NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
ER KURI P L U S
P O L I S H NUMER 1608 (1908)
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
í Tybetañska noc w Chacie Inki – str. 2 í Na czym polega zrzeczenie siê œwiadczeñ... – str. 5 í Polskie przysmaki na nowojorskim Fancy Food – str. 5 í Z dwóch œwiatów - jedna droga – str. 12
M A G A Z I N E í Alternatywne dane kredytowe do... – str. 13
TYGODNIK
12 LIPCA 2025
í Królewskie wakacje na Kolonii Zuchowej – str. 15
Tomasz Bagnowski
Polska - czas na rewizjê strategii Polska znajduje siê dziœ w punkcie zwrotnym. Wobec przed³u¿aj¹cej siê wojny w Ukrainie, której rozstrzygniêcie w postaci pe³nej klêski Rosji wydaje siê coraz mniej prawdopodobne, konieczne staje siê postawienie pytania: co dalej? Co jeœli wojna zakoñczy siê nie zwyciêstwem, lecz zawieszeniem broni, zamro¿eniem konfliktu lub narzuconym porozumieniem pokojowym? Czy Polska bêdzie gotowa, nie tylko moralnie, ale przede wszystkim politycznie, ekonomicznie i dyplomatycznie, by odegraæ w tej nowej rzeczywistoœci znacz¹c¹ rolê? Dotychczasowa strategia Polski by³a jednoznaczna i konsekwentna, ale jednoczeœnie jednowymiarowa: bezwarunkowe wsparcie dla Ukrainy, wrogoœæ wobec Rosji i pe³na synchronizacja z najbardziej twardog³owymi stanowiskami w NATO. Trudno odmówiæ tej postawie logiki moralnej czy historycznej spójnoœci. Nasze doœwiadczenie rozbiorów, okupacji radzieckiej itd., uzasadnia g³êboki sceptycyzm wobec Moskwy. Jednak z perspektywy d³ugofalowej polityki pañstwowej ten kurs coraz bardziej przypomina strategiê bez alternatywy. Brakuje elastycznoœci, planu B, a przede wszystkim ch³odnej kalkulacji interesu narodowego w zmieniaj¹cych siê uwarunkowaniach miêdzynarodowych.
W przestrzeni publicznej niemal nie toczy siê w Polsce powa¿na debata o scenariuszach innych ni¿ ca³kowita klêska Rosji i odzyskanie przez Ukrainê pe³nej integralnoœci terytorialnej. Polityczny konsensus, zarówno na prawicy, jak i w liberalnym centrum, zak³ada, ¿e wspieranie Kijowa to nie tylko moralny obowi¹zek, ale te¿ najskuteczniejsza linia obrony przed zagro¿eniem ze Wschodu. Problem w tym, ¿e rzeczywistoœæ mo¿e pójœæ innym torem. Ukraina krwawi i siê wyludnia, jej infrastruktura jest systematycznie niszczona, a gospodarka podtrzymywana niemal wy³¹cznie przez pomoc zewnêtrzn¹. Rosja, mimo sankcji, przystosowa³a siê, zacieœnia relacje z Chinami i krajami globalnego Po³udnia, a na froncie zadowala siê dotychczasowymi zdobyczami, od czasu do czasu bombarduj¹c ukraiñskie pozycje i licz¹c na zmêczenie Zachodu. W tym kontekœcie Polska ryzykuje znalezienie siê w roli pañstwa zak³adnika. í6
l Zapraszamy na West Side Fest (11-13 lipca). Darmowa impreza dla
osób w ka¿dym wieku: w muzeach, parkach, centrach sztuk performatywnych i instytucjach kulturalnych w zachodniej czêœci Manhattanu. Pe³ny harmonogram imprez na: www.westsidefest.nyc
Wezyr z Mazowsza Chris Miekina
W niezwykle obfitym nadmiarze polskich bohaterów nazwisko Izydor Borowski zapewne nie wywo³uje u wiêkszoœci Czytelników ¿adnych wiêkszych skojarzeñ – co nie dziwi, bo wpisu o nim nie ma nawet w „Polskim S³owniku Biograficznym”.
B
orowski by³ stworzony do ¿o³nierki i jeszcze jako nastolatek wzi¹³ udzia³ w powstaniu koœciuszkowskim. Po jego upadku wst¹pi³ do Legionów Polskich i nieoczekiwanie dla samego siebie znalaz³ siê na tropikalnej wyspie San Domingo, gdzie wraz z wieloma innymi Polakami t³umi³ powstanie niewolników. Nastêpnie zosta³ karaibskim piratem by przenieœæ siê do Ameryki Po³udniowej, gdzie zosta³ adiutantem Simona Bolivara. Od 1821 roku walczy³ w s³u¿bie perskiego szacha i wed³ug „Encyklopedia Iranica” sta³ siê tam irañskim bohaterem narodowym.
I
l Polacy na Santo Domingo
zydor Borowski przyszed³ na œwiat w 1776 roku i nie jest do koñca jasne czy by³o to w Wilnie, czy gdzieœ na Mazowszu. Wiadomo jedynie, ¿e wychowywa³ siê w szlacheckim dworku pod Pu³tuskiem. Jego prawdziwym ojcem by³ magnat, ksi¹¿ê Antoni Radziwi³³. Co do matki panuje wiele niejasnych watpliwoœci. Izydor nie garn¹³ siê do nauki i niechêtnie uczêszcza³ do pu³tuskich szkó³. Kiedy w 1794 roku przez miasto przeje¿d¿ali walcz¹cy w powstaniu koœciuszkowskim u³ani genera³a Madaliñskiego, bez namys³u wskoczy³ na koñ i ruszy³ wraz z nimi. W starciu z pruskimi huzarami odniós³ kilka ran i postanowi³ opuœciæ kraj. Pocz¹tkowo uda³ siê do Anglii, gdzie zaci¹gn¹³ siê do marynarki wojennej i odby³ podró¿ morsk¹ do Po³udniowej Afryki i Indii. í 10