Skip to main content

100729286

Page 1

03

Mark Twain. Nie przywiązuj się

Wystarczy w kogoś dostatecznie dużo zainwestować – i wtedy można go nazywać partnerem. – Mark Twain

Wyjmując pieniądz z kieszeni i przeznaczając go na inwestycję, oczekujemy, że w przyszłości zyska ona na wartości. Kiedy jednak faktyczne wyniki rozczarowują, niezbyt chętnie przyznajemy się do pomyłki. Ludzie wykazują naturalną skłonność do kurczowego trzymania się tracących na wartości aktywów. W ten sposób odsuwamy w czasie porażkę i dbamy o nasze ego. Problem z małymi stratami polega na tym, że można się ich łatwo trzymać, a w tym czasie one przeradzają się w duże straty. W świecie finansów nic nie jest tak wieczne jak nadzieja. Będziemy się obojętnie przyglądać, jak 5-procentowa strata zamienia się w 10-procentową. Gdy 10-procentowa strata będzie się zamieniać w stratę 20-procentową, będziemy się temu przyglądać z lękiem. Jeśli strata będzie się pogłębiać jeszcze bardziej, będziemy na to patrzeć z prawdziwym przerażeniem. W tym momencie ogarnie nas paraliż, 100 miliardów komórek nerwowych naszego mózgu zostanie zalanych adrenaliną. Do głosu dojdzie podwzgórze, ośrodek mózgu odpowiedzialny za reakcję typu „walcz albo uciekaj”, które uniemożliwi nam racjonalne myślenie. „Sprzedam, gdy wyjdę na zero”. Ta toksyczna myśl zagościła z pewnością choćby na chwilę w głowie każdego, kto kiedykolwiek kupił jakieś akcje. Ze stratami, a konkretnie z ich odrabianiem, wiąże się jeszcze jeden przykry matematyczny fakt. Po stracie w wysokości 20 procent nie wystarczy zyskać 20 procent, aby wyjść na zero. Ten zysk musi wynieść 25 procent. Im głębsze spadki, tym gorzej

37


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
100729286 by WN PWN - Issuu