Dr Komza jest certyfikowana w leczeniu uzależnień od heroiny i innych opiatów za pomocą leku SUBOXONE
Polish Living History, Inc.
Invites you to...
M E M O R I A L D AY W E E K E N D
Saturday, May 23, 2026: 12:00 Noon-6:00PM
Sunday, May 24, 2026: 12:00 Noon-5:00PM
Location: National Shrine of Our Lady of Czestochowa, 654 Ferry Road, Doylestown, PA 18901
Featuring…
WINGED HUSARIA ~ WORLD WAR II SOLDIER
10th-20th Century
Historical Re-enactors
Military & Civilian Exhibits
Period Clothing & Weapons
Battles, Skirmishes & Demos
Military & Antique Vehicles
Special Presentations & Talks
Traditional Folk Music
Sword Fighting Demos & Lessons Tea with the Queen Story Telling Games for Kids of all ages
So muchmore than just a historicalreenactment! Fun for the whole family!
Telefon nie przestaje dzwonić? Plaga robocalls wciąż narasta
Masz wrażenie, że Twój telefon dzwoni coraz częściej, a większość połączeń to nieznane numery? Nie jesteś sam. Dla milionów osób w Stanach Zjednoczonych tzw. robocalls – czyli automatyczne połączenia wykonywane przez systemy komputerowe – stały się uciążliwą codziennością.
Problem ten nie jest nowy, ale mimo lat walki ze strony władz i regulatorów rynku, wciąż pozostaje jednym z największych wyzwań dla użytkowników telefonów. Skala zjawiska jest ogromna – tylko w jednym miesiącu w USA wykonuje się miliardy takich połączeń. W praktyce oznacza to, że przeciętny użytkownik może otrzymywać nawet kilkanaście niechcianych telefonów miesięcznie.
Dlaczego robocalls wciąż działają?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że przy tak dużej liczbie skarg i kar finansowych problem powinien zostać dawno rozwiązany. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana.
Choć na firmy łamiące prawo nałożono już kary liczone w setkach milionów dolarów, a liczba zgłoszeń spadła w porównaniu z rekordo -
wymi latami sprzed kilku lat, robocalls nadal mają się dobrze. Każdego dnia tysiące osób zgłaszają kolejne przypadki nękających połączeń.
Głównym powodem jest prostota i niski koszt tego procederu. Dzięki nowoczesnym technologiom oszuści mogą wykonywać masowe połączenia praktycznie z dowolnego miejsca na świecie. Wystarczy dostęp do Internetu i odpowiednie oprogramowanie, aby w krótkim czasie dotrzeć do milionów potencjalnych ofiar.
Oszustwa na wyższym poziomie
Dzisiejsze robocalls są znacznie bardziej zaawansowane niż jeszcze kilka lat temu. Jedną z najczęściej stosowanych metod jest tzw. „spoofing”, czyli podszywanie się pod lokalne numery telefonów. Na ekranie telefonu pojawia się znajomy kierunkowy, co zwiększa szansę, że odbiorca zdecyduje się odebrać.
Coraz częściej wykorzystywana jest także sztuczna inteligencja. Nowoczesne systemy potrafią generować głos bez wyraźnego akcentu, prowadzić płynne rozmowy i reagować na odpowiedzi rozmówcy. Dzięki temu oszustwa stają się trudniejsze do wykrycia, a rozmowy
numeru Social Security,
brzmią bardziej wiarygodnie.
Eksperci podkreślają, że choć większość takich połączeń kończy się niepowodzeniem, to przy tak niskich kosztach wystarczy niewielki odsetek skutecznych prób, aby cały proceder był opłacalny.
Czy „Do Not Call” naprawdę działa?
Teoretycznie użytkownicy mają narzędzie ochrony w postaci federalnego rejestru „Do Not Call”, do którego zapisane są setki milionów numerów. W praktyce jednak jego skuteczność jest ograniczona.
Rejestr działa głównie wobec legalnych firm marketingowych, które przestrzegają przepisów. Oszuści i nieuczciwe podmioty po prostu go ignorują. W efekcie wpisanie numeru do bazy może zmniejszyć liczbę legalnych ofert marketingowych, ale nie eliminuje problemu niechcianych połączeń.
Na co uważać?
Warto pamiętać, że większość robocalls o charakterze sprzedażowym jest nielegalna, jeśli nie wyraziliśmy wcześniej zgody na kontakt. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku połączeń dotyczących: rzekomych problemów z podatkami,
świadczeń rządowych, pilnych zaległości lub „ostatniej szansy” na uniknięcie konsekwencji.
Takie rozmowy bardzo często są próbą wyłudzenia danych osobowych lub pieniędzy. Oszuści wykorzystują presję czasu i strach, aby skłonić ofiarę do szybkiej reakcji.
Jak się bronić?
Specjaliści są zgodni – najważniejsza jest ostrożność i zdrowy rozsądek.
Najlepsze praktyki to:
nieodbieranie połączeń z nieznanych numerów,
unikanie oddzwaniania,
niepodawanie danych osobowych przez telefon,
ignorowanie podejrzanych próśb i gróźb.
Warto również pamiętać, że klikanie w linki wysyłane po takich rozmowach lub próby „wypisania się” z listy mogą przynieść odwrotny efekt i zwiększyć liczbę kolejnych połączeń.
Pomocne mogą być także aplikacje blokujące spam oraz funkcje oferowane przez operatorów telefonicznych, które automatycznie oznaczają podejrzane numery. W przypadku uporczywych połączeń warto zgłaszać je do odpowiednich instytucji, takich jak Federalna Komisja Handlu (FTC), co pomaga w identyfikowaniu i ściganiu sprawców.
Problem, który nie znika
Mimo postępu technologii i coraz bardziej zaawansowanych metod walki z oszustwami, robocalls wciąż pozostają poważnym problemem. Dla wielu osób to nie tylko irytujące telefony, ale realne zagrożenie finansowe i naruszenie prywatności.
Jedno jest pewne – dopóki wykonywanie takich połączeń będzie tanie i łatwe, a choć część z nich będzie przynosić zyski, zjawisko nie zniknie. Dlatego najlepszą obroną pozostaje świadomość i czujność każdego użytkownika telefonu.
Amerykanie mają dość napiwków. „Tip fatigue”
staje się nową normą
opcjonalny koszt. Jak zauważa Brendan Sweeney, prezes Popmenu, to właśnie branże najbardziej uzależnione od napiwków odczuwają ten trend najmocniej. Gdy budżety domowe się kurczą, pierwsze cięcia dotyczą
Jeszcze kilka lat temu napiwki w Stanach Zjednoczonych były czymś oczywistym – niepisaną zasadą, której większość klientów przestrzegała bez większego zastanowienia. Dziś jednak coraz więcej Amerykanów mówi „dość”. Nowe badania pokazują wyraźnie, że cierpliwość konsumentów wobec rosnącej presji napiwkowej zaczyna się wyczerpywać.
Według analizy przeprowadzonej przez firmę Popmenu, niemal 80 procent respondentów uważa obecny system napiwków za przesadzony, a wręcz „absurdalny”. Co więcej, aż 44 procent przyznaje, że w porównaniu z ubiegłym rokiem zostawia dziś mniejsze napiwki. To wyraźny sygnał, że zjawisko określane jako „tip fatigue” – zmęczenie napiwkami – przestaje być pojedynczym trendem, a staje się powszechną postawą.
Mniej napiwków niemal wszędzie
Najbardziej odczuwalne zmiany widać w branży gastronomicznej. Ponad jedna trzecia badanych deklaruje, że ograniczyła napiwki w restauracjach. Jednak zjawisko nie
dotyczy już tylko kelnerów i barów.
Klienci coraz częściej rezygnują z hojnych napiwków również przy:
dostawach jedzenia i zakupów spożywczych,
usługach hotelowych,
przejazdach taksówkami i aplikacjami typu rideshare,
usługach serwisowych, w tym nawet w warsztatach samochodowych.
To pokazuje, jak bardzo kultura napiwków rozszerzyła się w ostatnich latach – i jak bardzo zaczyna męczyć konsumentów.
Dlaczego Amerykanie ograniczają napiwki?
Eksperci wskazują kilka kluczowych powodów. Najważniejszy to rosnące koszty życia. Wyższe ceny żywności, energii, czynszów i usług sprawiają, że konsumenci coraz dokładniej kontrolują swoje wydatki. Napiwki, które kiedyś były traktowane jako oczywisty element rachunku, dziś coraz częściej postrzegane są jako dodatkowy,
„tradycyjnych” sytuacjach hojność Amerykanów zaczyna słabnąć.
Różnice regionalne i nowe realia
Zmiany w podejściu do napiwków widać także w danych regionalnych. Przykładowo mieszkańcy Kalifornii należą do bardziej oszczędnych – średni napiwek w restauracjach wynosi tam około 17,2 procent, czyli poniżej średniej krajowej.
To potwierdza szerszy trend: napiwki przestają rosnąć, a w niektórych przypadkach zaczynają spadać. Wpływ na to mają zarówno czynniki ekonomiczne, jak i zmieniające się podejście społeczne.
Co dalej z napiwkami?
Pytanie, które coraz częściej się pojawia, brzmi: czy system napiwków w USA jest na granicy zmiany?
wydatków, które nie są obowiązkowe.
Drugim ważnym czynnikiem jest rosnąca frustracja związana z systemami płatności. Coraz więcej lokali korzysta z ekranów, które automatycznie sugerują wysokość napiwku – często zaczynając od 18, 20, a nawet 25 procent. Dla wielu klientów to forma presji, która wywołuje odwrotny efekt.
Z badania wynika, że aż 36 procent osób świadomie pomija sugerowane opcje i wpisuje własną kwotę. To znak, że konsumenci chcą odzyskać kontrolę nad decyzją, ile i kiedy napiwek jest uzasadniony.
Obowiązek czy wybór?
Choć napiwki w USA wciąż są głęboko zakorzenione kulturowo, zmienia się sposób ich postrzegania. Nadal większość klientów – około 59 procent – czuje się zobowiązana do ich zostawienia. Jednak to wyraźny spadek w porównaniu z poprzednimi miesiącami, kiedy odsetek ten był znacznie wyższy.
Jeszcze kilka lat temu standardem było zostawianie 20 procent rachunku w restauracji. Dziś robi to już tylko około 41 procent klientów. To pokazuje, że nawet w najbardziej
Dla pracowników branż usługowych to poważny problem – dla wielu napiwki stanowią znaczną część dochodu. Z drugiej strony konsumenci coraz wyraźniej sygnalizują, że obecny model przestaje być dla nich akceptowalny. Niektórzy eksperci przewidują, że w przyszłości może dojść do większej przejrzystości cen lub zmiany modelu wynagrodzeń, w którym napiwki nie będą odgrywać tak dużej roli. Inni uważają, że system pozostanie, ale stanie się bardziej umiarkowany.
Zmiana, której nie da się zatrzymać?
Jedno jest pewne – Amerykanie zaczynają podchodzić do napiwków bardziej świadomie niż kiedykolwiek wcześniej. Zamiast automatycznie dodawać 20 procent do rachunku, coraz częściej zadają sobie pytanie: czy ten napiwek naprawdę jest uzasadniony?
To może być początek większej zmiany w kulturze konsumenckiej USA. Zmiany, która wpłynie nie tylko na restauracje, ale na cały sektor usług.
Bo choć napiwki wciąż są częścią amerykańskiej tradycji, coraz więcej osób pokazuje, że nawet najbardziej zakorzenione zwyczaje mogą się zmienić – gdy granica cierpliwości zostanie przekroczona.
Ewa Czyzewski, M.D. Internal Medicine
Dariusz Nowak, M.D. Endocrinology
Robert Czyzewski, M.D. Nephrology
Kathrin Serrao, M.D. Endocrinology
Edyta Kolbusz, APN Internal Medicine
LINDEN MEDICAL GROUP @ CLIFTON
Nasi lekarze pomagają pacjentom w NJ, NY, PA i CT od 1999 roku, zapewniając najlepszą opiekę medyczną, profesionalizm i plan na lepsze jutro. Jesteśmy otwarci w 3 gabinetach od pon. do soboty. Nasz miły personel udziela odpowiedzi na wszystkie pytania w zakresie zdrowotnym.
Anna Burdzy, PA-C Endocrinology
AMERICAN BOARD-CERTIFIED PHYSICIANS SPECIALIZING IN INTERNAL MEDICINE, ENDOCRINOLOGY, NEPHROLOGY & HYPERTENSION CHOROBY WEWNĘTRZNE • NADCIŚNIENIE • SZCZEPIENIA • LECZENIE POWYPADKOWE SCHORZENIA REUMATYCZNE • CUKRZYCA • LECZENIE NADWAGI • USG I BIOPSJE TARCZYCY • LECZENIE NIEWYDOLNOŚCI SEKSUALNEJ • CHOROBY NEREK I DRÓG MOCZOWYCH • DIALIZY • BADANIA IMIGRACYJNE • OPIEKA PO PRZESZCZEPACH NEREK I WĄTROBY 1033 CLIFTON AVE, SUITE 108 in CLIFTON Tel: 973-577-1995 (WSZYSCY LEKARZE) 515 N. WOOD AVE, SUITE 201 in LINDEN Tel: 908-934-0091 (DR. NOWAK i DR. SERRAO) 515 N. WOOD AVE, SUITE 302 in LINDEN Tel: 908-925-3300 (DRS. CZYZEWSCY i EDYTA KOLBUSZ)
Manager Bogusia Foti z długoletnim doświadczeniem, odpowie na pytania związane z rachunkowością, wyborem ubezpieczenia, czy renty inwalidzkiej.
Dermatolog
Profesor
Camila Krysicka Janniger, M.D., F.A.A.D.
Szef Pracowni Dermatologii Geriatrycznej, Kliniczny Profesor Dermatologii i Kliniczny Profesor Medycyny w Rutgers New Jersey Medical School
Członek Królewskiego Kolegium Medycznego
Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu dermatologii 30 lat doświadczenia lekarskiego
Castle Connolly Top Doctors
• LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB SKÓRY
• ROZPOZNAWANIE NOWOTWORÓW
• BIOPSJE WYKONYWANE W GABINECIE
• USUWANIE ZNAMION, BRODAWEK I BLIZN
Tel: 973 472 5044 Mówimy po polsku
NASZ NOWY ADRES
60 Main Ave., Wallington, NJ 07057
CLIFTON-WALLINGTON MEDICAL GROUP
Zaledwie kilka miesięcy od finansowej katastrofy.
Jak blisko krawędzi żyją Amerykanie
Dla wielu Amerykanów poczucie stabilności finansowej okazuje się złudne. Wystarczy jeden poważniejszy wstrząs – utrata pracy, nagły wydatek czy kolejna fala podwyżek cen – by domowy budżet przestał się spinać. Najnowsze badania pokazują, że margines bezpieczeństwa jest dziś wyjątkowo niewielki.
Z danych wynika, że przeciętne gospodarstwo domowe byłoby w stanie funkcjonować bez dochodu jedynie przez około trzy miesiące. Dla wielu osób to maksymalny czas, po którym zaczynają się poważne problemy z opłacaniem podstawowych rachunków. Co więcej, znacząca część badanych deklaruje jeszcze krótszy okres „przetrwania” – niektórzy poradziliby sobie tylko przez kilka tygodni.
Jeszcze bardziej niepokojące jest to, jak niewielki odsetek Amerykanów posiada realną poduszkę finansową. Tylko nieliczni są w stanie utrzymać się przez ponad pół roku bez stałego dochodu. Oznacza to, że dla ogromnej części społeczeństwa każdy większy kryzys może bardzo szybko zamienić się w spiralę zadłużenia.
Krucha równowaga finansowa
Eksperci zwracają uwagę, że obecna sytuacja to efekt narastających problemów ekonomicznych.
pracy. Co istotne, „życie ponad stan” czy błędy w zarządzaniu finansami mają marginalne znaczenie.
To wyraźny sygnał, że dla wielu osób problem nie polega na tym, jak wydają pieniądze – lecz na tym, że ich dochody przestają wystarczać na podstawowe potrzeby.
Kiedy rachunki przestają być priorytetem
Presja finansowa zmusza Amerykanów do trudnych decyzji. Coraz więcej osób przyznaje, że w pewnym momencie musiało zrezygnować z opłacenia podstawowych wydatków.
Najczęściej odkładane są:
czynsz lub rata kredytu hipotecznego,
koszty paliwa,
wydatki na opiekę zdrowotną.
Skutki, które ciągną się latami
Ogłoszenie bankructwa nie kończy problemów – to dopiero początek długiej drogi do odbudowy stabilności finansowej.
Choć większości osób udaje się z czasem stanąć na nogi, proces ten trwa zwykle od kilku do nawet pięciu lat. W tym czasie muszą mierzyć się z poważnymi ograniczeniami – przede wszystkim utrudnionym dostępem do kredytów i niską oceną punktową.
Wystarczy stosunkowo niewielki wzrost zadłużenia, by gospodarstwo domowe znalazło się na drodze do bankructwa. Granica ta nie jest wcale odległa – to często kilka tysięcy dolarów ponad już istniejące zobowiązania.
Nie dziwi więc rosnąca liczba wniosków o upadłość konsumencką. W ostatnich latach odnotowano wyraźny wzrost takich przypadków, co potwierdza, że coraz więcej osób nie jest w stanie poradzić sobie z narastającymi kosztami życia.
To nie złe decyzje, lecz rosnące koszty
Wbrew powszechnym stereotypom, problemy finansowe wielu Amerykanów nie wynikają z nadmiernej konsumpcji czy braku rozsądku w wydatkach. Badania pokazują coś zupełnie innego.
Najczęściej wskazywaną przyczyną bankructw są rosnące koszty życia – czynsze, rachunki, żywność i codzienne wydatki, które systematycznie idą w górę. Tuż za nimi pojawiają się skutki podwyżek cen i zmian w gospodarce, które przekładają się na wyższe koszty niemal wszystkich produktów i usług.
Dopiero na dalszych miejscach znajdują się takie czynniki jak wydatki medyczne, zadłużenie na kartach kredytowych czy utrata
To pokazuje skalę problemu –gdy brakuje pieniędzy, nawet najważniejsze zobowiązania schodzą na dalszy plan.
Jednocześnie widać, gdzie konsumenci szukają oszczędności w pierwszej kolejności. Najłatwiej rezygnują z jedzenia na mieście, zamawiania posiłków czy codziennej kawy. Ograniczają też wydatki na rozrywkę, takie jak platformy streamingowe czy koncerty.
Co ciekawe, znacznie rzadziej decydują się na ograniczenie życia towarzyskiego. Spotkania z bliskimi czy ważne wydarzenia pozostają dla wielu osób priorytetem – nawet w trudnej sytuacji finansowej.
Jak Amerykanie reagują na kryzys?
Gdy pojawiają się problemy finansowe, pierwszym krokiem jest zazwyczaj próba ograniczenia wydatków. Dla wielu osób to naturalna reakcja, która ma pozwolić „kupić czas”.
Jednak dla części gospodarstw domowych to nie wystarcza. Coraz więcej osób rozważa lub decyduje się na ogłoszenie upadłości jako sposób na wyjście z długów. Co ciekawe, pożyczki od rodziny czy znajomych pozostają najmniej popularnym rozwiązaniem, mimo że wielu badanych przyznaje, że w ostateczności by je rozważyło.
Konsekwencje bankructwa odczuwalne są także w innych obszarach życia. Problemy z wynajmem mieszkania czy zakupem nieruchomości mogą utrzymywać się przez wiele lat, nawet po formalnym zakończeniu postępowania. Nie można też zapominać o aspekcie psychicznym. Dla wielu osób doświadczenie bankructwa jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu – często bardziej obciążającym niż zakup domu czy narodziny dziecka.
Co mogłoby poprawić sytuację?
Zapytani o to, co mogłoby zwiększyć ich bezpieczeństwo finansowe, Amerykanie wskazują przede wszystkim na wyższe dochody i stabilniejsze zatrudnienie.
Dopiero w dalszej kolejności pojawiają się takie czynniki jak lepsza edukacja finansowa czy większy dostęp do opieki zdrowotnej. To pokazuje, że problem ma charakter systemowy – i nie da się go rozwiązać wyłącznie poprzez indywidualne decyzje.
Życie na granicy
Wnioski są jednoznaczne: ogromna część amerykańskich gospodarstw domowych funkcjonuje dziś na bardzo cienkiej granicy finansowego bezpieczeństwa.
Gdy oszczędności wystarczają zaledwie na kilka miesięcy, nawet niewielki kryzys może szybko przerodzić się w poważne problemy. A w świecie rosnących cen i niepewności gospodarczej taka sytuacja staje się coraz bardziej powszechna.
To nie tylko statystyka – to codzienność milionów ludzi, którzy żyją z miesiąca na miesiąc, licząc na to, że kolejny rachunek uda się jeszcze zapłacić.
Droga do obywatelstwa USA coraz bardziej skomplikowana
Dla wielu imigrantów marzenie o amerykańskim obywatelstwie staje się coraz trudniejsze do zrealizowania. Ostatnie miesiące pokazały wyraźnie, że proces naturalizacji nie tylko zwolnił, ale także stał się bardziej nieprzewidywalny i wymagający.
Rok 2025 przyniósł wyjątkowo duże wahania. Jego początek zapowiadał się optymistycznie – liczba zatwierdzonych wniosków osiągnęła rekordowe poziomy. Jednak już kilka miesięcy później sytuacja uległa gwałtownej zmianie. Spadła zarówno liczba składanych aplikacji, jak i liczba przyznawanych obywatelstw.
Rekordy i nagłe hamowanie
W pierwszej połowie roku system działał wyjątkowo sprawnie. W pewnym momencie liczba pozytywnie rozpatrzonych wniosków w ciągu jednego miesiąca była najwyższa od kilku lat. Dla wielu osób był to sygnał, że warto przyspieszyć proces ubiegania się o obywatelstwo.
Jednak początek 2026 roku przyniósł zupełnie inny obraz. Liczba zatwierdzeń gwałtownie spadła, osiągając najniższe poziomy od czasu rozpoczęcia szczegółowych pomiarów. Równocześnie znacząco zmniejszyła się liczba nowych wniosków.
Jeszcze jesienią 2025 roku zainteresowanie naturalizacją było bardzo
duże, ale już miesiąc później liczba aplikacji spadła kilkukrotnie. Tak szybka zmiana pokazuje, jak silnie decyzje imigrantów zależą od bieżącej sytuacji politycznej i prawnej.
Strach i niepewność
Eksperci nie mają wątpliwości – jednym z głównych powodów spadku liczby wniosków jest rosnące poczucie niepewności.
Wielu imigrantów zaczęło postrzegać kontakt z systemem imigracyjnym jako ryzykowny. Obawa przed dodatkowymi kontrolami, zmianą przepisów czy nieprzewidywalnymi decyzjami sprawia, że część osób odkłada decyzję o ubieganiu się o obywatelstwo na później – lub rezygnuje z niej całkowicie.
Zdaniem specjalistów polityka imigracyjna coraz wyraźniej wpływa nie tylko na procedury administracyjne, ale także na poczucie przynależności. Uzyskanie obywatelstwa to nie tylko formalność – to symbol pełnego włączenia do społeczeństwa. Dlatego każda zmiana w tym procesie ma duże znaczenie dla całych społeczności imigranckich.
Surowsze zasady i większa kontrola
Jednym z powodów spowolnienia procesu są nowe, bardziej rygorystyczne wymagania. W ostatnim czasie wprowadzono dodatkowe elementy weryfikacji, które wydłu-
W efekcie wiosną 2025 roku odnotowano rekordową liczbę przyznanych obywatelstw. Jednak ten „boom” był krótkotrwały.
Wyraźne spowolnienie
Druga połowa roku przyniosła wyraźne ochłodzenie. Liczba rozpatrywanych spraw zaczęła systematycznie spadać, a część procedur została spowolniona lub czasowo wstrzymana.
Dodatkowym czynnikiem były ograniczenia dotyczące osób z wybranych krajów oraz bardziej szczegółowa weryfikacja dokumentów. W efekcie proces naturalizacji stał się nie tylko dłuższy, ale także mniej przewidywalny.
„Lepiej się nie wychylać”
żają procedurę i zwiększają jej złożoność.
Zmiany obejmują m.in.:
bardziej rozbudowany test obywatelski,
większy nacisk na znajomość języka angielskiego,
dokładniejsze sprawdzanie aktywności w mediach społecznościowych,
powrót do szerzej zakrojonych kontroli środowiskowych.
Według władz mają one zapewnić większą przejrzystość i bezpieczeństwo procesu. Jednak dla wielu imigrantów oznaczają dodatkową barierę i większą niepewność.
Pośpiech przed zmianami
Ciekawym zjawiskiem była reakcja samych imigrantów na zapowiedzi zmian. W pierwszych miesiącach 2025 roku wiele osób zdecydowało się przyspieszyć proces naturalizacji.
W krótkim czasie liczba składanych wniosków gwałtownie wzrosła. Dla wielu osób była to próba zabezpieczenia swojej przyszłości – szczególnie w obliczu zapowiedzi zaostrzenia polityki migracyjnej i intensyfikacji działań deportacyjnych.
Zmiany w polityce imigracyjnej mają bezpośredni wpływ na codzienne decyzje imigrantów. W niektórych społecznościach rośnie przekonanie, że lepiej unikać kontaktu z instytucjami federalnymi.
Dla wielu osób ubieganie się o obywatelstwo przestało być oczywistym krokiem. Zamiast tego pojawia się kalkulacja ryzyka – czy warto wchodzić w proces, który może zakończyć się niepowodzeniem lub dodatkowymi komplikacjami?
Niepewność dotyczy nawet ostatniego etapu naturalizacji. Zdarzały się sytuacje, w których osoby po przejściu całej procedury nie mogły wziąć udziału w ceremonii zaprzysiężenia, formalnie kończącej proces uzyskania obywatelstwa.
Marzenie, które staje się trudniejsze
Rok 2025 pokazał wyraźnie, że droga do amerykańskiego obywatelstwa coraz bardziej zależy od zmieniającej się sytuacji politycznej.
Dla wielu imigrantów, którzy od lat budują swoje życie w Stanach Zjednoczonych, naturalizacja była zwieńczeniem ich drogi i symbolem stabilności. Dziś jednak proces ten staje się bardziej skomplikowany, mniej przewidywalny i – dla części osób – coraz trudniejszy do osiągnięcia.
Zmieniające się dane to nie tylko liczby. To historia ludzi, którzy stoją przed decyzją: czy spróbować, czy poczekać – czy może w ogóle zrezygnować z marzenia o pełnym uczestnictwie w amerykańskim społeczeństwie.
GOŚCIE SPECJALNI
Mr. Geno
Mr. Jack
DJ Junior US
DJ Top Secret
Daniel Band
SAMOTNI W TŁUMIE.
AMERYKAŃSKA EPIDEMIA, O KTÓREJ WCIĄŻ MÓWIMY ZA CICHO
Ameryka lubi myśleć o sobie jako o kraju ludzi połączonych – sieciami, możliwościami, energią. W końcu to tutaj powstały największe platformy społecznościowe świata. Tu komunikacja jest natychmiastowa, dostęp do ludzi – teoretycznie nieograniczony. A jednak coś w tym obrazie wyraźnie zgrzyta.
Bo im więcej mamy sposobów, żeby być w kontakcie, tym więcej ludzi czuje się… samotnych.
I to nie jest już tylko poetycka metafora ani temat do weekendowych refleksji. Coraz częściej słyszymy o „epidemii samotności” – i nie jest to przesada. To określenie pada z ust ekspertów, lekarzy i instytucji zajmujących się zdrowiem publicznym. A najnowsze badania sugerują, że samotność może być czymś znacznie poważniejszym niż chwilowym stanem ducha. Może być jednym z ogniw prowadzących do najtragiczniejszych decyzji.
SAMOTNOŚĆ – CICHY TOWARZYSZ KRYZYSU
Przez lata rozmowa o zdrowiu psychicznym kręciła się wokół dwóch głównych bohaterów: depresji i lęku. I słusznie – to realne, poważne
problemy, które dotykają miliony ludzi. Ale wygląda na to, że w tej układance brakowało jeszcze jednego elementu. Czegoś mniej uchwytnego, trudniejszego do zmierzenia, a jednocześnie niezwykle istotnego.
SAMOTNOŚCI.
Nie tej chwilowej, gdy nie mamy z kim wyjść na kolację. Chodzi o głębokie poczucie odłączenia – przekonanie, że nie ma się do kogo zadzwonić, że nikt naprawdę nas nie rozumie, że jesteśmy sami, nawet jeśli wokół są ludzie.
Nowe badania pokazują, że właśnie ten stan może wzmacniać wpływ depresji i lęku, prowadząc do myśli samobójczych. Nie zastępuje ich, ale działa jak katalizator. Jak cichy współsprawca, o którym przez lata mówiono zbyt rzadko.
LICZBY, KTÓRE NIE POZWALAJĄ PRZEJŚĆ
OBOJĘTNIE
W Stanach Zjednoczonych każdego roku ponad 48 tysięcy osób odbiera sobie życie. To liczba, która sama w sobie robi wrażenie. Ale jeszcze bardziej niepokojące jest to, że za nią kryje się znacznie większa grupa ludzi zmagających się z myślami samobójczymi.
To nie są odosobnione przypadki. To zjawisko, które dotyka setek tysięcy, a może milionów osób – często w ciszy, bez wsparcia, bez realnej pomocy.
Badanie przeprowadzone na dziesiątkach tysięcy dorosłych Amerykanów pokazuje coś jeszcze bardziej niepokojącego: nawet osoby, które formalnie nie spełniają kryteriów ciężkiej depresji czy zaburzeń lękowych, mogą doświadczać głębokiego poczucia samotności. I to właśnie ono może przesuwać ich o krok bliżej kryzysu.
KRAJ PEŁEN LUDZI… I PEŁEN SAMOTNOŚCI
Paradoks polega na tym, że samotność nie dotyczy wyłącznie osób starszych, odizolowanych czy żyjących na marginesie społeczeństwa. Coraz częściej dotyka młodych, aktywnych, pozornie „dobrze funkcjonujących” ludzi.
Żyjemy szybko. Pracujemy dużo. Przenosimy relacje do świata online. Spotkania zamieniamy na wiadomości, rozmowy na emoji, a bliskość na „bycie w kontakcie”.
Tylko że kontakt to nie to samo co relacja.
I gdzieś po drodze zaczynamy to czuć. Coraz
wyraźniej.
SAMOTNOŚĆ JAKO BRAKUJĄCY ELEMENT
To, co szczególnie uderza w wynikach badań, to rola samotności jako pośrednika. Nie zawsze jest ona główną przyczyną problemów, ale często łączy inne trudności w jedną, groźną całość.
Można mieć lęk. Można mieć depresję. Ale jeśli do tego dochodzi poczucie, że jest się z tym wszystkim zupełnie samemu – sytuacja staje się znacznie poważniejsza.
Samotność działa jak soczewka, która skupia negatywne emocje i je wzmacnia. Sprawia, że problemy wydają się większe, bardziej przytłaczające, a wyjście z nich – mniej realne.
DLACZEGO TAK TRUDNO Z NIĄ WALCZYĆ?
Z depresją można iść do lekarza. Z lękiem –do terapeuty. Są diagnozy, są metody leczenia, są konkretne ścieżki pomocy.
A samotność?
Nie ma na nią jednej recepty. Nie da się jej „wyleczyć” jedną wizytą. Nie zawsze widać ją na zewnątrz. Często ukrywa się za uśmiechem, pracą, aktywnością.
Można mieć znajomych, rodzinę, pracę – i nadal czuć się samotnym.
To właśnie sprawia, że jest tak trudna do uchwycenia i jeszcze trudniejsza do rozwiązania.
CZY TO JESZCZE PROBLEM JEDNOSTKI?
Łatwo powiedzieć: „trzeba częściej się spotykać”, „zadzwonić do kogoś”, „wyjść do ludzi”. Ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.
Samotność w dzisiejszym świecie to nie tylko kwestia indywidualnych wyborów. To także efekt stylu życia, presji ekonomicznej, mobilności, technologii i zmian społecznych.
Przeprowadzamy się częściej. Zmieniamy pracę. Mamy mniej czasu. Relacje stają się bardziej powierzchowne.
A jednocześnie oczekujemy od siebie coraz więcej.
W takim świecie samotność przestaje być wyjątkiem. Staje się normą.
CO DALEJ?
Badacze podkreślają jedno: jeśli samotność rzeczywiście jest częścią mechanizmu prowadzącego do myśli samobójczych, nie można jej dłużej ignorować.
To nie jest „miękki” problem. To nie jest tylko kwestia komfortu psychicznego. To realny czynnik ryzyka.
I być może jeden z najtrudniejszych do rozwiązania.
Bo nie wystarczy powiedzieć ludziom, żeby byli mniej samotni. Trzeba stworzyć warunki, w których relacje będą możliwe. Prawdziwe. Głębokie. Trwałe.
SAMOTNOŚĆ W CZASACH POŁĄCZEŃ
Być może największym paradoksem naszych czasów jest to, że nigdy wcześniej nie byliśmy tak połączeni – i tak samotni jednocześnie. I może właśnie dlatego temat ten wraca z taką siłą.
Bo gdzieś głęboko czujemy, że coś poszło nie tak.
A pytanie, które dziś coraz częściej się pojawia, brzmi nie „czy to problem”, ale: jak długo jeszcze będziemy udawać, że nim nie jest?
PROMOCJA KUCHNI 10’ X 10’ $4,999 W CENIE: Styl szafek shaker biały lub szary, blat z kwarcu, Białe płytki “subway”, uchwyty i zlew
30 % RABATU NA PŁYTKI FIRMY CERRAD
NAJWIĘKSZY WYBÓR PŁYTEK Z POLSKI W NJ
25 % RABATU NA DRZWI SZKLANE DO PRYSZNICA LUB NA WANNĘ
20 % RABATU NA SZAFKI ŁAZIENKOWE Z BLATEM
PROMOCJA NA BLATY KUCHENNE Z KWARCU, 35 SF MINIMUM, W OBREBIE 25 MIL
PRZY ZAKUPIE MINIMUM $3,500 10’x10’ KUCHNIA $4,999
$49 CRYSTAL WHITE • $59 CALACATTA GOLD • $69 NEW CALACATTA NOBLE
PROMOCJA $1.49 / SF NA PANELE LVT
WINYLOWE ŁĄCZONE NA CLICK/PRODUKT NA STANIE
• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w
MALEZJA – cz.1
Cel - Kuala Lumpur
Sobota, 21 marca
Do stolicy Malezji lecimy tylko 4 godziny z Manili, pokonując 2,300 km ponad Morzem Południowo-Chińskim. Korzystamy z linii Air Asia i jej odrzutowca Airbusa A321, który zbyt wygodny nie jest, ale na krótkie dystanse się nadaje, zwłaszcza cenowo: bilet na trasie Manila-Kuala Lumpur-Manila kosztował zaledwie $240.
Jest godzina 4 po południu, kiedy lądujemy w «Mętnych Wodach», jak na lokalny język malajski tłumaczą się wyrazy Kuala oraz Lumpur. Odprawa graniczna przebiega szybko, żadnych wiz nie potrzebujemy, po niecałej godzinie jazdy świetną autostradą mkniemy do centrum. Widoki dookoła zdumiewają; ośmiomilionowa stolica Malezji jest rozległa, usadowiła się na wzgórzach gęsto pokrytych zielenią, architektura podmiejskich osiedli cieszy oczy estetyką, wszędzie jest schludnie i czysto, biedy nie widać, śmieci też. Podjeżdżamy pod 4-gwiazdkowy hotel w samym centrum, skąd, z okien, mamy widok na wprost na wspaniale teraz oświetlone słynne wieże Petronas Towers, od których dzieli nas tylko pięciominutowy spacer poprzez ładny park. Teraz, po zachodzie słońca całe downtown wygląda wręcz magicznie - lepiej być nie może.
Nastała niedziela, 22 marca. Już świcie odbyłem spacerek po centrum Kuala Lumpur, połączony z namięt-
nym fotografowaniem obiektów fantastycznej architektury w stolicy Malezji. Potem wyśmienite śniadanie w restauracji hotelowej i... od 9 rano rozpoczynam z grupą intensywne zwiedzanie stolicy. Ponieważ mamy tutaj spędzić zaledwie dwa dni, to zdecydowaliśmy o wyborze turystycznego autobusu światowej sieci Hop on Hop off. Za 76 ringgitów (ok.$20, pół tej ceny dla seniorów powyżej 60 roku życia), można wykupić bilet ważny 24 godziny, uprawniający do nieograniczonej ilości wsiadania i wysiadania na każdym z 27 przystanków starannie wybranych obok najciekawszych atrakcji miasta. Oczywiście pakujemy się na górny, otwarty pokład, gdyż upał 36 stopni Celsjusza, nie jest nam straszny po tygodniu objazdówki w sąsiednich Filipinach, w tym samym klimacie. Ponad nami, jak w najlepszym, podróżniczym filmie, przewijają się obrazy miasta, które mnie zaskoczyło nowoczesnością, rozmachem budowli, czystością, przemiłymi, uprzejmymi mieszkańcami i gęstą zielenią wszędzie dookoła. Niewiele metropolii na tym świecie urzekło mnie na pierwszy rzut oka, ostatnimi był bodajże Taszkent i Ałma Ata. Wyjmuję aparat i w ciszy staram się utrwalić ten wspaniały czas na fotografii. Przed nami pysznią się bliźniacze wieżowce Petronas Towers, które - mierząc 452 metry wysokości - stały się w 1996 roku najwyższym budynkiem świata, odbierając rekordowy tytuł należący wówczas do chica-
gowskiego biurowca Sears Tower i doprowadzając mieszkańców Wietrznego Miasta niemal do żałoby, co osobiście pamiętam. Osiem lat później złotym medalistą w tej dziedzinie został wysoki na 508 metrów wieżowiec Taipei 101, a obecnie najwyższym budynkiem świata pozostaje Burdż Chalifa w Dubaju (828m) z Merdeką 118 w Kuala Lumpur (679m) na drugim miejscu. Merdeka (co w języku malajskim znaczy „niepodległość“) nie jest jeszcze w całości otwarty dla publiczności, ale dzisiaj prezentuje się nam wspaniale na tle błękitnego nieba stolicy Malezji. Kolejna z wysokich budowli to wysoka na 422 metrów wieża KL Tower, na którą można wyjechać na 89 piętro i stamtąd podziwiać rozległą panoramę metropolii - doskonałe miejsce na początek zwiedzania Kuala Lumpur. Warto wiedzieć, że ta wieżyca posiada dwa poziomy widokowe; Observation Deck, niżej (80RM za wjazd), oraz drugi, znacznie ciekawszy, bo pod otwartym niebem - Sky Terrace. I chociaż bilet wstępu kosztuje 140 ringgitów, czyli równowartość $35, to absolutnie warto tam wyjechać!
Ciąg dalszy za tydzień…
Miejska architektura.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem biura podróży EXOTICA TRAVEL. Biuro organizuje wycieczki po całym świecie, w tym do Południowo-Wschodniej Azji w zimie 2026/2027. Informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, email: andrzejkulka@aol.com, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/ upcoming-trips/ Mieszkania w centrum.
Witamy w POL-CAR Collision Repair!
Nasza specjalność to:
PERU ● 12 dni: 5 listopada 2025, 18 kwietnia 2026
❖ Blacharstwo i lakiernictwo
JORDANIA ● 9 dni: 4 - 12 kwietnia 2026
❖ Kompleksowe naprawy powypadkowe samochodów wszystkich marek
GALAPAGOS, AMAZONIA, EKWADOR
MAROKO ● 11 dni: 20 listopada, 14 marca 2026
MEKSYK i FIESTY ● 10 dni: 24 października,
❖ Współpraca ze wszystkimi firmami ubezpieczeniowymi
MEKSYK, CANCUN, GUADALUPE
AUSTRALIA ● 12 dni: 21 listopada 2025, 20 lutego 2026
EMIRATY, DUBAJ, ABU DHABI, OMAN
❖ Wysoka jakość usług i dobra cena
Biuro podróży EXOTICA TRAVEL zaprasza na
9 dni: 14, 23 czerwca, 19 lipca, 8 i 18 sierpnia
PATAGONIA, Argentyna i Chile ● 16 dni: 21 lutego
11 dni: 11 marca
FILIPINY, WAKACJE W RAJU ● 9 dni: 22 marca
8 dni: 7 kwietnia, 14 kwietnia
12 dni: 18 kwietnia
KENIA, TANZANIA, ZANZIBAR ● 14 dni: 22 września - 5 października
KRÓLESTWO BHUTANU, SIKKIM, DARDŻYLING ● 14 dni: 10 listopada
NEPAL, INDIE ● 14 dni: 21 listopada
9 dni: 2 maja
SRI LANKA, (MALEDIWY); SYLWESTER ● 11 (16) dni; 26 grudnia
TAJLANDIA, SINGAPUR; SYLWESTER ● 16 dni: 27 grudnia
Pomagamy w rozmowach z firmami ubezpieczeniowymi
9 dni: 9 maja
UGANDA, RWANDA, SESZELE ● 15 dni: 1 września
Bilety lotnicze, indywidualne pakiety APPLE VACATIONS: CANCUN – HAWAJE –PUNTA CANA – PUERTO VALLARTA – DOMINIKANA – JAMAJKA
Merdeka 118 - srebrny med alista świata w wysokości.
Malezja wita.
Dzisiaj jeździmy takim busem.
Bliźniacze wieżowce Petronas Towers, Kuala Lumpur.
Gość pyta kelnera:
- Czy macie dziką kaczkę?
- Nie, ale dla pana możemy rozwścieczyć domową.
M
Spotyka się dwóch znajomych:
- Widzisz, i wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości.
- Ale jak?
- Mój adwokat udowodnił, że przy 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.
M
Zapytałem dziewczyny, co chciałaby dostać na urodziny. Uśmiechnęła się i zaczęła mrugać oczkiem. Kupiłem jej krople do oczu.
M
Lekarz radzi pacjentce:
- Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło. Po powrocie do domu żona relacjonuje mężowi:
- Lekarz poleci mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty...Ach! I jeszcze upierał się, żebyś mi kupił futro.
MTrzy kobiety rozmawiają o swoich córkach. Pierwsza:
- Nie ma lepszej córki niż moja Zosia. Ona jedyna mnie kocha. W lecie zabiera mnie na Mazury, a zimą do Zakopanego... Na to mówi druga:
- Moja córeczka jest najlepsza. Nikt nie kocha mnie bardziej niż ona! Lusia w lecie zabiera mnie na Hawaje, a w zimie do Szwajcarii.
Trzecia machnęła ręką i mówi:
- To wszystko nic. Moja Gosia jest najlepszą córką na świecie!
- Ale dlaczego? pyta jedna z kobiet.
- Trzy razy w tygodniu jedzie na wizytę do psychiatry i płaci mu 150 złotych, żeby tylko o mnie porozmawiać!
MŻona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi:
- Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy?
- Parkowałam...
MW jednym z indiańskich plemion, jeden z współplemieńców rozmawia z wodzem.
- Wodzu, USA, Rosja, wszystkie mocarstwa mają broń nuklearną. My też jesteśmy mocarstwem, a jej nie mamy...
- Masz rację. Musimy ją zbudować! - odrzekł wódz.
I tak, plemię ścięło najwyższe drzewo w okolicy, wypełniło je prochem własnej roboty, obrobiło na kształt rakiety, dorobiło wyrzutnię i lont.
- Mamy broń nuklearną wodzu! Przetestujmy ją! - mówi współplemieniec.
- Zgoda. Wystrzelmy ją w Waszyngton, niech wiedzą, że tylko my się liczymy.
I odpalili lont. Ogień powoli szedł po sznurku aż dotarł do prochu. Jak walnęło. Wszystko rozwalone, chmura czarnego dymu, wioska zrównana z ziemią, wódz bez ręki i nogi mówi:
- Ale walnęło! Pomyśl co się w Waszyngtonie dzieje!
MMałgorzata
dentystyka ogólna i kosmetyczna
1277 Main Ave, Clifton, NJ Tel.: 973-478-6123 646-784-0096
Egzamin w wojsku
- Kowalski, co to jest ojczyzna?
- yyy.. nie wiem..
- ejjjj, Kowalski, Kowalski. Malinowski, co to jest ojczyzna?!
- Ojczyzna to moja matka, Panie Majorze!!
- Wiecie teraz Kowalski, czym jest Ojczyzna?
- Jasne Majorze: Ojczyzna to matka Malinowskiego!
MUBEZPIECZENIE MEDICARE
• Advantage Plans • Supplement Plans • Prescription Drug Plans
Doświadczony Broker współpracujący z wieloma firmami ubezpieczeniowymi odpowie na nurtujące Cię pytania związane z:
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną
732-516-9555
Salt water taffy – słodka legenda znad oceanu
Na pierwszy rzut oka to tylko niewielki cukierek – kolorowy, miękki, zawinięty w błyszczący papierek. Jednak salt water taffy to coś znacznie więcej niż zwykła słodycz. To kawałek amerykańskiej historii, legenda znad oceanu i symbol wakacji, który od ponad stu lat towarzyszy spacerom po nadmorskich promenadach.
Historia, która zaczęła się od sztormu
Choć brzmi to jak dobrze wymyślona historia marketingowa, początki salt water taffy faktycznie mają związek z… wodą morską.
W XIX wieku Atlantic City było szybko rozwijającym się kurortem nad oceanem. Przyjezdni szukali tu odpoczynku, rozrywki i – oczywiście – słodyczy. Jednym z lokalnych sklepów był mały punkt sprzedający taffy, czyli miękkie, ciągnące się cukierki.
Podczas jednego z silnych sztormów woda morska zalała sklep, niszcząc część zapasów. Następnego dnia, gdy klient zapytał właściciela o cukierki, ten – podobno z humorem – odpowiedział: „Mam tylko salt water taffy”.
Żart szybko podchwycono, a nazwa stała się tak popularna, że zaczęła funkcjonować na stałe. Co ciekawe, mimo tej historii w produkcji nigdy nie używano słonej wody z oceanu.
Jak powstaje ten wyjątkowy cukierek?
Choć składniki taffy są dość proste, proces produkcji wymaga precyzji i odpowiedniej techniki.
Podstawą są:
cukier,
syrop kukurydziany,
masło,
sól,
aromaty i barwniki.
Po ugotowaniu masa cukrowa
musi zostać schłodzona, a następnie poddana najważniejszemu etapowi – ciągnięciu. To właśnie dzięki temu procesowi taffy zyskuje swoją charakterystyczną, lekko puszystą i sprężystą konsystencję.
Dawniej cukiernicy robili to ręcznie, rozciągając masę i składając ją wielokrotnie. Była to praca wymagająca siły i doświadczenia. Dziś wykorzystuje się specjalne maszyny, które nie tylko ułatwiają proces, ale też stały się atrakcją turystyczną. W wielu nadmorskich sklepach można obserwować, jak cukierki „rodzą się” na oczach klientów.
Po odpowiednim napowietrzeniu masa jest krojona na małe kawałki i zawijana w papierki –każdy w innym kolorze i smaku.
Smaki, które nie mają końca
Jednym z powodów, dla których salt water taffy cieszy się tak dużą popularnością, jest ogromna różnorodność smaków.
Obok klasycznych – takich jak wanilia, czekolada czy truskawka –pojawiają się coraz bardziej zaskakujące wariacje:
arbuz,
jabłko,
kokos,
kawa,
mięta,
cukierki „na wagę” – co samo w sobie jest częścią całego doświadczenia.
masło orzechowe,
popcorn,
a nawet bekon czy cola.
Dzięki temu każdy może stworzyć własną mieszankę smaków, kupując
Symbol amerykańskiego wybrzeża
Salt water taffy nierozerwalnie kojarzy się z nadmorskimi kurortami. Spacer po promenadzie, szum fal, zapach oceanu i torba pełna kolorowych cukierków – dla wielu Amerykanów to wspomnienie dzieciństwa i wakacji.
W miejscach takich jak Atlantic City czy inne nadmorskie miejscowości, sklepy z taffy są niemal obowiązkowym punktem na mapie turysty.
To właśnie tam można zobaczyć tradycyjne maszyny do produkcji i spróbować świeżo przygotowanych słodyczy, które smakują zupełnie inaczej niż te kupione w zwykłym sklepie.
Dlaczego taffy jest inne niż karmel?
Choć na pierwszy rzut oka przypomina karmel, taffy ma zupełnie inną strukturę. Dzięki procesowi napowietrzania jest bardziej miękkie, mniej klejące i łatwiejsze do gryzienia.
Nie przykleja się do zębów tak mocno jak klasyczny karmel, co sprawia, że jest chętnie wybierane zarówno przez dzieci, jak i dorosłych.
Ciekawostki, które warto znać
Nazwa „salt water” to efekt żartu – nie oznacza użycia słonej wody.
W XIX wieku taffy było produkowane ręcznie – dziś robią to maszyny, ale w wielu miejscach można zobaczyć ich tradycyjne wersje.
W niektórych sklepach cukierki są pakowane w charakterystyczne pudełka jako pamiątka z wakacji.
Taffy jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych słodyczy związanych z amerykańskim wybrzeżem.
Mały cukierek, wielka tradycja
Salt water taffy to doskonały przykład tego, jak prosty produkt może stać się ikoną. Połączenie historii, tradycji i odrobiny marketingowego sprytu sprawiło, że zwykły cukierek przetrwał ponad sto lat i nadal cieszy się ogromną popularnością.
Dziś można go kupić niemal wszędzie, ale jego prawdziwy urok najlepiej odkryć tam, gdzie powstał – nad oceanem, wśród gwaru turystów, zapachu słonego powietrza i dźwięku fal.
Bo czasem to właśnie najprostsze rzeczy – jak mały, kolorowy cukierek – niosą ze sobą najwięcej wspomnień.
Tampa Bay – dlaczego warto tu zamieszkać
Jeszcze niedawno dla wielu osób myślących o przeprowadzce na Florydę istniał tylko jeden kierunek –Miami. Dziś coraz częściej wybór pada na zachodnie wybrzeże stanu. Region Tampa Bay, obejmujący Tampa, St. Petersburg oraz Clearwater, zyskuje opinię miejsca bardziej zrównoważonego, spokojniejszego i – dla wielu – po prostu wygodniejszego do życia.
To właśnie tutaj wielu Polaków znajduje kompromis między amerykańskim stylem życia a poczuciem stabilizacji. To miejsce, które łączy dynamiczny rozwój z komfortem życia i coraz częściej staje się wyborem numer jeden – zarówno dla osób planujących przeprowadzkę, jak i dla inwestorów.
SPOKOJNIEJSZA CZĘŚĆ
FLORYDY
Jednym z argumentów, który coraz częściej pojawia się w rozmowach o przeprowadzce, jest bezpieczeństwo. Region Tampa Bay uchodzi za mniej narażony na bezpośrednie uderzenia huraganów niż inne części Florydy.
Dla osób rozważających zakup domu ma to ogromne znaczenie. Jeśli nieruchomość znajduje się dodatkowo poza strefą zalewową, daje to właścicielom większy spokój i poczucie bezpieczeństwa – zarówno na co dzień, jak i w sezonie huraganowym.
Codzienność bliżej natury Życie w Tampa Bay to zmiana rytmu dnia. Zamiast porannych korków i pośpiechu – kawa na tarasie, spacer nad wodą i więcej czasu na świeżym powietrzu.
Bliskość Zatoki Amerykańskiej
sprawia, że natura jest tu na wyciągnięcie ręki. Jednym z największych atutów regionu są plaże, w tym słynna Clearwater Beach, regularnie uznawana za jedną z najpiękniejszych w USA.
To właśnie ta codzienna dostępność natury sprawia, że wielu mieszkańców podkreśla wyraźną poprawę jakości życia po przeprowadzce.
WYSOKA JAKOŚĆ ŻYCIA I REALNE OSZCZĘDNOŚCI
Floryda przyciąga nie tylko klimatem, ale także finansami. Brak stanowego podatku dochodowego to jedna z największych zalet dla osób przeprowadzających się z północno-wschodnich stanów USA.
W praktyce oznacza to:
• większy dochód „na rękę”,
• możliwość odkładania większych oszczędności,
• wyższy komfort życia przy tych samych zarobkach.
Region oferuje również rozwiniętą infrastrukturę – parki, pola golfowe, centra handlowe, restauracje i usługi dostępne na wysokim poziomie.
Dla Polaków ważne jest także to, że lokalna Polonia jest coraz bardziej widoczna. Działają tu polskie sklepy, kościoły, firmy oraz specjaliści – lekarze, prawnicy czy agenci ubezpieczeniowi.
Między dużym miastem a spokojem
Jedną z największych zalet Tampa Bay jest różnorodność.
Tampa to dynamiczne miasto z rozwijającą się gospodarką i rosnącą liczbą inwestycji. St. Petersburg oferuje bardziej spokojny, artystyczny klimat, a Clearwater przyciąga tych,
którzy chcą mieszkać blisko plaży.
Dzięki temu region odpowiada zarówno osobom aktywnym zawodowo, jak i rodzinom czy emerytom szukającym spokoju.
DOBRA INFRASTRUKTURA I KOMUNIKACJA
Dużym atutem regionu jest rozwinięta infrastruktura drogowa. Wiele autostrad jest bezpłatnych lub posiada minimalne opłaty, co znacząco ułatwia codzienne przemieszczanie się.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów jest Sunshine Skyway Bridge – imponujący most łączący region, gdzie opłata za przejazd wynosi symboliczne kilka dolarów.
Mieszkańcy mają również dostęp do dwóch wygodnych lotnisk:
• Tampa International Airport,
• St. Pete–Clearwater International Airport.
Dzięki temu podróżowanie –zarówno krajowe, jak i międzynarodowe – jest szybkie i komfortowe.
BLISKOŚĆ ATRAKCJI
TURYSTYCZNYCH
Choć Tampa Bay samo w sobie oferuje wiele atrakcji, jego dodatkowym atutem jest lokalizacja.
W około godzinę można dotrzeć do Orlando i takich miejsc jak Walt Disney World, Magic Kingdom czy SeaWorld. Z kolei nieco ponad dwie godziny dzielą region od Kennedy Space Center.
To sprawia, że Tampa Bay jest idealnym miejscem zarówno do życia, jak i do odwiedzin rodziny czy znajomych.
Rynek nieruchomości – dla mieszkańców i inwestorów Tampa Bay przyciąga także inwestorów. Na rynku dostępne są nieru-
chomości w różnych przedziałach cenowych – od domów jednorodzinnych po apartamenty inwestycyjne.
Warto zwrócić uwagę na:
• solidną konstrukcję budynków (często betonową),
• zadbane, spokojne dzielnice,
• rosnące zapotrzebowanie na wynajem.
Dla inwestorów istotne jest również prawo wynajmu na Florydzie, które jest stosunkowo przejrzyste. W przypadku problemów z najemcą procedury eksmisyjne mogą przebiegać szybciej niż w wielu innych stanach.
Coraz więcej osób – zarówno z USA, jak i z zagranicy – kupuje tu nieruchomości jako inwestycję lub dom wakacyjny.
CO PRZYNIESIE PRZYSZŁOŚĆ?
Na horyzoncie pojawiają się także możliwe zmiany podatkowe. Wśród propozycji, które trafią pod głosowanie, znajduje się m.in. zniesienie podatku od nieruchomości dla głównego miejsca zamieszkania.
Jeśli takie rozwiązanie zostałoby wprowadzone, jeszcze bardziej zwiększyłoby atrakcyjność Florydy – szczególnie dla właścicieli domów.
FLORYDA W BARDZIEJ PRAKTYCZNYM WYDANIU
Tampa Bay nie próbuje konkurować z Miami – oferuje coś innego. Więcej przestrzeni, więcej spokoju i bardziej przewidywalne koszty życia.
Dla wielu Polaków to dziś nie tylko ciekawa alternatywa, ale realny wybór na przyszłość.
Bo Floryda to nie tylko palmy i wakacje. To także codzienne życie – a w Tampa Bay to życie bywa po prostu łatwiejsze.
Mike Kaluza to doświadczony agent nieruchomości specjalizujący się w rynku Tampa Bay nad Zatoką Meksykańską. Na Florydę przeprowadził się z rodziną z New Jersey ponad 20 lat temu i – jak sam podkreśla – była to jedna z najlepszych decyzji w jego życiu.
Dzięki wieloletniemu doświadczeniu oraz doskonałej znajomości lokalnego rynku oferuje klientom rzetelne i sprawdzone doradztwo, pomagając im skutecznie realizować cele związane z zakupem, sprzedażą lub inwestowaniem w nieruchomości. Jego praktyka obejmuje wszystkie etapy procesu – od zakupu i sprzedaży, przez budowę, aż po kwestie finansowania inwestycji. Współpracuje zarówno z klientami lokalnymi, jak i z inwestorami z całego świata, w tym z osobami zainteresowanymi rynkiem nieruchomości na Florydzie.
Mike Kaluza jest dostępny siedem dni w tygodniu i chętnie odpowiada na pytania osób rozważających zakup domu lub inwestycję w regionie Tampa Bay.
Homestead Exemption na Florydzie – jak działa i dlaczego
warto z niego skorzystać
Dla wielu osób przeprowadzających się na Florydę jednym z
czyć 3% (lub wskaźnika inflacji),
• nawet jeśli wartość rynkowa domu rośnie szybciej, podatek nie wzrasta proporcjonalnie.
zmieni się status nieruchomości.
Najczęstsze błędy
Wielu właścicieli nieruchomości traci możliwość skorzystania z ulgi przez drobne niedopatrzenia. Najczęstsze to:
największych atutów jest brak stanowego podatku dochodowego. To jednak nie jedyna ulga, z której mogą skorzystać właściciele nieruchomości. Istnieje jeszcze jeden, bardzo istotny mechanizm, który realnie wpływa na wysokość rocznych wydatków – tzw. Homestead Exemption.
To rozwiązanie, choć często niedoceniane przez nowych mieszkańców, może oznaczać znaczące oszczędności i większe bezpieczeństwo finansowe.
Czym jest Homestead Exemption?
Homestead Exemption to ulga podatkowa dostępna dla osób, które posiadają i zamieszkują swoją nieruchomość na Florydzie jako główne miejsce zamieszkania (primary residence).
W praktyce oznacza to obniżenie wartości nieruchomości, od której naliczany jest podatek (property tax).
Standardowa ulga wynosi do:
• 50 000 dolarów wartości nieruchomości, z czego:
• pierwsze $25 000 obejmuje wszystkie podatki (w tym szkolne),
• kolejne $25 000 dotyczy
wybranych podatków lokalnych (z wyłączeniem szkolnych).
To szczególnie ważne w regionach takich jak południowa Floryda, gdzie ceny nieruchomości w ostatnich latach dynamicznie rosły.
Dla właściciela domu przekłada się to na realne obniżenie rocznego podatku.
Kto może się zakwalifikować?
Aby skorzystać z Homestead Exemption, należy spełnić kilka podstawowych warunków:
• być właścicielem nieruchomości na Florydzie,
• mieszkać w niej na stałe,
• posiadać status rezydenta Florydy,
• zgłosić nieruchomość jako swoje główne miejsce zamieszkania do 1 stycznia danego roku podatkowego.
Nie można korzystać z tej ulgi dla nieruchomości inwestycyjnych, wynajmowanych lub traktowanych jako drugi dom.
Nie tylko niższy podatek
Homestead Exemption to nie tylko jednorazowa ulga. Jedną z jej największych zalet jest tzw. Save Our Homes Cap, czyli ograniczenie wzrostu wartości nieruchomości do celów podatkowych.
W praktyce oznacza to, że:
• roczny wzrost wartości do opodatkowania nie może przekro-
Ochrona przed wierzycielami
Mało kto wie, że Homestead Exemption zapewnia również ochronę prawną.
W wielu przypadkach nieruchomość objęta tą ulgą jest chroniona przed zajęciem przez wierzycieli (z wyjątkiem np. podatków, kredytu hipotecznego czy alimentów).
To oznacza dodatkowe bezpieczeństwo dla właścicieli domów – szczególnie w sytuacjach kryzysowych.
Jak złożyć wniosek?
Proces aplikacji jest stosunkowo prosty, ale wymaga dotrzymania terminów.
Aby otrzymać ulgę:
• Należy złożyć wniosek w lokalnym biurze Property Appraiser w danym hrabstwie.
• Termin składania wniosków upływa zazwyczaj 1 marca roku podatkowego.
Do wniosku trzeba dołączyć dokumenty potwierdzające tożsamość i miejsce zamieszkania (np. prawo jazdy na Florydzie, rejestrację pojazdu, numer Social Security).
Po przyznaniu ulgi jest ona odnawiana automatycznie, o ile nie
• zbyt późne złożenie wniosku,
• brak formalnego potwierdzenia rezydencji na Florydzie,
• traktowanie nieruchomości jako drugiego domu,
• brak aktualizacji danych po przeprowadzce.
Warto pamiętać, że urząd może cofnąć ulgę, jeśli uzna, że warunki nie są spełnione.
Czy to się opłaca?
Dla większości właścicieli domów odpowiedź jest jednoznaczna: tak. Homestead Exemption może oznaczać oszczędności rzędu setek, a nawet tysięcy dolarów rocznie – w zależności od wartości nieruchomości i lokalnych stawek podatkowych.
Dodatkowo zapewnia stabilność kosztów w dłuższym okresie oraz ochronę majątku.
Ważny element decyzji o przeprowadzce
Dla wielu osób rozważających przeprowadzkę na Florydę Homestead Exemption jest jednym z kluczowych argumentów „za”.
W połączeniu z brakiem podatku dochodowego oraz stosunkowo korzystnymi warunkami dla właścicieli nieruchomości tworzy system, który sprzyja zarówno osobom prywatnym, jak i rodzinom planującym długoterminowe osiedlenie się w tym stanie.
Homestead Exemption to nie tylko ulga podatkowa, ale kompleksowe narzędzie, które:
• obniża podatek od nieruchomości,
• ogranicza wzrost przyszłych podatków,
• zwiększa bezpieczeństwo finansowe właścicieli.
W czasach rosnących kosztów życia i dynamicznych zmian na rynku nieruchomości warto znać dostępne możliwości i z nich korzystać.
Bo czasem to właśnie takie rozwiązania decydują o tym, czy życie w słonecznej Florydzie rzeczywiście okazuje się tak opłacalne, jak się wydaje.
„RyMy”
Monika Kajda
PRZEDSTAWIA
Zbiór wierszyków dla dzieci, które łączą zabawę słowem z radosnym obrazem. W książce znajdziemy rymy o rodzinie, przyjaźni, szkole, marzeniach i drobnych codziennych przygodach. To poezja, która nie moralizuje, ale zachęca do rozmowy, śmiechu i… wspólnego czytania na głos. Ilustracje zawarte w książce zostały zaprojektowane z myślą o najmłodszych czytelnikach, aby podkreślić humor i atmosferę każdego wiersza. Doskonale oddają nastrój wierszy, czyniąc „RyMy” jeszcze bardziej przyjaznymi dla małych czytelników.
„RyMy 2”
Monika Kajda
Kolejna część radosnej i pełnej słownych niespodzianek serii poetyckiej dla dzieci. Książka oferuje zbiór wierszy i rymowanek, które bawią, uczą i uruchamiają wyobraźnię. W środku znajdziemy krótkie wiersze układające się w przyjazne historie — codzienne sytuacje, zabawy słowem, śmieszne skojarzenia. Kolorowe ilustracje autorstwa Dariusz Wanat, które uzupełniają tekst i zachęcają do wspólnego czytania. Książka posiada formę dostosowaną do najmłodszych — łatwe w odbiorze rymy, które pomagają rozwijać umiejętność językową w polonijnym domu i szkole.
„Bałagan”
Barbara Dziewięcka-Figiel
Książka składa się z krótkich, rymowanych wierszy i „rymowanych bajek”, których bohaterami są najczęściej zwierzęta (zarówno te dobrze znane, jak i niecodzienne) oraz leśne skrzaty i krasnale. Wiersze charakteryzują się humorem oraz krótkimi, zaskakującymi pointami — co sprawia, że są lekkie, przyjazne dzieciom i łatwe do wspólnego czytania. Są tu historie: o bardzo sprytnym lisie, grubiańskiej krowie i rzeczowym ośle, o pracowitych mrówkach, żabie modnisi, wróbelku, który śpiewał inaczej niż wróbli chór oraz o krasnoludkach zbierających nutki w filharmonii. I wiele, wiele innych.
„Zamieszanie w bałaganie”
Barbara Dziewięcka-Figiel
Rozbudowana, wzbogacona i poszerzona wersja książki „Bałagan”. Nowa edycja nie tylko zachowuje humor, lekkość i rytm oryginału, ale też dodaje zupełnie nowe teksty, motywy i ilustracje, dzięki czemu stanowi pełniejszy, bardziej różnorodny zestaw wierszyków dla najmłodszych. Podobnie jak w pierwszym „Bałaganie”, autorka zabiera młodych czytelników w świat, w którym nieporządek żyje własnym życiem.
Mamy tu: kłócące się skarpetki, filozoficzne mrówki, elegancką żabę, gadatliwe książki, a nawet nutki uciekające z filharmonii. Wierszyki są krótkie, dynamiczne i mają świetne pointy, dzięki czemu doskonale sprawdzają się w głośnym czytaniu.
„Opowieści ze starej kuchni”
Barbara Dziewięcka-Figiel
Zbiór opowiadań fantastycznych z nutą baśniową, które dzieją się w… kuchni. Ale nie byle jakiej — to stara kuchnia pełna sprzętów, naczyń i zakamarków, które mają swoje historie. Porcelanowa filiżanka opowiada o przygodach małej królewny i leśnej rozbójniczki, emaliowany czajnik wspomina kapryśną dziewczynkę zamienioną w lalkę, zaś kaflowy piecyk snuje opowieść o pragnieniu sławy i diabelskich sztuczkach. Drewniana solniczka ma długą opowieść o przyjaźni zwierząt i ludzi. Natomiast miotła o ataku wiedźm na małą mieścinę, zwaną Mysią Dziurą. Autorka, w lekki i obrazowy sposób, łączy świat codzienny z elementami magicznymi — ten typ literatury, który może być bliski zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy chcą wspólnie czytać, słuchać, rozmawiać.
WSPÓLNE JEDZENIE POSIŁKÓW.
O ROZWÓJ DZIECKA MOŻESZ DBAĆ PRZY STOLE
Wspólne posiłki rodziców z dziećmi to nie tylko okazja, żeby zjeść coś pożywnego, ale także szansa na: budowanie poczucia wartości młodego człowieka, dawanie mu przykładu odpowiedzialności oraz dowodów zaufania i szacunku. Jeśli dotąd nie wykorzystywaliście w pełni tej sposobności, zawsze jest dobry moment, żeby zacząć.
Już od najmłodszych lat warto uczyć dziecko jedzenia wspólnie z rodzicami i rodzeństwem oraz wykorzystywać ten krótki moment na bycie razem. Zjedzenie czegoś smacznego już samo w sobie daje pozytywne odczucia. Jeśli przeżywamy je w gronie bliskich osób, dodatkowo budujemy relacje, które będą procentować w rozwoju dziecka.
Są dwie szkoły wprowadzania nowych pokarmów do menu dziecka przestającego jeść mleko mamy. Pierwsza to klasyczne karmienie przez rodzica: w foteliku, łyżeczką. Druga, zyskująca coraz większą popularność to BLW (z angielskiego Baby-Led-Weaning). Polega na tym,
żeby dziecko samo uczyło się jeść różne rzeczy. Podając na talerzyku rozgotowane ziemniaki, mięso czy surówki, na początku trzeba liczyć się ze sporym bałaganem. Mały smakosz najpierw będzie się jedzeniem bawić. Jednak – jeśli jeść będziemy wspólnie, całą rodziną – bardzo szybko opanuje posługiwanie się sztućcami.
Warto wiedzieć, że dziecku przechodzącemu z karmienia piersią na dietę „talerzykową” możemy podawać w większości te same potrawy, które sami jemy. Od około 12 miesiąca życia możemy wprowadzać te gotowane, duszone lub pieczone, dodatkowo posiekane. Różnica jest też taka, że nie przyprawiamy ich tak intensywnie, jak sobie.
Do potraw dla dziecka nie dodajemy:
soli,
cukru prostego,
kiszonych i fermentowanych produktów,
alkoholu.
Dzięki temu dziecko – widząc, że dostaje to samo, co rodzice – będzie jeść chętniej i z większym apetytem sięgnie po nowe produkty i nieznane smaki. Tym ważniejsze więc, żeby taki posiłek jeść razem. Jeśli będziemy podawać go dziecku przed albo po tym, kiedy sami jemy –efektu już nie będzie.
Co więcej, jeśli będziemy podawać rzeczy inne niż te, które zobaczy na naszym talerzu, wyślemy małemu człowiekowi sygnał, że nie wszystko musi jeść. Że nie wszystko jest jednakowo smaczne – bo pewnie to, co jedzą rodzice jest smaczniejsze! A stąd już prosta droga do grymaszenia i „nielubienia na wszelki wypadek” nieznanych smaków. Dużo lepszym wyjściem jest podawanie wszystkim domownikom tego samego.
NIE
TRAKTUJ JEDZENIA JAK NAGRODY ANI JAK KARY
Zjedz mięsko, ziemniaczki zostaw? Nie tędy
droga. Teoria jedzenia intuicyjnego mówi, że organizm dziecka jest w stanie sam określić, czego i w jakich ilościach w danej chwili potrzebuje. Można to zauważyć już w okresie karmienia piersią. Maluch wybiera, z której piersi będzie jeść, bo pokarm na początku karmienia ma inny skład niż na końcu.
Podobnie jest u starszego dziecka. Jednego dnia może mieć większą ochotę na ziemniaki, następnego – tylko na mięso. To całkowicie normalne. Zwłaszcza na początku przygody z samodzielnym jedzeniem, dobrze dziecku na to pozwolić. Z czasem, widząc, że mama i tata zjadają wszystko, co mają na talerzu, ono również sięgnie i po to, na co w danej chwili ma mniejszą ochotę.
Trzeba uważać, żeby nie zbudować zbyt emocjonalnych skojarzeń z jedzeniem:
nie traktujmy go jako nagrody (jeśli będziesz grzeczny, dostaniesz coś smacznego),
ani jako kary (jeśli nie zjesz obiadu, nie pójdziemy na plac zabaw),
jedzenie powinno kojarzyć się z naturalną czynnością i przyjemnością spędzania czasu razem.
Ważne, żeby nie zmuszać do jedzenia tych produktów, które naprawdę nie smakują. Jeśli któryś z nowych smaków faktycznie dziecku nie odpowiada, warto to uszanować. Na jakiś czas wyeliminujmy go z domowego menu. Za jakiś czas można spróbować podać go ponownie, w innej formie. Smak zmienia się przecież przez całe życie.
ODŁÓŻ TELEFON I WYŁĄCZ
TELEWIZOR
Jedzenie o określonych porach jest ważne. Wspólne – buduje u dziecka poczucie stabilności, a nawet bezpieczeństwa. Ułatwia też planowanie czasu rodzicom, co w dzisiejszej, zabieganej rzeczywistości nie jest bez znaczenia. Poza tym, stałe pory posiłków są dobre dla naszego zdrowia. Same korzyści! Jednak czas na wspólne jedzenie powinien być chwilą tylko dla nas. Poświęćmy go w pełni na to, co jest na stole i na tych, którzy z nami przy nim siedzą. Jeśli w czasie jedzenia zerka się w telefon albo rzuca okiem na grający w tle telewizor, je się więcej. Musząc przetwarzać płynące z różnych źródeł informacje, mózg później odbierze z żołądka sygnał, że jest już najedzony. Fakt, że oglądanie telewizji podczas jedzenia sprzyja otyłości, ma mocne naukowe potwierdzenie.
Wyłączyć urządzenia elektroniczne warto jednak nie tylko z tego powodu. Warto wykorzystać wspólny moment, by porozmawiać o tym, jak minął dzień. O tym, co ciekawego i ważnego czeka nas w najbliższej przyszłości. Albo zaplanować wspólny weekend czy wyjście do kina. To dobra okazja, żeby obdarzyć się nawzajem uwagą i – troszeczkę przejaskrawiając – lepiej się poznać.
Czas spędzany przy stole bywa jedyną chwilą w ciągu dnia, którą rodzina spędza w komplecie i ma ten czas tylko dla siebie. Ważne przy tym, żeby dziecko miało w dyskusjach prawo głosu. W kulturalny sposób, bez przerywania – ten przykład powinni dać mu sami rodzice – ale na każdy poruszany temat. Czy będziemy rozmawiać o filmie, który oglądaliśmy w kinie, albo o aktualnych wydarzeniach na świecie, dla dziecka to okazja do poznania nowych rzeczy. Do poszerzenia horyzontów i zadawania pytań. Warto odpowiadać na nie, nawet jeśli temat będzie kontrowersyjny. Pokażemy wówczas dziecku, że może zwrócić się do rodziców w każdej sprawie. To buduje zaufanie.
WSPÓLNE GOTOWANIE LEPSZE OD RESTAURACJI
Jeśli tylko jest taka możliwość, wspólny posiłek przygotujcie razem. Już samo to daje dużo satysfakcji, uczy współpracy i sprawia, że na koniec jedzenie smakuje bardziej. Każdy przecież dołożył coś od siebie. Nawet małe dziecko może pomóc przy czynnościach odpowiednich do swojego wieku. Rodzicom daje to też okazję do pochwalenia dziecka i docenienia jego zaangażowania. Warto z niej skorzystać.
Jeśli nawet komuś w kuchni coś nie wyszło, można z tego pożartować i razem się pośmiać
– byle na tyle taktownie, by nikomu nie sprawić przykrości. Jeśli będziemy umieli przyznać się do własnych błędów, pokażemy dziecku na najlepszym przykładzie, że w życiu nie zawsze wszystko się udaje i nie ma w tym nic złego.
Wyjście całą rodziną do restauracji to natomiast dobry pomysł, żeby coś uczcić, celebrować czy świętować. Raz na jakiś czas warto i w taki sposób wspólnie spędzić czas. Jednak nie zastąpi to obiadów czy kolacji jadanych razem na co dzień w domu. Poza tym – w naszej kulturze nie o wszystkim wypada rozmawiać w restauracji. I nie każdy lubi, kiedy tego, o czym rozmawiamy, słuchają obcy ludzie przy innych stolikach.
Nieco podobną sytuacją jest wspólny obiad z gośćmi (czy to jako gospodarze czy też z wizytą). Wtedy ważne jest, żeby nasz rodzinny rytuał nie został zaburzony. Jeśli na przykład jedziemy z wizytą do cioci, u której dzieci nie mają głosu przy stole, uprzedźmy ją. Wyjaśnijmy, po co rozmawiamy przy stole, czemu to służy i dlaczego jest ważne. Porozmawiajmy też z dzieckiem, żeby wiedziało, czego się spodziewać. W podbramkowych sytuacjach, zawsze stawajmy jednak po jego stronie. Od naszej postawy zależy, czy z ludźmi spoza najbliższej rodziny będzie się czuło komfortowo i bezpiecznie.
ZMIANY WPROWADZAJ STOPNIOWO
Jeśli do tej pory twoja rodzina była zabiegana, nie miała czasu dla siebie i każdy jadał posiłki sam, nie jest za późno, żeby to zmienić. Ważne tylko, żeby takiej zmiany nie wprowadzać radykalnie. Nie przewracać do góry nogami przyzwyczajenia i rutyny wszystkich domowników. By nie wywołać oporu i nie zmarnować szansy, modyfikacje planu dnia czy tygodnia warto wprowadzać małymi kroczkami. I obmyślić z wyprzedzeniem.
Zacząć można od wspólnego gotowania i jedzenia w niedzielę, potem powoli włączać kolacje w pozostałe dni tygodnia. Nie na siłę, bo najważniejsze, żeby cel i sens takiego podejścia widzieli i rozumieli wszyscy. Wtedy szansa na udane, satysfakcjonujące wszystkich domowników wprowadzenie zmiany jest największa.
Znajdź wyrazy kojarzące się z kwietniem: PISANKI, KOSZYCZEK, KRASZANKI, KWIATY, BAZIE, WIELKANOC, BARANEK, MAZUREK, JAJKA, ZAJĄCZEK, SAŁATKA. C N O O I B A M I G N Z K N T N M K N A A I A K Ą U I J B M M A K Z B S R J K E A A J S K A Z K K A S K Z I Ą W A T Z A A E A E R S A I K S L A P K K O F K C R A Z A E J I A W A O Y O Y Ł E J C A L A
Check/money order wypisany na PLUS Media Group Corp.
Karta kredytowa/debetowa
nr karty___________________ data ważności_________sec. code_______
imię i nazwisko posiadacza karty___________________________________
adres posiadacza karty____________________________________________ Wypełniony formularz wraz z opłatą /nr
BARAN To tydzień pod wpływem korzystnego układu gwiazd, twój umysł będzie spokojny i niezmącony. Warto poświęcić trochę czasu i zastanowić się nad tym, co dla ciebie naprawdę się w życiu liczy.
BYK Uparcie będziesz bronić swojego zdania i nie pójdziesz na żaden kompromis. Zastanów się, czy warto tak bardzo się zacietrzewiać. Jeśli pojawią się ważne sprawy, którym musisz stawić czoła, nie szukaj siłowych rozwiązań.
BLIŹNIĘTA Jeśli tylko spokojnie podejdziesz do wszelkich spraw, wszystkie problemy uda się rozwiązać dyplomatycznie i z korzyścią dla siebie. Spojrzysz teraz na życie bardziej realnie, zaakceptujesz różne ograniczenia.
RAK W najbliższych dniach będzie ci dopisywało świetne samopoczucie. W domu zapanuje miła atmosfera. Poczujesz, że wreszcie świetnie rozumiecie się z partnerem. Nie szalej na zakupach, zachowaj rozsądek w wydawaniu pieniędzy.
LEW Korzystny tydzień aby sfinalizować ważne transakcje. Powinno się udać osiągnąć zamierzone cele. W pracy pojawi się okazja by błysnąć dobrym pomysłem. Wykorzystaj swoją szansę, pomyśl o swoich niezrealizowanych ambicjach.
PANNA Spokojny tydzień, bez niespodziewanych wydarzeń. Spojrzysz teraz na życie bardziej realnie, zaakceptujesz różne jego ograniczenia. Jeśli pojawią się ważne sprawy, którym musisz stawić czoła, nie szukaj siłowych rozwiązań.
•
• rozliczenia rm – LLC, spółki i korporacje
WAGA To będzie prawdopodobnie bardzo dobry czas na załatwienie zaległych spraw. Wykażesz teraz się łatwością w nawiązywaniu kontaktów, błyskotliwością i elokwencją.
SKORPION Pojawią się nowe możliwości i nowe inicjatywy. Interesy powinny układać się teraz pomyślnie, wykorzystaj zdolność przewidywania i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji.
STRZELEC Grozi ci pewien zastój w uczuciach. No, chyba że weźmiesz sprawy w swoje ręce, na partnera raczej nie masz teraz co liczyć. Mogą pojawić się niespodziewane większe wydatki. KOZIOROŻEC Ten tydzień powinien być bardzo udany. Zawartość twojego portfela powinna się powiększyć, będzie dopisywać ci dobry humor i wspaniała forma fizyczna. Postaraj się wykorzystać korzystny czas, naładuj akumulatory.
WODNIK Zapragniesz teraz zmian i nowych przygód. Zastanów się czy warto wszystko zaczynać od nowa. Tyle szczęścia masz przy sobie, a szukasz gdzieś czegoś innego. Pamiętaj, że możesz więcej stracić niż zyskać. Nie oszukuj siebie i postaraj się działać rozważnie.
RYBY Warto teraz w coś zainwestować, nawet jeśli nie będzie to wielka suma. Niedługo nadarzy się okazja, żeby ją pomnożyć. Grozi ci pewien zastój w uczuciach. Może ci się wydawać, że coś jest nie tak między wami. W gruncie rzeczy wszystko jest na jak najlepszej drodze.
Rynek nieruchomości
Północne New Jersey 2026
STABILIZACJA, SELEKTYWNOŚĆ I NOWE ZASADY GRY
Po kilku latach, które wielu uczestników rynku zapamięta jako okres prawdziwej gorączki zakupowej, rynek nieruchomości w północnym New Jersey wchodzi w nowy etap. To już nie czasy, gdy dobrze położony dom sprzedawał się w weekend, a oferty spływały jedna po drugiej, często znacznie powyżej ceny wywoławczej. Rok 2026 przynosi wyraźne uspokojenie ale nie oznacza to osłabienia rynku. Wręcz przeciwnie. Dziś mamy do czynienia z rynkiem bardziej dojrzałym, bardziej świadomym i zdecydowanie bardziej wymagającym. To nie jest rynek spadków, lecz rynek stabilizacji, w którym liczy się strategia, właściwa wycena i umiejętność odczytania lokalnych trendów. To także moment, w którym doświadczenie agenta i jakość przygotowania nieruchomości zaczynają odgrywać większą rolę niż kiedykolwiek wcześniej.
RYNEK NADAL SILNY, ALE JUŻ
BARDZIEJ SELEKTYWNY
Północne New Jersey pozostaje jednym z najbardziej aktywnych regionów mieszkaniowych na wschodnim wybrzeżu. Bliskość Nowego Jorku, rozwinięta infrastruktura oraz nadal silny popyt na domy jednorodzinne sprawiają, że region utrzymuje swoją atrakcyjność. Jednocześnie rynek nie reaguje już impulsywnie. upujący stali się bardziej ostrożni. Analizują koszty, warunki finansowania i realną wartość nieruchomości. Decyzje podejmowane są wolniej, ale znacznie bardziej świadomie. I właśnie to najlepiej definiuje 2026 rok: mniej emocji, więcej kalkulacji.
DANE, KTÓRE POKAZUJĄ NOWY KIERUNEK
Aktualne statystyki dla North Jersey bardzo wyraźnie pokazują, że lokalizacja ma dziś kluczowe znaczenie.
Bergen County pozostaje jednym z najbardziej stabilnych rynków, z medianą cen w okolicach $760,000 i umiarkowanym, zdrowym wzrostem wartości.
Hudson County nadal notuje dynamiczny wzrost, przekraczający 10%, choć jednocześnie pojawia się tam większa przestrzeń do negocjacji niż jeszcze dwa lata temu.
Essex County utrzymuje opinię jednego z najmocniejszych rynków w regio-
nie. W wielu lokalizacjach domy nadal sprzedają się powyżej ceny ofertowej.
Passaic County przyciąga coraz większe zainteresowanie kupujących, szczególnie tych szukających lepszej relacji ceny do metrażu.
Z kolei Morris County pozostaje bardzo konkurencyjny, szczególnie dla domów dobrze przygotowanych i po modernizacji.
Średni czas sprzedaży w regionie wynosi dziś około 25 do 50 dni, co nadal potwierdza przewagę popytu nad podażą, choć już nie w tak ekstremalnej skali jak w latach 2021–2022.
NIE KAŻDA NIERUCHOMOŚĆ
SPRZEDA SIĘ SZYBKO
To jedno z najważniejszych zdań, które definiuje drugą połowę 2026 roku. Rynek nie premiuje już samego faktu wystawienia nieruchomości na sprzedaż. Dziś bardzo wyraźnie widać podział na dwa typy ofert.
Pierwsza grupa to nieruchomości dobrze wycenione, zadbane i gotowe do zamieszkania. Te nadal sprzedają się szybko i często osiągają bardzo dobre wyniki.
Druga grupa to oferty zawyżone cenowo, nie dopracowane wizualnie lub wymagające znaczących prac remontowych. Te nieruchomości pozostają na rynku znacznie dłużej.
Innymi słowy: nie każda nieruchomość sprzeda się szybko, ale właściwa sprzeda się bardzo dobrze.
CO DZIŚ KUPUJE SIĘ NAJLEPIEJ?
Rynek 2026 bardzo wyraźnie premiuje wygodę.
Kupujący coraz rzadziej szukają „projektów” czy domów do gruntownego remontu. Rosnące koszty materiałów, robocizny i finansowania sprawiają, że zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się nieruchomości typu ‘move-in ready”.
Najlepiej sprzedają się:
• domy jednorodzinne typu ranch, colonial i split-level
• mniejsze budynki wielorodzinne 2–4 units
• townhouses i condos jako alternatywa dla droższych domów
Szczególnie poszukiwane są nieruchomości zmodernizowane, z nową kuchnią, odświeżonymi łazienkami i przestrzenią do pracy zdalnej. Kupujący chcą dziś gotowych rozwiązań. Dom ma odpowiadać współczesnemu stylowi życia już od pierwszego dnia.
GDZIE KONCENTRUJE SIĘ NAJWIĘKSZY POPYT?
Największa aktywność kupujących skupia się obecnie w przedziale: $450,000 – $800,000
To właśnie ten zakres cenowy obejmuje największą grupę klientów, od pierwszych kupujących po rodziny zmieniające mieszkanie na większe. Ten segment oferuje najlepszy balans między dostępnością kredytową a standardem nieruchomości.
Powyżej $1 miliona rynek nadal pozostaje aktywny, jednak liczba kupujących jest znacznie mniejsza, a decyzje podejmowane są z dużo większą rozwagą. W tym przedziale kluczowego znaczenia nabiera strategia sprzedaży, marketing i właściwe pozycjonowanie oferty.
NOWY PROFIL KUPUJĄCEGO I SPRZEDAJĄCEGO
Kupujący w 2026 roku są bardziej świadomi niż kiedykolwiek wcześniej. Nie patrzą wyłącznie na cenę zakupu. Analizują całkowity koszt utrzymania nieruchomości, podatki, potencjalne remonty oraz koszty finansowania. Negocjują częściej. Zadają więcej pytań. Podejmują decyzje wolniej.
Po drugiej stronie sprzedający nadal pozostają w korzystnej pozycji, ale tylko wtedy, gdy potrafią dostosować oczekiwania do realiów rynku. Największym błędem tego roku pozostaje zawyżanie ceny na starcie. Rynek bardzo szybko weryfikuje takie decyzje. Nieruchomość, która pozostaje aktywna zbyt długo, zaczyna budzić pytania kupujących: „Dlaczego jeszcze się nie sprzedała?” A to może znacząco osłabić pozycję negocjacyjną sprzedającego. Wnioski: rynek dla świadomych Rynek nieruchomości Północnego Jersey w 2026 roku nie jest już rynkiem przypadkowych sukcesów. To rynek, który nagradza przygotowanie, strategię i trafne decyzje. Dla kupujących oznacza to większą możliwość negocjacji i bardziej racjonalne decyzje. Dla sprzedających, konieczność profesjonalnego przygotowania nieruchomości i realistycznej wyceny.
To rynek stabilny, konkurencyjny i wymagający doświadczenia. Dla jednych będzie wyzwaniem, dla innych, jedną z najlepszych okazji ostatnich lat.
Opracowano: Wojciech Baranowski i Kasia Nowakowska – Licencjonowani Agenci Nieruchomości
JAK DBAĆ O SPRZĘT AGD
– CZYSZCZENIE KUCHENKI GAZOWEJ ORAZ POZOSTAŁYCH URZĄDZEŃ DOMOWYCH
Wiele osób kupuje sprzęt AGD, wierząc, że będzie nam służył latami. Jednak to od nas w dużej mierze zależy, czy faktycznie tak będzie. Czyszczenie kuchenki gazowej, usuwanie tłuszczu, korzystanie z odpowiednich środków – te wszystkie elementy mają wpływ na żywotność urządzeń. Poniżej przedstawiamy 5 najczęstszych błędów, które zdarza nam się popełniać, oraz pomysły na to, jak temu zaradzić.
BŁĄD 1: UŻYWANIE TEJ SAMEJ SZMATKI DO CZYSZCZENIA WSZYSTKICH SPRZĘTÓW AGD
Pomimo przepłukiwania materiału w wodzie z płynem używanie tej samej szmatki do czyszczenia okapu, kuchenki czy odkurzacza nie jest dobrym pomysłem. Brud i zarazki wciąż przyczepiają się do materiału, przez co są one rozprowadzane po kolejnych powierzchniach.
Jak to naprawić: Użyj nowego arkusza ręcznika papierowego lub przygotuj kilka ściereczek z mikrofibry – każdą do osobnego sprzętu AGD. Ściereczki można następnie wyprać w pralce, aby usunąć osad lub brud.
BŁĄD 2: ZAPOMINANIE O SYPANIU SOLI OCHRONNEJ DO ZMYWARKI
Woda w naszych domach jest bardzo twarda. Na dodatek zawiera wiele soli mineralnych, które negatywnie wpływają na sprzęty AGD. Sól ochronna pozwoli zmiękczyć wodę i w efekcie ochronić urządzenia.
Jak to naprawić: Dosypuj sól ochronną do zmywarki raz w miesiącu (np. tego samego dnia każdego miesiąca).
BŁĄD 3: CZYSZCZENIE KUCHENKI GAZOWEJ TYPU
„GAZ POD SZKŁEM” DETERGENTAMI DO ZWYKŁYCH KUCHENEK GAZOWYCH LUB INDUKCYJNYCH
Płyta „gaz pod szkłem” ma powierzchnię ceramiczną. Należy zatem dostosować zarówno sposób użytkowania (np. przestawiać garnki, a nie przesuwać), jak i sposób czyszczenia użytego w niej materiału.
Jak to naprawić: „Jak czyścić płytę ceramiczną?” – to pytanie zadaje sobie wielu użytkowników. Warto skorzystać ze specjalistycznych środków czystości, które doskonale radzą sobie z usuwaniem zabrudzeń. W przykładowych zestawach znajdują się 3 preparaty chemiczne, skrobak oraz specjalny środek do bardzo silnych zabrudzeń.
Do czyszczenia używamy miękkiej gąbki (należy pamiętać, by nie czyścić ceramiki szorstką powierzchnią) oraz miękkiej ściereczki. Ważne, by płytę czyścić na bieżąco, po każdym gotowaniu, wtedy nie dopuścimy do zaschnięcia plam. Jeśli już tak się stanie, z pomocą przychodzi skrobak. To niewielki ergonomiczny przyrząd, którego ostrze doskonale poradzi sobie z przypalonymi plamami na ceramice.
Czyszczenie kuchenki gazowej „gaz pod szkłem” to nic trudnego, trzeba jednak postępować inaczej niż w przypadku płyty indukcyjnej lub tradycyjnej kuchenki gazowej – zanim zaczniemy ją czyścić, płyta musi wystygnąć.
BŁĄD 4: POWIERZCHOWNE PRZECIERANIE OKAPU
Brud i tłuszcz gromadzące się na okapie są przeciwnikami dobrej wentylacji. W efekcie brudny okap (w tym filtr) sprawi, że sprzęt nie będzie spełniał swojej podstawowej funkcji, a zapachy powstające podczas gotowania pozostaną w pomieszczeniu na dłużej, osadzając się na meblach.
Jak to naprawić: Jeśli okap jest mocno zanieczyszczony, warto zanurzyć go na mniej więcej 15 minut w wodzie z płynem do naczyń lub sodą oczyszczoną, a następnie umieścić w zmywarce (najlepiej w dolnym koszu urządzenia).
BŁĄD 5: USUWANIE TŁUSZCZU LUB PRZYPALONYCH RESZTEK JEDZENIA ZA POMOCĄ
NOŻA
Usuwanie przypalonych resztek nożem lub innym ostrym narzędziem naraża nas na trwałe uszkodzenie urządzenia. Dodatkowo istnieje ryzyko porysowania elementów.
Jak to naprawić: Wymieszaj łyżkę sody oczyszczonej z łyżką octu i wody, a następnie nałóż na zabrudzone miejsca (np. pędzelkiem). Pozostaw mieszankę na kilka godzin, po czym umyj piekarnik wilgotną szmatką.
Odpowiednie czyszczenie kuchenki gazowej, regularne usuwanie tłuszczu z okapu czy dobór odpowiednich środków są bardzo ważne, dlatego znając najpopularniejsze błędy, warto wprowadzić w życie praktyczne rozwiązania, które pozwolą nam ich uniknąć. Niech nasze sprzęty AGD służą nam długo i skutecznie.
WYCIECZKI WYCIECZKI
Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca
Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 października.
– w czerwcu,
Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu, Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie .
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne
Gabinet otwarty do późnych godzin wieczornych oraz w soboty
Akceptujemy wiekszość ubezpieczeń
Czuwanie przy otwartej trumnie
Czuwanie przy otwartej trumnie może być trudnym i emocjonalnym doświadczeniem. Dla wielu rodzin niesie jednak ważne korzyści psychologiczne i pomaga w przeżywaniu żałoby.
1. Poczucie domknięcia Zoba-
czenie zmarłej osoby – szczególnie w przypadku nagłej śmierci – pomaga uświadomić sobie rzeczywistość straty. Ułatwia przejście od niedowierzania do stopniowej akceptacji.
2. Możliwość pożegnania się Członkowie rodziny mają okazję do osobistego, ostatniego pożegnania – w ciszy, modlitwie lub refleksji.
3. Uświadomienie sobie śmierci Kontakt ze zmarłym pomaga przełamać stan szoku lub zaprzeczenia i wspiera proces żałoby.
4. Uhonorowanie życia zmarłego Staranne przygotowanie i ubranie osoby zmarłej jest wyrazem szacunku dla jej ciała oraz całego życia.
5. Wspólne przeżywanie żałoby Rodzina i bliscy mogą razem dzielić emocje, wspomnienia i wzajemnie się wspierać.
6. Znaczenie kulturowe i religijne W wielu tradycjach otwarta trumna jest ważnym elementem obrzędów pogrzebowych i wyra-
zem szacunku. Daje także możliwość pokropienia ciała wodą święconą przez księdza.
7. Pomoc w długoterminowej akceptacji Dla niektórych osób zobaczenie zmarłego zmniejsza późniejsze poczucie niedomknięcia i pomaga lepiej przepracować emocje.
Rola księdza podczas czuwania i pogrzebu
Obecność księdza ma przede wszystkim znaczenie duchowe i religijne, szczególnie w tradycji katolickiej.
1. Modlitwa za zmarłego Ksiądz prowadzi modlitwy w intencji zmarłego, prosząc o życie wieczne i przebaczenie grzechów. Dla wierzących to bardzo ważny element pożegnania.
2. Udzielenie błogosławieństwa Kapłan błogosławi ciało zmarłego oraz uczestników ceremonii, co ma symboliczne znaczenie oddania Bogu i duchowej opieki.
3. Odprawienie obrzędów religijnych Ksiądz prowadzi rytuały, takie jak różaniec, liturgia słowa czy
DAM PRACĘ
Dental office w Garfield NJ potrzebuje dental assistent. Wynagrodzenie zależne od doświadczenia. Wymagany język polski i angierlski (973) 772-0024.
obrzędy pogrzebowe, które mają głębokie znaczenie w wierze katolickiej.
4. Wsparcie duchowe dla rodziny Obecność duchownego daje pocieszenie, pomaga spojrzeć na śmierć w kontekście wiary i daje nadzieję na życie po śmierci.
5. Podkreślenie wiary w życie wieczne Ceremonia prowadzona przez księdza przypomina o wierze w zmartwychwstanie i życie po śmierci, co dla wielu osób jest źródłem ukojenia.
6. Tradycja i wspólnota W wielu rodzinach obecność księdza jest ważnym elementem tradycji oraz poczucia przynależności do wspólnoty Kościoła.
Izabela Van Tassel
Kiedy żarty się kończą: Jak IRS skutecznie może się dobrać do twojego portfela?
Amerykański urząd skarbowy (Internal Revenue Service – IRS) ma narzędzia, o których wielu podatników nawet nie wie, od automatycznych systemów wykrywania błędów, po uprawnienia do zajęcia zwrotu podatku, pensji, a nawet konta bankowego. Są to uprawnienia, o jakich policja czy inne służby mogą tylko pomarzyć. Finansowe służby potrzebują wyroku sądu, by zająć twój majątek. Oto jak wygląda proces, w którym skarbówka odbiera swoje należności. Ten artykuł pokazuje, jak działa ta machina i kiedy zwykła pomyłka może zamienić się w poważny problem finansowy.
Bank Levy – znikające saldo
Jeśli jesteś winny podatki, a zignorujesz list CP504 (Intent to Levy), IRS wyśle polecenie zajęcia twoich funduszy do twojego banku. Systemy bankowe są zintegrowane z bazami danych urzędu, więc nie ma mowy o „ukryciu” konta, nawet w innym stanie.
Jak to działa w praktyce? Bank otrzymuje nakaz i natychmiast zamraża na twoim koncie kwotę odpowiadającą twojemu dłużnemu saldu. Masz 21 dni, aby skontaktować się z urzędem i wyjaśnić sprawę. Jeśli tego nie zrobisz, po upływie tego terminu pieniądze bezpowrotnie znikają z twojego konta i trafiają do skarbca w Waszyngtonie. Co najgorsze, bank doliczy ci jeszcze słone opłaty za obsługę zajęcia komorniczego. Jeśli na koncie miałeś mniej niż wynosi dług, IRS zabierze wszystko, zostawiając cię z zerem na opłacenie czynszu czy zakup jedzenia.
Federal Tax Lien –publiczne napiętnowanie
Poważnym krokiem, jaki może podjąć urząd względem krnąbrnego podatnika, jest ustanowienie zastawu skarbowego (Lien). To nie jest jeszcze fizyczne zabranie twoich pieniędzy, ale jest to moment, w którym IRS „rezerwuje” sobie prawo do twojego majątku.
Zastaw jest dokumentem publicznym, składanym w sądzie powiatowym (County Clerk). Oznacza to, że każdy, kto sprawdzi twoją wiarygodność, dowie się o długu.
Nieruchomości: Jeśli spróbujesz sprzedać dom, pieniądze ze sprzedaży najpierw trafią do IRS na pokrycie długu, a dopiero potem do ciebie. Nie będziesz mógł również refinansować pożyczki, bo żadna instytucja nie udzieli ci kredytu na dom z zastawem skarbowym.
Kredyt: Zastaw drastycznie obniża twoją punktację kredytową. Zapomnij o nowym aucie, karcie kredytowej z niskim procentem czy wynajęciu mieszkania w lepszej dzielnicy. Dla banku stajesz się klientem najwyższego ryzyka.
Wage Garnishment –chudsza wypłata
Jeśli IRS uzna, że zajęcie konta to za mało, zwróci się bezpośrednio do twojego pracodawcy. To niezwykle upokarzająca sytuacja, ponieważ twój szef i dział kadr dowiedzą się o twoich problemach finansowych. Pracodawca jest prawnie zobowiązany do potrącania części twojej wypłaty i wysyłania jej do fiskusa. W przeciwieństwie do zwykłych długów cywilnych, gdzie prawo stanowe często chroni dużą część zarobków, IRS zostawia ci tylko absolutne minimum na przeżycie. Istnieją tabele określające kwotę wolną od zajęcia na podstawie liczby osób w twoim gospodarstwie domowym, ale są one bardzo surowe. Często zdarza się, że przy długu podatkowym tracisz od 30% do nawet 70% swoich dochodów netto, dopóki zaległość nie zostanie spłacona w całości.
Przechwycenie zwrotów podatków i świadczeń
To „cicha” metoda ściągania długu, która dotyka miliony osób. Jeśli masz dług federalny, IRS automatycznie zabierze twój zwrot podatku dochodowego w kolejnych latach (Tax Refund Offset). Ale na tym nie koniec:
Zwroty stanowe: IRS współpracuje z urzędami stanowymi (np. w Illinois czy Nowym Jorku), przejmując pieniądze, które miały wrócić do ciebie z podatku lokalnego.
Social Security: Jeśli jesteś emerytem, IRS może legalnie zacząć
zabierać do 15% twojego czeku z Social Security. To jeden z niewielu długów, które pozwalają państwu uszczuplić twoją emeryturę federalną.
Paszport: To narzędzie stało się wyjątkowo skuteczne. Jeśli twój dług przekracza określoną kwotę (w 2026 roku to ok. 62 tysiące dolarów), IRS certyfikuje twój dług do Departamentu Stanu. Skutek? Nie będziesz mógł odnowić paszportu, a twój obecny dokument może zostać unieważniony. Dla Polonii, która często podróżuje do kraju, jest to potężny argument, by dogadać się z urzędem.
Zajęcie mienia ruchomego i nieruchomości
Choć zdarza się to rzadziej niż zajęcie konta, IRS ma prawo fizycznie zabrać twój majątek. Agenci mogą zająć twój samochód, łódź, a w skrajnych przypadkach nawet dom, w którym mieszkasz. W przypadku domu proces jest bardziej skomplikowany i wymaga zgody sędziego federalnego, ale jeśli dług jest ogromny, a ty posiadasz znaczny kapitał w nieruchomości (equity), urząd nie zawaha się przed wystawieniem twojego mienia na licytację.
Warto pamiętać, że IRS nie bawi się w sprzedaż po cenach rynkowych. Ich celem jest szybkie odzyskanie długu, więc twoje auto może zostać sprzedane na aukcji za ułamek wartości, a ty wciąż będziesz winien resztę długu, jeśli cena sprzedaży nie pokryje całości zaległości.
Podsumowanie: Co robić, gdy windykacja ruszy?
Ignorowanie listów od IRS prowadzi do poważniejszych problemów. Fiskus to jedyny wierzyciel, przed którym nie uciekniesz, zmieniając numer telefonu czy adres. Ich narzędzia są stanowcze, ponieważ system opiera się na założeniu, że strach przed egzekucją skłoni cię do współpracy. Co możesz zrobić, gdy dostaniesz list, informujący cię o wszczętej egzekucji?
Zadzwoń natychmiast na podany w liście numer. Nawet jeśli nie masz pieniędzy, sam fakt nawiązania kontaktu może wstrzymać zajęcie konta na 30 dni.
Złóż brakujące zeznania. IRS nie będzie z tobą negocjować, dopóki nie będziesz „compliant”, czyli nie złożysz wszystkich zaległych deklaracji.
Złóż wniosek o plan spłat. Nawet rata rzędu 50 dolarów miesięcznie formalnie zatrzymuje proces zajmowania wypłaty.
Pamiętaj, że IRS woli regularny strumień nawet małych kwot niż jednorazową bitwę o twoje konto. Ich celem jest odzyskanie pieniędzy przy najmniejszym oporze. Jeśli pokażesz im, że chcesz współpracować, większość tych narzędzi windykacyjnych zostanie schowana z powrotem do szafy. W świecie podatków najtańszą formą obrony jest dialog, a najdroższą – milczenie.
Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników m.in. “Planowanie spadkowe”, „Jak chować pieniądze przed fiskusem”. Są one dostępne w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www. PoradnikSukces.com, 1-718-2243492.
Jak pomniejszyć podatki
dowiesz się z książek Elżbiety Baumgartner
“Jak chować pieniądze przed fiskusem. Podręcznik agresywnej gry podatkowej”. Spadki, darowizny, przychody, inwestycje, sprzedaż mieszkania, konta w USA i w Polsce, walka z IRS. Ustawa o ujawnianiu kont zagranicznych FATCA. Rozszerzona do 308 stronic.
Również: „Emerytura reemigranta w Polsce”, „Powrót do Polski”, „Emerytura polska i amerykańska” i wiele innych. Książki są uaktualnione na rok 2026 i dostępne w wersji elektronicznej w witrynie www.PoradnikSukces.com, tel. 718-224-3492, a także w wersji papierowej w D&Z House of Books, 5507 W Belmont Ave, Chicago, tel. 773-282-4222 . www.PoradnikSukces.com
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 30.04.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody.
Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 07.05.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA:
Darmowa wejściówka
dla 2 osób na
XVII Festiwal Tygodnika
PLUS
30 - 31 maja 2026
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr 15 (922) nagrodę wylosował Pan Ryszard Choiński z Wayne. Gratulujemy! Hasło: „Godzina miłowania“
• Apostille • Podania w języku polskim i angielskim
EMERYTURY, DISABILITY I OBYWATELSTO PO POLSKU
Wiele usług telefonicznie
Jestem Notary Public potwierdzam tożsamość osoby składającej podpisy łacznie z klauzulą apostille, przygotowuję upoważnienia, odwołania, pełnomocnictwa z klauzulą apostille lub bez w języku polskim zgodnie z obowiązującymi w Polsce wymaganiami prawnymi. Ponadto
Jestem licencjonowanym instruktorem różnych rodzajów Yogi. Zapraszam!
ADWOKAT RAYMOND RYDUCHOWSKI
UPRAWNIENIA w NJ, NY and PA Tel. 201-790-1147
OFERUJE USŁUGI PRAWNE:
• WYPADKI (Opłata tylko po wygranej sprawie)
• SPRAWY RODZINNE: Rozwody (Za zgodą i bez zgody współmałżonka)
• SPRAWY KRYMINALNE: Areszty; Mandaty/ DWI; Kradzieże; Pobicia
Węglowodany od lat znajdują się na cenzurowanym. Często przedstawia się je jako głównego winowajcę nadwagi, cukrzycy czy „rozchwianej” insuliny. Tymczasem badania naukowe pokazują obraz znacznie bardziej zniuansowany – to nie same węglowodany są problemem, lecz ich jakość, kontekst i ilość. Co więcej, ich eliminowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku.
1. CUKIER TO NIE TRUCIZNA – LICZY SIĘ ILOŚĆ
Wbrew popularnym porównaniom do alkoholu czy narkotyków, cukier nie jest substancją toksyczną w sensie biologicznym. Przegląd opublikowany w „European Journal of Clinical Nutrition” wykazał, że przy izolowanej diecie – czyli bez nadwyżki kalorii – cukier nie powoduje przyrostu masy ciała ani zaburzeń metabolicznych bardziej niż inne źródła energii. Kluczowym czynnikiem ryzyka okazuje się nadmiar kalorii, a nie sam cukier jako taki.
2. ODROBINA SŁODYCZY NIE ZWIĘKSZA
RYZYKA CUKRZYCY
Duża metaanaliza opublikowana w „British Medical Journal” pokazuje, że ryzyko cukrzycy typu 2 rośnie głównie przy wysokim spożyciu słodzonych napojów, natomiast sporadyczne spożycie słodyczy nie wykazuje jednoznacznego związku z zachorowalnością, jeśli całkowity bilans energetyczny i masa ciała pozostają stabilne. Autorzy podkreślają, że demonizowanie pojedynczych produktów odwraca uwagę od stylu życia jako całości.
3. BIAŁY RYŻ I BIAŁA MĄKA NIE RUJNUJĄ
METABOLIZMU
Produkty z białej mąki i biały ryż mają wysoki indeks glikemiczny, ale nie oznacza to automatycznie negatywnego wpływu na zdrowie. Badania populacyjne prowadzone w krajach azjatyckich, publikowane m.in. w „American Journal of Clinical Nutrition”, pokazują, że diety oparte na białym ryżu nie muszą prowadzić do epidemii otyłości czy cukrzycy, jeśli towarzyszy im wysoka aktywność fizyczna i niska konsumpcja żywności ultraprzetworzonej. Liczy się styl życia jako całość.
4. ZIEMNIAKI NIE SĄ WROGIEM ZDROWEJ DIETY
Ziemniaki często trafiają na listę produktów „zakazanych”, mimo że są źródłem potasu, witaminy C i skrobi. Przegląd badań opublikowany w „Advances in Nutrition” wykazał, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, by spożycie ziemniaków zwiększało ryzyko chorób
metabolicznych, jeśli nie są one regularnie spożywane w formie smażonej. Gotowane lub pieczone ziemniaki mogą być elementem zdrowej diety.
5. INDEKS GLIKEMICZNY MOŻNA ZREDUKOWAĆ
Indeks glikemiczny stał się jednym z najbardziej demonizowanych pojęć dietetyki. Tymczasem badania opublikowane w „Diabetes Care” pokazują, że reakcja glikemiczna organizmu zależy od całego posiłku, a nie pojedynczego składnika. Dodatek białka, tłuszczu czy błonnika może znacząco zmniejszyć wzrost glukozy po posiłku – nawet wtedy, gdy zawiera on „niezdrowe” węglowodany.
6. CUKIER KRZEPI
Cukier może wspierać wydolność i regenerację. Stanowisko International Society of Sports Nutrition wskazuje, że cukry proste poprawiają wydolność, opóźniają zmęczenie i przyspieszają regenerację podczas intensywnego treningu. Z tego powodu są powszechnie stosowane w żywieniu sportowców – także w formach, które na co dzień uznaje się za „niezdrowe”.
7. „COMFORT FOOD” POMAGA W REGULACJI EMOCJI
Jedzenie pełni nie tylko funkcję odżywczą, ale też emocjonalną. Przegląd badań opublikowany w „Appetite” wykazał, że produkty bogate w cukier i skrobię mogą krótkoterminowo obniżać poziom stresu i napięcia emocjonalnego, poprawiając samopoczucie. Choć nie jest to argument za ich codziennym spożyciem, pokazuje, że całkowite demonizowanie ignoruje psychologiczny wymiar jedzenia.
8. ZAKAZY SPRZYJAJĄ EFEKTOWI JO-JO
Badania psychologiczne nad restrykcyjnymi dietami, publikowane m.in. w „American Psychologist”, pokazują, że sztywne eliminowanie „zakazanych” produktów zwiększa ryzyko kompulsywnego jedzenia i nawrotów masy ciała. Włączenie niewielkich ilości słodyczy czy białego pieczywa do diety może poprawiać jej długoterminową trwałość. Jak pokazuje analiza opublikowana w „The New England Journal of Medicine”, największe znaczenie ma całokształt diety i stylu życia. W ujęciu „niezdrowe” węglowodany nie są problemem samym w sobie – stają się nim dopiero wtedy, gdy wypierają wartościowe produkty i dominują w diecie. Źródło: zdrowie.pap.pl
SPECJALIZACJA DR. GABRIELI: SPECJALIZACJA DR. GABRIELI:
• Nefrologia i Medycyna Ogólna. Opieka zdrowotna od nastolatków do seniorów
• Badanie fizykalne i leczenie nadwagi
• Cukrzyca
• Nadciśnienie tętnicze
• Choroby reumatyczne oraz toczeń
• Choroby nerek, dializa oraz zapalenie dróg moczowych
• Choroby wewnętrzne i profilaktyka
• Choroby wewnętrzne i profilaktyka
• Tylko 20 minut od Garfield i Wallington (Exit 172 Garden State Parkway North)
Dr. Gabriela Wojnarska-Alvarez
MEDICAL DOCTOR, BOARD CERTIFIED
Specializing in Primary Care and Nephrology
D E VOT E D TO PR E V E NTIO N AN D SO LUTION S SM
221 West Grand Avenue
• Montvale, NJ 07645 Phone (201) 746-9333
HOSPITAL AFFILIATIONS: PRIMARY CARE AND NEPHROLOGY