Skip to main content

Література 9 клас Лебедь 2022 польська

Page 1

Regina Lebiedź

LITERATURA Integracja literatury polskiej i powszechnej Podręcznik dla klasy 9. z polskim językiem nauczania ogólnokształcących szkół średnich Wydanie drugie, przerobione

Zalecоny przez Ministerstwo Oświaty i Nauki Ukrainy

Львів Видавництво “Світ” 2022


УДК 821.162.1.09(075.3) Л 33

Рекомендовано Міністерством освіти і науки України (наказ Міністерства освіти і науки України від 03.12.2021 р. № 1306)

Лебедь Р. Iнтегрований курс «Література» (польська та зарубіжна) : Л 33 підруч. для 9 кл. з навч. польськ. мов. закл. заг. серед. осв. / Р. Лебедь. – 2-ге вид., переробл. – Львів : Світ, 2022. – 296 с. ISBN 978-966-914-381-5 УДК 821.162.1.09(075.3)

ISBN 978-966-914-381-5

© Лебедь Р.К., 2022 © Шутурма М.С., художнє оформлення, 2022 © Видавництво “Світ”, 2022


Drogie uczennice i drodzy uczniowie! Proponuję Wam lekturę wybitnych dzieł literatury polskiej i światowej. One najdobitniej stawiają problemy, które od wieków poruszają ludzkość, kryją w sobie nieprzeniknioną głębię, stanowią wyzwanie dla czytelnika, zmuszają nas do wysiłku, w którego rezultacie możemy przeżyć chwile niezapomnianych wzruszeń, radości, refleksji. Arcydzieła obdarzają nas mądrością i swoim pięknem. Podręcznik jest ułożony w porządku chronologicznym według najnowszego programu. Omówione są w nim epoki literackie: renesans, barok i oświecenie – stanowią one zgodnie z programem oddzielne rozdziały. Każda epoka kieruje naszą uwagę w stronę innego zagadnienie, eksponuje ważne problemy związane z kulturą, literaturą, sztuką i historią. Utwory i ich fragmenty przedstawiające dzieje kultury polskiej ukazane są w szerokim kontekście kultury europejskiej. Czytając dzieła pochodzące z odległych epok, odwołujemy się jednak do doświadczeń współczesnego człowieka (Głos współczesności). Czytanie utworów z tych odległych czasów pozwala na sięganie do korzeni naszej współczesnej kultury i sposobu myślenia. Zapoznajemy się z tym, jak w ciągu wieków zmieniało się rozumienie człowieka i świata, jak zmieniały się wyobraźnia i mentalność. Dowiecie się, że kultura stanowi niepodzielną całość; literatura ściśle powiązana jest z filozofią, historią, polityką i innymi dziedzinami naszego życia. Do każdego omawianego w podręczniku utworu są umieszczone Pytania i polecenia, które mają Wam pomóc w analizie przeczytanych tekstów. Ćwiczenia językowe pomogą Wam wskazać drogę, którą należy podążać podczas omawiania utworów. Jednocześnie ukażą poprawne przykłady analizy i interpretacji omawianego dzieła. W podręczniku znajdziecie w każdym rozdziale wyszczególnione Definicje ważnych pojęć i terminów, które są niezbędne w słowniku każdego wykształconego człowieka. Każda omawiana epoka literacka podsumowana jest Syntezą zdobytych wiadomości. Również są zaproponowane tematy prac projektowych (Mój projekt) do wykonania w grupie lub indywidualnie. W końcowej części podręcznika znajdziecie Słownik terminów literackich. Myślę, że praca z podręcznikiem będzie przyjemną, która pozwoli Wam krok po kroku odkrywać tajemnice literatury. Lektura dzieł literackich, a także obcowanie z dziełami innych sztuk, ma Was uwrażliwić na piękno. W ten sposób zostajecie wprowadzeni w arkana kultury, która stanowi podstawę cywilizacji świata, w którym żyjecie. Autorka

3


W KRĘGU KULTURY RENESANSU Renesans – (fr. renaissance, czyli powtórne narodziny). Terminem tym nazywany jest okres w historii idei, sztuki i literatury trwający od połowy XIV do końca XVI wieku. W polskim literaturoznawstwie epokę tę określa się również mianem Odrodzenia. Są to czasy burzliwego rozwoju sztuki i nauki, wielkich odkryć geograficznych, a także prawdziwego kultu starożytności, której dzieła stają się niedościgłym wzorcem dla pisarzy, poetów i artystów europejskich. Nazwa wywodzi się ze sformułowanej wówczas koncepcji rozwoju kultury, wedle której ludzie renesansu “odrodzili” sztuki i nauki po okresie upadku w dobie średniowiecza. Dziś rozumiemy to pojęcie znacznie szerzej, dostrzegając głębokie zmiany, które zaszły w tej epoce w koncepcji • Dama z łasiczką. człowieka, w stosunku do życia, świata Leonardo da Vinci (1483–1485) i Boga. Kolebką renesansu były Włochy. Muzeum Czartoryskich; Kraków To właśnie stąd od początku XIV wieku zaczęły napływać nowe idee, które stopniowo przekształcały europejską kulturę.

4


RozdziaŁ

1

Renesans w Europie

Wydarzenia związane z powstaniem epoki renesansu Upadek cesarstwa wschodniorzymskiego W 1453 roku wojska imperium osmańskiego zajęły Konstantynopol. Zdobycie miasta oraz śmierć ostatniego cesarza bizantyjskiego Konstantyna XI Dragazesa pociągnęły za sobą ostateczny upadek cesarstwa wschodniorzymskiego. Zwycięstwo to dało Turkom panowanie nad wschodnim basenem Morza Śródziemnego i otworzyło drogę do podboju Europy powstrzymanego dopiero przez Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku. Umowny początek renesansu – rok 1453 – upadek cesarstwa wschodniorzymskiego Wielka schizma zachodnia to okres trwający od 1378 do 1417 roku, który obejmuje największy konflikt wewnętrzny w Kościele katolickim od początku jego istnienia. Ów konflikt narodził się tuż po zakończeniu niewoli awiniońskiej. Po śmierci Grzegorza XI w 1378 roku doszło do wyboru dwóch papieży: przebywającego w Rzymie Urbana VI i jego antypapieża Klemensa VII, który za swoją rezydencję uważał Awinion. Spór ostatecznie zakończył się dopiero w 1417., roku kiedy na papieża wybrano Oddone Colonnę (czytaj kolonę), który przybrał imię Marcina V. Jego wybór uważa się za zakończenie schizmy zachod- • Papa Marcin V (Oddone Colonna) niej i umocnienie władzy papieża.

5


Jan Gutenberg jest uważany za wynalazcę ruchomej czcionki (1450–1455), mimo że jej historia sięga przynajmniej XI wieku (Chiny). Pierwotnie wynalazek ten jednak przypisuje się Laurensowi Janszoonowi Costerowi (czytaj kosterowi), Holendrowi z Haarlemu. Gutenberg mógł zobaczyć jego druk wystawiony przy okazji uroczystości ku czci relikwii akwizgrańskich w 1440 roku. Sposób konstruowania czcionek i ich składu został przez Jana na nowo opracowany i udoskonalony.

• Prasa drukarska z czasów Gutenberga W renesansie zaczęły wzrastać potrzeby na zamorskie produkty i surowce, a wraz z tym rosła ciekawość świata, zwłaszcza tego nieodkrytego i nieznajomego. Po odkryciu Ameryki przez Krzysztofa Kolumba oraz znalezieniu nowej drogi morskiej do Indii przez Vasco (czytaj wasko) da Gamę

6


powstała nowa sieć szlaków handlowych. Do najważniejszych odkryć geograficznych doby renesansu należą: w 1492 roku – odkrycie Ameryki przez Krzysztofa Kolumba; 1497–1499 – wyprawa Vasco da Gamy do Indii wokół Afryki Południowej; w 1512 roku – odkrycie Pacyfiku; w 1519 roku – początek wyprawy Ferdynanda Magellana, który jako pierwszy opłynął ziemię; w 1519 roku – przybycie Julia Cortazara (czytaj hulia kortazara) do Meksyku; w 1534 roku – odkrycie Kanady; 1542 roku – dotarcie do Filipin i Japonii. Sobór trydencki został zapowiedziany bullą Pawła III Laetare Jerusalem (czytaj letare jeruzalem; łac. raduj się Jerozolimo) z 1544 roku, określającą następujące cele tego zgromadzenia: • Krzysztof Kolumb wytępienie herezji, odnowienie dyscypliny kościelnej oraz poprawę obyczajów, wprowadzenie zewnętrznego pokoju w całym Kościele. Obrady soboru odbyły się w latach 1545–1563 w Trydencie. Bona Sforza d’Aragona (czytaj sforca daragona) (1494–1557), druga żona Zygmunta Starego, wywodziła się z możnego mediolańskiego rodu książęcego, od 1518 roku była królową Polski i wielką księżną litewską. Inne jej tytuły to: księżna Rusi, Prus i Mazowsza, księżna Bari i Rosano. Bona zasiadłszy na tronie, nie tylko angażowała się w politykę, lecz również stała się mecenasem kultury, a także inspiratorką zmian kulinarnych (wprowadziła na polskie stoły wiele nowych warzyw, zwanych dziś włoszczyzną). Reformacja to ruch religijno-polityczno-społeczny zapoczątkowany w Niemczech przez Marcina Lutra i szybko rozwijający się w całej Europie. Celem reformacji była odnowa Kościoła, która w konsekwencji doprowadziła do powstania nowych odłamów chrześcijańskich (np. luteranizmu, kalwinizmu, anglikanizmu). Marcin Luter. Renesansowi humaniści, sięgając do źródeł kultury, nie mogli ominąć najważniejszego tekstu dla kultury chrześcijańskiej – Biblii. Ludziom tej epoki nie wystarczał już bowiem łaciński przekład św. Hieronima, który obowiązywał w Kościele średniowiecza. Badając

7


tekst oryginału, humaniści dostrzegli, że w tym tłumaczeniu nie brak błędów i przeoczeń. Rozpoczęły się więc burzliwe dyskusje nad interpretacją Pisma Świętego. Czytelnikiem tych polemik był Niemiec Marcin Luter (1483–1546), uczony ksiądz z Wittembergi. Był to człowiek wielkiej wiary, którego oburzały niektóre działania Kościoła. W r. 1517 Luter opublikował 95 tez przeciw odpustom. Była to powszechna wówczas praktyka zwolnień od przyszłych kar czyściowych w zamian za dobre postępki bądź nawet wnoszone przez wiernych opłaty. Luter uważał, że do zbawienia prowadzi sama wiara, a sprzedawanie odpustów jest po prostu niemoralne. Spór teologiczny rychło przerodził się w konflikt polityczny, gdy część niemieckich księstw poparła skromnego • Luter pali bullę papieską księdza z Wittembergi. Rok 1517 uważa się za początek reformacji. Był to wielki ruch religijny zmierzający do zreformowania (łac. reformatio “przekształcenie”) Kościoła rzymskiego. Doprowadził on w rezultacie do powstania niezależnych od papiestwa Kościołów protestanckich (nazwa, przez którą ogólnie określa się wyłonione z reformacji wyznania, wywodząca się od protestu zwolenników Lutra przeciw zagrażającym nowej wierze uchwałom katolickiej większości na sejmie w Spirze w 1529 r.). Luter odrzucał w praktyce wolność ludzką, co było sprzeczne z renesansową koncepcją człowieka. Reformacja, wyłoniwszy się ze studiów humanistycznych, zaprzeczyła w końcu istocie ruchu humanistycznego – zamiast jedności i zgody mnożyła podziały i kontrowersje, zamiast godności akcentowała słabość i grzeszność człowieka. Jan Kalwin. Najwybitniejszym obok Lutra reformatorem był, działający przede wszystkim w Szwajcarii, Jan Kalwin (1509–1564), który do luterańskiego poglądu o zbawieniu wyłącznie dzięki wierze dołączył jeszcze doktrynę predestynacji czyli przekonanie, że Bóg z góry przeznacza człowieka bądź do zbawienia, bądź do potępienia.

8


Anglikanizm. W Anglii powstał Kościół państwowy, którego głową został król. Początkowo anglikanizm nie różnił się od katolicyzmu, był jednak niezależny od Rzymu i władzy papieży. Erazm z Rotterdamu. Wielki Rotterdamczyk, mimo że dostrzegał niedostatki Kościoła przez całe życie głosił potrzebę pokoju i jedności chrześcijańskiego świata. Dlatego też wystąpił przeciwko Lutrowi w dziele O wolnej woli, na które reformator zareagował niezwykle ostrą rozprawą pod polemicznym tytułem O niewolnej woli.

• Erazm z Rotterdamu

Odrodzenie – nowa wizja świata i człowieka Humanizm renesansowy jest najważniejszym prądem umysłowym epoki. Jego celem było odtworzenie dawnego, sięgającego do tradycji antycznej modelu człowieka – przez pilne studiowanie piśmiennictwa i dzieł sztuki starożytnej („powrót do źródeł"; łac. ad fontes – jedno z ważniejszych haseł sztuki odrodzenia). Studiowanie literatur antycznych (łacińskiej, greckiej i Biblii) stało się w XV wieku odrębną dyscypliną naukową, a efekty tych studiów określano wówczas terminem humanitas (łac. człowieczeństwo). Oznaczał on model sprawnego twórczo, intelektualnie, wszechstronnie wykształconego człowieka. Termin humanizm (od łac. humanus – ludzki) pojawił się w początkach XIX wieku na określenie opisanych wyżej postaw i procesów. Słowem pochodnym humanista nazywamy człowieka renesansu, realizującego swoimi studiami i twórczością ideały humanizmu.

antropocentryzm

studia nad starożytnością humanizm

dążenie do wszechstronnego rozwoju człowieka

9


Filozofia renesansu Epoka odrodzenia to czas sięgania do antycznych wzorów w literaturze i sztuce. To także czas programowego (w mniejszym stopniu rzeczywistego) zerwania ze scholastyczną filozofią średniowiecza i ze średniowiecznym modelem człowieka. Włoscy humaniści chcieli odnowić filozofię sięgając do Platona. Na plan pierwszy wysuwano platońską teorię miłości, łącząc ją z chrześcijańską ideą miłości Boga (czy też Boga, który jest miłością). Humanistom renesansowym odpowiadały też platońskie teorie natchnienia jako źródła poezji – ideę tę odnajdujemy w słowach Kochanowskiego: „Kto mi dał skrzydła, kto mię odział pióry...” Stopnie miłości według Platona

• Donatello, Dawid,

1430–1440, Museo Nazionale (czytaj muzeo nacjonale del Bargeilo, Florencja)

miłość do piękna samego w sobie (miłość platońska)

miłość do pięknych dusz (miłość platoniczna)

miłość do pięknych ciał

Pytania i polecenia

1. Wymień zdarzenia i procesy historyczne, które sygnalizowały kres średniowiecznej Europy. 2. Wyjaśnij genezę i znaczenie pojęcia odrodzenia. Które zdarzenia i procesy historyczne szczególnie sprzyjały przemianom kulturowym określanym tym terminem? 3. W jaki sposób łączą się ze sobą pojęcia indywidualizmu i wolności? 10


Paul Oskar Kristeller Renesansowa koncepcja godności (fragmenty )Idea godności człowieka znalazła swoich wybitnych rzeczników w osobach kilku reprezentatywnych myślicieli epoki renesansu [...], niemniej trzeba pamiętać, że nawet w renesansie nie wszyscy byli jej gorącymi zwolennikami. Wręcz przeciwnie, miała swoich zdecydowanych oponentów, do których należeli na przykład zwolennicy reformacji czy też Montaigne. Nie powinno nas to zbyt dziwić. Naiwnością byłoby, jak sądzę, wyobrażać sobie, że tego rodzaju idea mogłaby kiedyś całkowicie zawładnąć myśleniem takiej czy innej epoki [...]. Przekonanie o wysokiej pozycji człowieka w świecie i przeciwstawny mu pogląd, że człowiek jest małym, słabym stworzeniem zdanym na łaskę przewyższających go po wielokroć boskich, naturalnych i historycznych sił, nie tyle przeciwstawiają się sobie, ile są względem siebie komplementarne1. Za jedną i drugą koncepcją stoją oczywiste fakty ludzkiego doświadczenia. Obydwie stanowią mniej lub bardziej stały temat ludzkiego myślenia [...], zarówno w renesansie, jak i dziś. [...] Mówiąc o godności człowieka, łatwo popaść w prze• Leonardo da Vinci, sadę. Być może omawiani przez Studium proporcji według Witruwiusza, nas renesansowi myśliciele przekoniec XV w., Gallerie dell’Accademia, Wenecja ceniali znaczenie tej kwestii. Dzisiaj jednak, kiedy idea godności nie jest chyba w modzie [...], warto może dla równowagi znów wysunąć godność człowieka na pierwszy plan. [...] Z godnością człowiek się nie rodzi – powiada Pico – ale musi ją zdobywać i urzeczywistniać własnym trudem. Darmo dostał tylko zdolność dążenia ku niej. Naszej godności ludzkich istot dowodzimy nie tym, że

11


jesteśmy, jakimi Nas matka natura stworzyła, lecz wybierając najlepsze z tkwiących w nas możliwości, dbając o rozum raczej niż ślepe uczucie, oddając się wartościowym moralnie i intelektualnie celom, które wyprowadzą nas poza ciasne granice własnych interesów i ambicji. 1

komplementarny – wzajemnie się uzupełniający.

Przeł. Edyta Kubikowska

Paul Oskar Kristeller (1905–1999), niemiecki filozof, znawca antyku i renesansu, zwłaszcza humanizmu renesansowego. Pytania i polecenia

1. Zastanów się, czy tekst podkreśla filozoficzną jednolitość czy różnorodność epoki renesansu. Wskaż fragmenty, które potwierdzą twoją myśl. 2. Jaka jest opinia autora na temat wagi i uniwersalności idei godności człowieka? 3. Wyjaśnij na podstawie przeczytanego fragmentu, jakie postawy i zachowania człowieka świadczą o jego godności. Ćwiczenia językowe – analiza różnorodnych kontekstów Awans kultury europejskiej [1] Pojęcie wskrzeszenia nauki i sztuki dokonanego dzięki odnalezieniu starożytności, utworzone przez humanistów włoskich [...] na pewno było płodne, jak wszystkie manifesty głoszone w różnych okresach przez młode, zdobywcze pokolenia. Wyrażało ono młodość, dynamizm, wolę odnowy. Cechowała je nieodzowna niesprawiedliwość gwałtownych deklaracji ludzi młodych, którzy zrywają – albo zdaje im się, że zrywają – z opiniami i kategoriami myślowymi poprzedników. [2] Ale dzisiaj termin odrodzenie, nawet w wąskim znaczeniu, jaki nadawali mu humaniści, którzy stosowali je zasadniczo do literatury i sztuk plastycznych, uznać trzeba za niewystarczający. Zdaje się on odrzucać, jako barbarzyńskie, masywne i zarazem tajemnicze, dzieła sztuki romańskiej i bardziej lotne dzieła epoki gotyckiej. [...]

12


[3] Ale słowa mają twarde życie. Narzucają się nam wbrew woli. Czym zastąpić wyraz “odrodzenie”? Jakim innym słowem określić tę wielką ewolucję, która prowadziła naszych przodków ku rozleglejszej wiedzy, wnikliwszemu poznaniu, lepszemu opanowaniu przyrody, głębszej miłości do piękna? Nie znajdując nic trafniejszego, zachowałem w całej tej książce ten uświęcony praktyką termin. Pamiętajmy jednak, że nie może już mieć dla nas pierwotnej treści. W ramach całej historii oznacza on tylko awans Zachodu w epoce, kiedy kultura Europy w zdecydowany sposób wyprzedziła kultury paralelne. W okresie pierwszych wypraw krzyżowych technika i kultura Arabów i Chińczyków dorównywała kulturom ludzi Zachodu, a nawet je wyprzedzała. W r. 1600 było już inaczej. Jean Delumeu (fragment książki “Cywilizacja odrodzenia”, przeł. Eligia Bąkowska

Pytania i polecenia

1. Jakie wartości kryje w sobie, według autora, pojęcie “wskrzeszenia nauki i sztuki”, stworzone przez włoskich humanistów? Odpowiedz na pytanie na podstawie akapitu 1. 2. Jakie negatywne cechy koncepcji wskrzeszenia nauki i sztuki dostrzega autor? Jak je usprawiedliwia? Odpowiedz na podstawie akapitu 1. 3. Dlaczego, zdaniem Delumeau, termin “odrodzenie” jest dziś niewystarczający? Przytocz na podstawie akapitu 2. argumenty autora przemawiające za tą tezą. 4. Wypisz z akapitu 2. epitety odnoszące się do sztuki romańskiej i gotyckiej. 5. Wyjaśnij sformułowanie: “Ale słowa mają twarde życie”. 6. Jakie osiągnięcia ludzi odrodzenia podkreśla autor na początku akapitu 3.? 7. Jakie jest, według autora, największe osiągnięcie kultury renesansu? 8. Głównym celem przytoczonego fragmentu książki Delumeau jest: a) charakterystyka kultury renesansu, b) prezentacja osiągnięć epoki, c) analiza znaczenia pojęcia “odrodzenie”, d) próba ustalenia stosunku między średniowieczem a odrodzeniem.

13


Filozofowie i uczeni europejskiego renesansu Giovanni Pico (czytaj: dżiowanni piko) della Mirandola (1463– 1494) książę, uczony, filozof, wielka postać włoskiego odrodzenia. Znał kilkanaście języków, interesował się kulturą islamu i judaizmu, pod koniec życia wstąpił do zakonu dominikanów. Napisał traktat O godności człowieka, gdy miał zaledwie 23 lata, już w tym wieku był człowiekiem ogromnej wiedzy. Jego poglądy kształtowały się pod wpływem wielu tradycji: filozofii greckiej, chrześcijańskiej, żydowskiej, arabskiej, przez co mają charakter nieco elektyczny1. Najważniejsze wśród nich są idee neoplatońskie. Poglądy Mirandoli wzbudzały różnorodne reakcje. Wawrzyniec Wspaniały, władca Florencji, podziwiał i ochraniał autora traktatu, władze kościelne zaś ścigały go i więziły, gdyż uważały, że niektóre z tez Mirandoli są heretyckie. Jego traktat O godności człowieka uznaje się za manifest humanizmu, samego Mirandolę zaś za autora pojęcia osobowości, wyrażenia homo faber (łac. “człowiek wytwórca”) oraz powiedzenia: Każdy jest kowalem własnego losu. Michel de Montaigne (czytaj: miszel de mąteń; 1533–1592), filozof, z wykształcenia prawnik, najwybitniejszy przedstawiciel odrodzenia francuskiego. Swoje refleksje na temat natury człowieka, sposobu życia, instytucji państwa zamieścił w pisanych przez dwadzieścia lat Próbach. Thomas More (Morus; 1478–1535), angielski humanista, myśliciel, polityk, pisarz. Stworzył wizję państwa idealnego, którą opisał w dziele Utopia; został ścięty za sprzeciw wobec zwierzchnictwa króla nad Kościołem; w 1535 roku – kanonizowany. Erazm z Rotterdamu (1466–1536), niderlandzki humanista, filolog, tłumacz, badacz i znawca starożytności. Przewędrował pół Europy, korespondował z wielkimi ludźmi swej epoki. Pisał traktaty, dialogi, • Portret Tomasza Morusa opracował zbiór przysłów. Jego najsłynniejautorstwa Hansa Holbiena Mloodszego z 1527 r. sze dzieło to Pochwała głupoty. elektyzm – termin (z filozofii) oznaczający połączenie w jednym dziele elementów z różnych epok i stylów artystycznych.

1

14


Antologia wybranych tekstów Giovanni Pico della Mirandola Mowa o godności człowieka (fragmenty) Było tak. Już najwyższy ojciec i architekt Bóg, zgodnie z tajemnymi prawami mądrości, zbudował ten, który widzimy, dom świata, najwspanialszą świątynię boskości. Region ponadniebiański przyozdobił inteligencjami, znajdujące się w eterze1 globy ożywił, a szpetne i cuchnące części niższego świata wypełnił mnóstwem istot wszelkiego rodzaju. Po dokonaniu tego dzieła artysta zapragnął, aby znalazł się ktoś, kto by potrafił wniknąć w sens tak potężnego dzieła, kochać jego piękno i podziwiać jego wielkość. Przeto po stworzeniu już wszystkiego, rozmyślał [...] nad powołaniem do życia człowieka. Ale nie było żadnego archetypu2, którego nowy twór mógłby być naśladownictwem, ani nie istniało w skarbcu nic, co by powiększyć mogło dziedzictwo nowego syna, ani też nie było miejsca w niższych partiach świata, gdzie mógłby się osiedlić ten przyszły kontemplator3 wszechświata. Wszystko bowiem było już zapełnione. Wszystko zostało rozdzielone pomiędzy istoty najwyższych, średnich i najniższych szczebli. I mogło się wydawać, że zabrakło czegoś w końcowym akcie ojcowskiej potęgi, jakiś niedomiar mądrości i planu pojawił się w rzeczy bardzo istotnej, a ten, który chwalony jest przez innych za swą boską hojność w dobrodziejstwie miłości, został przez nią sam w sobie ograniczony. Postanowił przeto twórca najwyższy, aby ten, któremu nie mógł dać nic własnego, miał wespół z innymi to wszystko, co każdy z nich dostał z osobna. Przyjął więc człowieka jako dzieło o nieokreślonym kształcie, a po wyznaczeniu mu miejsca w samym środku świata tak się do niego odezwał: – “Nie wyznaczam ci, Adamie, ani określonej siedziby, ani własnego oblicza, ani też nie daję ci żadnej swoistej funkcji, ażebyś jakiejkolwiek siedziby, jakiegokolwiek oblicza lub jakiejkolwiek funkcji zapragniesz, wszystko to posiadał zgodnie ze swoim życzeniem i swoją wolą. Natura wszystkich innych istot została określona i zawiera się w granicach przez nas ustanowionych. Ciebie zaś, nieskrępowanego żadnymi ograniczeniami, oddaję w twoje własne ręce, abyś swą naturę sam sobie określił, zgodnie z twoją wolą. Umieściłem cię pośrodku świata, 1 w eterze – według dawnych poglądów, eter był substancją wypełniającą wszechświat. 2 archetyp – tu: pierwowzór. 3 konteplator – rozpamiętujący w skupieniu, podziwiający.

15


abyś tym łatwiej mógł obserwować wszystko, co się w świecie dzieje. Nie uczyniłem cię ani istotą niebiańską, ani ziemską, ani śmiertelną, ani nieśmiertelną, abyś jako swobodny i godny siebie twórca i rzeźbiarz sam sobie nadał taki kształt, jaki zechcesz. Będziesz mógł degenerować się i staczać do rzędu zwierząt; i będziesz mógł odradzać się i mocą swego ducha wznosić się do rzędu istot boskich”. Przeł. Zdzisław Kalita

Ćwiczenia lekturowe 1. Do jakiego mitu nawiązuje autor? W jaki sposób renesansowy myśliciel przekształca ten mit? 2. Do czego porównuje świat? Jaką rolę wyznacza w związku z tym Bogu, a jaką człowiekowi? 3. Wyjaśnij, jak rozumiesz odnoszące się do człowieka określenie: “dzieło o nieokreślonym kształcie”. 4. Jaka jest, według renesansowego filozofa, najważniejsza cecha człowieka wyróżniająca go spośród innych stworzeń? 5. Na czym polega, według Giovanniego Pico della Mirandoli, godność ludzka? Erazm z Rotterdamu Pochwała głupoty (fragmenty) [...] żaden świetny czyn nie powstaje inaczej jak tylko za moją sprawą, żadnej znakomitej sztuki nie wynaleziono jeślim ja tego nie spowodowała! Czy to nie wojna jest posiewem i źródłem wszystkich wychwalanych czynów? A czy jest co głupszego niż dla nie wiadomo jakich przyczyn rozpoczynać taką walkę, z której obie strony zawsze więcej mają straty niż zysku? [...] A kiedy już stanęły po obu stronach jeżące się żelazem zastępy i chrapliwym dźwiękiem zagrały rogi, to, pytam, jakiż wtedy pożytek z owych mędrców, którzy wyczerpani nauką, przy swojej chłodnej rozcieńczonej krwi1 ledwie dech mogą złapać? Wtedy trzeba tęgich i mocnych chłopów, którzy by mieli jak najwięcej odwagi, a jak najmniej rozumu! [...] Ależ rozum – powiadają – jest rzeczą bardzo ważną! Przyznaję, że jeśli idzie przy...rozcieńczonej krwi – Arystoteles twierdził, iż rozcieńczona krew wzmaga rozum, ale sprowadza zarazem słabość ciała i tchórzliwość; gęsta natomiast – daje głupotę połączoną z fizyczną tężyzną.

1

16


o wodza to tak, ale to jakiś rozum specjalnie wojskowy, a nie filozoficzny, bo przecie tak wspaniałych czynów dokonuje się z darmozjadami [...], złodziejami, zbójami, wiejskimi parobami, tępakami, zadłużonymi frantami i tym podobnymi mętami ludzkimi, a nie z kiwającymi się przy świeczce nad książką filozofami. [...]. Jest że, na Boga żywego, coś szczęśliwszego od tego nasienia ludzkiego, które powszechnie nazywają głuptakami, błaznami, półgłówkami, kapuścianymi głąbami, tymi, moim zdaniem, najpiękniejszymi imioniskami? Powiem ja tu coś, co się może w pierwszy rzut oka wierutnym wyda głupstwem, a co jednak prawdą jest najszczerszą. Naprzód nie boją się tacy śmierci, a taki strach to, na Jowisza, nie byle jakie nieszczęście. Wolni są od tortur własnego sumienia. Nie niepokoją ich bajędy o tym, co się dzieje z duszami zmarłych. Nie strachają się widm i upiorów, nie dręczą lękiem przed grożącymi nieszczęściami, nie nadymają się nadzieją przyszłych szczęśliwości. Ogólnie mówiąc: nie szarpią nimi tysiące trosk, na które to życie jest narażone. Nie wiedzą, co to wstyd, co szacunek, co ambicja, co zawiść, co umiłowanie czegoś. A jeżeli jeszcze bardziej zbliżą się do bez rozumu tępych bydląt, to nawet – wedle tego, co piszą teologowie – nie grzeszą [...]. Przeł. Edwin Jędrkiewicz

Ćwiczenia lekturowe 1. Jakich argumentów używa autor chwaląc głupotę i kogo ona dotyczy? 2. Czy w tym fragmencie Erazm występuje przeciwko scholastycznej teologii? 3. Co powiesz o języku tego utworu? Michel de Montaigne Próby (fragmenty) [...] Owa wytężona uwaga, z jaką staram się rozważać samego siebie, ćwiczy mnie w tym, bym mógł nieźle sądzić o drugich [...]. Badam wszystko: to, od czego mi trzeba stronić i co mi trzeba naśladować. Tak samo w przyjaciołach z czynów odkrywam wnętrze ich skłonności: nie silę się wszelako szeregować tę nieskończoną rozmaitość uczynków, tak odmiennych i porozrywanych, układać je w rodzaje [...] rozmieszczać stanowczo moje działy i podziały w uznane klasy i rejestry [...]. Nie tylko wydaje mi się niełatwe nawiązać nasze czynności jedne do drugich; ale, wziąwszy je z osobna, wydaje mi się niełatwe określić każdą

17


wedle jakiejś głównej właściwości: tak są dwuwykładne i pstrokate i połyskujące rozmaicie [...]. Ostatecznie cały ten bigos mojej tu pisaniny jest nie czym innym, jak tylko rejestrem prób mego życia [...]. Wielkie i wspaniałe arcydzieło człowieka to żyć dorzecznie. Wszelkie inne rzeczy: panować, gromadzić skarby, budować, są jeno przydatkami i ozdóbkami co najwyżej [...]. Wielkość duszy nie tyle polega na tym, aby iść ku górze i naprzód, co aby umieć umiarkować się i ograniczyć [...]. Nie ma nic równie pięknego i godnego niż dobrze i należycie spełniać swą rolę człowieka; ani też nie ma wiedzy tak trudnej, jak umieć dobrze i wedle natury przeżyć to życie. Najdziksza ze wszystkich chorób to gardzić własną istotą. [...] Najwyższa to doskonałość, i jakby boska, “umieć zażywać szczerze swego istnienia”. Szukamy innego stanu, dlatego że nie rozumiemy użytku naszego; wychodzimy poza siebie ponieważ nie wiemy, jak się zażyć1. Próżno wszelako wspinać się na szczudła; i na szczudłach trzeba nam chodzić swoimi nogami; na najwyższym tronie świata i tak siedzimy jeno na własnym zadku. [...] Przeł. Tadeusz Żeleński-Boy

Ćwiczenia lekturowe 1. Czy powyższy tekst nazwałbyś medytacją i na jaki temat? 2. Na czym polegał mądry sceptycyzm autora? 3. Czy można nazwać utwór Próby dziennikiem życia wewnętrznego? Renesans jest okresem, w którym kształtuje się nowy model państwa, tworzonego przez świadomych swoich praw i obowiązków wobec zbiorowości obywateli. Często są wówczas przypominane słowa jednego z najbardziej poważanych mędrców starożytności, Arystotelesa, że człowiek jest istotą stworzoną do życia we wspólnocie, lub też słowa rzymskiego filozofa Seneki, który określił ludzi jako “zwierzęta towarzyskie”. Renesansowy indywidualizm krępowany był więc skutecznie przez przekonanie, że trzeba, jak to ujął Jan Kochanowski, służyć “poczciwej sławie”, ale “ku pożytku dobra spólnego” (Pieśń XIX, ks. II). Myśliciele oraz pisarze XV i XVI w. zastanawiają się nad relacjami między władcą a poddanymi, szukają modelu idealnego państwa. Z tych poszukiwań, rozważań, obserwacji i zwykłych ludzkich tęsknot rodzą się z jednej strony projekty różnych utopii, z drugiej zaś gorzkie, pozbawione złudzeń refleksje nad życiem politycznym. 1

zażyć się – zachować się, postąpić.

18


Utopią (z gr. ou “nie” i topos “miejsce”; czyli “miejsce, którego nie ma”) określamy nierealną wizję szczęśliwej, idealnej krainy, gdzie nie ma nędzy i wyzysku, przemocy i zła, próżniactwa i pracy ponad siły człowieka, gdzie rządy są sprawiedliwe, a poddani zawsze syci i zadowoleni. Nazwę tę wymyślił Tomasz Morus. Tomasz Morus Utopia (fragmenty) Wyspa Utopia ciągnie się w pasie środkowym, najszerszym, na dwieście tysięcy kroków; znaczna jej część niewiele jest węższa i od środka stopniowo zwęża się ku punktom końcowym. Kształt całej wyspy przypomina ćwiartkę księżyca na nowiu, którego łuk wynosi pięćset tysięcy kroków, rogi zaś tego księżyca oddalone są od siebie około jedenastu tysięcy kroków. [...] W Utopii jest 54 przestronnych i wspaniałych miast. Mowa ich mieszkańców, a i prawa są zupełnie jednakowe. Wszystkie miasta założone są według jednego planu i takie same mają budynki, jeśli tylko pozwalają na to warunki miejscowe. [...] Każde miasto ma przyznany do swego • Drzeworyt ilustrujący pierwsze użytku obszar ziemi, ciągnący się z każdej wydanie książki strony co najmniej na 12 000 kroków. Czasem ten przydział ziemi wynosi z jakiejś strony znacznie więcej; tłumaczy się to oczywiście większą odległością miast od siebie na tej przestrzeni. Żadnemu miastu nie zachciewa się rozszerzać swoich posiadłości, ponieważ mieszkańcy ich nie uważają się za właścicieli ziemi, lecz raczej za włodarzy. Wśród pól widać wszędzie domy, zaopatrzone w sprzęty gospodarskie i odpowiednio urządzone; służą one za mieszkania obywatelom, których miasta wysyłają kolejno na wieś. Każda rodzina wiejska składa się przynajmniej z 40 osób, mężczyzn i kobiet, oraz dwóch niewolników i podlega kierownictwu dwojga poważnych rozumnych ludzi, to jest ojca i matki rodziny. Na czele 30 rodzin stoi tak zwany filarch. Z każdej rodziny dwadzieścia osób wraca corocznie do miasta; są to ci ludzie, którzy pracowali na

19


roli pełne dwa lata. Na ich miejsce posyła się z miasta tyluż nieobeznanych jeszcze z pracą na wsi, aby zaprawiali się do niej pod kierunkiem tych, którzy tam już rok byli i mają pewne doświadczenie w sprawach gospodarstwa wiejskiego. Ci nowicjusze mają obowiązek w następnym roku pouczać kolejno innych; gdyby bowiem do pracy stanęli równocześnie sami nowi, nieznający się na uprawie roli, wówczas z powodu niedoświadczenia ich mogłyby powstać kłopoty z wyżywieniem ludności. Ten zwyczaj rocznej wymiany rolników wprowadzono także w tym celu, aby nikt wbrew swej woli nie był zmuszony przez dłuższy czas do wykonywania cięższej pracy fizycznej. Mimo to wielu obywateli, mających wrodzone zamiłowanie do gospodarstwa wiejskiego, otrzymuje pozwolenie na dłuższy pobyt na wsi. [...] Władza księcia jest dożywotnia, chyba że budzi on podejrzenie, jakoby dążył do tyranii. Traniborów1 wybierają corocznie, lecz nie zmieniają ich bez ważnego powodu. Wszystkich innych urzędników zastępuje się po roku nowymi. Co trzy dni, a czasem w miarę potrzeby częściej, schodzą się traniborowie na narady z księciem; omawiają sprawy państwowe i jeśli są jakieś spory prywatne – zdarza się to bardzo rzadko – rozstrzygają je w krótkim czasie. Na każdym posiedzeniu senatu obecni są dwaj syfogranci2, każdego dnia inni. [...] Wszyscy mieszkańcy wyspy noszą odzież jednakowego kroju bez względu na wiek; jeśli w ubiorze są pewne różnice, mają one tylko na celu odróżnienie mężczyzn od kobiet oraz bezżennych od żonatych. Odzież jest ładna, wygodna i stosowna zarówno do pory letniej, jak i zimowej, a sporządza ją sobie każda rodzina. Przeł. Kazimierz Abgarowicz

Pytania i polecenia

1. Na podstawie powyższego fragmentu powiedz, co ci się podoba w tym wymyślonym państwie, a co najchętniej byś zmienił? 2. Jak określiłbyś ustrój panujący w Utopii? 3. Wymyśl i opisz idealne państwo, które marzy się człowiekowi współczesnemu. 4. Czy zgadzasz się ze zdaniem współczesnego myśliciela: “Społeczeństwo niezdolne do wydawania na świat utopii i do poświęcenia się jej zagrożone jest sklerozą i ruiną”? Uzasadnij swoją wypowiedź. 1, 2

20

traniborowie, syfogranci – obierani urzędnicy.


Ćwiczenia językowe – analiza różnorodnych kontekstów Mrzonka [1] W języku potocznym słowo “utopia” oznacza najczęściej mrzonkę, chimerę, wytwór nieliczącej się z faktami fantazji, projekt, którego urzeczywistnienie nie jest możliwe. Być utopistą to tyle, co być człowiekiem skrajnie niepraktycznym, nie liczyć się zupełnie z rzeczywistością i tzw. realnymi możliwościami. [2] Otóż wydaje się, że takie rozumienie utopii nie jest użyteczne przy naukowej analizie jako zjawiska społecznego, nieuchronnie bowiem narzuca jego określoną ocenę, zanim jeszcze przystąpiliśmy do badania sprawy. Przyjmując ową krytyczną ocenę, rezygnujemy tym samym z głębszego namysłu nad tym, czym jest utopia, a także pozbawiamy się możliwości zrozumienia, czemu zawdzięcza ona swoje znaczenie historyczne, którego przecież nikt nie kwestionuje. [3] Nic tedy dziwnego, że w literaturze naukowej rozpowszechniły się od dawna niewartościujące określenia utopii. Są one niezbędne, jeżeli w historii myśli społecznej chce się wyodrębnić zjawisko utopii i utopizmu na podstawie czegoś innego niż nawyki myślenia potocznego i arbitralne oceny badaczy. [4] Rzecz również w tym, że – wbrew pozorom – bynajmniej nie jest łatwo określić bezspornie, jakie idee były mrzonkami, jakie natomiast nimi nie były. Nasuwa się bowiem pytanie, kto i na jakiej podstawie miałby orzekać, iż jakiś projekt nie może być urzeczywistniony. Historia myśli społecznej dostarcza wielu przykładów wskazujących, iż zarzut “utopijności” w tym znaczeniu [...] kierowany był nierzadko przeciwko doktrynom, które okazały się w konsekwencji nader praktyczne. Jerzy Szacki (fragment książki “Spotkania z utopią” )

Pytania i polecenia

1. Wyjaśnij, dlaczego w tytule tekstu pojawia się znak zapytania. 2. Wypisz z akapitu 1. określenia utopii. Spróbuj znaleźć ich synonimy. 3. Dokończ własnymi słowami zdanie: Utopista to człowiek ... 4. Wyjaśnij na podstawie akapitów 2. i 3., dlaczego potoczne pojmowanie słowa “utopia” utrudnia naukową ocenę tego zjawiska. 5. Na podstawie akapitu 4. odpowiedz na pytanie, dlaczego uczony musi być ostrożny, używając słowa “utopia”. 21


Głos współczesności Wisława Szymborska

Utopia Wyspa, na której wszystko się wyjaśnia. Tu można stanąć na gruncie dowodów. Nie ma dróg innych oprócz drogi dojścia. Krzaki aż uginają się od odpowiedzi. Rośnie tu drzewo Słusznego Domysłu o rozwikłanych odwiecznie gałęziach. Olśniewająco proste drzewo Zrozumienia przy źródle, co się zwie Ach Więc To Tak. Im dalej w las, tym szerzej się otwiera Dolina Oczywistości. Echo bez wywołania głos zabiera i wyjaśnia ochoczo tajemnice światów. W prawo jaskinia, w której leży sens. W lewo jezioro Głębokiego Przekonania. Z dna odrywa się prawda i lekko na wierzch wypływa. Góruje nad doliną Pewność Niewzruszona. Ze szczytu jej roztacza się Istota Rzeczy. Mimo powabów wyspa jest bezludna, a widoczne po brzegach drobne ślady stóp bez wyjątku zwrócone są w kierunku morza. Jak gdyby tylko odchodzono stąd i bezpowrotnie zanurzono się w topieli. W życiu nie do pojęcia. Pytania i polecenia

1. Jaki jest stosunek poetki do mitu Utopii? W jaki sposób autorka go ujawnia? 2. Zwróć uwagę na opis wyspy w wierszu. Co łączy metafory zastosowane przez poetkę? 3. Dlaczego na wyspie Utopii ślady ludzkich stóp wiodą wyłącznie do morza, a wyspa jest bezludna? 22


Tadeusz Różewicz Głosy niepotrzebnych ludzi Jeden z wielu Ja jeden z wielu ukryty wśród miliarda Wstydzę się że jestem Uczeni panowie profesorowie Vogt Burch i inni mówią że miliard ludzi jest na świecie niepotrzebny Za dużo jest ludzi więc człowiekowi wstyd że żyje Tyle tego biali żółci czarni czerwoni wszyscy chcą jeść ubierać się oddychać kochać Ach oni mają sny marzenia oni mają pragnienia oni walczą powstają Więc co zrobimy z tym miliardem martwią się panowie Vogt Burch i inni Co zrobimy z tym i z tymi Co zrobicie z tym chłopcem który wkleja do szarego zeszytu czerwony liść dębu z tym który trzyma w dłoni jabłko i z tym który biegnie przez łąkę który leci przez gwiazdę śniegu Co zrobicie z moim ojcem i matką co zrobicie z tym miliardem niepotrzebnym. Pytania i polecenia

1. Wyjaśnij podtytuł wiersza Różewicza. 2. Kim jest, według poety, zwykły, pojedynczy człowiek dla uczonych konstruujących społeczne teorie? Wyjaśnij sens pytań stawianych przez poetę. Do kogo są one kierowane? 23


Sztuka renesansu Mistrzowie malarstwa renesansowego •Leonardo da Vinci (1452–1519) •Sandro Botticelli (1444/1445–1510) •Michał Anioł (Michelangelo) Buonarroti (1475–1510) •Rafael Santi (1483–1520) •Giorgione (czytaj: dżordżione; 1477–1510) •Piero della Francesca (czytaj: franczeska; ok. 1415–1492) •Tycjan (1488/1489–1576) •Pieter Bruegel (czytaj: brojgel) starszy (1525–1569) •Albrecht Dürer (czytaj: direr; 1471–1528) •Hans Baldung zwany Grien (1484/1485–1545) •Hans Holbein młodszy (czytaj: holbajn: 1497 – przed 1543) Malarstwo renesansowe koncentrowało się na problematyce konstrukcji przestrzeni i bryły przedstawianych przedmiotów. Charakterystyczne było zwrócenie ku naturze, którą bacznie obserwowano i wykorzystywano jako tło. Najważniejszym wynalazkiem malarzy renesansowych była jednak perspektywa, czyli sposób przedstawienia trójwymiarowej rzeczywistości na dwuwymiarowej płaszczyźnie obrazu. Zastosowanie perspektywy oznaczało organizowanie elementów obrazu wzdłuż zbieżnych linii równoległych, zmierzających do tzw. punktu zaniku czy linii horyzontu. Im bliżej owego punktu lub linii znajdował się obiekt, tym mniejsze nadawano mu roz• Rafael Santi, miary. Stosowano też perspektywę Madonna della Sedia, 1513, powietrzną: plan bliski – kolor brunatny, Plazzo (czytaj: palacco) Pitti, plan dalszy – odcienie zieleni, plan najdalFlorencja szy – odcienie błękitu. Dzięki perspektywie i technice sfumato “widoki zdają się o setki mil odległe od obrazu” – pisał Leonardo da Vinci. Pejzaże dawały szczególne możliwości eksperymentowania w zakresie trójwymiarowej przestrzeni. Czystym, nasyconym kontrastowo barwom towarzyszyło rozproszone światło. W czasach renesansu rozwijało się też malarstwo portretowe – początkowo w ujęciu profilowym, a następnie ukazujące półpostaci. Pojawiająca się często

24


tematyka religijna i mitologiczna stanowiła w wielu przypadkach pretekst do przedstawiania życia współczesnego. Piękna, zagadkowa, banalna? Portret tej florenckiej damy, żony niejakiego Francesca del Gioconda (czytaj: franczeska del dżiokonda), pozostaje najsłynniejszym obrazem w dziejach światowego malarstwa. W trosce o nieustanny uśmiech na twarzy swej modelki Leonardo zażądał podczas malowania stałej obecności śpiewaka lub grajka, sam też ustawicznie żartował. Współcześni zachwycali się wiernym odtworzeniem urody, dopatrując się w namalowanej postaci oznak żywej kobiety. Na obrazie ujawnia się doprowadzona do perfekcji technika sfumato (wł.; “zadymione”, “cieniowane”), polegająca na łagodnym, “miękkim” przechodzeniu od elementów jasnych do ciemnych, dająca wrażenie nieostrego wizerunku postaci • Leonardo da Vinci, i głębi krajobrazu. Ciało malowane przy La Gioconda (czytaj: dżiokonda), użyciu tej techniki nabiera zmysłowości, Mona Lisa, 1503–1506. Luwr, Paryż cała kompozycja zaś tajemniczej aury. Mistrzowie rzeźby •Donatello (1386–1466) •Andrea del Verrocchio (czytaj: werrokkjo; 1435–1488) •Donato Bramante (1444–1514) •Michał Anioł (1475–1564) •Giambologna (czytaj: dżiambolonia), właśc. Giovanni da Bologna (1529–1608) W renesansie rzeźba zyskała samodzielność i oddzieliła się od architektury, której w czasach średniowiecza była podporządkowana. Artyści zwrócili się ku antycznej tradycji ukazywania ciała ludzkiego, co było naturalną konsekwencją humanistycznego zainteresowania człowiekiem – również pięknem oraz proporcjami ciała. Rzeźbiarze starali się przedstawić nie tylko harmonię ciała, lecz także psychofizyczne cechy postaci, ich stany ducha. Podobnie jak w przypadku malarstwa – w rzeźbie pojawiły się też tematy spoza kręgu religii, np. postaci konnych rycerzy, bohaterowie mitologiczni.

25


• Giambologna, Merkury, • Andrea del Verrocchio • Michał Anioł, Jutrzenka, ok. 1564–1580, kopia z XIX w., Fitzwillian Museum (czytaj: ficłilian miuzjem) Cambridge czytaj: kembridż)

1524–1534, kaplica grobowca (czytaj: werokkjo), Dziewczyna z kwiatami, Medyceuszów przy kościele San Lorenzo, Florencja 1475–1480, Museo del Bargello, Florencja

Zabytki architektury renesansu Dla architektury wzorem idealnych proporcji i podziałów były liczne zabytki rzymskie. Nowość stanowiły – wprowadzone przez Donata Bramantego – centralne budowle kopułowe. Stosowano antyczne proporcje architektoniczne operując kolumnami i belkowaniem. Rozpowszechnił się schemat łuku triumfalnego oraz portyk (zewnętrzna część budowli wysunięta ku przodowi osłaniająca zwykle główne wejście) z tympanonem (wewnętrzne pole trójkątnego frontonu). Często stosowano ornamenty o greckorzymskim rodowodzie (liście akantu, rozety, wieńce). Najważniejsze typy architektoniczne to: pałac miejski z arkadowym dziedzińcem wewnętrznym, willa podmiejska z kondygnacją na parterze, pałace otoczone fortyfikacjami ziemnymi, tzw. palazzo in fortezza. W budownictwie sakralnym charakterystyczne były kaplice na planie centralnym. W świeckiej architekturze miejskiej renesansowe formy nadawano m.in ratuszom i sukiennicom. W konstrukcjach budowlanych szeroko stosowano łuk półkolisty, kolumnady arkadowe (element architektoniczny składający się z dwóch podpór – filarów, kolumn – zamkniętych od góry łukiem), proste belkowania, kopuły, różnorodne sklepienia (konstrukcje budowlane o wygiętej powierzchni, kryjące określoną przestrzeń budynku), a w elewacjach – rustykę (dekoracyjne obrobienie faktury powierzchni muru, tak aby miał surowy wygląd) i boniowanie(zdobienie kamienia budowlanego).

26


Najsłynniejsi architekci renesansu: •Filippo Brunelleschi (1377–1446) •Donato Bramante (1444–1514) •Andrea Palladio (1508–1580) Najsłynniejsze przykłady architektury renesansowej: •Bazylika świętego Piotra w Rzymie, •Rotunda kościoła Santa Maria delle Grazie w Mediolanie, •Katedra Santa Maria del Fiore we Florencji, •Tempietto w kościele San Pietro in Montorio w Rzymie, •Klasztor Matki Bożej Królowej Pokoju w Rzymie, •Kaplica Zygmuntowska na Wawelu, •Arkadowy dziedziniec Zamku Wawelskiego w Krakowie

• Kopuła Bazyliki św. Piotra w Rzymie,

• Kopuła katedry Santa

1590, projekt Michała Anioła

Maria del Fiore, 1420–1446, Florencja. Dzieło Filippa Brunelleschiego

•

Dziedziniec pałacu Medici-Riccardi autorstwa Filippa Brunelleschiego

27


• Dziedziniec zamku na Wawelu, 1536. Kraków. Według projektu Franciszka Florentczyka i kaplica Zygmuntowska, 1531, projekt Bartłomea Berrecciego. Są pierwszymi w Polsce przykładami architektury renesansowej.

Ćwiczenie językowe – dialogi sztuki Kobieta w sztuce renesansu

• Sandro Botticelli, Narodziny Wenus, 1485, Galleria degli Uffizi, Florencja 28


• Tycjan, Miłość niebiańska i miłość ziemska, ok. 1514, Galleria Borghese (czytaj: borgeze), Rzym

Oglądając renesansowe arcydzieła malarskie, łatwo zauważyć, że charakteryzowały się one przede wszystkim: zaokrąglonymi rysami twarzy, w której umiejscowione były duże oczy, kształtem przypominające migdał, oraz wąskie usteczka i szczupłe policzki. Na obrazach renesansowych obok chrześcijańskich Madonn, artyści zaczęli przedstawiać także portrety innych, współczesnych im kobiet. Wykonywano je głównie na zamówienie, czy to książąt, czy też bogatych mieszczan i szlachty. Nie zapominając o zasadach i postulatach głoszonych jeszcze przez starożytnych twórców, zaczęto ukazywać piękno ludzkiego ciała oraz potęgę ducha manifestującą się właśnie przez piękno i doskonałe proporcje ciała. Kobiety były prawie tak samo często portretowane jak mężczyźni. Któż z nas nie zna jego najsłynniejszego chyba arcydzieła “Narodziny Wenus”? Jest to pełen wdzięku obraz przedstawiający scenę narodzin mitologicznej bogini piękna. Długowłosa, naga i stojąca w ogromnej muszli Wenus zajmuje jego centralne miejsce. Z jej prawej strony stoi Hora – jedna z bogiń pór roku, i podaje jej czerwony płaszcz. Wspomniany obraz Botticelliego doskonale ukazuje renesansowy kanon piękna kobiecego ciała. Pytania i polecenia

1. Przyjrzyj się reprodukcjom i oceń, czy przedstawiony kanon kobiecego piękna odpowiada renesansowej estetyce. 2. Zwróć uwagę na różnice między dwiema postaciami kobiecymi na obrazie Tycjana. Jak je interpretujesz? Kim może być trzecia osoba – między kobietami? 3. Scharakteryzuj renesansowy kanon kobiecej urody i wyjaśnij ukryte znaczenie postaci kobiety. 29


RozdziaŁ

2

Twórcy literatury renesansu w Europie

Klasycyzm renesansowy. Dojrzały renesans wypowiadał się najlepiej w formach klasycznych. Początkowo klasycznymi, czyli najlepszymi (z łac. classicus “najwyższej klasy”), nazywano twórców starożytnych. Potem zaczęto tak również określać artystów, którzy starali się dorównać antycznym wzorom. Klasycyzm renesansowy był jednak nie tylko stylem w sztuce i literaturze opartym na wzorcach starożytnych, ale przede wszystkim światopoglądem. Otóż twórcy tej epoki, zainspirowani koncepcjami platońskimi, traktowali świat jako doskonałe dzieło sztuki, które cechuje się niezwykłym ładem, prostotą i harmonią. Rolą artysty jest więc odtworzenie boskiego porządku rzeczy. Na dziełach antycznych oparta została renesansowa koncepcja literatury. Z dialogów Platona brano więc przekonanie o boskim pochodzeniu poezji, z Poetyki Arystotelesa szczegółowe przepisy dotyczące różnych form i chwytów literackich. To wszystko uzupełniało idę złotego umiaru (z łac. aurea mediocritas) i innymi estetyczno-moralnymi uwagami Horacego, zawartymi w sławnym Liście do Pizonów. Francesco Petrarca (1304–1374) był jednym z pierwszych twórców renesansowych. Mimo że pisał także po łacinie, sławę przyniosły mu przede wszystkim wiersze włoskie, które wypełniają jego słynny Zbiór pieśni. Opisał w nich poeta swoją wielką miłość do Laury, pięknej francuskiej damy, którą ujrzał bodaj tylko raz w kościele w Awinionie. To spotkanie na zawsze odmieniło jego życie. Laura stała się tematem jego pieśni i sonetów, natchnieniem pobudzającym jego umysł, siłą wysubtelniającą poetycką wyobraźnię. W późniejszych epokach wiersze Petrarki miały wielu naśladowców. Opisy urody kobiecej zawarte w wierszach włoskiego mistrza stały się niedościgłym wzorem dla wszystkich poetów miłości, a imię Laury – symbolem idealnej kochanki. Naśladowcy Petrarki przejmowali od swojego mistrza sposób prezentacji ukochanej, subtelne analizy uczuć

30


oraz charakterystyczne dla autora sonetów do Laury środki stylistyczne, takie jak antytezy i kontrasty. To zjawisko odwoływania się poetów europejskich do renesansowego wzorca (niezwykle trwałe, bo żywe aż do XIX w.) nazywamy petrarkizmem. Francesco Petrarca Jeśli nie masz miłości ... Jeśli nie masz miłości, cóż jest, co ja czuję? Jeśli miłość jest, co to przebóg takowego? Jeśli dobra, skąd skutku nabywa tak złego? Jeśli zła, czemu sobie mękę tak smakuję? Jeśli gorę sam chcący, skąd te łzy znajduję? Jeśli rad nierad muszę, na cóż me żałości? O martwe życie! O ma bolesna radości! Przecz mię tyranizujesz, jeśliś nie hołduję? Jeśli na to pozwalam, niesłusznie styskuję między sprzecznymi wiatry w niewarownej łodzi, bez wiosła jestem wpośród morza głębokiego, Pokoju mieć nie mogę... Pokoju mieć nie mogę, wojska nie szykuję, bojaźń, otuchę, ogień, lód widzę u siebie i czołgam się po ziemi, i latam po niebie: cały świat zagarnąwszy, nic nie obejmuję. Temu, co mię ni trzyma, ni puszcza, hołduję. Anim związan od niego, ani rozwiązany; nibym wolny, a jednak ciężą mi kajdany anim żyw, ani troski próżen się być czuję. Bez oczu widzę, wołam języka nie mając, chcę sam zginąć, a przecie o ratunek proszę. Sam siebie nienawidzę, a inszych miłuję. Boleścią się posilam, płacz z śmiechem mieszając, jednaki smak tak w życiu, jak w śmierci odnoszę, w takim bycie dla ciebie, pani, się znajduję.

Przeł. Daniel Naborowski

31


Pytania i polecenia

1. Czy na pytania, które stawia Petrarka w sonetach można znaleźć odpowiedzi? Przypomnij sobie, jak nazywamy taki rodzaj pytań? Jak sądzisz, dlaczego poeci często stawiają takie pytania? 2. Wynotuj z tekstów Petrarki antytezy, oksymorony i paradoksy. Jaka jest ich rola w utworach? 3. Czym jest, zdaniem Petrarki, miłość? “Na cześć Madonny Laury żywej” 90. Były to włosy złote, rozpuszczone W tysiącu słodkich loków, krętych, jasnych, Światło wspaniałe drgało rozelśnione Oczach przepięknych, które dziś przygasły. Twarz była pełna współczucia; czy szczera? Twarz się zmieniła w barwie; czy być może? Cóż więc dziwnego w tym, że gdy otwieram Powieki, czuję nagle w piersiach pożar? Stąpanie jej nie było rzeczą ziemską, Lecz anielskiego ducha, a jej słowa Brzmiały inaczej niźli ludzka mowa. To blask niebiański, to słońce zwycięskie Tak ją widziałem. I choć tak dziś nie jest, Gdy łuk oddalą, rana nie zdrowieje.

Przeł. Jalu Kurek

134. Nie mam spokoju, choć wojować nie chcę, Lękam się, cieszę, marznę, to znów płonę, Latam w obłokach, pełzam po zagonie, Choć świat zagarniam, dłoń mam pustą przecie. Ona mnie trzyma w więzieniu, nędznego, Nie chce mnie, ale odejść nie pozwala, Nie zabija, lecz z kajdan nie wyzwala, Żywego mnie nie pragnie ni martwego.

32


Widzę beż oczu, bez języka wołam, Pragnąłbym zginąć, a ratunku krzyczę, Nie cierpię siebie samego, ją kocham. Bólem się karmię, a śmieję się łzami, Po równo zbrzydły mi i śmierć, i życie, Takim się stałem z twojej winy, pani. “Na cześć Madonny Laury umarłej” 267. O oczy piękne, których nic nie zbudzi! Ciało wspaniałe, godne lepszych rymów! O mowo, któraś odmieniała ludzi Dzikich na świętych, tchórzów na olbrzymów! Słodki uśmiechu, skąd szedł cios i łaska! Ponad śmierć szczęścia nie widzę dla siebie. Duszo królewska, najgodniejsza państwa, Za krótko wśród nas, a za wcześnie w niebie! Z waszej ja płonę i oddycham woli, Wasz bowiem byłem. Śmierć was wzięła chciwa I żaden inny ból już mnie nie boli. Napełniłyście mnie wiarą w najlepsze, Gdym żegnał radość mą najwyższą – żywą, Lecz dziś już słowa jej rozwiane w wietrze.

Przeł. Jalu Kurek

Podział sonetów: “Pieśni” Petrarki dzielą się na dwie części: “Na cześć Madonny Laury żywej” (263 utwory) i “Na cześć Madonny Laury umarłej” (103 utwory). Tego podziału dokonali wydawcy utworów ze względu na ich treść.

• Laura, ok. 1520, artysta nieznany, Royal Pavilion, Museums and Libraries (czytaj: rojal pawilion, miuzjem end lajbreris), Brighton and Hove (czytaj: brajton end houw)

33


Pytania i polecenia

1. Jaki poetycki wizerunek kobiety wyłania się z sonetów Petrarki? Na jakie aspekty piękna zwraca szczególną uwagę osoba mówiąca? Swoje słowa uzasadnij odpowiednimi fragmentami sonetów. 2. Spójrz na zamieszczone sonety jak na wyraz stanu ducha człowieka ogarniętego wielkim uczuciem: a) jak określisz stan zakochanego mężczyzny – jako stabilny, zrównoważony, chwiejny czy zmienny? b) wskaż te fragmenty sonetów (wersy, sformułowania), które ujawniają i podkreślają stan ducha bohatera mówiącego. Jakie to środki stylistyczne i dlaczego właśnie te wykorzystał poeta? 3. Jaka jest wymowa sonetów: optymistyczna czy pesymistyczna? Dlaczego tak uważasz? 4. Wybierz najciekawszą według ciebie puentę z sonetów do Laury i rozwiń ją w kilku zdaniach. 5. Odszukaj w sonetach Petrarki fragmenty, które mogą świadczyć o obecności motywu miłości niemożliwej, platonicznej. 6. Po przeczytaniu podanego niżej tekstu Marsilia Ficina (czytaj: marsilia ficzina) odpowiedz na pytania: a) Czym jest – twoim zdaniem – blask opisywany przez renesansowego humanistę? b) Jak ów blask oddziałuje na człowieka? W jaki sposób wiąże się z miłością? “Blask renesansowego humanity” – Marsilio Ficini Blask samego najwyższego dobra jaśnieje w rzeczach poszczególnych, a gdzie jaśnieje najpełniej, tam nade wszystko pobudza tego, kto rzecz ową widzi, podnieca, kto ją rozważa, porywa, do niej się przybliża, zmuszając go, by czcił blask podobny bardziej niż blask każdy inny, tak właśnie jak czci się boskość [...]. A wynika to jasno z tego, iż nigdy człowiek nie jest kontent z widoku i kontaktu z człowiekiem przez siebie kochanym i że często wznosi taki okrzyk: “Ten człowiek ma coś w sobie, co mnie spala, a ja sam nie rozumiem, czego pragnę!” Wydaje się tutaj jasne, że umysł zapala ów blask boży, który w tak pięknym człowieku jaśnieje jak w zwierciadle, i że tajemnymi sposobami pochwycony jest nim jak przez haczyk i porwany w górę aż do Boga. Bóg jednak byłby niegodziwym, by się wyrazić tak, tyranem, jeśli zmuszałby nas do próbowania osiągnięcia rzeczy, których nigdy nie moglibyśmy otrzymać. Dlatego to trzeba powiedzieć, że nas właśnie on sam popycha do jego

34


poszukiwania w tym akcie, w którym swymi iskrami rozpłomienia ludzkie pragnienie”. Przeł. Władysław Tatarkiewicz

Marsilio Ficino (1433–1499) włoski filozof, pisarz, humanista. Głosił zgodność objawienia chrześcijańskiego i filozofii platońskiej. Uważał, że człowiek wznosi się do świata duchowego dzięki temu, że jest pobudzany przez piękno. Główne dzieło pisarza to “Theologia Platonica” (czytaj: teologia platonika).

• Tycjan, “Młoda kobieta

podczas toalety” ok. 1514–1515, Luwr, Paryż

• Paris Bordone, “Wenecka para miłosna”, 1525–1530, Pinakoteka Brera, Mediolan

Pytania i polecenia

1. Biorąc pod uwagę opinię badaczy, że sonety Petrarki realizują motyw kobiety anioła, oraz przeczytany fragment dzieła Ficina, określ, czy Laura ma cechy ludzkie czy też nieziemskie. Definicje ważnych pojęć i terminów Sonet to gatunek liryki wywodzący się z XIII-wiecznej Italii. Składa się z czternastu wersów. Pierwsza część sonetu ma charakter opisowy, druga zaś – refleksyjny. Wyróżniamy: sonet włoski, który tworzą dwie strofy czterowersowe i dwie strofy trójwersowe o układzie

35


rymów: pierwotnie – ab ab ab ab cdc dcd, w wersji dojrzałej – abba abba cdc dcd (lub cde cde). Jednym z twórców sonetu, oprócz Dantego Alighieri, był Francesco Petrarka. Inną odmianą sonetu jest sonet francuski, który składa się z trzech strof czterowersowych i jednej dwuwersowej o układzie rymów abba abba cddc ee (lub deed cc). Popularyzatorem tej odmiany był francuski poeta Pierre Ronsard (czytaj: pier rąsar). W renesansie wykształciła się także forma sonetu angielskiego, którą charakteryzował podział na trzy strofy czterowersowe i jedną zwrotkę dwuwersową o zmienionym układzie rymów (abab bcbc cdcd ee). Tę odmianę spotkamy w twórczości Williama Szekspira i Edmunda Spensera. Erotyk (gr. erotikós “miłosny”) – utwór liryczny o tematyce miłosnej, który zwraca uwagę na miłość zmysłową, charakteryzującą się głębią uczuć; przybiera niejednokrotnie formę wyznania lub skargi ukochanego. Poezja miłosna pojawiła się już w starożytnym Egipcie ok. X w. p.n.e. i rozpowszechniła w literaturach starożytnych. Przykładem utworu miłosnego jest biblijna Pieśń nad Pieśniami. Ma ona dwa znaczenia: dosłowne, erotyczne, ale także alegoryczne. W liryce greckiej najwybitniejszym przykładem poezji miłosnej były liryki Safony, z kolei w prozie najwybitniejszym piewcą miłości był Platon (Dialogi). Wybitne utwory miłosne powstawały w średniowieczu zarówno w poezji arabskiej (gdzie pojawił się motyw szaleństwa, opętania z miłości), jak i europejskiej. Poeci wędrowni (waganci, trubadurzy, truwerzy, minezingerzy) zachwycali się urodą dworskich dam i pasterek, opisywali namiętne pragnienia i zaloty. W ich tekstach pojawiał się obraz kobiety pięknej, upragnionej i niedostępnej. Miłość ku niej stawała się “słodką męką” – zachwyt i pożądanie walczyły ze świadomością, że wybranka jest nieosiągalna, np. jest żoną możnego pana (Tristan, Izolda i król Marek; Lancelot, Ginewra i król Artur), gardzi adoratorem lub umiera. Ucieczką przed szaleństwem okazywała się fantazja, w której spełniała się miłość do ukochanej. W literaturze stworzono mit miłości niemożliwej – wielkiej, napełnionej pożądaniem i cierpieniem namiętności do kobiety, której uroda stawała się odbiciem uduchowionego, ponad zmysłowego i ponadludzkiego piękna. Inny nurt stanowiły poematy nadające pięknu ciała ludzkiego wartość symboliczną i traktujące je jako odbicie innego, wyższego piękna – najważniejsze z nich to Boska Komedia Dantego oraz Powieść o Róży Wilhelma z Lorris (czytaj: loriz) i Jana z Meun (czytaj: mun).

36


Głos współczesności Julian Przyboś Daleka, co noc bliższa Daleka, co noc bliższa, oddaleńsza co dzień! Mój sen, jak z bromku srebra, wywołał cię z nocy. Pod pełnym, wypełniającym cały szafir księżycem pamięci spoczęłaś lekko jak tlen na moim oddechu i znikając – o wschodzie kukułki podawały sobie echa echo echu nachylało okolicę i powietrze było jasnym przywidzeniem twojej tutaj obecności – i, znikając, ze stu nie wypełnionych twoim ciałem nocy wynurzyłaś się promiennie na fotografii naga jak dzień w dwu nocach. I narcyzy zakwitły koło domu wszędzie, od wspomnienia twoich stóp do słońca. Rafał Wojaczek dla Ciebie piszę miłość ja bez nazwiska zwierzę bezsenne piszę przerażony sam wobec Ciebie której na imię Być ja mięso modlitwy której Ty jesteś ptakiem

37


z warg spływa kropla alkoholu w niej wszystkie słońca i gwiazdy jedyne słońce tej pory z warg spływa kropla krwi i gdzie Twój język który by koił ból wynikły z przegryzionego słowa kocham Julian Przyboś (1901–1970) poeta, eseista, tłumacz, w okresie międzywojennym główny przedstawiciel Awangardy Krakowskiej. W swoich wierszach dążył do wydobycia maksimum treści przy użyciu minimalnych środków językowych. Rafał Wojaczek (1945–1971) poeta, którego twórczość pozostaje do dziś symbolem młodzieńczego buntu. W jego wierszach powracają obsesyjnie motywy śmierci, wydarzeń, czarny humor. Pytania i polecenia

1. Przeczytaj współczesne wiersze o miłości i odpowiedz, czy dostrzegasz ich pokrewieństwa z sonetami Petrarki. Weź pod uwagę: obraz kobiety, stan ducha osoby mówiącej, wizję miłości (miłość niemożliwa, spełniona) klimat, wymowę (optymizm, pesymizm). Giovanni Boccaccio Legenda mówi, że gdy włoski pisarz humanista Giovanni Boccaccio [bokkaczczio] (1313–1375) przeczytał wiersze Petrarki, swoje własne utwory poetyckie wrzucił w ogień. Bo też nie poezja była przeznaczeniem jego talentu, który objawił się przede wszystkim w prozie. Boccaccio był doskonałym obserwatorem codzienności, świetnie portretował ludzkie charaktery i w mistrzowski sposób komponował zawiłe nieraz intrygi. Jego świat zdaje się zapominać o perspektywie wieczności. Bohaterowie nowel Boccaccia chcą zażyć przyjemności życia tu i teraz, niewiele więc myślą o karach lub nagrodach, które czekają na nich w zaświatach.

38


Największe dzieło Boccaccia to Dekameron (z gr. deka “dziesięć”, hemera “dzień”), księga, w której zawiera się sto nowel, opowiedzianych przez siedem białogłów i trzech młodzieńców. Ramą kompozycyjną tych opowieści są przymusowe wakacje, które świetne florenckie towarzystwo spędza w wiejskiej ustroni, w mieście szaleje bowiem zaraza. Monotonię dziesięciu dni wygnania damy i młodzieńcy urozmaicają sobie opowiadaniem barwnych, często pikantnych, śmiałych obyczajowo historii. Są to przypadki sprytnych niewiast, przebiegłych gachów, fałszywych kaznodziejów, naiwnych mężów rogaczy. Właśnie ta frywolna tematyka oraz mistrzowskie opanowanie formy noweli zapewniły dziełu Boccaccia trwałe miejsce w kulturze europejskiej.

• Giovanni Boccaccio (1313–1375)

Dekameron Opowieść dziewiąta [dzień piąty] Federigo degli Alberighi miłuje bez wzajemności; po stracie całego mienia pozostaje mu jedynie sokół, którego, nic innego nie mając, poświęca na potrawę dla umiłowanej białogłowy, gdy ta doń w gościnę przybywa. Uznawszy o tym dama zmienia postępowanie, wychodzi za niego za mąż i bogatym człowiekiem go czyni. [...] Wiedzcie tedy, że niedawnymi czasy w mieście naszym Coppo di Borghese Domenichi u wszystkich osobną czcią się cieszył, a może jeszcze się cieszy, więcej dla cnót i szlachetnych obyczajów niźli dla starożytności rodu swego. Ów zacny człek, niezaćmionej1 pamięci godzien, do lat sędziwych przyszedłszy lubił opowiadać sąsiadom i znajomym swoim o dawnych czasach i zdarzeniach. Umiał zaś mówić tak udatnie, językiem ozdobnym, i wspomnień miał tyle, że pod tym względem nikt z nim w paragon wchodzić2 nie mógł. “Wśród innych pięknych gadek powracał do opowieści o młodym szlachcicu, zwanym Federigo degli Alberighi, synu imć Filipa, który 1 2

niezaćmiona – tu: prawdziwa, niczym niezmącona. wchodzić w paragon – iść z kimś w zawody, konkurować.

39


niegdyś żył we Florencji. Według jego słów, Federigo swoją rycerską biegłością i polerownymi obyczajami przed wszystkimi młodzieńcami we Florencji wziął przodek. Zakochał się on w pewnej szlachetnej damie, imieniem Monna Giovanna, uchodzącej podówczas za najpiękniejszą może we Florencji białogłowe. Dla pozyskania jej względów na turniejach na najzuchwalsze hazardy1 się ważył, wyprawiał wspaniałe uczty i podarunki czynił mnogie, na stan majątku swego wcale nie bacząc. Aliści2 dama, równie uczciwa, jak piękna, nie dbała ani o niego, ani o to, co na jej cześć urządzał. Federigo siła pieniędzy ponad możność swą zmarnotrawiwszy, a nic nie zyskawszy, jak to łatwo się dzieje, popadł wkrótce w taką biedę, że z całej majętności nic mu nie pozostało krom3 małej posiadłości, z której nędzny profit czerpał, i jednego wspaniałego sokoła. Miłość jego przez tę biedę wcale się nie zmniejszyła, owszem, gorętszą jeszcze się stała; a ponieważ nie mógł w mieście już dłużej żyć tak okazale, jak by był tego pragnął, przeniósł się do owej posiadłości i tam, niczyjej pomocy nie prosząc, zajmował się polowaniem z sokołem i cierpliwie ubóstwo swoje znosił. Pod ten czas właśnie zdarzyło się, że małżonek Monny Giovanny ciężko zachorował. Czując się bliskim śmierci, spisał testament, mocą którego podrastającego synaczka swego zrobił dziedzicem wszystkich wielkich swoich bogactw; na przypadek bezpotomnej śmierci syna, Monna Giovanna, jako umiłowana żona, wszystko dziedziczyć miała. Po czym zmarł. Po jego śmierci wdowa, jak to u naszych niewiast jest w obyczaju, udała się pospołu z synkiem na całe lato do jednej z posiadłości swoich, położonej blisko siedziby Federiga. Zdarzyło się, że synek jej, który niezmiernie ptaki i psy lubił, wnet z Federigiem się zaprzyjaźnił. Widując często jego sokoła, tak niezmiernie sobie w nim upodobał, że jedynie żądzą posiadania go pałał; nie śmiał jednak Federiga o niego prosić wiedząc, jaką wartość doń przywiązuje. Po pewnym czasie chłopiec zachorował. Monna Giovanna, kochająca z całej duszy swego jedynaka, niewymownie chorobą jego się strapiła; po całych dniach nie odstępowała go, dodawała mu otuchy i prosiła ustawicznie, ażeby jej powiedział, czy czego przypadkiem nie pragnie, bowiem w tym razie uczyniłaby wszystko, aby go tylko ukontentować. Wielekroć już go o to pytała. Wreszcie pewnego dnia chłopiec odrzekł: hazardy – przedsięwzięcia. aliści – tu: a jednak, mimo to. 3 krom – z wyjątkiem, oprócz. 1 2

40


– Matko, jeżeli zdołasz uzyskać dla mnie sokoła od Federiga, to wierzę, że wnet przyjdę do zdrowia. Dama, usłyszawszy tę prośbę, przez długi czas rozważała w milczeniu, co ma uczynić. Wiedziała dobrze, że Federigo, miłując ją od dawna, nigdy jednego łaskawszego spojrzenia od niej nie otrzymał. [...] Monna Giovanna postanowiła, mimo wszystko, udać się sama do Federiga, aby o sokoła go poprosić. Rzekła więc do chorego: – Pociesz się, mój synaczku, i staraj się do zdrowia powrócić, a ja ci przyrzekam, że pójdę jutro zaraz z rana i będziesz miał tego sokoła. Dziecię tak się tymi słowami uradowało, że tegoż jeszcze dnia znaczną ulgę poczuło. Na drugi dzień rano udała się Monna Giovanna w towarzystwie drugiej damy do małego domku Federiga i zapytała o niego. Ponieważ nie był to czas łowów na ptaki, więc szlachcic znajdował się w ogrodzie, zajęty jakąś robotą. [...] – Dzień dobry, Federigo! Przychodzę tutaj, ażeby wynagrodzić cię za wszystko, coś z mojej winy wycierpiał. Miłowałeś mnie bowiem goręcej, aniżeli dla dobra twego należało. Nagroda na tym się zasadza, że chcę, abyś mnie wraz z tą damą dziś po przyjacielsku obiadem ugościł. – Madonno – odparł na to Federigo z pokorą – nie wiem, o jakich przykrościach, których wy kiedykolwiek przyczyną być mieliście, mówicie. Tyle wiem jeno, że dobra niemało od was wziąłem, i jeżeli cokolwiek wart kiedy byłem, to jedynie przymiotom waszym i miłości dla was to zawdzięczam. Dzisiejsze łaskawe odwiedziny wasze milsze mi są od wszystkich straconych dostatków. Przybyliście wszak w gościnę do nędzarza. [...] Dotychczas, jakkolwiek wielkim był jego niedostatek, nie zauważył, ilu najniezbędniejszych rzeczy rozrzutność go pozbawiła. Teraz jednak, gdy przyszło zacnie ugościć tę damę, dla miłości której niegdyś niezliczonych spraszał biesiadników, spostrzegł po raz pierwszy nędzę swoją. Srodze strapiony, ze ściśniętym sercem biegał po domu jak szalony i przeklinał los swój, nie mogąc znaleźć pieniędzy ani jakiej rzeczy, którą by w zastaw dać można było. Tymczasem zbliżyła się obiadowa godzina. Federigo, mimo gorącej chęci ugoszczenia damy, nie mógł nic w domu znaleźć, prosić zasię1 nikogo nie chciał, nawet pracującego u niego wieśniaka. Naraz wpadł mu w oczy dzielny sokół jego, siedzący w jadalnej komnacie na drążku; Federigo schwycił go, a widząc, że ptak jest tłusty, uznał to szlachetne stworzenie za potrawę godną damy. Nie namyślając się tedy długo, ukręcił mu łeb i rozkazał służebnej dziewczynie czym 1

zasię – zaś, natomiast.

41


prędzej oskubać go, przyrządzić, na rożen nasadzić i troskliwie upiec. Po czym zasłał stół śnieżystym obrusem, który mu się jeszcze zachował, i poszedł z wesołym obliczem zaprosić damę do obiadu, na jaki go stać. Dama z towarzyszką swoją przeszły z ogrodu do jadalni i obsługiwane starannie przez Federiga, zjadły wraz z nim dzielnego sokoła, nie wiedząc nawet, jaka to potrawa. Po wstaniu od stołu i po uprzejmej pogawędce, dama, sądząc, że nadeszła pora wyznać Federigowi, po co właściwie tu przybyła, zwróciła się doń uprzejmie i tak rzekła: – Federigo, jeżeli masz w pamięci dawny stan swój i moją surowość obyczajów, którą zapewne za nieczułość i okrucieństwo poczytywałeś, to nie wątpię, że osłupiejesz na zuchwałą prośbę, z którą tu dzisiaj przybywam. Gdybyś miał jednak kiedykolwiek dzieci i mógł pojąć miłość, jaką się dla nich żywi, to pewna jestem, że chociaż w części dzisiejszy krok mój byś usprawiedliwił. [...] Widzę się obecnie zmuszoną prosić cię o podarowanie mi rzeczy, która ci jest droga wielce. Tym przedmiotem jest twój sokół, który nie bez racji tak znaczną wartość dla ciebie posiada. Przeciwny los tylko tę radość i pociechę ci ostawił. A jednak prosić cię on muszę, syn mój bowiem tak niezmierną żądzą posiadania go zapłonął, iż drżę, ażeby choroba, której uległ, nie pogorszyła się lub śmiertelnego obrotu nie przybrała w wypadku, jeśli dziecię pożądanego przez siebie przedmiotu nie otrzyma. Zaklinam cię więc nie na miłość, którą dla mnie żywisz, ta cię bowiem do niczego względem mnie nie obliguje, ale na wielkoduszność, którą nad wszystkimi ludźmi górujesz, chciej mi podarować tego sokoła, a ja pamiętać zawsze będę, żeś dzięki temu darowi syna mi zachował [...]. Federigo, usłyszawszy żądanie damy i wiedząc, że mu zadosyć uczynić nie może, bo sokoła na potrawę dla niej już użył, począł w obecności jej gorzko płakać i ni słowa na odpowiedź znaleźć nie mógł. Na ten widok dama sądziła z początku, że łzy te wyciska mu bolesna myśl rozłączenia się z dzielnym sokołem i już powiedzieć chciała, że woli podarunku raczej nie otrzymać, wstrzymała się jednak i oczekiwała na odpowiedź Federiga, który, zapanowawszy wreszcie nad łzami swymi, tak się odezwał: – Madonno, od kiedy się Bogu podobało, abym serce moje ku wam obrócił, niejedną miałem sposobność doświadczenia niełaski losu i nieraz się nań żaliłem; wszystko to jednak było rzeczą krotochwilną w porównaniu z krzywdą, którą mi obecnie los wyrządził. Jakże bowiem zdołam z dolą moją kiedykolwiek się pogodzić, jeżeli pomyślę, że właśnie w tej chwili, gdyście wy, tak obojętni niegdyś dla bogactw moich, zubożały mój dom odwiedzili, ja nie byłem w możności małego, a tak pożądanego

42


podarunku wam ofiarować! Dlaczego zasię tego uczynić nie mogę, zaraz się dowiecie. Skorom usłyszał, że chcecie w łaskawości swojej obiad u mnie spożyć, zważywszy na dostojny ród wasz i przymioty, pomyślałem, że powinienem ugościć was najdroższą potrawą, na jaką mnie stać, różną od tych, jakimi innych ludzi częstować się zwykło. Spojrzawszy na mego sokoła i zważywszy jego zalety, uznałem go za godną dla was potrawą. Kazałem go więc upiec i podać wam w przekonaniu, że tym sposobem najlepszy z niego użytek uczynię. Teraz jednakoż, gdy widzę, że żywego sokoła mieć byście pragnęli, boleść moja, stąd płynąca, iż waszego rozkazu spełnić nie mogę, jest tak silna, że nie wiem, zali się kiedykolwiek w życiu uspokoję. Rzekłszy te słowa, pokazał jej na dowód pióra, szpony i dziób zabitego sokoła. Dama na ten widok jęła1 naprzód ganić rycerza za to, że w celu ugoszczenia jej zabił tak szlachetnego sokoła, potem jednak podziwem się przejęła, zważywszy wielkość jego duszy, której sroga nędza nie zdołała dotąd osłabić ani złamać. Zbywszy się jednak wszelkiej nadziei posiadania sokoła, niespokojna o zdrowie syna, pożegnała Federiga ze smutkiem i wróciła z towarzyszką swoją do domu. Syn Monny Giovanny (nie wiedzieć, czy wskutek strapienia z powodu nieotrzymania sokoła, czy też dlatego że choroba takie już przyrodzenie2 miała, że tylko śmiercią skończyć się mogła) w kilka dni potem rozstał się z tym światem. Matka po tej stracie długie dni we łzach i smutku trawiła. [...] Monna Giovanna, mimo że najchętniej wdową byłaby została, uległa [...] przedstawieniom i wspomniawszy na wspaniałomyślność i szczodrość Federiga, której dowód niedawno złożył w zdarzeniu z sokołem, odpowiedziała swoim braciom w te słowa: – Najmilej by mi było, gdybyście mi pozwolili zostać przy wdowiej zasłonie, gdy jednak koniecznie pragniecie, bym w powtórne związki wstąpiła, to wyjdę tylko za Federiga degli Alberighi. [...]. Bracia, upewniwszy się o niezachwianym jej postanowieniu, a przy tym przekonawszy się, że Federigo, mimo swego ubóstwa, jest wielce czcigodnym człowiekiem, oddali mu Giovannę wraz z całą jej fortuną. On zaś, pozyskawszy szlachetną i tak przez siebie umiłowaną białogłowe, a nadto wielki majątek, pełen radości lepiej odtąd gospodarząc, doszedł do kresu lat swoich. Przeł. Edward Boye 1 2

jęła – zaczęła. przyrodzenie – tu: właściwość, cecha czegoś.

43


• John William Waterhouse (czytaj: dżon łiliam łoterhaus),

Opowieść z “Dekameronu”, 1916, Lady Lever Art Gallery, Liverpool

Pytania i polecenia

1. Kto opowiada historię Federida i skąd ją zna? W którym miejscu rozpoczyna się opowieść o młodym szlachcicu? 2. Wykorzystaj tekst noweli w celu odszukania realiów epoki dotyczących: a) sposobu i formy spędzania wolnego czasu; b) relacji męsko-damskich, zwłaszcza w kontekście poszukiwania względów kobiet; c) stopnia niezależności i pozycji społecznej kobiet zamożnych. 3. Wiedząc, że Boccaccio deklarował, że pisze dla kobiet, którym współczuł z racji ich losu, przyjrzyj się relacjom mężczyzn i kobiet w tej noweli. Która z postaci dominuje, kieruje losem nie tylko swoim? 4. Wskaż w tekście te fragmenty, które są elementem rozmowy, nie są zaś właściwą opowieścią. Po czym je rozpoznasz? 5. Omów znaczenie motywu sokoła: a) czym początkowo jest ptak Federiga, czym staje się później? b) jakie zdarzenie związane z sokołem wpływa na losy postaci? Ciekawostka W renesansowej Italii rozmowa była powszechną i ulubioną formą spędzania czasu. Oddawali się jej nie tylko ludzie zamożni, ale także ci wszyscy, którym pozwalały na to zdolności i wykształcenie. Tematami rozmów były zarówno zagadnienia filozoficzne lub polityczne, jak i obyczaje oraz śmiesznostki codziennego życia. Spotkania

44


towarzyskie poświęcone rozmowom czy opowieściom często organizowano według zasad, które ustalała najdostojniejsza (najstarsza bądź o najwyższej pozycji społecznej) uczestniczka, zwana królową. Osoba ta decydowała o przebiegu spotkania (np. kolejności mówców) bądź całego dnia poświęconego rozmowom. Towarzyszyły temu wspólne posiłki, spacery, dźwięki instrumentów. Uczestnicy takich spotkań często przedstawiali przed południem dłuższe opowieści, popołudnia i wieczory natomiast przeznaczano na lżejsze, żartobliwe rozmowy. Definicje ważnych pojęć i terminów Nowela włoska, ukształtowana w XIV–XVI w., korzystała z wcześniejszych form fabularnych (antycznych, orientalnych, ludowych). Wywodziła się również z humanistycznej kultury rozmowy, podnoszącej spotkanie towarzyskie na wyższy poziom. Stanowiła pierwowzór klasycznej noweli – krótkiego utworu narracyjnego, pisanego prozą (rzadko wierszem). Już u Boccaccia pojawiły się główne wyznaczniki noweli – wyraźna, zwarta kompozycja, jednowątkowa akcja skupiona na jednym motywie. Sokół noweli (nazwa od tytułu noweli Boccaccia) to zasadniczy, dominujący motyw (przedmiot), nabierający w miarę rozwoju fabuły nowych znaczeń. Teoria sokoła noweli została sformułowana w XIX w. przez niemieckiego pisarza Paula Heysego (czytaj: hajzego). ćwiczenia językowe – adaptacje filmowe “Dekameron”

• Dekameron reż. David Leland, 2007 45


• Dekameron reż. Pier Paolo Pasolini, 1971 Pytania i polecenia

1. Dzieło Boccaccia było kilkakrotnie filmowane. Dokonaj analizy obrazu (przedstawionego kadru) z filmu "Dekameron" Davida Lelanda. Jaka atmosfera panuje wśród młodych ludzi? Co możesz o nich powiedzieć? 2. Zastanów się nad treścią kadru z filmu "Dekameron" Pierra Paolo Pasoliniego. Opisz postaci, co wyrażają ich twarze, jaki nastrój panuje? 3. Boccaccio był doskonałym obserwatorem codzienności, świetnie portretował ludzkie charaktery, czy na podstawie gry aktorów możemy dowiedzieć się o charakterach przedstawionych postaci? Pier Paolo Pasolini (1922–1975), włoski reżyser i scenarzysta, pisarz, poeta, eseista, malarz, autor ekranizacji klasycznej literatury greckiej i włoskiej. David Leland (ur. 1947) angielski reżyser, scenarzysta, aktor. Niccolò Machiavelli [makiawelli] (1469–1527) – florencki pisarz, historyk i dyplomata, autor słynnego traktatu Książę, w którym w brutalny sposób wypowiadał się za formą rządów nie tyle sprawiedliwą i moralną, ile przede wszystkim skuteczną. To on wprowadził do kultury europejskiej pojęcie racji stanu, którym można uzasadnić każdą niemal niegodziwość i zbrodnię. Wywiedzioną z dzieła Machiavellego postawę, która streszcza się w sentencji “cel uświęca środki”, nazywamy makiawelizmem.

46


Książę (fragmenty) Każdy rozumie, że byłoby rzeczą dla księcia chwalebną dotrzymywać wiary i postępować w życiu szczerze, a nie podstępnie. Jednak doświadczenie naszych czasów uczy, że tacy książęta dokonali wielkich rzeczy, którzy mało przywiązywali wagi do dotrzymywania wiary i którzy chytrze potrafili usidlać mózgi ludzkie, a w końcu wzięli przewagę nad tymi, którzy zaufali ich lojalności. Musicie bowiem wiedzieć, że dwa są sposoby prowadzenia walki: jeden – prawem, drugi – siłą; pierwszy sposób jest ludzki, drugi zwierzęcy, lecz ponieważ częstokroć pierwszy nie wystarcza, wypada uciekać się do drugiego. Dlatego książę musi umieć dobrze posługiwać się naturą zwierzęcia i człowieka. [...] Przeto książę, zmuszony umieć posługiwać się dobrze naturą zwierząt, powinien spośród nich wziąć za wzór lisa, albowiem lew nie umie unikać sideł, a lis bronić się przed wilkami. Trzeba przeto być lisem, by wiedzieć, co sidła, i lwem, by postrach budzić u wilków. Nie rozumieją się na rzeczy ci, którzy wzorują się wyłącznie na lwie. Otóż mądry pan nie może ani powinien dotrzymywać wiary, jeżeli takie dotrzymywanie przynosi mu szkodę i gdy zniknęły przyczyny, które spowodowały jego przyrzeczenie. Zapewne gdyby wszyscy ludzie byli dobrzy, ten przepis nie byłby dobry, lecz ponieważ są oni nikczemni i nie dotrzymywaliby tobie wiary, więc ty także nie jesteś obowiązany im jej dotrzymywać. [...] Rodzi się z tego pytanie: czy lepiej jest budzić miłość niż strach, czy strach niż miłość. Odpowiem, że chciałoby się i jednej, i drugiej rzeczy, lecz ponieważ trudno połączyć je, więc gdy jednej ma brakować, o wiele bezpieczniej budzić strach niż miłość. Można bowiem o ludziach w ogóle powiedzieć, że są niewdzięczni, zmienni, kłamliwi, unikający niebezpieczeństw i chciwi zysku; gdy im czynisz dobrze, wszyscy są ci oddani, ofiarują ci swą krew i mienie, życie i dzieci, kiedy potrzeba jest daleko – jak to już powyżej powiedziałem – lecz odwracają się, gdy się w potrzebie znajdziesz. I taki książę, który wyłącznie oparł się na ich słowach, a znajdzie się bez innych zabezpieczających środków, upada, gdyż przyjaźnie, które pozyskuje się zapłatą, a nie wielkością i szlachetnością umysłu, są wprawdzie zasłużone, lecz w istocie nie istnieją i nie można z nich w potrzebie korzystać. A mniej boją się ludzie krzywdzić kogoś, kto budzi miłość, niż tego, który budzi strach. Albowiem miłość jest trzymana węzłem zobowiązań, który ludzie, ponieważ są nikczemni,

47


zrywają, skoro tylko nadarzy się sposobność osobistej korzyści, natomiast strach jest oparty na obawie kary; ten więc nie zawiedzie nigdy. Niemniej jednak książę powinien budzić strach w taki sposób, by jeżeli już nie może pozyskać miłości, uniknął przynajmniej nienawiści: można bowiem bardzo dobrze budzić strach, a nie być znienawidzonym, co zawsze osiągnie książę, powściągając się od mienia swoich obywateli i poddanych i od ich niewiast. Gdy zaś będzie zmuszonym nastawać na krew czyjąkolwiek, niech to czyni tam, gdzie jest dostateczne usprawiedliwienie i wyraźna przyczyna, lecz przede wszystkim niech powstrzymuje się od cudzego mienia, gdyż ludzie prędzej puszczają w niepamięć śmierć ojca niż stratę ojcowizny. [...] Wracając tedy do sprawy budzenia strachu i miłości, zaznaczę w konkluzji, że ponieważ ludzie kochają, gdy im się podoba, a boją się, gdy podoba się księciu, przeto mądry książę powinien oprzeć się na tym, co od niego zależy, a nie na tym, co zależy od drugich; trzeba mu jedynie – jak się rzekło – usilnie unikać nienawiści. [...] Sądzę, że zależy to od dobrego lub złego posługiwania się okrucieństwami. Dobrze użytymi mogą nazywać się te (jeżeli o złym wolno powiedzieć, że jest dobrym), które popełnia się raz jeden z konieczności, dla ubezpieczenia się, nie powtarza się ich później, a które nadto przynoszą możliwie największy pożytek poddanym. Źle użytymi są takie, które choćby z początku nieliczne, z czasem raczej mnożą się, zamiast rzednieć. Niccolò Machiavelli (Przeł. K. Żaboklicki)

Pytania i polecenia

1. Jaki jest, według Machiavellego, najważniejszy cel rządzących państwem? 2. Czy zgadzasz się z autorem, że władca nie powinien przestrzegać zasad moralnych, lecz przede wszystkim kierować się interesem państwa? 3. Czy można, zdaniem renesansowego pisarza, pogodzić moralność z polityką? 4. Jak włoski pisarz postrzegał naturę ludzką? Czy jego zdanie da się pogodzić z renesansowym humanizmem? 5. Czy zgadzasz się ze znaną sentencją: “cel uświęca środki”? Uzasadnij swoją odpowiedź. 48


Epika włoskiego renesansu Najwybitniejszym włoskim poetą dojrzałego renesansu był Ludovico Ariosto (1473–1533). Ten starannie wykształcony humanista wniósł do literatury epoki olśniewającą fantastykę, poetyckie szaleństwo i subtelną ironię. Arcydziełem Ariosta jest ogromny epicki poemat Orland Szalony, którego akcja toczy się w burzliwych czasach Karola Wielkiego. Autor nie skupia się jednak na wydarzeniach wojennych, lecz zajmują go przede wszystkim wątki miłosne – perypetie Orlanda i Angeliki oraz Ruggiera i Bradamanty. Ich dzieje rzucone są na tło fantastycznego, baśniowego świata, w którym wszystko jest możliwe. Ale fantastykę Ariosta kiełza zawsze subtelny dystans i chłodna, elegancka ironia. Autor bawi się swoimi niesamowitymi opowieściami i taką też lekturę z lekkim przymrużeniem oka proponuje czytelnikowi. Strategię autorskiego dystansu wobec snutej opowieści nazywamy ironią ariostyczną. W fantastyczny świat wprowadza nas także drugi wielki epos włoskiego renesansu, Jerozolima wyzwolona Torquata Tassa (1544– 1595), który powstał u schyłku epoki. Jest to z jednej strony opowieść o “wojnie świętej” (czyli o dziejach pierwszej krucjaty – XI w.), z drugiej zaś poemat miłości. Pogańska czarodziejka Armida zwodzi urzeczonych jej urodą krzyżowców, ale pod koniec poematu nawraca się na chrześcijaństwo pod wpływem rycerza, z którym łączy ją miłość i zarazem nienawiść. Tasso nie ironizuje. Jego kosmos pełen jest znaków i pokus, z którymi trzeba walczyć. Szaleńcze szamotanie się bohaterów w pułapce świata, pięknego, ale i groźnego, jest przejmujące i autentyczne. Sprzeczności Tassowego eposu (magiczne piękno i grzeszna brzydota świata; wolność i zarazem słabość podatnego na pokusy człowieka; twórcza i destrukcyjna moc miłości) zapowiadają już epokę baroku. Cechy stylu klasycznego Porządek. Świat jest uporządkowany, artysta powinien więc dążyć do ładu w swoim dziele. Jasność i prostota. Zasady funkcjonowania świata są jasne i proste; podobnie powinno być skonstruowane dzieło sztuki. Harmonia. Tak jak wszystkie elementy świata wzajemnie się dopełniają, tworząc zgodną całość, tak wszystkie elementy dzieła sztuki powinny wywoływać wrażenie harmonii.

49


Synteza. Z pozoru działanie natury może wydawać się chaotyczne; artysta powinien jednak dostrzec za światem zjawisk prawdziwy porządek. Dlatego klasyczny twórca, prezentując świat, dąży do syntezy i uproszczenia, wydobywa cechy istotne, odrzucając to, co przypadkowe i zmienne. Uniwersalizm. Klasyczni twórcy wierzą w prawdy uniwersalne, ważne dla wszystkich. Dlatego dążą w swoich dziełach do formuł zrozumiałych dla każdego, co często wiąże się ze świadomym nawiązywaniem do tradycji. Jak napisał współczesny historyk literatury, “klasycyzm to głęboka radość powtarzania”. Jeśli bowiem wypowiem swoją prawdę słowami jakiegoś dawnego twórcy, to staje się ona pewniejsza i prawdziwsza. Antyteza jest to zestawienie dwóch przeciwstawnych znaczeniowo części wypowiedzi; np.: Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Oksymoron jest to połączenie dwóch sprzecznych ze sobą wyrazów (najczęściej rzeczownika i epitetu; np.: zimny ogień, czarna biel). Sonet był jedyną formą liryki średniowiecznej, która ostała się w okresie renesansu. Zawdzięczał to przede wszystkim sławie i autorytetowi Petrarki. Początki sonetu giną w mrokach ludzkiej niepamięci. Jego ojczyzną była bądź Sycylia, bądź francuska Prowansja. Ostateczny kształt nadał jednak tej formie Petrarka, wiążąc ją też trwale z tematyką miłosną. Na sonet petrarkistowski składały się dwie strofy opisowe o rymach okalających (abba abba) oraz dwie 3-wersowe strofy refleksyjnofilozoficzne rymowane najczęściej krzyżowo (cdc dcd). Spoistość i rygoryzm formalny sonetu sprawiają, że pozostaje on zawsze dla poety próbą sił, cennym doświadczeniem poetyckiej władzy nad poddanym surowej dyscyplinie słowem. Miłość według Petrarki. Miłość to dla włoskiego poety świat cudów i kontrastów: euforii oraz rozpaczy, pożądania i szacunku, bliskości i oddalenia, blasku i ciemności, ognia oraz lodu. To zarazem magiczna moc, wznosząca człowieka ponad sprawy codzienne, w sferę, która już na ziemi daje nam przedsmak niebiańskich rozkoszy. Kobieta jest dla poety aniołem, przewodniczką po tej cudownej krainie. Nowela z sokołem. Boccaccio stworzył wzór noweli, do którego nawiązywali później twórcy europejscy. Szczególną sławę zyskała opowieść z piątego dnia Dekameronu, zwana także Sokołem. Jest to przykład zwartej kompozycyjnie opowieści, której akcja skupia się

50


wokół jednego motywu, powracającego we wszystkich najważniejszych fabularnie momentach. Ironia jest elementem stylu polegającym na wyraźnej sprzeczności między dosłownym sensem jakiejś wypowiedzi a prawdziwą, niewyrażoną wprost intencją autora. Sygnałami ironii mogą być w wypowiedzi ustnej np. mimika i intonacja (“Jaką masz piękną sukienkę!”) lub też w słowie pisanym odwołanie się do wiedzy czytelnika o pojęciach, sprawach i postaciach, o których mowa. Teatr elżbietański i dramat szekspirowski W Anglii w okresie renesansu nastąpił intensywny rozwój teatru. Jego opiekunką, a także miłośniczką była królowa Elżbieta I (1533– 1603). Za jej panowania wzniesiono stałe budynki teatralne, a pojęcie teatru elżbietańskiego (zwanego tak od imienia władczyni) przeszło wkrótce do kultury jako tożsame z teatrem szekspirowskim. Teatr elżbietański charakteryzowało specyficzne ukształtowanie sceny. Spektakle odbywały się na wolnym powietrzu. Aktorzy mieli do dyspozycji trzy plany gry: pierwszy – na podeście wysuniętym w stronę publiczności, która otaczała tę część sceny; drugi – na scenie wewnętrznej, oddzielonej od widzów dwojgiem drzwi; trzeci – na galerii służącej do odgrywania scen balkonowych. Spektakle w teatrze elżbietańskim wystawiano przy naturalnym świetle. Nie było w nim kurtyny, nie korzystano z maszynerii teatralnej, do minimum ograniczano dekoracje (stosowano napisy objaśniające scenerię, np. las, pole bitwy). Bogactwem i różnorodnością wyróżniały się jedynie kostiumy aktorów. Głównym tworzywem spektaklu było słowo, które odwoływało się do wyobraźni widza. Najwybitniejszym autorem piszącym dla teatru elżbietańskiego był William Szekspir. William Szekspir, ang. forma nazwiska: Shakespeare (1564–1616), jeden z najwybitniejszych dramatopisarzy w dziejach literatury. Był aktorem i współwłaścicielem londyńskiego teatru The Globe (Pod Kulą Ziemską). Jego komedie (Poskromienie złośnicy, Sen nocy letniej, Wiele hałasu o nic, Jak wam się podoba), dramaty historyczne (Ryszard III, Henryk V) oraz tragedie (Romeo i Julia, Hamlet, Makbet, Król Lear, Otello) ukazują bohaterów stojących w obliczu wyboru wartości i uwikłanych w tajemnice sił, emocji oraz namiętności rządzących światem i ludzkimi duszami. Był także autorem sonetów.

51


Krótkie wprowadzenie do szekspirologii Szekspir wydawców. Nie zachował się żaden Szekspirowski rękopis. To edytorzy stworzyli ostateczny tekst dramatów autora Hamleta. Dzisiejsze publikacje jego dzieł są oparte na wydaniach renesansowych, te zaś na różnych wariantach rękopisów notowanych przez aktorów, inspicjenta, suflera czy skrybę. Już za życia Szekspira istniały liczne wydania pirackie jego utworów, różniące się długością i brzmieniem tekstu (na przykład pierwsze wydanie Hamleta nie zawierało monologu (“Być albo nie być...”). Szekspir pisał swoje sztuki dla teatru. Nie interesował się ich wydaniami, nie brał udziału w redakcji, nie autoryzował żadnego tekstu. Najbardziej wiarygodnymi edycjami dramatów Szekspira w epoce renesansu są: ogłoszone za życia autora tak zwane “dobre” quarto1 oraz pierwsze zbiorowe wydanie pośmiertne, tak zwane folio (1623), w którym wprowadzono podział jego utworów na komedie, “historie” i tragedie. Wobec tradycji. Zbiór sztuk Szekspira obejmuje trzydzieści sześć dramatów z wydania folio i trzy inne, przypisywane mu albo przez niego współtworzone. Ponieważ oryginalność fabuły nie decydowała wówczas o wartości artystycznej utworu, Szekspir z reguły swobodnie wykorzystywał cudze pomysły i mieszał gatunki. Kroniki królewskie przedstawiają naznaczone okrucieństwem i zbrodnią dzieje średniowiecznych władców Anglii (na przykład Henryk VI, Ryszard III, Ryszard II, Życie i śmierć króla Jana, Henryk IV, Henryk V) i oparte są na Kronikach Anglii, Szkocji i Irlandii Rafaela Holinsheda2. Tematy z historii starożytnej (na przykład Juliusz Cezar czy Antoniusz i Kleopatra) zaczerpnął Szekspir z Żywotów sławnych mężów greckiego historyka Plutarcha. W tragediach kontynuował tematy królewskie, inspiracje czerpiąc – jak na przykład w wypadku Hamleta – z bajecznych dziejów Danii, opisanych przez średniowiecznego kronikarza Saxo Gramatyka. Korzystał także z pomysłów współczesnych sobie dramatopisarzy (Marlowe’a3 i Kyda), pogłębiając ich wizję tragiczności i tworząc nową tragedię historyczną. Jego spojrzenie na władzę i władców świadczy z jednej strony o nawiązaniu do tradycji średniowiecznego moralitetu (w człowieku toczy się odwieczna walka dobra i zła), z drugiej – o wpływach renesansowych quarto łac. kwarto. Holinshed ang. Holinszed. 3 Marlowe ang. Marloł. 1 2

52


idei Księcia Machiavellego1 (brak skrupułów władców w dążeniu do skutecznego rządzenia). Także antyczny topos świata-teatru nasycił Szekspir nowymi treściami. Komedie oparł Szekspir między innymi na renesansowych włoskich nowelkach i komedii dell’arte, antycznych komediach, średniowiecznej farsie, tradycji staroangielskich świąt ludowych i rodzimego folkloru. Zapożyczone wątki i konwencjonalne postacie wzbogacał Szekspir zadziwiającą głębią psychologicznej wiedzy o człowieku i powagą refleksji filozoficznej o mechanizmie świata i historii. A wszystko to – na dodatek – przenika wielka, porywająca poezja. Zbliżenie Szekspirowskie folio i quarto. Terminy folio i quarto oznaczają ówczesny format druku, Folio to arkusz papieru złożony na pół, co daje dwie kartki (czyli cztery strony). W formacie tym drukowano dzieła o wielkiej randze i znaczeniu, był on zastrzeżony przede wszystkim dla Biblii, katechizmów, żywotów świętych. Druk utworów Szekspira w formacie folio stanowił ich niewątpliwą nobilitację. Ukazały się one po śmierci autora, w roku 1623, jako Komedie, Historie i Tragedie Williama Szekspira. Kosztowały jeden funt – równowartość miesięcznej pensji nauczyciela. Z czterystu wydanych egzemplarzy zachowało się dwieście. Format quarto to arkusz złożony dwukrotnie (czyli osiem stron). Dramaty, jako druki pośledniejsze, wydawano właśnie w tym formacie. Zachowało się pięć takich egzemplarzy Hamleta – jeden z nich we Wrocławiu. Tragedie. Najważniejsze to: Romeo i Julia, Ryszard III, Hamlet, Otello, Król Lear, Makbet, Antoniusz i Kleopatra. Można powiedzieć, że tragedie Szekspira przedstawiają w rozmai­ tych wariantach wciąż tę samą historię o złym królu-tyranie, uzurpatorze i okrutniku; o krwawych walkach o tron, władzę, kobietę; o intrygach i zbrodniach, napędzanych przez ludzkie namiętności, ambicje, charaktery i Wielki Mechanizm historii. Tragedia Szekspirowska daleka jest od Arystotelesowskich założeń tragedii klasycznej, ale ma swoje reguły. Należą do nich: wartka i sensacyjna akcja, ignorująca jedność miejsca i czasu, oraz wymyślna intryga, która miała dostarczać widzom silnych emocji. Ciąg zdarzeń dramatycznych inicjują głównie sami bohaterowie (bez udziału bogów, Fatum, Losu). Ich pasje i namiętności prowadzą do krwawego rozwiązania i śmierci – często przedwczesnej, nagłej, połączonej z upadkiem wielkiej idei. W finałach Szekspirowskich tragedii trup ściele się gęsto, 1

Machiavelli wł. Makiawelli.

53


krew leje obficie, następuje kumulacja grozy i okrucieństwa. Ponadto w sztukach tych sceny wzniosłe i tragiczne, napisane stylem wysokim, mieszają się z sytuacjami komicznymi, wyrażanymi językiem dosadnym, pełnym plebejskiego humoru. Komedie Szekspira sławią zwyciężającą wszystko miłość, budząc beztroski śmiech i filozoficzną zadumę. Szczególną rolę odgrywa w nich humor sytuacyjny i dowcip językowy. Poeta korzysta z konwencjonalnych fabuł i znanych z literatury anegdot, odwołuje się do motywów mitologicznych i baśniowych, chwytu teatru w teatrze, bawi widza przebierankami i zamianą płci, mnoży zabawne nieporozumienia, na przykład wynikające z identyczności bliźniaków. Przykładem takiego utworu jest wielopłaszczyznowa, misternie zbudowana opowieść-baśń Sen nocy letniej. Łączy ona świat snu i czarów ze sprawami ludzi, angielski las i ateński dwór, subtelne uczucia i namiętności miłosne z niewybrednymi żartami teatru rzemieślników. Przedmiotem żartu i kpiny w komediach Szekspira jest to, co zapewne bawiło renesansową publiczność: kłótliwe i uparte kobiety, poskramiane przez małżonków, próżni i zarozumiali mężczyźni, typ żołnierza samochwały, zaślepienie miłosne i swary między kochankami, prowadzące do nieporozumień, ale kończące się dobrze. Dziś komedie Szekspira odbieramy jako sztuki wieloznaczne, w których śmiech podszyty jest goryczą, a liryzm łączy się z ironią. Teatr szekspirowski – związany z działalnością sceny The Globe, powstałej w Londynie w 1599 r. – stanowi dojrzałą wersję teatru elżbietańskiego. Teatr Szekspira rozpoczął proces wystawiania spektakli w zamkniętych budynkach, nadal jednak scenografia pozostawała uboga. Cechy teatru szekspirowskiego: • szczególna dbałość o kostium aktorów i o przekaz słowa; • odstąpienie od patetycznej (podniosłej) gry aktorskiej (typowej dla wczesnej fazy rozwoju scen elżbietańskich); • wygłaszanie tekstów w sposób naturalny; • pozostawienie większej swobody wykonawcom i zezwolenie na partie improwizowane. Dramat szekspirowski to odmiana dramatu, która rozwinęła się w renesansowej Anglii i przekroczyła konwencję dramatu antycznego. Cechy wyróżniające dramat szekspirowski: • zerwanie z zasadą trzech jedności: miejsca (sceny rozgrywają się w różnych miejscach); czasu (wątki główne mogą rozwijać się przez wiele lat); akcji (fabuła obejmuje wiele wątków);

54


• synkretyzm estetyczny (połączenie tragizmu z komizmem i groteską); • synkretyzm rodzajowy i gatunkowy (swobodne łączenie fragmentów dramatycznych z lirycznymi i epickimi; wprowadzenie różnych stylów językowych); • wprowadzanie elementów fantastyki i baśniowości; • przypisanie istotnej roli przyrodzie (zwłaszcza w kreowaniu nastroju grozy); • brak chóru; • sięganie po tematykę zaczerpniętą z kronik i przekazów historycznych, a także sensacyjnych wydarzeń współczesnych autorowi. William Szekspir Hamlet (fragment) HAMLET Być albo nie być – oto jest pytanie. Kto postępuje godniej: ten, kto biernie Stoi pod gradem zajadłych strzał losu, Czy ten, kto stawia opór morzu nieszczęść I w walce kładzie im kres? Umrzeć – usnąć – I nic poza tym – i przyjąć, że sen Uśmierza boleść serca i tysiące Tych wstrząsów, które dostają się ciału W spadku natury. O tak, taki koniec Byłby czymś upragnionym. Umrzeć – usnąć – Spać – i śnić może? Ha, tu się pojawia Przeszkoda: jakie mogą nas nawiedzić Sny w drzemce śmierci, gdy ścichnie za nami Doczesny zamęt? Niepewni, wolimy Wstrzymać się chwilę. I z tych chwil urasta Długie, potulnie przecierpiane życie. Bo gdyby nie ten wzgląd, któż by chciał znosić To, czym nas chłoszcze i znieważa czas: Gwałty ciemięzców, nadętość pyszałków, Męki wzgardzonych uczuć, opieszałość Prawa, bezczelność władzy i kopniaki, Którymi byle zero upokarza Cierpliwą wartość? Któż by się z tym godził, Gdyby był w stanie przekreślić rachunki

55


Nagim sztyletem? Któż by dźwigał brzemię Życia, stękając i spływając potem, Gdyby nam woli nie zbijała z tropu Obawa przed tym, co będzie po śmierci, Przed nieobecną w atlasach krainą, Skąd żaden jeszcze odkrywca nie wrócił, I gdyby lęk ten nie kazał nam raczej Znosić zło znane niż rzucać się w nowe? Tak to świadomość czyni nas tchórzami I naturalne rumieńce porywu Namysł rozcieńcza w chorobliwą bladość, A naszym ważkim i szczytnym zamiarom Refleksja plącze szyki, zanim któryś Zdąży przerodzić w czyn. (Przeł. Stanisław Barańczak)

Pytania i polecenia

1. Określ istotę niepokojów Hamleta. Czy współczesny młody człowiek też je odczuwa? 2. Zastanów się nad treścią monologów Hamleta. O jakich cechach jego osobowości one świadczą? 3. Zanalizuj motywy działania Hamleta. Zwróć uwagę na pobudki, które nim kierują. 4. Hamleta nazwano “smutnym chłopcem z książką”. Jaką książkę czytał twój Hamlet? Głos współczesności Stanisław Barańczak Appendix Podstawowe utwory W. Szekspira, przystępnym sposobem streszczone i dla celów mnemotechnicznych1 w formę wierszowaną przyodziane. “Hamlet” Duch: brat jad wlał do ucha. Syn ducha: o, psiajucha! Stryja w ryj? Drastyczny krok. Zwłoka. Jej finał: stos zwłok. 1

mnemotechnicznych – z grec. mneme “pamięć”, techné “nauka, biegłość”.

56


“Romeo i Julia” Rody Werony: wraży raban. Młodzi: hormony. Starzy: szlaban. Mnich: lekarstwem zielarstwo? Finał: trup grubą warstwą “Ryszard III” Garbus: knuje. Wokół szuje. Ząb za ząb. Królestwo za konia. Finał: zbiorowa agonia. “Juliusz Cezar” Forum. Togi. Gołe nogi. Klika: szefowi nóż w plecy? Finał: trupy, kalecy. “Otello” Tło: gondole i doże. Centrum uwagi: łoże. Wąż: Jago. Mąż: “Ja go! ...” Duszona: Żona. Finał: obsada kona. “Makbet” Szkot: bestia bitna. Żona: ambitna. Ręce umywa. Ma gdzieś. Bór: marsz na mur! Finał: rzeź.

• Mel Gibson występuje w roli tytułowej 57


“Król Lear” Król-ojciec: lebiega. Błazen: go ostrzega. Córki: dwie złe, jedna lepsza. Finał: wszystko się rozpieprza. Stanisław Barańczak “Biografioły”, 1991

Pytania i polecenia

1. Zastanów się na czym polega dowcip tekstu Barańczaka. Zwróć uwagę na słownictwo, rymy i kompozycję czterowierszy. 2. Stwórz podobny krótki, zabawny, celny wiersz na temat dowolnego utworu literackiego. Andrzej Banach Wybór maski: 11 teatrów klasycznych (fragmenty) Anglia elżbietańska [...] miała równocześnie rzadkie szczęście, że w granicach jej urodziło się, mniej więcej w tym samym czasie, kilku świetnych poetów. Wnet uznali oni teatr za najlepszy sposób porozumiewania się z szerokim odbiorcą. [...] I powstał teatr elżbietański, pierwszy klasyczny teatr powszechny. [...]

• Współczesna rekonstrukcja szekspirowskiego teatru Pod Kulą Ziemską (Shakespeare’s Globe Theatre) w Londynie

58


Dowolnego popołudnia każdy mieszkaniec Londynu czy też przybysz ze wsi mógł się wybrać do teatru, jak my dzisiaj idziemy do kina. Zaczęto drukować afisze i programy. [...] Budynek teatralny był zwykle trzypiętrowy, z dużą sceną na niewysokim podium. Cały jego środek przykryty był niebem. Przedstawienie odbywało się przy naturalnym świetle. [...] Kostium elżbietański zawiera rozwiązanie bardzo “nowoczesne”. Większość postaci nosiła ubiory współczesne, trochę uniedzielnione. [...] Kostiumy “teatralne” nosiły trzy kategorie osób: ludzie Wschodu [...], starożytni Grecy i Rzymianie, [...] w końcu postaci nie z tej ziemi, symboliczne lub umowne. [...] Na samym jej [sceny] przodzie znajdowało się proscenium, zwężone w stronę publiczności i oddzielone od niej niską balustradą. Proscenium mogło być otwartym morzem [...] albo nawet zamkniętym pokojem, w którym aktorzy czekają na swoją kolej. Za nim była scena właściwa, nie oddzielona od niego [...], może wyspa albo okręt wroga. Za tą sceną – trzecia wewnętrzna, schowana z tyłu w drzwiach alkowy. Mogły się w niej dziać rzeczy sprzeczne z akcją sceny głównej albo z nią równoległe; w każdym razie było to klasyczne miejsce dla tajemnicy: cela, namiot, sypialnia. Nad tą trzecią sceną – balkon z lożą. Mogło to być okno w zamku, mur miasta, albo i pagórek. A jeszcze na tej prostej,ubogiej, Szekspirowskiej scenie znajdowały się schody, dywany, zasłaniające alkowę, i rekwizyty, na przykład słup z napisem “studnia”. [...] Do tego przyłączały się jeszcze [...] elementy inscenizacyjne: wskazówki dla publiczności w rodzaju napisu: “Oto wspaniały pałac” [...] lub głos aktora: “Oto dziób okrętu”, wreszcie nieśmiałe elementy dekoracji prawdziwych, to znaczy malowanych na płótnie [...]”. Pytania i polecenia

1. Odszukaj w komentarzu Andrzeja Banacha fragment, który akcentuje podobieństwo funkcjonowania teatru elżbietańskiego i współczesnych instytucji kultury. Na czym ono polega? Andrzej Banach (1910–1990), pisarz, krytyk artystyczny i kolekcjoner dzieł sztuki, popularyzator twórczości malarza Nikifora.

59


RozdziaŁ

3

Odrodzenie Renesansu w Polsce

Renesans w Polsce Do Polski idee renesansu docierały już w XV wieku. Pierwsze pokolenie polskich humanistów pisało po łacinie. Włączali się oni w ten sposób w międzynarodowy ruch humanistyczny, korzystając zarazem z wzorów literackich, które oferowała starożytność. Język polski wydawał się bowiem wówczas zbyt niedoskonały, by wyrażać nim subtelne humanistyczne idee. Utwory pisane po polsku przeznaczone były więc z góry dla czytelnika niewykształconego. Ludzie uczeni musieli biegle władać językiem Cycerona, który był podstawą edukacji zarówno w różnego rodzaju szkołach, jak i na uczelniach. Z wczesnej polskiej poezji humanistycznej przebija głęboka radość z obcowania ze światem starożytnej kultury i nieustanne pragnienie pokazania własnej indywidualności. Poeci polsko-łacińscy odkrywają siebie, swoje pragnienia, marzenia, miłości i nienawiści. Kult życia we wszystkich przejawach wyłania się w twórczości Andrzeja Krzyckiego (1482–1537). Był to prawdziwy człowiek renesansu – wykształcony na uniwersytecie w Bolonii humanista, dygnitarz polskiego Kościoła, zręczny polityk i dyplomata, przebiegły, cyniczny mistrz dworskiej intrygi, hojny mecenas kultury, miłośnik wina, kobiet i ksiąg. Jego twórczość jest niezmiernie różnorodna. Składają się na nią zarówno utwory religijne, jak i śmiałe erotyki, wiersze refleksyjne. Pisał łaciną żywą, daleką od rygoryzmu klasycznej czystości. Doczekał się europejskiego uznania. Chwalił go np. sam Erazm z Rotterdamu. Mikołaj Hussowski (ok. 1475–1533) pochodził z ubogiej nieszlacheckiej rodziny. Pisał często o sobie, o swoich problemach, chorobach i ubóstwie. Ton jego poezji jest cierpki i gorzki, sprzeciw budzi w poecie świat podzielony na biednych i bogatych. Najsłynniejszym dziełem Mikołaja jest Pieśń o żubrze napisana na zamówienie dla papieża Leona X, który słynął ze swoich myśliwskich namiętności.

60


Podopiecznym Andrzeja Krzyckiego był polski Owidiusz, skromny chłopski syn, urodzony we wsi pod Żninem, Klemens Janicki (1516– 1543). Pochodził ze skromnej chłopskiej rodziny. Karierę zawdzięczał bogatym mecenasom. Wykształcony w Polsce (w słynnym poznańskim kolegium biskupa Lubrańskiego) i we Włoszech, pisał łacińskie wiersze na wzór ukochanego poety starożytności – Owidiusza (tom wierszy zatytułowany Smutki, 1542). Poezja Janickiego urzeka szczerością i prostotą, jest wzruszającym zapisem krótkiego, lecz bogatego życia oraz charakterystycznym dla epoki renesansu świadectwem prawdziwego awansu nowej tematyki – losów zwykłego człowieka. Przed Janem Kochanowskim Janicki jest najwybitniejszym polskim poetą lirycznym. Pisarze polityczni Renesans jest okresem, w którym kształtuje się nowy model państwa, tworzonego przez świadomych swoich praw i obowiązków wobec zbiorowości obywateli. Obywatel uczestniczący w życiu publicznym musiał być przede wszystkim mówcą. Humaniści renesansowi, badając i studiując kulturę antyczną, odczytali i zrekonstruowali starożytną teorię wygłaszania mów, którą zwano retoryką. Określano ją jako sztukę dobrego mówienia. Andrzej Frycz Modrzewski (1503–1572) był wykształconym humanistą, związanym blisko z najwybitniejszym przedstawicielem polskiej reformacji, Janem Łaskim. Z jego polecenia podróżował Frycz do Lutra i załatwiał sprawę przejęcia zakupionej przez hojnego mecenasa biblioteki Erazma z Rotterdamu. Mowa zatytułowana Łaski, czyli o karze za mężobójstwo była humanistycznym protestem przeciwko niesprawiedliwości polskiego prawa. Swoje poglądy na kształt i organizację nowoczesnego państwa wyłożył pisarz w obszernym traktacie, zatytułowanym O poprawie Rzeczypospolitej. Składał się on z pięciu ksiąg. Frycz marzy o państwie rządzonym przez filozofów, państwie surowym, ale sprawiedliwym wobec poddanych. Dzieło Frycza napisane humanistyczną łaciną, pozbawione jest polemicznego zacietrzewienia, starannie wyważające każdy sąd, cieszyło się w ówczesnej Europie niemałym zainteresowaniem.

61


Andrzej Frycz Modrzewski O poprawie Rzeczypospolitej (fragment) Trzeba tedy, jak to ludzie wielcy uczeni w każdej rozprawie uważają za rzecz konieczną, byśmy przede wszystkim określili istotę i naturę rzeczy, o której mamy mówić, i powołali się na określenie jej przez tych, którzy tę materię roztrząsali przed nami. Określają oni bowiem tak, że rzeczpospolita to zgromadzenie i pospólność ludzka, związana prawem, łącząca wielu sąsiadów, a ku życiu dobremu i szczęśliwemu ustanowiona. Nie nosi bowiem nazwy rzeczypospolitej jedna rodzina albo dom jeden. To jest rzecz prywatna i swoją ma nazwę mienia prywatnego i rodzinnego; na tym ona polega, że rodzina i wszyscy domownicy razem żyją i wspólnie nad tym pracują, co do życia konieczne. Ten, kto tam pierwszy i władzę ma nad rodziną, zwie się ojcem rodziny. Z rodzin i licznych domów wsie powstają, ze wsi zaś i gmin rośnie ta społeczność obywateli, którą nazywamy rzecząpospolitą. Że człowiek do takiego wspólnego obcowania i stowarzyszania się wielce jest sposobny, pokazuje i rozum, i mowa. One bowiem powodują wzajemną życzliwość ludzi, która jest szczególną więzią tej tak szeroko rozciągającej się społeczności; kto w niej żyje, wszystkie swe prace, chęci, trud, pilność i skrzętność winien ku temu obracać, by wszystkim obywatelom działo się dobrze i aby wszyscy mogli żyć życiem szczęśliwym. Jest bowiem rzeczpospolita niby ciało stworzenia żyjącego, którego żaden członek nie służy tylko sobie samemu, ale i oko, i ręce, i nogi, i inne członki pospólnie o siebie mają staranie i tak pełnią swe obowiązki, aby całe ciało miewało się dobrze; gdy ono mianowicie ma się dobrze, dobrze się mają i one; gdy ono zaś źle, muszą być upośledzone także członki. I jak członek jakiś, gdyby go od ciała oderwano, już na imię swe nie zasługuje, bo ani żyć, ani obowiązków swych pełnić niezdolny, jeśli z ciałem niezłączony, tak samo nikt z obywateli poza rzecząpospolitą dorzecznie żyć nie może ani pełnić swych obowiązków. Ani bowiem król królować, ani żaden urzędnik powinnego mu urzędu sprawować, ani nikt prywatny miłego i spokojnego żywota długo wieść nie może poza rzecząpospolitą. A jeśliby się ktoś znalazł, kto zdolny byłby żyć bez towarzystwa ludzkiego i nikogo nie potrzebując, sam sobą by się zadowalał, to takiego, jak mówi Arystoteles, albo za zwierzę, albo za boga jakiego należałoby uważać. Niech tedy to będzie celem rzeczypospolitej, aby w niej wszyscy obywatele żyć mogli dobrze i szczęśliwie, to jest (jak tłumaczy Cycero)

62


uczciwie i sprawiedliwie, aby wszyscy rośli godnością i pożytkami, aby wszyscy wiedli żywot spokojny i cichy, aby każdy mógł swej własności strzec i ją zachować, aby przed krzywdą i mordem każdy był jak najmocniej zabezpieczony. Bo przed tym właśnie szukano obrony w miastach i rzeczach pospolitych.

Przeł. Edwin Jędrkiewicz

Pytania i polecenia

1. Wyjaśnij, co Frycz Modrzewski nazywa rzecząpospolitą. W jakim znaczeniu dzisiaj używa się tego słowa? Sprawdź w znanych ci słownikach. 2. Wskaż różnice pomiędzy rodziną a rzecząpospolitą. 3. Streść urywek mówiący o tym, że człowiek jest predysponowany do życia z innymi ludźmi. Co – zdaniem autora – mu w tym pomaga? 4. Według Frycza Modrzewskiego rzeczpospolita narażona jest na takie same choroby i niebezpieczeństwa jak organizmy żywe. Jakie zagrożenia ma na myśli? 5. Jakie – zdaniem Modrzewskiego – powinny być cele rzeczypospolitej? Piotr Skarga Piotr Skarga (1536–1612) był jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy renesansowych. Słynął także ze świetnych mów. Jako spowiednik króla Zygmunta III Wazy (Skarga był jezuitą) miał duży wpływ na polityczne decyzje religijnego władcy. Dzieła Skargi wzbudzały szczególny podziw w XIX w. Adam Mickiewicz uznał ich autora za prawdziwego proroka, który przewidział przyszłe klęski Polski. Najbardziej znanym dziełem Skargi są Kazania sejmowe (1597), zawierające niezwykle sugestywny obraz upadku Rzeczypospolitej, trawionej przez liczne choroby. Zaliczał do nich Skarga brak miłości ojczyzny, niezgodę wewnętrzną, osłabienie władzy królewskiej, niesprawiedliwe prawa, rozwiązłe obyczaje i – przede wszystkim – tolerancję religijną. Wizja państwa zawarta w Kazaniach (które w rzeczywistości nie były nigdy wygłoszone) opierała się na idei silnej monarchii posłusznej Kościołowi. Pisarz mistrzowsko łączył styl wzorowany na rzymskim pisarzu i mówcy Cyceronie ze stylem biblijnym i z niezrównaną plastyką malował wizje zagłady królestwa i “zguby narodu i języka słowieńskiego”. Kiedy w 1597 roku opublikowano Kazania sejmowe Piotra Skargi jako dodatek do jego Kazań na niedziele i święta, nie zostały one docenione przez współczesnych. Osobne wydanie Kazań sejmowych ukazało się dopiero w 1792 roku. Warszawscy pijarzy, którzy je opublikowali,

63


umieścili na karcie tytułowej nieprawdziwą informację, iż kazania te Skarga wygłaszał w obecności króla Zygmunta III. Sława i legenda przyszły znacznie później, w XIX wieku, za sprawą Adama Mickiewicza i Jana Matejki. To dlatego dzisiaj oglądamy autora Kazań ich oczami: widzimy w nim patriotę odważnie gromiącego tych, co szkodzą ojczyźnie, a także proroka, który natchniony miłością do Polski, przewidział jej upadek. Legenda kaznodziei-proroka znalazła swoje źródło w stylu kazań. Odwołując się do antycznej retoryki, Skarga jako obrońca autorytetu wiary i dominacji władzy królewskiej posługiwał się środkami służącymi zarówno przekonywaniu odbiorcy, jak i pobudzaniu jego uczuć. Równocześnie nawiązywał do ksiąg prorockich Starego Testamentu, znajdując tam wzory wymowy podniosłej i emocjonalnej, analogie do sytuacji Polski, przepowiednie i wizje przyszłości. By skutecznie oddziaływać na postawy odbiorców, wykorzystywał środki, które wpływały na uczuciową temperaturę wypowiedzi. Sięgał po obrazy przemawiające do wyobraźni; ojczyznę porównywał do matki oczekującej pomocy od syna lub do okrętu miotanego przez fale. Chętnie posługiwał się amplifikacją (wyolbrzymieniem), wyliczeniami, stopniowaniem, pytaniami retorycznymi. Jako środki perswazji wykorzystywał przykłady z życia świętych, upominanie i przestrogi. Piotr Skarga Kazania sejmowe (Kazanie wtóre) “O miłości ku ojczyźnie i pierwszej chorobie Rzeczypospolitej, która jest z nieżyczliwości ku ojczyźnie” (fragmenty) [1] Dwoje przedniejsze rozkazania, umierając Pan Jezus, Bóg i Pan nasz, zostawić nam swoim testamentem raczył. Jedno, abyśmy się spólnie miłowali; drugie, abyśmy pokój między sobą i zgodę świętą zachowali. Jedno z drugiego pochodzi i płynie: miłość rodzi zgodę, a bez zgody miłość być nie może. Miłość ku bliźnim, im jest szersza, tym jest lepsza. Dobrze miłować sąsiada; lepiej wszytkie, którzy w mieście jednym są, [...] jeszcze lepiej wszytkie obywatele królestwa tego [...]. Także dobra zgoda i pokój między pospolitym ludem, ale lepsza między pany, którzy ludźmi rządzą abo o nich radzą, a nalepsza między królmi, którzy wszytkiemu światu pokój zgodą swoją przynoszą. Do tej szerokiej, przestronnej miłości przywodzić się macie, Przezacni Panowie, którzyście tu na to się zjechali, abyście o tym myślili i radzili, jakoby lud wszytek nie ginął, a wasza ku Rzeczypospolitej miłość gorąca i szczera pokazać się mogła. [2] Przykład tej szerokiej i przestronnej miłości postawił nam, uczniom swoim, na sobie Pan Zbawiciel i mistrz nasz, gdy wszytkim [...]

64


dobrodziejstwa czynił. [...] “Ujźrzawszy – mówi Ewangelista – lud wielki, użalił się nad nimi, bo byli strapieni i leżący [w chorobach], jako owce nie mające pasterza”, i wnet je leczył, karmił i nauczał. [...] A jeszcze więtszą miłość pokazał, gdy zdrowie i żywot swój dał nie za jedno królestwo, ale za wszytkie na świecie ludzie, chcąc aby każdy, kto weń wierzy, nie ginął, ale miał żywot wieczny. Taką miłością ku ludziom abo Rzeczypospolitej zapalać się macie wy, którzy o dobrym pospolitym radzicie. [...] [3] Jako namilejszej matki swej miłować i onej czcić nie macie, która was urodziła i wychowała, nadała1, wyniosła? Bóg matkę czcić rozkazał. Przeklęty, kto zasmuca matkę swoję. A która jest pierwsza i zasłużeńsza matka jako ojczyzna, od której imię macie i wszystko, co macie, od niej jest? Która gniazdem jest matek wszytkich i powinowactw wszytkich, i komorą2 dóbr waszych wszytkich. [...] Rozmyślcie, jakie od tej matki, od Korony i Rzeczypospolitej tej, dobrodziejstwa i upominki macie. Ona wam wiary św. katolickiej, przez którą do wiecznej ojczyzny przychodzicie, dochowała. [...] [4] Ta matka, ojczyzna namilsza, wszczepiła wam i dochowała stan i majestat królewski, który jest zatrzymanim3 i ozdobą wszytkich dóbr i sławy waszej: [...] Ta miła matka podała wam złotą wolność, iż ty ranom nie służycie, jedno bogobojnym panom i królom, które sami sobie obieracie. Których moc, prawy okreszona4, żadnego wam bezprawia nie czyni [...]. Samiście tylo5 sobie tyranami, gdy praw niewykonywacie a do sprawiedliwości fałszywą wolnością, abo raczej swowolnością, przeszkody sami sobie czynicie. [...] [5] Patrzcie, do jakich dostatków i bogactw, i wczasów6 ta was matka przywiodła, a jako was ozłociła i nadała, iż pieniędzy macie dosyć, dostatek żywności, szaty tak kosztowne, sług takie gromady, koni, wozów; takie koszty, dochody pieniężne wszędzie pomnożone. Sama tylo matka mało ma. [...] O, namilsza matko, już zbytkują dzieci twoje, źle tych dostatków używają, na grzechy [...] na utraty, na próżności. [...] [6] Macie od tejże ojczyzny do tego czasu sławę wojenną7. [...] Rodzi wam ta matka mężne i mądre, i szczęśliwe hetmany, mocne i nieustraszone rycerstwo, i lud taki, na który się nieprzyjaciele oglądają. [...] nadała – wspomogła. komora – tu: mieszkanie. 3 zatrzymanim – tu: ostoją, gwarancją. 4 prawy okreszona – określona (i ozdobiona) prawami. 5 tylo – tylko. 6 wczasów – przyjemności, wygód. 7 sława wojenna – mowa o zwycięskich wojnach z Moskwą za panowania króla Stefana Batorego. 1 2

65


Cóż wam więcej uczynić mogła? Czemuż jej serdecznie miłować i onę w całości zatrzymawać1, i dla zdrowia jej wszytkiego tracić, gdy tego nie potrzeba, nie macie? Onę miłując, sami siebie miłujecie, a nie utracicie; onej nie życząc i wiary nie dochowując, sami siebie zdradzacie. [7] Miłujecie pożytki swoje pojedynkowe, a pospolite burzycie, i mniemacie, abyście dobrze sobie czynili i życzyli. Nie tak jest, ale jako Pan rzekł: “Kto zdrowie swoje miłuje, traci je. A kto je utraca, najduje je”2. [8] Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłumoczki swoje i skrzynki swoje opatruje3 i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszystkim, co zebrał, utonąć musi. [...] [9] Ten namilejszy okręt ojczyzny naszej wszystkich nas niesie, wszystko w nim mamy, co mamy. Gdy się z okrętem źle dzieje, gdy dziur jego nie zatykamy, gdy z niego nie wylewamy, gdy się o zatrzymanie4 jego nie staramy, gdy dla bezpieczności jego wszystkim, co w domu jest, nie pogardzamy: zatonie, i z nim my sami poginiemy. [...]

• Jan Matejko, Kazanie Piotra Skargi, 1864, Muzeum Narodowe, Warszawa zatrzymawać – pozostawić, utrzymać. Niedokładny cytat z Ewangelii według św. Mateusza (10,39). 3 opatruje – przykrywa, broni. 4 zatrzymanie – utrzymanie, zachowanie. 1 2

66


Ciekawostki W okresie panowania Zygmunta III Wazy (był królem w latach 1587–1632) szlachta usiłowała podporządkować sobie władcę, kraj zaś cierpiał na brak silnej władzy wykonawczej i sądowniczej. Szlachta i wielmoże na własną rękę wymierzali sprawiedliwość, nie cofając się przed napaściami i grabieżami. Król chciał reformować państwo przez nałożenie podatków na utrzymanie stałego wojska i zmianę systemu głosowania w sejmie (z jednomyślności na głosowanie większością). Szlachta ostro sprzeciwiała się tym zamiarom. Pytania i polecenia

1. W ciekawostce przeczytałeś informacje o sytuacji wewnętrznej w Polsce za panowania Zygmunta III Wazy. Odszukaj w kazaniu Skargi aluzje (nawiązania) do wspomnianych wydarzeń. 2. Znajdź w słowach Piotra Skargi zamysł jego programu moralnego i polityczno-społecznego. Wyjaśnij, jakich postaw i zachowań oczekuje od szlachty kaznodzieja królewski (akapit 1.)? 3. Kazanie wtóre jest – podobnie jak pozostałe z cyklu – przykładem sztuki perswazji (umiejętności przekonywania odbiorców do konkretnej myśli, stanowiska). Określ, jaki sposób oddziaływania na odbiorcę stosuje – twoim zdaniem – kaznodzieja: przekonywanie przez uczenie, zachwycanie czy poruszanie emocji? Wskaż i skomentuj wybrane fragmenty. 4. Często stosowaną figurą retoryczną jest kontrast. Sprawdź, czy zestawienia kontrastowe można odnaleźć w cytowanym tekście (zwróć uwagę na wyrazy oceniające). Czemu – twoim zdaniem – służą takie zestawienia? 5. W XVI i XVII w. w poezji i publicystyce często pojawiał się chwyt retoryczny polegający na porównaniu ojczyzny do postaci, przedmiotu, zjawiska, np. Rzeczpospolitej do góry, z której stacza się “wóz państwa”; do wyspy zagrożonej przez groźne fale. Jakie porównania zastosował w swoim kazaniu Skarga? 6. Jak oceniasz siłę przekonywania wykorzystanych przez Skargę sposobów przedstawiania ojczyzny? Czy uważasz, że są dziś zrozumiałe?

67


Ćwiczenia językowe – redakcja tekstu Redakcja tekstu (inaczej: jego redagowanie) to zespół czynności obejmujący zmiany i poprawki w istniejącym już tekście, wprowadzane w celu jego skrócenia, nadania konkretnej formy, usunięcia błędów językowych (np. gramatycznych, stylistycznych, interpunkcyjnych), uproszczenia, nadania wypowiedzi spójności, przystosowania do potrzeb określonego odbiorcy itp. Redakcja to zadanie redaktora lub zespołu redaktorów, czasem także samego autora, który przygotowuje swój tekst do publikacji. 1. Wybierz dowolny akapit kazania, opracuj jego przekład na współczesną polszczyznę. Pamiętaj, by nie zmieniać treści i przedstawionego w kazaniu obrazu świata. 2. Wypisz z tekstu pytania retoryczne i przekształć je na stwierdzenia oznajmujące bądź rozkazujące, np. wykrzyknienia. Staraj się zachować funkcję impresywną języka. 3. Odszukaj w tekście akapit, w którym autor nie zastosował powtórzeń. Zmodyfikuj tę część utworu, wprowadzając element powtórzenia. Jaka jest rola powtórzeń w tekście retorycznym? 4. Wybierz jedno z powyższych zdań i powiedzeń i potraktuj je jako inspirację do napisania krótkiego przemówienia na aktualny temat. a) “Boże, Ty widzisz i nie grzmisz!” b) “Co się stało, to się nie odstanie”. d) “Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”. e) “Dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy”. f) “Jesteśmy wreszcie we własnym domu. Nie stój, nie czekaj. Co robić? Pomóż!” Biernat z Lublina W renesansie postać Ezopa stała się uosobieniem suwerenności jednostki wobec uznanych autorytetów. Manifestowana przez niego głupota była maską, za którą frygijski niewolnik mógł ukryć swój brak szacunku dla wszelkich dogmatów, niezależność myśli, znajomość świata. Postać Ezopa podważała potoczny sposób oceny człowieka. Szpetny kształt skrywał bowiem szlachetną duszę oraz umysł godny filozofa. Brzydota ciała Ezopa naruszała również dwa sposoby pojmowania piękna, uznane

68


w sztuce renesansowej za obowiązujące: ten przejęty z antyku, który propagując zasadę symetrii oraz harmonii, wymagał, by prawda i dobro były zawsze złączone z pięknem i ten kontynuowany z wieków średnich, wedle którego w doskonałym dziele stworzenia brzydota polegała na braku piękna. Około 1522 roku w Krakowie ukazało się drukiem dzieło Biernata z Lublina, zawierające cykl bajek, Ezop, to jest opisanie żywota tego to mędrca obyczajnego, przydane są k temu przypowieści jego. Biernat spolszczył w nim antyczne wątki, osadzając je w rodzimym kontekście kulturowym. Definicje ważnych pojęć i terminów Traktatem nazywamy rozprawę podejmującą najważniejsze problemy jakiejś dziedziny wiedzy. Za podstawę klasyfikacji traktatów przyjmuje się ich tematykę. Wyróżniamy zatem traktaty: matematycznoprzyrodnicze, religijne, polityczne, filozoficzne, pedagogiczne i inne. Przykładem traktatu matematyczno-astronomicznego jest O obrotach sfer niebieskich Mikołaja Kopernika. Do traktatów politycznych można zaliczyć dzieło Andrzeja Frycza Modrzewskiego O poprawie Rzeczypospolitej ksiąg pięć. Ten rodzaj traktatu stanowi odpowiednik współczesnej publicystyki, ponieważ mówi o aktualnych zjawiskach politycznych, prawnych i społecznych. Retoryka. Sercem Rzeczypospolitej szlacheckiej był sejm, na którym posłowie wygłaszali mowy, zwane wówczas oracjami. W XVI w. oratorstwo polskie nawiązywało do antycznej teorii wymowy, zwanej retoryką i określano jako “sztukę dobrego mówienia”. Najsłynniejszymi teoretykami wymowy byli w starożytności Arystoteles i Cyceron (Marcus Tullius Cicero, 106–43 p.n.e.). Kazanie (nazwa wywodzi się od czasownika “kazać” – “mówić, przemawiać”) jako gatunek ukształtowało się w średniowieczu na wzorach antycznej retoryki. Najwcześniej uformowały się dwa typy kazań: tematyczne, to znaczy poświęcone rozważaniom teologicznym, oraz homilie – objaśniające fragmenty tekstu biblijnego. W XVI wieku, w związku z rozbudzeniem życia politycznego, poszerzeniu uległa funkcja oraz tematyka kazań. Powstają wówczas teksty poruszające zagadnienia moralne, społeczne i polityczne. Przykładem tych ostatnich są Kazania sejmowe Piotra Skargi. Topos ojczyzny jako okrętu. Piotr Skarga w cytowanym fragmencie kazania drugiego posłużył się toposem ojczyzny jako tonącego

69


okrętu. Pierwsi po ten obraz sięgnęli Grecy. W pieśni Alkajosa miał on zachęcić spiskowców do walki z tyranią. Z kolei Platon pisał o nawie państwowej, którą kieruje ręka doświadczonego sternika. Topos ojczyzny-okrętu był znany również Rzymianom. Wykorzystał go Horacy w Odzie X/V (O na vis, referent in mare te novi). Komentując ten wiersz, Kwintylian w Kształceniu mówcy napisał: “okręt to rzeczpospolita, fale i burza – wojny domowe, port – pokój i zgoda”. W XVI wieku topos ów był często nadużywany. Później przywoływano go w sytuacjach zagrożenia bytu politycznego Polski. Renesansowe wzorce osobowe w literaturze polskiej Szlachcic-ziemianin Dworzanin polski miał ograniczony wpływ na kulturę polskiego renesansu. Ideał osobowy proponowany przez Górnickiego, mimo starań o adaptację do warunków polskich, był dla ówczesnego społeczeństwa zbyt obcy, za mało przystawał do potrzeb kulturalnych najaktywniejszej w Rzeczypospolitej warstwy społecznej – ziemiaństwa. Wiek XVI to czas, w którym stan szlachecki już definitywnie porzucił dawny – rycerski – model życia i związał swój los z gospodarowaniem na wsi. Pielęgnował jednak starannie dawne tradycje rycerskie i początkowo, w wieku XVI, miał aspiracje polityczne i kulturalne. Dlatego większą rolę społeczną i literacką odgrywały takie utwory, które propagowały ziemiańskie ideały życia i osobowości. Wśród nich ważne miejsce zajmuje Rejowy Żywot człowieka poczciwego, pomieszczony przez autora w obszernym dziele zatytułowanym Źwierciadło albo Kstałt, w którym każdy stan snadnie się może swym sprawam jako we źwierciedle przypatrzyć (1567/1568). Żywot, część Źwierciadła, zawiera w sobie niejako dwa ciągi pouczeń. Pierwszy to pouczenia ogólne, odnoszące się do każdego człowieka. Te zaczynają się od problemów związanych z wychowaniem dziecka, potraktowanych zasadniczo i poważnie, z uwzględnieniem kwestii religijnych, tak ważnych dla ludzi epoki renesansu i reformacji. Dopiero w drugiej księdze, „po drodze" poruszając takie sprawy, jak dobry ożenek, obowiązki ludzi pełniących ważne funkcje społeczne i polityczne, dochodzi Rej do postaci „poczciwego", to znaczy godnego szacunku, godnego czci szlachcica-ziemianina. Ów ziemianin nie tylko żyje na wsi, w swoim majątku ziemskim - ale, i to jest chyba najważniejsze, żyje w zgodzie z naturą, a to znaczy, że nie tylko potrafi czerpać z natury i z obcowa-

70


nia z nią przyjemności i „pożytki", ale że jego żywot jest też swoistym odpowiednikiem naturalnego cyklu wegetacyjnego. Doba rozkwitu Rok 1543, gdy ukazała się pierwsza mowa O karze za mężobójstwo Andrzeja Frycza Modrzewskiego, przyniósł jeszcze kilka dzieł niezwykle ważnych dla literatury i kultury polskiej. Spod pras drukarskich wyszedł wówczas traktat Mikołaja Kopernika O obrotach sfer niebieskich oraz wierszowany dialog Mikołaj Reja Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem. Mikołaj Rej z Nagłowic (1505–1569) to przede wszystkim pisarz, ale także (o czym się rzadko pamięta) muzyk, polityk i człowiek interesu, czyli prawdziwie wszechstronna renesansowa indywidualność. Mimo pewnych braków w wykształceniu (Rej znał zaledwie łacinę, i to niezbyt dobrze) stworzył imponujące dzieło, które obejmuje dialogi polityczne (np. Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem, 1543), moralizatorskie poematy, ogromny zbiór epigramatów, wreszcie traktat prezentujący wzór idealnego ludzkiego żywota (Żywot człowieka poczciwego, 1567/1568). Życie Reja, widziane z naszej perspektywy, to niezwykłe pasmo sukcesów. Ten skromny szlachcic, dzięki zapobiegliwości, gospodarności i sprytowi, dorobił się wielkiego majątku. Cieszył się przy tym zarówno łaskami władców, jak i popularnością wśród szlacheckiej braci, co umiał przełożyć na konkretne wartości materialne. Rej jest np. pierwszym polskim pisarzem, który za swoją twórczość otrzymał poważną materialną nagrodę (król Zygmunt Stary ofiarował mu wioskę). Nie gardził jednak i skromniejszym zarobkiem: zachował się np. rachunek na 2 floreny dla śpiewaków i muzykantów Mikołaja Reja, “co wraz z panem” przygrywali przy królewskim stole. W karierze nie przeszkodziła mu zmiana wiary (Rej był wyznawcą kalwinizmu). “A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają!” Mikołaj Rej

Renesans to dla języka polskiego, rozwijającego się od sześciu wieków, czas przełomowy. Proces rozwoju przebiegał w dwóch kierunkach – z jednej strony języki dawnych plemion zamieszkujących ziemie polskie nabierały cech wspólnych; z drugiej zaś – polszczyzna różnicowała się, co prowadziło do powstawania gwar, dialektów i tej odmiany, którą

71


zwiemy ogólnopolską. W XVI w. wykształceni Polacy mówili językiem, który dzisiaj określamy średniopolskim i który zawierał elementy polszczyzny wielkopolskiej, a także mazowieckiej odmiany wschodniej. Język polski wchodził w dynamiczną fazę rozwoju – demokracja szlachecka wymagała wzmożonej komunikacji, podobnie jak konfrontacja katolicyzmu z ruchem reformacji. Tworzyło się poczucie przynależności do państwa. W Polsce, tak jak w innych krajach Europy, powstawała literatura w języku narodowym, a polszczyzna zaczynała wypierać łacinę z języka urzędowego, a nawet z piśmiennictwa kościelnego. W XVI w. ukazał się pierwszy słownik łacińsko-polski i pierwsze opracowanie gramatyki języka polskiego – znaki kształtowania się norm słownych i gramatycznych polszczyzny.

Żywot człowieka poczciwego Rok na czterzy części rozdzielon (fragmenty) Ale iż rozne są czasy w roku, też są i rozne przypadki i w gospodarstwie, i w każdej sprawie człowieka poćciwego, gdyż rok jest na czworo rozdzielon: naprzód wiosna, więc lato, potym jesień, więc zima. A w każdym z tych czasów i potrzebnego a roznego gospodarstwa, i rozkosznych czasów i krotofil1 swych w swoim onym pomiernym2 a w spokojnym żywocie poćciwy człowiek może snadnie3 użyć. Bo gdy przypadnie wiosna, azaż4 owo nie rozkosz z żonką, z czeladką5 po sadkoch, po ogródkoch6 sobie chodzić, szczepków7 naszczepić, drobne drzewka rozsadzić, niepotrzebne gałązki obcinać, mszyce pozbierać, krzaczki ochędożyć, okopać [...]? [...] Lato gdy przydzie, co z nim czynić Nuż gdy przydzie ono gorące lato, azaż nie rozkosz, gdy ono wszytko, coś na wiosnę robił, kopał, nadobnieć8 doźrzeje a poroście9? Anoć niosą jabłuszka, gruszeczki, wisneczki, śliweczki z pirwszego szczepienia twego; więc z ogródków ogóreczki, maluneczki10 ogrodne ony ine rozkoszy. krotofil – zabaw, przyjemności. pomiernym – umiarkowanym harmonijnym. 3 snadnie – łatwo. 4 azaż – czyż. 5 z czeladką – ze służbą. 6 po sadkoch, po ogródkoch – po sadkach, po ogródkach. 7 szczepków – sadzonek. 8 nadobnieć – pięknie ci. 9 poroście – wyrośnie. 10 maluneczki – melony. 1 2

72


Ano młode masłka, syreczki nastaną, jajka świeże, ano kurki gmerzą, ano gąski gęgają, ano jagniątka wrzeszczą, ano prosiątka biegają, ano rybki skaczą; tylko sobie mówić: “Używaj, miła duszo, masz wszystkiego dobrego dosyć”. [...] Krotofile jesienne Tamże sobie możesz kazać i pieski, jesli je masz, wywrzeć, tamże sobie wnet rozkoszną krotofilę uczynić; ano rozliczne głosy, jako fletniczki z puzany1, krzyczą, ano myśliwiec wrzeszczy, trąbi dojeżdżając za nimi. Wypadnie zajączek; azaż go nie rozkosz poszczwać, za nim sobie pobiegać, a jeszcze lepsza do łęku2 go przywięzać i do domu przynieść. [...] Przyjedziesz do domu: ano się jeść chce, ano już wszytko nadobnie gotowo, ano grzybków, rydzyków nanoszono, ano ptaszków nałapano: bo i to niemała krotofila, i pan sobie czasem w budzie barzo rad posiedzi. Ujrzy po chwili, ano miody podbierają, ano owieczki strzygą, ano owoce znoszą, zakrywają3, a drugie suszą, ano rzepy, kapusty do dołów chowają, układają, drugie też suszą; ano wszytko miło, wszytko się śmieje, wszytkiego dośyć [...]. [...] Zima co za pożytki i co za rozkoszy w sobie ma Przydzie zima; azaż mała rozkosz, kto ma lasy albo łowiska, z rozmaitym się źwirzem4 nagonić, a jesli się poszczęści, więc go nabić i przyjacielom się zachować5, i sobie pożytek może się z tego uczynić? Kto też ma jeziora, stawy wielkie, niewody6, azaż nie rozkosz po głębokich wodach się nachodzić albo najeździć, niewody zapuścić, ryb rozlicznych nałowić, także się i przyjacielom zachować, i sobie pożytek uczynić? [...] A na koniec, by też nie było więcej, azaż nie rozkosz z charty się przejeździć, na cietrzewka sieć zastawić, kuropatwiczkę rozsiadem7 przykryć, a przejeździwszy się a obłowiwszy się do domu przyjechać? Ano izba ciepła, ano w kominie gore, ano potraweczek nadobnych nagotowano, ano grzaneczki w czaszy8 w rozkosznym piwie miasto karasków pływają! Mikołaj Rej fletniczki z puzany – flety i puzony. do łęku – do siodła. 3 zakrywają – układają na przechowanie. 4 źwirzem – zwierzem. 5 się zachować – zrobić przyjemność. 6 niewody – sieci. 7 rozsiadem – siecią. 8 w czaszy – w misie. 1 2

73


Ćwiczenia lekturowe 1. Na podstawie fragmentów Żywota człowieka poczciwego określ, jaki był stosunek Reja do natury. 2. W jaki sposób (za pomocą jakich środków stylistycznych) Mikołaj Rej wyraża swój stosunek do natury? 3. W tradycji zachowały się dwa wizerunki Reja: jeden przedstawia człowieka poczciwego, drugi zaś opoja i żarłoka. Na podstawie poznanych tekstów spróbuj odpowiedzieć na pytanie, jaki był naprawdę Mikołaj Rej?

• Pieter Bruegel starszy, Sianokosy, 1565, Galeria Narodowa, Praga FIGLIKI (wybór) Co żonę chciał z okrętu wyrzucić Na okręcie, kiedy się morze zaburzyło, Ciężkie rzeczy wymiotać1, aby się ulżyło, Z okrętu rozkazano. Jeden, żonę wziąwszy, Począł ją pilnie dźwigać, w suknią2 uwinąwszy. 1 2

wymiotać – wyrzucać. suknia – ubranie, odzież (niekoniecznie kobieca).

74


Ona kiedy wrzeszczała, poczęli go karać1, Pytając: – „Cóżeż to chciał, zły łotrze, udziałać?” Ten rzekł: – „Gdy co cięższego chcemy mieć na pieczy2, Ja na się żadnej nie mam nigdy cięższej rzeczy.” Pytania i polecenia

1. Streść powyższą anegdotę. Czy twoje streszczenie jest krótsze (znacznie) od utworu M. Reja? 2. Opisz mechanizm komizmu zastosowany w powyższych wierszach. Co żonę kazał dać wilkowi za pokutę Chłopi wilka żywego w jamie ułapili, Jak mu mękę zadać, społu się radzili. Jeden rzecze: – „Że byście to źle uczynili, Byście go bez pokuty w tych grzechach zabili.” A ci sie go radzili, co za pokutę dać. Ten rzekł: – „Nie możecie go iście lepiej skarać. Dajcie za moję żonę3, nie trzebać mu więcej. Pewnieć odpokutuje niż do roku pręcej4.” Pytania i polecenia

1. Na czym polega komizm utworu? 2. Opisz stereotyp miłości małżeńskiej utrwalony w powyższych figlikach M. Reja. Czy uległ on ewolucji? 3. Żartobliwa anegdota jest funkcjonującym do dziś gatunkiem mowy – jak się potocznie nazywa ten gatunek? 4. Wyjaśnij, czym jest typowy w Figlikach M. Reja „bezinteresowny śmiech".

karać – upominać. mieć na pieczy – uważać (sens zdania: „gdy szukamy tego, co najcięższe...”). 3 dajcie za moję żonę – ożeńcie go z moją żoną. 4 niż do roku pręcej – w czasie krótszym niż rok. 1 2

75


Krótka rozprawa miedzy trzemi osobami, Panem, Wójtem a Plebanem Którzy i swe, i innych ludzi przygody wyczytają1, a także i zbytki, i pożytki dzisiejszego świata (fragmenty) Ambroży Korczbok Rożek2 ku dobrym towarzyszom Towarzyszu, nie masz li co czynić, Postój mało, nie wadzić to przeczcić3! [...] Rozmawia tu z sobą trojaki stan: Pan, Wójt prosty, trzeci z nimi Pleban, Wyczytając przypadłe przygody4, Skąd przychodzą ludziom zysk i szkody. [...] PAN MÓWI Miły wójcie, cóż sie dzieje? Aboć5 sie ten ksiądz z nas śmieje? Mało śpiewa, wszytko6 dzwoni, Msza nie była jako łoni7. Na naszym dobrym nieszporze Już więc tam swą każdy porze8: Jeden wrzeszczy, drugi śpiewa, A też jednak rzadko bywa. Jutrzniej9, tej nigdy nie słychać, Podobno musi zasypiać; Odśpiewa ją czasem sowa, Bo więc księdzu cięży głowa. A wżdy przedsię jednak łają, Chocia mało nauczają. [...] WÓJT Miły panie, my prostacy, A cóż wiemy nieboracy? wyczytają — wyliczają, wymieniają. Ambroży Korczbok Rożek — pseudonim Reja. 3 przeczcić — przeczytać. 4 przypadłe przygody — sprawy, przypadki pospolite, codzienne. 5 aboć – czy. 6 wszytko – ciągle, tylko. 7 jako łoni – jak przed rokiem. 8 swą każdy porze – każdy robi, co chce. 9 jutrzniej – pierwszego nabożeństwa porannego. 1 2

76


To mamy za wszytko zdrowie1, Co on nam w kazanie powie: Iż gdy wydam dziesięcinę, Bych był nagorszy, nie zginę, A dam li dobrą kolędę2, Że z nogami w niebie będę. [...] PLEBAN Bo byś baczył, miły bracie, Na jakiem ci ksiądz warstacie3! Musi wszytkiego zaniechać, Kto sie chce wami opiekać4, A opuścić dobre mienie, Łatając wasze zbawienie. Wszak wiesz, że rzemieślnik każdy Potrzbuje płacej zawżdy. [...] PAN [...] Hardzie tu strząsasz porożym5 A zowiesz sie posłem bożym. Prawda, żeś jego pastyrzem, A w wielu sprawach kanclerzem, Lecz czasem na wełnę godzisz6, Kiedy za tym stadem chodzisz. [...] Ale dziś wasze nauki! Rozliczne w nich najdzie sztuki. Nie rzecze nic żadny prózno, Chocia z sobą siedzą rózno. Aboć wezmą, abo co daj, Tak kazał święty Mikołaj7, Bo jestli mu barana dasz, Pewny pokój od wilka masz. zdrowie – tu: radę, wskazówkę. kolędę – daninę w naturze pobieraną pod koniec roku przez księdza chodzącego “po kolędzie”. 3 na jakiem...warstacie – jakie ma trudne zadanie. 4 opiekać – opiekować. 5 strząsasz porożym – pokazujesz rogi. 6 na wełnę godzisz – obdzierasz ze skóry. 7 Św. Mikołaj miał ochraniać przed napaścią wilków. 1 2

77


Dobry też Lenart1 dla koni, Dla wieprzów święty Antoni. Więc świętego Marka chwali, Więc Piotra, co kopy pali2, [...] Bo sie już więc tam łomi chróst, Kiedy sie zejdą na odpust3. Ksiądz w kościele woła, wrzeszczy, Na cmyntarzu beczka trzeszczy, Jeden potrząsa kobiałką, Drugi bębnem a piszczałką, Trzeci, wyciągając szyję, Woła: – “Do kantora4 piję!” – Kury wrzeszczą, świnie kwiczą, Na ołtarzu jajca liczą. Wieręsmy5 odpust zyskali, Iżechmy sie napiskali. [...] WÓJT Miły panie, Bógżeć zapłać! Snać by tobie lepiej gęś dać, Kiedybyś nam tak chciał kazać, Niż ten tłusty połeć mazać6. [...] PLEBAN [...] A tkniż jedno7 świeckich urzędów, Jestli tam nie więcej błędów? [...] Ale co ma pleban prosty Ugodzić w ty dworskie chłosty, Zwłaszcza w kącie doma siedząc, Jedno co kęs od bab wiedząc Abo słysząc, gdy ziemianie Siedząc narzekają na nie. Lenart – św. Leonard. Św. Piotr strzegł przed piorunami często godzącymi w kopy żniwne; jego święto przypadało 1 sierpnia. 3 Bo sie ... na odpust – odpust, połączony z jarmarkiem, odbywał się na przy­ kościelnym cmentarzu ogrodzonym płotem z chrustu. 4 do kantora – do śpiewaka kościelnego. 5 wierę – na pewno, ani chybi. 6 tłusty połeć mazać – przysłowie zastosowane do mającego się dobrze, tłustego księdza. 7 jedno – tylko. 1 2

78


“Wierę snać z sejmu naszego Nie słychamy nic dobrego, Już to kielka niedziel bają, A w ni w czym1 sie nie zgadzają. [...] Pewnie Pospolitej Rzeczy Żadny tam nie ma na pieczy. Boć i owi z pustą głową, Co je rzekomo posły zową, Więcej też sobie folgują2, A to, co jem trzeba, kują. Bo jedni są, co sie boją, Drudzy o urzędy stoją, Jako tako pochlebuje, Gdy co kto smacznego czuje. Bo acz to jest wielki urząd, Kto chce łatać ten spólny błąd3, Lecz gdy nie będzie pilności, A prawej, spólnej miłości, Przedsię z oną płochą radą Na chromem4 do domu jadą”. [...] WÓJT Panie, słysząc aż straszno stać! Jakoż prostak nie ma sie bać? Każdy tu, co ji ksiądz liczy, Ubogiego kmiecia ćwiczy, [...] Ksiądz pana wini, pan księdza, A nam prostym zewsząd nędza, [...] Urzędnik, wójt, szołtys, pleban, Z tych każdy chce być nad nim pan. [...] PAN Wójcie, głębokoś snać zabrnął, Patrzaj, by sie nie ochynął5. [...] A wszędy ruszasz zuchwałych, A k temu stanów niemałych: Graczów, myśliwców, pijanic, w ni w czym – w niczym. folgują – dogadzają. 3 spólny błąd – niedomagania państwowe. 4 na chromem – zwrot przysłowiowy: z niczym. 5 by sie nie ochynął – byś nie utonął. 1 2

79


Wszytki sobie tu masz za nic; Utratniki, białe głowy Ruszasz zuchwałemi słowy. [...] Ale snać mówiąc ku prawdzie, Wielkeć zbytki wszędy najdzie, [...] PLEBAN Panie, byś chciał wszytko baczyć1, Trzeba by sie dłużej ćwiczyć. Iście uważyć2 każdy stan Trudno ma wójt, pan i pleban. [...] Bo nam mało po tym swarze, A nikt sie jem nie ukarze3. Onym4 to więcej przystoi, Co je na to szczęście stroi, A Bóg je na to przełożył, By sie na wszem z nich rząd5 mnożył, A Rzecz Pospolita stała A ni na czym nie chramała. [...] Mikołaj Rej

Ćwiczenia lekturowe 1. Przeczytajcie głośno tekst z podziałem na role, zachowując staranną wymowę form staropolskich. 2. Jakie stany reprezentują: Wójt, Pleban, Pan? Zapisz w tabeli zarzuty wytaczane poszczególnym stanom. 3. Jaką funkcję pełni w utworze forma dialogu? Z jakich tradycji się wywodzi? 4. Wskaż w tekście szczególnie plastyczne obrazy jakimi środkami językowymi są one budowane? 5. Rej nazywał rozmówców w Krótkiej rozprawie... “powieda­ czami”; czy jest ich tylko trzech? Wskaż miejsca przytoczeń innych “powiedaczy”. 6. Na czym polega wartość Krótkiej rozprawy...? baczyć – rozeznać, rozważyć. iście uważyć – prawdziwie ocenić, rozsądzić. 3 nikt sie jem nie ukarze – nikt nie wyciągnie zeń (ze sporu) odpowiedniej nauki; 4 onym – tym wysoko postawionym: królowi i senatorom. 5 rząd – ład, porządek. 1 2

80


Jan Kochanowski Curriculum vitae humanisty Urodziłem się około r. 1530 (niestety, nikt nie zanotował dokładnej daty). Mój ojciec, szlachetnie urodzony Piotr, gospodarował na kilku wioskach w ziemi radom­ skiej, matka, Anna z Białaczowskich, zajmowała się dziećmi. Pierwsze nauki pobierałem w domu. Gdy dobiegłem 14 lat, wysłano mnie na przesławną Akademię Krakowską, gdzie podjąłem studia na Wydziale Sztuk Wyzwolonych. W Krakowie uczyłem się do r. 1549. Potem pojechałem do stolicy Prus, Królewca. Dzięki pomocy księcia Albrechta Hohenzollerna udało mi się wyjechać na stu­dia do Padwy, miasta słynącego ze świetnej humanistycz­n ej uczelni. W Italii byłem kilka razy (1552– • Jan Kochanowski, epitafium w kościele w Zwoleniu 1555; 1556; 1557–1558). Studiowałem tam gorliwie literaturę i języki klasyczne (łacinę, grekę, hebrajski). Poznałem też język i kulturę włoską. Naukę urozmaicałem sobie wy­cieczkami (np. do Neapolu). Do kraju powróciłem osta­tecznie w r. 1559, okrężną drogą, przez Francję i Niemcy. Przez kilka lat przebywałem na różnych dworach magnackich oraz na dworze królewskim, gdzie piasto­wałem zaszczytną funkcję sekretarza Jego Królewskiej Mości. Na szczęście nie było to zajęcie czasochłonne, mogłem więc ćwiczyć swoje pióro zabawnymi wierszykami, które nazwałem z włoska fraszkami. Przez krótki czas rozważałem wstąpienie do stanu duchownego, ale ostatecznie zrezygnowałem z tej drogi życia. W r. 1571 podjąłem decyzję powrotu w rodzinne strony. Osiadłem w pięknej wiosce Czarnolas. W pamiętnym roku bezkrólewia po haniebnej ucieczce króla Henryka Walezego (1575) ożeniłem się ze szlachcianką Dorotą Podlodowską, najlepszą matką i żoną. Nasze życie byłoby spokojne i szczęśliwe, gdyby nie złowrogie obroty fortuny, która zabrała nam ukochane córki – Urszulę i Hannę. Piszę te słowa, przeczuwając rychłą śmierć. Dlatego staram się uporządkować i wydać naj­ważniejsze swoje dzieła, których spis dołączam, do tego życiorysu. Jan Kochanowski z Czarnolasu

81


Dopisek: Jan Kochanowski, “poeta taki [...] jaki w Polszcze jeszcze ani był, ani się takiego drugiego spodzie­wać można”, umarł 22 sierpnia 1584 r. w Lublinie. Spis najważniejszych dzieł Jana z Czarnolasu: Czego chcesz od nas, Panie (1562; wiersz dołączony do poematu Zuzanna); Odprawa postów greckich (1578) Psałterz Dawidów (1579); Treny (1580); Fraszki (1584); Pieśni (1586; wydanie pośmiertne). Jan Kochanowski Fraszki Fraszki nazywa się często lirycznym pamiętnikiem poety, on sam pisał, że ukrywa w nich “wszytki tajemnice”. Fraszki są nie tylko portretem własnym poety, ale barwnym freskiem przedstawiającym ówczesne życie w różnych jego przejawach. Trzy księgi Fraszek ocalają wyblakłe, zapomniane piękno i bogactwo renesansowego świata. Do gór i lasów Wysokie góry i odziane lasy! Jako rad na was patrzę, a swe czasy Młodsze wspominam, które tu zostały, Kiedy na statek człowiek mało dbały1. Gdziem potym nie był? Czegom nie skosztował? Jażem przez morze głębokie żeglował, Jażem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy, Jażem nawiedził Sybilline lochy2. Dziś żak spokojny, jutro przypasany Do miecza rycerz3; dziś między dworzany W pańskim pałacu, jutro zasię cichy Ksiądz w kapitule4, tylko że nie z mnichy W szarej kapicy a z dwojakim płatem5; na statek... mało dbały – mało dbający o spokój, stabilizację. Sybilline lochy – słynne groty pod Neapolem, gdzie, wg sta­rożytnych, miała przebywać słynna wieszczka Sybilla kurnejska. 3 przypasany do miecza rycerz – aluzja do udziału poety w wy­prawie inflan­­­­­­ckiej z r. 1568. 4 ksiądz w kapitule – jako tytularny proboszcz poznański. 5 w szarej kapicy a z dwo­ja­kim płatem – niejasne aluzje do starań poety o jakieś godności kościelne. 1 2

82


I to czemu nic1, jesliże2 opatem? Taki był Proteus3, mieniąc się to w smoka, To w deszcz, to w ogień, to w barwę obłoka. Dalej co będzie? Srebrne w głowie nici, A ja z tym trzymam, kto co w czas uchwyci. Jan Kochanowski

Ćwiczenia lekturowe 1. Dlaczego we fraszce Do gór i lasów Kochanowski porównuje się do Proteusza? Czy widzisz jakieś związki tego utworu z filozofią epoki? 2. Znajdź w wierszu elementy autobiograficzne. 3. Wyjaśnij puentę fraszki.

Do fraszek Fraszki nieprzepłacone4, wdzięczne fraszki moje, w które ja wszytki kładę tajemnice swoje, bądź łaskawie Fortuna5 ze mną postępuje, bądź inaczej, czego snadź więcej się najduje. Obrałliby6 się kiedy kto tak pracowity, żeby z was chciał wyczerpać umysł mój zakryty: powiedzcie mu, niech próżno nie frasuje głowy, bo się w dziwny Labirynt i błąd wda takowy, skąd żadna Aryjadna7, żadne kłębki tylne wywieść go móc nie będą, tak tam ścieżki mylne. Na koniec i sam cieśla8, który to mistrował9, Aby tu rogatego chłopobyka chował, czemu nic – czemu nie. jesliże – jeśli byłbym. 3 Proteus – m ­ orski bożek, który mógł przyjmować różne postaci. 4 nieprzepłacone – nieocenione. 5 Fortuna – rzymska bogini szczęścia. 6 obrałliby – jeśliby się znalazł. 7 Aryjadna – królewna kreteńska; zakochana w Tezeusza, dała mu kłębek nici, dzięki któremu bohater, zabiwszy potwora Minotaura, wydostał się z labiryntu. 8 cieśla – budowniczy, którym był Dedal. 9 mistrował – zbudował. 1 2

83


Zawżdy1 do wrót trafi, aż pióra szychtuje2 do ramienia, toż ledwe wierzchem wylatuje. Jan Kochanowski

Ćwiczenia lekturowe 1. Wyjaśnij, w jaki sposób Kochanowski wykorzystuje w utworze staro­żytną mitologię? Do jakich mitów odwołuje się poeta? 2. Czym są fraszki dla czarnoleskiego poety? Na lipę Gościu, siądz pod mym liściem, a odpoczni sobie! Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie, choć się nawysszej wzbije, a proste promienie ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie. Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają, tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają. Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły. A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie3, że człowiekowi łacno4 słodki sen przypadnie. Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie5 jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie6. Jan Kochanowski

Na lipę Uczony gościu! Jesli sprawą mego cienia uchodzisz gorącego letnich dni promienia, jeślić lutnia na łonie i dzban w zimnej wodzie tym wdzięczniejszy, że siedzisz i sam przy nim w chłodzie: ani mię za to winem, ani pój oliwą, bujne drzewa nalepiej dżdżem7 niebieskim żywą; zawżdy – zawsze. pióra szychtuje – robi, szykuje. 3 snadnie – łatwo. 4 łacno – łatwo. 5 kładzie – ceni. 6 w hesperyskim sadzie – w mitologicznym ogrodzie Hesperyd rosły drzewa rodzące złote jabłka. 7 dżdżem – deszczem. 1 2

84


ale mię raczej daruj rymem pochwalonym, co by zazdrość uczynić mógł nie tylko płonym1, ale i płodnym drzewom; a nie mów: “Co lipie do wirszów?” – skaczą lasy, gdy Orfeus2 skrzypie3. Jan Kochanowski

Ćwiczenia lekturowe 1. Przeczytaj pochwałę lipy zawartą we fraszce Na lipę. Czy znajdujesz w niej jakieś podobieństwa do pochwały stworzenia wygłoszonej w hymnie? 2. Za pomocą jakich środków stylistycznych czarnoleski poeta buduje opis szumiących gałązek drzewa? 3. Wyjaśnij mitologiczną aluzję zamykającą drugą fraszkę Na lipę. 4. Jaką rolę w poezji poety odgrywa motyw lipy? O doktorze Hiszpanie4 “Nasz dobry doktor spać się od nas bierze, ani chce z nami doczekać wieczerze”. “Dajcie mu pokój! najdziem go w pościeli, a sami przedsię bywajmy weseli!” “Już po wieczerzy, pódźmy do Hiszpana!” “Ba, wierę, pódźmy, ale nie bez dzbana”. “Puszczaj, doktorze, towarzyszu miły!” Doktor nie puścił, ale drzwi puściły. “Jedna5 nie wadzi, daj ci Boże zdrowie!” “By jeno jedna” – doktor na to powie. Od jednej przyszło aż więc do dziewiąci, a doktorowi mózg się we łbie mąci. “Trudny – powiada – mój rząd z tymi pany: szedłem spać trzeźwio, a wstanę pijany”. Jan Kochanowski płonym – niepłodnym, nieowocującym. Orfeus – Orfeusz. 3 skrzypie – gra. 4 O doktorze Hiszpanie – bohaterem fraszki jest hiszpański humanista, przyjaciel Kochanowskiego, Piotr Rojzjusz, dworzanin i doradca króla Zygmunta Augusta. 5 jedna – jedna szklanica. 1 2

85


Ćwiczenia lekturowe 1. Jaką formę wypowiedzi wykorzystał czarnoleski poeta? 2. Na czym polega komizm fraszki? Na dom w Czarnolesie Panie, to moja praca, a zdarzenie1 Twoje; raczyż błogosławieństwo dać do końca swoje! Inszy niechaj pałace marmurowe mają i szczerym złotogłowem2 ściany obijają. Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym, a Ty mię zdrowiem opatrz3 i sumnieniem czystym, pożywieniem ućciwym, ludzką życzliwością, obyczajami znośnymi4, nieprzykrą5 starością. Jan Kochanowski

Ćwiczenia lekturowe 1. Jaki był ideał życia czarnoleskiego poety? O żywocie ludzkim Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy, fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy; nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy, próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy. Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława, wszystko to minie jako polna trawa; naśmiawszy się nam i naszym porządkom, wemkną nas w mieszek jako czynią łątkom6. Jan Kochanowski zdarzenie – dar, błogosławieństwo. złotogłowem – drogocenną tkaniną. 3 opatrz – obdaruj. 4 znośnymi – tzn. znośnymi dla innych. 5 nieprzykrą – nieuciążliwą. 6 wemkną nas w mieszek jako czynią łatkom – wsadzą nas do worka jak kukiełki (marionetki) po przedstawieniu. 1 2

86


Człowiek Boże igrzysko Nie rzekł jako żyw żaden więtszej prawdy z wieka, jako kto nazwał Bożym igrzyskiem człowieka. Bo co kiedy tak mądrze człowiek począł sobie, żeby się Bóg nie musiał jego śmiać osobie? On, Boga nie widziawszy, taką dumę w głowie uprządł sobie, że Bogu podobnym się zowie. [...] Jan Kochanowski

Ćwiczenia lekturowe 1. Z fraszki O żywocie ludzkim wypisz wartości, których znacznie podważa poeta. 2. Jaką rolę ogrywa we fraszkach Kochanowskiego motyw życia‑teatru? 3. Na podstawie fraszek O żywocie ludzkim i Człowiek Boże igrzysko napisz, jaka koncepcja Boga i człowieka została sformułowana w tych tekstach? Czy jest to jedyna koncepcja, którą możemy odnaleźć w jego twórczości? Raki1 Folgujemy2 paniom nie sobie, ma rada; miłujmy wiernie nie jest w nich przysada3. Godności trzeba nie za nic tu cnota, miłości pragną nie pragną tu złota. Miłują z serca nie patrzają zdrady, pilnują prawdy nie kłamają rady4. Wiarę uprzejmą nie dar sobie ważą, w miarę nie nazbyt ciągnąć rzemień5 każą. Wiecznie wam służę nie służę na chwilę, bezpiecznie wierzcie6 nierad ja omylę. Jan Kochanowski raki – tytuł pochodzi stąd, że wiersz daje się czytać na wspak. folgujmy – pobłażajmy, dogadzajmy. 3 przysada – wada. 4 nie kłamają rady – niechętnie kłamią. 5 ciągnąć rzemień – zwrot utarty: wydawać pieniądze ze skórzanego, rzemiennego mieszka. 6 bezpiecznie wierzcie – bądźcie pewne. 1 2

87


Głos współczesności Rzecz Czarnoleska Rzecz Czarnoleska – przypływa, otacza, nawiedzonego niepokoi dziwem. Słowo się z wolna w brzmieniu przeistacza, staje się tem prawdziwem. Z chaosu ład się tworzy. Ład, konieczność, jedyność chwili, gdy bezmiar tworzywa sam się układa w swoją ostateczność i woła, jak się nazywa. Głuchy nierozum, ciemny sens człowieczy ostrym promieniem na wskroś prześwietlony, oddechem wielkiej Czarnoleskiej Rzeczy zbudzony i wyzwolony. Julian Tuwim

Pytania i polecenia

1. Co oznacza w wierszu Tuwima wyrażenie “Rzecz Czarnoleska”? Spróbuj zastąpić sformułowanie Tuwima innym wyrażeniem. 2. Zwróć uwagę na określenia przypisane “Rzeczy Czarnoleskiej” oraz ich przeciwieństwa. Pieśni Tom Pieśni ukazał się już po śmierci Ko­chanowskiego (1586). Składa się on z dwóch ksiąg. O ile Fraszki można uznać za liryczny pamiętnik poety, to Pieśni są jego oficjalnym programem poetyckim i filozoficznym. Tworzył go Kochanowski przez ponad dwadzieścia lat, podążając za swoim mistrzem Horacym. Pieśń to podzielony na strofy utwór liryczny, zwy­kle o poważnej tematyce (nawet w znaj­dujących się w tym zbiorze utworach bie­siadnych poeta nie pozwala sobie na żarty i swobodny ton, lecz łączy wezwania do zabawy z poważnymi refleksjami nad ludzkim losem). W Pieśniach Kochanowski próbował przede wszystkim odpowie­ dzieć na pytanie, jak żyć godnie i mądrze. Wsparciem była dla niego filozofia starożytna. Główną bohaterką Pieśni jest Fortuna. Tak nazywali starożytni uosobienie kapryśnego, zmiennego szczęścia, które – jak mówiło przysłowie – “kołem się toczy”. W zbiorze przeważają utwory refleksyjno-filozoficzne i biesiadne. Możemy tu jednak również znaleźć wiersze miłosne i patriotyczne.

88


Jan Kochanowski zasłużenie bywa nazywany “ojcem poezji polskiej”. Poeta z Czarnolasu wprowadził do polskiej literatury formułę pieśni, trenów, wymyślił używaną do dziś nazwę fraszka, przetłumaczył wiele arcydzieł poezji antycznej, nadał polszczyźnie formę tak nowoczesną, że język jego poezji rozumiemy w XXI w. Zgodnie z regułami klasycznej sztuki poetyckiej wiersze Kochanowskiego odznaczały się regularnością i harmonią: rytmem, rymami, odpowiedniością stylu i tematu. W Pieśniach, wzorowanych na poezji Horacego, Jan z Czarnolasu przedstawił światopogląd humanisty żyjącego w harmonii z Bogiem i światem, dobrego • Albrecht Dürer, Koło fortuny obywatela, gospodarza, ale zarazem czło- i trzech głupców, drzeworyt, wieka umiejącego korzystać z uciech życia. 1494, Bazylea Pieśń XXV (Księgi wtóre) Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary? Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie, I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie. Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje, Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni1 swoje. Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy, Bo nad to przystojniejszej2 ofiary nie mamy. Tyś Pan wszytkiego świata, Tyś niebo zbudował I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował; Tyś fundament założył nieobeszłej3 ziemi I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi. Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi, A zamierzonych4 granic przeskoczyć się boi; mieni – nazywa, uważa za. przystojniejszy – godniejszy, odpowiedniejszy. 3 nieobeszły – niedający się obejść. 4 zamierzony – wyznaczony. 1 2

89


Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają. Biały dzień, a noc ciemna swoje czasy znają. Tobie k’woli1 rozliczne kwiatki Wiosna rodzi, Tobie k’woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi. Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa, Potym do gotowego gnuśna2 Zima wstawa. Z Twej łaski nocna rosa na mdłe3 zioła padnie, A zagorzałe4 zboża deszcz ożywia snadnie5; Z Twoich rąk wszelkie źwierzę patrza6 swej żywności, A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości. Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie! Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie. Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi; Jedno7 zawżdy8 niech będziem pod skrzydłami Twemi! Pytania i polecenia

1. Opisz punkt widzenia postaci mówiącej. Z jakiej perspektywy ogląda ona dzieło Boże? 2. Określ, jaki wizerunek Boga Stwórcy wyłania się z pieśni. Wnioski poprzyj właściwymi cytatami. 3. Odszukaj w tekście utworu powtarzające się sformułowania i przykłady animizacji. Jak rozumiesz sens tych zabiegów poetyckich? 4. Co dominuje w przesłaniu pieśni: optymizm czy pesymizm? Odpowiedź poprzyj odpowiednimi fragmentami. Definicje ważnych pojęć i terminów Pieśń – najstarszy gatunek poezji lirycznej. Jej geneza wywodzi się ze starożytnych greckich pieśni ku czci bóstwa, śpiewanych przy akompaniamencie liry (instrumentu o siedmiu strunach). W czasach Tobie k’woli – według Twojej woli. gnuśna – ociężała, powolna, próżniacza. 3 mdły – wątły, zwiędły. 4 zagorzałe – spalone od słońca, uschłe. 5 snadnie – łatwo, starannie. 6 patrza – oczekuje. 7 jedno – tylko, ale. 8 zawżdy – zawsze. 1 2

90


antycznego Rzymu gatunki związane dawniej z muzyką zaczęły się usamodzielniać i przekształcać w odrębne formy literackie. Za twórcę klasycznej pieśni jako gatunku literackiego jest uważany Horacy. Pozostałością muzycznego pochodzenia są kompozycyjne cechy pieśni – regularna budowa, czasem rymy. Kontynuację gatunku w polskim renesansie można odnaleźć w twórczości Jana Kochanowskiego. Jego Pieśni zostały wydane w 1586 r. W skład tomu wchodziły Księgi pierwsze i Księgi wtóre oraz Pieśń świętojańska o Sobótce. Tematyka utworów jest różnorodna, możemy wyróżnić pieśni: religijne, patriotyczne, filozoficzno-refleksyjne, biesiadne, miłosne, obrzędowo-obyczajowe. Odmianą pieśni jest hymn, również ukształtowany w starożytnej Grecji i wywodzący się z uroczystych pieśni ku czci bogów. To utwór uroczysty, podniosły, zawierający pochwałę osoby, pojęcia (dawniej też bóstwa, np. rzeki, gromu) czy pewnej rzeczywistości lub zjawiska o charakterze historycznym, ważnym społecznie (naród, państwo). Pieśń XXV Kochanowskiego bywa nazywana Hymnem do Boga. Tren – odmiana pieśni żałobnej ukształtowana w starożytności, w poezji hebrajskiej, greckiej i łacińskiej. Tren był poświęcony zmarłej, wybitnej osobie (bohaterowi, władcy, wodzowi, królowi), chwalił jej czyny, dokonania, zalety i wyrażał żal po jej odejściu. Jan Kochanowski jest twórcą pierwszego w literaturze polskiej cyklu trenów. Jan Kochanowski Pieśń III (Księgi wtóre) Nie wierz Fortunie1, co siedzisz wysoko2; Miej na poślednie koła pilne oko3: Bo to niestała pani4 z przyrodzenia5, Często więc rada sprawy swe odmienia6. Nie dufaj w złoto i w żadne pokłady7, Każdej godziny obawiaj się zdrady; w mitologii rzymskiej bogini szczęścia. co siedzisz wysoko – ty, któremu dobrze się powodzi. 3 miej na poślednie koła pilne oko – zwrot przysłowiowy: uważaj na to, co nastąpi. 4 niestała pani – Fortuna. 5 z przyrodzenia – z natury. 6 sprawy swe odmienia – zmienia swoje wyroki. 7 pokłady – skarby. 1 2

91


Fortuna, co da, to zasię wziąć może. A u niej żadna dawność1 nie pomoże. A ci, co z tobą teraz przestawają, Twej się Fortunie, nie tobie kłaniają; Skoro ta zniknie, tył każdy podawa2, Jako cień, kiedy słońca mu nie zstawa. Lecz jako sama oczy zasłoniła3, Tak swym pochlebstwem ludzi pobłażniła: Że drugi4 wysszej nosa gębę nosi5, A wszystki insze oczyma przenosi6. Ty pomni, że twój skarb u Szczęścia7 w mocy, A tak się staraj o takiej pomocy, Aby wżdy z tobą twego co zostało, Jeśli zaś będzie Szczęście swego chciało. Cnota skarb wieczny, cnota klenot8 drogi; Tegoć nie wydrze nieprzyjaciel srogi, Nie spali ogień, nie zabierze woda; Nad wszystkim inszym panuje przygoda.

• E dward Burne-Jones, Koło Fortuny, 1875–1883

Pytania i polecenia

1. Przypomnij, kim była w mitologii rzymskiej bogini Fortuna. 2. Kto jest adresatem wypowiedzi lirycznej? Jaki jest jej cel? 3. Wskaż w wierszu synonimiczne określenia Fortuny. Jaką jej cechę uwypuklają? 4. Jakie argumenty przedstawia podmiot liryczny w swej przestrodze? 5. Dlaczego cnota to „skarb wieczny", „klenot drogi"? dawność – zaszłość, zasiedzenie, dawność posiadania. tył (...) podawa – odwraca się. 3 oczy zasłoniła – Fortunę przedstawiano najczęściej jako ślepą. 4 drugi – inny. 5 wysszej nosa gębę nosi – zwrot przysłowiowy: jest wyniosły 6 oczyma przenosi – patrzy na innych z góry. 7 Szczęście – Fortuna 8 klenot – klejnot. 1 2

92


Ciekawostka Godność człowieka w ocenie humanistów. Pytanie o to, kim jest człowiek, było w czasach renesansu przywoływane często i nie pozostawało bez odpowiedzi. Rozważając tajemnicę natury ludzkiej, pamiętano o antycznej tradycji postrzegania człowieka jako istoty niejednorodnej: nasyconej pierwiastkiem materialnym, zwierzęcym, ale i boskim, duchowym. U źródeł tej tradycji leżały pisma filozofów i twórców starożytnych, m.in. Sofoklesa, który w Antygonie pisał o “wyrastającej ponad wszystkie dziwy” potędze człowieka. W czasach renesansu taka wizja została wzmocniona dziedzictwem chrześcijaństwa, które wniosło przekonanie o boskim pochodzeniu człowieka, o jego stworzeniu “na obraz i podobieństwo” Boga. Człowiek – odbicie Boga – był więc postrzegany jako istota pośród natury wyjątkowa, obdarzona umiejętnościami i cechami tylko jej przypisanymi: “Nie chciał nas Bóg położyć równo z bestyjami: Dał nam rozum, dał mowę, a nikomu z nami”.

(Jan Kochanowski, Pieśń XIX, Księgi wtóre).

Boski rodowód człowieka nadawał mu wyjątkową godność, ale gwarantował również wolność – moc kształtowania świata i samego siebie. To, co stanowiło o jego wielkości, mogło się zatem stać przyczyną upadku, o czym pisał Pico della Mirandola. W opinii renesansowych twórców i myślicieli powinniśmy tak używać owej wolności, by – dzięki dobrym życiowym wyborom – chronić godność płynącą z faktu boskiego rodowodu. Jan Kochanowski Pieśń V (Księgi wtóre) Pieśń o spustoszeniu Podola Wieczna sromota i nienagrodzona Szkoda, Polaku! Ziemia spustoszona Podolska leży1, a pohaniec sprosny2, Nad Niestrem siedząc, dzieli łup żałosny! 1 Mowa o najeździe Tatarów, którzy w 1575 r. spustoszyli południowo wschodnie tereny Rzeczpospolitej i uprowadzili w jasyr ok. 50 tysięcy ludzi; stąd inny tytuł pieśni: Pieśń o spustoszeniu Podola. 2 pohaniec sprosny – poganin okrutny.

93


Niewierny Turczyn psy zapuścił swoje1, Którzy zagnali piękne łanie2 twoje Z dziećmi pospołu a nie masz nadzieje, By kiedy miały nawiedzić swe knieje. Jedny za Dunaj Turkom zaprzedano, Drugie do hordy dalekiej zagnano; Córy szlacheckie (żal się mocny Boże!) Psom bisurmańskim brzydkie ścielą łoże. Zbójce (niestety), zbójce nas wojują, Którzy ani miast, ani wsi budują3; Pod kotarzami4 tylko w polach siedzą, A nas nierządne, ach, nierządne, jedzą! Tak odbieżałe stado5 więc drapają Rozbójce wilcy, gdy po woli6 mają, Że ani pasterz nad owcami chodzi, Ani ostrożnych psów za sobą wodzi. Jakiego serca Turkowi dodamy, Jeśli tak lekkim ludziom nie zdołamy7? Ledwieć nam i tak króla nie podawa8; Kto się przypatrzy, mała nie dostawa9. Zetrzy sen z oczu, a czuj w czas o sobie, Cny Lachu10! Kto wie, jemu czyli tobie Szczęście chce służyć? A dokąd wyroku Mars nie uczyni11, nie ustępuj kroku! Niewierny Turczyn... swoje – aluzja do złamania przez Turcję postanowień pokoju wieczystego zawartego z Polską w 1533 r. Tatarzy, poddani Turcji, byli narzędziem w jej ręku. 2 łanie – tu: kobiety. 3 ani wsi budują – czyli: nie budują. 4 kotarz – namiot. 5 odbieżałe stado – określenie Polski opuszczonej przez króla Henryka Walezego (po kilku miesiącach sprawowania władzy porzucił Wawel i polską koronę). 6 po woli – bezbronne. 7 nie zdołamy – nie poradzimy. 8 ledwieć... podawa – mowa o tureckich próbach ingerowania w wybór króla Polski. 9 mała nie dostawa – niewiele brakuje. 10 Lach – Polak; Lachami nazywano dawniej Polaków, prawdopodobnie od legendarnego założyciela państwa Polan, Lecha, lub od plemienia Lędzian. 11 wyroku Mars nie uczyni – wojna nie rozstrzygnie; Mars – rzymski bóg wojny. 1

94


A teraz k’temu obróć myśli swoje Jakobyć szkody nieprzyjaciel twoje Krwią swą nagrodził i omył tę zmazę, Którą dziś niesiesz prze swej ziemie skazę1. Wsiadamy? Czy nas półmiski trzymają? Biedne półmiski, czego te czekają? To pan, i jadać na śrebrze godniejszy, Komu żelazny Mars będzie chętniejszy. Skujmy talerze na talery, skujmy2, A żołnierzowi pieniądze gotujmy! Inszy to darmo po drogach miotali, A my nie damy, bychmy w cale trwali3? Dajmy; a naprzód dajmy!4 Sami siebie Ku gwałtowniejszej chowajmy potrzebie. Tarczej niż piersi pierwej nastawiają, Pozno puklerza przebici macają5. Cieszy mię ten rym6: “Polak mądr po szkodzie”: Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie7, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi. Pytania i polecenia

1. Określ nadawcę i odbiorcę słów wiersza. Weź pod uwagę formy gramatyczne, które się do nich odnoszą. 2. Jaką rolę – także tę społeczną – przypisuje sobie podmiot liryczny? Z czym zwraca się do odbiorców? W odpowiedzi możesz wykorzystać sformułowania z ramki. pochwała; krytyka; duch patriotyczny (rycerski); wezwanie; apel; gnuśność; obowiązek; zdecydowanie; egoizm. 3. Odszukaj w Pieśni V treści o charakterze parenetycznym. Do czego odwołuje się postać mówiąca: do emocji odbiorców czy do racji rozumu? Zacytuj i skomentuj odpowiednie fragmenty. prze swej ziemie skazę – przez zniszczenie twej ziemi. skujmy... skujmy – przetopmy talerze (srebrne) na talary. 3 bychmy w cale trwali – abyśmy przetrwali w nienaruszonym stanie. 4 dajmy; a naprzód dajmy – dajmy jak najszybciej (a nie, gdy będzie za późno). 5 pozno... macają – na próżno szukają puklerza, gdy już są przebici szablą. 6 rym – wiersz, tu: przysłowie. 7 jeśli prawda... zbodzie – jeśli prawda dowiedzie niesłuszności (tego przysłowia). 1 2

95


4. Wskaż fragmenty utworu mówiące o stanie Rzeczpospolitej. W jaki sposób podmiot liryczny ocenia kondycję (stan) ojczyzny i rodaków? Pieśń o spustoszeniu Podola jest przykładem liryki patriotycznej, wywodzącej się z tradycji zapoczątkowanej przez greckiego poetę Tyrtajosa, który w VII w. p.n.e. zagrzewał Spartan do boju w wojnach z sąsiednią Messenią. Stąd poezja wzywająca do zbrojnego czynu w obronie ojczyzny jest zwana poezją tyrtejską. Liryka patriotyczna najczęściej przybiera postać apelu, a więc wypowiedzi lirycznej skierowanej do konkretnego adresata (do członków określonej zbiorowości – narodu, żołnierzy, ludzi młodych itp.), oddziałującej na niego bezpośrednimi wezwaniami, pobudzającej do określonych postaw, zachowań, czynów. Taka zaangażowana ideowo liryka, kształtująca postawy poświęcenia i wierności ojczyźnie, zyskiwała znaczenie zazwyczaj w chwilach trudnych dla narodu, w obliczu zagrożenia, w okresach wojen, niewoli. W literaturze polskiej ten typ liryki towarzyszył zwłaszcza czasom rozbiorów w XIX w.

• Leopold Loefflev (czytaj: Leflev), Po napadzie Tatarów, 1858–1859, Muzeum im. Lubomirskich, Lwów

96


Pieśń świętojańska o Sobótce (fragmenty) Panna XII Wsi spokojna, wsi wesoła, który głos twej chwale zdoła? Kto twe wczasy, kto pożytki może wspomnieć za raz wszytki? Człowiek w twej pieczy uczciwie bez wszelakiej lichwy żywie; pobożne jego staranie i bezpieczne nabywanie. Inszy się ciągną przy dworze albo żeglują przez morze, gdzie człowiek wicher pędzi, a śmierć bliżej niż na piędzi. Najdziesz, kto w płat język dawa1, a radę na funt przedawa, krwią drudzy zysk oblewają, gardła na to odważają. Oracz pługiem zarznie w ziemię; stąd i siebie, i swe plemię, stąd roczną czeladź2 i wszytek opatruje swój dobytek. Jemu sady obradzają, jemu pszczoły miód dawają; nań przychodzi z owiec wełna i zagroda jagniąt pełna. On łąki, on pola kosi, a do gumna3 wszytko nosi. Skoro też siew odprawiemy, komin wkoło obsiędziemy. w płat język dawa – oddaje język (sztukę mówienia i pisania) za pieniądze. roczną czeladź – służbę przyjętą do pracy na rok. 3 gumna – stodoły. 1 2

97


Tam już pieśni rozmaite, tam będą gadki pokryte1, tam trefne plęsy2 z ukłony, tam cenar, tam i goniony3. A gospodarz wziąwszy siatkę idzie mrokiem na usadkę4 albo sidła stawia w lesie; jednak zawżdy co przyniesie. W rzece ma gęste więcierze5, czasem wędą ryby bierze; a rozliczni ptacy wkoło ozywają się wesoło. Stada igrają przy wodzie, a sam pasterz, siedząc w chłodzie, gra w piszczałkę proste pieśni a faunowie skaczą leśni. Zatym sprzętna6 gospodyni o wieczerzej pilność czyni, mając doma ten dostatek, że się obędzie bez jatek7 Ona sama bydło liczy, kiedy z pola idąc ryczy, ona i spuszczać8 pomoże; męża wzmaga9, jako może. A niedorośli wnukowie, chyląc się ku starszej głowie, wykną przestawać na male10, wstyd i cnotę chować w cale. gadki pokryte – chodzi o zabawę w zagadki. trefne plęsy – wymyślne tańce. 3 cenar ... goniony – nazwy tańcow. 4 usadkę – zasadzkę. 5 więcierze – sieci. 6 sprzętna – zapobiegliwa. 7 bez jatek – bez sklepów, straganów. 8 spuszczać – doić. 9 wzmaga – wspomaga. 10 wykną przestawać na male – uczą się umiarkowania, skromności. 1 2

98


Dzień tu, ale jasne zorze zapadłyby znowu w morze, niżby mój głos wyrzekli wszytki wieśne1 wczasy i pożytki. Jan Kochanowski

Ćwiczenia lekturowe 1. W cyklu Pieśni świętojańskiej o Sobótce Panna XII śpiewa pochwałę wsi; zbierz argumenty, które służą tej pochwale. 2. Wskaż fragmenty, które wyraźnie przypominają lirykę antyczną. 3. Nazwij wartości, które ceni Kochanowski. 4. Zbadaj budowę wersyfikacyjną w poznanej pieśni, opisz budowę strof; jak można udowodnić, że poeta znał tradycję pieśni śpiewanej. Psałterz Dawidów Jana Kochanowskiego ukazał się w 1579 r. w Drukarni Łazarzowej w Krakowie. Właściwy tytuł zbioru brzmiał: Psałterz Dawidów przekładania Jana Kochanowskiego. Składało się na niego pięć ksiąg zawierających 150 psalmów. Melodie do psałterza skomponował Mikołaj Gomółka (1535–1609), renesansowy kompozytor, do którego Kochanowski zwrócił się o opracowanie muzyczne psalmów. Pełna wersja Psałterza z zapisem nutowym ukazała się w 1580 r. w Drukarni Łazarzowej pod tytułem Melodie na psałterz polski. Było to pierwsze w kulturze polskiej muzyczne opracowanie 150 psalmów. • Karta tytułowa XVIIWarto pamiętać, że w epoce renesansu zakła- wiecznego wydania dano, iż jedynym autorem psalmów był Dawid. Psałterza Dawidów Jana Późniejsze wieki przyniosły weryfikację tej tezy – Kochanowskiego niektórzy badacze autorstwo kilku z nich przypisali m.in. Salomonowi i Mojżeszowi. W psalmach Jana Kochanowskiego podmiotem lirycznym większości utworów jest starotestamentalny Dawid, przybierający w psałterzu różne role: króla i władcy, wodza, zatrwożonego ojca, zwycięzcy oraz grzesznika i pokutnika. 1

wieśne – wiejskie.

99


Przy tworzeniu psałterza Jan z Czarnolasu wzorował się m.in. na tłumaczeniach z Wulgaty (IV/V w.) i Biblii brzeskiej (1563 r.). Autor Psałterza Dawidów tłumaczył psalmy werset po wersecie, nie zmieniał ani kompozycji, ani konstrukcji poszczególnych utworów. Swoją inwencję twórczą artysta ujawnił natomiast w bogatej stylistyce (zwłaszcza w rozbudowanych i różnorodnych epitetach). Psalm 91 Kto się w opiekę odda Panu swemu A całym prawie1 sercem ufa Jemu, Śmiele rzec może: “Mam obrońcę Boga, Nie będzie u mnie straszna żadna trwoga”. Ciebie on z łowczych obierzy2 wyzuje I w zaraźliwym powietrzu3 ratuje; W cieniu swych skrzydeł zachowa cię wiecznie, Pod Jego pióry ulężesz4 bezpiecznie. Stateczność5 Jego tarcz i puklerz mocny, Za którym stojąc na żaden strach nocny, Na żadną trwogę ani dbaj na strzały, Którymi sieje przygoda w dzień biały. Stąd wedle6 ciebie tysiąc głów polęże, Stąd drugi tysiąc; ciebie nie dosięże Miecz nieuchronny, a ty przedsię swymi Oczyma ujźrzysz pomstę nad grzesznymi. Iżeś7 rzekł Panu: “Tyś nadzieja moja”, Iż Bóg nawysszy jest ucieczka twoja – Nie dostąpi cię żadna zła przygoda Ani sie najdzie w domu twoim szkoda. Aniołom swoim każe cię pilnować, Gdziekolwiek stąpisz, którzy cię piastować prawie – tu: prawdziwie. łowcze obierze – sieci myśliwskie. 3 zaraźliwe powietrze – zaraza. 4 ulężesz – schronisz się, skryjesz się. 5 stateczność – niewzruszoność, stałość. 6 wedle – obok. 7 iżeś – jeśliś. 1 2

100


Na ręku będą, abyś idąc drogą Na ostry krzemień nie ugodził nogą. Będziesz po żmijach bezpiecznie gniewliwych I po padalcach deptał niecierpliwych; Na lwa srogiego bez obawy wsiędziesz I na ogromnym smoku jeździć będziesz. Słuchaj, co mówi Pan: “Iż mię miłuje, A przeciwko1 mnie szczerze postępuje, Ja go też także w jego każdą trwogę Nie zapamiętam2 i owszem wspomogę. Głos jego u mnie nie będzie wzgardzony, Ja z nim w przygodzie; ode mnie obrony Niech pewien będzie, pewien i zacności, I lat szedziwych3, i mej życzliwości!” Jan Kochanowski

Pytania i polecenia

1. Odszukaj w Psalmie 91 fragmenty zawierające informacje o pomocy udzielonej przez Boga tym, którzy Mu zaufali. 2. Psalm 91 zaliczany jest do psalmów mądrościowych, czyli takich, w których omawiany jest związek między uczynkami człowieka i ich oceną w oczach Boga. Czy taka klasyfikacja utworu wydaje ci się słuszna? Uzasadnij swoją opinię. Psalm 115 Nie nam, nasz Panie, stworzeniu podłemu, Ale czyń sławę imieniowi swemu! Niechaj wiadome, niechaj znaczne wszędzie Twe miłosierdzie, Twoja prawda będzie! Niechaj pohańcy4 sprosni5 nie pytają: “Gdzie teraz ich Bóg, któremu dufają6?” przeciwko – tu: wobec. zapamiętać – tu: zapomnieć. 3 szedziwy – sędziwy. 4 pohańcy – poganie: tu i w kilku następnych wersach chodzi o Babilończyków. 5 sprośny – bezwstydny, rozpustny. 6 dufać – ufać. 1 2

101


Nasz Bóg na niebie; cokolwiek zamyśli, Wszystko się musi stać po Jego myśli. A ich bałwany1 ze śrebra, ze złota Nic nie są, jedno ludziach rąk robota. Gębą nie mówią, oldem nie patrzają, Uchem nie słyszą, nosem nie wąchają, Ręką nie ścisną, nie postąpią nogą, Gardłem żadnego głosu dać nie mogą. Bodaj tak i ci, którzy je działają, A owszem, którzy w nich nadzieję mają! Izrael w Panu niech nadzieję stawi, A On go wszelkich trudności pozbawi; Niech się na Pana dom Aronów spuści2, A On go z łaski swojej nie opuści. Niech mu dufają, którzy się Go boją, Bo krom3 wątpienia w łasce jego stoją. Pan o nas pomni, Pan nam błogosławi I znacznie naród żydowski wystawi4, Wszytkim On łaskaw, którzy służą Jemu, Tak w małym wieku, jako dorosłemu. Pan łaskę swoję rozmnoży nad wami I nad waszymi także dziateczkami. Pan wam na wieki wieczne błogosławił, Ten, który niebo i ziemię postawił. Niebo wysokie Jego jest mieszkanie, A ziemię ludziom podał w używanie. Nie martwi, Panie, będą Cię chwalili Ani ci, którzy pod ziemię wstąpili, Ale my, którzy na świecie żywiemy, Wiecznymi czasy sławić Cię będziemy. bałwany – bożki. Niech się ... spuści – niech się... odda w opiekę. 3 krom – bez. 4 wystawić – wynieść, wywyższyć. 1 2

102


Pytania i polecenia

1. Psalmy są utworami o charakterze modlitewnym. Do kogo – w przywołanych utworach – zwraca się postać mówiąca? Po czym można rozpoznać adresata? 2. Jaki charakter mają powyższe psalmy (błagalny, dziękczynny, pochwalny, a może buntowniczy lub inny)? Skomentuj wybrane fragmenty utworów. 3. Omów obraz Boga wyłaniający się z psalmów. Jakie cechy Stwórcy dostrzegają w Nim postaci modlące się do Niego? Rozpacz poety W r. 1579 zmarła ukochana córka Kochanowskiego Urszula, a wkrótce potem jej siostra Hanna. Urszuli poświęcił poeta cykl dziewiętnastu Trenów (1580), świadomie łamiąc zasady klasycznej teorii poezji. Bohaterami trenów mogły bowiem być tylko osoby dostojne, takie jak władcy, rycerze czy wybitni twórcy. Cykl Kochanowskiego mówi zaś o dziecku niespełna trzyletnim. Rzeczywistym bohaterem Trenów jest więc sam autor – ojciec i poeta, człowiek przygnieciony brzemieniem rozpaczy i bólu. Treść jego utworu stanowią jego przeżycia – ból po stracie dziecka, rozpacz, bunt przeciwko istniejącemu porządkowi rzeczy, zwątpienie w wartość i słuszność humanistycznych ideałów, a wreszcie – rezygnacja i powrót do równowagi wewnętrznej. Humanizm Trenów jest trudny, by nie powiedzieć: tragiczny, naznaczony już przeświadczeniem o słabości człowieka i rezygnacją z ludzkich marzeń o wolności i godności. Cykl Kochanowskiego, zarówno na płaszczyźnie stylu (niepokój, niejasność, skłonność do myślowego skrótu, gwałtowne przerzutnie), jak i idei, zapowiada bliski już zmierzch renesansu. Treny są pomnikiem życia rodzinnego i miłości ojca do dziecka, poematem o kryzysie ideowym twórcy – myśliciela, stającego wobec problematyki życia i śmierci. Są ukoronowaniem liryki osobistej Jana Kochanowskiego. Treny są dramatyczną relacją o duchowych i filozoficznych perypetiach człowieka i artysty renesansowego i w ten sposób stają się poetyckim traktatem moralno-filozoficznym.

103


Treny Tren IX Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze! która, (jesli prawdziwie mienią)1, wszytki żądze, wszytki ludzkie frasunki umiesz wykorzenić, a człowieka tylko nie2 w anioła odmienić, który nie wie, co boleść, frasunku nie czuje, złym przygodom nie podległ, strachom nie hołduje. Ty wszytki rzeczy ludzkie masz za fraszkę sobie, jednaką myśl tak w szczęściu, jako i w żałobie zawżdy niesiesz. Ty śmierci najmniej się nie boisz, bezpieczna, nieodmienna, niepożyta stoisz. Ty bogactwa nie złotem, nie skarby wielkimi, ale dosytem3 mierzysz i przyrodzonymi4 potrzebami. Ty okiem swym nieuchronionym5 nędznika upatrujesz pod dachem złoconym, a uboższym nie zajźrzysz szczęśliwego mienia6, kto by jedno7 chciał słuchać twego upomnienia. Nieszczęśliwy ja człowiek, którym lata swoje na tym strawił, żebych był ujźrzał progi twoje! Terazem nagle ze stopniów ostatnich zrzucony i między insze, jeden z wiela, policzony. Pytania i polecenia

1. Jak nazwiesz stan ducha postaci mówiącej – poczucie pewności czy zagubienia, mobilizacja czy rezygnacja? Podaj odpowiednie cytaty i je skomentuj. 2. Scharakteryzuj Mądrość – adresatkę Trenu IX. Jaki obraz mądrości wyłania się z tego utworu: pochwalny czy krytyczny? Uzasadnij wypowiedź odpowiednimi fragmentami tekstu. jesli prawdziwie mienią – jeśli mówią prawdę. tylko nie – niemalże. 3 dosytem – zaspokojeniem potrzeb. 4 przyrodzonymi – naturalnymi. 5 nieuchronionym – przed którym nic się nie uchroni. 6 zajźrzysz szczęśliwego mienia – zazdrościsz spokojnego życia. 7 jedno – tylko. 1 2

104


• Jan Matejko, Kochanowski nad zwłokami Urszulki, 1862 – obraz zaginiony

Tren X Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała? W którą stronę, w którąś się krainę udała? Czyś ty nad wszytki nieba wysoko wniesiona i tam w liczbę aniołków małych policzona? Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe Wyspy1 zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe2 Charon3 jeziora wiezie i napawa zdrojem Niepomnym4, że ty nie wiesz nic o płaczu mojem? Czy, człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze, wzięłaś na się postawę i piórka słowicze? Czyli się w czyścu czyścisz, jesli z strony ciała jakakolwiek zmazeczka na tobie została? Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była5, szczęśliwe wyspy – mityczne wyspy wiecznej radości na krańcach oceanu. teskliwe – smutne. 3 Charon – mityczny przewoźnik, który przeprawiał zmarłych przez rzekę Styks. 4 napawa zdrojem niepomnym – w podziemiu płynęła rzeka zapomnienia (Lete). dusze, które się z niej napiły, zapominały o ziemskim życiu. 5 kędyś pierwej była – wg Platona dusze przed narodzeniem przebywają w “miejscu nadniebnym”. 1 2

105


niżeś się na mą ciężką żałość urodziła? Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości1, a nie możesz li2 w onej dawnej swej całości, pociesz mię, jako możesz, a staw’ się przede mną lubo3 snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną4! Pytania i polecenia

1. Tren X w kontekście całego cyklu – uważany jest za odzwierciedlenie momentu krańcowego w kryzysie światopoglądowym poety. Wskaż w tekście przejawy zwątpienia, utraty wiary. Przywołaj i skomentuj fragmenty tekstu. 2. Jak rozumiesz sens pytań stawianych przez osobę mówiącą w Trenie X – czy są figurami retorycznymi, czy – autentycznym wołaniem o prawdę, wyrazem stanu ducha? Uzasadnij swoje zdanie. Tren XI Fraszka cnota! – powiedział Brutus porażony5... Fraszka, kto się przypatrzy, fraszka z każdej strony! Kogo kiedy pobożność jego ratowała? Kogo dobroć przypadku złego uchowała? Nieznajomy wróg6 jakiś miesza ludzkie rzeczy, nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy. Kędy jego duch wienie, żaden nie ulęże7; praw-li, krzyw-li8, bez braku9 każdego dosięże. A my rozumy swoje przedsię udać chcemy10: hardzi miedzy prostaki11, że nic nie umiemy, lituj mej żałości – zlituj się nad moim żalem. nie możesz li – jeśli nie możesz. 3 lubo – albo. 4 marą nikczemną – złudnym widziadłem. 5 Brutus porażony – zabójca Cezara, który popełnił samobójstwo po przegranej bitwie z Oktawianem Augustem (przed śmiercią miał powiedzieć: “o, nędzna cnoto, byłaś tyłka słowem”). 6 nieznajomy wróg – nieznana wroga siła, zły los, fatum. 7 nie ulęże – nie uchowa się. 8 praw-li, krzyw-li – czy zły, czy dobry. 9 bez braku – bez wyjątku. 10 rozumy swoje przedsię udać chcemy – chcemy przecież uchodzić za mądrych, rozsądnych. 11 hardzi miedzy prostaki – wywyższamy się nad ludzi prostych, mimo że nic nie wiemy. 1 2

106


wspinamy się do nieba, Boże tajemnice upatrując1; ale wzrok śmiertelnej źrzenice2 tępy na to! Sny lekkie, sny płoche nas bawią, które się nam podobno nigdy nie wyjawią... Żałości! co mi czynisz? Owa3 już oboje mam stracić: i pociechę, i baczenie4 swoje? Pytania i polecenia

1. Jaki sens niesie nawiązanie do postaci Brutusa? 2. Wskaż – według ciebie – najbardziej dramatyczny moment w tym trenie. Dlaczego właśnie ten wybrałeś? Tren XIX albo Sen (fragmenty) Żałość moja długo w noc oczu mi nie dała zamknąć i zemdlonego upokoić5 ciała; ledwie mię na godzinę przed świtaniem swymi sen leniwy6 obłapił skrzydły czarnawymi. Natenczas mi się matka właśnie ukazała, a na ręku Orszulę moję wdzięczną miała, [...] Patrzę, co dalej będzie, aż matka tak rzecze: “Śpisz, Janie? czy cię żałość twoja zwykła piecze? [...] Czyli nas już umarłe macie za stracone i którym już na wieki słońce jest zgaszone? A my, owszem, żywiemy żywot tym ważniejszy, czym nad to grube3 ciało duch jest szlachetniejszy. Ziemia w ziemię się wraca, a duch, z nieba dany, miałby zginąć ani na miejsca swe wezwany? O to się ty nie frasuj, a wierz niewątpliwie, że twoja namilejsza Orszuleczka żywie. A tu więc takim ci się kształtem ukazała, jakoby się śmiertelnym oczom poznać dała. [...] upatrując – pragnąc zrozumieć. źrzenice – źrenicy. 3 owa – oto. 4 baczenie – rozsądek. 5 zemdlonego upokoić – uspokoić osłabłego. 6 sen leniwy – grecki bożek snu, Hypnos. 3 grube – pospolite. 1 2

107


• Władysław Łuszczkiewicz, Jan Kochanowski z Urszulką, przed 1900 A tak i ty, folgując prawu powszechnemu1, zagródź drogę do serca upadkowi2 swemu, a w to patrzaj, co uszło ręku złej przygody3: zyskiem człowiek zwać musi, w czym nie popadł szkody. [...] Teraz, mistrzu, sam się lecz4! Czas doktór każdemu, ale kto pospolitym torem5 gardzi, temu tak póznego lekarstwa czekać nie przystoi! Rozumem ma uprzedzić, co insze czas goi. A czas co ma za fortel? Dawniejsze świeżymi przypadkami wybija, czasem weselszymi, czasem też z tejże miary; co człowiek z baczeniem6 pierwej, niż przyjdzie, widzi i takim myśleniem folgując prawu powszechnemu – poddając się powszechnemu prawu. upadkowi – zwątpieniu. 3 przygody – temu, co się przygodziło, czyli przydarzyło. 4 teraz, mistrzu, sam się lecz – aluzja do stoickiej filozofii Pieśni (łacińskie przysłowie). 5 pospolitym torem – utartą drogą. 6 z baczeniem – z rozsądkiem. 1 2

108


przeszłych rzeczy nie wściąga1, przyszłych upatruje i serce na oboję fortunę2 gotuje. Tego się, synu, trzymaj, a ludzkie przygody ludzkie noś3; jeden jest Pan smutku i nagrody”. Jan Kochanowski

Pytania i polecenia

1. Jakimi argumentami pociesza matka poetę w Trenie XIX? 2. Jakie znaczenie dla interpretacji Trenu XIX może mieć jego podtytuł? 3. Czy Kochanowski pozostał w Trenach renesansowym humanistą? Analiza i interpretacja “Trenów” Pytania i polecenia

1. Jak rozumiesz różnice między zbiorem utworów a cyklem? Co potwierdza fakt, że powyższe treny stanowią cykl? 2. Na czyich emocjach skupia się autor? Kto jest ośrodkiem wypowiedzi lirycznej? 3. Jaką funkcję pełni w tekście Orszula i inni adresaci Trenów? 4. Czego dotyczą rozważania podmiotu mówiącego w Trenach? 5. Przeprowadź analizę i interpretację Trenów, uzupełniając tabelę. Tren Nadawca Adresat Streszczenie w formie parafrazy (z zachowaniem kompozycji utworu) Stan emocji podmiotu Środki stylistyczne Funkcje środków stylistycznych Przesłanie, refleksja wynikająca z wiersza

przeszłych rzeczy nie wściąga – nie rozpamiętuje tego, co minęło. oboję fortunę – tzn. na szczęście i nieszczęście. 3 ludzkie noś – znoś po ludzku. 1 2

109


Ćwiczenia językowe – analiza fortuny w twórczości Kochanowskiego Kochanowski i fortuna [1] Centralnym problemem dla Kochanowskiego była fortuna. Oblicze życia nabrało cech sfinksa: fortuna to los, którego nie można zrozumieć. Jak wyjaśnić zdumiewające powodzenie antycznego symbolu? [2] Średniowiecze także znało wojny, zarazy i rewolucje; majątek był równie niepewny, co władza. Istniał wszakże system pojęć, który, jeśli nie tłumaczył, to przynajmniej pomagał pogodzić się z przypadkowością. Opatrzność zasypywała otwierające się pod nogami przepaście. Czas toczył się leniwie i nawrotnie; zmieniało się to, co pozorne: ciało, moneta, król; trwało, co istotne: dusza, praca, monarchia. [3] Zmiana mogła stać się zagadką dopiero wtedy, gdy spór ogarnął Boga [...] Bóg protestantów różnił się od Boga katolików i już świadomość różnicy wtrącała w niepokój, każąc człowiekowi szukać na własną rękę znaczeń fortuny.[...] [4] Młodość Kochanowskiego przypadała na lata, kiedy nic już nie było pewne. Ani religia, ani ustrój, ani własne powodzenie. Można zostać wszystkim: protestantem czy katolikiem, królewskim sługą czy trybunem szlachty, uczonym, kapłanem, dworzaninem lub awanturnikiem. I szczypta trzeźwości wystarczy, by dostrzec, że o wyborze decyduje przypadek [...] [5] Tak więc twórczość Kochanowskiego nie jest niczym innym jak pojedynkiem z losem, próbą poskromienia przypadku [...]. Jest u czarnoleskiego poety prawdziwy lęk przed życiem, olśnione zdumienie okrucieństwem i cynizmem fortuny [...]. Pytania i polecenia

1. Zdanie: “Oblicze życia nabrało cech sfinksa” oznacza, że: • życie stało się przerażające • życie stało się fascynujące • życie stało się tajemnicze i przerażające 2. W jakim stosunku pozostają akapity 2. i 3. do ostatniego zdania akapitu 1.? • odpowiadają na postawione pytanie 110


• kontynuują myśl zawartą w akapicie 1. • są polemiką z akapitem 1. 3. Dlaczego ludzie średniowiecza nie lękali się przypadków losu? Odpowiedz na podstawie akapitu 2. 4. Na podstawie akapitu 2. wyjaśnij, dlaczego ludzie średniowiecza dostrzegali w świecie trwałość, a nie zmianę? 5. Dlaczego motyw fortuny zyskał wielką popularność właśnie w epoce renesansu? Odpowiedz na podstawie akapitu 3. 6. Sformułowanie “szczypta trzeźwości” to: • przenośnia • przysłowie • sentencja 7. W jaki sposób autor charakteryzuje epokę, w której dojrzewał Kochanowski? Wypisz z akapitu 4. odpowiednie zdanie. Mój projekt 1. Opracuj (w formie tekstu wzbogaconego ilustracjami, materiałami multimedialnymi) temat: “Renesansowa wizja człowieka zawarta w pismach filozofów, tekstach pisarzy, dziełach plastycznych”. 2. Skorzystaj z propozycji innych tematów, zbierz materiał i opracuj swój projekt. np. “Renesansowy portret miłości”. 3. Dokonaj analizy wybranego obrazu. Zbierz informacje na temat artysty i obrazu (Internet, publikacje). 4. Przygotuj projekt z prezentacją, która będzie ciekawa i pouczająca.

111


Sprawdź swoje wiadomości Synteza epoki renesansu 1. Przez kogo epoka została nazwana renesansem? Co oznacza ta nazwa i jak brzmi jej polski odpowiednik? 2. Jak długo trwał renesans na zachodzie Europy, a jak długo w Polsce? 3. Wyjaśnij pojęcia “humanizm”, “humanista”. Co dla renesansowego człowieka oznaczało bycie humanistą? 4. Co znaczyło hasło Ad fontes? Do których pisarzy antycznych i w jaki sposób nawiązywali polscy twórcy renesansowi? 5. Jakie gatunki literackie antyku były podejmowane i rozwijane przez polskich pisarzy renesansowych? 6. Scharakteryzuj stosunek człowieka renesansu do Boga i porównaj z ujęciem tej kwestii w średniowieczu. 7. Na czym polegała reformacja i jakie było jej znaczenie dla kultury renesansu? 8. Jakie nowe postacie pojawiły się w literaturze i sztuce renesansu? Porównaj je z wzorcami osobowymi średniowiecza. 9. W jaki sposób renesansowe zainteresowanie człowiekiem wpłynęło na literaturę i sztukę? 10. Scharakteryzuj typową biografię renesansowego humanisty. 11. Jaką funkcję pełnił w renesansie dwór królewski (książęcy, magnacki)? Jakie wartości wnosił dworek? 12. Jakie kwestie związane ze sposobem sprawowania władzy oraz organizacją państwa były przedmiotem zainteresowania pisarzy epoki renesansu? 13. W jaki sposób wynalezienie druku wpłynęło na kształt kultury renesansu? 14. Jakie wzory miłości ukształtowały się w literaturze i sztuce renesansu? 15. Jak w epoce renesansu ujmowano problem śmierci? Co się zmieniło w porównaniu z rozważaniem tego zagadnienia w średniowieczu? 16. Wymień najważniejszych pisarzy polskiego renesansu i ich główne dzieła. Który z nich zainteresował cię najbardziej? Dlaczego? 17. Na podstawie informacji zawartych w podręczniku, a także innych dostępnych ci źródeł napisz biogram Jana Kochanowskiego. 18. W jaki sposób późniejsze epoki nawiązywały do kultury renesansowej? Wskaż najciekawsze, twoim zdaniem, echa renesansu we współczesnej literaturze.

112


W kręgu kultury Baroku Dopiero od około stu lat epokę między odrodzeniem a oświeceniem nazywa się barokiem. Pierwotnie była to nazwa jednego ze stylów w sztuce. Słowo to pochodzi z języka portugalskiego, gdzie Barroco oznacza nie­regularnie rozwiniętą perłę. W języku włoskim, z którego zostało następnie przejęte przez inne języki, określa coś przesadnego, dziwacznego.

• Jan Wermer, Dziewczyna z perłą, ok. 1664, Mauritshuis, Haga

Wydarzenia związane z powstaniem epoki baroko Sobór trydencki (1545–1563) rozpoczął kontrreformację – walkę o umocnienie Kościoła katolickiego. Powstał trybunał inkwizycji i Indeks ksiąg zakazanych; za swoje poglądy zginął na stosie Giordano (czytaj: dżiordano) Bruno (1600).

• Obraz Josepha Nicolasa Roberta-Fleury

pt. “Galileusz przed trybunałem inkwizycji”

113


Francja pod rządami absolutnymi Ludwika XIV (panował w latach 1643–1715) stała się stolicą europejską. Rozwijał się klasycyzm francuski, tworzyli dramaturdzy: Pierre Corneille (czytaj: pier kornej), Jean Racine (czytaj: żą rasin), Molier, a Nicolas Boileau (czytaj: nikola bualo) napisał Sztukę poetycką. Powstał pałac królewski w Wersalu.

• Isaac Newton

• Antonio Vivaldi

W XVII w. rozwijały się nauki ścisłe (Galileusz, Isaac Newton) –w tym czacie wynaleziono: teleskop, mikroskop, lunetę, silnik parowy, maszynę parową. W 1597 r. we Florencji narodziła się Opera, która dzięki połączeniu wielu sztuk i przepychowi scenografii stała się najbardziej reprezentatywnym widowiskiem baroku. Najsłynniejsi twórcy XVII-wiecznej opery to Claudio Monteverdi (czytaj: klaudio montewerdi) i Antonio Vivaldi (czytaj: wiwaldi). W 1637 r. Władysław IV Waza otworzył stałą salę teatralną na warszawskim Zamku Królewskim, gdzie odbywały się regularne przedstawienia operowe. Triumfalne zwycięstwa wojsk polskich, np.: w 1610 r. – bitwa pod Kłuszynem; w 1621 r. – bitwa pod Chocimiem; w 1683 r. – odsiecz wiedeńska Jana III Sobieskiego.

• “Portret konny królewicza

Władysława Zygmunta Wazy”, 1625, nieznany malarz z kręgu Petera Paula Rubensa

114


RozdziaŁ

4

Barok w Europie

Wielki kryzys – kontrreformacja Renesans kończył się w atmosferze sceptycyzmu. Charakterystyczna dla humanistów głęboka wiara w godność i moc człowieka powoli zaczęła ustępować zwątpieniu. W połowie XVI wieku śmiały plan myślicieli odrodzenia, zmierzających do wielkiej syntezy ludzkiej wiedzy i rozumnej przebudowy świata był już traktowany jako utopia. Początek kontrreformacji, wielkiego ruchu zmierzającego do odnowy Kościoła, był skierowany zarazem przeciwko różnowiercom. Głównymi szermierzami kontrreformacji byli jezuici. Idea absolutnego posłuszeństwa, do której nawoływał ten założony w 1534 r. zakon, miała być uniwersalnym lekiem na wszystkie wątpliwości dręczące ludzi tej epoki. W pierwszym okresie swej działalności jezuici wyróżniali się wysokim poziomem intelektualnym. Szczególną troskę przywiązywali do edukacji młodzieży. W tym celu zorganizowali sieć szkół, która objęła całą ówczesną Europę. Nazywano je kolegiami. W swojej pracy duszpasterskiej jezuici wykorzystywali wszystkie metody, by pozyskać wiernych. Ważnym orężem w działalności zakonu była sztuka. Protestanci odnosili się nieufnie do malarstwa, rzeźby i wszelkich ozdób w świątyniach; kościoły jezuickie zaskakiwały zaś bogactwem form architektonicznych i obfitością wystroju wewnętrznego. Sztuka jezuicka miała olśniewać i przyciągać widzów. Nie mniejszym zainteresowaniem darzył zakon poezję i dramat. W szkołach jezuickich uczono pisania pobożnych wierszy i organizowano liczne przedstawienia. Kryzysowi religijnemu towarzyszyły gwałtowne przemiany w nauce. Odkrycia Kopernika i Galileusza podważają ostatecznie tradycyjny, uporządkowany obraz skończonego świata, którego centrum stanowi ziemia. Kościół surowo tępił ten nowy niezgodny z religią obraz kosmosu. U progu epoki w 1600 r. spalono na stosie włoskiego filozofa Giordano

115


Bruno, który głosił nieskończoność świata. Nie udało się ocalić jedności wiary i wiedzy. Od XVII wieku drogi nauki i religii rozchodzą się ostatecznie. Nauka formułowała prawdy trudne, niezgodne z codziennym doświadczeniem zwykłego człowieka. Religia oferowała rozwiązania prostsze, wzywając zarazem do posłuszeństwa autorytetowi Kościoła. W XVII wieku rozwojowi nauki towarzyszy więc gwałtowne odnowienie życia religijnego. Ucieczce w świat wiary sprzyjała też niespokojna atmosfera polityczna tej epoki. Europę trawiły bowiem wówczas głębokie konflikty, których następstwem były: kryzys gospodarczy, nędza, głód i niszczące epidemie. Filozofia baroku Kartezjusz – od tego filozofa rozpoczyna się współczesna cywilizacja techniczna oparta na matematyce. Twierdził, że droga zwątpienia wiedzie do jedynej prawdy absolutnej pewnej – z faktu, że myślę, wynika pewność, że istnieję – “Myślę, więc jestem”. Kartezjusz (prawdziwe nazwisko Rene Descartes, czytaj: rene dekart; 1596–1650), francuski filozof i matematyk zajmował się także fizyką, medycyną, astronomią i meteorologią. Sformułował zasadę zachowania pędu oraz prawo załamania i odbicia światła. Wprowadził do matematyki termin funkcja; rozwinął geometrię. Jego filozofia stała się klasycznym wyrazem nowożytnego racjonalizmu i stanowi punkt zwrotny w dziejach myśli europejskiej. Autor m.in. Rozprawy o metodzie. Po jego śmierci zostały wydane pisma ukrywane wcześniej z obawy przed inkwizycją. Antologia wybranych tekstów Kartezjusz Medytacje o pierwszej filozofii Za cóż się tedy dotychczas uważałem? Oczywiście za człowieka, lecz czym jest człowiek? [...] Teraz znalazłem! Tak: to myślenie! Ono jedno nie daje się ode mnie oddzielić. Ja jestem, ja istnieję; to jest pewne. Jak długo jednak? Oczywiście, jak długo myślę; bo może mogłoby się zdarzyć, że gdybym zaprzestał w ogóle myśleć, to natych­miast bym cały przestał istnieć. Teraz przyjmuję tylko to, co jest koniecz­nie prawdziwe; jestem więc dokładnie mówiąc tylko rzeczą myślącą, to znaczy umysłem (mens) bądź duchem (animus), bądź intelektem (intellectus) bądź rozumem (ratio), wszystko wyrazy o nieznanym mi dawniej znaczeniu.

116


Jestem więc rzeczą prawdziwą i naprawdę istniejącą; lecz jaką rzeczą? Powiedziałem: myślącą. [...] Czymże więc jestem? Rzeczą myślą­cą; ale co to jest? Jest to rzecz, która wątpi, pojmuje, twierdzi, przeczy, chce, nie chce, a także wyobraża sobie i czuje. Przeł. Maria i Kazimierz Ajdukiewiczowie (fragmenty)

Rozprawa o metodzie IV A spostrzegłszy, że ta prawda myślę, więc jestem była tak niezachwiana i pewna, że wszelkie najbardziej dziwaczne przypuszczenia sceptyków nie zdołały jej zachwiać, uznałem bez obawy błędu, że mogę ją przyjąć jako pierwszą zasadę filozofii, której poszukiwałem. [...] Przeł. Wanda Wojciechowska (fragment)

Pytania i polecenia

1. Przeanalizuj rozważania Kartezjusza z Medytacji o pierwszej filozofii i odpowiedz na pytania: а) Jaki problem rozważa filozof? b) Jaką formułuje hipotezę? c) Do jakich wniosków prowadzi jego dedukcja? 2. Przestudiuj wszystkie zdania pytające i wykrzyknikowe w tekście i wyjaśnij, jaką funkcję pełnią w nich znaki interpunkcyjne. 3. Łacińska wersja pierwszej zasady filozofii brzmi: Cogito ergo sum. Znajdź jej polskie tłumaczenie w Rozprawie o metodzie i napisz w kilku zdaniach, jak rozumiesz jej sens. Charakterystyczną cechą filozofii XVII w. jest przede wszystkim świadomość wewnętrznych sprzeczności tkwiących zarówno w człowieku, jak i w naturze świata. Pascal, który – mimo ogromnych osiągnięć na polu nauki – wątpił w możliwości rozumu. Sądził, że człowiek wobec potęgi i nieskończoności Boga jest niczym. Blaise Pascal (1623–1662), francuski matematyk, fizyk, filozof i pisarz. Był jednym z najwybitniejszych myślicieli europejskich XVII w. Twórca zasady rozdziału między poznaniem rozumowym (porządek rozumu) i intuicyjnym (porządek serca). Autor traktatu filozoficznego Myśli.

117


Blaise Pascal Myśli (fragmenty) 84. [...] Cały ten widzialny świat jest jeno nie­dostrzegalną drobiną na rozległym łonie natury. Żadna idea nie zdoła się do tego zbliżyć. Darmo byśmy piętrzyli nasze pojęcia poza wszelkie da­jące się pomyśleć przestrzenie; rodzimy jeno ato­my w stosunku do rzeczywistości rzeczy. Jest to nieskończona kula, której środek jest wszędzie, powierzchnie nigdzie. [...] Czym jest człowiek w nieskończoności? [...] Ostatecznie bowiem czymże jest człowiek w przyrodzie? Nicością wobec nieskończoności, wszystkim wobec nicości, pośrodkiem między niczym a wszystkim. Jest nieskończenie od­dalony od rozumienia ostateczności; cel rzeczy i ich początki są dlań na zawsze ukryte w nie­ przeniknionej tajemnicy; równie niezdolny jest dojrzeć nicości, z której go wyrwano, jak nie­skończoności, w której go pogrążono. [...] Nasz rozum zajmuje w porządku rzeczy poznawalnych to samo miejsce, co ciało nasze w rozmiarach przy­rody. Jesteśmy ograniczeni w każdym kierunku [...]. Oto nasz prawdziwy stan; oto co nas czyni niezdolnymi i do wiedzy pewnej, i do zupełnej niewiedzy. Żeglujemy po szerokim przestworzu, wciąż niepewni i chwiejni, popychani od jednego do drugiego krańca. Czegokol­wiek chcielibyście się uczepić, wraz chwieje się to i oddala; a jeśli podążamy za tym, wymyka się, wyślizguje się i wiekuiście ulata. [...] 88. Kiedy zważam krótkość mego życia, wchłoniętego w wieczność będącą przed nim i po nim, kiedy zważam małą przestrzeń, którą zajmuję, a nawet którą widzę, utopioną w nieskończonym ogromie przestrzeni, których nie znam i które mnie nie znają, przerażam się i dziwię, iż znajduję się raczej tu niż tam, nie ma bowiem racji, czemu raczej tu niż gdzie indziej, czemu raczej teraz niż wtedy... Kto mnie tu postawił? Na czyj rozkaz i z czyjej woli przeznaczono mi to miejsce i ten czas? [...] 194. Nie mogę przebaczyć Kartezjuszowi; rad by chętnie w całej swej filozofii obejść się bez Boga, ale nie mógł się powstrzymać od tego, iż kazał Mu dać szczutka, aby wprawić świat w ruch; po czym już mu Bóg na nic potrzebny. [...] 264. Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą. Nie potrzeba, by cały wszech­świat uzbroił się, aby go zmiażdżyć: mgła, kropla wody wystarczą, aby go zabić. Ale gdyby nawet wszechświat go zmiażdżył, człowiek byłby i tak czymś szlachetniejszym

118


niż to, co go zabija, ponieważ wie, że umiera, i zna przewagę, którą wszechświat ma nad nim. Wszechświat nie wie nic o tym.

Ś

Przeł. Tadeusz Boy-Żeleński

W I A T zachwyt i lęk C z ł o w i e k

nicość

N i e sk o ń c z o n o ś ć

Świat i człowiek w myśli Pascala

trzcina myśląca

Pytania i polecenia

1. Przeczytaj fragmenty Myśli XVII-wiecznego filozofa, Blaise’a Pascala, i wykonaj polecenia. a) Wypisz z nich te zdania, które wydają ci się szczególnie trafne i przekonujące. b) Które myśli budzą twoje wątpliwości lub ich nie rozumiesz? Zapytaj, jak rozumieją je inni uczniowie. c) Przeczytaj wszystkie pytania w tekście. Jaką funkcję pełnią one w tym fragmencie? Na które otrzymujemy odpowiedź, na które – nie? Dlaczego? d) Wypisz słowa klucze powtarzające się w tekście. Wyjaśnij ich znaczenie w filozofii Pascala. Kultura epoki kontrastów Sztuka baroku jest niejednorodna – odzwierciedla kontrasty epo­ki, wyraża ducha niepokoju. Jeszcze bardziej niż w renesansie doszedł do głosu indywidualizm artystyczny, subiektywizm w odczuwaniu piękna. Sceptycyzm (postawa wobec otaczającej rzeczywistości odrzucająca możliwość uzyskania wiedzy pewnej) uwidocznił się w postawie artystów – odejściu od idealizacji rzeczywistości, wielbienia urody ciała, szukania harmonii. Ich miejsce zajęły aklasyczność, tendencja do skomplikowanych układów formalnych i deforma­cji, dążenie do wirtuozerii, ekspresyjność,

119


bogata ornamentyka. Do zróżnicowania kultury przyczyniła się reformacja. W krajach, które zerwały z Rzymem, sztuka sakralna uległa niemal całkowitej redukcji – teolodzy Marcin Luter i Jan Kalwin zalecali ascezę architektoniczną i dekoracyjną w urządzaniu świątyń. Natomiast w krajach związanych z Kościołem rzymskokatolickim już w XVI w. rozwinął się zrywający z ideami renesansu manieryzm, dla którego znamienne było dążenie do przesadnej ekspresji, niesamowitości, wyszu­kanego wdzięku i elegancji, a także tworzenia zaskakujących efektów. Styl barokowy w rzeźbie i architekturze Budowle baroku łączą architekturę, malarstwo i płaskorzeźbę, cechują je monumentalność, dynamika, obfitość dekoracji, efekty światłocieniowe. Świątynie były bogato zdobione sztukate­r iami i posągami, sprawiającymi wrażenie, jakby właśnie wyłaniały się ze ściennych malowideł. Namalowane elementy architektury łudząco łączyły się z rzeczywistymi. Barokowe rzeźby cechuje dynamizm, dążenie do oddania ruchu i wywołania emocji u oglądają­cych. Służyły temu pełne ekspresji układy kompozycyjne, tematy ekstazy religijnej i silnych przeżyć. Najsłynniejszym rzeźbiarzem baroku był Giovanni Lorenzo Bernini, autor m.in. dzieł w Villi Borghese (czytaj: willi borgeze) w Rzymie. W Polsce pracowało wówczas wielu obcych rzeźbiarzy, jak np. Baltazar Fontana, którego sztukaterie i rzeźby figuralne zdo• Giovanni Lorenzo Bernini, bią kolegiatę św. Anny w Krakowie. Pełne Apollo i Dafne,1622–1625, Galleria Borghese, Rzym ornamentów wnętrza można zobaczyć np. w kościołach w Wilnie, w klasztorze Benedyktynów na Monte Cassino (czytaj: kasino), klasztorze Paulinów na Jasnej Górze, bazylice w Świętej Lipce. Podobnie bogate zdobnictwo spotkamy w architekturze świeckiej, w licznych barokowych rezydencjach: Sanssouci (czytaj: sansusi) w Poczdamie, Zwingerze (czytaj: cwingerze) w Dreźnie, Binnenhof w Hadze, pałacu w Wersalu, w zespole pałacowo-­parkowym w Wilanowie, pałacu Sanguszków w Lubartowie, zamku Lubomirskich w Łańcucie.

120


Dekoracyjna architektura baroku była nierozerwalnie związana z monumentalnym malarstwem iluzjonistycznym, pokrywającym ściany i sklepienia kościołów i pałaców. Dawało to złudzenie rzeczywistej przestrzeni i trójwymiarowości.

• Pałac w Wilanowie, wzniesiony w latach 1681–1696 dla króla

Jana III Sobieskiego i Marii Kazimiery, projekt Augustyna Wincentego Locciego (czytaj: loczcziego)

• Piętro da Cortona

(czytaj: kortona), Gloryfikacja rządów Urbana VIII, 1633–1639, fresk w pałacu Barberinich, Rzym

121


Ćwiczenia językowe – interpretacja rzeźby barokowej Giovanni Lorenzo Bernini “Porwanie Prozerpiny” 1. Autor: Giovanni Lorenzo (zw. Gianlorenzo) Bernini (1598–1680) to jeden z najwybitniejszych artystów włoskiego baroku: rzeźbiarz, architekt, malarz. Tworzył rzeźby o tematyce mitologicznej (Apollo i Dafne) i religijnej (Ekstaza św. Teresy, Dawid), popiersia portretowe, słynne rzymskie fontanny (Czterech Rzek, Trytona) i nagrobki. Jako architekt kierował budową Bazyliki św. Piotra i monumentalnej kolumnady wokół placu św. Piotra. Pracował także przy przebudowie Luwru. Miał zaledwie 23 lata, gdy rzeźbił Porwanie Prozerpiny. 2. Temat został zaczerpnięty z rzymskiej mitologii. Pluton – bóg podziemia porywa córkę Demeter, aby uczynić ją swą żoną. Bóg Hadesu uprowadza dziewczynę w momencie, gdy – pozostawiona przez matkę pod opieką nimf – zrywa • Giovanni Lorenzo Bernini, kwiaty na łące. Zrozpaczona po utracie Porwanie Prozerpiny, 1621, 1622, Galleria Borghese, Rzym córki, bogini płodności i urodzaju szuka jej wszędzie. Gdy dowiaduje się o porwaniu, zagniewana opuszcza Olimp, a ziemia staje się jałowa i bezpłodna. Jowisz (grecki – Zeus), zaniepokojony losem ludzi, nakazuje Plutonowi oddanie dziewczyny. Ten jednak częstuje Prozerpinę (grecką – Persefonę) owocem granatu, co sprawia, że będzie ona musiała corocznie spędzać trzy miesiące z mężem w Hadesie. Prozerpina powracała więc do matki wraz z nastaniem wiosny i była czczona jako opiekunka kiełkującego ziarna, a gdy zaczynała się zima, schodziła do królestwa zmarłych. 3. Dzieło przedstawia moment porwania Prozerpiny. Przerażona dziewczyna próbuje ze wszystkich sił wyrwać się z mocnych objęć boga. Rozpaczliwie wygina do tyłu ciało ledwie osłonięte lekką, zwiewną szatą. Jedną ręką bezskutecznie odpycha od siebie głowę napastnika, a drugą unosi w dramatycznym geście desperacji. Jej twarz wyraża trwogę i bunt. Stojący w lekkim wykroku, w pozie zwycięzcy, krzepki Pluton pewnie trzyma wyrywającą się daremnie ofiarę. Bernini skontrastował tu postać młodej, delikatnej dziewczyny z muskularnym,

122


brodatym Plutonem. Scenę dopełnia trójgłowy pies Cerber, strażnik podziemi, siedzący u stóp swego pana. Przypomina on swą obecnością, do jakiej potwornej krainy zostanie porwana Prozerpina. Rozwarty pysk jednej głowy zwierzęcia i oczy dwóch pozostałych głów, pilnie strzegące miejsca, dodają scenie grozy, nie pozostawiając złudzeń, jaki będzie los porwanej. 4. Kompozycja dzieła o wysokości 2,55 m wykonanego z marmuru. Jest widoczny – charakterystyczny dla barokowej rzeźby – układ spiralny: dynamiczne postaci wirują niejako wokół kompozycyjnej osi. Rzeźba to sztuka przestrzenna, więc w zależności od punktu widzenia odbiorca dostrzega inny wymiar dzieła. Z jednej strony widzimy przede wszystkim triumfującego boga, z łatwością unoszącego bezradną dziewczynę. Z innej strony na plan pierwszy wysuwają się postać broniącej się z desperacją Prozerpiny i figura Cerbera, akcentująca daremność wysiłków córki Demeter. Barokowe rzeźby cechuje dynamizm. W wielopostaciowej, pełnej ekspresji kompozycji Berniniego doskonale został uchwycony ruch. Widać zmagające się ze sobą ciała, napięcie mięśni, rozwiane włosy próbującej się uwolnić dziewczyny, wymach jej ręki. Warto zwrócić uwagę na detale, które podkreślają wysiłek: palce prawej dłoni Plutona niemal wbijające się w skórę Prozerpiny, napięte żyły jego przedramienia. Gdy przyglądamy się postaciom z bliska, możemy dostrzec nawet marmurowe łzy rozpaczy na twarzy uprowadzonej bogini. Rzeźba barokowa wyróżniała się ekspresją. Jej celem było wywoływanie emocji u oglądających. Służyły temu pełne dramatyzmu, monumentalne, wielopostaciowe kompozycje. Umiejętność uchwycenia postaci w ruchu świadczyła o znakomitej znajomości anatomii człowieka. Często łączono rzeźbę z architekturą i malarstwem. Tworzono liczne dekoracje kościołów i pałaców. Malarstwo baroku Malarstwo tej epoki nie jest jednolite. Z jednej strony tworzą artyści zafascynowani brzydotą świata, którym nieobcy jest brutalny realizm, tacy jak mistrz w operowaniu światłem, Włoch Caravaggio (czyt.: karawadżdżio) (1573–1610) czy też surowy intelektualista, Holender Rembrandt (1606–1669). Z drugiej zaś nie brak też w tym okresie wizjonerów: fantastów, takich jak działający w Hiszpanii El Greco

123


(czyt.: el greko) (1541–1614). Artystą, który najpełniej wyraża barokowe zafascynowanie ruchem, pięknem i obfitością świata jest pochodzący z Niderlandii (czyli z Holandii) Peter Paul Rubens (1577–1640).

• Peter Paul Rubens, Wenus z lustrem, ok. 1614, własność prywatna Peter Paul Rubens (1577–1640), malarz flamandzki; portrecista i autor malowideł religijnych oraz mitologicznych. Jego obrazy są pełne żywiołowego ruchu, zmysłowości i bogatej kolorystyki. Wizerunki kobiet cechuje obfitość kształtów, wewnętrzne światło, ciepło barw. Akty tworzone przez artystę stały się synonimem malarstwa barokowego, a określenie “rubensowskie kształty” weszło na stałe do języka. Cechy stylu barokowego Niepokój. Sztuka barokowa wywołuje u widza, czytelnika lub słuchacza wrażenie niepokoju. Ruch. Jeśli sztuka renesansu jest statyczna, to w baroku, jak napisał jeden z badaczy, “wszystko leci, płynie i zmienia się”. Nieład. W miejsce klasycznego porządku pojawia się wrażenie chaosu. Skomplikowanie. Barok lubi formy trudne, skomplikowane. Niejasność. Skomplikowana barokowa kompozycja wymaga wysiłku od odbiorcy, zmusza go do namysłu nad sensem dzieła.

124


Indywidualizm. Klasyczne dążenie do wartości ogólnych i pewnych zastępują prawdy indywidualne. Dysharmonia. Artyści barokowi dążą do ujawnienia nowego porządku świata, który polega na harmonii przeciwieństw. Zmysłowość. Sztuka baroku działa przede wszystkim na zmysły odbiorcy, chce olśnić bogactwem form i ozdób. Głos współczesności Wisława Szymborska Kobiety Rubensa Waligórzanki1, żeńska fauna, jak łoskot beczek nagie. Gnieżdżą się w stratowanych łożach, śpią z otwartymi do piania ustami. Źrenice ich uciekły w głąb i penetrują do wnętrza gruczołów, z których się drożdże sączą w krew. Córy baroku. Tyje ciasto w dzieży2, parują łaźnie, rumienią się wina, cwałują niebem prosięta obłoków, rżą trąby na fizyczny alarm. O rozdynione, o nadmierne i podwojone odrzuceniem szaty, i potrojone gwałtownością pozy tłuste dania miłosne! Ich chude siostry wstały wcześniej, zanim się rozwidniło na obrazie. I nikt nie widział, jak gęsiego szły po niezamalowanej stronie płótna. Wygnanki stylu, zebra przeliczone, ptasia natura stóp i dłoni. Na sterczących łopatkach próbują ulecieć. Trzynasty wiek dałby im złote tło. Dwudziesty – dałby ekran srebrny. Ten siedemnasty nic dla płaskich nie ma. 1 2

Waligórzanka – neologizm utworzony od imienia baśniowego siłacza Waligóry. dzieża – naczynie służące do wyrastania ciasta chlebowego.

125


Albowiem nawet niebo jest wypukłe, wypukli aniołowie i wypukły bóg – Febus1 wąsaty, który na spoconym rumaku wjeżdża do wrzącej alkowy. Pytania i polecenia

1. Odczytaj wiersz Wisławy Szymborskiej jako komentarz do rozważań na temat różnorodności smaków i gustów, tolerancji i nietolerancji wobec narzucanych przez epokę wzorców oraz norm piękna. 2. Jaki jest – według ciebie – filozoficzny sens utworu? Wisława Szymborska (1923–2012), poetka; laureatka literackiej Nagrody Nobla. Autorka tomików poezji, m.in. Wielka liczba, Ludzie na moście, Chwila, Dwukropek.

• Peter Paul Rubens, Trzy Gracje, 1635, Muzeum Prado, Madryt

1

Febus – inna nazwa Apollina.

126


RozdziaŁ

5

Twórcy literatury baroku w Europie

Literatura XVII wieku we Włoszech Najsłynniejszym i najbardziej kontrowersyjnym poetą europejskim XVII stulecia był Włoch Giambattista Marino (1569–1625). Marino żądał od poety przede wszystkim pomysłowości i mistrzowskiego panowania nad językiem i wierszem. Jest mistrzem konceptu i wirtuozem najtrudniejszych form, a zarazem poetą kryzysu kultury. W jego świecie nie ma żadnych wartości moralnych – zastępują je wartości estetyczne. Jedynym celem życia staje się zaspokojenie życiowych potrzeb. Od jego imienia pochodzi nazwa marinizm, nadana jednemu z nurtów poezji baroku. Swoje mistrzowskie wiersze zgromadził w tomie Lira. Najpełniejszym wykładem jego filozofii jest poemat epicki Adon. Giambattista Marino Adon (fragmenty) Nagana Miłości Zdrajca jest Miłość, ten wie, co ją czuje, ale któż taki, co jej nie skosztuje? [...] Lekki do jasnej świece1 motyl godzi2, żeglarz przez ciche żegluje powodzi, tego głębokie wody pożerają, tamtemu skrzydła wnet ogorywają. Często jad w złocie i często to bywa, że w pięknym kwieciu żmija przemieszkiwa; często i jabłko śliczne i pachnące w sobie robaki zamyka śmierdzące. [...] 1 2

świece – świecy. godzi – zmierza.

127


Nie widział 1i1 kto węża pod różami, w miedzie2 trucizny, miodu pod cierniami; nie widział li kto nieba pogodnego, ciemnym i czarnym obłokiem skrytego, niechaj się temu zdrajcy przypatruje, co w uściech3 ludzkość4, broń w sercu piastuje. W owczej odzieży chciwy wilk kudłaty, ptak prędkolotny, zwierz leśny skrzydlaty. Ostrowidz5 ślepy, Argus6 zaślepiony, dziad sący7, dzieciuch laty obciążony, nieuk uczony, nagi uzbrojony, niemy wymówca, żebrak zbogacony, błąd ukochany i żal pożądany, od przyjaciela cięty raz zadany, wojenny pokój i nawałność8 cicha, dusza jej nie zna, ale serce zdycha. Chętne szaleństwo, śmiechy żałobliwe, strudzony pokój, pożytki szkodliwe, ucieszna szkoda, nadzieja zwątpiona, śmiertelne życie, bojaźń ośmielona, kruchy dyjament, szkło wielkiej twardości, mróz pałający, zmarzłe gorącości, zgodliwych niezgód przepaść nieśmiertelna, smutek niebieski, a radość piekielna. [...] Ćwiczenia lekturowe 1. Przedstaw treść danego fragmentu utworu. 2. Zaznacz oksymorony i jaka jest ich rola w poemacie? nie widział li – czy nie widział. miedzie – miodzie. 3 uściech – ustach. 4 udzkość – przyzwoitość, dobroć. 5 ostrowidz – słynący z ostrego wzroku ryś. 6 Argus – mitologiczny wielooki smok, strażnik przemienionej w jałówkę kochanki Zeusa. 7 sący – ssący. 8 nawałność – burza. 1 2

128


William Szekspir Tematem sztuk Szekspira jest ludzka natura, którą pisarz studiuje bez humanistycznego entuzjazmu. W człowieku częściej odnajduje potwora niż anioła. Szekspira interesował przede wszystkim problem władzy. Pisarz nie traktował jej w kategoriach obowiązku (Jak Kochanowski) lub politycznych mechanizmów (jak Machiavelli). Władza była dla Szekspira przede wszystkim namiętnością zżerającą ludzką duszę. Niemal w każdym utworze Szekspira (także w komediach) obserwujemy walkę o władzę. Prawdziwym studium niszczącej mocy tej ludzkiej namiętności jest tragedia Makbet (1623). Tytułowy bohater najpierw jest niewolnikiem swojej żądzy, potem zaś – swojej zbrodni. Makbet Życie to teatr – Monolog Makbeta Smak strachu – już go prawie zapomniałem. Bywało niegdyś, że byle krzyk w nocy Mroził mnie dreszczem na wskroś; że opowieść O okropieństwach jeżyła mi włosy, Jakby w nich było niezależne życie. Od tamtych czasów najadłem się grozy Aż do przesytu: wizje krwawych rzezi Zadomowiły się w moim umyśle I nie wstrząsają mną. [...] Jutro – i jutro – i jutro – i jutro: Tak życie pełznie z dnia w następny dzień Aż do ostatniej zgłoski w księdze czasu; A każde “wczoraj” zostaje za nami Niby ogarek, co przyświecał głupcom W drodze ku prochom śmierci. Zgaśnij, zgaśnij, Nietrwała świeczko! Życie jest jedynie Przelotnym cieniem; żałosnym aktorem, Co przez godzinę puszy się i miota Na scenie, po czym znika; opowieścią Idioty, pełną wrzasku i wściekłości, A nie znaczącą nic. William Szekspir (Makbet, akt V, sc. 5; przeł. Stanisław Barańczak)

129


Pytania i polecenia

1. Na podstawie poznanego fragmentu scharakteryzuj stosunek Makbeta do życia. 2. Dlaczego bohater nie lęka się już niczego? 3. Jakie symbole przemijania odnajdujesz w monologu Makbeta? Makbet (1623) przypomina senny koszmar. Tu pragnienie władzy, niezaspokojona ludzka ambicja, bezmierna pycha i ukryte tchórzostwo przemieniają świat w makabryczny teatr grozy. Szekspir nie pisze tragedii losu, los jest w człowieku, w jego charakterze, woli i pragnieniach. Makbet lojalny i poddany swojego króla i zwycięzca zostaje sprowokowany przepowiednią czarownic. Może być królem, a więc będzie królem – choćby za cenę zbrodni. Makbet jest ambitny, ale brakuje mu woli. Wie, że chce zabić króla i boi się zarazem. Do czynu popycha go młoda małżonka, Lady Makbet, która mówi głośno to, co jej mąż rozważa w skrytości ducha. Makbet nie zdaje sobie sprawy, że zbrodnia jest pułapką, bramą koszmaru. Umarli zaczynają chodzić śród żywych, świat staje się mroczny i chaotyczny. Żeby dalej żyć, trzeba mordować. Najpierw giną świadkowie zbrodni i ci, którzy ją podejrzewają. Potem synowie tych, którzy zostali zabici. I tak bez końca. Makbet staje się niewolnikiem swojej zbrodni: Nie mogę uciec. Jestem uwiązany do słupa, a więc, jak ów niedźwiedź, muszę walczyć z nagonką... Bohater powoli zabija także samego siebie. Umiera w nim wszystko, co ludzkie. Nie czuje już strachu i miłosierdzia, nie śpi. Wciąż musi potwierdzać swoje istnienie, zabijając innych. Szekspir odrzuca renesansowy mit rozumnego człowieka, który potrafi zapanować nad swoimi namiętnościami. Przekreśla też renesansową wizję harmonii świata. Przecież każdy widzi świat inaczej, podporządkowując jego obraz swojemu stanowi ducha. ...Precz, precz świeczko! życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni i miota się po scenie, aby umilknąć później na zawsze... Wizja chaotycznego świata nie może być zamknięta w klasyczną, uporządkowaną formę. Dlatego autor na przykład miesza komizm z

130


tragizmem, jak w sławnej scenie kołatania do bramy, chwilę po okrutnym zamordowaniu króla Duncana.

• Theodore Chasseriau (czytaj: teodor szaserjo),

Makbet i Banko spotykają trzy wiedźmy, 1855, Muzeum Orsay, Paryż

ćwiczenia językowe – analiza cech bohatera Posłowie do “Makbeta” (fragmenty) [1] Wszelkie poczucie, że Makbet to bezbronna ofiara o spętanej woli, skazana nieodwołalnie na popełnienie zbrodni, rozwiewa się bez śladu w miarę rozwoju akcji. W spotkaniu na wrzosowisku możemy dostrzegać zalążek morderczych zamysłów Makbeta. [...].W przepowiedniach czarownic, istotnie, umysł wolny od skażenia nie mógłby się dopatrzyć niczego, co by wskazywało, że “przyszły król Szkocji” musi najpierw stać się mordercą. To, że Makbet podlegał już owemu skażeniu, było zapewne oczywiste dla pierwszych widzów sztuki. [...] [2] W jakimś niewiadomym momencie z jakiegoś niewiadomego powodu pycha Makbeta przerodziła się w zepsucie; bohater [...] z pewnością brał już pod uwagę możliwość sprzedania swej duszy. Kiedy później słowa Lady Makbet pozwalają nam odkryć, że plany zamordowania Duncana poprzedziły spotkania na wrzosowisku, nie powinniśmy oskarżać autora o niekonsekwencję. [...]

131


[3] Niemniej, choć przepowiednie ani nie wyjaśniają, ani nie usprawiedliwiają zbrodni Makbeta, odbieramy je jako złagodzenie winy: do czynu popychają go potężne i przebiegłe siły. Wpływ bardziej z tego świata, a mianowicie namowy małżonki, robi na nas podobne wrażenie. Co więcej, namowy te dostarczają również Makbetowi okazji do zademonstrowania odrazy wobec tego, co ma wkrótce uczynić, i przekształcenia zbrodni, przynajmniej do pewnego stopnia, z postępku służącego własnym interesom w ofiarę poniesioną dla żony. [4] Zachowanie Lady Makbet nie powoduje bynajmniej jednoznacznej niechęci widza. Na swój wynaturzony sposób czyni ona to, czego się oczekuje po lojalnej żonie: nakłania usilnie męża, aby postąpił w sposób dla niego – jej zdaniem korzystny; w tym momencie, podobnie jak w następującym później okresie zagrożenia, trzeba jej w każdym razie przyznać, że jest mężowi całkowicie oddana.

Alfred Harbage

Pytania i polecenia

1. Jaką rolę odgrywa, według autora, przepowiednia czarownic? Odpowiedz na podstawie akapitu 1. 2. Co spowodowało zbrodnię Makbeta? Odpowiedz na podstawie akapitu 2. 3. Kiedy, zdaniem autora, Makbet podjął zamiar zbrodni? W jakim fragmencie sztuki wychodzi to na jaw? 4. Czy coś usprawiedliwia Makbeta lub choć łagodzi jego winę? Odpowiedz na podstawie akapitu 3. 5. W akapicie 3. autor analizuje rozmowę Makbeta z jego żoną. W jaki sposób, zdaniem autora, Makbet wykorzystuje namowy żony? 6. Jakie cechy czynią, według autora, Lady Makbet bardziej ludzką? Odpowiedz na podstawie akapitu 4. Głos współczesności “Literatura Francji feudalnej” (fragmenty) Klasycyzm francuski dopełnia bogaty różnorodnością form i stylów obraz baroku. Tak, jak w teatrze nawiązywał do sztuki antycznej. Okres, który nazywamy klasycystycznym, mieścił się w ramach panowania Ludwika XIV (1661–1715). [...] Dla kultury francuskiej okres rządów Ludwika XIV był okresem wspaniałego rozkwitu. Majestatowi królewskiemu odpowiadał ideał sztuki i literatury “klasycznej”,

132


pełnej umiaru, porządku, dostojeństwa. Po niespokojnych latach frondy1 nastąpiło czterdzieści lat, podczas któ­rych wewnątrz kraju minister Colbert (czytaj: kolber) zaprowadził ład w gospodarce, a król budował Wersal – symbol swego dostojeństwa, opiekował się artystami i poetami, nie szczędząc pieniędzy. [...] W poetycką formę [...] ubierał również swoje utwory rozsądny Nicolas Boileau Despreaux (czytaj: depreo; 1636–1711), mieszczanin paryski, kodyfikator2 klasycystycznego dobrego smaku. Wraz z Molierem, Racine’em i La Fontaine’em (czytaj: la fątenem) tworzyli czwórkę rozumiejących się przyjaciół, czołowych przedstawicieli literatury okresu Ludwika XIV, który zasłużył na miano “klasycznego” • Charles Le Brun (czytaj: szarl lu przez pełen elegancji umiar, dobry smak brę), Ludwik XIV, 1661, Wersal, Francja i powagę, z jaką traktował najdrażliwsze odwieczne ogólnoludzkie problemy. [...] W pamięci potomnych Boileau pozostał przede wszystkim autorem Sztuki poetyckiej (L’art poétiąue, 1674), zawierającej istotę wypracowanej przez pisarzy XVII wieku poetyki klasycystycznej. [...] Pieśń pierwsza formułuje wskazania ogólne: podstawą twórczości winien być talent i rozsądek. Należy pisać bez pośpiechu, szczególnie dbając o formę zewnętrzną – korygować, przerabiać i kontrolować, aby dojść do najdoskonalszego kształtu poetyckiego. [...] Pieśń druga omawia mniejsze formy poetyckie: idyllę, elegię, odę, epigram, rondo, balladę, madrygał, satyrę. Boileau przestrzega przed trywialnością3, tak charakterystyczną dla starszych autorów francuskich. Pieśń trzecia jest poświęcona omówieniu czołowych form poetyckich, do których zalicza autor (w dziwacznym dla nas porządku) tragedię, epopeję i komedię. W tragedii zaleca wzbudze­nie litości i trwogi przez dobór tematu; zachowanie trzech jedności, prawdopodobieństwa 1 fronda – ruch polityczny we Francji (1648–1653) skierowany przeciwko królewskiemu absolutyzmowi. 2 kodyfikator (fr. codifier) – ktoś opracowujący, systematyzujący zasady lub przepisy prawne. 3 trywialność – coś oczywistego, pospolitego.

133


i przyzwoitości scenicznej, dążenie do prawdy i szczerości. Epopeja powinna mieć za bohatera postać wzbudzającą zainteresowanie, element cudowności ma grać ważną rolę w rozwoju wypadków; wzorem dla współczesnego epika powinien być oczywiście Homer. Osnowa komedii – według zaleceń Boile­au – powinna opierać się na sytuacjach z życia, ale unikać wszelkiej trywialności. Za wzór stawia tu pisarz Terencjusza, gani natomiast swego przyjaciela Moliera za to, że nie gardził rubaszną farsą. Boileau uznawał za ważniejsze przedstawianie prawdopodobnych charakterów i sytuacji niż komizm zbyt zawikłanej intrygi. Ostatnia pieśń Sztuki poetyckiej zawiera • Nicolas Boileau ogólne rady dla pisarzy dotyczące ich postawy życiowej: twórca ma być świadomy swego talentu i powołania, kierować się rozsądkiem, być życzliwy wobec krytyków i czytelników. [...] Doktryna wypracowana przez Boileau narzuciła uspokojonym umysłom umiar i poczucie ładu; wszystko zdawało się ulegać trzem autorytetom: w dziedzinie światopoglądowej – Kościołowi katolickiemu, w dziedzinie społecznej i politycznej – autorytetowi monarchii absolutnej, w dziedzinie literatury – ideałowi sztuki klasycznej. Anna Nikliborcowa

Pytania i polecenia

1. Wynotuj na podstawie tekstu Anny Nikliborcowej główne zasady klasycystycznej poetyki. 2. Zapoznaj się z twórczością francuskich pisarzy klasycystycznych epoki baroko. Anna Nikliborcowa (1904–1992), współczesna literaturoznawczyni, romanistka, tłumaczka. Twórcy francuskiego klasycyzmu – autorzy tragedii Pierwszym wielkim twórcą francuskiego klasycyzmu był Pierre Corneille [kornej] (1606–1684), choć jego najsławniejszy utwór, Cyd (1636), nie oparł się krytyce uczonych członków Akademii Francuskiej,

134


nie zakończył się bowiem śmiercią bohatera. Na publiczności utwór jednak robił wielki wrażenie, przedstawiał bowiem niezwykle sugestywny konflikt między obowiązkiem a miłością. Dzielny hiszpański Roderyk, zwany Cydem, zabija w pojedynku ojca swej ukochanej Chimeny. Dla honoru musi więc poświęcić uczucie. Największe powodzenie wśród epoki miał jednak Jean Racine [rasin] (1639– 1699), mistrz klasycznej formy, który w swoich dziełach prezentował ludzi uwikłanych w sieci własnych namiętności. Bohaterowie Racine’a giną zgodnie z konwencją gatunku w ostatnich aktach tragedii, • Jean Racine potwierdzając zarazem swoim grzechem i cierpieniem istnienie nadprzyrodzonego porządku, za którym stoi Bóg. Najlepszym przykładem stylu Racine’a jest Fedra (1677), sztuka oparta na motywie wstępnej miłości macochy do pasierba. Postaci w utworach Racine’a są godne litości. Postawa Racine’a i Corneille’a jest heroiczna: wbrew chaosowi rzeczywistości budują sceniczny porządek. Bajka albo komedia charakterów: La Fontaine Literatura francuskiego klasycyzmu nie tyle opisywała świat, ile dążyła do zbudowania jego ideału. Dlatego wiele spośród dzieł pisarzy tego okresu miało charakter pouczający, dydaktyczny. Widać to wyraźnie w Bajkach Jeana de La Fontaine [lafątena] (1621–1695). Był to bystry i często cyniczny obserwator życia, który pod postaciami zwierząt ukrył komedię ludzkich charakterów. W porównaniu do antycznego wzorca, tzn. do bajek Ezopa, La Fontaine rozbudował elementy opowiadania, nawet kosztem wyrazistości pouczającego materiału. Jego bajki były wzorem dla najwybitniejszych polskich • Jean de La Fontaine twórców tego gatunku.

135


Świętoszek Molier: Jeśli zadaniem komedii jest poprawiać przywary ludzkie, nie pojmuję, czemu niektóre z nich mają być pod tym względem uprzywilejowane. Ta, o której mowa, bardziej niż inne groźna jest dla społeczeństwa; widzieliśmy zaś, że gdy chodzi o poprawę błędów, wpływ teatru może być nader znaczny. Najpiękniejsze usiłowania poważnej moralności okazują się zazwyczaj mniej potężne aniżeli bicz satyry; gdy chodzi o poprawę, nic tak skutecznie nie wpływa na ludzi niż odmalowanie ich przywar. Najstraszliwszy cios zadaje się ułomnościom, wystawiając je na szyderstwo świata. Ludzie znoszą z łatwością przyganę, ale nie szyderstwo. Człowiek godzi się na to, iż może być zły, ale nikt nie godzi się być śmieszny. • Jean Batiste Molier Przedmowa do Świętoszka. 1669, przeł. Tadeusz Żeleński-Boy

12 maja 1664 roku trupa aktorów Moliera przedstawiła w Wersalu, w obecności króla, trzyaktową wersję komedii Tartuffe czyli Świętoszek. Sztuka wywołała oburzenie i sprzeciw części dworzan, zwłaszcza duchownych, podobnie jak wcześniej Szkoła żon, a wkrótce potem Don Juan. Domagano się zakazu wystawiania tych “diabelskich sztuk”, a nawet ich spalenia. Grożono ekskomuniką tym, którzy by je grali bądź czytali, choćby prywatnie. Najostrzejsza batalia rozegrała się wokół Świętoszka, uznanego za “dzieło niegodziwe i hańbiące”. Molier kilka razy przerabiał utwór, zmienił postać tytułowego bohatera z duchownego na człowieka świeckiego, interweniował u króla, ogłaszał pisma, w których komentował utwór i wyjaśniał swoje intencje. Objęty zakazem wystawiania i czytania, Świętoszek pięć lat czekał na swój triumfalny powrót na scenę 5 lutego 1669 roku. Zmiany w tekście korzystnie wpłynęły na jego ostateczny kształt, pogłębiając wymowę sztuki. Ówczesna sytuacja we Francji – ogarniętej sporami religijnymi – sprawiła, że jedną z najbardziej doniosłych kwestii, zaprzątającą wszystkie umysły, stała się religia. Twórca Świętoszka wystąpił przeciw jej nadużywaniu i wykorzystywaniu przez obłudnych oszustów.

136


Tytułowy bohater, Tartuffe, to przewrotny obłudnik, udający skromnego i cnotliwego chrześcijanina, a jednocześnie człowiek próżny, który chętnie oddaje się uciechom życia – lubi zbytek, ceni rozkosze stołu, poszukuje miłosnych zdobyczy. Okazuje się niebezpieczny dla domu i rodziny Orgona, któremu zawrócił w głowie udawaną pobożnością. Domownicy – żona, dzieci, służąca, krewni szybko dostrzegają grę Tartuffe’a. Natomiast Orgon i jego matka-dewotka, pani Pernelle, zwiedzeni pozorami nabożności, nie tylko strofują i karcą najbliższych, ale bezmyślnie działają na szkodę rodziny. Tymczasem zdemaskowany Tartuffe nie okazuje skruchy, lecz ujawnia groźne oblicze podstępnego zdziercy i donosiciela. W Świętoszku Molier mistrzowsko łączy komizm sytuacyjny z komizmem słownym. Ilustruje to rozmowa Orgona (powracającego po kilkudniowej nieobecności do domu) ze służącą Doryną. Świętoszek (fragment) Akt I scena 5 ORGON (do Doryny) [...] No, niechajże mi panna nowiny opowie, Przez te dwa dni co słychać, czy wszyscy tu zdrowi? DORYNA Przedwczoraj pani nasza była bardzo chora: Gorączka ją dręczyła silna do wieczora. ORGON A Tartuffe? DORYNA Tartuffe! O, ten bez żadnej odmiany, Zawsze z pulchniutką buzią, czerstwy i rumiany. ORGON Biedaczek! DORYNA Wieczór pani bardzo z sił opadła, Choć zeszła do kolacji, nic zgoła nie jadła, Na ból głowy się straszny uskarżała przy tym. ORGON A Tartuffe? DORYNA On? Wieczerzał z wielkim apetytem I z nabożnym skupieniem, w sposób dosyć łatwy sunął barani comber i dwie kuropatwy. ORGON Biedaczek! DORYNA Potem pani przez noc niemal całą Uporczywe cierpienie zasnąć nie dawało; Poty przyszły tak silne, że do rana prawie Czuwaliśmy wciąż przy niej w niezmiernej obawie. ORGON A Tartuffe?

137


DORYNA Po wieczerzy, czując senność błogą, Od stołu do sypialni przeszedł chwiejną nogą I sprawdziwszy, czy pościel dość dobrze wygrzana, Legł w łóżku i bez przeszkód przespał aż do rana. ORGON Biedaczek! DORYNA Wreszcie, po tej nocy niespokojnej, Nakłoniliśmy panią na krwi upust hojny I wkrótce potem ulgę uczuła zupełną. ORGON A Tartuffe? DORYNA Tartuffe? Ha, cóż? Z duszą hartu pełną Okazując, co może pobożności siła, Chcąc odzyskać krew, co ją pani utraciła, Cztery lampeczki wina wypił na śniadanie. ORGON Biedaczek! DORYNA Dziś oboje są już w dobrym stanie: Teraz spieszę do pani: niech się biedna dowie, Z jaką pan troskliwością pytał o jej zdrowie. Molier Przeł. Tadeusz Żeleński-Boy

Ćwiczenia lekturowe 1. Określ, jaką funkcję w przytoczonej scenie pełnią powtarzane przez Orgona pytania “A Tartuffe?” oraz słowo “biedaczek”. Odszukaj w komedii scenę, w której słowo “biedaczek” zostaje wypowiedziane przez inną postać. Jaki to ma wpływ na komediowy charakter tej sceny? 2. Zanim Tartuffe osobiście pojawi się na scenie, poznajemy różne opinie o nim, wygłaszane przez pozostałych bohaterów sztuki. Zastanów się, w jakim stopniu sceny z udziałem Tartuffe’a potwierdzają trafność tych ocen, a w jakim zaskakują widza nowym obliczem tej postaci. 3. Jakie cechy Orgona i pani sprawiły, że dali się zwieść Tartuffe’owi? 4. Określ, jaką rolę w komedii odgrywa służąca Doryna. 5. Podaj przykłady komicznych sytuacji w Świętoszku. Wyjaśnij, na czym polega istota ich komizmu. 6. Zainscenizujcie w klasie jedną ze scen Świętoszka. Pamiętajcie o zastosowaniu chwytów farsowych.

138


Literatura baroku w Hiszpanii Miguel de Cervantes Saavedra (czytaj: migel de serwantes sawedra; 1547–1616), pisarz hiszpański z przełomu renesansu i baroku. Całe życie walczył z biedą, pechem i nieszczęściami. Ciężka rana ręki, odniesiona w bitwie pod Lepanto, uczyniła z niego kalekę. W czasie wyprawy do Tunisu został porwany przez piratów i sprzedany. Przebywał w niewoli przez pięć lat. Po powrocie do Hiszpanii był kilkakrotnie więziony za długi. Podobno opowieść o Don Kichocie artysta napisał właśnie w więzieniu. Cervantes nie miał szczęścia ani w życiu osobistym ani na polu literackim, chociaż cały czas poświęcał pracy twórczej. Oprócz najsłynniejszej powieści Przemyślny szlachcic Don Kichot z Manczy (wydanej w dwóch częściach w 1605 r. i 1615 r.) napisał także Nowele przykładne, romans pasterski Galatea oraz dra- • Miguel de Cervantes Saavedra maty Życie w Algierze, Numancja. Powieść Cervantesa jest parodią średniowiecznej opowieści rycerskiej. Jej tragikomiczny bohater – idealista – postanawia walczyć ze złem i naprawiać krzywdy, wędrując na swoim wychudzonym koniu Rosynancie, w towarzystwie sprytnego i zarazem naiwnego giermka Sancho Pansy. Mimo śmieszności postać Don Kichota ma w sobie wiele godności, łagodność łączy z prostodusznością i szlachetnością. Jego mania, przechodząca w szaleństwo, gdy np. rzuca się z kopią na wiatraki, zyskuje wymiar uniwersalny: występne społeczeństwo bezwzględnie odrzuca i ośmiesza tych, którzy ośmielają się mu sprzeciwiać i zmieniać świat na lepsze. Przemyślny Don Kichot z Manczy (fragmenty) Rozdział XXX W którym mowa o bystrości pięknej Doroty oraz o innych sprawach wielce smakowitych a krotochwilnych [...] Kiedy tak ci dwaj, jadąc drogą, rozmawiali, proboszcz chwalił Dorotę za spryt, jaki okazała w ułożeniu opowieści zarówno zwięzłej, jak podobnej do tych, jakie się w księgach rycerskich znajdują. Odpowie-

139


działa, że nieraz zabawiała się czytaniem ich, ale nie wiedziała, gdzie leżą owe prowincje i porty morskie, więc powiedziała na chybił trafił, że wysiadła na ląd w Osuna. – Spostrzegłem to – rzekł proboszcz – i dlatego zaraz pośpieszyłem powiedzieć, co rzekłem, aby złemu zaradzić. Ale czy nie dziwne patrzeć, z jaką łatwością ten nieszczęsny szlachcic wierzy we wszystkie wymysły i kłamstwa dlatego jedynie, że zbliżają się do stylu i kształtu niedorzeczności z jego książek? – Zaiste – rzekł Kardenio – rzecz rzadka i niewidziana, i nie wiem, czy gdyby to kto chciał wymyślić i sfabrykować kłamliwie, miałby tak bystry umysł, aby to wynaleźć. – Lecz jeszcze jest coś dziwniejszego – mówił proboszcz – że poza głupstwami, jakie ten zacny szlachcic wyplata, a które jego obłędu dotyczą, jeśli o innych sprawach rozmawia, mówi roztropnie bardzo i okazuje bystry rozum, jasny i rozważny we wszystkim; tak że o ile nie dotyka się spraw rycerskich, nikt go nie weźmie za pozbawionego rozumu, ale za bardzo rozsądnego. Kiedy ci tak gwarzyli, Don Kichote dalej ciągnął rozmowę z Sanczem1: – Drogi Sanczo, rzućmy włosy w morze2 w tej naszej sprzeczce i powiedz mi teraz, nie bacząc na gniew ani na urazę żadną, gdzie, jak i kiedy zastałeś Dulcyneę. Co robiła? Co jej rzekłeś? Co ci odpowiedziała? Jaki miała wyraz twarzy, kiedy list czytała? Kto ci go przepisał? Wszystko, co w tym wypadku warto, abym wiedział, o co bym pytał, czym radował się, nie dodając ani nie kłamiąc, aby mi przyjemność sprawić, ani nie ujmując, aby mnie jej pozbawić. – Panie – rzekł Sanczo – aby prawdę rzec, nikt mi listu nie przepisywał, bom nie wiózł żadnego. – W rzeczy samej tak jest, jak rzekłeś – powiedział Don Kichote – bo notatnik, w którym go napisałem, znalazłem w dwa dni po twym odjeździe, co mi ogromną przykrość sprawiło. Nie wiedziałem bowiem, co uczynisz, spostrzegłszy brak listu, i sądziłem nawet, że zawrócisz z miejsca, kiedy brak ten zauważysz. – Tak też stałoby się – odparł Sanczo – gdybym go nie zachował w pamięci, kiedy mi go jegomość czytaliście, więc przytoczyłem go pewnemu zakrystianowi, a ten z pamięci przepisał, słowo za sło­wem, i Sanczo – w tej wersji tłumaczenia przyjęto pisownię fonetyczną. rzućmy włosy w morze – puśćmy w niepamięć uraz, zapomnijmy go (formuła z folkloru hiszpańskiego).

1 2

140


powiedział, że w całym swym życiu, choć czytał wiele pism z klątwami, równie pięknego listu jak ten nie widział i nie czytał. – I pamiętasz go jeszcze dotąd Sanczo? – zapytał Don Kichote. – Nie, panie – odparł Sanczo – bo ledwiem go wypowiedział, widząc, że więcej mi się to nie przyda, puściłem go w niepa­mięć, i jeśli coś przypominam sobie, to ową suterenną, chcę rzec suwerenną panią i zakończenie: “Wasz aż do śmierci Ry­cerz Smętnego Oblicza”. A między początkiem i końcem wło­żyłem ponad trzysta razy: duszo, życie i źrenico moja. Rozdział XXXI O uciesznych rozmowach Don Kichota z Sanczo Pansą, jego giermkiem, oraz o innych zdarzeniach Jak dotąd, wszystko w porządku, mów dalej – rzekł Don Ki­chote. – Zbliżyłeś się, a cóż robiła ta królowa piękności? Zapewne zastałeś ją, gdy nawlekała perły lub haftowała złotym szychem1 jakiś upominek dla swego niewolnego rycerza. – O nie! – odparł Sanczo. Ale zastałem ją, jak przesiewała dwa półkorce2 zboża na podwórku zagrody. – Możesz być pewny – rzekł Don Kichote – że ziarna zboża jej dłońmi dotknięte zamieniały się w perły. A czyś uważał przynajmniej, jakie to było zboże, zali była to najprzedniejsza biała pszenica, zali też czerwona? – Była to sama najpodlejsza czerwona – odpowiedział Sanczo. – Mogę cię zapewnić, że siana jej rękoma – rzekł Don Kichote – da bez wątpienia najbielszy chleb. Ale mów dalej, kiedyś jej list oddał, czy ucałowała go? Czy położyła go sobie na głowie? Czy dokonała jakiejś ceremonii godnej takiego listu? Co zrobiła? – Kiedy jej list miałem wręczyć – rzekł Sanczo – była cała oddana przesiewaniu znacznej ilości zboża, jakie miała w siedlaczce3, więc rzekła mi: “Połóżcie, przyjacielu, ten list na jakimś worku, nie mogę go czytać, póki nie skończę przesiewać zboża, jakie tu mam”. – O roztropna pani – rzekł Don Kichote – uczyniła tak zapewne, aby mogła go przeczytać swobodnie i nacieszyć się nim. Dalej, Sanczo – a przy tej swej pracy o czym rozmawiała z tobą? Czy pytała o mnie – a ty, szych – bawełniana lub lniana nitka owinięta cienkim drucikiem, używana do haftów. 2 półkorzec – połowa korca; korzec: dawna polska miara objętości ciał sypkich zawierająca 32 garnce, ok. 120 litrów. 3 siedlaczka – szufla do oddzielania ziarna od plew. 1

141


coś odpowiedział? Dokończ, opowiedz mi wszystko, ani nutki nie zostaw w kałamarzu. – O nic się nie pytała – rzekł Sanczo – za to ja jej opowiedziałem, jak jegomość, aby jej służyć, pozostał tu, czyniąc pokutę, obnażony od pasa w dół, pośród tych skał, jak dziki śpiąc na ziemi, nie jedząc chleba na obrusie, nie czesząc brody, płacząc i złorzecząc losowi. – Źle rzekłeś, Sanczo, mówiąc, że przeklinam mój los – odparł Don Kichote – przede wszystkim bowiem błogosławię i błogo­sławić będę przez wszystkie dni żywota, że uczynił mię godnym miłowania tak wysokiej pani jak Dulcynea z Toboso. – Tak jest wysoka – odparł Sanczo – że na dobrą sprawę przerasta mię o jedną piędź1. – Jak to, Sanczo – zapytał Don Kichote – mierzyłeś się z nią? – Zmierzyłem się w ten sposób – • Lorenzo Coullaut Valera (czytaj: lorenco kulo walera), Don Kichot odpowiedział Sanczo – że zbliżywszy i Sancho Pansa, ok. 1925–1930, się, aby pomóc jej wór zboża na osła plac Hiszpański w Madrycie włożyć, stanąłem tak blisko niej, iż mogłem przekonać się, że przewyższa mię o dobrą piędź. – Zali nieprawda – odparł Don Kichote – że towarzyszą temu wzrostowi i przyozdabiają go tysiączne i milionowe przymioty duszy? Nie zaprzeczysz mi w jednym, Sanczo, kiedy zbliżyłeś się do niej, zali nie poczułeś sabejskiej woni, aromatu upojnego, czegoś tak miłego, że nie wiem, jak to zwać? Powiedz, był to jakiś balsam czy opar, jakbyś się znajdował w sklepie przedniego rękawicznika? – Mogę rzec tylko – odpowiedział Sanczo – poczułem jakiś mężczyński odór, musiało to być, że przy tak ciężkiej robocie spo­ciła się porządnie i zziajała. – To być nie może – odparł Don Kichote – musiałeś chyba mieć katar albo to od ciebie zionęło, wiem przecie dobrze, jak pachnie ta róża wśród kolców, ta lilia polna, ta ambra2 rozkoszna. 1 2

piędź – dawna miara długości. ambra – perfumy zawierające wydzielinę przewodu pokarmowego kaszalota.

142


– I to być może – odpowiedział Sanczo – bo nieraz ze mnie dobywa się taki cuch, jaki zdawało mi się, że rozchodził się od jejmości pani Dulcynei. Nie ma się czemu dziwić, jeden diabeł drugiemu podobny. – Tedy – ciągnął Don Kichote – kiedy wywiała zboże i odesłała je do młyna, cóż uczyniła przeczytawszy mój list? – Listu – rzekł Sanczo – nie czytała, bo jak rzekłem, nie umie ani czytać, ani pisać; lecz przeciwnie, podarła go na drobniutkie kawałeczki, mówiąc, że nikomu nie chce dać czytać, aby nie dowiedziano się we wsi o jej sekretach, i że wystarczy jej to, co opowiedziałem o miłości, jaką jegomość ku niej żywi, i o niezwykłej pokucie, jaką z jej przyczyny chce odbyć. W końcu rzekła mi, abym jegomości oznajmił, że ręce jego całuje i że większą ma chęć widzieć was niż pisać do was. A więc błaga i rozkazuje, abyście, kiedy to posłanie was dojdzie, co żywo z tych gąszczy wyszli, zaprzestali dziwactw i migiem udali się w drogę do Toboso, jeśliby coś ważniejszego nie zaszło. Żywi bowiem wielką chęć oglądania waszej miłości. Śmiała się bardzo, kiedy jej powiedziałem, że jegomość zowie się Rycerzem Smętnego Oblicza. [...] – Wszystko dobrze jak dotąd – rzekł Don Kichote – lecz powiedz mi, jakiż ci klejnot przy pożegnaniu dała za nowiny ode mnie jej przyniesione. Stary to jest obyczaj między rycerzami i damami błędnymi, giermków, panny czy karłów, przynoszących im nowiny od dam serca lub damom od błędnych rycerzy, obdarzać jakimś bogatym klejnotem w podzięce za poselstwo. – Być może, że tak jest, i uważam, że to dobry zwy­czaj; ale musiało tak być w minionych wiekach, a teraz widać daje się tylko kawałek chleba i sera, bo to mi dała pani moja Dulcynea przez mur podwórza, kiedy się z nią żegnałem. I to w dodatku był ser owczy. Jest nader hojna – rzekł Don Kichote – jeśli nie dała ci złotego klejnotu, to pewnie dlatego, że nie miała go pod ręką, by ci ofiarować. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dobre kołacze i po Wielkiej Nocy. Zobaczę się z nią i wszystko będzie dobrze. [...] Don Kichote przystanął ku wielkiemu zadowoleniu Sancza, który już znużył się kłamstwami i lękał się, aby go pan nie chwycił za słowa, bo poza tym, że wiedział, iż Dulcynea była wieśniaczką z Toboso, nie widział jej nigdy wżyciu. Przel. Anna Ludwika Czerny i Zygmunt Czerny

143


Pytania i polecenia

1. Przeczytaj uważnie fragment, w którym proboszcz i Cardenio oceniają Don Kichota. Które z ich opinii potwierdza późniejsza rozmowa “nieszczęsnego szlachcica” z Sancho Pansą? 2. Wskaż, jakimi uniwersalnymi cechami charakteryzują się Don Kichot i jego giermek. a) Które z tych cech przypiszesz błędnemu rycerzowi, a które – jego słudze? Które z nich przeważają wśród ludzi w twoim otoczeniu, w świecie polityki, w mediach? b) Opisz jedną konkretną osobę, którą cenisz. Zwróć uwagę na to, czy przeważają w niej cechy Don Kichota czy Sancho Pansy. c) Która postawa jest bliższa współczesnej młodzieży – idealistyczna Don Kichota czy realistyczna jego giermka? Wyjaśnij dlaczego. 3. Na przykładzie powieści Cervantesa określ, na czym polega zjawisko donkiszoterii. 4. Przeczytaj wypowiedź Zofii Szmydtowej, a następnie uzasadnij sposób, w jaki ty postrzegasz tytułowego bohatera powieści Cervantesa. Przedstawiciele Oświecenia widzieli niemal powszechnie w Don Kiszocie symbol niedorzecznej walki z rozumem. [...] Romantycy używali powszechnie w stosunku do Rycerza i Giermka przeciwstawień: dusza – ciało, niebo – ziemia, ideał-rzeczywistość, altruizm – egoizm, poezja – proza, dążąc do wywyższenia w ten sposób postaci Rycerza. Pisało się wówczas wiele o pozytywnej stronie natury bohatera, o jego heroizmie i tęsknocie za absolutem. Don Kiszot stawał się symbolem człowieka, który porywa się na walkę ze złem, narażając się na cierpienia i szyderstwa. Heine (czytaj: hajne) i Turgieniew mocno podkreślali tragiczną wielkość Don Kiszota. Hegel przedstawił go jako symbol jednostki szlachetnej, oderwanej od życia i od dziejów, której działalność wskutek jej anachronizmu staje się śmieszna. [...] Widziano w nim postać komiczną, tragiczną i tragikomiczną; w zależności od punktu patrzenia – podkreślano śmieszność albo tragizm lub uwydatniano dwoistość natury i misji. Zofia Szmydtowa, Cervantes (fragment)

144


RozdziaŁ

6

Twórcy literatury baroku w Polsce

W Polsce epoka baroku, przypadająca głównie na wiek XVII, jest często określana stuleciem wojen. Pomimo politycznego upadku kraju był to okres intensywnego rozwoju sztuki, do czego przyczyniło się upowszechnienie wykształcenia i związane z tym faktem zwiększenie uczestnictwa w kulturze. Ogromny wpływ na edukację wywarli jezuici, tworząc dziesiątki szkół, głównie na poziomie średnim. Ich zasługą było także prowadzenie działalności wydawniczej. Dzięki licznym drukarniom dostęp do książek stawał się coraz łatwiejszy. W 1661 r. zaczęło się ukazywać pierwsze polskie czasopismo “Merkuriusz Polski”. W Polsce za prekursora baroku uważa się Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, który rozpoczął u nas filozoficzno-refleksyjny nurt poezji metafizycznej. Równolegle do tego nurtu rozwijała się w XVII w. literatura dworska (zwana czasem poezją światowych rozkoszy), a także twórczość ziemiańska oraz poezja mieszczańsko-plebejska (literatura sowizdrzalska). W późnym baroku tworzył jezuita Józef Baka. Sprzeczne opinie o jego poezji odzwierciedlają kontrowersje, jakie to­warzyszyły całej epoce, przez jednych nazywanej “zepsu­tym renesansem”, przez innych docenianej za oryginalne i twórcze dokonania, głęboką myśl filozoficzną, wolność wyobraźni artystycznej, różnorodność sztuki. Mikołaj Sęp Szarzyński Twórczość Mikołaja Sępa Szarzyńskiego można określić jako poezję dylematów ludzkiej egzystencji. Wiersze te są świadectwem rozważań człowieka wrażliwego, inteligentnego, oryginalnego, któremu wczesna śmierć nie pozwoliła w pełni rozwinąć twórczych możliwości. Na temat tego, czym w istocie jest życie człowieka, powstało wiele słynnych powiedzeń, złotych myśli, sentencji. Sonety Szarzyńskiego wprowadzają nas w epokę manieryzmu – fazy przejściowej między renesansem a barokiem, w której zaczęło się ujawniać upodobanie do skomplikowanej i niepowtarzalnej budowy dzieła.

145


Mikołaj Sęp Szarzyński (ok. 1550–1581), najbardziej zagadkowa i intrygująca postać pośród twórców polskiego renesansu. Studiował na protestanckim uniwersytecie w Wittenberdze i prawdopodobnie za młodu wyznawał tę odmianę chrześcijaństwa. Podróżował po Włoszech (poznał język włoski) terenach dzisiejszej Chorwacji. Od wczesnej młodości pisał wiersze, ale żaden z nich nie ukazał się drukiem za jego życia. Z twórczości ocalało tylko ok. 50 sonetów, wydanych w 1601 r. w zbiorze Rytmy abo Wiersze polskie. Sonet I O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego Ehej, jak gwałtem obrotne obłoki1 I Tytan prętki2 lotne czasy pędzą, A chciwa może odciąć rozkosz nędzą Śmierć – tuż za nami spore czyni kroki. A ja, co dalej, lepiej cień głęboki Błędów mych widzę, które gęsto jędzą Strwożone serce ustawiczną nędzą, I z płaczem ganię młodości mej skoki. O moc, o rozkosz, o skarby pilności3, Choćby nie darmo były, przedsie szkodzą, Bo naszę chciwość4 od swej szczęśliwości Własnej5 (co Bogiem zowiemy) odwodzą. Niestałe dobra. O, stokroć szczęśliwy, Który tych cieniów wczas zna kształt prawdziwy! Sonet IV O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem Pokój – szczęśliwość, Ale bojowanie Byt nasz podniebny6: On srogi ciemności Hetman7 i świata łakome marności O nasze pilno czynią8 zepsowanie. niebieskie. Tytan prętki – tu: słońce. 3 pilności – starania, zabiegi. 4 chciwość – tu: pragnienia. 5 własnej – właściwej, prawdziwej. 6 podniebny – tu: dziejący się pod niebem, a wiec na ziemi. 7 ciemności Hetman – szatan. 8 pilno czynią – pilnie się starają, zabiegają. 1 2

146


Nie dosyć na tym, o nasz możny Panie! Ten nasz dom – ciało, dla zbiegłych lubości1 Niebacznie2 zajźrząc3 duchowi zwierzchności, Upaść na wieki żądać nie przestanie. Cóż będę czynił w tak straszliwym boju, Wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie? Królu powszechny, prawdziwy pokoju Zbawienia mego jest nadzieja w Tobie! Ty mnie przy sobie postaw, a prześpiecznie4 Będę wojował i wygram statecznie5! Sonet V O nietrwałej miłości rzeczy świata tego I nie miłować ciężko, i miłować Nędzna pociecha6, gdy żądzą zwiedzione Myśli cukrują7 nazbyt rzeczy one, Które i mienić8, i muszą się psować. Komu tak będzie dostatkiem9 smakować Złoto, sceptr10, sława, rozkosz i stworzone Piękne oblicze, by tym nasycone I mógł mieć serce, i trwóg się warować11? Miłość jest własny bieg bycia naszego, Ale z żywiołów utworzone ciało, To chwaląc, co zna początku równego13, 12

• Hieronim Bosch, Piekło, fragment tryptyku Ogród rozkoszy ziemskich, ok. 1480–1490, Muzeum Prado, Madryt

dla zbiegłych lubości – dla przemijających, chwilowych rozkoszy. niebacznie – nieostrożnie. 3 zajźrząc – zazdroszcząc. 4 prześ piecznie – odważnie, śmiało. 5 statecznie – pewnie. 6 i nie miłować... pociecha – przekład z Anakreonta. 7 cukrują – upiększają. 8 mienić – zmieniać. 9 dostatkiem – wystarczająco. 10 sceptr – berło (w przenośni: władza). 11 warować – strzec się skutecznie, bronić się. 12 własny – właściwy, naturalny. 13 to chwaląc, co zna początku równego – chwaląc to, co jest mu równe, pokrewne. 1 2

147


Zawodzi duszę, której wszystko mało, Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności, Samej nie widzi, celu swej miłości. Pytania i polecenia

1. Przyjrzyj się sytuacji duchowej bohatera sonetów. Co stanowi treść jego życia wewnętrznego? Przywołaj i skomentuj odpowiednie fragmenty sonetów. 2. Bohater wierszy Sępa Szarzyńskiego to renesansowy optymista czy człowiek pełen obaw? Napisz, czym można się kierować w sformułowaniu opinii. 3. Wyjaśnij, czy poznane sonety są świadectwem życiowej mądrości, czy – przejawem życiowego zagubienia i niepewności w obliczu problemów egzystencji (istnienia). Wybierz i skomentuj kilka fragmentów wierszy. 4. Powiedz, w jaki sposób bohater liryczny sonetów Sępa Szarzyńskiego postrzega miłość. a) Wyjaśnij, jak traktuje to uczucie: jako przeznaczenie, wyzwolenie, ograniczenie, a może jeszcze inaczej. b) Czy miłość jest synonimem radości czy cierpienia? Porównaj tę wizję miłości z jej obrazem w innych, znanych ci tekstach renesansowych i tych z epok wcześniejszych. 5. Jak rozumiesz sformułowanie “straszliwy bój”? Kto jest przeciwnikiem bohatera, kto (co) – sprzymierzeńcem? 6. Odszukaj w sonetach przykłady ulubionych środków stylistycznych poety. Co wnoszą do tekstów, w jaki sposób wpływają na ich wymowę? 7. Zwróć uwagę na poetyckie obrazy przestrzeni w sonetach Sępa Szarzyńskiego. Jakie elementy (zjawiska, żywioły, postaci, rzeczy, kolory) tworzą poetycką rzeczywistość? Zacytuj odpowiednie fragmenty wierszy. 8. Wskaż w obrazach poetyckich te motywy, w których dostrze­gasz znaczenie symboliczne. Czy odczytujesz je jako pokrzepiające czy emanujące grozą? Wyjaśnij swoje stanowisko. Definicje ważnych pojęć i terminów Przerzutnia – niezgodność między budową składniową (np. budową zdania) a konstrukcją wersów; przerzucenie fragmentu zdania do następnego wersu (zob. np. pierwsze dwa wersy Sonetu V oraz pierwsze trzy wersy drugiej zwrotki w tym wierszu).

148


Oksymoron – figura stylistyczna, wyrażenie złożone z dwóch składników przeciw­stawnych znaczeniowo, najczęściej rzeczownika i epitetu. W wyniku połączenia całość nabiera nowego znaczenia i daje wrażenie paradoksu, nielogiczności (np. gorzkie szczęście, suchy ocean, słodki drań). Elipsa – pominięcie w zdaniu jednego ze składników, którego można się domyślić na podstawie kontekstu wypowiedzi; konstrukcją eliptyczną jest równoważnik zdania (np. Pan w domu?, Obiad znakomity!). Ćwiczenia językowe – Interpretacje Mikołaj Sęp Szarzyński Sonet I Sonet I Mikołaja Sępa Szarzyńskiego to jeden z wielu barokowych wierszy podejmujących motyw przemijania człowieka. Sępa nie interesuje jednak (tak jak np. Daniela Naborowskiego) sama natura czasu. Świadomość upływu chwil jest dla niego punktem wyjścia do refleksji nad ludzkim losem. Wiersz otwiera obraz nieba, które jest przecież wielkim zegarem natury. Upływ dni, miesięcy oraz pór roku wyznaczany jest przez ruch sfer niebieskich – “obłoków” (wedle ówczesnych wyobrażeń, ziemię oblekały przeźroczyste kręgi, do których przymocowane były planety) – i wędrówkę Słońca (“Tytana”) po nieboskłonie. Ehej, jak gwałtem obrotne obłoki i Tytan prętki lotne czasy pędzą [...] Początkowe wersy zawierają przy tym aluzję do słynnej Horacjańskiej ody poświęconej nieuchronności ludzkiego losu. Wzięte od rzymskiego poety “Ehej” to okrzyk zadumy i zarazem przerażenia. Niebo obraca się nad naszymi głowami, przypominając nam o nieuniknionym końcu wszystkich rzeczy. Sęp jest zafascynowany ruchem świata. Nie dostrzega w jednak dostojnego rytmu natury, opisanego np. w Hymnie Jana Kochanowskiego. Ruch nieba jest w sonecie Szarzyńskiego gwałtowny, chciałoby się rzec: szaleńczy. W pierwszych wersach poeta gromadzi określenia sygnalizujące szybkość kosmicznego wirowania; będą to przede wszystkim epitety i czasowniki, np. “gwałtem”, “obrotne” “pędzą”. Wrażenie obłędnego ruchu potęguje dodatkowo instrumentacja głoskowa: “obrotne obłoki”.

149


Pod tym szaleńczo wirującym kosmicznym zegarem odbywa się dramat ludzkiego żywota. W krótkim, opartym na inwersji zdaniu poeta przedstawia rozpaczliwą ucieczkę człowieka przed śmiercią, która może w jednej chwili zmienić rozkosze żywota w nędzę konania. Wyrzucone na początek wersu słowo “śmierć” odnosi się przy tym do dwóch zdań: “a chciwa [śmierć] może odciąć rozkosz nędzą” oraz “śmierć tuż za nami spore czyni kroki”. Zawikłany szyk ukrywa paradoksalną prawdę: uciekając przed śmiercią, zbliżamy się do niej zarazem. Sęp, w odróżnieniu od poetów renesansu, nie wierzy w możliwości człowieka. Dlatego nie tyle przeraża go sama wizja nieuchronnego końca, ile lęka się śmierci w grzechu i, co za tym idzie, wiecznego potępienia. Człowiek Szarzyńskiego, pozbawiony pomocy Boga, musi grzeszyć. Im dłużej więc istnieje, tym więcej popełnia błędów: A ja, co dalej, lepiej cień głęboki błędów mych widzę [...] Ludzkie grzechy są wynikiem niewłaściwego wyboru. Staramy się bowiem o “moc”, “rozkosz” i “skarby”, zapominając, że prawdziwe szczęście może nam zapewnić jedynie Bóg. Wedle Sępa, nie można (tak jak np. w Hymnie Jana Kochanowskiego) kochać zarazem Stwórcy i stworzenia. Trzeba wybierać: albo Bóg, albo świat. Starania o dobra materialne odwodzą nas od jedynej prawdziwej wartości Boga. Dlatego wszystko, co cielesne, jest złe. Świat oferuje człowiekowi tylko wartości pozorne, które są zaledwie “cieniami” prawdziwych. Sonet kończy się zdaniem wykrzyknikowym, w którym zawiera się zarówno życzenie, jak i lęk: [...] O stokroć szczęśliwy, który tych cieniów w czas zna kształt prawdziwy! Życzenie, by należeć do tych, którzy wybrali właściwie; lęk, że łatwo można ulec pokusom. Sęp mistrzowsko operuje formą sonetu. W dwóch pierwszych strofach opisuje los człowieka, nieuchronnie zmierzającego ku śmierci i potępieniu; w dwóch ostatnich – analizuje przyczyny tej sytuacji. Tekst zostaje wyraziście spuentowany przez końcowy dwuwiersz. Skomplikowany szyk wyrazów, wypowiedzenia wtrącone (np. “co Bogiem zowiemy”) i elipsy (polegające na pominięciu jakiegoś istotnego elementu zdania; np. rzeczownik “śmierć” musi odgrywać rolę podmiotu w wersie trzecim i czwartym) sygnalizują zagubienie człowieka baroku w niepojętym świecie, a liczne przerzutnie wywołują wrażenie niepewności i niepokoju.

150


Poezja kryzysu kultury Twórczość Daniela Naborowskiego wyrasta z renesansowych wzorców i pozostaje pod dużym wpływem Petrarki, którego wiersze poeta tłumaczył. Jednocześnie jednak wpisuje się w nurt metafizyczny baroku. Jego przedstawiciele uprawiali lirykę refleksyjno-intelektualną i religijną. Interesowało ich to, co dotyczy bytu ludzkiego, a jest niematerialne i niepoznawalne zmysłami. Daniel Naborowski (1573–1640), poeta, doceniony dopiero w XX w. Był człowiekiem wszechstronnie wykształconym: studiował za granicą medycynę i prawo, brał lekcje u Galileusza, tłumaczył utwory z kilku języków. Był wyznawcą kalwinizmu. Przez kilkanaście lat pracował jako lekarz, nauczyciel, poseł i nadworny poeta na dworze Radziwiłłów (kalwińskiej gałęzi rodu). Pisał listy poetyckie (jako pierwszy w literaturze polskiej), erotyki, sonety, epitafia, treny, fraszki. Krótkość żywota Godzina za godziną niepojęcie1 chodzi: Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi. Krótka rozprawa: jutro – coś dziś jest, nie będziesz, A żeś był, nieboszczyka imienia nabędziesz; Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt, żywot ludzki słynie. Słońce więcej nie wschodzi to, które raz minie, Kołem niehamowanym lotny czas uchodzi, Z którego spadł niejeden, co na starość godzi2 Wtenczas, kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże; Między śmiercią, rodzeniem byt nasz ledwie może Nazwan być czwartą częścią mgnienia; wielom była Kolebka grobem, wielom matką ich mogiła. Do Anny Z czasem wszystko przemija, z czasem bieżą lata, Z czasem państw koniec idzie, z czasem tego świata. Za czasem ustaje dowcip i rozum niszczeje, Z czasem gładkość, uroda, udatność wiotczeje. 1 2

niepojęcie – w sposób niepojęty dla człowieka. na starość godzi – planuje, że dożyje starości.

151


Z czasem kwitnące łąki krasy ostradają1, Z czasem drzewa zielone z liścia opadają. Z czasem burdy ustają, z czasem krwawe boje, Z czasem żal i serdeczne z czasem niepokoje. Z czasem noc dniowi, dzień zaś nocy ustępuje, Czasowi zgoła wszystko na świecie hołduje. Szczera miłość ku tobie, Anno, me kochanie, Wszytkim czasom na despekt2 nigdy nie ustanie. Marność Świat hołduje marności I wszystkie ziemskie włości; To na wieki nie minie, Że marna marność słynie. Miłujmy i żartujmy, Żartujmy i miłujmy, Lecz pobożnie, uczciwie, A co czyste właściwie. Nad wszystko bać się Boga – Tak fraszką śmierć i trwoga.

• Harmen Steenwijck (czytaj: stenwajk), Martwa natura.

Alegoria ludzkiego życia, ok. 1640, National Gallery, Londyn

1 2

krasy ostradają – tracą krasę, urodę. na despekt – na przekór, na hańbę.

152


Pytania i polecenia

1. Wskaż symbole, za których pomocą Daniel Naborowski przedstawia w swych utworach przemijające wartości. 2. Sformułuj definicję życia na podstawie liryków barokowego poety. 3. Wyjaśnij, jak rozumiesz oksymorony kończące Krótkość żywota; “kolebka grobem”, “matką ich mogiła”. 4. Przeczytaj uważnie wiersz Do Anny, a następnie wykonaj polecenia. a) Wskaż koncept i typowo barokowe środki stylistyczne. b) Wymień przedmioty, które podlegają niszczącemu działaniu czasu. Czemu służy ich wyliczenie w wierszu? c) Wyjaśnij, jaką funkcję pełni w utworze anaforyczna konstrukcja wersów. 5. Wyobraź sobie, że Naborowski jest artystą współczesnym. Jaką ułożyłby – twoim zdaniem – listę “marności”? Co uznałby za wartości pozorne, przemijające? 6. Przypomnij, jak realizowano temat marności świata doczesnego w filozofii i literaturze średniowiecza. Wskaż podobieństwa i różnice w średniowiecznym i barokowym ujęciu tego zagadnienia. 7. Odszukaj w przytoczonych utworach Naborowskiego dowody na jego związki z tradycją renesansową (czy są to na przykład: optymizm?, wzory antyczne?, pragnienie szczęścia?, harmonia?, postawa stoicka?). Zwróć uwagę na rady, które poeta daje człowiekowi. Najwybitniejszy przedstawiciel marinizmu – Jan Andrzej Morsztyn W doskonały sposób przyswoił sobie metodę twórczą Giambatisty Marina. Tak, jak Marino, Morsztyn jest poetą kultury. Liryka Jana Andrzeja Morsztyna jest uważana za najwybitniejszy przykład dworskiej poezji barokowej w Polsce. Badacze twierdzą, że Morsztyn odkrywał za pośrednictwem poezji złożoność natury ludzkiej i reakcji psychicznych, ale odkrycia te czynił przedmiotem żartu. Żart bowiem stanowił jeden ze sposobów opisywania urody życia i ważny element zabawy dworskiej. Jej celem były rozmowy o miłości i flirt towarzyski prowadzony językiem bogatym w kunsztowne i wyrafinowane środki poetyckiego wyrazu.

153


Jan Andrzej Morsztyn (1621–1693), poeta, tłumacz i dyplomata, poseł króla Jana Kazimierza. Morsztyn przeszedł z kalwinizmu na katolicyzm, co ułatwiło mu karierę polityczną. Zyskał status jednej z najbardziej wpływowych osób w kraju. Oskarżony za rządów króla Jana III Sobieskiego o zdradę stanu, musiał ratować się ucieczką do Francji, gdzie spędził resztę życia. Najbardziej znane zbiory poety to Kanikuła i Lutnia, które nie zostały wydane za życia artysty. Jan Andrzej Morsztyn Niestatek1 Prędzej kto wiatr w wór zamienię, prędzej i promieni Słonecznych drobne kąski2 wżenie3 do kieszeni, Prędzej morze burzliwe groźbą uspokoi, Prędzej zamknie w garść ten świat, tak wielki, jak stoi. Prędzej pięścią bez swojej obrazy4 ogniowi Dobije, prędzej w sieci obłoki połowi. Prędzej, płacząc nad Etną, łzami ją zaleje, Prędzej niemy zaśpiewa, i ten, co szaleje. Co mądrego przemówi; prędzej stała będzie Fortuna, i śmierć z śmiechem w jednym domu siędzie, Prędzej prawdę poeta powie i sen płonny5, Prędzej i aniołowi płacz nie będzie płonny, Prędzej słońce na nocleg skryje się w jaskini, W więzieniu będzie pokój, ludzie na pustyni. Prędzej nam zginie rozum i ustaną słowa, Niźli będzie stateczną która białogłowa.

Niestatek – parafraza sonetu Giambattisty (czytaj: dżianbattisty) Marina. kąski – małe części, drobne kawałki. 3 wżenie – włoży. 4 bez swojej obrazy – nie ponosząc krzywdy, uszczerbku. 5 płonny – czczy, próżny. 1 2

154


Niestatek II Oczy są ogień, czoło jest zwierciadłem, Włos złotem, perłą ząb, płeć1 mlekiem zsiadłem, Usta koralem, purpurą jagody2, Póki mi, panno, dotrzymujesz zgody. Jak się zwadzimy – jagody są trądem, Usta czeluścią, płeć blejwasem bladem3, Ząb szkapią kością, włosy pajęczyną, Czoło maglownią4, a oczy perzyną5. O swej pannie Biały jest polerowny alabastr z Karrary6, Białe mleko, przysłane w sitowiu z koszary7, Biały łabęć i białym okrywa się piórem. Biała perła, nieczęstym zażywana sznurem8, Biały śnieg, świeżo spadły, nogą nie deptany, Biały kwiat lilijowy za świeża zerwany, Ale bielsza mej panny płeć twarzy i szyje • Peter Paul Rubens, Niż marmur, mleko, łabęć, perła, śnieg, lilije. Kapelusz słomkowy, ok. 1622–1625,

Desperacyja9 National Gallery, Londyn Sonet Czemu strzałami – mówię do Miłości – Nie rozkołaczesz serca mej dziewczyny? Mówię do Gniewu: Czemu mi przyczyny Nie dasz, bym w takiej nie kochał hardości? Miłość powiada: Strzały me twardości Tej nie zwyciężą, niech strzela kto iny! Gniew mówi: Nie chcę, nie daj mi w tym winy, Żebyś miał takiej zapomnieć gładkości! płeć – cera, odcień skóry. jagody – policzki. 3 blejwasem bladem – martwą bielą ołowianej białej farby; 4 czoło maglownią – pomarszczone jak pokryta rowkami deska do maglowania. 5 perzyna – popiół. 6 Karrara – Carrara, miejscowość we Włoszech, słynna z białego marmuru. 7 w sitowiu z koszary – prosto od udoju (w naczyniu z sitowia z zagrody dla owiec zbudowanej na pastwisku). 8 nieczęstym zażywana sznurem – nieczęsto nawlekana na sznur. 9 Desperacyja – przekład sonetu Giambattisty Marina. 1 2

155


Zdesperowany z tego uciążenia, Fortuny chciałem o ratunek prosić I Czasu, który wszystkie rzeczy tłucze. Odpowiedziano: Nie chciej prośby wnosić Do nas daremnej; od twego więzienia U samej tylko Śmierci w ręku klucze. Do panny Twarde z wielkim żelazo topione kłopotem, Twardy dyjament żadnym nieużyty młotem, Twardy dąb stary wiekiem skamieniały, Twarde skały na morskie nie dbające wały – Twardszaś ty, panno, której łzy me nie złamały, Nad żelazo, dyjament, stary dąb i skały.

• Peter Paul Rubens,

Kobieta z lustrem, ok. 1640, Kassel, Niemcy

Do jednej Nie dziwna to u mnie, pani, Że cię każdy, kto zna, ga - lante1 wspomina; Doglądasz bydła, przędziwa2, Przy tym wolisz szklankę pigwów usmażyć. 1 2

galante – grzecznie. przędziwo – przędza, włókna nadające się do przędzenia.

156


Przyznać ci, jak aptekarce, Że umiesz wysuszać gar - garyzmy1. Przy stole - ć to nie nowina, Że ci nie nastarczą wi - dełek rozbierać2; Skąd kiedy w taniec poskoczysz, Pewnie się rześko zato - nie powstydzisz. Nie mierzi cię gość życzliwy, A mąż patrząc dobrze ży - je3 z tobą: Zwłaszcza gdy kto nieubogi, Wyjednasz mężowi ro - czną intratę4. Nawet przed chudym pachołkiem Nie pysznaś5 z swoim nado - bnym ukłonem. Więc to dziwna, że cię chwalą, A gdzie indziej takie pa - nie kanonizują. Pytania i polecenia

1. Wybierz i zinterpretuj jeden z podanych wierszy, który – według ciebie – pozwala lepiej zrozumieć człowieka i relacje między ludźmi. 2. Wyjaśnij, czemu może służyć żartobliwa forma tej poezji. 3. Wyjaśnij, na czym polega koncept zastosowany w utworze Do jednej. Do trupa Sonet Leżysz zabity i jam też zabity, ty – strzałą śmierci, ja – strzałą miłości, ty krwie6, ja w sobie nie mam rumianości, ty jawne7 świece, ja mam płomień skryty, tyś na twarz suknem żałobnym nakryty, jam zawarł zmysły w okropnej ciemności, gargaryzmy – lekarstwa do płukania gardła. że ci nie nastarczą wi – dełek rozbierać – żeś taka gorliwa w krajaniu (rozbie­ raniu) mięsa dla gości, iż nie wystarczy ci widelców. 3 dobrze ży[wy] – ledwo żyje. 4 intrata – dochód, zysk. 5 nie pysznaś – nie robisz ceremonii, nie przestrzegasz przesadnie norm towarzyskich. 6 krwie – krwi. 7 jawne – widoczne (które się palą wokół trumny). 1 2

157


ty masz związane ręce, ja wolności zbywszy mam rozum łańcuchem powity1. Ty jednak milczysz, a mój język kwili, ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze, tyś jak lód, a jam w piekielnej śreżodze2. Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili, ja się nie mogę, stawszy się żywiołem wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem. Pytania i polecenia

1. Wypisz cechy zakochanego i cechy trupa. Czy Morsztynowi udało się udowodnić podobieństwo w rzeczach niepodobnych, czyli skonstruować dobry koncept? Czy porównanie zakochanego do trupa to tylko efektowny koncept, czy też można się w nim doszukać jakiegoś głębszego sensu. 2. Jaka jest zasada konstrukcyjna dwóch pierwszych strof sonetu Do trupa, a jaka dwóch ostatnich? Definicje ważnych pojęć i terminów Koncept. Poeta barokowy, by odtworzyć dziwną, niepojętą naturę świata, musiał się wykazać niezwykłą pomysłowością, dążąc do nieustannego zadziwiania czytelnika. Taki niezwykły pomysł nazywano wówczas konceptem. Koncept mógł się realizować zarówno na płaszczyźnie treści (np. zaskakujące i nielogiczne porównanie, czyli ujawnienie ukrytego podobieństwa w rzeczach do siebie z pozoru całkiem niepodobnych), jak i formy (np. oparcie całego utworu na jednym środku stylistycznym). Zwieńczeniem konceptu była niespodziewana i zadziwiająca puenta, którą polski barokowy poeta i teoretyk poezji określił paradoksalnie jako “zgodną niezgodność i niezgodną zgodność”. Libertynizm to nurt myśli i idei dążący do uwolnienia umysłu ludzkiego z więzów tradycji, autorytetów i uprzedzeń. 1 2

powity – spętany. śreżodze – upale.

158


Poematy o miłości Wychowankiem jezuickiego kolegium był Samuel Twardowski. (ok. 1600–1661). W twórczości jego są utwory romansowe podejmujące problem miłości. W wierszowanej, przeznaczonej na scenę sielance Dafnis w drzewo bobkowe przemieniła się poeta opisuje cudowną moc miłości, która włada nie tylko ludźmi i światem natury, ale i nieśmiertelnymi bogami. Utwór oparty jest na mitologicznej historii o nieszczęśliwym uczuciu boga mądrości i sztuki Apollina do nimfy • Samuel Twardowski Dafne. Oszalały Apollo goni przerażoną dziewczynę, która odrzuca jego miłość. Z opresji ratuje Dafne Artemida, przemieniając ją w drzewo lauru. Miłość zmysłowa, doczesna poraża więc rozum, który staje się – jak pisze poeta – “rozumem szalonym”, odbiera człowiekowi spokój i nigdy nie jest naprawdę zaspokojona. Trzeba więc ją odrzucić i zniszczyć, zabić. Nadobna1 Paskwalina (fragmenty) A wprzód włos po ramionach płynął bursztynowy, który, kiedy dosięgło słońce więc jej głowy, zajmował się płomieniem przez ciche pioruny niecąc reperkussyje2 i żarliwe łuby po kosztownych pokojach. Smukowniejsze3 czoło nad alabastr gładzony wydane wesoło brwi puszyły, niebieskim równając się łukom od słońca odrażonym4; oczy – dwiema krukom5, wielkie i otworzone, przez obroty żywe łaski oraz i żądła strzelały szkodliwe [...] nadobna – piękna. reperkussyje – odbicia. 3 smukowniejsze – gładsze. 4 odrażonym – odbitym. 5 dwiema krukom – dwom krukom (dawna forma liczby podwójnej). 1 2

159


Nos, w miarę pociągniony1, jagody2 różane śliczną dzielił ideą3, które – pomieszane na pół ze krwią i mlekiem – tym wdzięczności w sobie miały więcej, kiedy wstyd przyrumienił obie. Usta, krwawsze nad koral, słodko się spoiły, czym by do smakowania sposobniejsze były i mordentów4 przyjemnych. Szyja z żadnym śniegiem tatarskim nie równała, którą swym szeregiem droga sznura5 perłowa wkoło opasała, aż gdzie dalej natura wstydem warowała6, pierś zupełna i biała [...]. Samuel Twardowski

Pytania i polecenia

1. Porównaj opis urody Paskwaliny z opisem Doroty z pieśni Jana Kochanowskiego. Jak się zmieniły ideały estetyczne między renesansem i barokiem? Jaka jest wrażliwość poetów na barwy? Wypisz określenia kolorów z wiersza Kochanowskiego i poematu Twardowskiego. 2. Zwróć uwagę na styl poetycki obu poetów. Jakich części mowy nie ma w ogóle w opisie Kochanowskiego? Czy występują one w utworze Twardowskiego? 3. Czy zgodzisz się z określeniem piękna barokowego jako “piękna ruchu”, renesansowego zaś jako “piękna w trawniu”? Zwróć uwagę na porównania odnoszące się do oczu. Jaki wniosek można z nich wyciągnąć? Poezja emocji Trudna, intelektualna poezja skazana była na wąski krąg odbiorców. Potrzebna więc była literatura łatwiejsza, a przy tym prezentująca jakąś wizję świata, ucząca jak żyć. Tę rolę odegrała barokowa poezja emocji. Na przełomie XVI i XVII w. szczególną popularnością cieszył się Hieronim Morsztyn (ok.1581 – ok.1623), przedstawiciel sławnej rodziny staropolskich poetów. W poemacie Światowa rozkosz Hieronim Morszyn przedstawia niezliczone bogactwo przyjemności, które oferuje pociągniony – podłużny. jagody – policzki. 3 śliczną dzielił ideą – rozdzielał w piękny sposób. 4 mordentów – śpiewów. 5 sznura – sznur. 6 warowała – strzegła, pilnowała. 1 2

160


nam doczesne życie, by w kilku końcowych wierszach zażądać od czytelnika wyrzeczenia się tych nietrwałych rozkoszy. Poeta z brutalną plastyką maluje wizję rozkładającego się po śmierci ludzkiego ciała, które jest jakby symbolem wszystkich przemijających dóbr. Poemat o “świetnym świecie” staje się więc poematem o “świecie nieświetnym”, w którym wszystkie rozkosze są pozorne. Morsztyn wierzy jednak, że człowiek może odrzucić olśniewającą iluzję bytu i żyć w pokoju oraz miłości Bożej. Nagrobek potentatowi Mądrość jest nad mądrościami Obaczyć pogoń za nami Śmierci, która swe wyroki Miece, nie dając odwłoki. Tu przed kim padano I z bojaźnią stano, Ten, z krasy swojej będąc zgołocony, Zostaje w trupią brzydkość obrócony. Tu za dwory one Wzgórę wywiedzione Nędzna trumienka ma w sobie to ciało, Które na świecie dość pałaców miało. Tu za sług gromady Orszak dość szkarady: Około stoją robacy z żabami, Pasąc się ciała zgniłego członkami. Tu za szanowane Szaty drogo tkane Sprosna na ciele leży gnoju szmata. Świecie nieświetny, taż twoja zapłata! Marność jest nad marnościami Ten świat z swoimi pompami, A przecię ludzi tak wiele Każe nań hardzie i śmiele. Hieronim Morszyn

161


Pytania i polecenia

1. Do jakich wyobrażeń śmierci odwołuje się autor w pierwszej strofie swojego wiersza? 2. Wymień wszystkie “marności”, o których mowa w kolejnych strofach wiersza Morsztyna. W co obracają się ziemskie wartości, kiedy człowiek umiera? 3. Porównaj pierwszą i ostatnią strofę wiersza. Jak są zbudowane? Jakie funkcje pełnią użyte przez poetę paralelizmy? Jaka byłaby wymowa wiersza, gdyby pierwszą i ostatnią zwrotkę zamienić miejscami? Świat – niczym złudny sen Najważniejszym tematem twórczości Zbigniewa Morsztyna (1627–1689) była wojna. Przez kilka lat poeta niemal nie zsiadał z konia, walcząc z Kozakami, Szwedami i Moskwą. Żywot żołnierski był dla Morsztyna (wyznawcy arianizmu) przede wszystkim problemem moralnym. Czy człowiek – niezależnie od pobudek – może zabijać drugiego człowieka? Poza wierszami wojennymi Morsztyn uprawiał także poezję filozoficzną. Świat – niczym złudny sen – widział w ruchu i kapryśnych przemianach, w człowieku dostrzegał zaś uśpionego niewolnika, któremu wydaje się tylko, że jest wolny i korzysta z przyjemności żywota. Zbigniew Morsztyn widział świat w ruchu, przemianie. Rzeczywistość była dla niego tak migotliwa i zmienna, że przypominała mu kapryśny sen. To poczucie iluzoryczności świata było charakterystyczne dla całej epoki baroku. Przemiany duszy ludzkiej są tematem najobszerniejszego zbioru wierszy religijnych Zbigniewa Morsztyna, zatytułowanego Emblemata. Emblema1 24 O, jako moje nogi obłąkane2 Weszły w te ścieżki świata powikłane. Jako labirynt jego barziej3 zdradny Niż on zmyśloną nicią Aryjadny Zmierzony4, że w nim błądzę jako w nocy, Choć słońce świeci! I bez twej pomocy, emblema – emblemat. obłąkany – tu: zabłąkany. 3 barziej (czyt. bar-ziej) – bardziej. 4 on zmyśloną nicią Aryjadny/ Zmierzony – ów zmierzony zmyślną nicią Ariadny. 1 2

162


Zbawicielu mój, nie wyńdę1 z tych błędów. Ty mnie sam cofnąć racz z takich zapędów, Ty, przewodniku, nawiedź2 mię łaskawy, Na dobrą drogę i gościniec prawy3. Niechaj za sznurem idąc słowa Twego, Szczęśliwie kresu dopędzę wiecznego4. Niechaj mój umysł, wzniesiony do góry, Do tej kieruje bieg swój Cynozury5, Która za wszytkich błędów mię wybawi I kędy duch mój tąży6, tam mię stawi. Zbigniew Morsztyn

Pytania i polecenia

1. W jaki sposób Morsztyn reinterpretuje antyczny mit o Tezeuszu? 2. Co jest w wierszu nicią Ariadny? Co wyjściem z labiryntu? 3. Czy nowa Ariadna jest przewodnikiem w trudnej drodze? Emblema 47 Jakoż nie płakać, jak się nie frasować, Jako nie mam dni i godzin rachować, Kiedy je pędzi czas niedościgniony Prędzej niż z kresu zawodnik puszczony. Kują kowale, robią rzemieślnicy, Ludzie biegają tam, sam7, po ulicy I jako muchy kręcą się po rynku, Nie ma cło, nie ma ratusz odpoczynku. Zegar wybija na wysokiej wieży, A czas niewrotny8 jak bieży, tak bieży I tak odmienne gonią się księżyce Jak wiatr, jak chmury, a ostre nożyce Nielutościwa Tyranka gotuje, Kiedy ostatek przędze się dosnuje. nie wyńdę – nie wyjdę. nawiedzić – tu: naprowadzić. 3 gościniec prawy – właściwa droga. 4 kresu dopędzę wiecznego – dojdę do wieczności. 5 Cynozura – Gwiazda Północna. 6 tążyć – tęsknić. 7 tam, sam – tu i tam. 8 niewrotny – który nie wraca. 1 2

163


O Nieśmiertelny, który milijony Lat masz za moment, przedłuż ukrócony Czas życia mego, wszakże Twoja zdoła Wszechmocność cofnąć i słoneczne koła; Jakoś niekiedy na płacz i kwilenie Chorego króla przez cofnione cienie Dał znak łaski twej, tak mnie kres ostatni Cofni i nie daj wgarnąć mię do matni Okrutnej śmierci, a ja ten czas cale Strawię pomkniony na Twej świętej chwale1. Zbigniew Morsztyn

Pytania i polecenia

1. Jaki sens metaforyczny można dostrzec w zegarze? Czym on jest dla ciebie: przyjacielem czy wrogiem? 2. Poszukaj w wierszu motyw zegara, jak rozumiesz filozoficzny sens tego symbolu? Kultura sarmacka Dzisiejsi badacze skłonni są uznawać wiek XVII za apogeum potęgi politycznej i kulturalnej Rzeczypospolitej. U progu epoki baroku z tym ogromnym państwem (obejmującym obszar trzykrotnie większy niż dzisiejsza Polska) musieli się liczyć wszyscy. Otwartość na nowe idee i przysłowiowa wówczas polska tolerancja czyniły z Rzeczypospolitej atrakcyjnego partnera nie tylko w europejskich grach politycznych, ale także w dziedzinie kultury. Stąd też barok polski należy do europejskiej awangardy i jest pierwszą epoką, w której nasza kultura nie musi nadrabiać wiekowych zaległości (jak to było w przypadku średniowiecza czy też nawet renesansu). Polacy utrzymują ożywione kontakty z całą Europą, studiują na najlepszych ówczesnych uniwersytetach, zadziwiają przybyszów znajomością języków obcych (w tym przede wszystkim włoskiego). Tym niewątpliwym osiągnięciom towarzyszy zrozumiałe poczucie narodowej dumy. Barok to jedyny okres w naszych dziejach, gdy Polacy nie mieli żadnych kompleksów wobec innych nacji. Uważali się za Europejczyków i to tych “lepszych”, by nie powiedzieć “najlepszych”. Swój ustrój – demokrację szlachecką – z dumą przeciwstawiali absolutyzmowi, panującemu w większości liczących się krajów kontynentu. 1

Strawię... chwale – spędzę, chwaląc Boga.

164


Zapowiedzi kryzysu można dostrzec już w pierwszym ćwierćwieczu XVII w. Zygmunt III Waza zastał Polskę mocarstwem, zostawił zaś (w r. 1632) państwo osłabione, uwikłane w różne niefortunne spory z bliższymi lub dalszymi sąsiadami oraz zagrożone niebezpiecznymi konfliktami wewnętrznymi. Od r. 1648 (powstanie Chmielnickiego) zaczął się gwałtowny upadek Rzeczypospolitej, która u progu następnego stulecia była już mniejsza o ponad 1/4 i dramatycznie wyludniona (w wyniku wojen i utraty terytoriów liczba ludności spadła o blisko 40%). Sarmatyzmem określa się ideologię i kulturę szlachty polskiej dominującą między końcem XVI a schyłkiem XVII stulecia. Punktem wyjścia sarmatyzmu była legenda o pochodzeniu Polaków. Historycy renesansowi, opierając się na relacjach starożytnych dziejopisów i geografów, utożsamili Polskę z Sarmacją, zamieszkujący ją zaś naród z bitnymi Sarmatami. Wokół tej (fałszywej oczywiście z punktu widzenia dzisiejszej nauki) opowieści o początkach narodu powoli zaczęła się tworzyć ideologia akcentująca szczególne cechy szlachty polskiej oraz jej wyjątkową misję. Sarmata był to wojownik, który “wprzód w szabli niźli w zagonach dziedziczy” (Wacław Potocki) i nade wszystko ceni sobie wolność. W XVII w. ideologia sarmacka ulega znaczącym przeobrażeniom. Obrona wolności państwa przeradza się w obronę przywilejów stanowych (Polska była wówczas krajem, w którym szlachta cieszyła się największymi swobodami politycznymi), co w konsekwencji prowadzi do nadużywania praw (w r. 1652 zerwany został pierwszy sejm na mocy słynnego prawa liberum veto) i niechęci do wszelkich reform państwa. Skoro bowiem demokracja szlachecka w mniemaniu większości obywateli osiągnęła stan doskonały, to po co przeprowadzać jakiekolwiek zmiany? Wiara w wyższość własnego narodu nabierała w sarmackim społeczeństwie cech religijnych. Oto Polacy (których zaczęto wówczas utożsamiać wyłącznie z katolikami) mieli być nowym narodem wybranym, którego dziejową misją jest obrona Europy krzyża przed azjatyckim półksiężycem. Ten swoisty sarmacki mesjanizm streszczał się w słynnym haśle: Rzeczpospolita – antemurale christianitatis (łac. “przedmurze chrześcijaństwa”). Wizerunek szlachcica. Dużą rolę w samookreśleniu się szlachty polskiej odegrał ubiór, który wyodrębniał jej przedstawicieli spośród pozostałych warstw społecznych. Wiele elementów stroju Sarmatów wywodziło się ze Wschodu, dlatego też nosili się oni zupełnie inaczej

165


niż w tym samym czasie szlachta w Europie Zachodniej. Prezentację w pełni już ukształtowanego szlacheckiego stylu życia, a więc także stroju, zawiera osiemnastowieczny Opis obyczajów za panowania Augusta III Jędrzeja Kitowicza. Fragmenty tego dzieła mogą służyć jako komentarz do portretu Sarmaty.

• Portret hetmana wielkiego koronnego Wacława Rzewuskiego malarz nieznany, ok. 1773–1774, Muzeum Narodowe, Warszawa

Jak chciał być malowany Sarmata. Wygląd typowego szlachcica znamy przede wszystkim z licznych szesnasto- i siedemnastowiecznych portretów, które ustaliły pewien wzorzec malarskiego wizerunku, zwany dziś portretem sarmackim. Przedstawienia te miały nie tyle odtwarzać indywidualny wygląd osoby, ile prezentować jej status społeczny. Służył temu odpowiedni sposób ujęcia postaci. Malowano

166


ją zazwyczaj w postawie stojącej, często wspartą o stolik, na którym znajdowały się atrybuty sprawowanego urzędu (na przykład buława hetmańska) lub przedmioty mające świadczyć o pobożności (różaniec, książeczka do nabożeństwa). W tle umieszczano zwykle kolumnę, symbol siły, a czasami krajobraz z kościołem ufundowanym przez portretowanego (co sugerowało pobożność i hojność) lub z jego pałacem (znakiem bogactwa). Szlachcic występował na obrazach albo w bogatym stroju szlacheckim, albo w zbroi. Często towarzyszył mu herb oraz podpis podający nie tylko imię i nazwisko portretowanego, ale także sprawowane przezeń urzędy. Sarmacki przepych. Nieodłącznym elementem wizerunku Sarmaty jest otaczający go przepych. Zamiłowanie do wystawności było w dawnej Polsce powszechne. Magnat chciał żyć jak król, ziemianin jak magnat, a ubogi, drobny szlachcic jak ziemianin. Potrzeba ta przejawiała się niemal w każdej dziedzinie życia, ale przede wszystkim dotyczyła ubioru. Jak zanotował Kitowicz: “Nie wiedzieli panowie, jak się mieli różnić od szlachty; jakąkolwiek oni modę wymyślili, wnet ją widzieli na szlachcie. Kazał sobie pan obsadzić dokoła perłami kontusz, szlachcic, choćby mu przyszło żony i córki poobdzierać z pereł, musiał także po pańsku swój kontusz uszamerować albo przynajmniej ze srebra narobić guziczków, perłom podobnych”. O zamożności Sarmaty świadczyć miało również utrzymywanie licznej służby. Rozrzutność szlachty w tym względzie krytykował między innymi Wacław Potocki, pisząc: “A trzeba ich dla pychy kilkadziesiąt chować, / Gdzie by kilku wygodnie mogło posługiwać”. Przepych towarzyszył też ówczesnym uroczystościom. Za każdym razem, gdy do miasta wjeżdżał królewski lub magnacki orszak, wydarzenie to stawało się pretekstem do zorganizowania wystawnej ceremonii. Wznoszono z tej okazji na przykład kilka bogato zdobionych bram triumfalnych. Budowano je z nietrwałych materiałów – drewnianą konstrukcję obijano malowanym płótnem, które imitowało marmur. Całość była ozdobiona licznymi malowidłami i rzeźbami. Pompa pogrzebowa. Przepych otaczał nie tylko uroczystości państwowe, ale także prywatne, zwłaszcza wesela i pogrzeby. Szczególnie interesująca jest wystawna oprawa tych ostatnich. Scenografię ceremonii żałobnej stanowił budowany w kościele przed ołtarzem monumentalny katafalk, zwany castrum doloris (“zamek smutku”), na który składały się

167


najczęściej obszerne, bogato zdobione baldachimy, kolumny, piramidy, obeliski, rzeźby świętych patronów, aniołów i herby. Katafalki przystrajano zbroją i orężem zmarłego. W centralnym punkcie znajdowała się trumna z przymocowanym do niej portretem nieboszczyka. W tak zaaranżowanej przestrzeni odbywała się uroczystość żałobna, która miała w sobie wiele z teatralnego przedstawienia. Po nabożeństwie oratorzy wygłaszali obszerne mowy pogrzebowe. W wypadku pochówków magnatów do kościoła wjeżdżał galopem rycerz w zbroi (aby odgłos kopyt robił większe wrażenie, na posadzce kościoła układano deski), na znak żalu po zmarłym kruszył przed katafalkiem kopię i z hałasem spadał z konia. Zgromadzone oznaki władzy zmarłego demonstracyjnie niszczono. Jeżeli zaś był on ostatnim męskim potomkiem rodu, niszczono również jego tarczę herbową. Szczególny rodzaj wizerunku szlacheckiego stanowił portret trumienny, występujący wyłącznie na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej. Malowano go na blasze mającej kształt ośmioboku lub sześcioboku, taki bowiem był przekrój trumny. Portrety przytwierdzano na czas ceremonii pogrzebowej do czoła trumny wystawionej na katafalku. Tło obrazu – była nim wypolerowana metalowa powierzchnia – pozostawiano niezamalowane. Same wizerunki cechowała prostota środków oraz niezwykły realizm, rezygnujący z upiększania przedstawionej postaci.

• Portret trumienny Baltazara

Horlemesa, malarz małopolski. 1682, kościół św. Andrzeja, Olkusz

168

• Portret trumienny

Stanisława Woyszyz Bzowa, malarz mazowiecki, ok. 1677, Muzeum Narodowe, Warszawa

• Portret trumienny

Elżbiety Unrug, malarz wielkopolski, ok. 1659, muzeum w Międzyrzeczu


Definicje ważnych pojęć i terminów Emblematy – utwory religijno-filozoficzne lub erotyczne łączące poezję ze sztukami plastycznymi. Na pojedynczy utwór składa się alegoryczny obrazek, krótki podpis oraz jego poetyckie rozwinięcie. W baroku zrodziło się malarstwo batalistyczno-panegiryczne (wychwalające) szerzące kult króla wojownika – Jana III Sobieskiego. Potwierdzało ono rolę Polaków i Polski jako antemurale christianitatis (łac.), czyli przedmurza chrześcijaństwa, było więc pompatyczne (przesadnie uroczyste) i alegoryczne. Etykieta nakazywała, aby każdego szlachcica, nawet zatrzymującego się przypadkowo, witać chętnie, ucztować z nim i zatrzymywać go jak najdłużej. Zasady grzeczności wymagały powitalnych przemówień, wyszukanych odpowiedzi i rytualnych ukłonów. Aby okazać starszym szacunek, padano na kolana, całowano w rękę, piersi, kolana i stopy. Poezja Wacława Potockiego Poezję Wacława Potockiego (1621–1696) charakteryzuje ogromny krytycyzm wobec szlacheckiego społeczeństwa XVII-wiecznej Polski. Potocki dostrzegał przepaść między sarmackimi ideałami a sarmacką rzeczywistością. Wymagał on od szlachty mądrości, dzielności i poświęcenia. Dostrzegał jednak wokół siebie raczej ciemnotę, samowolę, fanatyzm religijny i nietolerancję. Był surowym moralistą, choć nie wierzył, że jego wiersze mogą zmienić świat, wpłynąć na ludzkie sumienia. Do najważniejszych jego dzieł należą dwa ogromne zbiory epigramatów, opartych na wzorach literatury starożytnej i renesansowej: Moralia i Ogród fraszek (w sumie blisko 4000 utworów). Znajdujemy tu anegdoty, wiersze okolicznościowe, filozoficzne, religijne. Wacław Potocki (1621–1696), barokowy pisarz, który całe życie gospodarował na roli. Pochodził z rodziny ariańskiej, ale po dekrecie o banicji arian musiał przejść na katolicyzm, ponieważ nie chciał opuszczać kraju. Jego żona pozostała jednak przy arianizmie i nie emigrowała, co przysporzyło artyście wielu kłopotów. Potocki walczył przeciw Szwedom i wojskom Rakoczego, na wojnach stracił dwóch dorosłych synów. Często występował przeciw anarchii’ szlacheckiej i sarmackim wadom, nawoływał do tolerancji religijnej i rycerskich czynów, stawiając swoim rodakom za przykład Jana III Sobieskiego.

169


Kto mocniejszy, ten lepszy (fragmenty) “Temu nieborakowi wsi wzięły kaduki’1 “Czemuż to?” – “Bo źle wierzył”. – “Takowej nauki W żadnym piśmiem nie czytał: on by sam dla siebie, Co najlepiej chciał wierzyć, żeby mógł być w niebie”. “Z Kościołem trzeba wierzyć bez wszelkiego swaru”. “Wżdyć wiara jest dar Boży. A nuż tego daru Temu nieborakowi nie chciał Bóg dać, to mu Wioskę wziąć, to go wygnać na tułactwo z domu? Niejedenże katolik nie wierzy z Kościołem, • Herb Potockich, Czemuż mu wsi nie biorą z aryjany społem?” [...] Szreniawa “A o naszej co mówią aryjani wierze?” “To, co my o ich: że w niej nieważne pacierze”. “Czemuż my ich, nie oni z ojczyzny nas ruszą? Niechaj śpi pijany (Na toż trzeci raz) Śpi świat, pijany winem, zamrużywszy oczy, nalewa babilońska swacha2, czart go toczy. Śpi świat rówien martwemu, opiwszy się, drzewu, winem z prasy Bożego na swe grzechy gniewu. Diabeł na warcie, żeby nikt nie budził, stoi; grozi palcem z daleka, psów nawet popoi, najpierwej im toż wino postawiwszy w wiedrze, żeby spali, nie szczekał żaden na katedrze abo niezrozumianym głosem. Chce li3 pyska uchylić który, chleba po kawałku ciska. Niechżeby który krzyknął, jako ogar w borze: – Heretyk! Zamurować na śmierć go w klasztorze abo ściąć, abo spalić! Tak smaczny sen światu przerywać? Niech paszczeki swej się sprawi4 katu! – gdzie drudzy syrenami przyśpiewują5 z lekka, przygrawają, żeby spał tym smaczniej. On szczeka. Wacław Potocki kaduki (lp. kaduk) – w dawnej Polsce majątek bez spadkobierców lub skon­ fiskowany, tu: konfiskata majątku arian, którzy nie przeszli na katolicyzm. 2 swacha – wszetecznica, nierządnica (aluzja do biblijnej księgi Apokalipsy, 17,4). 3 chce li – jeśli chce. 4 niech paszczeki swej się sprawi – tzn. niech się wytłumaczy ze swojej paszczęki (tj. swoich słów). 5 syrenami przyśpiewują – kuszą, usypiają śpiewem, jak mitologiczne syreny. 1

170


Nierządem Polska stoi Nierządem, powiedział ktoś dawno, Polska stoi; Gdyby dziś pojźrał z grobu po ojczyźnie swojej, Zawołałby co garła: Wracam znowu, skądem, Żebym tak srogim z Polską nie ginął nierządem! Co rok to nowe prawa i konstytucyje, Ale właśnie w tej wadze jako minucyje1: Póty leżą na stole, póty nam się zdadzą, Póki astrologowie inszych nie wydadzą, Dalej w kąt albo małym dzieciom dla zabawy – Założyłby naszymi Sukiennice prawy. Nikt nie słucha, żaden się nie ogląda na nie, Szlachta tylko uboga i biedni ziemianie, Którzy się na dziesiątej opierają części2, I to ledwie, tak inszy stan Polskę zagęści. Mądry, możny alboe kto dostąpił honoru, Księstwa, grabstwa – ten wolen; niechajże poboru3 Szlachcic, który nie odda – zaraz mu po szląsku4 Pozwy, egzekucyje ślą na onym kąsku5 Że niejeden, niestetyż, z serdecznym dziś płaczem Z dziatkami cudze kąty pociera tułaczem. Wacław Potocki

Pospolite ruszenie Dano znać do obozu od placowej straży, Że nieprzyjaciel nocą na imprezę waży,6 Że Kozacy strzelają często z samopałów. Toż rotmistrz: “Dobosz, obudź ich mości do wałów! Niechaj każdy przy swoim zbrojno stawa koszu7; Nie mijajże żadnego namiotu, doboszu!” minucyje – kalendarze. na dziesiątej opierają części – mają w swym posiadaniu dziesiątą część ziemi w kraju. 3 poboru – należności. 4 po szląsku – tj. bez żadnego względu. 5 na onym kąsku – na owej małej posiadłości ziemskiej. 6 na imprezę waży – zamierza napad. 7 przy koszu – na stanowisku obozowym. 1 2

171


A ten: “Wstawajcie waszmość czym prędzej, dla Boga, Pan rotmistrz rozkazuje, bo już w polu trwoga!” Aż jaki taki w swoim ozwie się namiecie: “Bij kto s... syna kijem, niech nie plecie! Kto widział ludzi budzić w pierwospy1! Oszalał Pan rotmistrz abo sobie gorzałki w czub nalał? Niechże san strzeże, jeśli tak dalece tchorzy, A wolnej, równej szlachty sobie snem nie morzy! Sprawi się w Proszowicach2, za pomocą Bożą, Że braciej3 rozkazuje z chłopami na strożą!” Widząc Dobosz, że go nikt zgoła nie słucha, Poszedł i sam spać, nim kto strzepie mu kożucha; I rotmistrz, towarzystwo kiedy się nie trwoży, Zdjąwszy zbroję ze grzbieta, znowu się położy. Wacław Potocki

Zbytki polskie (fragment) O czymże Polska myśli i we dnie, i w nocy? Żeby sześć zaprzęgano koni do karocy; Żeby srebrem pachołków od głowy do stopy, Sługi odziać koralem4, burkatelą5 stropy; Żeby na paniej perły albo dyjamenty, A po służbach złociste świeciły się sprzęty; Żeby pyszne aksamit puszyły sobole; Zeby im grały trąby, skrzypce i wijole6; Żeby po stołach w cukrze piramidy stały I winem z suchych groznów7 wspienione kryształy. Jużci niewiasty złotem trzewiki, niestoty8, Mężowie nim wszeteczne wyszywają boty, w pierwospy – z pierwszego snu. sprawi się – będzie się musiał z tego tłumaczyć na sejmiku w Proszowicach. 3 braciej – braciom szlachcie. 4 odziać koralem – odziać w liberię koralowej barwy. 5 burkatelą – brokatem, tj. jedwabną materią bogato haftowaną złotymi i srebrnymi nićmi. 6 wijole – instrumenty smyczkowe. 7 groznów – gron. 8 niestoty – niestety. 1 2

172


Już perły, już kanaki1 noszą przy kontuszach; Poczekawszy, będą je nosili na uszach. Żeby w drodze karety, w domu drzwi barwiani2 Strzegli z zapalonymi lontami dragani3 – O tym szlachta, panowie, o tym myślą księża, Choć się co rok w granicach swych ojczyzna zwęża, Choć na borg4 umierają żołnierze niepłatni, Choć na oczy widzą jej peryjod ostatni5, Że te wszytkie ich pompy, wszytkie ich splendece6 Pogasną jako w wodzie utopione świece. [...] Wacław Potocki

Pytania i polecenia

1. Przeczytaj wiersz Potockiego Kto mocniejszy, ten lepszy. a) Kim są uczestnicy dialogu i jakie są ich poglądy? b) Jaki jest stosunek autora do tych poglądów? Utożsamia się z nimi? Krytykuje je? Ironizuje? Ośmiesza? Które elementy tekstu pozwalają poznać jego intencje? c) Odszukaj w utworze Potockiego odpowiedź na zadane wcześniej pytanie o przyczyny nietolerancji. W jakim stopniu przyczyny te są wciąż aktualne? 2. Przeczytaj wiersze Potockiego ze zbioru Zbytki polskie, a następnie wykonaj polecenia. a) Omów obraz Polaków, jaki wyłania się z dzieła Potockiego. b) Odczytaj symboliczny sens utworu Niech śpi pijany – ustal, kim jest “świat”, kim “diabeł”, kim ten, który “szczeka”. c) Jaką rolę wyznacza Potocki twórcom? 3. Wynotuj wady Polaków ukazane w Zbytkach polskich. a) Które z wad wymienionych przez Potockiego dostrzegasz wciąż w naszym społeczeństwie, w swoim otoczeniu, a może u siebie? b) Na podstawie przytoczonych utworów scharakteryzuj naszych rodaków z XVII w. kanaki – naszyjniki. barwiani – odziani w barwy swego pana. 3 dragani – dragoni. 4 na borg – na kredyt. 5 peryjod ostatni – ostateczny kres, schyłek. 6 splendece – splendory, wspaniałości. 1 2

173


Wiara w dziejową misję sarmackiego narodu przepaja heroiczny epos Wacława Potockiego “Wojna chocimska”. Bohaterem eposu, idealnym Sarmatą jest hetman Jan Karol Chodkiewicz. Do najświetniejszych partii eposu należą fragmenty barwnych opisów bitew z porażającą plastyką języka i brutalnym realizmem. Utwór ten jest szczytowym osiągnięciem literackim sarmackiego baroku. Wojna chocimska (fragmenty) [Mowa Chodkiewicza] Wszyscy oczy i serca na jednego zgodnie obrócą Chodkiewicza; tak się zda, że młodnie1; Że dzieła nieśmiertelne, których mu nie szczędzą późne wieki, siwy włos ze skroni mu pędzą; Mars z oczu, powaga mu sama bije z twarzy, tak się w nim wielkość męstwa i swoboda parzy2, że mu szczere tryumfy może czytać z czoła. Kogoż szukać, dla Boga? ciebie dzisia woła ta wiekopomna praca, waleczny Karolu! [...] Ani mnie ust natura formowała z miodu, ani też tam oracyj3 trzeba i wywodu, gdzie Bóg, Ojczyzna i Pan swoje składy święte w archiwie4 piersi waszych chowają zamknięte [...] Wam Ojczyzna, rodzice, krewne, dzieci małe, płeć niewojenną, dziewki oddaje dojźrałe, teżby miałby ku żądzy psiej pogańskiej juchy5 w opłakanej niewoli rodzić Tatarczuchy? Wam ubogich poddanych chrześcijańskie gminy, ojczyste na ostatek ściany i kominy pokazuje z daleka matka utrapiona; pod wasze się z tym wszystkim dziś kryje ramiona, do was obie wyciąga ręce wolność złota, niech się sam w swych poganin obierzach6 umota! młodnie – młodnieje. parzy – łączy w parę. 3 oracyj – mów. 4 w archiwie – w składzie, archiwum. 5 juchy – krwi. 6 obierzach – pętach. 1 2

174


W te ręce król ozdoby swej dostojnej skroni, kiedy mu hardy Osman1 śmie posiągnąć2 do niej, porucza, z których je ma; nadzieje nie traci, że tyran posiężnego3 sowicie przypłaci. [...] Więc, o kawalerowie, w których serce żywe i krew igra, przyczyny mając sprawiedliwe tak koniecznej potrzeby4, Litwa i Polanie, osiądźcie Turkom karki i nastąpcie na nie! Niechaj was to nie stracha, niech oczu nie mydli, że się poganin upstrzy, uzłoci, uskrzydli. Namioty, słonie, muły, wielbłądy i osły, to nie bije; stąd serca przodkom waszym rosły do szczęśliwych tryumfów; i mięso, i pierze, lubią sławę i złoto przy sławie żołnierze. Mało co tam wojennych; dziady, kupce, Żydy, martauzy5 postroili i dali im dzidy [...] Tedy do tak nikczemnej marnej szewskiej smoły Sarmatów będę równał! Naród, który z szkoły marsowej pierwsze przodki, stare dziady liczy, który wprzód w szabli niźli w zagonach dziedziczy, którym Chrobry Bolesław, gdy Rusina zeprze, żelazne za granicę postawił na Dnieprze; gdy Niemca, co w fortecach i w swej ufał strzelbie, takież kazał kolumny kopać i na Elbie6. [...] [Bitwa] Wprzód chrzęst tylko i szelest słychać było cichy, gdy naszy7 ławą brali pogaństwo na sztychy; żaden swego nie chybi i trzech drugi dzieje8, że im ciepłe wątroby kipią na tuleje9; Osman – sułtan turecki. posiągnąć – sięgnąć. 3 posiężnego – zamachu. 4 potrzeby – bitwy. 5 martauzy – zbójów, handlarzy koni. 6 Chrobry Bolesław ... żelazne za granicę postawił ... takież kazał kolumny kopać ... – wedle legendy, król Bolesław Chrobry kazał wbić żelazne słupy graniczne (“za granicę”, tj. jako granicę) w dno Dniepru i Sali, która wpada do Łaby, zwanej niegdyś Elbą. 7 naszy – nasi. 8 dzieje – nadziewa, natyka. 9 tuleje – osłony ręki u dołu kopii. 1 2

175


• Romeyn de Hooghe (czytaj: romejn de huh),

Zwycięstwo w bitwie pod Chocimiem, 1674, Biblioteka Narodowa, Warszawa

trzask potem i zgrzyt ostry, gdy po same pałki kruszyły się kopije w trupach na kawałki; pełno ran, pełno śmierci; wiązną konie w mięsie, krew się zsiadła na ziemi galaretą trzęsie; ludzie się nie dobici w swoich kiszkach plącą1; drudzy chlipią z paszczeki posokę gorącą. Toż gdy przyjdą do ręcznej ci i owi broni, Polak rany zadaje, Turczyn tylko dzwoni po zbrojach hartowanych i trzeba mu miejsca pierwej szukać, żeby mógł ukrwawić żeleźca2, a nasz gdzie tnie, tam rana; gdzie pchnie, dziura w ciele; w łeb, w pierś, w brzuch, gdzie się nada, rąbią, kolą śmiele. [...] Chodkiewicz, choć go starość, choć go słabość nęka, rzekłbyś, że to nie jego głos, nie jego ręka tak swoich napomina, nieprzyjaciół bije; gdzie się tylko obróci, lecą głowy z szyje. Wacław Potocki 1 2

plącą – plączą. żeleźca – ostrza miecza.

176


Listy do Marysieńki Jan III Sobieski (fragment) Jedyna duszy i serca pociecho, najśliczniejsza i najukochań­sza Marysieńku! Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie sły­szały. Działa wszystkie, obóz wszystek, dostatki nieoszacowane dostały się w ręce nasze. [...] Wezyr1 tak uciekł od wszystkiego, że ledwo na jednym koniu i w jednej sukni. Jam został jego sukcesorem2, bo po wielkiej części wszystkie mi się po nim dostały splendory3; a to tym trafunkiem4, że będąc w obozie w samym przedzie i tuż za wezyrem postępując, przedał się5 jeden pokojowy jego i pokazał namioty jego, tak obszerne, jako Warszawa albo Lwów w murach. Mam wszystkie znaki jego wezyrskie, które nad nim noszą: chorągiew mahometańską, którą mu dał cesarz jego na wojnę i którą dziśże jeszcze posłałem do Rzymu Ojcu św. przez Talentego pocztą. [...] Kilka samych sajdaków6 rubinami i szafirami sadzonych stoją kilku tysięcy czerwonych złotych. Nie rzek­niesz mnie tak, moja duszo, jako więc tatarskie żony mawiać zwykły mężom bez zdobyczy powracającym, “żeś ty nie junak, kiedyś się bez zdobyczy powrócił”, bo ten, • Jan III Sobieski w wieńcu laurowym, portret nieznanego co zdobywa, w przedzie być musi. [...] malarza, po 1683 Kiedy już nieprzyjaciel począł uchodzić i dał się przełamać [...], przybiegały tedy do mnie książęta, jako to elektor bawarski, Waldeck, ściskając mię za szyję a całując w gębę, generałowie zaś w ręce i w nogi; cóż dopiero żołnierze! [...] Wszystko to całowało, obłapiało, swym Salwatorem7 zwało. Byłem potem we dwóch kościołach. wezyr – wysoki dostojnik państwowy w krajach muzułmańskich. sukcesor – spadkobierca (tu: ironicznie). 3 splendory – wspaniałości, bogactwa. 4 trafunek – traf. 5 przedać się – sprzedać się. 6 sajdak – futerał, torba. 7 Salwator – zbawca. 1 2

177


Sam lud wszystek pospolity całował mi ręce, nogi, suknie; drudzy się tylko dotykali, wołając: “Ach niech tę rękę tak waleczną całujemy!”. [...] Pytania i polecenia

1. Przeczytaj fragmenty listu pisanego przez króla pod Wiedniem 13 IX 1683 r. i wskaż w nich cechy sarmackiego króla. 2. W jaki sposób łączono w Polsce sprawy wojenne z religijnością? Odwołaj się do tekstu oraz do portretu króla. 3. Opisz i skomentuj zachowanie ludzi wobec zwycięskiego króla. Porównaj je z wiadomościami na temat etykiety sarmackiej. 4. Wypisz zwroty adresatywne (skierowane do odbiorcy), których używa Sobieski wobec żony. O czym świadczy charakter tych zwrotów? Król Sarmata. Za uosobienie ideału Sarmaty uważano króla Jana III Sobies­ kiego (1629–1696) – z jednej strony starannie wykształconego potomka magnackiego rodu, z drugiej – przywiązanego do tradycyjnych wartości patriotę. Jan Chryzostom Pasek Pamiętniki Paska są najwybitniej­szym zabytkiem pamiętnikarstwa staropolskiego i stylu gawędziar­skiego. Autor przedstawił w nich wydarzenia, w których sam brał udział, oraz znane mu z drugiej ręki jak np. odsiecz Wiednia. Są świadectwem XVII-wiecznych obyczajów, dokumentem mentalności przeciętnego szlachcica polskiego. Pasek pisał je w latach 1690–1695, a zostały wydane drukiem dopiero w 1836 r. Pamiętniki odegrały dużą rolę w rozwoju powieści historycznej; korzystali z nich m.in. Józef Ignacy Kraszewski, a także Henryk Sienkiewicz (w Trylogii). Jan Chryzostom Pasek (ok. 1636–ok. 1701), najsłynniejszy polski pamiętnikarz. Szlachcic Sarmata, walczył ze Szwedami, Węgrami, Moskalami, uczestniczył w wyprawie Stefana Czarnieckiego do Danii. Brał udział w walce przeciw rokoszanom hetmana Jerzego Sebastiana Lubomirskiego. Po kilkunastu latach służby w wojsku Pasek osiadł na gospodarstwie. Wdawał się w liczne procesy i awantury, za które wielokrotnie był skazywany na banicję. Pod koniec życia spisał swoje wojenne przygody i opisał ziemiańskie życie w Pamiętnikach.

178


Pamiętniki (fragmenty) Rok 1660 [Na wojnie moskiewskiej] Biło się też wojsko nasze1 tak, że po wszystek czas służby mojej, i przed tą, i po tej okazyjej, nigdy nie widziałem bijących się tak Polaków. I mówili tak: „Gdyby zawsze chcieli się bić tak szczerze, byłby świat wszystek pod ich mocą". Moskwa ufali swego wojska wielkości, nasi zaś Panu Bogu a swojej zaś dzielności; bo jeden na drugiego zapatrując się, tak stawali tanta acmulatione2 litewskiego wojska z naszym, że też aż większej widzieć niepodobna. Jakoż przyznać to każdy musi, że moskiewskie wojska, a osobliwie owe bojarskie3 chorągwie, w szyku stojące są tak straszne, jako naród żaden nie jest. Spojrzawszy na owe ich brody, to się to tak jakaś reprezentuje maiestas4, jakby się na panów ojców porwał. Pojechawszy Wojewoda5, jako kto ma skoczyć do husaryjej rozporządziwszy, do Sapiehy też posłał, żeby i on szczerze nastąpił, bo też już zachodziło słońce. Przybieżał do nas. (Bodej się tacy wodzowie rodzili! Szczęśliwa matka, która takich rodzi synów): „Terazże, Mości Panowie, komu Bóg i cnota miła, za mną!" – Jak skoczemy, uczynił się srogi krzyk i rzeźba6, bośmy ich złamać nie mogli; owym też nie daliśmy się, opierając się potężnie, ex ratione7, że było gloriosius occumbere in opere niżeli in fuga8. Oczywista to rzecz była, że nas tam ręka Boska piastowała, kiedy przeciwko tak wielkiej porwawszy się potencyjej, dał Bóg i wygrać, i mało w ludziach naszych szkody. Nie zapomnię tego nigdy; dziesiątemu to powiem i mam to sobie za wielki dziw, kiedy do chorągwi naszych, które zagnały się za Moskwą, i naprowadzone na ogień prawie w bok włożywszy, 3000 strzelców razem ognia dali, a po staremu tylko jeden towarzysz zabity a czeladzi czterech, a pode mną konia postrzelono. Jako to jest prawdziwa przepowieść: „Chłop strzela, a Pan Bóg kule nosi"; bo na taki ogień należało tam z połowę z koni spaść. Pytania i polecenia

1. Jak Pasek przedstawił walczące strony? 2. W jaki sposób przedstawił ocenę waleczności Polaków?

biło się też wojsko nasze – ten fragment opisuje epizod wojny z Moskwą w 1660 r. tanta aemulatione – przy takim współzawodnictwie. 3 bojarskie – złożone z bojarów (szlachty moskiewskiej). 4 maiestas – powaga. 5 Wojewoda – Stefan Czarniecki. 6 rzeźba – rzeź. 7 ex ratione – z przyczyn. 8 gloriosius occumbere in opere niżeli in fuga – chwalebniej polec w walce niż w ucieczce. 1 2

179


Rok 1660 [Po zwycięstwie chocimskim] Zdobycz nasi wielką wzięli1 w rzędach2, w srebrach, w namiotach bogatych, w sepetach3, zaś owe specyjały wyborne, co mógłby drugi sepet na sto tysięcy rachować, one szable bogate, one janczarki4. Naprowadzono do Polski wielbłądów siła, tak że go dostał i za podjezdka5. Ale też to jeden syn osobliwie ucieszył ojca zdobyczą. A był to ten syn jego rotmistrzem dymowskiem6, miał wielbłądów kilka zdobycznych. Przyjeżdżając pod dom, chciał się też ojcu pokazać na powitaniu tureckiem strojem: ustroił się w ubiór wszystek turecki i zawój7, wsiadł na wielbłąda; kazawszy czeladzi zatrzymać się na wsi, pojechał przodem do dwora. Ojciec staruszek idzie przez podwórze z laską do jakiejś gospodarstwa, a owo straszydło wjeżdża we wrota. Starzec okrutnie uciekać począł, żegnając się. Syn widząc, że się ociec zaląkł, pobieży też za nim wołając: „Stój, Dobrodzieju: ja to, syn twój!" Ociec tym bardziej w nogi. Potym rozchorował się z przelęknienia i niezadługo potym umarł. Nasłało się tedy po wszystkiej Polszczę rzeczy tureckich, owych haftowanych rzeczy ślicznych, koni pięknych, łubiów8 bogatych i inszych rożnych specyjałów. Pytania i polecenia

1. Zinterpretuj przyczynę fascynacji J. Ch. Paska Wschodem. 2. Określ funkcje przytoczonej anegdoty. Rok pański 1667 [...] Chciał mię tedy wojewoda żenić z Radoszowską, a Śladkowski zaś, chorąży natenczas rawski, potym kasztelan sochaczowski, gwałtem mię ciągnął do panny Śladkowskiej, dziedziczki i jedynaczki, która miała wieś Bożą Wolą nazwaną w ziemi sochaczowskiej, bez najmniejszego długu, za którą wieś dał był ociec jej 70 000 wtenczas kiedy czerwone zdobycz nasi wielką wzięli – w tym fragmencie Pasek wspomina zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem w 1673 r. 2 rząd – uprząż na konia. 3 sepet – kufer. 4 janczarka – strzelba turecka. 5 podjezdek – koń (tańszy). 6 rotmistrz dymowski – oficer oddziałów piechoty zaciąganych za podatek zwany „podymnym”, płacony od ilości chat („dymów") znajdujących się we majątku szlacheckim. 7 zawój – wschodnie nakrycie głowy. 8 łubie – pochwa na łuk. 1

180


złote były po złotych 6, talery po trzy. [...] Jam tych rzeczy słuchał właśnie, jak kiedy owo na dwa chory muzyka gra: i ta pięknie, i ta pięknie; bardziej mi się jednak serce chwytało Śladkowski[ej], bo to tam o jej wiosce powiedali, że nie tylko pszenica, ale cybula w polu na kożdym zagonie, gdzie ją wsiejesz, urodzi się; a mnie też bardziej apetyt pociągał ad pinguem glaebam1 niżeli do gołych piniędzy. [...]

• Juliusz Kossak, Pan Pasek pod Lachowiczami, 1898, Muzeum Górnośląskie, Bytom

Lubomirski potym umarł, hetman Potocki umarł, komissyja lwowska nastąpiła, a tymczasem, że owa impreza poszła w odwłokę, pan Jędrzej Remiszowski, mając za sobą Paskównę, siostrę moję stryjeczną, jako zwyczajnie swój swemu, począł mi raić rodzoną swoję, Remiszowską z domu, Stanisława Remiszowskiego córkę, i namawiał mię, żeby jechać w Krakowskie, poznać [...]. Przyjechaliśmy tedy do Olszówki ipso die festi Beatissimae Mariae Virginis2, zażywszy nabożeństwa u obrazu cudownego N. Panny. Przyjechaliśmy tedy bez muzyki, żeby się to nie znaczyło, że w komendy3; aleć uznawszy szczerą inklinacyją4, i strona gospodarza poczęła się przymawiać o muzykę – posłałem dopiero do Wodzisławia; wnet ich przyprowadzono. Dopieroż w taniec. Pyta mię ad pinguem glebam (łac.) – do tłustej roli. ipso die festi Beatissimae Mariae Virginis (łac.) – w sam dzień Najświętszej Marii Panny. 3 w komendy – w konkury. 4 inklinacyja – skłonność. 1 2

181


wuj: “Cóż ci się podobała ta wdowa?” – Odpowiedziałem: “Bardzo mi się jej serce chwyciło; gdyby można mówić z nią dziś i wyrozumieć, jakim jest przyjacielem?” – Odpowie wuj: “Mówić z nią dziś nie jest moda, bo to pierwszy dzień; ale co o przyjaźń, już ja zrozumiał, żeć jest przyjacielem, bo ja białogłowę zaraz zrozumiem, kogo upodoba, choćby do niego i słowa nie mówiła. Możesz tu nie powątpi[e]wać w tej okazyjej; jeżelić się samemu podoba, pewnie cię, widzę, nie minie. Jakoż i gardzić nie masz czym; białogłowa poczciwa, gospodyni dobra, w domu porządek i dostatek wszelki; te wioski, co to trzyma, prawda jest, że to jest arenda1, ale ona ma piniądze i na Smogorzowie dożywocie. [...] Ponieważ ci tu P. Bóg skłonił serce, Jego to jest święta w tym wola, a ja jutro, da P. Bóg, traktować o tym [będę]”. – Po tych mowach poszedłem do tańca z nią, a przetańcowawszy, usiadłem też z nią zaraz obok. A już mi się przecię podobała była, i że to z młodu bywała gładka, mnie się też i natenczas widziała młoda, i nigdy bym nie • Portret Stanisława Antoniego Szczuki, rzekł, żeby miała te lata, czegom sekretarza Jana III, malarz nieznany, potym doszedł: w czterdziestu sześć pierwsza połowa XVII w., Muzeum Pałac w Wilanowie za mnie szła, a ja supponebam2, że nie ma nad 30 lat. Druga racyja cieszyła mię, żem widział córeczkę ostatnią, Marysię, we dwóch lat, i miałem nadzieję, że też jeszcze i dla mnie P. Bóg da jakie chłopczysko; jakoż i byłoby było, gdyby nie ludzka złość. Bo uczyniono jej (taka była fama3), żeby więcej nie miała potomstwa; znajdowaliśmy w łóżku różne rzeczy i ja sam znalazłem spróchniałych sztuk kilka z trumny4. [...] arenda – dzierżawa. supponebam (łac.) – przypuszczałem. 3 fama – pogłoska. 4 sztuk kilka z trumny – przedmioty do czarów. 1 2

182


Pytania i polecenia

1. Jakim człowiekiem był Pasek? Co może być prawdą o nim samym, a co – zmyśleniem, celową autokreacją pisarza? Spróbuj go scharakteryzować i ocenić, odwołując się do poznanych fragmentów Pamiętników. 2. Które cechy i obyczaje Polaków opisanych przez Paska przetrwały w naszym społeczeństwie? Które dostrzegasz u siebie? 3. Czym kierował się Pasek, wybierając sobie żonę? Oceń jego kryteria z punktu widzenia współczesnego człowieka. 4. Na podstawie Pamiętników Jana Chryzostoma Paska opisz obyczaje sarmackie. Które z nich przetrwały do dziś? 5. Wskaż wymienione w Pamiętnikach przesądy. Czy któryś z nich wciąż jest żywy w twoim regionie? Jaka jest funkcja przesądu w kształtowaniu kultury? 6. Korzystając z dotychczasowych informacji, sformułuj własną definicję sarmatyzmu. Porównaj ją następnie z definicjami z dostępnych źródeł. 7. Opowieść Paska, żywa i pełna anegdot, jest pisana swoistym stylem XVII-wiecznej gawędy. Wskaż w Pamiętnikach przykłady charakterystycznych cech tego stylu: a) nasycenia wypowiedzi zwrotami obcojęzycznymi, głównie łacińskimi; b) obrazowości opisów; c) dynamicznej, sugestywnej narracji. Definicje ważnych pojęć i terminów Gatunki barokowe. W XVII w. niezwykle popularne stały się różne formy kronikarskie i pamiętnikarskie, np.: •diariusze opisujące bieżące zdarzenia w sposób chronologiczny; •rodowe raptularze przekazujące wiadomości o pochodzeniu rodziny, stopniach pokrewieństwa, ważnych wydarzeniach rodzinnych; •pamiętniki o formie gawędziarskiej; •sylwy (łac. silva rerum “las rzeczy”), czyli księgi gromadzące wszystko, co autor uznał za warte zapamiętania z otaczającej go rzeczywistości (listy, mowy, zapiski kronikarskie na temat zdarzeń ważnych dla państwa, dla regionu, dla rodziny piszącego).

183


Makaronizm – obcy (często łaciński) wyraz, zwrot lub forma wpleciona do zdań w języku polskim lub tworzenie nowych wyrazów w danym języku przez dodawanie obcych końcówek. Makaronizmy stanowiły w XV–XVII w. formę zabawy literackiej (parodie). Dla polszczyzny wykształconej szlachty XVII w. typowe było nadużywanie w języku zwrotów obcojęzycznych. Ćwiczenia językowe – [Na styku kultur i systemów politycznych] [1] Synkretyzm kulturalny doby sarmatyzmu polegał nie tylko na orientalizacji1; sarmatyzm składał się z wielu elementów, wśród których wpływy kultury zachodniej po dawnemu odgrywały dość istotną rolę. Wzajemne wpływy Wschodu i Zachodu zazębiały się u nas, nigdy jednak się na siebie nie nakładając. Orient oddziaływał bowiem na sztukę dekoracyjną, ubiory czy broń, Zachód na literaturę, budownictwo, w pewnym stopniu na naukę. Żaden z tych dwóch wielkich systemów nie wywierał natomiast istotnego wpływu na kształt ustrojowy Polski. [2] Położona geograficznie na styku dwóch kultur, wschodniej i zachodniej, azjatyckiej i europejskiej, szlachecka Rzeczpospolita traktowała obie jako pewne propozycje cywilizacyjne, podobnie jak zamawia się obiad ă la carte2. Powstawała w ten sposób forma pośrednia, wynik symbiozy kulturalnej. [3] Równocześnie w XVII w. kultura polska promieniuje na zewnątrz, i to w stopniu o wiele silniejszym aniżeli w dobie renesansu. Prusy Książęce, Mołdawia, Wołoszczyzna czy państwo moskiewskie – wszędzie tam ceniono przybyłych z Polski rzemieślników, artystów i pisarzy, wzorowano się na modzie i obyczajach panujących w szlacheckiej Rzeczypospolitej. Polski teatr był popularny na dworze moskiewskim, gdzie zresztą nasz język odgrywał w drugiej połowie XVII stulecia podobną rolę jak francuszczyzna w otoczeniu Ludwiki Marii [...]. Janusz Tazbir (fragment książki “Kultura szlachecka w dawnej Polsce”) 1 2

orientalizacja – od Orient ‘wschód’; wpływy wschodniej kultury. ă la carte (fr.) – wg karty, czyli jadłospisu.

184


Pytania i polecenia

1. Wskaż, jakie czynniki (zewnętrzne i wewnętrzne) kształtujące państwo dostrzega Stanisław Staszic. 2. Napisz, które z wymienianych w tekście wartości autor uważa za najważniejsze w procesie budowania nowoczesnego państwa. 3. Wyjaśnij, dlaczego Staszic upatruje największe zagrożenie ze strony państwa polskiego w jego “panach”. 4. W przywołanych fragmentach Przestróg dla Polski wskaż cechy stylu publicystycznego. Literatura plebejska Określenie to jest zwykle utożsamiane z literaturą mieszczańską i sowizdrzalską, tworzoną przez ludzi spoza stanu uprzywilejowanego – przez mieszczan (np. głoszących pochwałę pracy, jak Walenty Roździeński, opisujący historię górnictwa i kuźnictwa śląskiego), a zwłaszcza przez tzw. klechów, nie douczonych żaków, ubogich nauczycieli szkółek parafialnych, pełniących też rozmaite funkcje: posługacza, kościelnego, księżowskiego parobka, lub wędrujących za zarobkiem, nie przynależnych do żadnego miejsca ani stanu. Ci właśnie stanowili zaczątki zawodowej inteligencji, zdobywającej środki utrzymania pracą umysłową, na którą jednak wówczas nie było większego zapotrzebowania. Niewątpliwe przeświadczenie tych ludzi marginesu – sowizdrzałów, że dzięki zdobytej nauce są czymś lepszym, skojarzone z rozpaczliwym położeniem materialnym i brakiem perspektyw, wytworzyło swoistą psychologię owej grupy: uformowało swoisty “świat na opak”, prześmiewczą i niepokorną postawę wobec wysoko postawionych, wobec oficjalnych norm społeczno‑kulturowych, co dało w efekcie rodzaj błazeńskiej (skrywającej mądrość) twórczości, kontynuującej dawne tradycje Ezopa, Marchołta, Sowizdrzała. Negatywne stanowisko wobec panujących stosunków społecznych, satyryczność, zamierzona wulgarność, zaczepny i demaskatorski charakter literatury sowizdrzalskiej zmuszały jej twórców oraz drukarzy do anonimowości. Ich dzieła krążyły zazwyczaj jako jarmarczne, tanie i niskonakładowe druki, opatrzone na ogół humorystycznymi informacjami typu: “drukowano w Oleśnicy na Pacanowskiej ulicy” lub “pod dachem, na onej ulicy, gdzie mieszkał nieboszczyk w świńskiej gnojownicy”; zaś wśród pseudonimów autorów przeważały parodystyczne formy w rodzaju: “Jadam Nieboraczkowski z Chudej Woli, który się pisze z Kałamarza” (kałamarz jest tu kpiarskim herbem), “Jeremian Niewieś-

185


ciński na Swiekotowie i Plotkowicach” itp. Ostrożność sowizdrzałów była uzasadniona: te nieprawomyślne i buntownicze utwory, powstające głównie w latach 1596–1630, wzbudziły bowiem czujność cenzury kościelnej i wkrótce znalazły się w spisie ksiąg zakazanych (1617). Co ludzie robią na świecie? (fragmenty) Częstokroć się przypatruję też ludzkim sprawom, Jakim podlegli na świecie dziwnym zabawom1, Dlatego że niejednako Bóg rozdał wszytkim, Pomieszał nam fantazyje rzadko z pożytkiem. Jednych ścisnął, ledwo się manną żywią Bożą2 Drugim nazbyt, aże zboże do Gdańska wożą. Dał Bóg dosyć, jeszcze czegoś przecię szukają, Nikt nie rzecze, że już dosyć, choć wszytko mają. Owa kto się wprzódy rodził, ten wziął dostatkiem, Nas też Pan Bóg, jak poślednich, dzieli ostatkiem. [...] Jaki taki idzie sobie na swoje pole Abo sobie terminuje3 kredką na stole: Wiele sie mu urodzieło, wiele namłócił, Wiele przedał i po czemu, i gdzie obrócił. Drugi rejestra rachuje, liczy dziesiątki Abo tkaczom rozdaje, co naprzędły prządki. A drugi na pastewnikach4 zrzebięta5 liczy, Drugi też rad, kiedy mu co w oborze ryczy. Patrzy, jeśli co przybyło w którym folwarku, Drugi towary prowadzi gdzie do jarmarku. Drudzy się myślistwem bawią, a drudzy rolą, A drudzy też dobrowolnie próżnować wolą. [...] Owa co głowa, to rozum, każdy za swoję, Jednoć to ja na tym świecie za błazna stoję. Bo nie mam nic [...] Nie mam uciechy na świecie, nie mam zabawy, zabawom – zajęciom, zatrudnieniom. manną żywią Bożą – żyją nie wiadomo z czego. 3 terminuje – notuje, zapisuje. 4 po pastewnikach – w miejscach (przeważnie ogrodzonych) przeznaczonych do wypasania bydła. 5 zrzebięta – źrebięta. 1 2

186


Przeto i rozumu nie masz, błazen-em prawy1 Bym to miał, co król Salomon, te majętności, Miałbym też był taki rozum i te mądrości. Jan z Kijan (Fraszki Sowizrzała nowego, 1614)

Głos współczesności Portret sarmacki Te gęby piwoniowe od piasta aż do sasa I od sasa wciąż zdrowe do dzisiejszego czasa. Opięte w karmazyny2, ściśnięte krawatami, W pochodach, stallach3, prezydiach nawisające nad nami Jak pełna tłuszczów burza ... I ciągle pod tą chmurą Stoi ktoś zabiedzony. Uszy unosi w górę I słucha bogobojnie, co tam burczy, czka, szczeka. I łeb w ramiona wciska. – Myślący – jakoś przeczekać... Ernest Bryll

Mój projekt Przygotuj multimedialną lub tradycyjną prezentację wybranego przez ciebie kościoła barokowego i przedstaw ją w klasie. Pomogą ci w tym polecenia. a) Zapoznaj się z dostępną informacją dotyczącą budowy świątyni (kiedy ją wzniesiono, kim byli jej twórcy, kiedy dokonywano przeróbek itp.). b) Obejrzyj dokładnie kościół z zewnątrz. Porównaj go z innymi znanymi ci (zwiedzanymi lub oglądanymi na ilustracjach) barokowymi świątyniami. Zwróć szczególną uwagę na: fantazyjnie powyginane linie elewacji i gzymsów, obecność kolumn, półkolumn, liczbę drzwi, wygląd schodów, dekoracje fasady. c) Opisz wnętrze kościoła. Weź pod uwagę: plan budynku, liczbę naw i kaplic bocznych; wygląd ołtarza, ambon, nagrobków, kolumn, sklepienia; zdobienia (stiuki, iluzjonistyczne malarstwo ścienne i jego połączenie z rzeźbą lub elementami architektonicznymi); rzeźby (pozy, prawy – prawdziwy, rzeczywisty. karmazyny – typ żupana wyróżniającego członków najlepszych rodów szlacheckich. 3 stalle – w kościele: ozdobne ławy w pobliżu ołtarza przeznaczone dla dostojników. 1 2

187


ekspresję, wyrażone emocje postaci) i obrazy (ich temat, wykorzystanie światłocienia, operowanie barwą, symbolikę rekwizytów). d) Wyjaśnij sposób, w jaki architektura sakralna XVII w. podporządkowała się duchowi epoki, oddawała jej kontrasty (przywołaj wiersze lub wypowiedzi filozofów mówiące o rozdarciu między pokusami świata a wartościami duchowymi). e) Postaraj się o ikonograficzną, fotograficzną lub filmową prezentację obiektu. Możesz wzbogacić wypowiedź o pokaz własnoręcznie wykonanych (lub kserowanych bądź zeskanowanych) rysunków, np. planów budowli, szkiców detali architektonicznych itp. Pamiętaj o selekcji materiału (słuchacz nie powinien się nudzić) i wyjaśnianiu trudniejszych pojęć. Nie zapomnij o podaniu źródeł wykorzystanych materiałów. Sprawdź swoje wiadomości Synteza epoki baroku 1. Co oznacza nazwa “barok”? 2. Jak długo trwała epoka baroku? 3. Jakich odpowiedzi udzielali poeci barokowi na pytanie o kondycję człowieka i jego miejsce w świecie? 4. Scharakteryzuj postawy filozoficzne typowe dla myślicieli XVII wieku. Gdzie poszukiwali oni podstaw poznania? 5. W jaki sposób Biblia oddziaływała na literaturę XVII wieku? Która księga biblijna cieszyła się największą popularnością? Dlaczego, twoim zdaniem, tak było? 6. Opisz związki baroku z antykiem. Który z antycznych autorów był najczęściej przywoływany przez barokowych twórców? Czym wytłumaczysz jego popularność? 7. Po jakie gatunki najczęściej sięgali barokowi poeci? 8. Na przykładzie jednego z gatunków poezji kunsztownej wyjaśnij, czym ona była. 9. Na czym polega istota konceptu? Podaj przykłady barokowych konceptów. 10. Jak rozumiesz termin “marinizm”? Jakie miejsce zajmował marinizm w polskiej poezji?

188


11. Wskaż główne cechy stylu poezji barokowej. Czym różniła się ona od poezji renesansu? 12. Wymień i scharakteryzuj najważniejsze tematy poruszane przez poezję baroku. 13. Omów twórczość Mikołaja Sępa Szarzyńskiego jako poety “początków polskiego baroku”. 14. Omów twórczość Jana Andrzeja Morsztyna jako przedstawiciela poezji barokowej. Zwróć uwagę na tematykę jego wierszy oraz stosowane przez niego formy poezji kunsztownej. 15. W jaki sposób upodobanie do iluzji, ruchu, zmienności, teatralności znalazło wyraz w sztuce XVII wieku? 16. Czym był sarmatyzm? Scharakteryzuj jego źródła. Jakie elementy składały się na mit sarmacki? Omów wpływ sarmatyzmu na kulturę szlachecką i kształt życia, a także na literaturę i sztukę epoki. 17. Jakie zmiany dokonały się w polszczyźnie XVII wieku? Zwróć uwagę zwłaszcza na makaronizowanie. 18. Jak literatura i sztuka baroku przedstawiały śmierć? Czy takie ujęcie bliższe jest wizji renesansowej czy średniowiecznej? Jak rozumiesz pojęcie vanitas?

189


W kręgu kultury oświecenia

• Antonio Canova (czytaj: kanowa),

Amor i Psyche, 1783–1793, Luwr, Paryż

Nazwę epoki należy wywodzić od inspirowanej przez rzymskiego filozofa Cycerona teorii poznania, która zachęcała do poznawania rzeczywistości za pomocą “naturalnego światła rozumu. Człowiek zaczął żyć w przekonaniu, że nie tylko jest częścią natury, lecz dzięki poznaniu rządzących nią racjonalnych praw potrafi zapanować nad światem. Wykorzystując rozum i opierając się coraz śmielej na doświadczeniu, człowiek oświecenia mógł usamodzielnić sądy, krytycznie spojrzeć na rzeczywistość, a za jej kreatora uznać przede wszystkim siebie.

Wydarzenia związane z powstaniem epoki W 1776 r. z inicjatywy grupy reformatorów Stany Zjednoczone Ameryki ogłosiły Deklarację niepodległości i wkrótce uniezależniły się politycznie, militarnie i gospodarczo od Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii. W 1787 r. w Stanach Zjednoczonych została uchwalona pierwsza na świecie konstytucja. Od 1717 r., kiedy w Londynie zjednoczyły się różne odłamy wolnomularstwa (masonerii), rozpoczął się szybki rozwój tego elitarnego i sekretnego stowarzyszenia. Jego członkowie głosili hasła równości oraz braterstwa, co – podobnie jak odwoływanie się do skomplikowanych symboli i rytuałów – stało się powodem niechęci tradycyjnego • Fajansowy talerz z symbolami społeczeństwa. masońskimi, XVIII w.

190


Wynalezienie maszyny parowej przez Jamesa Watta (czytaj: dżejmsa łota; 1769) umożliwiło powstanie wielu nowych urządzeń (np. parowozu) i usprawnienie starszych (krosna napędzane silnikiem parowym). Przyspieszyło również przemiany społeczne – rozwijający się przemysł doprowadził do wzrostu znaczenia ekonomicznego i politycznego burżuazji, a zarazem – do osłabienia pozycji posiadaczy ziemskich.

• Maszyna parowa Jamesa Watta Wybuch Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Za datę graniczną oświecenia europejskiego przyjmuje się rok 1789. Rewolucjoniści najpierw doprowadzili do zburzenia Bastylii i zniesienia przywilejów stanowych, a następnie ścięli króla Ludwika XVI i królową. W 1747 r. bracia, biskupi Józef Andrzej i Andrzej Stanisław Załuscy, otworzyli jedną z pierwszych w Europie ogólnodostępną bibliotekę, którą z czasem przekształcono w bibliotekę narodową. Czas zaborów, a potem okupacji bardzo uszczuplił zasoby Biblioteki Załuskich. Z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego 14 października

• Biblioteka Załuskich 191


1773 r. powołano Komisję Edukacji Narodowej. Na jej potrzeby przekazano majątek skasowanego zakonu jezuitów. Komisja zreformowała system szkolnictwa w Polsce, a działające w jej ramach Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych opracowało wiele pionierskich podręczników. Na mocy porozumień między Rosją, Prusami i Austrią w 1772 r. doszło do zagrabienia części ziem I Rzeczpospolitej – do pierwszego rozbioru Polski. W 1792 r. nastąpił drugi rozbiór, a w 1795 r. – trzeci, który unicestwił państwo polskie. Stan ten trwał aż do XX w. Rozbiory wynikały • Hugon Kołłątaj, działacz Komisji zarówno z mocarstwowych dążeń naszych Edukacji Narodowej sąsiadów, jak i słabości struktur państwowych I Rzeczpospolitej. Uchwalenie Konstytucji 3 maja (1791) zwieńczyło obrady Sejmu Wielkiego (1788–1792). Jej znaczenie dla narodu i państwa polskiego jest nieoszacowane. Do tej pory stawia się za wzór zarówno zaproponowane w niej rozwiązania legislacyjne (prawne), jak i kompromis, który wypracowano podczas prac nad tą ustawą. Powstanie kościuszkowskie (1794) pod wodzą Tadeusza Kościuszki to pierwsze z wielu wystąpień w obronie niepodległości w latach zaborów. Chociaż działania militarne zakończyły się klęską Polaków, narodowa mitologia wyznaczyła temu zrywowi ważną rolę w kreowaniu i podtrzymywaniu ducha polskości zdefiniowanego za pomocą pojęć wiary, honoru i • Juliusz Kossak. patriotyzmu. Tadeusz Kościuszko na koniu

192


RozdziaŁ

7

Oświecenie w Europie

Europejscy Filozofowie oświecenia Sensualizm (łac. sensualis “zdolny do odczuwania”, “zmysłowy”) to pogląd filozoficzny spopularyzowany m.in. przez Johna Locke’a (czytaj: dżona loka; 1632–1704). Głosił on, że źródłem poznania rzeczywistości są wrażenia dostarczane umysłowi ludzkiemu za pośrednictwem zmysłów. Pierwotny stan umysłu ludzkiego, pozbawionego wszelkiej wiedzy, Locke określał jako tabula rasa (łac. “czysta karta”). Według filozofa człowiek rodzi się bez żadnych wrodzonych idei (odwrotnie utrzymywali racjonaliści) i w ciągu życia “zapisuje” umysł doświadczeniami i wrażeniami, przez które zostają określone jego zdolności, umiejętności, charakter.

• John Locke

Antologia wybranych tekstów Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego (fragmenty) Otóż przedmiotem tego traktatu jest najwyższa z władz duszy – rozum; słabo zaś z tym przedmiotem jest obeznany, kto nie pojmuje, iż używanie tej władzy staje się źródłem zadowolenia głębszego i trwalszego niż jakiekolwiek inne zajęcie. Poszukiwanie prawdy za pomocą rozumu jest rodzajem polowania lub harców, gdzie sam pościg za zdobyczą stanowi wielką część przyjemności. [...] Umysł bowiem, podobnie jak oko, wydaje sąd o rzeczach wyłącznie na podstawie tego, co sam dostrzega: odkrycia, jakich dokonuje, muszą więc go cieszyć, a tego, co uszło jego uwadze, nie żałuje, bo jest mu nie

193


znane. Stąd ten, co uczuł się na siłach, by odrzucić sakwy żebracze i nie zadowalając się biernym życiem na koszt uzbieranych okruchów cudzych poglądów, własne swe myśli zaprzęga do pracy, aby znajdować i zgłębiać prawdę, nie będzie pozbawiony radości myśliwego. [...] Załóżmy zatem, że umysł jest, jak się to mówi, czystą kartą, niezapisaną żadnymi znakami, że nie ma on idei; jak się dochodzi do tego, że je zdobywa? Skąd ten ogromny zapas obrazów, niemal nieskończenie różnorodnych, którymi nieustannie czynna, nieograniczona wyobraźnia ludzka zapełnia umysł? Skąd bierze się w umyśle ludzkim cały materiał dla rozumu i wiedzy? Odpowiadam na to jednym słowem: z doświadczenia. John Locke (Przeł. Bolesław J. Gawecki)

Pytania i polecenia

1. Jakie są źródła ludzkiej wiedzy? 2. Jaka część naszej wiedzy opiera się na doświadczeniu? 3. Czy istnieją idee wrodzone człowiekowi (np. idea Boga, dobra, zła itd.)? 4. Czy zdobywanie wiedzy rzeczywiście sprawia przyjemność? 5. Czym różnią się przyjemności umysłowe od innych? Krytycyzm – pogląd, który może być rozpatrywany w dwóch znaczeniach. Po pierwsze, jako wezwanie do korzystania z własnego rozumu: Sapere aude (“odważ się być mądrym” ) powtarza Kant za Horacym. Po drugie, jako ocena osiągnięć oświecenia, które Kant uznaje za niewystarczające. Myśliciel z Królewca dostrzega, że stare przesądy zostały zastąpione przez nowe, za pomocą których wielcy tego świata manipulują większością.

Immanuel Kant (1724–1804), filozof niemiecki, który zyskał opinię człowieka o niezwykle silnej woli i pracowitości. Jedna z anegdot o nim mówi, że chociaż całe życie mieszkał w Królewcu (dzisiaj rosyjski Kaliningrad), nie czuł potrzeby oglądania morza, ufając tym, którzy twierdzili, że ono istnieje. Jego oryginalny system filozoficzny, oparty na rewolucyjnej teorii poznania, znosił dotychczasowe sprzeczności między racjonalizmem a empiryzmem.

194


Immanuel Kant Rozpropagował m.in. pojęcie imperatywu kategorycznego, który nakazuje człowiekowi postępować tak, jakby sam chciał być traktowany. W metaforyczny sposób ujmuje to maksyma: “Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie”. Kant jest autorem m.in Krytyki czystego rozumu, Krytyki sądzenia i Metafizyki moralności. Antologia wybranych tekstów Immanuel Kant Co to jest Oświecenie? (fragmenty)

• Immanuel Kant malarz nieznany

Oświeceniem nazywamy wyjście człowieka z niepełnoletności, w którą popadł z własnej winy. Niepełnoletność to niezdolność człowieka do posługiwania się swym własnym rozumem, bez obcego kierownictwa. Zawinioną jest ta niepełnoletność wtedy, kiedy przyczyną jej jest nie brak rozumu, lecz decyzji i odwagi posługiwania się nim bez obcego kierownictwa. Sapere aude! Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem – tak oto brzmi hasło Oświecenia. Lenistwo i tchórzostwo to przyczyny, dla których tak wielka część ludzi, mimo wyzwolenia ich przez naturę z obcego kierownictwa [...], pozostaje chętnie niepełnoletnia przez całe swoje życie. Te same przyczyny sprawiają, że inni mogą tak łatwo narzucić się im jako opiekunowie. To bardzo wygodne być niepełnoletnim. Jeśli posiadam książkę, która zastępuje mi rozum, opiekuna duchownego, który zamiast mnie posiada sumienie, lekarza, który zamiast mnie ustala moją dietę itd. – nie muszę sam o nic się troszczyć. Nie potrzebuję myśleć, jeśli tylko mogę za wszystko zapłacić; inni już zamiast mnie zajmą się tą kłopotliwą sprawą. O to, by większa część ludzi (a wśród nich cała płeć piękna) uważała krok ku pełnoletności, już sam dla siebie trudny, także za niebezpieczny – o to troszczą się już ich opiekunowie, którzy łaskawie podjęli się trudów nadzorowania. [...] Toteż każdemu pojedynczemu człowiekowi trudno jest wydobyć się z niepełnoletności, która stała się prawie jego drugą naturą. Polubił ją nawet, tę swoją niepełnoletność, i nie jest rzeczywiście zdolny tak od razu zacząć posługiwać się swym własnym rozumem – nigdy bowiem

195


nie pozwolono mu nawet uczynić próby w tym kierunku. Dogmaty i formułki – owe mechaniczne narzędzia rozumnego używania, a raczej nadużywania swych naturalnych zdolności – to dzwoneczki błazeńskie wiecznie trwającej niepełnoletności.[...] Do wejścia na drogę Oświecenia nie potrzeba niczego prócz wolności: i to wolności najnieszkodliwszej spośród wszystkiego, co nazwać można wolnością, mianowicie wolności czynienia wszechstronnego, publicznego użytku ze swego rozumu. [...] Jeśli więc teraz kto zapyta: czy żyjemy obecnie w oświeconej epoce? – odpowiedź brzmieć będzie: Nie! Ale w epoce oświecenia. Przeł. Adam Landman

Pytania i polecenia

1. Wyjaśnij, jak rozumiesz przywołane przez Immanuela Kanta hasło Sapere aude (“odważ się być mądrym”). 2. Objaśnij różnicę znaczeniową między oświeconą epoką a epoką oświecenia. Jak rozumiesz – w kontekście tej różnicy – przesłanie utworu? 3. Odszukaj w tekście fragmenty, w których autor odwołuje się do idei racjonalistycznych lub empirycznych. Dwa oblicza epoki oświecenia narzędzie poznania świata

wyróżniany obszar świata

hierarchia wartości

prąd artystyczny

rozum

kultura (cywilizacja)

sztuka nad naturą

klasycyzm

serce

natura (przyroda)

natura nad sztuką

sentymentalizm

Definicje ważnych pojęć i terminów Empiryzm (gr. empeiros “doświadczony”) to wywodzący się ze starożytności pogląd filozoficzny głoszący, że głównym źródłem poznania rzeczywistości jest doświadczenie. Za jednego z prekursorów empiryzmu epoki nowożytnej uznaje się angielskiego filozofa Francisa Bacona (czytaj: francisa bejlcona; 1561–1626) i Davida Hume’a (czytaj: dejwida hjuma; 1711–1776).

196

• David Hume


Materializm – nurt w filozofii zapoczątkowany jeszcze w starożytnej Grecji, według którego zjawiska o charakterze materialnym są pierwotne wobec tego, co duchowe, np. stanów psychicznych, świadomości, duszy (rozumianej jako zespół cech indywidualizujących człowieka). W dobie oświecenia popularność zyskał angielski myśliciel Thomas Hobbes (czytaj: tomas hobz), który utrzymywał, że to, co istnieje, albo jest materią, albo • Tomas Hobbes malarz wynika z jej ruchu (np. świadomość). Twier- John Majkł Rajt, XVIII w. dził, że człowiek ma szansę dotrzeć do prawdy jedynie siłą swojego umysłu (ewentualnie zmysłów), o ile upewni się co do poprawności podjętych założeń. Deizm – wywodzące się z XVII w. przekonanie, że źródłem poznania Boga nie jest Objawienie, lecz rozumowa obserwacja świata naturalnego. Prowadziło to w konsekwencji do stwierdzenia, że Bóg jest co prawda Stwórcą świata, ale nie ingeruje w jego bieg, a zatem praktyki religijne są nieprzydatne (nie są w stanie odmienić woli Boga). W okresie oświecenia reprezentantami deizmu byli Denis Diderot (1713–1784) i Wolter (1694–1778). Ateizm – odrzucenie wiary w Boga jako sprzecznej z rozumem. Zwolennikiem tej koncepcji był Paul d’Holbach (czytaj: pol d’оlbak; 1723–1789).

• Denis Diderot malarz

Louis-Michel van Loo XVIII w.

• Paul d’Holbach malarz

Aleksander Rassling XVIII w.

197


Wolter – powiastki filozoficzne Wolter (Voltaire), właściwie François-Marie Arouet (czytaj: fransuła mari arułe; 1694–1778), francuski publicysta, filozof, dramaturg, historyk, pisarz, autor listów. Od młodzieńczych lat postawił sobie za cel propagowanie liberalnych zasad współżycia społecznego, na czele z tolerancją. Jego wypowiedzi przysporzyły mu wielu zwolenników, ale też prześladowców. Polacy wypominają mu bezkrytyczne zaufanie, jakim darzył carycę Katarzynę Wielką, której działania przeciwko Polsce uwiarygodniał piórem. Przeniesienie jego ciała do francuskiego Panteonu stało się okazją manifestacji siły nowo konstytuowanej republiki francuskiej. Wolter jest autorem m.in. haseł do Encyklopedii, powiastek filozoficznych (np. Prostaczek; Mikromegas; Kandyd, czyli Optymizm), traktatów historycznych i publicystycznych (np. Traktat o tolerancji). W dniu Wszystkich Świętych w 1755 r. w Lizbonie nastąpiło tragiczne trzęsienie ziemi. Według różnych szacunków liczbę ofiar kataklizmu oblicza się na 30–100 tysięcy ludzi. W gruzach legło 85 procent miasta, w tym pałac królewski. Mimo że król ocalał, a Lizbonę szybko odbudowano, zdarzenie to było jedną z przyczyn osłabienia imperium portugalskiego. Symboliczna data trzęsienia ziemi i jego tragiczne skutki wywarły ogromne wrażenie na współczesnych. Dla Woltera, który nawiązał do tego wydarzenia w powiastce, filozoficznej Kandyd, czyli Optymizm (1759), kataklizm stał się punktem wyjścia do refleksji na temat porządku świata, a zwłaszcza kwestii dobra i zła. Kandyd, czyli Optymizm (fragmenty) IV. Jak Kandyd spotkał swojego dawnego mistrza filozofii, doktora Panglossa, i co z tego wynikło Te ostatnie słowa zrodziły w Kandydzie1 postanowienie: rzucił się do nóg miłosiernego Jakuba i odmalował tak wzruszająco stan przyjaciela, iż poczciwiec nie zawahał się przygarnąć doktora Panglossa2: dał go leczyć swoim kosztem. Dzięki kuracji Pangloss postradał tylko jedno oko i jedno ucho. Pisał dobrze i doskonale znał arytmetykę. Anabaptysta3 Kandyd – (fr. candid, czytaj: kądid) naiwny, słodki. Pangloss – nauczyciel i wychowawca Kandyda. 3 anabaptysta – wyznawca anabaptyzmu, jednego z ruchów reformacji, który m.in. odrzucał chrzest i głosił potrzebę powrotu do prostego życia wspólnoty chrześcijańskiej na wzór tej z pierwszych wieków naszej ery. 1 2

198


Jakub powierzył mu prowadzenie ksiąg. Po upływie dwóch miesięcy zmuszony udać się do Lizbony w sprawach handlowych, zabrał na okręt obu filozofów. Pangloss wytłumaczył mu, jako wszystko w świecie dzieje się możliwie najlepiej. Jakub nie był tego zdania. – Musieli ludzie – rzekł – zepsuć cokolwiek naturę; nie urodzili się wszak wilkami, a stali się wilkami. Bóg nie dał im ani armat dwudziestego czwartego kalibru, ani bagnetów, oni zaś sporządzili sobie bagnety i armaty, aby się uśmiercać wzajem. Mógłbym przytoczyć również bankructwa oraz trybunały, które zagarniają mienie bankrutów, aby zeń wyzuć wierzycieli. – Wszystko to jest nieodzowne – odparł jednooki doktor – niedole poszczególne składają się na powszechne dobro; tym samym, im więcej jest nieszczęść poszczególnych, tym bardziej całość jest dobra. [...]

• Trzęsienie ziemi w Lizbonie w 1755 r., koniec XVIII w., Archiwum Historii i Sztuki, Berlin

V. Burza, rozbicie, trzęsienie ziemi jako też inne przygody doktora Panglossa, Kandyda i anabaptysty Jakuba Połowa podróżnych, osłabionych, dławionych niepojętą męczarnią, w jaką kołysanie okrętu wprawia nerwy i wszystkie humory cielesne wstrząsane w najsprzeczniejszych kierunkach, nie miała nawet siły troszczyć się o bezpieczeństwo. Druga połowa wydawała okrzyki i wznosiła modły; żagle poszły w strzępy, maszty w drzazgi, dno się rozpukło1. Pracował, kto mógł, jeden nie rozumiał drugiego, nikt nie kierował pracą. 1

rozpukło – rozpękło.

199


Anabaptysta pomagał trochę przy sterze stojąc na pomoście; jakiś majtek, wściekły, uderzył go z całych sił [...], ale od ciosu, jaki mu wymierzył, sam doznał tak gwałtownego wstrząsu, iż wypadł na łeb ze statku. [...] Dobry Jakub śpieszy z pomocą, pomaga mu wygramolić się z powrotem i z wielkiego wysiłku stacza się w morze, w oczach tegoż majtka, który pozwala mu zginąć, nie racząc nawet nań spojrzeć. Kandyd zbliża się, widzi swego dobroczyńcę, jak zjawia się jeszcze raz na fali i zanurza się w niej na zawsze. Chce się rzucić za nim w morze: filozof Pangloss wstrzymuje go, dowodząc, iż Zatokę Lizbońską stworzono umyślnie w tym celu, aby anabaptysta w niej utonął. Gdy to udowadniał a priori1, okręt rozszczepia się i pęka; wszystko ginie, z wyjątkiem Panglossa, Kandyda i nieludzkiego majtka, który dał utonąć cnotliwemu anabaptyście; hultaj dopłynął szczęśliwie do brzegu, dokąd też Pangloss i Kandyd dostali się na belce. [...] VI. Jak uczyniono piękne autodafe, aby zapobiec trzęsieniom ziemi, i jak Kandydowi wychłostano zadek Po trzęsieniu ziemi, które zniszczyło trzy czwarte Lizbony, mędrcy owej krainy nie znaleźli skuteczniejszego środka przeciw całkowitej ruinie, jak dać ludowi piękne autodafe2. Uniwersytet w Koimbrze3 orzekł, iż widowisko kilku osób spalonych uroczyście na wolnym ogniu jest niezawodnym sekretem przeciwko trzęsieniu ziemi. W myśl tego zapatrywania pochwycono jakiegoś Biskajczyka4, któremu dowiedziono, iż zaślubił swą kumę, oraz dwóch Portugalczyków, którzy jedząc kuraka oddzielili tłustość; również związano po obiedzie doktora Panglossa i jego ucznia Kandyda, jednego za to, że mówił, drugiego, że przysłuchiwał się z potakującą miną. Zaprowadzono obu, każdego oddzielnie, do nader cienistych mieszkań, w których nigdy nie ma przyczyny uskarżać się na zbytek słońca. W tydzień później ustrojono obu w sanbenito5 i ozdobiono im głowy mitrami z papieru: mitra i sanbenito Kandyda pomalowane były w płomienie odwrócone, diabły zaś były bez ogonów i pazurów; natomiast diabły Panglossa posiadały pazury i ogony, a płomienie strzelały ku górze. Tak odziani szli w procesji i wysłuchali wzruszającego kazania, któremu towarzyszyły uczone a priori (łac.) – z góry, uprzedzając fakty. autodafe (port.) – akt wiary, publiczna ceremonia procesu inkwizycyjnego przeciw heretykowi; kara śmierci ustanowiona przez inkwizycję. 3 Koimbra – Coimbra, portugalskie miasto posiadające uniwersytet od 1290 r. 4 Biskajczyk – pochodzący znad Zatoki Biskajskiej. 5 sanbenito (hiszp.) – strój, przeznaczony dla skazanych na stos w procesie inkwizycyjnym. 1 2

200


śpiewy. Kandyda oćwiczono rytmicznie, w takt melodii. Biskajczyka i dwóch nieboraków, którzy nie chcieli jeść smalcu, spalono. Panglossa zaś powieszono, mimo że to nie było w zwyczaju. Tegoż samego dnia ziemia zatrzęsła się na nowo z przerażającym łoskotem. Kandyd przerażony, oszołomiony, odurzony, cały zakrwawiony i drżący powiadał sam do siebie: “Jeżeli to jest najlepszy z możliwych światów, jakież są inne? Mniejsza jeszcze, gdyby mnie tylko oćwiczono, toż samo zdarzyło mi się u Bułgarów; ale, o drogi Panglossie! największy z filozofów, trzebaż, bym patrzał, jak dyndasz, niewiadomo za co! O drogi anabaptysto! najlepszy z ludzi, trzebaż było ci utonąć w porcie!”. Przeł. Tadeusz Boy-Żeleński

Pytania i polecenia

1. Na przykładzie opisanych zachowań wyjaśnij sposób, w jaki Wolter w Kandydzie zinterpretował etyczną maksymę: za dobro dobrem odpłacać. 2. Wskaż, z kim lub z jakimi ideami polemizuje Wolter w swoim utworze. 3. Oceń, który z bohaterów wydaje ci się najbardziej naiwny. Wyjaśnij dlaczego. 4. Jak sądzisz, z jakich względów warto byłoby skorzystać z usług Panglossa? W odpowiedzi uwzględnij też ewentualne przyczyny rezygnacji z pomocy tego bohatera. 5. Czego dowiedział się o naturze ludzkiej Kandyd w Lizbonie? Swoje ustalenia zapisz w formie dziennika bohatera. 6. Oceń, w jakim stopniu pobyt w stolicy Portugalii zmienił Kandyda. Powiastki filozoficzne pisywał też Denis Diderot [deni didro] (1713– 1784), syn szanowanego rzemieślnika, porzucił profesję ojca na rzecz filozofii oraz literatury. Dziełem jego życia była Encyklopedia. Jakby na marginesie poważnych zajęć naukowych Di­derot pisywał również utwory literackie, które zostały opubliko­wane dopiero po jego śmierci. Wnikliwy uczony i błyskotliwy in­telektualista, cechował się jed­nakże pewną naiwnością. Przez rok był nadwornym filozofem wielkiej despotki, rosyjskiej carycy Katarzyny, którą szczerze po­dziwiał jako postępową, oświeco­ną monarchinię. Kubuś fatalista i jego pan — tę wydaną w r. 1796 książkę tworzą same niemal dialogi, ujęte w niezbyt wyraźną ramę fabularną. Wędrówki tytułowych bohaterów i ich dysputy składają się na obraz nowego świa­ta, w którym zanika granica między panem i sługą. Sprytny, zaradny Ku­buś jest, co prawda, fatalistą (czło­wiek, wg niego, powinien pogodzić się ze

201


swoim losem, ponieważ wszyst­ko, co się dzieje, dawno już zapisano w górze), jednak wbrew tym dekla­racjom nie godzi się na zło świata i wierzy, że dobro i sprawiedliwość muszą wreszcie zatriumfować. Kubuś jest prawdziwą maszynką do snucia zabawnych, przewrotnych opowieści, często przerywanych dygresjami (tzn. odejściami od głównego wątku). Otwarta forma tej powiastki filozo­ficznej przypomina eksperymenty prozy XX w. Denis Diderot Kubuś fatalista i jego pan (fragmenty) Pan: Jakubie, jesteś zuchwalec, nadużywasz mojej dobroci. Jeśli popełniłem to głupstwo, iż pozwoliłem ci zapomnieć o właściwej roli, potrafię ci ją przypomnieć z powrotem. Jakubie, weź butelkę i garnczek i zejdź na dół. Kubuś: Wolne żarty pańskie; czuję się tu bardzo dobrze i nie zejdę. Pan: Powiadam ci, że zejdziesz. Kubuś: Jestem pewien, że pan nie mówi serio. Jak to, przyzwyczaiwszy mnie przez dziesięć lat do życia za pan brat... Pan: Życzę sobie, aby to ustało. Kubuś: Wycierpiawszy bez gniewu wszystkie moje zuchwalstwa... Pan: Nie życzę sobie ich już cierpieć. [...] Kubuś: Skoro się wie, że wszystkie pańskie rozkazy są jeno czczym dymem, o ile nie są zatwierdzone przez Kubusia; skoro się zespoliło swoje imię z moim tak ściśle, że nie słyszy się jednego bez drugiego i że cały świat mówi “Kubuś i jego pan”, nagle przychodzi panu kaprys je rozdzielać! Nie, panie, to się nie stanie. Napisane jest w górze, że póki Kubuś będzie żył, póty jego pan będzie żył, a nawet skoro obaj już pomrą, jeszcze będzie się mówiło “Kubuś i jego pan”. Pan: A ja ci powtarzam, Jakubie, że zejdziesz, i to natychmiast, bo ja każę. Kubuś: Panie, niech mi pan rozkaże cokolwiek innego, jeśli pan chce, abym posłuchał. Tutaj pan wstał, wziął go za kołnierz i rzekł poważnie: – Złaź. Kubuś odparł zimno: – Nie zlezę. Pan, potrząsając silnie, rzekł: – Złaź, gałganie, bądź posłuszny. Kubuś odparł jeszcze zimniej: – Gałgan, ile tylko pan rozkaże; ale gałgan nie zlezie. Wierz mi pan, że jak raz mi się coś zaklinuje w głowie, to i siekierą tego nie wybije. Niech się pan niepotrzebnie nie gorącuje, Kubuś zostanie, gdzie jest, i nie zejdzie.

202


Tu Kubuś i jego pan, którzy hamowali się do tej chwili, puszczają sobie naraz cugli i zaczynają krzyczeć na całe gardło: – Zleziesz. – Nie zlezę. – Zleziesz. – Nie zlezę. Na te krzyki wchodzi gospodyni i dowiaduje się, o co chodzi; nie od razu udzielono jej odpowiedzi; krzyki trwały dalej: “Zleziesz”. “Nie zlezę”. W końcu pan, rozżalony, zaczął się przechadzać po pokoju mrucząc: – Widział kiedy kto coś podobnego? Aż gospodyni, zdumiona, stojąc w progu: – Ależ, panowie, o co wam chodzi? [...] Kubuś wyłożył rzecz gospodyni, która wysłuchawszy rzekła: – Panowie, czy chcecie przyjąć mnie na rozjemcę? Kubuś i jego pan naraz: Bardzo chętnie, pani gosposiu. Gospodyni: I zobowiązujecie się honorem spełnić mój wyrok? Kubuś i jego pan: Honorem, honorem... [...] Gospodyni do Kubusia: Było napisane w górze, że kiedy się wstępuje w służbę, będzie się schodzić, wchodzić, iść naprzód, cofać, zostawać w miejscu, przy czym nigdy nie będzie wolno nogom uchylać się od rozkazów głowy. Podać mi tu zaraz rękę i niech się wyrok spełni... Kubuś podał rękę gospodyni; ale zaledwie przekroczyli próg, pan rzucił się na Kubusia i uściskał go; puścił Kubusia, aby uściskać gospodynię, i ściskając na przemian oboje mówił: – Jest napisane w górze, że nigdy nie wyzbędę się tego wariata i że póki będę żył, on będzie moim panem, a ja jego sługą... [...] Gospodyni załagodziwszy kłótnię, którą brała za pierwszą, a która była więcej niż setną tego rodzaju, i usadowiwszy Kubusia z powrotem, odeszła do swoich zajęć, pan zaś rzekł do sługi: – A teraz, kiedy jesteśmy już spokojni i zdolni rzecz osądzić zdrowo, czy nie przyznasz?... Kubuś: Przyznam, iż kiedy się dało słowo honoru, trzeba go dotrzymać; skoro pod słowem honoru przyrzekliśmy sędziemu nie wracać do tej kwestii, nie trzeba o niej mówić. Pan: Masz słuszność. Kubuś: Ale nie wracając do tej sprawy, czy nie moglibyśmy uprzedzić stu podobnych za pomocą jakiegoś racjonalnego układu? Pan: Zgadzam się. Kubuś: Ustalamy: 1-o1 zważywszy, iż jest napisane w górze, że jestem dla pana nieodzowny, i czuję, wiem, iż się pan nie może beze mnie obejść, będę nadużywał tej przewagi, ile razy nastręczy się sposobność. Pan: Ależ, Kubusiu, nigdy nic podobnego nie zostało ustalone. Kubuś: Ustalone czy nie, działo się to od wieków, dzieje się dziś i będzie działo, póki świat trwać będzie. Czy mniema pan, że inni nie 1

1-o ... 2-o, (czyt. primo, secundo [sekundo] (łac.) – po pierwsze, po drugie.

203


starali się tak samo jak pan uchylić od tego wyroku i że pan będzie w tym szczęśliwszy od nich? Wyzbądź się pan tej myśli i poddaj się prawom konieczności, z której nie jest w pańskiej mocy się wyzwolić. Ustalamy: 2-o zważywszy, iż równie niemożliwe jest Kubusiowi nie zdawać sobie sprawy ze swego wpływu i przewagi nad panem, jak panu nie czuć swej słabości i wyzuć się ze swej pobłażliwości, trzeba, aby Kubuś był zuchwały i aby dla świętego spokoju pan jego udawał, iż tego nie widzi. Wszystko to ułożyło się poza naszą wiedzą, zostało przypieczętowane w górze, w chwili gdy natura stworzyła Kubusia i jego pana. Zostało postanowione, iż pan będzie miał tytuły, a ja rzecz. Gdybyś pan chciał sprzeciwiać się woli natury, traciłbyś jedynie czas i zdrowie na darmo. Pan: Ale w ten sposób twoja cząstka byłaby lepsza niż moja. Kubuś: Kto temu przeczy? Pan: Ale w ten sposób najlepiej byłoby mi zająć twoje miejsce, a ciebie postawić na moim. Kubuś: Wie pan, co by stąd wynikło? Straciłbyś pan tytuł, a nie zyskał rzeczy. Zostańmy, jak jesteśmy, bardzo nam z tym dobrze obu i obróćmy resztę życia na ugruntowanie przysłowia. Pan: Jakiego przysłowia? Kubuś: Kuba wodzi za nos swego pana. My będziemy pierwsi, o których to powiedzą, ale powtarzać będą toż samo o tysiącu innych, lepszych niż pan i ja. Pan: To ciężko, bardzo ciężko. Kubuś: Mój panie, mój drogi panie, chce pan wierzgać pod ostrogą po to, by kłuła tym silniej. Zatem, rzecz ułożona. Pan: Cóż znaczy, czy się człowiek godzi, czy nie, skoro los jest nieunikniony? Kubuś: Bardzo dużo. Czy pan mniema, że to jest nic: wiedzieć raz na zawsze, jasno, wyraźnie, czego się trzymać? Wszystkie dotychczasowe kłótnie pochodziły stąd, iż nie powiedzieliśmy sobie wyraźnie, że pan będzie się nazywał moim panem, ale ja będę w istocie pańskim. Otośmy się porozumieli, teraz pozostaje dreptać spokojnie tą drogą. Pan: Gdzieś ty, u diabła, nauczył się tego wszystkiego? Kubuś: W wielkiej księdze. Ach, panie, darmo zastanawiać się, rozmyślać, studiować we wszystkich książkach świata, jest się zawsze strasznym dudkiem, jeśli się nie czytało w wielkiej księdze... Przeł. Tadeusz Żeleński-Boy

204


Encyklopedia Przejawem osiemnastowiecznej dążności do opisu i rozumowego wyjaśnienia możliwie najszerszego zakresu zjawisk i rzeczy tworzących pojęcie świata było wydawane w Paryżu w latach 1751–1780, liczące 36 tomów dzieło znamiennie zatytułowane Encyklopedia albo Słownik rozumowany nauk, sztuk i rzemiosł. Zostało ono później nazwane – tak z racji swej monumentalnej objętości i liczby haseł, jak i ze względu na znaczenie dla rozwoju nauki i kultury europejskiej – Wielką encyklopedią francuską. Redagowaniem i opracowaniem Encyklopedii zajmowali się: Denis Diderot (1713–1784) – filozof i literat oraz Jean d'Alembert. Z Encyklopedią współpracowali – jako autorzy zamieszczanych w niej haseł, mających najczęściej postać niewielkich artykułów i rozprawek – najznakomitsi uczeni, pisarze i filozofowie oświecenia francuskiego: Voltaire, Jean Jacques Rousseau, Monteskiusz (1689–1755), Helwecjusz (1715–1771) i inni. Określa się ich mianem encyklopedystów francuskich. Aczkolwiek w swoich szczegółowych poglądach na świat nierzadko różnili się między sobą (np. Rousseau i Voltaire mieli odmienne zapatrywania na współczesną sobie cywilizację), łączyło ich wszystkich jedno podstawowe przekonanie – to mianowicie, iż cała rzeczywistość jest racjonalnie uporządkowana i że ludzki rozum może i powinien ten porządek odkrywać. Stąd podtytuł Encyklopedii, wyrażający także intencję jej redaktorów: opisać świat w całym jego bogactwie (pojęciom nauk, sztuk, rzemiosł przyporządkowano odpowiednie hasła z zakresu wiedzy teoretycznej, wiedzy estetycznej i wiedzy praktycznej, czyli takiej, której przedmiotem jest ludzkie działanie), ale opisać w sposób wyjaśniający istotę danej rzeczy lub zjawiska. W trzydziestu sześciu tomach Encyklopedii zamieszczono hasła z dziedziny nauk matematyczno-przyrodniczych, filozofii, polityki, prawa, literatury i sztuki, agronomii, wiedzy inżynieryjno-technicznej, wojskowości. Treść owych haseł-artykułów budowała wizję świata nie tylko odsłaniającego swoje tajniki przed badającym go rozumem, lecz również poddającego się kierownictwu ludzkiego rozumu, a więc świata, którym człowiek może mądrze i dobrze rządzić. Ta wizja świata dotyczyła głównie stosunków społeczno-politycznych, konstruowały ją zaś takie hasła, jak np. Poddany, Władca, Społeczeństwo, Tolerancja, Prawo, Tyran itp. Świat właściwie (tj. w zgodzie z prawami natury i nakazami rozumu) urządzony jawił się encyklopedystom jako świat ludzi wolnych i nawzajem sobie, równych. Diderot w artykule Społeczeństwo stwierdzał: „Cała ekonomia społeczeństwa

205


ludzkiego opiera się na tej ogólnej zasadzie: chcę być szczęśliwy, ale żyję z ludźmi, którzy tak jak ja chcą być szczęśliwi, każdy na swój sposób.” (...). Równość naturalna między ludźmi jest regułą, której nigdy nie powinniśmy tracić z oczu.” Nie dziwi przeto fakt, iż Encyklopedię, tak otwarcie w imię praw natury i rozumu podważającą stary, wywodzący się z epoki średniowiecza sposób myślenia o społeczeństwie i władzy, uznano za swoisty wstęp do wydarzenia, które wstrząsnęło całą Europą ” rewolucji francuskiej 1789 roku. Encyklopedia albo słownik rozumowany nauk, sztuk i rzemiosł, 1751–1780 (fragmenty) Równość naturalna to taka, która panuje między wszystkimi ludźmi li tylko dzięki ich naturalnej konstytucji. Równość ta jest zasadą i fundamentem wolności. Równość naturalna lub moralna opiera się więc na konstytucji naturalnej, ludzkiej, wspólnej wszystkim ludziom, którzy rodzą się, wzrastają, żyją i umierają w jeden i ten sam sposób. Skoro natura ludzka jest ta sama we wszystkich ludziach, stąd jasny wniosek, że zgodnie z prawem naturalnym każdy winien szanować innych i traktować ich jako stworzenie równe mu z natury, to znaczy jako ludzi takich samych jak on. Fanatyzm to ślepa i przesadna gorliwość, która rodzi się z przekonań zabobonnych i każe dopuszczać się czynów śmiesznych, niesprawiedliwych i okrutnych, nie tylko bez wstydu i wyrzutów, ale ze swego rodzaju radością i uciechą. Fanatyzm więc to tylko zabobon w działaniu. Tolerancja. Jest to w ogólności cecha, jaką odznacza się każda słaba istota, która przeznaczona współżyć z podobnymi sobie. Człowiek, choćby największy dzięki swojej inteligencji, jest jednocześnie tak ograniczony swoimi wadami i namiętnościami, że nigdy nie można przesadzić w doradzaniu mu tolerancji wobec innych – tolerancji i poparcia, których tak potrzebuje dla siebie, a bez których widzielibyśmy na ziemi tylko zamieszki i waśnie. Istotnie, kiedy wygnano te miłe i społeczne cnoty, całe stulecia okryły się w mniejszym lub w większym stopniu sromotą i ludzką niedolą; i nie spodziewajmy się, że bez tych cnót przywrócimy kiedykolwiek wśród nas pokój i dobrobyt. Pończocha to część odzienia, którą okrywamy nogi; fabrykować ją można z wełny, ze skóry, z płótna, z sukna, z nici, z filozeli, z jedwabiu; robi się ją na drutach lub na warsztacie. Podajemy opis pończochy jako

206


rękodzieła i opis sposobu jej wyrabiania. Uprzedzamy, że czytelnik winien wprzódy obejrzeć dwie nasze tablice: na jednej figuruje warsztat pończoszniczy i szczegóły odnoszą się tylko do machiny; druga przedstawia wyrób ręczny pończochy i odnosi się tylko do rękodzielnictwa. Warsztat pończoszniczy to jedna z najbardziej skomplikowanych i logicznych machin, jakie posiadamy; można go poczytywać za rozum jedyny w swoim rodzaju – rozum, który w wyniku fabrykuje swoje dzieło; toteż między poszczególnymi częściami machiny istnieje zależność tak ścisła, że jeśli odjąć choć jedną albo zmienić kształt tych, które uważalibyśmy za najmniej ważne, zaszkodzi to całemu mechanizmowi. Przeł. Julian Rogoziński

Najsłynniejszym filozofem “wieku rozumu” był Jan Jakub Rousseau, człowiek, który rozum oskarżył o wszelkie zło. Nie jest to jedyna osobliwość w biografii i dziele tego myśliciela. Do jego pism odwoływali się zarówno twórcy Wielkiej Rewolucji Francuskiej (nazywano go nawet “ojcem rewolucji”), jak i poeci “czułego serca”, poeci sentymentalni. I jedni, i drudzy czynili to nie bez racji. W jednej z pierwszych prac filozoficznych, w Rozprawie o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi (1755), Rousseau zaatakował najważniejsze wartości oświecenia. Odrzucił ideę postępu, uznał, że cywilizacja jest dla ludzi nieszczęściem, ponieważ – oddalając ich od stanu natury – niesie jedynie upadek i zepsucie. Rozprawa przeciwstawia człowiekowi uspołecznionemu nowy ideał: “dobrego dzikusa”. Człowiek, który myśli – to według Rousseau “zwierzę zdeprawowane”. Od refleksji lepsza jest spontaniczność, od rozumu – uczucie. Społeczeństwo zniewala jednostkę, wplątuje ją w grę pozorów, zmusza do fałszu i hipokryzji. Rousseau nie namawiał jednak do tego, by ludzie powrócili do stanu natury. Wiedział, że to już niemożliwe. Trzeba zatem dążyć do takiej organizacji społeczeństwa, by jednostka zachowała jak najwięcej wolności, którą miała w stanie natury (Rousseau poświęcił tej sprawie Umowę społeczną z 1762 roku). Trzeba też uczyć – siebie i innych – w jaki sposób wyrażać uczucia i jak nie utracić naturalnej dobroci “człowieka dzikiego”. Mowa o tym w Nowej Heloizie (1761) i w Emilu (1765), w którym Rousseau przedstawił radykalnie nowy system edukacyjny, czym wywołał gwałtowne sprzeciwy. Pod koniec życia filozof głównym bohaterem książki uczynił siebie samego. Wydane pośmiertnie Wyznania (1782–1789) stworzyły wzór nowożytnej autobiografii.

207


Jan Jakub Rousseau Rozprawa o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi (fragmenty) Człowieku! Skądkolwiek pochodzisz, jakiekolwiek wyznajesz poglądy, słuchaj: oto są twoje dzieje, takie, jakie je wyczytałem nie z kłamliwych ksiąg innych ludzi, ale – ile wolno mi sądzić – z natury, która nigdy nie kłamie.[...] Czasy, o których mówić zamierzam, są bardzo odległe: jakżeś się zmienił w porównaniu z tym, którym byłeś! [...] A co nam na ten temat odsłania refleksja, to znakomicie potwierdza i obserwacja; człowiek dziki i człowiek żyjący w społeczeństwie tak dalece się różnią w najgłębszych swoich uczuciach i skłonnościach, że to, co dla jednego stanowi najwyższe szczęście, drugiego doprowadziłoby do rozpaczy. Pierwszy pragnie wyłącznie spokoju i wolności; chce on po prostu żyć i nie mieć nic do roboty [...]. Obywatel, przeciwnie, wciąż czynny, oblewa się potem, miota, dręczy bez przerwy, by sobie znaleźć zajęcia, które jeszcze bardziej go zmęczą; trudzi się i mozoli do śmierci, nawet jej wybiega naprzeciw, byle tylko zdobyć środki do życia, albo wyrzeka się życia dla zyskania nieśmiertelności; nienawidząc ich, przypochlebia się możnym, a gardząc nimi, bogatym; nie szczędzi nic, aby dopiąć zaszczytu znalezienia się na ich służbie; pyszni się swym poniżeniem i opieką, której od nich doznaje, i, dumny ze swej niewoli, wyniośle odzywa się o tych, którzy z nim nie dzielą tego zaszczytu. Cóż za widowisko dla Karaiba te uciążliwe a tak upragnione prace i trudy europejskiego ministra! Ileż razy gnuśny ten dzikus wolałby umrzeć, niż żyć życiem tak strasznym, często nawet niezłagodzonym przyjemnością dokonania czegoś dobrego! Ale, by mógł dostrzec cel wszystkich tych trudów, musiałyby słowa “władza” i “rozgłos” dla niego coś znaczyć: musiano by go pouczyć, że istnieje gatunek ludzi, którzy się liczą ze spojrzeniem reszty świata, którzy umieją być szczęśliwi i zadowoleni z siebie samych na podstawie raczej cudzego świadectwa niż swojego własnego. Taka bowiem jest prawdziwa przyczyna wszystkich tych różnic: dziki żyje niejako sam w sobie; człowiek uspołeczniony, zawsze się jakby znajdując poza sobą, umie żyć tylko w opinii drugich i z ich to oceny czerpie całe, chciałoby się powiedzieć, poczucie swego istnienia. Nie należy do mego tematu wykazywać, jak się z tego rodzaju nastawienia rodzi tyle obojętności dla dobra i zła, przy tylu pięknych rozprawianiach o moralności, ani jak, kiedy tak wszystko sprowadza

208


się do pozorów, wszystko staje się podrobione i sztuczne, honor, przyjaźń, cnota, a często nawet i same występki, ile że został odkryty sekret czerpania z nich chluby; słowem, jak to ciągle drugich pytając, czym jesteśmy, a nigdy nie mając odwagi samych siebie o to zapytać, wśród całego tego zalewu filozofii, ludzkości, grzeczności, wzniosłych zasad, mamy już tylko czcze i zwodnicze pozory honoru bez cnoty, rozumu bez mądrości, przyjemności bez szczęścia. Wystarczy mi, jeśli dowiodłem, że nie jest to bynajmniej pierwotny stan człowieka i że to duch społeczności i nierówność, która z niej się wywodzi, tak wszystkie naturalne skłonności zmieniają i zniekształcają. Przeł. Henryk Elzenberg

Oświeceniowi powieściopisarze i ich dzieła: Daniel Defoe (czytaj: defo; 1660–1731) – Robinson Crusoe Jonathan Swift (czytaj: dżonatan słift; 1667–1745) – Podróże Guliwera Samuel Richardson (czytaj: riczardson; 1689–1761) – Pamela, czyli cnota nagrodzona Henry Fielding (czytaj: filding; 1707–1754) – Przygody Józefa Andrewsa (czytaj: endrjusa), Historia życia Toma Jonesa (czytaj: dżonsa) Laurence Sterne (czytaj: lorens stern; 1713–1768) – Życie i myśli JW Pana Tristrama Shandy (czytaj: szendi). Podróż sentymentalna przez Francję i Włochy Jean-Jacques Rousseau (1712–1778) – Nowa Heloiza Klasycyzm w XVIII wieku Klasycyzmem nazywamy jeden z trzech nurtów (obok rokoka i sentymentalizmu) występujących w literaturze epoki oświecenia. Jak w czasie renesansu, tak w XVIII wieku klasycy zwrócili się w poszukiwaniu wzorów piękna ku starożytności, uznając antyk za epokę szczytowych osiągnięć myśli ludzkiej i sztuki. Młodym poetom radzono, by swoje umiejętności doskonalili wyłącznie przez obcowanie z arcydziełami starożytnych twórców. Ten zwrot ku przeszłości wskazuje, że klasycyzm hołdował ponadczasowemu ideałowi piękna. Wiązały się z nim takie cechy, jak harmonia, prostota, umiar, zwięzłość. Poetów klasyków interesowały głównie cechy ogólne, wspólne wszystkim ludziom. Spowodowane to było przeświadczeniem, że natura ludzka jest stała i niezmienna. Dlatego klasyk unikał osobistych wyznań, był

209


nieufny wobec tego, co subiektywne, wszelkie odmienności traktował jako zjawiska drugorzędne, zwracał się zaś ku temu, co uniwersalne, powszechne. Klasycyzm zakładał również, że człowiek jest istotą racjonalną, która dąży do szczęścia, utożsamianego z dobrem ogółu. Klasycyzm epoki oświecenia jest naznaczony więc duchem dydaktyczno-moralizatorskim. W Anglii i Francji jest to czas zmierzchu poezji, a rozkwitu prozy. Mistrzami powieści byli Daniel Defoe [defou] (1660–1731), autor Przypadków Robinsona Crusoe i Jonathan Swift [suift] (1667–1745), twórca fantastycznych, a zarazem bogatych w filozoficzne wątki podróży Guliwera. Jonathan Swift Podróże Guliwera (fragmenty) Ten zabawny z pozoru dziennik okrętowego lekarza Lemuela Guliwera jest w istocie niezwykle ostrym pamfletem na ustrój i społeczeństwo Anglii początku XVIII w. W każdej z wymyślonych krain bohater ogląda bowiem w krzywym zwierciadle swoją ojczyznę. [W krainie olbrzymów] Król, który jak już uprzednio wspomniałem, był niezwykle rozumnym władcą, często kazał przynosić mnie w mym pudle, które stawiano na stole w jego komnacie. Później wydawał mi polecenie, abym wyjąwszy z pudła krzesełko, zasiadał w odległości trzech jardów od niego na powierzchni szafki z papierami, co pozwalało mi się znaleźć na wysokości jego oblicza. W podobnych okolicznościach odbyłem z nim wiele rozmów. Pewnego dnia odważyłem się powiedzieć Jego Majestatowi, że wzgarda, którą wzbudził w sobie ku Europie i reszcie świata, nie wydaje się godna wspaniałych właściwości umysłu, jakim włada. Gdyż rozum nie powiększa się przecież wraz z rozmiarami ciała: przeciwnie, dostrzegliśmy w naszej krainie, że osoby najwyższe wzrostem mają go najmniej. [...] A więc, będąc tak nieznacznym, jakim mnie widzi, żywię nadzieję, że będę jeszcze mógł kiedyś wyświadczyć Jego Majestatowi jakąś znaczną przysługę. Król wysłuchał mnie z uwagą i powziął o mnie wówczas znacznie wyższe mniemanie niźli kiedykolwiek przedtem. Zapragnął, abym złożył mu jak najdokładniejsze sprawozdanie o rządach w Anglii. [...] Rozpocząłem mą opowieść od uświadomienia Jego Majestatowi, że nie licząc naszych kolonii w Ameryce, państwo nasze składa się z dwu

210


wysp, na których znajdują się trzy potężne królestwa pod władzą jednego monarchy. Zatrzymałem się długo przy bogactwie naszej żyznej gleby i umiarkowanym klimacie. Później przemówiłem ogólnie o utworzeniu angielskiego Parlamentu, złożonego częściowo ze znamienitego ciała zwącego się Izbą Lordów, osób o najszlachetniejszej krwi, posiadaczy najstarszych i najrozleglejszych dóbr dziedzicznych. Opisałem, jak niezwykłą troską otacza się ich wychowanie, zarówno w dziedzinie sztuk, jak w rzemiośle wojennym, aby mogli stać się doradcami, zarówno dla króla, jak królestwa, współtwórcami praw i członkami najwyższego trybunału, od którego wyroków nie ma już odwołania. Mają oni być bojownikami zawsze gotowymi do obrony władcy i ojczyzny, a to dzięki męstwu, przykładnemu życiu i wierności [...] Towarzyszami ich w owym zgromadzeniu są pewne świątobliwe osoby, zwane biskupami, pod których szczególną opieką znajdują się sprawy wiary oraz ci, którzy jej nauczają. Władca i najmędrsi z jego doradców, rozejrzawszy się uprzednio po całym kraju, wybierają ich spośród duchowieństwa, kierując się w swym wyborze świętością ich życia i głębią wiedzy, aby mogli być niekłamanymi ojcami duchowymi stanu kapłańskiego i ludu. Druga część Parlamentu składa się ze zgromadzenia zwanego Izbą Gmin. Stanowią ją głównie ludzie szlachetnie urodzeni, swobodnie wybrani przez lud, aby dzięki swym wielkim zdolnościom i miłości dla kraju stali się wyobrażeniem mądrości całego narodu. Te właśnie dwa ciała stanowią wspólnie najdostojniejsze zgromadzenie w Europie, a powierzono mu, przy współudziale władcy, całe prawodawstwo. [...] Gdy wreszcie dotarłem do kresu mej długiej opowieści, Jego Majestat podczas szóstej audiencji, zajrzawszy do swych zapisków, wyraził wiele wątpliwości i sprzeciwów, a także niepewność, jaką budził w nim każdy z poruszonych przeze mnie punktów. [...] Następnie zajął się zarządem naszego skarbu i powiedział, że jak sądzi, pamięć musi mnie tu zawodzić; wyliczyłem bowiem, że podatki nasze wynoszą pięć do sześciu milionów rocznie, lecz gdy począłem wymieniać poszczególne wydatki, odkrył, że czasem przekraczają one dwójnasób tę pierwszą liczbę. Albowiem zapiski jego dotyczące tego punktu były bardzo szczegółowe, gdyż miał nadzieję, jak mi to sam wyznał, że wiedza o naszym postępowaniu może być dla niego użyteczna; nie mógł więc omylić się w swych obliczeniach. Lecz jeśli to, co mu powiedziałem, jest prawdą, nadal nie może pojąć, jak królestwo może wyzbywać się swego majątku na podobieństwo pojedynczego człowieka. Zapytał mnie, kim są nasi wierzyciele i gdzie znajdujemy pieniądze na

211


spłacenie ich. Zdumiało go także, gdy usłyszał mnie mówiącego o tak kosztownych i rozległych wojnach. Musimy doprawdy być wielce swarliwym ludem lub żyjemy pośród niezwykle złych sąsiadów, a zapewne generałowie nasi stali się bogatsi niż nasi królowie. [...] Jego Majestat [...] zadał sobie trud, by zrekapitulować wszystko, co rzekłem, i porównał zadane przez siebie pytania z mymi odpowiedziami; później, wziąwszy mnie w dłonie i gładząc łagodnie, wypowiedział słowa, których nigdy nie zapomnę, a także sposobu, w jaki je wypowiedział: Mój mały przyjacielu[...], stworzyłeś najbardziej godny podziwu panegiryk o swej krainie. Dowiodłeś jasno, że głupota, lenistwo i występek są właściwymi składnikami, z których winien powstać prawodawca; że prawa najlepiej bywają wykładane, tłumaczone i stosowane przez tych, którzy poświęcają wszystkie swe umiejętności, aby ciągnąć korzyść z ich przeinaczania, łamania i omijania. Dostrzegam u was zarysy instytucji, która początkowo mogła być znośna; lecz zostały one częściowo usunięte, a częściowo zbrukane i zdeptane przez zepsucie. Z tego wszystkiego, co rzekłeś, nie wynika, aby choć jedna zaleta konieczna była dla uzyskania u was jakiegokolwiek stanowiska, a tym mniej, aby ludzie zostawali szlachcicami dzięki swym cnotom, księża uzyskiwali wyższe godności dzięki pobożności lub uczoności, żołnierze dzięki męstwu, sędziowie dzięki uczciwości, senatorowie dzięki miłości ojczyzny lub doradcy dzięki mądrości. Jeśli o tobie mowa (ciągnął Król), który spędziłeś większą część życia w podróży, skłonny jestem uwierzyć, że uniknąłeś jak dotąd wielu przywar twej ojczyzny. Lecz z tego, co udało mi się zebrać podczas twej opowieści, i z odpowiedzi, które z takim trudem z ciebie wydobyłem, mogę jedynie dojść do wniosku, że ogromna większość twych rodaków to najzłośliwszy rodzaj małych obrzydliwych robaków, jakiemu kiedykolwiek Natura zezwoliła pełzać po powierzchni ziemi. Przeł. Maciej Słomczyński

Sentymentalizm W opozycji do dominującego klasycyzmu rozwinął się w epoce oświecenia konkurencyjny prąd literacki – sentymentalizm, nastawiony na penetrację wewnętrznego, uczuciowego życia bohaterów. Sentymentaliści głosili pochwałę czułości i prostoty oraz zachwyt nad pięknem przyrody. Literatura sentymentalna pogłębia analizę psychologiczną postaci.

212


Czuję, więc jestem “Żyć – to dla nas znaczy czuć. Odczuwanie niewątpliwie poprzedza rozum. Już mamy uczucia, zanim zdobyliśmy pojęcia”. Do wyrażonej w tak kategoryczny sposób opinii Jana Jakuba Rousseau odwoływali się ci pisarze i poeci, którzy w latach sześćdziesiątych XVIII wieku sprzeciwili się dominacji rozumu w filozofii, w rozważaniach nad naturą ludzką. Głosili oni, że pierwszą reakcją człowieka na świat i na innych ludzi było czucie, a nie intelektualna refleksja. Uznanie wrażliwości emocjonalnej za najważniejszy składnik postawy człowieka wobec otaczającej go rzeczywistości dało początek odrębnemu nurtowi w literaturze oświecenia, nazwanemu sentymentalizmem. Wyniesienie czucia do rangi głównej ludzkiej skłonności, decydującej o kontaktach z otoczeniem, spowodowało z kolei zainteresowanie życiem wewnętrznym jednostki. Przedmiotem obserwacji stał się pojedynczy, konkretny człowiek, który w zgodzie ze swoją indywidualną wrażliwością dąży do zaspokojenia potrzeb emocjonalnych, do porozumienia się z innymi ludźmi, do harmonii z naturą. Aby osiągnąć te cele, należało mieć czułe serce. Rozumiano je na dwa sposoby. W sercu – jak uważano – natura umieściła swoje nakazy moralne. Dlatego każdy, kto słucha jego głosu, kieruje się wpisanymi w nie przez naturę zasadami postępowania. Sercem nazywano też szczególną wrażliwość, zdolność do współodczuwania oraz rozumienia sytuacji innych ludzi. Od wyboru którejś z tych definicji zależał sposób zachowania człowieka. Słuchanie głosu serca sprzyjało autoanalizie, obserwacji własnych przeżyć, stanów duchowych. Natomiast poddanie się naturalnemu odruchowi serca w kontaktach z innymi ludźmi zwracało człowieka ku światu, na zewnątrz. Tak pojmowane czułe serce stanowiło dowód na przyrodzoną równość wszystkich ludzi, jednakowo wyposażonych w zdolność odczuwania. Odkrycie to dostarczyło ważnego argumentu krytykom wszelkich sztucznych podziałów, opartych na majątku, pochodzeniu lub pozycji społecznej. Termin “sentymentalizm” (z ang. sentimental “wrażliwy, uczuciowy”) wywodzi się z tytułu angielskiego pisarza Laurenc’a Sterne’a (1713– 1768) Podróże sentymentalne. Sterne przedstawił w niej swoją wyprawę przez Francję i Włochy, skupiając się nie tyle na opisie rzeczywistości, ile na wrażeniach podróżnika. Narracja jest nieciągła, przerywana licznymi dygresjami, a obraz świata skrajnie subiektywny.

213


Laurence Sterne Podróż sentymentalna przez Francję i Włochy Serce czułe świata i człowieka (fragmenty) Czułości miła! Niewyczerpane źródło wszystkiego, co cenne w naszych radościach i wartościowe w smutkach! Ty to przykuwasz męczennika swego łańcuchem do więziennego łoża – i ty unosisz go do NIEBA – wieczystej krynicy naszych uczuć! Tutaj odnajduję cię – i oto czuję, jak “bóstwo twoje budzi się we mnie” – nie przeto iż w pewnych smutnych, rozdzierających chwilach “dusza moja wzdryga się przed samą sobą i przerażona cofa się przed zagładą” [...] – lecz przeto iż czuję, że poza mną istnieją szlachetne radości i troski. Wszystko pochodzi od ciebie, wielkie, wielkie SENSORIUM1 świata! które wibrujesz, skoro tylko komuś z nas włos spadnie z głowy w najdalszej pustyni stworzonego przez ciebie świata. [...] Udzielasz się [...] i najbardziej nieokrzesanemu chłopu, który wędrując przez najdziksze góry, znajduje rozdarte jagnię z cudzego stada. W tej chwili widzę go, jak opiera głowę o zakrzywioną laskę pasterską i w litościwym pochyleniu spogląda na jagnię. – O, gdybym był nadszedł o jedną chwilę wcześniej! – Jagnię krwawi śmiertelnie, a wraz z nim krwawi jego szlachetne serce. Przeł. Agnieszka Glinczanka

Patronem sentymentalistów stał się Jean Jacques Rousseau (żii żak ruso), polemista Woltera, współpracownik słynnej Encyklopedii. W odróżnieniu od większości myślicieli tej epoki nie podzielał on entuzjazmu dla dobrodziejstw cywilizacji i postępu. Uważał raczej, że cywilizacja odrywa człowieka od natury, czyni go nieszczęśliwym i złym. Głównym źródłem ludzkich cierpień jest, według filozofa, prawo własności, sprzeczne z naturą, nieodłączne zaś od cywilizacji. Ideałem Rousseau był powrót do szczęśliwego stanu pierwotnego, gdy ludzie żyli zgodnie z rytmem przyrody, wolni, równi i dobrzy, pozbawieni religijnych przesądów, kierujący się odruchami serca. Bo też serce jest dla tego filozofa ważniejsze od rozumu. Swoje poglądy wykładał Rousseau w traktatach pedagogicznych (Emil, czyli o wychowaniu), rozprawach politycznych (Umowa społeczna), wreszcie w powieściach (Nowa Heloiza). sensorium – (łac.) ośrodek mózgowy, który jest siedzibą odczuwania; tu: ośrodek odczuwania.

1

214


Słynną Nową Heloizę (1761) nazywano w XVIII w. “biblią zakochanych”. Powieść opisuje nieszczęśliwą miłość skromnego nauczyciela i jego arystokratycznej uczennicy. Utwór składa się z listów kochanków. Dzięki tej korespondencji obserwujemy stopniowy rozwój uczuć, niezachwianych nawet przez wymuszone małżeństwo Julii z bogatym szlachcicem. Bohaterowie powieści (której tytuł nawiązuje do głośnego w wiekach średnich tragicznego romansu filozofa Abelarda i jego uczennicy Heloizy), połączeni tajemnym “związkiem dusz”, stali się wzorem sentymentalnych kochanków. Ich smutny los był dla Rousseau pretekstem do gwałtownej krytyki cywilizacji, która jest oparta na fundamencie nierówności między ludźmi. Tak pisał autor w przedmowie do swojego dzieła: “Odkąd najdalej posunięta nierówność zdławiła naturalne uczucia, za występki i nieszczęścia dzieci odpowiada niegodziwy despotyzm ojców...”. Jean-Jacques Rousseau Nowa Heloiza (fragmenty) [List pana Saint-Preux1] Cóżeś ty zrobiła, Julio moja, cóżeś ty zrobiła? Chciałaś mnie wynagrodzić, a przywiodłaś do zguby. Jestem pijany, więcej: szalony. Zmysły się burzą, wszystkie moje władze zostały porażone tym śmiertelnym pocałunkiem. Pragnęłaś ulżyć mym cierpieniom? Okrutna, jeszcze je zaostrzasz. Istną truciznę zebrałem z twych warg; kipi teraz, przepala moją krew, zabija mnie, a twoja litość niesie mi zagładę. [...] [List pana Saint-Preux] Jakże się odmienił mój stan w tak krótkim czasie! Ile goryczy kryje rozkosz zbliżenia się do ciebie! Ileż to gnębi mnie smutnych myśli! [...] O Julio, czuła dusza to złowieszczy upominek nieba! Ktokolwiek go otrzymał, może się spodziewać w życiu samych tylko trosk i boleści. [...] [List pana Saint-Preux, z Paryża] Pierwszą niedogodnością dużych miast jest to, że ludzie stają się tam innymi niż naprawdę są. [...] Jest to prawda, zwłaszcza jeśli chodzi o Paryż, a nade wszystko o kobiety, które ze spojrzeń bliźniego wydobywają jedyny sposób istnienia, na jakim im zależy. Przystępując na zebraniu do jakiejś damy, zamiast paryżanki, którą chcesz zobaczyć, oglądasz modne oszustwo. Jej wysokość, tusza, chód, talia, piersi, kolory, wygląd, spojrzenie, słowa, maniery – wszystko to nie do niej należy i jeśli ją 1

Saint-Preux – czyt. sę prö.

215


zobaczysz w stanie przyrodzonym1, nie potrafisz jej poznać. Ale owa wymiana rzadko przynosi korzyść tym, którzy jej dokonują, i na ogół nic się nie wygrywa, zastępując czym innym naturę. Natury bowiem nigdy całkiem się nie zatrze; w końcu ukaże się w jakimś miejscu, a sztuka obserwacji polega właśnie na zręcznym jej odnajdywaniu. [...] [List Julii] Od tak dawna jesteś powiernikiem wszystkich tajemnic mojego serca, że nie umiałabym poniechać miłego mi przyzwyczajenia. Pragnę w najważniejszym momencie swojego życia wynurzyć się przed tobą. Otwórz swe serce przed moim, miły przyjacielu [...] Związana na wieki z losem małżonka, a raczej zniewolona rozkazami ojca, wstępuję na nową drogę życia, której kres dopiero śmierć wyznaczy. [...] Moje uczucia były nam obojgu wspólne; zwiodłyby mnie, gdybym ich doświadczyła sama. Miłość, jaką poznałam, może się narodzić jedynie ze wzajemnego porozumienia i ze zgodności dusz. Nie kocha się, jeśli się nie jest kochanym, a przynajmniej nie kocha się długo. [...] Niemożność zapewnienia sobie szczęścia rozpaliła ogień, który powinien był wygasnąć. Złudne omamienie podtrzymywało mnie w mych zgryzotach; razem z nim straciłam siłę potrzebną do ich znoszenia. [...] Uwielbiaj Byt Przedwieczny2, mój godny i mądry przyjacielu; a jednym tchnieniem zniszczysz owe mary rozumu, mające pozorny tylko żywot, znikające jak cień przed niewzruszoną prawdą. Wszystko istnieje tylko przez tego, który jest. To on daje cel sprawiedliwości, podporę cnocie, cenę temu krótkiemu życiu, gdy je spędzamy tak, aby się mu przypodobać. To on nie przestaje krzyczeć niegodziwym, że ich tajemne zbrodnie zostały dostrzeżone, i każe powiedzieć sprawiedliwemu żyjącemu w zapomnieniu: “twoje cnoty mają świadka” [...] Przeł. Ewa Rzadkowska

Głos współczesności Wisława Szymborska Odkrycie Wierzę w wielkie odkrycie. Wierzę w człowieka, który dokona odkrycia Wierzę w przestrach człowieka, który dokona odkrycia. 1 2

stan przyrodzony – czyli naturalny. Byt Przedwieczny – chodzi o Stwórcę.

216


Wierzę w bladość jego twarzy, w mdłości, w zimny pot na wardze. Wierzę w spalenie notatek, w spalenie ich na popiół, w spalenie co do jednej. Wierzę w rozsypanie liczb, w rozsypanie ich bez żalu. Wierzę w pośpiech człowieka, w dokładność jego ruchów, w nieprzymuszoną wolę. Wierzę w utłuczenie tablic, w wylanie płynów, w zgaszenie promienia. Twierdzę, że to się uda i że nie będzie za późno, i rzecz rozegra się w nieobecności świadków. Nikt się nie dowie, jestem tego pewna, ani żona, ani ściana, nawet ptak, bo nuż wyśpiewa. Wierzę w nieprzyłożoną rękę, wierzę w złamaną karierę, wierzę w zaprzepaszczoną pracę wielu lat. Wierzę w sekret zabrany do grobu. szybują mi te słowa ponad regułami. Nie szukają oparcia w jakichkolwiek przykładach. Moja wiara jest ślepa i bez podstaw. Pytania i polecenia

1. Omów sytuację liryczną wiersza. W co wierzy podmiot liryczny? 2. Jaką rolę odgrywają w wierszu czasowniki: “wierzę”, “twierdzę”, “jestem tego pewna”? 3. O czym mówi ostatnia zwrotka wiersza? Co bardziej się liczy: dobro jednostki (w tym wypadku naukowca) czy ogółu? 4. Czy wiersz ten możemy przyporządkować modlitwie? Uzasadnij swoją wypowiedź. 217


Sztuka oświęcenia – malarstwo Klasycyzm w sztuce XVIII w. powrócił do łask dzięki pracom wykopaliskowym w Herkulanum, mieście zniszczonym przez wybuch Wezuwiusza w 79 r. Wykopaliska dostarczyły wielu zaskakujących i sensacyjnych odkryć, które stały się impulsem do napisania pracy przez niemieckiego badacza Johanna Winckelmanna (czytaj: winkelmana) Historia sztuki starożytnej. Autor przeciwstawił tam nieumiarkowaniu i chaosowi sztuki barokowej (i rokokowej) “szlachetną prostotę i spokojną wielkość” dzieł klasycznych. W malarstwie klasycystycznym kolor ustępuje miejsca linii, ponieważ odpowiada to wymogowi dążenia do prawdy, dobra i czystości, reprezentowanych przez malarstwo. Fotograficzny realizm, chłodne barwy, wyraziste kontury i statyczne kompozycje pozbawiają widza poczucia bliskości obcowania z treścią obrazu. Jednocześnie klasycyzm XVIII-wieczny (w przeciwieństwie np. do sztuki renesansowej) traktuje historię – zwłaszcza antyczną – jedynie jako wzorzec estetyki potrzebny do prezentowania jak najbardziej współczesnego spojrzenia na rzeczywistość. Zazwyczaj spojrzenie to zawiera elementy dydaktyzmu, bliskiego społecznościom o surowych normach postępowania. Rokoko. Wraz z rozpoczęciem regencji1 Filipa Orleańskiego na tronie francuskim (1715) nie tylko zmienił się sposób sprawowania władzy, lecz także – prowadzenia dworu monarszego. Centrum życia kulturalnego przeniosło się z Wersalu do Paryża, gdzie dwór wymieszał się z wyższymi warstwami społecznymi miasta: bogatą burżuazją, zamożnym mieszczaństwem i pozostającymi wcześniej na uboczu rodzinami arystokratycznymi. W tym czasie coraz powszechniejsze stawały się idee oświeceniowe, zwłaszcza laickie i libertyriskie. W dużo szerszym zakresie niż wcześniej pożądano rozrywek oferowanych przez metropolię, takich jak bale, teatr, opera czy spotkania towarzyskie. Dotychczasowa sztuka barokowa przestała wystarczać spragnionym przyjemności wyższym kręgom społecznym. Postawiły one artystom nowe wymagania, którym ci starali się sprostać. Modne stało się malarstwo intymne i jednocześnie wytworne, budzące podziw z powodu swej lekkości, uczuciowości, liryczności, bezpruderyjności2 – takie, którym można było ozdobić buduar3 czy zaciszną alkowę4. Wkrótce rokoko stało regencja – rządy zastępcze, w tym wypadku za małoletniego Ludwika XV. bezpruderyjność – brak pruderii, czyli przesadnej, udawanej wstyd­liwości (zwłaszcza w kwestiach erotycznych). 3 buduar – dawniej: pokój służący pani domu do wypoczynku. 4 alkowa – dawniej: sypialnia. 1 2

218


się rozpoznawane poza granicami Francji; wszędzie tam gdzie królewskim lub magnackim mecenasom udało się zatrudnić odpowiednio biegłych artystów. William Hogarth (czytaj: łiliam hogart; 1697–1764), angielski malarz i rysownik, który zapoczątkował rozkwit malarstwa angielskiego, a jego sztuka inspirowała większość artystów brytyjskich aż do końca XIX w. Autor m.in. Kariery rozpustnika, Modnego małżeństwa i Czterech pór dnia. Ćwiczenia językowe – sztuka interpretacji malarstwa 1. Co wiem o autorze danego dzieła? 2. Omówienie tytułu i tematu przedstawionego na płótnie. Charakterystyczny przykład twórczości angielskiego malarza stanowi Uwiedzenie. Jest to dyptyk, czyli dzieło składające się z dwóch – w tym wypadku – obrazów. Autor przedstawia z życia wziętą anegdotę, używając prostych środków malarskich. Na obydwu płótnach, odpowiednio zatytułowanych Uwiedzenie: Przed i Uwiedzenie: Po, została przedstawiona młoda para na tle parkowej albo leśnej scenerii. Ciemna zieleń gęstych drzew i konarów harmonijnie łączy się z ciemnym, niebieskim niebem, a przez kontrast uwypukla wyraziste barwy ubiorów młodych ludzi. 3. Opisujemy dwie reprodukcje

• William Hogarth. Uwiedzenie: Przed, 1730– • William Hogarth, Uwiedzenie: Po, 1732, 1731, Fitzwilliam Museum (czytaj: fitsłyliam mjuzeum), Cambridge (czytaj: kembridż)

Fitzwilliam Museum, Cambridge

Na pierwszym obrazie wytworny, ubrany w granatowo-biały strój dżentelmen z gracją, a może nawet egzaltacją, adoruje dziewczynę. Ta, ubrana w skromną czerwono-żółtą suknię i biały czepek, trzyma

219


w fartuszku kilka owoców. Malarz w przekonujący, a zarazem prosty sposób uwidocznił skrajne emocje towarzyszące parze. Mężczyzna z wystudiowaną gestykulacją stara się dowieść swoich najczystszych uczuć, a jednocześnie jego lewa noga wsuwa się w fałdy sukni dziewczyny, co zdradza prawdziwe zamiary zalotnika. Dziewczyna z kolei w świętym oburzeniu odsuwa głowę i podnosi prawą rękę, aby bronić się przed natrętem, a jedno­cześnie... podaje mu lewą rękę, upuszczając niesione owoce – co ma znaczenie symboliczne. Na drugim płótnie elegancja i skromność ubiorów bohaterów sceny należą już do przeszłości. Podwinięta suknia dziewczyny oraz wyciągnięta koszula mężczyzny jednoznacznie wskazują, w jaki sposób para spędziła ostatnie chwile. Efekt potęgują zaczerwienione twarze, zniszczone fryzury i nieco rozkojarzone spojrzenia bohaterów sceny. Zwracają uwagę również rozrzucone w trawie owoce. Siła komizmu dyptyku leży przede wszystkim w świadomym opuszczeniu przez Hogartha najpikantniejszych scen, które wydarzyły się w leśnym ustroniu. Odbiorca zwraca zatem uwagę na kontrast w przedstawieniu pary “przed” i “po”. Malarz przedstawił przeobrażenie z ironią, ale też z realistyczną umiejętnością obserwacji ludzkich namiętności. 4. Cel twórczości W. Hogartha. W tym samym czasie, w którym wyższe warstwy społeczne we Francji oczekiwały od artystów rozrywki, mieszczańska społeczność w Anglii stawiała przed sztuką odmienne cele. Angielskim przedstawicielom klas średnich w pierwszych dziesięcioleciach XVIII w. wciąż blisko było do protestanckich zasad pracowitości, skromności czy obyczajności. Dlatego też satyra obecna w dziełach Williama Hogartha, wymierzona przeciw oznakom niemoralnego życia, znajdowała spore grono odbiorców pośród wyznających surowe zasady mieszczan, gdyż wyrażała ich światopogląd. Klientela z wyższych warstw społecznych gardziła oryginalnymi malowidła­mi olejnymi mistrza, uznając je za przejaw sztuki niskiej, natomiast warstwy średnie chętnie kupowały miedzioryty artysty, powielane na podstawie olejnych wzorów. Twórczość Hogartha odbiega od panujących w tym czasie na kontynencie wzorców rokoko­wych. Można w niej dostrzec zapowiedź klasycyzmu, wykształ­conego w pełni dopiero przez przedstawicieli kolejnego pokole­nia malarzy angielskich. Dzieje się tak, ponieważ malarstwo Hogartha oddaje określony sposób myślenia o sztuce, charaktery­styczny dla klasycznego ideału, w którym ważniejsze jest to, co się przedstawia, od tego, jak to się robi. Mówiąc inaczej – w którym zadaniem sztuki jest naśladowanie rzeczywistości, a nie jej interpretowanie.

220


Sztuka epoki W sztuce XVIII w. początkowo współistnieją tendencje barokowe i klasyczne. We Francji pełen spokoju i umiaru klasycyzm triumfuje najwcześniej, bo już w latach panowania Ludwika XIV. Przykładem architektury tych czasów może być przejrzyście skomponowana siedziba królewska Wersal, otoczona regularnym, wytyczonym z matematyczną precyzją ogrodem, w którym nawet rośliny są przystrzyżone w idealne geometryczne kształty. W Polsce klasyczne budowle wznosi architekt króla Stanisława Augusta, Dominik Merlini (1730–1797), którego dziełem jest pałac Na wodzie w Łazienkach. W malarstwie klasycyzmu XVII i XVIII w. dominują sceny mitologiczne, o prostej kompozycji. Do najwybitniejszych przedstawicieli klasycznej sztuki francuskiej należą Nicolas Poussin [pusę] (1593–1665) i Claude Lorrain [lorę] (1600–1682). Tendencje klasyczne trwają aż do XIX stulecia. Ostatnimi wielkimi mistrzami klasycyzmu francuskiego są Jacques-Louis David (1748–1825) i Jean August Dominique Ingres [ęgr] (1780–1867), mistrzowie chłodnych, wystudiowanych portretów i patetycznych scen zbiorowych. W okresie panowania Ludwika XV (1715–1774) następuje wyraźna zmiana gustów. W miejsce uroczystej, dostojnej sztuki klasycznej pojawia się styl dekoracyjny, kameralny, subtelny, określanym mianem rokoko. Nazwa ta wywodzi się od charakterystycznego dla tego okresu ornamentu opartego na motywie muszli (z fr. rocaille). Rokoko w architekturze francuskiej jest reprezentowane przez niewielkie budowle ogrodowe i strojne, a zarazem lekkie dekoracje wnętrz. W Niemczech najpiękniejszą budowlą rokokową jest pałac Sans­ souci w Poczdamie, a w Polsce zaś dzieło architekta Jakuba Fontany (1710–1773), pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim. Malarstwo rokokowe reprezentują we Francji świetne, pogodne sceny rodzajowe Antoine’a Watteau [wato] (1684–1721) i przesycone erotyzmem, niezwykle dekoracyjne obrazy François Boucher’a [buszera] (1703–1770). Pod wpływem Watteau pozostawał działający w Polsce Francuz Jan Piotr Norblin (1745–1830), malarz i grafik w służbie magnackiej rodziny Czartoryskich. Rokokowe są też portrety Włocha Marcello Bacciarellego [baczcziarellego] (1731–1818), pierwszego “malarza nadwornego” króla Stanisława Augusta.

221


RozdziaŁ

8

Oświecenie w Polsce

Geneza polskiego oświecenia W Rzeczpospolitej – inaczej niż w Europie – bezpośrednim adresatem działań dydaktycznych nie był erudyta, myśliciel czy naukowiec, ale Sar­mata – postrzegany jako źle wykształcony mieszkaniec prowincji, którego poglądy nie przystają do nowych czasów. W latach 40. XVIII w. pojawiły się pierwsze – pomyślane jako długotrwałe – działania próbujące odmie­nić ten stan rzeczy. Powstała Biblioteka Załuskich (1747). Ksiądz Stani­sław Konarski założył Collegium Nobilium (1740) – nowoczesną szkołę dla młodzieży szlacheckiej, która miała kształcić przyszłą elitę kraju. Inicjatorem wielu takich działań był ostatni król Rzeczpospolitej – Stanisław August Poniatowski. Lata jego panowania (1764–1795) przy­jęło się uważać za okres największego nasilenia tendencji oświecenio­ wych, nagromadzenia wydarzeń kulturalnych oraz społeczno-edukacyj­ nych i nazwano epoką stanisławowską. Z inicjatywy króla założono m.in. szkołę dla biedniejszej młodzieży szlacheckiej – Szkołę Rycerską (1765), a także przeprowadzono pierwszą w Europie gruntowną regulację systemu szkolnictwa, zapoczątkowaną przez powołanie Komisji Edukacji Narodowej (1773). Stanisław August Poniatowski miał też istotny udział w uchwa­leniu jednej z pierwszych w świecie spisanych konstytucji – Konstytucji 3 maja (1791). Wysoką ocenę króla jako mecenasa kultury zaniża jego zachowanie jako polityka, zbyt uległe wobec rosz­czeń Rosjan. Potrafił otoczyć się gronem szczerych patriotów (takich jak: ksiądz Hugo Kołłątaj, Julian Ursyn Niemcewicz, Ignacy Potocki), jednak podpisanie przez Stanisława Augusta Poniatowskiego aktu trzeciego rozbioru Polski i abdykacja stały się negatywnymi symbolami panowania tego władcy. Ostatni okres oświecenia w Polsce jest oceniany niejednoznacznie. Część badaczy twierdzi, że schyłku epoki w Rzeczpospolitej właściwie

222


nie było, gdyż nastąpiła katastrofa państwa. Inni utrzymują zaś, że ostatnią fazę polskiego oświecenia charakteryzowało odejście od założeń dydaktycznych czy reformatorskich i zbliżenie do nurtu sentymentalnego. Naród miał chronić tożsamość, odwołując się do ludowych źródeł własnej kultury. Wraz z Rzeczpospolitą ze sceny dziejów powoli zaczął schodzić również sarmatyzm, najbardziej identyfikująca Polaków i najlepiej rozpoznawalna w świecie polska formacja kulturowa. Chociaż działacze oświecenia nie urato­wali państwa, ich trud nie poszedł na marne. Kolejne pokolenia młodych Polaków wykształcone i wychowane w duchu ich reform podjęły trud obrony polskości mimo utraty własnego państwa. Granice chronologiczne. Pamiętając o umowności dat w dziejach kultury, można wyodrębnić trzy zasadnicze fazy polskiego oświecenia: a) wczesną – od lat czterdziestych XVIII w. do r. 1764 (elekcja Stanisława Augusta); b) dojrzałą (zwaną też czasami stanisławowskimi) – lata 1764–1795 (trzeci rozbiór Polski); c) schyłkową (zwaną późnym oświeceniem lub oświeceniem postanisławowskim) – lata 1795–1822 (początek romantyzmu). Reforma szkolnictwa. We wczesnej fazie oświecenia powstały nowe instytucje i rozwinęła się publicystyka. W r. 1740 Stanisław Konarski założył Collegium Nobilium dla młodzieży szlacheckiej, rozpoczynając w zakonie pijarskim wielkie dzieło reformy szkolnictwa, do której w latach następnych dołączyli jezuici. Bracia Załuscy swój prywatny księgozbiór przekształcają w pierwszą w Europie bibliotekę publiczną. Stanisław Konarski ogłasza rozprawę O poprawie wad wymowy, jako że kryzys objawił się także w języku piśmiennictwa; ważną rolę polityczną odgrywa Głos wolny wolność ubezpieczający, przypisywany Stanisławowi Leszczyńskiemu. U schyłku tego okresu Konarski wydał swe wielkie reformatorskie dzieło O skutecznym rad sposobie. I treść, i nawet tytuł tej rozprawy miały wymiar nieledwie symboliczny. W czasie widocznego już kryzysu formacji sarmackiej, pod koniec XVII w., Stanisław Herakliusz Lubomirski napisał rozprawę De vanitate consiliorum (O próżności, czyli bezskuteczności rad). U progu dojrzałej fazy oświecenia nie ma już wątpliwości, że radzenie o losach ojczyzny jest potrzebne, sensowne i że sejmy muszą być “skuteczne”. W tej fazie oświecenia literatura piękna nie odegrała jeszcze istotnej roli.

223


W czasach stanisławowskich, zwanych tak nie tylko ze względu na panowanie króla, lecz także na jego rolę w inspirowaniu i popieraniu nowych tendencji w kulturze, nastąpiła prawdziwa eksplozja ważnych przedsięwzięć i wydarzeń. Czasopisma. Wśród wielu czasopism wydawanych w Rzeczpospolitej w XVIII w. na szczególną uwagę zasługują dwa: “Monitor” (1765– 1785) oraz “Zabawy Przyjemne i Pożyteczne” (1770–1777). “Monitor” był wzorowany na angielskim piśmie “Spectator” (czytaj: spektejtor). Prezentował artykuły publicystyczne propagujące nowoczes­ny wzór obywatela: tolerancyjnego, obytego i wyznającego idee oświece­niowe. Krytykował i ośmieszał wzorzec osobowy szlachcica Sarmaty, który zatracił cnoty obywatelskie i dlatego był przedstawiany w sposób karykaturalny – jako ograniczony, niechętny zmianom, nieufny wobec innego, wreszcie – zaściankowy. W skład zespołu redakcyjnego “Monitora” weszli m.in. Ignacy Krasicki, Franciszek Bohomolec, Adam Kazimierz Czartoryski oraz Stanisław August Poniatowski. Z kolei “Zabawy Przyjemne i Pożytecz­ne” stały się nieoficjalnym organem obiadów czwartkowych tzn. na ich łamach drukowano utwory przedsta­wione wcześniej królowi i jego gościom. Zgodnie ze stylem propagowanym przez dwór monarszy dominowały dzieła utrzymane w konwencji klasycyzmu. Obiady czwartkowe. Król nie ustawał w wysiłkach wydźwignięcia kraju z zacofania kulturalnego i społecznego. W obu tych zakresach ważne miejsce przypadło obiadom czwartkowym. Nazywano je wtedy także “obiadami literackimi”, “uczonymi” lub “rozumnymi”. Gromadziły one na Zamku (latem w Łazienkach) najwybitniejszych poetów, publicystów i działaczy polskiego oświecenia. Uczestniczyli w nich Konarski, Bohomolec, Naruszewicz, Trembecki, Wybicki, Zamoyski i z rzadka – w czasie pobytów w Warszawie – Krasicki. Obiady – na których przedstawiano w całości lub we fragmentach poważne prace literackie, dyskutowano projekty reform ustrojowych, ale i zabawiano się swawolnymi wierszami – sprzyjały rozwojowi twórczości literackiej, nawiązującej do tradycji starożytnego i francuskiego klasycyzmu. Nieoficjalnym organem obiadów czwartkowych stały się z czasem Zabawy Przyjemne i Pożyteczne – pierwsze czasopismo literackie, którego redakcję objął Adam Naruszewicz. Na łamach Zabaw ogłaszali swe oryginalne i tłumaczone utwory najwybitniejsi poeci czasów stanisławowskich.

224


Król jako mecenas sztuki Król Stanisław August Poniatowski potrafił zebrać wokół siebie grono zdolnych artystów. Spotykali się cyklicznie na obiadach czwartkowych, podczas których literaci prezentowali swoje najnowsze dokonania. Ambicją króla i jego towarzyszy było przewartościowanie świadomości przeciętnego szlachcica. Najczęściej na obiadach czwartkowych gościli Adam Naruszewicz, Ignacy Krasicki i Stanisław Trembecki, którzy na różne sposoby zmagali się z sarmatyzmem, wskazywanym wte­dy jako przyczyna słabości państwa i narodu. Łazienki. Od momentu zakupienia przez króla dóbr ujazdowskich teren ten stał się obiektem licznych prac architektoniczno-ogrodowych. Dzięki nim w Łazienkach pojawiały się kolejne wysmakowane budowle: Biały Domek, pałac Myślewicki, • Marcello Bacciarelli, Stanisław Stara Pomarańczarnia i główny August w stroju koronacyjnym, 1764, Zamek Królewski, Warszawa budynek kompleksu – pałac Na Wyspie. Do upiększenia ich wnętrz Stanisław August Poniatowski zatrudnił wybitnych malarzy, takich jak Marcello Bacciarelli i Jan Bogumił Plersch, oraz rzeźbiarzy, m.in. Andre Le Bruna i Giacoma (czytaj: dżiakoma) Monaldiego. Wraz z postępem prac architekto­ nicznych zmieniał się charakter parku, łączącego elementy ogrodu francuskiego (o uporządkowanej strukturze) z parkiem w typie angielskim (stylizo­wanym na naturalny). Nadworny malarz króla, sprowadzony przez niego z Włoch Bernardo Bellotto zwany Canaletto (czytaj: kanaletto), chętnie malował Warszawę czasów stanisławowskich. Jego obrazy, zwracające uwagę niezwykłą dokładnością w ukazywaniu szczegółów, okazały się pomocne przy odbudowywaniu stolicy ze zniszczeń II wojny światowej.

225


• Teatr dworski w Starej Pomarańczarni w Łazienkach Królewskich w Warszawie, projekt – Domenico Merlini, 1788

• Bernardo Belotto, Ulica Miodowa, 1171, Zamek Królewski, Warszawa. Puławy. Chociaż król Stanisław August Poniatowski oficjalnie popierał literaturę klasycystyczną, to jego dwór (i on sam) w stylu życia czy obycza­jach przejmował wzorce szerzone przez dwór francu­ ski. Wpływy rokoka – stylu ceniącego sobie wdzięk, elegancję, finezję i lekkość kształtów – zaznaczyły się w Polsce już za panowania królów z dynastii Sasów. Jego głównym ośrodkiem w Polsce stały się Powązki – warszawska siedziba rodu Czartoryskich. W latach 80. XVIII w. Czartoryscy skłóceni z królem przenieśli się z Warszawy do Puław1, które wkrótce stały się jednym z centrów życia kulturalnego w Polsce przełomu XVIII i XIX w.

226


W odbudowywanym pałacu w Puławach Izabela oraz Adam Kazimierz Czartoryscy w oryginalny spo­sób połączyli zamiłowanie do rokokowej sztuki z sarmacką tradycją w wydaniu sentymentalnym. Zaprosili do siebie znamienitych artystów, wśród których można wymienić pisarzy (Franciszek Dionizy Kniaźnin, Julian Ursyn Niemcewicz), malarzy (Jan Piotr Norblin, Zygmunt Vogel) czy architektów (Chrystian Piotr Aigner, Joachim Roch Hempel). Co ciekawe, w latach 90. XVIII. Czartoryscy jeszcze raz odmienili smak artystyczny, urządzając odrestaurowane wnętrza pałacu w stylu klasycystycznym. Zmieniające się upodobania artystyczne Czartoryskich, a ściślej – konsekwencje • Aleksander Roślin, tych zmian, wskazują, jak płynne są granice Izabela Czartoryska, między poszczególnymi nurtami artystycznymi. 1774, Puławy

• Chrystian Piotr Aigner,

Świątynia Sybilli, pałac Czartoryskich w Puławach, 1801. Wokół zespołu pałacowego w Puławach Czartoryscy założyli ogród w stylu angielskim. Jednym z jego elementów była Świątynia Sybilli: budynek który przeszedł do historii jako pierwsze muzeum narodowe w Polsce.

• Zygmunt Vogel. Widok

parku w Puławach, 1796, Muzeum Narodowe, Poznań

227


Na polu komedii zasłynął także Julian Ursyn Niemcewicz (1758– 1841), aktywny działacz obozu patriotycznego w czasie Sejmu Czteroletniego poseł inflancki, a później adiutant Kościuszki w powstaniu 1794 r. Spośród obfitej twórczości literackiej Niemcewicza szczególną rolę odegrały Powrót posła oraz napisane u progu XIX w. Śpiewy historyczne. Wielokrotnie wydawane, śpiewane w całym kraju, kształtowały świadomość narodową i historyczną, budząc szacunek dla przeszłości i wolnościowych tradycji zniewolonego narodu. Pisanie Powrotu posła zakończył autor 7 listopada 1790 r. Utwór powstawał szybko, w gorącej atmosferze Sejmu Czteroletniego, i równie szybko został wydany; już 9 listopada drukowane egzemplarze komedii znalazły się w rękach czytelników. Po scenicznej prapremierze, która odbyła się w warszawskim Teatrze Narodowym, kierowanym wówczas przez Wojciecha Bogusławskiego, “Gazeta Narodowa i Obca” pisała: “Zgromadzenie słuchaczów wszystkie miejsca aż do nacisku napełniło, oklask powszechny i prawie nieprzerwany uwieńczył to dzieło obywatelstwa i dowcipu. (...) W dniu następującym reprezentacja [tj. przedstawienie] tejże komedii powtórzoną została. Równy był nacisk, równe ukontentowanie słuchaczów”. Oczywiście, nie wszystkich. Zwolennicy starego porządku byli oburzeni. Jeden z nich, poseł Suchorzewski, na posiedzeniu sejmowym próbował oskarżyć Niemcewicza, iż “prawo narodu wolnej elekcji (...) znieważył i wydrwił”. Zarzut ten został wszakże wyśmiany, nie stając się nawet przedmiotem obrad sejmowych. Okoliczności i cel powstania Powrotu posła, jego żywe oddziaływanie na opinię publiczną na kilka miesięcy przed uchwaleniem Konstytucji 3 maja, istotna treść wypowiadanych przez bohaterów kwestii dotyczących ważnych spraw publicznych – wszystko to sprawiło, że utwór ten nazwano komedią polityczną. Większość utworów komediowych oświecenia nie była – według dzisiejszych kryteriów – oryginalna. Powszechna była bowiem praktyka adaptacji – przenoszenia na polski grunt, osadzania w polskich realiach – komedii molierowskiej, a szczególnie przez następców wybitnego Francuza uprawianej komedii moralizującej. Ukształtowały się w niej dość szybko podstawowe schematy intrygi, wśród których dużą popularnością cieszył się konflikt tzw. narzeczeński: dwóch kawalerów ubiega się o rękę tej samej panny – jeden jest bohaterem pozytywnym, drugi często próżniakiem, łowcą posagów. W rozwiązaniu akcji dużą rolę odgrywa rezolutna służąca, której spryt pomaga w doprowadzeniu do szczęśliwego finału.

228


Zgodnie z normami klasycyzmu komedia musiała mieć cel moralny, co bardzo często prowadziło do schematycznego ujęcia postaci. Ich charaktery są uproszczone, najczęściej sprowadzone do jednej cechy podkreślonej nazwiskiem (Dobrotliwski, Pijakiewicz, Gadulski, Modnicka itp.), a wszystkie postaci komedii dają się zestawić w kontrastowe pary. W Powrocie posła Niemcewicz przedstawił bowiem konflikt dwóch światów: świata postępowej szlachty, której reprezentantami są tytułowy poseł, Walery, i jego zacny ojciec. Podkomorzy uosabiający staropolskie cnoty, oraz świata obrońców – wyszydzanych przez oświeceniową publicystykę sarmatów, modnych i głupich żon i pustych salonowych fircyków. Akcja sztuki została ściśle powiązana z aktualnymi wydarzeniami politycznymi. Ich bohaterowie dyskutują o zniesieniu Liberum veto i wolnej elekcji, o poprawie doli chłopów. Oczywiście liczą się tylko argumenty zwolenników reform. To, co mówią ich przeciwnicy, jest bezlitośnie ośmieszone. Zakończenie Powrotu posła można odczytać jako wezwanie do zgody. Niemcewicz niemiłosiernie wydrwił głupotę i zacofanie przeciwników reform, ale uważał, że nigdy nie jest za późno na pojednanie. Julian Ursyn Niemcewicz Powrót posła (fragmenty) STAROSTA [...] Bóg wie, co porobiły sejmujące Stany, Dlaczego ten rząd? Po co te wszystkie odmiany? Alboż źle było dotąd? A nasi przodkowie Nie mieliż to rozumu i oleju w głowie? Byliśmy potężnymi pod ich ustawami. Tak to Polak szczęśliwie żył pod Augustami! Co to za dwory, jakie trybunały huczne, Co za paradne sejmy, jakie wojsko juczne! Człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni. Dziś się wszystko zmieniło i bardziej się zmieni: Zepsuli wszystko, tknąć się śmieli okrutnicy Liberum veto1, tej to wolności źrzenicy. 1 liberum veto (łac.) – nie pozwalam; w Polsce w XVII–XVIII wieku prawo umożliwiające jednemu posłowi zerwanie obrad sejmu słowami “nie pozwalam” albo “protestuje się” (zniesione przez Konstytucję 3 maja).

229


Płacze Przedtem bez żadnych intryg, bez najmniejszej zdrady Jeden poseł mógł wstrzymać sejmowe obrady, Jeden ojczyzny całej trzymał w ręku wagę, Powiedział: “nie pozwalam”, i uciekł na Pragę. Cóż mu kto zrobił: jeszcze, że tak przedni1 wniosek, Miał promocje2 i dostał czasem kilka wiosek. Dzisiaj co kto dostanie? Nowomodne głowy Chcą robić jakieś straże, jakiś sejm gotowy, Czyste do despotyzmu otwierają pole. [...] Ja, co nigdy nie czytam lub przynajmniej mało, Wiem, że tak jest najlepiej, jak przedtem bywało. [...] Każdej rzeczy jakoweś zgłębianie z daleka, To śmieszne jakieś względy na prawa człowieka, To zawody3 sumienia, to delikatności, To jakieś szanowanie świętych praw własności Za naszych czasów na to wszystko nie zważano, Wszyscy byli kontenci4, robiono co chciano. Teatr Narodowy W 1765 r. z inicjatywy Stanisława Augusta Poniatowskiego powstał pierwszy teatr publiczny. Z czasem nazwano go Teatrem Narodowym, ponieważ w przeciwieństwie do wcześniejszych teatrów, które wystawiały sztuki w obcych językach, używano w nim języka narodowego, czyli polskiego. Sztuki na potrzeby tej sceny pisali (lub adaptowali z obcojęzycznych oryginałów) m. in. Franciszek Zabłocki i Julian Ursyn Niemcewicz. Autorzy, tworzący często na królewskie zamówienie, byli świadomi, że zadaniem teatru jest wspieranie reform i przyczynianie się do zmiany obyczajów. Działalność sceny narodowej w oświeceniu można więc uznać za realizację pewnego programu. Stała się ona in­strumentem kształtującym proeuropejskie i antysarmackie wzory zachowań, dzięki czemu odegrała szczególną rolę w kształtowaniu świadomości obywatelskiej i narodowej Polaków. przedni – tu: znakomity. promocja – tu: protekcja. 3 zawody – tu: rozterki, mocowanie się. 4 kontent – zadowolony. 1 2

230


W wystawianych sztukach – zwykle komediach – ośmieszano niechętnych reformom Sarmatów, przeciwstawiając im światłych obywateli wspierających przemiany. Symbolami tych dwóch postaw stały się odpowiednie stroje bohaterów: kontusz i frak. Taki uproszczony podział wywoływał jednak ostre protesty szlacheckiej publiczności i w rezultacie mógł zniechęcić do reform. Autorzy zaczęli więc pokazywać pozytywny wzorzec Sarmaty oświeconego, który czerpie z tradycji to, co pozytywne, a najwyższą wartością jest dla niego dobro kraju. Przykładem może być Podkomorzy z komedii Niemcewicza Powrót posła (1790), mającej premierę w czasie obrad Sejmu Czteroletniego. Bohater został zestawiony na zasadzie kontrastu z przedstawicielem konserwatywnego sarmatyzmu – Starostą Gadulskim, nieukiem i egoistą, mającym za nic potrzeby kraju. Utwór Niemcewicza dzięki ogromnej popularności miał nie­mały wpływ na stosunek szlachty do planowanych reform, których wyrazem stała się Konstytucja 3 maja. Czasy stanisławowskie przyniosły także ogromny rozwój opery w Polsce. W 1778 r. wystawiono pierwszą napisaną w języku polskim operę Nędza uszczęśliwiona z muzyką Macieja Kamińskiego oraz librettem Franciszka Bohomolca i Wojciecha Bogusławskiego. Jeszcze większym echem odbiła się premiera opery Jana Stefaniego Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górak z librettem Wojciecha Bogusławskiego (1794). Utwór, wystawio­ny krótko przed wybuchem insurekcji kościuszkowskiej, wzniecił patriotyczne nastroje społeczeństwa.

• Pierwsza siedziba Teatru Narodowego w pałacu Krasińskich 231


Wojciech Bogusławski (1757–1829), aktor, reżyser, dramatopisarz, dyrektor Teatru Narodowego w latach 1790–1794. Scena polska zawdzięcza mu m.in. adaptację Hamleta Szekspira (Lwów, 1797). Piosenki i arie z “Krakowiaków i Górali” (fragmenty) PIOSNECZKA BARDOSA (Akt l, scena VII) Świat srogi, świat przewrotny, Wszystko na opak idzie, Kto niewart – pan stokrotny, A człek poczciwy w biedzie. Lecz rozum górę bierze, Tym sobie życie słodzę; I ja porosnę w pierze, Choć dzisiaj boso chodzę. Niemądry, kto wśród drogi Z przestrachu traci męstwo, Im sroższe ciernia, głogi, Tym milsze jest zwycięstwo. Na górze mieszka sława, A szczęście jeszcze wyżej... Lecz gdy chęć nie ustawa, Wnet się człek do nich zbliży. Im sroższy los nas nęka, Tym mężniej stać mu trzeba, Kto podło przed nim klęka, Ten próżno wzywa nieba. Mnie chociaż głód dojmuje, Lecz duszy mej nie szkodzi, Śpiewaniem biedę truję, Wesołość troski słodzi. CHÓR (akt I, scena XVIII) Nuże, bracia, dzieci, żony! Idźmy wszyscy, idźmy śmiało!

232

• Wojciech Bogusławski dzieło А. Rajchana


Niech ten będzie zawstydzony, Kto by miał dziś męstwa mało. Gdzie o wszystkich idzie całość, Tam najpierwszą cnotą śmiałość. BRYNDAS (Akt III, scena ostatnia) Nie pogardzaj ubogimi, Że jesteś bogaty, Bo nie cynią nas wielkimi Klejnoty ni saty. Nie wydzieraj, co cudzego, Sanuj wsystkie stany, Poznaj w cłeku brata twego, A będzies kochany. BARDOS Wy, uczeni, którzy wszędzie Cierpicie dla cnoty, Nie zawsze wam tak źle będzie, Nie traćcie ochoty. Służyć swej ojczyźnie miło Choćby i o głodzie, Byle światło w ludziach było I sława w narodzie. Wojciech Bogusławski

Pytania i polecenia

1. Jak zasłużył się Bogusławski w kulturze polskiej? Jaką rolę odgrywały teatr i komedia w czasach oświecenia? 2. Co nowego wniósł do dramatu i teatru autor Krakowiaków i Górali? 3. Wskaż motywy oświeceniowe w cytowanym fragmencie. 4. Jak mówią Krakowiacy, a jak Górale – wskaż w podanych fragmentach elementy gwary i stylizacji ludowej. Klasycyzm w Polsce Adam Naruszewicz (1733–1796), jezuita, historyk i poeta, biskup smoleński i łucki, senator. Autor m.in. Historii narodu polskiego, Dziejów prehistorycznych, satyr, np. Chudy literat.

233


Adam Naruszewicz1 Balon Gdzie bystrym2 tylko Orzeł polotem Pierzchliwe3 pogania ptaki, A gniewny Jowisz ognistym grotem Powietrzne przeszywa szlaki, Niezwykłych ludzi zuchwała para, Zwalczywszy natury prawa, Wznawia tor klęską sławny Ikara I na podniebiu4 już stawa. Nabrzmiały kruszców zgorzałych duchem5, Krąg lekkiej przodkuje łodzi, Los dla niej rudlem6, nici łańcuchem, Z wiatrami za pasy chodzi. Już im te złotą wyniosłe pychą Mocarskich siedlisk ogromy W gruzów nikczemnych potrząskę7 lichą Wzrok przeistoczył poziomy. Król, Wódz, Senator, kmieć pracowity, Czy rządzi, czy ryje ziemię, W błahych się zlepkach8 czołga ukryty, Jak drobne robaczków plemię. W strumyk dziecinnym palcem na stole Z kilku kropel zakreślony, Ledwo się sączy na tym padole Nurt szumnej Wisły, zmieniony. Dawniej autorstwo tego utworu przypisywano Stanisławowi Trembeckiemu (1737–1812), innemu polskiemu poecie; obecnie również nie brakuje opinii, że to właśnie Trembecki napisał B a lo n . Zdarzało się bowiem, że kiedy poeta popadał w długi, sprzedawał prawa do swych dzieł. 2 bystry – tu: szybki. 3 pierzchliwe – płochliwe. 4 podniebie – niebo. 5 nabrzmiały kruszców zgorzałych duchem – wypełniony rozgrzanym gazem; 6 rudel – ster. 7 potrząska – cienka warstwa czegoś rozrzuconego (np. siana, słomy). 8 w błahych [...] zlepkach – w nędznych gromadach. 1

234


Gminie, ku rzadkiej zbiegły zabawce, Jakież ci cuda mózg kryśli1? Ty sobie roisz czary, latawce2: Filozof inaczej myśli. Choć się natura troistym grodzi Ze stali murów opasem, Rozum człowieczy wszędy przechodzi, Niezłomny, pracą i czasem. Tymi on wsparty, bory wędrowne3 Burzliwym morzom poruczył4, Wydarł z otchłani kruszce kosztowne I skakać głazy nauczył5. Zbywają6 dzikiej mocy żywioły Pod jego dzielnym rozkazem, Leniwe woda opuszcza doły7, A góry ścielą się płazem.

• Balon braci Montgolfier (czytaj: mągolfje), 1786

Tego się styru8 w pogodnej porze Gdy ujął mężny Sarmata, Choć go opuścił i wiatr, i zorze, Już wolniej sobie polata. Wszystko zwyciężysz, Łódko szlachetna, Na ciosy przeciwne twarda; Statek twój sława uwieczni świetna Chlubniej niż podróż Blancharda9.

kryśli – tu: rysuje. latawce – tu: upiór, zmora. 3 bory wędrowne – tu: drewniane statki. 4 poruczył – powierzył. 5 skakać głazy nauczył – jest w stanie wysadzić prochem skały. 6 zbywają – tu: tracą. 7 woda opuszcza doły – mowa o pompowaniu wody do góry. 8 styr – ster. 9 podróż Blancharda – Jean-Pierre Blanchard w 1789 r. odbył pierwszy w Polsce lot balonem wypełnionym wodorem. Od 1782 r. była to jego 34. udana próba. 1 2

235


Pytania i polecenia

1. W jakim celu poeta przywołuje w wierszu postaci mitologiczne. 2. Odszukaj w wierszu Balon peryfrazy i wyjaśnij, jakie funkcje pełnią one w utworze Naruszewicza. 3. Określ stosunek podmiotu lirycznego do możliwości rozumu ludzkiego. Weź pod uwagę sposób wypowiadania się o nim; przywołane obrazy; zadania, które są przed nim stawiane. 4. Które z następujących określeń najlepiej charakteryzuje tonację wiersza: patos, powaga, ironia? 5. Udowodnij, że utwór Naruszewicza przynależy do gatunku ody. Definicje ważnych pojęć i terminów Peryfraza (omówienie) – figura stylistyczna, w której dany wyraz zostaje zastąpiony przez dłuższe wyrażenie o charakterze opisowym lub metaforycznym; na przykład: zamiast słowa “pies” można użyć sformułowania “najlepszy przyjaciel człowieka”. Powiastka filozoficzna to gatunek epicki, który powstał w epoce oświecenia, opowiadanie służące jako ilustracja tezy filozoficznej. Kompozycyjną podstawą powiastki filozoficznej bywa zazwyczaj wędrówka głównego bohatera, stylizowanego zwykle na człowieka naiwnego i nieuczonego, stykającego się z różnymi postawami życiowymi oraz środowiskami społecznymi. Taka strategia pozwalała na wprowadzanie licznych wątków satyrycznych, uderzających w zastany porządek świata. Oda to wywodzący się ze starożytności gatunek poetycki, którego przeznaczeniem było sławienie ważnych wydarzeń, wybitnych jednostek oraz wielkich idei. Napisana podniosłym stylem i mająca często charakter okolicznościowy, należała do najpopularniejszych form poezji klasycznej. Ćwiczenia językowe – uczymy się interpretować wiersz Adam Naruszewicz “Balon” Wiersz Adama Naruszewicza jest dobrym przykładem klasycznego nurtu w poezji oświecenia. Podstawową regułą klasycyzmu była stosowność. W myśl tej zasady należało dobrać do tematu odpowiedni gatunek, styl i język. Tematem wiersza księdza Naruszewicza jest niezwykłe wydarzenie: pierwszy w Polsce lot balonem. Żeby je opisać,

236


poeta wybiera więc formę uroczystej ody, podniosły styl i wyszukane słownictwo. Pierwsze cztery strofy składają się niemal całkowicie z peryfraz. O rzeczach wielkich nie można bowiem mówić w sposób pospolity: Gdzie bystrym tylko orzeł polotem pierzchliwe pogania ptaki, a gniewny Jowisz ognistym grotem powietrzne przeszywa szlaki. [...] Peryfrazy Naruszewicza są przy tym niezwykle rozbudowane. Gdybyśmy spróbowali rozszyfrować pierwszą strofę, otrzymalibyśmy prozaiczne: w powietrzu (dla drugiej byłoby to odpowiednio: leci dwóch ludzi; dla trzeciej: w napełnionym rozgrzanym powietrzem balonie). Uroczysty ton wiersza wzmacniają jeszcze wyszukane epitety (np. “bystry”, “pierzchliwe”), kunsztowny szyk wyrazów w zdaniu, niezwykłe konstrukcje gramatyczne (np. “wznawia tor klęską sławny Ikara”, tj. wznawia tor Ikara, sławny z powodu jego klęski oraz odwołania do mitologii (“gniewny Jowisz”, “Ikar”). Z perspektywy nieba dzielnym aeronautom wszystko wydaje się małe: pałace (znów omówienie: “złote wyniosłe pychą/ mocarskich siedlisk ogromy”) przypominają rozsypany gruz, ludzie, niezależnie od ich pozycji społecznej, są tylko drobnymi robaczkami, Wisła staje się zaś zaledwie strumykiem z kilku kropel. Dla prostaków (w języku poety: “gminu”) wyczyn Blancharda jest czarodziejską sztuczką. Inaczej myśli na ten temat oświecony filozof, widzący we wzlocie balonu triumf ludzkiego rozumu nad siłami natury. Za pomocą ekspresyjnej przenośni Naruszewicz przedstawia nieustanną walkę człowieka z uosobioną Naturą: Choć cię natura troistym grodzi ze stali murów opasem, rozum człowieczy wszędy przechodzi. [...] Poeta nie wątpi w możliwości człowieka. Trzeba tylko “niezłomnej pracy i czasu”, aby ostatecznie zwyciężyć. Marzenia zawarte w mitach i legendach (np. Orfeusz miał poruszać swoim śpiewem drzewa i kamienie, Herakles siłą swoich mięśni zmieniać biegi rzek) spełniają się właśnie w stuleciu rozumu. Po morzach pływają statki (peryfraza: “bory wędrowne/ burzliwym morzom poruczył”), spod ziemi wydobywane są drogocenne kruszce, skały rozpadają się (“skaczą”) wysadzane prochem, wody opuszczają swoje miejsce dzięki hydraulicznym pompom. Nie ma w poezji

237


polskiego oświecenia drugiego tekstu, który tak dobitnie przedstawiałby wiarę w nieustanny postęp ludzkości i nieograniczoną moc rozumu. Oda kończy się zwrotem do rodaków (“mężnych Sarmatów”), aby nie ustawali w wysiłkach przebudowy swojej ojczyzny (metafora: ojczyzna-­ statek), przyniesie im to bowiem większą sławę niż wyczyny Blancharda (trzeba pamiętać, że utwór powstał w okresie Sejmu Wielkiego, w czasie, gdy ważyły się losy państwa w r. 1789). Naruszewicz jest również mistrzem liryki salonowej, dwornego komplementu. Do najpiękniejszych utworów tego typu należy kunsztowna Filiżanka. Najbardziej znaną satyrą Naruszewicza jest Chudy literat, utwór atakujący intelektualne zacofanie szlachty. Wizerunek oświeceniowego literata kształtowały dwa czynniki. Z jednej strony rozpowszechnione było wyobrażenie o literacie jako “wpływowym obywatelu”, uprawiającym zawód o doniosłej funkcji społecznej. Niezależny literat miał kształtować opinie, gusty i świadomość odbiorców oraz oddziaływać na aktualne wydarzenia. Z drugiej strony rzeczywistość społeczna, nawyki i upodobania szlachty, czytającej głównie kalendarze, skazywały piszących na los niedocenianych przez publiczność “chudych literatów”, wierszopisów zarabiających na życie utworami okolicznościowymi albo pismaków produkujących pochlebstwa i panegiryki. Sytuacja ekonomiczna i społeczna literata była tematem wielu tekstów. Chudy literat Któż się nad tym zadziwi, że wiek jeszcze głupi? Rzadko kto czyta księgi, rzadko je kto kupi. – A cóż to, mój uczono-chudy mości panie? Już to temu dwa roki, jak w jednym żupanie I w jednej kurcie widzę literackie boki? Sława twoja okryła ziemię i obłoki, Że cię miały w kolebce muzy mlekiem poić, A z niej, widzę, że trudno i sukni wykroić. Nie pytam, jak tam twój stół i mieszkanie ma się? Podobno przy gnojowym blisko gdzieś Parnasie1 Apollo ci swym duchem czczy2 żołądek puszy, 1 Parnas – masyw górski w Grecji, w mitologii jedna z siedzib boga poezji Apollina i muz. 2 czczy – tu: pusty.

238


Szeląga nie masz w wacku1, a długów po uszy. Z tym wszystkim pod pismami twymi prasy jęczą, Ledwo cię pochwałami ludzie nie zamęczą, Żeś ozdoba narodu, pszczółka pełna plonu Cukrowego, pieszczota, oczko Helikonu2, Kwiatek, perła, kanarek, słońce polskiej ziemi ... – Przestań mię, miły bracie, szarpać żarty swemi. Mam dosyć ukarania, wszystkom stracił marnie, Żem się na mecenasy spuścił3 i drukarnie. Te ostatni grosz za druk z kalety4 wygonią, Tamci dość nagrodzili, kiedy się pokłonią. Niepokupny75 dziś rozum; trzeba wszystko strawić6, Kto go chce na papierze przed światem objawić. [...] Gdybyć to kupowano księgi! Toby przecie Człowiek jaką łachmanę zawiesił na grzbiecie. Każdy chce darmo zyskać: już bym mu ustąpił Rozumu, byle tylko za papier nie skąpił. Lecz w naszym kraju jeszcze ten dzień nie zawitał, Żeby kto w domu pisma pożyteczne czytał. [...] Każdy mówi, iż nie ma czasu do czytania, Każdy się swą zabawą7 od książki zasłania. Adam Naruszewicz

Pytania i polecenia

1. Określ, kim są rozmówcy przedstawieni w satyrze Naruszewicza. Jakim, twoim zdaniem, jest stosunek autora do “chudego literata”? 2. Opisz na czym polegał kontrast między sławą “chudego literata” a jego sytuacją materialną. 3. Jakie przyczyny swojego ubóstwa wymienia “chudy literat”? wacek – sakiewka. Helikon – masyw górski w Grecji, mitologiczna siedziba Apollina i muz. 3 spuścić się (na kogoś) – zaufać, zawierzyć (komuś). 4 kaleta – sakiewka, woreczek na pieniądze. 5 niepokupny – taki, który trudno sprzedać. 6 strawić – tu: stracić. 7 zabawa – tu: zajęcie. 1 2

239


Ignacy Krasicki (1735–1801), poeta, prozaik, publicysta oraz komediopisarz. Artysta sam siebie określał mianem księcia biskupa warmińskiego. Jeden z najbliższych współpracowników króla Stanisława Augusta, współorganizator i uczestnik obiadów czwartkowych. Krasicki włożył olbrzymi wkład w kształtowanie “Monitora”. Artysta jest autorem m.in.: Satyr, Myszeidy, Monachomachii, Antymonachomachii, Mikołaja Doświadczyńskiego przypadków, Pana Podstolego. Największą sławę przyniosły jednak Krasickiemu dydaktyczne Bajki, w których świadomie nawiązywał nie tylko do epigramatycznych wzorców antycznych, lecz także – rodzimych (fraszki Jana Kochanowskiego). Morały tych pełnych dowcipu utworów często żyły osobnym życiem jako złote myśli. Ignacy Krasicki – mistrz bajki epigramatycznej Ignacy Krasicki pisał bajki przez wiele lat. Pierwszy ich zbiór opublikował w roku 1779 (Bajki i przypowieści). Drugi wydano już po śmierci poety w roku 1802 (Bajki nowe). W skład wcześniejszego tomu wchodzą utwory krótkie, które można nazwać bajkami epigramatycznymi. Bajki nowe bliższe są wzorowi La Fontaine’a. Już Wstęp do Bajek i przypowieści przynosi zapowiedź ich gorzkiej przewrotnej filozofii. Forma bajki jest jakby stworzona dla Krasickiego. Właśnie w tych krótkich wierszykach (Krasicki jest przede wszystkim mistrzem bajki epigramatycznej) sentencjonalny, precyzyjny styl poety świeci pełnym blaskiem. W kilku zaledwie zdaniach Krasicki potrafi opowiedzieć jakąś historyjkę, a potem celnie ją spuentować. Genialne skróty • Portret Ignacego Krasickiego pędzla Per Kraffta (starszego) myślowe, świetne wyczucie dramaturgii z ok. 1767 roku opowieści i niezwykła intuicja językowa sprawiają, że Bajki należą do rzadkich arcydzieł literatury polskiego oświecenia. Dwa zbiory Bajek (1779 i 1802) to ponury obraz kalekiego i pokracznego świata, w którym triumfują podłość, zło i przemoc. Krasicki unika jednak łatwych uproszczeń i z równą odrazą patrzy na okrucień-

240


stwo silnych, jak i na bezbronną głupotę słabych. Być może surowiej potępia nawet złudzenia ofiar: prostoduszność, naiwność, litość i oczekiwanie na wdzięczność – niż cynizm i występki katów. Autor Bajek nie aprobuje świata i wie, że go nie zmieni. Pozostaje mu więc tylko smutny uśmiech nad ludzką naturą. Wstęp do bajek Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził; był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził; był bogacz, który zbiorów potrzebnym1 udzielał; był autor, co się z cudzej sławy rozweselał; był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał; żołnierz, co się nie chwalił; łotr, co nie rozbijał; był minister rzetelny, o sobie nie myślał; był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał. – A cóż to jest za bajka? – Wszystko to być może! – Prawda, jednakże ja to między bajki włożę. Potok i rzeka Potok z wierzchołka góry płynący z hałasem, Śmiał się z rzeki; spokojnie płynęła tymczasem. Nie stało wód u góry, gdy śniegi stopniały, Aż z owego potoka strumyk tylko mały. Co gorsza: ten, co zaczął z hałasem i krzykiem, Wpadł w rzekę i na koniec przestał być strumykiem. Rybka mała i szczupak Widząc w wodzie robaka rybka jedna mała, Że go połknąć nie mogła, wielce żałowała. Nadszedł szczupak, robak się przed nim nie osiedział: Połknął go, a z nim haczyk, o którym nie wiedział. Gdy rybak na brzeg ciągnął korzyść okazałą, Rzekła rybka: „Dobrze to czasem być i małą." Filozof Zaufany filozof w zdaniach przedsięwziętych, Nie wierzył w Pana Boga, śmiał się z wszystkich świętych. 1

potrzebnym – potrzebującym.

241


Przyszła słabość, aż mędrzec, co firmament mierzył, Nie tylko w Pana Boga, i w upiory wierzył. Kulawy i ślepy Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo; Ale że to ślepemu nieznośnym się zdało, Iż musiał zawdy słuchać, co kulawy prawi, Wziął kij w rękę: „Ten – rzecze – z szwanku nas wybawi". Idą; a wtem kulawy krzyknie: „Umknij w lewo!" Ślepy wprost: i choć z kijem, uderzył łbem w drzewo. Idą dalej; kulawy przestrzega od wody; Ślepy w bród: sakwy zmaczał, nie wyszli bez szkody. Na koniec przestrzeżony, gdy nie mijał dołu, I ślepy, i kulawy zginęli pospołu. I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył, I ten, co bezpieczeństwo głupiemu powierzył. Dwa żółwie Nie żałując sił własnych i ciężkiej fatygi, Dwa żółwie pod zakładem poszli na wyścigi. Nim połowę do mety drogi ubieżeli, Spektatorowie1 poszli, sędziowie zasnęli. Więc rzekła im jaskółka: „Lepiej się pogodzić, Pierwej, niżeli biegać, nauczcie się chodzić." Ptaszki w klatce „Czegóż płaczesz? – staremu mówił czyżyk młody – Masz teraz lepsze w klatce, niż w polu wygody.” „Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę; Jam był wolny, dziś w klatce, i dlatego płaczę." Osieł i wół Osieł podczas upału szukając ochłody, Postrzegł, iż pasterz bydło prowadził do wody. Zbudował się2 z takowej dobroci człowieka. A gdy przyczyn postępku tego nie docieka, spektator – widz. zbudował się – powziął korzystne mniemanie (o człowieku); nie docieka – tu; nie rozumie.

1 2

242


Rzekł mu wół: „Cudzy przykład niechaj cię nauczy, Siebie on, nie nas kocha; żeby zarżnął, tuczy." Malarze Dwaj portretów malarze słynęli przed laty: Piotr dobry, a ubogi, Jan zły, a bogaty. Piotr malował wybornie, a głód go uciskał, Jan mało i źle robił, więcej jednak zyskał. Dlaczegoż los tak różny mieli ci malarze? Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze. Przyjaciele “Uciekam się – rzekł Damon – Aryście, do ciebie, ratuj mnie, przyjacielu, w ostatniej potrzebie: kocham piękną Irenę. Rodzice i ona jeszcze na moje prośby nie jest nakłoniona”. Aryst na to: “Wiesz dobrze, wybrany z wśród wielu, jak tobie z duszy sprzyjam, miły przyjacielu. Pójdę do nich za tobą!”. Jakoż się nie lenił: poszedł, poznał Irenę i sam się ożenił. Pytania i polecenia

1. Wyjaśnij puentę “Wstępu do bajek”. 2. Zdefiniuj bajkę jako gatunek literacki, uwzględnij cel przyświecający autorowi. 3. Dokonaj analizy treści bajek, jakie wynikają z nich “złote myśli”? 4. Jakie wady ludzkie krytykuje autor? Ignacy Krasicki – satyry Badacze okresu oświecenia polskiego twierdzą, że nie można rozpatrywać Satyr Ignacego Krasickiego bez powiązania ich wymowy z treścią artykułów drukowanych przez niego w “Monitorze”. Innymi słowy, książę biskup warmiński określone wady i przywary szlachty obnażał na dwa sposoby: lite­racki w satyrach i publicystyczny – w czasopiśmie. Bliskie były mu poglądy Jeana-Jacques’a Rousseau, który twierdził, że pierwotne wzorce moralne, obyczajowe i polityczne zostały w znacznym stopniu zdeformowane (jeśli nie zaprzepaszczone) przez cywiliza­cję. Dla polskiego twórcy cywilizacja nie oznaczała abstrakcyjnej rzeczywistości, ale działające w XVIII w. instytucje życia

243


publicz­nego i religijnego oraz praktykę życia codziennego, w której już nie ma miejsca na normy wcześniej powszechnie szanowane. Dla­tego Ignacy Krasicki głosi w Satyrach zręcznie ukrytą potrzebę powrotu do moralności i humanizmu: do wartości, które miały ce­chować życie naszych przodków. Przez to idealistyczne przeko­nanie, wyrażane w kolejnych utworach, zdobył miano pierwszego dydaktyka i wychowawcy kolejnych pokoleń Polaków. Świat zepsuty Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić, Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić. Godzi się kraść ojczyznę łatwą i powolną; A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno? Niech się miota złość na cię i chytrość bezczelna – Ty mów prawdę, mów śmiało, satyro rzetelna. Gdzieżeś cnoto? gdzieś, prawdo? gdzieście się podziały? Tuście niegdyś najmilsze przytulenie miały. Czciły was dobre nasze ojcy i pradziady, A synowie, co w bite1 stąpać mieli ślady, Szydząc z świętej podściwych2 swych przodków prostoty, Za blask czczego poloru zamienili cnoty. Słów aż nadto, a same matactwa i łgarstwa; Wstręt ustał, a jawnego sprośność niedowiarstwa Śmie się targać na święte wiary tajemnice; Jad się szerzy, a źródło biorąc od stolice Grozi dalszą zarazą. Pełno ksiąg bezbożnych, Pełno mistrzów zuchwałych, pełno uczniów zdrożnych; A jeśli gdzie się cnota i pobożność mieści, Wyśmiewa ją zuchwałość, nawet w płci niewieściej. Wszędzie nierząd, rozpusta, występki szkaradne. Gdzieżeście, o matrony, święte i przykładne? Gdzieżeście, ludzie prawi, przystojna młodzieży? Oślep tłuszcza bezbożna w otchłań zbytków bieży. Co zysk podły skojarzył, to płochość rozprzęże3; Wzgardziły jarzmem cnoty i żony, i męże. Zapamiętałe dzieci rodziców się wstydzą, bite – utarte. podściwych – poczciwych, prostodusznych. 3 rozprzęże – tu: roztrwoni. 1 2

244


Wadzą się przyjaciele, bracia nienawidzą, Rwą krewni lup sierocy, lzy wdów piją zdrajcę, Oczyszcza wzgląd nieprawy1 jawne winowajcę. Zdobycz wieków, zysk cnoty posiadają zdzierce, Zwierzchność bez poważenia, prawo w poniewierce. Zysk serca opanował, a co niegdyś tajna, Teraz złość na widoku, a cnota przedajna. Duchy przodków, nadgrody cnót co używacie, Na wasze gniazdo okiem jeżeli rzucacie. Jeśli odgłos dzieł naszych was kiedy doleci, Czyż możecie z nas poznać, żeśmy wasze dzieci? Jesteśmy ale z gruntu skażeni, wyrodni, Jesteśmy ależ tego nazwiska niegodni. To, co oni honorem, podściwością zwali, My prostotą ochrzcili; więc co szacowali, My tym gardziem, a grzeczność przenosząc nad cnotę, Dzieci złe, psujem ojców podściwych robotę. Dobra była uprawa, lecz złe ziarno padło, Stąd ci teraz Feniksem prawie zgodne stadło. Zysk małżeństwa kojarzy, żartem jest przysięga, Lubieżność wspaja węzły, niestatek rozprzęga. Młodzież próżna nauki, a rozpusty chciwa, Skora do rozwiązłości, do cnoty leniwa. Zapamiętałe starcy, zhańbione przymioty. Śmieje się zbrodnia syta z pognębionej cnoty. Wstyd ustał, wstyd ostatnia niecnoty zapora; Złość, zaraźna w swym źródle, a w skutkach zbyt spora, Przeistoczyła dawny grunt ustaw podściwych; Chlubi się jawna kradzież z korzyści zelżywych. Nie masz jarzma, a jeśli jest taki, co dźwiga, Nie włożyła go cnota – fałsz, podłość, intryga. Płodzie, szacownych ojców noszący nazwiska! Zewsząd cię zasłużona dolegliwość ściska; Sameś sprawcą twych losów. Zdrożne obyczaje, Krnąbrność, nierząd, rozpusta, zbytki gubią kraje. Próżno się stan mniemaną potęgę nasrożył, Który na gruncie cnoty rządów nie założył, 1

wzgląd nieprawy – nieprawdziwa opinia.

245


Próżno sobie podchlebia. Ten, co niegdyś słynął, Rzym cnotliwy zwyciężał. Rzym występny zginął. Nie Goty i Alany1 do szczętu go zniosły: Zbrodnie, klęsk poprzedniki i upadków posły, Te go w jarzmo wprawiły; skoro w cnocie stygnął, Upadł – i już się więcej odtąd nie podźwignął. Był czas, kiedy błąd ślepy nierządem się chlubił: Ten nas nierząd, o bracia, pokonał i zgubił, Ten nas cudzym w łup oddał, z nas się złe zaczęło: Dzień jeden nieszczęśliwy zniszczył wieków dzieło2. Padnie słaby i lęże – wzmoże się wspaniały: Rozpacz – podział nikczemnych! Wzmagają się wały3, Grozi burza, grzmi niebo; okręt nie zatonie, Majtki, zgodne z żeglarzem, gdy staną w obronie; A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć, Podściwiej być w okręcie, ocalić lub zginąć. Pytania i polecenia

1. Wskaż, kto jest podmiotem lirycznym w utworze i w czyim imieniu się wypowiada. 2. Jakie objawy zepsucia i jaki obraz świata maluje autor? 3. Wypisz z tekstu określenia “ojców poczciwych”; kto uosabia wartości aprobowane przez poetę? 4. Jak mówi narrator – chłodno, sarkastycznie czy w napięciu emocjonalnym? Jakich środków artystycznych używa? 5. Co może być przyczyną wzburzenia poety? Wskaż w tekście aluzje do wydarzeń historycznych. 6. Który z zarzutów Ignacego Krasickiego wobec społeczeństwa polskiego jest twoim zdaniem najtrafniejszy? W odpowiedzi wskaż też zarzuty pisarza, które budzą twój największy sprzeciw. 7. Oceń, w jakim stopniu przesłanie utworu może być skierowane do współczesnego odbiorcy (weź pod uwagę np. cechy satyry jako gatunku literackiego, tytuł, temat utworu). Goty i Alany – nazwy plemion germańskich. Aluzja do uchwały sejmu sankcjonującej pierwszy rozbiór Polski dokonany przez Rosję, Prusy i Austrię. 3 wały – fale. 1 2

246


W Satyrach Krasicki jest dojrzałym, pewnym siebie mistrzem. Ale jest też człowiekiem pozbawionym złudzeń. Nie wierzy bowiem w możliwości naprawienia świata. Prezentuje rzeczywistość w krzywym, satyrycznym zwierciadle, z pozoru poucza, ale bez specjalnego zapału. Każda z dwunastu satyr to prawdziwe arcydzieło klasycznej przejrzystości i prostoty. Ale klasyczny rozum porządkuje świat, nie znajduje lekarstwa na trawiące go choroby. Odkrywa tylko bezlitośnie ludzką głupotę, próżność i pychę. W satyrze Do króla Krasicki przyłącza się pozornie do chóru przeciwników monarchy, po to, by ośmieszyć ich argumenty. Do króla (fragmenty) Im wyżej, tym widoczniej1. Chwale lub naganie Podpadają królowie, najjaśniejszy panie! Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka. Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka. Gdy więc ganię zdrożności i zdania mniej baczne2, Pozwolisz, mości królu, że od ciebie zacznę. Jesteś królem, a czemu nie królewskim synem3? To niedobrze; krew pańska jest zaszczyt przed gminem4 Kto się w zamku urodził, niech ten w zamku siedzi; Z tegoć powodu nasi szczęśliwi sąsiedzi. Bo natura na rządczych pokoleniach5 zna się: Inszym powietrzem żywi, inszą strawą pasie. Stąd rozum bez nauki, stąd biegłość bez pracy; Mądrzy, rządni, wspaniali, mocarze, junacy Wszystko im łatwo idzie, a chociażby który Odstrychnął6 się na moment od swojej natury, Znowu się do niej wróci, a dobrym koniecznie Być musi i szacownym w potomności wiecznie. [...] im wyżej, tym widoczniej – im kto wyżej wyniesiony w społecznej hierarchii, tym baczniej – obserwowany. 2 mniej baczne – pochopne, nierozważne. 3 nie królewskim synem – Stanisław August był synem kasztelana krakowskiego Stanisława Poniatowskiego. 4 gminem – tu: gminem szlacheckim. 5 rządczych pokoleniach – dynastiach panujących. 6 odstrychnął – odszedł, odstąpił. 1

247


Tyś królem, czemu nie ja? Mówiąc między nami, Ja się nie będę chwalił, ale przymiotami Niezłymi się zaszczycam. Jestem Polak rodem, A do tego i szlachcic, a choćbym i miodem Szynkował, tak jak niegdyś ów bartnik w Kruszwicy1?, Czemuż bym nie mógł osieść na twojej stolicy? Jesteś królem – a byłeś przedtem mości panem2; To grzech nieodpuszczony. Każdy, który stanem Przedtem się z tobą równał, a teraz czcić musi, Nim powie: “najjaśniejszy”, pierwej się zakrztusi; I choć się przyzwyczaił, przecież go to łechce: Usty cię czci, a sercem szanować cię nie chce. [...] Zawżdy to lepiej było, kiedy cudzy3 rządził. Czyń, co możesz, i dziełmi sąsiadów zadziwiaj, Szczep nauki, wznoś handel i kraj uszczęśliwiaj Choć wiedzą, chociaż czują, żeś jest tronu godny, Nie masz chrztu, co by zmazał twój grzech pierworodny4. [...] Źle to więc, żeś jest Polak; źle, żeś nie przychodzień; To gorsza (luboć, prawda, poprawiasz się co dzień) Przecież muszę wymówić, wybacz, że nie pieszczę Powiem więc bez ogródki: oto młodyś jeszcze. Pięknież to, gdy na tronie sędziwość się mieści; Tyś nań wstąpił mający lat tylko trzydzieści5, Bez siwizny, bez zmarszczków: zakał6 to nie lada. Wszak siwizna zwyczajnie talenta posiada, Wszak w zmarszczkach rozum mieszka, a gdzie broda siwa, Tam wszelka doskonałość zwyczajnie przebywa. [...] To już trzy, com ci w oczy wyrzucił, przywary. A czwarta jaka będzie, miłościwy panie? O sposobie rządzenia niedobre masz zdanie. bartnik w Kruszwicy – legendarny Piast. mości pan – skrót tytułu grzecznościowego “miłościwy pan”, przysługujący każdemu szlachcicowi. 3 cudzy – obcy, z obcej dynastii. 4 grzech pierworodny – tzn. szlacheckie, a nie królewskie pochodzenie króla. 5 lat trzydzieści – w momencie elekcji w 1764 r. Stanisław August miał 32 lata; 6 zakał – wada, przywara. 1 2

248


Król nie człowiek. To prawda, a ty nie wiesz o tym; Wszystko ci się coś marzy o tym wieku złotym1. Nie wierz bajkom! Bądź takim, jacy byli drudzy. Po co tobie przyjaciół? Niech cię wielbią słudzy. Chcesz, aby cię kochali? Niech się raczej boją. Cóżeś zyskał dobrocią, łagodnością twoją? Zdzieraj, a będziesz możnym, gnęb, a będziesz wielkim; Tak się wsławisz, a przeciw nawałnościom wszelkim Trwale się ubezpieczysz. [...] Księgi lubisz i w ludziach kochasz się uczonych, I to źle. Porzuć mędrków zabałamuconych. Żaden się naród księgą w moc nie przysposobił: Mądry przedysputował, ale głupi pobił. [...] Ignacy Krasicki

Ćwiczenia lekturowe 1. Udowodnij, czerpiąc argumenty z tekstu, że adresatem jest król Stanisław August Poniatowski. 2. Wypisz w punktach zarzuty stawiane królowi; o co jest oskarżony? kto je wysuwa? kogo w istocie gani Krasicki? 3. W jakiej tonacji jest napisany utwór? Wskaż celniejsze przykłady ironii. 4. Wybierz z tekstu zdania uogólniające, o charakterze aforyzmu, sentencji. Głos współczesności Pijaństwo (fragmenty) Gadają mową, jakiej próżno Szukać by w innych mowach świata, Drwiną zgrywają się usłużną, Gwarą cwaniaka i gamrata2, wiek złoty – Stanisław August pragnął, aby jego rządy były “złotym wiekiem” kultury polskiej na wzór panowania cesarza starożytnego Rzymu Oktawiana Augusta. 2 gamrat – rozpustnik. 1

249


Pijacką bufonadą, cięciem Żartu przez rzecz i ludzkie ciało; Trudno wyrazić w niej pojęcie, Aby znaczenie jedno miało. Zatacza się ten polski argot1 W sobotni wieczór wraz z ulicą, Rzyga i płacze smętną mgłą, I ślepia wybałusza w nicość. Chimery2, siedem grzechów głównych, Alfons, bikiniarz3, nóż w rękawie, Lecz nagle stara Pycha – w surmy4! Jej głowa strojna w pióra pawie. Poeta, kpiarz, królewski błazen, Cały w dzwoneczkach i świecidłach, Tańczy – on również jest pod gazem I roi, że go niosą skrzydła. Ach, lubią to wieczne zgrywanie się, Tę lirykę ducha pijackiego! Ach, te bańki z mydła, wydmuchane w śnie, Wydymane pod niebo! Lubią płatki lecące z róż Na białe ramiona czarnobrewej, Ale klaszczą, gdy wybłyska nóż Zza cholewy. Przepijają Polskę, zapijają Kaca po strasznym wczoraj, Jak dzieci Eola5 policzki wydymają I fałszują narodowy chorał6 W zapitym kraju [...] Nie dość na to pamfletów argot [argo] (fr.) – gwara miejska. chimery – tu: fantazje, rojenia. 3 bikiniarz – kiedyś nazywano tak młodego człowieka przesadnie hołdującego modzie w nie najlepszym guście. 4 surma – dawny instrument dęty, używany w wojsku. 5 dzieci Eola – tj. władcy wiatrów, w sztuce uosabiane jako postaci z wzdętymi policzkami. 6 chorał jednogłosowy – chóralny śpiew. 1 2

250


Pisanych żółcią i krwią! Takich mają narody poetów, Jakimi w historii są! Mieczysław Jastrun

Pytania i polecenia

1. Porównaj wiersz M. Jasturna z satyrą Krasickiego. 2. Czy utwór Jasturna można nazwać satyrą? 3. Zinterpretuj ostatnie zdanie wiersza. Definicje ważnych pojęć i terminów Satyra to gatunek literacki wywo­dzący się ze starożytnego Rzymu. Satyra epoki oświecenia – jak wszystkie gatunki klasycystyczne – stawiała sobie cele dydaktyczne i wychowawcze. Prowadzić do tego miała zawarta w utworach krytyka, a także ośmieszanie określonych postaw społecznych, zjawisk i instytucji publicznych. Co ważne, w modelu satyry przejętym przez Ignacego Krasickiego nigdy nie padały imiona własne przedstawionych postaci. Autor z jednej strony sięgał do rzymskiej tradycji horacjanizmu, z drugiej – do staropolskiej gawędy. Biskup warmiński wydał drukiem dwa zbiory satyr – w 1779 i 1784 r. Utwory satyryczne. W odróżnieniu od stonowanej satyry pamflet (jako gatunek publicystyczny i literacki) charakteryzuje się bardziej ekspresywną stylistyką, która jednak mieści się jeszcze w granicach dobrego smaku. Norm tych nie spełnia paszkwil, który obraża i oczernia wybrane osoby i instytucje. Współcześnie bliższy młodzieży niż pamflet i paszkwil jest angielski termin diss (“obraza”), zaczerpnięty z muzyki hip-hopowej. Poemat heroikomiczny. Ten gatunek epicki wywodzi się z tradycji antycznej. Jego pierwowzorem była Batrachomychomachia (walka żab z myszami), która powstała ok. V w. p.n.e. W literaturze nowożytnej pojęcie poematu heroikomicznego pojawiło się po raz pierwszy w języku włoskim w 1622 r, kiedy Alessandro Tassoni nadał taki podtytuł swojemu poematowi Wiadro porwane. Gatunek powstał przez zakwestionowanie zasady decorum. Cechuje go połączenie wzniosłego stylu z błahym przedmiotem wypowiedzi, co daje efekt komizmu. Poematy tego typu parodiują eposy rycerskie. W przypadku Monachomachii Ignacego Krasickiego mamy do czynienia ze śmiałą literacką prowokacją,

251


do której temat zaczerpnięto z życia zakonników (gr. monachos “mnich”). Fabularnym pretekstem do napisania utworu stał się opis na pozór religijnej dyskusji dominikanów i karmelitów, która przeradza się w bijatykę (gr. mache “bitwa”), a ta – w pijaństwo. Publiczne zgorszenie, wywołane przez przedstawiane w heroikomedii obrazy głupoty i niemoralności zakonników, skłoniło biskupa do pozornego odwołania poprzednich opinii w równie satyrycznej Antymonachomachii. Poemat heroikomiczny Myszeida i Monachomachia W Myszeidzie dzielnymi bohaterami śmiertelnych zmagań są myszy i koty. Rzecz dzieje się w mitycznych czasach księcia Popiela. Zmienny ten władca faworyzował raz myszy, raz koty. Gdy wreszcie wygnano mysi ród z państwa, doszło do wojny. Zjednoczone armie myszy i szczurów po wielu homeryckich bojach z kotami zdobyły stolicę i zagryzły wiarołomnego i kapryśnego Popiela. Myszeidę trudno zinterpretować jednoznacznie. Dzisiaj uważamy raczej, że Myszeida to przede wszystkim “czysta igraszka wesołego dowcipu”. Myszeida zawdzięcza także swoje powodzenie walorom stylu. Napisana w formie oktawy, pięknym, lekkim językiem od razu trafiła do salonów, była cytowana i podziwiana. Jeszcze większym rozgłosem cieszył się drugi poemat heroikomiczny Krasickiego, Monachomachia. Ksiądz biskup warmiński zaatakował w nim bez pardonu środowisko zakonne. Mnich, braciszek zakonny, to najczęściej i najgwałtowniej krytykowana i ośmieszana postać w literaturze oświecenia. Przedstawia się go jako człowieka całkowicie oderwanego od życia, który prowadzi jałowe dysputy na błahe tematy, udając pobożnego i uczonego, choć w istocie jest głupi i zacofany. Podkreśla się jego skłonność do kłótni i bijatyk z powodu drobiazgów, zamiłowanie do trunków i jedzenia, lenistwo. Ostrze krytyki, złagodzonej dowcipem, uderza zazwyczaj w “sługi boże” źle wywiązujące się z religijnych powinności. Niezależnie od postawy przyjętej w kwestiach wiary, wielu autorów zdecydowanie krytykuje instytucję Kościoła, zwłaszcza zakony. Czynią to również sami duchowni, nawet biskupi i bracia zakonni, wśród których jest wiele znakomitych umysłów. To jeszcze jeden paradoks epoki: oświecony rozum nie idzie w parze z bezbożnością, a prawdziwa wiara nie tłumi zmysłu krytycznego. Wolność myślenia nie uznaje żadnego tabu.

252


Pieśń pierwsza Nie wszystko złoto, co się świeci z góry, Ani ten śmiały, co się zwierzchnie1 sroży; Zewnętrzna postać nie czyni natury, Serce, nie odzież, ośmiela lub trwoży Dzierżały2 miejsca szyszaków kaptury – Nieraz rycerzem bywał sługa boży. Wkrada się zjadłość3 i w kąty spokojne; Taką ja śpiewać przedsięwziąłem wojnę. Wojnę domową śpiewam więc i głoszę, Wojnę okrutną bez broni i miecza, Rycerzów bosych i nagich po trosze, Same ich tylko męstwo ubezpiecza: Wojnę mnichowską... Nie śmiejcie się, proszę, Godna litości ułomność człowiecza. Śmiejcie się wreszcie, ja mimo te śmiechy Przecież opowiem, co robiły mnichy. [...] Pieśń piąta I śmiech niekiedy może być nauką, Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa; I żart dowcipną przyprawiony sztuką Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa; I krytyk zda się4, kiedy nie z przynuką5, Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa. Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych, Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych. Wpada Hijacynt, nowa postać rzeczy! Miejsce dysputy zastał placem wojny, Jeden drugiego rani i kaleczy, Wziął w łeb do razu nasz rycerz spokojny. Widzi, że skromność już nie ubezpieczy, Więc, dzielny w męstwie, w oddawaniu hojny, Jak się zawinął i z bolcu, i z góry, Za jednym razem urwał dwa kaptury. zwierzchnie – na zewnątrz. dzierżały – trzymały. 3 zjadłość – złość, niepokój. 4 zda się – przyda się. 5 przynuka – przymus. 1 2

253


Lecą sandały i trepki, i pasy, Wrzawa powszechna przeraża i głuszy. Zdrętwiał Hijacynt na takie hałasy, Chciałby uniknąć bitwy z całej duszy, Więc przeklinając nieszczęśliwe czasy Resztę kaptura nasadził na uszy. Już się wymykał... – wtem kuflem od wina Legł z sławnej ręki ojca Zefiryna. Ryknął Gaudenty jak lew rozjuszony, Gdy Hijacynta na ziemi obaczył; Nową więc złością z nagła zapalony, Żadnemu z ojców, z braci nie przebaczył: Padł i mecenas, z krzesłem wywrócony, Definitora1 za kaptur zahaczył, Łukasz raniony zwinął się w trzy kłęby, Stracił Kleofas ostatnie dwa zęby. Już był wyciskał talerze i szklanki, Pękły i kufle na łbach hartowanych, Porwał natychmiast książkę zza firanki: Wojsko afektów zarekrutowanych2. Nią się zakłada3, pędzi poza szranki Rycerzów długą bitwą zmordowanych. Tak niegdyś sławny mocarz Palestyny Oślą paszczęką gromił Filistyn4. Widzi to Rajmund, ozdoba Karmelu5, Widzi w tryumfie syna Dominika, Wyjeżdża na harc6 i wpada, wśród wielu Godnego siebie szulcać przeciwnika. Rafał z nim obok: “Ratuj, przyjacielu!” – Rzekł. Seraficzna w tym punkcie kronika definitor (łac.) – nauczyciel, jedno ze stanowisk w zakonie. Wojsko afektów zarekrutowanych – dzieło karmelity bosego Hieronima Fałęckiego wydane w 1739 r. 3 zakłada – zamierza. 4 oślą paszczęką gromił Filistyny – mowa o biblijnym siłaczu Samsonie, który w czasie bitwy z Filistynami (naród sąsiadujący z Izraelem) zabił oślą szczęką mnóstwo przeciwników. 5 Karmel – zakon karmelitów. 6 harc – pojedynek przed rozpoczęciem bitwy. 1 2

254


• Ilustracja J. Przyłuskiego do Monachomanii Ignacego Krasickiego, 1822 Padła nań z góry; legł i ręką kiwnął, Dwa razy jęknął, cztery razy ziewnął. Zapłakał Rafał, a mądry po szkodzie, Wtenczas błąd poznał, że wróżkom nie wierzył Dotrzymał jednak kroku na odwodzie1, A gdy Gaudenty na niego się mierzył, Zmokłym kropidłem w poświęconej wodzie Oczy mu zalał, trzonkiem w łeb uderzył. Nie spodziewając się takowej wanny Stanął Gaudenty, zmoczony i ranny. Otrząsł się wkrótce, a nabrawszy duchu, W dwójnasób czyny heroiczne mnożył. Ojcze Barnabo! lepiej było w puchu, Po coś szedł w wojnę, po coś się źle złożył? I ty, Pafnucy, ległeś w tym rozruchu, I ty, Gerwazy, słusznieś się zatrwożył. Nikt go nie wstrzyma w zemście przedsięwziętej Na waszą zgubę odetchnął Gaudenty. 1

na odwodzie – jako odsiecz.

255


Tak gdy z wierzchołka Alpów niebotycznych Mały się strumyk sącząc wydobędzie, Wzmaga się coraz w spadaniach rozlicznych, Już brzeg podrywa, już go słychać wszędzie. Echo szum mnoży w skałach okolicznych, Staje się rzeką, a w gwałtownym pędzie Pieni się, huczy i zżyma w bałwany, Tym sroższy w biegu, im dłużej wstrzymany. Pytania i polecenia

1. Opisz sposób, w jaki mnisi zmienili przeznaczenie przedmiotów codziennego użytku. Wyjaśnij, na czym polega symboliczne znaczenie tej zmiany. 2. Zacytuj fragmenty Monachomachii, które wyjawiają powody powstania utworu. 3. Ignacy Krasicki zakończył Monachomachię słowami: “...Czytaj i pozwól, niech czytają twoi, Niech się z nich każdy niewinnie rozśmieje, Żaden nagany sobie nie przyswoi, Nikt się nie zgorszy, mam pewną nadzieję. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, Niechaj występek jęczy i boleje. Winien odwołać, kto zmyśla zuchwale: Przeczytaj, osądź. Nie pochwalisz – spalę”. 4. Wyjaśnij, jakie cele osiąga autor dzięki takiemu zakończeniu utworu. 5. Wyjaśnij, w jakim stopniu “Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”. Zaskakujące, że oświecenie, które zrodziło w Europie wiele ruchów ateistycznych i libertyńskich, w Polsce jest powszechnie kojarzone z biskupem katolickim, Ignacym Krasickim. Życiowa droga księcia poetów polskich na parnas nie była jednak tak łatwa, jak się powszechnie sądzi. Za młodu Krasicki był oskarżany o zamiłowanie do wygodnego życia i tchórzostwo. Przełom w ocenie jego działań przyniósł druk jednej ze strof Myszeidy zaczynającej się od słów: “Święta miłości kochanej ojczyzny”. Zwrotka ta stała się hymnem młodzieży uczącej się w Szkole Rycerskiej. Powszechnie śpiewano ją również w czasach rozbiorów po upadku I Rzeczpospolitej.

256


Ignacy Krasicki Hymn do miłości ojczyzny Święta miłości kochanej ojczyzny, czują cię tylko umysły poczciwe! Dla ciebie zjadłe1 smakują trucizny, dla ciebie więzy, pęta nie zelżywe2. Kształcisz3 kalectwo przez chwalebne blizny, gnieździsz w umyśle rozkoszy4 prawdziwe. Byle cię można wspomóc, byle wspierać, nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać. Ćwiczenia lekturowe 1. Zwróć uwagę na konstrukcję utworu. W jaki sposób poeta osiągnął wrażenie patosu? 2. Za pomocą jakich środków stylistycznych podkreślona została w wierszu wartość miłości ojczyzny? Narodziny nowożytnej powieści U podstaw wykształcenia się w XVIII w. nowoczesnej formy literackiej – powieści – i jej niezwykłej popularności leżą dwie przyczyny. Pierwsza dotyczyła porzucenia wierszowanego sposobu przedstawiania akcji na rzecz prozy. Druga wiązała się z odejściem od nieprawdopodobnych, romansowych przygód i stopniowym zbliżaniem się do ukazywania prawdziwego życia w powieści. Gatunek ten istniał już w antyku, ale starożytni Grecy nie cenili go zbyt wysoko, ponieważ widzieli w nim formę odpowiednią raczej do przedstawiania historycznych dziejów niż wyrażania artystycznych refleksji. W czasach nowożytnych za prekursora powieści uchodzi hiszpański pisarz Miguel de Cervantes Saavedra, autor Przemyślnego szlachcica Don Kichota z Manczy. Dopiero jednak dzieła oświeceniowych pisarzy przybliżyły powieść do kształtu, w jakim znamy ją obecnie. Warto zaznaczyć, że w XVIII w. autorzy powieści stawiali sobie przede wszystkim cele dydaktyczne i moralizatorskie. Osiągali je albo przez satyryczne ujęcie obserwowanej wnikliwie teraźniejszości, albo przez projektowanie utopijnych rzeczywistości, w których króluje zjadłe – jadowite. zelżywe – hańbiące. 3 kształcisz – nadajesz kształt, tu: czynisz pięknym. 4 rozkoszy – rozkosze. 1 2

257


szczęście i sprawiedliwość, albo opisywanie przeżyć wewnętrznych bohaterów zmagających się z pokusami i niegodziwościami świata. W celu urzeczywistnienia opisywanych losów sięgano po formy paraliterackie: dzienniki, pamiętniki czy listy. Różnorodność twórczości Ignacego Krasickiego Oświeceniowy poeta, pisząc bajki, satyry, poematy heroikomiczne czy powieści, udowodnił że w praktyce może tworzyć w każdym popularnym w jego czasach gatunku klasycystycznym. Ignacy Krasicki jest także autorem pierwszej powieści napisanej po polsku, czyli Mikołaja Doświadczyńskiego przypadków. Nie znamy, co prawda, żadnej komedii (tragedii) pióra biskupa warmińskiego, ale trudno oczekiwać, aby szacowny hierarcha kościelny był łączony ze sferą wówczas niecieszącą się zbytnim społecznym szacunkiem. Należy za to przypuszczać, że gdyby temperament twórczy pchnął Krasickiego w kierunku sentymentalizmu, doczekalibyśmy się sielanek, pieśni i lirycznych wyznań budzących autentyczne wzruszenia. Ignacy Krasicki Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki Przedmowa (fragmenty) Przedmowa do książki jest co sień do domu, z tą jednak różnicą, iż domowi być bez sieni trudno, a książka się bez przedmowy obejdzie. Starożytni autorowie nie znali przedmów – ich wynalazek, tak jak i innych wielu rzeczy mniej potrzebnych, jest dziełem późniejszych wieków. Wielorakie bywają przyczyny pobudzające autorów do kładzenia przedmów na czele pisma swojego. Jedni, fałszywej modestii1 pełni, zwierzają się czytelnikowi – choć ich o to nie prosił – jako pewni wielkiej dystynkcji2 i nie mniejszej doskonałości przyjaciele przymusili ich do wydania na świat tego, co dla własnej satysfakcji na­pisawszy chcieli mieć w ukryciu. Drudzy skarżą się na zdradę, że mimo ich wolą manuskrypt ich był porwany. Trzeci, czyniąc zadosyć rozkazom starszych, dając księgę do druku uczynili ofiarę heroiczną posłuszeństwa; i jakby to bardzo obchodziło ziewającego czytelnika, te i podobne czynią mu konfidencje3. Nieznacznie przedmowy weszły w modę; teraz jednak ta moda najbardziej panuje, gdy kunszt autorski został rzemiosłem. Bardzo wielu, a podobno większa połowa współbraci moich, autorów, żyje z druku; tak teraz robiemy książki jak zegarki, a że ich dobroć od grubości najbardziej modestia (tac.) – skromność. dystynkcje – tu: wyróżnienia. 3 konfidencje – wyznania. 1 2

258


zawisła, staramy się ile możności rozciągać, przedłużać i rozprzestrzeniać dzieła nasze. Jak więc przedmowy do literackiego handlu służą, łatwo baczny czytelnik domyślić się może. Oprócz wzwyż wyrażonych przyczyn są wielorakie inne pobudki zachęcające, a niekiedy przynaglające do pisania przedmów. Zwierza się częstokroć autor czytelnikowi, jaki miał cel, jakową intencją w pisaniu księgi swojej; jakoż godna szacunku, godna wdzięczności tak przykładna, tak zdatna poufałość. Mógł żeby się inaczej domyślić czytelnik, że książka do nabożeństwa na to pisana, aby się na niej modlić? kome­dia, żeby się śmiać? tragedia, żeby płakać? historia, żeby stare dzieje wiedzieć? Byłby zapewne w niepewności i powątpiewaniu, i gdyby go dobroczynny autor łaskawie nie przestrzegł, śmiałby się może z tragedii, płakał, czytając komedie, książkę do nabożeństwa mógłby wziąć za romans, a modliłby się na kronice. Są tacy autorowie, którzy znając wytworność dzieła swojego, a miałkość umysłu innych ludzi, pełni kompasji1 nad czytającym gminem, raczą się upodlać i zniżać dla dobra pospolitego, tłumacząc to w przedmowie, czego w księdze zrozumieć trudno. [...] Są melancholiczne pióra; te stylem elegii jęczą nad niewiadomością, nad zaślepieniem, nad niewdzięcznością żelaznego wieku tego. [...] Są (mówię z żalem) takowi autorowie, którzy na wzór owego hiszpańskiego rycerza z wietrznego młyna olbrzymy robią. Ci gniewają się prorockim duchem. [...] Jest jeszcze rodzaj jeden autorów, wcale przeciwny tym, o którycheśmy dopiero mówili. Ci, przeświadczeni o niedoskonałości swojej, a może udający przeświadczonych, pragną wzbudzać nie tak podziwienie jak kompasją. [...] Ja sam, niegodny współtowarzysz tego przezacnego cechu, jeszczem był tej książki nie skończył, a już kilka nowych projektów na pisanie innych książek ułożyłem. Jeżeli ta znajdzie aprobacją, wdzięcznie przyjmę łaskawy sąd czytelnika; jeśli nie, zasmucę się, ale będę pisał. Pytania i polecenia

1. Wymień powody, dla których autorzy – według Ignacego Krasickiego – zamieszczają przedmowy przed swoimi utworami. 2. Wyjaśnij, w jakim stopniu, zdaniem pisarza, przedmowa pozwala zapoznać się z dziełem lub jego autorem. 3. Oceń, jaki jest stosunek Krasickiego do przedmów oraz do literatów. 4. Wykorzystując wiadomości z Przedmowy, wskaż tematy, które porusza powieść Krasickiego. 1

kompasja – współczucie, litość.

259


Legendarna postać – Stanisław Trembecki Stanisław Trembecki (ok. 1739–1812) chciał być poetą-filozofem. Krytycznie i z dystansem patrzył na sprawy świata. Większość swoich utworów w ogóle nie podpisywał. Jako szambelan królewski towarzyszył wiernie monarsze zarówno w okresie walki o reformę, jak i w czasach zdrady i wygnania. Po śmierci Stanisława Augusta przeniósł się na Podole do Tulczyna, gdzie ostatnie swoje lata spędził w majątku Szczęsnego Potockiego. Trembecki należał do oświeceniowych libertynów. Prawdziwym arcydziełem królewskiego szabelana jest napisany na zamówienie Szczęsnego Potockiego poemat Sofiówka, którego pięknem był urzeczony • Stanisław Trembecki sam Adam Mickiewicz. Sofiówka miała być hołdem złożonym pięknu miejsca i gościnności właścicieli. Stała się jednak przede wszystkim poetyckim testamentem starego poety-libertyna. Niewiele w tym poemacie jest opisów. Znacznie więcej miejsca zajmują refleksje poety o sensie historii i życia jednostki. Sofiówka (fragmenty) O tym przypadku myśli roztargniony tłokiem, Minąwszy obłąkanym1 zwykłe ścieżki krokiem, Widzę łódź, której strzeże przewoźnik sędziwy. Kędzior modrawą brodę zagęszczał mu siwy, Wzrokiem błysnął ponurym, ani mię powitał, Ani wsiadającego, gdzie chcę płynąć, pytał. [...] Okręt dążył do wyspy; acz niewielkiej miary, Wielkimi ją bogowie uczcili obdary2. Postać ma w długi okrąg, Anti-Circe3 miano, Które jej dla dzielności4 osobliwszej dano. obłąkany – tu: błądzący. obdary – dary. 3 Circe – Kirke, czarodziejka z wyspy Aja, która zamieniła towarzyszy Odyseusza w zwierzęta. 4 dzielność – tu: zdolność, zaleta. 1 2

260


Łakoma swoje Circe bogacąc obory, Cnych rycerzy w podlejsze zamieniała twory, Bystrzejszym z przyrodzenia1 napełnianych duchem Tych szczecią2 nikczemniła, tych przydłuższym uchem. Tu przeciwnie: przybywszy bydlątka i zwierze, Każde z nich lepszość, każde twarz człowieka bierze. [...] Wraz mię na wszystkie strony rozmaitość woła. Pierwszość otrzyma brzegów zieloność wesoła. Mierzę potem, na garbek3 wstępując wysoki, Jedne więcej nad drugie żądniejsze4 widoki. Spuszczając się w niziny, dobiegłem ponika5, Który hojnie z otworów kamiennych wynika. Wkoło kryty, gałązka żadna go nie trąci Ani promień rozciepli, ani ptak zamąci. Przejźrzystość dyjamentu a letkość deszczowa Sprawia, że się ta woda zda innych królowa. Podoba się smakowi, podoba się oku; Pragnienia nigdy w milszym nie złożyłem stoku.6 Stanisław Trembecki

Objaśnienia do poematu opisowego Zofiówka (fragmenty) Poezja opisowa na pierwszą uwagę zdaje się być łatwiejszą od innych rodzajów, bo główną część dzieła, rzecz jego, samo nastręcza przyrodzenie7, zostawując tylko talentowi poetyckiemu rozkład przedmiotu i stosowne wydanie. Ale ta łatwość jest tylko pozorną, bo rzeczywiście niełatwe do zwalczenia spotykają się trudności. Opisując na przykład przedmioty powszedne, każdemu znajome, jakiejże potrzeba sztuki, aby je czy to zręcznym wszystkich części wystawieniem i odbiciem, czy wtrącaniem własnych myśli, postrzeżeń i ustępów podnieść, uślachetnić i barwą nowości przyodziać! W malowaniu okolic najhojniej od natury przyrodzenie – tu: natura. szczeć – szczecina. 3 garbek – pagórek, wzgórze. 4 żądny – tu: pożądany, upragniony. 5 ponik – strumyk wypływający spod ziemi lub wytryskający ze skały. 6 stok – źródło. 7 przyrodzenie tu: przyroda. 1 2

261


upięknionych i godnych podziwienia śliski jest nader środek między pochwałą zbyt ogólną, deklamacyjną, a dokładnym tylko, topograficznym szczegółów wyliczaniem. Dodajmy trudność utrzymania interesu1 tam, gdzie żadnej nie masz akcji, gdzie nic do namiętności nie przemawia, gdzie wszystkie zalety obrazu poetyckiego kończą się na doskonałej perspektywie, światłocieniu i kolorycie, a poznamy, jak wielkiego talentu, jak wysoko ukształconego smaku poema opisowe wymaga. Wszystkie te trudności pokonał Trembecki i wszystkie połączył zalety w opisaniu Zofijówki, które uważać można za arcydzieło, stawające obok najcelniejszych poematów tego rodzaju w jakiejkolwiek literaturze.[...] Czymże się stało, że Trembecki tak się wysoko nad innych wyniósł? Oto bez wątpienia, że warunki ukształcenia się na poetę w porze swojej poznał i dopełnić ich usiłował. Bo sztukmistrze, teraz zwłaszcza, podobnie jak uczeni, znać powinni dokładnie drogę doskonalenia się swojego; inaczej talent ich łatwo albo się wykrzywi i zdziwaczy, albo spospolituje i potworne albo niedołężne, jakich zawsze pełno, będzie przymnażał płody. Trembecki był silniejszy niż zwyczaj powszechny, niż moda i opinia panująca. Więc świeżo wprowadzona galomania2 nie miała wpływu na jego talent i mowę. Talenta i język klasyków starożytnych, talenta i język ojczysty wieków zygmuntowskich, poznawanie gruntowne historii, literatury i innych nauk, oto jest wszystko, z czego Trembecki pokarm talentowi swojemu wyciągnął, zdrowo go pielęgnował i po mistrzowsku kształcił. Stało się więc, że Trembecki, w mowie polskiej znalazłszy niewyczerpane skarby, umiał nimi hojnie, ale zawsze rozsądnie zarządzać. Wskrzeszanie wyrazów niesłusznie zaniedbanych, wcielanie cudzoziemskich z języka pobratymczego3, nowych tworzenie, łamanie składni, śmiałych wyrażeń i zwrotów używanie, słowem: samowolna, ale szczęśliwa nad mową władza jemu samemu właściwą być się zdaje, którą gdyby kto nie talentem i nauką, ale ślepo naśladując, zuchwałym wdzierstwem4 chciał osiągnąć, skaziłby język i wydał się dziwacznie; czego liczne miewamy przykłady. [...] dlatego to objaśnianie i komentowanie wszystkich pism Trembeckiego byłoby nader ważnym i użytecznym, prowadząc ku temu, iżby smak Trembeckiego mógł się stawać coraz powszechniejszym. Adam Mickiewicz interes – tu: zainteresowanie, ciekawość. galomania – naśladowanie literatury francuskiej. 3 język pobratymczy – język rosyjski. 4 wdzierstwo – wdzieranie się. 1 2

262


Bajki Najlepiej widać talent Trembeckiego w jego przeróbkach bajek La Fontaine’a. Ujawnia w nich poeta swoją władzę nad słowami. Zamieszczona bajka została wydrukowana w “Zabawach ... “ w roku 1776 w zbiorku pt Bajki niektóre Ezopa, w guście de La Fontaine ile możności tłumaczone. Myszka, kot i kogut Co by to była za szkoda! O kąsek nie zginęła jedna myszka młoda, Szczera, prosta, niewinna; przypadek ją zbawił. To, co ona swej matce, ja wam będę prawił: “Rzuciwszy naszych pieczarów głębiny, Dopadłam jednej zielonej równiny, Dyrdając jako szczurek, kiedy sadło śledzi. Patrzę, aliści dwoje żywiąt1 siedzi: Jeden z nich trochę dalej, z milczeniem przystojnym, Łagodny i uniżony, Drugi zaś zdał mi się być burdą niespokojnym: W żółtym bocie z ostrogą chodził napuszony, Ogon zadarty do góry, Lśniącymi błyskotał pióry, Głos przeraźliwy, na łbie mięsa kawał, Jakby go kto powykrawał; Ręce miał, którymi się sam po bokach śmigał Albo na powietrze dźwigał. Ja, lubo z łaski boskiej dosyć jestem śmiała, Ażem mu srodze naklena, Bo mię z strachu drżączka wziena, Jak się wziął tłuc z tartasem2 obrzydły krzykała. Uciekłam tedy do jamy. Bez niego byłabym się z zwierzątkiem poznała, Co kożuszek z ogonkiem ma, tak jak my mamy. Minka jego nie nadęta, I choć ma bystre ślepięta, Dziwnie mi się z skromnego wejrzenia podobał. Jak nasze, taką samą robotą ma uszka, dwoje żywiąt – objaśnienie autora: żywięta – animalia; to stare słowo, widzi mi się, że ma w sobie więcej energii niż “zwierzęta”. 2 z tartasem – z hałasem. 1

263


Coś go w nie ukąsiło, bo się łapką skrobał, Moja duszka! Szłam go poiskać, lecz mi zabronił ten drugi Tej przyjacielskiej usługi, Kiedy nagłego narobił kłopotu, Wrzasnąwszy na mnie z fukiem: “Kto to tu? kto to tu?” “Stój! – rzecze matka – córko moja luba, Aż mrowie przechodzi po mnie. Wiesz-li, jak się ten zowie, co tak siedział skromnie? Kot bestyja, narodu naszego zguba! Ten drugi był to kogut, groźba jego pusta. I przyjdą może te czasy, Że z jego ciała jeść będziem frykasy, A zaś kot może nas schrusta1. Strzeż się tego skromnisia, proszę cię jedynie, I tę zdrową maksymę w swej pamięci zapisz: Nie sądź nikogo po minie, Bo się w sądzeniu poszkapisz.” Stanisław Trembecki

Nurt sentymentalny w polskim oświeceniu W opozycji do klasycyzmu. Sentymentalizm to jeden z kierunków literackich oświecenia, inspirowany m.in. Wyznaniami i Marzeniami samotnego wędrowca Jeana-Jacques’a Rousseau. W kierunku tym zwracano uwagę na wyrażenie przeżyć wrażliwej jednostki, dla której uczucia stanowią najważniejsze kryterium poznawania rzeczywistości i wydawania oceny moralnej oraz która potrafi “wczuć się w naturę”. Zazwyczaj jednostce tej dane było przeżyć nieszczęśliwą miłość. Z drugiej jednak strony, uczucia te nie były bardzo gwałtowne – w wyznaniu osobistym dominowały umiar i wyciszenie. Nazwę kierunku wywodzi się od angielskiego słowa sentiment (“uczucie”), jednego ze słów kluczy w powieści anglikańskiego duchownego Laurence’a Steme’a Podróż sentymentalna przez Francję i Włochy. Przyjęło się sądzić, że sentymentalizm utorował drogę preromantyzmowi, ten zaś – romantyzmowi. Jeden z najbardziej reprezentatywnych gatunków sentymentalizmu to sielanka. Wywodzi się ona ze starożytnej Grecji i jest gatunkiem pieśni, która opisuje piękno przyrody oraz wychwala wieś i jej mieszkańców. Jej bohaterowie realizują ideał prawego i szczęśliwego życia na łonie natury. 1

schrusta – schrupie.

264


Z czasem sielanka przybierała coraz bardziej skonwencjonalizowaną formę. Nazwę sielanka wymyślił i wprowadził do literatury polskiej poeta Szymon Szymonowie (1558– 1629). Wcześniej używano łacińskich nazw: idylla, bukolika czy ekloga. Sielanki Franciszka Karpińskiego nawiązywały do rodzimej tradycji ludowej, nic więc dziwnego, że powszechnie traktowano je jako oryginalne utwory ludowe. Śpiewały i deklamowały je powszechnie kolejne pokolenia Polaków. Do dziś popularność zachowała jego twórczość religijna, chętnie wykonuje się kolędę Pieśń • Franciszek Karpiński, malarz o narodzeniu Pańskim czy Pieśń poranną i Johann Christian Böhme Pieśń wieczorną. Franciszek Karpiński (1741–1825), poeta, twórca polskiego sentymentalizmu, tłumacz psalmów. Zdobyta sława i uznanie, jakim cieszył się w oczach księcia Adama Jerzego Czartoryskiego oraz warszawskiej socjety1, nie przyniosły Karpińskiemu, przybyszowi z prowincji, zadowolenia oraz spełnienia. Nieustannie więc podróżował on między stolicą a rodzinnym Pokuciem2. Autor m.in. wierszy miłosnych i sielanek (Laura i Filon, Do Justyny. Tęskność na wiosnę), liryków patriotycznych (Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta), pieśni religijnych (Pieśń poranna, Pieśń wieczorna, Zróbcie mu miejsce, Pan idzie z nieba, Pieśń o narodzeniu Pańskim). Współczesna ocena dokonań artysty nie jest jednoznaczna. Z jednej strony odbiorcę śmieszy dziś sentymentalna maniera, z drugiej – wzrusza ton niektórych popularnych do dziś pieśni religijnych Karpińskiego. Do Justyny. Tęskność na wiosnę Już tyle razy słońce wracało I blaskiem swoim dzień szczyci31 A memu światłu cóż to się stało, Że mi dotychczas nie świeci? Już się i zboże do góry wzbiło, I ledwie nie kłos chce wydać; sosjety – grupa ludzi o uprzywilejowanym statusie społecznym. Pokucie – miejscowość na terenach dzisiejszej Ukrainy. 3 szczyci – ozdabia. 1 2

265


Całe się pole zazieleniło: Mojej pszenicy nie widać! Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni, Gaj mu się cały odzywa; Kłócą powietrze ptaszkowie leśni: A mój mi ptaszek nie śpiewa! Tyle już kwiatów ziemia wydała Po onegdajszej powodzi; W różne się barwy łąka przybrała: A mój mi kwiatek nie schodzi! O wiosno! Pókiż będę cię prosił, Gospodarz zewsząd stroskany? Jużem dość ziemię łzami urosił: Wróć mi urodzaj kochany! Franciszek Karpiński

Ćwiczenia lekturowe 1. Czy utwór Karpińskiego jest stylizacją ludową? Jakie paralelne układy powtarzają się w strofie? 2. Wskaż w każdym czwartym wersie strofy metaforę zamykającą liryczne przeżycia podmiotu. 3. Zbadaj układ rytmiczny i intonację składniową w strofie. 4. Na czym polega ludowa śpiewność utworu? Sielanki Franciszka Karpińskiego Walory poezji Franciszka Karpińskiego doceniali nawet romantycy, którzy twórczość oświeceniową zazwyczaj określali słowami w rodzaju “kopia kopii”. Adam Mickiewicz w cyklu prelekcji paryskich chwalił autora Zabawek wierszem i przykładów obyczajnych za umiejętne wprowadzenie do literatury elementów tego, co swojskie, narodowe. W Laurze i Filonie – zdaniem wieszcza – polskie są nie tylko maliny i plecionka, ale nawet powszechne wieczorem szczekanie psów. Współcześni badacze utworów Franciszka Karpińskiego zwracają uwagę na niezwykłą melodyjność jego sielanek, wręcz stworzonych do śpiewania. Na przykład poszczególne partie Laury i Filona w warstwie językowej przypominają operowe arie lub dialogi.

266


LAURA I FILON (fragmenty) LAURA Już miesiąc1 zeszedł, psy się uśpiły, I coś tam klaszcze za borem. Pewnie mnie czeka mój Filon miły Pod umówionym jaworem. Nie będę sobie warkocz trefiła2, Tylko włos zwiążę splątany; Bobym się bardziej jeszcze spóźniła, A mój tam tęskni kochany. Wezmę z koszykiem maliny moje I tę pleciankę różowę3; Maliny będziem jedli oboje, Wieniec mu włożę na głowę. Prowadź mię teraz, miłości śmiała. Gdybyś mi skrzydła przypięła! Żebym najprędzej bór przeleciała, Potem Filona ścisnęła! Oto już jawor... Nie masz miłego! Widzę, że jestem zdradzona! On z przywiązania żartuje mego; Kocham zmiennika Filona. Pewnie on teraz koło bogini Swej, czarnobrewki Dorydy, Rozrywkę sobie okrutną czyni Kosztem mej hańby i biedy. [...] Wianku różany! gdym cię splatała, Krwią-m cię rąk moich skropiła: Bom twe najmocniej węzły spajała, I z robotą-m się kwapiła. Teraz bądź świadkiem mojej rozpaczy I razem naucz Filona, miesiąc – księżyc. trefiła – splatała. 3 plecianka różowa – wieniec z róż. 1 2

267


Jako w kochaniu nic nie wybaczy Prawdziwa miłość wzgardzona. Tłukę o drzewo koszyk mój miły, Rwę wieniec, którym splatała; Te z nich kawałki będą świadczyły, Żem z nim na wieki zerwała... Kiedy w chrościnie Filon schroniony Wybiegł do Laury spłakanej, Już był o drzewo koszyk stłuczony, Wieniec różowy stargany. FILON O, popędliwa!... a ja niebaczny!... Lauro!... poczekaj... dwa słowa... Może występek mój nie tak znaczny, Może zbyt kara surowa. Jam tu przed dobrą stanął godziną, Długo na ciebie klaskałem. Gdyś nadchodziła, między chrościną Naumyślnie się schowałem, Chcąc tajemnice twoje wybadać, Co o mnie będziesz mówiła, A stąd szczęśliwość moję układać; Ale czekałem zbyt siła. [...] Cóżem zawinił, byś mię gubiła Przez twój postępek tak srogi? Czyliż dlatego, żeś ty zbłądziła, Ma zginąć Filon ubogi? Jeśli się za co twych gniewów boję, To mię ta rozpacz strapiła: Drogom kupował ciekawość moję; Łzamiś ją swymi płaciła. Ale w tym wszystkim złość nic nie miała: Wszystko z powodu dobrego, Ja wiem, dlaczegoś tyle płakała, Ty wiesz, mój podstęp dlaczego.

268


LAURA Dajmy już pokój troskom i zrzędzie, Ja cię niewinnym znajduję; Teraz mój Filon droższy mi będzie, Bo mię już więcej kosztuje. FILON Teraz mi Laura za wszystko stanie, Wszystkim pasterkom przodkuje; I do gniewu ją wzrusza kochanie, I dla miłości daruje. [...] LAURA Czymże nagrodzę za te ofiary? Nie mam – prócz serca wiernego; Jedne ci zawsze przynoszę dary, Przyjmij je jak co nowego. FILON Któż by dla ciebie nie zerwał węzły Przyjaźni, co mię nęciły? W twej pięknej twarzy wszystkie uwięzły Nadzieje moje i siły [...] LAURA Połóż twą rękę, gdzie mi pierś spada, Czy słyszysz to serca bicie? Za uderzeniem każdym ci gada, Że cię tak kocha, jak życie. FILON Daj mi ust... z których i niepokoje, I razem słodycz wypływa... Tą drogą poślę zapały moje, Aż gdzie twa dusza przebywa. LAURA Czy w każdym roku taka z kochania, Jak w osiemnastym mozoła? Jeśli w tym nie masz pofolgowania, Jak człek miłości wydoła? FILON Sciśnij twojego, Lauro, Filona, Ja cię przycisnę wzajemnie,

269


Serca, zbliżone łonem do łona, Rozmawiać będą tajemnie. [...] LAURA Filonie, widzisz wschodzące zorze? Już drugi raz to kur pieje, Trochę przydługo bawię na dworze, Jak matka wstała!... truchleję. FILON Zal mi cię puścić, nie śmiem cię trzymać... Kiedyż przyśpieszy czas drogi, Gdy z moją Laurą i słodko drzymać, I bawić będę bez trwogi? LAURA Miesiącu! Już ja idę do domu; Jeśliby kiedy z Dorydą Filon tak trawił noc po kryjomu, Nic świeć, niech na nich dżdże idą! Pytania i polecenia

1. Wymień działania, jakie podjęła Laura, aby przygotować się do spotkania z Filonem, a jakie – po przyjściu pod jawor. Wyjaśnij, o czym one świadczą. 2. Opisz scenerię, w której spotkali się kochankowie, i wyjaśnij jej wpływ na zachowanie bohaterki i bohatera. 3. Oceń postępowanie Filona wobec Laury. 4. Napisz, w jakim stopniu tekst Laury i Filona może być aktualny dla współczesnego czytelnika. Franciszek Karpiński Pieśń o narodzeniu Pańskim Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony; ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskończony. Wzgardzony – okryty chwałą, śmiertelny – Król nad wiekami!... A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

270


Cóż, Niebo, masz nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje, wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje. Niemało cierpiał, niemało. Żeśmy byli winni sami. A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. W nędznej szopie urodzony, żłób mu za kolebkę dano! Cóż jest, czym był otoczony? Bydło, pasterze i siano. Ubodzy! was to spotkało witać go przed bogaczami! A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. Potem i króle widziani, cisną się między prostotą, niosąc dary Panu w dani: mirrę, kadzidło i złoto. Bóstwo to razem zmieszało z wieśniaczymi ofiarami!... A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław ojczyznę miłą, w dobrych radach, w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą, dom nasz i majętność całą, i Twoje wioski z miastami. A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. Ćwiczenia lekturowe 1. Co świadczy o sentymentalnym charakterze utworu? 2. Przedstaw funkcję obrazu poetyckiego, wyjaśnij imiona bohaterów i typ uczucia prezentowany w wierszu.

271


Franciszek Dionizy Kniaźnin (ok. 1750–1807) poeta i dramatopisarz, już za życia owiany legendą. Związany był z puławską rezydencją Czartoryskich. Pisał sztuki dla dworskiego teatru, rokokowe wierszyki miłosne oraz przejmujące liryki sentymentalne. Nosił się po sarmacku (“w polskich sukniach”), dbając szczególnie o sumiaste wąsy, kochał się potajemnie i nieszczęśliwie w księżniczce Marii, córce Czartoryskich. Głęboko przeżywał los ojczyzny i po klęsce rozbiorów popadł w obłęd, ostatnie lata życia spędzając pod opieką swego przyjaciela, także poety i dramatopisarza, Franciszka Zabłockiego. Wiersze Kniaźnina przechodzą ciekawą ewolucję. Wczesne Erotyki nawiązują do starożytnej poezji biesiadnej, której mistrzem był grecki poeta Anakreont. Miłość jest w nich okrutną walką, niezasłużonym cierpieniem, które ukoić może tylko dobroczynna moc wina. Wiele z wczesnych utworów Kniaźnina przyjmuje postać kunsztownych, rokokowych miniatur. Miłość Kniaźnina to przede wszystkim melancholijne wzdychanie, tęsknota, smutek i strach. Po kilkuletnim pobycie w Puławach opublikował Kniaźnin trzy tomy Poezji, w których widać wyraźnie nowy, sentymentalny kierunek jego twórczości. O swoich uczuciach zaczął pisać w sposób naturalny i bezpośredni. W miejsce mitologicznych ozdób pojawiły się opisy piękna przyrody. W wierszu Dwie lipy prosty, sielski obrazek symbolizuje np. beznadziejność miłości. Ciekawe są także jego obywatelskie wiersze. Sławna żartobliwa oda Do wąsów jest właściwie pochwałą starych szlacheckich tradycji. Franciszek Dionizy Kniaźnin Dwie lipy “Oto dwie lipy zielone Ze dwóch się brzegów witają: Jedna ku drugiej skłonione, Gałęźmi siebie tykają. Do czegoż rozdział im sprawił Okrutny odmęt tej rzeki? Skłonność im tylko zostawił, Lecz się nie złączą na wieki”.

272


Tak mówił Koryl zbłąkany, O wiernej myśląc Izmenie: I z najskrytszej w sercu rany Głębokie wydał westchnienie. Franciszek Dionizy Kniaźnin Do wąsów Ozdobo twarzy, Wąsy pokrętne! Powstaje na was ród zniewieściały: Dworują sobie dziewczęta wstrętne, Od dawnej Polek dalekie chwały. Gdy pałasz cudze mierzył granice, A wzrok marsowy sercami władał; Ujmując w ten czas oczy kobiece, Bożek miłości na wąsach siadał. Gdy szli na popis rycerze nasi, A męstwem tchnęła twarz okazała, Maryna patrząc, szepnęła Basi: “Za ten wąs czarny życie bym dała!” Gdy nasz Czarnecki słynął żelazem I dla Ojczyzny krew swą poświęcał; Wszystkie go Polki wielbiły razem, A on tymczasem wąsa pokręcał.

• Rembrandt. Szlachcic polski, 1639, National Gallery of Art, Waszyngton

Jana Trzeciego gdy Wiedeń sławił, Głos był powszechny między Niemkami “Oto Król Polski, co nas wybawił, Jakże mu pięknie z tymi wąsami!” Smutne w narodzie dzisiaj odmiany. Rycerską twarzą Nice się brzydzi; A dla niej Dorant1, wódkami zlany2, I z wąsa razem, i z męstwa szydzi. Kogo wstyd matki, ojców i braci, Niech się z swojego kraju natrząsa: Ja zaś z ojczystej chlubny postaci, Żem jeszcze Polak, pokręcę wąsa. 1 Nice... Dorant – postaci z sentymentalnych utworów, zaprzeczenie tradycyjnych patriotycznych postaw. 2 wódkami zlany – wyperfumowany.

273


Pytania i polecenia

1. Wskaż legendarne powody, dla których wąsy stały się narodowym symbolem szlachty i sarmackich wartości. 2. Które aspekty narodowej tradycji i obyczajów przodków zasługują na pochwałę w oczach oświeceniowego poety? 3. Rozważ i powiedz, w jakiej mierze we współczesnym świecie fryzura i zarost (lub jego brak) świadczą o przynależności do różnych kręgów kulturowych. Ćwiczenia językowe – motywy i tematy literatury sentymentalnej1 [1] W literaturze polskiej problem opozycji natury i kultury organizował dość różne motywy literackie; stał się przede wszystkim podstawą sentymentalnego ujęcia tradycyjnych przeciwstawień wsi i miasta lub wsi i dworu. [...] W cały szereg utworów aktualizujących ten motyw wpisane zostało przekonanie, że wieś – wolna od zgubnego wpływu cywilizacji – pozwala pełniej rozwinąć się osobowości ludzkiej, dostrzec i zrozumieć innego człowieka, podczas gdy miasto i dwór zabijają naturalne walory i cnoty ludzkie. [...] [2] Wiara w arkadyjski, naturalny charakter więzi międzyludzkich panujących wśród mieszkańców wsi różni takie utwory od wierszy np. Krasickiego[...], w których subtelne analizy zachowań i przekonań dworaków nie są wsparte optymistycznym przekonaniem o możliwości zapanowania bardziej naturalnych stosunków w jakimkolwiek innym środowisku. [...] [3] Problematyka opozycji natury i kultury realizowała się także w motywie przeciwstawienia norm społecznych i praw świata cywilizowanego – jednostce ludzkiej z naturalnymi walorami jej czucia i serca. Poznanie siebie, zwrot ku wewnętrznym wartościom ludzkim to powtarzające się motywy [...] [4] Motywem charakteryzującym poezję sentymentalną w odróżnieniu od innych nurtów literackich epoki były doznania religijne. Boga jako nominalnego adresata wierszy tego typu łączą z człowiekiem więzi emocjonalne. Utwory takie, jak Karpińskiego Do Boga [...] przedstawiają uczuciowy stosunek człowieka do bóstwa, będący niejako reakcją na własną sytuację i los. Podczas gdy w nielicznych wierszach poetów klasycystycznych (Naruszewicz, Krasicki) akcentowane były najczęściej 1 poeci klasycystyczni – tj. tworzący w w. XVIII; w stosunku do sztuki tego okresu używa się równolegle określenia “klasyczny” i “klasycystyczny”.

274


oddalenie i różnice dzielące Boga i człowieka, w poezji sentymentalnej na plan pierwszy wysuwa się sprawa porozumienia i bliskości, wręcz namacalnej obecności bóstwa niosącego wsparcie i pociechę. Teresa Kostkiewiczowa

Pytania i polecenia

1. Jakie cechy przypisywali sentymentaliści miastu, a jakie wsi? Odpowiedz na podstawie akapitu 1. 2. Na podstawie akapitów 1. i 2. odpowiedz, czym różni się pogląd na naturę ludzką sentymentalistów od przekonań Krasickiego. 3. Czemu przeciwstawiali sentymentaliści normy społeczne i prawa świata cywilizowanego? Odpowiedz na podstawie akapitu 3. 4. Na jaką charakterystyczną cechę poezji sentymentalnej zwraca uwagę autorka w akapi­cie 4.? 5. Jak odnosili się do Boga klasycy, a jak sentymentaliści? Odpowiedz na podstawie akapitu 4. Głos współczesności Konstanty Ildefons Gałczyński Grób Krasickiego Co wieczór Wenus nad tym wzgórkiem błyska i muska kwiaty, w których się kochał śpiewający biskup, tłumacz Lukiana z Samosaty1 obok tarnina wróblom na uciechę, w tarninie chmury białe – i mówią chmury: “On w kraj spadał śmiechem jak Zeus złotym deszczem w Danae2; ale mu wlazła śmierć w wesołe oczy, zielone, jak ta mogiła, to nic, nie cały umarł; zaraz w nocy Wenus się nad nim zapaliła, Lukian z Samosaty – rzymski satyryk z II w. Zeus złotym deszczem w Danae – wedle mitu, kochliwy Zeus, by zdobyć Danae, przemienił się w złoty deszcz. 1 2

275


wdzięcznie, okrągła. Swymi promieniami grób srebrzy po wieki wieków. A to są cienie: To grożą pięściami upiory urażonych mnichów”. Ćwiczenia lekturowe 1. Do jakich antycznych wydarzeń nawiązuje autor? 2. Jak Gałczyński opisuje odejście Krasickiego, jaki jest stosunek autora do podmiotu lirycznego? 3. Określ nastrój wiersza. Mieczysław Jasturn W Puławach Kniaźnin zwariował. To nie było wyjście Najlepsze. Jakby ktoś stłukł filiżankę O pałacową posadzkę – a liście Złote rozwinął świecznik – Stokrotki, rumianki Rozwidniły murawę. Słyszę Jego puls przyśpieszony w moim. Życie Za życia zakończone, jak pobojowisko Rozebrane ze złudzeń. Odszedł w ciszę Białych stokrotek, w kraj zapominajki. Nie umiał przeżyć klęski i hańby. Wąsiska Zwisały mu żałobnie, odkąd przestał marzyć. I “sercu”, które było jak zagajnik Imion. Obca mu była tragedia. A jednak Mówił, że bez poezji w łeb by sobie strzelił, Po angielsku. A teraz po wszystkim. Jak żebrak, Wyzbyty siebie, lekko, lekko niósł swe życie, Którego więcej z niczym i z nikim nie dzielił W obojętności już nietutejszej dobroci, Tanecznym krokiem drobiąc pośród bieli Wróżących niegdyś “tak” lub “nie” stokroci.

276


Ćwiczenia lekturowe 1. Czy Jasturn nawiązuje w jakiś sposób do wzorców liryki sentymentalnej? 2. Jak poeta charakteryzuje Kniaźnina? 3. Wyjaśnij, jak współczesny poeta rozumie szaleństwo Kniaźnina? Czesław Miłosz Piosenka pasterska Gdy wiatr powieje, mienią się ogrody Jak wielkie ciche i łagodne morza. Piana po liściach przebiegnie, a potem Znowu ogrody i zielone morza. Góry zielone schodzące ku rzekom, Gdzie tylko tańczy flecik pastuszka. Kwiaty różowe ze złotą powieką, Które tak cieszą dziecinne serduszka. Ogrody, piękne moje ogrody! Takich ogrodów nie znajdziesz na świecie. Ani tak czystej, wiecznie żywej wody, Ni takiej wiosny, zatopionej w lecie. Tu trawa bujna do kolan się kłoni, A kiedy jabłko w trawę się potoczy, To musisz całą twarz przyłożyć do niej, Kiedy za jabłkiem gonią twoje oczy. Ogrody, piękne moje ogrody, Takich ogrodów nie znajdziesz na świecie. Ni takiej czystej, wiecznie żywej wody, ni takiej wiosny, zatopionej w lecie. Ćwiczenia lekturowe 1. Czy obraz natury zawarty w wierszu Miłosza można nazwać arkadyjskim? Jakie uczucia wyraża w Piosence pasterskiej. 2. Jaką rolę odgrywają w tekście powtórzenia? 3. Wyjaśnij tytuł utworu. Czy wiersz Miłosza rzeczywiście przypomina piosenkę pasterzy? 4. Co symbolizują w utworze Miłosza ogrody?

277


Pisarze polityczni polskiego oświecenia Oświecenie w Polsce rozwijało się w okresie zagrożenia bytu narodowego oraz reform mających odwrócić niekorzystny bieg historii – stąd silne tendencje reformatorsko-wychowawcze, tworzenie instytucji wspierających, jak Teatr Narodowy czy Komisja Edukacji Narodowej. Oświecenie to epoka, w której powstają liczne analizy społecznej i politycznej sytuacji Rzeczypospolitej oraz projekty uzdrowienia państwa. Prawdziwym wstrząsem zarówno dla intelektualnej elity, jak i dla wielu zadufanych w sobie sarmatów był pierwszy rozbiór Polski. Niezwykle dynamiczny i ambitny program ośrodka królewskiego został zakłócony wydarzeniami wynikłymi z zawiązanej w roku 1768 konfederacji barskiej. Miała ona charakter antykrólewski i antyreformatorski, choć jej uczestnicy kierowali się też pobudkami patriotycznymi: chcieli zahamować ingerencję Rosji w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej. Konfederacja dała wojskom carskim okazję do rozpoczęcia działań militarnych, które trwały przez cztery lata. Klęska konfederatów stała się bezpośrednią przyczyną pierwszego rozbioru Polski w roku 1772. W 1788 roku rozpoczął obrady w Warszawie sejm zwany później Sejmem Wielkim. Wysiłki reformatorskie “oświeconych” znalazły najpełniejszy wyraz w czasie prac Sejmu Czteroletniego. Wiekopomnym uwieńczeniem jego działalności była Konstytucja 3 maja z roku 1791, znosząca liberum veto, wprowadzająca dziedziczność tronu, nadająca prawa mieszczanom i biorąca w opiekę chłopów. “Upadły pęta niewoli i nierządu” – oświadczali marszałkowie Sejmu, a pruski minister pisał z niepokojem: “Polacy zadali śmiertelny cios monarchii pruskiej, wprowadzając dziedziczność tronu i konstytucję lepszą od angielskiej”. Konstytucja była też groźna dla imperium rosyjskiego; w roku następnym w Targowicy na Ukrainie opozycyjni magnaci ogłosili osławioną konfederację (zawiązaną w istocie w Petersburgu), wzywając na pomoc przeciwko rzekomej rewolucji wojska rosyjskie. Ich wkroczenie prowadzi do drugiego rozbioru w roku 1793, lecz już w roku następnym wojska kościuszkowskie podejmują walkę w obronie Konstytucji i niepodległości. Klęska powstańców pod Maciejowicami umożliwia Rosji, Prusom i Austrii dokonanie trzeciego rozbioru Polski. Upada więc w roku 1795 Rzeczpospolita, lecz upada jako państwo odrodzone i zreformowane. Ważną rolę w procesie jednoczenia obozu patriotycznego odegrała literatura polityczna. Do jej najwybitniejszych przedstawicieli należą Stanisław Staszic i Hugo Kołłątaj.

278


Stanisław Staszic (1755–1826), polski pisarz i publicysta, działacz oświeceniowy, pionier spółdzielczości, geolog. Autor m.in. Przestróg dla Polski, Uwag nad życiem Jana Zamoyskiego i Dziennika podróży. Stanisław Staszic Przestrogi dla Polski (fragment) Zginie, jeżeli w prawach wolności osobistej i własności zie­mi, jeżeli w ustawie swojego wewnętrznego rządu nie bę­dzie stosować się zewnętrznego krajów związku. Polityczny teraz krajów związek tylko temu sprawiedliwość i powa­gę, wolność i trwałość wyznacza, który kraj składa wielkie podatki. Więc dzisiaj praw i rządu najwyższym zamiarem jest nie ludzi szczęśliwość, ale największe podatki. Okrutne prawa gwałtu, które despotyzm zniszczeniem praw człowieka ustanowił!

• Kazimierz Wojniakowski, Uchwalenie Konstytucji 3 maja 1791, 1806, Muzeum Narodowe, Warszawa

Więc dzisiaj Rzeczpospolita taki u siebie rząd ustanowić, tak wolność osobistą i własność ziemi urządzić musi, aby z tego urządzenia własności jak największe dla Rzeczpospolitej wypadały podatki. Do podobnych urządzeń własności w Polsce największą trudność widzę w panach1. Dlatego, wprzód, niżeli o tym urządzeniu własności mówić będę, przełożę panom niektóre powody, które by ich przekonały, iż więcej Polsce, niżeli sobie życzyć powinni. 1

panowie – tu: magnaci.

279


Pytania i polecenia

1. Wskaż, jakie czynniki (zewnętrzne i wewnętrzne) kształtujące państwo dostrzega Stanisław Staszic. 2. Napisz, które z wymienianych w tekście wartości autor uważa za najważniejsze w procesie budowania nowoczesnego państwa. 3. Wyjaśnij, dlaczego Staszic upatruje największe zagrożenie ze strony państwa polskiego w jego “panach”. 4. W przywołanych fragmentach Przestróg dla Polski wskaż cechy stylu publicystycznego. Mój projekt Projekt: Tabula rasa. Wybierz jedno z podanych zagadnień i napisz o nim wszystko, co ci na ten temat przychodzi do głowy (informacje, ale też domysły, sądy swoje i innych, oczekiwania). Możesz wybrać również propozycję, o której nic nie wiesz! Następnie przez miesiąc systematycznie (np. raz na trzy dni) odwiedzaj coraz to inną, ale zawsze tylko jedną stronę internetową albo czytaj jeden artykuł poświęcony wybranemu przez ciebie zagadnieniu. Zdobywane informacje zapisuj w specjalnym dzienniczku, a następnie podsumuj je. Poświęć uwagę nie tylko zdobytej wiedzy, lecz także ewentualnej zmianie nastawienia do tematu. Tematy: Muzyka Mozarta Kościół w Dukli Izabela Czartoryska Encyklopedyści Obiady czwartkowe Trembecki – “Sofiówka” Sejm Wielki

280


Sprawdź swoje wiadomości Obraz oświecenia. Próba syntezy 1. Jak nazywano wiek XVIII i co te nazwy znaczyły? 2. Jak długo trwało oświecenie? 3. Jakie miejsce w światopoglądzie epoki zajmował rozum i jakie zadania mu wyznaczono? Z jakich powodów krytykowano postawę racjonalistyczną? 4. Przedstaw poglądy najważniejszych filozofów XVIII wieku. Jak wpłynęły one na sposób myślenia ludzi tamtej epoki? 5. Omów postawy człowieka oświecenia wobec religii i Kościoła. 6. Jakie obrazy natury stworzyło oświecenie? W jaki sposób zainteresowanie naturą ujawniło się w sztuce zakładania ogrodów? 7. Scharakteryzuj klasycyzm w literaturze i sztuce oświecenia oraz jego związki z antykiem. 8. Czym był sentymentalizm? Jaki obraz świata i człowieka stworzył? 9. Jakie było miejsce rokoka w sztuce oświecenia? 10. Wymień i scharakteryzuj główne tematy i problemy podejmowane przez literaturę oświeceniową. 11. Co to jest utopia? Jaki obraz świata i człowieka ukazują utopiści? Jakie zagrożenia wiążą się z myśleniem utopijnym? 12. Jakie były główne gatunki literackie oświecenia? 13. W jaki sposób literatura wpływała na poprawę obyczajów i postawy wobec losu ojczyzny? 14. Jaką rolę odgrywały salony i mecenat w życiu kulturalnym epoki oświecenia? 15. Jaką rolę w reformie oświaty odegrała Komisja Edukacji Narodowej? 16. Na czym polegał kompromis między patriotyzmem a nacjonalizmem w epoce oświecenia? 17. W jaki sposób utrata niepodległości znalazła swój wyraz w literaturze? 19. Co jest według ciebie najtrwalszym dziedzictwem oświecenia? Wiara w postęp? Ufność w możliwości ludzkiego rozumu? Zasady, na których powinno się opierać życie społeczne (na przykład równość, tolerancja)? Rozważ inne możliwości.

281


Słownik terminów A alegoria – motyw, który w dziele literackim (i sztuce w ogóle) ma oprócz znaczenia dosłownego także ukryte, domyślne (alegoryczne). Może to być zdarzenie, postać, podmiot. Znaczenie alegorii kształtowało się przez wieki i dziś jest ona odczytywana jednakowo (w odróżnieniu od symbolu, który ma wiele znaczeń); np. mrówka – pracowitość, lis – spryt, chciwość. aliteracja głoskowa – fonetyczny środek stylistyczny, odmiana instrumentacji głoskowej. Polega na powtórzeniu tej samej głoski na początku kolejnych wyrazów lub sąsiednich członów tekstu (wersu lub zdań) albo powtórzeniu tej samej głoski w bliskim sąsiedztwie. anafora – figura stylistyczna polegająca na powtórzeniu tych samych słów (zwrotów) na początku kolejnych wersów. anagram – zestawienie wyrazów zbudowanych z tych samych głosek, ułożonych w innej kolejności. anegdota – krótkie, zwięzłe opowiadanie o jakimś szczególnym zdarzeniu, często ukazujące zabawne zachowanie znanej osoby w zaskakującej sytuacji. antologia – wybór (całości lub fragmentów) utworów literackich powiązanych wspólną cechą. antropocentryzm – pogląd lub postawa podkreślające szczególną pozycję człowieka w świecie, przypisujące mu autonomię w zakresie poznawania rzeczywistości oraz stanowienia wartości; koncepcja, według której człowiek jest w centrum zainteresowania sztuki i filozofii. antynomia – w filozofii: sprzeczność między wykluczającymi się dwiema tezami, wyprowadzany­m i w sposób pozornie poprawny i pretendującymi – w obydwu przypadkach – do prawdziwości. antyteza – dosłownie: przeciwieństwo, kontrast; twierdzenie przeciwstawne innemu. W literaturze i retoryce środek stylistyczny polegający na zestawieniu przeciwstawnych znaczeniowo wyrażeń lub zdań.

282

apologeta – obrońca określonej idei, postawy, doktryny. apologia – ustna lub pisemna obrona osoby, dzieła, światopoglądu, sprawy, idei,łącząca odparcie zarzutów z elementami pochwały. apostrofa – środek stylistyczny, który jest bezpośrednim, często uroczystym zwrotem do osoby, pojęcia, przedmiotu, np. “O, białoskrzydła morska pławaczko, łodzi bukowa” (Jan Kochanowski, Odprawa posłów greckich). Arkadia – kraina w starożytnej Grecji opiewana przez antycznych poetów jako sielankowy kraj pasterzy i rolników; uważana przez poetów za krainę wiecznego szczęścia – ziemski raj, symbol wyidealizowanej krainy ładu, wiecznej szczęśliwości i beztroski. ars poetica – sztuka poetycka. ateizm – pogląd filozoficzny odrzucający istnienie Boga. autobiografia – utwór prozatorski będący opisem własnego życia autora. autotematyzm – wprowadzenie do utworu (literackiego, filmowego, teatralnego) rozważań o samym procesie twórczym. B bajka – krótki utwór literacki, najczęściej wierszowany, zawiera morał. Jest zwykle opowieścią zdarzeniach, w których bohaterami są zwierzęta ludzie, rzadziej rośliny i przedmioty. bajka epigramatyczna – odmiana bajki, którą cechuje niewielki rozmiar i zwięźle ujęty morał. bajka ezopowa – alegoryczna bajka pisana prozą; za jej twórcę jest uważany Ezop (grecki twórca antyczny). bajka narracyjna – odmiana bajki, w której pojawia się dłuższa fabuła upodabniająca ten gatunek do noweli. barbaryzm – wyraz, zwrot frazeologiczny, konstrukcja gramatyczna obcojęzyczna włączana do wypowiedzi. bibliografia – dołączony do publikacji naukowej uporządkowany spis książek,


artykułów i innych tekstów źródłowych, przywołanych przez autora lub uznanych przez niego za ważne dla danego tematu. bibliografia podmiotowa – spis publikacji napisanych przez konkretnego twórcę. bibliografia przedmiotowa – zestawienie różnych publikacji z zakresu danej dziedziny. C charakterystyka bezpośrednia – sposób przedstawienia postaci w utworze literackim i w filmie; bohater jest charakteryzowany wprost przez wypowiedzi narratora. charakterystyka pośrednia – sposób przedstawienia postaci w utworze literackim i w filmie przez opis zachowania bohatera, jego myśli, motywów postępowania lub też za pośrednictwem wypowiadanych na jego temat sądów innych postaci. D decorum – klasyczna zasada stosowności, wyznaczająca normy właściwego zharmonizowania poszczególnych elementów dzieła; odpowiedniość stylu językowego do tematu i gatunku literackiego). deizm – doktryna filozoficzno-religijna powstała w okresie oświecenia; uznawał istnienie Boga tylko jako stwórcy świata, który nie ingeruje w jego dalsze losy. demagogia – publiczne głoszenie treści chętnie słuchanych, fałszywych pochlebstw czy obietnic w celu osiągnięcia własnych korzyści. didaskalia – tekst poboczny w dramacie; znajdują się w nim wskazówki i wyjaśnienia autora odnoszące się do sposobu wystawienia dzieła na scenie. dominanta kompozycyjna – nadrzędna zasada konstrukcyjna, porządkująca wszystkie składniki utworu. dramat – jeden z trzech podstawowych rodzajów literackich (oprócz epiki i liryki). Obejmuje wszystkie utwory, które przedstawiają działania i wypowiedzi bohaterów bezpośrednio – bez udziału narratora. Dramat jest zasadniczo przeznaczony do wystawienia na scenie, ale jako dzieło literackie może być też czytany. dydaktyzm – pouczanie, moralizowanie.

dygresja – świadome odejście od głównego tematu narracji, wypowiedź wtrącona w tok wypowiedzi, która wprowadza dodatkowy komentarz, myśl, żart. dystych – strofa zbudowana z dwóch wersów o rymach parzystych. dziennik – utwór epicki będący zapisem bieżących wydarzeń, przemyśleń lub osobistych wyznań autora, prowadzony w formie dziennych notatek. E eklektyzm – tendencja w sztuce polegająca na łączeniu w jednym dziele lub w całym kierunku artystycznym elementów formalnych i treściowych zapożyczonych z różnych epok i środowisk artystycznych lub z dzieł różnych twórców. ekloga, patrz: sielanka, ekstaza – stan zachwytu, uniesienia, bardzo intensywnego przeżycia, zwłaszcza religijnego lub estetycznego. elipsa – środek stylistyczny i retoryczny, który polega na opuszczeniu członu wypowiedzi, nie powodując przy tym utraty sensu całego sformułowania, np. ja zjem jabłko, a ty gruszkę. emblemat – specyficzny gatunek barokowy, składający się z motta, alegorycznej ilustracji i wiersza. empiryzm – kierunek filozoficzny, według którego wszelka wiedza ma swe źródło w doświadczeniu. encyklopedia – kompendium wiedzy, ujęte w postaci haseł – artykułów informacyjnych, zwykle uporządkowanych alfabetycznie, opatrzonych ilustracjami, tabelami. epigon – autor naśladujący przebrzmiałe wzory. epigramat – krótki utwór literacki, najczęściej poetycki; wywodzi się ze starożytnej Grecji; pierwotnie miał formę napisów nagrobnych. epika – jeden z trzech podstawowych rodzajów literackich (oprócz liryki i dramatu), obejmuje utwory, w których narrator opowiada o świecie przedstawionym. epilog – końcowa część dzieła literackiego (w epice i dramacie). epitafium – nagrobek, napis nagrobny, często w formie wierszowanej; także

283


wywodzący się z tej tradycji krótki utwór poetycki ku czci zmarłego. erotyk – utwór liryczny o tematyce miłosnej, skupiający się na zmysłowości w wyrażaniu uczuć. erystyka – zbiór technik werbalnych (słownych), a także sposobów zachowania się, stosowanych podczas prowadzenia dyskusji, negocjacji, sporów; rozmówca posługuje się nimi, aby kogoś przekonać o słuszności własnych poglądów lub nakłonić do powzięcia określonej decyzji. esej – gatunek epicki, podejmujący różnorodną problematykę: filozoficzną, naukową, publicystyczną. eufemizm – wyraz lub zwrot łagodzący wymowę jakiegoś drastycznego lub dosadnego określenia, np. zły, kusy = diabeł; odejść = umrzeć. F fabuła – zdarzenia (wątki, motywy), ich układ (kompozycja) i sposób powiązania w historię w utworze narracyjnym lub dramatycznym. facecja, figlik – gatunek literacki stworzony przez Mikołaja Reja; stanowił odmianę epigramatu. Był to krótki utwór wierszowany, przedstawiający jedną sytuację z życia dworskiego lub szlacheckiego; utrzymany w tonacji komicznej lub satyrycznej. farsa – odmiana komedii czerpiąca tematy z codziennego życia, ukazująca błahe konflikty; zawiera elementy groteski i karykatury. felieton – gatunek publicystyczny, który charakteryzuje się znaczną swobodą zarówno w zakresie podejmowanego tematu, jak i sposobu jego prezentacji; odnosi się do problematyki aktualnej, znanej odbiorcy. fraszka – krótki, żartobliwy utwór liryczny różnorodnej tematyce, wywodzący się z tradycji epigramatu. funkcja ekspresywna języka, zwana emotywną – nastawienie tekstu na wyrażanie postawy i uczuć nadawcy, jego odrębnej perspektywy poznawczej, sposobu myślenia oceny różnych zjawisk oraz hierarchii wartości.

284

funkcja fatyczna języka – nastawienie tekstu na kontakt nadawcy z odbiorcą. Służą temu w szczególności formuły mające na celu nawiązywanie i rozwiązywanie kontaktu. funkcja komunikatywna języka, zwana poznawczą, informatywną – podstawowa funkcja językowa, która ma na celu porozumiewanie się ludzi. funkcja impresywna języka, zwana konatywną, apelatywną – nastawienie tekstu na oddziaływanie na odbiorcę: wywołanie jego reakcji emocjonalnej, narzucenie mu pewnych przekonań, sprowokowanie zmiany zachowań. funkcja magiczna języka – funkcja wynikająca z przekonania, że tekst, słowa mają wpływ na otaczający świat. funkcja metajęzykowa, zwana wyjaśniającą – koncentruje się na problemie języka jako systemu znaków; funkcję metajęzykową pełnią zdania wyjaśniające znaczenie jakiegoś terminu, pojęcia. funkcja poetycka języka, zwana estetyczną – funkcja zwracająca uwagę na formę wypowiedzi. Nadawca komunikatu ma na celu wywołanie u odbiorcy przeżycia o charakterze estetycznym. G gnoma – w retoryce lub w literaturze – zwięzłe zdanie wyrażające głębszą myśl, zwykle o charakterze moralnym. Pierwotną formą gnomy były przysłowia. gongoryzm – kierunek w barokowej literaturze hiszpańskiej, odznaczający się wyszukaną kwiecistością stylu, skomplikowaną składnią, wieloznaczną metaforyką i symboliką mitologiczną. groteska – jedna z najistotniejszych kategorii estetycznych, która polega na ukazywaniu świata przedstawionego w sposób zdeformowany; łączy elementy tragizmu, patosu, wzniosłości z błazenadą, prymitywizmem, komizmem. H hiperbola – środek artystyczny przedstawiający przedmiot, cechę, zjawisko w sposób wyolbrzymiony, np. piekielnie gorąco, ocean łez, tysiąc razy to powtarzam.


homo artifex – pojęcie zaczerpnięte z antro­ polo­gii, oznacza człowieka artystę. homo faber – pojęcie zaczerpnięte z antropologii, oznacza człowieka wytwórcę, człowieka pracy. humanista – pojęcie wieloznaczne: a) specjalista w dziedzinie nauk humanistycznych; b) znawca kultury i literatury antycznej; c) przedstawiciel humanizmu (uczony okresu odrodzenia albo osoba dbająca o wartości ludzkie, godne życie człowieka), humanizm – główny prąd umysłowy renesansu. Kładł nacisk na umiejętności retoryczne i poetyckie, znawstwo literatury klasycznej. hymn – gatunek liryczny, odmiana pieśni o uroczystym, podniosłym charakterze; może sławić Boga, bóstwo, bohaterów, idee lub wartości. I idealizm – nazwa kierunków filozoficznych uznających za podstawową rzeczywistość idee, świadomość i myśli, wobec których świat materialny ma być czymś pochodnym i wtórnym. inwersja, szyk przestawny – składniowy środek stylistyczny polegający na zmianie układu wyrazów w zdaniu. inwokacja – składniowy środek stylistyczny będący rozbudowaną apostrofą rozpoczynającą utwór (zwłaszcza epos); najczęściej jest skierowana do Boga, bóstwa, muzy z prośbą o natchnienie, opiekę. irenizm – w teologii chrześcijańskiej dążenie do zgody między różnymi grupami wyznaniowymi przez wzajemne ustępstwa doktrynalne; jest wyrazem tolerancji religijnej. K kalambur – żart językowy; żartobliwa dowcipna gra słów oparta na dwuznaczności wyrazów lub podobieństwie ich brzmienia. karykatura – zamierzone wyolbrzymienie charakterystycznych cech postaci, wydarzeń, przedmiotów w celu ich ośmieszenia. kazanie – przemówienie duchownego (czasem osoby świeckiej o dużym autoryte-

cie) do wiernych, wygłaszane podczas nabożeństwa; pełni funkcje dydaktyczne. klasycyzm – kierunek artystyczny rozwijający się w XVII i XVIII w. Cechują go: nawiązywanie do wzorców antycznych, dydaktyzm, zwrot ku racjonalizmowi, prostota, ład, harmonia, umiar. kolęda – pieśń religijna o tematyce związanej z narodzeniem Jezusa Chrystusa; utrzymana w radosnej, hymnicznej tonacji, przedstawiająca utrwalony zespół postaci i rekwizytów, śpiewana podczas świąt Bożego Narodzenia. komedia – jeden z podstawowych, obok tragedii, gatunków dramatu, przedstawiający bohaterów i zdarzenia w sposób wesoły, często satyryczny. Oznacza się nieskomplikowaną fabułą z pomyślnym zakończeniem. komedia charakterów – komedia, w której efekty humorystyczne polegają głównie na przejaskrawieniu wad ukazanych postaci, komedia del Parte – rodzaj widowiska scenicznego, powstałego we Włoszech w połowie XVI w., wywodzonego z rozmaitych źródeł: starożytnych form ludowego teatru. komizm – jedna z kategorii estetycznych, która oznacza zespół osób, cech, sytuacji, zdarzeń, przedmiotów występujących w dziele, pobudzają­cych do śmiechu. Wyróżnia się komizm sytuacji, słowa i postaci. kompilacja – w literaturze: dzieło (utwór) stanowiące zestawienie lub połączeniem fragmentów dzieł innych autorów (lub niekiedy własnych). koncept – wyszukany, oryginalny i niespodziewany pomysł, na którym został oparty utwór poetycki, zarówno pod względem budowy, jak i treści. konceptyzm – kierunek w poezji, zbliżony do marinizmu, obecny w literaturze hiszpańskiej i włoskiej, głównie w XVII w. L laicyzacja – proces wyzwalania się różnych dziedzin życia społecznego, kulturalnego, politycznego itp. spod wpływu duchowieństwa; nadawanie świeckiego charakteru.

285


latynizm – wyraz, zwrot, konstrukcja zdaniowa pochodzenia łacińskiego wplecione w tekst polski. libertynizm – postawa występująca w XVII i XVIII w.; charakteryzowało ją odrzucanie norm religijnych i obyczajowych, sceptycyzm. liryka – jeden z trzech podstawowych rodzajów literackich (oprócz epiki i dramatu). Do liryki zalicza się utwory – wypowiadane w formie monologu przez fikcyjną osobę (podmiot liryczny) – które w sposób subiektywny relacjonują przeżycia, uczucia i doznania jednostki. liryka bezpośrednia – odmiana liryki, która przybiera postać wyznania wprost (podmiot liryczny wypowiada się w pierwszej osobie). liryka pośrednia – odmiana liryki, w której “ja” liryczne jest ukryte w wypowiedzi pozornie bezosobo­wej, natomiast może pojawić się bohater liryczny. list – forma wypowiedzi skierowana do określonego adresata (bądź adresatów), powiadamiająca czymś lub nakłaniająca do jakichś zachowań. literatura epistolarna, epistolografia – dziedzina piśmiennictwa, dział literatury obejmujący utwory napisane w formie listów. literatura parenetyczna – literatura nakłaniająca do naśladowania doskonałych wzorców osobowych. literatura plebejska, sowizdrzalska – określenie pewnego typu anonimowej literatury polskiej z końca XVI i pierwszej połowy XVII w., której cechami wyróżniającymi są: ośmieszenie ideałów kultury oficjalnej, jej świata wartości. M makaronizm – obcy wyraz, zwrot lub forma gramatyczna wplecione do zdań w języku rodzimym maksyma – aforyzm, sentencja. manieryzm – kierunek artystyczny, który rozwinął się pod koniec XVI w. we Włoszech. Cechował się dążeniem do przesadnej ekspresji, niezwykłości, deformacją form, a także tworzeniem zaskakujących dla odbiorcy efektów artystycznych.

286

marinizm – styl poetycki baroku włoskiego; jego twórcą był Ciambattista Marino. Marinizm odrzucał renesansową harmonię między treścią utworu a jego formą, kładł szczególny nacisk na formę dzieła, elementy niezwykłości, zaskakujące koncepty, epitety, oryginalne metafory. metafizyka – najogólniejsza nauka filozoficzna, której przedmiotem są podstawowe zagadnienia dotyczące bytu i tego, jakie rodzaje rzeczy istnieją w świecie. metonimia, zwana zamiennią – odmiana metafory; ma na celu zastąpienie nazwy jakiegoś przedmiotu lub zjawiska nazwą innego, pozostającego z nim w uchwytnej zależności. mistycyzm – postawa zakładająca możliwość duchowego kontaktu z bóstwem, z siłami pozaziemskimi i stawiająca wyżej poznanie intuicyjne niż rozumowe. morał – uogólnienie dotyczące kondycji człowieka i praw rządzących światem; zwykle na początku lub końcu utworu; charakterystyczny dla literatury dydaktycznej, np. bajki. mowa ezopowa, język ezopowy – pośredni, aluzyjny sposób przekazywania informacji, którego pierwowzorem jest pouczanie przy użyciu paraboli, stosowane w bajkach ezopowych i przypowieściach. N nadawca komunikatu – twórca, inicjator komunikatu. narrator wszechwiedzący – narrator i sprawca narracji, konstrukcja fikcyjna obdarzona świadomością i nieograniczoną wiedzą o świecie przedstawionym. neologizm – morfologiczny środek stylistyczny; wyraz (wyrażenie, zwrot) nowo utworzony w celu nazwania nowych przedmiotów, pojęć. nowela – utwór epicki niewielkich rozmiarów o wyraźnie zarysowanej akcji, która zmierza do punktu kulminacyjnego. Fabuła noweli zawiera jeden wątek i jeden dominujący motyw zw. sokołem noweli. nurt dworski – nurt kulturowy w polskim baroku, który charakteryzował się: kunsztownym wyrażaniem myśli, posługiwaniem


się konceptami, kontrastowymi obrazami, antytezami, alegoriami, patosem; w warstwie ideowej – fanatyzmem religijnym. nurt szlachecko-sarmacki – nurt kulturowy w polskim baroku, który cechowały: idealizacja warstwy szlacheckiej, głoszenie jej wyższości nad innymi stanami, wynoszenie Polski ponad inne narody. O oda – gatunek liryczny, patetyczny wiersz pochwalny lub dziękczynny. Wywodzi się z greckiej pieśni na cześć bohaterów. oniryczność – cecha dzieła literackiego (lub filmu), polegająca na wykorzystywaniu wizji sennych do celów kompozycyjnych, do tworzenia konstrukcji fabularnych wykraczających poza ujęcia realistyczne, uzasadnione racjonalnie. P pamiętnik – tekst prozatorski, ukazujący minione fakty w świetle przeżyć lub przemyśleń autora. pamflet – utwór literacko-publicystyczny, często anonimowy; ma na celu ośmieszającą krytykę określonej osoby, grupy, instytucji. panegiryk – utwór na cześć władcy, wodza, wybitnego polityka, sławiący jego bohaterskie czyny, zalety charakteru i umysłu, zasługi dla kraju i podda­nych; pisany wierszem, rzadziej prozą. paradoks – twierdzenie wewnętrznie sprzeczne, ujawniające jakąś oryginalną prawdę filozoficzną, moralną, życiową, np. znawca kolorów, najbardziej znany klasowy daltonista. parafraza – przeróbka tekstu; przekształcenie utworu literackiego, filmowego, teatralnego. paralelizm składniowy – składniowy środek stylistyczny; powtarzalny układ elementów w kolejnych członach tekstu: zdaniach lub wersach (w wierszu). pareneza – pouczenie, nakłonienie, napominanie w utworach literackich zawierających wzór osobowy do naśladowania. pastisz – celowa imitacja stylu danego dzieła, określonego autora lub kierunku artystycznego, będąca formą ujawnienia jego charakterystycznych cech stylistycznych lub mająca charakter żartobliwy.

pastorałka – piosenka ludowa o temacie z życia pasterzy, utwór o tematyce religijno‑ moralnej (bożonarodzeniowej). paszkwil – odmiana satyry wyróżniająca się dużą siłą ataku personalnego, nastawiona na zniesławienie kogoś. perswazja – nakłanianie, przekonywanie do czegoś; środkami perswazji mogą być: język, obraz, dźwięk, kompozycja. pieśń – gatunek liryczny, w którym został zachowany najdawniejszy, tradycyjny związek liryki z muzyką. poemat – wieloczęściowy duży utwór pisany głównie wierszem, epicki lub liryczny (często łączący oba rodzaje literackie); przybierający w różnych epokach odmienną postać. Do najbardziej znanych odmian poematu należą: poemat opisowy, poemat epicki, poemat dydaktyczny, poemat dygresyjny, poemat heroikomiczny, poemat liryczny, poemat heroikomiczny – utwór parodiujący epos. postylla – książka gromadząca kazania wraz z komentarzami i objaśnieniami do wybranych tekstów biblijnych. powiastka filozoficzna – gatunek epicki, powsta­ły w epoce oświecenia, służący ilustracji jakiejś tezy filozoficznej. Kompozycyjną podstawą powiastki filozoficznej bywa zwykle wędrówka głównego bohatera. powieść – wielowątkowy gatunek epicki; utwór prozatorski i narracyjny (czyli zawierający narrację) oraz fabularny. prekursor – pionier; człowiek, którego myśli, dzieła lub czyny otwierają nowe kierunki w sztuce, filozofii, myśli technicznej albo w nauce; osoba, która w jakiejś dziedzinie wyprzedza sobie współczesnych. profanum – termin używany najpierw w religioznawstwie, później także w teorii kultury; oznacza to, co nie jest uświęcone, świeckie, przyziemne, dostępne każdemu. przemówienie, mowa – gatunek retoryczny, wypowiedź wygłoszona przed jakimś audytorium w związku z określoną sprawą lub uroczystością, zwykle uprzednio przygotowana i utrzymana w tonie oficjalnym.

287


przerzutnia – składniowy środek stylistyczny; polega na przeniesieniu części zdania lub jego równoważnika z poprzedniego do następnego wersu – wers nie pokrywa się wówczas z całością składniową. publicystyka – dział piśmiennictwa obejmujący teksty o aktualnych, ważnych ze społecznego punktu widzenia zagadnieniach R racjonalizm – pogląd filozoficzny uznający, że wszelka wiedza na temat świata pochodzi z rozumu – jest wrodzona lub zdobywana dzięki myśleniu. reportaż – dokumentalne sprawozdanie z aktualnych i rzeczywistych wydarzeń. rodzaj literacki – pojęcie typowe dla literaturoznawstwa polskiego; rodzaj literacki stanowi sposób klasyfikacji dzieła. rokoko – styl artystyczny uważany za schyłkową fazę baroku. Cechują go: zmysłowość, dekoracyj­n ość, wdzięk. Dzieła rokokowe miały służyć zabawie i przyjemności. S sacrum – pojęcie obejmujące obszar wartości najwyższych, niepodważalnych, mistycznych; wszystko to, co święte, wzniosłe, darzone czcią. sarmatyzm – formacja kulturowa i zespół cech charakteryzujących mentalność, obyczajowość i kulturę szlachty polskiej od schyłku XVI w. do rozbiorów w XVIII w. satyra – utwór literacki wyrażający dezaprobatę autora wobec przedstawionych zjawisk – zaczerpniętych z konkretnej rzeczywistości lub mających charakter uniwersalny – zawierający elementy karykatury, ironicznego dowcipu lub sarkazmu. science fiction – fantastyka naukowa; utwory ukazujące życie w przyszłości. sensualizm – pogląd filozoficzny zakładający, że głównym źródłem wiedzy o świecie są wrażenia zmysłowe. sentencja, aforyzm – wypowiedź wyrażająca refleksję filozoficzną lub moralną. sielanka, bukolika, ekloga, idylla – gatunek literacki ukształtowany w starożytności, obejmujący utwory o tematyce związanej z wsią i jej mieszkańcami; elementy lirycz-

288

ne łączą się w nim zwykle z narracyjnymi i dialogowymi. stopa metryczna – najmniejsza jednostka struktury rytmicznej wersu. strofa saficka – strofa czterowersowa. strofa stanisławowska – wykształcona w literaturze polskiej. styl artystyczny – styl, który cechuje utwory należące do literatury pięknej (zarówno poetyckie, jak i prozaiczne oraz dramatyczne). styl familiarny – odmiana stylu potocznego, który zakłada poufałość, zażyłość emocjonalną między nadawcą komunikatu a jego odbiorcą oraz respektowanie form towarzyskich, grzeczności owych. styl językowy – właściwość tekstu językowego lub grup tekstów, wyrażająca sie w szczególnym doborze środków wyrazu; dobór ten jest uwarunkowany celami, jakie ma spełnić tekst. styl naukowy – styl, w którym są pisane dzieła specjalistyczne z różnych dziedzin nauki (głównie prace naukowe). styl popularnonaukowy – przeznaczony dla szerszego kręgu odbiorców; założenia stylu to: przystępne, obrazowe omówienie problemów naukowych i technicznych, unikanie specjalistycznych terminów bądź też wyjaśnianie ich za każdym razem. styl potoczny – styl obejmujący sferę codziennych kontaktów językowych człowieka. styl publicystyczny – styl obecny w tekstach dziennikarskich. Dobór środków językowych zależy od tematyki przekazu oraz od gatunku. styl rubaszny – odmiana stylu potocznego, która zakłada poufałość, nieprzestrzeganie form towarzyskich, bezceremonialność, obecność wulgaryzmów, zgrubień. styl urzędowy – odmiana stylu językowego typowego dla instrukcji, zarządzeń, regulaminów, komunikatów, zawiadomień, aktów prawnych oraz pism urzędowych. stylistyka – nauka o stylu wypowiedzi. stylizacja – kształtowanie wypowiedzi przez naśladowanie pewnego wzorca.


symbol – w dziele literackim, plastycznym, filmowym, a nawet muzycznym element świata przedstawionego (postać, wydarzenie, sytuacja, przedmiot), który ma znaczenie zarówno dosłowne, jak i ukryte. symultanizm – chwyt fabularny polegający na ukazywaniu na przemian wydarzeń rozgrywających się w tym samym czasie, ale w różnych miejscach; technika narracyjna oddająca jednoczesność zdarzeń. synekdocha – odmiana metonimii; środek artystyczny oparty na zależnościach ilościowych i zakresowych między zjawiskami, których nazwy zostały użyte zamiennie. ś średniówka – stały międzywyrazowy podział wersu. środki artystyczne, tropy poetyckie – różnego rodzaju przekształcenia znaczeniowe elementów językowych pod wpływem kontekstu, wywołane celowo, by wyrazić jakiś nowy sens. T teoria sokoła – jeden z wyznaczników kompozycyjnych noweli, sformułowany przez Paula Heysego w XIX w.; zgodnie z teorią w noweli ma występować centralny motyw, najczęściej konkretny przedmiot, któremu zostało nadane specjalne, symboliczne znaczenie. tercyna – strofa trójwersowa, rymowana tak, by środkowy wers pierwszej strofy był powiązany z wersem pierwszym i trzecim strofy następnej (aba bcb cdc itp.). tertrastych – strofa czterowersowa. trawestacja – odmiana parodii; przeróbka danego dzieła, zachowująca jego temat i kompozycję przy równoczesnej zmianie stylu, co służy strywializowaniu, wulgaryzacji, ośmieszeniu. tren – gatunek liryczny, pieśń żałobna poświęcona zmarłej osobie. tryptyk – w szerszym znaczeniu dzieło, które składa się z trzech części. tyrteizm – model poezji patriotycznej, nawołującej do walki; wywodzi się z twórczości greckiego poety Tyrteusza. utopia – odmiana literatury dydaktycznej wywodząca się z tradycji antycznej.

wątek – ciąg zdarzeń w obrębie fabuły, które skupiają się wokół jednej lub wielu postaci. wers – najmniejsza cząstka konstrukcyjna wiersza, jedna linijka utworu poetyckiego. wiersz biały – wiersz bezrymowy. wiersz sylabiczny, sylabizm – system wersyfikacyjny uprawiany w literaturze polskiej od renesansu do czasów obecnych. wiersz sylabiczny nieregularny – odmiana wersyfikacji, która miesza wersy o różnej długości sylabicznej; typowy dla bajki oświeceniowej. wolnomularstwo, masoneria – tajny ruch o charakterze międzynarodowym powstały w Londynie w 1717 r. Stawiał sobie za cel moralne społeczne doskonalenie człowieka. wyraz – ciąg morfemów (najmniejszych niepodzielnych cząstek znaczeniowych) połączonych zgodnie z regułami gramatycznymi danego języka. wywiad – rozmowa przeprowadzona z kimś (zwykle znanym, popularnym, autorytetem wdanej dziedzinie. Z zapożyczenie – obcojęzyczny wyraz lub zwrot przeniesiony do języka polskiego; zapożyczenia zostają zwykle w różnym stopniu spolszczone. zapożyczenie sztuczne – odmiana zapożyczeń, które są tworzone z elementów obcych zgodnie z zasadami języka zapożyczającego. zapożyczenie właściwe – odmiana zapożyczeń, które przeniesiono do języka polskiego niemal w niezmienionej formie i o tym samym znaczeniu lub nieznacznie zmodyfikowanym.

289


Spis treści W KRĘGU KULTURY RENESANSU.....................................................................4 Rozdział I. Renesans w Europie. ..................................................................5

Wydarzenia związane z powstaniem epoki renesansu.............................5 Odrodzenie – nowa wizja świata i człowieka..............................................9 Filozofia renesansu.............................................................................................10 Ćwiczenia językowe – analiza różnorodnych kontekstów..................................12 Awans kultury europejskiej................................................................................12 Filozofowie i uczeni europejskiego renesansu.........................................14 Antologia wybranych tekstów.............................................................................15 Giovanni Pico Mirandola Mowa o godności człowieka (fragmenty).................................................................................15 Erazm z Rotterdamu Pochwała głupoty (fragmenty)................................16 Michel de Montaigne Próby (fragmenty)......................................................17 Tomasz Morus Utopia (fragmenty).................................................................19 Ćwiczenia językowe – analiza różnorodnych kontekstów..................................21 Mrzonka.............................................................................................................21 Głos współczesności.............................................................................................22 Wisława Szymborska Utopia.........................................................................22 Tadeusz Różewicz Głosy niepotrzebnych ludzi........................................23 Sztuka renesansu................................................................................................24 Ćwiczenia językowe – dialogi sztuki...................................................................28 Kobieta w sztuce renesansu...............................................................................28

Rozdział Ii. Twórcy literatury Renesansu w Europie.....................30 Francesco Petrarca Jeśli nie masz miłości................................................31 “Na cześć Madonny Laury żywej”...............................................................32 “Na cześć Madonny Laury umarłej”............................................................33 “Blask renesansowego humanity” – Marsilio Ficini.........................................34 Definicje ważnych pojęć i terminów....................................................................35 Głos współczesności.............................................................................................37 Julian Przyboś Daleka, co noc bliższa........................................................37 Rafał Wojaczek Giovanni Boccaccio...........................................................38 Dekameron Opowieść dziewiąta [dzień piąty]................................................39 Definicje ważnych pojęć i terminów....................................................................45 Ćwiczenia językowe – adaptacje filmowe............................................................45 Niccolò Machiavelli Książę (fragmenty).......................................................47 Epika włoskiego renesansu...........................................................................49 Cechy stylu klasycznego......................................................................................49 Teatr elżbietański i dramat szekspirowski...............................................51 Krótkie wprowadzenie do szekspirologii...........................................................52 William Szekspir Hamlet (fragment)..........................................................55 Głos współczesności.............................................................................................56

290


Stanisław Barańczak Appendix....................................................................56 Andrzej Banach Wybór maski: 11 teatrów klasycznych (fragmenty)........................................................58 Rozdział III. Odrodzenie w Polsce............................................................60 Renesans w Polsce..........................................................................................60 Pisarze polityczni............................................................................................61 O poprawie Rzeczypospolitej (fragment).....................................................62 Piotr Skarga......................................................................................................63 Piotr Skarga Kazania sejmowe (Kazania wtórne)..................................64 Ćwiczenia językowe – Redakcja tekstu...............................................................68 Biernat z Lublina.............................................................................................68 Definicje ważnych pojęć i terminów....................................................................69 Doba rozkwitu.....................................................................................................71 Mikołaj Rej Żywot człowieka poczciwego.................................................72 Rok na czterzy części rozdzielon (fragmenty).............................................72 Mikołaj Rej Żywot człowieka poczciwego (fragmenty).............................73 Jan Kochanowski Figliki (wybór).................................................................74 Jan Kochanowski Curriculum vitae humanisty......................................81 Jan Kochanowski Fraszki...............................................................................82 Do gór i lasów...................................................................................................82 Do fraszek..........................................................................................................83 Na lipę................................................................................................................84 Na lipę................................................................................................................84 O doktorze Hiszpanie.....................................................................................85 Na dom w Czarnolesie....................................................................................86 O żywocie ludzkim..........................................................................................86 Człowiek Boże igrzysko.................................................................................87 Raki.....................................................................................................................88 Głos współczesności.............................................................................................88 Rzecz Czarnoleska..........................................................................................88 Pieśni..................................................................................................................88 Pieśń XXV (Księgi wtóre)...............................................................................89 Definicje ważnych pojęć i terminów....................................................................90 Jan Kochanowski Pieśń III, (Księgi wtóre)..................................................91 Jan Kochanowski Pieśń V, (Księgi wtóre). Pieśń o spustoszeniu Podola (V, ks. II).................................................94 Pieśń świętojańska o Sobótce (fragmenty)..................................................97 Psalm 91...........................................................................................................100 Psalm 115.........................................................................................................101 Rozpacz poety................................................................................................103 Treny. Tren IX................................................................................................104 Tren X...............................................................................................................105 Tren XI.............................................................................................................106 Tren XIX – albo Sen (fragmenty)...................................................................107 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................109

291


Ćwiczenia językowe – analiza fortuny w twórczości Kochanowskiego.....................................................................110 Kochanowski i fortuna.................................................................................110 Mój projekt.........................................................................................................111 Sprawdź swoje wiadomości – synteza epoki renesansu..................................112 W kręgu kultury Baroku. ......................................................................113 Wydarzenia związane z powstaniem epoki baroko...............................113 Rozdział IV. Barok w Europie....................................................................115 Wielki kryzys – kontrreformacja...............................................................115 Filozofia baroku.............................................................................................116 Antologia wybranych tekstów...........................................................................117 Kartezjusz Medytacje o pierwszej filozofii..............................................117 Kartezjusz Rozprawa o metodzie IV.........................................................117 Blaise Pascal Myśli. (fragmenty)..................................................................118 Kultura epoki kontrastów...........................................................................119 Styl barokowy w rzeźbie i architekturze.................................................120 Ćwiczenia językowe – interpretacja rzeźby barokowej.....................................122 Giovanni Lorenzo Bernini “Porwanie Prozerpiny”...............................122 Malarstwo baroku.........................................................................................123 Cechy stylu barokowego...................................................................................124 Głos współczesności...........................................................................................125 Wisława Szymborska Kobiety Rubensa....................................................125 Rozdział V. Twórcy literatury baroku w Europie..........................127

Literatura XVII wieku we Włoszech.........................................................127 Giambattista Marino Adon (fragmenty).....................................................127 William Szekspir............................................................................................129 Makbet Życie to teatr – Monolog Makbeta..................................................129 ćwiczenia językowe – analiza cech bohatera...................................................131 Posłowie do “Makbeta” (fragmenty)............................................................131 Głos współczesności...........................................................................................132 Anna Nikliborcowa “Literatura Francji feudalnej” (fragmenty).........................................132 Twórcy francuskiego klasycyzmu – autorzy tragedii...........................134 Bajka albo komedia charakterów: La Fontaine.....................................135 Świętoszek.......................................................................................................136 Świętoszek (fragment)....................................................................................137 Literatura baroku w Hiszpanii..................................................................139 Przemyślny Don Kichot z Manczy (fragmenty).........................................139 Rozdział VI. Twórcy literatury baroku w Polsce...........................145 Mikołaj Sęp Szarzyński................................................................................145 Sonet I. O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego...............................................................................146 Sonet IV. O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem................................................................146

292


Sonet V. O nietrwałej miłości rzeczy świata tego..................................147 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................148 Ćwiczenia językowe – Interpretacje..................................................................148 Mikołaja Sępa Szarzyńskiego Sonet I.......................................................149 Poezja kryzysu kultury. Daniel Naborowskij.........................................151 Krótkość żywota............................................................................................151 Do Anny...........................................................................................................151 Marność...........................................................................................................152 Najwybitniejszy przedstawiciel marinizmu – Jan Andrzej Morsztyn.............................................................................153 Jan Andrzej Morsztyn Niestatek................................................................154 Niestatek II.....................................................................................................155 O swej pannie.................................................................................................155 Desperacyja....................................................................................................155 Do panny..........................................................................................................156 Do jednej..........................................................................................................156 Do trupa...........................................................................................................157 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................158 Poematy o miłości. Samuel Twardowski.................................................159 Nadobna Paskwalina (fragmenty)................................................................159 Poezja emocji. Hieronim Morsztyn...........................................................160 Nagrobek potentatowi..................................................................................161 Świat – niczym złudny sen. Zbigniew Morsztyn.....................................162 Emblema 24.....................................................................................................162 Emblema 47.....................................................................................................163 Kultura sarmacka..........................................................................................164 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................169 Poezja Wacława Potockiego........................................................................169 Kto mocniejszy, ten lepszy (fragmenty)......................................................170 Niechaj śpi pijany (Na toż trzeci raz).......................................................170 Nierządem Polska stoi..................................................................................171 Pospolite ruszenie.........................................................................................171 Zbytki polskie (fragment)..............................................................................172 Wojna chocimska (fragmenty).......................................................................174 Listy do Marysieńki. Jan III Sobieski (fragment)....................................177 Jan Chryzostom Pasek.................................................................................178 Pamiętniki (fragmenty)..................................................................................179 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................183 Ćwiczenia językowe – [Na styku kultur i systemów politycznych]..................184 Literatura plebejska.....................................................................................185 Co ludzie robią na świecie? (fragmenty)....................................................186 Głos współczesności...........................................................................................187 Portret sarmacki...........................................................................................187 Mój projekt.........................................................................................................187 Sprawdź swoje wiadomości – synteza epoki baroku.......................................188 W kręgu kultury oświecenia................................................................190

293


Wydarzenia związane z powstaniem epoki.............................................190 Rozdział VII. Oświecenie w Europie........................................................193 Europejscy Filozofowie oświecenia..........................................................193 Antologia wybranych tekstów...........................................................................193 Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego (fragmenty)..........................193 Immanuel Kant..............................................................................................195 Antologia wybranych tekstów...........................................................................195 Immanuel Kant Co to jest Oświecenie? (fragmenty)...............................195 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................196 Wolter – powiastki filozoficzne...................................................................198 Kandyd, czyli Optymizm (fragmenty)..........................................................198 Denis Diderot Kubuś fatalista i jego pan (fragmenty).............................202 Encyklopedia..................................................................................................205 Encyklopedia albo słownik rozumowany nauk, sztuk i rzemiosł, 1751–1780 (fragmenty)................................................206 Jan Jakub Rousseau Rozprawa o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi (fragmenty)..............................................208 Klasycyzm w XVIII wieku............................................................................209 Jonatan Swift Podróże Guliwera (fragmenty)..........................................210 Sentymentalizm.............................................................................................212 Laurence Sterne Podróż sentymentalna przez Francję i Włochy. Serce czułe świata i człowieka (fragmenty)........214 Jean-Jacques Rousseau Nowa Heloiza (fragmenty)...............................215 Głos współczesności...........................................................................................216 Wisława Szymborska Odkrycie..................................................................216 Sztuka oświęcenia – malarstwo.................................................................217 Ćwiczenia językowe – sztuka interpretacji malarstwa....................................219 Sztuka epoki...................................................................................................221 Rozdział VIII. Oświecenie w Polsce.........................................................222

Geneza polskiego oświecenia.....................................................................222 Król jako mecenas sztuki..................................................................................225 Julian Ursyn Niemcewicz Powrót posła (fragmenty)..............................229 Teatr Narodowy................................................................................................230 Wojciech Boguslawski Piosenki i arie z “Krakowiaków i Górali” (fragmenty)..................................................232 Klasycyzm w Polsce......................................................................................233 Adam Naruszewicz Balon............................................................................234 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................236 Ćwiczenia językowe – uczymy się interpretować wiersz...................................236 Adam Naruszewicz “Balon”........................................................................236 Adam Naruszewicz Chudy literat..............................................................238 Ignacy Krasicki – mistrz bajki epigramatycznej...................................240 Wstęp do bajek...............................................................................................241 Potok i rzeka...................................................................................................241 Rybka mała i szczupak.................................................................................241

294


Filozof...............................................................................................................241 Kulawy i ślepy................................................................................................242 Dwa żółwie......................................................................................................242 Ptaszki w klatce.............................................................................................242 Osieł i wół........................................................................................................242 Malarze............................................................................................................243 Przyjaciele.......................................................................................................243 Ignacy Krasicki – satyry..............................................................................243 Świat zepsuty.................................................................................................244 Do króla (fragmenty).......................................................................................247 Głos współczesności...........................................................................................249 Pijaństwo (fragmenty)....................................................................................249 Definicje ważnych pojęć i terminów..................................................................251 Poemat heroikomiczny Myszeida i Monachomachia............................252 Pieśń pierwsza...............................................................................................253 Pieśń piąta......................................................................................................253 Ignacy Krasicki Hymn do miłości ojczyzny.............................................257 Narodziny nowożytnej powieści................................................................257 Ignacy Krasicki Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki (fragmenty).................................258 Legendarna postać – Stanisław Trembecki............................................260 Sofiówka (fragmenty)......................................................................................260 Adam Mickiewicz Objaśnienia do poematu opisowego Zofiówka (fragmenty)................................................................................261 Bajki...................................................................................................................263 Stanislaw Trembecki Myszka, kot i kogut...............................................263 Nurt sentymentalny w polskim oświeceniu............................................264 Franciszek Karpiński Do Justyny.............................................................265 Sielanki Franciszka Karpińskiego...................................................................266 Laura i Filon (fragmenty)...............................................................................267 Franciszek Karpiński Pieśń o narodzeniu Pańskim.............................270 Franciszek Dionizy Kniaźnin Dwie lipy...................................................272 Franciszek Dionizy Kniaźnin Do wąsów..................................................273 Ćwiczenia językowe – motywy i tematy literatury sentymentalnej..................274 Głos współczesności...........................................................................................275 Konstanty Ildefons Gałczyński Grób Krasickiego..................................275 Mieczysław Jasturn W Puławach...............................................................276 Czesław Miłosz Piosenka pasterska..........................................................277 Pisarze polityczni polskiego oświecenia.................................................278 Stanisław Staszic Przestrogi dla Polski (fragment)................................278 Mój projekt.........................................................................................................279 Sprawdź swoje wiadomości – obraz oświecenia. Próba syntezy.....................281 Słownik terminów.........................................................................................282

295


Навчальне видання

Лебедь Реґіна Клеменсівна

Інтегрований курс «Література» (польська та зарубіжна) Підручник для 9 класу з навчанням польською мовою закладів загальної середньої освіти 2-ге видання перероблене Рекомендовано Міністерством освіти і науки України Підручник відповідає Державним санітарним нормам і правилам "Гігієнічні вимоги до друкованої продукції для дітей" Польською мовою

Редакторка Художній редактор Художнє оформлення

Ольга Бойцун Ігор Шутурма Марина Шутурма

В оформленні підручника на сторінках 4-10, 12, 16, 21, 26-31, 35, 37, 41, 46-48, 57, 60, 68, 75, 81, 89, 105, 106, 108, 113-115, 120-122, 124, 126, 131, 133-136, 139, 142, 147, 152, 154-156, 159, 166, 168, 170, 176, 177, 181, 182, 190-193, 195-197, 199, 219, 225-227, 231, 232, 235, 240, 255, 260, 265, 273, 279 використано фотографії з колекцій вільних зображень електронних ресурсів. Формат 60 841/16. Ум. друк. арк. Тираж пр. Зам. № Державне підприємство «Всеукраїнське спеціалізоване видавництво «Світ» 79008, Львів, вул. Галицька, 21 Свідоцтво суб’єкта видавничої справи серія ДК № 4826 від 31.12.2014 www.svit.gov.ua, e-mail:office@svit.gov.ua


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Література 9 клас Лебедь 2022 польська by sloven - Issuu