Skip to main content

Польська мова 9 клас Войцева 2017

Page 1

Helena Wojcewa, Tatiana Buczacka

JĘZYK POLSKI (9. rok n a u c z a n ia )

dla szk ó ł o g ó ln o k szta łcą c y ch z u k ra iń sk im języ k ie m w y k ła d o w y m

podręcznik dla klasy 9 szkół ogólnokształcących

Олена Войцева, Тетяна Бучацька

ПОЛЬСЬКА МОВА (9-й рік навчання) для загальноосвітніх навчальних закладів з навчанням українською мовою Підручник для 9 класу загальноосвітніх навчальних закладів Рекомендовано Міністерством освіти і науки України

Чернівці „Букрек” 2017


УДК 811.162.1(075.3) В 65 Рекомендовано М іністерством освіти і науки України (наказ від 20.03.2017р. № 417)

В и д а н о з а р а х у н о к д е р ж а в н и х к о ш т ів . П р од аж забор онен о

Е ксп ер т и , я к і зд ій сн и ли експерт изу даного п ід р уч н и к а під час проведення конкурсного відбору п роект ів п ід р у ч н и к ів д л я 9 класу загальноосвіт ніх н а вч а л ь н и х за кла д ів і зробили висновок про доцільн іст ь на д а н н я під р уч н и ку гриф а «Рекомендовано М ініст ерст вом освіт и і на уки України»-. Гузовська В. М. - вчитель ліцею № 7 м. Вінниці, вчитель польської мови; Боруцька Л. С. - методист відділу методики навчальних предметів та професійного розвитку педагогів Тернопільського ОКІППО; Мирошніченко І. М. - молодший науковий співробітник відділу слов’янських мов Інституту мовознавства ім. О. О. Потебні НАН України, кандидат філологічних наук; Щербакова Н. В. - експерт з антидискримінаційних питань.

Войцева О. А., Бучацька Т. Г. В 65

Польська мова (9-й рік навчання) для загальноосвітніх навчальних закла­ дів з навчанням українською мовою : підручник для 9 класу загальноосвітніх навчальних закладів / О. А. Войцева, Т. Г. Бучацька. - Чернівці : Букрек, 2017. 248 с. : іл. ISBN 978-966-399-859-6 УДК 811.162.1(075.3)

Wojcewa Н., Buczacka Т. В 65

Język polski (9. rok nauczania) dla szkól ogólnokształcących z ukraińskim językiem wykładowym : podręcznik dla klasy 9. szkól ogólnokształcących / H. Wojcewa, T. Bu­ czacka. - Czemiowce : Bukrek, 2017. - 248 s. : il. ISBN 978-966-399-859-6 УДК 811.162.1(075.3)

ISBN 978-966-399-859-6

© Войцева O. А., Бучацька T. Г., 2017 © Видавничий дім „Букрек”, 2017


POWTÓRZENIE

S ta n isła w Gałek. „ T u m ie ta tr z a ń s k ie ”


TEMAT 1. POWTÓRZENIE. JĘZYK I MOWA. KULTURA JĘZYKA 1 . Przeczytaj przysłowie, przetłumacz. Znajdź ukraińskie odpowiedniki wyjaśnij swój wybór.

P rz y s ło w ia u k ra iń s k ie : 1. Людям язика не зав’яжеш. 2. Меле язиком, як порожній млин. 3. Слово - вітер, а письмо - земля. 4. Що написано пером, того не виволочеш волом. 5. Слово не полова, язик не помело. Posłuchaj tekstu. Przetłumacz go na język ukraiński.

Mowa to czynność polegająca na bu­

dowaniu i odbiorze komunikatów języko­ wych słownych. Jest więc dźwiękowym po­ rozumiewaniem się ludzi. Sama znajomość języka nie wystarczy jednak do tego, aby nawiązać kontakt słowny z otoczeniem niezbędne jest jeszcze opanowanie umie­ jętności mówienia i rozumienia tekstów słownych. Do składników mowy zaliczamy, język, tekst (wypowiedź, ko­ munikat), nadawanie, przekaz informacji, odbiór informacji. Język rozumiany jest jako system zna­ ków służący do porozumiewania się w obrę­ bie danej społeczności. Język stanowi zbiór symboli, jest nie tylko narzędziem myślenia, ale przede wszystkim narzędziem komuni­ kacji, co stanowi jego pierwotną funkcję (wg Marzeny Mieszkowicz). S ło w n ic z e k do te k s tu : mowa - мовлення; język - мова; odbiór одержання; otoczenie - оточення; niezbędnie - необхідно; pierwotny - пер­ винний. Związki wyrazowe: w obrębie społeczności - у межах спільноти; zbiór sym­ boli - сукупність символів; narzędzie myślenia - знаряддя мислення.

4


-о Na podstawie tekstu wykonaj polecenia. Wyjaśnij różnicę pomiędzy terminami mowa i język. Wypisz z ostatniego zdania wyrazy odmienne i nieodmienne, napisz, jakie to są części mowy.

/ Podane związki wyrazowe uzupełnij odpowiednimi formami, określ przy­ padek rzeczownika i przymiotnika. Polega na (budowanie, komunikat językowy); służy do (komunika­ cja); mówię w (język polski); tworzy system (znaki); jest (narzędzie, po­ rozumiewanie się); funkcjonuje w (obręb, społeczność). Ustal znaczenie, formę fleksyjną oraz funkcję składniową wyróżnionych kursywą wyrazów.

3. Praca w grupach. A. Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik na temat „Jaką wartość ma słowo?”

V *

B. Opowiedz, co przedstawia obrazek. Ułóż dwa zdania z tym słowem w ten sposób, żeby było ono wykorzystane w dwóch znaczeniach. Skomentuj wyrażenie kultura języka.

4.

Posłuchaj tekstu.

Kultura języka (z łac. cultura „uprawa, pielęgnowanie, kształto­ wanie”) to świadome i celowe posługiwanie się językiem we wszelkich sytuacjach komunikacyjnych. 5


Poprawność językowa polega na używaniu wyrazów, form i połą­ czeń wyrazowych zgodnie z przyjętymi normami językowymi. Ocenę po­ prawności językowej polskich tekstów mówionych i pisanych umożliwia norma językowa. W kontaktach oficjalnych, w tym w tekstach urzędo­ wych, które powstają przecież w wyniku komunikacji oficjalnej, powin­ na być przestrzegana norma wzorcowa. W kontaktach swobodnych (zwykle nieoficjalnych, prywatnych, ale także zawodowych) posługują się zazwyczaj polszczyzną opartą na normie użytkowej (wg Andrzeja Markowskiego). Na podstawie tekstu odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia. Czy zgadzasz się z tym, że nasz język świadczy o nas? Odpowiedź uza­ sadnij. Który wyraz jest poprawny? Podkreśl go.

Korzystaj z pomocy słow­

nika.

Sweter czy swetr, kii poszedłem, wziąłem czy wzięłem.

5. W każdej z niżej podanych wypowiedzi znajduje się forma czasownika chcę. Które z nich zawierają życzenia-pragnienia, które zaś życzenia-polecenia? 1. Witaj, Babuniu, w naszym domu! Chcę, aby ci było z nami dobrze! 2. Jurek, chcę, żebyś posprzątał swój pokój! 3. Pracuję sporo, bo chcę, żeby moim rodzicom na starość niczego nie brakowało. 4. Drogi bracie, chcę, żebyś dzisiaj koniecznie poszedł z psem na spacer. Jakie znasz słowniki języka polskiego? Omów ich przydatność, do­ kończ zdania. Przygotuj ustnie dialog złożony z 6-7 replik, wykorzystaj podane niżej wyrazy pomocnicze.

W yrazy p o m ocn icze: kultura języka; ocena popraw ności językow ej; kontakty oficjalne; norma użytkowa; norma wzorcowa. TOMASZ ХЛЛКУЛНг

SŁOWNIK O R T O G R A FIC Z N Y JĘZYKA POLSKIEGO

Słownik ortograficzny ma za zadanie rozstrzygnąć

wątpliwości.... 6


j

ę

z

y

k

a

p o l s k i e g o

Słownik języka polskiego rozstrzyga ... .

Słownik wyrazów bliskoznacznych wzbogaca W IE L K I

SŁOWNIK

po

oraw. nei

polszczyzny

'

PWN

ми

Słownik poprawnej polszczyzny rozstrzyga wątpli­

wości dotyczące ....

słowni k w y r

a z ó w

o b c y c h

Słownik wyrazów obcych rozstrzyga wątpliwości

SŁOWNIK frazeologiczny

Słownik frazeologiczny potrzebny, gdy chcemy roz­ strzygnąć wątpliwości dotyczące poprawnego użycia... . 7


7. Pisanie z pamięci. Przeczytaj tekst, zapamiętaj go. Zamknij podręcznik zapisz. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy tekst jest poprawnie napisany. W języku polskim akcent wyrazowy jest stały i z reguły pada na przedostatnią sylabę wyrazu. Wyjątki: muzyka, technika, uniwersytet, opera. Przeczytaj wiersz.

Jan Brzechwa

Dwie gaduły (fragment)

Ponoć dotąd ziemski padół Nie znał jeszcze takich gaduł, Jak dwie panie: Madalińska Z Gadalińską z m iasta Młyńska. W domu, w sklepie czy na rynku Językami, tak jak w młynku, Mielą wciąż bez odpoczynku; Każda gada - byle długo, Jedna z drugą i przez drugą, A gdy zasną, nawet we śnie Rozmawiaj ą j ednocześnie: O tym, co się z wiatrem dzieje, Wtedy, kiedy wiatr nie wieje, Ze na poczcie wybuchł pożar, Ze się mydlarz z praczką pożarł, Ze aptekarz dostał pryszczy, Ze sędzinie nos się błyszczy, Ze kokoszka od sąsiadki Zniosła cztery jajka w kratki, Ze cioteczna spod Piaseczna Okazała się stryjeczna, 8


Bo kuzynka z Ciechocinka Zamiast córki miała synka, Po czym właśnie znikła z Młyńska Ciechocińska Madalińska. Madalińska rada gada, Gadalińskiej opowiada: Kto, dlaczego, jak i kogo. A sąsiedzi spać nie mogą. Krzyczy piekarz: „Moje panie, Czas już skończyć to gadanie!” Doktor także lubi ciszę, Do starostwa skargę pisze (...). Tak już siedem lat bez przerwy Wszystkim w mieście szarpią nerwy Dwie plotkarki: Gadalińska Z Madalińską z m iasta Młyńska. S ło w n ic z e k do te k s tu : ponoć - ніби; pożerać się - pot. посваритися; gaduła - балакун. Zw iązki wyrazowe: ziemski padół książk. - долина плачу; jak w młynku - як у млинку. Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia. O czym rozmawiały dwie panie? Jak ukazana jest rzeczywistość w tym wierszu? W yjaśnij związki wyrazowe: mleć językiem; rada gada; szarpać nerwy; do­ stać pryszczy; jajka w kratki; cioteczna okazała się stryjeczna. Wypisz czasowniki w formie osobowej i określ ich osobę, liczbę, czas, a w formach czasu przeszłego - rodzaj. Praca w parach. Na znak nauczyciela pary jednocześnie mówią przez 2 - 3 min. na dowolny temat. Po zakończeniu ćwiczenia trzeba opowiedzieć, co zapamiętaliście najbardziej z tej rozmowy?

9. Wyrazy z ramki zapisz do słowniczka i zapamiętaj, jak tworzy się tryb rozkazujący od podanych czasowników. łgać - łżyj /брехати/ wziąć - weź /узяти/

9


1 0 . Przeczytaj tekst, wykorzystaj do zrozumienia tekstu podane niżej wyrazy ze słowniczka.

W dzisiejszych czasach każdy chce być modny. Moda w języku przejawia się w czę­ stym używaniu pewnych wyrazów lub wy' rażeń. Przyczyną owej mody na dany wyraz •''' lub wyrażenie jest ich początkowa atrak­ cyjność i niebanalność. Atrakcyjność Я wiąże się raczej z atrakcyjnością danej oso­ by, która używa tego wyrazu (np. piosen­ karka, modelka, sportowiec). Często dużym wzięciem cieszą się wyrazy zapożyczone, traktowane jako eleganckie, dostojne i mądre. Zanim więc powtórzymy, że jestem na tak, pamiętajmy, że możemy powiedzieć, jestem pod wrażeniem, że o filmie niekoniecznie musimy mówić fajny, bo możemy użyć wyrazów niebanalny, wspaniały, działalność możemy nie tylko promować, ale i rozwijać, wspomagać, a sukienka nie musi być szałowa, lecz elegancka i szykowna. Tylko świadomy, krytyczny stosunek do języka pozwoli unik­ nąć monotonnych konstrukcji, tekstów bez żadnych walorów stylistycz­ nych (wg Katarzyny Olszewskiej). S ło w n ic z e k do te k s tu : atrakcyjność - привабливість; niebanalność оригінальність; piosenkarka - співачка; modelka - манекенниця; szykowny шикарний. Zw iązki wyrazowe: duże wzięcie - велика популярність; walor stylistyczny стилістична цінність. Na podstawie tekstu odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia. Jak przejawia się moda w języku? Na czym polega moda językowa na dany wyraz lub wyrażenie? Z czym wiąże się atrakcyjność? Dlaczego wyrazy zapożyczone cieszą się dużym wzięciem? W podanych zdaniach wskaż związki główne.

Każdy chce być modny. Piosenkarka używa tego wyrazu. Dużym wzięciem cieszą się wyrazy zapożyczone. Krytyczny stosunek do języka Dozwoli uniknąć monotonnych konstrukcji. ^

Utwórz poprawne formy dopełniacza Im następujących wyrazów.

Sportowiec, głosiciel, żołnierz, rycerz, piosenkarz, artysta, właści­ ciel, lekarz, założyciel. 10


Powtórz wiadomości.

C

i

Rodzaje wypowiedzi w zależności od intencji nadawcy

Л

Przykład Informacja

Jutro idziemy do kina.

Pytanie

Która godzina?

Odpowiedź

Tak, przeczytałam tę książkę.

Prośba

Czy mógłbyś otworzyć okno?

Polecenie

Wynieś śmieci.

Obietnica

Nigdy więcej tego nie zrobię.

Odmowa

Nie, nie mam ochoty iść na spacer.

Potwierdzenie

Rzeczywiście, mam dobre oceny z matematyki.

Zaprzeczenie

Ależ skąd, wczoraj nie było lekcji przyrody.

Zachęcenie

Polecam ci tę książkę, koniecznie przeczytaj.

Zniechęcenie

Nie warto przekładać sprawdzianu, i tak musimy go napisać.

Współczucie

Jest mi bardzo przykro, że zgubiłeś swój ulubiony długopis.

Przeprosiny

Przepraszam za moje zachowanie.

Zwątpienie

Czyżby? Mam wątpliwości, czy to jest możliwe.

V___________________________________________________ J W iem w ię c e j

Najstarsze polskie zdanie „Daj, ać ja pobruszę, a ty pocziwaj” czyli „Daj, teraz ja pomielę, a ty odpocznij” znalazło się w kronice cystersów (zwanej „Księgą henrykowską”), spisanej po łacinie przez niemiec­ kiego opata. To zdanie wypowiada Czech Boguchwał, zwany Brukałą, do swojej żony Polki, Ślązaczki. A historia była taka: czeski chłop Boguchwał pomagał żonie Polce bru­ sie, czyli mleć na żarnach. Stąd przezywano go Brukałą. Jego dzieci potomkowie Brukały - były nazywane Brukalicami. Od ich przezwiska wywodzi się nazwa miejscowości Brukalice, która do dziś zachowała dawną nazwę (wg Jana Miodka). w

1 2 . Quiz z języka polskiego. A. Odpowiedz na pytania. 1. Ile samogłosek i spółgłosek wyróżniamy w języku polskim?

11


2. Jak nazywają się używane w alfabecie pol­ skim znaki graficzne (kropki, ogonki i kreski)? 3. Dokończ najstarsze zdanie zapisane w języ­ ku polskim „D aj, ać ja pobruszę, a t y ...” 4. Wyraz przyjaciel w celowniku Ip b rzm i.... 5. Dokończ przysłowie polskie „Czego Jaś się nie nauczy...”. 6. Kukułka zwyczajna w gwarze ludowej to słowo: .... 7. Wybierz spośród podanych słów (kto, że, na, coś) przyimek. 8. Które z polskich przysłów oznacza, że w każdej chwili może nastąpić nagła odmiana losu na dobre lub złe? 9. Jaką końcówkę przyjmą w dopełniaczu Im wyrazy: wagarowicz, urlopo­ wicz, wczasowicz? 10. Na jutro masz przeczytać lekturę. Nie masz jej w domu. Zwróć się z prośbą do osób, które mogą posiadać potrzebną ci książkę: a) do równego ci wiekiem kuzyna; b) do wujka, którego bardzo lubisz; c) do sąsiada, starszego pana, który mieszka obok ciebie. B. Ustal znaczenie podanych przysłów. Języ k i do K rakow a dopyta.

Я зик до К иєва доведе.

Ł am ać sobie język.

Н асилу вимовляти важкі слова.

Słowo w róblem wyleci, a pow raca wołem.

Слово не горобець, вилетить - не впіймаєш .

13. Czytaj, zadawaj pytania i odpowiadaj (łańcuszek). Iw ^ l Ułóż zapisz plan do tekstu. Porównaj nazwy miesięcy z odpowiednimi ukraińskimi. Spróbuj opowiedzieć tekst według ułożonego planu.

Skąd pochodzą nazwy miesięcy? Każdy z dwunastu miesięcy ma swoją własną nazwę. Dzięki temu wiemy na przykład, że lato zaczyna się w czerwcu, a rok szkolny we wrześniu.

Miesiąc styczeń nazwany od tyk („długie, grube tyczki”), które zimą wytwarzano. 12


Luty nazwany od staropolskiego wyrazu „luty”, czyli „mroźny”.

Marzec nazwany od imienia rzymskiego boga wojny - Marsa, który był otaczany szcze­ gólnym kultem w Rzymie.

Kwiecień nazwany od rozkwitających w tym czasie kwiatów.

Maj nazwany od imienia Mai, matki boga Merkurego.

Czerwiec nazwany od larw pszczelich -

czerwia.

Lipiec nazwany od kwitnących w tym cza­

sie lip. 13


Sierpień nazwany od sierpa, którym nie­

gdyś żęto zboże.

Wrzesień nazwany od kwitnących w tym czasie wrzosów.

Październik nazwany od paździerzy - od­ padów lnu („zdrewniałych części łodyg”).

Listopad nazwany od opadających liści.

Grudzień nazwany od zamarzniętej w

grudy ziemi (wg Anity Hauzer). Odgadnij zagadki.

1. Co to za pani w złocie, czerwieni, sady maluje, lasy przemieni? A gdy odejdzie gdzieś w obce kraje, śnieżna zawieja po niej nastaje! 2. Co to za miesiąc, który niesie: grzyby i wrzosy liliowe w lesie, w sadach soczyste jabłka czerwone, a także pierwszy szkolny dzwonek? 14


3. On dziesiąty jest w kolejce, gdzie stoi dwanaście miesięcy. 4. To miesiąc smutny taki, bo odleciały już ptaki i liść ostatni już opadł. Ten miesiąc zwie się... 5. Gdy się te niteczki snują po ścierniskach, To znak nieomylny, że jesień jest bliska. 6. Płynie po niebie, znasz ją i wiesz, że gdy jest ciemna, może być deszcz. 7. Co to za rycerz w słomianej zbroi, różę otula, w ogrodzie stoi? 8. Na jakim drzewie jesienią koraliki się czerwienią? 9. W lesie go spotkasz i dziwisz się srodze: bo on ma kapelusz, ale gdzie? Na nodze! 10. Jakie obuwie, do tego służy, żeby nóg nie moczyć nawet w kałuży? 11. Choć kolczaste jak jeże, każdy do rąk je bierze. Odziera z odzienia i w koniki zamienia. 12. Spadają z drzewa żółte, czerwone. Wiatr je niesie w tę i tam tą stronę. 13. Chociaż nie jest babcią, mówią na nią „siwa”. Na „m” się zaczyna, zwykle rano bywa. * 14. Gdy świeci słońce, stawiasz go w kącie. Kiedy deszcz rosi, nad głową go nosisz. 15. Dom pszczół i Ewa, to będzie... 16. Bez skrzydeł - a jednak lecę, nie mam rąk, a jabłka zrywam. Nie mam ust - a zgaszę świecę, powiedz, jak ja się nazywam? 17. Co jesienią z dębu spada? Co ze smakiem dzik zajada? W yrazy p o m ocn icze: żołędzie, wiatr, ulewa, parasol, mgła, liście, kasz­ tany, kalosze, grzyb, jarzębina, chochoł, chmura, babie lato, listopad, październik, wrzesień, jesień. 15


TEMAT 2. ŻYCIE SPOŁECZNOŚCI SZKOLNEJ. WYPOWIEDZI USTNE I PISEM NE Przeczytaj wyraźnie. Spróbuj określić główną myśl zawartą w tekście.

Aleksander Minkowski

Gruby Siedziałem nadal w pierwszej ławce. Sam. W ostat­ niej ławce tłoczyło się aż trzech uczniów: Kowal, Szyr i Jasiński. - To bez sensu - powiedział profesor Wąs, nasz wy­ chowawca klasowy. Szyr, przesiądź się do Łazanka. - Ja bym wolał zostać tutaj... - wybąkał Szyr. - Je ­ żeli pan profesor pozwoli... - Nie pozwolę! - warknął polonista. - Tłoczycie się tam jak śledzie. - Wcale nie jest nam ciasno - powiedział Kowal. - Nie jest - powie­ dział Jasiński. - Szyr! - zakomenderował polonista. - Proszę natychmiast przesiąść się do Łazanka. Józek Szyr zaczął bardzo powoli zbierać zeszyty i książ­ ki. Co chwila coś mu spadało na podłogę. - Prędzej - ponaglił Wąs. - Chcesz, żebym stracił przez ciebie pół lekcji? Szyr niechętnie przemierzył klasę i usiadł koło mnie, na samym brzeżku ławki. Po klasie przeleciał stłumiony śmiech. - Łazanek! - Pod­ niosłem się. - Czy nie jesteś przypadkiem trędowaty? - Nie, panie profesorze. Uśmiechnąłem się mimo woli, patrząc na polonistę z irytacją gryzą­ cego koniuszek wąsa. - Nie jestem na nic chory, panie profesorze. - Wobec tego Szyr jest chory - powiedział Wąs. - Boi się, że cię za­ razi brakiem piątej klepki. Zgadłem Szyr? Szyr wymamrotał coś, mocno zarumieniony. - A może jest tu więcej takich? - zapytał profesor, nie przestając gryźć wąsa. - No, czemu milczycie? Już wam się odechciało śmiechu? Zrobiło mi się przykro. Nie chciałem nikogo w swojej ławce, nie chciałem, aby mnie brano w obronę - zwłaszcza profesor. Spojrzałem przez ramię na Basię Osiecką, pilnie wertowała podręcznik. Chciałem zerwać się, krzyknąć, że nie potrzeba mi niczyjego współczucia, że gwiż­ dżę na ten ich bojkot, na złośliwości, docinki. Niech Szyr wynosi się z mojej ławki, wcale mi nie zależy, aby ktokolwiek ze mną siedział. - Możesz sobie wracać na dawne miejsce - powiedziałem do Szyra, kie­ dy lekcja się skończyła i polonista wyszedł z klasy. - Weź mancie i zmykaj. - Żeby mnie Wąs posłał do dyrektora? - Szyr rozglądał się niepew­ nie, szukając pomocy u rozbawionych kolegów. 16


- Będziesz tu siedział na lekcjach polskiego - powiedziałem, patrząc z pogardą na chudzielca. - Wąs może się dowiedzieć... - Ja ci coś powiem, Józek - wtrącił się Grozd. - Zostań z grubasem, nawet pasujecie do siebie, Flip i Flap! Klasa ryknęła. Śmiała się nawet Basia Osiecka, przesłaniając dłonią rozedrgane wargi. Szyr czerwieniał coraz bardziej, mam rotał coś, zaciskając pięści. „Dobrze ci tak - pomyślałem - skosztuj tego, co ja konsumuję na co dzień; smaczne, prawda?”. - Wybieraj, Szyr - odezwał się Kowal. - Albo zostaniesz z wielory­ bem, albo ryzykujesz i wracasz do nas. - No? Ja... zostanę - bąknął Szyr. - Nie chcę mieć do czynienia z dyrem... - Tchórz - mruknąłem. - Gdyby była jakaś wolna ławka, zostawił­ bym cię samego. - A może usiądziesz ze mną? Irka Flukowska przesiadłaby się do Szyra. Nie wierzyłem własnym uszom: Basia Osiecka! To ona proponu­ je, abym z nią usiadł. Może zadrwiła tylko? - Irka, usiądziesz z Szyrem w pierwszej ławce? Modliłem się w duchu, aby Flukowska wyraziła zgodę. Ta jednak przecząco pokręciła głową. - Nie będę siedzieć z chłopakiem. Jak ci się nie podobam, mogę pójść do Elki. Wcale mi... - Daj spokój - przerwała Osiecka. - Mnie przecież wszystko jedno, z kim siedzę. Mogę nawet z Łazankiem. „Nawet”! Tym jednym słowem zniszczyła całą moją wdzięczność, całą radość, uszczęśliwienie, nadzieję. „Mogę nawet z Łazankiem”. A ja przecież wierzyłem, że Basia jest inna, delikatniejsza od nich, że tylko przez ową przesadną może delikatność nie opowiada się jawnie po mojej stronie. Nigdy dotąd nie nazwała mnie grubasem, nigdy nie roześmiała się na mój widok. Parę razy wymieniliśmy porozumiewawcze, przyjazne spojrzenia... I cóż? „Mogę nawet z Łazankiem”. Słow niczek do tekstu: zakomenderować - розм. закомандувати; mam­ rotać pot. - мурмотіти; dyr - тут у значенні: директор; zwłaszcza - особливо; grubas - товстун; trędowaty - прокажений; irytacja - хвилювання; docinki ущипливі слова; chudzielec pot. - худа людина. 15$ j w ф warknąć pot. - гаркнути wertować - перегортати zadrwić - пожартувати

ponaglić - поквапити zmykaj pot. - тікай pogarda - презирство

Zw iązki wyrazowe: wychowawca klasowy - класний керівник; przemierzyć klasę - пройти через клас; brak piątej klepki - зневажл. немає однієї (третьої, десятої) клепки у голові („хтось розумово обмежений”); wziąć kogoś w obronę захистити когось; gwizdać na bojkot - розм. плювати (начхати) на бойкот.

17


' J Pytania i polecenia do tekstu. Jak zachowują się uczniowie wobec Łazanka, nowego kolegi? Czy chło­ piec reaguje na zaczepki kolegów z klasy? Zastanów się, dlaczego Łazanek siedzi w pierwszej ławce sam? Kogo poprosił profesor przesiąść się do Ła­ zanka? Czemu Józek Szyr nie chce zmienić miejsca? Znajdź w tekście i inscenizuj dialog Łazanka z Szyrem. Ułóż dialog pomiędzy postaciami ukazanymi w opowiadaniu A. Minikowskiego „Gruby” . Oto przykład wymiany o na ó: dw orski - dwór. Napisz 4 inne przykłady ilustrujące wspomnianą wymianę głosek. Uzasadnij, dlaczego piszemy rz w następujących wyrazach: marzenie, wierzyć, pierze. Praca w grupie.

Praca ze słownikiem.

A. Wyjaśnij znaczenie zwrotów: uśmiechnąłem się mimo woli; jednym słowem zniszczyła; nie wierzyłem własnym uszom. B. Powiedz, co oznaczają podkreślone wyrazy, do jakich środków styli­ stycznych one należą.

Parę razy wymieniliśmy porozumiewawcze, przyjazne spojrzenia. A. B. Wypisz z tekstu do tabeli po trzy przykłady różnych części mowy.

rzeczow­ czasow­ nik nik

16.

przy­ miotnik

spójnik

zaimek

przysłó­ przyimek wek

Do podanych wyrazów dopisz synonimy.

Toczyć się, warknąć, biec, gwizdać, popatrzeć, mamrotać, ryczeć, zgadnąć, zostawić.

17. Wstaw przepuszczone litery. Skorzystaj ze słownika, wyjaśnij zna­ czenie podanych przysłów. В da temu dokuczy, kto za młodu się nie uczy. Nawet mist owi nie zaszkodzi nauka. Nauka to pot gi klucz. Co ałupa, to inna nauka. Nauką i pracą ludzie się bogać . 18


18. Powtórz znane ci wiadomości. nych wypowiedzeniach.

Nazwij części zdania w poda-

Części mowy Odmienne: rzeczownik, czasownik, przymiotnik, liczebnik, zaimek. Nieodmienne: przysłówek, przyimek, partykuła, spójnik, wykrzyknik.

Niechętnie przemierzył klasę i usiadł koło mnie. Gdyby była jakaś wolna ławka, zostawiłbym cię samego. No? Ja zostanę. Parę razy wymie­ niliśmy porozumiewawcze, przyjazne spojrzenia... I cóż? Ze tylko przez ową przesadną może delikatność nie opowiada się jawnie po mojej stronie.

19. Wyjaśnij różnicę w odmianie rzeczownika oko w Im. Odmień przez przypadki w Ip i Im rzeczownik lato. Oddziel temat od końcówki. W podanym wierszu wskaż odmienne i nieodmienne części mowy. Czy wam nie przyszło nigdy do głowy że śnieg powinien być kolorowy? Albo zielony, albo czerwony, liliowy albo beż. Śnieg ten lepiłoby się wspaniale, a bałwan biały nie byłby, ale Albo zielony, albo czerwony, liliowy albo beż (Ludwik Jerzy Kern).

20.

U ś m ie c h n ij się . Mów poprawnie. Zapamiętaj pisownię.

Łamaniec językowy - trudny do wymówienia tekst, przeważnie

anonimowego autorstwa. Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.

W iem w ię c e j

Aleksander Minkowski (1933-2016) - pol­

ski pisarz, reportażysta i scenarzysta filmowy. Ukończył filologię rosyjską na Uniwersytecie Warszawskim. W tygodniku „Świat” pracował jako reportażysta w latach 1958-1961. Do Stanów Zjednoczonych wyjechał w 1969 roku i pozostał tam do 1972 roku. Pracował jako wykładowca 19


literatury polskiej na Columbia University w Nowym Jorku. Minkowski napisał popularne powieści dla dzieci i młodzieży. Między innymi stwo­ rzył cykl „Tropiciele złoczyńców” z główną bohaterką M artą Patton. Był autorem scenariuszy filmowych oraz telewizyjnych (np. „Szaleństwo Majki Skowron”, „Układ krążenia”), także autorem sztuk teatralnych. Posłuchaj tekstu, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania.

Marta Fox

Magda Dlaczego łatwiej mi się dogadać z nauczycielami niż z koleżankami i kolegami w klasie? Nieuleczalny ze mnie przypa­ dek. Dla niektórych klasowy kujon, w dodatku niekoleżeński. Nauczyciele pogodzili się z myślą, że jestem typ tak zwany aspołeczny i żadnych funk^ cji w samorządzie szkolnym pełnić nie będę ani publicznie występować. Potrafię jednak walczyć o swoje, co mi zresztą bez trudu przychodzi, bo żadnych kłopotów z nauką nie mam. Ogólnie piąt­ kowa, a nawet szóstkowa jestem. Aż wstyd. Zdą­ żyłam się jednak do tego wstydu przyzwyczaić. Koledzy przestali mnie zapraszać na imprezy weekendowe, gdy przekonali się raz czy drugi, że nie bywam w dyskotekach. Chciałam, aby mnie ktoś polubił ze wszystkimi niemodnymi manie­ rami. Także z okularami, które noszę. Myślałam, że jak będę tajemnicza, to ktoś się mną zainteresuje, będzie chciał dotrzeć do mojego środka, rozwikłać jakąś zagadkę. A tu się okazało, że nikt nie ma ochoty myśleć o środkach! Tak czy owak: przyjdzie mi jeszcze wszystkich wprawić w zdumienie, choć wcale już mi na tym nie zależy i też bardzo bym chciała, aby było zwyczajnie i po prostu. Ale to nie u mnie. S ło w n ic z e k do te k s tu : dogadać się pot - порозумітися; tajemnicze-таєм ­ ничо; zdumienie - здивування. Związki wyrazowe: klasowy kujon pejorat., pot., uczn. - зневажл. особа, яка багато вчиться, але без розуміння, зубрило; samorząd szkolny - шкільне самоврядування; wprawiać w zdumienie - здивувати; rozwikłać zagadkę розв’язати загадку. Pytania і polecenia do tekstu. Dlaczego Magda czuje się samotna w klasie? Czy sympatia innych i przy­ jaciele są Magdzie potrzebne? Czemu nikt nie usiłuje jej zrozumieć? Co byś poradził / poradziła tej dziewczynie?

20


2 2 . Wstaw rzeczowniki w odpowiednim przypadku liczby mnogiej.

W yrazy p o m ocn icze: nagroda, przyjaciel, ręka, przypadek, owoc. Praca ma gorzki korzeń, ale słodkie . Bez życie byłoby trudne. Gdzie złe , tam przyjaciel rzadki. Przyjacielska posługa nie potrzebuje. Jeden pracuje , drugi języ­ kiem.

23.

Uzupełnij tabelkę. Wyraz

Nazwa części mowy

Troje Jej Więc Przyszedłszy M iła Gładko Spoza O raz W stążka

24. Z podanego fragmentu wybierz czasowniki. Określ osobę, liczbę, czas i rodzaj czasowników. Koledzy przestali mnie zapraszać na imprezy weekendowe, gdy przekonali się raz czy drugi, że nie bywam w dyskotekach. Chciałam, aby mnie ktoś polubił ze wszystkimi niemodnymi manierami. Także z okularami, które noszę.

25. Utwórz pary aspektowe, dopisując do podanych czasowników ich dokonane bądź niedokonane odpowiedniki. Zastosuj je w zdaniach. Prosić, poczuć, przysłać, polubić, pełnić, wystąpić, interesować się, przekonać się, chwycić, myśleć. • *r

26. Wstaw odpowiednie przyimki. Zwróć uwagę na formy, których one wymagają od rzeczowników. Dlaczego łatwiej mi się dogadać nauczycielami niż koleżankami i kolegami klasie? Nikt nie ma ocho­ ty myśleć środkach! Przyjdzie mi jeszcze wszystkich wprawić zdumienie. 21


Fabuła to układ zdarzeń w utworze, dramacie, filmie, składają­ cych się na koleje życiowe ukazywanych przez autora postaci. Narra­ tor jest fikcyjną postacią stworzoną przez autora. Wypowiedź nar­ ratora to narracja. Streszczenie to ujęcie, przekazanie tekstu w sposób zwięzły, przy którym budujemy zdania krótkie, bogate w informacje, zachowujemy chronologiczny układ wydarzeń, nie wprowadzamy dialogów i opisów. Posłuchaj wiersza, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania.

Wanda Chotomska

Najlepiej razem! Kiedy jesteś sam jak palec, sam jak palec świat wygląda dość ponuro i paskudnie, bo o smutki, bo o smutki dużo łatwiej, a o radość, a o radość znacznie trudniej. Najlepiej razem, najlepiej razem cieszyć się książką, piosenką, obrazem i z przyjacielem dzielić każdą myśl najlepiej razem, zawsze razem, tak jak dziś! Kiedy jesteś wśród przyjaciół, to wiadomo w trudnych chwilach na drugiego możesz liczyć, bo jak nawet skrzydła trochę ci oklapną, to przyjaciel własnych skrzydeł w mig pożyczy. Najlepiej razem, najlepiej razem cieszyć się książką, piosenką, obrazem, i z przyjacielem dzielić każdą myśl najlepiej razem, zawsze razem - tak jak dziś. S ło w n ic z e k do te k s tu : pożyczyć - позичити; paskudnie - паскудно. Zw iązki wyrazowe: na drugiego możesz liczyć - можеш розраховувати на іншого; skrzydła oklapną - крила опустяться. Pytania do tekstu. Jaka jest najlepsza rada na smutki i kłopoty? Czy umiesz być prawdzi­ wym przyjacielem (prawdziwą przyjaciółką)? Czy wiesz, jak zdobyć przyjaciół?

22


L _ l2 8 .

а Wpisz w odpowiednich grupach czasowniki: mówić, oddać, wyda­ wać, zaśpiewać, wykonywać, prosić, uśmiechnąć się, pośpieszyć, odwiedzić, przeczytać.

Czasowniki dokonane

Czasowniki niedokonane

Czasowniki przechodnie

Czasowniki nieprzechodnie

B. Nazwij podane części mowy. Dopisz do nich partykułę nie razem czy osobno. Uzasadnij pisownię wyrazów.

Miły, dobry, przypomniawszy, źle, pomalował, najserdeczniejszy, łatwy.

Ш 29.

Wybierz z podanego tekstu po dwa rzeczowniki rodzaju męskiego, żeńskiego i nijakiego. Odmień wybrane wyrazy przez przypadki w liczbie poje­ dynczej i mnogiej.

„Prawdziwy przyjaciel jest zwierciadłem, w którym (...) odbija się dusza nasza; on jest otwartą księgą naszych myśli, czynów i upodobań, podczas gdy inni, obojętni ludzie są księgami w grubą skórę oprawnymi i zamkniętymi na kłódkę” (Bolesław Prus).

30.

Przeczytaj wyraźnie tekst.

Elżbieta Jackiewiczowa

Tancerze W połowie następnej, niem rawo wlokącej się lekcji historii otwarły się gwałtownie drzwi i wbiegł pan Fabiańczyk, biolog i wychowawca klasy. Uczniowie lubili go na ogół, ponieważ od­ znaczał się rzadkim wśród belfrów poczuciem humoru. Tym razem jednak twarz miał skurczo­ ną wściekłym grymasem, oczy aż białe ze złości. - Przepraszam! - burknął pod adresem nauczycielki historii. - Kto to zrobił? - zasyczał w kierunku klasy wymachując katalogiem. Ucznio­ wie tkwili nieruchomo jak kukiełki na pustej scenie. Milczeli. - Kto to zrobił, pytam? Milczenie. Kąciki warg wychowawcy drgnęły nerwowo, usta się roz­ chyliły, jakby miał zamiar kogoś ugryźć. - Ja i tak do tego dojdę! To wam nie ujdzie płazem! Dość tego chuli­ gaństwa! Tym razem... No! Pytam po raz ostatni: kto to zrobił? Milczenie. Pani Stecka, nauczycielka historii, nie wiedząc, o co cho­ dzi, stała martwo przy mapie i patrzyła przerażonymi oczami to na wy­ chowawcę, to na klasę.


- A więc jesteście nie tylko oszuści i fałszerze! Jeszcze i tchórze! Wstyd! Teresa westchnęła. W klasie panowała tak przeraźliwa cisza, że jej westchnienie zabrzmiało jak syk parowozu. Ten i ów lekko drgnął. Przez klasę przebiegł leciutki szmerek i natychmiast zamarł. - Proszę! Ani jednego uczciwego człowieka! - zadrwił wychowawca. Odczekał jeszcze sekundę, długą jak noc. - Dobrze. Wobec tego zaczniemy inaczej. Metoda normalnego śledz­ twa, jak w kryminale. Dobrze - powtórzył z zawziętością. Usiadł przy stoliku i rozłożył dziennik. Wychowawca wywoływał kolejno nazwiska: - Abokanowicz. Wymazałeś sobie dwójkę z fizyki? - Nie, panie profesorze. To nie ja. -K to? - Nie wiem. - Więc nie brałeś udziału w tym oszustwie? -N ie. - Siadaj. Balcerkiewicz! - Słucham. - A ty? - Nic nie wiem, panie profesorze. Odkuwałem z Sobolakiem m at­ mę - wskazał na siedzącego obok Wojtka. Teresa obejrzała się na Wojtka. „Do „s” jeszcze daleko, ja będę pierwsza” - myślała w popłochu. Wojtek uciekł z oczami. Patrzył sobie na kolana, jakby go to wszystko nic nie obchodziło. - Więc kto? Wszyscy niewinni, tak? Teresa głośno przełknęła ślinę, jakby ją dławiło coś obrzydliwego. „Co ja powiem? Dlaczego nic nie wiem? Siedzę w pierwszej ławce... Co powiem? Nie, nie przyznam się. Dlaczego tylko ja? Nie, ja też nie robi­ łam tego...”. - Masłowska! Teresa wstała blada jak po truciźnie. Nawet wargi miała szare, na­ wet koniuszki uszu. Milczała. - No? - Ja nie... - Masłowska też nie? Oczywiście! - Ja nie wiem dlaczego... Ja nie powinnam była... - Cooo? Masłowska? - Tak. Ja. Wymazałam dwie dwóje. Przez klasę przebiegł ni to dreszcz, ni to szept... Jakiś niepokój poruszył nieruchome dotąd twarze. Zatrzepotały czyjeś powieki. Ktoś chrząknął. Ktoś szurgnął nogami. - To pięknie! A więc mamy już jednego fałszerza! Czyje to były dwóje? - Kraskówny i... -N o ? - Nie pamiętam, to było w takim zamieszaniu. Może ten ktoś pamięta. 24


- Proszę! Zwracam się do wszystkich: czyją dwóję wymazała Ma­ słowska? Proszę się przyznać. Ostatecznie jednak Masłowska to zrobiła, nie ten ktoś sam. Więc? Teresa stała ze spuszczoną głową. W klasie trwało milczenie. - Proszę zaraz po tej lekcji zabrać książki i iść do domu po rodziców. Masłowska jest zawieszona do czasu decyzji rady pedagogicznej. Teresa usiadła bezwładnie i ujęła głowę w obie dłonie. „Po co to zrobiłam? Po co się przyznałam?” - Seweryn Marek! - Tak. Brałem udział. Byłem w obstawie, stałem na warcie, panie pro­ fesorze. - Aach, więc jest drugi przestępca - uśmiechnął się zgryźliwie nau­ czyciel. - No. No - Seweryn! Kto by pomyślał? - Myślałem, że to nic takiego wielkiego. Sam nie mam przecież dwó­ jek. W każdym razie ani fałszerstwo, ani oszustwo, ani przestępstwo te wyrazy nawet mi przez głowę nie przeszły. Ot, kawał, i już. Myślę, że i moim kolegom też... - Adwokat się znalazł! Nie pytam Seweryna o zdanie. Proszę we­ zwać rodziców. Jesteś zawieszony. Teresa doznała chwilowej ulgi i naraz usłyszała nazwisko Wojtka. Schyliła głowę tak, że czołem dotykała niemal pulpitu. - Sobolak wymazał sobie dwójkę z rosyjskiego! - Ja, panie profesorze? Ja nawet nie wiedziałem, że mam tę dwóję, słowo daję. Zawsze miałem trójkę. Okrągłą! Doprawdy! Wojtek patrzył prosto w oczy wychowawcy i uśmiechał się czarująco. - Więc kto to zrobił? Sobolak kogoś poprosił, tak? - Przecież mówię, że nawet nie wiedziałem... Czytałem sobie „Prze­ gląd Sportowy” - o, proszę! - uniósł wysoko rękę i potrząsnął pismem. Nic nie wiem, panie psorze, słowo daję. Zresztą takie coś... Wymazać... skrzywił się z pogardą i niesmakiem. - Nie, ja nie. Teresa uniosła głowę, Na jej szarą twarz wypłynął gwałtownie ru ­ mieniec. Jakby łuna zalała policzki, czoło, uszy, nawet powieki. Wstała. - Teraz przypomniałam sobie, panie profesorze. To ja wymazałam dwóję Sobolaka. A on - nic o tym nie wiedział. Tak, on nic nie wiedział powtórzyła z zaciętością. Odwróciła się i spojrzała na uśmiechnięte­ go Wojtka. Uśmiech wstydliwie spełzł z twarzy chłopca, jakby starty ściereczką. Wojtek zgiął się, schylił głowę. Ale to trwało przez krótkie mgnienie. Zaraz potem usiadł niedbale w ławce i z pogodnym uśmie­ chem spoglądał na wychowawcę. S ło w n ic z e k do te k s tu : katalog - заст. записник вчителя, призначений для вписування оцінок; niemrawo - мляво; gwałtownie - різко; zasyczeć засичати; oszust - шахрай; fałszerz - фальсифікатор; popłoch - переляк чи паніка; kawał - жарт; ulga - полегшення; zaciętość - затятість.

25


Zw iązki wyrazowe: wymazać ocenę - затерти оцінку; wściekły grymas сердита гримаса; ujść płazem - пройти (минутися) безкарно; uczciwy człowiekчесна людина; szurgać nogami - човгати ногами; jesteś zawieszony - ти тимчасово відсторонений (тут у значенні: від навчання в школі); uśmiechać się czarująco - чарівно посміхатися. U Pytania і polecenie do tekstu. Zastanów się, jakie wydarzenie opisano w tekście? Dlaczego uczniowie nie chcą przyznać się do winy? Jak nauczyciel chce wykryć oszustwo? Czemu Teresa oświadczyła, że zmieniła oceny w dzienniku? Oceń postępowanie Sobolaka. Wskaż, jakie związki składniowe zachodzą pomiędzy podkreślonymi wyrazami.

W połowie lekcji historii otwarły się gwałtownie drzwi. Odznaczał się rzadkim poczuciem hum oru. Twarz miał skurczoną wściekłym gry­ masem. Pani Stecka stała martwo przy mapie i patrzyła przerażonymi oczami. Wojtek uciekł z oczami. Patrzył sobie na kolana. Uśmiech wsty­ dliwie spełzł z twarzy chłopca. Wpisz związki do tabeli. Związek zgody

Związek przynależności

Związek rządu

Przekształć podane równoważniki zdań w zdania pojedyncze.

1. Na ulicy ruch. 2. Uśmiech na twarzy. 3. Dość tego chuligaństwa. 4. W klasie cisza. 5. Twarz z grymasem.

32. W podanym tekście podkreśl jedną linią równoważniki zdań oraz dwoma liniami wykrzyknienia. -

Basiu! Zaczekaj! Dokąd lecisz? Do cioci. Wczoraj podobnie zachorowała. Wczoraj? Wydaje się, że tak. Nie pójdziesz z nami do kina? Jasne! Muszę odwiedzić ciocię.

33. Podziel podane niżej frazeologizmy na: zw roty (zespoły wyrazów, w których głównymi członami są czasowniki), wyrażenia (konstrukcje frazeologicz­ ne z rzeczownikami, przymiotnikami, przysłówkami, imiesłowami przymiotniko­ wymi), frazy (mają postać zdania). Wyjaśnij znaczenie tych frazeologizmów. 26


Tłoczyć się jak śledzie; siła napędowa; sam jak palec; siła złego na jednego; brak piątej klepki; wyszło szydło z worka; ujść płazem; gra sił; w gorącej wodzie kąpany. W iem w ięc ej

Elżbieta Jackiewiczowa (1902-1976) - pol­ ska powieściopisarka, publicystka, pedagog. Jej twórczość związana była z działalnością pedagogicz­ ną. Pisała o szkole, problemach, pierwszych miło­ ściach, konfliktach światopoglądowych („Wczorajsza młodość”,„Pokolenie Teresy”). „Tancerze” (1961) to opowieść o dojrzewaniu, pierwszych doświadcze­ niach i pierwszych rozczarowaniach.

34.

Popatrz na obrazek. Opisz treść obrazka, wygląd zewnętrzny

chłopaków i ich nastrój. •/ Następnie ułóż opis czy rozprawkę z zastoso­ waniem nowych wyrazów na temat „Życie szkolne” lub „Szkolna przyjaźń” (6-7 zdań). o.

Л Л *

35. Dopisz zakończenie dialogu, użyj wyrazów pomocniczych. Przeczy­ taj dialog z podziałem na role. W yrazy p o m o cn icze: zaufaj m i; bądź życzliw y / życzliwa; nie rzucaj słów na w iatr; żeby to było ostatni raz. - Wybacz, ale nie mogę ci pożyczyć książki i już! - Nie rozumiem. Ale dlaczego? - Bo możesz ją zniszczyć. - Ja niszczę? -T a k . - Dlaczego tak myślisz? - Bo ostatnio poplamiłeś / poplamiłaś mój sweter, a prosiłem / prosi­ łam abyś uważał / uważała. - Obiecuję, że tym razem będę ostrożny / ostrożna (wgDoroty Szachnowskiej). 27


3 6 . Odgadnij, jakie słowo należy wpisać w pusty kwadrat, aby powstały trzy wyrazy. Zapisz te wyrazy.

A O

PO CZŁO • 1 3 7 . Zaśpiewaj piosenkę.

Krzysztof Antkowiak

Nasza szkoła 1. Wesoła szkoła wciąż mi się śni, bez słowa „muszę” - ona musi, ono musi! Wesoła szkoła to ja i ty, nie zakazów, nakazów sieć. 2. Wesoła szkoła wciąż mi się śni, zamykam oczy i naprawdę już nie muszę upychać w głowie tych nazw i zer, jakbym wygrać miał „Wielką Grę”! Refren: Wesoła szkoła to ja i ty, ważniejsi może niż ten wzór na stożek. Wesoła szkoła to nie liczba n (czytaj [pi]) to do kwadratu my! 3. Czytałem w prasie o klasie, gdzie, jak mówił prymus, wciąż zachęta, a nie przymus gdzie groźba dwói nie budzi łez, nie pytajcie mnie, gdzie to jest. Refren: Wesoła szkoła to ja i ty, ważniejsi czasem niż x przed nawiasem to za katedrą ktoś przyjazny i ciekawe, luźne dni. 4.

Wesoła szkoła wciąż mi się śni, gdzie nikt nie truje, by zarobić swoją tróję! Bez słowa „muszę” - ona musi, ono musi, gdzie nudy nie ma, gdzie swoboda, a nie schemat! 28


NAUKA O JĘZYKU. FONETYKA

S ta n isła w Gałek. „N a d C zarnym S taw em G ąsienicow ym ”


TEMAT 3. W M O JEJ RODZINIE. UPO DO BNIENIA SPÓŁGŁOSEK. AKCENT WYRAZOWY. WYRAZY NIE AKCENTOWANE. AKCENT ZDANIOWY. INTONACJA Posłuchaj tekstu, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania.

Barbara Kosmowska

Buba (fragment) Ciekawe, co robilibyśmy, gdyby tu nie było telewizora - zastanawiała się Buba, wodząc oczami po twarzach domowników, wpatrzo­ nych w srebrny ekran. Każdy z nich inaczej ob­ cował z treścią pojawiającą się w formie kolo­ rowych obrazów. Dziadek niecierpliwie czekał na wyniki toto-lotka. Kręcił się na fotelu jak nieznośny uczeń i głośno mlaskał, ilekroć za­ głębiał zęby w obranym ze skórki jabłku. Wrażliwe czoło matki, marsz­ czące się z częstotliwością pracujących żuchw dziadka, rejestrowało jego każdorazowe mlaśnięcie. - Mógłby ojciec jeść trochę ciszej - upominała go, choć rozgrywająca się na oczach rodziny awantura między lewicą a prawicą interesowała wyłącznie ojca. - Marysiu, błagam... - odzywał się ojciec po każdej głośnej uwadze matki. I w ten sposób wszyscy skutecznie działali sobie na nerwy. - Gdyby dziadek nie jadł jabłka - myślała Buba - w naszym salonie byliby wyłącznie obcy ludzie. Ci z telewizji. I tylko oni mogliby bezkar­ nie wrzeszczeć na naszym prywatnym terytorium. Ze też dorośli nigdy nie zdają sobie sprawy z problemu niechcianych gości - uśmiechnęła się Buba do swych myśli. Wiedziała, że żaden z posłów, powoli tracących przed kamerą resztki dobrego wychowania, nie pasuje do jej wyobrażeń o prawdziwie rodzinnym spotkaniu przy stole. Ojciec wodził wzrokiem za krzykliwymi rozmówcami i wyraźnie popierał jedną z kłócących się stron. - Tato - szepnęła Buba - czy to, o czym oni mówią, jest dla nas ważne? - Bardzo ważne, córeczko - ojciec zrobił minę belfra, który wszystko wie. - A co dla nas wynika z faktu, że zmienią tego prezesa? - Buba drą­ żyła nurtujący ją temat. - Nooo, może bezpośrednio nic, ale każdy powinien mieć świado­ mość... wiedzieć... kto ma wpływ na jego emeryturę - zaczął rozkręcać się ojciec, ale dziadek zaprotestował. 30


- Na ten przykład wpływ na moją emeryturę mają twoi rodzice i kropka! Nigdy nie wierz oszołomom. - Uwielbiam takie wieczory - m atka rozkosznie wyciągnęła się w fotelu i podwinęła nogi. - Jak to dobrze, że możemy choć na minutkę przystanąć w tym życiowym pędzie i z sobą porozmawiać. - Z sobą? - zdziwiła się szczerze Buba. - Od dłuższego czasu rozma­ wiamy z telewizorem. W dodatku oczami. - E, Bubo - skarciła ją matka. - Robisz się drobiazgowa jak twój dziadek. Czasami cisza bardziej ludzi integruje niż słowa. To sztuka ro­ zumieć się bez słów - zakończyła, zadowolona z pointy. - Ale my nie wiemy, czy się rozumiemy, bo nic o sobie nie mówimy nie ustępowała Buba. - A co chcesz nam powiedzieć o sobie? - włączył się rozdrażniony ojciec. - I to w chwili, gdy rozstrzygają się losy banku? - W takiej chwili nawet muzy milczą, a cóż dopiero ja? - Bubie zro­ biło się przykro, że nikogo nie zachwyciła jej riposta. Sympatie ojca wciąż balansowały między lewicą a prawicą. - Nic jej już nie pomoże - uznała m atka i Buba nie była pewna, czy chodzi o stopę finansową czy matczyną. - Przełączcie - dziadek zasłonił sobą ekran, nerwowo umieszczając na nosie okulary. - Zaczyna się losowanie. Ołówek, który trzymał w dłoni, błądził w jego uchu, co w najwyż­ szym stopniu denerwowało matkę. - Czy tata musi wiecznie w czymś grzebać? To takie nieestetyczne. - Jak ty grzebiesz w paznokciach, nie robię ci głupich uwag. Poza tym wolność Tomku w swoim uchu. Przełączcie! - zażądał. - Ale nawet mowy nie ma! - ojciec stawał się powoli agresywny. Czy wy wszyscy musicie wisieć mi nad głową, gdy raz na rok chcę spo­ kojnie pooglądać telewizję? Niech ojciec weźmie numery od pana Ana­ tola z trzeciej klatki. Albo z radia. Zresztą, co za różnica, skąd! To i tak niczego w życiu ojca nie zmieni. - Pawle - dziadek inteligentnie przechodził na pozycje żebrzące bądź tak uprzejmy i nie odmawiaj starcowi. Dla ciebie to minuta, a dla mnie - wiek. Bardzo cię proszę, przełącz. Gdy dziadek wyszedł do siebie, rodzinny wieczór nagle dla Buby do­ biegł końca. Zbladł i zrobił się jakiś przezroczysty. Bubę zdziwiło, że tak niewiele trzeba, aby to, co miłe, stało się zwykłe, nawet trochę nudne, jakby to, co miłe, zmieniło kategorię z przyjemności na obowiązek. Tkwi­ ła jeszcze z czystej grzeczności w fotelu, ale już myślami była przy jutrzej­ szej powtórce z geografii. Wodziła po rodzicach zdziwionym wzrokiem. Czyja też kiedyś taka będę? - zastanawiała się, patrząc, jak pozwa­ lają przemykać miłym chwilom, zupełnie się nimi nie interesując. Spra­ wiali wrażenie dalekich i niedostępnych. 31


S łow niczek do tekstu: d o m o w n icy-домочадці; to to -lo te k -лотерея; żu­ chwa - щелепа; błagać - благати; wrzeszczeć - верещати; poseł - депутат; pre­ zes - голова; świadomość - свідомість; zaprotestować - запротестувати; skar­ cić - покартати; rozdrażniony - роздратований; riposta - влучна і швидка відповідь; powtórka pot. - повторення вивченого матеріалу; przełączyć перемкнути. Zw iązki wyrazowe: głośno mlaskał - голосно плямкав; drążyć nurtujący temat - повертатися до болючої теми; stopa finansowa - фінансовий стан; po­ zycja żebracza - позиція жебрака. oszołom pot. -божевільний, розм. ненормальний піде. розм. навіжений

-о Pytania і polecenia do tekstu. Jaka sytuacja jest ukazana w utworze? Co chciałby oglądać w telewizji dziadek, a co - rodzice Buby? Jaki jest stosunek Buby do dziadka? Z czego matka jest zadowolona? Czemu po wyjściu dziadka rodzinny wieczór „nagle dla Buby dobiegł końca”? Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Mów poprawnie. Przeczytaj poprawnie na głos wyrazy i związki wyrazowe ze słowniczka do tekstu. Wyjaśnij, jakie wyrazy w utworze napisane są wielką literą? Zapisz je do zeszytu. Przeczytaj wyraz z ramki, zapisz do słowniczka i zapamiętaj. Skomentuj zachowanie bohaterów utworu i wyraź swoją opinię na ich temat.

УІЛЛД1 Przeczytaj głośno tekst z podziałem na role. Wymień narządy ruchome i nieruchome w jamie ustnej, które biorą udział w wymowie głosek.

Podziel podane wyrazy na litery i głoski. Podaj ich liczbę.

Starzec, domownik, niechciany, wspinaczka, umieszczając, niechęt­ nie, balansować. 32


-u

39. Powtarzamy. danych pytań.

Przygotuj ustnie dialog ułożony na podstawie po-

Co to jest fonetyka? Jakie narządy mowy biorą udział przy wyma­ wianiu głosek? Jakie są różnice między głoską a literą? W jaki sposób powstają głoski dźwięczne? Jak powstają głoski nosowe? Ile jest sa­ mogłosek w języku polskim? Jakie narządy mowy wpływają na wyma­ wianie głosek miękkich? Jakim znakiem oznacza się miękkość głoski? тат

40 . Wymień wszystkie samogłoski i spółgłoski występujące w wyrazach: fonetyka, narządy, mowa, głoska, miękkość, dźwięczny, wymawianie. Jak od­ różniamy samogłoski od spółgłosek? 41 . Oblicz liczbę sylab w następujących wyrazach: kaczeniec, przesta­ wić, rzutnik, niewiadomy, przylecieć. Podziel pionowymi kreskami wyrazy na sylaby.

Sprawiali wrażenie dalekich i niedostępnych. W iem w ię c e j

Barbara Kosmowska (ur. 1958 r.) - polska pi­ sarka, autorka powieści, słuchowisk. Do jej najbar­ dziej znanych książek dla młodzieży należą: „Buba” (2002 r., główna nagroda w konkursie „Uwierz w siłę wyobraźni”), „Pozłacana rybka”, „Buba: Sezon ogór­ kowy”. Buba (w rzeczywistości Agnieszka) to uczenni­ ca liceum, żyje z rodzicami i dziadkiem w obszernym mieszkaniu. Jej matka to pisarka romansów, ojciec prezenter telewizyjny. Najwyrazistszą postacią powie­ ści „Buba” jest dziadek-emeryt, który wspiera dziewczynę i jako jeden z niewielu interesuje się nią.

43. Naucz się nowych wiadomości. Przygotuj się do wypowiedzi ustnej: ułóż plan do tekstu, wypisz wyrazy kluczowe. U p od ob n ien ia sp ó łg ło se k Zmiany głosek podczas wymawiania polegają na artykulacyjnym przystosowaniu się jednej głoski do drugiej. Zjawisko to dotyczy głów­ nie stojących obok siebie spółgłosek i skutkuje jednolitością grupy spółgłoskowej pod względem dźwięczności, miejsca czy sposobu artykulacji. 33


Wyróżniamy: 1) upodobnienie wsteczne - dostosowanie wy­ mowy danej głoski do wymowy następującej po niej głoski, np. roz­ sypać [rossypać], kózka [kuska]; 2) upodobnienie postępowe dostosowanie wymowy danej głoski do wymowy poprzedzającej ją głoski, np. krzesło [kszesło],przepaść [pszepaść], kwadrat [kfadrat], kwiat [kfiat]. Spółgłoski dźwięczne dostosowują się, czyli upodobniają się pod względem dźwięczności do następujących po nich spółgłosek bez­ dźwięcznych: rybka [rypka], nóżka [nuszka], ale tradycyjnie piszemy w tych wyrazach litery oznaczające spółgłoski dźwięczne. Upodobnienie spółgłosek pod względem miejsca artykulacji, np. zębowe spółgłoski t, d, s, z, n pod wpływem następujących po nich dziąsłowych ź, sz, cz, dź ulegają udziąsłowieniu: rozczyn [roszczyn]. Zębowe z, s pod wpływem następujących po nich średniojęzykowych dź, s, ź, ć też stają się średniojęzykowe, czyli miękkie, a więc jest to upodobnienie pod względem miękkości, np. zdzielić [źdźelić], rozcie­ rać [rośćerać]. Upodobnienie spółgłosek pod względem sposobu artykulacji, np. spółgłoska zwarta poprzedzająca szczelinową daje zwarto-szczelinową: t + s -> c: nadstawka [nacstafka].

U 44. Wskaż litery oznaczające spółgłoski dźwięczne, które wymawiają się bezdźwięcznie. Określ spółgłoski, które wywołały upodobnienia fonetyczne (udźwięcznienia i ubezdźwięcznienia). Prośba, twój, swój, świstak, wędrówka, przylaszczka.

45. Oznacz za pomocą strzałek pod wyrazami kierunek przebiegu upodobnienia (wsteczny / postępowy). Stalówka, kawka, dróżka, krzyż, zabawka, trawka, trąbka, łóżko, wędka, trzask, grudka.

46.

Nazwij upodobnienia w podanych wyrazach.

Bezsilny, sczesać, rozrzucać, zdziwić, rozcierać, rozciąć.

47. Nazwij zjawiska fonetyczne, które zachodzą w poniższych wyrazach: trzymać, kładka, liczba, chrzestny, podpora. 48.

Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią into­

nację.

34


' Czesław Miłosz (1911-2004) poeta, prozaik i eseista, jeden z najwybitniejszych połskich łiteratów. Laureat Nagrody Nobła, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, honorowy obywateł Litwy i miasta Wiłna ^ Schody Czesława Miłosza 26 września 2016 r. na starówce w Wilnie odsłonięto schody im. Czesława Miłosza

Czesław Miłosz

Schody Żółte, skrzypiące i pachnące pastą Stopnie są wąskie - kto idzie przy ścianie, Może bucikiem celować spiczasto, A przy poręczy noga ledwie stanie. Łeb dzika żyje, ogromny na cieniu. Najpierw kły tylko, potem się wydłuża I ryjem wodzi, węsząc, po sklepieniu, A światło w drżących rozpływa się kurzach. Matka w dół płomień migotliwy niesie. Schodzi wysoka, sznurem przepasana. Jej cień do cienia dziczej głowy pnie się. Tak z groźnym zwierzem mocuje się sama. S ło w n ic z e k do te k s tu : stopnie - сходинки; spiczasto - загострено; łeb - голова; dzik - кабан; kły - ікла; węszyć - принюхуватися; mocować się боротися. Pytania i polecenia do tekstu. Kto jest głównym bohaterem wiersza? Co robi matka? Jakie są schody, co wisi nad nimi? Z czym walczy w wyobraźni autora matka? ^ __ Zapisz wyrazy ze słowniczka do tekstu i zapamiętaj. Wypisz z wiersza wyrazy kluczowe i ułóż z nimi zdania. ^ Odszukaj w podanym wierszu wyrazy, w których występuje upodobnienie fonetyczne.

35


Naucz się nowych wiadomości pod kierunkiem nauczyciela.

A k cen t w y ra zo w y Akcent wyrazowy polega na mocniejszym wymówieniu jednej z sy­ lab w wyrazie. Mówimy o takiej sylabie, że jest to sylaba akcentowa­ na. W języku polskim w wyrazach dwu- i więcej sylabowych akcent pada zazwyczaj na drugą sylabę od końca, np. wie-dzieć, po-wie-dzieć, od-po-wie-dzieć. Wyjątki: 1) wyrazy, w których akcent pada na trzecią sylabę od końca:

a) pierwsza i druga osoba lm czasu przeszłego, np. czy-ta-li-śmy, spa-ce-ro-wa-li-ście; b) lp i trzecia osoba lm trybu przypuszczającego, np. czy-tałbym, spa-ce-ro-wa-li-by; c) wyraz Rzecz-po-spo-li-ta; d) liczebniki: czte-ry-sta, sie-dem-set, o-siem-set, dzie-więć-set; e) niektóre wyrazy obcego pochodzenia, zwłaszcza zakończone n a -yk/a, - ik/a: fi-zy-ka, gra-ma-ty-ka, ma-te-ma-ty-ka, re-publi-ka, pre-zy-dent, u-ni-wer-sy-tet; 2) wyrazy, w których akcent pada na czwartą sylabę od końca, są to formy pierwszej i drugiej osoby lm trybu przypuszczającego, np. czy-ta-li-by-śmy, spa-ce-ro-wa-li-by-ście.

50

. Wskaż wyrazy jednosylabowe i wielosylabowe, ustal z jakich samo­ głosek i spłógłosek składa się każdy z nich.

Pachnące, żółty, cień, zwierzęta, dół, celować, starówka, bucik. Przeczytaj czasowniki, prawidłowo akcentując sylaby.

Upominałbym, robiliśmy, pracowałyście, jadłbyś, odzywaliście, wie­ rzyłabyś, popieraliby, zdenerwował, pooglądałeś, zachwycilibyśmy.

U_l52. Z podanego tekstu wypisz wyrazy, w których nie akcentujemy drugiej sylaby od końca.

Pamiętam, kiedy przyjechaliśmy na Pragę, na dworzec Terespolski, jechaliśmy potem przez most Kierbedzia. ...A potem jechaliśmy Warec­ kim Placem dopiero co oczyszczonym z gmachów szpitalnych i przytuł­ kowych „Dieciątka Jezus”. Od Poczty Głównej widać było na wprost nowy, wspaniały, przykryty niebieskawym dachem gmach Filharmonii (wg Jarosława Iwaszkiewicza). 36


53.

Posłuchaj wiersza.

Hanna Niewiadomska

Moja b a b cia Wieczorami tańczy sambę I wyjada całą mambę. Na basenie daje nurka, By dogonić płetwonurka, Od miesiąca, co niedziela, Piłką nożną gole strzela! Dziadek ręce załamuje: - Babciu wracaj! - nawołuje. Gdzie jest obiad i skarpety? Haftowane gdzie serwety?

Dzisiaj nowoczesna babcia, Nie chce chodzić w ciepłych kapciach. I w fotelu się nie buja, Tylko wciąż po świecie hula.

Ale babcia, moja babcia, Moja babcia wciąż jest młoda. Moja babcia, moja babcia, Ciągle marzy o przygodach.

Samochodem dzieci wiezie, Z klocków Lego robi wieżę, Po drabinie się wdrapuje, Alpinistę naśladuje.

Lecz choć skarpet nie ceruje, Nie upina z włosów koka, To swe wnuki, oraz dziadka, Ponad własne życie kocha.

Nie chce robić już na drutach, W internecie bajek szuka,

S ło w n ic z e k do te k s tu : kapcie - капці; mamba - жувальна гума, жуйка; płetwonurek - аквалангіст; serweta - скатертина; cerować - штопати. Związki wyrazowe: klocki Lego - кубики Лего; robić na drutach - в’язати, плести; dać nurka - пірнати.

^0 Pytania i polecenia do tekstu. Czym się zajmuje nowoczesna babcia? Dlaczego dziadek załamuje ręce? O czym marzy młoda babcia? Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią intonację. Zapisz wyrazy ze słowniczka i zapamiętaj. Wypisz z wiersza wyrazy klu­ czowe i ułóż z nimi zdania.

37


> Wskaż w podanym wierszu wyrazy, w których zachodzą zmiany fonetycz­ ne i nazwij te zmiany. Podkreśl wyrazy akcentowane w wyrazach: pomyśleli­ byśmy, plastyka, egzaminowanie, siedemset, pierwszy, fonetyka, zawołaliby­ ście, ocean, gramatyka, w ogóle, Rzeczpospolita. Praca w grupie. A. Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik, związany z treścią utworu. Podziel się spostrzeżeniami z kolegą / koleżanką z klasy. B. Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości. Uzupełnij przykłady dodaj kilka własnych.

WIELKIE LITERY Nazwy pojęć, miejsc

planety: kontynenty: państwa: regiony, stany: prowincje: miejscowości:

Ziemia, Mars Europa, Azja Polska, Francja Teksas Śląsk, Mazury Wrocław, Paryż

Nazwy mieszkańców

Ziemianin, Marsjanie Europejczyk, Azjaci Polak, Polka, Francuz, Francuzka Teksańczyk Ślązak, Mazur * wrocławianin, paryżanin

Zapamiętaj, że nazwy mieszkańców miejscowości (wsi, miast, przysiół­ ków) piszemy małą literą!

C. Napisz opis (7-8 zdań) swojej babci lub na temat „Kiedy marzenia stają się rzeczywistością”. Do swoich rozważań dodaj przykłady literatury pięknej. Naucz się nowych wiadomości.

W yrazy n iea k ce n to w a n e W języku występują również wyrazy jednozgłoskowe. W ich przy­ padku zjawisko akcentowania wygląda dwojako. 1. Nieakcentowane wyrazy łączą się w całość akcentowaną z wyrazem poprzedzającym. Nazywamy je enklitykami. Należą do nich: a) zaimki osobowe (p o ­ wiedział mu, oddał jej, kupiłem ci); b) zaimek się (mylisz się, umó­ wiliśmy się); c) partykuły to, no, że (wielki to był błąd, poczekajcie 38


no, zrozum że). 2. Nieakcentowane wyrazy łączą się w całość akcento­ waną w wyrazem następującym. Nazywamy je proklitykami. Należą do nich przyimki jednozgłoskowe (po obiedzie, od rana). Przed jednozgłoskowym zaimkiem enklitycznym (nieakcentowanym) przyimek jest zawsze akcentowany, np. od was, u nich, d la mnie. Przed wyrazami jednozgłoskowymi n ie jest akcentowane, np. nie pisz, nie mów. Wyjątkiem są sytuacje, gdy chcemy podkreślić przeciwstawienie, wtedy n ie nie jest akcentowane w sąsiedztwie form jednozgłoskowych, np. nie p isz, a patrz; nie wiem , ale się dowiem.

55. Wskaż wyrazy nieakcentowane i ustal, jakie to są części mowy. Jak nazywają się nieakcentowane wyrazy, które łączą się w całość akcentowaną z wyrazem poprzedzającym i łączą się w całość akcentowaną w wyrazem nastę­ pującym? Marzy o przygodach. Skarpet nie ceruje. Tylko wciąż po świecie hula. Po drabinie się wdrapuje. Na basenie daje nurka, by dogonić płe­ twonurka. Od miesiąca piłką nożną gole strzela. Przeczytaj zdania.

Ustal miejsce akcentu w wyróżnionych wy-

razach.

Nie wiem, jak się nazywa. Dla mnie jest to najlepszy film. Nikt nie mógł dorównać jego mistrzostwu. Bez podpowiadania nie zajedzie. Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią intonację.

D o m in ik a D a sze w sk a , „Siostry”

Eliza Sarnacka-Mahoney

M łodsza sio stra Czy powie mi ktoś z dorosłych jaki pożytek jest z młodszej siostry? 39


Moim zdaniem to są raczej straty, Niż zyski dla ludzkości. W domu lawinowo przybywa: - sprzątania, - szukania, - gubienia, - kłócenia (się) i nie godzenia. Rodzice częściej miewają: - ataki złości, - bezradności, - bóle głowy, - kryzys ogólnowymiarowy. Do czego ja bym nie doszła Gdyby nie młodsza siostra! Wręcz nie wiem od czego zacząć. - Nobel za pracę badawczą, - Grand Prix za śpiew w operze, - dyplom za malunki w plenerze. Lecz niestety ... KTOŚ! - wypuścił mrówkę z pudełka. KTOŚ! - w czasie arii mej ćwierkał. KTOŚ - pociął nożyczkami portfolio z rysunkami. Czy myślicie, że Mikołaj przy święcie Mógłby siostrę zabrać w prezencie? Spakować ją w swój złoty worek I oddać dopiero we wtorek? Dłużej to nie, bo wiecie Ona taka mała, Będzie ryczała, Będzie tęskniła, Nie wytrzyma bez niej rodzina. A ja też pewnie nie wytrzymam... S ło w n ic z e k do te k s tu : ludzkość - людство ćwierkać - цвірінькати

40


Pytania i polecenia do tekstu. Kto wykonuje wymienione w wierszu czynności i dlaczego? Kto i do kogo mówi w utworze? Zastanów się, jakie są zalety lub wady twojej siostry / twojego brata? Dopisz synonimy do podanych wyrazów. Korzystaj ze słownika.

Pożytek, strata, zyski, bezradność. Ćwierkać, pociąć, szukać, gubić, wytrzymać, godzić się. Omów cechy fonetyczne głosek w wyrazach: ludzkość, mrówka, w ytrzy­ mać. Ułóż dialog do tekstu. Zapisz wyrazy ze słowniczka i zapamiętaj. Wypisz z wiersza wyrazy klu­ czowe i ułóż z nimi zdania.

IW J 5 8

Naucz się nowych wiadomości. Pracuj pod kierunkiem nauczyciela. Zapamiętaj podane wiadomości. Akcentuj poprawnie.

A k cen t zd a n io w y Akcent zdaniowy polega na mocniejszym wymówieniu jednego z wyrazów w zdaniu za pomocą dodatkowego wzmocnienia jego sylaby akcentowanej. W języku polskim akcent zdaniowy pada najczęściej na ostat­ ni wyraz, np. To sztuka rozumieć się bez słów . Często jednak, gdy chcemy podkreślić wyraz, który uważamy za najważniejszy w danym wypowiedzeniu, akcent zdaniowy pada na ten wyraz, który chcemy uwydatnić, np. To s z tu k a rozumieć się bez słów. Przeczytaj zdania, przesuwając w każdym z nich akcent zdaniowy na różne wyrazy. Ile wariantów mogą mieć poszczególne zdania?

Do czego ja bym nie doszła Gdyby nie młodsza siostra! Wręcz nie wiem od czego zacząć. Mikołaj przy święcie mógłby siostrę zabrać w prezencie. 41


Naucz się nowych wiadomości. Zapamiętaj je. Akcentuj popraw-

In ton acja Intonacja polega na podniesieniu lub obniżeniu tonu przy wy­ mawianiu pewnych wyrazów lub zdań. Dzięki intonacji odróżniamy w mowie zdania oznajmujące od pytających i rozkazujących oraz wy­ powiedzenia pojedyncze od złożonych. Za pomocą intonacji możemy również uwydatniać pewne wyrazy oraz wyrażać swój stosunek emo­ cjonalny (zdziwienie, radość, gniew, pogardę, szyderstwo itp.). Różne rodzaje intonacji oznaczamy na piśmie najczęściej za pomo­ cą znaku zapytania, wykrzyknika i kropki, np. Napisałeś list. Intona­ cja lekko opada pod koniec zdania. Zdanie odbierzemy słuchem jako twierdzące. Na piśmie lekko opadającą intonację oznaczamy kropką. Napisałeś list! Intonacja opada pod koniec zdania nieco mocniej. Zda­ nie odbierzemy słuchem jako wykrzyknikowe. Na piśmie ten rodzaj opadającej intonacji oznaczamy wykrzyknikiem. Napisałeś list? Into­ nacja pod koniec zdania się wznosi. Zdanie odbierzemy słuchem jako pytające. Wznoszącą się intonację oznaczamy na piśmie za pomocą znaku zapytania. Odczytaj zdania z odpowiednią intonacją, o którą sygnalizują znaki inter­ punkcyjne.

Wiosna, Wiosna, Wiosna, Wiosna, Wiosna,

ach, ach, ach, ach, ach,

to to to to to

ty. ty! ty? ty?! ty...

Postaraj się wyrazić w podanych zdaniach i wykrzyknieniach stwierdze­ nie, pytanie, zdziwienie, oburzenie, ironię, żal, radość.

Kup nasz produkt! Hura! Wygrałem! Udało się! Nie mam ochoty iść do kina. Ojej, jak pada. Muszę tam pojechać! Proszę, skończ już grać. Coś ty! Nigdy w życiu! Nie spotkamy się. Czy mógłbyś mówić głośniej? 42


Przeczytaj tekst, zwracając uwagę na odpowiednią intonację.

Małgorzata Musierowicz

O d w ied zin y W bardzo zważonych humorach, a do tego porządnie głodni, dotarli przed dom babci Jedwabińskiej. Aurelia pamiętała go zadziwiająco do­ brze: niski, niepozorny budynek parterowy, w szeregu przylegających do siebie różnorodnych chałupek i kamieniczek, składających się na jed­ ną stronę ulicy Kościuszki. Ten babcin był ostat­ ni, pamiętała dokładnie, że ulica kończyła się właśnie babczynym ogródkiem. Wszystko się zgadzało. Nic się nie zmieni­ ło, poza drzewkami w ogródku: były znacznie wyższe. Ale poza tym - to samo, co przed laty, nawet prosta, wiejska klamka, wykonana z jednego żelaznego pręta. Kiedy Konrad zapukał energicznie do drzwi, z tabliczką „M arta Jedwabińska”, najpierw usły­ szeli człapanie gdzieś w głębi, potem wesoły głos: - Już iiidę! - i wreszcie szczęk żelaznego zamka. Na progu stał szary, prążkowaty kot, a za nim - babcia Jedwabińska - och, jaka podobna, jaka niesamowicie podobna, jaka okropnie podobna do ojca Aurelii! Przed laty Aurelia nie zauważała tego podobieństwa. Teraz widziała wyraźnie rysy swego ojca w tej śniadej, prostokątnej twarzy o czarnych oczach - największe podobieństwo kryło się w kształcie ust i zarysie kości policzkowych. Babcia przez te lata nie zmieniała się wcale - te same czarne włosy, gładziutko uczesane, z przedziałkiem, upięty wokół głowy warkocz. Tyle, że było w nim teraz sporo srebrnych nitek. Twarz babci była wesoła, pogodna, pomarszczyła się trochę bardziej, a szeroki, szczery uśmiech ukazywał wciąż tę samą złotą koronkę. Niska i krzep­ ka, mocno zbudowana, babcia M arta ubrana była w kraciastą sukienkę i biały płócienny fartuch na szerokich szelkach, wiązany w pasie. Przez chwilę wpatrywała się w gości, a potem nagle plasnęła rękami o fartuch: - Nie! - zawołała z niedowierzaniem. Aurelia stała bez słowa, wpatrując się w babcię nieruchomym wzro­ kiem. To przedziwne, nagle odkryte podobieństwo przeszkadzało jej w powitaniu. Nie śmiała objąć babci, stała jak kołek, bała się nawet mruknąć. - Orelka! - krzyknęła babcia. - Orelka! To ty? I w tej samej chwili już Aurelia tonęła w miękkich objęciach, z no­ sem w płótnie białego fartucha, pachnącego żelazkiem i krochmalem. Babciu, powiedziała sztywno, drżąc ze wzruszenia, z rękami, wyciągnię­ tymi wzdłuż ciała. - Dzień dobry. To ja. 43


Gardło się jej ścisnęło i głos się załamał, dobrze, że babcia objęła ją jeszcze mocniej, bo wszystko zginęło w przyjaznych fałdach jej fartu­ cha - i wzruszenie, i załamanie głosu, i gwałtowny rumieniec. - Ależ ty urosła, dziewczyno, bój się Boga! - szeroką, śniadą dłonią babcia pogłaskała policzek Aurelii. - Zaraz będziesz wyższa od babci! powiedziała z uśmiechem (fragment książki „Dzieckopiątku”). S ło w n ic z e k do te k s tu : zadziwiająco - дивовижно; klamka - клямка, ручка; człapanie - шльопання; wpatrywać się - вдивлятися; niedowierzanie недовірливо; żelazko-праска; zapukać-застукати; fałda-складка; rumieniecрум’янець. Zw iązki wyrazowe: szczęk zamka - брязкіт замка; śniada twarz - смугляве обличчя; plasnęła rękami - сплеснула руками. Pytania i polecenia do tekstu. Dokąd przyszli Konrad i Aurelia? Co zauważyła Aurelia w rysach babci? Przeczytaj opis babci Marty. Jak babcia spotkała swoją wnuczkę? Zapisz wyrazy ze słowniczka do tekstu i zapamiętaj. Wypisz z tekstu wyrazy kluczowe i ułóż z nimi zdania. Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik do tekstu.

тег

Zapisz dwa ostatnie zdania. Znajdź wyrazy, w których ilość liter i głosek jest jednakowa. Podkreśl wyrazy służące do łączenia słów w zdaniu. Napisz 3 zdania, w których zachęcisz znajomych do odwiedzenia swoich krewnych (babci, dziadka).

61 . Przeprowadź wywiad rodzinny. Ułóż na podstawie pytań opowiada­ nie. Przeczytaj z poprawną intonacją. W ywiad ro d zin n y 1. 2. 3. 4. 5.

Kto jest najstarszy w rodzinie? Ile ma lat? Czy babcia i dziadek mają rodzeństwo? Kim byli rodzice babci i dziadka? Czy ktoś z rodziny jest sławny? Kto z rodziny mieszka najdalej? 44


6. Czy ktoś z rodziny mieszka za granicą? 7. Kto w rodzinie jest najmłodszy? 8. Ile w rodzinie jest dzieci? 9. Ile lat ma dziadek, a ile babcia? 10. Kim z zawodu byli dziadkowie? (wg/. Szymańskiej).

62. Na które wyrazy w podanym fragmencie pada akcent zdaniowy? Uza­ sadnij swoją odpowiedź. Aurelia nie zauważała podobieństwa. Teraz widziała rysy swego ojca. Największe podobieństwo kryło się w kształcie ust. Babcia przez te lata nie zmieniła się. Twarz babci była wesoła i pogodna. M arta ubrana była w kraciastą sukienkę.

63. Gdy piszemy SMS-y (czytaj [ese/nesy]), zamiast zdań używamy emotikonów - ideogramów, służących do wyrażania nastroju w Internecie. Zwykle emotikon przedstawia grymas twarzy, obrócony o 90° w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Rozpoznaj znaczenie emotikonów, a następnie połącz je z wyrazami i wyrażeniami o takiej samej treści. 1 ) ) (

c ( p D 0 *

2 pocałunek uśmiech z przymrużeniem oka szeroki uśmiech smutek, zmartwienie uśmiech płacz pokazanie j ęzyka duży smutek zdziwienie

64.

To ciekawie! Zmień sz na s lub s na sz i powiedz głośno nowy wyraz.

Sale, kos, kasa, pasa, nasz, wasz, szala. Znajdź ukryte krótkie wyrazy w poniższych słowach.

Czekolada, tabelka, koszulka, serwetka, kotlet, obsada, koparka, ulica, królewna, kataryniarz, maskotka, zapałka, kaczuszka, lekarstwo, butelka, robak, kaskader. L i _ l 6 6 . Zbuduj zdania, uzupełniając końcówki czasowników w formie 1 oso­ by Ip lub Im czasu teraźniejszego lub przyszłego prostego.

Chłopcy biegn szybko. Kupił w sklepie jabłek. 45


Pomal ściany na niebiesko. Mówi bardzo starannie. Jutro zaprósz I brata na basen. Wymów poprawnie wyrazy z głoskami ę, ą w środku.

Bąbelki, sąd, rządzić, język, wąchać, zginął, rozciągać się, tęsknota, szczęście, męski, rąb, tępo.

6 8 . Praca w grupie. Przeczytaj. Wskaż wyrazy nieakcentowane i ustal, jakie to są części mowy. Jak nazywają się nieakcentowane wyrazy? Odgadnij zagadki.

/

Dopisz epitety do odgadniętych wyrazów.

A.

Jaką porę roku mamy, gdy za morzem są bociany? (muiz) Jest sroga pani na świecie, znasz ją dobrze, miłe dziecię. Ma trzech synów: Pierwszy - ostry, w uszy szczypie. Drugi - miękki, w białe płatki, chociaż dobry, w oczy sypie. Trzeci - twardy, jak szkło gładki. Nazwij synów, nazwij matkę. I już całą masz zagadkę. (pę} ,Ящщ ,гр_,ш ,вщ г)

Wędruje tędy i owędy, roznosi życzenia, kolędy o choinkach dla dzieci pamięta, o prezentach, o głodnych zwierzętach. (гіз-izpnuS) Noworocznych wiele życzeń niesie dzieciom mroźny... (U a Z D A fS )

Często w nim bywają jeszcze mrozy trzaskające. Za to jest w calutkim roku, najkrótszym miesiącem... ^ щ ) W marcu się zaczyna, gdy się kończy zima. 46


Przyjdzie z wiatru ciepłym wiewem, z pięknem kwiatów, z ptaków śpiewem. (юияогсп) Mówią - że w nim jak w garncu, nieustanna zmiana. Słońce grzeje w południe, mrozek szczypie z rana, a do tego jeszcze przelatują deszcze! (33Z U V IU )

Po marcu przyjeżdża w kwiecistej karecie. Przed majem odjeżdża. Kto taki? Czy wiecie? (изрзгсїщ) Chociaż to miesiąc długi, to najkrócej się nazywa i co roku tym się chlubi, że zielenią świat okrywa. ( pDUi)

Zobaczysz je wiosną, gdy na wierzbach rosną. Srebrne futra mają. Jak się nazywają? (dizvq) Powrócił do nas z dalekiej strony, ma długie nogi i dziób czerwony. Dzieci się śmiały, gdy go witały, żabki płakały przez dzionek cały. (uvpoq) B.

Co ona przekopie, to one wygładzą. W domowym ogródku bardzo się przydadzą. (diąnuS) Co buduje każdy ptak, by chować pisklęta, a tylko kukułka o tym nie pamięta? (opzviuS) Są żółte jak kaczuszki. Myślicie, że mają nóżki. Nie wcześnie, chłodną wiosną na mokrej łące rosną. (dD U dZD W yj

Gdy niebo wdzieje szary kubraczek, a potem rzewnie się rozpłacze, gdzie spadnie łez tych liczba duża, tam z wody się zrobi wielka... (щ щ щ ) 47


Nie listek, nie kwiatek, rośliny zadatek. Ma go każde nasienie, najpierw on wrasta w ziemię. (царгц) Biała i twarda po rzece pływa. Wrona ci powie, jak się nazywa. (vjyj Kolorowe i pachnące, czy w ogrodzie, czy na łące, zawsze chętnie je zbieramy na bukiecik dla swej mamy. ( ,}щіпщ)

Wiosną na drzewie się zieleni, ale opada na jesieni.

(mi) W brązowych kapturkach chowają się listki wiosną, a potem będą zielone, gdy trochę podrosną. ( ї ц Ь сі)

Przez śnieg się odważnie przebijam. Mróz nawet mnie nie powstrzyma. Mam listki zielone, tak jak wiosna, a dzwonek bielutki jak zima. (Sams-iąazud) Kiedy jest zimno, kiedy deszcz pada, gdy na dwór wychodzisz, na siebie wkładasz. (zazsvfd) C.

Przyszła wiosna od lasku z kluczykami przy pasku. A te klucze pachnące, można znaleźć na łące. (■щивогсплагд.) Tam, w lesie cienistym, zakwita niebiesko. Na łące na pewno czułby się kiepsko. A gdy zakwita w marcu, to wtedy już wiecie, że nieodwołalnie jest wiosna na świecie. (V yZ D Z SV ]A Z J d )

48


On pierwszy do nas z ciepłych krajów wrócił, i nad polami piosenkę zanucił. (Ц диО Л О П О Ц 8)

Czy wiesz, jak ta pora roku zwie się pośród ludzi, gdy słonko późno spać idzie, a wcześnie się budzi? (о щ )

Jaki to miesiąc zamyka szkoły i daje dzieciom urlop wesoły? ( o d ia iJ L d z o )

Daje nam dużo miodu, zapach sadu, ogrodu, czerwień, złoto, błękit i wakacyjne piosenki. (Ddidij) Następuje po lipcu, ogrzewa wodę i plażę i odpoczywać każe. (UdtcIddtS)

Czytaj od początku albo wspak, nic nie szkodzi I tak się nie zmieni nazwa znanej łodzi. (грСюц) Tak samo zwie się drobniutki deszcz, jak zupka, którą czasami jesz. (qazDvmsndvq) Miliony ich w polu letni wiatr kolebie. Gdy dojrzeją, będzie ziarno, z ziarna chleb dla ciebie. (zoqz Asopi) Na polu dzwoni w żniwiarza dłoni. (шоц) Jest szufelka, jest wiaderko i wilgotny piasek. Co też z tego można zrobić? Czy nie wiecie czasem? (nąsmd z mqvq) D.

Kiedy błyska, kiedy ulewa, kiedy wicher łamie drzewa, to już znak, że idzie duża, wielka, groźna, straszna... (vzjnq) 49


Ni to kasza, ni to groch, spada z nieba, że aż strach. Skacze, tańczy, w szyby dzwoni, jedna kulka drugą goni. (pvu§) Zimne, słodkie i pachnące jemy latem w dni gorące. (* P °1 )

Płócienny domek na polanie, służy turystom za mieszkanie. (щ ит и) Gdy idziesz na wycieczkę, nosisz w nim różne rzeczy, ale nie nosisz w rękach, zakładasz go na plecy. (2)V03]d) Rankiem srebrzy się na łące. Potem wysuszy ją słońce. (vsou) Z gór strumieniem spływa, przy morzu ogromna bywa. (m (dzjj

Co to za lusterko na zielonej łące? Przyglądają się w nim i chmurki i słońce. (спщз)

Po burzy na niebie pięknie błyszczy w dali. Chciałbym mieć na własność taki piękny szalik. (vzobi) Tej łopaty używacie, kiedy kajakiem pływacie. (cpscncri)

Pływa po jeziorze. Opłynąć może świat! Stanie, gdy na nią nie dmucha wiatr! (щспо\дщ) Trwają dwa miesiące. Lubią je uczniowie, bo mogą odpocząć i stawać na głowie. (дСзтросп)

(wg Małgorzaty Matłosz). 50


SŁOWNICTWO.FRAZEOLOGIA

S ta n isła w G ałek. „W ielki S ta w - je s ie ń ”


TEMAT 4. JE S IE Ń W LITERATURZE POLSKIEJ. ARCHAIZMY I NEOLOGIZMY. RODZAJE NEOLOGIZMÓW. STARE I NOWE ZWIĄZKI FRAZEOLOGICZNE. NAZWY OSOBOWE. NAZWY MIEJSCOWE M

69. Przeczytaj tekst, obejrzyj obrazki i odpowiedz na pytania. Wskaż, do jakiego gatunku literackiego on należy. Bruno Schulz

Jesień Znacie ten czas, gdy lato tak bujne i pełne wigoru jeszcze niedawno, lato uniwersalne, obejmujące w swej rozległej sferze wszystko, co tylko pomyśleć się dało - ludzi, wypadki i rzeczy - pewnego dnia dostaje led­ wo dostrzegalną skazę. Blask słońca spada jeszcze rzęsiście i obficie, w pejzażu jest jeszcze wielkopański, klasyczny gest, który tej porze roku przekazał w spuściźnie geniusz Poussina, ale - rzecz dziwna - wracamy z porannej wycieczki dziwnie znudzeni i jałowi: czyżbyśmy się czegoś wstydzili? Czujemy się trochę nieswojo i unikamy wzajemnie naszych spojrzeń - dlaczego? I wiemy, że o zmierzchu pójdzie ten i ów z zakłopo­ tanym uśmiechem w ustronny kąt lata zapukać, zapukać w ścianę, czy ton jest jeszcze całkiem pełny, rzetelny. I my pakujemy kufry. Mam piętnaście lat i jestem całkiem nie obcią­ żony obowiązkami praktyki życiowej. Ponieważ jest jeszcze godzina do wyjazdu, wybiegam jeszcze raz, pożegnać letnisko, zrewidować dorobek tego lata, zobaczyć, co można zabrać ze sobą, a co już trzeba na zawsze zostawić w tym mieście skazanym na zagładę. Ale w małym rondo par­ kowym, pustym teraz i jasnym w słońcu popołudniowym, przy pomniku Mickiewicza rozwidnia mi się w duszy prawda o przesileniu lata. W eu­ forii tego objawienia wstępuję na dwa stopnie pomnika, zataczam wzro­ kiem i rozpostartymi rękoma łuk pełen rozmachu, jakbym się zwracał do całego letniska, i mówię: - Zegnam cię, Poro! Byłaś bardzo piękna i bogata. Żadne inne lato nie może się porównać z Tobą. Dziś to uznaję,

N ic o la s P ou ssin , „Cztery pory

roku. Jesień (Kiść winogron z Ziemi Obiecanej)”, 1660-1664.

52


choć nieraz byłem bardzo nieszczęśliwy i smutny z Twego powodu. Zo­ stawiam Ci na pamiątkę wszystkie moje przygody rozsiane po parku, po ulicach, po ogrodach. Nie mogę ze sobą zabrać moich piętnastu lat, one już tu na zawsze zostaną. Prócz tego na werandzie willi, w której mieszkałem, włożyłem w szparę między dwiema belkami rysunek, który zrobiłem Ci na pamiątkę. Ty teraz schodzisz między cienie. Takie i jeszcze inne rzeczy mówiłem do pustego półkręgu parku, który się jakby przede m ną cofał. Wyrzucałem z siebie tylko niektóre słowa tego monologu, bądź to dlatego, iż nie mogłem znaleźć słów odpo­ wiednich, bądź to dlatego, iż markowałem tylko przemówienie, uzupeł­ niając brakujące słowa gestami. Pokazywałem orzechy, klasyczne owoce jesieni, spokrewnione z meblami pokoju, pożywne, smaczne i trwałe. Przypominałem kasztany, te politurowane modele owoców, bilboklety stworzone do zabawy dla dzieci, jabłka jesienne, czerwieniejące dobrą, domową, prozaiczną czerwienią na oknach mieszkań. Zmierzch już zaczął zaczadzać powietrze, gdy wróciłem do pensjo­ natu. Na podwórzu stały już dwa duże powozy przeznaczone do nasze­ go wyjazdu. Rozkulbaczone konie parskały z głowami pogrążonymi w workach obroku. Wszystkie drzwi były na rozcież otwarte, świece pło­ nące na stole naszego pokoju pełgały na przeciągu. Ten szybko zapa­ dający zmrok, ci ludzie, którzy potracili twarze w zmierzchu i wynosili pośpiesznie kufry, nieporządek w otwartym pokoju, wszystko to robiło wrażenie jakiejś pośpiesznej, smutnej, zapóźnionej paniki, jakiejś tra ­ gicznej i spłoszonej katastrofy. Wreszcie zajęliśmy miejsca w głębokich powozach i ruszyliśmy. Powiało na nas ciemne, głębokie, tęgie powietrze polne. Woźnice wyławiali z tego upojnego powietrza soczyste trzaski długimi biczami i wyrównywali starannie rytm koni. Miasto już spało, gdy wjechaliśmy między domy. Tu i ówdzie pali­ ły się latarnie w pustych ulicach, jak gdyby w tym celu stworzone, by oświetlić jakiś dom o niskim piętrze, balkon, lub wrazić w pamięć numer nad zamkniętą bramą. Zaskoczone nagle o tej późnej porze, zamknię­ te ślepo sklepiki, bramy z wyślizganymi progami, targane przez wiatr nocny szyldy ukazywały beznadziejne opuszczenie, głębokie sieroctwo rzeczy pozostawionych samych sobie, rzeczy, zapomnianych przez ludzi.

53


Bruk zgęstniał pod nogami koni i dom nasz z odrapaną fasadą wysu­ nął się z wolna z ciemności i zatrzymał przed pojazdem. Służąca otwo­ rzyła nam bramę, trzymała w ręku naftową lampę z reflektorem. Na schodach wyrastały ogromne nasze cienie, łamiąc się aż na sklepieniach klatki schodowej. Mieszkanie było teraz tylko świecą oświetlone, której płomień chwiał się od powiewu otwartego okna. Stare meble, zbudzone ze snu, wydobyte z długiej samotności zdawały się z gorzką wiedzą, z cierpliwą mądrością patrzeć na powracających. Nie uciekniecie od nas zdawały się mówić - w końcu musicie powrócić w krąg naszej magii, bo podzieliłyśmy już z góry między siebie wszystkie wasze ruchy i gesty, wstania i siadania i wszystkie wasze przyszłe dni i noce. S łow niczek do tekstu: spuścizna - спадщина; geniusz - геній; znu­ dzony - знуджений; jałowy - тут у значенні: спустошений; wstydzić się соромитися; zmierzch-сутінки; rz e te ln y -ретельний; letnisko-дача; przygodyпригоди; przemówienie - виступ; pożywny - поживний; pensjonat - пансіонат; pełgać - миготіти; woźnica - візник; służąca - служниця; re fle k to r-лампа; skle­ pienie - склепіння; rozkulbaczyć - розсідлати; Nicolas Poussin (czytaj: [nikola pusę]) - Нікола Пуссен (1594-1665), французький живописець, представник класицизму; bilboklet właściwie bilbokiet - більбоке („гра прив’язаною до палички кулькою, яку підкидають та ловлять на вістря палички чи в чашечку”). Związki wyrazowe: dostać skazę - набути вад; pakować kufry - пакувати валізи; zrewidować dorobek lata - переглянути доробок літа; skazać na zagła­ dę - засудити на погибель; rondo parkowe - алея в парку у формі кола; politurowany model - покрита палітуркою модель; odrapana fasada - обдертий фасад. rozległy - розложистий obciążony - обтяжений pełen wigoru - повний бадьорості przesilenie lata - сонцестояння schodzić między cienie - тут у значенні: зникати, пропадати tęgie powietrze - тут у значенні: густе повітря Pytania і polecenia do tekstu. Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je do słowniczka i zapamiętaj. Co się staje pewnego dnia z latem? Z jakim nastrojem wraca bohater z porannej wycieczki? Ile lat ma narrator? Jak on pożegnał lato, co zostawił na pamiątkę? Kiedy rodzina wyjechała z pensjonatu? Jak autor opisuje mieszkanie, do którego wraca? __ Znajdź w podanym tekście wyrazy, które wyszły z użycia, wyjaśnij znaczenie i zapisz do zeszytu.

54


Praca w grupach. A. Zapisz zdania w taki sposób, żeby powstał opis przyrody przedstawio­ ny na ilustracji do tekstu. B. Na podstawie tekstu ułóż opis jesieni odpowiadając na pytania:

1) Jak wygląda przyroda jesienią? 2) Jaka jest pogoda jesienią? 3) Jakie są barwy jesieni? 4) Jakie dary przynosi jesień do parku i lasu? 5) Czy lubisz jesień i dlaczego? C. Dobierz słowa, którymi można opisać jesienną brzozę. Wypisz z utworu epitety i porównania.

70.

Uporządkuj synonimy według intensywności cechy.

1. Pośpieszny, zawrotny, szybki. 2. Ciepły, upalny, gorący, skwarny. 3. Słota, szaruga, niepogoda, plucha, chlapa. 4. Wiatr, wicher, wichura, orkan, tajfun. 5. Obmowa, plotka, potwarz. Dopisz do podanych wyrazów synonimy.

Szybki, piękny, smaczny, mały, dobry, staranny. Dopisz do wymienionych wyrazów antonimy.

Mędrzec, wróg, dzień, wyjazd, porządek. Ciepły, zwykły, miły, wrogi, pusty, stary, poranny, bogaty, smutny, otwarty, głęboki. Wyjaśnij, na czym polega antonimia w podanym fragmencie?

Noc jak bas. Księżyc wysoko jak sopran (Konstanty Ildefons Gałczyński). W iem w ięc ej

Bruno Schulz - wybitny pisarz, malarz, rysow­

nik, grafik. Urodzony 12 lipca 1892 r. w Drohobyczu, zmarł tragicznie 19 listopada 1942 r. Dorobek arty­ styczny Schulza jest stosunkowo skromny ilościowo, ale niezwykle bogaty jakościowo - jeśli chodzi o po­ ruszaną problematykę. Składają się nań dwa tomy opowiadań - „Sklepy cynamonowe” oraz „Sanato­ rium pod Klepsydrą”. Aby znaleźć pełniejszą eks­ presję dla swojej wizji świata, a zarazem wyobraźni, autor wzbogacił narrację, opisy, wprowadził boha55


terów, zastosował barwniejszy język, pełen anachronizmów, regionali­ zmów, metafor (wg Małgorzaty Kitowskiej-Łysiak). тег

73. Powtarzamy. Powtórz znane ci wiadomości. Opowiedz swoje­ mu koledze / swojej koleżance, co to jest archaizm i neologizm . Archaizm to wyraz lub zwrot, który był stosowany w minionych

epokach historycznych, a obecnie wyszedł już z użycia, np. białogło­ wa, wiesełe, świekra. Neologizm to nowy wyraz, utworzony zgodnie z regułami sło­ wotwórczymi i zwykle na podstawie słów znajdujących się w obiegu. W języku codziennym neologizm nazywa nowe sytuacje i przedmioty, np. komórka, kompakt, fołder, Internet. Wpisz do tabeli archaizmy i neologizmy.

Kmieć, jeno, supergwiazda, znajdziem, kablówka, kufer, willa, przecz, gnuśny, snadnie, zawżdy, bezświat, murkwie, miniwieża, esemesować. Archaizm y

Neologizmy

75. Naucz się nowych wiadomości. Skomentuj treść na podstawie py­ tań. Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik.

R odzaje n eo lo g izm ó w Neologizm to każdy nowo utworzony wyraz, który służy do ozna­ czenia nowego przedmiotu lub pojęcia. Neologizmy starzeją się, czyli przestają być neologizmami, gdy wejdą w powszechne użycie. Wśród nich wyróżniamy: neołogizmy słowotwórcze, znaczeniowe oraz wyrazy zapożyczone. Neologizmy słowotwórcze to nowe wyrazy utworzone od już istniejących słów za pomocą odpowiednich formantów, np. nadawać > nadaj-nik, wieża > weż-owiec. Neologizmy znaczeniowe powstają przez nadanie istniejącym wyrazom nowych znaczeń, np. m ur „ściana” > m ur „piłkarze usta­ wieni w szeregu w celu osłonięcia bramki przed strzałem wolnym przeciwnika”; śłimak „bardzo wolno pełzający mięczak o ciele pokry­ tym śluzem i zwykle osłoniętym spiralnie zwiniętą muszlą” > „spiral­ na trasa łącząca dwa pasma autostrady”. Wyrazy zapożyczone to wyrazy zaczerpnięte z języków ob­ cych, np. dżip,jeep (czytaj [dżip]) „samochód terenowy”. 56


NEOLOGIZMY obiegowe

artystyczne

(nazywają nowe przedmioty, zjawiska, sytuacje, przekazują informacje o nowych elementach rzeczywistości)

(tworzą je pisarze, poeci, by lepiej wyrazić swe odczu­ cia, wrażenia i przeżycia)

słowotwórcze frazeologiczne znaczeniowe

(to takie, które są zbudowane z cząstek rodzimych lub skrótów, np. korek „tłok, zaha­ mowanie ruchu”)

76 . Wskaż, do jakiego

(to nowatorskie połączenia starych wyrazów, np. pirat drogowy; stan nieważkości)

(to stare wyrazy, które nabierają nowego zna­ czenia, np. zgarniać zgarniarka „maszyna wybierająca ziemię”)

rodzaju neologizmów należą wyróżnione wyrazy?

Jaką myszkę do komputera najlepiej wybrać? Na ekranie monitora powinno ukazać się okno z informacją o zakończonej instalacji progra­ mu. Próbowałam uprawiać jogging. Spódnice cięte z koła to ostatni pisk mody. Do przygotowania kolacji potrzebna będzie frytkownica. Chyba każda z nas marzy o zrobieniu idealnego selfie.

77.

Podaj podstawy słowotwórcze neologizmów.

Lodożerca, czasoumilacz, wszystkomający, muzodajnia.

78. Zastanów się, do jakich zakresów tematycznych należą poniższe zapożyczenia? Chip, broker, nokaut, atelier, alibi, telebim, drink, monitoring, developer, fitness club, CD-ROM, leasing, catering, peeling, body, haker, casting, briefing.

79.

Naucz się nowych wiadomości. Skomentuj tekst na podstawie pytań.

S ta re i n o w e zw iązk i fra ze o lo g ic zn e Do naszych czasów przetrwało wiele starych związków frazeolo­ gicznych. Czytamy książkę od deski do deski, chociaż nikt już nie robi okła­ dek drewnianych. Boimy się czerwonego kura, czyli pożaru. 57


Związki frazeologiczne to kopalnia wiedzy o przeszłości, kultu­ rze materialnej i duchowej narodu, one odzwierciedlają dawne życie dworskie. Wiele z nich odnosi się do popularnego zajęcia szlachty myślistwa („umiejętność, sztuka polowania na dzikie zwierzęta”), np. być na tropie; zbić z tropu; strzelić; a nie nabić. Oprócz starych konstrukcji powstają nowe, np. wysrtychnąć na dudka („wykierować, oszukać kogoś, ośmieszyć, zrobić z kogoś dur­ nia”), wpuścić w maliny („spowodować podstępnie, że ktoś znajdzie się w trudnej sytuacji; oszukać kogoś”), dostawać kota („zachowywać się nierozsądnie, szaleć, wariować”) (wg Jadwigi Kowalikowej, Ur­ szuli Zydek-Bednarczuk).

80 . a . Ustal znaczenie związków frazeologicznych. Korzystaj ze słowni­ ka frazeologicznego. Marzyć o niebieskich migdałach; pożegnać się z marzeniami; marze­ nie ściętej głowy; żyć marzeniami. B. Z jakim i dziedzinami dawnej obyczajowości wiążą się poniższe związki frazeologiczne?

Wziąć do galopu; podjąć rękawicę; szczwany lis; orać jak wół; zrzu­ cić jarzmo; spaść z wysokiego konia; postawić pod pręgierzem; cienko prząść.

81 .

Posłuchaj wiersza.

Bolesław Leśmian

Napój c ie n isty (U w ięd ły sa d ...) Uwiędły sad Przeżegnał się szkarłatem. Liść drgnął i spadł. Módl się do tęcz za światem!

Pożółkły klon Mży w stawie miedzią złudną. We własny zgon Uwierzyć mu tak trudno!


S ło w n ic z e k do te k s tu : mżyć - мерехтіти, слабко світитися; złudny оманливий. Zw iązki wyrazowe: przeżegnać się szkarłatem - тут у значенні: попрощати­ ся; módl się do tęcz - молись веселкам. r l l Pytania i polecenia do tekstu. Jaki jest nastrój tego wiersza? Dlaczego jesień wywołuje smutek? Znajdź zasoby stylistyczne w tekście.

Naucz się wiersza na pamięć.

Popatrz na obraz Jadwigi Barteczko na str. 58. Przeczytaj jego opis.

„Koniec jesieni. Słońce potrafi jeszcze miło zaskoczyć prawie letnim słońcem i pogodnym niebem. Przy starej chacie pod płotem kwitną jesz­ cze nachyłki, rudbekie i astry, nazywane też marcinkami. Czas już ze­ rwać jabłka ze starych jabłonek i uzupełnić zapasy w piwniczce, ale na razie nacieszę się jeszcze słońcem”. Jakie uczucia wywołuje u ciebie ten obraz? Napisz wypracowanie „Dlaczego lubię jesień?”.

82. Naucz się nowych wiadomości. Skomentuj je na podstawie pytań. Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik. T ypy n a z w isk p o lsk ich i n a zw y m a łże ń stw Nazwisko różni się od imienia tym, że jest dziedziczne. Nowo naro­ dzony obywatel ma na ogół takie samo nazwisko, jak jego rodzice. Do najczęstszych typów nazwisk używanych w Polsce należą: 1. Nazwiska w formie przymiotników utworzone formantami -sk/i, cki/i, dzk/i od nazw miejscowości, np. Bielski (< Białe), Nowosielski (< Nowe Sioło), Potocki (< Potok), Wolski (< Wola). Pierwotnie oznaczały one właścicieli lub mieszkańców danych miejscowości. 2. Nazwiska na -ik, -yk, -czyk, -ak, -icz, -owicz, -ewicz, np. Janik, Kowalik, Szewczyk, Grzegorczyk, Stasiak, Szymonowicz, Tomaszewicz. 3. Nazwiska równe nazwom po­ spolitym, np. Dąb, Gołąb, Karp. Pierwotnie były przezwiskami wskazu­ jącymi na podobieństwo do jakiegoś zwierzęcia, przedmiotu, na zawód lub pochodzenie. 4. Nazwiska w formie przymiotników na -n/y, np. Dym­ ny, Grobelny, Raźny, Wolny, Zimny. Pierwotnie wskazywały na miejsce zamieszkania, pochodzenie, cechę charakteru lub inną właściwość. 59


Nazwy par małżeńskich tworzymy od nazwiska lub imienia mę­ skiego albo od wyrazu pospolitego. 1. Nazwy par małżeńskich utwo­ rzone od nazwisk mają takie same formy jak nazwiska męskie w licz­ bie mnogiej, np. Bogumił i Tomasz Niechcicowie - Bogumił i Barbara Niechcicowie. 2. W stosunkach nieoficjalnych, towarzyskich nazwę małżeństwa można też tworzyć od imienia męża, np. Henrykowie ałbo: Henrykostwo. 3. Nazwy małżeństw utworzone od wyrazów po­ spolitych mają formy zbiorowe z formantem -ostwo, np. kuzyn - ku­ zynostwo.

83. Podziel podane wyrazy na: nazwiska pochodzące od nazw ptaków, zwierząt, przedmiotów, narodów. Litwin, Sowa, Kruk, Gałka, Sikora, Czyżyk, Kotwica, Dudek, Czech, Wilk, Lis, Baran, Kot, Zając, Sarna, Kaczan, Morawiec, Niemiec.

84 . Jaka jest etymologia nazwisk: Nowak, Janik, Krawczyk, Bednarczyk, Wąsacz? W zór: Stasiak - od Staś, Kowal - od zawodu.

85. Przeczytaj wiersz, wykorzystaj podane niżej wyrazy ze słowniczka, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania. Lucjan Rydeł

J e s ie n ią II (fragment) Żółte listki brzóz Dygocą, - dygocą, Boje dzisiaj nocą Zwarzył siwy mróz. I padają z drzew, Jak ulewa złota, Po ziemi je miota W iatru zimny wiew. Źle tym liściom, źle, Co zleciały z drzewa Wicher je rozwiewa Na deszczu, we mgle, W ik to r K o reck i, „Brzozy i wrzosy”

60


Lecą z ostrym tchem W zawieję okrutną Jak tym liściom smutno, Ja najlepiej wiem... Słow niczek do tekstu: dygotać - тремтіти zawieja - завірюха Związki wyrazowe: ulewa złota - золота злива. Pytania i polecenia do tekstu. Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je do słowniczka i zapamiętaj. Kto jest głównym bohaterem wiersza? Do kogo porównuje siebie autor? Jaki nastrój przekazał w swoim wierszu L. Rydel? Wypisz jeden przymiotnik (do wyboru) i nazwij w nim rdzeń, przedrostek, przyrostek, końcówkę fleksyjną. Ułóż i zapisz jedno lub dwa pytania do tekstu. 8 6 . Ustal, od jakich podstaw słowotwórczych rzeczownikowych, przy­ miotnikowych lub czasownikowych i za pomocą jakich formantów zostały utworzone podane nazwiska.

Czernik, Kowalski, Cieślik, Adamiec, Orzeszko, Rybuś, Wiśniewska, Fabiański, Górniak, Krzykała, Miłek, Zieliński, Skorupski, Wilczyk, Cichoń, Pawlik, Długosz, Marcinek, Miodek, Krakowska. W iem w ięc ej

L u c ja n R y d e l (1870-1918) - poeta i dramatopisarz okresu Młodej Polski. W latach 1888-1894 studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Ja ­ giellońskiego, po uzyskaniu doktoratu poświęcił się twórczości literackiej. Ślub Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną, córką chłopa z Bronowie, który odbył się 20 listopada 1900, stał się tematem dramatu Stani­ sława Wyspiańskiego „Wesele”.

61


87. Naucz się nowych wiadomości. Przeczytaj tekst, ułóż plan i wypisz wyrazy kluczowe. Przygotuj się do wypowiedzi ustnej. T ypy im io n n ajczęściej u ży w a n y ch w P o lsce Nazwy osobowe to imiona i nazwiska, które służą do odróż­ niania poszczególnych osób. Imię jest nazwą, którą rodzice wybie­ rają dla nowo narodzonego dziecka. Imię zostaje wpisane w urzę­ dzie stanu cywilnego do aktu urodzenia i towarzyszy człowiekowi przez całe życie. Dziecku nie można nadać więcej niż dwóch imion. Imiona używane w Polsce można podzielić na dwie grupy: 1. Imio­ na rodzime, staropolskie, np. Bolesław, Bronisław, Kazimierz, Prze­ mysław. Imiona te pierwotnie zawierały w sobie życzenia i określa­ ły cechy, jakimi dziecko miało się odznaczać w dorosłym życiu, np. Gościrad miał być rad gościom, a Bogumił - miły Bogu. 2. Imiona obce­ go pochodzenia, np. Adam, Anna, Zofia, Jerzy pojawiły się w Polsce wraz z przyjęciem chrześcijaństwa. Pierwotnie miały one również znaczenie w językach, z których zostaiy zapożyczone; np. Adam znaczył w języku hebrajskim człowiek, Anna w języku hebrajskim oraz Zofia w języku greckim - mądrość, a Jerzy w języku greckim - rolnik. Wyżej zostaiy po­ dane oficjalne, urzędowe formy imion. Na co dzień, w życiu rodzinnym, prywatnym, towarzyskim używamy różnych form nieoficjalnych - skró­ towych, zdrobniałych, pieszczotliwych, np. Agnieszka - Agnisia, Aga. 8 8 . Odmień przez przypadki imiona, oddziel temat wyrazu od przyrostka końcówki.

Marek, Basieńka, Heniek, Grażynka, Helenka, Michałek, Marysia, Jurek.

L i_l8 9

Zapisz oficjalne formy imion oraz wyrazy od nich pochodne. W jakich sytuacjach i w jakim celu używamy imion zdrobniałych?

Stefan - Stefanek, Stefuś, Stefcio. Ewa - Ewunia, Ewusia, Ewcia. Wojciech - Wojtek, Wojtuś. Piotr - Piotrek, Piotruś. Janina - Nina, Ninka. Janusz - Jan, Janek, Jaś. Józef - Józio. Jadwiga - Jadzia, Jadźka, Jadwiżka, Wiga, Iga. Tomasz - Tomaszek, Tomek. Jakub - Kuba, Jakubuś. 62


Przeczytaj przysłowia i wskaż, jaką funkcję pełnią w nich imiona?

Uczył Paweł Marcina, a sam głupi jak trzcina. Wolnoć, Tomku, w swoim domku. Czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. Nie frasuj się, Kuba, znajdzie się zguba. Chodzi jak niesolony Wojtek. Przeczytaj wyraźnie tekst.

Czesław Miłosz

J e s ie ń n a d Issą Romuald miał cztery psy: trzy gończe i jednego wyżła. Czarnopodpalany Zagraj z żółtawymi brwiami odzywał się basem. W wieku statecznym, ceniony za upór i wytrwałość, tym uporem nadrabiał węch nie więcej niż średni. Jeżeli gubił trop, nie miotał się bezładnie to tu, to tam, ale zata­ czał koła według rozsądnego planu. Tenor Dunaj, wyglądający podobnie, tylko szczuplejszy, nie zdobył sobie sza­ cunku, bo był fantastą. Węch niezawodny i zapał, same cnoty, reprezen­ towała żółta suka Lutnia. Żar w jej oczach zupełnie złotych mienił się fioletowo i niebiesko, jej piękne łapy opierały się miłośnie o pierś pana Romualda, kiedy próbowała lizać go po twarzy. Wielka cichość, mgła trochę opadła, z niej wynurzały się obfite mo­ kre trawy i rudość liści na ścieżkach. Echo trąbki przyłożonej do ust pana Romualda niosło się szeroko, grając wydymał policzki, aż oczy mu nabiegały krwią. U Tomasza, jeżeli próbował, trąbka wydawała dźwięki, ale nigdy nie zdołał połączyć ich w melodię. Zapachy jesieni: skąd pochodzą, jakie tworzą mieszaniny, nie da się tego określić, butwiejące liście i igliwie, wilgoć białych nitek grzybni, w czerni, pod oślizgłymi szakalikami, z których obłazi kora. Dobre miejsca rozpościerały się na wszystkie strony stąd gdzie stanęli. Polanki poprze­ dzielane szczotką sośniaków, dukt na granicy wysokiego boru, od niego ukosem drugi, co wiedzie w głąb, gładki jak gościniec, zarosły mchem, ze ścieżką pośrod­ ku. Zwierzyna pilnuje się swoich przyzwycza­ jeń. Spłoszona, zakreśla krąg, próbując się pozbyć prześladowców i wybiega na jedną ze swoich dróg, których używa co dzień. Dzięcioł gdzieś stukał, coś szeleściło, dra­ piąc korę. Nagle, daleko, usłyszeli cienki psi 63


głos: „Aj, aj”, „A nie mówiłem! Lutnia”. Znów nic, i znów: „Aj, aj”. „Doławia się, trop niewyraźny, musi popracować”. Wtedy Tomasz usłyszał po raz pierwszy w życiu granie gończych. „Ach, ach, ach, ach”, szło teraz równo, zaraz dołączył się drugi głos. „Dunaj!” - krzyknął Romuald, w rzadkich odstępach odezwał się bas Zagrają. Tomasz zdumiał się, że z gardeł psów może wydobywać się taka muzyka, rozlegająca się gdzieś we wnętrzu lasu, prawdziwy chór przytłumiony przez odległość. „Ruszyły na zająca. Ale on tu nie wyjdzie. No, Tomasz, biegiem”, i Tomasz pędzi z Romualdem, z początku lekko, później zadyszał się, ledwo nadążał (wg powieści „Dolina Issy”). S ło w n ic z e k do te k s tu : szakalik - дрібне поліно; dukt - лісова дорога; w y ż e ł- лягавий. Zw iązki wyrazowe: gubić trop - губити слід. przytłumiony - приглушений nie zdobył sobie szacunku - не здобув поваги Pytania i polecenia do tekstu. Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je do słowniczka i zapamiętaj. Odczytaj fragmenty stanowiące opis lasu jesienią. Jak one odtwarzają klimat jesiennej pory? Na czym polegała sztuka polowania? Zastanów się, czy można kochać przyrodę i być myśliwym? Znajdź środki stylistyczne zastosowane w tym tekście. Pomyśl, jak mógłbyś / mogłabyś zapisać rozmowę na temat przeczyta­ nego tekstu. Znajdź imiona własne i wyjaśnij ich pisownię.

9 1 . 1. Pisz poprawnie. Popatrz na wyrazy i związki wyrazowe. Przetłu­ macz na język ukraiński. Zapamiętaj pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz pod dyktando. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyrazy zostały napisa­ ne poprawnie. Brunatny, żółtość, oporny, złocić, splendor kolorów, okrąg niebios, chmurki wróżą. 2. Od podanych rzeczowników, nazw miesięcy, utwórz przymiotniki.

W zór: Styczeń - styczniowy. Wrzesień . Październik 64

. Listopad -


Naucz się nowych wiadomości. Przeczytaj tekst, ułóż plan i wypisz wyrazy kluczowe.

Przygotuj się do wypowiedzi ustnej.

Nazwy miejscowe Nazwy miejscowe to nazwy krajów, miast, dzielnic, wsi, rzek,jezior, gór, np. Polska, Ukraina, Warszawa, Kijów, Zakopane, Aleje Jerozolim­ skie, Morskie Oko, Wisła, Giewont. Większość nazw osobowych to wyra­ zy stare, np. Kuchary - osada, w której mieszkali kucharze, Skotniki osada ludzi, którzy opiekowali się bydłem. Nazwy rodowe i patronimiczne (czyli odojcowskie) - Bolesty, Sokoły, Racławice mówią o dawnych stosunkach rodowych. Pierwot­ nie oznaczały one miejscowości należące do rodu Bolestów, Sokołów lub potomków Racława. Nazwy dzierżawcze wskazują na właścicie­ li, np. Bydgoszcz to gród należący do Bydgosta, Częstochowa - wieś Częstocha, Kraków - gród Kraka, Poznań - gród Poznana. Nazwy topograficzne są pomocne przy ustalaniu dawnego ukształtowania terenu oraz dawnej flory i fauny, np. Dąbrowa, Grabowa mogą świad­ czyć o tym, że niegdyś w ich okolicach rosły dęby i graby. Mokre mówi o położeniu na mokradłach, a Zalesie określa położenie miejscowości za lasem.

93 . Wyszukaj do każdej nazwy wyraz podstawowy, a następnie wskaż w niej podstawę słowotwórczą i formant. Moczydło, Sosnówka, Chełmno, Sofijówka, Piaseczki, Ujazdów, Przedbórz, Bukowiec, Pszczelnik, Woźniki, Młynówka, Dworzysko, Czarnolas, Krasnystaw, Topólka.

94. Odgadnij nazwy warzyw, owoców, roślin. Zapisz do zeszytu ostatnie zdanie. Podkreśl w nim nieodmienne części mowy. Kropki ma na kapeluszu, widoczne z oddali, by grzybiarze go z da­ leka w lesie omijali. (иошоуопш) Ma listki zielone, drobniutko strzyżone. Jesienią się stroi w korale czerwone. (vmqózjvf) Pękata niczym jabłuszko albo podłużna i cienka, z choinki spada na ziemię, a z nią maleńkie ziarenka. (wyzsAzsj I na włoskim i laskowym bardzo twarda jest skorupa. Gdy wiewiór­ ka chce go spożyć musi najpierw ją rozłupać. (yodzuo) 65


Skóra fioletowa a miąższ pod nim złoty. Smakuje wybornie wszyscy wiecie o tym. (ЩЩТ$) Skórka jak aksamit, miąższ soczysty wielce. Gdy ugryziesz trochę, zaraz zechcesz więcej. (wiwmysozuc}) Na wiotkich gałązkach wiszą wielkie kule, gdy skosztujesz jedną zjesz wszystkie na pewno. (miouSomcn) Każdy odgadnie tę zagadkę. Ma biały korzeń i zieloną natkę. (nyzsnap-id) Co to za pękata pani? Sukienki szeleszczą na niej. Kto z sukienek ją rozbiera, ten potokiem łzy wylewa. (щщаа) Zielone liście, biały kwiat - kto mnie jadł, na pewno zgadł. (Л О Т ^Щ Щ )

Biała bulwa pomarszczona, do rosołu wymarzona. (хспорті jajas) Ma okrągłą tarczę, choć nie jest zegarem. Rośnie na tej tarczy dużo smacznych ziaren. (цгшоаиор) {wgMałgorzaty Kalińskiej, Joanny Stec).

95.

Połącz wyrazy w odpowiednie pary. Korzystaj ze słowników.

W YRAZY O BCE

W YRAZY R O D Z IM E

W YR AZY O BCE

W YRAZY R O D Z IM E

elekcja

ta n d e ta

p re n u m e ra ta

składnik

anonim

zbiornik

am nezja

p rzed p łata

c h a łtu ra

rozporządzenie

kom ponent

u n ik a t

d e k re t

nowość

fenom en

zapas

g ratis

nieznany

depresja

niepam ięć

egzystencja

byt

perfekcja

zdobycz

innow acja

wybór

m ak a b ra

doskonałość

agonia

bezpłatnie

rezerw a

okropność

k o n ten e r

konanie

trofeum

przygnębienie

66


TEMAT 5. FILOZOFIA I J E J ŹRÓDŁA. WYPOWIEDZI USTNE I PISEM NE 96. Przeczytaj tekst. Spróbuj go zrozumieć, wykorzystaj podane niżej wyrazy. Zapamiętaj podane informacje. Filozofia (z gr. p h i l o s o p h i a , od p h i l e ó

„lubię” + s o p h i a „mądrość” „umiłowanie / miłość mądrości”) jest dziedziną wiedzy, spo­ sobem myślenia o świecie i człowieku. Filozofować oznacza: 1) p o t . „snuć ogólne refleksje o życiu, rozmyślać”; 2) p o t ., i r o n ., ż a r t . „mędrkować”; 3) p o t . „intereso­ wać się, zajmować się filozofią”. Według legendy wyrazu f i l o z o f i a użył po raz pierwszy Pitagoras „dla zaznaczenia, że mądrość jest rzeczą boską, a jedynie miłość jej jest do­ stępna dla ludzi”. Gdy rozdzielono wiedzę na wiedzę o zjawiskach i wiedzę o bycie potrzebny był term in na oznaczenie tej drugiej. Wiedzę o bycie Platon nazwał f i l o z o f i ą . Dla Platona f i l o z o f i a była „wiedzą istotniejszą, ogól­ niejszą, prawdziwszą, trwalszą od innych”. Filozofowie pytają między innymi o to, jak i co poznajemy, jakie prawa rządzą wszechświatem, czy istnieje jakiś porządek ponadnaturalny, kim jest człowiek, jak powin­ niśmy żyć, jaką rolę odgrywają wartości moralne i estetyczne itp. (wg W ła d y s ła w a T a ta r k ie w ic z a ) .

S ło w n ic z e k do te k s tu : dostępny - доступний; poznać - пізнати; re­ fleksja - рефлексія, у філософії: відображення, а також дослідження процесу пізнання; Pitagoras - Піфагор (570 до н. е. - 497 до н. е.), давньогрецький філософ, релігійний і політичний діяч; Platon - Платон (427 до н. е. — 347 або 348 до н. е.), давньогрецький мислитель, засновник філософської школи, один із основоположників європейської філософії. Związki wyrazowe: rzecz boska - справа Бога; porządek ponadnatural­ ny - надприродний порядок; wartości moralne i estetyczne - моральні і естетичні цінності. umiłowanie - любов mędrkować - мудрувати wiedza о zjawiskach - знання про явища wiedza о bycie - знання про буття Pytania і polecenia do tekstu. Czym jest filozofia? Kto użył po raz pierwszy wyrazu filozofia? Jaką wie­ dzę nazywał filozofią Platon? Jakimi podstawowymi pytaniami zajmują się fi­ lozofowie?

67


Pisanie z pamięci. Popatrz na wyrazy w ramce. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyra­ zy zostały napisane poprawnie. Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik na podstawie ilustracji. Po­ dziel się spostrzeżeniami z kolegą / koleżanką z klasy.

97.

Określ osobę, liczbę, czas, tryb czasowników.

Myśli, poznajmy, kupcie, pytają, pij, rozmyślalibyście, użyj, odgry­ wała, nazwałbyś, uciekły, zjadłbym.

98.

Odmień przez przypadki w Ip rzeczowniki: filozofia, wiedza, prawo,

świat.

99. Uzupełnij podane niżej związki wyrazowe i zapisz je. Nazwij w nich środki stylistyczne: epitety, porównania, przenośnie, personifikacje. W yrazy p o m ocn icze: zębami, malinki, ust, oko, nosie, twarz, włosy, oczami, mak, ustach.

Buzia jak słowa zamarły na jak ;

; stracić ; mieć muchy w ; ; rzucić ; strzelać ; usta stają dęba; dzwonić ; wyrwać się z

1 0 0 . Posłuchaj tekstu. M ic h ie l P ią u e m a l

Bajki filozoficzne (fragment) Któregoś dnia zjawił się u filozofa Sokra­ tesa jakiś człowiek i chciał się z nim podzielić pewną wiadomością. - Posłuchaj, Sokratesie, koniecznie mu­ szę ci powiedzieć, jak się zachował twój przy­ jaciel. - Od razu ci przerwę - powiedział mu Sokrates - i zapytam, czy pomyślałeś o tym, żeby przesiać to, co masz mi do powiedzenia, przez trzy sita? A ponieważ rozmówca spojrzał na niego nic nierozumiejącym wzrokiem, Sokrates tak to objaśnił: 68


- Otóż, zanim zaczniemy mówić, zawsze powinniśmy przesiać to, co chcemy powiedzieć, przez trzy sita. Przypatrzmy się temu! Pierwsze sito to sito prawdy. Czy sprawdziłeś, że to, co masz mi do powiedzenia, jest doskonale zgodne z prawdą? - Nie, słyszałem, jak o tym mówiono, i... - No cóż... Sądzę jednak, że przynajmniej przesiałeś to przez drugie sito, którym jest sito dobra. Czy to, co tak bardzo chcesz mi powiedzieć, jest przynajmniej jakąś dobrą rzeczą? Rozmówca Sokratesa zawahał się, a potem odpowiedział: - Nie, nie­ stety, to nie jest nic dobrego, wręcz przeciwnie. - Hm! - westchnął filozof. - Pomimo to przypatrzmy się trzeciemu situ. Czy to, co pragniesz, mi powiedzieć, jest przynajmniej pożytecz­ ne? - Pożyteczne? Raczej nie... - W takim razie nie mówmy o tym wcale! - powiedział Sokrates. Jeżeli to, co pragniesz wyjawić, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani pożyteczne, wolę nic o tym nie wiedzieć. A i tobie radzę, żebyś o tym zapomniał... (tłumaczenie Heleny Sobieraj). S ło w n ic z e k do te k s tu : Michel Piquemal (czytaj [miszel pikemal]) - Мішель Пікемаль, франзуцький письменник і вчитель; Sokrates - Сократ (469 до н. е 399 до н. е.), давньогрецький філософ, вчення якого відоме завдяки свідченням, зокрема, його учня Платона; koniecznie - необхідно; przerwać - перервати; przypatrzeć się - придивитися; zawahać się - завагатися; przeciwnie - навпаки; pragnąć - прагнути; pożytecznie - корисно; raczej - мабуть; wcale - зовсім. Zw iązki wyrazowe: podzielić się wiadomością - розповісти новину; prze­ siać przez trzy sita - просіяти через три сита; nic nierozumiejący wzrok - нічо­ го не розуміючий погляд; zgodnie z prawdą - є абсолютно правдивим; pragniesz ujawnić - прагнеш виявити. Pytania і polecenia do tekstu. Przeczytaj wyraźnie dialog między Sokratesem i jakimś człowiekiem. Jakiej wiadomości nie chciałby usłyszeć filozof Sokrates? Co oznacza przesiać wiadomość przez trzy sita? Znajdź środki stylistyczne (powtórzenia, przenośnie, epitety). Wskaż archa­ izmy. Dopisz do nich wyrazy odpowiadające im dziś pod względem znaczenia. Na podstawie obrazka przygotuj niewielką wypowiedź pisemną, wyko­ rzystując wyrazy, wyrażenia i zwroty podane w słowniczku do tekstu.

69


1 0 1 . Dopasuj znaczenie (znaleźć się w opałach, w niebezpieczeństwie; być niezadowolonym z niewiadomego powodu; bać się, być przerażonym; człowiek, który zawinił, ale potem opamiętał się; słaby punkt; źródło niekoń­ czących się nieszczęść; powód, przyczyna kłótni, nieporozumienia; odważne przedsięwzięcie, które może zakończyć się fiaskiem; natychmiast przystępo­ wać do działania; złowrogi, niebezpieczny podarunek) do poniższych związ­ ków frazeologicznych.

Pięta Achillesa; mieć duszę na ramieniu; być między Scyllą i Cha­ rybdą; wstać lewą nogą; koń trojański; syn marnotrawny; puszka Pan­ dory; mieć muchy w nosie; ikarowy lot; chwycić byka za rogi; jabłko niezgody. 1 0 2 . Przeczytaj wiersz. J a n K o ch a n o w ski

O mądrości Nie to mądrość mądrym być albo wielkość świata Rozumem chcieć ogarnąć krótkie ludzkie lata; Gonić w nich wielkie rzeczy, a dać gotowemu Upływać, podobno to bardzo szalonemu. Związki wyrazowe do tekstu: wielkość świata ogarnąć rozumem - охопити розумом увесь світ; podobno to bardzo szalonemu - мабуть, це зможе тільки божевільний. 0 Pytania і polecenia do tekstu. Praca w grupach.

wU

A. Określ, jak podmiot liryczny ocenia możliwości ludzkiego poznania?

B. Mądrość to również wielkość świata rozumem chcieć ogarnąć. Jaki jest sens tej definicji mądrości? C. Wyjaśnij, na czym, według podmiotu lirycznego, polega prawdziwa mą­ drość? D. Czy zgadzasz się z tym, że mądrość to umiejętne wykorzystanie czasu danego nam na ziemi? Odpowiedź uzasadnij. Pierwsze zdanie z wiersza zapisz do zeszytu i podkreśl w nim nieodmien­ ne części mowy.

70


Dobierz powitania lub pożegnania do wymienionych osób.

104.

Czołem!

kolega

Szczęść Boże!

nauczyciel

Czuwaj!

osoba duchow na

Do ju tra !

h arcerz

Cześć!

d y rek to r szkoły

Do widzenia!

b ra t

Przeczytaj wyraźnie wiersz. L e o p o ld S t a f f

Rzęsa J a n o w i P a r a n d o w s k ie m u

Każda chwila jest kroplą wieczności, Zycie mgnieniem jej oka, Tyle jest spraw arcyważnych”. Odszedłem zawstydzony 1 przez dzień cały myślałem O życiu i o śmierci, 0 Sokratesie 1 nieśmiertelności duszy, O piramidach i pszenicy egipskiej, O rzymskim Forum i księżycu, 0 mamucie i wieży Eiffla... Ale nic z tego nic wyszło. Wróciwszy nazajutrz Na to samo miejsce Ujrzałem nad stawem, Pokrytym grubym zielonym kożuchem, Mędrca z czołem wygładzonym, Który spokojnie, Porzuconą przeze mnie gałęzią, Zgarniał z powierzchni wody rzęsę 1 odprowadzał do odpływu. Wkoło szumiały cicho drzewa. W gałęziach śpiewały ptaki.

W starym, zapuszczonym parku Stałem nad stawem Pokrytym grubym kożuchem rzęsy. Myśląc. Ze woda była tu niegdyś przejrzysta I dziś by być taka powinna, Podjętą z ziemi suchą gałęzią Zacząłem zgarniać zieloną patynę I odprowadzać do odpływu. Zastał mnie przy tym zajęciu Mędrzec spokojny 0 czole myślą rozciętym 1 rzekł z łagodnym uśmiechem Pobłażliwego wyrzutu: „Nie żal ci czasu? 71


S ło w n ic z e k do te k s tu : zawstydzony - засоромлений; mamut - мамонт. Związki wyrazowe: kożuch rzęsy - плівка ряски; zgarniać zieloną paty­ nę - згрібати зелену патину; o czole myślą rozciętym - з замисленим чолом; po­ błażliwy wyrzut - поблажливий докір; chwila jest kroplą wieczności - хвилина є краплею вічності; nieśmiertelność duszy - безсмертя душі; rzymskie Forum Римський Форум, площа в центрі Стародавнього Рима, центр суспільного життя; wieża Eiffla - Ейфелева вежа, архітектурна пам’ятка Парижа на Марсовому полі, символ сучасної Франції. Вежу названо на честь її конструктора Густава Ейфеля. Pytania і polecenia do tekstu. Gdzie rozgrywa się przedstawiona w wierszu sytuacja? Czym się zajmuje autor wiersza? O co zapytał mędrzec? Co powoduje pytanie mędrca? Co on chciał wywołać u rozmówcy? Jak łączy się tytuł wiersza z jego treścią? Spróbuj odpowiedzieć na sło­ wa mędrca. Co dla ciebie jest najważniejsze w życiu, a na co jest szkoda czasu? Wymień wszystkie związki wyrazowe występujące w zdaniach.

Każda chwila jest kroplą wieczności. Zycie mgnieniem jej oka. Tyle jest spraw arcyważnych. Ujrzałem nad stawem mędrca z czołem wygładzonym. Znajdź w wierszu L. Staffa „Rzęsa” środki stylistyczne (przenośnie, epite­ ty, metafory, aforyzmy). Dobierz do podanych przysłówków synonimy, także przysłówki.

Sucho, dokładnie, spokojnie, ciemno, łagodnie, smacznie, przyjem­ nie, cicho, wyjątkowo, rozsądnie.

105. Przeczytaj tekst, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania. Wskaż, do jakiego gatunku literackiego on należy. A dam Bahdaj

Niebo naszym dachem Słońce tkwiło w obłokach jak pomarańcza w śmieta­ nie. Wiatr wyginał topole, odsłaniając srebrzystą podszew­ kę listowia, trzciny szeleściły słodko i sennie, a woda jezio­ ra marszczyła się w drobne fałdy. Srebrzyła się tam, gdzie padało słońce, a w cieniu była zielona i chłodna. Leżałem w suchych trawach nad brzegiem jeziora, tego samego, w którym o mały figiel nie utonąłem. Pod głową miałem torbę, a spod przymkniętych powiek obserwowałem grę świateł w obłokach. I było trochę tak jak w „Przygo72


dach Hucka”, kiedy ten zwiał z domu ciotki i włóczył się wzdłuż potężnej rzeki Missisipi, a trochę jak w albumie fotograficznym Puchalskiego. Skąd się tu wziąłem? Prosta sprawa. W Ełku zastopowałem ciężarów­ kę. Kierowca podrzucił mnie na sam skraj jeziora, a teraz odpoczywałem przed dalszą drogą. Do biwaku Joja miałem jeszcze kilka kilometrów. Kiedy zbliżałem się do namiotu, z daleka usłyszałem odgłos rąbania drzewa. Dobra jest - pomyślałem - ktoś żywy urzęduje na biwaku. Tym żywym był oczywiście pustelnik, włóczęga Jojo w jednej osobie! - Panie Jojo! Hej! - zawołałem na przywitanie. - Święty Niespodziewany, to ty, człowieku? - No, to mamy do siebie szczęście. I tak po prawdzie, to brak mi ciebie było. - A pan wciąż tutaj samotnie? - Dziwak ze mnie i samotnik. Jeszcze mnie dobrze nie znasz, a już ci raz powiedziałem, przypominasz mi Cesia. - A co się z nim stało? - Długa historia. Może ci kiedyś opowiem. A ty masz brata? - Nie. Byłem zawsze jedynakiem. - Do jakiej szkoły chodzisz? - Do zawodowej przy fabryce sklejek. - To ciekawe? - Skądże. Nie miałem wyboru. - A kim byś chciał być? - Ja?... - Zastanawiałem się. Zagadka matematyczna dla słonia. Gdy mi zadawano to pytanie, ogarniał mnie popłoch, bo kim chciałby być chłopiec w moim wieku? Jedno pewne, że nie miałem zamiaru zostać w fabryce sklejek i podtrzymywać tradycji rodziny. Wiele się naczytałem i wiele pomysłów kłębiło mi się w głowie, ale tak naprawdę to dobrze jesz­ cze nie wiedziałem, kim chciałbym zostać. W każdym razie chciałem się uczyć, a potem zostać kimś, o którym ludzie mówią z szacunkiem. Jojo w lot pojął moje zakłopotanie i z wyczuciem zażartował: - Chciałbyś być sławnym człowiekiem, o którym piszą w gazetach i którego pokazują w telewizji. - Może tak... Ale to dla mnie nie najważniejsze. Chciałbym być szczę­ śliwy, bo do tej pory życie nie układało mi się najlepiej. - Ho, chłopie, to wysoko mierzysz. Wszyscy chcieliby być szczęśliwi, a szczęście - skinął w stronę jeziora - to jak ta wieczorna mgła nad je­ ziorem: pojawi się i wnet ją wiatr rozwieje. - Ale są przecież ludzie szczęśliwi. - Ze szczęściem to trochę tak jak z górami - powiedział, trąc zarośnię­ ty policzek. - Wspinasz się na szczyt i zdaje ci się, że jak osiągniesz, to będziesz szczęśliwy. Tymczasem drapiesz się, wspinasz mozolnie, stajesz na nim i nagle widzisz, że za tym szczytem jest jeszcze jeden, może jeszcze większy, wspanialszy i znowu idziesz po swoje szczęście. Myślałem o tym nieraz i zdaje mi się, że największe szczęście to dążenie do niego. 73


- Ładnie to pan powiedział. - Bo ze szczęściem to rozmaicie bywa; są szczęścia najrozmaitszego kalibru. Jest to ogromne, od którego człowieka roznosi i zapiera, a są też małe, które dają ci radość i uciechę. Powiedzmy, że robisz coś i wykonasz dobrze swoją robotę. To przecież też szczęście. Albo masz jakąś trudność i ją pokonasz. Czy wtedy nie czujesz, że zrobiłeś coś dużego? Albo jest po­ godny wieczór nad jeziorem, siedzisz w spokoju ducha i patrzysz na gwiaz­ dy, a w sitowiu śpiewają ptaki. I jest ci dobrze. Czy to nie małe szczęście? - Tak jak teraz - wtrąciłem nieśmiało (wg „ T e l e m a c h w d ż i n s a c h ”). S ło w n ic z e k do te k s tu : Missisipi - Міссісіпі (з мови індіанців племені оджибве „батько вод”), найдовша в С11ІА й одна з найбільших річок світу, довжина якої 3 734 км; Włodzimierz Puchalski - Володимир Пухальський (1909-1979), польський мисливець, фотограф, режисер природничих фільмів; zastopowaćзатримати; menażka - легкий алюмінієвий контейнер, що служить військовим, туристам, харцерам як посудина для споживання та приготування їжі; biwak табір; pustelnik - відлюдник; miałko - дрібно; zakłopotanie - клопіт; dążenie прагнення. Związki wyrazowe: „Przygody Hucka” - „Пригоди Гекльберрі Фінна”, по­ пулярний роман Марка Твена, опублікований в 1884 р., претендент на звання Великого американського роману; wiele pomysłów kłębiło mi się w głowie багато думок вирувало в моїй голові; fabryka sklejek - фанерна фабрика; w lot pojął - на льоту зрозумів. ' I I Pytania і polecenia do tekstu. Przeczytaj wyrazy ze słowniczka, zapisz je do zeszytu i zapamiętaj. Kim są bohaterowie, ukazani w tekście? Jak Jojo rozumie szczęście? Znajdź wypowiedzi bohatera na ten temat. Wyjaśnij, jak Jojo rozumie metaforę góry? Czy źródłem szczęścia dla człowieka mogą być drobne, codzienne sprawy? Wypisz z opowiadania dwa zdania - pytające i oznajmujące - składające się z osobowej formy czasownika. Zdanie pytające przekształć na rozkazujące, a oznajmujące - na pytające. Na podstawie tekstu Adama Bahdaja pt. „Niebo naszym dachem” ułóż dialog.

106 . Wyróżnione w zdaniach rzeczowniki zastąp zaimkami. Określ przy­ padek i rodzaj zaimków. 1) Wiatr wyginał topole. 2) Pod głową miałem torbę. 3) Jedliśmy z apetytem poziomki. 4) Bo ze szczęściem to rozmaicie bywa. 5) Wiele pomysłów kłębiło mi się w głowie. 6) Wiatr miałko szeleścił w łistowiu. 74


107 . Utwórz przymiotniki od nazw miejscowych. Ustal, za pomocą jakich przyrostków utworzyłeś / utworzyłaś przymiotniki. Kraków Kat owi er Gdańsk Rzeszów -

. Warszawa . Podhale . Zakopane . Lublin -

. Puławy . Mazury . Kaszuby . Kielce

W iem w ię c e j

Adam Bahdaj (1918-1985) - polski pisarz, zna­ ny z powieści dla dzieci i młodzieży „Podroż za jeden uśmiech”, „Stawiam na Tolka Banana”, „Trzecia granica”, „Wakacje z duchami”. „Telemach w dżin­ sach” - to powieść z 1979 r., opowiada o problemach życiowych nastolatka Maćka Łańko, który poszuku­ je ojca. Tytuł nawiązuje do postaci Telemacha, syna Odyseusza. Posłuchaj wiersza.

Wisława Szymborska

W zatrzęsieniu Jestem kim jestem. Niepojęty przypadek jak każdy przypadek.

Mogłam być kimś o wiele mniej osobnym. Kimś z ławicy, mrowiska, brzęczącego roju, szarpaną wiatrem cząstką krajobrazu.

Inni przodkowie mogli być przecież moimi, a już z innego gniazda wyfrunęłabym, już spod innego pnia wypełzła w łusce.

Kimś dużo mniej szczęśliwym, hodowanym na futro, na świąteczny stół, czymś, co pływa pod szkiełkiem.

W garderobie natury jest kostiumów sporo. Kostium pająka, mewy, myszy polnej. Każdy od razu pasuje jak ulał i noszony jest posłusznie aż do zdarcia.

Drzewem uwięzłym w ziemi, do którego zbliża się pożar. Źdźbłem tratowanym przez bieg niepojętych wydarzeń. Typem spod ciemnej gwiazdy, która dla drugich jaśnieje.

Ja też nie wybierałam, ale nie narzekam.

A co, gdybym budziła w ludziach strach, 75


albo tylko odrazę, albo tylko litość?

Mogła mi nie być dana pamięć dobrych chwil. Mogła mi być odjęta skłonność do porównań.

Gdybym się urodziła nie w tym, co trzeba, plemieniu i zamykały się przede mną drogi?

Mogłam być sobą ale bez zdziwienia, a to by oznaczało, że kimś całkiem innym.

Los okazał się dla mnie jak dotąd łaskawy.

S ło w n ic z e k do te k s tu : zatrzęsienie - дуже багато; wyfrunąć - випурх­ нути; odraza - відраза; litość - милосердя. Zw iązki wyrazowe: garderoba natury - тут у значенні; обличчя природи; typ spod ciemnej gwiazdy - негідник, поганий чоловік; los okazał się łaskawy доля виявилася прихильною. Pytania i polecenia do tekstu. Jakie pytania zadaje w swoim utworze Wisława Szymborska? Jakich za­ gadnień dotyczą te pytania? Scharakteryzuj osobę mówiącą w utworze. Wyjaśnij, jak rozumiesz fragment wiersza: Mogłam być sobą - ale bez zdziwienia, a to by oznaczało, że kim ś całkiem innym ? Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią intonację. Na podstawie tekstu ułóż dialog „Temat i główna myśl wiersza W. Szym­ borskiej „W zatrzęsieniu” . Określ formy osobowe czasowników. Utwórz od nich bezokoliczniki.

Rozumiem, będą mogli, wyfrunęłabym, wypełzła, nosiliście, wybie­ rałeś, pływa, budziłam, urodziliśmy, zamykam, oznaczało.

109. Dopisz do każdego rzeczownika określenia - przymiotniki lub imie­ słowy przymiotnikowe. Stół, przypadek, rój, wydarzenie, los. 1 1 0 . Wskaż różnice między wyrazami rozmawiać, dyskutować, polem i­ zować, debatować. Użyj tych czasowników w zdaniach. 111 . Ułóż wypowiedź albo dialog na jeden z tematów: „Jakim będzie mój przyszły zawód?” ; „Filozofia mojego życia” , „Przyroda i sztuka budzą we mnie natchnienie” , „Moje rozważania nad brzegiem morza” .

76


SŁOWOTWÓRSTWO

S ta n isła w Gałek. „ Góry - sza ry d zień w T a tra c h ”, 1913 r.


TEMAT 6. DOM DZIECIŃSTWA I MŁODOŚCI. SŁOWOTWÓRSTWO RZECZOWNIKÓW I PRZYMIOTNIKÓW. KATEGORIA SŁOWOTWÓRCZA A TYP SŁOWOTWÓRCZY 112.

fik

Przeczytaj tekst. jaśnij ich pisownię.

Znajdź nazwy geograficzne w tekście, wy-

Dwór w Winnej Górze, w powiecie średzkim, w województwie wielkopolskim

Polskie dworki Dworek szlachecki - mały parterowy dom otoczony zielenią, z gan­ kiem i charakterystycznymi kolumienkami. Kiedyś był nieodłącznym elementem polskiego krajobrazu. Teraz częściej można go zobaczyć w albumach, na starych fotografiach niż w rzeczywistości. A przecież tak bardzo wrósł w polską tradycję i kulturę. Dworki szlacheckie w żadnym innym kraju nie występowały w ta ­ kiej liczbie jak w Polsce. Władysław Łoziński w książce „Zycie polskie w dawnych wiekach” pisze: „Dwór staropolski powstawał odśrodkowo, rozwijał się i uzupełniał od wnętrza na zewnątrz, a nie przeciwnie; nie był nigdy od razu gotów i dlatego ani z góry pomyślanej architektury, ani zamkniętej posiadać nie mógł. Stawał się powoli, robił się, rósł, aż się stał i urósł w pełni. Miał swoją biografię jak człowiek, a ta historia jego życia czytała się w jego przystawkach, dobudówkach i przebudówkach. Nie był prędzej skończenie gotów, zanim nie mieścił wśród swoich ścian trzech pokoleń. Miał sto lat wzrostu i dojrzewania. Dziad go za­ czął, wnuk dopiero ukończył” (wg A. Łuczak, E. Prylińskiej). S ło w n ic z e k do te k s tu : nieodłączny - невід’ємний; rzeczywistość довкілля; dobudów ka- прибудова; Władysław Łoziński - Владислав Лозинський (1843-1913), польський історик, дослідник культури, мистецтвознавець, жур­ наліст, публіцист, письменник, колекціонер творів мистецтва. Związki wyrazowe: dworek szlachecki - невелика дворянська садиба; wrósł w tradycje - вкоренився у традиції; sto lat wzrostu i dojrzewania - сто років зростання і розвитку.

78


'

Pytania i polecenia do tekstu.

Wymień charakterystyczne elementy architektury polskiego dworku szla­ checkiego. Dlaczego dworki szlacheckie nie posiadały z góry pomyślanej architek­ tury i nie były nigdy od razu gotowe? Jak powstawał dwór staropolski? Dopisz po dwa epitety do podanych wyrazów.

Dworek, dom, ganek, trawnik. W podanych wyrazach wyodrębnij podstawę słowotwórczą i formant.

Dziadek, wjechać, marmurowy, urosnąć, kolumienka, przebudowa, wzrost, dobudówka, pomieszać, odśrodkowo, podziemny. Odszukaj w różnych słownikach hasła: dom, mieszkanie, budynek. Czym się różnią artykuły w słownikach? Przygotuj się do wypowiedzi ustnej. Ułóż plan do tekstu i wypisz wyrazy kluczowe.

113. Mów poprawnie. Porównaj łamańce językowe w języku polskim ukraińskim, ich znaczenie, brzmienie, pisownię. Drabina z powyłamywanymi szczeblam i. тат

114. Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości. swojemu koledze / swojej koleżance.

Opowiedz

Słowotwórstwo to dziedzina gramatyki, która zajmuje się spo­ sobami powstania wyrazów. Te wyrazy, których nie możemy odnieść do innych słów, są niepo­ dzielne słowotwórczo, np. dom. Wyrazy, które mają znaczenie sło­ wotwórcze i które możemy odnieść do innych wyrazów, są podzielne słowotwórczo, np. dom-ek, dom-ow/y. Wyraz podzielny słowotwór­ czo jest wyrazem pochodnym. Wyraz pochodny składa się z podstawy słowotwórczej i formantu. Podstawa słowotwórcza to cześć wyrazu pochodnego, wspólna dla wyrazu pochodnego i podstawowego. Formant to element, 79


za pomocą którego zostaje utworzony wyraz pochodny i którym różni się on od wyrazu podstawowego, np. dwór - dwor-ek (podstawa słowo­ twórcza dwór, formant -ek). Uzupełnij zdania.

Wyraz podstawowy to wyraz, od którego Wyraz pochodny to wyraz, który .... Utwórz wyrazy pochodne od podstawowych.

Wzór: prosić - prośba. Liczyć, mówić, pisać, tańczyć, opowiadać, gadać, biegać. . . .T I .,

1 1 7 . Dopisz czasowniki pochodne z przedrostkami z-, s-, lub ś- do po­ danych słów: chodzić, ważyć, frunąć, robić, cierpieć, ciąć, badać, pędzić. Wy­ jaśnij ich pisownię. Posłuchaj tekstu. Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

„Dom ukraiński”, wieś Nierubajskoje, obwód odeski, U kraina

Muzeum Adama Mickiewicza w Nowogródku

Adam Mickiewicz

Pan Tadeusz (fragment)

Powrót panicza Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju, Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju, Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany; 80


Świeciły się z daleka pobielane ściany, Tem bielsze, że odbite od ciemnej zieleni Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni. Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi, I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może; Widać, że okolica obfita we zboże, I widać z liczby kopie, co wzdłuż i wszerz smugów Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów Orzących wcześnie łany ogromne ugoru, Czarnoziemne, zapewne należne do dworu, Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek: Ze w tym domu dostatek mieszka i porządek. Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza, Ze gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza. Właśnie dwukonną bryką wjechał młody panek I obiegłszy dziedziniec zawrócił przed ganek, Wysiadł z powozu; konie porzucone same, Szczypiąc trawę ciągnęły powoli pod bramę. We dworze pusto, bo drzwi od ganku zamknięto Zaszczepkami i kołkiem zaszczepki przetknięlo. Podróżny do folwarku nie biegł sług zapytać; Odemknął, wbiegł do domu, pragnął go powitać. Dawno domu nie widział, bo w dalekiem mieście Kończył nauki, końca doczekał nareszcie. Wbiega i okiem chciwie ściany starodawne Ogląda czule, jako swe znajome dawne. S ło w n ic z e k do te k s tu : dwukonny - двокінний.

ruczaj - поет, струмінь chędogi daw. - охайний, чистий użątek daw. - збіжжя kopicą daw. - копа, копиця ugór - поле, яке протягом тривалого часу не засівали smugi - тут у значенні: вузькі смуги полів na wciąż region. - навстіж panek - панич Związki wyrazowe: pobielane ściany - побілені стіни; obfita we zborze багата на збіжжя.

81


'

Pytania i polecenia do tekstu.

Kto powraca do dworku rodzinnego? Jaki obraz dworu szlacheckiego odnajdujemy w tekście? Zastanów się, czy mieszkańcy opisanego przez A. Mickiewicza domu to ludzie dobrzy i gościnni? Pisz poprawnie. Popatrz na wyrazy w ramce. Zapamiętaj ich pisownię. Za­ mknij podręcznik i zapisz wyrazy pod dyktando. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyrazy zostały napisane poprawnie. Przygotuj ustnie dialog złożony z 5-6 replik na podstawie ilustracji na str. 80. Dopisz wyrazy podstawowe do następujących pochodnych.

Pagórek, kołek, warkoczyk, śpiewak, bagażnik. Brzozowy, szlachecki, podmurowany, ogrodowy, podziemny, m arm u­ rowy. тег

1 2 0 . Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości. swojemu koledze / swojej koleżance.

Opowiedz

Formanty dzielimy na: przedrostkowe, np. na-, pod,-, prze-, za

pomocą których możemy utworzyć różne czasowniki: namalować; przyrostkowe, np. -k(a), -ik, -ark(a), -arz, za pomocą których two­

rzymy nazwy zdrobniałe: kotka, nazwy narzędzi: suszarka, nazwy za­ wodów: nauczyciel; wrostkowe, np. -o-, -u-, dzięki którym powstają wyrazy złożone: deskorolka. Wyrazy, utworzone od wyrazu podstawowego, to wyrazy pochodne, które razem tworzą rodzinę wyrazów. Są to wyrazy pokrewne. Podstawa słowotwórcza może się różnić od wyrazu pod­ stawowego samogłoskowymi i spółgłoskowymi obocznościami, np. gęś - gąska, szkoła - szkolny. Osobną grupę stanowią wyrazy złożone, zawierające dwie pod­ stawy słowotwórcze: 1) złożenia, w których podstawy słowotwórcze połączone są wrostkami -o-, -u-, -y-, np. samochód-, zrosty, w których dwa wyrazy złączone są ze sobą bezpośrednio, np. baletmistrz; zesta­ wienia, w których dwa wyrazy tworzą jedną całość znaczeniową, np. czarna porzeczka. 82


Podane wyrazy uporządkuj według schematu: 1) wyraz podstawowy, 2) wyraz pochodny, 3) formant.

Skąpy, mówca, chłopczysko, koszyk, zmywarka, mówić, chłopiec, kosz, zmywać, piesek, biedak, stołowy, kwiaciarnia, skąpiec, pies, bieda­ czysko, stół, kwiat. Napisz wyrazy podstawowe, od których zostały utworzone wyrazy złożone.

Kątomierz, dobranoc, sokowirówka, żółto-niebieski, miedzianobrody, do zobaczenia, Nowy Świat, jasnozielony, Kołobrzeg.

123. Przeczytaj tekst. Spróbuj przetłumaczyć na język polski. Wskaż, do jakiego gatunku literackiego on należy. Палац-садиба Курісів, маєток Покровське, або Петрівський Замок -

архітектурна пам’ятка у селі Курісове Лиманського району Одеської області. Має­ ток належав колишньому начальнику кан­ целярії Суворова, а потім підполковнику Івану Онуфрійовичу Курісу. Палац бу­ дували в два етапи: східна частина - в 1810-1820 роках невідомим архітектором, західна - в 1891-1892 роках одеським архітектором М. К. Толвінським. Споруда нагадує середньовічний замок, в його декорі використані елементи готики і мавританського стилю. Posłuchaj tekstu. O lg a T o k a r c z u k

Czas domu Fundamenty wykopano w idealny kwa­ drat. Jego boki odpowiadały czterem stro­ nom świata. Michał, Paweł Boski i robotnicy wznosili ściany najpierw z kamienia - to była podmurówka - a potem z drewnianych bali. Gdy zamknęli sklepienia piwnic, zaczęli mó­ wić o tym miejscu „dom”, lecz dopiero gdy zbudowali dach i uwieńczyli go wiechą, stał się na dobre. Dom bowiem zaczyna być wtedy, gdy jego ściany zamkną w sobie i przestrzeni. To ta zamknięta przestrzeń jest duszą domu. Budowali dom dwa lata. Wiechę na dachu zatknęli latem trzydziestego szóstego roku. Przed domem zro­ bili sobie zdjęcie. 83


Dom miał piwnice. W jednej znajdowały się dwa okna i ta miała być sutereną i letnią kuchnią zarazem. W następnej było jedno okno - prze­ znaczyli ją na komórkę, pralnię i przechowywanie ziemniaków. W trze­ ciej nie było okien wcale - tu miał być schowek na wszelki wypadek. Michał pod tą trzecią kazał wykopać jeszcze jedną, czwartą piwniczkę, małą i zimną - na lód i na nie wiadomo co. Parter był wysoki, na podmurówce z kamienia. Wchodziło się na ten parter po schodach z drewnianą balustradą. Były dwa wejścia. Jedno od drogi, przez ganek wprost do przedpokoju, z którego szło się do po­ kojów. Drugie wejście prowadziło przez sień do kuchni. Kuchnia miała wielkie okno, a pod przeciwległą ścianą stal piec kuchenny z niebieskich kafli, które w Taszowie wybierała Misia. Piec wykończono mosiężnymi okuciami i wieszakami. W kuchni było troje drzwi: do największego po­ koju, pod schody i do pokoiku. Parter był kręgiem pomieszczeń. Gdyby pootwierać wszystkie drzwi, można by chodzić w kółko. Z przedpokoju schody prowadziły na piętro, gdzie następne cztery po­ koje czekały na wykończenie. Nad tym wszystkim była jeszcze jedna kon­ dygnacja - strych. Szło się tam po drewnianych, wąskich schodach. Strych zafascynował małego Izydora, ponieważ miał okna na cztery strony świata. Dom z zewnątrz obity był deskami ułożonymi jak rybie łuski. To był pomysł starego Boskiego. Stary Boski położył też dach, tak samo piękny jak dach pałacu. Przed domem rósł bez. Rósł tu wtedy, gdy domu jesz­ cze nie było. Teraz odbijał się w szybach okien. Pod bzem postawiono ławeczkę. Pod bzem przystawali ludzie z Prawieku i podziwiali dom (wg „ P r a w i e k i i n n e c z a s y ”).

S ło w n ic z e k do te k s tu : wiecha - пучок квітів, трав і зелених гілок на даху мурованого дому на знак, що будівництво ще не закінчено; zafascynować захопити; piwnica - пивниця, льох; pralnia - пральня; balustrada - балюстрада („невисока огорожа сходів, терас, балконів з фігурних стовпчиків, з’єднаних угорі горизонтальним брусом або бильцями”). suterena - підвал sień - сіни kondygnacja - поверх strych - горище Związki wyrazowe: drewniany bal - дерев’яна балка; zamknięta przest­ rzeń - замкнений простір; mosiężne okucia - латунна оковка; rybie łuski риб’яча луска. Pytanie і polecenia do tekstu. Na podstawie tekstu omów kolejne etapy budowy domu.

84


Przeczytaj uważnie cztery pierwsze akapity i powiedz, które elementy domu zostały w nich opisane? Wyrazy z ramki zapisz do słowniczka i zapamiętaj.

ж

Praca w grupach.

A. Zapisz do zeszytu ostatnie zdanie tekstu. Podkreśl w nim nieodmienne części mowy. B. Wypisz przykłady wyrazów, w których jest różna ilość liter i głosek. C. Znajdź w tekście czasownik czasu przeszłego, aspektu dokonanego, rodzaju żeńskiego. D. Wypisz jeden przymiotnik (do wyboru) i nazwij w nim rdzeń, przedrostek, przyrostek, końcówkę fleksyjną. Ułóż i zapisz jedno lub dwa pytania do tekstu. W iem w ię c e j

Olga T o k a rc z u k (ur. 1962 r.) - wybitna prozaiczka i eseistka, uhonorowana wieloma nagrodami, m.in. nagrodą Polskiego Towarzy­ stwa Wydawców Książek, nagrodą Fundacji im. Kościelskich oraz nagrodą „Nike” (dwukrotnie: 2007 i 2015). Odkrycie w polskiej literaturze ostatnich lat, pisarka ceniona i przez krytyków, i przez publiczność. Wielkim i głośnym sukcesem była jej powieść „Prawiek i inne czasy” (1996). Tytułowy Prawiek, mi­ tyczna wioska położona rzekomo w samym środku Polski, jest archetypicznym mikrokosmosem, w którym skupiły się wszystkie znane czło­ wiekowi radości i smutki ( w g P a w ł a K o z ł a ) .

125. Naucz się nowych wiadomości pod kierunkiem nauczyciela. Prze­ czytaj i zastanów się, czego nowego dowiedziałeś / dowiedziałaś się o słowotwórstwie rzeczowników i przymiotników?

Słowotwórstwo rzeczowników Rzeczowniki pochodne tworzymy od: 1) innych rzeczowników (są to rzeczowniki odrzeczownikowe), np. g o r a ł - g ó r a ł - k / a ; 2) czasow­ ników (rzeczowniki odczasownikowe), np. p i s a ć - p i s - a r z ; 3) przy­ miotników (rzeczowniki odprzymiotnikowe), np. g ł u p i - g ł u p i - e c ; 4) liczebników (rzeczowniki odliczebnikowe), np. s z e ś ć - s z ó s t - k / a ; 5) zaimków (rzeczowniki odzaimkowe), np . j a k i - j a k - o ś ć ; 6) wyrażeń 85


Л,

• •

w ^

^

• •

А

О

przyimkowych, np .p o d , b r o d ą - p o d b r ó d - e k ; 7) dwóch wyrazów (rze­ czowniki złożone), np. W i e l k a n o c .

Słowotwórstwo przymiotników Przymiotniki pochodne tworzymy od: rzeczowników (w ie c z o r o ­ w y ); wyrażeń przyimkowych (n a d m o r s k i ), liczebników ( d w o i s t y ) , przymiotników ( c z a r n i a w y ) , przysłówków ( w c z o r a js z y ) .

126. Dokonaj analizy wyrazów jadalnia, sypialnia, dachówka, schodki według reguł. 1. Podaj znaczenie słowotwórcze wyrazu, tzn. odnieś do innego wy­ razu, z którym jest związany. 2. Wpisz wyraz motywujący. 3. Porównaj oba wyrazy, wskaż podstawę słowotwórczą i formant. Od podanych wyrazów utwórz wyrazy pochodne z formantem zerowym.

Przysiadać, skrócić, dźwigać, płakać, śpiewać, zwrócić, przekazać, powrócić.

128. Przeczytaj przykład literackiej autocharakterystyki postaci i na jej podstawie ułóż charakterystykę własnej osoby z wykorzystaniem planu.

ULA

Plan 1. 2. 3. 4.

Przedstawienie postaci. Opisanie wyglądu. Charakteryzowanie usposobienia, zachowania, cech osobowości. Ocena postaci.

Autoportret Niedopasowanej Stawiam na biurku lustro taty do golenia, spoglądam w nie, a teraz pi­ szę. Widzę oczy brązowe, szeroko rozstawione, patrzące dość inteligent­ nie i raczej sympatycznie, nos, jak to nos, nic specjalnego, może trochę za długi, i usta duże, chyba ładne (mówi się, że mam ,,uroczy”uśmiech) (...) i dołeczek w brodzie, który wolałabym stracić; bo wygląda bardzo dziecinnie i wszystkich w niewytłumaczalny sposób zachęca do pchania paluchów, co mnie wścieka. Włosy mam ciemne (szatynka), krótkie, tro­ chę mi lecą na czoło, a trochę tak jakoś. W sumie, jeśli można to nazwać „urodą”, jest to uroda chmurna, może nawet, trochę ponura (...), ale mimo „uroczości” tego uśmiechu, nie szczerzę się bez przyczyny, tak jak moje kolegówny, nie bawi mnie to. Więc tak się przedstawiam (sto sześćdziesiąt sześć centymetrów, waga pięćdziesiąt pięć kilogramów). 86


T e g o nie widać i nikt się t e g o nie spodziewa, tak że nikomu, kto mnie nie zna, nawet na myśl nie przychodzi, że jest we mnie coś, co jest dla mnie tak ważne, takie okropne. Może nawet i za ważne, jak na to spojrzeć z lotu ptaka, ale patrzenie na siebie samego z lotu pta­ ka jest chyba trudne (...). W każdym razie moją specjalnością nie jest. Jak ludzie, którzy mnie poznają, odbierają to zaskakujące odkrycie, nie umiem sobie wyobrazić; dawniej jakoś mniej mnie to obchodziło, z cza­ sem, zamiast przyzwyczaić się, zaczęłam coraz gorzej t o znosić, nie zapominam o t y m ani na chwilę, trzyma mnie t o w środku jak kleszcze i żyję w ciągłej panice, że ktoś coś powie na ten temat, zapyta od kiedy, dlaczego, boj a zresztą wiem. Przez to właśnie i jeszcze przez jedną rzecz, o której napiszę później, nigdy nie jestem swobodna, zawsze jakoś „obok”, a nie „w”. Jeżeli myślę o sobie, że jestem niedopasowana, to to jest prawie za­ rzut, ale równocześnie czuję się jakby lepsza, bo inna, a każdy lubi być trochę inny, nie taki jak wszyscy. Ale za to się płaci, bo niedopasowa­ nym (o, na pewno) o wiele trudniej jest istnieć. Przecież łatwiej byłoby być dopasowaną i lubić to, co lubią inni, chodzić do dyskoteki (ja bym zresztą lubiła, gdyby tam nie było tak specjalnie w pewnym sensie, bo muzykę lubię, i to nawet bardzo), pozwalać się chłopakom obejmować i przytulać, aleja tego nie znoszę (...) Nie jestem też w stanie słuchać tych rozmaitych zwierzeń, są za głupie. Autoportret powinnam jeszcze uzupełnić opisem tych, którzy mnie otaczają. Więc my, to znaczy mama, tata, Kaśka (no i Saba), chociaż to nonsens pisać Sabę w nawiasie, bo właśnie z nią jedną jestem zupełnie szczęśliwa. A więc my, przeciętny dom, nie żaden cudowny, idealny, ale również i nie najgorszy. (...) Mama jest tak zwaną „wspaniałą kobietą”, co jest z lekka męczące. Świetna urzędniczka, (...) cudowna koleżan­ ka, radzi wszystkim i za wszystkich decyduje, milion telefonów od pod­ opiecznych, na wszystko ma czas. (...) I tu napiszę o tym, co miałam napisać później: ja się mamie nigdy nie podobam, nigdy niczego we mnie nie aprobuje, a człowiek nie może tak żyć, bo traci grunt pod nogami. Nie mogę być zawsze gorsza, nigdy nie mieć racji, zawsze „nudzić” albo „zawracać głowę”, bo - no właśnie. To tylko wpędza mnie w te jesienne stany, których mama tak nie lubi, i „odpasowuje” mnie jeszcze bardziej. Tata jest fajny. Mało gada, ale rozumiemy się, przynajmniej ja myślę, że na tyle, ile można żądać od ojca, to się rozumiemy. Nie dowiem się tego nigdy, bo mówi bardzo mało, a już o „takich” rzeczach to za nic w świecie. Jest chyba nieśmiały, na pewno roztargniony, zawsze spóźniony, nieduży, grzebała, łysawy. (...) Kaśka. Jest o dwa lata młodsza i ma sto siedemdziesiąt centyme­ trów wzrostu, niezła właściwie, chłopak, krótko ostrzyżona, niemożli­ 87


wie próżna, śmieszka, no i sportowa. Najlepsza u siebie w szkole - na szczęście nie jesteśmy w tej samej. Kocham Kaśkę, ale pomyśleć, że my jesteśmy siostry... Gdybym jej powiedziała, że piszę „Autoportret Nie­ dopasowanej”, pękłaby ze śmiechu, a właściwie to nawet by nie pękła, w ogóle by nie zrozumiała, o co chodzi, tak więc mogę sobie pisać, co mi ślina na język przyniesie, bo Kaśka od początku do końca jest dopaso­ wana i nie przyjdzie jej do głowy grzebać po moich szufladach. Kaśka to jest mamy „córa”. Gdy się mówi: „Córa wdała się we m nie”, „Córa mi pomoże”, to wiadomo, o kogo chodzi. (...) No i Sabina, lat pięć. Mądra jak dzień. Dziko serdeczna. Spontaniczna do obrzydliwości, ale cwaniara i podlizuska, robi z nami, co chce. Niestety, też woli Kaśkę. Ale taki już mój los. (Tato woli mnie, nie mówi, ale woli.) No więc to jest dom, a w tym domu ja. Nie nieszczęśliwa może, ale samotna, a ja myślę, że jedyną rzeczą, jaką rodzice powinni dać dzie­ ciom, jest uczucie czy tam pewność, że nie są samotne. (...) Ale cóż, dom jest, jaki jest, rodzice są, jacy są, ale piszę o nich, bo są jakby tłem tego płótna, na którym szkicuję „Autoportret Niedopasowanej” (wg Zofii Chądzyńskiej, „Wstęgapawilonu”).

129.

Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią in­

tonację.

Miron Białoszewski

S za re em in en cje za ch w y tu ч V H H

l

Jakże się cieszę, że jesteś niebem i kalejdoskopem, że masz tyle sztucznych gwiazd, że tak świecisz w monstrancji jasności, gdy podnieść twoje wydrążone pół-globu dokoła oczu, pod powietrze. Jakżeś nieprzecedzona w bogactwie, h "" ' .2 łyżko durszlakowa! Piec też jest piękny: ma kafle i szpary, może być siwy, srebrny, szary - aż senny... a szczególnie kiedy tasuje błyski albo gdy zachodzi i całym rytmem swych niedokładności w dzwonach palonych 88


polanych biało wpływa w żywioły obleczeń monumentalnych. S ło w n ic z e k do te k s tu : eminencja - еміненція (лат. „перевага, довер­ шеність, досконалість”; у католицькій церкві титул єпископів і кардиналів); szpa­ ra - шпара; monstrancja - монстранція, монстрація (лат. monstrare „показувати, демонструвати”) - різновид дароносиці; niedokładność - неточність. Zw iązki wyrazowe: łyżka durszlakowa (cedzakowa)-шумівка; piec kaflow yголландська піч; szara eminencja - сірий кардинал, впливова людина, яка діє негласно і зазвичай не обіймає формальних посад із такими повноваженнями; переносно: хтось непомітний, але однак саме він відіграє велику роль і керує іншими; żywioły obleczeń monumentalnych - стихії монументальних втілень. -о

Pytania і polecenia do tekstu.

Kto jest podmiotem lirycznym wiersza? Z czym kojarzy się słowo emi­ nencja? Powiedz, co w wierszu określono mianem szarych em inencji zachwy­ tu? Na co zwraca uwagę ten zwrot? Do jakich znaczeń odwołuje się zwrot nieprzecedzona w bogactwie? Jakie kolory przybiera piec, gdy oświetla go za­ chodzące słońce? Czy dla autora wiersza piec jest statyczny, taki samy? Praca w grupach. A. Wypisz z tekstu przykłady dwóch wyrażeń i podkreśl w nich wyraz nadrzędny i podrzędny. B. Wypisz z wiersza przykłady środków stylistycznych (epitety, porównania, metafory). C. Wypisz z utworu różne typy zdań ze wzglę­ du na cel wypowiedzi. Przygotuj ustnie dialog na podstawie ilustracji albo ułóż pytania do tekstu. W iem w ię c e j

Miron Białoszewski (1922-1983) - poeta, prozaik, dramatopisarz. W okresie okupacji roz­ począł studia polonistyczne. Przeżył powstanie warszawskie, po jego kapitulacji został wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec. Uciekł z trans­ portu i po zakończeniu wojny wrócił do Warszawy. Pracował najpierw na Poczcie Głównej, później, w latach 1946-1951 jako dziennikarz w „Kurie­ rze Codziennym” i „Wieczorze”. W 1956 r. wycho­ dzi jego tomik poetycki „Obroty rzeczy”. W swo­ ich wierszach wykraczał poza granice przyjętego 89


języka literackiego, rozbijał jego schematyzm {wg Bartłomieja Szłeszyńskiego). Posłuchaj wiersza. Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Czesław Miłosz

Dwór Nie ma domu, jest park, choć stare drzewa wycięto I gąszcz porasta ślady dawnych ścieżek. Rozebrano świreń, biały, zamczysty. Ze sklepami czyli piwnicami, w których stały półki na jabłka zimowe. Takie jak dawniej koleiny drogi w dół; Pamiętałem, gdzie skręcić, ale nie poznałem rzeki; Jej kolor jak rdzawej samochodowej oliwy, Ani szuwarów, ani lilii wodnych. Przemińęła lipowa aleja, niegdyś droga pszczołom, I sady, kraina os i szerszeni opitych słodyczą, Zmurszały i zapadły się w oset i pokrzywy. To miejsce i ja, choć daleko stąd. Równocześnie, rok po roku, traciliśmy liście, Zasypywały nas śniegi, ubywało nas. I znów razem jesteśmy, we wspólnej starości. Interesuje mnie dymek, z rury zamiast komina, Nad baraczkiem skleconym niezgrabnie z desek i cegły W zieleni chwastów i krzaków - poznaję sambucus nigra. Chwała życiu za to, że trwa, ubogo, byle jak. Jedli te swoje kluski i kartofle I mieli przynajmniej czym palić w nasze długie zimy. S ło w n ic z e k do te k s tu : świreń daw. - у Литві зерносховище для збіжжя; gąszcz - хащі; skręcić - завернути. Związki wyrazowe: sambucus nigra (лат.) - чорна бузина; drzewa wycięto дерева вирубано; tracić liście - втрачати листя. 0 Pytania і polecenie do tekstu. Jaki jest nastrój tego wiersza? Na jakie części można podzielić wiersz? Kim jest podmiot liryczny, w ja ­ kim on jest wieku? W czym odnajduje sens życia autor? Odmień przez przypadki w Ip i Im wyrazy: życie, jabłko, aleja, szerszeń.

90


131.

Naucz się nowych wiadomości pod kierunkiem nauczyciela.

Przeczytaj tekst, wypisz wyrazy kluczowe, ustnej.

Przygotuj się do wypowiedzi

K ategoria słow otw órcza a ty p sło w o tw ó rczy Kategoria słowotwórcza to grupa wyrazów pochodnych o tym samym lub podobnym znaczeniu ogólnym. W skład kategorii słowo­ twórczej mogą wchodzić wyrazy utworzone od różnych części mowy za pomocą różnych formantów, np. nazwy wykonawców czynności, utworzone formantami: -ak, -c(a), -nik: ryb-ak, sprzedam-c(a), pracow-nik. Typ słowotwórczy natomiast tworzą wyrazy pochodne: 1) utwo­ rzone od tej samej części mowy; 2) utworzone za pomocą tego samego formantu; 3) mające takie samo lub podobne znaczenie ogólne, np. kategoria nazw wykonawców czynności dzieli się na kilka typów sło­ wotwórczych, takich jak: 1) typ słowotwórczy rzeczowników odrzeczownikowych z formantem -ak; 2) typ słowotwórczy rzeczowników odczasownikowych z formantem -c(a); 3) typ rzeczowników odczasownikowych z formantem -nik.

Dokończ zdania.

W yrazy p o m ocn icze: nazw wykonawców czynności; rzeczowników odrzeczownikowych; kilku typów słow otw órczych; rzeczowników odczasow­ nikowych. Każda kategoria słowotwórcza składa się z .... W skład kategorii ... wchodzą m.in.: typ słowotwórczy ... z sufiksem -acz, np. biegacz; typ słowotwórczy rzeczowników odczasownikowych z formantem -nik: kie­ rownik; typ słowotwórczy ... z formantem -ist(a): telegrafista.

133.

Przeczytaj tekst. Wskaż, do jakiego gatunku literackiego on na­

leży.

Jacek Podsiadło

R o zd zia lik czw arty, w k tórym ogląd am y dom y sió str Ś w in ia rsk ich Dopiero kiedy zobaczyli, jak różne domy chcą mieć Wioletta, Aldona i Dorota, państwo Świniarscy zdali sobie sprawę, jak bardzo różnią się ich córki. 91


Dom Wioletty stanął zgodnie z jej życze­ niem na peryferiach miasta, jeszcze sięgały tu linie miejskich autobusów, a już widać było las w oddali. Dom był duży, przestronny. W stylu nowoczesnym i eleganckim. Zbudowano go z białego kamienia, żeby świecił w słońcu. Zapro­ jektowano go funkcjonalnie, żeby mieszkało się tu dobrze. Wycięto w murach duże okna, żeby do środka wpadało dużo światła. W ścianach i kanałach wentylacyjnych, pod podłogą i nad sufitem, zainstalowano centralny system odku­ rzania, żeby w domu zawsze było czysto. Pokoje wyłożono drewnem i ustawiono w nich afrykań­ skie rzeźby, żeby w razie potrzeby domownicy mogli sobie wyobrażać, że są w Afryce. Kilka rzeźb zdobiło też taras i przedpokój. Prysznic w łazience był podobny do wodospadu, a wanna do jeziora z bulgoczącymi ciepłymi źródłami. Ogrzewane od dołu podłogi gwarantowały, że niko­ mu nie będzie się wydawało, że nagle znalazł się na Alasce. Rozważano zamontowanie w garażu telewizora, żeby samochód się nie nudził, osta­ tecznie jednak zrezygnowano z tego pomysłu. Wokół domu rozciągał się zielony trawnik równy jak stół. Zdobił go żywopłot przycięty równo jak palce w drzwiach. Wszystko to otoczył wysoki, żelazny płot, żeby na posesję nie dostał się nieproszony gość. Dodatkowo zarówno ogrodzenia, jak i wszystkich drzwi i okien strzegły skomplikowane systemy alarmowe najnowszej generacji. Takie, które wyją na całą okolicę, kiedy złodziej muśnie je choćby swym wąsem. Wszystko w nowym domu było strasznie staran­ nie przemyślane. Wioletta czuła się w takim domu dobrze. O takim m a­ rzyła. Dom Aldony był mniejszy, ale i tak był jednym z największych do­ mów we wsi, w której go zbudowano. Jako się rzekło, był willą. Ogród, pasieka, tuż obok rzeka - wszystko to gwarantowało pod dostatkiem uroków wiejskiego życia Aldonie, jej mężowi i ich ewentualnym dzie­ ciom. Wokół mieszkali mili sąsiedzi. W szklarni dojrzewały i pomidorki. W wolnym czasie można było posiedzieć na tarasie. W garażu parkowały dwa samochody, którymi dojeżdżali do pracy do miasta, jeden Aldony, a drugi jej męża. Ponieważ i Aldonka, i jej czcigodny małżonek mieli smykałkę do małych i dużych wynalazków, dom pełen był efektów ich racjonalizatorskiego zapału. Drzwi, jeśli nie były zamknięte na klucz, otwierały się same na widok przechodzących. Działały na fotokomórkę. Kaloryfery dostosowywały się do zaprogramowanej przez gospodarzy tem peratury pomieszczeń. Przy kalendarzu zainstalowany był automa­ tyczny zrywacz kartek. Panował tu niepodzielnie duch nowoczesności. 92


Wszędzie leżały piloty do wszystkiego, oszczędzić mieszkańcom podcho­ dzenia do każdego sprzętu. Żeby zapalić żyrandol w salonie, trzeba było trzy razy kopnąć w okienny parapet. Tylko z drutu, gipsu, czerwonych listewek i zestawu baterii nie udało się dwojgu wynalazcom stworzyć psa do pilnowania obejścia. Udało się częściowo, bo pies natychmiast po włączeniu baterii powiedział kle-kłe-kle i odleciał w stronę ciepłych krajów. - Chyba nie bardzo nam wyszedł - powiedział do Aldony jej zbity z tropu mąż. - Trudno. Jutro odwiedzimy schronisko i weźmiemy jakieś tradycyj­ ne psisko - odparła. Kiedy przyszła kolej na znalezienie domu dla Doroty, nie wiązało się to ze szczególnymi kłopotami. Dorota nie wymagała od swego domu wiele. Głównie zależało jej na tym, żeby był drewniany, żeby stał w gó­ rach albo w lesie, żeby wokół było pusto i żeby było dużo miejsca do spacerowania, z pomocą taty znalazła taki dom. Stary, używany przez wiele pokoleń, na wielkiej leśnej polanie. Kiedyś był może leśniczówką? Nie był duży, składał się z kuchni i dwóch prostych izb. Miał drewniane okiennice, a w nich wycięte zabawne, nieco koślawe serduszka. Mama trochę się bała, że strach będzie mieszkać tak w środku lasu, ale Dorota tylko się śmiała. Podobał jej się nowy dom i chętnie się do niego prze­ niosła. Podobał jej się śpiew ptaków o wschodzie słońca. Podobał jej się kominek, przy którym czytywała wieczorem ciekawe, pobudzające do marzeń książki. Podobała jej się cisza wokół. Taka była najmłodsza z sióstr Świniarskich i taki był jej dom. Śmieci, pajęczyny i robaki czuły się w tym domu dobrze. Tylko nie zrozumcie mnie źle. Nie napisałem, że Dorota nie sprzątała swojego domu, tylko napisałem, że śmieci, paję­ czyny i robaki czuły się w tym domu dobrze. Aha, cały jeden kąt głównej izby zajmowała wielka paproć. Nie tylko ludzie decydują o tym, jakie są ich domy. Również domy wywierają wpływ na swoich mieszkańców. Ktoś, kto ma bałagan w domu, prawdopodobnie ma bałagan także w sobie, sam jest nieupo­ rządkowany. Ktoś, kto mieszka w bogatym domu na pokaz, sam żyje trochę na pokaz. Człowiek, który zamieszka na wsi albo w lesie, z cza­ sem nauczy się odróżniać jabłoń od gruszy nie tylko po owocach albo zacznie słyszeć dźwięki, jakich nikt inny nie słyszy: stukanie dzięcio­ ła, mlaskanie jelenia, czkawkę mrówki... W starych domach, mających swoją historię, człowiek poważnieje. I spokój go ogarnia (wg „Trzy domy. O progu dorosłości, lustrze samego siebie i o tym, że nie wyważa się otwartych drzw i”). S łow niczek do tekstu: paproć - папороть; nieuporządkowany невпорядкований; przestronny - просторий; posesja - посесія (узята в оренду

93


земля); ewentualny - можливий; wynalazek - винахід; kaloryfer - калорифер; pilot - тут у значенні: пульт дистанційного керування; fotokomórka - світловий датчик. Zw iązki wyrazowe: na peryferiach miasta - на периферії міста; centralny system odkurzania - центральна система для видалення пилу; nieproszony gość - непрошений гість; muśnie je choćby swym wąsem - тут у значенні: ледве торкнеться; drewniane okiennice - дерев’яні віконниці; koślawe serdusz­ ka - криві сердечки; człowiek poważnieje - людина стає серйозною. schronisko - притулок (для собак) leśniczówka - будинок лісничого czcigodny małżonek - шановний чоловік zbity z tropu - збитий з пантелику, розгублений Pytania і polecenia do tekstu. Kiedy państwo Świniarscy zdali sobie sprawę, jak bardzo różnią się ich córki? Gdzie znajdował się dom Wioletty i jaki był? Jaki był dom Aldony? Czy Dorota wymagała wiele od swego domu? Jak uważasz, czy domy wywierają wpływ na swoich mieszkańców? Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je do słowniczka i zapamiętaj. Dobierz wyrazy pochodne do słów: kąt, rozdział, praca, pom idor, okno, rzeka, las, komin, list, pies, klucz, serce. Z powyższego tekstu wypisz środki stylistyczne i podziel je na: epitety, porównania, metafory, animizacje, personifikacje.

ТОГ

Wypisz z tekstu przykłady dwóch wyrażeń i podkreśl w nich wyraz nad­ rzędny i podrzędny.

134.

Posłuchaj wiersza. Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Józef Baran

D om ro d zin n y dawna stolica świata przez jego Wielką Izbę przebiegały wszystkie równoleżniki i południki dookoła niego krążyło słońce odbijające się zimą niby w lusterku 94


w kuchennym piecu nad domem wisiało niebo pod domem zakopane było piekło wokół serdecznego palca mamy obracała się cała planeta dziś dom to już tylko mała szkatuła dzieciństwa z zabytkowymi rodzicami odnajduję ją w każde wakacje ukrytą między drzewami ogrodu S ło w n ic z e k do te k s tu : równoleżnik - паралель; południk - меридіан; zabytkowy - пам’ятний. Związki wyrazowe: serdeczny palec mamy-мамин підмізинний (безіменний) палець; szkatuła dzieciństwa - шкатулка дитинства. Pytanie і polecenia do tekstu. Określ nastrój wiersza. Porównaj dom rodzinny w dzieciństwie i obecnie. Jak autor zapamiętał swoje dzieciństwo? Wyjaśnij podane zwroty i wyrażenia.

Pełnić honory domu; prowadzić dom; cały dom na nogach; głowa domu; czuć się jak u siebie w domu; mieć cały dom na głowie. Znajdź podstawę słowotwórczą i formant w wyrazach: równoleżnik, p o ­ łudnik, kuchenny.

135.

Pracuj samodzielnie.

Zapamiętaj podane informacje.

A n a liza sło w o tw ó rcza w yrazu Aby przeprowadzić analizę słowotwórczą wyrazu, należy uczynić następujące kroki: 1) utworzyć parafrazę słowotwórczą, np.piłkarz „człowiek, który gra w piłkę”; 95


2) na podstawie punktu a) ustalić wyraz podstawowy (kierunki: od wyrazu podstawowego - do pochodnego), np. piłki a) - wyraz pod­ stawowy; piłkarz - wyraz pochodny; 3) oddzielić podstawę słowotwórczą od formantu(ów), np. podsta­ wa słowotwórcza: piłk-, formant: -arz\ 4) określić typ formantu(ów), np. typ formantu - przyrostek. Dokonaj analizy słowotwórczej podanych wyrazów.

Uczciwość, leśniczówka, południk, przedpokój, schronisko, pajęczy­ na, odkurzacz, szklarnia. Mów poprawnie.

137.

Przetłumacz na język ukraiński.

Przeczytaj przysłowia związane z domem, wstaw brakujące litery.

Wszędzie dob e, ale w domu najlepiej. Nie ycz złego nikomu, byś tego nie zastał w domu. Dom bez gospoda a jest jak kobieta bez mę a. Nie m w nigdy nikomu, co się dzieje w domu. Ka dy jest panem we własnym domu. Gość w dom - В g w dom. Po tłuste сіеШ i do domu trafią, a udego i na targu nie kupią.

I_ J 138.

To ciekawe,

Czytaj, zadawaj pytania i odpowiadaj (łańcu-

szek).

W Szymbarku znajduje się „Dom do Góry Nogami”, w którym można pospace­ rować po suficie. Pomysłodawcą tego orygi­ nalnego projektu jest przedsiębiorca Daniel Czapiewski. To drewniany dom o natural­ nych rozmiarach, postawiony na dachu. Z jednej strony został on wbity w ziemię na głębokość jednego m etra i z daleka wygląda jak przewrócona makieta. Do tego niepowtarzalnego domu wchodzi się przez szczytowe okno i cały czas porusza się po suficie. Budowa domu trwała cztery lata, a jego koszt był kilkakrotnie większy niż budowa zwy­ czajnego domu o takiej samej wielkości (wg http://www.e-kaszuby.pl/) 96


MORFOLOGIA

S ta n isła w Gałek. „ W iatr h a ln y ”, 1928 r.


TEMAT 7. TURYSTYKA GÓRSKA. OSOBLIWOŚCI W ODMIANIE RZECZOWNIKÓW. RZECZOWNIKI NIEODM IENNE 139. Przeczytaj tekst, wykorzystaj dla zrozumienia podane niżej wyra­ zy ze słowniczka. Skomentuj jego treść na podstawie pytań. * Polskie legendy. Śpiący rycerze w Tatrach

Giewont - góra-symbol, której zarys kojarzony jest z sylwetką śpiącego rycerza J

‘ * ‘ & J

Wiele lat temu, u podnóża Tatr była sobie mała, góralska wioska. Mieszkał w niej młody pastuszek Jaś­ ko, który bardzo kochał góry i często po nich wędrował. Znał niemal każdą ścieżkę, był na każdym szczycie i wi­ dział najpiękniejsze widoki, jakie tylko mógł sobie wyobrazić. Pewnego dnia do jego rodzinnego domu zawitał sąsiad. Staruszek usiadł przy kominku, zapalił fajkę i zaczął snuć swoje opowieści. _ G d y b y łe m m ło d y lu d z ie c z ę sto • j i• • • i • • л • j.i •

opowiadali, ze w jaskim pod samiutkim Giewontem jest ukryty skarb. - Przecież pod Giewontem nie ma żadnej jaskini. Nie raz tam byłem, ale nigdy żadnej nie widziałem - wtrącił Jaśko. - Chłopcze, Giewont jest wielki. Potrzeba mnóstwo czasu żeby go obejść dookoła i zbadać, co się pod nim kryje - uśmiechnął się stary góral i zaczął inną opowieść. Nazajutrz Jaśko postanowił wybrać się pod Giewont i sprawdzić, czy gdzieś jest tajemnicza jaskinia pełna skarbów. Szedł długo, aż całkiem się zmęczył i usiadł na kamieniu przy niewielkim potoku. Obmywał w wodzie twarz, gdy nagle usłyszał rżenie koni. Rozejrzał się dookoła zdumiony. Był wysoko w górach, więc skąd miały się wziąć tutaj konie? Jeszcze raz wsłuchał się w dziwny odgłos i po chwili zrozumiał, że rżenie dochodzi spod ziemi. Dokładnie przyjrzał się głazom i dostrzegł, że pod tym, na którym przed chwilą siedział jest niewielka szczelina. Z wielkim wysiłkiem odsunął kamień na bok i jego oczom ukazało się przejście. Zaintrygowany, bez wahania zsunął się na dół. W jaskini nie pachniało wilgocią. Jaśko wyraźnie czuł zapach dymu z ogniska. Szedł długim tu ­ nelem, usiłując dojrzeć coś w ciemnościach. Nagle znalazł się w dużej grocie, na środku której płonęło ognisko. Zaś pod ścianami, w rzędach stały piękne konie. Siedział przy nich ry­ cerz w lśniącej zbroi. Wydawało się, że pilnuje koni, ale gdy Jaśko się 98


zbliżył, zobaczył, że rycerz śpi, z głową wspartą na mieczu. Chłopiec przestraszył się i chciał uciekać, ale wtedy kopnął niewielki kamień. Ha­ łas obudził rycerza. - Czy już nadszedł czas? - zapytał niemal szeptem. Konie cicho zarżały, strzygąc uszami, jakby wtórowały rycerzowi. A Jaśko stał jak wryty. - Czy nadszedł już czas? - powtórzył rycerz, tym razem nieco gło­ śniej. - Nie nadszedł, panie. Jeszcze nie. - Dobrze. To bardzo dobrze - powiedział i wskazał chłopcu sąsied­ nią grotę. - Popatrz, chłopcze, tu śpimy, my - rycerze jego królewskiej mości. Gdy nadejdzie czas, wstaniemy, aby bronić polskich gór i polskiej ziemi. Ale teraz jeszcze nie budź moich braci. Gdy będzie trzeba, po­ wstaną sami. Jaśko zajrzał do sali, w których spali rycerze. Wszyscy stali wsparci o miecze, tak jakby w każdej chwili gotowi byli do walki. - Nie, właściwy czas jeszcze nie nadszedł - powiedział, cofając się w stronę korytarza, którym przyszedł. - Poczekaj chłopcze - rzekł nagle rycerz i podszedł do ogniska, wy­ ciągając z niego grube polano. - Oświetl sobie tym drogę. - Dziękuję, panie - Jaśko chwycił pochodnię i szybko ruszył w po­ wrotną drogę. Bardzo szybko znalazł się na zewnątrz. Po chłodzie, który panował na dole, wydawało mu się, że słońce niemiłosiernie piecze. Natychmiast po­ biegł do domu, aby opowiedzieć wszystkim co widział. Kiedy górale usły­ szeli opowieść, sami też zapragnęli zobaczyć rycerzy. Ale tym razem Jaśko nie odnalazł wejścia do jaskini. Nigdzie też nie było słychać rżenia koni. - Jeszcze nie nadszedł właściwy czas - powiedział Jaśko góralom. I wszyscy mu uwierzyli. Gdy wieczorem wrócili do wioski, stary gaz­ da zwrócił się do chłopca. - Nie sądziłem, że uda ci się odnaleźć skarb, o którym ci opowiada­ łem. Czy wiesz co jest tym skarbem? Jaśko pokręcił głową. - To wolność, chłopcze - uśmiechnął się stary góral. - Ona jest naj­ większym skarbem. Nie tylko tutaj, w górach, ale na całym świecie. I to właśnie jej będą zawsze strzegli śpiący rycerze z Tatr (wg Dominiki Strzeleckiej). S łow niczek do tekstu: zaintrygowany - заінтригований; szczeli­ na - щілина; hałas - шум; pochodnia - смолоскип; gazda - хазяїн сільського господарства на Подгалє. Zw iązki wyrazowe: snuć swoje opowieści - продовжувати свої розповіді; za­ palić fajkę - запалити люльку; znalazł się w dużej grocie - опинився у великому

99


гроті; rycerz w lśniącej zbroi - лицар у блискучих обладунках; słońce niemiło­ siernie piecze - сонце нещадно пече. jaskinia - печера wtrącić - тут у значенні: заперечити właściwy czas - слушний час Pytania і polecenia do tekstu. Wyrazy z ramki zapisz i zapamiętaj. Przypomnij sobie, co to jest legenda: „opowieść dotycząca życia świętych bohaterów lub jakichś wydarzeń historycznych, nasycona motywami fantastyki i cudowności”. Udowodnij, że tekst „Śpiący rycerze w Tatrach” jest legendą. 5EJ Kto napisał legendę? Co wiemy o narratorze? Z którym polskim regionem wiążą się opisane wydarzenia? Co zobaczył i usłyszał pastuszek? Wyjaśnij, jaką misję mają do spełnienia śpiący rycerze? Jaki skarb odnalazł pastuszek?

тег

140. Pracuj z tablicami pod kierunkiem nauczyciela. Przeczytaj wiado­ mości. Powtórz znaną informację. Odmienne i nieodm ienne części mowy CZĘŚCI MOWY Odmienne Czasownik oznacza czynność lub stan

Nieodmienne Przysłówek i zaimek przysłowny oznacza jakość i okoliczność czynności oraz natężenie cechy Przyimek określa stosunki między innymi wyrazami

Rzeczownik oznacza osobę, przedmiot, zwierzę, roślinę, zjawisko, uczucie, pojęcie Przymiotnik oznacza cechę Liczebnik oznacza ilość lub kolejność Zaimek (rzeczowny, przymiotny, liczebny) zastępuje inne części mowy

Spójnik łączy wyrazy lub zdania składowe w zdaniu złożonym Partykuła wzmacnia lub modyfikuje wypowiedź Wykrzyknik wyraża stany uczuciowe lub wolę mówiącego

141 . W miejsce kropek wpisz litery h / c h ,

ó / u , rz /ż .

G rai, ryce , dost ec, bo ater, ycie, kt ry, past szek, ka dy, łopiec, twa , wiła, i ałas, kr 1, t eba, zewnąt i. 100


142.

Wypisz ze zdania rzeczowniki. Określ ich przypadek, liczbę, rodzaj.

Przetłumacz na język ukraiński.

Góry Ukrainy są owiane wieloma legendami i tajemnicami, czyni je to bardzo ciekawymi. Przeczytaj i przetłumacz na język ukraiński.

Praca ze słow-

nikiem.

Krąjobraz Beskidów

Howerla, najwyższy szczyt Ukrainy

Karpaty to łańcuch górski w środkowej Europie (jeden z najwięk­ szych w tej części świata), ciągnący się łukiem przez terytoria ośmiu krajów: Austrii, Czech, Polski, Słowacji, Węgier, Ukrainy, Rumunii i Serbii. Najwyższy szczyt to Gerlach, ma wysokość 2655 m n.p.m. Na­ zwa Karpaty pochodzi najprawdopodobniej od nazwy dackiego plemie­ nia Karpów, mieszkających w pierwszym tysiącleciu naszej ery na tere­ nie Karpat Wschodnich. Beskidy - grupa pasm górskich w Karpatach wnętrznych, rozciągająca się od rzeki Beczwy na zachodzie (Czechy) po rzekę Czeremosz (Ukraina) na wschodzie. Szerokość pasma Beskidów wynosi ok. 50-70 km, a ich długość ok. 600 km. Użański Park Narodo­ wy znajduje się na zachodniej Ukrainie, w rejonie wełykoberezniańskim obwodu zakarpackiego. Powierzchnia - 391,593 km2. Najwyższy (2061 m n.p.m.) szczyt Beskidów znajdujący się w Beskidach Wschodnich to Howerla. Zbocza góry pokryte są lasami bukowymi i iglastymi, powyżej znajduje się piętro łąk subalpejskich. Ze wschodniego podnóża wypływa źródło Prutu. Teren Howerli znajduje się w obrębie Karpackiego Parku Narodowego. Howerla to częsty cel wycieczek turystycznych. Polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu.

101


Wypisz z tekstu po dwa przykłady rzeczowników do każdej kategorii: rze­ czy, zjawiska, przyroda. Wypisz z podanego fragmentu rzeczowniki we wskazanych formach. Ustal rzeczowniki żywotne nieosobowe i żywotne osobowe.

Narzędnik lp; dopełniacz lp; mianownik lm; dopełniacz lm; bier­ nik lp. Ułóż i zapisz dwa lub trzy pytania do tekstu. ±] Praca w grupach.

w

A. Wypisz z tekstu przykłady nazw własnych. Wypisz dwa przykłady wy­ razów, w których jest różna ilość liter i głosek. B. Znajdź w tekście i zapisz czasownik czasu przeszłego, aspektu doko­ nanego, rodzaju żeńskiego. C. Wypisz jeden przymiotnik (do wyboru) i nazwij w nim rdzeń, przedro­ stek, przyrostek, końcówkę fleksyjną. D. Znajdź w tekście i zapisz liczebniki. E. W podanych wyrazach wydziel podstawę słowotwórczą i formant.

Najwyższy, rozciągająca się, pojednanie. w

144.

Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości.

Osobliwości w odm ianie rzeczowników Jednym z przejawów nieregularnej odmiany rzeczowników jest to, że nieliczne rzeczowniki mogą mieć dwa zupełnie różne tematy fleksyjne w lp i lm, np. rok - lata, człowiek - ludzie. Temat fleksyjny to część wyrazu odmiennego, która powtarza się w różnych formach odmiany, np. brat-; końcówka fleksyjną to końcowa część wyrazu odmiennego, charakterystyczna dla określonej formy tego wyrazu, np. brat-em.

145.

Opowiedz swojemu koledze / swojej koleżance.

Na jakie pytania odpowiada rzeczownik? Co nazywa rzeczownik? Jak odmieniają się rzeczowniki? 102


146.

Uzupełnij tekst, wstaw odpowiednie formy rzeczownika kolega.

Pewien Bo tylko z tamtym .Oj,

147.

spytał mnie. Co kupisz na imieniny? warto pójść do kina. Dyskutują o dobrym ! Czy pojedziesz z nimi na wycieczkę?

Posłuchaj wiersza. Spróbuj go zrozumieć, wykorzystaj podane ni­

żej wyrazy.

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Przy Morskim Oku Ty m artwa wodo wśród nocnej ciemnoty, Jak ja ci twojej zazdroszczę martwoty! Gdyby te wszystkie góry do twej fali Razem runęły: jeszcze ciężar ich Byłby mniej straszny, niż ten, co się wali Na pierś człowieczą ciężar przeczuć złych. Huczą nad tobą burze, martwa wodo, Płomienną strzałą gromy toń twą bodą, Ale najdziksza górska nawałnica Tak nie zatarga twoich głuchych fal, Jak duszę targa darem na tęsknica I żal, bezbrzeżny, beznadziejny żal. Ku głębiom twoim, martwa wodo, ścieka Wiecznie szumiąca z urwisk stromych rzeka; Nigdy się szum ten posępny nie zgłuszy, Nigdy, aż zwali się granitu zrąb Tak wiecznie szumi smutek w mojej duszy Pełnymi płynąc nurtam i w jej głąb. Słow niczek do tekstu: zazdrościć - заздрити. Związki wyrazowe: góry do twej fali razem runęły - гори у твою хвилю разом впали; gromy toń twą bodą - грім твої води пробиває; wiecznie szumiąca z urwisk stromych rzeka - річка, що вічно шумить, падаючи з кручі; szum ten posępny nie zgłuszy - той понурий шум не заглушить. tęsknica daw. - туга zgłuszyć daw. - приглушити, заглушити przeczucia złe - погані передчуття Pytania і polecenia do tekstu. Jaki jest nastrój tego wiersza? Z czym bohater liryczny porównuje wody jeziora Morskie Oko?

103


Odmień przez przypadki w Ip i Im rzeczownik nawałnica. Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je i zapamiętaj.

148.

Naucz się nowych wiadomości pod kierunkiem nauczyciela. Za­

pamiętaj!

Odmiana przez przypadki rzeczowników rodzaju m ęskiego c z ł o w i e k , r o k Przypadek

Liczba pojedyncza

Liczba mnoga

M ianow nik (kto? co?)

człowiek, ro k

ludz-ie, lat-a

Dopełniacz (kogo? czego?)

człowiek-a, rok-u

ludz-i, la t

Celownik (komu? czemu?)

człowiek-owi, rok-owi

ludz-iom , lat-om

B iernik (kogo? co?)

człowiek-a, ro k

ludz-i, lat-a

N arzędnik (z kim ? czym?)

człowiek-iem, rok-iem

ludź-m i, lat-am i

M iejscownik (o kim ? o czym?)

(o) człowiek-u, (o )ro k -u

(o) ludz-iach, (o) lat-ach

Wołacz

człowiek-u! rok-u!

ludz-ie! lat-a!

Odmiana przez przypadki rzeczownika rodzaju żeńskiego Przypadek

Liczba pojedyncza

ręka

Liczba mnoga

M ianow nik

ręk-a

ręc-e

Dopełniacz

ręk-i

rą k

Celownik

ręc-e

ręk-om

B iernik

ręk-ę

ręc-e

N arzędnik

ręk -ą

ręk-am i, ręk-om a

M iejscownik

(o) ręc-e

(o )ręk -ach

Wołacz

ręk-o!

ręc-e!

104


Wskaż wszystkie końcówki w deklinacji rzeczowników człowiek, rok. Jaka wymiana głosek zachodzi w temacie rzeczownika ręka? W iem w ięc ej

Polskie góry Na terenie Polski znajduje się 28 szczy­ tów należących do Korony Polskich Gór i wiele atrakcyjnych miejsc zlokalizowanych w takich pasmach górskich jak: Tatry, Be­ skidy, Bieszczady, Pieniny, Góry Świę­ tokrzyskie oraz Karkonosze. Tatry to

najbardziej rozpoznawalne i popularne pod względem turystyki pasmo górskie. Naj­ wyższy szczyt to Rysy (2 499 m n.p.m.). Morskie Oko - największe jezioro w Tatrach, jedno z najpiękniej­ szych jezior świata, położone w Dolinie Rybiego Potoku na wysokości 1395 m n.p.m., należy do nielicznych zarybionych w sposób naturalny jezior tatrzańskich. Z Morskim Okiem wiąże się wiele góralskich po­ dań i legend. Według jednej z nich nazwa „bezdennego” jeziora wzięła się stąd, że ma ono jakoby podziemne połączenie z Adriatykiem. Do­ wodem na to było wyłowienie z jego wód butelki, a także szkatułki z kosztownościami, które razem ze statkiem poszły na dno morza. Urok Morskiego Oka inspirował twórczość wielu artystów, zarówno malarzy (Walery Eljasz-Radzikowski, Leon Wyczółkowski, Stanisław Gałek), jak i poetów (Wincenty Pol, Jadwiga Łuszczewska, Adam Asnyk, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Jan Kasprowicz) czy muzyków (Zygmunt Noskowski). Beskidy to grupa pasm górskich w Karpatach zewnętrznych rozciągająca się od rzeki Beczwy na zachodzie (Czechy) po rzekę Czeremosz (Ukraina) na wschodzie. Szerokość pasma Beskidów wynosi ok. 50-70 km, a ich długość ok. 600 km. Bieszczady to malownicze, choć nie­ zbyt wysokie pasmo górskie przy grani­ cy z Ukrainą. Najwyższym szczytem jest Tarnica (1 346 m n.p.m.). Na wschód od Zakopanego przy granicy ze Słowacją znaj­ dują się Pieniny, drugie po Tatrach pasmo górskie pod względem popularności. Naj­ 105


wyższy szczyt to Trzy Korony, a główna atrakcja to sjoływ Dunajcem na tratwach. G óry Św iętokrzyskie - n a js ta r­ sze pasmo górskie w Polsce. Najwyższym szczytem jest Łysica - 612 m n.p.m., a naj­ ważniejsze atrakcje to Dąb Bartek oraz Jaskinia Raj. Główne ośrodki turystycz­ ne - Święta Katarzyna i Nowa Słupia. Karkonosze to najwyższe pasmo gór­ skie w Sudetach rozciąga się od Przełęczy Szklarskiej na zachodzie do Przełęczy Lu­ bawskiej na wschodzie. Najwyższym szczy­ tem Karkonoszy jest Śnieżka (1 602 m n.p.m). Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią intonację.

Jan Kasprowicz

Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach (fragm ent)

W ciemnosmreczyńskich skał zwaliska, Gdzie pawiookie drzemią stawy, Krzak dzikiej róży pąs swój krwawy Na plamy szarych złomów ciska. U stóp mu bujne rosną trawy, Bokiem się piętrzy turnia śliska, Kosodrzewiny wężowiska Poobszywały głaźne ławy... Samotny, senny, zadumany, Skronie do zimnej tuli ściany, Jakby się lękał tchnienia burzy. Cisza... O liście wiatr nie trąca, A tylko limba próchniejąca Spoczywa obok krzaku róży. Słow niczek do tekstu: turnia - діал. крута скеля, гірська вершина в Татрах; kosodrzewina - гірська сосна. Związki wyrazowe: Ciemne Smreczyny-частина Копрової Долини у Високих Татрах; krzak dzikiej róży - кущ дикої троянди; drzemią stawy - дрімають стави; jakby się lękał tchnienia burzy - немовби боявся дихання бурі; о liście wiatr nie trąca - вітер не колише листя; limba próchniejąca - трухлява кедрова сосна (кедр європейський).

106


pąs - яскраво-червоний колір skał zwaliska - розвалини скель głaźne ławy - кам’янисті пасма гір Pytania і polecenia do tekstu. Jakie elementy przyrody tatrzańskiej opisuje autor? Nazwij głównych symbolicznych bohaterów wiersza. Znajdź określenia, które opisują róże i limbę. Jaka pora dnia zaznaczona jest w utworze? Znajdź środki stylistyczne służące obrazowaniu: epitety, metafory, po­ równania. Jakie emocje i uczucia zostały nazwane i pośrednio wyrażone w utworze? Jaki jest nastrój wiersza Jana Kasprowicza? Ułóż dialog (7-8 zdań) z ele­ mentami opisu. .......

Pisanie z pamięci. Popatrz na wyrazy w ramce. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyra­ zy zostały napisane poprawnie. Wstaw rzeczowniki w odpowiednim przypadku.

W (wiersz) Jana Kasprowicza „Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach” róża symbolizuje witalność, życie, strach przed przeciw­ nościami (los), życia, ma świadomość kruchości własnego (istnienie). Limba natomiast jest (symbol) śmierci, (upadek) wielkiej potęgi, ona przegrała, została pokonana. (Burza) przetrwała róża, nie limba, bo wielkie drzewo zostało powalone. W iem w ięc ej

Ciemne Smreczyny to część Doliny Koprowej w słowackich Tatrach

Wysokich. Nazwa pochodzi stąd, że dawniej rósł tutaj bujny las świer­ kowy (w podhalańskiej gwarze smreczyny). W literaturze polskiej Ciemne Smreczyny były często opiewane przez poetów i opisy­ wane przez pisarzy, m.in. przez Jana Ka­ sprowicza, Kazimierza Przerwę-Tetmajera, Stanisława Witkiewicza, Marię PawlikowskąJasnorzewską. 107


w J 151 . Naucz się nowych wiadomości pod kierunkiem nauczyciela. Za­ pamiętaj podane informacje. Rzeczowniki nieodm ienne Zapożyczone rzeczowniki w polszczyźnie poddają się odmianie komputer, kebab (deklinacja rodzaju męskiego), salsa („styl w muzyce tanecznej łączący elementy mamba, jazzu i rocka; też: taniec do tej muzyki”),pizza (deklinacja rodzaju żeńskiego). Dłużej trw a dostosowanie do reguł fleksji rzeczowników zakoń­ czonych na -o (deklinacja rodzaju nijakiego), ale i one stają się od­ mienne: radio, studio, lasso, chociaż niektóre z nich rzadziej używane bardzo długo pozostawały nieodmienne: leczo, lego. Nieodmienne pozostają te rzeczowniki, których końcówki nie znajdują analogii deklinacyjnych w języku polskim, zakończone na: -u: emu, guru („w hinduizmie: przewodnik duchowy”); -i: okapi („zwierzę podobne do żyrafy, o rudobrązowym tułowiu i kończynach w biało-czarne pręgi, żyjące w dorzeczu Konga”), graffiti, kepi; -ao lub -oa: m akao, boa; sylabę akcentowaną: menu, tournee, attache (czytaj [atasze]).

Liii 152.

Podziel rzeczowniki nieodmienne na takie grupy: 1) egzotyczne nazwy roślin; 2) egzotyczne nazwy zwierząt; 3) nazwy jedzenia; 4) nazwy abs­ trakcyjne.

Zebu, kiwi, kakadu, tabu, awokado, salami, alibi, kakao, mango, jury, żako, karibu.

153.

Posłuchaj wiersza. Dla zrozumienia jego sensu wykorzystaj poda­

ne niżej wyrazy.

Adam Asnyk

Ulewa Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr, Na sinej ich krawędzi, Króluje w mgłach świszczący wiatr I ciemne chmury pędzi. Rozpostarł z mgły utkany płaszcz I rosę z chmur wyciska A strugi wód z wilgotnych paszcz Spływają na urwiska. 108


Wodospad Siklawa w Tatrach Wysokich

Na piętra gór, na ciemny bór Zasłony spadły sine, W deszczowych łzach granitów gmach Rozpłynął się w równinę. Nie widać nic - błękitów tło I całe widnokręgi Zasnute w cień, zalane mgłą, Porznięte w deszczu pręgi. I dzień, i noc, i nowy wschód Przechodzą bez odmiany Dokoła szum rosnących wód, Strop niebios ołowiany. I siecze deszcz, i świeższe wiatr, Głośniej się potok gniewa, Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr Mrok szary i ulewa. Słow niczek do tekstu: krawędź - брівка (бровка), підвищений край канави чи насипу; królować - панувати. Związki wyrazowe: strugi wód - струмені води; porznięte w deszczu prę­ gi - порізані дощові смуги; strop niebios ołowiany - свинцеве склепіння небес. Pytanie i polecenia do tekstu. Co jest tematem utworu? Przeczytaj wiersz głośno. Zwróć szczególną uwagę na staranną wy­ mowę. Wypisz z utworu wyrazy dźwiękonaśladowcze. Ułóż opis przyrody na podstawie ilustracji.

109


154. Przeczytaj tekst, wykorzystaj dla zrozumienia podane niżej wyra­ zy ze słowniczka do tekstu. Skomentuj jego treść na podstawie pytań. Życie w drodze na szczyt legendarnej polskiej him alaistki Droga w Himalaje zaczęła się dla Wan­ dy Rutkiewicz (1943-1992) na skałkach w Sokolikach i kursie taternickim . Przy­ szła him alaistka uczyła się i studiowała we Wrocławiu na Politechnice, trenowała siat­ kówkę i lekkoatletykę. N aturalną bazą dla wspinaczy z Wrocławia były Sokoliki w Sudetach. - Rozpaczliwie, na rękach i kolanach, darłam w górę. Po tej pierwszej drodze chcia­ łam spróbować sił na innej. Nie było akurat nikogo, kto mógłby mnie asekurować, więc poszłam sama i zrobiłam drogę o skali trud­ ności 5 (nadzwyczaj trudna) - wspominała Wanda Rutkiewicz swoją pierwszą wspinacz­ kę w skałach w wywiadzie udzielonym Ewie Matuszewskiej. Już w drugim sezonie taternickim prowadziła drogę na wschodniej ścianie Mnicha, a w trzecim - rozpoczęła działalność w Al­ pach. Uznanie środowiska górskiego zyskała przejściem wschodniego fi­ lara Trollryggenu w Norwegii z Haliną Kruger-Syrokomską w 1968 r. Było to siódme przejście tej ściany, w tym pierwsze kobiece. W Himalaje po raz pierwszy pojechała w 1975 r. jako kierowniczka kobiecego zespołu. W 1978 r. jako pierwsza Polka i Europejka oraz trze­ cia kobieta na świecie zdobyła Mount Everest. Co ciekawe, po powrocie z Everestu, nie myślała już więcej - przez jakiś czas - o powrocie w góry wysokie. - Everest na pewno przyspieszył moją rezygnację z dużych wypraw. Gdyby nie on, miałabym niedosyt gór i nie wiem, czy rezygnacja przyszłaby mi łatwo. A tak jest ładny akcent na zakończenie - mówiła w wywiadzie. Kolejnym ośmiotysięcznikiem po Evereście był Nanga Parbat ścia­ ną Diamir, pierwsze kobiece przejście z Krystyną Palmowską i Anną Czerwińską. Pomiędzy wyprawami na ośmiotysięczniki były także inne góry, inne szczyty. Zycie toczyło się na wyprawach. Była absolutnym człowiekiem gór. W normalnym, „nizinnym” życiu ważny był sprzęt, góry, samochody. 110


W 1992 r. Wanda Rutkiewicz zginęła w masywie Kanczendzongi. Miała wówczas 49 lat. Niektórzy snuli przypuszczenia, że zeszła na dru­ gą stronę masywu. Byli tacy, którzy nie przyjęli informacji, że zginęła. W ich świadomości pozostała zaginiona (wg Agnieszki Szymaszek). Słow niczek do tekstu: Himalaje - Гімалаї, найвищі гори на Землі, розташовані в Південній Азії; himalaistka - альпіністка, що підкорює Гімалаї; Mnich - гора в польських Високих Татрах; Mount Everest - Джомолунгма (тиб. „Мати Всесвіту”), Еверест, найвища вершина земної кулі, розташована в Гімалаях на кордоні Китаю і Непалу, ії висота становить 8848,43 метра над рівнем моря; Kanczendzonga - Канченджанґа, третя за висотою вершина світу, 8586 метрів над рівнем моря. Związki wyrazowe: życie w drodze na szczyt - життя по дорозі на вершину; darłam w górę - я лізла на ropy; rezygnacja z dużych wypraw - відмова від великих експедицій. asekurować - страхувати wspinacz - скелелаз zaginiona - зникла безвісти chciałam spróbować sił - хотіла спробувати свої сили Pytania і polecenia do tekstu.

Jak się zaczęła droga w Himalaje dla Wandy Rutkiewicz? Kiedy polska alpinistka zyskała uznanie środowiska górskiego?

Zastanów się, co jest w naturze człowieka, że wciąż wspina się na szczyty? Jaki jest nastrój opowiadania?

Ułóż dialog na podstawie tekstu.

Mów poprawnie. Zapamiętaj znaczenie i pisownię wyrazów.

Himalaje, Mnich, Mount Everest, Kanczendzonga. - “*“ 1Pisanie z pamięci. Popatrz na wyrazy w ramce. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyra­ zy zostały napisane poprawnie. W iem w ięc ej

Polskie góry to miejsce, które na tle innych regionów etnograficz­ nych wyróżnia się stałym kultywowaniem folkloru. Nie jest to folklor wyuczony i sztucznie podtrzymywany, lecz w naturalny sposób prze­ kazywany kolejnym pokoleniom. Największym centrum folkloru góral111


skiego jest Zakopane. Odwiedzając to miasto, na każdym kroku może­ my spotkać takie elementy folkloru jak: stroje, gwara i kuchnia. Każda grupa górali może poszczycić się własnym strojem ludowym. Obecnie najbardziej znanym strojem góralskim jest strój podhalański. Wśród licznie zachowanych strojów znajduje się strój Górali Żywieckich czy strój Górali Beskidu Śląskiego. Gwara góralska jest bardzo specyficzna, wyróżnia się połączeniem dialektu polskiego i naleciałości słowackich i bałkańskich. Gwara ta charakteryzuje się akcentowaniem pierwszej sylaby oraz wymawianiem głosek cz, sz, ż, ch jako c, s, z, k. Tradycje tańców góralskich, wywodzą się w dużej mierze ze zwycza­ jów pasterzy wołoskich. Dlatego tańce góralskie to przede wszystkim tańce męskie, które mają na celu pokazanie siły i zręczności tancerzy. W trakcie wykonywania tańca, góral miał za zadanie okazać swoje umiejęt­ ności i tym samym olśnić partnerkę. Kapela góralska składała się głownie z czterech grajków. Najważ­ niejszym z nich był pryma. Jako prowadzący miał za zadanie dobór mu­ zyki, którą następnie odgrywał na skrzypcach. Sekunda są to drugie skrzypce, muzyk grający sekundę miał za zadanie uzupełnić lukę po­ wstającą pomiędzy prymą a basami. Tradycyjna kuchnia góralska to przede wszystkim niepowtarzalny smak, który nie zmienia się od wieków. Bazuje się głownie na ziemnia­ kach, kwaszonej kapuście, bundzu i oscypku. Istotną tradycją, która przetrwała w regionie Zakopanego, jest kiszenie kapusty, którą ukła­ da się w beczkach, wyłożonych liśćmi, a następnie ugniata się ją boso. Dzięki niezwykłemu klimatowi, Polskie Góry przyciągają turystów nie tylko z całej Polski, ale również z różnych zakątków świata (wg Polska tradycja http://www.polskatradycja.pl/).

154. Posłuchaj piosenki. Omów treść utworu. Czy rozumiesz, o czym ona jest? Jaki jest nastrój piosenki? Znajdź w tekście pytanie retoryczne. Za­ śpiewaj piosenkę. 112


Michał Bałucki

Góralu, czy ci n ie żal... Góralu, czy ci nie żal Odchodzić od stron ojczystych, Świerkowych lasów i hal I tych potoków srebrzystych? Góralu, czy ci nie żal, Góralu, wracaj do hal! A góral na góry spoziera I łzy rękawem ociera, Bo góry porzucić trzeba, Dla chleba, panie, dla chleba. Góralu, czy ci nie żal? Góralu, wróć się do hal! W chatach zostali ojcowie; Gdy pójdziesz od nich hen w dal, Cóż z nimi będzie? Ach, kto wie? A góral jak dziecko płacze; Może już ich nie obaczę! I starych porzucić trzeba, Dla chleba, panie, dla chleba. Na wzgórzu u męki Boskiej Tam m atka twa płacze cię, Uschnie z tęsknoty i troski. Góralu, czy ci nie żal... On zwiesił głowę i wzdycha: Oj, dolaż moja! - rzekł z cicha; I matkę porzucić trzeba... 113


Dla chleba, panie, dla chleba! I poszedł z grabkami, z kosą, I poszedł z gór swoich w dal... W guńce starganej szedł boso... Góralu, żal mi cię, żal! Góralu, wróć się do hal!

155.

Rozwiąż rebus z gór. Gdzie znajduje się to miejsce?

X R =W A = 0

Y=M B=OT

S=C

Ś=E X X

(uąo oS0iąsjO]Ą[ op ^uejoj f a s ^ z azpojp nu óis fefnpfeuz югоіспдщоїщ fyomzuSopo (wg Cauchy.pl) ...%ллл 156. Odgadnij krzyżówkę obrazkową. W poziome rzędy diagramu krzy­ żówki wpisz nazwy rzeczy pokazanych na obrazkach. Litery w niebieskich kół­ kach, czytane z góry do dołu, utworzą hasło.

Strój podhalański

1

2

3

4

5

114

6


TEMAT 8. LITERATURA W POLSCE ŚREDNIOW IECZNEJ. PRZYMIOTNIK. STOPNIOWANIE PRZYMIOTNIKÓW 157.

Przeczytaj tekst.

Polska literatura średniowieczna Pierwsze zabytki polskiego piśmiennicttwa średniowiecznego w języku łacińskim pochodzą z XII w., m.in. „Kronika polska” GallaAnonima, da­ jąca początekhistoriografii, oraz kroniki: Wincen­ tego Kadłubka i Janka z Czarnkowa (XIII w.), „Historiae Polonicae” Jana Długosza (XV w.). ZXIII w. pochodzą łacińskie utwory poetyckie, głównie pieśni kościelne i satyry. Ważną rolę odegrały przekłady ksiąg religijnych, np. Psałterz floriań­ ski (ukończony ok. 1400), Biblia królowej Zofii (XV w.), Kazania święto­ krzyskie (XIII-XIV w.) i Kazania gnieźnieńskie (XV w.) oraz ciesząca się ogromną popularnością w XV w., najstarszy zabytek poezji polskiej pieśń „Bogurodzica”. Trudno dokładnie ustalić, kiedy powstał ten utwór. Jed­ ni badacze twierdzą, że w XIII w., a inni uważają, że już w wieku XII. Jej prawdziwy twórca pozostaje jednak nieznany. Do twórczości świeckiej zaliczają „Satyrę na leniwych chłopów” - je­ dyny zachowany satyryczny wiersz z 2. połowy XV w., napisany po polsku. W ostatnim dziesięcioleciu XV w. pojawiły się pierwsze oznaki hu­ manizmu (wgEncyklopedii „Wiem”). Słow niczek do tekstu: „Kronika polska” Galla Anonima - „Польська хроніка” Галла Аноніма (охоплює історію Польщі до 1113 р.); Wincenty Kadłu­ bek - Вінценти Кадлубек (1130-1223), латино-польський літописець; Jan­ ko z Czarnkowa - Янко із Чарнкова (1320-1387), державний діяч королівства Польського, хроніст; Psałterz floriański - Флоріанський псалтир; Biblia królowej Zofii - Біблія королеви Софії; Kazania świętokrzyskie - Свентокшиські проповіді; Kazania gnieźnieńskie - Гнезненьські проповіді; „Bogurodzica” - „Богородиця”. Związki wyrazowe: pieśni kościelne - релігійні пісні; ciesząca się ogromną popularnością - яка користувалась величезною популярністю. 'су іф kronika - хроніка ("запис історичних подій рік за роком, типовий для середньовіччя; літопис") piśmiennictwo - словесність, література humanizm - гуманізм ("1. інтелектуальна і культурна течія Ренесансу XIV-XVI ст.), яка висувала на перший план свободу і повноцінне життя особи, звертаючись до античних взірців; 2. загальна назва концепцій і доктрин філософсько-антропологічного характеру, які в людині вбачали предмет зацікавлень чи найбільшу цінність світу")

115


'°J Pytanie i polecenia do tekstu. Wytłumacz, jak rozumiesz pojęcia: kultura materialna, kultura duchowa? Nazwij pierwsze zabytki polskiego piśmiennictwa średniowiecznego. Porównaj wyrazy w języku polskim i ukraińskim umieszczone w ramce, ich znaczenie, brzmienie, pisownię. Zapamiętaj je!

тег

158.

Nazwij części mowy w podanych zdaniach. Jaką funkcję pełni przy­

miotnik?

1. Z XIII w. pochodzą łacińskie utwory poetyckie, głównie pieśni ko­ ścielne i satyry. 2. W ostatnim dziesięcioleciu XV w. pojawiły się pierw­ sze oznaki humanizmu. ■fl»'

159. Powtarzamy wiadomości o przymiotniku. I___ I Opowiedz swojemu koledze / swojej koleżance Przymiotnik to część mowy, która służy określeniu cech i wła­ ściwości, a także ich ocenie. Odmienia się przez: przypadki, liczby, ro­ dzaje. Przymiotniki odpowiadają w mianowniku lp na pytania: ja k i? ja k a ?ja k ie ? czyj? czyja? czyje?, który?, która?, które? W zdaniu mogą pełnić funkcję: podmiotu (Bogaty biednego nie zrozumie.), orzecznika (część orzeczenia imiennego) (Olga jest raiła.), dopełnienia (Wiódł ślepy kulawego.). Przymiotniki odrzeczownikowe tworzymy za pomocą formantów: -ow-y, -n-y, -an-y, -sk-i, -ist-y (np. domowy), przymiotniki odczasownikowe tworzymy za pomocą formantów: -n-y, -liw-y, -iw-y, -aln-y, -ł-y (np. lękliwy), przymiotniki odprzymiotnikowe tworzymy za pomocą formantów: -aw-y, -utk-i, -uteńk-i, -uśk-i, -sieńk-i, -eńk-i (np. zielonawy), przedrostków: prze-, przy-, nad-, pod- (np.przymilny)-, przymiot­ niki odprzysłówkowe tworzymy za pomocą formantów: -ejsz-y, -n-y, -eczn-y, -ow-y (np. dzisiejszy). Przymiotniki są rozdzielane łącznikiem (np. biało-czerwony) lub połączone formantem -o- (np. piętnastoletni). Odpowiedz na pytania. Co nazywa przymiotnik? Na jakie pytania odpowiada? Jaką część mowy określa przymiotnik?

116


160

. Wypisz z tekstu pt. „Polska literatura średniowieczna” po jednym wyrażeniu rzeczownika wraz z określającym go przymiotnikiem, występującym w podanych niżej formach. Biernik lp, r.ż..... Mianownik lm, r.m. ... Biernik lm, r.m.....

Dopełniacz lm, r.ż..... Narzędnik lm, r.ż. ... Dopełniacz lp, r.m.....

161

. Dopisz określenia do: 1) nazw owadów (biedronka, komar, m otyl, mrówka, ćma); 2) nazw roślin (bratki, czosnek, leszczyna, malina, poziom ki).

162.

Posłuchaj tekstu. Spróbuj go zrozumieć, wykorzystaj podane niżej

wyrazy.

„Kronika polska” Galla Anonima O początkach kultury polskiej możemy mówić od 966 r. Wówczas w związku z chrztem Polski, wchodzi ona w obręb kultury chrześcijańskiej. Przez pierwsze dwa stulecia, gdy wysi­ łek władców skupia się na umocnieniu państwa, rozwija się przede wszystkim kultura materialna. Dopiero później zaczyna rozwijać się kultura umysłowa, w tym i literatura. Duchowni byli jedy­ nymi ludźmi wykształconymi, więc rozpowszechniali w kraju kulturę Zachodu. Początki literatury polskiej to piśmiennictwo w języku łacińskim. Najdawniejszym utworem literackim powstałym na ziemiach polskich jest utwór Galla Anonima. Przyjmuje się, że jego autor był z pochodze­ nia Francuzem, dlatego zwany jest Gallem, ale jego imienia nie znamy (stąd Anonim). Kronika obejmuje podania dotyczące powstania państwa polskiego oraz dzieje dynastii Piastów do czasów Bolesława Krzywouste­ go, na którego dworze Gall był kapelanem. Słow niczek do tekstu: Bolesław Krzywousty - Болеслав Кривоустий (1085 - 1138), польський князь з династії П’ястів; kapelan - капелан („священик при каплиці чи домашній церкві, помічник парафіяльного священника, також військовий священик"). Zw iązki wyrazowe: wchodzi w obręb kultury chrześcijańskiej - входить в орбіту християнської культури; wysiłek władców - зусилля правителів; kul­ tura umysłowa - духовна культура; dzieje dynastii Piastów - історія династії П’ястів.

117


Pytania i polecenia do tekstu. Od którego roku można mówić o początkach kultury polskiej? Jaka kultu­ ra powstała w pierwszych dwóch stuleciach? W jakim języku pisano pierwsze utwory na ziemiach polskich? Nazwij najdawniejszy polski utwór literacki. Kto był jego autorem?

163. Wypisz do zeszytu przymiotniki wraz z rzeczownikami i określ ich rodzaj, liczbę, przypadek. Początki literatury polskiej to piśmiennictwo w języku łacińskim. Najdawniejszym utworem literackim jest „Kronika polska” Galla Ano­ nima.

164. Przeczytaj tekst, wykorzystaj dla zrozumienia podane niżej wyra­ zy ze słowniczka do tekstu. Skomentuj jego treść na podstawie pytań. Bogurodzica Bogurodzica dziewica, Bogiem sławiena Maryja, U twego Syna Gospodzina matko zwolena, Maryja! Zyszczy nam, spuści nam. Kyrieleison.

t

^ Kv«p> f y n a

fy r t& n a

Twego dzieła Krzciciela, bożycze, ^ fcjmyi j l j {& £ Usłysz głosy, napełni myśli człowiecze. Słysz modlitwę, jąż nosimy, — -------------------«------------ — Oddać raczy, jegoż prosimy: U j |1 A na świecie zbożny pobyt, д -r.tą'-*. ^-------- ----1— ' k-------------Po żywocie rajski przebyt. £— \ V і 1 . V ил* *. Kyrieleison. \

„Bogurodzica”, rękopis z r. 1407 S łow niczek do tekstu: dziewica starop. - дівчина, незаміжня жінка; gospodzin starop.- тут у значенні: Бог; zwolena starop. -обрана; Kyrieleison-Киріє елейсон, християнське молитовне звернення, що означає „Господи, помилуй”; bożyc starop. - син Бога; bożycze - сину Бога; usłysz starop. - вислухай; raczyć пригощати; jegoż - чого; zbożny starop. - набожний, духовно багатий; przebyt starop. - перебування. Związki wyrazowe: Bogiem sławiena starop. - та, яку кохає Бог; zyszczy nam starop. - здобудь для нас; spuści nam starop - дай нам; Twego dzieła Krzcicie-

118


la starop- для твого Хрестителя (святого Яна); napełń myśli starop. - виконай прагнення; jąż nosimy starop. - яку ми просимо; rajski przebył - вічне життя в раю.

^0 Pytania і polecenia do tekstu. Kim jest podmiot liryczny? Do kogo jest adresowana wypowiedź w pierw­ szej strofie? W jaki sposób została przedstawiona postać Matki Boskiej? Kto jest adresatem wypowiedzi w drugiej strofie? Dlaczego podmiot liryczny nie zwraca się bezpośrednio do Chrystusa, lecz najpierw kieruje swe słowa do Jego matki? Jaki stosunek do Matki Bożej ujawnia w ten sposób i jaką rolę Jej wyznacza? Jakim stylem wypowiada się podmiot liryczny? Znajdź archaizmy leksykalne, słowotwórcze i fonetyczne wśród wyrazów: zwolena, gospodzina, Bogurodzica, sławiena, jąż, Krzciciel, jegoż. w J 1 6 5 . Naucz się nowych wiadomości pod kierunkiem nauczyciela. Za­ pamiętaj podane informacje.

Przymiotniki stopniują się dla różnicowania natężenia nazwanej cechy. Podlegają stopniowaniu tylko te przymiotniki, które oznacza­ ją cechy zmienne, np. młody, zdolny, mądry. Wyróżniamy trzy rodzaje stopniowania. Stopniowanie proste polega na tym, że do tem atu przymiot­ nika podstawowego (w stopniu równym) dodajemy formant -sz-y lub -ejsz-y, aby otrzymać formy stopnia wyższego, np. twardy - tward­ szy, pełny - pełniejszy. Dodajemy przedrostek naj- do formy stopnia wyższego aby otrzymać stopień najwyższy. Stopniowanie opisowe polega na tym, że przed przymiotni­ kiem w stopniu równym umieszczamy wyraz bardziej i w ten sposób otrzymujemy formy stopnia wyższego, np. bardziej twardy. Stopień najwyższy tworzymy, stawiając przed przymiotnikiem w stopniu rów­ nym wyraz najbardziej, np. najbardziej twardy. Stopniowanie nieregularne charakteryzuje się tym, że cząst­ ki -szy, -ejszy dodawane są do zupełnie zmienionego tem atu przy­ miotników w stopniu wyższym, np. zły - gorszy, najgorszy; duży większy, największy; dobry - lepszy, najlepszy; mały - mniejszy, naj­ mniejszy. 119


Ułóż wyrazy od stopnia równego do najwyższego.

Szeroki, szerszy, najszerszy; zły, gorszy, najgorszy; duży, większy, największy; ciekawy, ciekawszy, najciekawszy; milszy, miły, najmilszy; wesoły, weselszy, najweselszy; młodszy, najmłodszy, młody. Uzupełnij tabelę przymiotnikami w różnych stopniach.

Dzielniejszy, błękitna, najbardziej płaski, bielsza, zaradny, świeższy, najstarszy, bardziej wysportowany, szybki, najgorszy, ciekawy, bardziej wiadomy, nieznany, najdawniejszy. Stopień rów ny

Stopień wyższy

Stopień najw yższy

Wiem więcej

Warownia Inwałd

Inwałd - wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie wadowickim, w gminie Andrychów. Na kamienistym wzniesie­ niu, otoczony drewnianymi balami, powstał gród średniowieczny, zaj­ mujący teren 2,5 tys. m2. Przekraczając jego podwoje cofamy się do XV wieku. Kamienista droga prowadzi na dziedziniec średniowiecznej warowni. Warownia odtworzona z dbałością o szczegóły, pełna korytarzyków i komnat, kryje niejedną tajemnicę i niejednego ukrytego w ciemnościach rycerza. Na przykład rycerza Antka, który dzielnie walczy z ogromnym, ziejącym ogniem smokiem. W cieniu zamkowych baszt, pośród drew­ nianych chat podgrodzia już o świcie kowal wprawnym ruchem krzesze iskry na suszoną korę brzozową, która już wkrótce przemieni się w hu­ czący żar ogniska kowalskiego. W sąsiednim domostwie pod zręcznymi palcami garncarza, bezładna masa przemienia się w wirujące na kole garncarskim naczynia. Szewcowa, uginając się pod ciężarem koromysła, niesie wodę w drewnianych wiadrach. W chacie tkacza, kowala, szew­ ca czy powroźnika można poznać tajniki dawnych rzemiosł a także sa­ modzielnie spróbować utkać tkaninę albo ulepić gliniane naczynie (wg http: /i www.inwaldpark.pl). 120


Posłuchaj tekstu. Spróbuj go zrozumieć, wykorzystaj podane niżej wyrazy.

Henryk Sienkiewicz

Krzyżacy (fragment) Już serca w obu wojskach biły jak młoty, ale trąby nie dawały jeszcze zna­ ku do boju. Nastała cięższa może od sa­ mej bitwy chwila oczekiwania. Na polu między Niemcami a armią królewską wznosiło się od strony Tannenberga kilka odwiecznych dębów, na które powłazili chłopi miejscowi, aby patrzeć na zapasy tych wojsk tak olbrzymich, ja ­ kich od niepamiętnych czasów świat nie widział. Lecz prócz tej jednej kępy całe to pole było puste, szare, prze­ raźliwe, do obumarłego stepu podobne. Oczy rycerzy zwracały się mimo woli na tę złowrogą, milczącą równinę. Przelatujące po niebie chmury przesłaniały od czasu do czasu słońce, a wówczas padał na nią mrok. Wtem wstał wicher. Zaszumiał w lesie, oberwał tysiące liści, wypadł na pole, chwycił suche źdźbła traw, wzbił tumany kurzawy i podniósł je w oczy wojsk krzyżackich. W tej również chwili wstrząsnął powietrzem przeraźliwy głos rogów, krzywuł, piszczałek, i całe skrzydło litewskie ze­ rwało się na kształt niezmiernego stada ptactwa do lotu. Poszli od razu wedle zwyczaju w skok. Konie wyciągnąwszy szyje i potuliwszy uszy rwały ze wszystkich sił przed siebie, jeźdźcy wymachując mieczami i sulicami lecieli z krzykiem okropnym przeciw lewemu skrzydłu Krzyża­ ków. Mistrz właśnie znajdował się przy nim. Ujrzawszy więc rozpędzoną ćmę litewską zwrócił się do Frydrycha Wallenroda, który na tej stronie dowodził, i rzekł: - Witold pierwszy wystąpił. Poczynajcież w imię Boże! I skinieniem prawicy ruszył czternaście chorągwi żelaznego rycer­ stwa. Bitwa miała lada chwila rozciągnąć się i rozpalić na całej Unii, więc polskie chorągwie poczęły śpiewać starą bojową pieśń św. Wojciecha. Sto tysięcy pokrytych żelazem głów i sto tysięcy par oczu podniosło się ku niebu, a ze stu tysięcy piersi wyszedł jeden olbrzymi głos do grzmotu niebieskiego podobny: - Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja. Twego syna gospodzina, Matko zwolena, Maryja, Zyszczy nam, spuści nam... - Kiryjelejzon!.. 121


S ło w n ic z e k do te k s tu : chorągiew - корогва („організаційно-тактична одиниця у польському війську, що складалася із 25-80 вояків, озброєних списами”). Zw iązki wyrazowe: serca w obu wojskach biły jak młoty - серця в обох військах билися як молоти; chwila oczekiwania - хвилина очікування; złowro­ go milcząca równina - ворожо мовчазна рівнина; chwycił suche źdźbła traw схопив сухі стебла трав; wzbił tumany kurzawy - підняв туман куряви; wojsko krzyżackie - тевтонське військо. krzywuła - заст. флейта olbrzymi - велетенський Pytania і polecenia do tekstu. Jaką funkcję pełni opis pejzażu? Jak zostają przedstawione wojska armii królewskiej, a jak - chorągwie krzyżackie? Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je i zapamiętaj. Ułóż plan wydarzeń i zapisz wyrazy kluczowe. Z wydzielonego kursywą fragmentu wypisz przymiotniki. Dopisz do nich wyrazy o podobnym znaczeniu (synonimy). 1 6 9 . Zapisz w nawiasach informację o formie gramatycznej (przypadku, liczbie i rodzaju) rzeczownika z przymiotnikiem.

Od niepam iętnych czasów; suche źdźbła traw ; arm ia królewska; stara bojowa pieśń. W iem w ię c e j

Ludność wiejska w średniowieczu była silnie zróżnicowana m a­ jątkowo. Prócz sołtysów składali się na nią: kmiecie, zagrodnicy oraz bezrolni. Uprawiali oni co najmniej 1 łan (około 16-17 hektarów), w zamian za co byli zobowiązani do określonych powinności na rzecz właścicieli ziemi. Według średniowiecznego „obyczaju kmiecego”, uznając owych właścicieli za „panów” (dziedziców), mieli płacić im roczny czynsz, a nadto wykonywać określone prace na roli; panowie 122


zaś uważali ich za „swoich ludzi”. Taki stan rzeczy - szczególnie w związku z rosnącą potrze­ bą zwiększania upraw - powodował, że z czasem sytuacja kmieci stawała się coraz gorsza, byli jawnie wykorzystywani przez swoich panów. Czę­ sto dochodziło do konfliktów między tymi dwie­ ma grupami. Ponieważ droga sądowa z reguły nie przynosiła kmieciom wymiernych efektów, wytworzyli oni specyficzną postawę wobec swo­ ich pracodawców, to znaczy sabotowali prace na ziemiach dziedziców, udawali, że pracują lub też wykonywali pracę niestarannie i niedokładnie (wg T. Michałowskiej).

Przeczytaj utwór z właściwą intonacją.

Satyra na leniw ych chłopów Chytrze bydlą z pany kmiecie, Wiele się w jich siercu plecie. Gdy dzień panu robić mają, Częstokroć odpoczywają. A robią silno obłudnie: Jedwo wynidą pod południe, A na drodze postawają, Rzekomo pługi oprawiają; Żelazną wić doma słoży, A drzewianą na pług włoży; Wprzągają chory dobytek, Chcąc zlechmanić ten dzień wszytek: Bo umyślnie na to godzi, Iż sie panu źle urodzi. Gdy pan przydzie, dobrze orze Gdy odydzie, jako górze; Stoji na roli, w lemiesz klekce: Rzekomoć mu pług orać nie chce; Namysłem potraci kliny, Bieży do chrosta po jiny; Szedw do chrosta za krzem leży, Nierychło zasię wybieży. Mnimać każdy człowiek prawie, By był prostak na postawie, Boć sie zda jako prawy wołek, Aleć jest chytrzy pachołek (około 1483 r.). 123


S ło w n ic z e k do te k s tu : wić daw. - ланцюг плуга; szedw daw. - пішовши; prawie daw - правдиво. Zw iązki wyrazowe: jako górze - якнайгірше; do chrosta - в чагарники; za krzem - за кущем; na postawie - з виду; prawy wołek - тут у значенні: пра­ цьовитий, як віл; chytrzy pachołek - хитрий слуга. kmieć - кмет („заможний господар, селянин”) bydlić daw. - чинити, діяти jedwo daw. - ледве zlechmanić daw. - ледарювати namysłem daw. - обдумав

' UJPytania i polecenia do tekstu. Dlaczego wiersz ma taki tytuł? Jaka jest główna myśl utworu? Odszukaj środki stylistyczne. Kto jest bohaterem utworu? Jakie są stosunki między kmieciami i dworem? Jak kmieć wymiguje się od pracy dla wyzyskującego go pana? (spóźnia się na pole, udaje, że musi naprawić sprzęt, bierze ze sobą chore zwierzęta, pracuje sumiennie tylko wtedy, gdy jest pilnowany). Jak jest przedstawiony obraz chłopa w tym wierszu? - “ *“ 1Pisanie z pamięci. Popatrz na wyrazy w ramce. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyra­ zy zostały napisane poprawnie.

171 . Dobierz do podanych zwrotów i wyrazów synonimy. Satyra na leniwych chłopów, dobytek, chytry pachołek, prawy wo­ łek, prostak.

172. Do rzeczowników bohater, postawa, czyn, postępowanie dobierz po dwa przymiotniki o przeciwnych znaczeniach. W zór: ćwiczenie - łatwe / trudne. Utwórz stopień wyższy i najwyższy od przymiotników: m iękki, stary, cie­ kawy, w ielki, nudny, spokojny, hałaśliwy, twardy.

173.

Odmień wyrażenie ciekawa satyra przez przypadki i liczby.

124


W iem w ię c e j

Obyczaje rycerskie w średniowieczu Średniowieczny rycerz był czło­ wiekiem szalenie zajętym. Stawia­ nie się na każde żądanie swojego władcy, zarządzanie pańskim ma­ jątkiem i turnieje to tylko niektóre z ich obowiązków. Rycerze wywodzili się głównie ze szlachty, czasem spośród zamoż­ niejszego mieszczaństwa. Rycerzem mógł zostać ten, kto był godny tego zaszczytu i kogo rycerstwo przez pa­ sowanie przyjęło do swojego stanu. Rycerz nie mógł być biedny, choćby dlatego, że musiało go stać na ekwipunek i konia. Broń i strój odpowied­ ni na każdą okazję - wszystko to było nieodłącznym atrybutem rycerza. Przyszły rycerz miał zwykle ojca, wuja lub stryja. Ledwie mógł udźwi­ gnąć patyk, a już zaczynał ćwiczyć machanie i zadawanie ciosów. Potem trafiał na dwór suwerena swojego krewnego, gdzie uczył się wszystkie­ go, co powinien umieć rycerz. Przechodził treningi jazdy konnej, walki wręcz, władania mieczem, polowania, ale również uczył się czytać i pi­ sać, posługiwać sztućcami i zabawiać damy (wg Ewy Jabłońskiej). „л:.,

174.

Dokończ zdania, wstaw brakujące wyrazy i wyrażenia.

W yrazy i w y ra że n ia p o m o cn icze: satyry; humanizmu; ogromną po­ pularnością; gnieźnieńskie; Galla Anonima; wielkanocna; Kadłubka; świeckiej; królo­ wej Zofii; w języku łacińskim. Pierwsze zabytki polskiego piśmiennictwa średniowiecznego pochodzą z XII w., m.in. kronika , dająca początek historiografii, oraz kroniki: Wincentego i Janka z Czarnko­ wa (XIII w.), Historiae Polonicae J. Długosza (XV w.). Z XIII w. pocho­ dzą łacińskie utwory poetyckie, głównie pieśni kościelne i Pierwszy utwór wierszowany w języku polskim to pieśń „Chrystus z martwych wstał je ” (1365). Ważną rolę odegrały przekła­ dy ksiąg religijnych, np. Psałterz floriański (ukończony ok. 1400), tzw. Bibłia (XV w.), a także Kazania świętokrzyskie (XIII-XIV w.) i Kazania (XV w.) oraz ciesząca się w XV w. pieśń „Bogurodzica”. Do twórczości zalicza się „Satyra na leniwych chłopów” (XV w.). W ostatnim dziesięcioleciu XV w. pojawiły się pierw­ sze oznaki renesansowego (wgEncykłopedii „Wiem”). 125


..Гт...

175.

Quiz. Sprawdź, czy dobrze znasz polskie nazwy średniowiecznych

zawodów.

1. Jak nazywano osobę, zajmującą się wycinką lasów? a) drwal; b) miechownik; c) łazęka. 2. Jak nazywano hodowcę ziół? a) medyk; b) ogrodnik; c) zielarz. 3. Jak nazywano rzemeślnika, wytwarzającego cegły i dachówki? a) cegielnik; b) ceglarz; c) dachowiec. 4. Jak nazywano wytwórcę świec? a) cyrulik; b) świecznik; c) świeczarz. 5. Jak nazywano wytwórcę tkaniny wełnianej? a) szmuklerz; b) tkacz; c) sukiennik. 6. Jak nazywano wytwórcę wozów? a) kołodziej; b) stelmach; c) wózkarz. 7. Jak nazywano wytwórcę lin, sieci i knotów? a) pergamenik; b) niewodnik; c) powroźnik. 8. Jak nazywano rzemieślnika, wyrabiającego żelazne przedmioty? a) kowal; b) cieśla; c) grawer. 9. Jak nazywano wytwórcę łodzi? a) postrzygacz; b) korabnik; c) snycerz. U ś m ie c h n ij się !

Przed średniowiecznym zamkiem sprzedawca pamiątek zachwala turystom naturalnej wielkości rycerską zbroję, jako oryginalną zbroję z XVI wieku. - To niemożliwe! - stwierdza jeden z turystów. - Przecież na tym hełmie jest na­ pisane „madę in Japan”. - Proszę pana! Wtedy w Europie tak się ci rycerze ze sobą tłukli, że nasi płatne­ rze nie wyrabiali z popytem i musieli spro­ wadzać uzbrojenie z Japonii.

126


TEMAT 9. MITYCZNA PRZESZŁOŚĆ. ZAIMEK. PODZIAŁ ZAIMKÓW, ICH FUNKCJE W ZDANIU 176.

Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości.

Ułóż dialog

do tekstu.

M it to opowieść o znaczeniu symbolicznym, wyjaśniająca i porząd­ kująca zjawiska istniejące w świecie oraz system wierzeń danej spo­ łeczności. Mity nie miały konkretnego autora, tworzone były wspólnie przez pewną zbiorowość.

177. Poszukaj w słowniku znaczenia terminu „m itologia” . Jakie symbo­ liczne cechy mitologii można odnaleźć w mozaice Fredericka Dielmana? F re d e ric k D ie lm a n , „Personifikacja Mitologii”, 1896 r. (Mitologia po lewej, w środku personifikacja Historii, po prawej - Tradycji). Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych, Waszyngton.

178.

Przeczytaj głośno tekst.

Mityczne i naukowe w idzenie świata Tworzenie mitów jest próbą pierwszego, przedrozumowego lub ponadrozumowego pojęcia zjawisk istniejących w świecie. Wraz z narodzi­ nami filozofii dokonało się w dziejach myśli ludzkiej przejście od mitycz­ nego sposobu myślenia i objaśniania świata do myślenia naukowego, opartego na doświadczeniu i rozumie. Greccy filozofowie wyjaśniali ludziom, że nie powinni odczytywać mitów dosłownie, twierdząc, że są być może jedynie wytworami ludzkiej fantazji. Ksenofanes pisał w IV w. p.n.e.: „Ludzie stworzyli bogów na swój własny obraz. Śmiertelnym się zdaje, że bogowie zostali zrodzeni jak oni, że noszą ich szaty, mają ich głos i i postać” (wgBeaty i Izabeli Milewskiej). S ło w n ic z e k do te k s tu : filozofia - філософія („наука про найзагальніші закони розвитку природи, суспільства та мислення"); Ksenofanes - Ксенофан Колофонський (бл. 570 - бл. 470 до н. е.), давньогрецький мандрівний поет і філософ.

127


Zw iązki wyrazowe: przedrozumowe lub ponadrozumowe pojęcie - передрозумове або надрозумове поняття; mityczny sposób myślenia - міфічний спосіб мислення; nie powinni odczytywać mitów dosłownie - не повинні розу­ міти міфи дослівно; na swój własny obraz - за своїм образом; bogowie zostali zrodzeni jak oni - боги були народжені, як і вони. doświadczenie - досвід wytwór - витвір śmiertelni - смертні szata - вбрання postać - постать Pytania і polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Mów poprawnie. Przeczytaj na głos wyrazy ze słowniczka do tekstu. Wymawiaj poprawnie wyrazy i związki wyrazowe. Zapisz wyrazy i zapamiętaj. Czy mity należy rozumieć dosłownie? Uzasadnij swą odpowiedź. Spróbuj wyjaśnić w sposób mityczny istnienie następujących zjawisk: błyskawice i grzmoty; następstwo dnia i nocy; następstwo pór roku; pojawie­ nie się człowieka na ziemi. Wyjaśnij, jakie wyrazy w utworze napisano wielką literą? Wypisz z tekstu wyrazy kluczowe i ułóż z nimi zdania.

179. Praca ze słownikiem. Przeczytaj i przetłumacz, Przygotuj ustnie dialog na podstawie ilustracji i tekstu. Rzygacz, gargulec (z łac. gargulio „gardło”), plwacz to ozdob­

ny wylot rynny dachowej odprowa­ dzający wodę daleko od lica muru. W okresiegotykujem unadaw anofantastyczne formy potworów, smoków, ptaków, w czasach nowożytnych po­ dobne kształty wykonywano z blachy. W czasach gotyku we Francji rzygacze przybierają fantazyjne formy: 128


twarzy ludzkich, paszczy zwierzęcych, fantastycznych stworów. Z Fran­ cji rozpowszechniły się na całą Europę. W Polsce najciekawsze pochodzą z okresu renesansu. Były stosowane na budynkach świeckich i sakral­ nych. Rzygacze, gargulce i maszkary umieszczano zwykle na zewnętrz­ nych łukach i dachach świątyń: ostrzegały przed złem, ale jednocześnie chroniły przed nim, gdyż - jak wierzono - demony muszą uciec, gdy zobaczą własny obraz. Znajdź w tekście zaimki i wskaż ich rodzaj ze względu na znaczenie. Przeczytaj wiersz. Akcentuj poprawnie.

Kto? co? - o rzeczownik pytaj: Uczeń, Stach, gramofon, płyta. Jaki? który? - żółty, słodki. Czyj? - państwowy - to przymiotnik. Liczebniku - właź w nasz wierszyk! Ile? - jeden. Który? - pierwszy. Ja, ty, jakiś, nigdzie ,wielu - to zaimki przyjacielu! Co ktoś robi? Co się dzieje? Czasowniki: śpiewa, dnieje. Jak? Gdzie? Kiedy? - To przysłówek: Ładnie, blisko, dziś. Dość słówek. Znajdź przyimki przy imionach: Z Jankiem, w Stachu, do Szymona. Spójnik spaja doskonale Słowa, zdania: i, lecz, ale. Wykrzykniku, jeśli wola, Wykrzyczże się: hej! hop! hola! Wreszcie partykuły te: li, czy, no, że, niech, by, nie. (W Gawdzik, „Ortografia i gramatyka na wesoło”). 129


Pytania і polecenie do tekstu. Jak dzielimy wszystkie części mowy? Które zaliczamy do odmiennych części mowy? Które części mowy zaliczamy do nieodmiennych? Jak pytamy o rzeczowniki, przymiotniki, liczebniki, czasowniki? Utwórz i zapisz dialog na temat „Części mowy” na podstawie wiersza. тег

181 . Przypomnienie wiadomości o zaimku. Utwórz i zapisz 2-3 zda­ nia, w których jest zaimek. Określ funkcje zaimków w zdaniu. Zaimek to odmienna część mowy, która nie ma samodzielnego znaczenia, odsyła do znaczeń innych wyrazów lub do sytuacji mówie­ nia. W zdaniu zaimek pełni funkcję różnych części zdania w zależno­ ści od tego, jaką część mowy zastępuje. Za pomocą zaimków wskazu­ jemy na osoby, przedmioty, ich cechy, okoliczności, czynności lub też o nie pytamy. Znaczenie zaimków można zrozumieć tylko na tle innych wyrazów i zdań lub na tle sytuacji, w której ktoś się wypowiada.

182. Posłuchaj tekstu.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Przygotuj niewielką wypowiedź pisemną na podstawie pytań do tekstu, wykorzystując wyrazy, wyrażenia i zwroty podane niżej.

Jan Parandowski

Początek świata Na początku był Chaos. Któż zdoła po­ wiedzieć dokładnie, co to był Chaos? Nie­ jedni widzieli w nim jakąś istotę boską, ale bez określonego kształtu. Inni - a takich było więcej - mówili, że to wielka otchłań, pełna siły twórczej i boskich nasieni, jak­ by jedna masa nieuporządkowana, ciężka i ciemna, mieszanina ziemi, wody, ognia i powietrza. Z tej napełnionej otchłani, kryjącej w sobie wszystkie zarodki przyszłego świata, wyłoniły się dwa potężne bóstwa, pierwsza królewska para bogów: Uranos - Nie­ bo i Gaja - Ziemia. Oni dali początek wielu pokoleniom bogów. Z ich małżeńskiego związku wyszedł wielki ród tytanów, wśród któ­ rych najstarszy był Okeanos, bóg potężnej rzeki, co szerokim, błękitnym kręgiem opływała całą ziemię dokoła. Młodszym rodzeństwem tytanów 130


byli kiklopowie (cyklopi) i hekatonchej rowie - sturęcy. Cyklopi, potwor­ nego wzrostu, o dzikim wyglądzie, mieli jedno oko w środku czoła, a hekatonchej rowie o stu rękach przerażali swą siłą niezłomną. Uranos nie był zadowolony z tego potomstwa, które było szkaradne lub okrutne. Wszyscy oni napełniali go strachem i odrazą. Nie spodziewając się po nich ani wdzięczności, ani poszanowania swej władzy ojcowskiej, strącił ich w bezdenne czeluści Tartaru. Stamtąd nie było już powrotu. Tartar rozciągał się tak głęboko pod ziemią, jak wysoko ponad nią roztacza się niebo. Kowadło z brązu, rzu­ cone z wysokości nieba, leciałoby dziewięć dni i dziewięć nocy, zanim do­ sięgłoby powierzchni ziemi. Podobnie długo, a może jeszcze dłużej wę­ drowałoby owo kowadło do głębin Tartaru; gdzie panuje noc potrójnie. Gaja słyszała jęk potępionych tytanów dobywających się z przepastnych wnętrzności ziemi. Znienawidziła wyrodnego ojca i zaczęła knuć spisek przeciw jego władzy bezwzględnej. Namowom matki uległ najmłodszy z tytanów - Kronos, dotychczas nie pozbawiony wolności. Uzbrojony w sta­ lowy sierp, zaczaił się na Uranosa, okaleczył go haniebnie i strącił ze świe­ tlistego tronu niebios. Z krwi, która wyciekła z rany powalonego boga, zrodziły się trzy straszne boginie zemsty, Erynie, o włosach wężowych. Uranos, ukryty w głębinach nieba, zeszedł z widowni dziejów boskich. Razem z bogami rodził się świat. Nad ziemią, która jako ląd sta­ ły wydobywała się z chaosu, świeciło młode słońce, a z chmur spadały deszcze obfite. Podniosły się pierwsze lasy i ziemię przykryła wielka, szumiąca puszcza. Po nieznanych wzgórzach błądziły rzadkie zwierzęta. Słowniczek do tekstu: Chaos - Хаос (у давньогрецькій міфології безмежний простір, безладна суміш матеріальних елементів світу); Okeanos Океан (у давньогрецькій міфології - світова ріка, потік, що оточує землю, кордон між світом життя і смерті); Cyklop - циклоп (у давньогрецькій міфології велетень з одним оком на лобі); Uranos - Уран (у давньогрецькій міфології - бог неба); Gaja - Гея (у давньогрецькій міфології - богиня, уособлення Землі); Kro­ nos - Кронос (у давньогрецькій міфології - перший божественний володар світу, наймолодший син Урана й Геї, батько багатьох богів, у т.ч. Зевса, який позбавив його влади); Erynie - Еринії (Евменіди) (у давньогрецькій міфології - богині помсти); Tartar-Тартар (у давньогрецькій міфології - найглибші надра землі, які знаходяться на такій же відстані від її поверхні, як земля від неба); tytan - титан (у давньогрецькій міфології титани - божества старшого покоління, діти Урана і Геї); hekatonchejrowie - гекатонхейри (у давньогрецькій міфології - сторукі п’ятдесятиголові велетні, уособлення хтонічних сил, пов’язаних одночасно з силою землі та з пеклом); namowa - умовляння. ш w

J otchłań - безодня mieszanina - суміш szkaradny - огидний

131

wyrodny - злочинний zaczaić się - причаїтися błądzić - блукати


Związki wyrazowe: istota boska - божественна істота; okaleczył go ha­ niebnie - ганебно покалічив його; masa nieuporządkowana - невпорядкована маса; zarodki przyszłego świata - зародки майбутнього світу; małżeński zwią­ zek - шлюб; o dzikim wyglądzie - з дикою зовнішністю; napełniali go strachem i odrazą - наповнювали його страхом і відразою; bezdenne czeluści - тут у значенні: бездонні провалля; Stamtąd nie było już powrotu - Звідти не було вже повернення; kowadło z brązu - бронзове ковадло; zanim dosięgłoby powierzch­ ni ziemi - перш ніждосягло б поверхні землі; jęk potępionych tytanów - стогін окаянних титанів; knuć spisek - планувати змову; stalowy sierp - сталевий серп; strącił ze świetlistego tronu - скинув з осяйного трону; z widowni dziejów boskich - з арени божої історії; spadały deszcze obfite - падали рясні дощі. Pytania і polecenia do tekstu. Zastanów się, co to był Chaos? Jak zwali pierwszą królewską parę bo­ gów? Kto był najstarszym z rodu tytanów i kto należał do młodszego rodzeń­ stwa? Gdzie znajdował się Tartar? Dlaczego ludzie szanują przeszłość mitycz­ ną? Jakie znaczenie mają mity? Pisz poprawnie. Popatrz na wyrazy w ramce. Zapamiętaj ich pisownię. Za­ mknij podręcznik i zapisz wyrazy pod dyktando. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyrazy zostały napisane poprawnie.

183.

Wyróżnij zaimki w zdaniach i nazwij je.

Nie będziesz tego słuchać. Kto to jest? Nie muszę tobie nic tłumaczyć. Ile dziewcząt jest w twojej klasie? Nie wiem, kto o tym powiedział. Dokąd się wybieramy? Oni długo nas przekonywali. Wiem więcej Kikimora, sziszimora w wierzeniach słowiań­

skich to szkodliwy duch domowy. Kikimora, uważa­ na niekiedy za żonę domowika, przybierała postać maleńkiej kobiety, choć potrafiła także stać się niewi­ dzialna. Była wroga wobec mężczyzn, po nocach bu­ dziła niemowlęta, plątała przędzę, czasami szkodziła także zwierzętom domowym, zwłaszcza zaś kurom. Sama jednak bardzo chętnie przędła i dziergała koron­ ki, przy czym furkot jej wrzeciona uznawano za zły znak. 132


184.

Powtarzamy wiadomości o podziale zaimków i ich odmianie.

Podział zaimków i ich odmiana Zaimki rzeczowne (ja, ty, on, kto, co, ktoś, coś, ktokolwiek, cokol­ wiek, nikt, nic) zastępują rzeczowniki, odmieniają się przez przypad­ ki. Zaimek on odmienia się przez przypadki, liczby i rodzaje. Zaimki przymiotne (jaki, taki, który, czyj, mój, swój, czyjś, ja ­ kikolwiek, którykolwiek) zastępują przymiotniki, odmieniają się przez przypadki, liczby i rodzaje. Zaimki liczebne (ile, tyle) zastępują liczebniki, odmieniają się przez przypadki i rodzaje. Zaimki przysłowne (jak, tak, gdzie, tam, nigdzie, wszędzie, ja ­ koś, kiedy, nigdy) zastępują przysłówki, są nieodmienne. Ze względu na znaczenie dzielimy zaimki na: 1) osobowe (ja, my, ty); 2) dzierżawcze (mój, jego); 3) pytajne (Hel, gdzie?, kiedy?); 4) zwrotny (się); 5) wskazujące (tam, ten, tędy); 6) nieokreślone (nigdy, kogoś, gdzieś); 7) względne (jak, gdzie, kiedy).

185. Wpisz zaimki: kto, nim, jakąś, takich, to, oni, których, ich, go, się, nikt, je j, ile, gdzieś, kiedy w odpowiednie miejsca. a) rzeczowne: c) przysłowne:

186.

b) przymiotne: d) liczebne:

Uzupełnij zdania zaimkami.

a) zastępującymi rzeczowniki:

1. ma dorosłego brata. 2. Pomóż rozwiązać zagadkę. 3. Czy przyjdziesz do dzisiaj? 4. bardzo lubi lody. b) zastępującymi przymiotniki:

1. W 2. 3. 4.

gabinecie jest remont. stopnie ucieszyły rodziców. samochód jest szybki. pomysł zaciekawił nas.

c) zastępującymi liczebniki:

1. Aby być dobrym lekarzem, trzeba włożyć 2. Było to już razy. 3. Dzisiaj kupiliśmy potrzebnych rzeczy. 4. Wydarzenie odbyło się lat temu. 133

wysiłku.


d) zastępującymi przysłówki:

1. miałeś czarne włosy. 2. Zgubiłem parasol. 3. Nareszcie się spotkaliśmy. 4. Sądzę, że ją widziałam.

187. Wypisz z podanego tekstu zaimki i zalicz je do odpowiednich grup ze względu na znaczenie. „Mój pies zaginął” - ta myśl przyprawia o dreszcze każdego właści­ ciela. Ten moment, kiedy wołasz swojego psa, a on nie przychodzi. Pies może być wszędzie, ale nie ma go tam gdzie powinien być - w domu, z tobą. Ważne jest, aby nie wpadać w panikę. Jeśli będziesz spokojny, me­ todyczny i dokładny, szybciej go odnajdziesz. Jeśli twój pies postanowił poszukać przygód, im szybciej zaczniesz go szukać, tym szybciej go od­ najdziesz. Im dłużej pies się błąka, tym większy będzie obszar poszuki­ wań, bo może bardziej się oddalić. Więc gdy tylko stwierdzisz, że psa nie ma, jest to czas by rozpocząć poszukiwania. Jeśli nie masz aktualnego zdjęcia, znajdź w Internecie i wydrukuj zdjęcie innego psa, który najbar­ dziej przypomina twojego (wg Cezara Miliana). Odmień przez przypadki zaimki mój, ktoś, cokolwiek. ТО Г

189. Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości, terminy w języku polskim i ukraińskim.

Porównaj

Przypowieść (притча) to gatunek należący do literatury mo­ ralisty czno-dydaktycznej . Posługuje się narracją, w której postaci i zdarzenia pełnią rolę nosicieli i zarazem przykładów prawd oraz pra­ wideł uniwersalnych. Interpretacja przypowieści wymaga sięgnięcia do znaczeń alegorycznych lub symbolicznych. Przypowieść była szcze­ gólnie rozpowszechniona w literaturze religijnej, występuje w Biblii, np. przypowieść o synu marnotrawnym.

190.

Posłuchaj wiersza.

Czesław Miłosz

Przypowieść o maku Na ziarnku maku stoi mały dom, Pieski szczekają na księżyc makowy I nigdy jeszcze tym makowym psom, Ze jest świat większy, nie przyszło do głowy. 134


Ziemia to ziarnko - naprawdę nie więcej, A inne ziarnka - planety i gwiazdy. A choć ich będzie chyba sto tysięcy, Domek z ogrodem może stać na każdej. Wszystko w makówce. Mak rośnie w ogrodzie, Dzieci biegają i mak się kołysze. A wieczorami, o księżyca wschodzie Psy gdzieś szczekają, to głośniej, to ciszej. Pytania i polecenia do tekstu. Wyjaśnij temat i idee utworu. Jaki charakter ma utwór Czesława Miłosza „Przypowieść o maku” ?

E lż b ie ta P a ze ra , „M aki”, 2011 r.

Jak jest duży świat opisany w pierwszej strofie? Czym jest ziarnko maku według autora? Jak nazywamy przestrzeń z planetami i gwiazdami? Co w wier­ szu jest wyobrażeniem kosmosu? Zastanów się, co jeszcze może mieć rozmiary zbliżone do ziarnka maku? Jaki jest przenośny sens wiersza? Jakie emocje wzbudza ten utwór? Przetłumacz związki wyrazowe: p ie ski szczekają; księżyc makowy; wszystko w makówce; to głośniej, to ciszej. Popatrz na ilustrację do tekstu, ułóż do niej dialog. Praca w grupach. _t__ A. Wypisz z wiersza 5 czasowników, wskaż ich oznaki gramatyczne: czas, osobę, liczbę, tryb. B. Wypisz do zeszytu środki stylistyczne z wiersza Cze­ sława Miłosza. C. Ułóż zdania ze związkami wyrazowymi: srebrny księżyc, ko­ lorowe łąki. Ustal, czy przymiotnik m akowy należy do jakościowych albo do relacyjnych. Naucz się wiersza na pamięć.

191 . Wstaw do tekstu brakujące litery i wyjaśnij pisownię wyrazów. Przetłumacz go na język ukraiński. Mak wka mieści w sobie wszystkie ziarnka i jest miniaturowym modelem kosmosu. Mikrokosmos i makrokosmos s • zestawione na zasadzie kontrastu, łowiek jest fragmentem mikrokosmosu i makrokosmosu zarazem. Czasami mo e wydawać się, że jesteśmy jedyni na 135


świecie, że istnieje tylko nasz mały świat wkoło nas. Ludzie myślą o tym, co jest najbli ej. Istnieją inne światy, cz sto bardzo bliskie.

192.

Przeczytaj tekst, podziel go na akapity, wskaż wyrazy kluczowe.

Wanda Markowska

Dem eter i Kora Nad brzegiem morza, na kwiecistej łące bawi się w otoczeniu nimf Kora, córka bogi­ ni urodzaju Demeter. Zrywa czerwone maki, błękitne dzwonki i jaskry o złotych oczach. Ze śmiechem potrząsa białą puszystą kulą dmu­ chawca patrząc, jak z wiatrem ulatuje w dal, sy­ pie kwietne piątki na swe warkocze, plecie wie­ niec z liliowej skabiozy. Na skraj łąki wabi Korę cudownym zapachem biały kwiat narcyza. Lecz nie tyka go Kora, pamiętna matczynej przestro­ gi, że kwiat to zdradziecki, poświęcony strasznym bogom podziemia. Ale nęci ją woń cudowna i biel przeczystych płatków. Wreszcie, nie­ pomna słów matki zrywa łodygę narcyza. W tej samej chwili ciemność zalega łąkę. Ziemia rozwarła nagle swe czeluście i na rydwanie zaprzężonym w czarne rumaki zjawił się Hades, pan podziemia. Tylko lekki okrzyk przestrachu zdołał się wyrwać z piersi Kory i straszny bóg porwał ją na rydwan i uniósł do swego mrocznego królestwa Cieni. Demeter-Matka, pani urodzajnych łanów i kwitnących sadów, pracze. Łzy gorzkie padają z jej oczu bolesnych na ziemię. Polami wśród zbóż kłosistych idzie dniem i nocą, nie znając snu ni wytchnienia, bezradosna bogini w zgrzebnej szacie z kłosem poczernianym w dłoni i szuka po ziemi swej utraconej córki. A gdzie przejdzie smutna Matka, tam zieleń blednie i żółknie, usycha kwiat i kłos pszeniczny czernieje, łamią się i kruszą ło­ dygi, dotąd napęczniałe zielonym sokiem, a szarość, żar i pustka unoszą się nad ziemią. Straszna klęska nawiedziła świat. A bolesna bogini-Matka wciąż idzie przez ziemi obszary i daremnie woła i szuka swej córki. Pewnego dnia spotyka boginię ciemności, Hekate, i za jej radą udaje się do boga słońca, Heliosa. Wszechwiedny bóg opowiedział Demeter hi­ storię porwania Kory. Od niego też dowiedziała się Matka, że Dzeus bez jej wiedzy przyrzekł już dawno Korę Hadesowi. Gniew szalony ogarnął Demeter, gdy dowiedziała się prawdy. A więc to sam Dzeus wyrządzić jej śmiał tak wielką krzywdę i skazać ich dziecię na wieczne ciemności. O, nie stanie jej stopa więcej w pałacach zdradzieckiego Olimpu! W rozpaczy rzuca Demeter klątwę na ziemię, co pochłonęła jej dzie­ cię. Niechaj nie rodzi więcej plonów i nie złoci się urodzajem. Niechaj 136


spali ją żar, by stała się bezpłodna i pusta, jak pusta i samotna jest ona, Demeter! Na próżno ludzie przerażeni klęską składali bogom hekatomby - zie­ mia dotknięta klątwą potężnej bogini nie rodziła więcej swych owoców. Ulitowała się wreszcie na boleści swej córki macierz Rea i za jej na­ mową zmienił Dzeus swe srogie wyroki. Posłał Hermesa do państwa Cieni z rozkazem uwolnienia Kory. Już miała opuścić królestwo ciemno­ ści, gdy Hades, na pożegnanie, podstępnie podał jej jabłko granatu. Kora niebacznie rozgryzła kilka ziarenek owocu, symbolu małżeństwa. Odtąd los związał ją na zawsze z Hadesem. Bez słowa wchodzi bogini bolesna na salę tronową Dzeusa, gdzie już zebrani byli wszyscy bogowie. Rozgląda się wokół Demeter szukając wzrokiem swej córki, ale Kory nie ma wśród Olimpijczyków. Wtedy Dzeus skinąwszy berłem w te ozwał się słowa: - Pokój niechaj zagości w twym sercu, Demeter. Wyroków moich cof­ nąć nie mogę, ale postanowiłem rzecz, która stanie ci za pociechę. Cór­ ka twa, Kora, będzie odtąd spędzać u swego małżonka, Hadesa, trzecią część roku jako pani podziemnego królestwa - Persefona, dwie trzecie zaś roku będziesz ją miała przy sobie. Długo trwała radość matki i córki, a i reszta bogów cieszyła się pa­ trząc na ich szczęście i wzajemną miłość. Odtąd jak ziarno rzucone w ziemię ginie Persefona-Kora na trzecią część roku w królestwie Cieni, by potem podwójną radością wynagrodzić matce jej tęsknotę. Demeter, uszczęśliwiona postanowieniem Dzeusowym, zdjęła klą­ twę z ziemi i wnet odżyła ona tysiącem strumieni, zakwitła bielą sadów i zielenią drzew, zapachniała miętą, macierzanką i cząbrem, rozszumiała się łanami złocistych zbóż. Od owego czasu co roku na wiosnę Ziemia-Demeter stroi się w szaty radosne na powitanie córki, a późną jesienią, gdy ją ma utracić, płacze deszczem i szarugą nad swą dolą. Słowniczek do tekstu: Demeter - Деметра (дочка Кроноса й Реї, сестра і дружина Зевса, богиня родючості, хліборобства та шлюбу); Kora - Кора, Персефона (дочка Деметри та Зевса, дружина Аїда); Dzeus - Зевс (головний з богів-олімпійців, бог неба, грому і блискавок); Hades - Аїд (давньогрецький бог підземного світу, володар царства тіней померлих); Hekate - Геката (богиня Місяця, пізніше богиня чаклунства, володарка страховищ і примар); Helios Геліос (бог Сонця); Hermes - Гермес (посланець богів і провідник душ померлих у підземне царство Аїда, також: покровитель мандрівників, бог торгівлі, спритності, обману); hekatom ba- гекатомба (публічне жертвопринесення богам зі ста биків); przestroga - пересторога; zdradziecki - зрадливий; ulitować się - змилуватися; podstępnie - підступно; pociecha - утіха; tęsknota - туга; macierzanka - чебрець; cząber - чабер; szaruga - негода; utracić - втратити; rydwan daw. - колісниця (особливо обладнаний двоколісний візок як засіб пересування богів). 137


Zw iązki wyrazowe: jaskry o złotych oczach - жовтці з золотими очами; po­ trząsa białą puszystą kulą dmuchawca-трясе білою пухнастою кулею кульбаби; liliowa skabioza - лілова скабіоза; nęci ją woń cudowna i biel przeczystych płatków - вабить її чудесний запах і білизна прозорих пелюсток; skinąwszy ber­ łem - махнув скіпетром; rozszumiała się łanami złocistych zbóż - зашелестіла ланами золотистого збіжжя. przyrzekać - обіцяти czarne rumaki - чорні коні (скакуни) zgrzebna szata - просте вбрання klęska nawiedziła świat - у світі сталося лихо pokój niechaj zagości w twym sercu - нехай мир запанує в твоєму серці wyroków moich cofnąć nie mogę - моїх рішень я не можу відмінити

Pytania і polecenia do tekstu. Co jest powodem rozpaczy Demeter? Czy przed porwaniem Kory istniały pory roku? Jak odczucia Kory wpłynęły na świat przyrody? Powiedz, dlaczego atrybutem bogini Demeter są kłosy? Ułóż plan wydarzeń mitu „Demeter i Kora” . Zapisz go do zeszy­ tu. Krótko opowiedz treść zgodnie z planem, wykorzystując wyrazy kluczowe słowniczek do tekstu. ..Tr:.. Pisz poprawnie. Popatrz na wyrazy ze słowniczka do tekstu. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz je pod dyktando. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyrazy zostały napisane poprawnie. Praca w grupach. A. 1) Zapisz do zeszytu ostatnie zdanie tekstu. Podkreśl w nim nieodmien­ ne części mowy. 2) Wypisz z tekstu przykłady dwóch wyrażeń i podkreśl w nich wyraz nadrzędny i podrzędny. 3) Ułóż opis Kory (2-3 zdania). Użyj wyrazów z tekstu albo wykorzystaj własne porównania i metafory. B. 1) Znajdź w tekście czasownik czasu przeszłego, aspektu dokonanego, rodzaju żeńskiego. 2) Wypisz dwa przykłady wyrazów, w których jest różna ilość liter i głosek. 3) Ułóż opis Demeter (2-3 zdania). Użyj wyrazów z tekstu albo wykorzystaj własne porównania i metafory. C. 1) Wypisz jeden przymiotnik (do wyboru) i nazwij w nim rdzeń, przedro­ stek, przyrostek, końcówkę fleksyjną. 2) Znajdź w tekście 2 czasowniki, określ ich formę gramatyczną (osobę, liczbę, czas, stronę, tryb). 3) Wspomnij i za­ pisz 1-2 aforyzmy, związane z mitologią. Utwórz z nimi zdania. Podkreśl w nich główne i drugorzędne części zdania. Korzystaj ze słownika.

138


D. 1) Znajdź w tekście 2 zaimki, określ ich formę gramatyczną. 2) Wypisz z tekstu imiona własne i wyjaśnij ich pisownię. 3) Ułóż i zapisz jedno lub dwa pytania do tekstu.

Wiem więcej

Mit o Dem eter i Korze Demeter była czczoną przez wszystkich ludzi matką plonów, ptaków, ryb i całej żyjącej przyro­ dy. Z wody i powietrza dawała życie wszystkim ro­ ślinom i stworzeniom. Imię Demeter składa się z dwóch członów: „meter” - matka, „de” - ziemia. Demeter była jednym z pradawnych bóstw przy­ rody, miała córkę - Persefonę, nazywaną Korą („dziewczyna”). Któregoś dnia zostawiła Persefonę pod opieką nimf. Młoda dziewczyna zbierała kwia­ ty na łące. Demeter zabroniła jej tylko zrywać nar­ cyzy. Jednak bóg podziemi, Hades, zwabił piękną boginkę właśnie tym kwiatem, który nagle wyrósł F re d e ric L eigh ton , spod ziemi i był tak piękny, że Persefona nie mogła „Powrót Persefony”, powstrzymać się i zerwała roślinę. Wtedy rydwan 1891 r. z czarnymi końmi porwał Korę do Tartaru. Zroz­ paczona Demeter szukała córki wszędzie. Ukryła się przed ludźmi i boga­ mi w łachmanach staruszki. Na ziemi zapanowały susze i klęski przyrody, pola nie dawały plonów, rośliny umierały. Kiedy wreszcie Zeus odnalazł Demeter, rozkazał Hadesowi zwrócić Persefonę jej matce. Ale przez zje­ dzenie granatu, Persefona musiała na część roku wracać do męża. I tak, przez pewien czas przyroda pięknieje, żyje, bujnie się rozwija, by potem na kilka miesięcy zasnąć, kiedy matka Demeter tęskni do swej córki. Deme­ ter nazywana jest boginią życia, zaś Persefona (Kora) - boginią śmierci. Atrybutami pierwszej są kłosy i maki, natomiast drugiej bogini - narcyz i owoc granatu (wg Doroty Biednickiej).

193.

Naucz się nowych w iadom ości pod kierunkiem nauczyciela.

Krótkie i długie formy zaimków j a ,

ty , o n

Zaimki ja, ty, on występują w formach krótkich i długich, np. mi / mnie, ci / tobie, m u / jem u / niemu. Form długich używamy: 1) jeśli chcemy położyć nacisk na zaimek, np. Muzyka mnie nie interesuje.; 2) na początku zdania, np. Tobie mogę uwierzyć.; 3) w przeciwstawieniach, np. Jego, a nie ciebie wi­ działem.; 4) po przyimkach: Czekałam na niego. 139


Wpisz zaimki w odpowiedniej formie.

(Mi, mnie) nie zależy już na przyjaźni z tobą. Poprosiłam (jego, go), żeby przyniósł mi wody. (Ci, tobie) opowiem o wycieczce. Dam prezent nie (mu, jemu), lecz (ci, tobie).

195.

Quiz. Odpowiedz na pytania i wykonaj polecenia.

1. Przyporządkuj bogów do odpowiedniego opisu.

Hera, Atena, Zeus, Posejdon, Kora, Hades, Artemida, Apollo, Dem eter, Hefajstos. Bóg morza; bogini łowów; żona Zeusa, bogini niebios, patronka macierzyństwa; bóg sztuki i poezji; bogini życia; bóg ognia; bogini mądrości, rozwagi i wojny; bóg świata podziemnego; bogini śmierci; bóg wszystkich bogów i ludzi. 2. Czyj to atrybut?

Zeus, Hera, Atena, Hefajstos, Hades. Drzewa cyprysowe i narcyzy, sadzone na grobach, oraz róg obfitości; paw, roślina granat i lilia; miecz, młot lub obcęgi; włócznia, hełm i egida, ulubioną rośliną - oliwka; berło, piorun, orzeł, tarcza z frędzlami. 3. Co oznaczają podane związki frazeologiczne? Skorzystaj ze słownika frazeologicznego.

Syzyfowa praca. Ośle uszy. Między Scyllą a Charybdą. Ikarowe loty. Koń trojański. Puszka Pandory. Nić Ariadny. Laur olimpijski. Pyrrusowe zwycięstwo. Kraina cieni. Jabłko niezgody. Stajnia Augiasza. Pięta Achillesa (wgMałgorzaty Kowalskiej-Tuszyńskiej).

196.

Rozwiąż krzyżówkę.

1. Według wierzeń dawnych Greków siedziba bogów. 2. Bogini mi­

łości. 3. Bóg słońca. 4. Bogini urodzaju. 5. Posłaniec bogów. 6. Bogini ciemności. 7. Bóg pod­ 1. ziemia. 8. Władca Olim­ pu. 9. Pani podziemnego 2. królestwa. 10. Najpięk­ 3.| | niejszy z myśliwych, któ­ 4. ry zakochał się w sobie 5. samym. 6.

"

7. 8.

9. 10 . 140


TEMAT 10. ZIMA W LITERATURZE POLSKIEJ. CZASOWNIK. OSOBLIWOŚCI W ODMIANIE CZASOWNIKÓW. STRONA CZYNNA I STRONA BIERNA CZASOWNIKA. IMIESŁOWY PRZYMIOTNIKOWY I PRZYSŁÓWKOWY ___ 197. Przeczytaj tekst, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania. Wskaż, do jakiego gatunku literackiego on należy. Zimowe wybryki natury w dawnej Polsce Wiemy doskonale o tym, że wszelkie odbiegające od normy na danym ___terenie przejawy potęgi natury budziły i ciągle budzą zaciekawienie, niepokój, grozę. Nic zatem dziwnego w tym, iż pozostawiły one liczne ślady w dawnych opisach, kronikach i pamiętnikach. Do­ tyczy to oczywiście również wyjątkowo ciepłych i nadzwyczaj mroźnych zim. J u lia n F a ła t, „Z Polesia”, 1916 r. Informacje o wyjątkowo ciepłych zimach są skąpe i występują dość rzadko. Pierwsza wiadomość o łagodnej zimie na terenie Polski znana jest zatem dopiero z początków XV wieku. Jan Długosz przedstawił to tak: „W r. 1412 zima była nadzwyczaj ciepła bez żadnego przymrozku i szronu, tak iż w Litwie nawet, kraju zimnym i mroźnym, około święta Oczyszczenia N. Panny (2 lutego) ludzie mieli już jarzyny dojedzenia i kwiaty, co za dziwowisko wielkie uważano”. O ile łagodne i krótkie zimy nie wzbudzały większych emocji, to zimy śnieżne, mroźne i surowe utrwaliły się w pamięci współczesnych, pozostawiając po sobie najwięcej danych w relacjach z przeszłości. Tak więc dowiadujemy się, że w latach 1125-1126 z powodu braku okrywy śnieżnej mróz zniszczył oziminy, co spowodowało z kolei klęskę głodu w Polsce. W latach 1305 i 1364 na skutek silnych mrozów i grubej okrywy śnieżnej wyginęła w Polsce duża liczba dzikich ptaków i ssaków. Jan Długosz tak pisał o zimie roku 1440: „Była w tym roku w Polsce i w krajach pogranicznych zima ciężka i sroga, która wiele drzew różnego rodzaju wymroziła i spowodowała wielki pomorek na bydło. Szlachta i wieśniacy zdzierali z obór stare strzechy, aby niemi jakożkolwiek głód zmożonego bydła zaspokoić. ... śniegi ogromne trwały przez całą zimę i wiosnę, przy tęgich mrozach aż do św. Jerzego (23 kwietnia) i oko­ ło tegoż dnia razem z lodami tajać poczęły, tak iż do tej pory i ziemia była ściśnięta, i po rzekach przechodzić można było. Przeto i bociany, 141


z ciepłych przylatując krajów, dla wielkiego zimna cisnęły się jakby do­ mowe ptactwo do ludzkich mieszkań i w nich się przechowywały, aż póki nie zeszły śniegi, lody i cieplejsza nie nastała pora”. Niezwykle surowa zima wystąpiła także w 1577 r. Pisano, że woda wy­ lana z naczynia wprzód zamarzła, nim do ziemi doleciała. W tym to okre­ sie zima trwała bez przerw, ociepleń i odwilży od października aż do po­ czątków kwietnia 1578 roku. O zimie 1708-1709 Andrzej Załuski, biskup warmiński, napisał: „Morze Bałtyckie jak tylko okiem nawet uzbrojonem dosięgnąć można było, do dnia 8 kwietnia, grubym lodem było pokryte”. W czasach już nam bliższych wyjątkową pod względem natężenia i upo­ rczywości mrozów zimą była ta z przełomu lat 1928/1929. Wystąpiły wte­ dy temperatury znacznie niższe, aniżeli średnie długoletnie. Zanotowano wówczas wielokrotnie wskazania termometrów dochodzące do -40 st. C. Doświadczenia te zmuszają nas do głębszej refleksji nad kondycją ludzką pozbawiając ludzi złudzeń co do jakiejś ich wyjątkowej lub uprzy­ wilejowanej pozycji (wg Marka Zukowa-Karczewskiego). Słowniczek do tekstu: przymrozek - приморозки (заморозки); dziwowisko pot. - диво; oziminy - озимина. Związki wyrazowe: wybryki natury - витівки, примхи природи; przeja­ wy potęgi - прояви могутності; budzą zaciekawienie, niepokój, grozę - будять зацікавлення, неспокій, жах; liczne ślady - численні сліди; święto Oczyszczenia N. Panny (Oczyszczenie Marii Panny) daw. - Стрітення Господнє „нерухоме свято встановлене на честь принесення немовляти-lcyca до єрусалимського храму і його зустрічі з преподобним Симеоном, яке відзначається на 40-й день після Різдва"; z powodu braku okrywy śnieżnej - з причини відсутності снігового покрова; wiel­ ki pomorek na bydło - великий мор худоби; przy tęgich mrozach - при міцних морозах; ziemia była ściśnięta - земля була скована; woda wylana z naczynia wprzód zamarzła - вода, вилита з посудини, одразу замерзала; zmuszają nas do głębszej refleksji - змушують нас до глибших роздумів; kondycja ludzka життєвий стан людини; pozbawiając ludzi złudzeń - позбавляючи людей ілюзій. Pytania і polecenia do tekstu. Jakie przejawy potęgi natury pozostawiły ślady w dawnych opisach, kroni­ kach i pamiętnikach? Jaką była jedna z pierwszych wiadomości o łagodnej zimie na terenie Polski? Dlaczego zimy śnieżne, mroźne i surowe utrwaliły się w pamięci współczesnych? Jakie były skutki surowej zimy dla bydła, ptaków, człowieka? Znajdź w tekście i przeczytaj opisy mroźnych zim. Do czego zmuszają opisane doświadczenia? Z podanego tekstu wybierz czasowniki w formie osobowej. Określ ich osobę, liczbę, rodzaj, czas, tryb, aspekt.

142


1 9 8 . Powtarzamy i utrwalamy wiadomości. tekstu i spróbuj go opowiedzieć.

Ułóż ustnie pytania do

Czasownik to część mowy, która obejmuje wyrazy nazywające czynności lub stany. Czasownik odpowiada na pytanie: co podmiot robi? co się z nim dzieje? w ja kim stanie się znajduje? Wszystkie for­ my czasownika dzielimy na dwie zasadnicze grupy: formy osobowe i nieosobowe. Wśród form czasownika wyróżniamy formy, odmienia­ jące się przez przypadki i nieodmienne. Formy odmieniające się przez osoby to występujące w stronie czynnej, biernej lub zwrotnej formy czasu teraźniejszego, przeszłego i przyszłego trybu orzekającego oraz formy trybu rozkazującego i przypuszczającego. Do form czasownika odmieniających się przez przypadki zaliczamy imiesłowy przymiotni­ kowe. Nieodmiennymi formami czasownika są imiesłowy przysłówko­ we, bezokolicznik i formy zakończone na -no, -to. Rozróżniamy czasowniki niedokonane i dokonane. Czasowniki niedokonane oznaczają trwanie czynności lub stanu w teraźniejszo­ ści, przeszłości lub przyszłości. Czasowniki dokonane oznaczają za­ kończenie czynności lub stanu w przeszłości lub przyszłości, występują one w dwóch czasach: przeszłym i przyszłym, np. zrobiłem, zrobię. Czas przyszły czasowników niedokonanych ma formy złożone, a czasowni­ ków dokonanych - formy proste. Określ formy czasownika (osobę, liczbę, czas, tryb).

Budziły, będę słuchał, przechodź, dowiadujemy się, zamarzło, znisz­ czył, spowodowaliście, powiedziano, przedstawiłem, powalilibyśmy, wymróżałby, mówię, uśmiechałbym się. 2 0 0 . W podane zdania wstaw czasowniki z nawiasów w odpowiedniej formie. Znajdź czasowniki w formie dokonanej i niedokonanej.

Łagodne i krótkie zimy nie (wzbudzać) większych emocji, ale zimy śnieżne, mroźne (utrwalić się) w pamięci współczesnych. W czasach nam bliższych wyjątkową pod względem natężenia zimę (spostrzegać) na przełomie lat 1928-1929. (Wystąpić) wtedy tem peratury znacznie niższe. Doświadczenia te (zmusić) do głębszej refleksji nad kondycją ludzką. Do podanych form czasowników dopisz bezokolicznik.

Są, wiodę, wiozę, kładę, mówię, pójdę, wezmę, usiądę. 143


2 0 2 . Posłuchaj wiersza.

Maria Konopnicka

Zima zła Wichrem w polu gna! Nasza zima zła! Hu! hu! ha! Nasza zima zła! Płachta na niej długa, biała, W ręku gałąź oszroniała, A na plecach drwa... Nasza zima zła! Hu! hu! ha! Nasza zima zła! A my jej się nie boimy, Dalej śnieżkiem w plecy zimy, Niech pamiątkę ma. Nasza zima zła!

Hu! hu! ha! Nasza zima zła! Szczypie w nosy, szczypie w uszy Mroźnym śniegiem w oczy prószy, Pytania i polecenia do tekstu.

Jak autorka wyobraża sobie zimę? W co zima jest ubrana? Jaki jest na­ strój tego wiersza? Zapisz zdania w taki sposób, aby powstał opis przyrody przedstawiony na ilustracji. Wskaż, czy nastrój przekazany przez malarza i poetkę są podobne? Do form czasowników niedokonanych dopisz czasowniki dokonane okre­ ślające tę samą czynność.

Prószyć, iść, śpiewać, gonić, oglądać, robić, skakać.

203. Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości, swojemu koledze / swojej koleżance o trybie czasownika.

Opowiedz

Tryb czasownika Jedną z form charakterystycznych dla czasownika jest tryb, za po­ mocą jakiego nadawca wyraża swój stosunek do tego, co mówi. Wyróż­ niamy trzy tryby: oznajmujący (orzekający), np. wyjechał-, rozkazu­ jący, np. wyjedźcie-, przypuszczający (warunkowy), np. wyjechałbyś. 144


Osobliwości w odm ianie czasowników Zasób form czasownika nazywamy koniugacją. Termin koniu­ gacja oznacza także odmianę czasownika przez osoby, liczby, czasy, tryby i strony. Aby dobrze poznać koniugację, trzeba się zoriento­ wać, do jakiej grupy koniugacyjnej należą poszczególne czasowniki, czyli według jakiego wzoru się odmieniają. W odmianie czasowni­ ka w czasie teraźniejszym możemy wyróżnić trzy takie grupy, jeśli weźmiemy pod uwagę końcówki osobowe w liczbie pojedynczej i mnogiej.

204.

Do podanych czasowników dopisz po 2 czasowniki bliskoznaczne.

Mówić, przeszkadzać, biec, zauważyć, interpretować, pisać.

205. Podkreśl czasowniki i wskaż ich stronę. Określ, czy są one prze­ chodnie czy nieprzechodnie. Występ został przygotowany bardzo dobrze. Uczniowie przeczyta­ li ten utwór. Przestraszony pies skrył się za rogiem budynku. Plan został wykonany przez turystów. W przyszłości zostanę sławnym pisa­ rzem.

206. Utwórz formy trybu przypuszczającego od podanych czasowni­ ków. Ułóż z nimi zdania wyrażające prośbę i życzenie. Pomóc, zajść, otworzyć, spytać, próbować, podać, przygotować, ustą­ pić.

Tam - u samego lasów brzegu, Gdzie kruk - jedyny pustki widz, Ktoś go ulepił z tego śniegu, Co mu na imię: biel i nic... Na głowę śmieszną wdział czapulę, A w bok żebraczy wraził kij I w oczy spojrzał mu nieczule I rzekł na drwiny: „Chcesz - to żyj!” 145


I żył niezgrabny, byle jaki, A gdym doń przyszedł śladem trwóg •Już weń wierzyły wszystkie ptaki, Więc zrozumiałem, że to - bóg...

Pan ośnieżonej w dal przyczyny Poprzez ślepotę mroźnych cisz Patrzał w wądoły i w niziny, Co mu się śniły wzwyż i wzwyż! A kiedy poblask wziął od słońca I w nicość zalśnił - błędny wskaż Pojąłem wszystko aż do końca I uwierzyłem jeszcze raz!

Czarował drzewa ócz błyskotem, Piersią, do której wichry lgną I kusił mnie niewiedzą o tern, Co było we mnie - tylko m ną...

S ło w n ic z e k do te k s tu : czapula - шапчина; nieczule - байдуже; nie­ zgrabny - незграбний; wądół daw. - яр. Zw iązki wyrazowe: pustki widz - споглядач пустоти; biel i nic - білизна й більш нічого; w bok żebraczy wraził kij - в бік встромив жебрацький кий; rzekł na drwiny - насмішкувато мовив; czarował drzewa ócz błyskotem - чарував дерева блиском очей; kusił mnie niewiedzą o tern - спокушав мене незнанням про це; ślepotę mroźnych cisz - сліпоту морозної тиші; poblask wziął od słoń­ ca - відблиск взяв від сонця. £] Pytania і polecenia do tekstu. Kto ulepił bałwana na pustym, ośnieżonym polu i w jakim celu? Jak poeta opisuje bałwana? Czy bałwan jest wesoły? Co się stanie z bałwanem na wiosnę? W czym jest bałwan podobny do człowieka? Zapisz odpowiedzi na pytania. Którymi kolorami według ciebie poeta na­ malował przyrodę? Jak opisuje autor swój nastrój? Znajdź w utworze epitety, porównania, metafory, uosobienia dla potwierdzenia swojego zdania. pjsz poprawnie. Popatrz na wyrazy ze słowniczka do tekstu. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz wyrazy pod dyktando. Otwórz pod­ ręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyrazy zostały napisane poprawnie. 2 0 8 . Zapisz zdania na podstawie planu w taki sposób, aby powstał opis przyrody przedstawiony na ilustracji. Nadaj tytuł.

Opis 1. Nazwij, jakie to zjawisko przyrody, jej stan, przedmioty, które są w przyrodzie. 146


2. Nazwij formę, rozmiar, kolor przed­ miotów. 3. Określ ich przeznaczenie i zastoso­ wanie. 4. Opisz swój stosunek do opisywane­ go zjawiska przyrody, jego stanu, przed­ miotu.

209.

Naucz się nowych wiadomości pod kierunkiem nauczyciela.

Ułóż ustnie pytania do tekstu i spróbuj go opowiedzieć.

Formy nieregularne w odm ianie czasowników Niektóre czasowniki mają formy odmiany odbiegające od typo­ wych wzorów koniugacyjnych. Należą do nich np. czasowniki niere­ gularne: być, iść, siąść, trzeć, znaleźć. Czasownik być ma różne tematy w poszczególnych czasach i for­ mę niezłożoną czasu przyszłego: jestem, byłem, będę. Forma 3. osoby lm czasu teraźniejszego są oparta jest na innym temacie niż formy pozostałych osób. Poszczególne formy czasownika iść opierają się na dwóch zupełnie różnych tematach. Jeden z nich występuje w formach czasu teraźniej­ szego, trybu rozkazującego, imiesłowu przymiotnikowego czynnego i przysłówkowego współczesnego, np. idę, idź, idąc. Drugi - w formach czasu przeszłego i trybu przypuszczającego, np. szedłem, szedłbym. Te same właściwości mają czasowniki dokonane pochodne od iść, np. pójdę - poszedłem, poszedł. Na różnych tematach oparte są także formy czasowników doko­ nanych: wziąć i siąść (usiąść), np. wezmę, weź, wziąłem, wziąwszy; siądę, siądź, siadłem, siadłszy. Formy czasownika niedokonanego trze ć (dk. utrzeć) oparte są na dwu różnych tematach: tr-, trz- i tar-, np. trę, trzesz, trzyj, trąc, tarłem, utarłszy. Podobne rozbieżności tematów występują w odmianie cza­ sownika ndk. drzeć (dk.podrzeć). Rozbieżność tematów charakteryzuje także odmianę czasownika znaleźć i pokrewnych mu: odnaleźć, wynaleźć, np. znajdę, znajdziesz, znajdź, znalazłem, znaleźli, znalazłszy. Również na różnych tematach oparte są formy czasowników mleć, pleć: mielę, mełłem, mełliśmy; pielę, pełłem, pełliśmy. 147


2 1 0 . Podziel czasowniki na 2 grupy zależnie od ich rodzaju.

Powiewały, wywalczyli, patrzyli, utarły, odnaleźli, rdzewiały, wzięli, grały, machali, były, galopowały, pełli, uwijali się, mełły, siadły. czasow niki w rodzaju m ęskoosobowym

czasow niki w rodzaju niem ęskoosobow ym

2 1 1 . Odmień czasowniki: być, znaleźć, iść, usiąść w Ip i Im, w czasie teraźniejszym, przeszłym i przyszłym.

Wiem więcej Bolesław Leśmian (właśc. Lesman) (18771937) - najwybitniejszy poeta swoich czasów i je­

den z najważniejszych polskich poetów dwudzie­ stowiecznych. Debiutował w warszawskim „Wędrowcu” w 1895 r. W latach następnych pisał coraz więcej poezji, także tekstów z dziedziny krytyki literac­ kiej i teatralnej. W 1920 r. ukazał się tom wierszy „Łąka”, w 1936 r. ogłosił kolejną książkę poetycką „Napój cienisty”, a w 1938 r. pośmiertnie ukazał się tom „Dziejba leśna”. W 1956 r. w Paryżu wydany został zbiór „Klech­ dy polskie”. Wartość poezji Leśmiana wyrażała się w spójnej wizji świata łączącej w sobie zarówno system idei, jak i system języka poetyckiego. W jego twórczości występują liczne neologizmy, archaizmy, a także związki z folklorem, które wzbogacają język i świat poetycki, czyniąc go niepowtarzalnym (wg Bartłomieja Szleszyńskiego).

212.

Posłuchaj tekstu.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Edward Guziakiewicz

Kulig (fragment) Zapowiadała się wystrzałowa weeken­ dowa zabawa. Kto nie miałby ochoty na kulig i szalone figle na śniegu? Bez waha­ nia podpisali się pod pomysłem rzuconym na lekcji wychowawczej. Był przebojowy i przerywał poświąteczną nudę. Styczniowa aura zaczęła wreszcie sprzyjać. Po kilku­ dniowych roztopach kapryśna zima wróci148


ła, pokazując surowe oblicze. Przestało chlupotać pod nogami. Obficie sypnęło, zaś słupek rtęci utknął poniżej zera. W planie mieli sannę, kola­ cję, wieczorek taneczny i nocleg w leśniczówce, a w niedzielę śniadanie, po którym mieli wrócić do miasta. Wyprawa taka, że palce lizać! W sobotę z entuzjazmem zebrali się przed szkołą. Z hałasem podpięli do zaprzężonej bryki, walcząc o dogodne miejsca. Ruszyli jak na skrzy­ dłach, wiwatując i migiem wyrwali się z miasteczka. Otaczała ich biel. Świeży puch pokrył pola i drogi, dachy domów i obejść, ogrody i sady. Drobne kryształki lodu skrzyły się w złotym słońcu na gałęziach drzew. Gdzieniegdzie wyzierały spod śniegu zamarznięte bruzdy, odsłonięte przez nagłe porywy nocnego wichru. Po dwu niedługich postojach zna­ leźli się w gęstym lesie, w którym królowały sosny, świerki, buki i jodły. Droga do leśniczówki była przetarta, ale nie zdążono posypać jej pia­ skiem. Bryka więc lekko sunęła, a posiwiały woźnica dziarsko pokrzy­ kiwał na parskające klacze, posłusznie prące do przodu. Nie wypuszczał lejc z rąk. Dźwięczały dzwonki. Od czasu do czasu spozierał za siebie na sznur sanek, wijących się jak wąż jego śladem. Kasia ciekawie wyglądała zza pleców Marka. Spod futrzanej czapki było widać tylko jej ciemne błyszczące oczy. Podniosła kołnierz półko­ żuszka. W zaróżowione policzki szczypał ją mróz, ale przejęta jazdą tego nie czuła. Chłopak zabrał ją na swoje sanki o szeroko rozstawionych płozach. Nie groziły im przewrotki. Wełniane rękawiczki przemokły dziewczynie, bowiem postoje dla rozprostowania kości prowokowały do dzikich harców. Solidne zimowe trzewiki wytrzymywały. Obrzucali się gałkami ze śniegu, gonili za sobą, ginąc w zaspach i nieomal tańczyli, znacząc za sobą głębokie ślady. Ulepili pokaźnego bałwana, nie mogąc potem z nim się rozstać i żegnając go z żalem. Osamotniony bieda­ czyna sterczał z boku drogi z nosem z długiej szyszki opuszczonym na kwintę. Nie miał nóg, więc nie mógł za nimi potruchtać, żeby zdążyć na kolację, choć żar­ tem wołali, by się przyłączył. S ło w n ic z e k do te k s tu : przebojowy - пробивний; sanna - катання на санях; przetarty - прокладений. Związki wyrazowe: wystrzałowa weekendowa zabawa - дуже цікава не­ дільна розвага; chlupotać pod nogami - булькати під ногами; wyprawa taka, że palce lizać - екскурсія така, що дух захоплює; z hałasem podpięli - з шумом підкотили; dziarsko pokrzykiwał na parskające klacze - бадьоро покрикував на пирхаючих кобил; sanki о szeroko rozstawionych płozach - санки з широко розставленими полозами. bryka - бричка lejce - віжки

149


figle na śniegu - витівки на снігу aura zaczęła wreszcie sprzyjać - погода почала врешті сприяти dogodne miejsca - зручні місця zamarznięte bruzdy - мерзлі борозни prowokowały do dzikich harców - провокували дикі розваги gałki ze śniegu - сніжки Pytania i polecenia do tekstu. Kiedy i gdzie rozgrywa się akcja opowiadania „K ulig” ? Jaka jest pogoda? Znajdź opis w tekście. Dokąd zebrali się uczniowie? Czy Kasia odczuwała mróz? Jak się bawiła w lesie młodzież? Na podstawie tekstu ułóż dialog. Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je do słowniczka. nia w taki sposób, aby powstał tekst.

Ułóż z nimi zda­

Wypisz z utworu epitety, przenośnie, porównania. Znajdź w tekście czasownik czasu przeszłego, aspektu dokonanego, ro­ dzaju żeńskiego.

213. Naucz się nowych wiadomości. ich znaczenie.

Zapamiętaj nowe terminy

Strony czasownika Strona to forma czasownika, która wyraża stosunek pomiędzy wykonawcą czynności a podmiotem czynności. Wyróżniamy dwie strony czasownika: 1) czynną, np. prosi-, 2) bierną, np. jest proszony. Ze względu na istnienie stron czasowniki dzielimy na: 1) prze­ chodnie, czyli takie, które mają formę strony czynnej i strony bier­ niej, np. myte, jest myte; 2) nieprzechodnie, czyli takie, które nie mają form strony biernej, np. pracować, stać, przebywać. 150


214. Wskaż czasowniki przechodnie. Utwórz od nich stronę bierną. Biegać, wygrać, otworzyć, żyć, widzieć, patrzeć, otrzymać, wykonać, pisać, leżeć, jechać.

215. Przekształć zdania w stronie czynnej na stronę bierną, a zdania w stronie biernej na czynną.

Ш

Ojciec jest bardzo szanowany przez synów. Uczniowie wybrali Marka na przewodniczącego klasy. Babcia została poinformowana przez operatora komórki o nadejściu paczki. Uczniowie zaprosili w tym roku rodziców na uroczystą akademię. Most został naprawiony przez budowniczych. Wiem więcej Edward Guziakiewicz (ur. 1952 r.) - dzien­

nikarz i pisarz dla dzieci i młodzieży. Uprawia fan­ tastykę naukową. Jego dorobek twórczy obejmuje szereg powieści i opowiadań, dramat, poradniki dla młodzieży. Jako autor science fiction debiutował mikropowieścią „Ekscytoza. Z tamtej strony Trójkąta Bermudzkiego”. Za powieść „Zdrada strażnika pla­ nety” został uhonorowany Złotym Piórem - nagrodą rzeszowskiego oddziału Związku Literatów Polskich. Kilka mikropowieści znalazło się w tomie „Przyloty na Ziemię” wydanym w Chicago (USA) w 2006 r. Guziakiewicz należy do twórców, kładących nacisk na obecność w Internecie.

216.

Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią in­

tonację.

Kazimierz Przylepa

Mróz Jechał z dala tęgi mróz, Zimny wiatr na wozie wiózł. Jechał z dala, a wóz kulał, Jechał polem, głośno hulał. Targał drzewa, mroził stawy, A robił to dla zabawy. Straszył wszystkie czarne wrony, Cały dzień i nocą mrozi, Wszystkim wkoło tylko grozi. Jak się dobrze przed nim bronić I przed jego złością chronić? 151


Oprócz czapek, rękawiczek Ciepła kurtka da mu prztyczek. Jeszcze rada nad radami: Tupać głośno obcasami! Pytania i polecenia do tekstu. Jaki jest nastrój wiersza i dlaczego? Z czym kojarzy się zima? Nazwij charakterystyczne przyrodnicze cechy i zjawiska zimy. Jaki jest śnieg?

Biały jak

, lekki jak

, miękki jak

, zim-

W jaki sposób poeta przedstawił zjawiska przyrody? Co się dzieje w lasach?

217 . Praca w grupie. Nadaj tytuł obrazkowi. Zapisz zdania w taki spo­ sób, aby powstał opis przyrody przedstawiony na ilustracji.

Im iesłowy przymiotnikowe Wśród form czasowników wyróżniamy formy o odmianie przymiot­ nikowej, np. chwaląc-y, -a, -e. Nazywamy je imiesłowami przymiot­ nikowymi. Imiesłowy przymiotnikowe mają właściwości zarówno czasowników, jak i przymiotników. Tak jak formy osobowe czasowni152


5) ków oznaczają czynność lub stan kogoś lub czegoś, one mogą być w związkach wyrazowych określane przez dopełnienia i okoliczniki, np. chłopiec czytający książkę, zawodnik szybko biegnący. Tak jak przymiotniki, imiesłowy odmieniają się przez przypadki, liczby, rodzaje i występują w zdaniu w funkcji przydawki lub orzecz­ nika, np. M ęcząca praca wyczerpywała siły robotników. Zawodnicy b yli zm ęczen i upałem. Rozróżniamy dwa typy imiesłowów przymiotnikowych: imiesłów przymiotnikowy czynny (np. piszący) i imiesłów przymiotniko­ wy bierny (np. wykonywany). Imiesłów przymiotnikowy czynny tworzymy od tem atu 3. os. Im czasu teraźniejszego czasowników nie­ dokonanych za pomocą przyrostka -ąc z końcówkami przymiotniko­ wymi: -y, -a, -e, -ego, -ej, np. słysz-ą - słyszący, słysząca, słyszące; słyszącego, słyszącej. Imiesłów przymiotnikowy bierny tworzymy za pomocą przyrost­ ków -n, -on, -t wraz z końcówkami przymiotnikowymi (-y, -a, -e; -ego, -ej) głównie od tematów czasu przeszłego, rzadziej teraźniejszego, np. czytany, chwałony, bity.

Im iesłowy przysłówkowe Wśród form czasownika wyróżniamy imiesłowy nieodmienne, zwane przysłówkowymi, np. P rzeczyta w szy książkę, uczeń wy­ szedł na spacer. Rozróżniamy dwa typy imiesłowów przysłówkowych: współczesny (np. siedząc) i uprzedni (np. usiadłszy). Imiesłów przysłówkowy współczesny, podobnie jak imiesłów przymiotnikowy czynny, tworzymy od tem atu 3. os. Im. czasu teraźniejszego czasow­ ników niedokonanych za pomocą przyrostka -ąc, np. biegn-ą - biegn-ąc-y. Imiesłów przysłówkowy uprzedni tworzymy od czasowników dokonanych za pomocą przyrostków -wsz-y lub -łsz-y od tem atu czasu przeszłego, np. zrobi-ł - zrobi-wsz-y.

219 . Uzupełnij zdania. Imiesłów przysłówkowy uprzedni tworzymy tylko od czasowników Imiesłów przysłówkowy współczesny tworzymy tylko od czasowni­ ków Imiesłów przymiotnikowy bierny tworzymy od czasowników doko­ nanych i , ale mających stronę i Imiesłów przymiotnikowy czynny tworzymy od czasowników prze­ chodnich i , ale 153


2 2 0 . Utwórz od podanych czasowników imiesłowy.

1) przymiotnikowe czynne: podglądać, uciekać, naglić, brakować, przejmować. 2) przymiotnikowe bierne: zranić, uznać, powiedzieć, zakręcić, otwo­ rzyć. 3) przysłówkowe współczesne: sprzątać, rozrabiać, słuchać, wracać, spadać. 4) przysłówkowe uprzednie: ułożyć, wyjść, wykonać, zrobić, rozpo­ znać. 2 2 1 . Wstaw litery, zapisz wiersz do zeszytu. Wskaż wyrazy, w których ó wymienia się na o, a, e.

Wok ł chł d, m r z i ł d, pr szy śnieg. Pośr d g r, las w, p 1, pr szy śnieg. Ptasi r d błądzi wśr d, zaśnieżonych p 1 i dr g. Ogr d, b r od st p do gł w, skrył się niczym w norze b br. Pr szy śnieg, lśniący śnieg.

222.

Uśmiechnij się Wpisz do kratek potrzebne wyrazy i odczytaj wiersz.

Wróżba W andrzejki przypełznął Poprosił o wróżbę i wystawił - Skoro tak, ślimaku, wchodzisz w moje progi, wróżę, że dostaniesz na

i

(wg Danuty Graj) 154


223.

Dokończ przysłowia o zimie.

Zima starym dokucza, a Kto w zimie próżnuje Co zima przychłodzi, Nieraz też zima i Bój się w styczniu wiosny, bo Po styczniu jasnym i białym Miesiąc styczeń - czas Choćby i najtęższa zima Boże Narodzenie po wodzie Kiej w zimie piecze, to

224.

Zaśpiewaj piosenkę.

Autor: Mietek Szczęśniak

Zimowa piosenka 1. Mróz się śmieje z nas, Ze biedni zgrzytamy zębami. Śnieg w prezencie spadł, Bo dzieci tęskniły już za nim Księżyc - dobry brat Dał słońcu poleżeć po lecie. Zwołał kilka gwiazd, By w nocy mu było weselej. Refren: Jaśniej - w domach zaświeci dobry duch. Zgaśnie - kilka zapalnych ognisk w sercach. Mocniej - ktoś będzie stukał do smutnych wrót. Szybciej - zaniosą kartki listonosze. 2. Z gwoździa prawie spadł Kalendarz skreślany na ścianie. Młodszy jego brat Na swą kolej już czeka w szufladzie. Kilka z lodu serc Odtaje na chwilę na święta. Proszę Panie, byś Cały rok podgrzewał ich serca. 155


TEMAT 11. TRADYCJE ŚWIĄTECZNE. LICZEBNIK, JEGO RODZAJE. PRZYSŁÓWEK, JEGO RODZAJE. STOPNIOWANIE PRZYSŁÓWKÓW 225.

Posłuchaj tekstu.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Andrzejki Dawno, dawno temu w niewielkiej wiosce na brzegu Wisły mieszkała sobie młoda dziew­ czyna, która miała na imię Janka. Była piękną panną i wielu chłopców pragnęło zwrócić na siebie jej uwagę, jednak ona dla żadnego z nich nie znalazła miejsca w swym sercu. Dlatego też z niecierpliwością czekała na magiczną noc, w którą - według starych opowieści - panny mo­ gły zobaczyć swojego przyszłego męża. Gdy nadszedł koniec listopada, Janka wraz z innymi dziewczętami z wioski udała się do kościoła, aby pomodlić się do św. Andrzeja. Na­ stępnie panny zgromadziły się w jednej z chat, gdzie zaczęły tradycyjne wróżby, odprawiane A lfred niegdyś przez ich matki. Najpierw dziewczęta W ierusz-Kowalski, „ P a n n a m ło d a ” , 1910 r. wróżyły za pomocą butów: ustawiały buty z le­ wej nogi jeden za drugim, sprawdzając, który z nich pierwszy dotknie progu. Niebawem okazało się, że to właśnie but Janki. Następnie obierały jabłka tak, aby powstała jedna długa obierka i rzucały za siebie. Litera, jaka utworzyła się na podłodze była pierwszą literą imienia przyszłego męża. Na koniec wyszły na dwór i ze słomiane­ go dachu kurnika wyciągnęły po garści słomek. Potem wróciły do chaty i liczyły, czy mają parzystą czy nieparzystą liczbę słomek, gdyż parzysta oznaczała zamążpójście. Ku ogólnej radości, według tej wróżby, wszyst­ kie panny miały wyjść za mąż. Uszczęśliwiona Janka wracała do domu zastanawiając się, co jej się dziś przyśni. Gdy udało jej się zasnąć, śniła o wysokim czarnowłosym mężczyźnie. I rzeczywiście, kilka miesięcy póź­ niej do wioski przybył młody stolarz, który postanowił się tu osiedlić. Był wysoki i miał włosy czarne jak noc. Janka od razu się w nim zakochała. Zresztą z wzajemnością, bo tuż po żniwach odbyło się wielkie wesele. Od tamtych wydarzeń minęło wiele lat. Świat się zmienił, ale nadal w nocy z 29 na 30 listopada panny gromadzą się razem, a wróżby mają im ujawnić wybranka serca. Noc tę z biegiem czasu nazwano andrzejkam i i tak pozostało do dziś (wg Dominiki Strzeleckiej). 156


Słowniczek do tekstu: dotknąć - торкнутися; zamążpójście - заміж­ жя. Związki wyrazowe: pragnęło zwrócić na siebie jej uwagę - прагнуло звернути на себе її увагу; z niecierpliwością czekała na magiczną noc нетерпляче чекала на чарівницьку ніч; wróżby, odprawiane niegdyś przez ich matki - ворожіння, які колись здійснювали їхні матері; co jej się dziś przyśni що їй сьогодні насниться; postanowił się tu osiedlić - вирішив тут оселитися; z biegiem czasu - з плином часу; wybranka serca - обраниця серця. Pytania і polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Dlaczego Janka z niecierpliwością czekała na magiczną noc? Jak wróżyły dziewczęta? Jaki sen przyśnił się Jance? Jakie zwyczaje andrzejkowe są podobne do ukraińskich? Przygotuj się do wypowiedzi ustnej: a) ułóż pytania do tekstu; b) wypisz wyrazy kluczowe. Wypisz z tekstu zwroty i wyrażenia, które odpowiadają ukraińskim:

була прекрасною дівчиною; звернути на себе її увагу; не знайшла місця у своєму серці; був високий; мав чорне як ніч волосся.

Liczebnik to odmienna część mowy, która oznacza liczbę lub ko­ lejność osób, zwierząt, roślin, rzeczy, odpowiada na pytanie: ile? który z kolei? Pełni w zdaniu najczęściej funkcję przy dawki, rzadziej orzecz­ nika w orzeczeniu imiennym, np. Uczę się w dziewiątej klasie. W pły­ waniu byłam pierwsza.

227. Znajdź liczebniki, wskaż, na jakie pytanie one odpowiadają, jaką pełnią funkcje w zdaniu? W nocy z 29 na 30 listopada panny gromadzą się razem. W tym bie­ gu chłopiec był drugim. Akcja powieści „Chłopi” rozgrywa się pod ko­ niec XIX w. we wsi Lipce. Polski pisarz Melchior Wańkowicz urodził się 10 stycznia 1892 roku w Kałużycach. 157


J 228 . Zastąp cyfry słowami i zapisz zdania do zeszytu. Kupiłam (16) cytryn. Przyjechało na wesele (36) gości. Z przystanku odjechało (16) trolejbusów. Zostało nam (16) złotych. Ju tro kupię podręcznik, w którym są (482) strony.

Muzeum Regionalne im. W S. Reym onta w Lipcach Reymontowskich

Akcja powieści Władysława Reymonta pt. „Chłopi” rozgrywa się pod koniec XIX w. we wsi Lipce w powiecie łowickim, a jej bohate­ rowie wywodzą się ze środowiska chłopskiego. Najzamożniejszy gospodarz - Maciej Boryna - chce ożenić się z najładniejszą panną w Lipcach - Jagną. By przekonać się, czy nie spo­ tka się z odmową, wysyła do matki Jagny Dominikowej Jambrożego, który ma rozeznać się w sytuacji.

Lipce Reymontowskie, domek Reymonta

^ J 2 2 9 . Przeczytaj tekst, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania. Wskaż, do jakiego gatunku literackiego on należy.

Władysław Stanisław Reymont

Chłopi (fragment) - Stary uszanuje i na cudzy grosz niełasy - podjął znowu Jambroży. - Nie, nie, ino obraza boska z tego bywa. - Mógłby zapis zrobić - rzekł serio wytrząsając fajkę na trzon. Jagna ma dosyć swojego - odpowiedziała po chwili, wahająca się już i niepewna. - Więcej by on dał, niźli wziął, więcej... Rzekliście! - Co wiadomo nie z wiatru wziąłem ani z pomyślonku, nie od siebie przyszedłem... 158


Kadr z film u „Chłopi”, reż. J. Rybkowski, 1973 r.

Milczeli znowu. Stara ogładzała długo rozwichrzoną kądziel, potem pośliniła palec i jęła wyciągać lniane włókna lewą ręką, a prawą puszcza­ ła w wir wrzeciono, że z warczeniem, kieby bąk, kręciło się po podłodze i furkotało. - Jakże? Ma to przysłać? Któren? - Nie wiecie to? A dyć tamten! wskazał przez okno na światła, ledwie migoczące przez staw, u Boryny. Dorosłe dzieci, dobrego słowa nie dadzą i prawa do swoich części mają... - Ale może zapisać to, co jego... jakże?... A chłop dobry i gospo­ darz nie bele jaki, i pobożny, i krzepki jeszcze, sam widziałem, jak se ko­ rzec żyta zadawał na plecy. Już tam by Jagnie nic nie brakowało, chyba tego ptasiego mleka... a że wasz Jędrzych na bezrok do wojska staje... to Boryna z urzędnikami się zna, wie, do kogo trafić, mógłby pomóc... - Jak ci się widzi, Jaguś? - Mnie ta wszystko jedno, każecie, to pójdę... wasza w tym głowa, nie moja... - mówiła cicho, wsparła czoło na kądzieli i zapatrzyła się w ogień bezmyślnie, i słuchała wesołego trzaskania gałązek. (...) - Jakże? - pytał Jambroży, powstając z ławki. - Niech przysyłają... zrękowiny nie ślub jeszcze... - odrzekła wolno. Jambroży pożegnał się i poszedł prosto do Boryny. Jagna wciąż siedziała nieruchoma i milcząca. -Jag u ś... córuchno... co? - A nic... wszyćko mi zarówno... Każecie, to pójdę za Borynę... a nie, to ostanę przy was... ho mi źle to z wami?... Stara przędła dalej i mówiła cicho: - Najlepiej chcę la ciebie, najlepiej... Juści, że stary on jest, ale krzep­ ki jeszcze, i ludzki, nie tak jak drugie chłopy, uszanuje cię... Panią se będziesz u niego, gospodynią... A jak zapis zrobi, to już go tak narychtuję, żeby gront wypadł w podle naszego, koło żyta pod górką... a choćby i ze sześć morgów zapisał... Słuchasz to? Ze sześć morgów! A trza ci iść za chłopa... trza... po co mają wygadywać na ciebie i na ozorach obnosić po wsi? Wieprzka by się zabiło... a może i nie... może... - umilkła i już w głowie układała sobie resztę, bo Jaguś jakby nie słyszała jej słów, przędła machinalnie, i jakby jej nie obchodził los własny, tak nie myślała o tym zamężciu. 159


A bo to jej źle było przy matce? Robiła, co chciała, i nikt jej marnego słowa nie powiedział. Co ją tam obchodziły gronta, a zapisy, a majątki tyle co nic, abo i mąż? Mało to chłopaków latało za nią? - niechby tylko chciała, to choćby wszystkie na jedną noc się zlecą... (...) a bo ona ma głowę, żeby wybierać! Matki w tym głowa, żeby zrobić, jakpotrza... Słowniczek do tekstu: Jambroży - Амброжий, старенький церковно­ служитель в Липцях; Jagna - Агнія, жіноче ім’я, зменшене від: Agnieszka (Ja­ dwiga (—>Jaga —> Jagna) чи Agata (—> Jagata —> Jagna)] wahająca się - та, що вагається; juści gwar. - дійсно; morga daw. - заст. морг (одиниця земельної площі в Польщі, Литві, вживалася з 16 ст., становила близько 0,6 га); wieprzek gwar. - кабанчик; zamężcie / zamęście daw. - заміжжя; jakpotrza gwar. - так, як треба. Zw iązki wyrazowe: ino obraza boska z tego bywa - тільки Бог на це обра­ жається; na cudzy grosz niełasy - на чужі гроші не кидається; wytrząsając fajkę па trzon - витрушуючи чубук люльки; ogładzała długo rozwichrzoną kądziel пригладжувала кошлату прялку; wrzeciono, z warczeniem, kieby bąk, kręciło się po podłodze i furkotało - веретено, з дзижчанням, як ґедзь, крутилося по підлозі й фуркотіло; korzec żyta zadawał na plecy - корець (заст. міра, центнер) жита піднімав на спину; wszystko jedno, każecie, to pójdę - усе одно, якщо ви скажете, то я піду (заміж); juści, że stary on jest - дійсно, він старий вже; po co mają wygadywać na ciebie i na ozorach obnosić po wsi - навіщо мають пліткувати про тебе і плескати язиками по селу; jakby jej nie obchodził los wła­ sny - немовби її не обходила власна доля; nikt jej marnego słowa nie powie­ dział - ніхто поганого слова їй не сказав. Pytania і polecenia do tekstu. Wyznacz typ podanego wyżej tekstu. Przekaż treść utworu, wykorzystaj pytania. W jaki sposób Jambroży stara się przekonać Jagnę i Dominikową, że Boryna jest najlepszym kandydatem na męża? Na jakie jego zalety zwraca szcze­ gólną uwagę? Matka Jagny na początku nie daje się przekonać Jambrożemu, lecz ma wątpliwości. Jakie to są wątpliwości i z czego wynikają? Jaki argument gościa przekonał Dominikową? Dlaczego Dominikową uważa, że przyszedł już czas, by córka wyszła za mąż? Czy Jagna podziela poglądy matki? Jaki jest stosunek córki do matki? Jaką matką jest Dominikową?

Pisz poprawnie. Popatrz na związki wyrazowe ze słowniczka do tekstu. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz je pod dyktando. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie związki wyrazowe zostały napisane po­ prawnie.

160


2 3 0 . Uzupełnij frazeologizmy liczebnikami w poprawnej formie grama­ tycznej.

W yrazy p o m o cn ic ze : trzy, pierwszy, cztery, dwa, siódmy. 1. Być w niebie. 2. Kot zawsze spada na łapy. 3. Ma lewe ręce. 4. Miłość od wejrzenia 5. Do razy sztuka. Wiem więcej Zrękowiny, czyli swaty to stary obyczaj nawiązania stosunków po­

między kawalerem a rodzicami jego wybranki celem uzyskania zgody na ślub. Często chaty, gdzie mieszkały panny na wydaniu zdobione były wapnem, a podwórze wysypane piaskiem w ozdobne wzory. Czasem wie­ szano nad drzwiami wieniec lub koło wozowe. Dziewczęta sadziły kwia­ ty na wianek oraz zielone krzewy: rozmaryn, rutę czy lawendę. Młodzi przed ślubem znali się przeważnie słabo, ich małżeństwo układali starsi. Kojarzeniem par zajmowali się swatowie lub dziewosłęby. Były to osoby starsze, żonate, doświadczone w takich sprawach, zręczni dyplomaci. W imieniu konkurenta odwiedzali dom jego wybranki, czę­ sto musieli bronić swego klienta, zachwalać jego zalety, by uzyskać zgo­ dę rodziców na ślub. Pozytywny finał swatów kończono pertraktacjami o sprawach majątkowych oraz ustaleniem term inu ślubu. Konkurent w nich nie uczestniczył, często znajdował się w pobliżu, by poznać decyzję rodziców swej lubej. Po oddaniu ręki swej córki kandydatowi następo­ wały zrękowiny (zaręczyny) młodych. Okres ten na wsiach trwał krótko, ale wśród szlachty ciągnął się nawet latami. Odpowiedź odmowną dawa­ no pośrednio, znakiem odmowy był wieniec grochowy, który wieszano na drzwiach pokoju konkurenta lub wrzucano do jego powozu. Innym symbolem była zupa zwana „czerniną”, „szarą” lub „czarną polewką”, zrobiona z krwi zwierzęcia (wg Jana Stanisława Bystronia, „Dzieje oby­ czajów w dawnej Polsce: wiek X V I-X V III”).

W ło d zim ie rz T etm ajer, „Zrękowiny (Zaręczyny)”, 1895 r.

161


231 . Praca w grupie. A. Zapisz zdania w taki sposób, aby powstał opis wesela przedstawiony na obrazie M. Pymonenko. Wykorzystaj słownictwo z rubryki „Wiem więcej” . Nadaj tytuł tekstowi.

M y k o ła P ym on en ko, „Wesele w gubernii kijowskiej”, 1891 r. B. Przeczytaj i przetłumacz tekst.

Різдво - моє найулюбленіше свято Моя матуся на Різдво стіл застеляє скатертиною, а під неї кладе сіно, тому що Ісус Христос народився на сіні. На стіл мама ставить дванадцять страв, з яких найголовнішою є кутя. Увечері ми з братом та друзями йдемо колядувати. Мені дуже подобається колядувати, бо коли колядуєш, ти бажаєш здоров’я та щастя іншим людям. Я дуже люблю Різдво! Ш ї

232.

Powtórzenie і uzupełnienie wiadomości. Wyznacz typ i styl tekstu.

Opowiedz swojemu koledze / swojej koleżance.

Podział liczebników i ich odmiana Liczebniki główne oznaczają liczbę, odpowiadają na pytania: i l u ? ile ? Odmieniają c i u c h ło p c o m .

się przez przypadki i rodzaje, np . p i ę ć j a b ł e k , p i ę ­

Liczebniki porządkowe oznaczają kolejność, odpowiadają na

pytania: k tó r y ? , k tó r a ? , k t ó r e z k o le i ? Odmieniają się podobnie jak przymiotniki przez przypadki, liczby, rodzaj, np. p i e r w s z y l is t o p a d a , p i e r w s z e g o s p o r to w c a .

162


Liczebniki zbiorowe oznaczają liczbę, odpowiadają na pytanie ile ? Odmieniają w ie ś c ia m i.

się przez przypadki, np.

d w o j e u c z n ió w , d w i e m a o p o ­

Liczebniki ułamkowe oznaczają ułamki, odpowiadają na pyta­

nie

i le

?, np. p ó l

g o d z i n y , j e d n a c z w a r t a d r o g i.

Liczebniki nieokreślone oznaczają liczbę w przybliżeniu, nie­

dokładnie, odpowiadają na pytanie ile ? , np. w ie le r a d o ś c i , Odmieniają się podobnie jak liczebniki główne.

k ilk a d z ie w ­

c z ą t.

U L A 233. Wśród podanych wyrazów znajdują się liczebniki. Podkreśl je, wskaż rodzaj liczebnika.

Dwieście, album, kredka, mówić, pięcioro, piąty, cztery, ołówek, kil­ koro, stół, sto, królewna, dwie trzecie, tysiąc, morze, trzydziesty, poczta, kilka, pół. ІЛ

234.

Wpisz liczebniki do odpowiedniej grupy.

Czworga, dwóch, tysięcznego, zerówka, jedenaście, sto pięć, dwa­ dzieściorga, ćwierć, ósmym, piętnaście, trzem, dziewiętnastej, dwuna­ stu, setny, czterdzieści siedem, dziewięćdziesiąt dwa, tysiąc, trzysta. Liczebniki główne: Liczebniki porządkowe: Liczebniki zbiorowe: Liczebniki ułamkowe:

235.

Posłuchaj tekstu.

Iw ^1 Skomentuj jego treść na podstawie

pytań.

K a z im ie r z P r z e r w a -T e tm a je r

Na skalnym Podhalu. Babski wybór Byli w jednej wsi gazdowie bardzo bogaci, mieli syna jedynaka i chcieliby go byli strasznie dobrze ożenić. Ale wy­ bór był trudny, bo się dziewki pchały jedna przez drugą i każda swoje cnoty przedstawiała. Aż raz powiada baba do chłopa: Wieś, Wojtek, tak nie zrobimy nic. Nie poznas cłowieka, ino wtedej, kie nie wie, ze na niego patrzis. Oblec się za dziada i pomiendzy chałupy idź wtóra cię dziewka nolepi obdarzy, s tom nasego Kubę ozenime. Będzie nolepsa. 163


Zwidziało się to chłopu, ta babska rada, wdział starą czuchę, łatane portki, wziął na plecy torbę, w rękę kij i poszedł. Rzekomo dziad. Idzie pomiędzy chałupy, chodził cały dzień, wrócił wieczorem i siada na ławie zmartwiony, a gębę miał z jednej strony spuchniętą. - No coz? - pyta się go baba. - Wtoraz ci się na niewiastę udała? - Hę - powiada chłop - obiór trudny. Zasełek ku piersej: dała mi spyrki, zasełek ku drugiej: dała mi obróżek świencony, zasełek ku trze­ ciej: wyprała mi kosule - cos teroz wieś? Jedno scodra, drugo nabożna, trzecio robotna - syćkie dobre. - Hm - m ruknęła baba. - Iści ze obiór trudny... Ale coz ci to, co mas gębę spuchnionom? - E to nic, ani gwary nie warce. Zasełek ku scwortej, dała mi w pysk powiada chłop. A baba jak nie skoczy z ławy, jak nie krzyknie: - E głupta­ ku jeden! Nie gados nic? I jesce medetujes?! Jedy to tak, jakby ci sam Pon Jezus Przenajświentsy z nieba palcem pokazał! Słowniczek do tekstu: Podhale - Подгалє, історико-географічний район у південній Польщі, розташований на кордоні зі Словаччиною в північних відножинах Татр; gazda gwar. - хазяїн; chałupa gwar. - халупа, хата; czucha gwar. - опонча („шерстяний плечевий верхній одяг від дощу з повсті бурого кольору”); niewiasta gwar. тут у значенні: невістка; spyrka gwar. - солонина; baba gwar. - жінка. Zw iązki wyrazowe: babski wybór - жіночий вибір; dziewki pchały jedna przez drugą i każda swoje cnoty przedstawiała - дівчата одна перед іншою про свої достоїнства розповідали; wtóra cię dziewka nolepi obdarzy - яка дівчина найкращі подарунки дасть; zwidziało się to chłopu - подобалося це чоловіку; gębę miał z jednej strony spuchniętą - обличчя з однієї сторони мав припухле; zasełek ku piersej - зайшов до першої; obróżek świencony - свята іконка; syć­ kie dobre - всі хороші; gwary nie warce - не варте, щоб розповідати; Pon Jezus Przenajświentsy - Ісус Христос.

' J Pytania і polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Za kogo przebrał się gazda? Jakie wypróbowanie dla dziewcząt wymyśliła bohaterka opowiadania? Która z dziewcząt okazała się najlepsza i dlaczego? Na czym polega humorystyczny charakter utworu? Wypisz przykłady nazw własnych, które piszemy wielką literą. Zapamiętaj ich pisownię.

164


236. Wyjaśnij znaczenie wyrazów gwarowych: dziewki, głupatku, gados, medetujesz, baba, chłop. 237.

Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią into­

nację.

Kolęda „Gdy się Chrystus rodzi” 4. Idźcie do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone, w pieluszki powite, w żłobie położone, oddajcie Mu pokłon boski, On osłodzi wasze troski: Gloria... 5. A gdy pastuszkowie wszystko zrozumieli, zaraz do Betlejem spieszno pobieżeli, i zupełnie tak zastali jak Anieli im zeznali: Gloria...

1. Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi, ciemna noc w jasnościach promienistych brodzi. Aniołowie się radują, pod niebiosa wyśpiewują: Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo!

6. A stanąwszy w miejscu pełni zadumienia, iż się Bóg tak zniżył do swego stworzenia, padli przed Nim na kolana i uczcili swego Pana: Gloria...

2. Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli, aby do Betlejem czym prędzej pobiegli, bo się narodził Zbawiciel wszego świata Odkupiciel: Gloria...

7. Wreszcie kiedy pokłon Panu już oddali, z wielką wesołością do swych trzód wracali, że się stali być godnymi Boga widzieć na tej ziemi: Gloria...

3. O niebieskie duchy i posłowie nieba, powiedzcież wyraźniej, co nam czynić trzeba, bo my nic nie pojmujemy, ledwo od strachu żyjemy: Gloria... 165


Słowniczek do tekstu: trzoda - стадо; wykrzykują - тут у значенні: співа­ ють; wszego daw. - усього; powity daw. - сповитий; pobieżeć - побігти; zadumienie - здивування. Związki wyrazowe: Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo (z łac.), Chwała, chwa­ ła, chwała na wysokości Bogu - Глорія (Слава во вишніх Богу), хвалебний християнський спів, що входить до складу меси церков латинського обряду. Pytania і polecenia do tekstu. W jakich okolicznościach śpiewa się tę pieśń? Wypisz przykłady nazw własnych, które piszemy wielką literą. Zapamiętaj ich pisownię. Wypisz z utworu epitety, przenośnie, porównania. Wskaż, jakie części mowy najczęściej użyto w tekście i jaka jest ich funkcja?

Wiem więcej „Gdy się Chrystus rodzi” to popularna polska kolęda anonimo­

wego autorstwa, śpiewana w okresie Bożego Narodzenia. Drukowany tekst znajduje się w „Pastorałkach i kolędach z melodyjami” Michała Mioduszewskiego z r. 1843. 2 3 8 . Przeczytaj tekst. Spróbuj go zrozumieć, wykorzystaj podane niżej wyrazy. M e lc h io r W a ń k o w ic z

Szczenięce lata (fragm ent)

Kiedy przychodzą święta, w czasie których ma się cieszyć „każda żywioła” (każde stworzenie), cieszy się dom nowotrzebski pospołu ze służbą. W dzień Wilii, zaraz po wieczerzy wigilijnej państwa, przy tymże stole w stołowym pokoju zasiadała służba. Na miejscu babki prezydowała kucharka Kaźmierzowa i garbaty „gospodarz” (włodarz) Laskow-

166


ski. Babka wchodziła z opłatkiem, dzieląc się ze wszystkimi, przy czym każdemu mówiła indywidualne życzenia. Nie zawsze były te życzenia słodkie. Czasem babka pochylała się do ucha: - Patrzaj... - zaczynał się cichy szept, po czym nic już nie było słychać, tylko palec wskazujący babki surowo groził. Zaczerwieniony delikwent ułamywał opłatek, całował i skwapliwie ustępował miejsca... następnemu. Kiedy się to działo w stołowym, my, dzieci, siedzieliśmy już w pierwszym pokoju przy bakaliach, najedzeni jak bąki. Jakże bo! Wilia składała się z ośmiu - dwunastu potraw i mimo solidne i uważne objadanie się, iżby na wszystko miejsca starczyło, miejsca tego starczało. W pośrodku stołu pofalowanego bielą obrusa, na pękach siana (ze ździebełjego wróżyliśmy, czyje życie dłuższe) stawiano tak zwaną „kucję” - ogromną salaterę po­ czwórną w której mieściły się cztery zasadnicze potrawy Wilii, cztery pa­ skudztwa ku tradycji przyrządzone, których nikt nigdy nie tykał. Jestem przekonany, że kucja sięgała pochodzeniem zamierzchłych czasów pogań­ skich. Był tam kisiel owsiany, wyglądający jak brudny klajster, rozdęte ziarna gotowanej pszenicy, groch i jęczmień oraz mleko makowe. Babka tylko, jako pani domu, musiała każdej potrawy spróbować i podlać „sytą" (miód z wodą), bo inaczej nadchodzący rok nie dałby do­ statku. A kiedy już i państwo, i służba byli najedzeni, roztwierano szero­ ko wielkie szklane drzwi olbrzymiego salonu. Na tle ogromnej stuletniej agawy (która - właśnie co rok oczekiwano, że zakwitnie „raz na sto lat" i ze „strzałem jak z arm aty”) stała większa jeszcze choinka. Otrzymaliśmy prezenty, wyrażając oficjalną radość (wiedzieliśmy i widzieliśmy, dzięki wzorowemu wywiadowi, już na kilka dni wcześniej, co otrzymamy; raz nawet dzięki zdradzie lokaja zdołałem wykraść z sza­ fy i popukać sobie z flinty, którą później uroczyście otrzymałem), a po­ tem zaczynało się objadanie drzewka. Hej! Bo drzewko nasze nie było ani takie, ani siakie. Ani zbytnie w bły­ skotki kupne, sztuczne śniegi, niemieckie diabełki, aniołki, szklane kulki i inne wykrętasy, ani, Boże broń, stylizowane na ludowo i na „polsko”. To było poczciwe, praktyczne drzewko, jakie w Polsce stawiano (jeśli stawiano) przed trzystu laty, kiedy żadnych tam syntez polskości i ludo­ wości od święta wysentymentalniać nie trzeba było, bo skrzypiał nimi każdy żuraw każdej studni. Drzewko więc było w dary konkretne zasobne i chodzić mogłeś koło niego, bracie, trzy dni i objadać się gruntownie. Poza świeczkami i lepionymi w domu łańcuchami z różnokolorowego papieru, wszystko tam można było w gębę włożyć. Od góry do dołu czerwie­ niały „pepinki” - małe kolorowe jabłuszka, zawieszone na różnobarwnych włóczkach. Równie obficie wisiały figi, pierniki, złocone i srebrzone orze­ chy, i duże cukierki „kri-kri”. W papierowych koszyczkach znajdowałeś, człowieku, malagę (suszone winogrona), migdały, daktyle itd. Doskonało­ ści te zrywało się na miejscu i rozdzielało między parobczańską dziatwę. 167


S ło w n ic z e k do te k s tu : prezydować - тут у значенні: головувати; włódar/ włodarz daw. - у стародавніх маєтках економ; той, хто керує господарством; delikwent pot. - тут у значенні: про когось, хто є залежним. Zw iązki wyrazowe: zasiadała służba - засідали слуги; palec wskazujący babki surowo groził - бабчин вказівний палець суворо погрожував. pospołu daw. - разом Wilia daw.; Wigilia - Святвечір dziatwa przestarz., książk - розм. дітвора, дітлахи skwapliwie - старанно, охоче klajster pot - клейстер Pytania i polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Kiedy rozgrywają się wydarzenia opisane w utworze? Kto jest główną bohaterką świątecznej uroczystości? Kim jest narrator? O jakich tradycjach wspomina autor? Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik na podstawie ilustracji. Po­ dziel się spostrzeżeniami z kolegą / koleżanką z klasy.

„л:.,

239.

Przeczytaj o tym, co to jest gawęda i odpowiedz, dlaczego utwór M. Wańkowicza uważany jest za gawędę?

Gawęda (гавенда - жвава розповідь, літературний жанр, поширений у польській літературі) to odm iana prozy epickiej ukształtowana w literaturze polskiej i związana z tradycją szlachecką. Do literatury pisanej wprowadzono ją na początku XIX w. Tematyka była związana z codziennym życiem szlacheckim. Za arcydzieło gatun­ ku uważa się „Pamiątki Soplicy” H. Rzewuskiego, elementy gawędy pojawiają się też w „Panu Tadeuszu” A. Mickiewicza. W prozie XX w. gawęda stała się przedmiotem stylizacji, celowego wprowadzenia do utworu literackiego cech określonego stylu (K. Pruszyński, M. Wań­ kowicz). Obok gawędy szlacheckiej pojawiła się też gawęda ludowa (podhalańska - Sabała).

168


Wiem więcej Melchior Wańkowicz (1892-1974) - pisarz, dziennikarz, publicysta. W twórczości często powra­ cał do swego dzieciństwa i młodości. Po śmierci ro­ dziców jakiś czas przebywał w Nowotrzebach, poło­ żonym na Kowieńszczyźnie majątku babki. Ten czas, wczesnego dzieciństwa, odtworzył potem w jednej z najpiękniejszych w polskiej literaturze opowieści o schyłku ziemiańskiego życia, w „Szczenięcych la­ tach”, które ukazały się w 1934 r. W okresie między­ wojennym Wańkowicz poświęcił się pracy dziennikar­ skiej i literackiej. W 1936 pisarza uhonorowano Srebrnym Wawrzynem Polskiej Akademii Literatury. Od 1943 Wańkowicz był korespondentem wojennym. W maju 1944 uczestniczył w bitwie pod Monte Cassino i za tę bitwę otrzymał Krzyż Walecznych. Zaraz po wojnie Wańkowicz inten­ sywnie zaczął pracować nad swoją najbardziej znaczącą książką „Bitwa o Monte Cassino”. Do Polski na stałe Wańkowicz wrócił w maju 1958. Po powrocie zajął się pracą literacką (wg W o jc ie c h a K a l i s z e w s k i e g o ) .

w

240. Przeczytaj tekst. Powtórz znane ci wiadomości. swojemu koledze / swojej koleżance.

Opowiedz

Przysłówek to nieodmienna część mowy, która nazywa okolicz­ ności i cechy, dotyczące wykonywanych czynności oraz określa i pre­ cyzuje właściwości, odpowiada na pytania: j a k 1 g d z i e 1 k i e d y 1 Przy­ słówek pełni w zdaniu funkcję okolicznika, np. Nowy film jest b a r d z o ciekawy.

Tworzenie przysłówków Większość przysłówków tworzymy od przymiotników, np. jako­ ściowych (m i ł y - m i ł o , l e k k i - l e k k o , w o l n y - w o l n o ) i imiesłowów przy­ miotnikowych (z a m k n i ę t y - z a m k n i ę t o ) .

Stopniowanie przysłówków Przysłówki pochodzące od przymiotników i imiesłowów się stopniują. Stopniowanie proste, np. s z y b k o - s z y b c ie j, n a j s z y b c i e j . Stopniowanie opisowe, np. w o l n o - b a r d z i e j w o ln o , n a j b a r d z i e j w o ln o .

Stopniowanie nieregularne, n p . w ię c e j, n a j w i ę c e j .

169

d o b r z e - le p ie j, n a j l e p i e j ; d u ż o -


241.

Do podanych przysłówków dopisz po jednym przysłówku blisko­

znacznym.

Dokładnie, nieprzyjemnie, rozsądnie, szybko, długo, mocno, pięknie.

242.

Dopisz przysłówki o przeciwstawnym znaczeniu.

Ładnie, skromnie, cicho, nudnie, niedbale, łatwo. $

243.

Posłuchaj wiersza. Skomentuj jego treść na podstawie pytań. E m ilia W a śn io w s k a

Wieczór wigilijny To właśnie tego wieczoru, gdy mróz lśni jak gwiazda na dworze, przy stołach są miejsca dla obcych, bo nikt być samotny nie może. To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha, w serce złamane i smutne, po cichu wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru zło ze wstydu umiera, widząc, jak silna i piękna jest Miłość, gdy pięści rozwiera.

B r o n is ła w a R y c h te r-J a n o w sk a , „Boże N arodzenie”

To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu wieków, pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku.

Związki wyrazowe do tekstu: w serce złamane i smutne, po cichu wstępuje otucha - у розбите й сумне серце потихеньку вступає полегшення; gdy pięści rozwiera - коли розкриває руки; pod dachem tkliwej kolędy - під дахом ніжної

колядки. '° Pytania і polecenia do tekstu. Jaki przebieg ma wieczerza wigilijna? Co odczuwaliście w czasie czytania wiersza? Jakie uczucia kojarzą nam się z Wigilią?

Jak w twojej rodzinie świętuje się Wigilię?

Znajdź w wierszu przysłówki, wskaż pytania, na które one odpowiadają.

170


A. Wstaw przepuszczone litery i odczytaj przysłowia bożona­ rodzeniowe.

Jak w Wigilię z da u ciecze, jeszcze się zima długo powlecze. Na Boże Narodzenie weseli się wszel­ kie stwo enie. Kr Iowie pod szopkę, dnia na kurzą stopkę. Wigilia jasna, święty Jan ciemny, obie­ cują rok p yjemny. Gdy w Boże Narodzenie pola są zielone, na Wielkanoc będą śniegiem p ywalone. Gdy w Narodzenie pogodnie, b dzie tak cztery tygodnie. Kiedy Trzej Królowie ciepełkiem obda ą, to sobie gospoda e o wio­ sence radzą. B. Porównaj z ukraińskimi przysłowiami.

На Різдво мете снігами, буде осінь з пирогами. На Святвечір і худобина людську мову розуміє. Скільки на Святвечір висіялося на небі зірок, так .уродить восени горох. Мороз напередодні Василя (Нового року) - вродять жито-пшениця, всяка пашниця. Не дивниця, що на Різдво метелиця. 2 4 5 . Quiz wigilijno-noworoczny.

1. Kto obchodzi imieniny w dzień Wigilii? (vm g ї iuvpy) 2. Ile potraw stoi na wigilijnym stole? (ZT) 3. Jaki znak na niebie jest sygnałem do wieczerzy wigilijnej? (vpzvicn§ vzsmuaid) 4. Ile nakryć przygotowuje się na wieczerzę? (зщот aasfanu oupaf) 5. Jakie zwierzęta były w Betlejem?

(uvuvq ‘p iso ‘pcri)

6. Daczego pod wigilijnym obrusem powinno znaleźć się sianko? (vqqof? bipbnimd mi) 7. Jaka ryba jest na wigilijnym stole? (duvq) 8. Co zapewnia dzielenie się opłatkiem? (cnozoun ipnpsi\zscn aiuaimuodoz ‘aniazavqxcn ‘bpoSz ‘vqapp царорор) 171


TEMAT 12. TO NASZ WIEK XXI. PRZYIMEK I WYRAŻENIE PRZYIMKOWE. SPÓ JNIK . FUNKCJE PARTYKUŁ I WYKRZYKNIKÓW 246.

Przeczytaj tekst. Spróbuj go zrozumieć, wykorzystaj podane niżej

wyrazy.

Jak będzie wyglądał człow iek XXI wieku? Badacze zapowiadają, że w ciągu kil­ ku dekad wyposażymy komputery w inte­ lekt porównywalny z ludzkim, nauczymy je czuć i nadamy im wyjątkowe zdolności twórcze i fizyczne. Do 2019 r. komputer wart tysiąc dolarów zostanie zaopatrzo­ ny w procesor porównywalny z mózgiem człowieka, zdolny przeprowadzić 2 x 1016 operacji w ciągu sekundy. Dziesięć lat później skomplikowane oprogra­ mowanie przekaże maszynom inteligencję, a przeciętny komputer oso­ bisty zdobędzie „moc” tysiąca ludzkich mózgów. Za 50 lat pojedyncze procesory komputerowe przewyższą swoją mocą wszystkie ludzkie mó­ zgi na Ziemi. Ray Kurzweil kierował grupą, która skonstruowała pionierską m a­ szynę czytającą. Według Kurzweila, błyskawicznie rosnące możliwości komputerów stworzą w przyszłości niezwykłą sposobność do łatwego i szybkiego przekazywania wiedzy. Gdy człowiek się uczy, w jego mózgu zachodzi seria niezwykle skomplikowanych połączeń między neurona­ mi, w czym pośredniczą specjalne związki chemiczne. Ludzie nie mają zdolności, które porównywalne byłyby z szybkim przesyłaniem plików między komputerami. Tymczasem to transfer pli­ ków ma umożliwić w przyszłości naszym maszynom natychmiastową wymianę informacji i dzielenie się nimi z milionami podobnych. Według Kurzweila, zniknie wówczas granica oddzielająca ludzi i maszyny. Czy rzeczywiście? Fizyk James Trefił uważa, że żadnemu skonstruowanemu mózgowi nie uda się nadać świadomości człowieka. Zanim skończy się XXI w., ludzie i stworzona przez nich technolo­ gia prawdopodobnie się połączą. Czym wówczas będzie się różnić nasz supermózg wzbogacony neuronowymi implantami od sztucznej inteli­ gencji opracowanej na podstawie ludzkiego mózgu? Według Kurzweila, wytwarzając inteligentne istoty w znacznie krótszym czasie niż zrobiła to ewolucja, pokonamy ją. Dlatego inteligencja, którą przekażemy kom­ puterom, na pewno przewyższy zdolności umysłowe swoich twórców (wg Agnieszki Przychodzień, „Wprost”, 14.11. 1999). 172


яз?' S ło w n ic z e k do te k s tu : Raymond „Ray” Kurzweil - Реймонд Курцвейл (нар. 1948 p.), відомий американський винахідник і футуролог, створив численні системи для розпізнавання мови, відомий науковимитехнологічними прогнозами, що передбачають появу штучного інтелекту і засобів радикального продовження життя людей; James Trefił - Джеймс Трефіл (нар. 1938 р.), професор фізики в університеті Ферфакс, штат Вірджинія, СПІД, популяризатор науки; procesorпроцесор („електронний прилад для автоматичного виконання послідовності ко­ манд, поданих у цифровому вигляді”); oprogramowanie - програмне забезпе­ чення; plik - файл („окремий набір даних, записаних у зовнішній пам’яті ком­ п’ютера”); umożliwić - уможливити. Zw iązki wyrazowe: intelekt porównywalny z ludzkim - інтелект, порів­ нюваний з людським; wyjątkowe zdolności twórcze i fizyczne - виняткові творчі і фізичні здібності; zdobędzie „m oc” tysiąca ludzkich mózgów - здобуде „сила” тисячі людських мізків; sposobność do łatwego i szybkiego przekazywania wie­ dzy - можливість легко і швидко передавати знання; połączenia między neu­ ronami - сполучення між нейронами; szybkim przesyłaniem plików między komputerami - швидким пересиланням файлів з одного комп’ютера на інші; na­ tychmiastowa wymiana informacji - негайний обмін інформацією; supermózg wzbogacony neuronowymi implantami - супермозок, збагачений нейронними імплантатами (замінниками відсутніх органів людини). Pytania і polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Skomentuj jego treść na podstawie pytań. Jak rozwiną się komputery według opinii badaczy? Jakie relacje będą w XXI wieku pomiędzy ludźmi i maszynami według Kurzweila? Zastanów się, czy „inteligencja, którą przekażemy komputerom, przewyższy zdolności umysłowe swoich twórców” ? Czy roboty zastąpią kiedyś człowieka? W iem w ię c e j

Robonaut 2 (R2) wyruszył 24 lutego 2011 r. n a M iędzynarodową Stację Kosmiczną, jest to pierwszy hum anoidalny robot w kosmosie


D ziesięć zawodów, które mogą zniknąć Wraz z rozwojem technologii coraz więcej zawodów nie wymaga obecności człowieka. Roboty i maszyny już teraz zastępują ludzi, np. przy taśmach produkcyjnych w fabrykach. Naukowcy z Uniwersytetu w Oksfordzie zbadali, które zawody są najbardziej narażone na automatyzację: 1) telemarketer (продавець товарів або послуг по телефону); 2) sprzedawca kredytów, 3) recep­ cjonistka (адміністратор); 4) pracownik elektrowni jądrowej (праців­ ник атомної електростанції); 5) kasjer w supermarkecie (касир в супер­ маркеті); 6) ochroniarz (охоронець); 7) kucharz w fast-foodzie (кухар у фаст-фудах, закладах швидкого харчування); 8) krawiec (кравець); 9) kurier (кур’єр); 10) bibliotekarz (бібліотекар). Pewne jest, że w przy­ szłości kolejne zawody będą wykonywane przez szybsze i nie potrzebu­ jące przerw roboty (wg Marka Szymaniaka). 2 4 7 . Powtarzamy i uzupełniamy wiadomości. Wyznacz typ i styl tekstu. Opowiedz go swojemu koledze / swojej koleżance.

tm

Przyimek to część mowy, obejmująca wyrazy nieodmienne i nie­

samodzielne. W zdaniu pełni funkcję składniową tylko w połączeniu z rzeczownikiem lub zaimkiem rzeczownym. Przyimki oznaczają stosunki przestrzenne, czasowe, celowe i przyczynowe, np. nad, pod, za, przed, do, w, po. W połączeniu z rze­ czownikiem lub zaimkiem rzeczownym mogą tworzyć wyrażenie przyimkowe, np. z domu, nad jeziorem. Przyimek wpływa na formę rzeczownika, z którym się łączy. Przyimki dzielimy na proste {bez, do, z, za, o, w, dla, przed, pod, między, ku, po, przy, na, mimo, u, nad) i złożone {ponad, pomiędzy, oprócz, spoza, obok, wbrew, zza, poprzez, pośród, pomimo). Przyimki złożone zawsze piszemy razem. 2 4 8 . Uzupełnij luki w tekście dotyczącym przyimka.

Przyimek jest niesamodzielną częścią mowy. Razem z tworzy wyrażenie przyimkowe, np. . Przyimki dzie­ limy na dwie grupy: a) przyimki , np. b) przyimki , np. 2 4 9 . Dopisz przyimki do rzeczowników lub rzeczowniki do przyimków.

Obraz wisi na dzy; dzieci biegają

; sposobność przekazywania wie­ ulicy; książka leży na ; cebula ro174


sme

ogrodzie; studnia jest szkole; umożliwić

wodą; boisko zbudowane przyszłości.

2 5 0 . Zastąp w zdaniach proste przyimki złożonymi.

1. Droga wiodła przez las. 2. Zając biegł między drzewam i. 3. Wyrzucił piłkę za płot. 4. Samolot poleciał nad dachy budynków. Posłuchaj tekstu.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Wisława Szymborska

Trzy słowa najdziwniejsze Kiedy wymawiam słowo Przyszłość, pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości. Kiedy wymawiam słowo Cisza, niszczę ją. Kiedy wymawiam słowo Nic, stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie. S ło w n ic z e k do te k s tu : niszczyć - нищити. Zw iązki wyrazowe: odchodzi już do przeszłości - відходить вже до минулого; nie mieści się w żadnym niebycie - не існує в жодному небутті. Pytania і polecenie do tekstu. Nad jakim zjawiskiem rozmyśla autorka wiersza? Jakie słowa są najdziw­ niejsze i dlaczego? Jaki charakter ma relacja pomiędzy językiem a rzeczywisto­ ścią? Dlaczego świat języka ma charakter paradoksalny? Kto jest kreatorem nowej rzeczywistości? Znajdź w wierszu czasowniki, które określają działania podmiotu.

тог

2 5 2 . Powtarzamy i uzupełniamy wiadomości. koledze / swojej koleżance. 4J

Opowiedz swojemu

S p ó jn ik to nieodmienna część mowy, np. ani, a, i, czy, albo, lub, bądź, jednak, natomiast, więc, zatem, jeśli, mimo, ponieważ, że, żeby i inne, która łączy zdania pojedyncze (Lato było piękne, ale chłod­ ne.) lub zdania składowe w zdaniu złożonym (Okazało się, że powieść odniosła wielki sukces.). Zależnie od rodzaju związku, jaki określają, 175


spójniki dzielimy na: 1) łączn e, np. i, oraz, też, także, tudzież-, 2) ro z ­ łączne, np. lub, albo, bądź, czy; 3) w yłączające, np. ani, ni; 4) p rz e ­ ciw staw ne, np. a, ale, lecz, jednak, zaś, natomiast, atoli, wszelako, wszakże, przecież; 5) w ynikow e, np. więc, zatem, tedy, to, toteż, przeto, mianowicie, dlatego. Spójniki określające stosunki współrzędne są ta­ kie same w związkach międzywyrazowych, jak i w związkach między zdaniowych. Natomiast stosunki podrzędne miedzy zdaniami określa­ ne są przez spójniki podrzędne, najczęstsze z nich to: że, iż, aby, żeby, ażeby, iżby, jeśli, jeżeli, gdy, gdyby, kiedy, choć, chociaż, choćby, chociaż­ by, aczkolwiek, jakkolwiek, ponieważ, gdyż, bo, bowiem, albowiem. Istnieją także spójniki podwojone, używane w utartych zespołach spójnikowych, np. zarówno... jak; dopóki... dopóty; o ile... o tyle; tak... ja k. Człony takiego zespołu powinny występować łącznie. 2 5 3 . Uzupełnij tekst informacjami o spójniku.

Spójniki to nieodmienna i ... część mowy, która łączy ^ w w obrębie zdania lub składowe w zdaniu złożonym. Spójniki dzielimy na: 1) , np. ; 2) , np. 3) , np. ; 4) , np. ; 5) 2 5 4 . Znajdź spójniki, określ ich rodzaj.

W ciągu kilku dekad wyposażymy komputery w intelekt. Komputer zostanie zaopatrzony w procesor porównywalny z mózgiem człowieka. Za 50 lat pojedyncze procesory przewyższą swoją mocą wszystkie ludz­ kie mózgi na Ziemi. Rosnące możliwości komputerów stworzą sposobność do szybkie­ go przekazywania wiedzy. Ludzie nie mają zdolności, porównywalnej z szybkim przesyłaniem plików między komputerami. Transfer plików ma um ożliwić w przyszłości wymianę informacji i dzielenie się nimi z milionami podobnych. Zanim skończy się XXI w., ludzie i stworzona przez nich technologia prawdopodobnie się połączą. Inteligencja, którą przekażemy komputerom, przewyższy zdolności umysłowe twórców. 2 5 5 . Posłuchaj tekstu.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Dorota Terakowska

Przygoda o poranku Ciepły, jaskrawy blask zajrzał Agacie w oczy. Obróciła się na drugi bok i wymamrotała w półśnie: - Wiem, mamo, wiem... Już wstaję... 176


Nagle przypomniała sobie, gdzie jest, i szeroko otworzyła oczy. Niebo swojsko błękitniało nad jej głową, a ponad górami wschodziło jasnożółte słońce. Jednak jego blask w niczym nie przypominał przydy­ mionego światła naszego słońca. Był ostry i oślepiający. Nim Agata zdążyła pogodzić się z jego odmiennością, jej wzrok zareje­ strował kątem oka jakieś inne światło po przeciwnej stronie horyzontu. Ku swemu zdumieniu ujrzała, że nad doliną wschodzi drugie słońce, o barwie jasnego wrzosu. No cóż, wszystko było inne, ale Agata nie mogła dociec przyczyny tej inności. Niebo po prostu błękitniało, a trawa była zwyczajnie zielona. Liście drzew, choć inne w kształtach niż ziemskie, miały jednak znajomą, soczystą barwę szmaragdu. Ostrokolczaste, ni­ skie krzewy usiane były jasnoniebieskim, bujnym kwieciem, w gruncie rzeczy bardzo podobnym do znanych dziewczynce kwiatów. Cóż więc takiego było to w tej przyrodzie, że w Agacie narastało poczucie obcości? Zagadka wydawała się nie do rozwiązania. Gdy uniosła głowę do góry, ujrzała ogromne ptakomotyle o małych, pozbawionych dziobów główkach i wielkich, rozłożystych, tęczowych skrzydłach. Były co najmniej tak duże jak orły, lecz nie miały w sobie ich groźnego dostojeństwa, tylko pełen bezbronności, wdzięk. Mimo swego ogromu fruwały nad nią swobodnie, trzepocząc delikatnie skrzydłami z niemal motylim, kruchym wdziękiem, i przyglądały się jej ze zdziwie­ niem. - Jesteście piękne! - zawołała do nich Agata. W dole, hen, daleko, między drzewami, majaczyło coś białego: niedu­ że, delikatne, niemal koronkowe... - Miasto! Więc ktoś tu mieszka! Wreszcie kogoś spotkam i spytam, o co w tym wszystkim chodzi! Ruszyła więc energicznie w dół, z przy­ jemnością rozglądając się dokoła. Nad jej głową nadal latały barwne pta­ komotyle, jednak w ich tęczowej urodzie było coś niepokojącego. Niepo­ kojący był też krajobraz. Niezwykle piękny, to prawda, ale pięknością dziwnie kaleką, ułomną... Całej tej kolorowej, przyciągającej wzrok uro­ dzie przyrody czegoś brakowało. Agata nie umiała tego sprecyzować, ale czuła to wszystkimi zmysłami. Szła i szła, coraz bardziej zdziwiona brakiem jakichkolwiek ścieżek czy dróg. Wszędzie rozpościerała się nie tknięta stopą trawa. Poza ptakomotylami nie było widać śladów innego życia. Miasto zbliżało się z każdym krokiem. Dopiero teraz, gdy zaczęto wyłaniać się spoza koron potężnych drzew, Agata dostrzegła, że otacza je wysoki, biały mur. Jego ściany uwieńczone były koronkowymi blan­ kami. To one nadawały m iastu wyglądu kruchości i delikatności. Czy to możliwe, że nikt jej nie dostrzegł zza muru? Zaczęła krzyczeć: 177


- Hej! Hej! Wy tam! Słuchajcie! Wpuśćcie mnie! Słyszycie?! Jest tam kto?! Hej! Hej! Krzyczała długo, aż do zachrypnięcia. Gdy zrezygnowa­ na położyła się w cieniu najbliższego drzewa, nagle usłyszała tajem ni­ cze słowa, wypowiadane przez wysokie, przypominające rozświergotane ptaki, głosy. Podniosła głowę i ujrzała, że ze zrujnowanego szczytu murów przyglądają się jej jakieś niezwykłe, kolorowe istoty. Miały dłu­ gie, kręcone włosy połyskujące w świetle obu słońc niespotykanymi ko­ lorami. - Hej! Wy! Wpuśćcie mnie! Chcę pić! Umrę tu z pragnienia! Obe­ szłam m ur i nigdzie nie widzę wejścia! Zróbcie coś! Kolorowe główki zbiły się w gromadkę i głosy zaświergotały z oży­ wieniem. Za chwilę fioletowowłosa istota przechyliła się przez m ur i wo­ łając coś śpiewnym głosem, wykonała zamaszysty ruch ręką. Do stóp Agaty upadł jakiś przedmiot. Szukając w wysokiej trawie, natrafiła na coś chłodnego i twardego. W jej dłoni znalazł się cienki metalowy łań­ cuszek, na którym wisiał niewielki szmaragdowy kamień. W środku ka­ mienia pulsowało rytmicznie malutkie, ciepłe światło... Fioletowowłosa istota uparcie powtarzała jakiś gest. Nagle Agata zrozumiała: - On chce, żebym to włożyła na szyję... Ledwo łańcuszek spłynął przez głowę Agaty, świergotliwe głosy roz­ brzmiały zrozumiałą mową, a ciepłe, małe światełko w szmaragdowym kamieniu pulsowało jakby w rytm języka. Agata pojęła, że naszyjnik ob­ darzony jest magiczną mocą. Nim zdążyła się nad tym zastanowić, do jej uszu dobiegły tajemnicze słowa wypowiadane przez kolorowe istoty: - Tyjesteś T a!... Jesteś Ta! Po co tu przyszłaś? Nikt cię tu nie chce!... Idź lepiej gdzie indziej! Za sprawą szmaragdu język tubylców stał się zrozumiały, ale słowa niejasne. - Nie zrobię wam nic złego, naprawdę, musicie mnie wpuścić! - po­ wiedziała schrypniętym głosem dziewczynka. - Jak mogłabym wam za­ szkodzić? Chcę tylko wejść do waszego miasta, napić się czegoś i odpo­ cząć. - Musimy! ... Musimy! ... Oczywiście, że musimy. Tyjesteś Ta i musi­ my robić, co każesz, ale po co tu przyszłaś? Są jeszcze inne miasta, chyba są... Nikt cię tu nie chce... Tyjesteś Ta! - Nie mogę dłużej czekać! - tupnęła nogą dziewczynka. - Wpuśćcie mnie natychmiast! Bierność rozświergotanych istotek zaczęła budzić w Agacie złość, gdy z m uru zaczął zsuwać się na linach jakiś przedmiot. Był to po prostu duży kosz. Nie zastanawiając się ani chwili nad wytrzymało­ ścią lin, dziewczynka weszła do niego i usiadła. Kosz zaczął natychmiast unosić się do góry, kolebiąc się niezdarnie na boki. Jednak już po chwili bezpiecznie stała na krużganku z kolorowymi, sięgającymi jej niewiele ponad głowę istotami. Wszystkie otoczyły ją ciasno, bezceremonialnie 178


miętosząc jej sukienkę i szarpiąc za włosy. Jednak nie było w nich ani strachu, ani tym bardziej agresji. Przypominały drobnych, filigranowych ludzi. Jednak z najwyższym trudem, bez zahamowań Agata mogłaby roz­ różnić, które z nich są kobietami, a które mężczyznami, nie widziała też dzieci. Wszystkie istoty miały jednakowo długie, faliste fryzury o tęczo­ wych barwach i wysokie, melodyjne głosy. Ich twarzyczki przypominały buzie lalek, ładne i nieco bezmyślne, z dużymi okrągłymi oczami. - Ty jesteś Та! I to wcale nie jest dobrze - powtórzyła z naciskiem Fioletowa Istota i zaraz wszyscy odsunęli się od Agaty. - Ale co to znaczy „Ta”? - Ta to jest Ta! O co ci chodzi? Jesteś Ta, i już! Ta to znaczy Ta! J a ­ kie głupie pytanie! Nie udawaj, że jesteś kim innym! Wszyscy wiedzą, że jesteś Ta! Agata pomyślała, że nie usłyszy żadnej sensownej odpowiedzi. Isto­ ty wiedziały, co znaczy krótkie, tajemnicze „Ta”, i wydawało się, iż nie pojmują, że ktokolwiek, a zwłaszcza ona, Agata, może tego nie wiedzieć. - Chce mi się pić, no i... - nagle urwała. Instynkt nakazał jej zmil­ czeć na razie o Kusym, choć na końcu języka miała zdanie: „no i szukam mojego psa...” - Chodź, czeka na ciebie twój pokój, znajdziesz w nim wszystko, cze­ go potrzebujesz - powiedziała Fioletowa Istota, bezceremonialnie cią­ gnąc ją za rękę. - Mój pokój? Co to znaczy „mój pokój" i od jak dawna na mnie czeka? - wołała Agata, idąc za drobiącymi szybko istotami. Powiedzcie wreszcie coś sensownego! Ja nic nie rozumiem! (wg powieści „Lustro pana Grymsa”). S ło w n ic z e k do te k s tu : ptakomotyl - птахометелик niepokojący - тривожний sprecyzować - уточнити filigranowy - філігранний, виконаний майстерно, до найменших деталей Zw iązki wyrazowe: nie mogła dociec przyczyny tej inności - не могла з’ясувати причини цієї відмінності; czuła to wszystkimi zm ysłam i-т у т у значенні: бачила і чула це всією душею; niezwykle, kolorowe isto ty-незвичайні, кольорові істоти; głosy zaświergotały z ożywieniem - голоси жваво защебетали; małe świa­ tełko w szmaragdowym kamieniu pulsowało jakby w rytm języka - малий вогник в смарагдовому камінні пульсував немовби в ритм мови; naszyjnik obdarzony jest magiczną mocą - намисто обдароване магічною силою; język tubylców мова тубільців; bezceremonialnie miętosząc jej sukienkę i szarpiąc za włosy безцеремонно хапаючи її сукню і шарпаючи за волосся; faliste fryzury о tęczo­ wych barwach - хвилясті зачіски кольору веселки.

179


Pytania i polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. W jakim świecie znalazła się Agata? Określ elementy świata przedstawio­ nego: czas, miejsce, postacie, wydarzenia. Co pomogło dziewczynce porozumieć się z tajemniczymi istotami? Opisz ten magiczny przedmiot. Wymień przedmioty, które pomogły bohaterom w ko­ munikowaniu się. Znajdź w tekście dialog i przeczytaj go. Ułóż po jednym zdaniu z podanymi spójnikami: zwłaszcza że, podczas gdy, pom im o to, tym bardziej, że. Pisanie z pamięci. Popatrz na wyrazy w ramce ze słowniczka do tek­ stu. Zapamiętaj ich pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyrazy zostały napisane poprawnie. Ułóż opis przyrody na podstawie ilustracji, str. 177.

2 5 6 . Przeczytaj podany powyżej tekst, podziel go na akapity, wskaż wyrazy kluczowe. Zapisz do zeszytu plan wydarzeń. Krótko opowiedz treść zgodnie z planem, wykorzystując wyrazy kluczowe i słowniczek do tekstu.

Partykuła i wykrzyknik P a r ty k u ła to nieodmienna część mowy, pełniąca w zdaniu funk­ cję pomocniczą: modyfikacji sensu wypowiedzenia, np. Ach, pro­ szę nie rozmawiać!; wzmocnienia znaczenia wyrazów i zdań, np. Mówcieże głośniej!; może zmieniać sens wypowiedzi, np. Czy ty znasz tą dziewczynę? Partykuły dzielimy na: 1) w zm acn iające: no, że; 2) m odyfikujące, w tym p rze cz ą ce : nie, ni; p rzy p u szc za jąc e: bym, byś, by, byśmy, byście; p y tając e: czy, oraz, li; ro zk a zu ją ce : niech, niechaj. 180


Partykuła nie może być członem różnych części zdania, np. orze­ czenia: Nie patrzyłam na ulicę. Partykuły że, ż należy pisać łącznie z poprzedzającym je wyrazem, np. Cóż mam do powiedzenia? Wykrzyknik to nieodmienna część mowy, służy do: 1) wyrażania uczuć i wrażeń, np. och, oj, brr, fu; 2) przywoływania kogoś, np. ej, hej, halo; 3) wywołania czyjejś reakcji, np. cii, pst; 4) naśladowania dźwięków otoczenia, np. bęc, bzz, muu, trach. Po wykorzystaniu wy­ krzyknika stawiamy znak wykrzyknienia lub przecinek. 2 5 8 . Uzupełnij tekst wiadomościami o partykule.

Partykuły to części mowy, które pełnią w wypowiedzeniach dwie funkcje: lub sens zdania. Dzielimy je na: 1) partykuły , np. że, ż; 2) partykuły , które z kolei dzielą się na cztery grupy: , np. nie; rozkazujące, np. ; , np. bym, byś, by, byśmy, byście oraz , np. 2 5 9 . Wpisz informacje o wykrzykniku.

Wykrzyknik jest częścią mowy , która służy do: 1) naśla­ dowania , np. hau, hau, brzdęk; 2) wyrażania , np. ; 3) wywołania , np. ; 4) przywoływania , np. . Po wykrzyknikach stawiamy następujące zna­ ki interpunkcyjne: lub 2 6 0 . Pogrupuj wyrazy według wskazanych części mowy.

Niechaj, przy, no, dookoła, zza, natomiast, oraz, nie, pod, obyś, gdy , li, hej, dla, ponieważ, jeśli, ani, bo, sponad, byście, chrrr, we, czy, bez, luli. W ykrzyknik

U—1261

Partykuła

Spójnik

Przyim ek

Wstaw odpowiednie znaki interpunkcyjne.

Przed premierą aktor Andrzej Łapicki nerwowo chodzi po korytarzu Hej co tak kręcisz pyta go inny aktor Wiesław Golas Ech szkoda gadać odpowiada Łapicki Ej może nie umiesz roli Hm umiem tylko nie wiem jak ją zagrać Cha cha śmieje się Gołaś A ja wiem jak mam grać ale za to roli nie umiem 181


2 6 2 . Przeczytaj wyraźnie wiersz. stawie pytań.

Skomentuj jego treść na pod-

Czesław Miłosz

Zaklęcie (fra g m e n t)

Piękny jest ludzki rozum i niezwyciężony. Ani krata, ni drut, ni oddanie książek na przemiał, Ani wyrok banicji nie mogą nic przeciw niemu On ustanawia w języku powszechne idee I prowadzi nam rękę, więc piszemy z wielkiej litery Prawda i Sprawiedliwość, a z małej kłamstwo i krzywda. On ponad to, co jest, wynosi, co być powinno, Nieprzyjaciel rozpaczy, przyjaciel nadziei. On nie zna Żyda ni Greka, niewolnika ni pana, W zarząd oddaje nam wspólne gospodarstwo świata. Słowniczek do tekstu:

Ij w w banicja - вигнання niezwyciężony - непереможний kłamstwo - неправда, розм. брехня krzywda - кривда, несправедливість Zw iązki wyrazowe: oddanie książek na przemiał - тут у значенні: знищення книжок; w zarząd oddaje nam wspólne gospodarstwo świata - в правління віддає нам спільне господарство світу. Pytania і polecenia do tekstu. Jakie są poglądy podmiotu lirycznego na ludzki rozum? Czy dla rozumu jest ważne, że ktoś jest bogaty, czy biedny, lub jakiej on jest narodowości? Co daje rozum ludziom? Przygotuj niewielką wypowiedź pisemną, wykorzystując słownictwo po­ dane wyżej. Praca w grupach. . ■/гТ.. A. Wypisz z tekstu przykłady dwóch wyrażeń nadrzędny i podrzędny.

182

podkreśl w nich wyraz


B. Wypisz dwa przykłady wyrazów, w których jest różna ilość liter i głosek. C. Zapisz do zeszytu ostatnie zdanie tekstu. Podkreśl w nim nieodmienne części mowy. D. Wypisz przykłady nazw własnych. Zapamiętaj ich pisownię. 2 6 3 . Posłuchaj tekstu.

Skomentuj jego tytuł.

Stanisław Lem

Człowiek nowego wieku To, że niezwykłe i - wydawało się nierealne wizje Verne’a się sprawdziły, nie jest zasługą literatury fantastycznonaukowej. Verne nie kreował przyszłe­ go świata. Próbował jedynie przedsta­ wić jakąś możliwą jego formę. Ale dzisiaj nauka i technika rozwi­ jają się w takim tempie, że nawet naj­ tęższa wyobraźnia nie jest w stanie za nimi nadążyć. Tylko czas i środki na realizację nowych odkryć i pomysłów stanowią ograniczenie. Jednak obowiązkiem pisarza jest ostrzeganie ludzi przed zagrożeniami cywi­ lizacji. Szczególną rolę do spełnienia ma tu literatura fantastycznonaukowa. Do niedawna wydawało się, że podstawowym kierunkiem ekspansji człowieka jest jego bliższe lub dalsze otoczenie. Podporząd­ kowanie sobie świata przyrody, wyprawy w kosmos, podbój i zasie­ dlanie innych układów gwiazdowych. Dziś jednak, kiedy środowisko przyrodnicze Ziemi zostało przez ludzi zdominowane aż do poziomu wyniszczenia zagrażającego nam samym, a pozaziemskie szlaki wędró­ wek przecieramy z wielkimi oporami, okazało się, że najefektywniej­ szym kierunkiem ekspansji jest podporządkowanie sobie mikroświata. Zaczynamy oto odkrywać tajemnice życia, które do niedawna wydawa­ ły się być niedostępne ludzkiemu „szkiełku i oku”. Już nawet zaczęliśmy się przyzwyczajać do tego, że spożywamy modyfikowane przez naukowców pomidory, ziemniaki czy jabłka. Bo są równie smaczne jak te zwykłe (choć już nie wiadomo, co znaczy: „zwykłe”), są tańsze w uprawie, odporniejsze na choroby, łatwiejsze w przechowywaniu - słowem: pod względem użytkowym niewątpliwie doskonalsze. Nie można wszakże wykluczyć, że te udoskonalone genetycznie rośliny mogą w pewnych warunkach wykazywać się własnościami nie­ zupełnie zgodnymi z oczekiwaniami ich twórców. Stąd też obawy nie­ których, że rośliny zmodyfikowane, spożywane przez dłuższy czas, będą negatywnie oddziaływać na organizmy ludzkie. 183


A przecież taki pośredni wpływ modyfikowa­ nego środowiska na ustrój człowieka to drobiazg w porównaniu z możliwością bezpośredniej ingeren­ cji w jego zapis genetyczny. Odczytany i opisany genom ludzki stawia nas wobec niezwykłej poku­ sy udoskonalenia go! Któż z nas nie chciałby być zdrowy i piękny? - Każdy! - odpowiadamy zgodnym chórem i pokusę próbujemy nazwać szansą. Szansą, bo wiele chorób dotychczas nieule­ czalnych będzie można przezwyciężyć z pomocą technik genetycznych. Z ich pomocą będzie można tworzyć doskonałe „części zamienne” - organy ludzkiego ciała przeznaczone do wymiany u osób chorych. Do tego miejsca w naszym rozumowaniu, wydaje się, jesteśmy zgod­ ni co do potrzeby i pożytków związanych z zastosowaniem modyfikacji genetycznej ustroju ludzkiego. Możemy nawet posunąć się nieco dalej: również każde inne pojedyncze działanie zmierzające do ulepszenia ja ­ kiejś funkcji naszego organizmu może być uzasadnione i nie napotka na większe opory etyczne: krew lepsza od naturalnej, lepiej odżywiająca tkanki i dostarczająca im więcej tlenu; nie ulegające zwyrodnieniu tkan­ ki nerwowe, wytrzymalsze kości; oczy, którym nie grozi krótkowzrocz­ ność ani ślepota; niewypadające zęby; uszy o niezwyczajnej wrażliwości i tysiące innych atrybutów cielesnej niezawodności. Dopóki te zmiany są jednostkowe lub dokonują się stopniowo, trud­ no ocenić ich wpływ na odchodzenie od naturalnego planu budowy orga­ nizmu ludzkiego. Jest to paradoks łysego: po wypadnięciu jednego włosa nie powstaje na głowie łysina i nie można określić, ile włosów musi wy­ paść, aby powstała. Tak samo zmiana jednego genu na inny nie prze­ sądza, że powstaje nowy gatunek człowieka. Ale też nie można z całą pewnością wskazać, ile genów trzeba w kodzie genetycznym zmienić, aby ten nowy twór można było uznać za nowy gatunek. Trzeba też wiedzieć, że raz uruchomiony mechanizm będzie pocią­ gał za sobą nowe zmiany: mocniejsze i większe mięśnie wymagają moc­ niejszych kości, większy mózg - potężniejszej czaszki itd. Z biegiem czasu, dosyć zawodny białkowy budulec uda się być może zastąpić bardziej uniwersalnym. Ale to będzie już inny wymiar człowie­ czeństwa! Ustrój niebiałkowy nie boi się żaru, promieniowania, przeciążeń astronautycznych. Będzie to ustrój bez krwi i krwioobiegu, bo utlenia­ nie odbywać się będzie na innej drodze! O ileż mniej taki organizm bę­ dzie podatny na urazy i zniszczenia! Te kroki prowadzić mogą wresz­ cie do powstania istoty zbudowanej być może bardziej harmonijnie, 184


znacznie bardziej odpornej na urazy i przeciwności, do istoty znacznie wszechstronniejszej, rozumniejszej, prędszej, znacznie trwalszej dzięki łatwej wymianie zużytych organów i zmysłów, do istoty, która poradzi sobie w każdym środowisku z każdą zabójczą sytuacją, która nie będzie obawiała się raka, głodu, kalectwa ani starości - bo nie będzie się sta­ rzała. I będzie to istota prawdziwie doskonała. Ale trzeba zrobić jedno zastrzeżenie: ta osoba będzie tak podobna do człowieka, jak jest do niego podobny komputer albo traktor! Tylko więc ten, komu nie starcza wyobraźni, może bez obaw próbo­ wać ingerować w kształt naszych przyszłych pokoleń dla poszukiwania nowej doskonałości. - Cóż więc może uczynić naukowa fantastyka wobec nieuchronności postępu? - Tak naprawdę, może tylko kreować świat wyobrażalnych zdarzeń po to, aby można je było poddać wartościowaniu. Ocenić, co jest lepsze, a co gorsze, wykazać, co jest dobre, a co złe. I pomóc wybrać. Tak, jak to jest w innych dziedzinach tworzenia: malarstwie, filmie, poezji. Jeśli na dodatek ta forma okaże się zajmują­ ca i niepowtarzalna, to będziemy mieli do czynienia z dziełem sztuki. I człowiekiem, który zawsze skrywa się za jej parawanem (wg Henry­ ki i Marka Kaczorowskich, na podstawie książki S. Lema „Wizja lo­ kalna”). Słowniczek do tekstu: Verne - Жуль Берн (1828-1905), французький письменник, один із засновників жанру наукової фантастики; ekspansja - по­ ширення впливів; m ikroświat-св іт клітин; atrybut-ознака; nadążyć-встигнути; pokusa - спокуса; krótkowzroczność - короткозоркість; ślepota - сліпота; pro­ mieniowanie - випромінювання; utlenianie - окислювання; nieuchronność неминучість. Zw iązki wyrazowe: nie kreował przyszłego świata - не створював майбут­ нього світу; bezpośredniej ingerencji wjego zapis genetyczny - безпосереднього втручання в його генетичний запис; ostrzeganie ludzi przed zagrożeniami cywi­ liza cji-застереження людей стосовно небезпек (загроз) цивілізації; zasiedlanie innych układów gwiazdowych - заселення інших сузір’їв; spożywamy modyfi­ kowane przez naukowców pomidory - ми споживаємо помідори, модифіковані науковцями; nie ulegające zwyrodnieniu tkanki nerwowe - нервові клітини, що не піддаються звироднілості; atrybuty cielesnej niezawodności - тут у значенні: ознаки здорового тіла; białkowy budulec - білковий будівельний матеріал; prze­ ciążenie astronautyczne - астрономічне перевантаження; forma okaże się zaj­ mująca i niepowtarzalna - форма виявиться цікавою і неповторною. Pytania і polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu.

185


Praca w grupach. A. Oceń korzyści i zagrożenia związane z najnowszymi osiągnięciami nauki. B. Jakie znaczenie ma działalność ludzi zmierzająca do zagospodarowa­ nia kosmosu? C. Na czym polega paradoks łysiny? Jak ludzie zamierzają wykorzystać osiągnięcia nauki w zakresie biologii i genetyki? D. Jaki jest obowiązek pisarza? Co może przynieść ludziom fantastyka naukowa? Jakim zagadnieniom jest poświęcony utwór? Wymień je i zapisz w punk­ tach.

Wiem więcej

Moja wizja szkoły przyszłości

Szkoła przyszłości to placówka o dużym prestiżu społecznym dlate­ go, że będzie centrum kulturalnym. Chętnie przychodzić do niej będą nie tylko uczniowie, ale również rodzice. Dla dzieci bezpłatnie organi­ zowane będą urozmaicone zajęcia dodatkowe. Dziecko wybierać będzie rodzaj własnej aktywności. Do szkoły przyszłości dzieci nie będą maszerowały z wielkimi, cięż­ kimi plecakami. Myślę, że szybki rozwój technologii informatycznej spo­ woduje wycofanie tradycyjnych podręczników. Cały zbiór potrzebnych informacji znajdować się będzie w komputerze, który stanie się ogólnie dostępnym dla każdego, tanim „środkiem dydaktycznym”. Powiązania sieciowe spowodują możliwość dostępu do potrzebnych wiadomości z każdego miejsca i o każdej godzinie. W szkole przyszłości do pisania służy monitor i klawiatura. Proces nauczania stanie się zindywidualizowany. W szkole przyszłości pracował będzie uśmiechnięty, życzliwy nau­ czyciel, który jak dobry przewodnik poprowadzi dzieci po skompliko­ wanym labiryncie wiedzy. Będzie inspiratorem działań dzieci. Motorem pobudzającym aktywność poznawczą uczniów. 186


Nauczyciel mający odpowiednie kompetencje, samodzielnie dokona najlepszego wyboru metod i form pracy. Zwiększą się jego możliwości, bo nie będą już obowiązywały sztywne ramy programów nauczania. Na­ uczyciel znajdzie czas dla dziecka, by inspirować go do poszukiwania własnej drogi rozwoju. Znając możliwości dziecka i poziom jego rozwoju dostosuje do nich swoje wymagania. Dzieci chętnie przychodzić będą do szkoły. Ze szkoły przyszłości usunięty zostanie dzwonek i system klasowolekcyjny. Aktywność dziecka decydowała będzie o czasie trwania po­ szczególnych zajęć. Najmłodsi uczniowie będą się czuli w szkole bezpiecznie. Zapewni im się bowiem własne korytarze, szatnie, pomieszczenia sanitarno-higieniczne i rekreacyjne. Znajdą się tu dzieci już od 5 roku życia. Ilość uczniów w poszczególnych oddziałach nie przekroczy 15. Na­ uczyciel będzie miał wtedy szansę, czas i możliwości na indywidualizację nauczania. Wszystkie zajęcia rozpoczynać się będą zawsze od godziny 8.30, aby wykorzystać okres największej wydolności naszego umysłu. Świetlica stanie się jakby „ośrodkiem kulturalnym szkoły”. Tu chętne dzieci roz­ wijać będą swe zainteresowania we wszystkich dziedzinach (również na sali gimnastycznej lub na zielonej murawie boiska). Biblioteka zmieni swoje oblicze. Przeistoczy się w centrum wirtual­ ne, w którym nie tylko można będzie wypożyczyć książkę, ale także po­ dyskutować za pomocą połączeń internetowych z ludźmi z całego świata. Zmianie ulegnie rola rodziców, którzy nawiążą ze szkołą ścisłą współ­ pracę. Ich obecność stanie się niezbędna na tzw. sprawdzianach kom­ petencji, polegających na rozmowie z uczniem w spokojnej, przyjaznej atmosferze. Edukacja stanie się priorytetem (wg Iwony Fabiszewskiej). & 7 Т ш іл

264.

Zaśpiewaj piosenkę.

Autor tekstu: Daniel Wyszogrodzki Muzyka: Seweryn Krajewski

Pokochaj ten wiek 1. Gdybym był za młody, gdybym był za młody Kto inny byłby twej urody lustrem? Gdybym był za stary, gdybym był za stary Kto by dziś patrzył na twój uśmiech? Refren: Pokochaj ten wiek, ten wspólny nasz wiek. Co mnoży honory i miewa humory. Pokochaj ten wiek, ten wspólny nasz wiek. Co łączy ze sobą na dobre i złe. 187


2. Gdybym był za wcześnie, gdybym był za wcześnie, Kto inny byłby twoim wierszem nowym? Gdybym był za późno, gdybym był za późno, Kto by dziś mieszkał w naszym domu? Refren: Pokochaj ten wiek, ten srebrny nasz wiek. Co mnoży kłopoty, co jeszcze nie złoty. Pokochaj ten wiek, ten wspólny nasz wiek. Co łączy ze sobą na dobre i złe. Wiem więcej

S ew ery n K rajew sk i (ur. 1947 r.) jest jednym z najwybitniejszych pol­ skich kompozytorów muzyki rozryw­ kowej, piosenkarzem, m ultiinstrumentalistą. Były lider zespołu „Czerwone Gitary”. Autor wielu popularnych pio­ senek: „Nie zadzieraj nosa”, „Barwy jesieni”, „Dzień jeden w roku”, „Ta­ kie ładne oczy”, „Anna Maria”, „Tak bardzo się starałem ”, „Dozwolone od lat 18”, „Płoną góry, płoną lasy”, „Słowo jedyne - Ty”, „Mam dobry dzień”, „Trzecia miłość żagle”, „Niebo z moich stron”, „Remedium”, „Nie spoczniemy”, „Niech żyje bal”, „Uciekaj moje serce” . W 2011 r. Krajewski został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kultu­ rze Gloria A rtis”. Na Gali „Wiktory 2011” otrzymał statuetkę w ka­ tegorii „Gwiazda Piosenki”, Nagrodę Muzyczną Programu Trzeciego im. Mateusza Święcickiego „za kompozytorski talent i muzykę wzrusza­ jącą kolejne pokolenia”.

188


TEMAT 13. ARTYSTA I SZTUKA. WYPOWIEDZI USTNE I PISEM NE 265. Przeczytaj tekst, obejrzyj obrazek. ku literackiego on należy.

Wskaż, do jakiego gatun-

Rola artysty w życiu narodu Pytanie, jaka jest rola artysty, stawia­ no sobie już w czasach antyku. Artystę uznawano za kogoś niezwykłego, komu sprzyjają muzy. Sztuce zaś powierzano rozmaite zadania, m.in. naśladowanie rzeczywistości (mimesis) oraz wywoływa­ nie wzruszenia i skłanianie do refleksji (katharsis). Poetą, który wierzył, że jego poezja pozostanie i będzie zachwycała, obda­ W ojciech G erso n , „Alegoria rzając twórcę nieprzemijającą sławą, jest sztu k pięknych”, 1870 r. Horacy. W pieśni „Exegi monumentum” pisze, że twórczość poety jest pomnikiem trwalszym niż spiżowy, a sława jest dla artysty największą nagrodą. Renesansowy twórca Jan Kocha­ nowski również był przekonany o wyjątkowości artysty, bo choć nie za­ wsze bywa doceniany za życia, może liczyć na sławę u potomnych. Adam Mickiewicz w „Konradzie Wallenrodzie” formułuje program poetycki, z którego wynika, że zadaniem poezji jest przechowywanie pamięci o bohaterskiej przeszłości narodu, aby w trudnych chwilach podnosiła na duchu. Ma też ukazywać postacie godne naśladowania. Jarosław Iwaszkiewicz podejmuje tem at roli artysty w opowiada­ niu „Ikar”, przywołując obraz Piotra Bruegla „Upadek Ikara”. Nikt nie zwrócił uwagi na spadającego z nieba chłopca, wszyscy ludzie byli za­ jęci swoimi sprawami: „Jeden tylko poeta czy malarz ujrzał tę śmierć i przekazał ją potomności”. Następnie opowiada o zdarzeniu, którego był świadkiem. W okupowanej przez Niemców Warszawie, tuż przed godzi­ ną policyjną wszyscy się śpieszą i nikt nie dostrzega aresztowania chłop­ ca, który, zaczytawszy się w jakiejś książce, wchodzi na jezdnię wprost pod nadjeżdżającą karetkę gestapo. Zycie toczy się dalej. „Ja jeden za­ uważyłem, że Ikar utonął” - mówi narrator. Taka jest właśnie rola ar­ tysty - dostrzeganie tego, czego nie widzą inni (wg Małgorzaty Białek i Przemysława Kowałczyka). S ło w n ic z e k do te k s tu : Horacy - Квінт Горацій Флакк (65 до н. е. - 8 до н. е.), поет „золотого віку” римської літератури, один з найуславленіших авторів світової літератури; spiżowy - бронзовий; dostrzeganie - спостереження.

189


Zw iązki wyrazowe: sprzyjają muzy - сприяють музи; naśladowanie rze­ czywistości - наслідування довкілля; wywoływanie wzruszenia i skłanianie do refleksji - викликання зворушення і схиляння до рефлексії; karetka gestapo машина, що перевозила в’язнів гестапо. Pytania і polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Skomentuj jego treść na podstawie pytań. Czym jest sztuka? W jakich dziedzinach się przejawia? Jakie istnieją wzor­ ce sztuki? Jaka była rola artysty w czasach antyku, w rozumieniu Horacego, Jana Kochanowskiego? Jaki program formułuje Adam Mickiewicz w „Kon­ radzie Wallenrodzie” ? O czym mówi Jarosław Iwaszkiewicz w opowiadaniu „Ikar” ? Podziel tekst na akapity, wskaż wyrazy kluczowe. Zapisz do zeszytu plan wydarzeń. Krótko opowiedz treść zgodnie z planem, wykorzystując wyrazy klu­ czowe i pytania do tekstu.

266. Zanalizuj wyrazy pochodne, zapisz parami wyraz podstawowy wyraz pochodny. Podaj znaczenie słowotwórcze wyrazów pochodnych. Poeta, malarz, poetka, chłopiec, malarka, chłop.

267 . Utwórz formy mianownika Im podanych połączeń wyrazowych. Ja­ kie formy rodzajowe mają przymiotniki w tym przypadku? Wielka nagroda, małe dziecko, wybitny artysta, mała sprawa, zdol­ ny kompozytor.

Rodzaje planów P la n o d tw ó rczy (dekompozycyjny, analityczny) wykonujemy na podstawie jakiegoś tekstu. Powinien on uwzględnić kompozycję tek­ stu (np. powieści) i problemów w nim omówionych (np. tekstów po­ pularnonaukowych) oraz odzwierciedlić chronologię przedstawianych wydarzeń i zachodzących między nimi związków przyczynowo-skut­ kowych (plan wydarzeń ukazanych w powieści). P la n ram ow y ujmuje jedynie najważniejsze elementy, najczęściej są to punkty oznaczone cyframi arabskimi. Plany te nie uwzględniają szczegółów. 190


P la n szczegółow y (dokładny, rozwinięty) uwzględnia nie tylko najistotniejsze treści, ale też te mniej ważne. Hierarchie ważności ukazuje umowny zapis punktów (np. cyfry rzymskie, arabskie, potem litery, myślniki, gwiazdki itp.). Dzięki takiemu planowi widzimy wy­ raźnie całą kompozycję i myśl tekstu. Odmianą planu szczegółowe­ go jest plan trójdzielny, który składa się z trzech głównych punktów oznaczających: I - wstęp II - rozwinięcie, III - zakończenie. Plan ten zawiera również punkty i podpunkty odpowiednio szczegółowo pre­ zentujące dane zagadnienie. Sporządzenie takiego planu wymaga rzetelnej analizy materiału, przemyślenia kolejności prezentowanych argumentów i przytaczanych przykładów, jest niezbędne do napisania dobrej, w pełni uzasadniającej tezę rozprawki.

269 . Ułóż plan trójdzielny na podstawie tekstu z rubryki „Wiem więcej” . Wiem więcej

Ludzie nie wiedzieli dawniej, że istnieje coś takiego jak sztuka. Rysowali, malowali, rzeźbi­ li od czasów, gdy tylko powstały wspólnoty ple­ mienne. Ozdabiali też swe ciała i stroje, tańczyli, śpiewali i grali na instrumentach, budowali cha­ ty, później świątynie, a także okazałe siedziby władców. Przez dziesiątki tysięcy lat nie znali jednak słowa sztuka, nie było krytyków sztuki, galerii, muzeów. Nie istniało bowiem rozróżnie­ nie na działalność artystyczną i taką, która jest potrzebna człowiekowi do poznania otaczającej go rzeczywistości, by się w niej nie zagubił, by przeżył. Sztuka stanowiła narzędzie poznania, słu­ żyła do ogarnięcia świata wyobraźnią. Pojęcie katharsis (oczyszczenie) wiązało się z tragedią antyczną - widzowie, oglądając sztukę, obawiali się, że również im mogą przydarzyć się podobne nieszczęścia, gdyż utoż­ samiali się z bohaterami; to skłaniało ich do refleksji nad swoim postę­ powaniem (wg szkicu Andrzeja Osęki „Materia i wyobraźnia”).

270.

Posłuchaj wiersza.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Eviva Tarte! Eviva l ’arte! Człowiek zginąć musi Cóż, kto pieniędzy nie ma, jest pariasem, 191


Nędza porywa za gardło i dusi Zginąć, to zginąć, jak pies, a tymczasem, Choć życie nasze splunięcia nie warte: Eviva l ’arte! Eviva l ’arte! Niechaj pasie brzuchy Nędzny filistrów naród! My artyści, My, którym często na chleb braknie suchy, My, do jesiennych tak podobni liści, I tak wykrzykniem: gdy wszystko nic warte, Eviva l ’arte! Eviva l ’arte! Duma naszym bogiem, Sława nam słońcem, nam, królom bez ziemi! Możemy z głodu skonać gdzieś pod progiem, Ale jak orły z skrzydły złamańemi Więc naprzód! Cóż jest prócz sławy co warte? Eviva l ’arte!

W agan Anąjcin, „Rozmyślanie, 2003 r.

Eviva l ’arte! W piersiach naszych płoną Ognie przez Boga samego włożone: Więc patrzym na tłum z głową podniesioną, Laurów za złotą nie damy koronę, I chociaż życie nasze nic nie warte: Eviva l ’arte! S ło w n ic z e k do te k s tu : parias - парія, особа з нижчої касти індійців, позбавлена будь-яких соціальних і більшості релігійних прав; перен. знедолена, безправна, пригноблювана істота; упосліджений, зневажений, забутий Бо­ гом і людьми; filiste r - філістер, самовдоволена, обмежена людина з міщансь­ ким світоглядом і святенницькою поведінкою; міщанин, обиватель; skrzydły daw. - сучасна форма: skrzydłami; la u r - лавровий вінок, символ доблесті та слави. Zw iązki wyrazowe: eviva 1’arte - з im. хай живе мистецтво; nędza po­ rywa za gardło i dusi - злидні хапають за горло і душать; choć życie nasze splunięcia nie warte - хоч наше життя нічого не варте; pasie brzuchy - тут у значенні: „набиває шлунок, думає тільки про їжу”; duma naszym bogiem гордість нашим богом; z głodu skonać gdzieś pod progiem - з голоду померти десь біля порогу; laurów za złotą nie damy koronę - лаврового вінка (слави) не віддамо за золоту корону. Li Pytania і polecenia do tekstu. Jaka jest myśl przewodnia wiersza? Kim jest podmiot liryczny? Jaką funkcję w utworze pełnią zdania wykrzyknikowe? O co dba filister?

192


Kto to jest artysta? Z kim jego porównuje autor? Jaką rolę pełni sztuka? Znajdź środki stylistyczne w utworze: porównanie, metaforę, epitety, py­ tania retoryczne. Napisz po jednym zdaniu z przyimkami: nad, przed, z.

Wiem więcej Kazimierz Przerwa-Tetmajer (18651940) - poeta, powieściopisarz, nowelista, dramaturg. Za właściwy początek twórczo­ ści Tetmajera uznaje się wydane w 1891 r. „Poezje”, które oprócz charakterystycznych dla późniejszej twórczości wierszy młodo­ polskich zawierały liczne utwory dotyczące problematyki społecznej. Wydane w 1894 r. „Poezje. Seria druga” przyniosły mu wiel­ ką sławę i popularność, którą ugruntowały L eon W yczółkow ski, wydane w 1898 r. „Poezje”. Stał się w swo­ „Portret ich wierszach-manifestach wyrazicielem K. Przerwy-Tetm ąjera panujących w swoim pokoleniu nastrojów n a tle Giewontu”, 1901 r. zniechęcenia i poczucia niemocy, dekadenty­ zmu końca wieku, wyraził uwielbienie dla sztuki. Uważany za jednego z największych piewców piękna Tatr. Był autorem cyklu 40 nowel „Na skalnym Podhalu”, publikowanych w Warszawie w latach 1903-1910, napisanych gwarą podhalańską, w których ukazuje życie górali tatrzań­ skich. Górska przyroda była inspiracją licznych wierszy Tetmajera, czę­ sto stawała się ukojeniem i ucieczką od melancholii, podobnie jak uroda gwary góralskiej (wg Bartłomieja Szleszyńskiego).

271

Posłuchaj wiersza.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Konstanty Ildefons Gałczyński

Złudzenia popularności Pewnego dnia (a dzień był piękny jak skrzypce) szedłem sobie spacerkiem przez place i przez ulice. W parkach grały kapele. Rzecz się działa w niedzielę. 193


Lecz co mnie zastanowiło, można powiedzieć, ogromnie, to to, że wszyscy tak miło się uśmiechali do mnie; czy kto szedł pieszo, czy jechał, każdy się do mnie uśmiechał. „Hm - myślę - hm... w rzeczy samej cóż to jest? Popularność. Popularność nad popularnościami i wszystko popularność. To pewnie ten mój poemat, co go na sercu noszę. O, rozkosze! O, nieba! A może, może przez eter puścili coś całym światem, że „powitajmy poetę”, że „czcijmy”: że „onorate”. I przez to tak w bębny biją, i przez to tak czczą laurowo; przez to uśmiechy. Triumf na skalę wszechświatową”. Dopiero pewien facet, kiedym zapytał go się, rzekł: „Wyszedł pan na spacer z wielką plamą atram entu na nosie”. Słowniczek do tekstu: kapele - оркестри; onorate - пошануйте (італ.); rozkosz - насолода. złudzenie - ілюзія czcijmy - шануймо Pytania i polecenia do tekstu. Kto jest bohaterem lirycznym utworu? Co ogromnie zastanowiło autora? Dlaczego wszyscy się uśmiechali do poety? Jaki jest nastrój tego wiersza?

194


Zapisz wyrazy z ramki do słowniczka. Zapamiętaj ich znaczenie i pisow­ nię. Przygotuj niewielką wypowiedź pisemną na temat „Złudzenia popularno­

ści”. Jakie uczucia są wyrażone w następujących wypowiedzeniach i reak­ cjach?

Zwiesić głowę; ma muchy w nosie; ma duszę na ramieniu; głos się załamał; krew mnie zalewa; podnieść czoło; każdemu się zdarza; robić okrągłe oczy; szczerzyć zęby; kamień spadł z serca; rzuca się na szyję; niech to szlag trafi; innym też się nie udało.

272. nację.

Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią intoSkomentuj jego treść na podstawie pytań.

Tadeusz Różewicz

Kto jest poetą poetą jest ten który pisze wiersze i ten który wierszy nie pisze poetą jest ten który zrzuca więzy i ten który więzy sobie nakłada poetą jest ten który wierzy i ten który uwierzyć nie może poetą jest ten który kłamał i ten którego okłamano poetą jest ten co ma usta i ten który połyka prawdę ten który upadał i ten który się podnosi poetą jest ten który odchodzi i ten który odejść nie może Zw iązki wyrazowe: połykać prawdę - ковтати правду; ten który upadał той, хто падав.

195


Pytania i polecenia do tekstu. Jaki jest temat wiersza? Czym jest poezja dla autora utworu? Czy tradycyjne pojmowanie poety jako osoby, która pisze wiersze, we­ dług T. Różewicza jest właściwe i aktualne? Odpowiedź uzasadnij. Wypisz ze słownika języka polskiego frazeologizmy z podanymi wyraza­ mi.

Wiara, smutek, zadowolenie, zaniepokojenie, złość, rozczarowanie, radość, niechęć. Dopisz synonimy do wyrazów.

Apatia, satysfakcja, prawda, kłamstwo, szczęście, gniew, zdziwienie, wdzięczność.

273. Przeczytaj tekst z podziałem na role. gatunku literackiego on należy.

Wskaż, do jakiego

Żeby coś dostać, trzeba najpierw dać - Ma pan wrażenie, że od dobrych kilku lat doku­ ment jest na nieustającej fali wznoszącej 1 M. Łoziński: Dokument ma się świetnie. Wystar­ czy popatrzeć na oglądalność. Ludzie zaczęli się in­ teresować tą formą filmową. Od 10-15 lat dokument poszedł bardzo w górę. Może dlatego, że to próba od­ nowienia pewnej wspólnoty. Mam jakieś problemy, z którymi nie mogę dać sobie rady, patrzę na ekran i tam znajduję to samo. Nie chodzi nawet o szukanie rozwiązań, ale o poczucie wspólnoty, że nie jest się samemu z problemami, zmartwieniami. Dokument ma jednak dodatkową siłę, a mianowicie to, że obrazuje prawdę. Ci ludzie istnieją, a nie są wymysłem fantazji reżysera. To, że wszystko jest prawdziwe, wiarygodne, że naprawdę się wydarzyło, siedzi gdzieś z tyłu głowy. - Powiedział pan kiedyś, że wiarygodność dokumentu jest znacznie ważniejsza niż pełna prawda. M. Łoziński: Tak, bo co komu z takiej prawdy, która jest na tyle skomplikowana, że trudno w nią uwierzyć? - Problem odpowiedzialności za bohatera to dla pana kluczowa sprawa? M. Łoziński: Zdecydowanie. Za każdym razem, kiedy robiłem film, zastanawiałem się, czy w jakiś sposób nie skrzywdzę swojego bohate­ 196


ra. Ale na przykład maszynista Cudny w „Zderzeniu czołowym” dzięki nam dostał tę uroczystość, której tak naprawdę nie miał. Wychowuje­ my mnóstwo zdolnych i fantastycznych młodych ludzi, którzy póki co w ogóle nie interesują się tematami społecznymi. Startują zupełnie inaczej niż my. Pierwsze filmy robią o sobie, rodzinie, korzeniach. My zaczyna­ liśmy od czegoś innego, a potem dopiero doszliśmy do siebie. Dlatego w „89 milimetrach od Europy” wprowadziłem mojego synka Tomasza. Bardzo długo robiliśmy z Jackiem Petryckim dokumentację w Brześciu i wiedziałem, że potrzebuję kogoś, kto szybko nawiąże kontakt. Nic mu nie mówiłem, wystarczyło wypuścić go na peron. - A od czego zaczęła się historia „Wszystko może się przytrafić”? M. Łoziński: No cóż, najpierw trzeba było znaleźć jakieś dziecko. Najlepiej takie, które będzie śmiałe, będzie zaczepiało ludzi, pytało o różne rzeczy. Pomyślałem, że zaryzykuję. Zrobiłem zdjęcia próbne, żeby zobaczyć, czy to dobrze funkcjonuje. Popełniłem ogromny błąd, który potem wyszedł filmowi na dobre. Chciałem, żeby Tomek przeszedł przez pełne spektrum ludzi - od dzieci po osoby starsze. Okazało się jednak, że do granicy 50-60 lat nie działo się nic ciekawego. Wszystko było pła­ skie, banalne, o czym zorientowałem się pod koniec drugiego dnia. Zda­ łem sobie wtedy sprawę, że największy sens mają skrajności. Z jednej strony on, z drugiej starsi ludzie. Oni mieli tyle rzeczy do powiedzenia. To pewnego rodzaju paradoks. Bo jak pan mówi, był pewien problem z tematami, a jednak powstał film, który niedawno wybrany został najlep­ szym dokumentem stulecia. Ten film jest mi najbliższy pod względem osobistym. Wydaje mi się, że się udał, choć mógł być lepszy. Było chyba 21 wersji montażowych. Musiała być jakaś dramaturgia, ale jednocze­ śnie trzeba było pamiętać, by było to tak skonstruowane, że Tomasz mówi komuś coś, co usłyszał wcześniej. Dla niego była to taka przyspie­ szona nauka tego, co w życiu jest ważne (z Marcelem Łozińskim rozma­ wiał Kuba Armata, „Magazyn filmowy”, № 7, 2016). Wiem więcej Marcel Łoziński (ur. 1940) jest reżyse­ rem filmowym i dokumentalistą. Absolwent Wydziału Reżyserii Szkoły Filmowej w Łodzi, twórca wielokrotnie nagradzanych filmów doku­ mentalnych, wśród których: „Jak żyć” (1977), „89 mm od Europy” (1993), „Wszystko może się przytrafić” (1995), „Żeby nie bolało” (1998), „To­ nią i jej dzieci” (2011). Jego film „89 mm od Eu­ ropy” otrzymał w kategorii najlepszy film krótkometrażowy nominację do Oscara w 1994 roku. 197


Obecnie Marcel Łoziński wykłada w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Fil­ mowej Andrzeja Wajdy. Laureat Europejskiej Nagrody Filmowej za „Po­ ste Restante”. Członek Amerykańskiej Akademii Filmowej AMPAS oraz Europejskiej Akademii Firnowej EFA. „Wszystko może się przytrafić” to dokument z 1995 roku. Głównym bohaterem filmu jest mały, ciekawy świata chłopiec. Tomek poznaje świat przemierzając park na hulajnodze. Zatrzymuje się, by wąchać kwiatki, go­ nić motyle, nakarmić wiewiórkę. Przede wszystkim jednak zatrzymuje się przy parkowych ławkach, na których odpoczywają starzy ludzie. Chłopiec wdaje się z nimi w rozmowy. Konfrontuje swoją wiedzę z ich doświadcze­ niami. Tworzy wokół siebie naturalną aurę - której brak w codziennych re­ lacjach międzyludzkich. Zadaje rozmówcom nieoczywiste pytania, np. „Ile będziesz jeszcze żył?”, „Co byś zrobił, gdybyś się jeszcze raz urodził?”. Lu­ dzie chętnie odpowiadają. Wyznają przy tym chłopcu, co im leży na sercu. Film zajął pierwsze miejsce w internetowym plebiscycie publiczno­ ści na najlepszy w historii polski film dokumentalny (wg Culture.pl., 04.06.2016).

274.

Posłuchaj wiersza.

Wisława Szymborska

Radość pisania Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las? Czy z napisanej wody pić, która jej pyszczek odbije jak kalka? Dlaczego łeb podnosi, czy coś słyszy? Na pożyczonych z prawdy czterech nóżkach wsparta spod moich palców uchem strzyże. Cisza - ten wyraz też szeleści po papierze i rozgarnia spowodowane słowem „las” gałęzie. Nad białą kartką czają się do skoku litery, które mogą ułożyć się źle, zdania osaczające, przed którymi nie będzie ratunku. 198


Jest w kropli atram entu spory zapas myśliwych z przymrużonym okiem, gotowych zbiec po stromym piórze w dół, otoczyć sarnę, złożyć się do strzału. Zapominają, że tu nie jest życie. Inne, czarno na białym, panują tu prawa. Okamgnienie trwać będzie tak długo, jak zechcę, pozwoli się podzielić na małe wieczności pełne wstrzymanych w locie kul. Na zawsze, jeśli każę, nic się tu nie stanie. Bez mojej woli nawet liść nie spadnie ani źdźbło się nie ugnie pod kropką kopytka. Jest więc taki świat, nad którym los sprawuję niezależny? Czas, który wiążę łańcuchami znaków? Istnienie na mój rozkaz nieustanne? Radość pisania. Możność utrwalania. Zemsta ręki śmiertelnej. Słowniczek do tekstu: okamgnienie - мить; źdźbło - стебло. Związki wyrazowe: spod moich palców uchem strzyże - з-під моїх пальців стриже вухами, тобто водить вухами назад і вперед (про коней, зайців); cza­ ją się do skoku litery - літери, що готуються до стрибка; zdania osaczające - речення, які оточують (тут у значенні: як ворог); nic się tu nie stanie - нічого тут не станеться. Pytania і polecenia do tekstu. Co jest tematem wiersza? Przeczytaj fragmenty utworu, które mówią o polowaniu na sarnę i o pisaniu. Co znaczy dla Szymborskiej być poetą? Znajdź środki stylistyczne (epitety, porównania, animizacje, metafory). Wypisz z wiersza wyrażenia i zwroty związane z pisaniem.

275.

Przeczytaj tekst, wstaw brakujące litery i przetłumacz na język

ukraiński.

„Nie jestem stwo ona do wywiadów i nie udzielam ich. Uwa am, że poeta nie jest powołany do wypowiadania się na tem at swojej 199


tw rczości, t eba milczeć. Ale skoro już mam coś powiedzieć, to d a ­ łabym się powołać na Goethego, jest taka jego myśl, która b mi mniej więcej tak: poeta wie, co chciał napisać, ale nie wie, co napisał - wyda­ je mi się to i mądre, i dowcipne. Istotnie tak jest, człowiek naprawdę nie wie, co napisał, a jedynie to, co chciał napisać. Jest jeszcze jedna sentencja Goethego warta przytoczenia: „Artysto, tw rz, nie gadaj!”. No właśnie, tylko tyle powiem” (wg Wisława Szymborska, „Poetka dla „Rzeczpospolitej”, notowała Elżbieta Sawicka 23 listopada 2005 r.). ,... ^

276 . Sprawdź swoją wiedzę. Konkurs „Książka - twój przyjaciel szczery” 1. Podaj imiona pisarzy.

Konopnicka, Grochowiak, Twardowski, Słowacki, Ró­ żewicz, Chotomska, Nienacki, Staff, Korczak, Sienkiewicz, Dąbrowska, Brzechwa, Lem, Makuszyński, Żeromski, Le­ choń, Wawiłow, Białoszewski, Wierzyński, Miłosz, Szym­ borska, Broniewski, Janczarski, Kulmowa. 2. Połącz imiona i nazwiska pisarzy z tytułami utworów przez nich napisanych. M ałgorzata M usierowicz

„Dwie gaduły”

J a n K ochanow ski

„Szewczyk D ra te w k a ”

E dm und N iziurski

„Strofy o późnym lecie”

A dam Mickiewicz

„P taszki w k la tc e ”

Jo n asz K ofta

„B am bereczka”

A leksander F redro

„Pan T adeusz”

J a n in a P o raziń sk a

„Jeżycjada”

J a n B rzechw a

„T rzeba m arzy ć”

Ignacy K rasicki

„N iew iarygodne przygody M ark a P ie g u sa ”

J u lia n Tuw im

„N a dom w C zarnolesie”

K azim iera Iłłakow iczów na

„Paweł i G aw eł”

3. Dokończ tytuł książki lub utworu.

„O dwóch takich, „Przygody Koziołka „Nasza mama 1 „ W pustyni i „Sposób na „Siedmiomilowe „Pieśń świętojańska o „Felix , Net i „Dzienniki 200


SKŁADNIA

S ta n isła w Gałek. „ Wiosna w T atrach - k ro k u sy ”


TEMAT 14. WIOSNA W LITERATURZE POLSKIEJ. WYPOWIEDZENIE I JEGO RODZAJE. CZĘŚCI ZDANIA. ZDANIE W SPÓŁRZĘDNIE I PODRZĘDNIE ZŁOŻONE 277. Przeczytaj tekst, obejrzyj obrazki. na podstawie pytań.

Skomentuj treść utworu

Władysław Stanisław Reymont

Dwie wiosny Uciekałem z Włoch, gnany niepoko­ naną tęsknotą za krajem. Jechałem dnie i noce, aż pewnego wczesnego dnia czerw­ cowego, przed wschodem słońca, o świcie, pociąg wyrzucił mnie na małej, pustej sta­ cyjce w okolicach Piotrkowa - i odleciał z hukiem. Byłem jakby wyrzucony z chaosu na samo dno ciszy. Szaro było i tak pusto, i tak cicho, że oprzytomniałem. Poszedłem w ten przedświtowy mrok, w pola, na przełaj. Mgły jakby runami wełny pokrywały łąki, zboża jeszcze czarne stały cicho pochylone, w rosach całe, senne; szarozielonawa ku­ rzawa świtu przysłaniała śpiącą ziemię; pierwsze zorze rozsączyły się na wschodzie i mżyły opalowymi pyłami. Wszystko spało jeszcze. Usiadłem na piaszczystej, wilgotnej wydmie pod lasem, nie mogłem iść, bałem się mącić tej świętej ciszy zórz pierw­ szych, nie śmiałem budzić majestatu snu wiosennego... Ogromny las stał za mną w niezgłębionej ciszy, słychać było tylko mo­ notonne kapanie rosy i coś jak oddech tych pni olbrzymich, zbitych w gę­ stwę, stłoczonych, jakby się wspierających w tym słodkim odpocznieniu. A przede mną nieobjęta równia szarozielonawa; chaos nieuchwyt­ nych jeszcze zarysów drzew, wsi, pól i lasów, przez który snuły się jak wizja senna ledwo odczute zarysy rzeki - niby pas mgieł szklistych. Ale świt już nadchodził. Niebo zaczęło się oddzielać na wschodzie od ziemi wąskim pasem opali, przechodziło w róż i żarzyło się coraz bardziej, rozlewało, stawało się płynną purpurą, a potem olbrzymimi płomieniami rozlało się na horyzoncie. I na ziemi uczyniło się jaśniej, z głębin szarych zaczynały wyrzynać się zarysy jakichś kościołów, wież, drzew, to aleja jakaś zarysowała się potężnym konturem, to wsie odrywały się czarnymi plamami z głębin, to strumień wybłysnął nagle z szarości lub szyba stawów zamigotała cienie ustępowały jakby opony ściągane z ziemi zorzanymi palcami świtu. 202


Budziła się ziemia. Las drgnął, zaszemrał i pochylił korony ku słoń­ cu, a z łąk i oparzelisk zaczęły bić mgły w górę jak dymy z trybularzy. Stawy podnosiły powieki mgieł i sennym jeszcze, zorzanym spojrzeniem patrzyły w niebo; zboża zachrzęściły źdźbłami, poruszyły się sennie, że rosa jak grad różowymi perłami posypała się na ziemię. Strumienie za­ bulgotały szybciej, radośniej. Nad mokradłami czajki już chybotały białymi podbrzuszami, koło­ wały i kwiliły, bocian zaklekotał nad stodołą jakąś i ciężkim lotem płynął na żer, jaskółki świegotały pod strzechami, dzikie kaczki krzyczały na oparzeliskach, a od wsi jakiejś jeszcze niewidzialnej płynęło po rosach rżenie koni. Słońce szło w górę, dzień się zrobił zupełny, bo skowronki ze wszyst­ kich pól zrywały się ku niebu i drżał w powietrzu ich hymn porankowy, a potem głos sygnaturki leciał po rosach, dzwonił, budził, radował. Sze­ dłem zahipnotyzowany czarem tego wiosennego poranku. Zapomniałem już o sobie, zapomniałem o wszystkim - żyłem cudem tej ziemi, miałem wiosnę w sercu i wszystkie te barwy, drgnienia, śpiewy, zapachy, całe to przepotężne życie przyrody tętniło we mnie, było m ną i ja byłem nim ... A ten wiośniany cud trwał i potężniał jeszcze. Zaszumiały grusze na rozłogach i deszcz kwietnych listków sypał się na trawy i chwiał na źdźbłach jak motyle. A słońce podniosło się wysoko było już na dwa, już na pięć chłopów i rozświetliło, rozzłociło świat cały. Zapachniały sady podobne do kwietnych obłoków, zapachniały pola zielone, zapach­ niały łąki całe w kwiatów przepychu, zapach­ niała ziemia wczoraj zorana - i rozdzwonił, i rozśpiewał się naraz świat barwami, życiem, radością, uniesieniem. Wiosna śpiewała swój hymn trium fu mi­ lionami głosów i szła przez ziemię barwna, radosna, dobroczynna i święta. „O Święta!” - śpiewał chaos splątanych głosów polnych. „Święta!” - dzwoniły strumienie kryniczne, śpiewały niezabudki, niebieskimi oczami zapatrzone w toń migotliwą. „Święta!” - śpiewały żyta już w kłosach i szły całymi polami jakby ku słońcu, i kłaniały się rytmicznie jakby w dziękczynnej modlitwie. „Święta!” - śpiewały kwiaty łąk, wiśniowe gaje, skowronkowe głosy, szumy borów, zapachy ziemi, brzęki pszczół. „Święta! Święta! Święta!” - dyszał cicho wietrzyk poranny i jak go­ spodarz tych pól nieobjętych przebiegał je wzdłuż i wszerz, i gasił rosy, podnosił źdźbła ociężałe, rozdmuchiwał grzywy zbóż, otrząsał kwiaty, targał miękkimi, kochającymi ruchami maćkowe grusze po miedzach, gonił się z potokami. 203


A potem przyszło południe upajające, potężne żarem - i obezwładni­ ło życie na chwilę. A potem słońce opadało z wolna ogromne, ciężarne jutrem , i kładło się tam, za bory, za ziemie dalekie. A ziemia rozszalała w potędze istnie­ nia, wezbrana sokami, nabrzmiała krzykiem radości - przycichać zaczy­ nała, sennie... I szło wszystko ku odpocznieniu, ku ciszy wieczornych godzin, bo słońce zapadło zupełnie - świeciły tylko zorze ostatnie i oczy stawów błyskały gdzieniegdzie, a od wiosek ostatnie gwary drżały, be­ czenia owiec, gęganie gęsi zgubionych na pastwiskach, to śpiew pastu­ chów na łąkach leciał po rosach. A potem mrok, cisza i senność. Tylko bzy zaczęły mocniej pachnieć i słowiki po gąszczach śpiewały czarowny hymn nocy wiosennej - hymn miłości. Słowniczek do tekstu: terasa - тут у значенні: тераса; roztocze - тут у значенні: щось, що широко простягається; wpośród - серед, між; opalowe тут у значенні: що міниться кольорами веселки як опал; odpocznienie starop. відпочинок; równia - тут у значенні: рівнина; opona daw. - штора; zorzane зоряне; tryb u la rz- кадило; sygnaturka - найменший костьольний дзвін; rozłóg долина з розлогими схилами; mącić - тут у значенні: боятися порушити (тишу); oparzelisko - незамерзаюче болото. Zw iązki wyrazowe: na przełaj - навпростець; las drgnął, zaszemrał i pochy­ lił korony ku słońcu - ліс тремтів, зашелестів і нахилив крони до сонця; dzięk­ czynna modlitwa - молитва подяки. Pytania і polecenia do tekstu. Wskaż, do jakiego gatunku literackiego on należy. Gdzie i kiedy odbywa się akcja utworu? Jak zmienia się przyroda w ciągu dnia? Znajdź w tekście środki stylistyczne (epitety, porównania, metafory). Ułóż opis przyrody na postawie ilustracji. Wykorzystaj epitety, metafory, porównania z tekstu.

Jakie zdania wykorzystałeś / wykorzystałaś?

Zapisz do zeszytu ostatnie zdanie tekstu. Podkreśl w nim główne i drugo­ rzędne części zdania.

278.

Powtórzenie i uzupełnienie wiadomości. Wyznacz typ i styl podai

nego te k s tu .____Opowiedz wiadomości swojemu koledze / swojej koleżance.

20 4


Rodzaje wypowiedzeń Wypowiedzenie to najmniejsza jednostka składniowa, która sta­ nowi zrozumiałą dla odbiorcy całość treściową. Do wypowiedzeń należą: 1) wypowiedzenia czasownikowe, czyli zdania; 2) wypowiedzenia nieczasownikowe: równoważniki zdań, np. Co z Martą?-, wykrzyknienia, np. Co za pech!; zawiadomienia, np. N a południu powodzie.

Części zdania Część zadania to wyraz samodzielny, pozostający we wzajem­

nym związku składniowym z innym wyrazem samodzielnym tego samego zdania. Wyróżniamy: główne części zdania (podmiot i orzeczenie) i drugorzędne części zdania (przydawka, dopełnienie, okołicznik). Podmiot nazywa osobę, rzecz, zjawisko, o których orzekamy za pomocą orzeczenia. Pytamy o podmiot: kto?, co? Wyróżniamy pod­ miot pojedynczy (jednowyrazowy) oraz podmiot szeregowy (co najmniej dwuwyrazowy), np. Adam i Piotrek siedzieli na leśnej pola­ nie. Orzeczenie to najważniejszy element zdania, odnoszący się do podmiotu, który określa jego stan, czynność, jakość itp. oraz który 205


lokalizuje go w czasie przeszłym, teraźniejszym bądź przyszłym. Pytamy o orzeczenie: co robi podm iot1 co się z nim dzieje1 w ja kim jest stanie1 Wyróżniamy orzeczenie proste (czasownikowe) - j e s t to osobowa forma czasownika połączona bezpośrednio z podmiotem i orzeczenie imienne - jest wyróżnione za pomocą rzeczowników i przymiotników, połączonych z podmiotem czasownikami: być, stać się, zostać, zrobić się, są (czasowniki posiłkowe). Część orzeczenia, które one tworzą, nazywamy łącznikiem, część orzekającą coś o pod­ miocie nazywamy orzecznikiem, np. Heniek jest dobrym hotelarzem.

kres graficzny, wskaż główne i drugorzędne części zdania.

Wiosna przyszła, tęcza kolorowa, przyszła do nas, nadeszła o świcie.

280. Określ związki składniowe w podanych zdaniach. Wiosna śpiewała swój hymn. Mgły runami wełny pokrywały łąki. Wszystko spało jeszcze. Ogromny las stał za mną. Czajki chybotały białymi podbrzuszkami. Wiosenny cud trwał jeszcze. 206


Posłuchaj wiersza.

Skomentuj jego treść na podstawie py-

Krzysztof Kamil Baczyński

Wiosna Liście skłębione słońcem w okno zielenią się pchają, liście wytrysłe smugami drzew wiosennego raju. Słońce się tarza po murach krwawiące plamą cegieł; park - zieleniasta góra w niebo alei szeregiem wystrzelił. Związki wyrazowe do tekstu: skłębione słońcem - підняте клубами сонця; wytrysłe smugami - струменіє смугами; tarza po murach - розливається no стінах; w niebo alei szeregiem wystrzelił - вистрілив в небо рядами алей. Pytanie і polecenia do tekstu. Jaki obraz wiosny przedstawiony jest w utworze? Wskaż środki stylistyczne. Pisanie z pamięci. Popatrz na wiersz. Zapamiętaj jego pisownię. Zamknij podręcznik i zapisz. Otwórz podręcznik i sprawdź, czy wszystkie wyrazy zosta­ ły napisane poprawnie.

282. Utwórz wyrazy pochodne od słów budzić, kwitnąć. Ułóż z nimi zda­ nia dotyczące nadejścia wiosny. Podkreśl główne części zdania. 283.

Rozpoznaj rodzaje podmiotu i orzeczenia w następujących zda­

niach.

Na pierwszym piętrze jest otwarta mała kawiarnia. Ta artystka na pewno stanie się sławna. Asia z Michałem wybrali się do kina. Słuchacze żywo dyskutowali po koncercie. Muszę zobaczyć polskie Tatry. Trzeba się przygotować do klasówki. 2 07


ж

284. Powtórzenie і uzupełnienie wiadomości. koledze / swojej koleżance.

Opowiedz swojemu

Drugorzędne części zdania Przydawka określa zazwyczaj rzeczownik, odpowiada na pyta­ nia: jaki?, który?, czyj?, ile? Wyróżniamy: przydawki przymiotne, np. Ulicą przejechał czerwony samochód.; przydawki rzeczowne, np. Przed nami jest szczyt Giewont.-, przydawki dopełniaczowe -

rzeczowniki użyte w dopełniaczu, np. Widzieliśmy dno rzeki. Dopełnienie określa czasownik, przymiotnik lub przysłówek, odpowiada na wszystkie, oprócz mianownika, pytania przypadków. Wyróżniamy: dopełnienie bliższe, występuje ono w bierniku, dopeł­ niaczu lub narzędniku, np. Kupiliśmy komputer.-, dopełnienie dal­ sze, występuje ono w dowolnym przypadku, np. Długo rozmawiały o sztuce. Okolicznik wyszczególnia cechy czynności wyrażonej w orzecze­ niu. Wyróżniamy następujące rodzaje okoliczników: miejsca (gdzie?, np. N a ulicy był duży ruch.), czasu (kiedy?, np. Basia przysłała list wczoraj.), sposobu (w jaki sposób?, np. Tańczyła polonez pięknie.), przyczyny (z jakiej przyczyny?, np. Z powodu upałów wyjechaliśmy wcześniej.), celu (w jakim celu?, np. Aby udoskonalić znajomość języ­ ka obcego wyjechał za granicę.), warunku (pod jakim warunkiem?, np. W razie deszczu wezmę parasol.), przyzwolenia (mimo co?, np. Pomimo zmartwienia poczułam ulgę.).

285 . W podanych zdaniach znajdź dopełnienia, wskaż pytania, na które one odpowiadają. Synowie uwielbiali ojca. Mądry ustąpi głupiemu. Sprzedaliśmy stare mieszkanie i zbudowaliśmy nowy dom. Lubię oglądać ciekawe filmy hi­ storyczne. Kolacja była przygotowana dla trojga osób.

286.

Uzupełnij zdania okolicznikami, przydawkami, określ ich rodzaj.

W yrazy p om ocn icze: Kraków, m łodzi, zabaw, mieście, wczoraj, zdzi­ wienia, polu, od rana do nocy.

Janek przyjechał . Pracowaliśmy . Przyjaciel mieszka w . Oniemiał ze . ludzie szu­ kają życiowego celu. Miasto jest bardzo piękne. Ludzie na rozmawiali głośnie. Plac został uporządkowany. 208


Li_l287.

Ułóż zdania zawierające: okolicznik miejsca, czasu, sposobu, przy­ czyny, celu, czasu, warunku, przyzwolenia. Zapisz je do zeszytu, podkreśl okoliczniki.

288 . Przeczytaj wiersz.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Adam Asnyk

Między nami nic n ie było... Między nami nic nie było! Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych, Nic nas z sobą nie łączyło Prócz wiosennych marzeń zdradnych; Prócz tych woni, barw i blasków Unoszących się w przestrzeni, Prócz szumiących śpiewem lasków I tej świeżej łąk zieleni; Prócz tych kaskad i potoków Zraszających każdy parów, Prócz girlandy tęcz, obłoków, Prócz natury słodkich czarów; Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów, Z których serce zachwyt piło, Prócz pierwiosnków i powojów, Między nami nic nie było! Słowniczek do tekstu: zwierzenie - звірення wyznanie - визнання powoje - берізки Zw iązki wyrazowe: marzenia zdradne - зрадницькі мрії; tych woni, barw i blasków -цихзапахів, кольорів і блисків; zraszających każdy parów -зрошуючих кожен яр. Pytania i polecenia do tekstu. Wyznacz typ i styl podanego wyżej tekstu. Kto i do kogo mówi w wierszu? Co jest tematem wypowiedzi?

209


Przeczytaj wyrazy z ramki, zapisz je do słowniczka i zapamiętaj. Znajdź w utworze wykrzyknienia, antytezy, szyk przestawny, epitety, anafory, metafory.

289. Pracuj z tablicami pod kierunkiem nauczyciela. podane informacje.

Zapamiętaj

Wypowiedzenie, które zawiera osobową formę czasownika w funk­ cji orzeczenia, nazywamy zdaniem.

Analiza składniowa zdań pojedynczych 1. Znajdź orzeczenie w podanym do analizy zdaniu. 2. Ustal podmiot. 3. Znajdź określenie do każdej z dwóch głównych części zdania przy pomocy pytań. 4. Ustal, jakimi częściami mowy zostały wyrażone poszczególne części zdania. 5. Narysuj wykres, na którym zaznacz zależności pomiędzy wyra­ zami w analizowanym zdaniu.

Wzór wykresu zdania pojedynczego Zrób rozbiór gramatyczny oraz logiczny następujących zdań, na­ zywając części zdania i sporządzając wykres. Wskaż i nazwij związki składniowe. Mama uszyła dzisiaj piękną czerwoną sukienkę. mama

uszyła kiedy? co?

dzisiaj (okoliczik czasu) czerwoną (przydawka)

290.

sukienkę (dopełnienie) \jaką?

joJzCL ?

^

piękną (przydawka)

Wskaż, jaka to jest część zdania?

1. Jest określeniem rzeczownika, może występować w grupie pod­ miotu i grupie orzeczenia, odpowiada na pytania: ja k i? który? czyj? 210


2. Składa się z łącznika i orzecznika. 3. Odpowiada na pytania przypadków zależnych, występuje w gru­ pie orzeczenia. 4. Odpowiada na pytania: po co? w ja kim celu?, jest określeniem czasownika.

291. Podkreśl główne i drugorzędne człony zdania. Następnie określ, jaką częścią mowy one zostały wyrażone. Przed wschodem słońca pociąg wyrzucił mnie na małej, pustej sta­ cyjce. Szarozielonawa kurzawa świtu przysłaniała śpiącą ziemię. Pierw­ sze zorze rozsączyły się na wschodzie. Zapachniały sady podobne do kwietnych obłoków. Wietrzyk poranny gonił się z potokami. Oczy sta­ wów błyskały gdzieniegdzie. I szło wszystko ku odpocznieniu.

IWJ292.

Zrób rozbiór gramatyczny następujących zdań, nazywając części zdania i sporządzając wykres. Wskaż związki składniowe.

Wszystko spało jeszcze. Usiadłem na piaszczystej wydmie pod la­ sem. Ogromny las stał za mną w niezgłębionej ciszy. Słychać było tylko monotonne kapanie rosy i oddech pni olbrzymich. A przede mną była nieobjęta równia zielona. Ale świt już nadchodził. Niebo zaczęło się od­ dzielać na wschodzie od ziemi wąskim pasem opali. Wiem więcej

Polskie tradycje: Palma wielkanocna Palmy wielkanocne są tradycyjnym symbolem Niedzieli Palmowej w Kościele katolickim. W Polsce zwyczaj ten obchodzony jest od średniowiecza. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, które symbolizują nieśmier­ telność duszy. Gałązki ścinano już w Środę Popiel­ cową i trzymano w wodzie. Pomiędzy wierzbowe gałązki najczęściej wplata się bukszpan i barwinek. W Polsce tradycja robienia palm wielkanocnych najbardziej zachowała się na Kurpiach, w miejsco­ wościach Lipniki i Łyse oraz w Małopolsce w Lipni­ cy Murowanej. Co roku odbywają się tam konkursy na najpiękniejszą i największą palmę. Niektóre z nich osiągają wysokość nawet kilkudzie­ sięciu metrów (najwyższa miała ponad 35 m). Dekoracje do palm nie­ rzadko przygotowuje się już od początku Wielkiego Postu. Poświęcone palmy pali się w Wielką Sobotę, a popiół wykorzystuje się w następnym roku, w Środę Popielcową (wg Dominiki Strzeleckiej). 211


293.

Naucz się nowych wiadomości. Przeczytaj wiadomości, podziel

tekst na akapity, wskaż wyrazy kluczowe, Zapisz do zeszytu plan. Krótko opowiedz treść zgodnie z planem, wykorzystując wyrazy kluczowe.

Zdanie złożone Zdanie, które zawiera więcej niż jedno orzeczenie, to zdanie zło­ żone, np. Uczeń usłyszał dzwonek i wybiegł z klasy.

Zdania składowe mogą się łączyć w zdaniu złożonym w stosunku współrzędnym lub w stosunku nadrzędno-podrzędnym, podob­ nie jak części zdania pojedynczego.

Zdanie w spółrzędnie złożone Między treściami zdań składowych zdania współrzędnie złożo­ nego mogą zachodzić różne stosunki znaczeniowe. W zależności od rodzaju tych stosunków wyróżniamy: 1) zdania współrzędnie złożone łączne, które wyrażają współist­ nienie dwóch treści w czasie lub przestrzeni. Najczęściej są ze sobą połączone za pomocą spójników: i, oraz, a, ani, ni, np. Wiosna śpiewa­ ła swój hymn i szła przez ziemię barwna, radosna. 2) zdania współrzędnie złożone przeciwstawne, których treści przeciwstawiają się sobie. Najczęściej są połączone spójnikami: ałe, a, jednak, zaś, np. Spotkałem brata, ale nic mu nie powiedziałem o swych kłopotach. 3) zdania współrzędnie złożone rozłączne, których treści wyklu­ czają się wzajemnie. Najczęściej połączone są spójnikami: ałbo, łub, czy, bądź, np. Pod koniec roku wyjadę do babci albo pójdę na kurs języka angielskiego. 4) zdania współrzędnie złożone wynikowe, w których treść drugie­ go zdania wynika z treści pierwszego. Łączą się spójnikami: więc, zatem, toteż, dłatego, np. Lato zamierzam spędzić ciekawie, więc pojadę w góry.

294.

Wykresy treści zdań złożonych współrzędnie.

łączne: rozłączne: przeciwstawne: wynikowe:

__ ]____ ---- ]---__l___>■ ■ ■ ■ <. __]__ >

:>

Rozpoznaj rodzaje zdań złożonych współrzędnie, do każdego z nich spo­ rządź wykres.

212


Pierwsze zorze rozsączyły się na wschodzie i mżyły opalowymi py­ łami. Niebo zachmurzyło się i zaczęła się burza. Zjadłem śniadanie, ale czuję się jeszcze głodny. Wyjechałam nad morze i całymi godzinami spa­ cerowałam wzdłuż brzegu. Las pochylił korony ku słońcu, a z łąk i opa­ rzelisk zaczęły bić mgły w górę. Nie czyta prasy, więc nie orientuje się w ostatnich wydarzeniach. Tylko bzy zaczęły mocniej pachnieć, a słowiki po gąszczach śpiewały hymn miłości.

295. Połącz spójnikami zdania pojedyncze aby otrzymać różne typy zdań złożonych współrzędnie. Szliśmy ulicą. Oglądaliśmy wystawy. Pójdę na wystawę psów. Pojadę za miasto. Brat przyniósł bilety do kina. Pójdziemy na nowy film. Niebo zasnuły chmury. Deszczu moim zdaniem nie będzie.

296.

Określ typy zdań współrzędnych i narysuj ich wykresy.

W marcu śnieżek sieje, a czasem słonko grzeje. Znasz ludzi, dlatego zrozumiesz ich postępki. Zima starym dokucza, a młodych naucza. Ludzie albo się kryją w bramach, albo uciekają przed deszczem. Jakaś siła zatrzymała go, to pchała go naprzód.

297.

Posłuchaj tekstu.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Julian Tuwim

Do krytyków A w maju Zwykłem jeździć, szanowni panowie, Na przedniej platformie tramwaju! Miasto na wskroś mnie przeszywa! Co się tam dzieje w mej głowie: Pędy, zapędy, ognie, ogniwa, Wesoło w czubie i w piętach, A najweselej na skrętach! Na skrętach - koliście Zagarniam zachwytem ramienia, A drzewa w porywie natchnienia Szaleją wiosenną wonią, Z radości pęka pąkowie, Ulice na alarm dzwonią, Maju, maju! Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju, Wielce szanowni panowie!... 213


S ło w n ic z e k do te k s tu : pęd - відросток; szaleć - безумствувати. Związki wyrazowe: miasto na wskroś mnie przeszywa - місто наскрізь мене пронизує; na skrętach - на поворотах; drzewa w porywie natchnienia - дерева в пориві натхнення; pęka pąkowie - тріщать пуп’янки; ulice na alarm dzwonią вулиці як на тривогу дзвонять. Pytania і polecenia do tekstu. Jakie uczucia wyraża podmiot liryczny w wierszu? Czym staje się dla niego przejażdżka tramwajem? Czy autor zgadza się z krytykami, którzy uwa­ żają, że poezja powinna zajmować się sprawami ważnymi, doniosłymi? Co po­ winno być tematem wiersza według poety? Jakich części mowy w utworze jest najwięcej i dlaczego? Rozpoznaj rodzaje zdań. Sporządź ich wykresy.

Podmiot w wierszu Juliana Tuwima „Do krytyków” zachwyca się słonecznym majem i jest pod wrażeniem urody wiosennej pory oraz piękna świata. Uśmiechem rozbawienia kwituje ostre zakręty pojazdu, ale nie przejmuje się problemami. Miasto na wskroś go przeszywa, więc w głowie autora pojawiają się różne myśli. Według Tuwima wszystko może być przedmiotem sztuki i nie trzeba ograniczać się do pewnej tematyki.

298.

Naucz się nowych wiadomości.

Zdanie podrzędnie złożone W zdaniu podrzędnie złożonym jedno wypowiedzenie jest nad­ rzędne i określane, a drugie - podrzędne i określające. Zdanie pod­ rzędne zastępuje lub uzupełnia jakąś cześć wypowiedzenia nadrzędnego. Rodzaje zdań podrzędnie złożonych: 1) zdanie podrzędne podmiotowe zastępuje lub uzupełnia pod­ miot zdania nadrzędnego i podobnie jak on, odpowiada na pytania kto? co?, np. Nie wiadomo (1), czy nasza prośba zostanie spełniona (2). 2

Wykres:

1 co? 21 4


2) zdanie podrzędne orzecznikowe określa orzecznik wypowie­ dzenia nadrzędnego i odpowiada na pytania ja ki jest?, kim jest?, czym 1 jest?, np. Jest taki (1), jakim był (2). Wykres: jaki jest? 2

3) zdanie podrzędne dopełnieniowe odpowiada na pytania przy­ padków zależnych: kogo? czego? komu? czemu? kogo? co? kim? czym? o kim? o czym?, np. Obserwowałem (1), jak odlatywały żurawie (2). l n Wykres: co?П 2 4) zdanie podrzędne przydawkowe odpowiada na pytania: ja ki ?

który? czyj? ile?, np. Powitaliśmy gości (1), którzy przyjechali do na1^ szego miasta (2). Wykres: jakich? Л 2 5) zdanie podrzędne okolicznikowe zastępuje okoliczniki zda­ nia nadrzędnego; wśród nich wyróżniamy: 1. zdanie okolicznikowe miejsca, które wskazuje miejsce i kierunek, odpowiada na pytania: gdzie? skąd? dokąd?, np. Chciałbym pojechać tam (1), gdzie byłoby mi dobrze (2). Wykres: gdzie? 2 2. zdanie okolicznikowe czasu, które wskazuje na czas dokonania czynności zdania nadrzędnego, odpowiada na pytania: kiedy? odkąd? ja k długo? dopóki? ja k często?, np. Wróciłem (1), gdy już było późno l n (2). Wykres: kiedy?П 2

3. zdanie okolicznikowe celu, które wskazuje, w jakim celu wy­ konana jest czynność, odpowiada na pytania: po co? na co? w ja kim celu?, np. Uczniowie śpieszą się (1), aby nie spóźnić się do szkoły (2). 1 Wykres: w jakim celu? 2 4. zdanie okolicznikowe przyczyny wyraża przyczynę tego, o czym się mówi w zdaniu, odpowiada na pytania: dlaczego? czemu? przez co? za co? wskutek czego? z jakiego powodu?, np. Ponieważ powiedziałaś mi o konkursie (1), chciałbym w nim uczestniczyć (2). 2

Wykres:

1 | dlaczego? 215


5. zdanie okolicznikowe sposobu, które wskazuje, w jaki spo­ sób odbywa się czynność, odpowiada na pytania: j a k ? w ja ki sposób?, 2

np. Jak zawołasz (1), tak ci odpowiedzą (2). Wykres:

1 jak?

6. zdanie okolicznikowe przyzwolenia zawiera myśl sprzeczną z tym, o czym się mówi w zdaniu nadrzędnym, odpowiada na pyta­ nia: mimo czego?, np. Pojechałem na wycieczkę (1), choć zapowiadała 1 się burza (2). Wykres: mimo czego? 2 7. zdanie okolicznikowe stopnia i miary wskazuje na stopień lub miarę ujawnienia czynności, odpowiada na pytania: ja k ?ja k bar­ dzo? o ile? ja kim sposobem?, np. I pobledli tak bardzo (1), jak nikt dotąd na świecie (2). Wykres: j ak?|_2 8. zdanie okolicznikowe warunku wskazuje warunki, przy któ­ rych czynność zdania nadrzędnego może być wykonana, odpowiada na pytania: podjakim warunkiem ?wja kim wypadku ?, np. Zdasz egzamin 1 (1), jeśli będziesz się uczyć (2). Wykres: pod jakim warunkiem? 2

A n a liza zd a n ia złożo n eg o 1. Znajdujemy orzeczenia. 2. Pionową kreską oddzielamy zdania składowe i je numerujemy. 3. Określamy relacje między zdaniami składowymi; w wypadku re­ lacji nadrzędno-podrzędnych należy zadać pytanie o zdanie podrzędne. 4. Przedstawiamy na wykresie wzajemny stosunek wypowiedzeń składowych (każde wypowiedzenie to jedna kreska).

2 9 9 . Nazwij rodzaj zdania złożonego, narysuj wykres, wstaw brakujące przecinki.

Zboża zachrzęściły źdźbłami że rosa różowymi perłami posypała się na ziemię. Pojadę nad morze aby cieszyć się życiem. Dzień się zrobił zupełny bo skowronki ze wszystkich pól zrywały się ku niebu. Pójdę do klubu jednak nie zdążę obejrzeć meczu. Tak się zdenerwowała że nie mogła przypomnieć sobie num eru autobusu. Choć tak się starałem nic z 216


tego nie wyszło. Nasze pomysły są takie że chcą z nami współpracować. Zjem kanapkę bo jestem bardzo głodny. Było piękne popołudnie ale nie chcieliśmy iść na spacer. Oglądaliśmy ten film i w ogóle się nie nudzili­ śmy. Nie pamiętam od kogo dostałem taki śliczny prezent. 300. W podanych zdaniach złożonych podrzędnie podkreśl orzeczenia, nazwij rodzaj zdania podrzędnego, sporządź wykres.

Szaro było i tak pusto, że oprzytomniałem. Jutro ogłoszą wyniki prac, na które niecierpliwie wszyscy czekają. Gdy słucham muzyki, za­ pominam o całym świecie. 301. Dokończ zdania tak, aby powstały zdania złożone. Określ ich ro­ dzaj, postaw odpowiednie pytania.

Tylko ten zasługuje na szacunek, Wszyscy zrozumieli, Co się stało, Człowiek jest tym, Upał jest taki, Napisałem to tak, Mimo że noc była cicha, Pójdziemy tam, Miał taki talent, Minęły już czasy, Jeśli zgodzisz się, Przeszliśmy do kina, Zrób to tak, Mieszkaliśmy w domu, 3 0 2 . Rusz głową! 1. Ustal, które wyrazy w danym rzędzie są zapisane zgodnie z tą samą zasadą ortograficzną.

• aba, ubr, ekotka, yrafa, ер, epa, onkil, eżucha.

mija.

2. Wskaż wyraz, który nie pasuje do pozostałych, i wyjaśnij dlaczego?

Pies, słoń, koza, wieloryb, kura. Antylopa, bawół, mamut, czapla, dalmatyńczyk. 3. Wstaw przepuszczone wyrazy do przysłów.

I by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było. Kwiecień-plecień, bo - trochę zimy, trochę lata. 21 7


Wiosna piękna Choć już w kwietniu

, a jesień snopkami. grzeje, nieraz pole śnieg zawieje.

3 0 3 . Rozwiąż krzyżówkę wielkanocno-wiosenną.

3. 4.

To drzew o w iosną m a białe kwiaty, a latem - m ałe, k u liste, ciem noczerw one owoce z p e stk ą w środku.

©

♦

Z n ich rozw ijają się liście i kwiaty.

.

[ 6 ) Niezw ykła, baśniow a opowieść N —s o daw nych czasach i postaciach n a przykład o Lechu, C zechu i R usie czy o W arsie i Sawie.

^

U tarty, ostry w sm aku korzeń tej rośliny pow inien znaleźć się n a każdym w ielkanocnym stole.

Uśmiechnij się

Kuzyn z miasta odwiedza wiosną bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka. - Nic na tej ziemi nie wyrośnie? - A no nic - wzdycha Antek. - A jakby tak zasiać kukurydzę? - Aaa... jakby zasiać, to by urosła. 218


ORTOGRAFIA I INTERPUNKCJA

S ta n isła w G ałek. „M orskie O ko ”, 1927 r.


TEMAT 15. WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA. PISOW NIA N I E Z RÓŻNYMI CZĘŚCIAMI MOWY. UŻYCIE WIELKICH LITER Wiem więcej

Każdy człowiek posiada niezbywalną godność, z której wynikają jego prawa i wolności. „Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi w swej godności i w swych prawach. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstw a” (art. 1 „Po­ wszechnej deklaracji praw człowieka”). Prawa człowieka dotyczą relacji jednostka - władza i obywatel - państwo, a nie stosunków miedzy ludź­ mi. Należą do nich, np. prawo do ochrony zdrowia, do nauki, do pracy i odpoczynku i inne. Naruszanie praw człowieka dotyczy ich łamania lub niewykonywania przez organy i przedstawicieli państwa (wg Andrzeja Zdanowskiego).

304.

Przeczytaj tekst z podziałem na role.

Małgorzata Karolina Piekarska

Klasa pani Czajki (fragment) Ewa robiła imprezę! Na działce! Powitanie jesieni! Ta wiadomość poderwała klasę na nogi. Działka, położona niedaleko Warszawy, owiana była legendą. Ewa opowiadała o niej, przywoziła zdjęcia, ale nikt z klasy nigdy tam nie był. Teraz mieli tam pojechać wszyscy. Propozycja padła z ust Ewy taty. To on na pierwszym zebraniu spytał rodziców, co powie­ dzieliby na to, by cała klasa pojechała na działkę w pierwszy weekend października. Zrobią grzybobranie, ognisko i kilka konkursów. Poza tatą Ewy i panią Czajką na wyjazd zgłosiła się mama Maćka. To ona zaproponowała, że kupi kiełbaski na ognisko. Termin wyjazdu ustalono na piątek - tuż po lekcjach, których mieli tego dnia tylko trzy. 220


Działka Ewy leżała nad Bugiem, w małej wiosce niedaleko Wyszko­ wa. Była naprawdę duża - na posesji stały aż trzy domki. Jeden m alut­ ki, za to murowany, i dwa wielkie, ale drewniane. W tych drewnianych mieli nocować uczniowie. W murowanym, który miał tylko jeden pokój, ale i łazienkę - dorośli. Drewniane domki łazienek nie miały, więc reszta musiała zadowolić się myciem w miskach. Klasa rozkładała się w dwóch domkach. Chłopcy w ciemniejszym, stojącym pod lasem. Ten domek rodzice Ewy ochrzcili mianem „pod­ leśnego”, a dziewczyny w jaśniejszym, stojącym bliżej rzeki i z tej racji zwanym „nadrzecznym”. Obie panie rozkładały swoje rzeczy w ciaśniutkim pokoiku. Tata Ewy zdecydował, że on będzie spał na połówce w kuchennej części ma­ lutkiego pokoiku. - Dlaczego została pani nauczycielką? - spytała mama Maćka, roz­ kładając się na łóżku. - Lubię młodzież, ale każdego z osobna, a nie w ilościach hurtowych odparła pani Czajka. - No, niestety! W szkole to głównie z tym drugim ma się do czy­ nienia - ostatnie słowa należały do taty Ewy, który właśnie wszedł do domku, by poinformować, że wszyscy już są zakwaterowani i czekają na pierwsze zajęcia. - To ja, tak jak obiecałam, zrobię im podchody - mama Maćka ze­ rwała się z łóżka. - Pani Barbaro! Pod pani opieką zostawiam pudełko z losami szlaków oraz koperty z losami kapitanów i adiutantów drużyn. Przyjdą tu do pani te gagatki na losowanie. Panie Krzysiu! Potrzebna mi pańska pomoc. Przygotowałam zadania dla obu drużyn, ale nie roz­ dwoję się. Jak pójdę rozkładać zadania dla pierwszej drużyny, to dobrze by było, gdyby pan z łaski swojej rozkładał dla drugiej. Dobrze? Ja wyjdę furtką od strony lasu, a pan od strony rzeki. Zna się pan na znakach harcerskich? List... i tak dalej? Ponieważ pan Krzysztof przytaknął, więc mama Maćka, podetknąwszy mu pod nos paczkę z ponumerowanymi listami, chwyciła mały ple­ cak wypakowany różnymi przedmiotami i wybiegła z domku. - No i co? Zagnała nas do roboty? - spytała pani Czajka. - No cóż... - odparł tata Ewy i bez entuzjazmu sięgnął po leżącą na stole paczkę z zadaniami. Po chwili oboje z panią Czajką usłyszeli głos mamy Maćka: - Uwaga! Drużyny męska i żeńska, proszę do mnie! Macie godzinę na przygotowanie się do podchodów. Szlaki są dwa. Na szlaku każdą drużynę czeka dziesięć zadań. Jedne z nich będą wymagały napisania czegoś, drugie zabrania czegoś, a trzecie będą jeszcze inne. Przez tę go­ dzinę każda drużyna wylosuje kapitana i adiutanta. Następnie kapita­ nowie wylosują szlaki. Wszystkie losy są u wychowawczyni. Stamtąd też 221


zabierzecie koperty z szyframi i ołówki, bo każdy kapitan drużyny musi mieć ze sobą ołówek i tabelę szyfrów. To on będzie podejmował decyzje, co drużyna zrobi, i pisał na kartkach rozwiązania zadań. Adiutant bę­ dzie zbierał do torby rzeczy, które trzeba będzie odnaleźć, by zadania zostały prawidłowo wykonane. Czy wszystko jasne? Odpowiedziała jej cisza. - Wobec tego j a z panem Krzysztofem idziemy rozstawić dla was zadania. Aha! Zwycięska drużyna otrzyma kosz słodyczy! (...). - Czego rżysz? - Kaśka szturchnęła Natalię w bok. - Jak sobie przypomnę te ryki znad rzeki, to nie mogę się powstrzy­ mać - odparła Natalia, chichocząc. Żeńska część wesoło krzątała się po domku, zajadając się czekoladka­ mi, które wygrała ich drużyna. Wszystko dlatego, że dziewczyny staran­ nie wykonały nawet najdziwniejsze zadania, jakie dla nich przygotowano. Wszyscy wiedzieli, że mama Maćka jest osobą obdarzoną dużym po­ czuciem humoru. Dlatego nie zdziwili się, gdy jedno z zadań brzmiało: „Zaśpiewać chórem jedną z trzech podanych niżej piosenek”. Chłopcy na cały regulator wydzierali się, a w ich wrzasku dominowały głosy Aleksa i Maćka, którzy śpiewali, zmieniając tekst. I to właśnie te śpiewy tak ubawiły dziewczyny. Z kolei w domku chłopców panowała napięta atmosfera. Nie byli zadowoleni z wyniku podchodów. Wprawdzie mówili głośno, że to tylko zabawa, ale... nikt nie lubi przegrywać. S ło w n ic z e k do te k s tu : działka - ділянка; grzybobranie - збирання грибів; zakwaterowanie - поселення; gagatki pot. - шибеники; przytaknąć підтакнути. Zw iązki wyrazowe: robić imprezę - організовувати захід; owiana była le­ gendą - овіяна була легендою; nie w ilościach hurtowych - тут у значенні: в невеликій кількості; ma się do czynienia - маємо справу; nie rozdwoję się я не роздвоюся; z łaski swojej - якби ви були настільки люб’язні; te śpiewy tak ubawiły dziewczyny - ці співи так розсмішили дівчат; napięta atmosfera напружена атмосфера. -о

Pytania і polecenie do tekstu.

Kto był inicjatorem weekendowego wyjazdu? Dokąd i z kim wyjechała młodzież? Kto był głównym organizatorem podchodów? Jakiego typu zadania mieli wykonać uczestnicy zabawy? Kto zwyciężył w zawodach? Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik na podstawie ilustracji, str. 220.

222


iŹ —1 305. Do podanych wyrazów dopisz partykułę nie. Wskaż, jaką częścią mowy są te wyrazy.

Leniwy, wesoło, uwaga, oceniony, ładny, zwlekając, taki, przystoj­ niejszy, swój, jaki, dosłyszeć, przyjaciel, opanowany, lepiej, blisko, dosta­ tek, interesujący, palenie.

Pisownia

n ie

z różnymi częściam i mowy

Partykułę nie piszemy łącznie: z rzeczownikami, np. nieprzyjaciel, niecierpliwość, niewykonanie-, z przymiotnikami i przysłówkami odprzymiotnikowymi w stopniu równym, np. nieładny, niedobrze. Oddzielnie piszemy partykułę nie: przed czasownikami, np. nie czytam, nie czytać; w yjątki: niedowidzieć, nienawidzić, niedomagać, niepokoić; przed przysłówkami nie pochodzącymi od przymiotników, np. nie bardzo, nie tylko (wyjątki: niezbyt, nieraz)-, przed przymiotni­ kami i przysłówkami w stopniu wyższym i najwyższym (np. nie lepszy, nie najlepszy, nie najlepiej)-, przed liczebnikami i zaimkami, np. nie dwa, nie ja, nie mój, nie taki. W yjątki: niejeden, nieco, niejaki, nie­ który, niezbyt, nieswój. Z imiesłowami przysłówkowymi nie piszemy zawsze osobno (nie widząc, nie czytając, nie przeczytawszy). Z imiesłowami przymiotniko­ wymi nie piszemy łącznie (niebędący, nieumyty).

307.

Uzasadnij pisownię wyrazów.

Nie rzadziej, nie trzy, nieporządek, nieswój, nieoceniony, nie czyta­ jący, nieco, niezły, nie ujrzawszy, niezadowolenie, nie lepiej, nienawidzić, niedola.

Li_l308

W podanych związkach wyrazowych uzupełnij luki przeczeniem nie pisanym łącznie lub rozdzielnie.

(Nie)deptać trawników, (nie)posada, (nie)łamać gałęzi, (nie)powinni, (nie)poszanowanie prawa, (nie)poprawność wypowiedzi, (nie) posłuszeństwo córki, (nie)sprawiedliwość kolegi, (nie)zadowolony, (nie)dojrzały owoc, (nie)przypadkowe spotkanie, (nie)dostateczny stopień, (nie)łaskawe spojrzenie, (nie)ciekawy film, (nie)wysoka kobie­ ta, (nie)spodziewanie, (nie)wykonanie, (nie)przygotowana, (nie)słusz­ nie. 223


309.

Napisz pod dyktando.

(Nie)jeden uczeń twierdzi, że (nie)chce mu się pisać tego dyktan­ da, ale musiałby. (Nie)będzie ściągał, (nie zajrzy do koleżanki. (Nie) jest przecież (nie)ukiem i leniem. Mówią mu, że „Czego się Jaś (nie) nauczy, tego Jan (nie)będzie umiał.” Jednak on ma zupełnie inne imię. (Nie)mądrze myśli? (Nie)chce się spierać, (nie) ma na to czasu, bo chciałby dobrze napisać to (nie)szczęsne dyktando. Postara się i (nie) zrobi ani jednego błędu. A oto (nie)sforne słówka, budzące (nie)pokój: (nie)najlepiej, (nie)najlepszy, (nie)szczęście, (nie)dołężny, (nie)hałasuj, (nie)przyjaciel, (nie)cierpliwie się, (nie)prawda, (nie)warto, (niepraw ­ dziwy, (nie)korzystny, (nie)skutecznie, (nie)słychać, (nie)dowidzieć, (nie)wypał, (nie)zgoda, (nie)należy, (nie)potrzeba, (nie)można, (nie)źle (wg Teresy Domagały-Szymczak). Posłuchaj wiersza.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań.

Ignacy Krasicki

Człowiek i zdrowie W jedną drogę szli razem i człowiek, i zdrowie. Na początku biegł człowiek; towarzysz mu powie: „Nie spiesz się, bo ustaniesz”. Biegł jeszcze tym bardziej. Widząc zdrowie, że jego towarzystwem gardzi, Szło za nim, ale z wolna. Przyszli na pół drogi: Aż człowiek, że z początku nadwerężył nogi, Zelżył kroku na środku. Za jego rozkazem Przybliżyło się zdrowie i odtąd szli razem. Coraz człowiek ustawał, mając w pogotowiu Zbliżył się: „Iść nie mogę, prowadź mnie” - rzekł zdrowiu. „Było mnie zrazu słuchać” - natenczas mu rzekło; Chciał człowiek odpowiedzieć... lecz zdrowie uciekło. S ło w n ic z e k do te k s tu : ustać - змучитися; zrazu daw. - спочатку; naten­ czas - тоді. Zw iązki wyrazowe: zelżyć kroku - йти повільніше; biegł jeszcze tym bar­ dziej - біг ще швидше; jego towarzystwem gardzi - товариство його зневажає; z wolna - повільно; prowadź mnie - веди мене. '° Pytania i polecenia do tekstu. Wyjaśnij, w jaki sposób zostali przedstawieni zdrowie i człowiek w bajce. Jaki tryb życia został ukazany w utworze?

22 4


Wskaż fragmenty zawierające metafory. Powiedz, jaki morał został zawar­ ty w utworze? Jaki pomysł wykorzystał autor, by podkreślić morał bajki? Dlaczego zdrowie jest prawem człowieka i wartością, o którą każdy powinien dbać? Ułóż 2-3 zdania z wyrazami (nie)domagać, (nie)dosłyszeć, (nie)dowidzieć, (nie)szczęście pisanymi w zależności od znaczenia razem lub osobno.

311 .

Przeczytaj tekst, wykorzystaj dla zrozumienia podane niżej wyra­

zy ze słowniczka do tekstu.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań. Ew a N ow ak

Wizyta Od razu po lekcjach [Wika] zaciągnęła Da­ rię na ulicę Konwiktorską do Polskiego Związ­ ku Niewidomych. Bardzo przyjazna pani wysłu­ chała ich nieco podejrzliwie, po czym wyraziła szczere uznanie dla ich inicjatywy i podała kilkusetstronicowy spis. - Macie tu, dziewczynki, ulicam i. I tak wybierajcie, bo jak będziecie miały za daleko, to szybko wam się znudzi. Więc szukajcie blisko siebie. Najle­ piej na tej samej ulicy. - Przy mojej ulicy raczej nie mieszka żaden niewidomy - zauważyła Wika. - Dziecko kochane, żebyś się tylko nie zdziwiła. I rzeczywiście, przy Bartniczej były aż trzy adresy, z czego jeden do­ kładnie w bloku obok. Pani od razu zadzwoniła tam, by zapytać, czy może dać Wice adres. Pysiakowska postanowiła pójść tam po angielskim. Wika stanęła na chwilę, żeby złapać oddech. Postanowiła przez chwi­ lę się skupić. Wiedziała, czuła, że to spotkanie nie będzie łatwe. „Niewidomi to bardzo wymagający i dziwni ludzie. Trudno z nimi nawiązać kontakt. Przebywają głównie w swoim towarzystwie i są naj­ dziwniejszymi z dziwaków. Wymagają pomocy przy najprostszych czyn­ nościach. Zasługują na pomoc, i na współczucie”. Po pierwsze, zdziwiło ją, że przez wizjer sączyło się światło. „Po co niewidomy pali światło?”. Jeszcze raz sprawdziła adres. Zgadzał się. Zapukała. - Kto tam? - głos był raźny, jakiś taki za zdrowy. Męski głos wypy­ tywał Pysiakowską przez zamknięte drzwi: kim jest, czego chce i zanim otworzył, dwa razy upewnił się, że to na pewno Wiktoria Rybacka. 225


Drzwi były zablokowane łańcuchem. Zza nich wyjrzał bardzo ele­ gancki pan; to prawda, że w ciemnych okularach, ale zadbany, ogolony i w butach. Nie w kapciach. Chwilę stał i jakby wpatrywał się w Pysiakowską, po czym zdjął łańcuch i wpuścił ją do środka. Wika od razu pożałowała, że nie powiedziała rodzinie, dokąd idzie. - Czy twoi rodzice wiedzą, gdzie jesteś? Już siódma. Na szczęście mia­ ła na tyle rozumu, żeby mu skłamać: - Tak, rodzice mają adres, a brat czeka na mnie przed blokiem. My tu blisko mieszkamy. Bardzo blisko. Niewidomy odebrał z jej rąk kurtkę i bardzo zręcznie powiesił na wie­ szaku, a potem jeszcze wygładził, jakby chciał strzepnąć niewidoczny pyłek. - Zapraszam dalej. Mam nadzieję, że nie odmówisz mi filiżanki her­ baty. Czekałem z nią specjalnie na ciebie, bo Stenia, sekretarka z PZN-u, zadzwoniła do mnie jeszcze raz po twoim wyjściu i powiedziała, kiedy przyjdziesz. To bardzo życzliwa osoba. Więc co z herbatą? - Tak, proszę. Wika była już pewna. Jak on zrobi herbatę? Niewido­ my! Jak włączy gaz? No jak? To nie jest niewidomy”. Wniosek był prosty. Mężczyzna nagle odwrócił się. - Nie stój tak w przedpokoju, zapraszam na moje skromne włości. Wika weszła głębiej. W mieszkaniu panowała sterylna czystość. Me­ ble były stare lub wyglądały na stare, tego Wika nie umiała ocenić, a na dwóch malutkich stoliczkach paliły się lampki, dając ciepłe, pomarań­ czowe światło. Było bardzo przytulnie. - Pięknie cię rodzice nazwali. Wiktoria to rzadkie dziś imię. - Mam koleżankę Darię. Szukamy dziewczyn o dziwnych imionach. Właściwie to chcemy stworzyć coś w rodzaju klubu, jego członkinie będą musiały nosić wyłącznie dziwne i rzadkie imiona. - Ciekawy pomysł. Słodzisz? - Pewnie sięgnął po cukierniczkę i wy­ ciągnął naczyńko dokładnie w jej kierunku. „Skąd wiedział, gdzie ja siedzę? Widział. Oszukiwał, ale po co? Na pewno ma złe zamiary”. Po­ dziękowała za cukier i z przejęcia dotkliwie poparzyła sobie wargi aro­ matycznym napojem. - Droga Wiktorio, mogę się tak do ciebie zwracać? Chcesz, jak mi przedłożono, zabawiać mnie czytaniem. Czy tak? - Tak. „W co ja się wpakowałam?”. - Czy przyniosłaś jakąś książkę ze sobą? - Nie. Zupełnie o tym nie pomyślałam. Ja dopiero dziś podjęłam tę decyzję... - Czy wobec tego zamiast czytania mogłabyś opowiedzieć mi coś o sobie? - To raczej nie będzie ciekawa opowieść. Zanudzę pana. - W tym względzie moglibyśmy się policytować. Czy to tobie zaburczało tak w brzuchu? - Tak, ale to nic... 226


- Zrobisz mi prawdziwą przyjemność, jeśli pozwolisz się poczęstować barszczem mojej roboty. Bardzo się nad nim napracowałem. Czy możesz pójść ze mną do kuchni i wybrać dla siebie naczynie? Wika na miękkich nogach poszła za niewidomym i poczuła się bardzo głupio. Patrzyła, jak pan Henryk Maciejewski wszystkiego dotyka. Każdą rzecz pewnie, ale też bardzo ostrożnie bierze do ręki. Patrzyła na jego sprawne ruchy. Za­ machała ręką za jego plecami, ale nie zareagował. - Przyglądasz mi się. Cała tajemnica polega na tym, żeby wszystkie rzeczy odkładać na miejsce. To cały sekret. - Woda do imbryka... Skąd wiadomo, ile jej nalać? - śmiało zapytała Pysiakowska. - Po odgłosie. Więcej wody - inny dźwięk. Zresztą ja to ro­ bię po prostu na wyczucie tak jak doświadczona gospodyni, która robiąc ciasto, nie musi zaglądać do przepisu. Ale to teraz jestem taki mądry. Prawda jest taka, że jak trzy razy się nie sparzysz, to się nie nauczysz. - Trzy razy się sparzysz... muszę szybko wziąć się do życia, żeby już te poparzenia mieć za sobą. A może nie każdy musi się parzyć? - Ale jak wtedy docenić smak szczęścia? Ja ci z całego serca życzę tych trzech razów na początek. - Nie mogę się oprzeć wrażeniu - Wika zachłannie jadła barszcz - że nie rozmawiamy w ogóle o czynnościach kulinarnych. - Dobra rozmowa polega na tym, że każdy widzi w niej to, co powi­ nien, i nie każdy koniecznie to samo. Czy mogę zaproponować dokładkę? - Bałam się, że pan nie zapyta. Ale skąd pan wiedział... że skończyłam? - Pamiętaj, Wiktorio: słychać prawie wszystko. Roześmiali się oboje, i wtedy Wika zobaczyła, że na biurku leży bardzo krótka, chyba składa­ na, biała laska. Ale pan Henryk ani razu się nią nie posłużył. „Na pewno leży na miejscu” - pomyślała Wika. - Szkoda, że ja wszystkiego nie słyszę. - Słyszysz, ale nie wykorzystujesz tego, bo nie musisz. Oczy wystar­ czają ci za wszystko. Pan Maciejewski był emerytowanym nauczycielem fizyki. Uczył w szkole dla niewidomych przez trzydzieści lat. - Jeśli kiedyś zrobisz mi ten zaszczyt i poznasz ze swoją rodziną... niepotrzebnie to powiedziałem - pan Henryk zamilkł na parę chwil. Nie bierz tego do siebie i nie oceniaj mnie jako zgorzkniałego starca, ale u mnie i chyba u każdego niewidomego były już tysiące osób, nie­ stety, tylko raz. Proszę cię, dziecko: nic nie mów. Nie pozwolę, żeby tak miła panienka miała zepsuty wieczór, jestem od ciebie znacznie starszy i wiem, że bardzo trudno pomagać komuś, bo się musi. Zawsze wtedy wypada coś ważnego. Kiedy się żegnali, Wika była już całkiem rozluźniona. - Tylko następnym razem wchodź od razu. Nie stój tak długo pod drzwiami, bo już myślałem, że zainteresowali się m ną złodzieje. Dziwisz się, skąd wiem. Ja słyszę. Może trochę więcej niż inni. - Dziękuję za wspaniały wieczór (wg „Diupa”). 227


S ło w n ic z e k do te k s tu : przytulnie - затишно; dotkliwie - болісно; policytować - поторгуватися; odgłos - відголос; dokładka - добавка; rozluźnio­ ny - розслаблений. Zw iązki wyrazowe: Polski Związek Niewidomych (PZN) - Польська спілка незрячих; szybko wam się znudzi - вам швидко стане нудно; zapraszam na moje skromne włości - запрошую до мого скромного житла; ma złe zamia­ ry - має погані наміри; przyglądasz mi się - ти придивляєшся до мене; nie oce­ niaj mnie jako zgorzkniałego starca - не оцінюй мене як розчарованого старого. Pytania і polecenia do tekstu. Opisz sytuację, w której została ukazana bohaterka utworu. W jakim celu Wiktoria poszła do Polskiego Związku Niewidomych? Jaki pomysł miała? Czego spodziewała się po pracy i kontakcie z niewidomymi? Jakie korzyści z pierwszego wspólnego spotkania, a także następnych mogli mieć bohaterowie utworu? Znajdź w tekście wyrazy z partykułą nie. Wyjaśnij ich pisownię.

тег

312.

Powtórzenie i uzupełnienie wiadomości.

Użycie wielkich liter Wielkimi literami piszemy jednowyrazowe nazwy dzielnic, ulic, placów, ogrodów, budynków, np. Ż o l ib o r z , P o w ą z k i , B i e l a n y , P o d w a le , Ł a z ie n k i.

W wielowyrazowych nazwach tego typu wielką literą piszemy tyl­ ko te wyrazy, które wchodzą ściśle w skład nazwy, np. K r a k o w s k i e P r z e d m ie ś c ie , N o w y Ś w ia t, R y n e k S ta r e g o M ia s ta .

Natomiast małą literą piszemy w takich nazwach wyraz określany (np. p l a c , u l ic a , k o ś c i ó ł ) , jeśli odczuwamy go jako rzeczownik pospoli­ ty, np. u l i c a M a r s z a ł k o w s k a , p l a c W o ln o ś c i, k o ś c i ó ł Ś w i ę t e g o K r z y ż a , k o p ie c K o ś c i u s z k i , m o s t Ś l ą s k o - D ą b r o w s k i .

W nazwach urzędów, instytucji, zakładów, organizacji i towarzystw piszemy wielką literą wszystkie wyrazy z wyjątkiem przyimków, spój­ ników oraz wyrazu pomocniczego, jak imienia (skrót i m . ) , np. R a d a M in is tr ó w , M in is te r s tw o K u ltu r y i S z tu k i, L ic e u m O g ó ln o k s zta łc ą c e im . A d a m a M ic k ie w ic z a .

313.

Do podanych dat dopisz nazwy świąt.

1 stycznia, 1 listopada, 8 marca, 11 listopada, 3 maja, 25 grudnia. 228


314.

Wstaw wielką lub małą literę. Wyjaśnij pisownię tych nazw.

1. P/polska A/akademia N/nauk, U/urząd R/rady M/ministrów, U/uniwersytet J/jagielloński, U/urząd G/gminy W/w P/przechlewie, M/muzeum N/narodowe W/w K/Krakowie, Z/zespół S/szkół W/w P/prze­ chlewie. 2. B/belweder, W/wilanów, Ł/łazienki, P/powązki, B/barbakan, W/wawel, Z/zapiecek, S/sukiennice, S/starówka. 3. K/krakowskie P/przedmieście, R/rynek S/starego M/miasta, Z/ zamek K/królewski, P/pałac K/kultury I/i N/ nauki. 3. A/aleja T/tulipanów, A/aleje U/ujazdowskie, U/ulica S/skalna, M/most G/grunwaldzki, P/pomnik K/ kopernika, L/las Ł/łagiewnicki. Й 5І

315.

Przeczytaj głośno wiersz, zwracając uwagę na odpowiednią in­

tonację. W is ła w a S z y m b o r s k a

Możliwości Wolę kino. Wolę koty. Wolę dęby nad Wartą. Wolę Dickensa od Dostojewskiego. Wolę siebie lubiącą ludzi niż siebie kochającą ludzkość. Wolę mieć w pogotowiu igłę z nitką. Wolę kolor zielony. Wolę nie twierdzić, że rozum jest wszystkiemu winien. Wolę wyjątki. Wolę wychodzić wcześniej. Wolę rozmawiać z lekarzami o czymś innym. Wolę stare ilustracje w prążki. Wolę śmieszność pisania wierszy od śmieszności ich niepisania. Wolę w miłości rocznice nieokrągte, do obchodzenia co dzień. Wolę moralistów, którzy nie obiecują mi nic. Wolę dobroć przebiegłą od łatwowiernej za bardzo. Wolę ziemię w cywilu. Wolę kraje podbite niż podbijające. Wolę mieć zastrzeżenia. Wolę piekło chaosu od piekła porządku. 229


Wolę bajki Grimma od pierwszych stron gazet. Wolę liście bez kwiatów niż kwiaty bez liści. Wolę psy z ogonem nieprzyciętym. Wolę oczy jasne, ponieważ mam ciemne. Wolę szuflady. Wolę wiele rzeczy, których tu nie wymieniłam, od wielu również tu niewymienionych. Wolę zera luzem niż ustawione w kolejce do cyfry. Wolę czas owadzi od gwiezdnego. Wolę odpukać. Wolę nie pytać jak długo jeszcze i kiedy. Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość, że byt ma swoją rację. Słowniczek do tekstu: woleć - надавати перевагу; moralista - мораліст; przebiegły - хитрий; łatwowierny - легковірний; zastrzeżenia - застереження; lu z -зазор („щілина, отвір між двома прилягаючими поверхнями”). Zw iązki wyrazowe: stare ilustracje w prążki - старі ілюстрації в смужки; kraje podbite - підкорені країни. r l l Polecenia i pytanie do tekstu. Scharakteryzuj osobę mówiącą w utworze. Powiedz, w czyim imieniu ona się wypowiada? Ułóż ustnie pytania do tekstu. Na podstawie tekstu zapisz, czego dotyczą wybory dokonywane przez osobę mówiącą. Weź pod uwagę te, które są związane ze stosunkiem do świa­ ta, wartości i spraw zasadniczych, oraz związane z życiem codziennym. Wybierz z utworu deklarację, która wydaje ci się najciekawsza. Wyjaśnij pisownię wielkich liter w wierszu W. Szymborskiej.

316.

Posłuchaj wiersza. M a r ia P a w lik o w s k a -J a s n o r z e w s k a

Wagi Nierówne wagi - nierówność trw a Przeważa zło... 230


Nie o piękniejszy i lepszy świat, Nie o renesans na gruzach strat, W blasku, jakiego ziemia nie pamięta Lecz choć o to prawo nad prawem, Tyleż groźne, co i łaskawe O dawną równowagę i dobra, i zła Prosimy cię, niebo krwawe, Prosimy cię, ero nasza niepojęta! Pytania i polecenia do tekstu. Powiedz, kto i do kogo się zwraca w utworze? Jakie epitety określają ad­ resata wypowiedzi? Uzupełnij zakończoną wielokropkiem wypowiedź zawartą w dwóch pierwszych wersach wiersza. Określ sytuację, w której się wypowiada podmiot liryczny. Odpowiedz na pytania, biorąc pod uwagę rzeczywistość przedstawioną w utworze i informacje spoza tekstu. O co prosi osoba mówiąca? Przygotuj ustnie dialog złożony z 7-8 replik na podstawie pytań. Zapisz w 2-3 zdaniach główną myśl utworu.

Wiem więcej

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (18911945) - polska poetka i dramatopisarka. Podczas II wojny światowej (1939-1945) przebywała w Paryżu i Londynie. Autorka tomów wierszy „Niebieskie migda­ ły”, „Różowa magia”, „Gołąb ofiarny”.

317.

Przeczytaj przysłowia, przetłumacz. Znajdź odpowiedniki w języku

ukraińskim.

1. Słyszy czujny, chociaż śpi. 2. Bóg pomaga tym, co sami sobie po­ magają. 3. Drzewo oceniaj podług plonów, a człowieka - podług pracy. 4. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 5. Nie samym chlebem czło­ wiek żyje. 6. Nie szata zdobi człowieka, lecz człowiek szatę. 7. Człowiek bez winy nie obawia się prawa. 8. Każdy szanuje człowieka, który czyni, co przyrzeka. 9. Cierpliwością i pracą ludzie się bogacą.

231


TEMAT 16. LATO W LITERATURZE POLSKIEJ. ZNAKI INTERPUNKCYJNE W ZDANIACH ZŁOŻONYCH W SPÓŁRZĘDNIE I PODRZĘDNIE. POWTÓRZENIE Przeczytaj tekst, obejrzyj obrazek i odpowiedz na pytania.

Mikołaj Rej

Jak m iło jest latem Nuż gdy przydzie ono gorące lato, azaż nie rozkosz, gdy ono wszyt­ ko, coś na wiosnę robił, kopał, nadobnieć doźrzeje a poroście? Anoć niosą jabłuszka, gruszeczki, wisneczki, śliweczki z pirwszego szczepienia twe­ go; więc z ogródków ogóreczki, maluneczki, ogrodne ony ine rozkoszy. Ano młode masłka, syreczki nastaną, jajka świeże, ano kurki gmerzą, ano gąski gągają, ano jagniątka wrzeszczą, ano prosiątka biegają, ano rybki skaczą; tylko sobie mówić: „Używaj, miła duszo; masz wszytkiego dobrego dosyć” (wg „Żywot człowieka poczciwego”). Słowniczek do tekstu: malunki - дині. Zw iązki wyrazowe: azaż, nie rozkosz, gdy ono wszytko - хіба не мило, коли все є; nadobnieć doźrzeje a poroście - гарно дозріє і виросте; ogrodne ony ine rozkoszy - радості в городі; anoć niosą jabłuszka - вже несуть яблука; młode masłka, syreczki nastaną - з ’явиться свіже масло, сирочки; kurki gmerzą - кури

кудкудачуть. U Pytania і polecenia do tekstu. Kim jest narrator? Jakim językiem się posługuje? Co wskazuje na to, że Mikołaj Rej dobrze znał zalety wiejskiego życia? Jakie kolory dominują w 232


tekście? W jaki sposób narrator przekonuje czytelnika, że życie na wsi jest wartościowe? Wypisz z tekstu czasowniki. Wyjaśnij, na czym polega ich rola w utworze.

319. Naucz się nowych wiadomości. ich znaczenie.

Zapamiętaj nowe terminy

Przecinki w zdaniach złożonych współrzędnie W wypadku spójnikowych zdań złożonych współrzędnie rozdzie­ lamy przecinkiem wypowiedzenia przeciwstawne (najczęstsze spój­ niki: a le , le c z , a , j e d n a k , n a t o m i a s t , z a ś ) , wynikowe (w ię c , d l a te g o , - z a t e m , p r z e t o ) , np. Mam w tym roku dużo kłopotów, w ię c nie mogę robić remontu w mieszkaniu. Nie rozdzielamy przecinkiem zdań łącznych (najczęstsze spójniki: i, o r a z , t u d z i e ż ) , rozłącznych (spójniki: a lb o , lu b , b ą d ź , c z y ), np. Chyba dostanie na urodziny komputer i będzie mógł pracować efektywniej. Jeżeli jednak te spójniki powtarzają się na początku zdań współ­ rzędnych, przed powtórzonym spójnikiem umieszcza się przecinek, np. A n i nie poszedł na basen, a n i nie wybrał się do teatru.

320 . Wstaw brakujące przecinki, sporządź wykresy zdań. W zeszłym roku mieszkaliśmy w mieście ale już w następnym tato kupił dom na wsi. Długo się zastanawialiśmy czy warto wyjechać na zawsze z dużego miasta? Chodziliśmy do kina albo mogliśmy pobawić w aąuaparku. Teraz wszystko się zmieniło bo jesteśmy blisko przyrody. Kąpiemy się w rzece i zbieramy grzyby w lesie. Z podanych wyrazów ułóż zdania. Uzasadnij ich pisownię.

Kiedy, to, lato, jest, rozkosz, te, gorące, przyjdzie. Wszystko, robiłeś, już, co, rośnie, wiosnę, robiłeś, na, dojrzewa. Już, skaczą, i, gąski, kurki, gęgają, gmerzą, a, rybki.

322. Wykonaj wykres zdań złożonych. Zaznacz grupę podmiotu i orze­ czenia. Uzasadnij pisownię. Piękne letnie kwiaty rozkwitły niedawno w wiejskich ogródkach i wszyscy cieszyli się z tego. Dzisiaj Adam świetnie pracował, więc osią­ gnął doskonałe wyniki w nauce języka polskiego. Chociarz padał deszcz, wyszedłem z psem na spacer. 233


323.

Do podanych zdań sporządź wykresy. Tam, gdzie trzeba, wstaw

przecinki.

Chodźmy na basen lub odwiedźmy naszych znajomych. Miałeś zamiar odwiedzić mnie w piątek jednak byłem zbyt zajęty. Nie zrozumiałem polecenia toteż nie rozwiązałem tego zadania. Nie był jeszcze na polowaniu ani nie odwiedził Afryki.

324.

Posłuchaj wiersza.

Skomentuj jego treść na podstawie pytań. J u lia n T u w im

Sitowie Wonna mięta nad wodą pachniała, Kołysały się kępki sitowia, Brzask różowiał i woda wiała, Wiew sitowie i miętę owiał. Nie wiedziałem wtedy, że te zioła Będą w wierszach słowami po latach I że kwiaty z daleka po imieniu przywołam Zamiast leżeć zwyczajnie nad wodą na kwiatach. Nie wiedziałem, że się będę tak męczył, Słów szukając dla żywego świata, Nie wiedziałem, że gdy się tak nad wodą klęczy, To potem trzeba cierpieć długie lata. Wiedziałem tylko, że w sitowiu Są prężne wiotkie i długie włókienka, Ze z nich splotę siatkę leciutką i cienką, Którą nic nie będę łowił. Boże dobry moich lat chłopięcych, Moich jasnych świtów Boże święty! Czy już w życiu nie będzie więcej Pachnącej nad stawem mięty? Czy to już tak zawsze ze wszystkiego Będę słowa wyrywał w rozpaczy, I sitowia, sitowia zwyczajnego Nigdy już zwyczajnie nie zobaczę? Słowniczek do tekstu: sitowie - комиш („кореневищна рослина родини осокових”); kępki - грудки. 234


Związki wyrazowe: kępki sitowia - купки очерету; brzask różowiał i woda w iała-світанок рожевів і вода спливала; kwiaty z daleka po imieniu przywołamквіти здалека по імені покличу; gdy się tak nad wodą klęczy - коли так над водою стояти навколішки; prężne, wiotkie і długie włókienka - пружні, тонкі й довгі волокна; słowa wyrywał w rozpaczy - виривав слова в розпачі. £] Pytania і polecenia do tekstu. Jaką przyrodę przedstawia poeta w wierszu? Przy pomocy jakich obra­ zów autor porusza temat artysty i poezji? Co jest odzwierciedleniem twórczo­ ści literackiej, symbolizuje młodą, jeszcze niedojrzałą i lekką poezję? Jaka z czasem staje się jego poezja? O czym marzy bohater liryczny? Wskaż środki stylistyczne: pytania retoryczne, epitety, metafory.

325.

Przeczytaj tekst.

Czytaj, zadawaj pytania i odpowiadaj

(łańcuszek). E liz a O rze szko w a

Nad Niemnem (fra g m e n t)

Dzień był letni i świąteczny. Wszystko na świecie jaśniało, kwitło, pachniało, śpiewało. Ciepło i radość lały się z błękitnego nieba i złotego słońca; radość i upojenie tryskały znad pól porosłych zielonym zbożem; radość i złota swoboda śpiewały chórem ptaków i owadów nad równiną w gorącym powietrzu, nad niewielkimi wzgórzami, w okrywających je bukietach iglastych i liściastych drzew. Z jednej strony widnokręgu wznosiły się niewielkie wzgórza z ciem­ niejącymi na nich borkami i gajami; z drugiej wysoki brzeg Niemna, piaszczystą ścianą wyrastający z zieloności ziemi a koroną ciemnego boru oderżnięty od błękitnego nieba, ogromnym półkolem obejmował równinę rozległą i gładką, z której gdzieniegdzie tylko wyrastały dzi­ kie, pękate grusze, stare, krzywe wierzby i samotne, słupiaste topole. Dnia tego, w słońcu, ta piaszczysta ściana miała pozór półobręczy złotej, przepasanej jak purpurową wstęgą tkwiącą w niej warstwą czerwonego marglu. Na świetnym tym tle w zmieszanych z dala zarysach rozpo­ znać można było dwór obszerny i w niewielkiej od niego odległości na jednej z nim linii rozciągnięty szereg kilkudziesięciu dworków małych. Był to wraz z brzegiem rzeki zginający się nieco w półkole sznur siedlisk ludzkich, większych i mniejszych, wychylających ciemne swe profile 235


z większych i mniejszych ogrodów. Nad niektórymi dachami, w powie­ trzu czystym i spokojnym wzbijały się proste i trochę tylko skłębione nici dymów; niektóre okna świeciły od słońca jak wielkie iskry; kilka strzech nowych mieszało złocistość słomy z błękitem nieba i zielonością drzew. Równinę przerzynały drogi białe i trochę zieleniejące od z rzadka porastającej je trawy; ku nim, niby strumienie ku rzekom, przybiegały z pól miedze, całe błękitne od bławatków, żółte od kamioły, różowe od dzięcieliny i smółek. Z obu stron każdej drogi szerokim pasem bielały bujne rumianki i wyższe od nich kwiaty marchewnika, słały się w trawach fioletowe rohule, żółtymi gwiazd­ kami świeciły brodawniki i kurze ślepoty, liliowe skabiozy polne wylewały ze swych stulistnych koron miodowe wonie, chwia­ ły się całe lasy słabej i delikatnej mietlicy, kosmate kwiaty babki stały na swych wy­ sokich łodygach rumian ością i zawadiacką postawą stwierdzając nadaną im nazwę kozaków. Za tymi pasami roślinności dzikiej cicho w cichej pogodzie stało morze roślin uprawnych. Zyto i pszenica miały kłosy jesz­ cze zielone, lecz już osypane drżącymi rożkami, których obfitość wróżyła urodzaj; niższe znacznie od nich, rumianym kwiatem gęsto usiane, słały się na szerokich przestrzeniach liściaste puchy koniczyny; puchem też, zda się, ale drobniejszym, delikatniejszym, z zielonością tak łagodną, że oko pieściła, młody len pokrywał gdzieniegdzie kilka zagonów, a żółta ja ­ skrawość kwitnącego rzepaku wesołymi rzekami przepływała po łanach niskich jeszcze owsów i jęczmion. Wśród tej wesołej przyrody ludzie dziś także byli weseli; mnóstwo ich ciągnęło po drogach i miedzach. Gromadami na drogach, a sznurami na miedzach szły wiejskie kobiety, których głowy ubrane w czerwone i żółte chusty tworzyły nad zbożami korowody żywych piwonii i słonecz­ ników. Od tych gromad lały się i płynęły po łanach strumienie różnych głosów. Były to czasem rozmowy gwarne i krzykliwe, czasem śmiechy basowe lub srebrzyste, czasem płacze niemowląt u piersi w chustach niesionych, czasem też pieśni przeciągłe, głośne, których nutę porywały i przedłużały echa ze stron obu. S ło w n ic z e k do te k s tu : margiel - мергель („осадова гірська порода, переважно з кальциту і глинистих мінералів” ; тут у значенні: вид скелі); roż­ ki - квіти збіжжя; bławatek (chaber) - волошка; kamioła (przytulia) gwar. підмаренник; dzięcielina (koniczyna biała) - біла конюшина; smółka - смолка; marchewnik - аніс; rohula (ostróżka polna) - сокирки; brodawnik (mniszek le­ karski) - кульбаба; kurza ślepota (jaskier) - жовтець; skabioza (driakiew gołę­ bia) - скабіоза; mietlica - мітлиця; przerzynać - перерізувати. 236


Związki wyrazowe: pozór półobręczy złotej - мала вигляд золотого півкола; zawadiacka postawa - молодецький вигляд; rośliny uprawne - культурні рослини; liściaste puchy koniczyny - листяний пух конюшини; pieśni przeciąg­ łe - протяжні пісні. Pytania і polecenie do tekstu. Kiedy i gdzie rozgrywają się wydarzenia utworu? Jakie informacje o regionie nadniemeńskim zawiera powyższy fragment? Wskaż środki stylistyczne.

326. Naucz się nowych wiadomości, tekstu i spróbuj go opowiedzieć.

Ułóż ustnie pytania do

Przecinki w zdaniach złożonych podrzędnie i w zdaniach złożonych podrzędnie z imiesłowowym równoważnikiem zdania Oddzielamy zdanie podrzędne od zdania nadrzędnego bez wzglę­ du na pozycję części podrzędnej: po zdaniu nadrzędnym, przed zda­ niem nadrzędnym, w środku części nadrzędnej, np. B o l i m n i e g a r ­ d ło , bo s ię p r z e z ię b iłe m .

Dotyczy to także zdań złożonych podrzędnie z imiesłowowym równoważnikiem zdania (imiesłowy zakończone na -ą c , - w s z /y , - łs z /y rozwinięte dodatkowymi określeniami), np. M a t k a , p r z y g o t o w u j ą c k o la c j ę , d y s k u t o w a ł a z e m n ą o s z k o l e . Oddzielamy przecinkiem lub wydzielamy przecinkami każdy imiesłów na -ą c , - łs z /y , - w s z / y bez do­ datkowych określeń, np. O b u d z i w s z y s ię , n i e p a m i ę t a ł j u ż s n u . W l ó k ł s ię , k u l e j ą c , p o m i e ś c i e .

327 . Wstaw brakujące przecinki, wskaż zdania złożone podrzędnie. Uza­ sadnij pisownię. Wysoki brzeg Niemna ogromnym półkolem obejmował równinę rozległą i gładką z której gdzieniegdzie tylko wyrastały dzikie pękate grusze stare krzywe wierzby i samotne słupiaste topole. Był to sznur siedlisk ludzkich wychylających ciemne swe profile z większych i mniej­ szych ogrodów. Zyto i pszenica miały kłosyjeszcze zielone lecz już osypa­ ne drżącymi rożkami. Puchem z zielonością tak łagodną że oko pieściła młody len pokrywał gdzieniegdzie kilka zagonów. Szły wiejskie kobiety których głowy ubrane w czerwone i żółte chusty tworzyły nad zbożami korowody żywych piwonii i słoneczników. 237


328.

Posłuchaj wiersza. Spróbuj go zrozumieć, wykorzystaj podane ni­

żej wyrazy. J ó z e f C z e c h o w ic z

Na wsi siano pachnie snem siano pachniało w dawnych snach popołudnia wiejskie grzeją żytem słońce dzwoni w rzekę z rozbłyskanych blach życie pola złotolite wieczorem przez niebo pomost wieczór i nieszpór mleczne krowy wracają do domostw przeżuwać nad korytem pełnym zmierzchu nocami spod ramion krzyżów na rozdrożach sypie się gwiazd błękitne próchno chmurki siedzą przed progiem w murawie to kule białego puchu dmuchawiec księżyc idzie srebrne chusty prać świerszczyki świergocą w stogach czegóż się bać przecież siano pachnie snem a ukryta w nim melodia kantyczki tuli do mnie dziecięce policzki chroni przed złem S ło w n ic z e k do te k s tu : rozdrogi - роздоріжжя, перехрестя доріг; nie­ szpór - щоденна вечірня молитва; kantyczka kult. - коляда, популярна церковна пісня; domostwo - подвір’я, господарство; świerszczyk - цвіркунчик. Zw iązki wyrazowe: słońce dzwoni w rzekę z rozbłyskanych blach - сонце дзвенить в річці, блискучій, як бляха; srebrne chusty prać - срібні хустки прати. £] Pytania і polecenia do tekstu. Jaka sytuacja życiowa stała się podstawą wypowiedzi lirycznej? Zasta­ nów się nad funkcją zmiany czasu gramatycznego między pierwszym a drugim wersem. Przedstaw sposoby opisu w utworze wiejskiego pejzażu. Jaki nastrój dominuje w przywołanym w utworze obrazie dziecięcego świata? Nazwij uczucia i stan psychiczny podmiotu mówiącego w wierszu. 238


JL_IWypisz z wiersza środki poetyckie: epitety, metafory, ożywienie, dźwiękonaśladownictwo lub onomatopeje (wyraz lub zespół wyrazów naśladujących dźwięki i odgłosy. 'S f f l'

329. Porównaj wyrazy w języku polskim i ukraińskim, ich znaczenie, brzmienie, pisownię. Instrumentacja głoskowa - zjawisko powtarzalności brzmienia

głosek, sylab lub wyrazów z większą niż zwykła częstotliwością albo w ustalonych miejscach (aliteracja, rym). Instrum entacja głoskowa pełni funkcje znaczeniowe w wierszu, występuje jako np. onomatopeja, stylizacja brzmieniowa, gra słów, paronomazja (zestawie­ nie podobnie brzmiących słów).

330.

Posłuchaj wiersza.

Rafał Lasota

Moje Letnie Wakacje Lato, lipcowe lato Czekało z koszykiem kwiatów, Czekało tutaj z uśmiechem By objąć mnie letnim oddechem. Poranne zbudziło się słońce Leniwe i słodko gorące Promykiem w nosie zakręci I nęci zapachem... nęci. Morze, jeziora i góry Naiwne letnie lektury Gdzieś koc na zielonej łące, Dni jasne sennie kojące. Zrywasz truskawki czerwone, Jabłka soczyście złocone, Jesz lody waniliowe Zimne - przyjemnie lodowe. Śmiechy serdeczne od rana Płyną jak bańka mydlana - lśnią, Więc przyznaj mi rację Nie Ma Jak Letnie WAKACJE! 239


S ło w n ic z e k do t e k s tu : nęcić - вабити; kojący - той, що вгамовує; lśnić - блищати. Zw iązki wyrazowe: objąć mnie letnim oddechem - обійняти мене літнім диханням; przyjemnie lodowe - приємно льодові; bańka mydlana - мильний пузир; przyznaj mi rację - визнай, що я правий. Pytania do tekstu. A. Jaki jest nastrój wiersza? B. Dlaczego wszyscy lubimy lato? Jakie masz plany na letnie wakacje? 3 3 1 . Zaśpiewaj piosenkę.

Autorzy: kabaret Otto

Wakacje 1. Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram: szóstki i piątki, i jedynki nieraz. Uczę się dzielnie od niedzieli do soboty Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki motyw: Ze jeszcze tylko: Wrzesień, październik, listopad, Grudzień, Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i... Refren: Wakacje, znów będą wakacje Na pewno mam rację wakacje będą znów. 2. Chodzę do szkoły tydzień za tygodniem, Często jest mi dobrze, czasem niewygodnie... Niewygodnie wtedy, gdy się nauczyć trzeba, Lecz ciągle po głowie mi chodzi taki temat, Ze jeszcze tylko: Listopad, grudzień, styczeń, luty, marzec Kwiecień, maj, czerwiec i... 3. Chodzę do szkoły miesiąc za miesiącem Zaraz będą święta, a w święta jest dobrze Potem już półrocze, stopnie każdy widzi. No więc czemu tata chodzi i się dziwi Ze jeszcze tylko: Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i... 240


4. Chodzę do szkoły i chodzę z Agatą Wiosna już przyszła, nie ma rady na to Uczyć mi się nie chce, no ale się przymuszam. Po głowie chodzi myśl, która ciągle mnie wzrusza Ze jeszcze tylko: Kwiecień, maj, czerwiec i... 5. Chodzę do szkoły, bo każdy gdzieś chodzi Starsi do pracy, a do szkoły młodzi Często jest mi dobrze, a czasem niewygodnie Wciąż ta myśl, nie mogę się uwolnić od niej Ze jeszcze tylko: Maj, czerwiec i... 6. Chodzę do szkoły, koniec roku za pasem. Stopnie na cenzurze, tata czeka z pasem I róbta co chceta, ale najpierw pomyślta Już koniec nauki, błąka mi się myśl ta Ze jeszcze tylko: No co? nic już nie zostało? To znaczy...

332 . Sprawdź swoją wiedzę. 1. Fonetyka to dział nauki o języku, który nie zajmuje się:

a) podziałem głosek; c) budową wyrazu;

b) wymową głosek i wyrazów; d) czynnościami narządów mowy.

2. Liczba liter odpowiada liczbie głosek w wyrazie:

a) kwietnik; c) zimowisko;

b) niemowlę; d) ciekawy.

3. Szereg, w którym zapisano tylko spółgłoski nosowe, to:

a) m, n, ń; c) d, t, z, s, dz, c, n, t;

b) g, k, ch, h; d) m, n, ń, r, 1,1.

4. Upodobnienie to:

a) uproszczenie grup spółgłoskowych; b) opuszczanie niektórych głosek w wyrazie; c) zmiana artykulacji głoski zależna od głosek z nią sąsiadujących; d) wymowa niestaranna. 5. W wyrazie kózka zaszło:

a) ubezdźwięcznienie postępowe; b) udźwięcznienie wsteczne; c) ubezdźwięcznienie wsteczne; d) nie ma tu upodobnienia fonetycznego. 241


6. Charakterystyczny dla języka polskiego akcent w zdecydowanej więk­ szości wyrazów pada na:

a) pierwszą sylabę; c) trzecią sylabę od końca;

b) przedostatnią sylabę; d) dowolną sylabę.

7. Poprawnie zaznaczono akcent w wyrazie:

a) gra-ma-ty-ka; c) gra-ma-ty-ka;

b) gra-ma-ty-ka; d) gra-ma-ty-ka.

8. Zapisz odpowiedzi na pytania. Czym zajmuje się słowotwórstwo? Co to jest wyraz podstawowy i wyraz pochodny? Co to jest podstawa słowotwórcza i typ słowotwórczy? Jaką funkcję pełnią formanty? 9. Podaj rodzaje formantów wraz z przykładami. 10. Uzupełnij tabelę 5 przykładami. W yraz pochodny

W yraz podstaw ow y

P odstaw a słow otw órcza

Form a n t

11. Utwórz od przymiotników rzeczowniki, nazwy osób.

Mądry, głupi, wesoły, leniwy, skąpy. 12. Podaj wyrazy o znaczeniu przeciwstawnym.

Wolny (pokój), wolny (człowiek), zimny (dzień), zimny (ukłon), zim­ ny (kolor). 13. Podaj synonimy słów.

Analogia, antologia, dylemat, komentarz, opinia, definicja, informacja. 14. Zakwalifikuj frazeologizmy do znanych ci rodzajów.

Słomiany zapał; leje jak z cebra; kłamać jak z nut; dla chętnego nic trudnego; wziąć nogi za pas; pal sześć pieniądze; nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka; powiesić nos na kwintę. 15. Pogrupuj związki frazeologiczne zależnie od ich pochodzenia.

Niebieski ptak; ikarowe loty, stajnia Augiasza; śpiewać sobie a mu­ zom; mieć nóż na gardle; zakopane talenty; otworzyć puszkę Pandory; zakazany owoc; być albo nie być; zapiąć na ostatni guzik; przeczytać od deski do deski; wdowi grosz; jabłko niezgody; nić Ariadny; dantejskie sceny. 16. Wymień części mowy z podziałem na odmienne i nieodmienne. Podaj kategorie gramatyczne, przez które mogą się odmieniać poszczególne części mowy. 17. Wskaż w wierszu odmienne i nieodmienne części mowy i określ ich formy.

Jedziemy na wakacje do lasu, nad wodę. Prosimy ciebie, słonko o piękną pogodę. Jedziemy na wakacje nad morze, na plażę.

Kolorowe muszelki przynieś, falo, w darze. Jedziemy na wakacje w te góry wysokie. Nie chowajcie się, szczyty, za mgłą, za obłokiem. 242


Jedziemy na wakacje Na Mazury? Może! Wyjrzyj z krzaków, prawdziwku, czekaj na nas w borze! (Czesław Janczarski). 17. Zapisz podstawowe informacje na temat rzeczownika. Jakie funkcje może pełnić rzeczownik w zdaniu? 18. Odmień rzeczowniki: książę, ręka, panna, imię przez przypadki w licz­ bie pojedynczej i mnogiej. 19. Czym charakteryzują się rzeczowniki typu: widły, imieniny, spodnie? 20. Na czym polega osobliwość rzeczowników typu: człowiek, rok? 21. Zapisz podstawowe informacje na temat czasownika. Jakie znasz nieosobowe formy czasownika? Co to jest imiesłów, jakie znasz jego rodzaje? 22. Odmień czasowniki mówić, chodzić, ciągnąć przez osoby oraz wszyst­ kie czasy. 23. Zapisz podstawowe informacje o przymiotniku. Jakie znasz rodzaje stopniowania? Czy wszystkie przymiotniki są stopniowalne? Uzasadnij swoją odpowiedź. Przestopniuj przymiotniki mały, dobry, miękki, zły. 24. Zapisz podstawowe informacje na temat liczebnika. Jakie znasz rodza­ je liczebników? 25. Uzupełnij poprawną formą liczebnika poniższe zdania.

Chodzę do Szkoły Podstawowej nr (117) Urodziłam się (10.04.2014 ro k u ). W (1995 roku) urodził się mój kuzyn. 26. Zapisz podstawowe informacje o zaimku. Wymień rodzaje zaimków z podziałem na znaczenie i na to, jaką część mowy zastępują. Jaką funkcję pełni zaimek w zdaniu? 27. Zapisz, czym jest przysłówek i jaką pełni funkcję w zdaniu? 28. Przestopniuj przysłówki blisko, daleko, ładnie, miękko, cicho. 29. Wymień części zdania. Jakie części zdania wyróżniamy w grupie pod­ miotu i grupie orzeczenia? Jakie znasz rodzaje podmiotu? Podaj przykłady. 30. Co to jest orzeczenie? Jakie znasz rodzaje orzeczeń? Podaj przykłady. 31. Zapisz odpowiedzi na pytania. Jakie znasz części zdania? Podaj de­ finicję zdania. Jakie znasz typy zdań? Wskaż różnicę między nimi. Co to jest wypowiedzenie złożone współrzędnie? 32. Jakie znasz typy wypowiedzeń złożonych współrzędnie? Rozpoznaj wykresy.

a .-------1----------------2------

b . ------- 1----< > ------2------

c.

d.

1

> c

2 243

1

:>■■■■>

2


34. W podanych zdaniach podkreśl orzeczenia. Oddziel zdania składowe i je ponumeruj. Pod każdym zdaniem wykonaj jego wykres.

Zobaczymy się wieczorem w teatrze, bądź spotkamy się przed bu­ dynkiem. Pomyślałem, że trzeba ci koniecznie pomóc. Zbieram zdjęcia tych aktorów, którzy mi się podobają. Przyszedłem do ciebie, ponieważ nie było cię dzisiaj na lekcjach w szkole. Wszyscy słuchali tego, co opowiadała moja koleżanka. Wieczorem lubię posłuchać muzyki, więc często w naszym domu sły­ chać piosenki mojej ulubionej grupy. 35. Z rozsypanych wyrazów utwórz zwroty, wyrażenia i frazy.

Wyrok, w bok, cały, słoń, jak zabity, spokój, jak palec, swędem, murem, w dziesiątkę, strugać, bajońskie, dziecko, psim, olimpijski, skok, w skowronkach, na ucho, strzał, sumy, wariata, nadepnął, samotny, Salo­ monowy, spać, stanąć, szczęścia. 36. Postaw, gdzie trzeba, brakujące przecinki.

Wiosna to panna lato matka jesień wdowa zima macocha. Jaką miarką mierzysz taką ci odmierzą. Kiedy lipiec daje deszcze długie lato będzie jeszcze. Jak na Piotra posuszy lato jesień przesuszy.

S tanisław G ałek (1876-1961) Edukację artystyczną S. Gałek rozpoczął w latach 1891-1895 n a Wydzia­ le Rzeźby w zakopiańskiej Szkole Przem ysłu Drzewnego. W latach 1896-1899 był tam asystentem i uczył rysunku. W latach 1899-1900 studiował w krakow ­ skiej ASP pod kierunkiem Jacka Malczewskiego i Ja n a Stanisławskiego. Później kontynuował naukę w M onachium i w Paryżu. W okresie 1912-1916 nauczał w Szkole Zawodowej Przem ysłu Drzewnego w Kołomyji, a w latach 1916-1931 w szkole w Zakopanem. Był członkiem towarzystwa „Sztuka Podhalańska”, a od 1925 należał do Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Po raz pierwszy wy­ stawił swoje dzieła w 1900, był stałym uczestnikiem wystaw organizowanych przez krakowskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych i od 1907 przez To­ warzystwo Zachęty Sztuk Pięknych. Brał udział w wystawie międzynarodowej zorganizowanej w 1910 w Berlinie, a w 1929 w poznańskiej Powszechnej W ysta­ wie Krajowej. W 1930 wystawiał w Budapeszcie i Wiedniu. Po 1945 był stałym uczestnikiem wystaw organizowanych w Zakopanem przez Związek Polskich A r­ tystów Plastyków. W 1960 w warszawskiej Zachęcie m iała miejsce indywidualna wystawa jubileuszowa ukazująca pełnię dorobku artystycznego Stanisław a Gałka. Głównym motywem m alarstw a Gałka były pejzaże tatrzańskie. W la­ tach międzywojennych był uważany za najlepszego pejzażystę Tatr. W 1957 roku Stanisław Gałek został uhonorowany Nagrodą Plastyczną M iasta Zakopanego „za całokształt długoletniej twórczości artystycznej związanej z Pod­ halem i Zakopanem” (wg https://www.pinakoteka.zascianek.pl/Galek/Index.htm).

244


W Y K A Z Ź R Ó D E Ł W Y K O R Z Y S T A N Y C H W P O D R Ę C Z N IK U

1. Войцева O. Відкрий таємниці польської мови. Підручник для сту­ дентів філологічних факультетів. - Вид. друге, виправлене і доп. / О. Войцева. Чернівці : Видавничий дім „Букрек”, 2016. - 271 с. 2. Войцева О. А., Бучацька Т. Г. Польська мова: (8-й рік навчання) для загальноосвітніх навчальних закладів з навчанням українською мовою: під­ ручник для 8 класу загальноосвітніх навчальних закладів/О . А. Войцева, Т. Г. Бу­ чацька. - Ч ер н ів ц і: Букрек, 2016. - 248 с. 3. Войцева О. А. Польсько-український лексико-тематичний словник: нав­ чальний посібник з дисципліни „Польська мова” / О. А. Войцева, Г. Ю. Касім, Л. І. Яковенко, А. Ястшембська. - Одеса : Астропринт, 2016. - 84 с. 4. Польсько-український словник: У 2х т. - К. : Вид-во АН УРСР, 19581960. - Т. 1-2. 5. Програма для 5-9 класів загальноосвітніх навчальних закладів з ук­ раїнською мовою навчання / О. А. Войцева, Т. Г. Бучацька. - 2012. - 124 с. Режим доступу: http://www.mon.gov.ua/images/files/doshkilna-cerednya/serednya/navch-program/2012/nac-mensh/15.pdf/ 6. Юрковський М., Назарук В. Українсько-польський, польсько-український словник. - К. : Школа, 2003. - 935 с. 7. Chemperek D., Kalbarczyk A., Trześniowski D. Zrozumieć tekst - zrozu­ mieć człowieka. Wiek XIX. Podręcznik do języka polskiego dla liceum i technikum . KI. 2, część 1. - Warszawa : WSiFJ 2008. - 303 s. 8. Chmiel M., H erm an W, Pom irska Z., Doroszewski P Podręcznik do kształce­ nia literackiego i kulturowego dla klasy pierwszej gimnazjum. - W arszawa : Nowa Era, 2009. - 272 s. 9. Chomiuk A. Obmyślam świat. Podręcznik wiedzy o literaturze i kulturze dla klasy pierwszej gimnazjum. - Goleszów : Wydawnictwo „Innowacje”, 2000. - 304 s. 10. Czarniecka-Rodzik Z. G ram atyka języka polskiego w ćwiczeniach. W arsza­ wa: Prószyński i S-ka, 1998. - 256 s. 11. Encyklopedia języka polskiego / red. Stanisław Urbańczyk. - Wyd. drugie, popr. i uzup. - Warszawa : Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1992. - 455 s. 12. Grabarczyk A. Słowa n a czasie. Podręcznik do kształcenia językowego z ćwiczeniami dla klasy pierwszej gimnazjum. - W arszawa : Nowa Era, 2012. - 160 s. 13. Kita M., Skudrzyk A. Człowiek i jego świat w słowach i tekstach. Wyd. drugie, uzup. - Katowice : Wydawnictwo U niw ersytetu Śląskiego, 2006. - 437 s. 14. Kowalikowa J., Żydek-Bednarczuk U. Współczesna polszczyzna. Podręcz­ nik języka polskiego dla szkół średnich. - Wyd. piąte. - Kraków: „OD NOWA”, 2 0 0 0 .-4 1 0 s. 15. Lubaś W. Podręczny słownik poprawnej wymowy polskiej. - Wyd. 3. Kraków-Katowice : Rzeszowskie zakłady graficzne, 1994. - 213 s. 16. Łuczak A., Prylińska. Między nami. Język polski 1. Podręcznik do gim na­ zjum. - Gdańsk : Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, 2002. - 319 s. 17. Łuczak A., Prylińska, M aszka R. Między nami. Język polski 2. Podręcznik do gimnazjum. - Gdańsk : Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, 2003. - 347 s. 18. Mędak S. Słownik odmiany rzeczowników polskich. - Kraków : UNIVERSITAS, 2 0 0 3 ,-3 2 1 s. 19. Mędak S. Słownik form koniugacyjnych czasowników polskich. - Kraków : UNIYERSITAS, 2003. - 363 s. 245


20. Milewska В., Milewska I. Dziwię się światu. Język polski. Wypisy. Podręcz­ nik dla klasy pierwszej gimnazjum. - Gdańsk: Wydawnictwo M. Rożak, 2000. - 296 s. 21. M uszyńska I., Grzymała J. Język giętki, czyli gram atyka do użytku. Pod­ ręcznik dla gimnazjalistów. Klasa I. Część 2. - Warszawa : Oficyna Edukacyjna Krzysztof Pazdro, 2009. - 102 s. 22. M uszyńska I., Grzymała J. Język giętki, czyli gram atyka do użytku. Pod­ ręcznik dla gimnazjalistów. Klasa II. Część 2. - Warszawa : Oficyna Edukacyjna Krzysztof Pazdro, 2010. - 85 s. 23. M uszyńska I., Grzymała J. Czas n a polski. Podręcznik dla gimnazjalistów. Klasa I. Część 1. W kręgu tradycji. - Warszawa : Oficyna Edukacyjna Krzysztof Pazdro, 2 0 1 0 .-2 7 7 s. 24. M uszyńska I., Grzymała J. Czas n a polski. Podręcznik dla gimnazjalistów. Klasa II. Część 1. W kręgu tradycji. - Warszawa : Oficyna Edukacyjna Krzysztof Pazdro, 2010. - 418 s. 25. Nowy słownik ortograficzny PWN z zasadami pisowni i interpunkcji / red. nauk. E. Polański. - Warszawa : PWN, 2002. - 942 s. 26. Orłowa K., Synowiec H. Język ojczysty. Podręcznik do kształcenia języ­ kowego dla klasy ósmej szkoły podstawowej. - Wyd. drugie. - Warszawa: WSiR 1998. - 192 s. 27. Płóciennik I., Podlawska D. Słownik wiedzy o języku. - Bielsko-Biała : Park, 2005. - 326 s. 28. Polański E., Nowak T. Najnowszy podręcznik gram atyki języka polskie­ go. - Kraków : Petrus, 2011. - 332 s. 29. Pyzik J. Przygoda z gram atyką. - Kraków : UNIVERSITAS, 2003. - 462 s. 30. Słownik gram atyki języka polskiego / pod red. W. Gruszczyńskiego, J. Bral­ czyka. - Warszawa : WSiR - 2002. - 359 s. 31. Słownik języka polskiego: w 3 t. / pod red. M. Szymczaka. - Warszawa : PWN, 1978-1981. 32. Słownik języka polskiego PWN / oprać. E. Sobol. - W arszawa : PWN, 2005. 1304 s. 33. Słownik wyrazów obcych PWN / pod red. E. Sobol. - W arszawa : PWN, 1997. - 1186 s. 34. Słownik poprawnej polszczyzny. - Wyd. XVIII / pod red. W Doroszewskie­ go. - Warszawa : PWN, 1998. 35. Strutyński J. Język polski. G ram atyka i ortografia. Podręcznik dla kl. ósmej szkoły podstawowej. - Wyd. drugie. - Warszawa: WSiR 1988. - 160 s. 36. Szelc-Mays M. Coś wam powiem... Ćwiczenia kom unikacyjne dla grup średnich. - Kraków : UNIVERSITAS, 2002. - 277 s. 37. Szulc M., Gorzałczyńska-Mróz A. Język polski. N auka o języku. Gim na­ zjum I. - Gdańsk : Wydawnictwo M. Rożak, 2001. - 104 s. 38. Tytuła M., Łosiak M. Polski bez błędów. Poradnik językowy dla każdego. Warszawa : Park, 2008. - 312 s. 39. Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN / pod red. A. Markowskiego. Warszawa : PWN, 2012. - 1760 s. 40. W ierzbicka-Piotrowska E. Język polski. Rozwinąć skrzydła. Gimnazjum, kl. 2. - Warszawa : Nowa Era, 2001. - 119 s. 41. Wójcik J. Język polski. Myśl i mowa. Podręcznik do ćwiczeń w mówieniu i pisaniu dla klasy siódmej szkoły podstawowej. - Wyd. szóste. - Warszawa : WSiR 1992. - 95 s. 246


SPIS TREŚCI P O W T Ó R Z E N IE

Powtórzenie. Język i mowa. Kultura języka....................4 Zycie społeczności szkolnej. Wypowiedzi ustne i pisemne......................................................................................................16 T E M A T 1. T E M A T 2.

N A U K A O JĘZYKU . F O N E T Y K A T E M A T 3. W mojej rodzinie. Upodobnienia spółgłosek. Akcent wyrazowy. Wyrazy nieakcentowane. Akcent zdaniowy. Intonacja.......... 30 SŁOW NICTW O. F R A Z E O L O G IA T E M A T 4. Jesień w literaturze polskiej. Archaizmy i neologizmy. Rodzaje neologizmów. Stare i nowe związki frazeologiczne. Nazwy osobowe. Nazwy miejscowe.............................................................52 T E M A T 5. Filozofia i jej źródła. Wypowiedzi ustne i pisemne........ 67 SŁOW O TW Ó RSTW O T E M A T 6. Dom dzieciństwa i młodości. Słowotwórstwo rzeczowników i przymiotników. Kategoria słowotwórcza a typ słowotwórczy................. 78 M O R F O L O G IA

Turystyka górska. Osobliwości w odmianie rzeczowników. Rzeczowniki nieodmienne................................................. 98 T E M A T 8. Literatura w Polsce średniowiecznej. Przymiotnik. Stopniowanie przymiotników................................................................... 115 T E M A T 9. Mityczna przeszłość. Zaimek. Podział zaimków, ich funkcje w zdaniu..................................................................................127 T E M A T 10. Zima w literaturze polskiej. Czasownik. Osobliwości w odmianie czasowników. Strona czynna i strona bierna czasownika. Imiesłowy przymiotnikowy i przysłówkowy............................................ 141 T E M A T 11. Tradycje świąteczne. Liczebnik, jego rodzaje. Przysłówek, jego rodzaje. Stopniowanie przysłówków........................... 156 T E M A T 12. To nasz wiek XXI. Przyimek i wyrażenie przyimkowe. Spójnik. Funkcje partykuł i wykrzykników............................................. 172 T E M A T 13. Artysta i sztuka. Wypowiedzi ustne i pisemne.......... 189 T E M A T 7.

S K Ł A D N IA T E M A T 14. Wiosna w literaturze polskiej. Wypowiedzenie i jego rodzaje. Części zdania. Zdanie współrzędnie i podrzędnie złożone....... 202 O R T O G R A F IA I IN T E R P U N K C J A

Wolności, prawa i obowiązki człowieka. Pisownia nie z różnymi częściami mowy. Użycie wielkich lite r...................................220 T E M A T 16. Lato w literaturze polskiej. Znaki interpunkcyjne w zdaniach złożonych współrzędnie i podrzędnie. Powtórzenie............ 232 T E M A T 15.

247


Н авчальне видання

ВОИЦЕВА Олена Андріївна БУЧАЦЬКА Тетяна Григорівна

ПОЛЬСЬКА МОВА (9 рік навчання) для загальноосвітніх навчальних закладів з навчанням українською мовою підручник для 9 класу загальноосвітніх навчальних закладів Рекомендовано Міністерством освіти і науки України В и д а н о з а р а х у н о к д е р ж а в н и х к о ш т ів . П р од аж забор он ен о

У підручнику використано ілюстративні матеріали з відкритих інтернет-джерел Редактор /.' Касім Коректор Т. Калуські Технічний редактор М. Токарюк Дизайн і верстка С. Максимця

Формат 70x100/16. Ум.-друк. арк. 20.08. Обл.-вид. арк. 17.00. Наклад 817 прим. Зам. № 1197.

Видавець і виготовлювач видавничий дім “Букрек”, вул. Радищева, 10, м. Чернівці, 58000. www.bukrek.net. Свідоцтво про внесення до Державного реєстру суб’єкта видавничої справи ЧЦ № 1 від 10.07.2000 р.


r

O znaczenia umowne - powtarzaj, przypomnij sobie wiadomości z poprzednich klas wiadomości teoretyczne do zapamiętania - odpowiadaj na pytania zadania wykonywane ustnie, mów poprawnie Dolina Pięciu Stawów Polskich w Tatrach Wysokich J

- zadania wykonywane pisemnie (ćwiczenia; dyktando; zapamiętaj pisownię) - słuchanie i rozumienie tekstu - czytanie ciche, na głos, komentowanie przeczytanego - zastanów się, porównaj - słowniczek (praca ze słownikami; tłumaczenie tekstu; rozumienie znaczenia wyrazów i ich poprawne użycie)

4% -

układanie wypowiedzi na określony temat (zdań, dialogów, tekstów, planu, rozprawki, streszczeń)

- praca w parach ■praca w grupach - sprawdź swoją wiedzę; praca samodzielna - zapamiętaj znaczenie i pisownię wyrazów - wiem więcej, wiadomości wykraczające poza program nauczania - uśmiechnij się □

- kolor w ramce wskazuje

______ u ______________

7


P iękno p o lsk ich g ó r

Dolina Chochołowska to najdłuższa i największa dolina w polskich Tatrach. Znajduje się na zachodnim skraju polskich Tatr Zachodnich i stanowi lewą odnogę doliny Czarnego Dunajca. Dolina zajmuje obszar ponad 35 km2 i ma długość ok. 10 km. Nazwę swą zawdzięcza oddalonej o kilkanaście kilometrów wsi Chochołów. Dzięki występowaniu w dolinie dużej powierzchni polan i hal, stała się ona największym ośrodkiem pasterstwa.

______________________________________________________________________________________

Dolina Kościeliska w Tatrach Zachodnich

Góra Grabarka tysięcy krzyży w województwie podlaskim

rce

Grabarka to góra położona obok wsi o tej samej nazwie w województwie podlaskim. Jest najważniejszym miejscem kultu religijnego dla wyznawców prawosławia. Na Grabarce znajduje się utworzony w r. 1947 monaster żeński Świętych Marty i Marii, a także trzy cerkwie. Główna cerkiew klasztorna (Przemienienia Pańskiego) jest jednocześnie świątynią parafialną. Na terenie osady znajduje się również prawosławny cmentarz. Według legendy mieszkaniec Siemiatycz dostąpił podczas epidemii cholery objawienia, w czasie którego usłyszał, że jedyną drogą ratunku jest udanie się na górę Grabarkę z krzyżem. Opowiedział swój sen parochowi, który uznał ten sen za objawienie Boże i zaprowadził ludność miasta na wzgórze, spod którego wypływał strumień. Uciekinierzy, którzy napili się wody ze strumienia, ocaleli. Legenda mówi, że po tym wydarzeniu nikt więcej nie zmarł w wyniku choroby. W tym samym roku ludzie ocaleni z zarazy wznieśli na górze drewnianą kaplicę jako podziękowanie za życie.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Польська мова 9 клас Войцева 2017 by sloven - Issuu