Express Powiatu Wejherowskiego 235

Page 1

Piątek, 20 stycznia 2012 r. Nr 3 (235) NAKŁAD 12 000 EGZ.

Pożaru można było uniknąć?

Mikołaj Podolski m.podolski@expressy.pl

Mieszkańcy obwiniają strażaków, że akcja przeprowadzona była nieprawidłowo oraz że ratownicy nie dogasili ognia, a mimo tego odjechali. Tymczasem strażacy uważają, że wszystkie działania przeprowadzili prawidłowo. Przypomnijmy: w sobotę o godz. 21:55 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze. O godz. 23:37 zakończono akcję – wcześniej w budynku wyłączono prąd i odcięto dopływ gazu. W pomieszczeniu nie było już widać żadnych źródeł ognia, więc strażacy odjechali, a lokal przekazali pod nadzór straży miejskiej. Niedługo potem dopływ prądu został przywrócony, a większość lokatorów wróciła do mieszkań. Po nieco ponad dwóch godzinach, w niedzielę o godz. 2:15, straż pożarna otrzymała kolejne wezwanie pod ten sam adres od jednego z mieszkańców. Paliła się część budynku pomiędzy stropem a powierzchnią pokrycia dachowego. Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko, stan baraku (deski, trzcina, słoma) zrobił swoje. Budynek spłonął doszczętnie. Lokatorzy nie kryją rozgoryczenia. Winą obarczają strażaków, którzy ich zdaniem nie zrobili wszystkiego jak należy za pierwszym razem. Natomiast bardzo mało mówi się o stanie technicznym budynku i odłączaniu i podłączaniu prądu i gazu, co również mogło mieć wpływ na to, co zdarzyło się tamtej nocy. - Przy pierwszej akcji wszystkie działania przeprowadzono prawidłowo – mówi st. aspirant Zenon Frankowski z wejherowskiej straży pożarnej. - Pomieszczenie zostało szczegółowo sprawdzone. Dokonano częściowej rozbiórki ściany. Dowódca stwierdził, że pożar został ugaszony, pozostawiono więc W budynku, w którym pożar wybuchł dwukrotnie jednej nocy, mieszkało 8 rodzin

WEJHEROWO | Barak z mieszkaniami socjalnymi przy ul. Iwaszkiewicza w Wejherowie spłonął w niedzielę. W tej sprawie pewne są tylko dwie rzeczy: 8 rodzin straciło dach nad głową, zaś stan budynku sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia.

Fot. Mikołaj Podolski

www.facebook.com/gwe24 | www.facebook.com/gwe24 | www.facebook.com/gwe24 | www.facebook.com/gwe24 |www.facebook.com/gwe24

Express Biznesu | tel. 791 980 155 Express Powiatu Kartuskiego | tel. 501 226 085 Express Gdyński | tel. 791 764 155 Express Gdańsk Sopot | tel. 604 414 540

Szansa na zatrudnienie

Kolejki kursują nieregularnie

PRACA | Jesteś bezrobotny i chcesz zdobyć doświadczenie zawodowe – możesz wziąć udział w projekcie „Długotrwale bezrobotni – Reaktywacja”, realizowanym przez Powiatowy Urząd Pracy w Wejherowie oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Wejherowie. Projekt skierowany jest do osób długotrwale bezrobotnych, zarejestrowanych w PUP. Uczestnicy będą mieli możliwość skorzystania z doradztwa zawodowego, bezpłatnych indywidualnie wybranych szkoleń. Po szkoleniach zapewniany jest 5-miesięczny staż u pracodawców w celu zdobycia doświadczenia w nowym zawodzie.Zgłoszenia od 23 do 30 stycznia. (raf)

KOMUNIKACJA | Do soboty do godz. 4 kolejki będą jeździć nieregularnie. W czwartek doszło do awarii infrastruktury torowej w pobliżu przystanku Gdańsk Politechnika. Niektóre SKMki jadące od Gdyni i Wejherowa kończą bieg na stacji Gdańsk Wrzeszcz, a część pociągów z Gdańska Głównego dojeżdża tylko do Gdańska Politechniki.Na odcinku Gdańsk Główny - Gdańsk Wrzeszcz nie będą kursowały nocne pociągi odjeżdżające z Gdańska Głównego o godz. 00:45 oraz 03:45, oraz z Gdańska Wrzeszcza o godz. 01:05 (zamiast nich zostanie uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa). (raf)

teren straży miejskiej, która miała pilnować budynku. Frankowski dodaje, że w lutym w baraku stwierdzono nieprawidłowości dotyczące instalacji elektrycznych i nie wiadomo, czy coś z tym w ogóle zrobiono. Pewność co do prawidłowości działań swoich podopiecznych ma Zenon Hinca, komendant wejherowskiej straży miejskiej. - Nie tylko wywiązali się ze swoich obowiązków, ale też odwieźli do rodzin osoby, które po pierwszym pożarze nie chciały zostawać w baraku – mówi. - Nie mieliśmy pilnować tego budynku. Dowódca akcji przekazał nam jedno pomieszczenie, abyśmy zabezpieczyli je przed dostępem osób trzecich. Po pierwszym pożarze przyjechało pogotowie gazowe i energetyczne, które przywróciło zasilanie. Przyczyn drugiego pożaru jeszcze nie ustalono. Jak podkreśla asp. Anetta Potrykus z wejherowskiej policji, wyjaśnienie sprawy może zająć nawet kilka tygodni. WASZYM ZDANIEM: Są osoby, które twierdzą, że widziały jak pod blachą się iskrzyło przed odjazdem strażaków. I nie poinformowali ich o tym fakcie? Oj, to raczej te osoby powinny być pociągnięte do odpowiedzialności karnej za brak reakcji na zauważone zagrożenie. Zaraz okazałoby się, że nikt niczego nie widział... tomcio ,,A jednak wszystko iskrzyło się pod blachą, a oni nie widzieli relacjonuje. - Straż nie powinna odjeżdżać, bo niedługo potem znowu się zapaliło'' (cytat z artykułu ze strony GWE24.pl – przyp. red) i tu widać, że komuś nie zależało na tym budynku. Kto widzi, że jednak coś się jeszcze pali, to szuka pomocy u strażaków, a nie na luzie pozwala odjeżdżać. A bo po co mają ugasić - niech się do końca spali, to przydzielą im nowe mieszkanie socjalne. EvE


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.