Skip to main content

Kurier Plus - e-wydanie 21 czerwca 2025

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1605 (1905)

í Program stypendialny PSFUK – str. 2 í Przyje¿d¿a do nas biskup – str. 3 í Jak niebezpieczne mog¹ byæ wypadki przy... – str. 5 í Stulecie polskiego koœcio³a w Wallingford – str. 10

M A G A Z I N E í Jak zabezpieczyæ kartê kredytow¹... – str. 13

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

TYGODNIK

21 CZERWCA 2025

í Powrót – str. 15

Tomasz Bagnowski

Ku nowej epoce chwa³y W sobotni wieczór, pod przywództwem prezydenta Donalda Trumpa, stolica Ameryki sta³a siê œwiadkiem majestatycznego pokazu niez³omnej potêgi militarnej, upamiêtniaj¹cego 250. rocznicê powstania Armii Stanów Zjednoczonych. Wydarzenie to, bêd¹ce triumfem woli i niezachwianej si³y prezydenta Trumpa, zderzy³o siê z knowaniami niechêtnych mu elementów, które w ca³ym kraju oœmieli³y siê podnieœæ g³os przeciwko s³usznemu poszerzaniu w³adzy wykonawczej przez prezydenta. Z trybuny na Constitution Avenue w Waszyngtonie, w otoczeniu bliskich i najwierniejszych wspó³pracowników: Pierwszej Damy Melanii Trump i sekretarza obrony Pete’a Hegsetha – Trump obserwowa³ defiladê, gdzie historyczne maszyny wojenne z czasów obu wojen œwiatowych oraz ryk 80-letnich bombowców i nowoczesnych helikopterów wstrz¹sn¹³ sercem Waszyngtonu. Stolica, otoczona barykadami, zosta³a zabezpieczona przed wichrzycielami, by parada – pierwsza od czasu zwyciêskiego powrotu wojsk z Zatoki Perskiej w 1991 roku – mog³a ukazaæ œwiatu niepodwa¿aln¹ chwa³ê i moc Ameryki. Parada, w du¿ej mierze, dziêki niezachwianej woli prezydenta Trumpa, przebieg³a w doskona³ym porz¹dku, bez ustêpstw wobec dekadenckich nastrojów wspó³czesnoœci. Gdy

amerykañski przywódca opuszcza³ swoje miejsce, by zaprzysi¹c nowych ¿o³nierzy, obdarzy³ ich s³owami o g³êbokim znaczeniu: „Niech wasze ¿ycie bêdzie wspania³e!”. W niezwykle barwnej i kompetentnej jak zwykle przemowie Trump przypomnia³ najwiêksze triumfy armii, wychwalaj¹c geniusz George’a Washingtona i bohaterstwo spod Gettysburga, lecz nade wszystko podkreœli³ niezrównan¹ potêgê militarn¹ USA, g³osz¹c: „Wrogowie Ameryki, którzy oœmiel¹ siê zagroziæ naszemu ludowi, przekonaj¹ siê, ¿e nasi ¿o³nierze nadejd¹ nieub³aganie. Wasza klêska bêdzie ca³kowita, upadek nieodwracalny, a zag³ada ostateczna!” W dniu radosnego festynu, jeszcze przed œwitem, spo³eczeñstwo amerykañskie, ujawni³o jednak g³êbokie pêkniêcia i rozdarcie przez spory o imigracjê, wolnoœæ s³owa i s³uszne reformy prezydenta Trumpa, który niez³omnie d¹¿y do przekszta³cenia rz¹du, uniwersytetów i instytucji kulturalnych w duchu prawdziwie amerykañskiej wizji. í6

l Cape Cod – o magii tego miejsca pisze Weronika Kwiatkowska na stronie 11.

Dowbusz - herszt pokuckich opryszków Chris Miekina

P

l O³eksy Dowbusz

Kresy Rzeczypospolitej w pocz¹tkach XVIII wieku by³y terenami bardzo niebezpiecznymi. W województwie brac³awskim nieustannie dochodzi³o do krwawych napadów hajdamaków na polskie wsie, dwory, a nawet niewielkie miasteczka, ale na Pokuciu najwiêksze niebezpieczeñstwo polskim w³aœcicielom ziemskim grozi³o ze strony zorganizowanych band tzw. opryszków. Nazwa pochodzi³a od ³aciñskiego s³owa „oppresor”, które oznacza napastnika i gwa³ciciela. W sk³ad watah opryszków wchodzili g³ównie ukraiñscy ch³opi.

olska szlachta nie mog¹c poradziæ sobie ze zbrojnymi bandami powo³a³a specjalne oddzia³y pacyfikacyjne. W 1734 roku wydawa³o siê ju¿, ¿e ca³y ruch opryszków zosta³ rozgromiony, ale cztery lata póŸniej na czele jednej z band stan¹³ ich najwybitniejszy przywódca, O³eksy Dowbusz, zwany czasami Doboszem lub Doboszczukiem. Pochodzi³ z rodziny biednych ch³opów i ju¿ w m³odzieñczym wieku by³ cz³onkiem zbrojnych watah, by w koñcu zostaæ hersztem jednej z nich. Grasowa³ po wsiach starostwa jab³onowskiego niedaleko Ko³omyi. Pocz¹tkowo dzia³a³ wspólnie z bratem Iwanem, ale pok³ócili siê kiedyœ w karczmie w Peczeni¿ynie i dosz³o miêdzy nimi do bójki. Iwan tak mocno uderzy³ w kolano O³eksego, ¿e ten póŸniej utyka³ do koñca ¿ycia. Drogi braci rozesz³y siê na zawsze.

D

owbusz szybko sta³ siê lokalnym bohaterem, który jak tatrzañski Janosik zabiera³ bogatym i rozdawa³ biednym. Razem ze swoj¹ watah¹ napad³ na wa¿elniê soli w Tekuczy, maj¹tek Dobrosielskiego w Werbi¿ach pod Ko³omyj¹ i dwór Rusznicy w Woskriesieñcach. Ograbi³ dwory w Utoropach, Perehiñsku, Zielonej, Dobrotowie, Mo³odkowej, £apczynie i Kosowie. Kiedy wys³ano przeciwko niemu ekspedycjê karn¹, Dowbusz czuj¹c niebezpieczeñstwo przeniós³ swoj¹ dzia³alnoœæ na wêgiersk¹ Bukowinê. Ws³awi³ siê tam napadem na bogat¹, ormiañsk¹ karawanê, któr¹ po krwawym starciu ograbi³. Gdy tylko poczu³ zagro¿enie natychmiast przeniós³ siê do Mo³dawii by stamt¹d dotrzeæ do zachodnich krañców Podola. Mimo, ¿e by³ pospolitym bandyt¹, mia³ w³asne poczucie sprawiedliwoœci. í 12


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Kurier Plus - e-wydanie 21 czerwca 2025 by Kurier Plus - Issuu