NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
í Wyró¿niaj¹ce siê studentki nagrodzone – str. 2
ER KURI
í ¯ycie to pasja – str. 3 í Dlaczego tak wiele ofiar wypadków... – str. 5 í Jubileusz stulecia Fundacji Koœciuszkowskiej – str. 10
P L U S
P O L I S H NUMER 1627 (1927)
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
M A G A Z I N E í Black Friday, Cyber Monday – str. 13
TYGODNIK
í Pora na krawca – str. 15
22 LISTOPADA 2025
Tomasz Bagnowski
Frontem do klienta Administracja Donalda Trumpa w ostatnich tygodniach zaczê³a proponowaæ szereg nowych pomys³ów maj¹cych z³agodziæ rosn¹ce niezadowolenie zwi¹zane z wysokimi cenami i pogarszaj¹cymi siê nastrojami gospodarczymi. Wœród propozycji pojawi³y siê m.in. obni¿ki ce³ na kawê i owoce, 50-letnie kredyty hipoteczne, jednorazowe czeki o wartoœci dwóch tys. dolarów dla wielu Amerykanów oraz wiêksza otwartoœæ na nap³yw wykwalifikowanej si³y roboczej z zagranicy. Impulsem do ofensywy wizerunkowej by³y niedawne wybory, które potwierdzi³y, ¿e kwestia kosztów ¿ycia sta³a siê kluczowym problemem dla elektoratu. W Nowym Jorku zwyciêstwo odniós³ Zohran Mamdani, demokratyczny socjalista zapowiadaj¹cy radykalne dzia³ania na rzecz obni¿enia kosztów utrzymania. W New Jersey i Wirginii demokraci równie¿ wygrali, buduj¹c przekaz na obietnicach walki z dro¿yzn¹. Demokratyczn¹ socjalistk¹ jest tak¿e nowa burmistrz Seattle. Z sonda¿u NBC News wynika, ¿e tylko 30 proc. wyborców uwa¿a, i¿ prezydent Trump spe³nia oczekiwania w kwestii walki z inflacj¹ i obni¿enia kosztów ¿ycia. W badaniu CNN z koñca paŸdziernika jedynie 27 proc. ankietowanych oceni³o, ¿e polity-
ka Trumpa poprawi³a sytuacjê gospodarcz¹ kraju, podczas gdy ponad dwukrotnie wiêcej uzna³o, ¿e j¹ pogorszy³a. W obliczu tych wyników Bia³y Dom zacz¹³ przedstawiaæ nowe rozwi¹zania i modyfikowaæ dotychczasowy przekaz, próbuj¹c dowieœæ, ¿e prezydent powa¿nie traktuje narastaj¹cy kryzys „dostêpnoœci cenowej.” Dotyczy to tak¿e z³agodzenia niektórych wczeœniej forsowanych rozwi¹zañ, zw³aszcza ce³, które przez miesi¹ce przedstawiano jako nieszkodliwe dla konsumentów. Trump planuje równie¿ seriê podró¿y po kraju, podczas których zamierza t³umaczyæ, w jaki sposób jego polityka ma wspieraæ Amerykanów. „Rozumiemy, ¿e kiedy ludzie patrz¹ na swoje portfele i id¹ do sklepu, widaæ, ¿e wci¹¿ jest du¿o do zrobienia” – powiedzia³ niedawno szef National Economic Council, Kevin Hassett. „Zwiêkszenie si³y nabywczej konsumentów to kwestia, któr¹ zamierzamy rozwi¹zaæ od razu” – doda³. í6
l Palec diab³a, czyli okratek australijski w kolbuszowskim lesie. To grzyb niejadalny, ale nietruj¹cy. Bardzo po¿yteczny dla ekosystemu. Zdjêcie Bogusia Augustyn.
Bitwa z Czerwonymi Khmerami Chris Miekina
W burzliwej historii orê¿a polskiego, nasi ¿o³nierze walczyli czêsto w odleg³ych zak¹tkach œwiata. Najbardziej odleg³a z tych bitew, stoczona pod polskim sztandarem i polskim dowództwem mia³a miejsce nie w Iraku czy Afganistanie, a w… Kambod¿y, gdzie Polacy odpierali ataki Czerwonych Khmerów.
P
o 1989 roku polska armia przesz³a gruntown¹ transformacjê i aby to zademonstrowaæ, w³adze RP zg³osi³y chêæ udzia³u Polski w misjach pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych. Pierwsza polska misja pojecha³a w 1992 roku do Namibii, a nastêpn¹ jeszcze tego samego roku naszych ¿o³nierzy wys³ano do Kambod¿y. By³ to kontyngent z³o¿ony z 700 polskich wojaków, którzy mieli rozbrajaæ Czerwonych Khmerów i nadzorowaæ organizowane tam wolne wybory. Kambod¿a wci¹¿ by³a pogr¹¿ona w wojennej traumie, w której straci³a ¿ycie niemal¿e po³owa obywateli tego kraju. Krwawy i szalony w swoim okrucieñstwie re¿im Pol Pota wspierali tzw. „Czerwoni Khmerzy”, fanatyczna gwardia dyktatora, dopuszczaj¹ca siê niewyobra¿alnych w swojej skali okrucieñstw. Udzia³ w przywracaniu pokoju w Kambod¿y, zg³osi³o ponad czterdzieœci krajów z ca³ego œwiata, a rola Polaków mia³a byæ ograniczona do przewo¿enia ¿ywnoœci
i rozmaitych towarów pomiêdzy kontyngentami si³ pokojowych ONZ.
P
olacy dotarli do Kambod¿y na pok³adzie samolotów bu³garskich linii lotniczych i na miejscu zawieziono ich do by³ego francuskiego klubu golfowego na obrze¿ach stolicy kraju – Phnom Penh. Klub daleki by³ od swojej dawnej œwietnoœci. O klimatyzacji nie by³o nawet mowy. ¯o³nierze spali na mokrych materacach, w ³ó¿kach bez moskitier. Nie dzia³a³a tak¿e kanalizacja, a w okolicy roi³o siê od robactwa i wê¿y. Nie by³o tam nawet pralni i Polacy swoje mundury prali w deszczówce, u¿ywaj¹c myd³a przywiezionego z kraju. Polskie w³adze nie zorganizowa³y nawet poczty polowej i wys³anie listu do rodziny by³o niemal¿e niemo¿liwe. Rozmowa telefoniczna z krajem sta³a siê nieosi¹galnym marzeniem. Pobyt w by³ym klubie nie by³ jednak zbyt d³ugi i polsk¹ grupê podzielono na kompanie i rozes³ano po ró¿nych posterunkach na terenie ca³ej Kambod¿y. í 12