mohou nabízené texty doplňovat nebo kriticky odmítat, a jejich anonymitou, neverifikovatel ností nebo skrytou identitou, z níž pramení obtíže vlastního sebepoznání.232 Stanovisko autorů zmíněného sborníku je nám blízké v tom, jak uplatňují metodologii sociokulturní hermeneutiky. Také my se řídíme Ricoeurovou myšlenkou, že „text je zpro středkovatelem, skrze nějž rozumíme sami sobě (...). To, co si člověk nakonec osvojuje, je určitá nabídka (...) světa. Tato nabídka není někde za textem, jako by to byl skrytý záměr, ale je před ním, jako to, co je dílem rozvíjeno, odkrýváno a zjevováno (...).“233 Tuto filo sofovu myšlenku ovšem rozšiřujeme o psaní a recipování textů jednak interpretujících dílo (nakladatelské paratexty, publicistické komentáře, čtenářské reference apod.), jednak souvi sejících s dílem nepřímo (texty ideologické, faktografické, didaktické aj.). Díky sociokulturní modifikaci hermeneutiky jsme s to dnes z genetického hlediska rozlišit koncept autenticity (syrovosti a „neliterárnosti“) vedle konceptu kulturní paměti (navazování mezi texty, postoj k hypertextu i archetypům). Z hlediska morfologického můžeme zachycovat střet konceptu žánrovosti (populární literatura, genderové otázky, biografické souvislosti) s konceptem dis kurzivnosti (mísení žánrů a stylů, průniky za jazyk, esejistika). Posléze z hlediska komunikač ně-pragmatického se před námi otevírá pohled na odlišnosti mezi konceptem angažovanosti literatury (jejího působení na společenské vědomí) s konceptem autonomie písemnictví – jeho nezastupitelné „neúčelnosti“. Sociokulturní modifikace hermeneutiky nám dovoluje spatřit za konceptem autenticity starou tradici ars in crudo (nehotovosti, fragmentárnosti a variability) a za konceptem kulturní paměti neméně bohatou tradici rétorické intertextuality (uchovávání argumentů a přesvědčovací metody). Podobně v případě žánrovosti se setkáváme s letitou tradicí profesionalizace umění (specifikace literární veřejnosti a rozdělování jejích rolí) v pro tikladu k moderní tradici avantgardního a undergroundového stírání diskursů během spojová ní umění s antiestetičností. Nakonec v konceptu angažovanosti je viditelná tradice literatury jako mravního svědomí národa, která se na opačném pólu autonomie umění střetává s tradicí literatury jako svobodného sebevyjádření a hry. Souhrnně vzato – zkušenosti ze sousedního Polska i naše poznatky z domácích bohemis ticko-polonistických bádání ukazují, že výzkum literární kultury je nejen zvláštní disciplínou literární vědy, ale také formou sebereflexe všech účastníků literárního procesu. V souvislosti s polskými podněty navíc nenajdeme lepší příklad toho, kdy tvorba, šíření, čtení a zpra cování literárních děl závisejí na respektování odlišných „sociálních“ jazyků spisovatelů, nakladatelů, kritiků nebo běžných čtenářů. Teprve během srovnání těchto jazyků můžeme rozpoznat vývojovou hodnotu literatury vedle její hodnoty aktuální, až při sledování způsobů dorozumívání můžeme zahlédnout estetický předmět procházející napříč historickým časem a sociálním prostorem.
232 Nasiłowska, A.: Estetyka postmodernizmu wobec literatury w dobie internetu. In: Co dalej literaturo?, op. cit., s. 188–217. 233 Ricoeur, P.: Úkol hermeneutiky. Praha 2004, s. 38–40.
98
Karolinum-PromenyPolonistiky_14.indd 98
03.02.15 9:14 Ukázka elektronické knihy, UID: KOS204302
Twarze Juliana Tuwima
Renata Putzlacher-Buchtová Tadeusz Różewicz, klasyk polskiej poezji współczesnej, w swym wierszu, opublikowa nym w znakomitym tomie poetyckim Płaskorzeźba, napisał: wymierają pewne gatunki motyli ptaków poetów o imionach dziwnych i pięknych Miriam Staff Leśmian Tuwim Lechoń Jastrun Norwid nasze sieci są puste…234
Różewicz przywołuje nazwiska najznakomitszych polskich poetów, wśród których jed no, „dziwne i piękne”, nie brzmi „polsko” i nie brzmi „żydowsko”. „Tuwim”, a dokładniej „Towim” (bo tak podpisywali się jeszcze dziadkowie poety), po hebrajsku znaczy „dobry”. Twórczość Juliana Tuwima, jednego z najchętniej czytanych polskich poetów XX wieku, wzrusza i bawi kolejne pokolenia czytelników. Piotr Matywiecki w swej znakomitej mono grafii Twarz Tuwima235 powraca do wielokrotnie badanych wątków jego twórczości i anali zuje także te dotąd niedostrzegane lub zlekceważone. Julian Tuwim był człowiekiem wielu sprzeczności. Rozdarty między polskością i żydostwem zmagał się przez wiele lat z różnego rodzaju zaburzeniami nerwicowymi, z których najbardziej dokuczała mu agorafobia. Był przedwojennym piłsudczykiem nawróconym po wojnie na komunizm, dziś twierdzi się, że był pierwszym poetą masowym, w okresie międzywojennym był bowiem najzdolniejszym i najpłodniejszym dostawcą repertuaru dla kabaretów literackich. Jego satyry rozśmieszały do łez kolejne pokolenia, jego piosenki, takie jak Co nam zostało z tych lat lub Miłość ci wszystko wybaczy nadal wzruszają. Wiersze Tuwima wykonywali artyści kojarzeni z powojennym nurtem poezji śpiewanej – Ewa Demarczyk, Leszek Długosz, Marek Grechuta, a także Cze sław Niemen. I choć Tuwim „wielkim poetą był”, niektórzy pisarze nie wyrażali się zbyt pochlebnie o jego zaletach intelektualnych, a nawet moralnych. Witold Gombrowicz pisze w pierwszym tomie swojego Dziennika, że Tuwim to „największy współczesny poeta polski”, ale nieco dalej czytamy, że to „harfa bez harfiarza”, „zręczność bez osobowości”.236 Dawny przyjaciel Kazimierz Wierzyński tak pisał o swoim koledze skamandrycie: „Gdyby tylko miał więcej oleju w głowie! Jakiż to był ograniczony człowiek, można z nim było mówić tylko o myszach, o czarownicach, o różnych dziwactwach – i o wierszach, i wtedy była rozkosz.”237 Miłosz
234 Różewicz, T.: Wygaśnięcie Absolutu. In: Płaskorzeźba. Wrocław 1991, s. 51. 235 Matywiecki, P.: Twarz Tuwima. Warszawa 2007. 236 Cyt. za: Błoński, J.: Literatura dwudziestowiecza w Dzienniku. http://www.gombrowicz.net/B-o-ski-Literatura. html; 27. 5. 2014. 237 Lisiewicz, P.: Stworzony lewą ręką. Niezależna Gazeta Polska, 5 maja 2006.
99
Karolinum-PromenyPolonistiky_14.indd 99
03.02.15 9:14 Ukázka elektronické knihy, UID: KOS204302
przytaczał (rzekome?) słowa Józefa Wittlina, który mawiał, że „Tuwim jest dowodem istnie nia Boga, bo niemożliwe, żeby taki głupi człowiek był tak wielkim poetą.”238 Uchwałą Sejmu VII kadencji z 7 grudnia 2012 rok 2013 ogłoszony został rokiem Juliana Tuwima. Dziś wydawać by się mogło, że poeta już w 1919 roku przewidział ten fakt, pisząc wiersz, który opublikował dopiero w 1934 roku w swoim zbiorze satyr, zatytułowanym Jarmark rymów: Gdy kiedyś czołem dosięgnę gwiazd I przyjdzie chwały mej era, Gdy będzie o mnie kilkaset miast Sprzeczać się, jak o Homera, Gdy w Polsce będzie pomników mych Więcej niż grzybów po deszczu, I w każdym mieście zacznie się krzyk: „Ja Ciebie wydałem, wieszczu!” – Niechaj potomni przestaną snuć Domysły „w sprawie Tuwima”, Bo sam oświadczam: mój gród – to Łódź, To moja kolebka rodzima!239 Aby odwiedzić miejsca związane z życiem Juliana Tuwima, trzeba udać się do Łodzi. W tym mieście poeta urodził się 13 września 1894 roku w mieszczańskiej rodzinie żydowskiej, zasymilowanej (jego dziadek, Leon Krukowski, wydawał pierwszą polskojęzyczną gazetę w Łodzi) i dalekiej od religijności. Na łódzkim cmentarzu żydowskim znajdują się też mogiły jego rodziców, Adeli z Krukowskich i Izydora Tuwima. W domu Tuwimów mówiono po pol sku i pielęgnowano polską kulturę, pani Tuwimowa czytała swoim dzieciom do snu polskie wiersze, nic więc dziwnego, że na późniejsze zarzuty swoich wrogów poeta odpowiadał: „W języku żydowskim pisać nie mogę, gdyż ani go nie znam, ani nie znałem, ani w domu nigdy nie słyszałem.”240 W wierszu Łódź była mowa o pomnikach poety i rzeczywiście, w ramach obchodów roku Juliana Tuwima z inicjatywy Akademii Sztuk Pięknych i Biura Promocji Urzędu Miasta Łodzi pojawiło się na ulicach tego miasta dziesięć kolorowych pomników. Najsłynniejsza jest jednak stojąca od lat przy ul. Piotrkowskiej 104 „Ławeczka Tuwima”. Siedzący na niej poeta sprawia wrażenie, jakby słuchał kogoś siedzącego obok niego. Tuwim ma też w Łodzi ulicę swojego imienia, która w roku jubileuszowym przeszła gruntowny remont. Poeta zapamiętał Łódź jako miasto niemiecko-żydowsko-rosyjskie, większość Polaków pracowała wówczas w fabrykach włókienniczych. Nic więc dziwnego, że w młodzieńczej poezji Tuwima zaczął dominować ponury obraz miasta fabrycznego, fascynacja jego brzydo tą i nędznym bytowaniem proletariuszy, ludzi zepchniętych na społeczny margines, ubogich, 238 Cyt. za: Gliński, M.: 10 twarzy Tuwima. www.culture.pl/baza-literatura-pelna-tresc/-/.../10-twarzy-tuwima; 27. 5. 2014. 239 Tuwim, J.: Łódź. In: Jarmark rymów. Warszawa 1955, s. 142. 240 Urbanek, M.: Wylękniony bluźnierca. Warszawa 2013, s. 7.
100
Karolinum-PromenyPolonistiky_14.indd 100
03.02.15 9:14 Ukázka elektronické knihy, UID: KOS204302