NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS
ER KURI P L U S
NUMER 1644 (1944)
W E E K L Y
ROK ZA£O¯ENIA 1987
í Zapach (z) Polski – str. 3 í Boarte Trio w Fundacji Koœciuszkowskiej – str. 5 í Ossolineum, stra¿nik polskiej pamiêci i kultury – str. 8 í Oscary w Blenderze kulturalnym – str. 10
M A G A Z I N E í Co nowego w tym sezonie podatkowym – str. 13
TYGODNIK
21 MARCA 2026
í Koœci – str. 15 FOT. AGNIESZKA KRAWCZUK
P O L I S H
PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM
Tomasz Bagnowski
Trump apeluje o wsparcie Wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, która wybuch³a pod koniec lutego, wkroczy³a w fazê pe³zaj¹cego, ale intensywnego konfliktu. Irañskie w³adze konsekwentnie prezentuj¹ postawê nieustêpliw¹ i wojownicz¹, a prezydent USA tak¿e zaostrza wyst¹pienia publiczne, co zwiastuje dalsze trwanie konfliktu, który planowany by³ raczej jako krótka interwencja, coœ na kszta³t zmiany rz¹du w Wenezueli. USA i Izrael zdo³a³y zg³adziæ w swoich pocz¹tkowych bombardowaniach Najwy¿szego Przywódcê Iranu ajatollaha Ali Chameneiego, przy okazji zabijaj¹c tak¿e wielu cz³onków jego rodziny i wspó³pracowników, Iran szybko wybra³ jednak nastêpcê, którym zosta³ syn zabitego, Mojtaba Chamenei, cz³owiek znacznie bardziej konserwatywny ni¿ jego ojciec, a rz¹d generalnie rzecz bior¹c przetrwa³. W swoim pierwszym publicznym przekazie Mojtaba Chamenei zapowiedzia³ kontynuowanie walki „tak d³ugo, jak bêdzie to konieczne”, przysiêgaj¹c jednoczeœnie zemstê za ofiary amerykañskich i izraelskich ataków, szczególnie za oko³o 170 dzieci zabitych w nalocie, w jednej z irañskich szkó³. Chamenei zapowiedzia³ równie¿ utrzymanie presji na Cieœninê Ormuz, stwierdzaj¹c, ¿e odwet przeciwko atakom USA i Izraela „nie
jest zakoñczony”, a poza sam¹ cieœnin¹ nowe fronty walki mog¹ zostaæ otwarte, „jeœli agresorzy nie przerw¹ swoich dzia³añ.” Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian podkreœla, ¿e jedyn¹ drog¹ do zawieszenia broni jest uznanie „pe³nych praw Iranu”, wyp³ata reparacji za zniszczenia wojenne oraz miêdzynarodowe gwarancje przeciwko przysz³ej agresji. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi tak¿e zapowiedzia³ dalsz¹ walkê „tak d³ugo, jak bêdzie trzeba”, odrzucaj¹c narracjê o szybkim zwyciêstwie Trumpa. Irañskie w³adze konsekwentnie przedstawiaj¹ konflikt jako egzystencjaln¹ obronê przed „imperialistyczn¹ agresj¹”, co ma mobilizowaæ spo³eczeñstwo i legitymizowaæ dalsze dzia³ania zbrojne. Warto podkreœliæ, ¿e nie s¹ to jedynie puste s³owa. Od momentu wybuchu wojny, czyli od 28 lutego, Iran zaatakowa³ cele w co najmniej 8-10 krajach regionu, wykorzystuj¹c zarówno w³asne si³y, jak i wspierane przez siebie grupy zbrojne. Bezpoœrednie irañskie ataki rakietowe i dronowe dotknê³y miêdzy innymi Izrael, na który wystrzelono setki pocisków í6 balistycznych i dronów.
l Butler, Pensylwania
Nowa ja po piêædziesi¹tce
Iwona Hejmej
Pochodz¹ca z Kraœnika na LubelszczyŸnie Sylwia Rakus do Ameryki mia³a pojechaæ tylko na chwilê. Z ciekawoœci œwiata, z marzenia, które nosi³a w sobie jeszcze od czasów dorastania w komunistycznej Polsce. Plan by³ prosty: kilka miesiêcy pracy, trochê zwiedzania, powrót do domu i szukanie pracy w zawodzie. ¯ycie zdecydowa³o inaczej. W Nowym Jorku znalaz³a mi³oœæ, za³o¿y³a rodzinê i zosta³a. By³a œwiadkiem dramatycznych wydarzeñ 11 wrzeœnia, dalej siê kszta³ci³a, wychowa³a dzieci w wielokulturowym œwiecie i po œmierci mê¿a musia³a nauczyæ siê wszystkiego od nowa. W naszej rozmowie opowiada o emigracji, rodzinie, stracie i o tym, dlaczego po piêædziesi¹tce zaczyna siê najciekawszy etap ¿ycia i ¿e to dopiero pocz¹tek kolejnego rozdzia³u – teraz maluje obrazy, pisze ksi¹¿kê, uprawia sport, inwestuje w nieruchomoœci i wci¹¿ szuka nowych dróg.
l Sylwia po latach wyci¹gnê³a zakurzone sztalugi
i z pasj¹ odda³a siê malarstwu, które zawsze uwielbia³a.
Co sk³oni³o Ciê do przyjazdu do Stanów Zjednoczonych? Zawsze mia³am w sobie ciekawoœæ œwiata. Od dziecka interesowa³y mnie miejsca nieznane,
a Ameryka by³a dla mnie czymœ szczególnym. Dorasta³am w Polsce w czasach komunistycznych, kiedy w³aœciwie nic nie by³o dostêpne. Pamiêtamy dobrze tamte realia – puste pó³ki, ograniczenia, poczucie zamkniêcia. Dlatego Ameryka wydawa³a siê wtedy jakimœ innym œwiatem. Miejscem z marzeñ. Myœla³am o niej jak o przestrzeni wolnoœci i nieograniczonych mo¿liwoœci. Od zawsze chcia³am chocia¿ raz tam pojechaæ i zobaczyæ, jak naprawdê wygl¹da ¿ycie po drugiej stronie oceanu. Zanim jednak wybra³am siê w tak dalek¹ podró¿, najpierw razem z przyjació³k¹ przemierzy³am autostopem Polskê. To by³y wakacje po I roku studiów. Pomimo m³odego wieku œwietnie sobie poradzi³yœmy, co doda³o mi odwagi i kilka lat póŸniej wyí 12 bra³am siê na zwiedzanie W³och.