Express Powiatu Leborskiego 2

Page 1

Środa, 29 lutego 2012 r. Nr 2 (2) NAKŁAD 10 000 EGZ.

Express Powiatu Wejherowskiego | tel. 791 980 155 Express Powiatu Kartuskiego | tel. 501 226 085 Express Gdyński | tel. 791 764 155 Express Gdańsk Sopot | tel. 604 414 540

Jatka w domu dziecka BÓJKA POLICJANTÓW | Patrolowali nocą ulice Lęborka i wręczali podarunki dzieciom. Nagle pewnego dnia krajowe media obiegła informacja, że pijani pobili się ze sobą w domu dziecka. - Przecież to dzięki nim było tutaj spokojnie – nie dowierza jeden z mieszkańców. Mikołaj Podolski m.podolski@expressy.pl Gdańscy policjanci przyjeżdżali do Lęborka średnio na dwa dni w miesiącu, aby wspierać tamtejszych funkcjonariuszy w patrolach. I to się rzeczywiście sprawdzało. - Starostwo od wielu lat zabiega o to, aby poprawić poziom bezpieczeństwa w mieście i przez różne nasze prośby, rozmowy i kontakty z komendą wojewódzką udało nam się namówić komendanta, aby od czasu do czasu przysyłał do nas grupę interwencyjną, która patrolowałaby miasto, głównie nocą – zaznacza starosta Wiktor Tyburski. Patrole częściowo finansowało miasto i powiat, a ten drugi dodatkowo użyczał pomieszczeń. Postawiono na dom dziecka przy ul. Gdańskiej w Lęborku, tam bowiem z użytkowania wyłączone jest całe piętro. Co ciekawe decyzję o umieszczeniu właśnie tam funkcjonariuszy podjęto m.in. ze względu na aspekty wychowawcze. - Policjanci zaprzyjaźniali się z dzieciakami – dodaje starosta. - Wiem, że jeden z nich nawet zbierał jakieś podarunki od nich. Oczywiście na początku dzieciaki były nieufne, ale z czasem obawy przerodziły się w zadowolenie. Ta współpraca trwa już 2-3 lata.

Czy był wcześniej alkohol? Tego nikt nie chce potwierdzić. Dyrektorka placówki konsekwentnie odmawia jakichkolwiek komentarzy mediom i zakazała robić tego również pracownikom. Za to mieszkający w pobliżu placówki mężczyzna mówi, że nigdy nie słyszał ani nie wiedział by przebywający tam stróże prawa zachowywali się w nieprzyzwoity sposób. - Oni się bili po pijaku? - nie dowierza. - Przecież to dzięki nim było tutaj spokojnie. Wszystko przebiegało bez zakłóceń aż do feralnego dnia, w którym wszczęto rozróbę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pijani policjanci pobili się między sobą i zniszczyli drzwi o wartości 170 zł. Nie wiadomo jeszcze ilu dokładnie brało udział w ewentualnej bójce i ilu spożywało alkohol. Wiadomo jedynie, że w momencie zajścia było ich w pomieszczeniu aż dwunastu. Co dalej z niesfornymi funkcjonariuszami? Policja bada sprawa i trudno o pogląd, byśmy szybko dowiedzieli się o jej wynikach. Mundurowi pokryli koszty zniszczeń z własnych kieszeni. Lęborska komenda zajmuje się tylko sprawą wykroczeń, czyli zakłócaniem porządku i spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym. - Ustawowo mamy miesiąc na ustalenie co

fot. mp

www.facebook.com/gwe24 | www.facebook.com/gwe24 | www.facebook.com/gwe24 | www.facebook.com/gwe24 |www.facebook.com/gwe24

GAZETA BEZPŁATNA

W domu dziecka przy ul. Gdańskiej doszło do dantejskich scen z udziałem osób, o które nikt by o to nawet nie podejrzewał się tam stało. Będziemy przesłuchiwać świadków – mówi Daniel Pańczyszyn, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Lęborku. Natomiast sprawę samej bójki bada komenda wojewódzka. Jej rzeczniczka Joanna Kowalik-Kosińska podkreśla w rozmowie z Expressem, że funkcjonariusze

wszczęli rozróbę w czasie wolnym, co jednak nie przesądza o zaniechaniu ich ukarania. O ich dalszym losie ma zadecydować komendant wojewódzki, ale dopiero kiedy zostaną zebrane wszystkie fakty. - Nie chciałbym, aby to nieodpowiedzialne zachowanie pewnych ludzi spowodowało, że rezygnujemy z tego projek-

tu bezpieczeństwa. Nie chciałbym wylać dziecka z kąpielą – mówi starosta powiatu. - Chciałbym bardzo, aby te dodatkowe patrole zostały zachowane. Ta grupa prewencyjna nie przyjeżdżała w jakiś cyklicznych, ustalonych z góry terminach, więc ich pojawienie się było zawsze zaskoczeniem dla przestępców.

W kwietniu referendum w Łebie WYBORY | O dalszym losie Andrzeja Strzechmińskiego wkrótce zadecydują wyborcy. Stojąca za referendum grupa woli zostać anonimowa, co jest swego rodzaju ewenementem na skalę krajową. Gdy dodzwaniam się do jednego z organizatorów, mężczyzna wyraźnie zaznacza, że nie zgadza się na ujawnianie swoich personaliów. Na pytanie czy nie lepiej żeby mieszkańcy wiedzieli kto stoi za inicjatywą, odpowiada krótko: - My swoje stanowisko zawarliśmy w obwieszczeniu. Dodaje jednak, że zebrano ponad 400 podpisów, podczas gdy wymaganych było 330, a w zaplanowanym na 15 kwietnia głosowaniu udział musi wziąć co najmniej 1290 mieszkańców. Wśród zarzutów wobec włodarza można znaleźć też m.in. te dotyczące braku w Łebie Biedronki (powstanie w Wicku) i karetki pogotowia. - Market Biedronka w Wicku został zbudowany przez prywatnego przedsiębiorcę. W Łebie nie powstanie póki co sklep tej sieci z uwagi na to, że zwyczajnie przedstawiciele Jeronimo Martins nie byli zainteresowani działką – mówi Paweł Dąbrowski, asystent burmistrza. - Natomiast karetka pogotowia została przeniesiona nie na wniosek Burmistrza Miasta Łeby, ani też za jego zgodą, lecz na wniosek Wojewody Pomorskiego. Przyczyną przeniesienia ma być ułatwienie dostępu do tego typu zabezpieczenia medycznego pacjentom znajdującym się w powiecie lęborskim. Mikołaj Podolski


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.
Express Powiatu Leborskiego 2 by expressy.pl - Issuu