gatunku ludzkiego. Do gatunku ludzkiego nale¿y równie¿ z dusz¹ cia³o. ¯aden z wytworów ludzkich nie jest w cis³ym znaczeniu substancj¹, lecz stanowi zlepek substancji naturalnych, a tym co ustanawia jedno æ przedmiotu wytworzonego jest forma przypad³o ciowa nazwana form¹ funkcjonaln¹. Substancjami w cis³ym znaczeniu s¹ wszystkie przedmioty stanowi¹ce zamkniêt¹ i sensown¹ ca³o æ i jedno æ z natury, a nie dziêki cz³owiekowi, to przedmiotu niezale¿ne od cz³owieka, z natury swej zdolne do samoistnego bytowania.


84

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Piêæ form substancjalnych 1.Forma elementarna FORMA ELEMENTI. Ustanawia pierwsze elementy wiata cielesnego, o których mo¿na powiedzieæ, ¿e s¹ czym . 2. Forma cia³a zespolonego FORMA MIXTI. W niej zaznacza siê ju¿ wyra nie cielesno æ. 3. Dusza wegetatywna ANIMA VEGETATIVA. Ustanawia wszelki organizm ro linny. 4. Dusza zmys³owa ANIMA SENSITIVA. To ka¿dy organizm posiadaj¹cy objawy ¿ycia psychicznego. 5. Dusza rozumna ANIMA RATIONALIS. Jest pierwsz¹ zasad¹ ¿ycia w cz³owieku.

Hierarchia i relacje miêdzy formami Te podstawowe odmiany form substancjalnych zosta³y wykryte na podstawie do wiadczania. Ukazuj¹ one g³êboki ³ad i uk³ad hierarchiczny, któremu poddany jest wiat. Ta hierarchia wskazuje jednocze nie na istotne ró¿nice pomiêdzy bytami, np.; zwierze nie ró¿ni siê od ro liny tylko wiêksz¹ ilo ci¹ czy innym zespo³em cech, lecz wystêpuje w nim inna forma substancjalna; dusza zwierzêca, zmys³owa, a nie wegetatywna jak u ro lin. Miêdzy ustopniowanymi formami substancjalnymi zachodzi swoisty stosunek. Wszystkie formy ni¿sze s¹ formami materialnymi (forma elementarna, forma cia³a z³o¿onego, dusza ro linna, dusza zwierzêca), ale nie s¹ w jednakowy sposób poch³oniête przez materiê. Najwy¿sza z form dusza ludzka, zwyciê¿a opór materii i nie jest form¹ materialn¹. Ka¿dy ¿ywy organizm jest dla siebie odrêbn¹ substancj¹, a ka¿da substancja mo¿e mieæ tylko i wy³¹cznie jedn¹ formê substancjaln¹ oraz wiele forma przypad³o ciowych. Jedno æ formy substancjalnej w ka¿dym compositum jest jedn¹ z g³ów-


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE nych tez Tomaszowej ontologii. W tym wietle nie jest mo¿liwa dusza jako kapelusz spoczywaj¹cy na wegetatywno zmys³owej duszy o¿ywiaj¹cej cia³o, która po mierci oddziela siê od cia³a i trwa niezniszczalnie. Konsekwencj¹ wyp³ywaj¹c¹ z hierarchicznego ustopniowania form substancjalnych jest fakt, ¿e ka¿da substancja wy¿sza spe³nia funkcje ni¿szej i jeszcze jakie swoiste, jej tylko w³a ciwe. Dusza rozumna jako jedyna forma substancjalna w cz³owieku sprawia to, ¿e urzeczywistnia siê w pe³ni istota cz³owieka. FORMA EST PRINCIPIUM ESSENDI. Najbardziej rewolucyjn¹ konsekwencj¹ nauki tomistycznej o jedno ci formy substancjalnej w cz³owieku jest teza: form¹ ludzkiego cia³a jest dusza rozumna. Dusza ludzka jest nie tylko forma ludzkiego cia³a. Jest samoistna i jest substancj¹ duchow¹. Umys³ ludzki nie jest zwi¹zany z cia³em.

SPECIES - Formy poznawcze

N

igdy nie poznajemy przedmiotu wyczerpuj¹co i dog³êbnie. Ka¿da rzecz mo¿e byæ ujêta jako jakie wyobra¿enie (jaki byt psychiczny) oraz jakie odniesienie siê do rzeczywisto ci (przedstawienie rzeczywisto ci poza psychicznej). Mo¿na rozró¿niæ dwa rodzaje przedmiotów: (1) Przedmiot materialny, rozwa¿any bez jakiegokolwiek aktu poznawczego. (2) Przedmiot formalny, jaka strona przedmiotu zostaje poznana. Poznajemy wyczerpuj¹co przedmiot formalny czyli jakie ujecie przedmiotu materialnego. Ka¿de poznanie jest swoistym uto¿samieniem podmiotu poznaj¹cego z rzecz¹ poznawan¹. Aby poznanie by³o mo¿liwe musi sama rzecz uto¿samiæ siê z poznaj¹cym. W tym celu co realnego z tej rzeczy musi przedostaæ siê do poznaj¹cego. Tym czym mo¿e byæ obraz, podobizna czy forma poznawcza.

85


86

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Forma poznawcza nie jest nigdy przedmiotem, który siê poznaje. Jest czym PRZEZ CO poznaje siê rzecz JAKO przedmiot formalny. Formy poznawcze (SPECIES) nie mog¹ byæ poznane wprost, lecz wy³¹cznie drog¹ refleksji. Formy poznawcze dzielimy na: (1) nabyte - uzyskane w akcie poznania. (2) wlane ofiarowane od Boga, duchów czystych. Mamy równie¿ dwie ich odmiany: Formy poznawcze zmys³owe SPECIES SENSIBILES i formy poznawcze umys³owe SPACIE INTELLIGIBILES. Przedmiotem poznania nie s¹ formy poznawcze. S¹ to realne elementy w naszej psychice i jako takie mog¹ byæ przez nas poznane drog¹ refleksji. Formy poznawcze nie s¹ czym trzecim miêdzy podmiotem, a przedmiotem poznania. Intelekt nie jest oddzielony od materii w swoim istnieniu. Intelekt czynny i mo¿no ciowy s¹ to w³adze duszy, niematerialne.

Jednostkowienie

K

a¿da dusza jest w swoisty sposób dostosowana do cia³a, którego jest form¹ i ona to, jako ród³o wszystkich form przypad³o ciowych nosi w sobie te w³a ciwo ci ilo ciowe (wymiary nieokre lone czasowo przestrzenne, bêd¹ce niejako redni¹ wszystkich wymiarów okre lonych danej substancji istniej¹cej od okre lonego momentu powstania do równie okre lonego momentu jej zniszczenia DIMENSIONES INTERMINATE, w przeciwieñstwie do wymiarów okre lonych czasowo przestrzennie, przys³uguj¹cych tej substancji materialnej w danym momencie jej istnienia DIMENSIONES TERMINATE, których udziela ca³emu compositum. COMMENSURATIO dostosowanie siê duszy do danego cia³a. Commensuratio jest nieusuwalne i mo¿e znikn¹æ tylko wraz z dusz¹. Jest to wiêc pogl¹d, który umieszcza relacjê duszy do cia³a w istocie duszy. Cia³o w my l w. Tomasza oznacza materiê pierwsz¹ (jednakow¹ dla wszystkich jedno-


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE stek cielesnych), a otrzymuj¹c¹ dopiero od formy substancjalnej wszystkie swe okre lenia. Cia³a konkretnego cz³owieka nie mo¿na pojmowaæ jako odrêbnej od duszy substancji. Cia³o nie mo¿e istnieæ i nie mo¿e mieæ ¿adnych w³asno ci niezale¿nie od duszy. Tomizm uznaje pierwszeñstwo intelektu nad wol¹. Niczego siê nie chce, czego siê uprzednio nie pozna³o.

Substancja a przypad³o æ

Z

espolenie substancji z przypad³o ci¹ jest zwi¹zkiem takim, w którym substancja spe³nia rolê mo¿no ci, a przypad³o æ aktu. W bytach konkretnych cielesnych na substancjê sk³ada siê materia pierwsza jako mo¿no æ oraz forma substancjalna jako akt, a dopiero tak zespolona z materii i formy substancjalnej spe³nia rolê mo¿no ci (materii wtórnej) wobec przypad³o ci, które zespalaj¹ siê z ni¹ jako formy przypad³o ciowe. Przypad³o ci nie s¹ to elementy jako na substancjê na³o¿one jak np. cz¹stki farby na p³ótno. Substancja z przypad³o ciami stanowi swoiste, g³êboko siêgaj¹ce zespolenie mo¿no ci z aktem. Przypad³o æ to co co jakiej substancji przypada, w tym sensie, ¿e jest dla niej przypadkowe, ¿e mo¿e, ale nie musi jej przys³ugiwaæ. ACCIDENS przypad³o æ. Znajomo æ ³aciny, posiadanie niebieskich oczu to przypad³o ci w sensie cis³ym (accidentia lub accidentia communia). Wyraz ACCIDENS mo¿na rozumieæ w znaczeniu szerokim i oznacza on tak¹ cechê, która danej substancji nie tylko mo¿e, ale musi przys³ugiwaæ, je li substancja to ma byæ t¹ w³a nie. Ka¿da substancja ma pewien zespó³ nieod³¹cznych cech nazwanych ACCIDENTIA PROPRIA np. zdolno æ do miechu. Wszystkie substancje maj¹ swoje propria, które s¹ ró¿ne od substancji, ale jako j¹ okre laj¹. Ka¿da w³adza przys³uguj¹ca jestestwu jest przypad³o ci¹ ACCIDENTIA PROPRIA danego jestestwa. W³adze psychiczne ró¿ni¹ siê od siebie realnie. S¹ przypad³o ciami. A wiêc ró¿ni¹ siê równie¿ realnie od substancji, której s¹ przypad³o ciami.

87


88

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI W³adze psychiczne s¹ przypad³o ciami w znaczeniu w³a ciwym. Czym jest substancja, której przypad³o ciami s¹ w³adze psychiczne? Mo¿na wyró¿niæ dwie substancje, podmioty: (1) ca³y cz³owiek i (2) dusza ludzka. Gdy podmiotem jest ca³y cz³owiek compositum to chodzi o w³adze organiczne, gdy dusza ludzka to chodzi o w³adze duchowe. Dusza ludzka jako forma substancjalna nie mo¿e byæ z³o¿ona z materii i formy. Jest w niej natomiast z³o¿ono æ z mo¿no ci i aktu. Dusza nie jest swoim istnieniem, istnienie otrzymuje. Istota w duszy ma siê tak do istnienia jak mo¿no æ do aktu. Uzasadnieniem wystêpowania w³adz jest z³o¿ono æ z mo¿no ci i aktu. W³adze psychiczne pozwalaj¹ posiadaj¹cemu je podmiotowi byæ w mo¿no ci wzglêdem tego czym nie s¹ aktualnie. Mo¿na wyró¿niæ dwie mo¿no ci: Bierna przyjmuje odpowiednie akty, które s¹ jej urzeczywistnieniem. Czynna jest zdolno ci¹ do czynienia odpowiednich aktów. W³adze s¹ mo¿no ci¹ czynn¹ w jestestwie, które je posiada. Ka¿da w³adza tkwi w podmiocie (substancji), który j¹ posiada i jest relacj¹ do odpowiedniego aktu (aktów).

Akcydens Akcydens gr. symbobekos ³ac. accidens w³a ciwo æ, nieistotna cecha, przypad³o æ, co co nie przys³uguje czemu . W filozofii termin akcydens okre la sposób istnienia bytu. Definicja w. Toamasza z Akwinu: co co jest realne, a co nie mo¿e istnieæ samodzielnie, lecz tylko w jakim pod³o¿u zwanym podmiotem lub substancj¹. Akcydensy stanowi¹ o bogactwie tre ciowym bytu. Arystoteles nie mówi w jaki sposób doszed³ do wyró¿nienia rodzajów akcydensów. Wyró¿nia dziesiêæ sposobów bytowania. To, ¿e mówimy o akcydensach przy w tym miejscu jest spowodowane faktem modyfikacji bytu poprzez akcydensy. Sposoby bytowania to poniek¹d sposoby modyfikacji podmiotu substancji.


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE Akcydensy modyfikuj¹ce podmiot: (1) Ilo æ. (gr. to poson; ³ac. quantum) Ilo ci¹ nazywamy to co jest podzielone na to, co jest w nim, a ka¿de z nich jest czym jednym i okre lonym i zdolnym do bycia. Wielo æ za , je li jest przeliczalna i jest wielko ci¹ mierzaln¹, jest rodzajem ilo ci Dziêki policzalno æ materia mo¿e byæ bardzo dok³adnie poznana, gdy¿ policzalno æ relacji ilo ciowych jest zwi¹zana ze struktur¹ zilo ciowanej materii. Miar¹ policzalno ci relacji ilo ciowych jest liczba, które wyabstrahowana z pod³o¿a jest tzw. bytem matematycznym i s³u¿y do poznania struktury ilo ciowej materii. (2) Jako æ. (gr. to poion; ³ac. qualitas) Jako ci¹ jest to wszystko co poza ilo ci¹ przys³uguje substancji. Arystoteles porz¹dkuje jako ci w cztery grupy: (a) trwa³e i nietrwa³e sposoby bytowania substancji /habitus-dispositio/; (b) w³adze i inklinacje przyporz¹dkowane dzia³aniu /potentia-impotentia/; (c) trwa³e i nietrwa³e doznania i przemiany /passio-possibilis qualitas/; (d) jedno i wielowymiarowe ukszta³towania rzeczy - kszta³ty i bry³y /forma-figura/. (3) Relacja. (gr. pros ti; ³ac. relatio) Relacj¹ czyli odniesieniem jest co co jako to, co jest, o innym jest orzekane, albo w jaki inny sposób pozostaje w stosunku do czego innego. Relacje mog¹ zachodziæ pomiêdzy: konkretnymi bytami istniej¹cymi samodzielnie; elementami konstytutywnymi. (4) Umiejscowienie. (gr. to pou lub topos; ³ac. ubi lub locus) Pytaniem przy pomocy, którego odkrywamy ten akcydens jest: Gdzie co jest? Istniej¹ przedmioty, których naturalnym miejscem jest bytowanie np. w powietrzu czy w my li. (5) Uwarunkowanie czasem. (gr. to pote lub hora; ³ac. quando lub tempus)

89


90

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Modyfikacja rzeczy materialnych ze wzglêdu na czas wi¹¿e siê bezpo rednio z ruchem, który jest sposobem bytowania ca³ego wiata. Czas jest tym co modyfikuje byt wg teraz ; teraz okre la czas bytowania rzeczy przed i po . (6) Dzia³anie. (gr. to poiein; ³ac. actio) Ró¿ne rodzaje dzia³ania, jakie wyprowadza z siebie podmiot, modyfikuj¹ jego sposób bytowania. Zawiera w sobie ró¿ne przeciwieñstwa ogrzewanie i oziêbianie; budowanie i burzenie itp. Dzia³anie pozwala lepiej poznaæ i zrozumieæ podmiot, ods³ania go jako ród³o dzia³ania ukazuj¹ jako przyczynê sprawcz¹. (7) Doznawanie. (gr. to paschein; ³ac. passio) Jak kto odczuwa dzia³anie? Doznanie w jednym znaczeniu to jest sama jako æ, co do której rzecz mo¿e ulec zmianie (byæ bia³ym lub czarnym); w innym znaczeniu doznaniem jest samo aktualizowanie siê tych w³asno ci. Jest odpowiedzi¹ na dzia³anie, jest przyjêciem dzia³ania, które czêsto powoduje wewnêtrzn¹ przemianê. Modyfikacje ze wzglêdu na doznanie dotyczy jako ciowej strony substancji. (8) Posiadanie. (gr. to echein; ³ac. habere) Wskazuje na cis³e przyporz¹dkowanie pewnych w³a ciwo ci okre lonym bytom i jednocze nie ukazuje substancjê jako podmiot zdolny przyj¹æ te w³a ciwo ci (kto mo¿e mieæ wiedzê i kto mo¿e mieæ bogactwo). (9) U³o¿enie. (gr. to keisthai; ³ac. situs) Jak co siê ma? Dotyczy uk³adu ró¿norodnych czê ci w stosunku do siebie, jak i do ca³o ci. Dziêki odkryciu akcydensów uda³o siê Arystotelesowi unikn¹æ uto¿samiania w³asno ci rzeczy z sam¹ rzecz¹, przypad³o ci z istot¹; dzia³ania z doznawaniem. Wyró¿nienie akcydensów jako czynniki realnie modyfikuj¹ce podmiot-substancjê sta³y siê dla Arystotelesa podstaw¹ ró¿nych sposobów orzekania o rzeczywisto ci.


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE

91

Funkcja aktu

O

statecznym podmiotem czynno ci danego jestestwa jest jego natura, bli¿szym za i bezpo rednim w³adza. Akty mo¿emy grupowaæ w najogólniejsze klasy. Jak grupowaæ akty i jak wyró¿niaæ w³adze? Nale¿y przeprowadziæ podzia³ w ród aktów. Wtedy dla odpowiednich typów aktów przyjmujemy odpowiednie w³adze. W³adze okre laj¹ i wyodrêbniaj¹ jej akty. Akt musi byæ zawsze aktem jakiej w³adzy i musi mieæ ci le okre lony przedmiot. Ten przedmiot stanowi czynnik specyfikuj¹cy akt. Do jednej klasy zaliczymy wszystkie akty, które posiadaj¹ jednakowy przedmiot.

Przedmiot materialny i formalny

P

rzedmiot materialny to rzecz jako byt. Istnieje niezale¿nie od jakiej relacji cz³owiek przedmiot. Przedmiot formalny jest to z rzeczy, co zostaje w niej przez dany akt ujête. Przedmiot formalny przynale¿¹cy do danej w³adzy nazywamy jej przedmiotem w³a ciwym. Przedmiot formalny znamionuj¹cy (naznaczaj¹cy) tylko jeden gatunek danego rodzaju w³adz okre lamy jako przedmiot adekwatny dla danego gatunku w³adzy, np.,; dla wzroku przedmiotem w³a ciwym s¹ plamy barwne; przedmiotem adekwatnym wzroku ludzkiego s¹ plamy barwne barw têczowych (chodzi o zakres widzenia barw). Rozró¿nienie przedmiotu materialnego i formalnego s³u¿y wypracowaniu na gruncie pojêcia przedmiotu formalnego pojêæ przedmiotu w³a ciwego i adekwatnego, oraz pozwala na klasyfikowanie aktów i w³adz. Ró¿nice miêdzy przedmiotem materialnym a formalnym pozwala zrozumieæ, ¿e jeden i ten sam przedmiot mo¿e byæ ujmowany w ró¿nych naukach i ró¿nych typach poznania.


92

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Poznawalno æ ró¿nic istotnych

M

amy ró¿nice istotne i przypad³o ciowe. Je¿eli stwierdzamy ró¿nicê miêdzy dwom substancjami i polega ona na tym, ¿e jedna z nich jest wiêksza od królika, a druga mniejsza to zwracamy uwagê na ró¿nicê przypad³o ciow¹. Gdy natomiast stwierdzamy, ¿e jedna z tych substancji jest rozumna (cz³owiek), a druga nierozumna (¿aba) to wska¿emy na ró¿nicê istotn¹. Zgodnie z pogl¹dami w. Tomasza ró¿nice istotne pomiêdzy jednostkami s¹ dla nas niepoznawalne. W poznaniu zmys³owym nie mo¿emy nigdy przekroczyæ strefy przypad³o ci. O poznawalno ci ró¿nic istotnych tam mo¿e byæ mowa, gdzie zachodzi poznawanie substancji, a to ma miejsce w poznaniu filozoficznym. Ró¿nic o których mowa nie jest znowu tak wiele, s¹ to w³a ciwie ró¿nice zachodz¹ce pomiêdzy piêcioma najogólniejszymi odmianami substancji. Cz³owiek nie posiada intuicji substancji. O jej istnieniu wnosimy na podstawie poznanych przez nas przypad³o ci. To co jest przedmiotem obserwacji to nie w³adze, lecz ich akty. Maj¹c dane akty i ugrupowawszy je wed³ug ich formalnych przedmiotów, wnosimy dopiero o odpowiednich w³adzach jako o ich przyczynach najbli¿szych. Spojrzenie w otaczaj¹ce nas rzeczy nie tylko od strony aktu, ale pod k¹tem z³o¿ono ci ich z mo¿no ci i aktu podkre la dynamiczno æ i realno æ zmienno ci wiata d¹¿¹cej we wszystkim do utrwalenia i wype³niania siê.

Zagadnienie w³adz

C

a³o ciowa refleksja umys³u ludzkiego nad otaczaj¹c¹ nas rzeczywisto ci¹ pozwala dostrzec w wiecie uhierarchizowany ci¹g coraz to doskonalszych tworów. Oprócz prawa ci¹g³o ci w hierarchii bytów umys³ ludzki odkrywa równie¿ odwieczne my li, które próbuje uj¹æ w jednolity system. Do nich nale¿¹ miêdzy innymi wyró¿nienie czterech stopni ¿ycia:


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE (a) Stopieñ pierwszy, najni¿szy ¿ycie ro linne (wegetatywne). (b) Stopieñ drugi obejmuje oprócz ¿ycia wegetatywnego równie¿ najni¿sze przejawy ¿ycia zmys³owego (takie które mog¹ siê dokonywaæ bez zmiany miejsca). (c) Stopieñ trzeci - obejmuje ¿ycie wegetatywne, ¿ycie zmys³owe oraz w³adzê ruchu (d) Stopieñ czwarty w³a ciwy tylko dla cz³owieka zawiera cztery grupy w³adz: wegetatywne-konstytuuj¹ce ¿ycie ro linne; zmys³owe-ustanawiaj¹ce ¿ycie zwierzêce; w³adza ruchu oraz przys³uguj¹ce tylko cz³owiekowi duchowe w³adze umys³owe. Pomiêdzy poszczególnymi stopniami istnieje realna i istotna ró¿nica, i taka sama ró¿nica istnieje miêdzy grupami w³adz. Zachodzi tu swoista proporcja: dziedzina umys³owa ma siê tak do zmys³owej jak zmys³owa do wegetatywnej. Przedmiotem w³a ciwym w³adz wegetatywnych jest cia³o danego osobnika, które jest ujête przez t¹ w³adzê jako jej przedmiot formalny. Przedmiotem w³a ciwym w³adz zmys³owych jest wszelkie cia³o (wszelkie to znaczy nie tylko moje). W poznaniu i po¿¹daniu zmys³owym nie wykraczamy poza to szczegó³owe (nie dotykamy istoty rzeczy). Ujmujemy w rzeczy tylko przypad³o ci i to tylko te, które podpadaj¹ pod nasze zmys³y. W³adze umys³owe natomiast odnosz¹ siê do tego co w rzeczach powszechne i ogólne. Przekraczaj¹ ekran zjawiskowy i docieraj¹ do istoty rzeczy. Ka¿da nasza w³adza poznawcza ujmuje poznawan¹ przez nas rzecz (przedmiot materialny) od jakiej strony (species poznawcza, przedmiot formalny). Do ró¿nych przedmiotów odnosimy siê nie tylko po to, aby je zobaczyæ lub w ogóle jako poznaæ, lecz pragniemy je nie dla poznawczych celów. Wówczas nie interesuje nas rzecz ujêta od jakiej strony, lecz ujmujemy j¹ tak¹ jaka jest sama w sobie. Tam gdzie wystêpuje wiadomo æ, tam jest i poznanie, a gdzie poznanie tak i po¿¹danie.

93


94

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

W³adze wegetatywne. Przedmiotem tych w³adz jest cia³o podmiotu posiadaj¹cego te w³adze. Zgodnie ze staro¿ytn¹ tradycj¹ wyró¿niamy trzy w³adze wegetatywne: (a) W³adza od¿ywiania. Odró¿nia ona jestestwo ¿ywe od martwego. Dotyczy ca³ego organizmu. Dzia³anie jej obejmuje okres od urodzenia do mierci. (b) W³adza wzrostu. Jej dzia³anie mie ci siê w jednej tylko, przypad³o ciowej kategorii bytu, w kategorii wielko ci. Dziêki tej w³adzy zmieniaj¹ siê do pewnego wieku rozmiary ¿yj¹cego organizmu. Wzrost dzia³a tylko do pewnego okresu. (c) W³adza rozrodcza. Przedmiotem jej jest w³asne cia³o, ale ujête z uwagi na nowo powstaj¹ce cia³o. Nie musi dzia³aæ przez ca³y okres ¿ycia. Jak nale¿y rozumieæ niematerialno æ poznania w ogóle i materialno æ i cielesno æ poznania zmys³owego? Ka¿de doznanie zmys³owe jest uto¿samieniem siê podmiotu poznaj¹cego poprzez formê z poznanym przedmiotem. W ka¿dym poznaniu zmys³owym dokonuj¹cym siê poprzez cielesny narz¹d zachodz¹ dwie zmiany. Jedna jest materialna, a druga niematerialna. Przyk³ad pokazuj¹cy ró¿nicê zachodz¹c¹ miêdzy nimi. Palec w³o¿ony do gor¹cej wody zostaje rzeczywi cie ogrzany tak jak ka¿dy inny przedmiot. wiadomie prze¿ywamy wra¿enie ciep³a w palcu. Zmiana pierwsza (ogrzanie palca) polega na zyskaniu w³a ciwo ci wskutek dzia³ania przedmiotu wyposa¿onego w te w³a ciwo ci. Druga zmiana to zmiana psychiczna, podmiot prze¿ywa wra¿enia zmys³owe. Aby zaistnia³o poznanie nie jest wystarczaj¹ca pierwsza zmiana (w miarê ogrzewania palca tracimy mo¿liwo æ oceny temperatury). Mo¿na powiedzieæ nawet, ¿e ten fakt wyklucza poznanie. Musi wiêc zaistnieæ zmiana innego rodzaju to jest


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE taka, w której narz¹d zmys³owy jest realnie pozbawiony w³a ciwo ci istotnych dla jego przedmiotu adekwatnego. I tego rodzaju zmianê okre lamy jako niematerialn¹. Jest ona niematerialna dlatego, ¿e dokonuje siê przez zjednoczenie elementów formalnych w podmiocie i w przedmiocie poznania, a nie dlatego, ¿e do jej zaistnienia nie jest potrzebny narz¹d cielesny.

Podzia³ i hierarchia w³adz zmys³owych Filozofia poznania jest prób¹ ujêcia samego mechanizmu poznania ludzkiego. Pozwala odpowiedzieæ na nastêpuj¹ce pytania: Co to znaczy, ¿e cz³owiek poznaje? Jak przebiegaj¹ etapy poznania w aspekcie najg³êbszych przyczyn? w. Tomasz mówi o trzech typach poznania przys³uguj¹cych zwierzêtom, cz³owiekowi i anio³om. Jedno æ psychofizyczna cz³owieka, jego z³o¿ono æ z dwóch elementów tj. z mo¿no ci i urzeczywistnienia jest bardzo mocno podkre lona. Ta jedno æ jest tak mocna, ¿e w porz¹dku faktycznego istnienia nie jest mo¿liwe poznanie jednego typu (tzn. tylko zmys³owe czy tylko umys³owe). W³adze umys³owe s¹ uzale¿nione od funkcjonowania w³adz zmys³owych, ale nie dzia³aj¹ poprzez narz¹d cielesny czyli organ i st¹d nazwa w³adze nieorganiczne. W³adze zmys³owe natomiast wykonuj¹ swoje akty poprzez konkretny narz¹d cielesny czyli organ i st¹d nazwa w³adze organiczne. Mo¿na wyró¿niæ dwie grupy w³adz zmys³owych: (A) zmys³y w³a ciwe /zewnêtrzne/: (1) wzrok, (2) s³uch, (3) smak, (4) powonienie (5) dotyk.

95


96

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI (B) zmys³y wewnêtrzne: (1) zmys³ wspólny; (2) pamiêæ bierna; (3) pamiêæ czynna; (4) w³adza os¹dy czyli instynkt. Mechanizm poznania zmys³owego w staro¿ytno ci próbowano wyja niaæ na wiele ró¿nych sposobów. W ród nich teoria Demokryta, który s¹dzi³, ¿e ka¿da rzecz wypromieniowuje z siebie niezliczon¹ ilo æ swoich podobizn. Poznanie polega³oby na tym, ¿e podobizny wchodz¹ porami do naszych narz¹dów i w ten sposób my te przedmioty chwytamy. Pierwotnie tak naiwnie rozumiano te problemy. Istotne w tej my li jest to, ¿e oko, na przyk³ad, musia³oby byæ zabarwione barwami, które ogl¹da. w. Tomasz jest autorem odmiennej teorii. Uwa¿a on, ¿e narz¹d zmys³owy, który przyjmuje dane doznanie, musi byæ pozbawiony tych jako ci, które poznaje. Oznacza³oby to, ¿e narz¹d widzenia, na przyk³ad, musi byæ pozbawiony jako ci barwnych, aby móc plamy barwne dojrzeæ, poznawczo przyj¹æ. Wa¿ne jest stwierdzenie, ¿e zmys³ wzroku nie poznaje przedmiotów. Poznaje plamy barwne, które s¹ w³a ciwym (adekwatnym)przedmiotem dla wzroku. Zmys³y zewnêtrzne jako swój w³a ciwy przedmiot maj¹ poszczególne jako ci zmys³owe. W ród zmys³ów Tomasz wprowadza te¿ pewne stopniowanie. Uwa¿a, ¿e najwa¿niejszym, decyduj¹cym o osobowo ci cz³owieka zmys³em jest dotyk, a dalej idzie smak, wêch, s³uch i wzrok. Wzrok jest najbli¿ej sfery intelektualnej. Zmys³ nigdy nie b³¹dzi, gdy chodzi w³a ciwy przedmiot; np.; wzrok w stosunku do plam barwnych. B³êdy rozpoczynaj¹ siê wtedy, gdy zaczynamy przeprowadzaæ refleksjê nad tym co zmys³y pokazuj¹. Zmys³y wewnêtrzne s¹ konieczne, aby poznawaæ i wyodrêbniaæ z tego co nas otacza wielo æ i ró¿norodno æ rzeczy. S¹ to w³adze organiczne, które dzia³aj¹c poprzez narz¹d jakim jest mózg. Mózg jest narz¹dem zmys³ów wewnêtrznych, a nasze my lenie jest nieorganiczne.


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE Tomasz wyró¿nia cztery zmys³owe organiczne w³adze wewnêtrzne: (1) Zmys³ wspólny. Spe³nia rolê centrali zbieraj¹cej razem doznania otrzymane za po rednictwem zmys³ów zewnêtrznych. Zmys³ wspólny pozwala nam i zwierzêtom u wiadomiæ sobie doznane spostrze¿enia oraz dzia³anie zmys³ów. Dokonuje os¹du w ten sposób, ¿e z ró¿nych jako ci zmys³owych tworzy ca³o ci, porz¹dkuje je wed³ug ustalonych typów. (2) Wyobra nia - pamiêæ bierna. Jest rodzajem skarbca, w którym zgromadzono wyobra¿enia czyli zespolone w ca³o æ doznania zmys³owe. Dziêki tej pamiêci mamy mo¿liwo æ nie tylko przechowywania wspomnieñ, ale równie¿ mo¿emy ujmowaæ wyobra¿eniowe ca³o ci. Mo¿na wyró¿niæ ró¿ne rodzaje wyobra¿eñ: Wyobra¿enia spostrzegawcze to utrwalony, przyjêty do wiadomo ci i przeobra¿ony materia³ przyjêty z poznawanego przedmiotu. Wyobra¿enia odtwórcze to te, które pozwalaj¹ przypomnieæ sobie wczorajszy zachód s³oñca. Wyobra¿enia wytwórcze powstaj¹ce w drodze kojarzeñ innych wyobra¿eñ. Wyobra¿enia swoiste powstaj¹ce z gotowych i danych ju¿ wyobra¿eñ. (3) Pamiêæ (czynna). Nie jest zdolno ci¹ przechowywania wyobra¿eñ, lecz wywo³ywania i ujawniania ich na nasz rozkaz. Posiada dwie nazwy ³aciñskie: memoria oznacza pamiêæ czynn¹ zwierz¹t, które potrzebuj¹ pewnych bod ców, aby im siê co przypomnia³o; i druga nazwa; reministcentia - oznacza pamiêæ czynn¹ cz³owieka, który mo¿e sobie przypominaæ kiedy chce. (4) W³adza os¹du czyli instynkt. Dokonuje os¹du od strony po¿yteczno ci lub szkodliwo æ danych doznañ dla ich podmiotu. Jest to najwy¿sza w³adza

97


98

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI zmys³owa, organiczna nazwana po ³acinie dla cz³owieka: vis cogitativa (s³owo cogitatio przypomina my lenie i wskazuje na zwi¹zek ze sfer¹ my lenia), a dla zwierzêcia: vis aestimativa (s³owo aestimo znaczy oceniam i podkre la, ¿e jest to w³adza bezb³êdnie oceniaj¹ca w przypadku zwierzêcia co jest dla niego korzystne, a co nie). ta w³adza mo¿e byæ w cz³owieku os³abiona z racji blisko ci duchowych w³adz poznawczych. U zwierz¹t jest bezb³êdna. Czasami vis cogitativa jest nazwana ratio particularis rozumem szczegó³owym. Zmys³y wewnêtrzne s¹ w³adzami realnie ró¿nymi od zmys³ów zewnêtrznych. Zmys³y zewnêtrzne poznaj¹ w przedmiocie materialnym to co stanowi przedmiot w³a ciwy ka¿dego z nich, ujmuj¹ bezpo rednio rzecz pod jakim wzglêdem. Przedmiotem w³a ciwym zmys³ów wewnêtrznych s¹. Zmys³y wewnêtrzne ujmuj¹ bezpo rednio wra¿enia odbierane przez zmys³y zewnêtrzne, a dopiero po rednio ujmuj¹ rzecz.

O w³adzach umys³owych Ca³e poznanie zmys³owe a zw³aszcza dzia³anie najwy¿szych w³adz zmys³owych: zmys³ów wewnêtrznych jest uczestnictwem w poznaniu umys³owym, pomimo wielkiej i nieprzekraczalnej granicy oddzielaj¹cej sferê zmys³ow¹ od umys³owej. Proces wytwarzania pojêæ z otrzymanych drog¹ zmys³ow¹ wyobra¿eñ nazywamy abstrakcj¹. Poznanie intuicyjne (bezpo rednie i ogl¹dowe) zachodzi tylko i wy³¹cznie w p³aszczy nie zmys³owej. Ca³e poznanie umys³owej od najni¿szych do najwy¿szych przejawów jest pojêciowe. Aposterioryzm typu arystotelesowsko-tomistycznego uznaj¹c abstrakcjê za nieomijalny warunek wszelkich czynno ci poznawczych ustala zasady rz¹dz¹ce tylko poznaniem umys³owym, które dokonuje siê w jestestwie z³o¿onym z niematerialnej i samoistnej duszy i cia³a. Zmys³y s¹ uwiêzione w czasoprzestrzennym konkrecie, natomiast nasz umys³ posiada


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE zdolno æ tego co ogólne. Odpowiadaj¹c na pytanie dlaczego potrzebne jest rozró¿nienie na intelekt czynny i bierny dotykamy najbardziej czu³ego punktu dziel¹cego platonizm od arystotelizmu. (1) Wed³ug Platona nie jest potrzebny ¿aden proces dziêki któremu rzeczy bytuj¹ce poza nami przerabialiby my na przedmioty naszego zmys³owego lub umys³owego poznania, gdy¿ przedmioty te znajdujemy ju¿ gotowe w pozapsychicznym wiecie. (2) Arystoteles przyjmowa³ podzia³ na dwa intelekty (mo¿no ciowy i czynny), gdy¿ by³ zdania, ¿e my sami przedmioty poznania istniej¹ce w sferze pozapsychicznej musimy doprowadziæ do stanu aktualnego (do tego potrzebny jest intelekt czynny bez którego nie mo¿e siê dokonaæ proces abstrakcji). (3) Arystoteles uwa¿a³, ¿e w procesie poznania zmys³owego konieczny jest równie¿ proces abstrakcji. w. Tomasz s¹dzi³, ¿e to co zmys³owo poznawalne istnieje aktualnie poza nami. Nie jest wiêc konieczny proces abstrakcji, aby otrzymaæ wra¿enia lub wyobra¿enia zmys³owe. Rozró¿nienie dwu w³adz umys³owo poznawczych by³o konieczne, aby mo¿na wyja niæ podstawowy dla poznania proces - proces abstrakcji. (4) Podsumowuj¹c: Platon nie przyjmowa³ ¿adnej czynnej w³adzy poznawczej - wszystkie przedmioty poznania odbijaj¹ siê w duszy jak w zwierciadle; Arystoteles przyjmowa³ istnienie dwóch w³adz zmys³owych i umys³owych - co wi¹za³o siê z konieczno ci¹ istnienia dwóch procesów abstrakcji, dla sfery zmys³owej i dla umys³owej; w. Tomasz odrzuca³ wprawdzie istnienie czynnego zmys³u (to co poznajemy zmys³ami istnieje aktualnie poza nami), ale uzna³ za Arystotelesem podzia³ na intelekt mo¿no ciowy i czynny, gdy¿ tylko wtedy mo¿na wyja niæ proces abstrakcji. Tak jak przedmiotem adekwatnym wzroku ludzkiego s¹ plamy barwne barw têczowych tak przedmiotem adekwatnym ludzkiego intelektu jest istota lub natura jestestw cielesnych. Je¿eli przedmiotem dostosowanym do natury naszego intelektu jest natura cia³, a nie konkretne cia³a lub natury je-

99


100

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI stestw niecielesnych, to w poznaniu umys³owym abstrakcja jest czym co pozwala przechodziæ od danych konkretnych cia³ do ich istoty i natury. Nie posiadamy wrodzonych pojêæ i dlatego jeste my zmuszeni do wytwarzania ka¿dego pojêcia na drodze abstrakcji. Intelekt jest w mo¿no ci do zaktualizowania gotowych pojêæ. Tomasz wyja nia, ¿e nie nale¿y u¿ywaæ okre lenia intelekt bierny , lecz pos³ugiwaæ siê pojêciem intelekt mo¿no ciowy . Intelekt mo¿no ciowy jest to umys³owa w³adza poznawcza realnie ró¿na od intelektu czynnego. Na temat intelektu czynnego Arystoteles w De Anima pisze zdanie, które spowoduje wielkie zamieszanie i ró¿ne t³umaczenie w ród jego komentatorów. Pisze, ¿e intelekt ten jest oderwany lub odrywalny, zdolny byæ oderwanym lub oddzielonym. Tomasz stoi na stanowisku za Arystotelesem, ¿e oda intelekty s¹ czym w duszy co oznacza, ¿e s¹ one jej w³adzami. Twierdzenie o intelekcie czynnym jako oderwanym, nale¿y rozumieæ , ¿e intelekt czynny (jak i mo¿no ciowy) jest w³adz¹ niecielesn¹, nie potrzebuj¹c¹ do swego dzia³ania narz¹du cielesnego. Intelekt czynny jest t¹ w³adz¹, która spe³nia rolê duchowego naturalnego wiat³a. Ka¿dy kto twierdzi, ¿e ca³e nasze poznanie czerpiemy z wra¿eñ zmys³owych, ten musi uznaæ konieczno æ abstrakcji, je¿eli nie chce siê zatrzeæ ró¿nicy miêdzy dziedzin¹ zmys³owego i umys³owego poznania. Na skutek dzia³ania intelektu czynnego dokonuje siê zaktualizowanie tego co umys³owo poznawalne czyli przej cie od wyobra¿eñ zmys³owych do ogólnego duchowego pojêcia. Pamiêæ umys³owa, rozum, rozum wy¿szy i ni¿szy, inteligencja, intelekt spekulatywny i praktyczny, prasumienie i sumienie to nie odrêbne w³adze umys³owe, lecz takie lub inne przejawy intelektu. Jedyn¹ ró¿nic¹ jaka ma miejsce w obrêbie w³adz jest ró¿nica miêdzy mo¿no ciowym i czynnym intelektem.


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE Pamiêæ umys³owa. Nie jest osobn¹ w³adz¹ umys³ow¹, lecz uto¿samia siê z intelektem w jednej z jego funkcji. Intelekt przyjmuje i przechowuje wydobyte z wyobra¿eñ pojêcia czyli umys³owe formy poznawcze (species intelligibiles) oraz przesz³e akty umys³owe. Pamiêæ umys³owa ró¿ni siê (mimo podobieñstw) od pamiêci zmys³owej. Przechowywane przez pamiêæ zmys³ow¹ wyobra¿enia tkwi¹ w niej jako minione (czasowo okre lone). Pojêcia natomiast, które przechowuje pamiêæ umys³owa s¹ pozbawione zwi¹zanego z materialno ci¹ czasowo-przestrzennego okre lenia. Rozum nie jest odrêbn¹ w³adz¹ lecz nazw¹ intelektu, który rozumuje. Okre lenie rozum spekulatywny i praktyczny odnosi siê do celu - gdy celem intelektu jest samo poznanie wtedy jest spekulatywny; gdy celem nie jest samo poznanie, lecz równie¿ dzia³anie (postêpowanie lub wytwarzanie) wtedy jest praktyczny. Dziedzina dzia³ania jest powi¹zana z teori¹ sprawno ci.

W³adze po¿¹dawcze W³adze po¿¹dawcze s¹ drugim cz³onem podzia³u w³adz zmys³owych i umys³owych cz³owieka. Pojêciem appetitus naturalis okre la siê po¿¹danie naturalne przys³uguj¹ce wszystkim jestestwom, które zmierzaj¹ do najpe³niejszego urzeczywistnienia samej siebie, do ca³kowitego rozwiniêcia tkwi¹cych w niej wszystkich mo¿liwo ci i doprowadzenia ich do aktu (do entelechii). Tak wyprowadzone pojêcie po¿¹dania naturalnego (przez Arystotelesa i w. Tomasza) nie jest zwi¹zane ze wiadomo ci¹. Po¿¹danie w znaczeniu cis³ym jest w³adz¹ i przejawia siê w jej aktach (wtedy przybiera nazwê appetitus elicitus lub animalis czyli po¿¹danie urzeczywistnione przys³uguje ono cz³owiekowi i zwierzêtom). Po¿¹danie naturalne nie ró¿ni siê od natury, natomiast po¿¹danie przys³uguj¹ce jestestwom wiadomym (appetitus elicius) jest realnie ró¿ne od swego podmiotu.

101


102

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI Podobnie jak wyró¿niamy dwie odmiany poznania: zmys³owe i umys³owe, tak te¿ z poznaniem zmys³owym zwi¹zane jest po¿¹danie zmys³owe, a z poznaniem umys³owym po¿¹danie umys³owe. Po¿¹danie zmys³owe obejmuje ca³y zespó³ w³adz uczuciowych, po¿¹danie umys³owe to nic innego jak wola. Po¿¹danie w znaczeniu szerokim to po¿¹danie naturalne (appetitus naturalis), a w znaczeniu cis³ym (appetitus animalis, elicitus) dzieli siê na: po¿¹danie zmys³owe - uczucia (appetirus sensitivus), oraz po¿¹danie umys³owe - wola (appetites intellectualis). Przedmiotem materialnym po¿¹dania mo¿e byæ ka¿dy byt, ale przedmiotem formalnym tylko byt ujêty jako dobro. Ka¿dy byt po¿¹daj¹cy zmierza do ró¿nych przedmiotów jako do swoich celów, które maj¹ wzbogaciæ jego naturê. Po¿¹danie zmys³owe jest organiczne, a jego organem jest mózg. Po¿¹daniu temu podporz¹dkowana jest w³adza ruchu (1) wewnêtrzna to jest poruszaj¹ca miê nie organizmu i (2) lokalna powoduj¹ca poruszanie siê w przestrzeni. W po¿¹daniu zmys³owym byty s¹ po¿¹dane jako szczegó³owe. W tym przypadku byt jest po¿¹dany jako dobro ci le czasowo i przestrzennie i pod wzglêdem wszelkich innych warunków okre lone pojawiaj¹ce siê w tych a nie innych okoliczno ciach. W po¿¹daniu umys³owym byty s¹ po¿¹dane jako ogólne. Dobro w tym przypadku jest chciane samo dla siebie, zupe³nie niezale¿nie od jednorazowych warunków wymienionych w przypadku po¿¹dania zmys³owego.

Po¿¹danie zmys³owe Sensualitas to ³aciñska nazwa uczuciowo ci czyli zmys³owej w³adzy po¿¹dawczej. Dziali siê na dwie ró¿ne gatunkowo uczuciowo ci: na po¿¹dliwo æ (concupiscibilitas) oraz gniewliwo æ (irascibilitas). Sfera uczuciowo ci sama w sobie jest amoralna.


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE Po¿¹dliwo æ (concupiscibilitas) to po¿¹danie w którym odnosimy siê wprost do ocenianych przez nas przedmiotów. Gniewliwo æ (irascibilitas) kieruje siê po rednio do przedmiotów po¿¹dania, a bezpo rednio dotyczy przeszkód, które stoj¹ do osi¹gniêcia lub poniechania tych przedmiotów. Po¿¹dliwo æ i gniewliwo æ maj¹ dwie strony: po¿¹dliwo æ popycha nas do pewnych rzeczy, ale równie¿ pozwala innych unikaæ; dziêki gniewliwo ci nie tylko zwalczamy przeciwno ci, ale równie¿ je opanowujemy. Uczucia po¿¹dliwe wystêpuj¹ w trzech parach: mi³o æ i nienawi æ; pragnienie i niechêæ; przyjemno æ i przykro æ. Uczucia gniewliwe dziel¹ siê na nastêpuj¹ce: nadzieja i rozpacz; odwaga i strach; i gniew. Uczucia w zwierzêciu s¹ ci le zdeterminowane, podlegaj¹ instynktowi (vis aestimativa). W cz³owieku uczucia podlegaj¹ równie¿ w³adzy os¹du (vis cogitativa), która jest podleg³a duchowemu rozumowi. Ujmuje to nastêpuj¹cy schemat: Rozum w cis³ym s³owa tego znaczeniu czyli rozum powszechny (ratio universalis) spe³nia rolê kierownicz¹ wobec rozumu szczegó³owego (raio particularis) czyli w³adza os¹du my lowego (vis cogitativa), która bezpo rednio kieruje uczuciowo ci¹ (sensualitas). Uczucia i to co z nich wynika staj¹ siê materia³em dla woli. Po¿¹danie dzielimy na: ZMYS£OWE, a to na uczuciowo æ, która mo¿e byæ po¿¹dliwa czyli mi³o æ - nienawi æ pragnienie - niechêæ przyjemno æ - przykro æ gniewliwa czyli nadzieja - rozpacz odwaga - strach gniew UMYS£OWE czyli wola.

103


104

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

Po¿¹danie umys³owe - Wola Wola jest po¿¹daniem i ³¹czy siê z uczuciowo ci¹, ale równie¿ jest po¿¹daniem umys³owym i to ³¹czy j¹ z intelektem. Wola jest w³adza jednolit¹, i zwi¹zana z uczuciowo ci¹ nie dzieli siê jednak na po¿¹dliwo æ i gniewliwo æ. Afekt to wynik procesu zwanego sublimacj¹ uczuæ, który polega na przeobra¿eniu siê uczucia (rozkoszy, mi³o ci czy gniewu) w duchow¹ postaæ. W³a ciwo ci woli: (1) Mo¿e zd¹¿aæ do dóbr ogólnych i niematerialnych; (2) Jest zdolna do refleksji; (3) Jest wolna. Problem wolno ci wed³ug w. Tomasza streszcza siê w stwierdzeniu, ¿e wolny jest tylko ten, kto jest wy³¹czn¹ przyczyn¹ swych czynów. Ponadto twierdzi on, ¿e prawdziwa wolno æ nie polega na swobodnym dokonywaniu aktów wyboru, lecz na coraz pe³niejszym posiadaniu prawdy (m¹dro æ) i dobra (mi³o æ). W pe³ni wolny jest cz³owiek, który mo¿e w pe³ni rozwijaæ ¿ycie duchowe, przyrodzone i nadprzyrodzone nie natrafiaj¹c przy tym na przeszkody ró¿nych braków, przede wszystkim w³asnego grzechu. Wspó³dzia³anie intelektu i woli pokazuje schemat: INTELEKT 1. Pomys³ o przedmiocie jako dobrym lub z³ym

WOLA

2. Upodobanie lub nieupodobanie w nim

INNE W£ADZE


ZAGADNIENIA METAFIZYCZNE Zamierzenie 3. Zamys³: my l o przedmiocie jako celu. Tu; zasada dzia³ania. 4. Zamiar osi¹gniêcia go, czyli intencja bêd¹ca podstaw¹ czynno ci od strony woli. 5. Namys³: rozwa¿enie rodków do celu, czyli szereg s¹dów zwanych consilium. 6. Przyzwolenie, czyli consensus: kilka aktów, którymi uznajemy owoc namys³u. 7. Rozmys³: rozs¹dzenie miêdzy rodkami. 8. Wybór jednego spo ród wielu rodków; ten akt tak ci le jest zwi¹zany z intelektem, ¿e Arystoteles nazywa go po¿¹daniem intelektualnym (appetitus intllectus). Wykonanie 9. Rozkaz: postanowienie czyli zarz¹dzenie czynu zwane imperium. 10. Wykonanie czynne 11. Wykonanie bierne. 12.Zadowolenie z osi¹gniêtego celu 13. Os¹d przebiegu ca³ej czynno ci.

105


106

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


ZAGADNIENIA LOGICZNE

107

ZAGADNIENIA LOGICZNE


108

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


ZAGADNIENIA LOGICZNE

109

METODY MY LENIA

Nie wypowiadamy bytu tak jak on istnieje, lecz tak, jak go my limy.

P

rzedstawienie modelu przestrzeni abstrakcji to próba ukazania jakiego sposobu my lenia. Ze wspó³czesnych metod my lenia jako przydatne w przestrzeni, w której siê poruszam uzna³em trzy z czterech prezentowanych przez dominikanina profesora Józefa Marii Bocheñskiego w pracy pt.: Wspó³czesne metody my lenia Ten rozdzia³ jest przybli¿eniem metody fenomenologicznej, metody semiotycznej oraz metody aksjomatycznej.

Terminologia Terminologia ontyczna

wiat sk³ada siê z rzeczy, które okre lone s¹ przez ró¿ne cechy i s¹ wzajemnie powi¹zane ró¿norakimi relacjami. To wszystko co jest, lub mo¿e byæ nazywamy ogóln¹ nazw¹ byt . Ka¿da rzecz, jego cechy i relacje to byty. W ka¿dym bycie mo¿na wyró¿niæ dwa aspekty: 1. to, czym on jest czyli jego istotê oraz 2. to, ¿e jest - jego istnienie. Gdy byt jest taki a taki mamy do czynienia ze stanem rzeczy np. pewna rzecz jest czerwona. Stany rzeczy nie s¹ od siebie niezale¿ne. Czêsto pewien stan rzeczy istnieje dziêki istnieniu innego


110

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI stanu rzeczy. wiat mo¿e byæ pomy lany jako uk³ad stanów rzeczy. Jest on sam w sobie w najwy¿szym stopniu skomplikowanym stanem rzeczy, w którym wszystko, co jest i co mo¿e byæ, po³¹czone jest nieskoñczon¹ sieci¹ stosunków ze wszystkim innym.

Terminologia psychologiczna

W

iedza to co psychicznego co mo¿na odnale æ w duszy i tylko w niej. Nie jest aktem czy pewnym procesem, lecz stanem. Wiedza jest stanem dziêki, któremu cz³owiek jest wiedz¹cym. Wie siê pewien stan rzeczy. Ka¿da wiedza jest wiedz¹ indywidualnego cz³owieka. Przedmiotem wiedzy jest to, co siê wie. Jest on zawsze jakim stanem rzeczy. Przedmiot zostaje w wiedzy do pewnego stopnia odbity. Rzeczy, cechy i relacje s¹ odbite w pojêciach. Stany rzeczy s¹ odbite w zdaniach. Wymienione wy¿ej odbicia mog¹ byæ traktowane albo obiektywnie albo subiektywnie. Je¿eli traktuje siê je subiektywnie to chodzi o pewnego rodzaju struktury psychiczne, mamy do czynienia z ich tre ci¹. Wydaje siê, ¿e owa tre æ jest czym rzeczywistym bytem, którego dotyczy wiedza. Tak jednak nie jest. Rozró¿niamy pojêcia subiektywne i zdania subiektywne (struktury psychiczne) oraz pojêcia obiektywne i zdania obiektywne (tre æ odpowiednich subiektywnych pojêæ i zdañ). Poznanie jest mo¿liwe dziêki pewnemu procesowi psychicznemu. Wiedza jest rezultatem tego procesu. Poznanie nie jest stanem, lecz czynno ci¹ podmiotu. Poznanie jest czym psychicznym wystêpuj¹cym w indywidualnym cz³owieku. W przeciwieñstwie do pojêæ i zdañ obiektywnych nie istnieje obiektywne poznanie. Momentem szczytowym poznania jest s¹d, poprzez który zdanie obiektywne zostaje stwierdzone lub zaprzeczone. Proces poznania, który prowadzi do utworzenia pojêcia subiektywnego nazywamy pojmowaniem. Poznanie i pojmowanie s¹ ze sob¹ bardzo ci le powi¹zane i posiadaj¹ skomplikowan¹ strukturê. Od poznania nale¿y odró¿niæ my lenie. Przez my lenia


ZAGADNIENIA LOGICZNE

111

nale¿y rozumieæ pewien ruch duchowy od jednego przedmiotu do drugiego. Tego rodzaju ruch nie koniecznie musi byæ poznaniem (mo¿na po kolei przypominaæ sobie jakie rzeczy). Poznawanie to powa¿ne my lenie, którego celem jest wiedza.

Terminologia semiotyczna

Z

naki s¹ potrzebne, aby przekazaæ innym nasze pojê cia i zdania oraz aby u³atwiæ sobie my lenie. Szczególnie znaki jêzyka mówionego i pisanego. Jêzyk nie odbija bezpo rednio bytu, lecz obiektywne pojêcia i obiektywne zdania. Nie wypowiadamy bytu tak jak on istnieje, lecz tak, jak go my limy. Jêzyk nie zawsze adekwatnie odbija obiektywne pojêcia i zdania. Czêsto jeden znak jêzyka reprezentuje ró¿ne struktury obiektywne wieloznaczno æ lub odwrotnie wiele znaków odwzorowuje tê sam¹ strukturê synonimiczno æ. Analiza jêzyka, jego interpretacja nale¿y do najwa¿niejszych sk³adników metody poznania.

Terminologia teoriopoznawcza

Z

danie jest prawdziwe ci le wtedy, gdy jest ono trafne tzn. je li odpowiadaj¹cy mu stan rzeczy istnieje. Jest fa³szywe wtedy, gdy nie jest trafne tzn., je li odpowiadaj¹cy mu stan rzeczy nie istnieje. S³owo prawda oznacza w³asno æ pewnego zdania polegaj¹ca na tym, ¿e odpowiadaj¹cy mu stan rzeczy istnieje. Ostatecznym celem naukowego poznania jest ustanowienie prawdziwych wypowiedzi. Ten cel mo¿na osi¹gn¹æ na dwa sposoby: (1) Ogl¹damy zmys³owo lub duchowo odpowiedni stan rzeczy. By stwierdziæ czy zdanie Ten stó³ jest br¹zowy jest prawdziwe wystarczy przyjrzeæ siê sto³owi. Ten rodzaj poznania nazywamy bezpo rednim. (2) Przygl¹damy siê nie odpowiedniemu stanowi rzeczy, lecz patrzymy na inne stany rzeczy i wnioskujemy z nich o tym pierwszym. Ten typ poznania nazywamy po rednim. Ka¿da


112

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI interpretacja znaku jest poznaniem po rednim. Sam fenomen poznania po redniego przedstawi siê jako szczególnie zagadkowy. Trudno jest pocz¹tkowo zrozumieæ jak tego rodzaju poznanie jest mo¿liwe.

Metodologia

W

praktyce badania naukowego prawa logiczne mog¹ byæ zastosowane w ró¿ny sposób. Inn¹ rzecz¹ jest samo prawo logiczne, inn¹ za wnioskowanie, które przeprowadzamy wed³ug tego prawa. Metodologia jest teori¹ zastosowania praw logiki do ró¿nych dziedzin. S³owo metodologia pochodzi z greckich s³ów: meta wzd³u¿ i odos droga. Metodologia to mówienie o (poprawnym) chodzeniu wzd³u¿ drogi . Metodologia jest sposobem, w jaki musimy postêpowaæ w jakiej dziedzinie. Mo¿e ona dotyczyæ ka¿dej dziedziny, mo¿na j¹ podzieliæ na dwie klasy: te, które dotycz¹ techniki dzia³ania fizycznego i te, które dotycz¹ techniki dzia³ania duchowego. My lenie praktyczne odnosi siê zawsze do czego , co my l¹cy mo¿e wykonaæ. My lenie teoretyczne odnosi siê wy³¹cznie do stanów rzeczy, które chce siê uchwyciæ (nie jest istotne czy te stany rzeczy da³yby siê wykorzystaæ).

Nauka

M

o¿na to s³owo rozumieæ w dwojakim sensie: subiek tywnie albo obiektywnie. Sens subiektywny - To wiedza systematyczna. Wiedza indywidualnego cz³owieka. Zdolno æ do rozumienia wielu rzeczy z danej dziedziny. Nie wystarczy wiedzieæ co z danej dziedziny. Trzeba systematycznie przebadaæ dan¹ dziedzinê, stany rzeczy i zwi¹zki miêdzy nimi. Sens obiektywny Jest uporz¹dkowanym uk³adem zdañ


ZAGADNIENIA LOGICZNE

113

obiektywnych. Nauka jest tworem spo³ecznym. Z tego powodu nale¿¹ do niej tylko zdania, które zosta³y zobiektywizowane (przedstawione za pomoc¹ znaków).

Nauka i logika

N

auka jest istotnie zale¿na od logiki. Systematyczne zbudowana nauka (w rozumieniu obiektywnym) opiera siê na wzajemnych stosunkach logicznych pomiêdzy zdaniami. Dla nauki w sensie subiektywnym logika stanowi za³o¿enie. S¹dy tworz¹ce wiedzê musz¹ byæ miêdzy sob¹ tak samo po³¹czone jak zdania nauki obiektywnej. Badanie naukowe podlega prawom logiki: (1) Prawa logiki s¹ obowi¹zuj¹ce dla badacza. Poznanie naukowe jest w wiêkszo ci poznaniem po rednim a wiêc opartym na wnioskowaniu. (2) W badaniu musi siê stosowaæ poprawne metody postêpowania. Ka¿da nauka budowana jest wed³ug zasad logicznych. Sformu³owanie tych zasad jest konieczne w dalszych fazach rozwoju danej nauki.

Metody my lenia 1. Metoda fenomenologiczna. 2. Analiza jêzyka. 3. Metoda aksjomatyczna.

Metoda fenomenologiczna

S

ama nazwa fenomenologia pojawia siê wcze niej ma j¹c ró¿ne znaczenia. Jako metoda fenomenologia zosta³a wprowadzona przez Edmunda Husserla. Chcia³ oprzeæ


114

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI filozofiê na pewnych, naukowych zasadach. ¯adna jednak nauka nie spe³nia³a takich warunków. Psychologia, która pocz¹tkowo wydawa³a mu siê ród³em takich zasad zosta³a odrzucona. Postanowi³ wiêc sam stworzyæ tak¹ naukê. Chcia³ wynale æ tak¹ metodê filozofowania, która nie zak³adaj¹c istnienia wiata realnego mog³aby przez analizê poznania rozstrzygaæ czy wiat realny jest i jaki jest. Ten rodzaj poznania jest typem duchowego ogl¹du przedmiotu opartego na intuicji. Przez ni¹ umys³ wch³ania w siebie, odbiera to, co wiat ze siebie ukazuje. Ta metoda zosta³a nazwana transcendentaln¹ redukcj¹ lub redukcj¹ fenomenologiczn¹ . Nale¿y w niej dokonaæ wy³¹czenia - redukcji: (1) tego, co subiektywne; (2) wszelkich hipotez, dowodów, konstrukcji; (3) tradycji wszystkiego, co inni twierdz¹ na temat wchodz¹cego w grê przedmiotu. Metoda polega na ustaleniu, co naszej wiadomo ci jest bezpo rednio dane i oddzieliæ od tego, co jest konstrukcj¹ umys³u. Twierdzi ona, ¿e dane s¹ nam nie tylko poszczególne rzeczy, ale tak¿e i to, ¿e maj¹ one takie, a nie inne w³asno ci i relacje. Dane s¹ nie tylko rzeczy jednorazowe, ale i sta³e, nie tylko realne, ale tak¿e idealne wszystko, co ujmujemy bezpo rednio i z oczywisto ci¹ zosta³o nazwane fenomenem . Intuicja jest pierwszym i niezast¹pionym ród³em poznania, nie mo¿na przeprowadzaæ rozumowania, je li intuicja nie dostarczy do nich przes³anek to przekonanie, Husserl nazwa³ zasad¹ zasad . Fenomenologiê cechuje wiele aktów intuicyjnych, ale nale¿y wyró¿niæ dwa jej rodzaje: (1) jedna ujmuje fenomen w jego konkretno ci [tê oto barwê, któr¹ mamy przed oczami]; (2) druga za ujmuje sam¹ istotê fenomenu. Dziêki takiej intuicji mo¿emy wypowiadaæ s¹dy a priori (kto intuicyjnie uj¹³ np.; barwê pomarañczow¹, ten wie, ¿e w skali barw le¿y ona pomiêdzy czerwon¹, a ¿ó³t¹.). Podobnie, s¹dy a priori s¹ wypowiadane o zwi¹zkach, jakie pomiêdzy fenomenami zachodz¹ oraz prawami, jakim podlegaj¹.


ZAGADNIENIA LOGICZNE

115

Analiza jêzyka. Metoda semiotyczna.

A

naliza jêzyka jest istotna dla poznania po redniego. Metoda semiotyczna dotyczy sensu wyra¿eñ. Nazwa semiotyka i ogólny podzia³ tej nauki pochodzi od Charlesa Morrisa (1938). Semiotyka jest rozwijana miêdzy innymi dziêki bod com p³yn¹cym z fizyki, która domaga siê dok³adniejszej analizy jêzyka oraz szko³y logiczno empirycznej, która analizê jêzyka traktuje jako jedyny przedmiot filozofii.

Znaki Znaki bêd¹ce przedmiotem semiotyki sta³y siê wa¿ne z kilku powodów: (1) Nauka jest dzie³em pewnej wspólnoty. Wspó³praca wymaga dzielenia siê wiedz¹, a ta realizuje siê przez znaki (mówione i pisane s³owa); (2) S³owa s¹ materialne. Za ich pomoc¹ ³atwiej jest przedstawiæ pojêcia; (3) S³owa jako rodek wyrazu mog¹ byæ pewnego rodzaju dzie³em sztuki.

Trzy wymiary znaku

Podstaw¹ semiotyki jest wyró¿nienie w procesie komunikowania trzech poziomów: (1) S³owo nale¿y do pewnego jêzyka i znajduje siê w relacji do innych s³ów tego jêzyka. Te stosunki okre la siê jako syntaktyczne, czyli wzajemne stosunki miêdzy s³owami; (2) S³owa komunikuj¹ co komu , posiadaj¹ pewne znaczenie. Relacjê miêdzy s³owem, a tym do czego siê odnosi nazywamy semiotyczn¹; (3) S³owa s¹ wypowiadane i do kogo skierowane. Relacjê miêdzy s³owem, a lud mi, którzy go u¿ywaj¹ nazywamy pragmatyczn¹. Te stosunki wchodz¹ we wzajemne relacje. Stosunek pragmatyczny zak³ada semantyczny i syntaktyczny; semantyczny zak³ada syntaktyczny. Relacja syntaktyczna nie zak³ada se-


116

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI mantycznej i pragmatycznej. Relacjê semantyczn¹ mo¿emy badaæ bez brania pod uwagê pragmatyki. Relacje miêdzy trzema rodzajami stosunków semiotycznych podobne s¹ do tych miêdzy trzema wymiarami bry³y geometrycznej. LUDZIE e Semantycznie

ZNACZENIE

Syntaktycznie

S£OWO (ZNAK)

i zn yc t a m ag r P

INNE S£OWA (ZNAKI)

Semiotyczne pojêcie znaku. S³owo jest materi¹ to znaczy s³owo mówione to grupa fal d wiêkowych, gdy s³owo pisane - to cz¹stki pigmentu na papierze. Tak ujête pojêcie pozwala na przeciwstawienie s³owa jego znaczeniu. Konsekwencj¹ takiego ujêcia jest, ¿e nigdy nie mo¿emy u¿yæ tego samego s³owa w wypowiedzi. W jêzyku potocznym mówi¹c to samo s³owo ma siê na my li dwa s³owa, które maj¹ mniej wiêcej tê sama formê i to samo znaczenie . W semiotyce natomiast mówimy o dwóch s³owach o tej samej formie .


ZAGADNIENIA LOGICZNE

117

Formalizm. Operowanie jêzykiem na poziomie syntaktycznym bardzo u³atwia pracê my low¹. Tego rodzaju operowanie nazywamy formalizmem. Pomija siê znaczenie u¿ywanych znaków i bierze siê pod uwagê wy³¹cznie ich formê graficzn¹. Stosuj¹ formalizm jasno odró¿nia siê dwie rzeczy: (1) Jêzyk z jego czysto syntaktycznymi regu³ami te stosuje siê wy³¹cznie do materialnej formy znaków; (2) Tre ciow¹ interpretacjê tego jêzyka przyporz¹dkowanie znaczeñ znakom. Aby skonstruowaæ jêzyk sformalizowany nale¿y rozwi¹zaæ dwa problemy: (1) stworzyæ regu³y, które pozwol¹ jednoznacznie stwierdziæ, które znaki tego jêzyka s¹ dopuszczalne (sensowne); (2) ustanowiæ regu³y, które zdania s¹ poprawne. Istot¹ formalizmu jest rozszerzenie metody liczenia. Gdyby pomno¿yæ w pamiêci 27 x 35 to postêpujemy w nastêpuj¹cy sposób: mno¿ymy 20 x 30, a nastêpnie 7 x 5. W takim przypadku nie ma ¿adnego formalizmu. Je¿eli mno¿ymy pisemnie, zapisujemy to w ten sposób: to, ¿e w drugim wierszu przesuwamy zapis cyfr o jedno miejsce dalej na lewo jest przyk³adem zastosowania regu³y syntaktycznej. Znak mo¿e mieæ dwojaki sens: tzw. ejdetyczny i tzw. operacyjny. Znak posiada sens ejdetyczny wtedy, gdy wiemy, co oznacza. Sens operacyjny posiada znak wtedy, gdy wiemy jak go u¿ywaæ. Stosunek miêdzy tymi sensami jest nastêpuj¹cy:, je¿eli dany jest sens ejdetyczny, wtedy zawsze obecny jest sens operacyjny. Z t¹ relacj¹ wi¹¿e siê sprawa modelu. Przez model rozumie siê fizyczn¹ strukturê maj¹c¹ t¹ sam¹ formê, co stan rzeczy reprezentowany w zdaniu naukowym. Taki model nie zawsze mo¿e byæ zbudowany, lecz wtedy mo¿e byæ wyobra¿ony. Formalizm jest metod¹ polegaj¹c¹ na pominiêciu ejdetycznego sensu znaków i operowanie nimi w oparciu o okre lone


118

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI regu³y transformacji. Systemy formalistyczne wype³niaj¹ swoje zadanie wtedy, gdy jego rezultaty dadz¹ siê interpretowaæ ejdetycznie. W praktyce przy budowaniu systemów sformalizowanych postêpuje siê w ten sposób, ¿e najpierw ustanawia siê sensowne znaki, potem abstrahuje siê od ich sensu i konstruuje systemu formalistyczne i w koñcu gotowy system ponownie siê interpretuje. Metodê formalistyczn¹ stosuje siê wtedy, gdy: (1) wgl¹d ejdetyczny w przedmiot szybko siê za³amuje. £atwo zbudowaæ negacjê zdania pada , trudno negacjê twierdzenia Euklidesa zgodnie z którym przez punkt le¿¹cy poza lini¹ prost¹ mo¿na przeprowadziæ jedn¹ i tylko jedn¹ prost¹ do niej równoleg³¹; (2) gdy chcemy wyeliminowaæ milcz¹ce za³o¿enia.

Syntaktyczne regu³y sensu. Regu³y pewnego okre lonego jêzyka determinuj¹, które wyra¿enia nale¿¹ do tego jêzyka czyli s¹ sensowne w tym jêzyku. Te wyra¿enia mog¹ byæ podzielone na dwie klasy: (1) wyra¿enia proste atomowe (np.; cz³owiek); (2) wyra¿enia z³o¿one molekularne (np.; cz³owiek jest organizmem). Aby wyra¿enia molekularne by³y sensowne musz¹ obowi¹zywaæ dwie zasady: (1) wyra¿enie molekularne musi byæ z³o¿one z sensownych wyra¿eñ atomowych; (2) sk³adanie powinno przebiegaæ wed³ug okre lonych regu³ formowania. Regu³y formowania maj¹ wspólny rdzeñ, który mo¿e byæ streszczony w prawach kategorii syntaktycznych. Kategoria syntaktyczna to klasa wyra¿eñ danego jêzyka, w której ka¿de wyra¿enie mo¿e byæ zamienione z ka¿dym innym wyra¿eniem tej klasy, a wypowied nie straci swojego sensu. Kategorie syntaktyczne odwzorowuj¹ kategorie ontologiczne. Aby zbudowaæ system kategorii syntaktycznych potrzebne s¹ jeszcze dwa pojêcia: funktora i argumentu. Wyra¿enie, które okre la inne wyra¿enie nazywa siê jego funktorem. Wyra¿eni, które jest okre lane nazywamy argumentem. Na


ZAGADNIENIA LOGICZNE przyk³ad w zdaniu pada nieg i pada deszcz tym co okre la oba zdania czê ciowe jest wyra¿enie I . Jest ono funktorem tych zdañ, one za s¹ argumentami. W ka¿dym jêzyku istniej¹ dwa rodzaje wyra¿eñ: jedne mog¹ byæ tylko funktorami np.; czasowniki i te nazywamy kategoriami funktorowymi; drugie tylko argumentami np.; zdania i nazwy indywidualne i te nazywamy kategoriami podstawowymi. Wszystkie funktory mo¿emy podzieliæ w nastêpuj¹cy sposób: 1. Wed³ug kategorii syntaktycznej ich argumentów. (a) funktory okre laj¹ce nazwy np.; pi. (b) funktory okre laj¹ce zdania np.; i albo (c) funktory okre laj¹ce funktory np.; bardzo w zdaniu dziecko jest bardzo ³adne . 2. Wed³ug kategorii syntaktycznej wyra¿enia molekularnego sk³adaj¹cego siê z funktora i jego argumentów. (a) funktory nazwotwórcze np.; dobry w dobre dziecko . (b) funktory zdaniotwórcze np.; i okre la pada nieg oraz pada deszcz , a uk³ad pada nieg i pada deszcz jest zdaniem. (c) funktory funktotwórcze np.; g³o no w pies g³o no szczeka . 3. Wed³ug ilo ci argumentów odró¿niamy funktory jedno, dwu, trzy i n argumentowe.

Semantyczne funkcje znaku. Nale¿y dokonaæ rozró¿nienia miêdzy dwoma funkcjami znaku: (1) Znak mo¿e siê do czego odnosiæ, byæ no nikiem obiektywnej tre ci. T¹ funkcjê nazywamy obiektywn¹; (2) Znak mo¿e wyra¿aæ co subiektywnego np.; stan uczuciowy cz³owieka daj¹cego ten znak. T¹ funkcjê nazywamy subiektywn¹. W ramach normalnego ludzkiego jêzyka znak posiada obie te funkcje. Gdy kto mówi: Tutaj jest ksi¹¿ka. - to odnosi siê do czego obiektywnego tj. okre lonego miejsca w przestrzeni, gdzie znajduje siê rzecz zwana ksi¹¿k¹. Jednocze nie my li

119


120

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI on tê obiektywn¹ tre æ. Wraz z wypowiadanym zdaniem wyra¿a pewien stan subiektywny. W nauce wa¿na jest funkcja obiektywna znaku. To co prze¿ywa naukowiec jest bez znaczenia.

Oznaczenie i znaczenie.

Oznaczenie odpowiada zakresowi obiektywnego pojêcia. Znaczenie odpowiada jego tre ci. Koñ nazwa Oznaczenie wszystkie indywidualne konie. Znaczenie koniowato æ , czym koñ jest. Przedmioty oznaczone przez jak¹ nazwê nazywamy jej desygnatami. Desygnatem nazwy koñ jest konkretny koñ.

Teoria stopni semantycznych. Nale¿y rozró¿niæ jêzyk dotycz¹cy rzeczy od jêzyka dotycz¹cego samego jêzyka. Jeden jêzyk opisuj¹cy drugi jêzyk nazywamy metajêzykiem. Wszystkie byty, które nie s¹ znakami traktujemy jako stopieñ zerowy. Dalej klasa znaków, które oznaczaj¹ rzeczy. Klasê nazywamy pierwszym stopniem albo jêzykiem przedmiotowym . Teraz nastêpna klasa: sk³ada siê ze znaków, które oznaczaj¹ znaki jêzyka przedmiotowego. Tworz¹ one drugi stopieñ i jest metajêzykiem w stosunku do pierwszego jêzyka. Teoria ta prowadzi do wa¿nej regu³y sensowno ci: ka¿de wyra¿enie, w którym jest mowa o nim samym, jest bezsensowne. Przyk³adem jest k³amca zdanie: To co teraz mówiê jest fa³szywe antynomia semantyczna, nonsens semantyczny pseudo-zdanie, w którym mówi siê o nim samym. [U¿ycie cudzys³owu. kot jest zwierzêciem tutaj kot oznacza zwierzê i zdanie jest prawdziwe. kot jest zwierzêciem kot oznacza s³owo i zdanie jest fa³szywe. kot sk³ada siê z trzech liter zdanie prawdziwe.


ZAGADNIENIA LOGICZNE

121

Kot sk³ada siê z trzech liter zdanie fa³szywe.] Odró¿niamy sens syntaktyczny od sensu semantycznego. Mo¿e siê zdarzyæ, ¿e wyra¿enie jest poprawnie zbudowane czyli syntaktycznie sensowne, a mimo to nie posiada sensu semantycznego. Aby znak mia³ sens semantyczny musz¹ byæ spe³nione warunki poza jêzykowe zwi¹zane z metod¹ okre laj¹c¹ czy zdanie jest prawdziwe czy nie (weryfikowalno æ). Zasady weryfikowalno ci: (1) Zdanie jest wtedy sensowne, gdy mo¿na podaæ metodê, dziêki której jest ono weryfikowalne; (2) Wyra¿enie nie bêd¹ce zdaniem jest wtedy sensowne, gdy mo¿na go u¿yæ jako czê ci semantycznie sensownego (zweryfikowanego) zdania. [W jaki sposób zdanie Okno w moim pokoju jest zamkniête mog³oby mieæ sens, je¿eli nie by³oby wiadomo, jak mo¿na ustaliæ to, co zdanie to stwierdza? W tym wypadku taka metoda istnieje, gdy¿ wypowiadaj¹cy to zdanie wie, ¿e je¿eli chcia³by wyci¹gn¹æ rêkê przez okno, to napotka³by opór.] Sens to nie to samo co weryfikowalno æ.

Metoda aksjomatyczna Struktura poznania po redniego

J

e¿eli przedmiot poznania nie jest dany bezpo rednio, musi byæ poznany przez inny przedmiot czyli po rednio. Przedmiot jest pewnym stanem rzeczy uchwytny w zdaniu. Ka¿de poznanie po rednie to wnioskowanie na podstawie jednego zdania o drugim. By to wnioskowanie by³o mo¿liwe potrzebne s¹ dwa za³o¿enia: (1) zdanie uznane za prawdziwe; (2) regu³a, która pozwala na podstawie tego zdania uznaæ za prawdziwe inne zdanie. Przyk³ad: mamy zdanie warunkowe o formie Je¿eli A, to B i do tego zdanie o formie A ; posiadamy równie¿ regu³ê wnioskowania, która mo¿e byæ sformu³owana nastêpuj¹co: Je¿eli w systemie wystêpuje zdanie warunkowe (Je¿eli A, to B), a tak¿e zdanie równokszta³t-


122

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI ne z jego poprzednikiem ( A ), wtedy do systemu wolno wprowadziæ zdanie równokszta³tne z nastêpnikiem zdania warunkowego ( B ). Na podstawie tych zdañ i za pomoc¹ wymienionej regu³y wnioskujemy o B . Zdania bêd¹ce za³o¿eniami nazywa siê przes³ankami , zdania z nich wyprowadzone wnioskiem ; operacje, w której, aby uzasadniæ wniosek formu³uje siê przes³anki i regu³ê nazywamy dowodem .

Dwie podstawowe formy wnioskowania Mo¿na podzieliæ wszystkie procesy dowodzenia na dwie klasy: dedukcyjn¹ redukcyjn¹. Zak³ada siê, ¿e we wszystkich dowodach przes³anki mog¹ byæ tak przekszta³cone, aby jedna by³a zdaniem warunkowym ( Je¿eli A to B ), drugie za równokszta³tna b¹d z poprzednikiem, b¹d z nastêpnikiem tego zdania: (1) Je¿eli A to B; A wiêc B, (2) Je¿eli A, to B; B wiêc A. Wnioskowanie wed³ug schematu (1) nazywamy dedukcj¹, a wed³ug (2) redukcj¹. Obie formy wnioskowania nie s¹ równe, je¿eli chodzi o ich niezawodno æ. Uznaje siê dedukcjê za absolutnie niezawodn¹ metodê wnioskowania; natomiast redukcja nie jest niezawodna. Kiedy regu³a wnioskowania jest niezawodna? Wtedy i tylko wtedy, gdy je¿eli przes³anki s¹ prawdziwe, to tak¿e prawdziwy jest wniosek wyprowadzony w oparciu o tê regu³ê.

System aksjomatyczny

S

³owo aksjomat pochodzi z greckiego i oznacza po zytywn¹ ocenê, a szczególnie uznanie obowi¹zywalno ci czego . System aksjomatyczny wygl¹da nastêpuj¹co: zdania nale¿¹ce do danej dziedziny dzielimy na dwie klasy: (1) klasa aksjomatów i (2) klasa zdañ wyprowadzonych (z aksjomatów). System geometrii Euklidesa jest rodzajem systemu aksjomatycznego. Nowo¿ytna metodologia przedstawia system nastêpuj¹co: 1. System jest formalistyczny. To system znaków. Ich inter-


ZAGADNIENIA LOGICZNE pretacja nie nale¿y do sytemu. 2. Wszystkie warunki stawiane dawniej aksjomatom (oczywisto æ, pewno æ, ontologiczne pierwszeñstwo) wraz z formalizacj¹ nie da³y siê utrzymaæ. Aksjomat tym odró¿nia siê od innych zdañ sytemu, ¿e nie jest w tym systemie wyprowadzony. 3. Aksjomaty s¹ ostro odró¿nione od regu³. System ma dwa rodzaje zasad: aksjomaty (które s¹ prawami) i regu³y (które nie s¹ prawami, lecz instrukcjami. 4. Zmieni³o siê pojêcie wyprowadzania i dowodzenia. Mówi siê o wyprowadzaniu i dowodzeniu tylko w odniesieniu dodanego sytemu. 5. Obok aksjomatycznego systemu zdañ istnieje ci le z nim zwi¹zany aksjomatyczny system wyra¿eñ.

Budowa aksjomatycznego sytemu zdañ. System aksjomatyczny buduje siê w ten sposób, ¿e najpierw wybiera siê klasê zdañ, które bêd¹ funkcjonowaæ jako aksjomaty i te przyjmuje siê bez dowodu. Wraz z nimi ustala siê regu³y wnioskowania, które bêd¹ stosowane w systemie. Regu³y pos³u¿¹ do wyprowadzenia z przyjêtej klasy zdañ nowe zdania. Ka¿demu krokowi towarzyszy informacja z których aksjomatów siê wychodzi i jakie regu³y zosta³y u¿yte. System aksjomatyczny jest ca³kowicie okre lony przez swoje aksjomaty i regu³y. W stosunku do sytemu aksjomatycznego stosowane s¹ pewne wymagania. (1) System aksjomatyczny musi byæ niesprzeczny. Ten warunek obejmuje nie tylko niesprzeczno æ pomiêdzy jakimikolwiek elementami systemu, lecz równie¿ wymaga siê dowodu, ¿e ¿adna sprzeczno æ nie mo¿e w ogóle wyst¹piæ. (2) System aksjomatyczny musi byæ zupe³ny i charakteryzowaæ siê wzajemn¹ niezale¿no ci¹ aksjomatów. System jest zupe³ny, gdy z jego aksjomatów mo¿na wyprowadziæ wszystkie zdania prawdziwe do niego nale¿¹ce. Niezale¿no æ ak-

123


124

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI sjomatów polega na tym, ¿e z ¿adnego z nich nie da siê wyprowadziæ inny. Wspó³czesny system aksjomatyczny zawiera tak¿e i przede wszystkim tak zwany system konstytucyjny, który jest konstruowany w nastêpuj¹cy sposób: Okre la siê klasê wyra¿eñ, które bêd¹ wyra¿eniami pierwotnymi i przyjmuje siê je bez definicji. Do tego do³¹cza siê regu³y definiowania (jak wprowadziæ nowe wyra¿enia pierwotne) oraz regu³y formowania (jak tworzyæ wyra¿enia z³o¿one). Regu³y te s¹ wykorzystywane do definiowania nowych wyra¿eñ za pomoc¹ wyra¿eñ pierwotnych. Ka¿dy krok jest dok³adnie okre lony poprzez podanie, które wyra¿enia pierwotne i regu³y zosta³y u¿yte. Tak postêpuje siê dot¹d dopóki to jest konieczne.


ZAGADNIENIA LOGICZNE

125

Nigdy nie odnajdziemy prawdy, o ile zadowolimy siê tym, co ju¿ zosta³o odkryte. Ci, którzy pisali przed nami, nie s¹ naszymi w³adcami, lecz przewodnikami. Prawda stoi otworem dla wszystkich, jej miejsce przez nikogo nie zosta³o zajête.

Guilbert z Tournai XIV wiek


126

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


ZAGADNIENIA LOGICZNE

127

BIBLIOGRAFIA

Arystoteles Metafizyka PWN 1964 Arystoteles O duszy PWN 1964 Mieczys³aw Albert Kr¹piec Realizm ludzkiego poznania. Redakcja Wydawnictw Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Lublin 1995 w. Tomasz z Akwinu Traktat o cz³owieku Summa Teologii I, 75 - 89 Wydawnictwo Antyk Kêty 2000 Maria Dominique Chenu OP Wstêp do filozofii w. Tomasza z Akwinu Wydawnictwo Antyk Kêty 2001 Stefam wie¿awski wiêty Tomasz na nowo odczytany Wydawnictwo W drodze Poznañ 1995


128

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI J. P. Guilford Natura inteligencji cz³owieka. PWN Warszawa 1978 Kazimierz Ajdukiewicz Jêzyk i poznanie T1+2 PWN Warszawa 1985 Józef ¯yciñski Teizm i filozofia analityczna T1+2 Spo³eczny Instytut Wydawniczy ZNAK Kraków 1985 H. G. Gadamer Aktualno æ piêkna www. filozof.pl Benjamin Lee Whorf Jêzyk, my l i rzeczywisto æ. PIW 1982 Józef M. Bocheñski Wspó³czesne metody my lenia. Wydawnictwo W drodze Poznañ 1999 Marshall McLuhan Wybór tekstów Zyska i Ska Poznañ 2001 Krzysztof Olechicki Antropologia obrazu Oficyna Naukowa Warszawa 2003 Umys³ a mózg wiat Nauki, Numer specjalny listopad 1992


ZAGADNIENIA LOGICZNE

129 Carl F. von Weizsäcker Filozofia grecka i fizyka wspó³czesna. www.opoka.org.pl

Duch i dusza, czyli prehistoria kognitywistyki http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/cognitive.html Robert Plomin i John C. DeFries Genetyczne pod³o¿e inteligencji wiat Nauki lipiec 1987 Antonio R. Damasio Jak rodzi siê wiadomo æ wiat Nauki styczeñ 2000 Nikos K. Logothetis Widzenie okno na wiadomo æ wiat Nauki kwiecieñ 2000 Robert Piotrowski Podstawowe pojêcia filozofii Arystotelesa notatki do wyk³adów z filozofii R. Carnap Filozofia i sk³adnia logiczna. Philosophy and Logic London 1935 www. filozof.pl Alan Chamers Idea falsyfikacji. www. filozof.pl


130

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI El¿bieta Ka³uszyñska Realizm w filozofii nauki Instytut Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie www.filozofia.pl Miko³aj Krasnodêbski Próba charakterystyki neoscholastyki polskiej na przyk³adzie antropologii i teorii poznania Franciszka Gabryla Internetowa Gazeta Katolików Stanford Encyclopedia of Philosophy Abstract Objects http://www.utm.edu/research/iep/ Grzegorz Króliczak Czy iluzje zwodz¹ jedynie oko , ale nie rêkê? http://kognitywistyka.prv.pl/ Marvin L. Minsky Materia, umys³ i modele http://kognitywistyka.prv.pl/ Jerzy Turynski Model uk³adu poznawczego cz³owieka cz.1 Grupy dyskusyjne:pl.sci.psychologia Data:1999/01/04 Jeter (jeter@polbox.com) Re: Co to znaczy: Mózg odtwarza rzeczywisto æ ? Grupy dyskusyjne:pl.sci.filozofia Data:1998/01/25


ZAGADNIENIA LOGICZNE Praca zbiorowa: Tomasz Jarmu¿ek; Maciej Nowicki; Gerard Harzyñski; Rafa³ Palczewski; Liliana Dobrzañska; Marek Kasperski. Psychoontologiczne teorie Davida J. Chalmersa wyra¿one w The Conscious Mind. http://kognitywistyka.prv.pl/ Encyklopedia Filozofii Has³a: abstrakcja; aestimativa vis; akcydens; aksjomat; aksomatyczny system; akt ludzki; akt i mo¿no æ; antropologia filozoficzna; antynomia; eidos; forma; czê æ - ca³o æ; cecha; cel; cogitativa vis; conceptus; definicja; diagramy w logice; Towarzystwo w. Tomasza z Akwinu Lublin 2000

131


132

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


ZAGADNIENIA LOGICZNE

133

SPIS TRE CI Wstêp

Abstrakcja jako przedmiot poznania Koncepcja poznania Przestrzeñ dzia³ania cz³owieka Poznanie Abstrakcja - definicje

1 11 12 15 16 17

Proces poznania Punkt wyj cia Pojêcia i s¹dy

21 23 24

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI

27

Zagadnienia metafizyczne Sta³o æ i zmienno æ Metafizyczna zasada przyczyny sprawczej Hylemorfizm materia i forma Species - formy poznawcze Jednostkowienie Substancja a przypad³o æ Funkcja aktu Przedmiot materialny i formalny Poznawalno æ ró¿nic istotnych Zagadnienie w³adz

79 81 82 82 85 86 87 91 91 92 92

Zagadnienia logiczne Terminologia Metoda fenomenologiczna Analiza jêzyka. Metoda semiotyczna Metoda aksjomatyczna

107 109 113 115 121

Bibliografia Spis tre ci

127 133


134

MODEL PRZESTRZENI ABSTRAKCJI


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Model przestrzeni abstrakcji by Wieslaw Gdowicz - Issuu