NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
í Czy mo¿esz dostaæ odszkodowanie za „czyszczenie“ – str. 5
ER KURI
í Karol Nawrocki nowym prezydentem RP – str. 5 í To siê ju¿ nie zmieni – str. 7
P L U S
P O L I S H NUMER 1602 (1902)
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
í Jak sprawiæ, ¿eby dzieci „czu³y“ Polskê – str. 10
M A G A Z I N E í Od przybytku g³owa boli – str. 13
TYGODNIK
í W królestwie cieni – str. 15
7 CZERWCA 2025
Tomasz Bagnowski
Gdy ¿ona szturcha prezydenta Francuski prezydent Emmanuel Macron zosta³ ostatnio „zaatakowany” przez w³asn¹ ¿onê. Na oczach kamer Brigitte Macron po³o¿y³a mu d³onie na twarzy, odepchnê³a i… wywo³a³a tym trzêsienie ziemi. W mediach spo³ecznoœciowych, lekkie odepchniêcie zmieni³o siê w „publiczny policzek”, a nawet w „cios sierpowy.” Narracja ta, zyska³a popularnoœæ zw³aszcza w mediach anglojêzycznych. Tymczasem we Francji? Ziew. Komentatorzy wzruszyli ramionami, a sam Macron rozeœmia³ siê i nazwa³ sytuacjê „¿artem ¿ony” i „roz³adowaniem napiêcia”. Ta b³aha z pozoru historyjka jest ciekawa bo unaocznia kulturowe ró¿nice miêdzy œwiatem anglosaskim i francuskim, który zawsze by³ bardziej postêpowy. Postacie takie jak George Sand, Colette czy Simone de Beauvoir we Francji otwarcie opowiada³y o swojej niezale¿noœci uczuciowej, co w Anglii czy USA budzi³o wówczas publiczne oburzenie. We Francji ¿ycie prywatne polityków tradycyjnie nie stanowi przedmiotu publicznego os¹du w takim stopniu, jak ma to miejsce w Ameryce, czy Wielkiej Brytanii. Spo³eczeñstwo francuskie wykazuje w tej sferze niemal ostentacyjny brak zainteresowania, o ile sprawy osobiste nie wp³ywaj¹
bezpoœrednio na sprawowanie urzêdu. Dla wielu Francuzów liczy siê kompetencja i sprawnoœæ polityczna, a nie moralna czystoœæ ¿ycia prywatnego. By nie byæ go³os³ownym. Prezydent Francois Mitterrand przez wiêkszoœæ swoich dwóch kadencji (1981-1995) utrzymywa³ równolegle do oficjalnego ma³¿eñstwa z Danielle Mitterrand zwi¹zek z Anne Pingeot, z któr¹ w dodatku mia³ córkê. „Afera” by³a przez lata tajemnic¹ poliszynela – dziennikarze wiedzieli, ale nie uznawali tego za temat godny publikacji. Dopiero po zakoñczeniu prezydentury i œmierci Mitterranda sprawa sta³a siê publiczna, ale zamiast skandalu, wywo³a³a raczej rodzaj wzruszenia. W oczach wielu Francuzów Mitterrand pozosta³ romantycznym, niemal literackim bohaterem, nie zaœ politykiem uwik³anym w niemoralnoœæ i zwi¹zek pozama³¿eñski. Kolejny prezydent, Francois Hollande, dostarcza nieco bardziej komicznego przyk³adu. í6
Karol Nawrocki - prezydent elekt z rodzin¹
Greenpoint to nie tylko mój dom, to czêœæ mojej to¿samoœci Z Iwon¹ Giernicki-Hartley, Marsza³kiem Greenpointu na tegorocznej Paradzie Pu³askiego, o zmianach na Brooklynie, polskich korzeniach i wychowaniu dzieci w duchu tradycji, rozmawia Bo¿ena Konkiel.
l Iwona Giernicki-Hartley
Urodzi³a siê Pani w Greenpoint Hospital i od zawsze jest zwi¹zana z polsk¹ dzielnic¹. Jak zmieni³ siê Greenpoint na przestrzeni lat? Greenpoint to moje miejsce na ziemi – tu siê urodzi³am, tu siê wychowa³am i tu budujê swoje ¿ycie. Zmiany widaæ na ka¿dym kroku – dzielnica zmienia siê dynamicznie, a przy tym zyskuje na znaczeniu. Kiedyœ Greenpoint by³ tylko punktem startowym dla wielu nowo przyby³ych Polaków. Dziœ to cel sam w sobie – miejsce, gdzie ludzie chc¹ ¿yæ i zak³adaæ rodziny. Polonia nadal stanowi tu si³ê – mamy prê¿nie dzia³aj¹ce organizacje, polskie sklepy i restauracje, a w³aœcicielami wielu nieruchomoœci s¹ w³aœnie Polacy. To daje ogromne poczucie wspólnoty. Dla mnie Greenpoint to nie tylko miejsce – to dziedzictwo i historia. Choæ urodzi³a siê Pani w Stanach Zjednoczonych, wyraŸnie widaæ, ¿e polska to¿samoœæ jest dla Pani bardzo wa¿na. To zas³uga moich rodziców, którzy przyjechali tu jako nastolatkowie. Od samego pocz¹tku wychowywali mnie w du-
chu polskoœci – w domu mówi³o siê wy³¹cznie po polsku, obchodziliœmy wszystkie œwiêta zgodnie z polskimi zwyczajami, a wiara katolicka by³a wa¿n¹ czêœci¹ naszego ¿ycia. Jako dziecko œpiewa³am i tañczy³am w zespole „Krakowianki i Górale”, jako nastolatka tañczy³am i œpiewa³am w Polish-American Folk Dance Company, chodzi³am do polskiej szko³y im. Marii Konopnickiej, gra³am na pianinie na koncertach w Centrum Polsko-S³owiañskim, a latem wyje¿d¿a³am do Polski. Dziêki temu dziœ czujê siê zarówno Amerykank¹, jak i Polk¹. Kocham Amerykê, ale moje serce nale¿y do Polski. Ma Pani dwoje dzieci: dziewiêtnastoletniego £ukasza i dwunastoletni¹ Angelinê. Czy trudno jest dziœ wychowaæ dzieci w duchu polskoœci? Uwa¿am, ¿e to przede wszystkim zale¿y od postawy rodziców. W naszym domu mówimy po polsku, kultywujemy tradycje, rozmawiamy o historii i odwiedzamy Polskê. To sprawia, ¿e moje dzieci naturalnie przyswoi³y polskie wartoœci. í2