NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
ER KURI P L U S
NUMER 1636 (1936)
í Polska nigdy mnie nie opuœci³a – str. 5 í Stanis³aw Staszic - patron roku 2026 – str.8-9 í Dr Iwona Korga Wielkim Marsza³kiem – str. 10
M A G A Z I N E í Blue Monday do³ek w domowych finansach – str. 13
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
í W naszym œrodowisku dzieje siê – str. 3
TYGODNIK
24 STYCZNIA 2026
Chiny bij¹ rekordy
í Thomas Hart Benton – str. 15
Tomasz Bagnowski
FOT. JOLANTA SZCZEPKOWSKA
P O L I S H
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
Chiny og³osi³y w minionym tygodniu najwiêksz¹ nadwy¿kê handlow¹ w historii œwiata, nawet po uwzglêdnieniu inflacji. Wed³ug danych chiñskiej Generalnej Administracji Celnej nadwy¿ka handlowa, czyli ró¿nica miêdzy wartoœci¹ eksportu, a importu towarów i us³ug, osi¹gnê³a w minionym roku 1,19 bln dolarów. Oznacza to wzrost o 20 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Dane s¹ tylko cz¹stkowe, a nadwy¿ka nadal siê powiêksza. W samym grudniu wynios³a 114,14 mld dolarów, napêdzana rosn¹cym eksportem do Unii Europejskiej, Afryki, Ameryki £aciñskiej oraz Azji Po³udniowo-Wschodniej. By³ to trzeci najwy¿szy miesiêczny wzrost w historii. Tak wysoka nadwy¿ka handlowa zosta³a osi¹gniêta mimo prób administracji prezydenta Donalda Trumpa ograniczenia ekspansji chiñskiego przemys³u za pomoc¹ ce³. Taryfy zmniejszy³y chiñsk¹ nadwy¿kê handlow¹ wobec Stanów Zjednoczonych o 22 procent, jednak fabryki w Chinach z powodzeniem zwiêkszy³y sprzeda¿ na innych rynkach. W niektórych przypadkach towary trafia³y do USA okrê¿n¹ drog¹ na przyk³ad przez Azjê Po³udniowo-Wschodni¹ i inne regiony, co pozwoli³o czêœciowo omin¹æ amerykañskie bariery celne. Do wzrostu nadwy¿ki przyczyni³a siê równie¿ s³aboœæ importu, który w skali roku praktycznie siê nie zmieni³. W³adze w Peki-
nie od lat realizuj¹ ambitn¹ politykê przemys³ow¹, której celem jest zastêpowanie importu produkcj¹ krajow¹ i budowanie samowystarczalnoœci w kluczowych sektorach gospodarki. Strategia ta zosta³a ponownie potwierdzona w paŸdzierniku, wraz z prezentacj¹ wstêpnych za³o¿eñ piêcioletniego planu gospodarczego do 2030 roku. Czynnikami sprzyjaj¹cymi rekordowej nadwy¿ce handlowej Chin by³y tak¿e s³aba waluta oraz warunki cenowe na rynkach zagranicznych. Os³abiony juan czyni chiñskie towary tañszymi dla odbiorców zagranicznych, jednoczeœnie podnosz¹c koszty importu. W³adze pozwoli³y walucie znacz¹co straciæ na wartoœci w czasie pandemii Covid-19 i od tamtej pory jedynie w niewielkim stopniu dopuœci³y do jej umocnienia. Inflacja w krajach zachodnich dodatkowo zwiêkszy³a konkurencyjnoœæ chiñskiego eksportu. W poœredniej, lecz wyraŸnej krytyce Stanów Zjednoczonych, wiceszef chiñskiej administracji celnej Wang Jun stwierdzi³ podczas konferencji prasowej prezentuj¹cej wyniki handlowe, ¿e import do Chin jest ograniczany przez kontrole eksportowe stosowane przez inne pañstwa. Jak podkreœli³, gdyby nie restrykcje dotycz¹ce zaawansowanych technologii, Chiny importowa³yby wiêcej. í 6
l Sezon narciarski w Vermont
Czaruj¹ca poetka pod szczêœliw¹ i gasn¹c¹ gwiazd¹ Chris Miekina Znana ze szkolnych lekcji polskiego Maria Pawlikowska-Jasnorzewska to postaæ z akwareli i zasuszonych kwiatów, eteryczna autorka wierszy o mi³oœci i naturze. Jej poetyckie miniatury, niczym s³ynne „niebieskie migda³y”, zdaj¹ siê unosiæ ponad proz¹ ¿ycia, tworz¹c wizerunek artystki delikatnej, zwiewnej i niemal odrealnionej. Jednak za t¹ wyidealizowan¹ fasad¹ kryje siê kobieta z krwi i koœci – pe³na sprzecznoœci, namiêtnoœci i lêków, walcz¹ca z fizycznym bólem i konwenansami epoki.
W
l Witkacy – Portret Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
izerunek pastelowej poetki mocno k³óci siê z tym, jak postrzegali j¹ niektórzy jej wspó³czeœni. Jan Lechoñ bez wahania nazwa³ j¹ „czarownic¹” sugeruj¹c, ¿e jej urok mia³ w sobie coœ niebezpiecznego i nadprzyrodzonego. Julian Tuwim w dedykowanym jej wierszu napisa³, ¿e jest „czarownic¹ i strzyg¹” zarzucaj¹c jej, ¿e warzy s³owa w wierszach niczym truj¹ce mi³osne napoje w retortach. Mówiono, ¿e urodzi³a siê pod szczêœliw¹ gwiazd¹ rodu Kossaków i chyba nawet sama g³êboko wierzy³a w swoje przeznaczenie. Ta wiara sta³a siê pryzmatem, przez który postrzega³a œwiat, ale stanowi³a równie¿ t³o dla póŸniejszych, bolesnych rozczarowañ, gdy jej gwiazda migota³a i przygasa³a. Rzeczywiœcie by³a czarownic¹, bo warzy³a
magiczne zio³a z upajaj¹cych zapachów, bo wabi³a nie tylko uroczym smutkiem, ale nawet œmiechem. Znajduje to potwierdzenie w jej fascynacji zjawiskami nadprzyrodzonymi.
P
awlikowska-Jasnorzewska ¿ywo interesowa³a siê seansami spirytystycznymi i wpisywa³a siê w powszechn¹ w dwudziestoleciu miêdzywojennym „modê na wiruj¹ce stoliki”. Magiczne seanse organizowa³a w pracowni ojca, wspólnie z siostr¹ Magdalen¹ i kuzynk¹ Zofi¹ Kossak. Namiêtnie czyta³a ksi¹¿ki o tematyce okultystycznej i demonicznej, nazywane przez jej bliskich „literatur¹ diabelsk¹”. í 12