Pierwszy dzie sp dzam po r d pla owicz w,
kt rzy chlapi si , bawi i rado nie krzycz .

Potem nadchodzi przyp yw i cz piasku zalewa
teraz zamiast dzieci kr luj tu mewy.


Po przechadzce tu przy brzegu na kocu zasiadam i z widokiem na morze podwieczorek zjadam.
Foki te nieopodal mnie odpoczywaj w s o cu si wyleguj i weso o turlaj .


