Skip to main content

Kurier Plus - e-wydanie 27 czerwca 2026

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1658 (1958)

W E E K L Y ROK ZA£O¯ENIA 1987

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í O emigracji i Polsce w Atlantic City – str. 3 í W Blenderze ojcowie mówi¹ o dzieciach – str. 7 í Weterani o prowokacji Ze³enskiego – str. 8-9 í Dooko³a sto³u - prawie wszystko o kminku – str. 10

M A G A Z I N E í Kryzys w Cieœninie Ormuz... – str. 13 TYGODNIK

27 CZERWCA 2026

í Nocne duchy – str. 15

Przy stole z Iranem Tomasz Bagnowski

Stany Zjednoczone zgodzi³y siê na poluzowanie sankcji, a Iran na miêdzynarodowe inspekcje jego programu nuklearnego – to pierwsze efekty negocjacji maj¹cych zakoñczyæ wojnê na Bliskim Wschodzie. Przedstawiciele USA i Iranu zasiedli przy stole negocjacyjnym, w malowniczym szwajcarskim kurorcie Buergenstock. Po stronie amerykañskiej znaleŸli siê wiceprezydent JD Vance, Steve Witkoff i Jared Kushner, natomiast Iranowi przewodzi³ minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi. Pomiêdzy obiema delegacjami rolê poœredników pe³ni¹ Katar i Pakistan, bez których Waszyngton i Teheran nie s¹ dziœ w stanie prowadziæ nawet technicznych rozmów. Sam ten fakt wiele mówi o poziomie wzajemnego zaufania. Atmosfera od pocz¹tku by³a napiêta. Irañska delegacja stara³a siê unikaæ publicznych kontaktów z Amerykanami, przeci¹ga³y siê spory dotycz¹ce protoko³u, a równolegle konfrontacyjne wypowiedzi Donalda Trumpa nie u³atwia³y negocjacji. Mimo to rozmowy nie za³ama³y siê. Mediatorzy og³osili, ¿e proces dyplomatyczny zosta³ utrzymany przy ¿yciu. Zapowiedziane po zakoñczeniu pierwszej fazy rozmów zmniejszenie sankcji gospodarczych, którymi od lat objêty jest Iran i dopuszczenie do inspekcji uranu wzbogaconego w tym kraju (Iran utrzymuje, ¿e celach pokojowych) to podobne ramy porozumienia osi¹-

gniêtego wczeœniej przez rz¹d Baracka Obamy. Umowa ta zosta³a potem zerwana przez USA, a Trump, który j¹ wypowiedzia³ w 2018 roku, zapowiada³ lepszy „deal”. Obecne rozmowy z Iranem umo¿liwi³o podpisane 17 czerwca memorandum o wzajemnym zrozumieniu. Nie jest ono jednak ani traktatem pokojowym, ani nawet pe³noprawnym porozumieniem ramowym. To tymczasowa, niewi¹¿¹ca deklaracja intencji. Wszystkie najwa¿niejsze kwestie: irañski program nuklearny, dalsze sankcje, swoboda ¿eglugi przez Cieœninê Ormuz, sytuacja w Libanie czy mechanizmy zapobiegania dalszej eskalacji militarnej, nie zosta³y jak na razie rozwi¹zane. Administracja amerykañska przedstawia memorandum jako sukces dyplomatyczny. Jednak bardziej realistyczna ocena prowadzi do innych wniosków. Waszyngtonowi nie uda³o siê zmusiæ Iranu do kapitulacji, nie osi¹gniêto pe³nej likwidacji irañskiej infrastruktury nuklearnej, a Teheran nie zrezygnowa³ ze wsparcia swoich regionalnych sojuszników. í6

Tomasz Sobania to polski maratoñczyk, który z okazji 250 rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych postanowi³ przebiec 50 maratonów w 50 stanach w 50 dni. Aby ustanowiæ nowy rekord zdecydowa³, ¿e ostatnie dwa maratony pokona jednego dnia. Ju¿ w sobotê, 27 czerwca, oko³o godz. 18:00 na Times Square, przy s³ynnych czerwonych schodach u zbiegu 47th Street i 7th Avenue zakoñczy siê ta wyj¹tkowa sportowa przygoda naszego biegacza. Chêtni mog¹ do³¹czyæ do Tomasza Sobani na ostatnim odcinku trasy. Wspólny bieg rozpocznie siê ok. 17:50 w okolicach Central Parku (59th Street) i poprowadzi wzd³u¿ 7th Avenue do mety na Times Square. To okazja, aby staæ siê czêœci¹ fina³u projektu, który ³¹czy sport, wytrwa³oœæ i symboliczne uczczenie amerykañskiego jubileuszu.

Kresy Wañkowiczów Chris Miekina Wspó³czesna mapa Rzeczypospolitej, odrysowana od linijki powojennych traktatów, nie ma ju¿ nic wspólnego z barwnym, wielojêzycznym i uroczo chaotycznym pejza¿em dawnego Wielkiego Ksiêstwa Litewskiego. W takim œwiecie, gdzie granice pañstwowe znaczy³y mniej ni¿ granice wyobraŸni, wyrós³ Melchior Wañkowicz – postaæ, któr¹ z niek³aman¹ estym¹ nazywano „ostatnim Litwinem nad Wis³¹”. Nie by³ to jednak Litwin w dzisiejszym rozumieniu tego s³owa. Wañkowicz uosabia³ bowiem temperament i ducha dawnego obywatela Rzeczypospolitej Obojga Narodów, dla którego narodowoœæ by³a kategori¹ znacznie szersz¹ ni¿ rubryka w paszporcie.

D

l Melchior Wañkowicz w 1925 roku

la wspó³czesnego Polaka to¿samoœæ Wañkowicza mo¿e wydawaæ siê konstrukcj¹ karko³omn¹, a wrêcz nieprzeniknion¹. Pisarz z premedytacj¹ ignorowa³ bowiem Litwê etnograficzn¹, tê skupion¹ na odrêbnoœci jêzyka ¿mudziñskiego. Jego ojczyzn¹ by³a Litwa „jagielloñska” – potê¿ny konstrukt kulturowy, bêd¹cy integraln¹ czêœci¹ polskoœci. W jego optyce bycie Litwinem stanowi³o najwy¿sz¹ formê bycia Polakiem – tym z Kresów, zahartowanym, dumnym i œwiadomym swych korzeni. Podczas gdy Czes³aw Mi³osz czy bracia Mackiewiczowie toczyli intelektualne boje o definicjê swojej przynale¿noœci,

zmagaj¹c siê z nieuchronnym rozpadem dawnej jednoœci, Wañkowicz przyjmowa³ postawê niemal stoick¹. Choæ z w³aœciwym sobie pragmatyzmem antycypowa³ historyczny zmierzch œwiata dworków, do koñca pozosta³ wierny imponderabiliom. Dla niego polskoœæ nie by³a zaprzeczeniem litewskoœci, lecz jej naturalnym dope³nieniem. To rozró¿nienie, tak odmienne od dzisiejszych, wykluczaj¹cych siê nacjonalizmów, by³o fundamentem jego biografii – by³ Litwinem z urodzenia, Polakiem z wyboru, a z serca obywatelem nieistniej¹cego imperium. í 12


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook