Muanis Sinanović: Wiersze

Page 1

MUANIS SINANOVIĆ

Moim nacjonalistycznym oprawcom z wczesnego dzieciństwa

I) Najzwyklejsze imię parzy twarz. Zadrzemany metalurg imion moich rodziców i mojego brata – tylko gdy jeszcze śnisz jakieś szelesty arabskich welonów – gdzie kiedyś rósł orkisz, pierwsze zboŜe uprawne, wyrasta gra w klasy. Z niego gra w czarne piwko naprzeciwko. W nowiu. Cyrklem przeprowadzę sekcję. Nów. Nic szczególnego się nie stało. Wokół przyciętych gałęzi blokowych drzew zebrali się ustawodawcy, którzy prawnukowi Brunona nakazali lokalizację bibliotek. Jestem ich współpracownikiem. Cicho czatuję pod koronami blokowych drzew i słucham ich. Bibliotekarzowi nakazałem rzucać graczom pierwsze kamienie, które zauwaŜą, na nogi, Ŝeby trafili do korzystniejszych socjalnie krajów. Piana niech zostanie na kaŜdym górskim szczycie. II) Jest za gorąco. Wchłaniajcie masło, które mięknie, aby z góry przeszyła je strzała. To wam daję – Wskazówki, jak wyprowadzić lwa na spacer. Jak ukraść osłowi jeden fonem z ryku.

© Muanis Sinanović © for translation Agnieszka Żuchowska-Arendt

1


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.