M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G O T O W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T Grudzień 2025 | podrozujemy.info
Latamy 2
SPRAWDŹ Jak planować podróże i nie przepłacać?
3
INSPIRACJE Języki odgrywają ważną rolę w każdej podróży
4-5
Angelika Martyn
NOWOŚCI Jak technologia zmienia podróżowanie?
Każda podróż jest dla mnie ogromnym źródłem inspiracji 6-7
2
Czytaj więcej na podrozujemy.info W WYDA NI U
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T EKSPE RT
08 Natalia i Krzysiek Szatrawscy Doświadczaj, nie odhaczaj!
Mały budżet, wielkie podróże. Jak robić to z głową Przed podróżą zawsze robię dogłębny research co do restauracji czy atrakcji turystycznych. Nigdy nie jest tak, że lecę na żywioł, bo w wielu przypadkach można fajnie zaoszczędzić.
10
Jakie są pani sprawdzone sposoby na tanie podróżowanie – od planowania lotów po codzienne oszczędności na miejscu?
Kasia Węsierska Nie zatrzymuję się, ale dbam o siebie – zdrowy balans w trasie Nati Od 7 lat podróżuje po świecie – głównie solo i z samym bagażem podręcznym; podróże to nie tylko pasja, ale i styl życia, którym na co dzień dzieli się w mediach społecznościowych
12
dokadtymrazemm
Travelovcy (Zuzia i Maks) Wyciskają życie jak cytrynę – o podróżach, relacji oraz slow life w biegu Project Manager: Nikola Matyjasik (+48 537 641 500, nikola.matyjasik@mediaplanet.com) Business Developer: Iza Bolczak Content and Production Manager: Izabela Krawczyk Managing Director: Krystyna Miłoszewska Skład: Mediaplanet Opracowanie redakcyjne: Izabela Rzepecka Fotografie: stock.adobe.com, zasoby własne Kontakt e-mail: pl.info@mediaplanet.com Adres: MEDIAPLANET PUBLISHING HOUSE SP. Z O.O., ul. Zielna 37, 00-108 Warszawa
podrozujemyPL
Mediaplanet.Poland
mediaplanetpl
Mediaplanet Poland
Lata pani najczęściej tylko z plecakiem. Jak wygląda pani pakowanie i jakie triki pomagają zmieścić wszystko, co potrzebne, w bagażu podręcznym?
PARTNERZY
Polska Izba Turystyki Polish Chamber of Tourism
Przede wszystkim jestem zdania, że nie da się wszystkiego zrobić samemu. Dlatego też jestem zapisana do newsletterów linii lotniczych, z których korzystam najczęściej – kiedy tylko pojawia się jakaś promocja, dostaję maila jako pierwsza. Taka sama sytuacja jest z różnymi stronami typu: Wakacyjni Piraci, Fly4free, Mleczne podróże etc. Regularnie sprawdzam ich strony na Facebooku, mam włączone alerty i dzięki temu od razu wiem o promocjach. Moim niezawodnym narzędziem jest aplikacja PushApp, która wysyła powiadomienia jako pierwsza. Wystarczy dodać do obserwowanych interesujące nas hashtagi, a aplikacja codziennie może wysyłać masę powiadomień z superofertami. Przy planowaniu podróży ważny jest dla mnie również wybór noclegu – kiedyś byłam bardzo dużą fanką hosteli, dziś stawiam na większą prywatność i spokój. Przed rezerwacją zawsze sprawdzam ten sam nocleg na wielu platformach rezerwacyjnych plus często piszę bezpośrednio do hotelu z zapytaniem o cenę. Wtedy z wielu opcji mogę wybrać tę najbardziej korzystną cenowo. Przed podróżą zawsze robię dogłębny research co do restauracji czy atrakcji turystycznych. Nigdy nie jest tak, że lecę na żywioł, bo w wielu przypadkach można fajnie zaoszczędzić. Np. moją ulubioną aplikacją do rezerwacji atrakcji turystycznych jest GetYourGuide, która często ma konkurencyjne ceny. Co do restauracji i jedzenia często korzystam z przewodników napisanych przez lokalsów np. na stronie Culture Trip, gdzie są opisane warte uwagi miejscówki. Dzięki takiemu rozeznaniu przed podróżą potrafię oszacować mój budżet.
Czytaj więcej na stronie: podrozujemy.info
Zgadza się. 95 proc. moich podróży to podróże z samym bagażem podręcznym. Przez 7 lat podróżowania tylko z nim nauczyłam się kilku trików, które mogą pomóc osobom mniej doświadczonym. Mój pierwszy krok to zapisanie sobie na kartce albo w notatniku w telefonie, czego dokładnie potrzebuję w danej
podróży, jak długo tam będę i czy chcę korzystać z opcji prania na miejscu – przy dłuższych podróżach jest to mój must have. Gdy mam już stworzoną listę, to zabieram się za pakowanie – większość rzeczy roluję, aby było więcej miejsca w plecaku. Płyny przelewam do małych pojemniczków, maksymalnie 100 ml, ale też z wielu chociażby kosmetyków rezygnuję, jeśli wiem, że zapewni je obiekt noclegowy lub ewentualnie mogę to zakupić na miejscu za grosze. Przed podróżą najgrubsze rzeczy zawsze zakładam na siebie i takim oto sposobem zwiedziłam masę świata z samym plecakiem.
95 proc. moich podróży to podróże z samym bagażem podręcznym. Które kierunki poleciłaby pani osobom szukającym niedrogich, a jednocześnie ciekawych i bezpiecznych miejsc na wyjazd? Pierwsze, co mi przyszło na myśl, jak zobaczyłam to pytanie, to Gruzja. W tym kraju miałam okazję być już cztery razy, pierwszy raz w 2019 roku. Gruzja z roku na rok zyskuje na popularności, a tanie loty z Polski do Kutaisi zdecydowanie tu pomagają. Jest to kraj z ciekawą kulturą, przepysznym jedzeniem i wieloma perełkami – jeśli ktoś lubi klimatyczne miasta, to myślę, że Tbilisi mu się spodoba. Jeśli ktoś woli klimat wody, chillu, to sporo do zaoferowania ma Batumi. Samo Kutaisi i okolice też są bardzo ciekawe, o czym miałam okazję przekonać się sama dwa lata temu. Drugim nieoczywistym kierunkiem jest Bośnia i Hercegowina, którą odwiedziłam kilka miesięcy temu – i na pewno tam wrócę, ale raczej w okresie letnim. Bardzo mili i pomocni ludzie, przepyszne i tanie jedzenie, piękna natura i ciekawa historia sprawiają, że mogę śmiało powiedzieć, że jest to moje odkrycie tego roku. Zdecydowanie najlepszą opcją na eksplorowanie tego kraju jest wynajem auta i można to połączyć np. z urlopem w Chorwacji.
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
Czytaj więcej na podrozujemy.info
WYWIAD
Jak języki obce zmieniają sposób podróżowania? Znajomość języków sprawiła, że podróże przestały być powierzchowne. Otworzyły się przede mną możliwości, do których nie dociera większość turystów: zaproszenia do domów, rozmowy bez filtrów, dostęp do lokalnych inicjatyw czy projektów. Jaką rolę odgrywa znajomość języków obcych podczas pana podróży?
W ilu językach potrafi się pan porozumiewać i czy zdarzyło się panu używać ich w nietypowych sytuacjach?
Języki są dla mnie absolutnie kluczowe i odgrywają niezwykle ważną rolę w każdej podróży. To one pozwalają nie tylko poruszać się po danym kraju, ale przede wszystkim zanurzyć się w kulturze, zrozumieć ludzi, ich sposób myślenia, codzienne problemy i radości. Dla mnie właśnie ten lokalny aspekt jest najważniejszy. Doskonałym przykładem jest język hiszpański, który bardzo pomógł mi podczas podróży po krajach Ameryki Południowej. Dzięki niemu mogłem nawiązywać naturalne rozmowy z mieszkańcami, słuchać ich historii i być traktowanym nie jak turysta, lecz jak ktoś „z wewnątrz”. Gdyby nie moja znajomość hiszpańskiego, nie powstałby dokument, nad którym pracowałem – bo jego fundamentem były autentyczne rozmowy i zaufanie lokalnych ludzi. Bez języka ten projekt po prostu nie miałby sensu.
Potrafię porozumiewać się w pięciu językach, choć oczywiście na różnych poziomach. Biegle mówię po angielsku, hiszpańsku i po polsku. Na poziomie komunikatywnym posługuję się francuskim, a całkiem dobrze radzę sobie również z niderlandzkim. Wszystko to wynika z mojej drogi edukacyjnej – najpierw studia w Holandii, a później w Belgii. Co ciekawe, w Brazylii spotkałem wielu turystów z Flandrii – i to właśnie niderlandzki okazał się językiem, który nas połączył. To pokazuje, że języki często przydają się w zupełnie nieoczekiwanych momentach i miejscach.
Czy znajomość języków obcych otworzyła przed panem nowe możliwości podróżnicze? Zdecydowanie tak. Znajomość języków sprawiła, że podróże przestały być powierzchowne. Otworzyły się przede mną
Języki pozwoliły mi podróżować wolniej, głębiej i bardziej świadomie. Damian Stefańczyk
Twórca i dziennikarz, który łączy wrażliwość dokumentalisty z dynamiką współczesnych mediów. W swojej pracy skupia się na autentyczności, komunikacji i poszukiwaniu ludzkich historii, które niosą emocje i znaczenie. Tworzy projekty dokumentalne, podcasty i formaty wideo, w których stawia na szczerość, odwagę i otwartość w rozmowie. Jest autorem filmu dokumentalnego „Nieusłyszane”, opowiadającego o Polakach mieszkających w Ameryce Południowej. Prowadzi także podcast „Damian’s Corner”, w którym rozmawia o odwadze, relacjach, komunikacji i przełamywaniu barier, zarówno językowych, jak i emocjonalnych. W centrum jego pracy zawsze stoi człowiek – prawdziwy, nieidealny, szczery. Jego twórczość łączy dziennikarską rzetelność z artystyczną wrażliwością i potrzebą zrozumienia drugiego człowieka. damians.corner
damians_corner
damians_corner
możliwości, do których nie dociera większość turystów: zaproszenia do domów, rozmowy bez filtrów, dostęp do lokalnych inicjatyw czy projektów. Języki pozwoliły mi podróżować wolniej, głębiej i bardziej świadomie, a także podejmować projekty medialne i dokumentalne,, które wymagają realnego kontaktu z ludźmi.
Jak wygląda pana metoda nauki języków? Dla mnie kluczem jest komunikacja i pozwolenie sobie na błędy. Odchodzę od perfekcji, bo wiem, że język żyje wtedy, gdy się go używa. W dzisiejszym społeczeństwie poprawność stała się wręcz klątwą – ludzie boją się oceny, krytyki, popełnienia błędu. To często blokuje ich przed mówieniem. Właśnie dlatego stworzyłem podcast, w którym przełamuję bariery językowe, rozmawiając z celebrytami po angielsku. Chcę pokazać, że język to narzędzie do kontaktu z drugim człowiekiem, a nie egzamin. Najważniejsze jest mówić, próbować i się nie bać.
3
4
Czytaj więcej na podrozujemy.info
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
NOWOŚ C I
Możliwość kupienia pakietu danych przed wylotem i aktywowania go w aplikacji od razu na lotnisku daje poczucie pełnej kontroli nad sytuacją i bezpieczeństwo.
Smartfon z eSIM-em to dopiero początek. Jak technologia zmienia nasz sposób podróżowania? Podróżowanie już teraz coraz rzadziej polega na realizowaniu wcześniej przygotowanego, sztywnego planu, a coraz częściej na podejmowaniu spontanicznych wyborów w czasie rzeczywistym. Zawdzięczamy to dynamicznemu rozwojowi aplikacji i swobodnemu dostępowi do internetu na całym świecie, który stał się dużo łatwiejszy, odkąd na scenę wkroczyły cyfrowe karty eSIM. Kiedy do tego wszystkiego dodamy postępujący rozwój sztucznej inteligencji, sytuacja robi się jeszcze ciekawsza. Jak te zmiany mogą wpłynąć na nasze podróże w najbliższych latach?
Czytaj więcej na stronie: podrozujemy.info
W
edług badania Booking.com aż 89 proc. turystów deklaruje, że będzie w przyszłości korzystać z AI do planowania swoich podróży – od układania tras po rekomendacje miejsc poza głównym turystycznym nurtem. AI przestaje być jedynie narzędziem do wyszukiwania informacji – staje się cyfrowym towarzyszem podróży. Potrafi zaproponować trasę dopasowaną do preferowanego tempa zwiedzania, podpowiedzieć mniej oczywiste miejsca, a nawet zasugerować, kiedy zrobić odpoczynek. Dzięki zdolności uczenia się AI będzie dopasowywać się do stylu podróżowania użytkownika i personalizować wyjazdy tak, jak dziś personalizowane są playlisty ulubionych gatunków muzycznych czy treści w serwisach społecznościowych. W kolejnych latach AI może nie tylko wspierać podróżowanie, ale wręcz tworzyć nowe jego formy. Jednym z silnych trendów są tzw. adaptive journeys – podróże bez sztywnego planu, w których algorytm na bieżąco modyfikuje trasę na podstawie pogody, natężenia ruchu turystycznego, samopoczucia użytkownika czy nawet jego zmęczenia mierzonego przez urządzenia noszone na ciele. W takim wydaniu wyjazdy przestaną być projektowane „przed”, a zaczną się dziać „w trakcie”,
niemal jak gra w trybie live. Efekt? Coraz więcej osób będzie podróżować po swojemu – wolniej, bardziej świadomie, z możliwością spontanicznej zmiany planów.
Bądź online nawet na końcu świata Internet już dawno przestał być tylko dodatkiem, a stał się podstawowym elementem wyjazdu, niczym paszport czy wygodne buty. Ten trend będzie tylko rósł. Bez internetu nie działa ani AI, ani elastyczne planowanie. Dlatego podróżniczym standardem, szczególnie poza Europą, już teraz staje się eSIM. Możliwość kupienia pakietu danych jeszcze przed wylotem i aktywowania go w aplikacji od razu na lotnisku przesiadkowym czy docelowym daje turystom coś więcej niż wygodę – także poczucie pełnej kontroli nad sytuacją i bezpieczeństwo. Rozwiązania takie jak Orange Flex Travel zapewniają podróżnikom stałe połączenie z internetem bez straty czasu, męczących formalności i stresu związanych z uzyskaniem lokalnej karty SIM na miejscu. Ciekawym kierunkiem rozwoju turystyki są cyfrowe dokumenty i biometryczna obsługa podróżnych. Karty pokładowe, rezerwacje, ubezpieczenia, bilety wstępu, a w przyszłości także dokumenty tożsamości – wszystko w jednym ekosystemie. Mniej papieru
oznacza mniej błędów, kolejek i nerwowych sytuacji.
Podróż uszyta na miarę Jeszcze innym trendem zmian w turystyce jest rozwój spersonalizowanych podróży narracyjnych. Co jeśli AI będzie łączyć dane historyczne, kulturowe i społeczne z preferencjami użytkownika, tworząc indywidualne „opowieści podróżnicze”? Inne zwiedzanie tego samego miasta będzie przewidziane dla znawcy architektury, inne dla fana kuchni, a jeszcze inną trasę i narrację odbierze miłośnik historii lokalnych społeczności. W takim świecie przewodnik przestaje być uniwersalny, a podróż staje się doświadczeniem skrojonym pod jedną osobę. To właśnie tu technologia najmocniej zmieni sens podróżowania: z zaliczania miejsc i oglądania tego, co wszyscy, na budowanie indywidualnych przeżyć i doświadczeń. Jednocześnie technologia nie odbiera podróżom autentyczności – wręcz przeciwnie. Usuwając bariery logistyczne, pozwala skupić się na tym, co najważniejsze: odkrywaniu, emocjach i spotkaniach z ludźmi. Trend jest jasny: przyszłe podróże będą bardziej spersonalizowane, elastyczne i cyfrowo wspierane. A smartfon? To już nie gadżet, lecz prawdziwe centrum dowodzenia w podróży.
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
Czytaj więcej na podrozujemy.info
5
6
Czytaj więcej na podrozujemy.info
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
WYWIAD
E G ZO TYK
JAK PODRÓŻOWAĆ ŚWIADOMIE?
A BEZ
Angelika Martyn (AndziaThere)
ST R A C
andziathere
Podróżniczka i twórczyni internetowa treści lifestyle’owych. Odwiedziła wiele krajów na kilku kontynentach, łącząc podróże z fotografią, sportem i odkrywaniem lokalnych kultur. Swoimi doświadczeniami inspiruje do samodzielnego i odpowiedzialnego podróżowania.
HU
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
Czytaj więcej na podrozujemy.info
Strach ma naprawdę wielkie oczy. Zawsze, gdy decyduję się na coś nowego, okazuje się, że było znacznie prostsze, niż się spodziewałam. Ludzie w podróży są bardzo pomocni, nawet przy barierze językowej. Na co zwraca pani największą uwagę podczas rezerwacji podróży do krajów egzotycznych lub uznawanych za mniej bezpieczne? Przede wszystkim ogromną wagę przywiązuję do wyboru linii lotniczych. Zawsze stawiam na duże, sprawdzone firmy o wysokich standardach bezpieczeństwa, szczególnie przy lotach wewnętrznych w krajach egzotycznych. Wolę zapłacić nieco więcej, ale mieć większy spokój. Zdarza się, że nawet renomowane linie gubią bagaż, dlatego nigdy nie przewożę w nim cennych rzeczy – niezależnie od kierunku podróży.
Wielu Polaków obawia się wyjazdów do krajów egzotycznych. Jak pani sobie z tym radzi? Najczęściej podróżuję na własną rękę, choć moja pierwsza zagraniczna podróż była z biurem podróży i uważam, że to bardzo dobra opcja na początek. Gdy lecimy z biurem, ktoś nas prowadzi i daje poczucie bezpieczeństwa. Już po tej pierwszej podróży wiedziałam jednak, że poradzę sobie sama – na lotniskach zawsze można zapytać o pomoc, a obsługa bywa naprawdę życzliwa. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, Brazylia była pierwszym kierunkiem, który wzbudził we mnie realny lęk. Po ogłoszeniu wyjazdu dostałam wiele wiadomości ostrzegających przed napadami z bronią i kradzieżami. Byłam tam już trzy razy i mogę
powiedzieć jedno: tak, trzeba uważać. Nie noszę tam biżuterii, markowych torebek ani niczego, co mogłoby przyciągać uwagę. Złodzieje często nie rozróżniają, czy coś jest drogie, czy nie – liczy się wygląd. Stosujemy proste zasady: korzystamy wyłącznie z oficjalnych przewozów typu Uber, nie zostawiamy rzeczy bez nadzoru, a cenne przedmioty chowamy głęboko pod ubraniem w dodatkowo doszytej kieszeni. Mamy też „awaryjny” telefon i portfel na wypadek napadu. Jednocześnie nie chcę nikogo straszyć – mimo miesięcznych pobytów w Brazylii nigdy nie spotkała mnie niebezpieczna sytuacja. Duże miasta są bardziej ryzykowne, natomiast na północnym wybrzeżu, gdzie jeździmy na kitesurfing, czujemy się znacznie swobodniej. Ogromną rolę odgrywa też doświadczenie – pierwszy wyjazd był stresujący, kolejne już dużo spokojniejsze.
Jaką radę dałaby pani osobom, które boją się zrobić pierwszy krok? Strach ma naprawdę wielkie oczy. Zawsze, gdy decyduję się na coś nowego, okazuje
się, że było znacznie prostsze, niż się spodziewałam. Ludzie w podróży są bardzo pomocni, nawet przy barierze językowej. Warto zachować zdrowy rozsądek finansowy i pamiętać, że dziś mamy wiele narzędzi ułatwiających planowanie – choć wszystko trzeba weryfikować.
Która destynacja zachwyciła panią dotychczas najbardziej? To bardzo trudne pytanie, bo tak naprawdę ciężko wybrać jedną konkretną destynację. Poza tym, że kocham podróżować, uwielbiam również robić piękne zdjęcia, dlatego każda podróż jest dla mnie ogromnym źródłem inspiracji wizualnej. Z każdego wyjazdu przywożę przynajmniej kilka wyjątkowych kadrów, które sprawiają, że wspominam dane miejsce niezwykle ciepło i z sentymentem. Seszele poleciłabym osobom szukającym relaksu i rajskich widoków. Brazylię kocham za ludzi, sport i energię, Bali za bujną roślinność i duchowy klimat. RPA za cudowne zachody słońca. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie również Kapadocja – lot balonem o wschodzie słońca i surrealistyczne formacje skalne sprawiają, że człowiek czuje się tam jak na innej planecie. Jednak destynacją, która w ostatnim czasie poruszyła mnie najmocniej, było Peru. Różnorodne krajobrazy, górskie szlaki i wyzwania związane z wysokością sprawiły, że była to jedna z najbardziej intensywnych i inspirujących podróży w moim życiu.
7
8
Czytaj więcej na podrozujemy.info
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
WYWIAD
Doświadczaj, nie odhaczaj!
Podróże sprawiły, że zaczęliśmy być uważniejsi na małe rzeczy i bardziej doceniać to, co mamy. Natalia i Krzysiek Szatrawscy
Prywatnie małżeństwo i najlepsi przyjaciele, zawodowo tworzą Szatrasie, czyli małą przestrzeń w sieci, której wypełnianie kręci się wokół 3 największych pasji – podróży, filmów i dronowania. Po 10 latach mieszkania w Szwajcarii rzucili etaty i rutynowe życie na rzecz rozwijania wspomnianych pasji, z połączenia których żyją. szatrasie
szatrasie
W naszych podróżach staramy się zachować balans pomiędzy zobaczeniem najciekawszych miejsc a wczuciem się w klimat danej destynacji i to drugie – z naszego doświadczenia – najlepiej wychodzi, jeśli plan nie jest zbyt napięty.
Czytaj więcej na podrozujemy.info
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
Jak zaczęła się wasza przygoda z podróżami? Jako umowny początek naszej przygody z podróżowaniem zgodnie uznajemy rok 2018 i pamiętną wyprawę na Sri Lankę. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że ten wyjazd zmieni wszystko i całkowicie przewartościuje nasze życie! Po powrocie zaczęliśmy wyzbywać się zbędnych, nagromadzonych latami rzeczy, z czasem zmieniliśmy wynajmowane mieszkanie na mniejsze i szukaliśmy sposobów na to, aby więcej i częściej podróżować. Wierzymy, że to właśnie wtedy rozpoczęła się długa i kręta droga do celu, który osiągnęliśmy w ubiegłym roku, a którym było rzucenie etatów i ruszenie w świat!
Jakie są wasze ulubione destynacje podróżnicze i dlaczego? Szczególne miejsce w naszych sercach zajmuje Szwajcaria, w której mieszkaliśmy przeszło 10 lat i którą zwiedzaliśmy w każdej wolnej chwili. Niedawno w głowach zawróciła nam też Australia. Jesteśmy świeżo po 6-tygodniowym road tripie, w którym zahaczyliśmy o Australię Południową, Terytorium Północne oraz północno-wschodnie wybrzeże stanu Queensland i totalnie przepadliśmy! Pokochaliśmy Australię za fascynującą, dziką przyrodę i jej niesamowity vibe! Ciężko to opisać słowami – to po prostu trzeba poczuć!
Jak planujecie swoje podróże? Czy macie jakieś sprawdzone metody i narzędzia? Każdy plan podróży zaczyna się u nas od wstępnego „opinezkowania” mapy Google. Oznaczamy lokalizacje interesujących nas miejsc, które z czasem dają nam obraz tego, jakie rejony danego kraju/miasta/ wyspy są dla nas najciekawsze, na czym chcielibyśmy się skupić, i pod to zaczynamy układać plan. I teraz ważna część – już na tym etapie zakładamy, że nie zobaczymy wszystkiego! Zamiast upychać w planie jak najwięcej i odhaczać po łebkach, staramy się doświadczyć czegoś wyjątkowego. Na
Malediwach było to snurkowanie z mantami, w Australii z lwami morskimi oraz zobaczenie wyjątkowego na światową skalę Uluru, pod które podporządkowaliśmy niemal całą trasę. W Szwajcarii, do której się właśnie wybieramy, marzy nam się zobaczenie czarnonosych owiec na tle szczytu Matterhorn, co możliwe jest tylko przez ok. dwa miesiące w roku, kiedy zwierzaki te pasą się wysoko w górach.
Każdy plan podróży zaczyna się u nas od wstępnego „opinezkowania” mapy Google. Podczas planowania podróży ogromnie polecamy śledzenie blogów i instagramowych kont Polaków nadających z interesujących nas regionów. Sami przez ponad dekadę żyliśmy w Szwajcarii i napisaliśmy Szwajcarski Inspirownik – przewodnik, który – przyznamy nieskromnie – jest doskonałym narzędziem do zaplanowania idealnego wyjazdu.
Czy podróże wpłynęły na wasze postrzeganie świata? Zdecydowanie! Podróże uświadomiły nam chociażby, jak uprzywilejowani jesteśmy poprzez sam fakt, że urodziliśmy się w Polsce. Silny polski paszport, dostęp do darmowej edukacji czy pitnej wody to dla nas oczywistości, na które nie zwracamy na co dzień uwagi. Podróże sprawiły, że zaczęliśmy być uważniejsi na małe rzeczy i bardziej doceniać to, co mamy.
Jakie macie najważniejsze porady dla osób, które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z podróżowaniem? W naszych podróżach staramy się zachować balans pomiędzy zobaczeniem najciekawszych miejsc a wczuciem się w klimat danej destynacji i to drugie – z naszego doświadczenia – najlepiej wychodzi, jeśli plan nie jest zbyt napięty. Potrzebowaliśmy czasu, żeby nauczyć się odpuszczać to, by zajrzeć pod każdy kamień, aby przypadkiem czegoś nie przegapić, często kosztem przebodźcowania i frustracji. Dlatego, jeśli mielibyśmy dać radę samym sobie sprzed 10 lat, to brzmiałaby ona: doświadczaj, nie odhaczaj!
Czytaj więcej na stronie: podrozujemy.info
9
10
Czytaj więcej na podrozujemy.info
WYWIAD
Raz do roku staram się wykonać serię badań: morfologia, cytologia, USG piersi, badania ogólne. Kasia Węsierska
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
Czytaj więcej na podrozujemy.info
Nie zatrzymuję się, ale dbam o siebie – zdrowy balans w trasie Wiem, że jeśli nadal chcę pracować tak jak dotychczas (a więc jednak dużo, intensywnie, często w trasie), to muszę zadbać o swój organizm kompleksowo. Dbam o nawodnienie, suplementację, sport, ale i zdrowie. Raz do roku staram się wykonać serię badań: morfologia, cytologia, USG piersi, badania ogólne. Najczęściej w okolicach urodzin, bo tę datę najłatwiej mi zapamiętać. Kasia Węsierska Głos Radia ESKA, trenerka dykcji i emisji głosu. Miłośniczka ruchu, podróży i swojego psa Karmela. Zaraża energią, inspiruje do aktywnego życia i pokazuje, jak mówić, żeby być usłyszanym – na antenie i na co dzień. kasia_wesierska
Jak definiujesz aktywny styl życia w podróży i w jaki sposób starasz się dbać o zdrowie, będąc w drodze? Moja praca wiąże się z dość częstymi wyjazdami: prowadzenie koncertów czy wydarzeń, szkoleń, ale także akcje radiowe. Kiedyś policzyłam, że w sezonie tzw. eventowym (od kwietnia do września) spędzam poza domem nawet 4 dni w tygodniu! To oznacza, że niejako musiałam się przez te lata przyzwyczaić do życia „w trasie” i znaleźć na nie swoje patenty. Po pierwsze, dbam o to, żeby się wysypiać, niezależnie od tego, gdzie jestem i ile trwa moja praca danego dnia. Unikam więc wieczornych czy nocnych tras autem i próbuję tak logistycznie ułożyć plan takich wyjazdów, by mieć czas na odpoczynek. Po drugie, dużo wody. Nawet 3 litry dziennie, co w sezonie letnim jest niezbędne. Po latach pracy zauważyłam też, jak istotne są regularne i zbilansowane posiłki. Dbam więc bardzo o to, co jem, i staram się tak zaplanować dzień, by mieć czas na spokojne śniadanie, obiad i kolację. Zdarza mi się także przygotowywać posiłki na taki wyjazd w domu i zabierać je w pudełkach. To nie tylko daje mi kontrolę nad tym, co jem, ale też pozwala oszczędzić czas i mieć jedzenie zawsze pod ręką. W podróży nie rezygnuję też z treningów. Teraz naprawdę dużo hoteli
ma swoje strefy fitness czy siłownie. Dodatkowo mam jedną z kart sportowych, dzięki czemu właściwie w każdym mieście w Polsce mogę iść na siłownię za darmo. Staram się zaplanować treningi rano, przed pracą. To nie tylko daje sporo energii, ale i pozwala iść do pracy ze spokojną głową. Z treningów nie rezygnuję także podczas prywatnych podróży, na przykład wakacji.
Co pomaga ci utrzymać energię i dobre samopoczucie podczas dłuższych wyjazdów i zmieniających się warunków? Sen, regularne posiłki, woda i sport. I unikanie stresu, choć to czasami bywa trudne, zwłaszcza podczas wyjazdów służbowych. Staram się planować kolejny dzień tak, by móc wcisnąć w grafik trening, spokojny obiad czy czas na chwilę odpoczynku, nawet jeśli mam do przejechania kilkaset kilometrów. W takie dni, kiedy czeka mnie długa trasa za kierownicą, priorytetem jest dla mnie ruch. Długi spacer, cardio, trening. Kilka godzin siedzenia daje się mocno we znaki całemu ciału i niestety zauważyłam już, że po trzydziestce bywa to naprawdę uciążliwe.
Jak udaje ci się łączyć miłość do odkrywania świata z troską o codzienną dawkę ruchu?
Podczas wyjazdów czy podróży staram się zwiedzać na piechotę. Niezależnie od tego, czy to Polska, czy zagranica, zawsze urządzam sobie długi spacer po mieście, w którym jestem. Podobno spokojne tempo chodzenia połączone z długim czasem takiego spaceru daje bardzo dobre efekty, jeśli chodzi o spalanie tkanki tłuszczowej. Lubię nowe miejsca odkrywać także kulinarnie. Im więcej pysznego jedzenia podczas podróży, tym większą motywację mam do codziennych treningów czy chodzenia.
Dlaczego regularna profilaktyka zdrowotna jest dla ciebie ważna – szczególnie przy intensywnym, mobilnym trybie życia? Właśnie przez ten intensywny, mobilny tryb życia. Wiem, że jeśli nadal chcę pracować tak jak dotychczas (a więc jednak dużo, intensywnie, często w trasie), to muszę zadbać o swój organizm kompleksowo. Dbam o nawodnienie, suplementację, sport, ale i zdrowie. Raz do roku staram się wykonać serię badań: morfologia, cytologia, USG piersi, badania ogólne. Najczęściej w okolicach urodzin, bo tę datę najłatwiej mi zapamiętać. Polecam to wpisać do swojego kalendarza na stałe, bo wiem sama po sobie, jak trudno znaleźć czas na zadbanie o siebie!
11
12
Czytaj więcej na podrozujemy.info
M AT E R I A ŁY P R O M O C YJ N E P R Z Y G OTO W A N E I P O C H O D Z Ą C E O D M E D I A P L A N E T
SYLW E TKI
Travelovcy Zuzia i Maks – para w ciągłej podróży, dla której świat to dom, a każda wyprawa to okazja do nowych historii. Tworzą treści z pasją, a podróże stały się ich pracą. Pokazują kulisy podróżowania – te piękne i te wymagające. Swoimi podróżami dzielą się na swoich social mediach, na których śledzi ich prawie 400.000 osób. travelovcy
Wyciskają życie jak cytrynę – o podróżach, relacji i slow life w biegu Mamy swoje rytuały, które pomagają nam zachować balans – wspólne śniadanie w ciszy czy wieczorne spacery. Staramy się codziennie znaleźć choć trochę czasu tylko dla siebie, nawet jeśli to kilkanaście minut spokoju bez telefonu i bodźców z zewnątrz.
Czytaj więcej na stronie: podrozujemy.info
Wasze podróże są pełne energii, przygód i pięknych kadrów – ale jak naprawdę wygląda życie w drodze? Co daje wam największą satysfakcję z takiego stylu życia?
social mediów i pozwalamy sobie po prostu być tu i teraz. Uczymy się, że nie trzeba być produktywnym przez cały czas.
Życie w drodze to niesamowita przygoda – daje nam wolność, możliwość odkrywania nowych miejsc i poznawania inspirujących ludzi. To właśnie te momenty dają nam największą satysfakcję. Ale nie zawsze jest idealnie. Często jesteśmy w podróży tygodniami, a w domu spędzamy zaledwie kilka dni w miesiącu. Czasem trudno znaleźć moment na zwykłe „nicnierobienie” – ciągle jesteśmy w ruchu, planujemy, dokumentujemy, publikujemy. Ciągłe przemieszczanie się potrafi być męczące fizycznie i psychicznie. Brakuje stałości, odpoczynku, czasu dla siebie. Mimo to kochamy ten styl życia – bo każda podróż wnosi coś wyjątkowego i pozwala spojrzeć na świat z nowej perspektywy.
Wasza relacja w podróży to zgrany zespół – co jest najważniejsze, by wspólne odkrywanie świata wzmacniało, a nie osłabiało relację?
Jak dbacie o formę fizyczną i psychiczną w trakcie intensywnych wyjazdów? Macie swoje rytuały, sposoby na balans? Mamy swoje rytuały, które pomagają nam zachować balans – wspólne śniadanie w ciszy czy wieczorne spacery. Staramy się codziennie znaleźć choć trochę czasu tylko dla siebie, nawet jeśli to kilkanaście minut spokoju bez telefonu i bodźców z zewnątrz. Bardzo ważny jest dla nas kontakt z naturą – to najlepszy sposób na reset. Kiedy czujemy, że tempo nas przytłacza, świadomie zwalniamy – robimy przerwę od
Podróżowanie razem to niesamowita przygoda, ale i duże wyzwanie. Cały czas się tego uczymy, bo bycie ze sobą praktycznie 24/7 – zarówno prywatnie, jak i zawodowo – nie zawsze jest łatwe. Tym bardziej, że podróże stały się naszą pracą, a to często zaciera granice między czasem wolnym a obowiązkami. Kluczem jest komunikacja i wzajemny szacunek. Ważne jest też oddzielenie pracy od życia osobistego, dlatego ustalamy momenty offline, bez rozmów o planach, mailach czy zdjęciach. Staramy się wtedy przypomnieć sobie, że jesteśmy przede wszystkim małżeństwem, a dopiero potem współpracownikami. Wspólne podróże mogą wzmacniać relację, jeśli potrafimy dawać sobie przestrzeń, wspierać się w trudnych chwilach i celebrować te piękne. Zaufanie, poczucie humoru i umiejętność odpuszczania – to nasze trzy filary.
Macie już ogromne doświadczenie w podróżach – zdradźcie nam, co zawsze ląduje w waszym plecaku? Jakie są wasze absolutne podróżnicze must have, bez których nie ruszacie się z domu?
To może powiemy o takich mniej standardowych rzeczach, których raczej ludzie w podróż nie zabierają, a my owszem i super nam się to sprawdza – są to np. podróżne składane sztućce, niezastąpione przy
Ważne jest oddzielenie pracy od życia osobistego, dlatego ustalamy momenty offline, bez rozmów o planach, mailach czy zdjęciach. jedzeniu w biegu. Zawsze mamy przy sobie dobrze wyposażoną apteczkę – w podróżach zarówno po Polsce, jak i po świecie. Obowiązkowo zabieramy nasz ostatni game changer, czyli plaster w sprayu, który nie raz uratował sytuację. Nigdy nie brakuje też zapasu ulubionych herbat – termos to nasz stały towarzysz, więc przyjemnie mieć coś znajomego w smaku, niezależnie od miejsca. A z tych bardziej dziwnych, ale przydatnych rzeczy – zawsze pakujemy kabel HDMI. Dzięki temu możemy podłączyć laptopa do telewizora i obejrzeć serial czy film jak w domu.