Zanim pojęcie funkcjonalny druk pojawiło się na mapie problemów do odkrycia, istniało już w formie utajonej, często pod inną nazwą kryjąc to samo znaczenie. Rozważania o problemach związanych z funkcjonalnym drukiem chciałbym podzielić na dwa obok siebie biegnące zagadnienia.
Pierwsze to fascynacja słowem jako tworzywem świata myśli połączona z wizualnymi wartościami pisanego lub drukowanego znaku. Drugie to troska o taki sposób przekazu informacji, by
był on zgodny z psychofizjologicznymi właściwościami organu wzrokowego i mózgu człowieka