Skip to main content

Kurier Plus - e-wydanie 21 lutego 2026

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

NUMER 1640 (1940)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

í Szafranowa Wstêga w Central Parku – str. 2 í Blender kulturalny poœwiêcony Ewie Bem – str. 5 í Sybirackie obchody w Bridgeport – str. 8-9 í Je¿owce - kolczasty przysmak morza – str. 10

M A G A Z I N E í NiedŸwiedzia przys³uga kiedy dobra intencja... – str. 13

TYGODNIK

21 LUTEGO 2026

í Platynowy Jubileusz – str. 15

Tomasz Bagnowski

Cena za amerykañski parasol W ci¹gu roku europejscy przywódcy us³yszeli kilka wizji tego, jak administracja Donalda Trumpa wyobra¿a sobie przysz³oœæ relacji z sojusznikami. Ka¿da mia³a odmienny ton, ale wszystkie nios³y wspólne przes³anie: zaanga¿owanie Waszyngtonu w obronê Europy nie jest ju¿ bezwarunkowe i wkracza w now¹ fazê. Pierwsz¹ przedstawi³ w ubieg³ym roku podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeñstwa wiceprezydent JD Vance, ostro krytykuj¹c europejski model demokracji. Przekonywa³, ¿e fala migracji oraz ograniczenia nak³adane na europejskie partie prawicowe stanowi¹ dla kontynentu wiêksze zagro¿enie ni¿ rosyjska agresja. Drug¹, znacznie ³agodniejsz¹ wersjê podobnego przekazu zaprezentowa³ w Monachium w miniony weekend sekretarz stanu Marco Rubio. Odwo³a³ siê on do wspólnej, choæ momentami idealizowanej historii kulturowej Europy i Stanów Zjednoczonych, ostrzegaj¹c przed „cywilizacyjnym wymazaniem”, jeœli Zachód nie zdo³a skutecznie kontrolowaæ swoich granic. Z kolei podczas tej samej konferencji podsekretarz obrony do spraw polityki Elbridge Colby zaproponowa³ klasyczne, amerykañskie ujêcie bezpieczeñstwa narodowego. Zamiast wartoœci akcentowa³

FOT. WERONIKA KWIATKOWSKA

P O L I S H

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

wspólne interesy i apelowa³, by skupiæ siê na „konkretnych, technicznych kwestiach”. Zarówno Vance, jak i Rubio mog¹ w 2028 roku rywalizowaæ o republikañsk¹ nominacjê prezydenck¹, albo wystartowaæ razem. Ich s³owa by³y wiêc skierowane nie tylko do sojuszników z NATO, lecz tak¿e do krajowej publicznoœci i wyborców ruchu MAGA, sceptycznych wobec zagranicznych interwencji USA, od Wenezueli po Iran, Syriê czy Grenlandiê. Wyst¹pienie Vance’a przed rokiem przyjêto w milczeniu, momentami z niedowierzaniem. Przemówienie Rubio w monachijskim hotelu Bayerischer Hof, symbolicznym miejscu dawnej Europy, zakoñczy³o siê owacj¹ na stoj¹co. Przewodnicz¹ca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uzna³a je za uspokajaj¹ce. Przewodnicz¹cy konferencji Wolfgang Ischinger zwróci³ uwagê, ¿e o ile Vance mówi³ o NATO u¿ywaj¹c trzeciej osoby, í6 Rubio u¿ywa³ formy „my”.

Urszula i Maryla, czyli zderzenie gwiazd Chris Miekina Lata 70-te XX wieku w polskiej piosence to czas, w którym estrad¹ niepodzielnie rz¹dzi³y dwie kobiety, stanowi¹ce dwa przeciwstawne bieguny artystycznej wra¿liwoœci. Z jednej strony Urszula Sipiñska – pos¹gowa studentka architektury o aksamitnym tembrze g³osu, która przy fortepianie czarowa³a liryzmem i klasyczn¹ elegancj¹ „œlicznej dziewczyny”. Z drugiej Maryla Rodowicz – kolorowa, folkowa hippiska z gitar¹ w rêku, burz¹ blond w³osów i odwag¹, by w szarym PRL-u lœniæ najbardziej ekstrawaganckimi barwami.

I

l W latach 70. by³y królowymi polskiej sceny

ch rywalizacja by³a czymœ znacznie g³êbszym ni¿ tylko wyœcigiem o nak³ady p³yt czy miejsca na listach przebojów. To by³o zderzenie dwóch œwiatów i dwóch ró¿nych wizji kobiecoœci, które przez dekady rozpala³o wyobraŸniê fanów i do dziœ pozostaje najbardziej fascynuj¹cym, pe³nym pasji rozdzia³em w historii polskiej popkultury. Jeœli Maryla Rodowicz by³a niekwestionowan¹ „królow¹ Wschodu”, dominuj¹c¹ na rynkach „bratnich” narodów socjalistycznych, to Urszula Sipiñska stanowi³a nasz najbardziej ekskluzywny towar eksportowy na Zachód. Polska tamtych lat ¿y³a ich rzekom¹ rywalizacj¹ – kontrastem miêdzy drapie¿n¹

blondynk¹, a pos¹gow¹ i eleganck¹ (równie¿) blondynk¹. Sipiñska gra³a jednak w innej lidze zasiêgów. Podczas gdy inni marzyli o festiwalu w Sopocie, ona kolekcjonowa³a laury w miejscach, które dla przeciêtnego Polaka by³y w tamtych czasach równie realne co powierzchnia Marsa: w Tokio, Meksyku, Puerto Rico czy na s³onecznej Teneryfie. By³a powiewem wielkiego œwiata i „tward¹ walut¹” polskiej estrady, udowadniaj¹c, ¿e polska piosenka potrafi obroniæ siê bez politycznego protektoratu, po prostu czystym, œwiatowym sznytem. í 12


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Kurier Plus - e-wydanie 21 lutego 2026 by Kurier Plus - Issuu