Spis treści Wstęp
8
O CEAN ATL ANT YCKI
Płaszczka, Dipturus intermedius Mątwa zwyczajna, Sepia officinalis Jesiotr, Acipenseridae Czaszołka, Patellidae Piła, Pristis spp. Węgorz europejski, Anguilla anguilla Długoszpar, Cetorhinus maximus Tuńczyk pospolity, Thunnus thynnus Piotrosz, Zeus faber Skrzypłocz, Limulus polyphemus Grindwal, Globicephala spp. Stożek, Conidae Śluzica, Myxini Kaszalot spermacetowy, Physeter macrocephalus Świetlik, Myctophidae Koleń pospolity, Squalus acanthias
12 14 16 18 20 24 28 30 32 34 36 38 40 42 46 48
MORZE ŚRÓDZIEMNE
Drętwa pawik, Torpedo torpedo Przyszynka szlachetna, Pinna nobilis Zawiaśnik, Spondylus spp. Gąbki, Porifera Żeglarek, Argonauta spp. Koralowiec ośmiopromienny, Octocorallia Ośmiornica zwyczajna, Octopus vulgaris Żarłacz biały, Carcharodon carcharias Remora (podnawka), Echeneidae Żeglarz portugalski, Physalia physalis
50 52 54 56 58 60 62 66 70 72
OCEAN INDYJSKI
Ślimak wulkaniczny, Chrysomallon squamiferum Wargatek sanitarnik, Labroides dimidiatus Latimeria, Latimeria chalumnae Manta, Mobula birostris Przydacznia olbrzymia, Tridacna gigas
74 76 78 80 82 5
Żarłacz tygrysi, Galeocerdo cuvier Samogłów, Mola mola Plakoderma Attenborougha, Materpiscis attenboroughi Łodzik piękny, Nautilus pompilius Wstęgor królewski, Regalecus glesne Strzykwa, Holothuroidea Amfiprion plamisty, Amphiprion ocellaris Krab pomponowy, Lybia tesselata Poskoczek mułowy, Oxudercidae Monetka, Monetaria moneta Murena olbrzymia, Gymnothorax javanicus Sardynka pacyficzna, Sardinops sagax Słuchotka, Haliotis spp. Skarus (papugoryba), Scaridae
84 86 88 90 92 94 96 98 100 102 104 106 108 110
OCEAN SPOKOJNY
Beczkook, Macropinna microstoma Rekin epoletowy, Hemiscyllium ocellatum Strzelczyk indyjski, Toxotes jaculatrix Aequorea victoria Mandaryn wspaniały, Synchiropus splendidus Wargacz garbogłowy, Cheilinus undulatus Totoaba i morświn kalifornijski, Totoaba macdonaldi i Phocoena sinus Krab yeti, Kiwa hirsuta Kolczak Benchleya, Etmopterus benchleyi Dennik mariański, Pseudoliparis swirei Perłopław perłorodny, Pinctada margaritifera Alvinella pompejana Sympterichthys unipennis Rozgwiazda gigantyczna, Pycnopodia helianthoides Ślimak nagoskrzelny, Nudibranchia Idiacanthus antrostomus Vampyroteuthis infernalis Wampirzyca piekielna, Vampyroteu Meiacanthus atrodorsalis
6
114 116 118 120 122 124 128 130 132 134 136 138 140 142 144 148 150 152
MORZE KARAIBSKIE
Skrzydlica (ognica), Pterois spp. Granik itajara, Epinephelus itajara Ryba latająca (ptaszor), Exocoetidae Syrena, Sirenia Żarłacz żółty, Negaprion brevirostris Rozdymka, Tetraodontiformes Garbik, Pomacentridae Pławikonik (konik morski), Hippocampus spp. Ustniczek i ustnik, Pomacanthidae i Chaetodontidae Skrzydelnik wielki, Aliger gigas Młot tyburo (łopatogłów), Sphyrna tiburo
154 156 158 160 162 164 166 66 168 68 172 72 176 76 178 78
MORZA POLARNE
Narwal jednozębny, Monodon monoceros Nototenia, Notothenioidei Wal grenlandzki, Balaena mysticetus Rekin polarny, Somniosus microcephalus Halibut czarny, Reinhardtius hippoglossoides Kryl antarktyczny, Euphausia superba
180 182 184 186 188 190
Dokąd udać się w następnej kolejności? Indeks O autorce Podziękowania od autorki ę
192 197 200 200
7
Wstęp
N
asz świat, choć nazywany Ziemią, jest jednak planetą wody – 70% jego powierzchni pokrywa rozległy, głęboki ocean. Stanowi on ponad 90% ziemskiej biosfery, przestrzeni, w której istnieje życie. Czy może być lepszy sposób podróżowania po świecie, niż śledzenie zwierząt przemierzających wybrzeża i otwarte morza, a także największe głębiny? Właśnie tym mniej więcej zajmowałam się przez całe swoje życie jako biolog morski, nurek i oceanograf – i to w dość dosłownym sensie: piszę o oceanie (samo określenie „oceanografia” pochodzi od starogreckich słów oznaczających „ocean” i „pisanie”). Gdy po raz pierwszy znalazłam się pod powierzchnią wody z akwalungiem i ujrzałam przed sobą jedną małą, niepozorną srebrzystą rybę, moje postrzeganie świata uległo nagłej zmianie. Od tamtej pory obserwowałam każdą napotkaną rybę i niezliczone inne wodne stworzenia, kierowana pragnieniem ich lepszego poznania, znalezienia sposobów na ich ochronę przed zagrożeniami ze strony człowieka oraz po prostu chęci oglądania ich życia w naturalnym środowisku. Ocean pełen jest cudów i niespodzianek. Pod wodą organizmy wytworzyły barwy, kształty i zachowania, jakich nie widujemy poza nią. Ocean może nas wiele nauczyć o różnorodności życia na Ziemi i o tym, jak rozwija się ono w sposób, który często wykracza daleko poza doświadczenia nas, chodzących po lądzie, oddychających powietrzem ssaków. To prawdziwy kalejdoskop życia, czekający na odkrycie. 8
Wybór zaledwie 80 gatunków organizmów z setek tysięcy gatunków zwierząt oceanicznych, by przybliżyć je czytelnikom, nie był łatwym zadaniem. Z łatwością mogłabym wypełnić tę książkę jedynie gatunkami odkrytymi przez naukowców w czasie, gdy ją pisałam. Zamiast tego postanowiłam stworzyć zbiór zwierząt, które najlepiej oddają moją wizję oceanicznego życia. Chcę pokazać dziwne, ukryte i fascynujące zjawiska zachodzące głęboko pod falami – a czasem również nad nimi – oraz przedstawić istoty, o których być może czytelnicy nigdy nie słyszeli. Pragnę również ujawnić bardziej zaskakujące oblicza dobrze znanych gatunków i skupić się na tym, jak naukowcy nieustannie odkrywają nowe mechanizmy funkcjonowania oceanicznego życia oraz wzajemne powiązania wszystkich jego elementów. Zwierzęta opisane w tej książce łączy to, że żyją w wodzie słonej. Wiele z nich można, zgodnie z klasyfikacją biologiczną, określić mianem ryb, gdyż należą do tych samych, rozległych gałęzi drzewa ewolucyjnego – mają kręgosłupy i płetwy, większość z nich oddycha w wodzie za pomocą skrzeli, a znaczna część ma ciała pokryte łuskami. Obok nich znajdują się także różnorodne organizmy, które w przeszłości ludzie nazywali rybami, czyli ogół stworzeń morskich, w tym wieloryby, delfiny, meduzy, rozgwiazdy oraz mątwy. Stworzenia te zostaną przedstawione jako mieszkańcy określonych basenów oceanicznych: Oceanu Spokojnego, Indyjskiego i Atlantyckiego oraz Morza Śródziemnego i mórz polarnych. W rzeczywistości nie są to odrębne przestrzenie oddzielone fizycznymi granicami, lecz raczej elementy jednego, połączonego oceanu globalnego, który jest mieszany przez niespokojne prądy i wielkie podwodne rzeki. Cząsteczka wody potrzebuje średnio tysiąca lat, aby opłynąć całą planetę. Wiele spośród zwierząt przedstawionych w tej książce odbywa własne podróże po globie, migrując tysiące kilometrów między obszarami rozmnażania i żerowania, aby znaleźć zasoby i warunki niezbędne do przetrwania. Tym przypisałam ocean, z którym są najsilniej związane i w którym spędzają najwięcej czasu. Inne pozostają na stałe w określonych miejscach i można je spotkać tylko tam. W tej książce zebrałam zwierzęta, które odzwierciedlają również to, w jaki sposób ludzkość od zarania dziejów związana była z życiem oceanicznym w trwały, często nieoczekiwany sposób. Jest to część naszego 9
świata, do której człowiek wciąż może zajrzeć tylko na krótko. Najczęściej stoimy na skraju morza, spoglądając na fale i rozmyślając o tym, co kryje się pod powierzchnią. Możemy dostrzec zwierzęta żyjące w strefie pływów oraz inne, których szczątki morze wyrzuca na brzeg. Cała reszta pozostaje ukryta – niewidoczna i zapomniana – a jednak w kluczowy sposób życie w oceanie wiąże się z tym naszym na lądzie. Ocean żywił ludzi od tysięcy lat. Pozostałości haczyków sprzed 23 000 lat oraz stosy zakonserwowanych kości ryb datowane na 42 000 lat dostarczają najstarszych znanych dowodów na to, że ludzie nie tylko spożywali owoce morza, które były łatwo dostępne do zbierania wzdłuż wybrzeży, ale również łowili je daleko od brzegu, chwytając ryby pelagiczne (np. tuńczyki). Oprócz pozyskiwania pożywienia ludzie eksplorowali wody, odkrywając różnorodne produkty i materiały pochodzenia morskiego oraz nadawali im dużą wartość i znajdowali zastosowanie. Morza dostarczały mnóstwa wyjątkowych i osobliwych substancji – od płetw rekinów i fałszywych rogów jednorożców po jedwab tkany ze złotych nici małży oraz wygładzone przez fale bryły odchodów kaszalotów. Obecnie ludzie coraz częściej zwracają się ku oceanom i ich mieszkańcom w poszukiwaniu nowych rozwiązań dla problemów trapiących ludzkość. Świecące meduzy zrewolucjonizowały sposób, w jaki naukowcy badają geny, komórki, organizmy i choroby. Śmiertelnie niebezpieczne mięczaki wytwarzają oszałamiającą gamę silnych związków chemicznych, które są modyfikowane i dostosowywane do celów produkcji nowych leków. Inżynierowie szukają inspiracji do tworzenia kolejnych generacji materiałów wśród zwierząt doskonale przystosowanych do ekstremalnych warunków w największych głębinach oceanicznych. W miarę jak naukowcy dowiadują się coraz więcej o oceanie i jego mieszkańcach, staje się również coraz bardziej oczywiste, że całe życie na Ziemi zależy od jego zdrowia. Ocean zapewnia niezliczone, kluczowe, choć niewidoczne usługi. Połowa tlenu, którym oddychamy, pochodzi z planktonu i alg żyjących w wodach powierzchniowych, odżywianych przez głębokie oceany i składniki odżywcze unoszące się z głębin. Ocean odgrywa ogromną rolę w globalnym klimacie – pochłania olbrzymie ilości ciepła i węgla, czyniąc planetę zdatną do życia. Jednak wszystko to – i znacznie więcej – jest w zagrożeniu. 10
Ludzie od dawna traktowali ocean niczym niewyczerpalną spiżarnię. Jednocześnie postrzegano go jako bezdenny rezerwuar, który pochłonie wszystkie niechciane odpady ludzkości. Dziś wiemy, że żadne z tych założeń nie jest prawdziwe. Liczne działania człowieka wpływają na ocean: przemysłowe rybołówstwo, zalew plastiku i innych trwałych zanieczyszczeń, niszczenie siedlisk (zarówno przypadkowe, jak i celowe), a także problemy związane z ociepleniem i podnoszeniem się poziomu mórz czy z coraz gwałtowniejszymi sztormami. Dobrą wiadomością jest to, że coraz więcej ludzi zmienia swój sposób myślenia i dostrzega, że ocean wcale nie jest „zbyt wielki, by mógł zostać zniszczony”. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby był jak najzdrowszy, nienaruszony i różnorodny. W jaki sposób możemy to osiągnąć? Obecnie mamy więcej pomysłów niż kiedykolwiek wcześniej. Nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie, które ocali ocean – żaden cudowny środek, który zadziała wszędzie. Ostatecznie wszystko sprowadza się do uświadomienia sobie, że ocean może się wyczerpać, jest cenny i niezastąpiony, oraz do podejmowania różnych działań na całym świecie. Kluczową częścią tego procesu jest po prostu zdobywanie wiedzy i większa troska o życie oceaniczne – i mam nadzieję, że ta książka w tym pomoże. Oto mój wybór 80 gatunków ryb i innych zwierząt morskich – morskich ambasadorów, którzy mają do opowiedzenia swoje własne historie o życiu pod wodą i o tym, dlaczego ocean jest ważny. Mam nadzieję, że ich poznawanie spodoba się czytelnikom.
O CEAN ATL ANT YCKI
Płaszczka Dipturus intermedius
W
2020 roku w akwarium w Szkocji płaszczka Dipturus intermedius wyślizgnęła się ze swojej kapsuły jajowej, rozpostarła płetwy piersiowe i zaczęła nimi poruszać w zbiorniku. Młode mierzyło 27 centymetrów długości, co tłumaczy przyczynę, dla której gatunek ten jest krytycznie zagrożony w warunkach naturalnych. Od momentu narodzin płaszczki te osiągają rozmiary, które czynią je łatwym celem dla sieci i włoków rybackich. Był to pierwszy osobnik tego gatunku wielkich, płaskich krewniaków rekinów, który przyszedł na świat w niewoli. Ciężarna samica płaszczki została przypadkowo złowiona przez rybaków i złożyła jajo na pokładzie statku, zanim ci zdążyli ją wypuścić z powrotem. Młode z jaja wykluło się po 535 dniach. Płaszczki z gatunku Dipturus intermedius są największymi przedstawicielami rodziny rajowatych w Oceanie Atlantyckim. Dorosłe osobniki mogą osiągać ponad dwa metry rozpiętości płetw, co zbliża je do rozmiarów manty. Dawniej gatunek ten określano mianem płaszczki pospolitej, jednak nazwa ta została porzucona, gdy naukowcy zidentyfikowali, że obejmują dwa odrębne gatunki: Dipturus batis (płaszczkę nagą) oraz Dipturus intermedius. Wówczas stało się oczywiste, że płaszczki te wcale nie są pospolite. Obecnie ostatnie duże populacje płaszczek Dipturus intermedius występują u wybrzeży Szetlandów, Orkadów oraz zachodniego wybrzeża Szkocji. W 2015 i 2021 roku utworzono dwa morskie obszary chronione mające na celu zabezpieczenie siedlisk kluczowych dla tego gatunku. Jednym z nich jest teren lęgowy w pobliżu wyspy Skye, gdzie nurkowie odkryli sto kapsuł jajowych tych płaszczek ukrytych wśród wodorostów między skałami na dnie morskim. Ludzie znają płaszczki zamieszkujące wody Atlantyku i Morza Północnego od setek lat. W szesnastowiecznej Europie sprzedawano obiekty zwane „Jenny Haniver”. Nazwa ta prawdopodobnie wywodzi się z francuskiego określenia jeune fille d’Anvers („młoda dziewczyna z Antwerpii”), co sugeruje, że przedmioty te zazwyczaj pochodziły z tego belgijskiego portu. Były to groteskowe eksponaty tworzone przez żeglarzy z ciał martwych płaszczek, które sprzedawano jako smoki, diabły, syreny, a nawet – co wydaje się szczególnie nieprawdopodobne – anioły. Dla nadania rysów twarzy „Jenny Haniver” wykorzystywano nozdrza i otwór gębowy płaszczki, a z jej wydłużonych, przypominających prącie narządów kopulacyjnych formowano kończyny. Obecnie w ramach nauki obywatelskiej często zbiera się kapsuły jajowe płaszczek wyrzucone przez fale na brzeg plaży. Umożliwia to monitorowanie populacji płaszczek oraz innych jajorodnych chrzęstnoszkieletowych. 12
13
O CEAN ATL ANT YCKI
Mątwa zwyczajna Sepia officinalis
N
aukowa nazwa mątwy zwyczajnej (Sepia) wskazuje na jedno z głównych zastosowań, jakie ludzie znaleźli dla tych zwierząt. Ciemne chmury atramentu, które mątwy wydzielają w chwili zagrożenia, znane były już od czasów starożytnych. Ich woreczki czernidłowe można wydobyć w całości, a zawarty w nich barwnik przekształcić w atrament lub farbę akwarelową o czerwonawo-brązowym odcieniu. Atrament z mątw cieszył się największą popularnością w XVIII i XIX wieku, kiedy to tacy artyści jak William Turner i Vincent van Gogh używali sepii w swoich rysunkach techniką piórka i lawowania tuszem. Barwnik można uzyskać nie tylko z gruczołów atramentowych świeżo zabitych mątw, ale także z zachowanych szczątków ich prehistorycznych przodków. W 1826 roku brytyjska paleontolog Mary Anning odkryła skamieniałość belemnita – wymarłego krewnego mątw – zawierającą oryginalny woreczek czernidłowy, nadal wypełniony bogatym w melaninę pigmentem. Jej przyjaciółka i kolekcjonerka skamieniałości Elizabeth Philpot zmieszała ten kopalny pigment z wodą i wykorzystała go do namalowania ilustracji przedstawiających skamieniałości ichtiozaurów, znalezionych w tych samych, liczących 200 milionów lat skałach, co dawne głowonogi. Zdjęcia w odcieniu sepii nie mają jednak żadnego związku z mątwami poza kolorem. Popularne w epoce wiktoriańskiej fotografie w brązowej tonacji nie są wyblakłymi czarno-białymi odbitkami, lecz efektem procesu chemicznego stosowanego w ciemniach fotograficznych, który nadawał im charakterystyczny odcień. Mątwy używają atramentu do obrony, wyrzucając ciemną chmurę, która zaskakuje napastnika. Inne głowonogi, takie jak kałamarnice i ośmiornice, również produkują atrament. W połączeniu ze śluzem tworzy on lepką substancję znaną jako pseudomorf, która może działać jako przynęta, umożliwiając prawdziwej mątwie ucieczkę. Plamiste mątewki produkują „nici” atramentu pięciokrotnie dłuższe od ich ciała (które mierzy zaledwie 1 cm), do których przyczepiają się i ukrywają w nich, zapewne udając unoszącą się w wodzie roślinność. Istnieje ponad 100 gatunków mątw, w tym mątwa olbrzymia (Sepia apama), osiągająca ponad metr długości i ważąca 10 kilogramów; pasiasta Sepioloidea lineolata, nazywana czasem kalmarem piżamowym, a w rzeczywistości będąca gatunkiem mątwy; oraz ekstrawagancka Metasepia pfefferi, która charakteryzuje się zachwycającym wyglądem oraz rzucającym się w oczy ubarwieniem. Białe, owalne wapienne muszle wewnętrzne mątw, zwane „kośćmi mątwiowymi”, które często można znaleźć na plażach, pełnią podobną funkcję jak podzielona 14
na komory muszla łodzika – wspomagają ich wyporność. Po śmierci mątwy ich „kości” unoszą się na powierzchnię wody i często są wyrzucane na brzeg. W historycznych czasach zbierano je i mielono na proszek polerski oraz dodatek do pasty do zębów. Ponieważ są zbudowane z węglanu wapnia, stosowano je także jako środek zobojętniający kwasy żołądkowe. Tradycyjna technika odlewania metali wykorzystywała „kości mątwie” jako matrycę. Wystarczyło wcisnąć pierścień między dwie połówki muszli, aby pozostawić odcisk, który następnie można zalać stopionym metalem, tworząc replikę biżuterii. Obecnie kości mątwie są powszechnie wykorzystywane jako źródło wapnia przez osoby hodujące ptaki, szynszyle, a nawet pustelniki i ślimaki. Zwierzęta te mogą żuć muszlę, suplementując swą dietę o wapń. Podobnie jak różne inne głowonogi, mątwy są niezwykle inteligentne. W niedawnym badaniu przeprowadzonym na Uniwersytecie w Cambridge udowodniono, że mątwy potrafią wykazywać wyjątkową samokontrolę. Przeszły one wersję testu z piankami (marshmallow test), w którym ludzkie dzieci mają wybór: mogą zjeść jedną piankę od razu lub poczekać trochę i otrzymać podwójną porcję słodyczy. Zamiast pianek mątwy otrzymały kawałki krewetek, które mogły zjeść od razu, jeśli chciały. Alternatywnie mogły jednak poczekać na znacznie smaczniejszy posiłek – żywe i większe krewetki. Żywą krewetkę mogły jednak dostać tylko wtedy, jeśli powstrzymały się od zjedzenia tej pierwszej. W trakcie testów mątwy rzeczywiście czekały na lepszy przysmak – nawet ponad dwie minuty. Co więcej, podczas czekania na smaczniejszą nagrodę odwracały się tyłem do kawałków krewetek, celowo unikając pokusy. Ta umiejętność odraczania gratyfikacji świadczy o tym, że mątwy są dobre w podejmowaniu decyzji i planowaniu przyszłości.
15
22
23
26
27