kiosk.ihz.pl Kup archiwalne numery Świata Kominków w promocyjnej cenie
Brunner
Stone HouSe KacHelÖfen JeSSica SteinHäuSer
Ogień w ogrodzie
52
90 Piecyki zmieniają się…
Inspiracje
4 Felieton: Dla kogo piec kaflowy?
6 Kominki, piecyki, piece, kuchnie kaflowe. Co wybierają Polacy?
20 Kaflove typy made in Poland
28 Jak znaleźć zduna?
30 Siła projektu
32 W królestwie kafli
44 Kominek i piec na XXI wiek
52 Piecyki zmieniają się…
64 O historii pieców kaflowych
72 Drugie życie pieca kaflowego
82 Gdy ciepło w domu… zaczyna się od kuchni
90 Ogień w ogrodzie
104 Relaks przy kominku
Magazyn o kominkach, piecach i ogrzewaniu Nr 1/2026 (81) ISSN 1644-6054 • INDEX 375691
Adres redakcji: 20-722 Lublin, ul. Roztocze 5B, tel. 81 5350 980, redakcja@swiatkominkow.pl. Dział reklam: tel. 81 5350 950, kominki@ihz.pl, www.kominki.org, www.facebook.com/swiatkominkow. Redaktor naczelny: Witold Hawajski. Zastępca redaktora naczelnego: Aldona Mazurkiewicz. Redaktor: Donata Grobelska. Współpracownicy: Łukasz Darłak, Tomasz Grudzień, Marta Jach-Nocoń, Justyna Jarosińska, Lidia Kokoszka, Lech Kowalewski, Roman Nowak, Wojciech Perek, Natalia Przesmycka, Jagoda Semków, Arkadiusz Szewczyk, Weronika Wojnowska. Tłumaczenie: Maria Sieńko, Professional English. Redaktor techniczny: Elżbieta Amborska. Opracowanie graficzne: Elżbieta Marciniak, Maciej Wasilewski.
Technika, bezpieczeństwo
106 W krainie zduńskich tajemnic
112 Piec od środka – czyli co kryje wnętrze pieca?
118 Czy to kominek czy piec?
134 Podlaska ścianówka. Co to jest, co daje, skąd jej popularność na Podlasiu?
136 Płomień Roku 2026 – nominacje
Jak ogrzać dom
150 Dobór komina przy modernizacji kotłowni na biomasę
154 Kocioł na pellet czy pompa ciepła?
160 Warto ogrzewać dom pelletem lub drewnem
164 Rynek paliw drzewnych w „Epoce lodowcowej”
168 O pellecie i „Dobrym Pellecie”
173 Strefa dobrych adresów
Realizacja:
Rysunki: Maciej Wasilewski. Reklama: Jarosław Flak – dyrektor ds. reklamy, Beata Kowalska. Skład i łamanie: INFO STUDIO s.c., www.isar.pl, tel. 81 5350 970, Maciej Wasilewski.
Korekta: Tomasz Górka.
Wydawca: Informator Handlowy „Zaopatrzeniowiec” s.c., 20-722 Lublin, ul. Roztocze 5B, tel. 81 5350 940. Druk: Drukarnia Art Druk, Kobyłka.
Okładka: Hoxter, model Blox.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów i nie odpowiada za treść zamieszczonych ogłoszeń i reklam.
Przedruk materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody wydawcy jest zabroniony. Sprzedaż bezumowna numerów bieżących i archiwalnych Świata Kominków po cenie niższej od ceny detalicznej ustalonej przez wydawcę jest nielegalna i skutkuje odpowiedzialnością prawną.
Dla kogo piec kaflowy?
Piece i kominki kaflowe rozbudzają emocje
Polaków… Wystarczy zdjęcie dowolnego kaflowego pieca wrzucone w internecie, aby pojawiły się setki czy tysiące lajków. Jeszcze większe emocje budzą kaflowe kuchnie, gdzie oprócz elementów ceramicznych na wyobraźnię dodatkowo działa jedzenie… To z punktu widzenia branży kominkowo-zduńskiej bardzo pozytywny kierunek, bo chyba tylko polityka i… koty cieszą się tak wielkim zainteresowaniem internautów.
Piece kaflowe i kaflowe ciepło to od wieków europejska specjalność, a najstarsza i wciąż funkcjonująca w austriackim Steyr kaflarnia Sommerhuber pochodzi z 1491 roku! Jeżeli ktoś wybiera się na narty do Austrii, to po drodze, np. do Tyrolu, może odwiedzić wspaniałe i dostępne dla publiczności muzeum, które prezentuje piece, jakie przez wieki powstawały w tej manufakturze, jak też najnowsze kreacje.
Przez długi czas kaflowy piec był podstawowym ogrzewaniem większości polskich domów. Były piece skromne, budowane przez wiejskiego zduna-samouka z lokalnie wytwarzanych kafli. Były też piece bogate, budowane w dworach i pałacach z kafli „importowanych” z Velten czy Miśni przez wysokiej klasy mistrzów zduńskich. Najliczniejsze jednak w polskich domach były piece „średnie” budowane przez niezłych zdunów z przeciętnych kafli, w żadnym wypadku ceramiczny gruz, ale też nie zabytki klasy światowej. Do tego wszystkiego doszły jeszcze liczne piece w budynkach komunalnych, opalane w większości węglem, najbardziej popularnym przez długi czas paliwem. Centralne ogrzewanie systemowe i gaz pojawiły się wprawdzie, ale wiele pieców kaflowych wciąż ogrzewa polskie domy.
To wszystko pokazuje, że większość Polaków, jeśli nawet nie ogrzewała się kaflowym piecem, to z pewnością miała z nim kontakt u rodziny czy znajomych. Tym sposobem do dzisiaj trwa legenda „pieca babuni”. Nie burzy tej legendy nawet to, że babunia miała z pozyskaniem opału i paleniem w piecu sporo pracy i niekiedy szyby zamarzały w wiatrem podszytych domach.
Okazuje się, że nawet teraz, w czasach gazowego ogrzewania (1/3 polskich domów) i bezobsługowych
pomp ciepła, nadal są zwolennicy absorbującego, a często oficjalnie potępianego kaflowego pieca. Czy wynika to tylko ze strachu przed brakiem prądu, czy wysokimi kosztami gazu? Po części tak. Jednak jest w kaflowych piecach, ich estetyce i w cieple kafli coś specjalnego. To „coś” sprawia, że mimo licznych nowoczesnych pokus, a nawet dotacyjnych łapówek, wciąż są amatorzy kaflowych pieców i kaflowych kuchni. Poza tym kto powiedział, że kaflowy piec nie jest nowoczesny? Czystość spalania profesjonalnie wykonanego pieca nie budzi zastrzeżeń. Fachowców do budowy, zdunów, jest sporo, a „brudne” dla użytkownika i środowiska paliwo, jakim był węgiel, zastępuje obecnie sezonowane i odnawialne drewno. Co istotne, w prawidłowym spalaniu nawet palaczom-ignorantom pomagać może elektronika. Kaflowy piec wciąż może być podstawowym ogrzewaniem domu, ale też towarzyszem np. pompy ciepła. Wybór należy do użytkownika.
Piece kaflowe budzą zachwyt, jednak – co oczywiste – często pada pytanie o cenę. Niestety, budowane dzisiaj piece czy kuchenki nie są tanie. Ręcznie wykonywana ceramika, indywidualnie i ręcznie budowany piec nie są masowymi produktami. Na pocieszenie mogę podać, że coraz więcej jest zestawów modularnych pieców, szybszych w montażu i tańszych w zakupie. Są też dość liczne małe piece kaflowe, które może nie nadają się na główne ogrzewanie wielkiego domu, ale jako ogrzewanie dodatkowe jak najbardziej. W sytuacji gdy wciąż mamy ochotę na kafle, ale dysponujemy niewielkimi środkami, można wybrać jeden z wolno stojących piecyków z kaflową obudową, dostępną zwykle w wielu kolorach glazury. Wiem, że to nie jest pełnoprawny, wielki kaflowy piec, ale w wielu przypadkach – jako dodatkowe i „na wszelki wypadek” – to rozwiązanie wystarczy. Emocje są ważne, ale warto rozważyć realne potrzeby i… posiadane środki, a każdy swój kaflowy piec może mieć.
Witold Hawajski, witek.h@ihz.pl Redaktor Naczelny
KOMINKI, PIECYKI, PIECE, KUCHNIE KAFLOWE
Co wybierają Polacy ?
Do naszej redakcji, w ramach projektu „Ogień w polskich domach” oraz Realizacji do nagrody Płomień Roku od lat trafiają realizacje z całego kraju. Nowoczesne kominki i piecyki, klasyczne piece kaflowe, a także kuchnie, przy których toczy się domowe życie. Każda z tych realizacji jest inną historią – o potrzebach, marzeniach i możliwościach inwestorów. Patrząc na nie z bliska, możemy obserwować, jak zmieniają się gusta Polaków, jak ewoluują trendy i technologie. Jedno pozostaje jednak niezmienne: ogień wciąż zajmuje w polskich domach miejsce szczególne.
Fireplaces, stoves, tiled stoves, and masonry cook stoves – what do Poles choose?
Despite rising prices, changing regulations and the growing popularity of modern heating systems, Polish men and women alike are not giving up on wood as a fuel. Fire remains more than just a source of heat. It creates atmosphere, provides a sense of security and becomes the natural centre of the home.
Mimo rosnących cen, zmieniających się przepisów i coraz nowocześniejszych systemów grzewczych, Polki i Polacy nie rezygnują z drewna. Ogień nadal jest czymś więcej, niż tylko źródłem ciepła. Buduje atmosferę, daje poczucie bezpieczeństwa i staje się naturalnym centrum domu – miejscem, wokół którego gromadzi się rodzina. Wybór konkretnego urządzenia zależy oczywiście od gustu, ale bardzo często także – a może przede wszystkim – od budżetu. A że tendencje bywają skrajnie różne, warto przyjrzeć się im bliżej.
SpartHerm, model Varia aS-2rH
realizac Ja ceBrat, Kaflarnia „Kafel-Kar”
Zakład CeramiCZny Wyrób k afli Zenon dudkie WiCZ
Popularność modeli narożnych i wkładów z płaską szybą pokazuje, że inwestorzy
stawiają dziś na sprawdzone, estetyczne i ekonomiczne wybory
Kominki – wizja ognia, forma i emocje
Kominki niezmiennie zajmują ważne miejsce w polskich domach, co doskonale widać w realizacjach trafiających do naszej redakcji. Najczęściej pojawiają się kominki narożne oraz modele z płaską szybą – to właśnie one od lat pozostają pierwszym wyborem inwestorów. Proste formy, szeroka wizja ognia i uniwersalny charakter sprawiają, że z łatwością odnajdują się w bardzo różnych wnętrzach.
Choć rynek oferuje również bardziej widowiskowe rozwiązania – kominki trój – i czterostronne czy modele typu vis-à-vis – to właśnie klasyczne wkłady z jedną szybą i kominki narożne wygrywają stosunkiem efektu wizualnego do ceny. Są dostępne w wielu wariantach wymiarowych i budżetowych, co pozwala dopasować je zarówno do potrzeb funkcjonalnych, jak i estetycznych. Nic więc dziwnego, że to właśnie takich realizacji oglądamy najwięcej.
Co ciekawe, nawet kominki narożne coraz rzadziej „chowają się” w kącie. Coraz częściej stają się centralnym punktem salonu – montowane na głównej ścianie, wokół której organizowana jest cała strefa dzienna. Dziś to nie sofa czy telewizor wyznaczają układ przestrzeni, lecz ogień.
romotop, model dynamiC
Ha JduK, model Volcano 2lt-S
Współczesne realizacje pokazują wyraźny zwrot w stronę architektonicznej spójności – kominek nie dominuje, lecz harmonijnie współtworzy przestrzeń
Sam wybór wkładu jest jednak tylko początkiem. Równie ważna staje się obudowa i sposób jej wpisania w architekturę wnętrza. Współczesne kominki coraz częściej stapiają się ze ścianą, przestając być osobnym elementem wyposażenia. Stają się tłem dla ognia, spokojną, dopracowaną formą, która dopełnia całą aranżację. Zdecydowanie dominują proste bryły, minimalizm w wykończeniu – blat przed paleniskiem lub obramowanie fasady jest jedynym elementem dekoracyjnym. Dość często pojawiają się też w kominkach kafle – niegdyś
kojarzone wyłącznie z tradycyjnymi piecami. Ceramika kaflowa stale budzi wśród inwestorów pozytywne emocje i jest materiałem pożądanym.
Rzadziej pojawiają się inne materiały wykończeniowe – spieki kwarcowe, kamień naturalny, beton architektoniczny, stal, lamele czy tynki strukturalne.
Piecyki wolno stojące – powrót do prostoty Osobnym, jednak niezwykle ważnym zjawiskiem jest popularność piecyków wolno stojących. W ostatnich
Hoxter, model ecK a 67/45/51
Ha JduK, model arco f1
nordflam, model Bolonia
Wolno stojące urządzenia kuszą przystępną ceną, łatwiejszym montażem, możliwością ustawienia niemal w dowolnym miejscu strefy dziennej, a także szerokim spektrum dopasowania do różnych stylów architektonicznych
latach przeżywają one prawdziwy renesans i dziś – obok kominków narożnych i prostych – należą do najczęściej wybieranych urządzeń grzewczych. Kuszą nie tylko atrakcyjną ceną, ale także prostszym montażem i dużą swobodą aranżacyjną. Różnorodność form współczesnych piecyków robi wrażenie: od nowoczesnych, geometrycznych brył przez minimalistyczne piecyki z dużą wizją ognia, po żeliwne piecyki nawiązujące do dawnych lat.
W wielu domach piecyki stają się głównym bohaterem przestrzeni dziennej – ustawione centralnie, wyeksponowane, zaprojektowane tak, aby ogień był doskonale widoczny. Od czasu do czasu trafiają się też piecyki klasy premium, z kolorowymi kafelkami, czy piecyki na pellet.
KratKi, model K ari
Nowoczesne kuchnie i piece kaflowe pokazują, że tradycja może iść w parze z funkcjonalnością.
Wybór urządzenia grzewczego i jego ostateczna forma zawsze zależy od gustu i finansowych możliwości
Piece i kuchnie kaflowe – ciepło, które zostaje na lata
Kafle wracają. A może nigdy tak naprawdę nie zniknęły. W realizacjach, które trafiają do naszej redakcji, coraz częściej pojawiają się piece kaflowe – zarówno odrestaurowane, jak i projektowane od podstaw. Dawne konstrukcje odzyskują swój blask, a nowe realizacje łączą tradycyjną formę z nowoczesną technologią. Dzisiejsze kafle zachwycają różnorodnością. Mogą być gładkie lub zdobione, nowoczesne albo inspirowane dawnym stylem dworskim. W takich domach piec kaflowy często staje się prawdziwym sercem przestrzeni. Podobnie jest z kuchniami kaflowymi. Wbrew pozorom nie są one reliktem przeszłości. Wręcz przeciwnie – wracają w nowej, przemyślanej formie. To miejsca, w których naprawdę się gotuje, je i spędza czas. Ciepło kafli, zapach potraw przygotowanych na żywym ogniu i wspólne posiłki sprawiają, że wokół nich naturalnie skupia się domowe życie. Dzisiejsze kuchnie kaflowe potrafią łączyć tradycję z nowoczesnością,
realiZ aC ja budoWniCt Wo naturalne rysZ ard buCZek
realizac Ja magia ognia, Hoxter, Kaflarnia „Kafel-Kar”
Współcześnie budowane piece kaflowe oferują całe spektrum możliwości realizacyjnych, od nieograniczonej gamy koloru kafla, przez wybór paleniska, po możliwości kulinarne
a paleniska na drewno uzupełniane są elektrycznymi płytami indukcyjnymi i piekarnikami. Wiele nadsyłanych realizacji to coś więcej niż kaflowa kuchenka, ale budowane przez zduna wielofunkcyjne urządzenie grzewczo-kulinarne, które łączy w jedną całość trzon kuchenny z kominkiem lub piecem kaflowym. Choć ich budowa wiąże się z wysokimi kosztami, dla wielu inwestorów jest to świadomy wybór – inwestycja w trwałość, jakość i doświadczenie, którego nie da się zastąpić żadnym innym rozwiązaniem.
Patrząc na realizacje trafiające do naszej redakcji, jednego jesteśmy pewni: Polacy nie rezygnują z ognia. Niezależnie od tego, czy wybierają kominek, piecyk wolno stojący, piec kaflowy czy kuchnię kaflową, to ogień wciąż jest obecny w ich domach – jako źródło ciepła, symbol bezpieczeństwa i element, który od zawsze łączy ludzi. A są wartości, które po prostu nie przemijają.
Donata Grobelska redakcja@swiatkominkow.pl
realizac Ja madar KominKi, unico, Kaflarnia „Kafel-Kar”
realizac Ja r a Jnert – zdun, Kaflarnia „Kafel-Kar”
realizac Ja magia ognia, Hoxter, Kaflarnia „Kafel-Kar”
Magia Ognia –gdzie rzemiosło spotyka się ze sztuką
Dom położony w sercu Karkonoszy, stał się dla pisarza – Sławka Gortycha przestrzenią ciszy, inspiracji i powrotów – miejscem, w którym rodzą się historie. W tym domu nic nie jest przypadkowe. Każdy detal ma znaczenie, a jego sercem stał się piec. Za jego powstaniem stoi Magia Ognia. Ten projekt był wyjątkowy od samego początku – opowiada Magdalena Czajka. Zaczął się od zbudowania komina, w finale powstał piec z płaszczem wodnym – dopracowany pod względem funkcji i formy, ogrzewający cały dom i nadający mu unikalny charakter.
Najbardziej osobiste w tym piecu są detale. Wśród starannie dobranych kafli znalazły się dwa zaprojektowane według wizji gospodarza. Na jednym widnieje Śnieżka i przedwojenne sanie, na drugim Śnieżne Kotły. To nie tylko ozdoby, ale fragmenty opowieści o górach, które stały się bohaterem jego książek. Ich powstanie było procesem wymagającym cierpliwości i wrażliwości – od pierwszych szkiców, przez dopracowanie koncepcji, aż po realizację w rękach mistrzów z Kaflarni „Kafel-Kar”. Każdy etap był spotkaniem rzemiosła ze sztuką. Dziś piec stoi w domu jak cichy strażnik ciepła i inspiracji. Ogień, który w nim płonie, rozświetla nie tylko wnętrze, ale i kolejne strony powstających historii. Bo to właśnie
tutaj – w jego blasku – rodzą się opowieści. A Magia Ognia? Pozostaje wierna swojej nazwie. Tworzy nie tylko piece, ale miejsca, które żyją, grzeją i opowiadają historie.
Jesteśmy rodzinną firmą z wieloletnią tradycją, którą dziś prowadzi Magdalena Czajka. Magia Ognia specjalizuje się w budowie kaflowych pieców, kominków, kuchni. W ich pracy rzemiosło spotyka się ze sztuką, a każdy projekt zaczyna się od uważnego słuchania i zrozumienia potrzeb tych, którzy powierzają im swoje przestrzenie. Nie boją się odważnych i wymagających realizacji w których sięgają po śmiałe formy i kolory ceramiki. Jednocześnie korzystają z pełnego spektrum możliwości od tradycyjnych form piecowych po bardzo nowoczesne.
Wybór technologii zduńskiej to nie tylko kwestia techniczna, ale prawdziwe starcie romantyzmu z twardym rozsądkiem. Każdy architekt wnętrz, kreśląc wizję wymarzonego pieca kaflowego, prędzej czy później staje przed tym samym dylematem: jak połączyć artystyczną koncepcję z inżynieryjną precyzją, by konstrukcja nie była jedynie pięknym meblem, ale wydajnym grzewczo sercem domu. Choć tradycja skłania do wykorzystania gliny jako jedynego słusznego spoiwa, chłodny rachunek ekonomiczny wskazuje na nowoczesne zaprawy oparte na mączce szamotowej, kaolinie i bezwodnym krzemianie potasu. Problem z tradycyjnymi piecami polega bowiem na tym, że glina pod wpływem temperatury nieustannie pracuje – rozszerza się i kurczy, co prowadzi do powstawania mikroszczelin. Przez te szczeliny spaliny idą „na skróty” prosto do komina, a efekt jest łatwy do przewidzenia: piec grzeje nierównomiernie, a jego sprawność z optymistycznych 70% spada do 60%. W praktyce oznacza to stosy spalonego nadprogramowo drewna, kanały zapchane sadzą i konieczność generalnego remontu średnio co kilkanaście lat. Można powiedzieć, że niedoskonałości tradycyjnej „elewacji” kaflowej są jak zmarszczki, które po prostu należy pokochać, ale nieszczelne wnętrze to już problem, który rzadko bywa fotogeniczny.
Na szczęście współczesna technologia pozwala uniknąć tego losu, o ile będziemy trzymać się surowych reżimów technologicznych i precyzyjnie wykonamy dylatacje między rdzeniem a obudową. Warto o tym pamiętać, bo nowoczesne kleje zduńskie są wyjątkowo sztywne – jeśli zapomnimy o marginesie na ruch materiału, kafle mogą popękać. W zamian za dyscyplinę technologiczną otrzymujemy jednak systemy dopalania spalin, które pozwalają uzyskać sprawność pieca przekraczającą 85%.
Tradycyjny piec jest jak stare wino – ma swój niepowtarzalny charakter, ale bez nowoczesnego „korka” w postaci współczesnych technologii szybko wywietrzeje z niego cały żar. Dlatego najmądrzejszym rozwiązaniem jest hybryda, czyli nowoczesność z tradycyjnym „twistem”. Wykonanie rdzenia na ogniotrwałych klejach gwarantuje szczelność, a zastosowanie gliny do masy akumulacyjnej i zamknięcia stropu zapewnia nam swobodny dostęp serwisowy w przyszłości. To klasyczny dowód na to, że w zduństwie diabeł –i ciepło – tkwi w szczegółach. Dobrze wykonany piec to w końcu obietnica piekielnej temperatury wewnątrz i niebiańskiego ciepła na zewnątrz, które otula domowników jeszcze przez wiele godzin po wygaszeniu ognia.
Jestem z zawodu ceramikiem, z 40-letnim doświadczeniem rzemieślniczym zdobywanym w USA i Europie, gdzie zajmowałem się renowacją kominków, pieców i detali architektonicznych. Podróże pozwoliły mi rozwinąć warsztat, poznać różne techniki i narzędzia. Najlepiej czuję się w budowie pieców, kominków i kuchni kaflowych, a dzięki renowacji stare kafle przywracam do świetności. Wszechstronność i indywidualne podejście plus doświadczenie w detalach architektonicznych, stiukach, sztukaterii i malarstwie ściennym sprawiają, że oferuję nie tylko budowę samego pieca czy kominka, ale też aranżację całej ściany kominkowej. Przy realizacjach chętnie współpracuję z architektami wnętrz i rzemieślnikami z innych branż.
Firma Kominki Lexus od ponad 20 lat zajmuje się projektowaniem i budową kominków z ponadczasowego materiału, jakim jest kamień. Wykonujemy kominki tradycyjne, nowoczesne oraz portalowe, dostosowane do indywidualnych potrzeb klienta. Oprócz projektowania i budowy kominków zajmujemy się również montażem piecyków oraz wykonywaniem wszelkiego rodzaju wyrobów kamiennych. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu jesteśmy w stanie sprostać nawet najbardziej skomplikowanym projektom.
Jakie rodzaje kamienia sprawdzają się najlepiej jako wykończenie kominków?
Do kominków nadają się niemal wszystkie kamienie: marmur, granit, kwarcyt. Wybór zależy od kolorystyki wnętrza. Najczęściej klienci decydują się na marmur lub kwarcyt, a czasem dla uzyskania ciekawego efektu wizualnego łączą oba materiały.
Jakie wyroby kamienne oprócz kominków cieszą się zainteresowaniem wśród Pana klientów?
Oprócz kominków z kamienia wykonujemy blaty kuchenne i łazienkowe, schody zewnętrzne i wewnętrzne oraz podłogi.
Najpiękniejsze piece i kominki kaflowe –subiektywny wybór naszej redakcji
Ceramiczna klasyka. Elegancka, bogato, lecz nie przesadnie zdobiona i dystyngowana. Subtelny detal, dopracowane proporcje i nienachalna, ale podkreślająca piękno detali kolorystyka sprawiają, że całość jest ponadczasowa
www.kominki-batura.pl
www.blog.kominki-batura.pl
Kaflarnia „Kafel-Kar”, K afle claSSic
Obły korpus i jednolita, połyskująca glazura nadają bryle miękkości oraz wyrazistego charakteru. Ten „mydełkowy” piec kaflowy intryguje zarówno oryginalnym kolorem, jak i kompaktową, nowoczesną i oryginalną formą, która będzie przyciągać wzrok w każdym wnętrzu
Tak zwane dołki krakowskie to jeden z tradycyjnych, polskich wzorów kafli. Powtarzalny rytm kafli porządkuje bryłę i podkreśla jej smukłość, a kontrastowe połączenie bieli i granatu potęguje mocny, graficzny efekt, przywodzący na myśl klasyczne kompozycje modernistyczne
Połączenie tradycyjnego wzoru kafli „talerz cięty” z dekoracyjnymi gzymsami i kolumnami sprawia, że pieco-kominek prezentuje się lekko i elegancko. Szlachetną biel ceramiki podkreślają reliefowe zdobienia i wydobywają plastyczność formy, dzięki czemu tradycyjna forma odnajduje się w nowoczesnym wnętrzu
realiZ aC ja Ceramisart paWeł naroWski, kafle k aflarnia „k afel-k ar”
Ceramika kornak, kafle kapsuła
royal nosta krakóW, kafle dołki
UKA 37/75/37/57 – Albrechtice / Republika
Hoxter to akumulacja – nawet modele trójstronne można opcjonalnie uzupełnić zestawem akumulacyjnym, który magazynuje ciepło ze spalin i stopniowo równomiernie oddaje je do pomieszczenia. W rezultacie uzyskuje się niepowtarzalną atmosferę żywego ognia, czystą szybę i długotrwały komfort cieplny.
Czeska
Nitowana ceramika? To możliwe. Ciemna zieleń szkliwa jeszcze bardziej podkreśla industrialny i surowy charakter prostopadłościennego pieca kaflowego, który ociepla jedynie palący się ogień. Prosta, kubiczna forma harmonizuje z industrialnym charakterem wnętrza, udowadniając, że kafle odnajdą się w każdym –nawet loftowym – wnętrzu
Indywidualnie malowane przez artystę kafle to zawsze unikat. Konkretny pomysł, projekt i realizacja. W tej horyzontalnej kompozycji i minimalistycznej kolorystyce ceramika z motywem roślinnym jest tym, co przykuwa wzrok i wysuwa się na pierwszy plan, tworząc idealne towarzystwo dla ognia
k aflarnia „k afel-k ar”, kafle military
Kaflarnia Kafel-art
Ceramika to nie tylko płaskie powierzchnie. Dowodem jest niezwykle oryginalny kominek wykończony ceramiką 3D. Połączenie małych kwadratów i wypukłych kul w kontrastujących kolorach tworzy niezwykły przestrzenny mariaż, podkreślający światłocienie i zmieniający się wraz z porą dnia
Krwista czerwień, cieniowane szkliwo i smukła, bardzo wysoka bryła tego kaflowego kominka z wąskim paleniskiem tworzą oryginalny zestaw, podkreślający wysokość pomieszczenia z antresolą. A połysk kafli dodaje aranżacji energii i nowoczesnej ekspresji w tym stonowanym wnętrzu
Ciepło w zgodzie z naturą
WKŁADY PIECOWE AKUMULACYJNE CERTUS
TRZONY KUCHENNE DO ZABUDOWY COCUS
manufaktura riWal Ceramika i sZkło, Ceramika modern 2
Rozległa płaszczyzna kaflowej okładziny w nasyconej czerwonej barwie buduje mocny efekt tła dla paleniska, dobrze odnajdujący się w przestrzeni pomiędzy oknami. Minimalistyczne kafle wentylujące bryłę nie burzą kompozycji, tylko dodają jej smaku
Smukła, cylindryczna forma przywołuje tradycyjne piece kaflowe. Unikatowa dekoracja malarska utrzymana w pastelowych odcieniach dodaje lekkości, subtelności i charakteru eleganckiej bryle pieca, a złocone drzwiczki stanowią dyskretny, szlachetny akcent
Kafle mają wiele form, a piec kaflowy może prezentować się bardzo nowocześnie. Przykładem jest bryła pieca wykończona kaflami w formie zaokrąglonych, prostokątnych elementów, które pokryte są glazurą w wielu odcieniach zieleni i niebieskiego. Transparentne szkliwo i nieregularne przenikanie barw dodaje całości plastyczności i oryginalności
manufaktura CeramiCZna krystyna k asZuba-WaCłaWek, konCepC ja arChitektoniCZna maria t ynieC, fot. igor saWośko
Wyt Wórnia k afli staloWa Wola
manufaktura riWal Ceramika i sZkło, kafle fluffy
Portal kominkowy z nadstawą w kaflach to oryginalna i rzadko spotykana forma. Czarna, matowa ceramika z błyszczącym herbem buduje atmosferę elegancji i tradycji. Dekoracyjne panele nad paleniskiem podkreślają reprezentacyjny charakter kominka, czyniąc go centralnym punktem wnętrza
Ultranowoczesna, postawiona na nóżkach bryła pieca kaflowego w połączeniu z odważnym kolorem i ceramiką z eksponowanym wypukłym i wklęsłym motywem koła, to propozycja dla odważnych. Całość doskonale uzupełnia komin obłożony ceramiką w tym samym kolorze
Piękno klasyka! Minimalistyczna, wysoka bryła pieca typu szwedzkiego w czystej bieli eksponuje doskonałość proporcji i jakość wykonania. Subtelne złote detale przełamują monochromatyczność, nadając całości luksusowego wyrazu
realiZ aC ja kominki piotr batura, CeramiCWall / k aflarnia „k afel-k ar”, Ceramika eCho
Jak znaleźć zduna?
Najlepiej zacząć od cechów zduńskich
Budowa pieca kaflowego, kuchni czy innego grzewczego urządzenia akumulacyjnego to inwestycja na lata. Jakość projektu i wykonania przekłada się nie tylko na walory estetyczne, ale też na komfort użytkowania, sposób oddawania ciepła, a przede wszystkim na bezpieczeństwo konstrukcji. Dlatego wybór odpowiedniego zduna nie powinien być przypadkowy.
Warto postawić na osoby z doświadczeniem w technikach zduńskich, akumulacji i pracy z kaflami. Można kierować się przy wyborze zduna posiadaniem przez niego zawodowych uprawnień zduńskich: mistrzowskich lub czeladniczych. Choć warto wiedzieć, że w obecnych czasach wolności gospodarczej posiadanie takich uprawnień nie jest wymagane do wykonywania zawodu zduna, podobnie jak zrzeszanie się w cechach zduńskich nie jest obowiązkowe, ani nie jest wymagane przez prawo. Mimo to jednym z najpewniejszych sposobów znalezienia sprawdzonego fachowca jest skorzystanie z pomocy cechów zduńskich, czyli organizacji zrzeszających profesjonalnych rzemieślników tej specjalności.
Cechy zduńskie odgrywają ważną rolę w podtrzymywaniu tradycji rzemiosła. W Polsce działają aż trzy cechy zduńskie: Małopolski Cech Zdunów i Zawodów Pokrewnych z Krakowa, Cech Zdunów Polskich z Kalisza oraz Cech Zdunów i Kominkarzy z wielkopolskich Zdun. Każdy z nich pełni ważną rolę w środowisku rzemieślniczym i wspiera rozwój tej specjalistycznej branży.
więzi między zdunami, a także promowanie wysokich standardów pracy zgodnych z zasadami etyki rzemieślniczej, jak i wzmocnienie pozycji zdunów jako przedstawicieli wyspecjalizowanego rzemiosła.
Cech prowadzi działalność edukacyjną i wspiera rozwój zawodowy swoich członków, m.in. przez nadzór nad kursami rzemieślniczymi dla młodych pracowników i pomoc w podnoszeniu kwalifikacji zawodowych. Cech współpracuje z Izbą Rzemieślniczą w Kaliszu. Na stronie internetowej Cechu można znaleźć listę członków z podziałem na województwa, co ułatwia znalezienie wykwalifikowanego zduna z okolicy. www.cechzdunowpolskich.pl
Małopolski Cech Zdunów i Zawodów Pokrewnych
Cech promuje budowę pieców akumulacyjnych opartych zarówno na tradycyjnych, jak i nowoczesnych technologiach zduńskich oraz angażuje się w odbudowę systemu kształcenia zawodowego. Organizuje szkolenia, egzaminy czeladnicze i mistrzowskie oraz kursy zduńskie dla dorosłych. Szczególną uwagę poświęca popularyzacji ogrzewania domów nowoczesnymi piecami kaflowymi i rozwojowi niskoemisyjnych technologii zduńskich opartych na odnawialnych źródłach energii. www.zduni.eu
Cech Zdunów i Kominkarzy
Cech powstał w 2024 roku jako organizacja zrzeszająca specjalistów zajmujących się budową pieców, kominków oraz systemów grzewczych na drewno z całej Polski. Jego celem jest integracja środowiska zawodowego oraz wspieranie rozwoju rzemiosła zduńskiego i kominkarskiego.
Cech Zdunów Polskich
Cech działa od 2017 roku i skupia rzemieślników zajmujących się budową pieców kaflowych oraz kultywowaniem tradycji zduństwa. Jego głównymi celami są integracja środowiska zawodowego oraz umacnianie
Tradycje krakowskiego rzemiosła zduńskiego sięgają co najmniej 1403 roku, kiedy w źródłach historycznych pojawia się Cech Zdunów i Garncarzy. Do tego dziedzictwa nawiązuje współczesny Małopolski Cech Zdunów i Zawodów Pokrewnych, reaktywowany w 2016 roku. Organizacja działa w strukturach Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Krakowie, a jej przedstawiciele reprezentują branżę także na forum europejskim w stowarzyszeniu VEUKO.
Cech organizuje kursy oraz egzaminy czeladnicze i mistrzowskie. Promuje rzemiosło wśród młodych pokoleń, zachęcając do nauki zawodu zduna, i wspiera rozwój kompetencji zawodowych swoich członków. Istotnym elementem działalności jest również edukacja społeczna i przeciwdziałanie dezinformacji dotyczącej ogrzewania drewnem, pieców i kominków. Na stronie internetowej cechu dostępna jest mapa zdunów i kominkarzy w Polsce, ułatwiająca inwestorom znalezienie specjalisty w swojej okolicy. www.czik.org
Klasyczne polskie piece – Geno Major
Jestem artystą. W moim dorobku mam zarówno bajkowe kominki marmurowe, modernistyczne kominki wykorzystujące nowatorskie techniki zdobnicze, jak i klasyczne polskie piece kaflowe i kuchnie budowane zgodnie z najlepszymi, rodzimymi wzorcami. Niezależnie od tego, z jakim ogniem pracuję – czy jest to kominek, piec, czy kuchnia do wnętrza lub ogrodu – zawsze kieruję się zasadą złotych proporcji i pracuję wyłącznie na sprawdzonych materiałach, którym można zaufać.
Budujesz klasyczne, polskie piece –co rozumiesz pod tym pojęciem?
Taki piec to kontynuacja rzemieślniczej tradycji. Ma kafle narożne i kafel centralny, jednak kafli nie układa się tu w równe, powtarzalne rzędy – one przenikają się na zakładkę, tak jak robiono to przed wiekami. To rozwiązanie daje konstrukcji trwałość, podobnie jak w murze. Dodatkowo każdy kafel ryfluję (szlifuję), by idealnie do siebie przylegały.
Czy to oznacza, że budujesz piec bez fug? Fugi są, przy kaflach ryflowanych mogą mieć zaledwie ok 1,5 mm. W takich detalach tkwi piękno tradycyjnych metod budowy pieców. Cenię je, bo wymagają od zduna wiedzy, umiejętności i cierpliwości – nie da się ich uprościć bez utraty jakości. Taki piec to dowód, że zduństwo w rodzimej postaci ma sens, a dla mnie satysfakcja, że jestem prawdziwym zdunem. Nie identyfikuję się z geometrycznym układaniem kafli w rzędach – to rozwiązanie odcina się od piękna i logiki dawnych polskich wzorców.
Jakich materiałów używasz do budowy pieców i kuchni?
Stosuję zaprawę szamotową zmieszaną ze szkłem wodnym potasowym, które poprawia jej plastyczność. Świadomie unikam szkła wodnego sodowego –zawarty w nim chlorek sodu z czasem „wychodzi” na powierzchnię kafli, powodując odpryski szkliwa. Dobrze zbudowany piec powinien starzeć się szlachetnie – a nie ujawniać błędy materiałowe.
Eugeniusz Major ul. Sienkiewicza 7/1, 59-500 Złotoryja tel. kom. 513 167 297 e-mail: majorpoczta@gmail.com www.majorkominki.com.pl
Eugeniusz Major
Siła projektu
Rozmowa z Damianem Gawronem z firmy Damaro, specjalizującym się od wielu lat w projektowaniu kominków, pieców i kuchni w programie PaletteCad.
Aldona Mazurkiewicz: Od czego zacząć projektowanie pieca lub kuchni kaflowej?
Damian Gawron: Proces projektowania to fundament bezpiecznego i funkcjonalnego urządzenia, jednak na wstępie trzeba ustalić parametry techniczne i użytkowe, czyli:
• lokalizację komina – to punkt wyjścia. Musimy znać umiejscowienie przewodu kominowego, jego średnicę oraz wysokość. To one determinują, czy w danym miejscu może stanąć ciężki piec, czy lżejszy kominek;
• gabaryty i kubaturę urządzenia –określamy wielkość urządzenia w stosunku do pomieszczenia, aby zachować proporcje i zapewnić odpowiednią moc grzewczą;
• styl i estetykę – czy urządzenie ma być nowoczesne, minimalistyczne, czy może ma nawiązywać do tradycyjnych kuchni kaflowych z duszą;
• sposób użytkowania – czy ma to być główne źródło ciepła, czy jedynie element dekoracyjny do rekreacyjnego palenia?
W przypadku kuchni zaś, czy będzie służyć do codziennego gotowania i pieczenia czy używana będzie okazjonalnie?
AM: Jakie zalety daje wizualizacja 3D w systemie PaletteCAD?
DG: W dzisiejszych czasach klienci nie chcą domyślać się efektu końcowego – chcą go zobaczyć. Wizualizacja to nie tylko „ładny obrazek”, ale kluczowe narzędzie decyzyjne. Dzięki PaletteCAD klient widzi urządzenie w pełnym kolorze, z uwzględnieniem połysku szkliwa i tekstury kafli. Pozwala to uniknąć rozczarowania tym, że wybrany odcień nie pasuje do podłogi czy ścian. Program pozwala obejrzeć bryłę pod
dowolnym kątem, co daje pełne wyobrażenie tego, jaką przestrzeń „zajmuje” piec we wnętrzu. Co szczególnie ważne, program pozwala na projektowanie z milimetrową precyzją. Dzięki temu już na etapie planowania eliminujemy błędy konstrukcyjne, co przyspiesza montaż i redukuje ryzyko niespodziewanych problemów na budowie.
AM: Jak wygląda kwestia odwzorowania w projekcie detali, takich jak kafle, uchwyty i zdobienia?
DG: Siła PaletteCAD tkwi w profesjonalnych bibliotekach producentów. Nie rysujemy „pudełek”, które udają kafle, ale implementujemy realne obiekty: konkretne modele kafli od pracowni ceramicznych, uwzględniając ich unikalne wzory i reliefy. Równie precyzyjnie program pozwala dobrać detale takie, jak okucia, drzwiczki, uchwyty czy ozdobne gzymsy.
To wszystko przekłada się na dopracowany w detalach projekt, co ułatwia podjęcie decyzji inwestorowi.
AM: Czy zdarza się, że wizualizacja zmienia pierwotną koncepcję pieca, kominka czy kuchni kaflowej?
DG: Tak i jest to proces niezwykle wartościowy. Z doświadczenia wiem, że konfrontacja wyobrażeń klienta z realnym modelem 3D często otwiera nowe możliwości. Mimo że zazwyczaj przygotowuję 2, 3 warianty projektu różniące się bryłą lub kolorystyką, klient dopiero widząc wizualizację, decyduje się na zmianę koloru szkliwa lub inne rozmieszczenie gzymsów, bo na wizualizacji dostrzega detale, o których wcześniej nie pomyślał. Dlatego finalny projekt to zazwyczaj wynik ewolucji i doprecyzowania pierwotnego pomysłu.
AM: Z Pana doświadczenia, jak dużo wersji projektu potrzebuje inwestor przed podjęciem ostatecznej decyzji?
DG: W procesie tworzenia unikalnego urządzenia, jakim jest piec czy kominek, rzadko trafiamy w dziesiątkę przy pierwszym szkicu – i jest to całkowicie naturalne. Moje doświadczenie pokazuje, że optymalna
ścieżka to system 2, 3 wariantów. Na podstawie pierwszej rozmowy powstaje wersja bazowa, uwzględniająca wymogi techniczne (komin, gabaryty) i ogólny styl wnętrza. Potem są wersje alternatywne, z inną kolorystyką szkliwa, innym układem kafli lub nieco zmienioną bryłą. Zazwyczaj z tych 2, 3 propozycji rodzi się ta jedyna. Na etapie doprecyzowania do tej wybranej wprowadzamy już tylko drobne korekty, takie jak zmiana odcienia fugi, wybór konkretnego uchwytu czy dopasowanie wysokości gzymsu. Z doświadczenia wiem, że zbyt duża liczba projektów (np. 10 różnych koncepcji) wprowadza chaos decyzyjny i paraliżuje inwestora. Moim zadaniem, jako eksperta, jest przeprowadzenie klienta przez proces selekcji tak, aby czuł się pewnie i miał poczucie, że wybrany projekt jest skrojony idealnie pod jego potrzeby. Dzięki PaletteCAD wszelkie zmiany nanosimy sprawnie, a klient od razu widzi ich wpływ na ostateczny wygląd urządzenia.
AM: Jakie trendy obserwuje Pan w projektowaniu pieców kaflowych?
DG: Obecnie najsilniejszym trendem jest personalizacja i spójność . Piec nie jest już osobnym bytem, ale częścią architektury
wnętrza. Jeśli inwestor posiada wnętrze nowoczesne, projektujemy bryły proste, wielkogabarytowe, często z użyciem kafli o dużej powierzchni. W domach o charakterze rustykalnym wracamy do klasycznych form, bogatych zdobień i ciepłych, tradycyjnych barw szkliwa. Jednak kluczem jest dopasowanie urządzenia do stylu życia i estetyki konkretnego inwestora, a nie podążanie za jednym, narzuconym stylem.
AM: Dla kogo dedykowany jest program
PaletteCAD?
DG: To wszechstronne narzędzie, które łączy trzy światy:
• zdunów i kominkarzy, którym pozwala na precyzyjne rozrysowanie konstrukcji pieca czy kominka z uwzględnieniem konkretnych wkładów i materiałów szamotowych;
• projektantów wnętrz , którym program ułatwia wkomponowanie skomplikowanego urządzenia, jakim jest piec, w całościową aranżację domu, dając pewność, że projekt jest technicznie wykonalny
• inwestorów, którym pozwala „dotknąć” pomysłu przed jego realizacją.
AM: Dziękuję za rozmowę.
Program do projektowania:
kominków nowoczesnych i rustykalnych,
pieców i kominków ka owych,
kuchni ka owych i zapiecków.
W swoich zasobach posiadamy biblioteki ka i wielu europejskich producentów i wszelakie akcesoria do budowy kominków i pieców:
wkłady grzewcze,
piece i kanały akumulacyjne,
elementy wykończeniowe.
Wkrólestwie kafli
Różnorodne, dostępne w wielu kolorach, fakturach i kształtach. Mogą być finezyjnie zdobione lub gładkie. Zachwycają nie tylko zewnętrzną formą, ale też mogą pochwalić się niezwykłymi właściwościami.
Dzięki zdolności akumulacji zatrzymują ciepło na dłużej. To tylko kilka argumentów, które przemawiają za wykorzystaniem kafli przy budowie pieców, kominków czy kuchni na drewno.
Zehendner, model greenWiCh
realizac Ja flamma, paleniSKo Brunner, K afle Kaflarnia „Kafel-Kar” Kafle Stone HouSe KacHelÖfen JeSSica SteinHäuSer SommerHuBer, K afle tapetenmuSter
Co to jest kafel?
Kafel to specjalny rodzaj ceramicznej okładziny, od wieków wykorzystywany do budowy pieców czy kuchni, a od wielu lat też kominków. Wykonuje się go z mieszanki glin, ale do finalnego produktu musi przejść długą drogę. Najpierw jest formowany, potem wypalany na tak zwany biskwit (czyli bez szkliwa), potem szkliwiony i ponownie wypalany do uzyskania finalnego efektu. Temperatura wypału to 1000 stopni Celsjusza lub więcej. Niestety, nie jest to produkt masowy i na każdym etapie mogą zdarzać się niespodzianki. Wystarczy mała niedokładność przy formowaniu, nieodpowiednie ułożenie w piecu albo mała różnica temperatury przy wypale szkliwa, aby efekt różnił się od zamierzonego. Dlatego tworzący ceramikę wiedzą, że to prawdziwa rzemieślnicza praca, która uczy cierpliwości, ale też odwdzięcza się na koniec pięknym, dojrzałym owocem. Bo kafel, jak owoc, musi dojrzeć. Tworzone z naturalnych materiałów i w tradycyjny sposób, w dużej mierze ręcznie, kafle to rękodzieło. Z tego też wynika wysoka cena, szczególnie ceramiki bogato zdobionej czy tworzonej na indywidualne zlecenie.
Ceramiczny dar akumulacji
ciepła
Kafle są nie tylko piękną ozdobą kominka, pieca czy kuchni, ale też mają znaczący wpływ na walory użytkowe tych urządzeń. Dzięki umiejętności akumulacji w masie ceramicznej energii cieplnej wyprodukowanej przez palenisko, ciepło zatrzymujemy na dłużej, a kafle oddają je do wnętrza na zasadzie promieniowania jeszcze długo po wygaszeniu paleniska. Przytulenie się do ciepłego pieca jest niezwykle przyjemne i każdemu,
CeramiC Wall / k aflarnia „k afel-k ar”, Ceramika set
realizac Ja magia ognia, paleniSKo Hoxter, Kaufmann KeramiK ceramiK a fold
Popularność kafli piecowych i kominkowych to trend wzrostowy z kilku powodów: funkcjonalność, estetyka i ekologia. Po pierwsze, świetnie kumulują ciepło. Kafle nagrzewają się powoli, ale oddają ciepło przez długi czas, co zwiększa komfort ogrzewania i pozwala ograniczyć zużycie energii. W czasach rosnących kosztów ogrzewania to ogromna zaleta.
Po drugie, nasza oferta doceniana jest za wysokie walory estetyczne. Od tradycyjnych wzorów po formy nowoczesne, bogatej kolorystyki oraz najnowszej kolekcji „Królik”, stworzonej we współpracy z artystką Aleksandrą Żeromską, skierowanej do osób kochających design i sztukę użytkową. Taki szeroki wachlarz możliwości sprawia, że Klienci decydują się na kafle na swój wymarzony piec lub kominek. Kolejnym powodem jest trend powrotu do naturalnych i trwałych materiałów. Kafle kojarzą się z rzemiosłem, sprawdzonym, jakościowym rozwiązaniem „na lata”, a nie z chwilową modą czy trendem. Wiele osób docenia unikatowość ręcznie wykonywanych kafli oraz ich ponadczasowy charakter. Nie bez znaczenia jest też ekologia. Piece i kominki kaflowe, przy prawidłowym użytkowaniu, są efektywne, ekonomiczne i przyjazne dla środowiska.
kto nie miał takiej okazji, gorąco polecam. Badania przeprowadzone przez austriackie laboratoria dowodzą, że ciepło oddawane przez ceramikę jest najbardziej przyjazne i najzdrowsze dla człowieka. Rozchodzi się na zasadzie promieniowania podczerwonego, dzięki czemu nie powoduje ruchów powietrza, jak w przypadku konwekcji (gorącego do góry, a zimnego w dół), czyli nie unosi kurzu czy roztoczy, dlatego szczególnie jest polecane alergikom.
Jakie kafle wybrać?
Kafle, ich rozmiary, wzór, kolory glazury „wybiera” planowana inwestycja. Są formy kominków, pieców czy trzonów kuchennych, gdzie możemy wybierać niemal dowolnie. Są jednak pewne formy, gdzie musimy trzymać się wzorów, aby nie okazać się dyletantem i mimo wydania pokaźnych środków wszystkiego nie zepsuć. Bo trzeba powiedzieć wyraźnie, że kafle, a tym bardziej ich wielokrotność, czyli kaflowe kominki, piece czy kuchenki to nie są rzeczy tanie. I nie mogą być, biorąc pod uwagę jak powstają, ile ręcznej fachowej wiedzy trzeba, aby kafle stworzyć i zbudować z nich np. piec. Już mamy za sobą lata masowego wyrzucania pieców kaflowych z kamienic czy domów, w których lokatorzy zamieniali je na bezobsługowe kaloryfery. Obecnie wartość, szczególnie pochodzących ze znanych manufaktur i pięknie zdobionych, pieców jest znana i takie unikaty są albo ratowane, albo sprzedawane. Dodatkowo mody się zmieniają i do łask wróciły nawet tradycyjne kafle przypominające „mydełka”, zwane kwadratelami. Prostokątne, zazwyczaj białe kafle nadal są wytwarzane
realizac Ja ceBud, K afle Kaflarnia Kafel-art
Ceramika królik 1936 / Kaflarnia „Kafel-Kar” i aleksandra Żeromska
przez polskie kaflarnie i na ich bazie buduje się kominki, piece i kuchnie. Warto zauważyć, że jest to jedna z najbardziej dostępnych cenowo kaflowych form. Jednak taka prosta, bardzo tradycyjna forma to tylko jedna możliwość. Jeśli przy tworzeniu kaflowego kominka czy pieca chcecie skręcić bardziej w stronę rustykalną, to zastosowanie znajdą kafle typu brama lub malowane elementy z sielskimi akcentami. Spotykane są też zdobienia związane z lokalnym folklorem. Oczywiście to nie koniec opcji, bo kafle dają duże możliwości indywidualizacji. W centrum bryły kominka może znaleźć się tak zwany kafel centralny z unikalnym rzeźbieniem lub malowany, ozdobne mogą być gzymsy, korony czy narożniki. Elementów i formatów kafli jest wiele i pozwalają one tworzyć różnorodne bryły.
Oprócz sielskich kaflowych klimatów możemy także skorzystać z pałacowych inspiracji. Replik historycznych wzorów pieców lub pieców inspirowanych historycznymi wzorami, np. secesyjnymi, na polskim rynku jest całkiem dużo. Nie oznacza to jednak, że kafle to tylko tradycyjne wzory i formy. Od wielu lat równolegle rozwijane są nowoczesne, tworzone na miarę naszych czasów, ceramiczne propozycje. Mogą być bardzo duże, tzw. wielkogabarytowe, lub bardzo małe, np.
realiZ aC ja e v kominki, palenisko uniC o, kafle manufaktura riWal Ceramika i sZkło
Europejskie tendencje
w ceramice
Fiona Sommerhuber, Kaflarnia Sommerhuber
W ostatnim czasie widzimy wyraźną tendencję w europejskim świecie projektowania ceramiki – a także w architekturze, meblarstwie i wzornictwie produktów – w kierunku liniowych, dotykowych i graficznych wzorów z rowkami, które tworzą eleganckie, listwowe powierzchnie.
w formie wałków. Mogą imitować naturalny kamień, mieć fakturę plecionki, jeansu lub drewna. Mogą być też malowane, rzeźbione, żłobione lub ryflowane, a nawet można w masie ceramicznej różne rzeczy wyciskać lub odciskać, choćby trawy, liście czy koronki. Modne w ostatnim czasie są też wzory geometryczne, fantazyjne czy roślinne.
Ale nie tylko w formie i rysunku kafli znajdziemy bogactwo możliwości, lecz także w kolorze. Paleta barw jest niemal nieograniczona i wykorzystać można całą kolorystykę RAL. Obok najchętniej wybieranych bezpiecznych bieli i écru, znajdziemy również wyraziste czerwienie, oranże, turkusy i zielenie – nie tylko te butelkowe, ale też oliwkowe czy neonowe. Ba, nawet czerń w ceramice się obroni i pozwala stworzyć bardzo nowoczesne urządzenie: kominek, piec lub kuchnię. Kafel, w zależności od użytego szkliwa, może być w błysku lub macie. Co więcej, ciekawe efekty uzyskuje się korzystając z niezwykle plastycznych, ale i wymagających dla ceramika szkliw transparentnych, które dają niezwykłą grę barw na bryle kominka czy pieca. Dlatego, podsumowując, można puścić wodze fantazji i wybierać z bogactwa ceramicznego świata.
Kafle maxi czy mini?
Ile by nie mówić, od zawsze wiadomo, że rozmiar ma znaczenie. Kilka lat temu hitem były kafle wielkoformatowe. Obecnie moda na rozmiar maxi minęła i zanika
Kaufmann KeramiK, ceramiK a fold
SommerHuBer,
Wyt Wórnia k afli staloWa Wola
już „mania wielkości”, choć nadal wiele nowoczesnych form kafli ma większy rozmiar, niż tradycyjne. Jednym z powodów „optymalizacji” rozmiarów kafli była z pewnością wysoka cena i skomplikowany proces produkcji kaflowych kolosów, który dla każdej kaflarni jest nie lada wyzwaniem. Choć zdecydowanie kominek w kaflach o większym rozmiarze wygląda bardziej nowocześnie. Jest to forma ponadczasowa, która z powodzeniem odnajdzie się zarówno we wnętrzu z antykami, jak i w nowoczesnym przepełnionym szklanymi i gładkimi powierzchniami, a stworzona została chyba na miarę popularnych od jakiegoś czasu wnętrz minimalistycznych. Razem z modą na rozmiar maxi pojawiła się próba zainteresowania rozmiarem mini. W ten sposób powstały cieniutkie i wąziutkie kafle w formie wałeczków bądź płaskich płytek o szerokości kilku centymetrów, dające możliwość dość swobodnej kreacji kaflowej bryły. To, z czym kafle w rozmiarze XXL nie mogą sobie poradzić, dla kafli w wersji mini jest oczywiste i stanowi ich największy atut. Pozwalają się układać w różnych płaszczyznach – wertykalnych i horyzontalnych. Są jak klocki, z których bez problemu można wyczarować nieregularną lub hermetyczną bryłę. Dodatkowo dają większą, niż ich koleżanki w rozmiarze XXL, możliwość mariażu wielu kolorów i tworzenia pasiastych, często geometrycznych kaflowych kreacji. Obecnie wiele kominkowych czy piecowych brył, które wykorzystują ceramikę, łączy różne formy i gabaryty kafli, np. większych formatów ceramika sprawdzi się na ławkach i siedziskach pieca kaflowego, a ceramiczne wałeczki doskonale sprawdzą się w ceramicznych oparciach.
Rodzaje i właściwości szkliw Iwona Jańczak, Manufaktura Riwal
Ceramika i Szkło
Kafle piecowe, które wykonujemy, powstają z gliny niskotopliwej i są wypalane w temperaturach rzędu 1040−1080°C. Jest to zakres charakterystyczny dla ceramiki zduńskiej, w której kluczową rolę odgrywa szkliwo. Stanowi ono nie tylko warstwę dekoracyjną, ale decyduje również o trwałości kafla, jego odporności na wysoką temperaturę oraz komforcie użytkowania.
Szkliwa można dzielić na różne sposoby, m.in. ze względu na efekt wizualny, czy sposób krycia. Wyróżniamy szkliwa błyszczące, satynowe i matowe, czy odpowiednio transparentne i kryjące. W przypadku szkliw, szczególnie transparentnych, może pojawiać się tzw. efekt harysu, czyli drobnych spękań powierzchniowych. Czasem jest on zamierzonym elementem estetycznym, jednak zawsze wymaga kontroli technologicznej. Prawidłowo dobrane i nałożone szkliwo musi współpracować z masą ceramiczną, tak aby mikrospękania nie wpływały na trwałość kafla ani bezpieczeństwo jego użytkowania. Dla odbiorcy to właśnie szkliwo w dużej mierze decyduje o charakterze całej zabudowy. Ta sama forma kafli w szkliwie transparentnym, błyszczącym będzie miała bardziej tradycyjny, „żywy” wyraz, podkreślający strukturę gliny i rękodzielniczy charakter. Z kolei szkliwa kryjące nadają zabudowie bardziej nowoczesny, graficzny charakter. Umiejętne projektowanie polega na świadomym łączeniu tych wrażeń.
SommerHuBer, K afle cHeSterfield
manufaktura riWal Ceramika i sZkło
Bogactwo
zastosowań ceramiki
W ostatnim czasie rośnie zainteresowanie ceramiką ścienną. Kaflarnie, oprócz tradycyjnych kafli, wypuszczają całe serie takiej właśnie ceramiki, którą można zarówno obłożyć ścianę, wyspę kuchenną, jak i kominek czy kuchnię. Będą tam formy nowoczesne, industrialne, geometryczne lub inspirowane światem natury ze śmiałą kolorystyką lub fakturą. Mogą to być także inne detale, jak ceramiczna żaba figlarnie spoglądająca ze ściany czy finezyjne kolorowe kafelki okalające drzwi. W ofercie kaflarni znajdziemy też inne ceramiczne elementy, jak choćby ceramiczne włączniki do światła, numery domów, bibeloty, figurki czy nawet obrazy. To pozwala każdemu wprowadzić odrobinę szlachetnego uroku wypalonej gliny do wnętrza.
Ceramika ścienna a kafel kominkowy– jakie są różnice?
Różnica tkwi w budowie. Ceramika ścienna przypomina fakturą płytki łazienkowe czy gres. Sprzedawana jest w stosunkowo cienkiej – jak na ceramikę – formie płytek, co pozwala na łatwy montaż i oszczędność przestrzeni. Dzięki takim płytkom dużo łatwiej jest tworzyć formy trójwymiarowe. Wracając do tradycyjnych kafli, to ich budowa znacząco różni się od płytek. Kafel składa się z zewnętrznego lica i wewnętrznego kołnierza.
CeramiC Wall / k aflarnia „k afel-k ar”, Ceramika Wings
Kołnierz pozwala łączyć ze sobą kafle. Przy łączeniu
dwóch kafli ich wygięte kołnierze tworzą przestrzeń, którą wypełnia się – przeznaczoną do takich łączeń – zaprawą lub klejem zduńskim. Z kolei wewnętrzna część otulonego kołnierzem kafla wypełniana jest szamotem lub masą ceramiczną, aby zwiększyć jego możliwości akumulacyjne.
Zdun – specjalista od kaflowych realizacji
Wybór kafli, ich formy, faktury i koloru to dopiero początek drogi do kaflowego kominka bądź pieca. Równie ważny jest wybór zduna, który nie tylko doradzi i zaprojektuje zgodną z naszymi oczekiwaniami proporcjonalną bryłę dopasowaną do gabarytów paleniska i wysokości wnętrza, ale też odpowiednio wyliczy potrzebną ilość kafli, a później starannie zbuduje nasze domowe ognisko. Budowa kaflowego urządzenia wymaga szczególnej staranności i znajomości tematu, dlatego warto zdecydować się na doświadczonego fachowca, który zna specyfikę kaflowych konstrukcji i nie pierwszy raz ma z nimi do czynienia.
W czy tkwi tajemnica kafli?
Kafle to nie tylko czysto obliczalne fizyczne parametry, jak odporność na wysoką temperaturę czy zdolność wielogodzinnej akumulacji wytworzonego ciepła. Kominek czy piec kaflowy to coś więcej…
Rzemiosło, nie seria – dlaczego każdy kafel jest unikatowy
Lidia Pogonowska, Kaflarnia „Kafel-Art”
Ceramika to niespodzianka, dlatego zawsze podkreślam, że minimalne różnice w kaflach są rzeczą naturalną. Szczególnie jest to widoczne w ręcznie zdobionych kaflach artystycznych. Przykładowo, gdy robimy ceramikę z odciśniętymi roślinami czy serwetkami artysta po wypale nakłada farby i pigmenty ręcznie – ilość nie jest odmierzana maszynowo i właśnie w związku z tym drobne różnice są naturalne, a wręcz są atutem, który odróżnia kafle od masowej produkcji. Jednocześnie każdorazowo zmiana składu szkliwa, reakcja szkliw i pigmentów ze sobą czy choćby inne ciśnienie atmosferyczne powodują, że indywidualne realizacje często potrzebują kilku prób by osiągnąć satysfakcjonujący efekt. Dlatego ważna jest współpraca technologa ceramika z artystą, który kafle zdobi.
Kaufmann KeramiK, ceramiK a crumpled paper
Kaflarnia Kafel-art
Co ma znaczenie w produkcji kafli?
Zenon Dudkiewicz, Zakład Ceramiczny Wyrób Kafli Zenon Dudkiewicz
Ceramika jest skomplikowana, nie można jej lekceważyć i wymaga poświęcenia. Trzeba jej oddać serce, posiąść wiedzę na temat szkliw i być cierpliwym. Potrzebne są też umiejętności plastyczne. Mało kto wie, ale kafle potrzebują też odpowiedniego mikroklimatu w miejscu, w którym powstają, czyli w kaflarni. Odpowiednia temperatura i wilgotność to podstawa.
Piec można, oczywiście, zbudować bez kafli, wykorzystując inne materiały, ale tylko kafle tak doskonale spełniają zarówno funkcję akumulacyjną, jak i estetyczną.
Aby to zrozumieć, wystarczy przytulić się do kaflowego, rozgrzanego pieca lub rozsiąść się na ciepłej ceramicznej ławie. Tego wrażenia nie da się przedstawić na zdjęciu. Podobnie jak gry światłem, w której ceramika jest mistrzem. Ukazuje w pełni swoje piękno, za każdym razem inne w zależności od pory dnia i oświetlenia.
Aby dopełnić listę doznań, ceramikę trzeba dotknąć, poczuć fakturę szkliwa, jego rysunek. To rozbudza nasze zmysły, dostarcza pozytywnych wrażeń i koi. Zatem czy można chcieć więcej, niż się do nagrzanego pieca w zimowy wieczór, niczym rozleniwiony i spragniony przyjemności kot, przytulić? To właśnie powody, dla których ceramika – mimo stale powiększającej się liczby nowoczesnych materiałów wykończeniowych – nadal jest pożądana. Budzi emocje, przyciąga, zachwyca i sprawia, że ciężko obok niej przejść obojętnie.
Aldona Mazurkiewicz redakcja@swiatkominkow.pl
realiZ aC ja e v kominki, kafle
manufaktura riWal Ceramika i sZkło
manufaktura pałaC nakomiady
Ceramika królik 1936 / k aflarnia „k afel-k ar” i aleksandra Żeromska, kafle pierWiosnek
Faber eMatriX Linear Piękno ognia w najdoskonalszej formie
Elektryczne wkłady do zabudowy Faber eMatriX Linear wyróżniają się wyjątkowo realistycznym efektem płomienia, uzyskiwanym dzięki oświetleniu zimnej pary wodnej diodami LED RGB. Zaawansowana technologia wizualizacji ognia idzie tu w parze z pełną personalizacją, ponieważ całą kompozycję świetlną można dostosować do własnych preferencji za pomocą aplikacji mobilnej Faber. Użytkownik może skorzystać z gotowych ustawień lub samodzielnie stworzyć unikatową paletę barw, wybierając kolor górnego i/ lub dolnego podświetlenia paleniska oraz samych płomieni. Serię eMatriX Linear tworzą modele 1-, 2 – i 3-stronne, o wysokości 400 mm i szerokościach 1050 lub 1300 mm. Wszystkie odznaczają się minimalistycznym, eleganckim wzornictwem, które z łatwością wpisuje się w różnorodne style aranżacyjne. Dodatkowym atutem jest funkcja grzania o mocy 2 kW działająca w bezpiecznym trybie — urządzenia nie generują wysokich temperatur i eliminują ryzyko poparzenia. Nie wymagają również budowy komina ani podłączenia do sieci gazowej, co czyni je praktyczną alternatywą dla kominków na drewno czy gaz.
Wkłady eMatriX Linear są przyjazne środowisku: zużywają niewielką ilość energii elektrycznej i nie emitują szkodliwych substancji. Zachwycają przy tym jakością wykonania, czystą linią projektową oraz niezwykle estetycznym obrazem ognia, który nie tylko zdobi przestrzeń, lecz także wprowadza atmosferę ciepła, harmonii i kojącego relaksu.
e-MatriX Linear 1050/400 II z polanami
e-MatriX Linear 1300/400 I
Poznaj Kaflarnię Dudkiewicz
Są rzeczy, które nigdy nie wychodzą z mody. Jedną z nich jest ciepło domowego ogniska – prawdziwego, autentycznego, tworzonego przez solidny piec, kominek z ceramicznych kafli czy tradycyjną kuchnię kaflową. To nie tylko źródło ciepła, ale także symbol bezpieczeństwa, spokoju i rodzinnej atmosfery. Właśnie takie ponadczasowe rozwiązania od ponad pół wieku tworzy Kaflarnia Dudkiewicz – firma, która z wyjątkową dbałością łączy wielopokoleniową tradycję z nowoczesnym podejściem do rzemiosła i designu.
Historia kaflarni to opowieść o pasji, która nie wygasa, lecz dojrzewa i rozwija się z każdym kolejnym pokoleniem. Wszystko zaczęło się od Jana Dudkiewicza, który jako pierwszy postawił na jakość, precyzję i szacunek do materiału. Jego wiedzę oraz doświadczenie przejął syn Zenon, doskonaląc techniki i rozwijając warsztat. Dziś rodzinne dziedzictwo kontynuują bracia Andrzej i Grzegorz Dudkiewicz, którzy z powodzeniem łączą tradycyjne metody produkcji z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. To już trzecie pokolenie rzemieślników, dla których tworzenie kafli to nie tylko zawód, ale prawdziwa sztuka i sposób na życie. Każdy kafel powstaje z naturalnych, starannie wyselekcjonowanych surowców. Glina, ogień i ręczna praca doświadczonych rzemieślników nadają im niepowtarzalny charakter. To właśnie w procesie ręcznego formowania i wypalania rodzi się ich unikalna faktura, głębia koloru oraz trwałość, która pozwala przetrwać dziesięciolecia. Dzięki temu produkty Kaflarni Dudkiewicz nie tylko zachwycają estetyką, ale również doskonale spełniają swoją funkcję – zapewniają efektywne, zdrowe i przyjemne ciepło. Piece, kominki i kuchnie kaflowe wykonane z tych elementów stają się sercem
domu. To wokół nich koncentruje się codzienne życie: rozmowy, odpoczynek, wspólne chwile z rodziną. Ich obecność nadaje wnętrzu wyjątkowego klimatu, którego nie sposób zastąpić żadnym nowoczesnym rozwiązaniem grzewczym. To ciepło, które nie tylko ogrzewa przestrzeń, ale także buduje atmosferę.
Kaflarnia Dudkiewicz nie zamyka się jednak wyłącznie w tradycji. Firma aktywnie współpracuje z doświadczonymi zdunami, dzięki czemu powstają realizacje idealnie dopasowane do współczesnych potrzeb i indywidualnych gustów klientów. Niezależnie od tego, czy chodzi o klasyczny, rustykalny piec, czy nowoczesny kominek o minimalistycznej formie – każdy projekt jest tworzony z myślą o harmonii funkcjonalności a estetyce.
Bogata oferta wzorów, kolorów i wykończeń pozwala na stworzenie rozwiązań w pełni spersonalizowanych. Klienci mogą wybierać spośród tradycyjnych ornamentów, inspirowanych dawnym rzemiosłem, jak i bardziej nowoczesnych, subtelnych form, które doskonale wpisują się w aktualne trendy aranżacyjne. Dzięki temu kafle ceramiczne stają się nie tylko elementem grzewczym, ale także ważnym punktem dekoracyjnym wnętrza.
Jeśli marzysz o domu z duszą – takim, który zachwyca wyglądem, a jednocześnie otula przyjemnym, naturalnym ciepłem – rozwiązanie jest bliżej, niż myślisz. Kafle ceramiczne od Kaflarni Dudkiewicz to inwestycja na lata, wybór świadomy i ponadczasowy. To połączenie estetyki, funkcjonalności oraz rzemieślniczej precyzji, które sprawia, że każdy projekt staje się czymś więcej niż tylko elementem wyposażenia – staje się częścią domowej historii.
Modular tiled stoves and fireplaces with enhanced heat accumulation are solutions wellsuited to today’s relatively small and well-insulated houses. Such systems offer several advantages: quick installation, an attractive view of the fire, and significantly more warmth.
Brunner, model
Szybki montaż, dobrze dopasowane elementy i konkretna forma to zalety modułowych zestawów
Jakieś 20 lat temu zetknąłem się w Austrii z małymi piecami kaflowymi. Były przeznaczone głównie dla młodych ludzi oraz do mniejszych domów i mieszkań, a finansowane w systemie ratalnym wspieranym przez austriackie stowarzyszenie zduńskie KOV. Małe domy, młodzi ludzie budujący domy, piece, małe piece… to wtedy dla Polaków była jeszcze egzotyka. W tym samym mniej więcej czasie w Polsce nowoczesnymi piecami kaflowymi, tym bardziej „maluchami”, nikt się nie interesował. Przebojem były kominki „z wkładem”. Im wkład był większy, najlepiej o szerokości jednego metra lub nawet więcej, tym większe budził pożądanie. Zduni? Starsi zduni budowali – głównie na wsi – „tradycyjnie” z gliny i tanich kafli piece i kuchenki, które nie różniły się od tych, które budował ich dziadek. Młodzi zduni mieli inne spojrzenie na wzornictwo, nowoczesne zduństwo i ciepłe kominki, a piece kaflowe przyszły później. Małe kominki i piece modularne to kolejny etap zduńskiej ewolucji, która już dawno się zaczęła w Europie, a teraz dociera również do Polski.
pieców i kominków akumulacyjnych
Kominki i piece kaflowe „po nowemu”
Najprostszym rozwiązaniem dodatkowego ogrzewania, również zwykle najtańszym, jest wolno stojący piecyk kominkowy. Niska cena i szybki montaż sprawiają, że jest to najpopularniejsza w Europie forma udomowionego ognia. Mimo wielu zalet, wielu użytkowników tych prostych i niezawodnych ogrzewaczy narzeka na konieczność częstego dokładania opału i niewielkie zdolności akumulacyjne piecyka, który waży tylko 100-150 kg. Oczywiście, jako dodatkowe ogrzewanie rozważany może być też kominek, a nawet piec budowany indywidualnie, ale jest to bardziej kłopotliwy wybór. Długi czas oczekiwania na fachowca, dużo „brudnej” pracy w domu, no i… cena. Na szczęście powstały rozwiązania, które przy szybkim, prawie jak w przypadku piecyka, montażu oferują kominkową niemal obserwację ognia oraz znacznie więcej ciepła. Są to modularne kominki i piece kaflowe. Jednak myli się ktoś, kto wciąż kojarzy kominek z wielką, dominującą w salonie bryłą, a piec kaflowy z „piecem babuni” lub jeszcze większym, tzw. Stubenofen, przy którym pił grzane
DESIGNERSKIE KOMINKI ROMOTOP
Linia urządzeń zaprojektowana dla najbardziej wymagających klientów. Wyróżniają się zarówno swoim wyglądem, jak i nowoczesnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Ich wzornictwo, rodzaj i duży wybór odcieni okładzin sprawiają, że są to prawdziwe dzieła sztuki. Dzięki możliwości akumulacji zapewnią świetne magazynowanie energii cieplnej i jej stopniowe przekazywanie do pomieszczenia dając przyjemne ciepło po wygaśnięciu ognia w palenisku.
Importerzy: NORDflam HS Sp z o.o. Kominki Bielawski
Baracca 11 Harmony Cara Lera
Ha JduK, model priSma mr51, K afle Kaflarnia „Kafel-Kar”
Wśród szybkich w montażu zestawów znajdziemy zarówno propozycje akumulacyjnych niedużych pieców kaflowych, jak i betonowych kominków z możliwością
dołożenia dodatkowej akumulacji
wino w narciarskim kurorcie. Stosunkowo małe i dobrze izolowane domy aż takich wymagań nie mają, w związku z tym poważnie zmniejszyły się bryły modularnych kominków i pieców. Modularność oznacza przygotowanie maksymalne u producenta i szybki, prosty montaż u klienta. Jednak musi być coś za coś, więc bryły modularnych ogrzewaczy są proste, prostopadłościenne lub cylindryczne. W przypadku kominków paleniska zwykle są wyposażone w nasady, które zwiększają parametry akumulacyjne (czas oddawania ciepła), i powstaje wówczas coś, co w Polsce popularnie nazywa się pieco-kominkiem. W przypadku pieców modularnych mamy do czynienia z paleniskiem piecowym, w którym palimy raz-dwa razy na dobę, ale też z rozbudowanym systemem spalinowo-akumulacyjnym, który tę zwiększoną ilość energii zmagazynuje na minimum kilkanaście godzin. Małe kominki modularne to dość szeroka grupa urządzeń różniących się zewnętrznie (fasady płaskie, narożne, trójstronne) i techniką wewnątrz. To samo dotyczy małych pieców kaflowych, które mają w swoim wnętrzu różne systemy akumulacji energii. Różnią się też istotnie ciężarem, który wynosi od 600 do ponad 1500 kg – większa waga to, oczywiście, większe możliwości akumulacji.
Im większa masa, tym dłuższy czas oddawania ciepła, ale zawsze jest to korzystne, bo to oznacza też większą bezwładność. Czego innego potrzebujemy, gdy chcemy mieć szybko reagujący ogrzewacz tylko na wieczorne kilka godzin relaksu lub na wypadek np. awarii . Wtedy zwykle wystarczy mały pieco-kominek. Inne są oczekiwania, gdy będziemy korzystali z tej formy ogrzewania intensywnie, uruchamiając np. klimatyzator lub pompę ciepła na czas dłuższej nieobecności, bo to oznacza raczej instalację piecyka kaflowego i to o największych dostępnych (również finansowo) możliwościach akumulacji. To wszystko sprawia, że nawet nieduży i prosty w montażu piecyk wymaga fachowego wsparcia zduna.
Kominki i piece modularne są zwykle produkowane albo przez producentów kominkowych wkładów i piecyków, i wówczas do skompletowania kominka lub pieca korzysta się z kooperacyjnych dostawców, albo też jest możliwość odwrotna, czyli kominek modularny lub piec pochodzi od producenta materiałów akumulacyjnych, a uzupełnienia dotyczą np. paleniska czy tylko drzwiczek. No i trzeci wariant to mały piec pochodzący z manufaktury ceramicznej, więc jest to zwykle piec kaflowy (wybierać można kolor glazury), a dostawcy
spartherm, model arte u 50h 4 s
Kaufmann KeramiK, model edmund
Mały, zatrzymujący ciepło na dłużej! To może być zarówno kominek na drewno z ławką, jak i akumulacyjny piecyk na gaz drzewny z pelletu polskiej marki Cebud
zewnętrzni dostarczają materiały akumulacyjne i palenisko. W każdej wersji klient otrzymuje stosunkowo szybko urządzenie dokładnie takie, „jak na obrazku”. Szybki jest też montaż, który zwykle trwa kilka-kilkanaście godzin. Modularnych niewielkich kominków i piecyków jest bardzo dużo, są to m.in. piece i kominki akumulacyjne Somerhuber, Gutbrod, Ortner, Rath, Brula, Nordpejs, Hoxter, Romotop, Spartherm, Brunner, Ofen Innovativ. Jeśli wyposażymy pieco-kominek czy piecyk w dedykowany sterownik elektroniczny, uzyskamy możliwość dużego uproszczenia obsługi, a „włóż kilka polan i zapomnij” stanie się faktem, bo resztę zrobi elektronika.
Czy Polska pokocha małe piece?
Mamy XXI wiek, mamy doskonale ocieplone domy, a ich powierzchnia statystycznie to 120-140 m². Zakładając, że głównym ogrzewaniem ostatnio budowanych w Polsce domów jest kocioł gazowy lub na pellet albo pompa ciepła, urządzenia niemal bezobsługowe, to czy jest sens dodawać absorbujące kominki lub piece kaflowe, przez wielu uważanych za „przeżytek grzewczy”? A jednak… Nowoczesne systemy grzewcze „rozleniwiają”, obiecują bezobsługowość i niskie koszty eksploatacji. Jednak jak to z obietnicami bywa, życie potrafi je zweryfikować. Niekiedy robi to łagodnie, przysyłając
większe rachunki. Innym razem weryfikacja jest bezwzględna – brak prądu wstrzymuje funkcjonowanie większości urządzeń w domu, w tym ogrzewania. Wbrew opiniom niektórych polityków-„specjalistów”, ogrzewanie gazowe też wtedy nie działa. Okazuje się, że jedynym zupełnie bezprądowym ogrzewaniem jest miejscowy ogrzewacz na drewno. Może więc rozwiązanie modularne, coś, co łączy zalety piecyka, kominka i pieca kaflowego, będzie trafiało do polskich domów.
Napisałem, że z małymi piecami modularnymi zetknąłem się już wiele lat temu w Austrii i w Niemczech. Okazuje się, że polscy producenci wkładów i piecyków kominkowych też zaczynają rozumieć, że znaczna część rynku będzie należała do modularnych „maluchów”. Polskie firmy, m.in. Kratki, Defro Home, Hajduk, Unico, już oferują po kilka modeli kominków modularnych i nawet są polskie sterowniki elektroniczne, które ułatwiają ich obsługę. Niestety, jeszcze nie doczekaliśmy się modularnych kominków i pieców od polskich kaflarni i polskich producentów materiałów ogniotrwałych, bo nie mają oni potencjału Sommerhubera czy Ortnera, aby tym się w jakiejś sensownej skali zająć. Tę „lukę” starają się wypełnić niektórzy zduni. W pierwszym etapie pojawiły się certyfikowane paleniska zduńskie, m.in. Robiren,
nordpeiS, model SalzBurg S
Kafle, termobetony, steatyt to wszystko materiały potrafiące zatrzymać ciepło na dłużej
Zduński Płomień Cechu Zdunów czy Ekspresja Dariusza Krupy. Kolejny etap to propozycja skompletowanych w warsztacie powtarzalnych pieców, które szybko można do klienta dostarczyć i zmontować, np. firm Kominki Piotr Batura czy Cebud. Ta ostatnia ma też interesującą propozycję, która idealnie pasuje do małych pieco-kominków i pieców – palnik gazyfikujący pellet Blucomb. Wiem, że pisanie o pellecie w tym sezonie jest ryzykowne, ale pieca nie instaluje się na jeden sezon. Jestem przekonany, że oferta „maluchów” będzie coraz szersza, jednak tempo wdrażania jest niewiadomą, bo Polska to dziwny kraj, a rynek jest tu specyficzny, więc polscy klienci wcale nie muszą zachowywać się jak Austriacy czy Niemcy. Przykładowo, w Polsce nr 1 sprzedaży samochodów jest Toyota Corolla, która jest w Europie dopiero na 26 miejscu. Europejski lider, popularna Dacia Sandero, w Polsce jest dopiero na 29 miejscu, wyprzedzana przez modele premium Mercedesa, Volvo czy Lexusa. Tego bez kieliszka wina przy kominku nie zrozumiesz!
Czy przyszłość w Polsce należeć będzie do małych i modularnych kominków i pieców, a rozwiązania budowane indywidualnie staną się czymś wyjątkowym? Zobaczymy. wh witek.h@ihz.pl
Kaufmann KeramiK, model fold 2
NOWOść!
Akumulacja zamknięta w kompaktowej formie
630 kg Jero
Hari
740 kg
860 kg
NOWOść!
Akumulacja zamknięta w kompaktowej formie
Kompaktowe piecyki steatytowe
Przekonaj się na własnej skórze o możliwościach steatytowego piecyka Tulikivi. Jero jest odpowiedzią na potrzeby klientów i możliwością posiadania kominka steatytowego nawet w małym domu, w którym pełnowymiarowy piec steatytowy byłby zbyt duży. Piec Jero łączy kompaktowe rozmiary pieców oraz atrakcyjny dizajn z wydajnym ogrzewaniem i właściwościami akumulacyjnymi
tradycyjnych kominków ze steatytu marki Tulikivi. Steatyt, dzięki swoim właściwościom akumulacyjnym, utrzymuje ciepło znacznie dłużej niż inne materiały. Sprawia to, że steatytowe piece przez długi czas po wygaszeniu paleniska oddają ciepło. Dzięki zmniejszonej bryle piecyki z kolekcji Jero są też tańsze od tradycyjnych modeli Tulikivi. Kominki z kolekcji Jero są wykonane ze steatytu z własnych kamieniołomów Tulikivi.
W skład kolekcji wchodzą cylindryczne modele Puro i prostopadłościenne – Korpi, dostępne w kilku rozmiarach. Podobne możliwości ma nowy model w rodzinie Jero – piecyk Hari, który dostępny jest w dwóch wysokościach: 140 i 180 cm i tak jak inne modele w czterech wariantach wykończenia kamienia różniących się teksturą steatytu. Najnowszy model Hari ma 640 mm szerokości, waży 600 – 800 kg i utrzymuje ciepło do 12 h.
Szczegóły u generalnych przedstawicieli firmy Tulikivi na Polskę:
Stoves are changing… In recent years, expectations regarding heat accumulation have increased. Users want more heat that lasts longer – and this applies to stoves as well. The addition of ceramic elements or soapstone to free-standing stoves slightly modifies heat transfer and improves heat storage. However, customers’ expectations continue to grow. An additional mass of around 50–60 kg of heat-accumulating material can now be incorporated even into relatively compact steel stoves.
Piecyki wolno stojące, czy to się komuś podoba, czy nie, są pełnoprawną formą udomowionego ognia. Dowodem na to jest ich dominująca przewaga na rynku, na którym wkłady kominkowe, nie mówiąc już nawet o piecach, mogą im co najwyżej... „napalić”. Na dodatek, wbrew niektórym opiniom, piecyki nie są wynalazkiem ostatnich dziesięcioleci, ale mają za sobą długą, bardzo długą historię, która rozpoczęła się wraz z rozwojem odlewnictwa żeliwa. Za przełomowy w historii piecyków uważa się rok 1742, kiedy to amerykański polityk i wynalazca, Benjamin Franklin, zbudował żeliwny piecyk
z charakterystycznymi „harmonijkowymi” drzwiczkami, nazywany „franklinem”. W Europie historia piecyków zaczyna się chyba w roku 1840, kiedy to francuska firma Godin zaprezentowała swój pierwszy model. Potem poszło już szybko (jak na tamte czasy), bo w drugiej połowie XIX wieku pojawiły się m.in. piecyki Jøtul, Morsø, Leda czy Supra.
Produkowane masowo żeliwne piecyki stały się popularnym źródłem ogrzewania w zasadzie na całym świecie. Spalały drewno, węgiel, a nawet odpady, jednym słowem wszystko, co dawało ciepło. Stąd polskie skojarzenie ze zwierzakiem dla
l a caStellamonte, model roundStacK
ubogich i powszechnie stosowana nazwa tego piecyka – „koza”, której bardzo, ale to bardzo nie lubię. No, ale Hawajski sobie, a ludzie sobie, jednak nikogo do sądu nie mam zamiaru podawać, byle by tylko nie palił w swoim piecyku oponami!
Wieloletnia obecność tanich, szarych i czarnych żeliwnych piecyków w domach, tolerancja na rodzaj i jakość paliw oraz grzewcza skuteczność zrobiły piecykom wielką promocję, a kryzys paliwowy dodatkowo podkręcił zainteresowanie paleniskami na drewno, głównie piecykami. Ale nic nie trwa wiecznie… Najpierw do piecyków żeliwnych dołączyły modele wykonane ze stali, która pozwalała na tworzenie innych kształtów i produkcję krótszych serii. Gdy ludziom zaczęło się żyć dostatniej, a miało to miejsce w Europie znacznie wcześniej niż w Polsce, zaczęto szukać do ogrzewania lub dogrzewania czegoś, co bardziej wpisywało się w nowy styl życia. Nie wszystkim odpowiadały marmurowe kominki. Niewiele też było miejsc w Europie, które posiadały tradycje kaflowych pieców. Zmiany techniczne, mało widoczne w kominkach i piecykach, następowały m.in. w wyniku wzrostu cen opału czy wymagań ekologicznych, ale przecież koncentrują się one głównie „we wnętrzu”, a tym razem zajmujemy się na tym „co widać”.
Sprawna technika i czyste spalanie to za mało i aby mimo swojego wieku piecyk wciąż pozostawał w grze, musiał wyglądać
bardziej atrakcyjnie. Niektóre modele piecyków żeliwnych, aby odczarować ich „czarne charaktery”, oferowane były w kilku kolorowych wersjach emaliowanych. By zdjąć „czarną klątwę” z piecyków stalowych, nie wystarczyło ich przemalowanie, ale pojawiły się piecyki wyłożone kolorową ceramiką.
Atrakcyjna estetyka, szeroki wybór kolorów i sposób oddawania ciepła to niezaprzeczalne walory piecyków
Piecyku, grzej kolorowo!
Jeśli ktoś kojarzy piecyki wyłożone kaflami wyłącznie z kaflowym piecem i jego potencjałem akumulacyjnym, to jest w błędzie. Ceramika w małym piecyku nie oznacza bowiem aż tak wielkiego przyrostu masy akumulacyjnej. W wielu modelach, które dostępne są alternatywnie jako modele stalowe lub wykończone ceramicznymi kafelkami, trudno się nawet doszukać przyrostu ich masy o więcej niż kilka kilogramów! W przypadku jednego z popularnych modeli firmy Romotop będzie to 111 kg dla stali i „aż” 116 kg, czyli 5 kg więcej, dla wersji ceramicznej. Nawet jeśli popularny model Erik polskiej firmy Kratki zamiast 113 kg w stalowej wersji, waży 160 kg z ceramicznym wyłożeniem, to wciąż za mało, aby mówić o prawdziwej „akumulacji”. Co najwyżej jest to nieco inna forma oddawania ciepła, gdzie zamiast parzącej ręce stali, mamy niemal równie gorące, ale miłe w dotyku kafle. Ceramiczne są zwykle boczne ścianki piecyka oraz górna półka, niekiedy jeszcze jakieś inne elementy… Dla wymagających więcej od kaflowych, ale wciąż piecyków, powstały modele stworzone od podstaw jako wyłącznie kaflowe i one mają już, dzięki ciężarowi przekraczającemu 200−250 kg, większe możliwości akumulacji. Są w tej grupie do wyboru modele bardzo tradycyjne, stylowe i całkiem nowoczesne. Ale czy wciąż mały piecyk „kaflowy” ze swoimi 238 kg może konkurować z „prawdziwym” piecem kaflowym ważącym ponad 1500 kg? Jasne, że nie, ale mały piecyk ma przecież zupełnie inne zalety, w tym cenę.
Tak jak wspomniałem, wiele piecyków dostępnych jest alternatywnie, jako stalowe lub z ceramicznym wyłożeniem. A jeśli już ceramika, to zwykle można wybierać z wielu – kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu – kolorów glazur. Rynek piecyków wykończonych ceramiką jest na tyle duży, że najprostsze i tanie piecyki
tHermoroSSi, model dorica Supreme maiolica
KratKi, model nadia milano
kominek10kw.pl 733 111 223
@kominek10kw
@kominek10kw
POROZMAWIAJMY O
SUCHEJ KOTŁOWNI
1000 kg pelletu na sezon grzewczy. Moda, czy ekonomiczne rozwiązanie grzewcze?
TARGI DOMÓW SZKIELETOWYCH ŁÓDŹ, 8–10 MAJA
oferowane są już tylko, podobnie jak kiedyś słynny samochód Forda, wyłącznie w jednej – szarej lub czarnej – wersji.
Dzisiaj ceramiczne kolorowe modele piecyków to już nie tylko piecyki na drewno, ale też piecyki na pellet. Dotyczy to głównie firm włoskich, gdzie pellet jest niezwykle popularny, a kolorowa majolika jest niemal obowiązkowa. Ale inni producenci piecyków, również polscy, także mają obecnie kolorowe wersje ceramiczne w ofercie. Co do kolorów ceramiki w piecykach, mody się zmieniają i obok popularnej – szczególnie we Włoszech – czerwonej ceramiki czy w kolorze „kość słoniowa”, mamy też do wyboru zieleń, odcienie niebieskiego, beże, brązy i inne „kolory ziemi”, a nawet czerń!
Gorący urok steatytu
Co to jest steatyt? Jest to zbita metamorficzna skała o dużej odporności na wysokie temperatury i doskonałej zdolności akumulacji ciepła, a przy tym łatwa w obróbce. Steatyt to kamień o specyficznym szarym lub zielonym odcieniu, w dotyku delikatny, stąd popularna nazw soapstone, czyli „kamień mydlany”. Największe złoża znajdują się w Azji, ale w Europie też był znany od wieków. Do celów „kominkowych” spopularyzowali go w latach 80-tych XX wieku Finowie. Tulikivi i NunnaUnni to najbardziej znane, również u nas, ze steatytowych pieców firmy. Oferują
Kolory ceramiki to kwestia upodobań. Włosi lubią czerwień i „kość słoniową”, ale my możemy wybierać spośród brązów, zieleni, błękitów, a nawet czerni
tHermoroSSi, model dora maiolica
sergio leoni / Wentor, model sissy
laureat nagrody Płomień Roku 2025 www.kunstkominki.pl
Wyłączny przedstawiciel marki KUNST MIDOMO Sp. z o.o. ul. Broniewskiego 4 lok. 55, 87-100 Toruń tel. kom. 600 184 148, e-mail: biuro@midomo.pl
Klarowna panoramiczna wizja ognia
Podwójny korpus Bezpieczeństwo
Ekodesign
Wersja na nodze, ławce, półce na drewno lub jako wkład
Steatyt coraz częściej pojawia się w piecykach, wyraźnie zwiększając zdolność akumulacji i oddawanie ciepła. To atrakcyjna alternatywa dla ceramiki
one bogatą ofertę pieców i kuchenek, które wykorzystują steatyt nie tylko do obudowy i jako masę akumulacyjną, ale też do budowy palenisk. Są to wprawdzie urządzenia doskonałe, ale bardzo ciężkie i drogie. Tym, którzy z różnych względów nie zostają klientami fińskich marek pozostaje namiastka zalet wyjątkowego kamienia, nawet w piecykach. Producenci piecyków kominkowych proponują wyłożenie tym kamieniem ścianek i górnej półki, podobnie jak to robią z ceramiką. Są to wprawdzie cienkie elementy, ale zwykle i tak dają większy przyrost masy piecyka aniżeli kafle. Przyrost możliwości akumulacyjnych jest wprawdzie nie taki, jak w wielkim i ciężkim „oryginale”, ale większy niż w przypadku kafli. Znacznie dłuższe jest też oddawanie ciepła. Taki właśnie jest „cud” steatytu!
Podobnie jak w przypadku specjalnie „pod kafle” budowanych piecyków, również w przypadku steatytu można spotkać piecyki, w których użyto znacznie więcej tego kamienia, ale są one w związku z tym znacznie cięższe i droższe. Steatytowe elementy trafiają też, oczywiście, i do wielu piecyków pelletowych.
SpartHerm, model amBiente a8
mCZ/Wentor, model stream
tHorma,
Dodatkowa masa akumulacyjna trafia dziś też do piecyków pelletowych, nie jest to częste ale możliwe rozwiązanie
Akumulacja. Więcej niż moda
W ostatnich latach pojawiły się jednak jeszcze większe oczekiwania co do akumulacji – chcemy więcej ciepła na dłużej. Dotyczy to również piecyków. Wspomniana wyżej ceramika czy steatyt dodane do piecyków wolno stojących zmieniają nieco sposób oddawania ciepła oraz lekko zwiększają akumulacyjne walory, ale oczekiwania nabywców wciąż rosną… „Akumulacja” to termin, który w branży kominkowej od kilku lat robi furorę. To słowo-klucz, które ożywiło już nieco zapomniane zduństwo i sprawiło, że tradycyjne i nowoczesne techniki zduńskie zdobywają coraz więcej zwolenników. Po pieco-kominkach pojawiło się większe zapotrzebowanie na piece kaflowe wykonywane w nowoczesnej technologii zduńskiej. A co z wolno stojącymi piecykami? Czy tutaj, w przypadku stosunkowo niewielkich i lekkich urządzeń, również można mówić o zduńskich wpływach? Okazuje się, że współcześnie pewne elementy wykorzystywane w nowoczesnym, a raczej już standardowym zduństwie, mogą mieć również zastosowanie w piecykach. Dodatkowe masy, dające zwykle 50−60 kg akumulacji, mogą zmieścić się nawet w niewielkiej bryle piecyka. Zazwyczaj można
eVa calòr, model conStanza accu
to zrobić przez dodanie kilku krążków akumulacyjnych w górnej części piecyka. Już na początku napisałem, że tym razem nie będzie o technice i obietnicy dotrzymuję –ta dodatkowa masa akumulacyjna wpływa na zmianę optyczną pieca. Piecyk z akumulacją staje się zwykle wyższy i aby ten przyrost wzrostu jakoś zamaskować, piecyki mają kształt cylindryczny. Modele standardowe i akumulacyjne różnią się tylko wzrostem. Przykładowo, model standardowy jest niższy, np. 125 cm, to ten z akumulacją jest wyższy o kilkadziesiąt centymetrów (np. 160 cm). Można też niekiedy zamówić model wyższy bez akumulacji i ewentualnie uzupełnić ją później. Czasami wyjątkowo duże zwiększenie masy akumulacyjnej, tak jak w Blaze Element 04 aż o 112 kg, sprawia, że piecyk po dodaniu tego „hormonu” rośnie aż do 181 cm. Efekt akumulacyjny jest tutaj widoczny, ale czy każdemu taki wysoki piecyk będzie pasował? Oczywiście możliwe jest łączenie zarówno elementów akumulacyjnych, jak i ceramicznego obłożenia powierzchni pieca. A co z pelletem? Ciekawym rozwiązaniem wydaje się być EVA CALOR Costanza Accu, włoski piecyk akumulacyjny na pellet. Po osiągnięciu stanu pełnego zmagazynowania
energii, palnik pelletowy przestaje pracować, a jego praca przywrócona zostaje dopiero wtedy, gdy temperatura spadnie, co zwykle odbywa się po wielu godzinach. Pozwala to na cichą pracę (czytaj: jej brak) i wyłącznie oddawanie zakumulowanego ciepła, np. w godzinach nocnych.
Piecyki zmieniają się
Jak więc widać, piecyki potrafią adaptować się do nowych wymagań i wcale nie muszą swojego, przez dziesiątki lat utrwalonego, miejsca ustępować. W Polsce mamy i tak mocno spóźnioną reakcję, bo piecyki obarczone mało promocyjnym przydomkiem „koza”, zajmowały pozycję daleko za kominkami z wkładem. Chyba tylko marka Jøtul, promowana jako „ciepło Norwegii”, była w Polsce doceniana, ale to pozytywny wyjątek. Dopiero kryzys pandemii sprawił, że od kilku lat piecyki odzyskują na polskim rynku należną im pozycję, mimo wciąż używanego terminu „koza”. Na dodatek mamy już w tej grupie niezły wybór produktów made in Poland!
Z pewnością nie jest to ostatni tekst o piecykach, również takich z estetycznym lub technicznym „plusem”, jaki znajdziecie na stronach Świata Kominków lub na kominki.org.
witek.h@ihz.pl
Nowoczesne
wolno stojące piecyki coraz śmielej czerpią z rozwiązań zduńskich, łącząc kompaktową formę z modułami akumulacyjnymi
hWam
Altech – akumulacja ciepła w naturalnym kamieniu
Wświecie nowoczesnych urządzeń grzewczych marka Altech zajmuje miejsce wyjątkowe. To holenderski producent pieców wykonanych z naturalnego kamienia akumulacyjnego, który od lat łączy rzemiosło, ponadczasowy design i niezwykły komfort cieplny. Piece Altech wyróżniają się zdolnością do magazynowania ciepła i oddawania go długo już po wygaśnięciu ognia. Dzięki temu wnętrze nagrzewa się równomiernie, a ciepło jest miękkie, przyjemne i odczuwalne w bardzo naturalny sposób.
Piece Altech to rozwiązanie dla osób, które szukają czegoś więcej niż tylko źródła ogrzewania. To także estetyka – spokojna,
szlachetna forma, doskonale odnajdująca się zarówno w nowoczesnych, jak i bardziej klasycznych wnętrzach. Naturalna struktura kamienia nadaje każdemu urządzeniu indywidualnego charakteru i podkreśla jego wyjątkowość.
W czasach gdy liczy się trwałość, jakość i świadome wybory, piece Altech są propozycją dla wymagających użytkowników. To urządzenia tworzone z myślą o długim użytkowaniu, komforcie domowników i codziennej przyjemności obcowania z prawdziwym ogniem.
Altech to nie tylko piec, to styl życia oparty na cieple, naturze i jakości.
Mapleton 100 i 80 to pierwsze w kolekcji marki Dimplex wolnostojące kominki elektryczne Optimyst® z 3-stronnym widokiem na palenisko. Te wykonane z żeliwa modele zachwycają swoim ponadczasowym, minimalistycznym wzornictwem, które harmonijnie współgra z różnorodnymi aranżacjami wnętrz. Dodatkowo, model Mapleton 100 wyposażono we wnękę na drewno, nadającą całości realizmu oraz subtelnego, rustykalnego uroku.
Kominki wykorzystują opatentowaną technologię Optimyst® marki Dimplex, która dzięki połączeniu zimnej pary wodnej i oświetlenia LED tworzy niezwykle realistyczny, trójwymiarowy efekt
płomienia. Wrażenie naturalnego ognia potęguje starannie odwzorowany zestaw polan oraz subtelny dźwięk płonącego drewna. Efekt? Niebywale autentyczne doświadczenie ognia, które pobudza wszystkie zmysły.
Komfort, który zapewnia funkcja grzania z termostatem oraz intuicyjna obsługa urządzenia, sprawia, że Mapleton to więcej niż kominki elektryczne – to idealne połączenie stylu, ciepła i wygody. Dla miłośników estetyki klasycznych pieców na drewno dostępny jest także opcjonalnie kołnierz kominowy, umożliwiający przymocowanie dekoracyjnej rury, która dodaje kominkom jeszcze więcej autentyzmu.
Mapleton 100
Mapleton 80
Kominki Global
Global to jakość SPARTHERM w konkurencyjnej cenie
Seria produktów wykorzystująca sprawdzone technologie budowy wkładów kominkowych Spartherm. Do stałej oferty powróciły popularne modele – 3 modele z płaską szybą (1V60, 1Vh60, 1Vh80) i 2 modele kątowe (2L-39/58, 2Lh-39/58, 2R-58/39, 2Rh-58/39). Produkty te są przebadane i spełniają założenia Ekoprojektu. Wnętrze urządzenia wyłożone jest jasnym szamotem. Szyba wykonana ze szkła witroceramicznego osadzona
w solidnej ramie, aby zapewnić jak najdłuższe i bezproblemowe użytkowanie urządzenia. Global to sprawdzona seria produktów dedykowana wymagającym klientom, szukającym jakości, ale za rozsądną cenę. Oferta dostępna jest tylko w autoryzowanej sieci sprzedaży Spartherm Polska. Dodatkowo wkłady kominkowe Global dołączono do Rodziny Spartherm i związaną z tym 10-letnią gwarancją. Więcej szczegółów na www.spartherm.pl
Piec stanowił odwieczną cechę izby słowiańskiej (…). Klimat północny tego wymagał. Pozostaje wątpliwość, czy piec mieszkalny powstał ze złączenia otwartego ogniska z piecem chlebowym, czy też wprost z otwartego ogniska, zewsząd zakrywanego. Piec mieszkalny pierwotnie był wcale niski i napełniał izbę dymem. Kurne izby były niegdyś ogólne. Potem, gdy wprowadzono kominy dla ujścia dymu, zanikały, zachowując się w okolicach zapadłych.
Encyklopedia Staropolska A. Brüknera z 1939 roku
Renesansowy piec z 1545/1546 r. Unikalny w skali świata, zwany „królem pieców”, dzieło mistrza Georga Stelznera. Blisko jedenastometrowy pięciokondygnacyjny piec zbudowany z kafli reliefowych o wielobarwnych szkliwach. Na trzech dolnych kondygnacjach przedstawienia portretowe władców ówczesnej Europy – wyznania katolickiego i protestanckiego, a na dwóch wyższych – na większych kaflach – alegorie, groteski i personifikacje cnót, w zwieńczeniu zaś herby Rzeczpospolitej, Prus Królewskich i Gdańska. Jego bogata w treści religijne, polityczne i symboliczne dekoracja mieści się na 520 kaflach (z czego 437 to egzemplarze oryginalne). Zdemontowany w 1943 roku, po długotrwałej renowacji, wrócił na swoje miejsce w 1995 roku.
Za kolebkę pieców kaflowych uważa się kraje alpejskie, zwłaszcza Niemcy, Austrię i Szwajcarię, gdzie znano je już od XI wieku. Stąd rozprzestrzeniły się na pozostałe regiony Europy, wszędzie tam, gdzie ogrzewanie wnętrz ze względu na surowy klimat było koniecznością. Na terenie dzisiejszej Polski piece kaflowe upowszechniały się od XIV wieku, a na Śląsku znane były nawet już w drugiej połowie XIII wieku. Umiejętność stawiania pieców przynieśli najpewniej niemieccy koloniści, którzy przybywając jako nowi osadnicy, lokowali miasta na prawie niemieckim. Nim wykształciły się piece budowane z kafli wyrabianych na kole garncarskim, wcześniej funkcjonowały inne, prymitywne formy urządzeń grzewczych stosowane głównie w domach wiejskich. W niewielkich izbach kmiecych znajdowało się początkowo otwarte palenisko na środku izby, które z czasem okładano kamieniami, a dym uchodził poprzez różne otwory w dachu. Były to piece kopułowe czy też kopulaste, które w pomieszczeniach mieszkalnych budowano znacznie rzadziej niż kominki. Ich genezę wywodzi się z pierwotnego okładania palonych ognisk kamieniami polnymi, z czasem zamykanych kopułą z gliny, z otworem w najwyższym punkcie.
Piece kopułowe dały początek innym formom pieców, bardziej ekonomicznym, w których budulec stanowiły wytoczone na kole garncarskim, okrągłe naczynia, które przed wypaleniem spłaszczano z czterech stron i uzyskane w ten sposób kafle (płytsze,
Gotycki piec z przełomu XV i XVI wieku Zbudowany w latach 1990−1997 głównie z oryginalnych kafli, które wydobyto podczas badań archeologicznych na zamku książęcym w Raciborzu, i kafli rekonstruowanych. Dolna skrzynia na planie prostokąta, z tarczami herbowymi na rogach, górna skrzynia – kształt zbliżony do walca. Zwieńczenie z kafli zaprojektowanych przez rekonstruktorów. Kafle w dolnej skrzyni płytowe, a w nastawie pół cylindryczne, garnkowe, wypełnione bogatą dekoracją figuralną. Piec nawiązuje do gotyckiego arcydzieła z 1501 roku z zamku w austriackim Salzburgu.
o krótkim kołnierzu nazywano „miskowe”, głębsze – „garnkowe”) umieszczano pojedynczo w glinianej ścianie pieca dnem do środka. Kolejnym etapem rozwoju pieca było budowanie go wyłącznie z samych otwartych kafli naczyniowych, co powiększało powierzchnię grzewczą pieca i spalając mniejsze ilości drewna, uzyskiwano lepsze efekty. Stawiano je na podbudowie z cegieł, nadając formę jednolub dwuskrzyniowej cylindrycznej bryły. Kafle zestawiano rzędami, a kanał ogniowy przechodził przez środkową, wewnętrzną część pieca, nadając mu cylindryczny kształt, zwężający się ku górze. Rozgrzane kafle garnkowe przez swoje długie kołnierze stopniowo uwalniały zgromadzone w ścianie pieca
Piec renesansowy z około 1600 roku Dwukondygnacyjny, na ośmiu balaskowych nóżkach, zbudowany z kafli o głębokim reliefie i ciemnobrązowym szkliwie. Rzędy kafli dzielone geometrycznym gzymsem, a skrzynie reliefowym fryzem. Zwieńczenie koronkowe z trójkątnymi szczycikami. W narożach w dolnej części obu skrzyń maski z głową lwa. Lico kafli wypełniających z głębokim reliefem muszli i główkami putt w narożach.
ciepło, co oszczędzało opał, bo rozgrzany piec mógł przez dłuższy czas utrzymywać zakumulowane ciepło. Zdobnictwo kafli z tego czasu było bardzo skromne: stosowano je tylko w części przydennej (rozetki) i na krawędziach, ale najczęściej pozostawiano bez zdobień, a wykańczano je polewą zieloną, brązową lub żółtą, jednak większość kafli była bez polewy. Ten typ pieca od średniowiecza do końca XVIII wieku przetrwał w niezmienionej formie jedynie w domach wiejskich, natomiast w komnatach zamkowych, izbach rzemieślniczych czy domach miejskich ogrzewał tylko w początkowym okresie. W połowie XV wieku zaczęto produkować pierwsze kafle płytowe, a tym
muZeum W r aCibor Zu, daWny kośCiół dominikanek muZeum sZ tuki miesZCZ ańskiej (stary r atusZ), oddZiał muZeum miejskie WroCłaWia
fot. beata fekeCZ-tomasZe Wska
fot. el Żbieta bimler-maCkie WiCZ
samym stworzono nowy, inny typ pieca grzewczego, którego rozwój i przekształcenia trwał do połowy XX wieku. Kafle płytowe, formowane w specjalnych matrycach (negatywowych formach ceramicznych), dawały możliwość wykonywania dużej ilości pieców i większą dostępność. Nowe, płaskie kafle, z niewysokim kołnierzem, spowodowały zmianę konstrukcji pieców, budowanych w formie prostopadłościennych skrzyń nakładanych na siebie, z dwu, a z czasem z trzech części. Konstrukcja pieca z kafli stała się znacznie bardziej cienkościenna w porównaniu z piecami z kafli naczyniowych, wymagała więc wzmocnienia w postaci płaszcza ceglanego, co z kolei pozwalało na zwiększenie gabarytów i przekładało się na walory akumulacyjne urządzenia. Nowy typ pieca dawał też większe możliwości dekoracyjne, bowiem płytki lica kafli stały się idealnym nośnikiem treści artystycznych (co w przypadku kafli garnkowych było ze względu na ich konstrukcję znacznie ograniczone). Na dekorację pokrytych barwnym szkliwem (zielonym, błękitnym, żółtym) kafli gotyckich składały się reliefowe motywy architektoniczne,
Piec barokowy z 1737 roku
Piec trójkondygnacyjny o prostopadłościennych skrzyniach, dzielonych gzymsami, zwieńczony koronką. Skrzynię górną podpierają cztery kolumny, flankujące węższą część środkową. Kafle narożnikowe skrzyń ozdobione plastycznymi, kręconymi półkolumienkami, z galeryjką wokół skrzyni środkowej. Białe kafle zdobione malaturą błękitem kobaltowym, przedstawiają sceny myśliwskie, biblijne i motywy antropo- i zoomorficzne. Na wypiętrzonym gzymsie datowanie inskrypcyjne 1737. Piec przeniesiony z dworu w Karkajmach. W 1977 roku zrekonstruowany przez dr Marię Dąbrowską z Instytutu Archeologii PAN w Warszawie.
Piec z kafli naczyniowych z XVI wieku W skrzyni dolnej palenisko zamykane ceramiczną zasuwą z uchwytem. Nastawa z kafli naczyniowych w formie zwężającego się stożka, zamknięta w górnej części glinianym kręgiem. Z tyłu, na wysokości siódmego rzędu, dostawiona do ściany ceramiczna rura imitująca odprowadzanie spalin. Kafle toczone na kole, dekorowane we wnętrzu koncentrycznymi żłobkami dookolnymi. Rekonstrukcja kafli na podstawie wybranych XVI-wiecznych kafli naczyniowych z prac archeologicznych na Wzgórzu Katedralnym we Fromborku.
roślinne, figuralne, heraldyczne, przedstawienia scen religijnych czy rycerskich. Na terenie Polski brak całych zachowanych brył pieców z tego czasu, nie ma też zbyt wiele ich wiarygodnych rekonstrukcji. Najlepszy chyba przykład zrekonstruowanego pieca z przełomu XV i XVI wieku znajduje się w Muzeum w Raciborzu, który został odtworzony na podstawie materiału kaflarskiego pochodzącego z badań archeologicznych zamku piastowskiego. Jego monumentalna bryła złożona z zielono szkliwionych kafli (płytowych w prostopadłościennej skrzyni dolnej i pół cylindrycznych, garnkowych, w wielobocznej nadstawie) być może stanowiła bardzo uproszczoną wersję gotyckiego arcydzieła kaflowego z 1501 roku, które do dziś zdobi komnaty zamku w austriackim Salzburgu. Kafle naczyniowe utrzymywały się jeszcze długo i często w piecach gotyckich stosowano w jednej bryle zarówno kafle płytowe, jak i miskowe. Widać to także w rekonstrukcji gotyckiego pieca w Muzeum Zamku Opalińskich w Sierakowie w Wielkopolsce. Na przełomie XVI i XVII wieku , obok rozkwitu wielu innych dziedzin sztuki,
kultury i rzemiosła, charakterystyczna jest duża różnorodność pieców, o czym świadczy wiele kafli i ich fragmentów wydobytych podczas badań archeologicznych. Ich zastosowanie dawało możliwość wykonania w krótkim czasie identycznych elementów z jednej formy, co wpłynęło na usprawnienie produkcji, a nowy rodzaj kafli wymusił także inny kształt bryły pieca – oprócz kafli środkowych wypełniających, wytwarzano także kafle narożne, gzymsowe, fryzowe i wieńczące. O formach takich pieców można mówić na podstawie ikonografii lub kafli pozyskanych w czasie badań archeologicznych. Piece składały się teraz z kilku skrzyń (przeważnie dwóch, ale bywało i więcej) zakładanych na planie prostokąta, kwadratu lub wieloboku. Z czasem wprowadzono rozczłonkowanie bryły, a płyciny zapełniano bogatą dekoracją reliefową lub malarską, na którą składały się motywy architektoniczne, roślinne i figuralne pokryte barwnym szkliwieniem (zielonym, błękitnym i żółtym). Piec dodatkowo otrzymywał bogate zwieńczenie, stając się małym dziełem architektury, na wzór gotyckich zamków.
muZeum mikołaja kopernika We fromborku, fot. boŻena i leCh okońsCy
muZeum mikołaja kopernika We fromborku, daWny pałaC biskupi, fot. boŻena i leCh okońsCy
W dobie renesansu utrzymywał się typ pieca ukształtowany w okresie gotyku, ale piece z tego czasu spotykamy w ekspozycjach muzealnych w postaci rekonstrukcji. Na uwagę zasługuje oryginalny, szesnastowieczny piec w Hawłowicach Górnych na Podkarpaciu (zobacz na str. 78), który po rekonstrukcji został przystosowany do pełnienia funkcji grzewczych, a także siedemnastowieczny piec znajdujący się w Opactwie Cystersów w Henrykowie czy piec na zamku w Tykocinie, którego kafle są zdobione herbami rodowymi. Z kolei zupełnie inny typ – też charakterystyczny dla renesansu – prezentuje piec, zwany w literaturze wawelskim. Jak można sądzić na podstawie kafli przechowywanych w wielu kolekcjach muzealnych w Polsce, taki piec musiał występować w różnych regionach kraju. Dziś na Wawelu piece takie zobaczyć można jedynie w formie modeli na wystawie „Wawel zaginiony”. Natomiast nawiązujący do typu wawelskiego renesansowy piec z przełomu XV i XVI wieku, wybudowany w całości z nowych kafli wykonanych na podstawie znalezisk archeologicznych, znajduje się (i funkcjonuje) na zamku w Chudowie na Śląsku. W zrekonstruowanych piecach zwracają uwagę dekoracje kafli licowych z motywami roślinnymi, zwłaszcza kwiatowymi (goździków, tulipanów, chabrów czy liści akantu).
W zdobnictwie kafli z tego czasu stosowano motywy antyczne, religijne, heraldyczne, architektoniczne, roślinne (zwłaszcza popularne stylizowane rozety), figuralne (sceny dworskie, rycerskie, przedstawienia portretowe władców),
Piec neorokokowy z czwartej
ćwierci XIX wieku
Piec dwukondygnacyjny zbudowany z dużych segmentów, ustawiony na płytach z kafli obramowanych niewysokim gzymsem, wsparty na esowato wygiętych nogach. W dolnej części i w podziale kondygnacji szerokie gzymsy, a całość dekoracji zdominowana przez motywy z liści akantu ze złoceniami, z kiściami owoców i kwiatów, kratki regencyjnej i rocailli. W skrzyni dolnej płycina z głębokim reliefem ukazującym putta, w górnej postaci putt z reliefem wypukłym. Zwieńczenie z szeroką dekoracją esowatą zamykającą ślepą płycinę.
a polewa charakteryzowała się barwą zieloną, niebieską, białą, żółtą bądź brązową. Najpiękniejszym przykładem pieca renesansowego, nazywanego od ponad stu lat „królem pieców”, jest unikalny, największy na świecie, jedenastometrowy, pięciokondygnacyjny piec postawiony na przełomie 1545 i 1546 roku w Dworze Artusa, w siedzibie ówczesnego patrycjatu gdańskiego, obecnie lokuje się tam Oddział Muzeum Gdańska. W wieku XVII bryła pieca pozostawała bez zmian. Dekorację kafli zdominował popularny tapetowy wzór kontynuacyjny roślinny lub w postaci maureski, w którym kafle nie tworzyły już z osobna swoistej całości, lecz były częścią ogólnej kompozycji. W zasobach muzealnych spotyka się dużych rozmiarów kafle, najczęściej o zielonej polewie, z dekoracją głównie o tematyce religijnej lub architektonicznej. Są to pozostałości pieców, jakie dziś znamy tylko z wiernych dziewiętnastowiecznych kopii, które przetrwały w niektórych rezydencjach, dając nam wyobrażenie o wyglądzie oryginałów (a te często do dziś stoją w muzeach Niemiec czy Austrii). Przykładem mogą być kopie renesansowych obiektów w pałacach w Krokowej koło Pucka czy w Warcinach koło Słupska. Szczególnie interesujący jest niewielki piec (stojący w obu tych pałacach), którego renesansowy pierwowzór znajdował się komnatach cesarzowej na zamku w Norymberdze. Kolorystyka szkliwa przeważnie ograniczała się do zieleni oraz bieli i błękitu. W XVII, a zwłaszcza w XVIII wieku na terenie Rzeczpospolitej popularność zyskały pomorskie piece barokowe, nazywane
potocznie gdańskimi, choć powstawały nie tylko w Gdańsku, ale także w innych ośrodkach Prus Królewskich – Elblągu czy Toruniu. Na ich charakterystyczny styl wpływ miały stosunki gospodarcze i handlowe z Niderlandami oraz związana z tym moda na holenderskie fajanse, które sprowadzano do rezydencji na terenie całej Rzeczpospolitej, a także kopiowano w lokalnych warsztatach w różnych częściach kraju. O ile bryły pieców gotyckich i renesansowych nawiązywały do architektury budynków, o tyle piece barokowe wzorowały się na elementach wyposażenia wnętrz: szafach, sekreterach, serwantkach.
Piece pomorskie składały się z dwu lub trzech kondygnacji prostopadłościennych, posadowionych na snycerskich lub ceramicznych podstawach, o skrzyniach z bogato profilowanym zwieńczeniem, z naczółkiem, w którym umieszczano datę. W górnych kondygnacjach sytuowano często przesklepione prześwity, a od roku 1760 niszę w skrzyni środkowej. Zwraca uwagę brak dostępu do paleniska od strony ogrzewanego pomieszczenia, palono bowiem z sieni lub ze specjalnej komory. Kafle miały polewę białą, a malaturę wykonywano błękitem kobaltowym, zielenią miedziową lub fioletem manganowym. Do dekoracji używano specjalnych szablonów (tzw. sponsów), a wzory czerpano zwłaszcza z grafik niemieckich. Przedstawiają one głównie sceny biblijne, rodzajowe, alegoryczne i pejzaże umieszczane w wypukłych reliefowych albo malowanych ramkach lub bez obramienia. Barokowe piece z pomorskich ośrodków różniły się miedzy sobą, np. gdańskie od elbląskich odróżniała profilowana ramka, rodzaj kartusza ujmującego dekorację malarską (replika pieca elbląskiego – str. 80).
Niewiele tego typu pieców zachowało się w rezydencjach czy budynkach kościelnych (np. w pałacu w Krokowej k. Pucka czy kolegiacie w Dobrym Mieście na Warmii). Przede wszystkim spotkać je można w muzeach, np. w Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku (unikalny zestaw barokowych pieców), Muzeum Narodowym w Gdańsku, Muzeum Zamkowym w Malborku, Muzeum Okręgowym w Toruniu, Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, Muzeum Archeologicznym w Poznaniu, Muzeum-Zbrojowni w Liwie, Muzeum Narodowym w Krakowie, Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu oraz Muzeum w Kwidzynie (bardzo oryginalne piece z dekoracją malarską w postaci bukietów kwietnych).
muZeum pałaC herbsta, oddZiał muZeum sZ tuki W łodZi, fot. dorota BerBelSK a
Pod koniec XVIII i na początku XIX wieku pojawiały się piece charakterystyczne dla epoki klasycyzmu. Składane z dużych segmentów kaflowych, miały często formę obelisku, cylindra lub kolumny (nierzadko o kanelowanej powierzchni), z bogatym zwieńczeniem (np. w kształcie wazonu). Szkliwiono je głównie białym szkliwem, stosując często złocenia, a dekorację stanowiły reliefowe motywy zaczerpnięte z antyku: popiersia, medaliony, motywy kwiatowe itp. Trochę później na wielu piecach pojawiły się ozdoby w stylu empire. Neoklasycyzm i empire w zasadzie kończą się około roku 1830. Jednak z przyczyn patriotycznych, style ostatnich lat Polski niepodległej cieszyły się dużą popularnością jeszcze pod koniec XIX wieku. W latach dziewięćdziesiątych w łańcuckim pałacu Potockich, w jadalni zimowej na pierwszym piętrze postawiono neoklasycystyczny, okrągły piec z literą P w medalionie, a w jadalni nad bramą piec w stylu neoregencyjnym.
Pieco-kominek z lat 70. XIX wieku
Piec dwuskrzyniowy, z gzymsem dzielącym skrzynie i fryzami skrzyni górnej, z nadstawą wspieraną przez trzy kariatydy podtrzymujące gzyms wieńczący, z wazą u góry. W skrzyni dolnej otwarte palenisko kominka z nadwieszonym wypiętrzonym gzymsem podtrzymywanym przez dwie pary stojących putt na niskiej konsoli, z boku palenisko piecowe z podwójnymi drzwiczkami i kratką nawiewową. Piec z gładkich kafli zachowany jako część dawnego wyposażenia grzewczego, stojący w niezmienionym kształcie w miejscu dla niego zaprojektowanym.
Od lat 20. XIX wieku , na fali mody na neoklasycyzm, rozpowszechniły się, zwłaszcza we wnętrzach rezydencjonalnych, piece berlińskie z biało szkliwionych kafli, których proste, najczęściej dwuskrzyniowe bryły nawiązywały do architektury antycznej, dekorację zaś stanowiły duże elementy kaflowe: pełnoplastyczne figury, nisze, a przede wszystkim panneaux, medaliony, kafle ażurowe, na których przedstawiano sceny antyczne i korowody mitologicznych postaci, motywy akantowe, groteskowe czy arabeskowe. Najbardziej powszechne były jednak skromne piece, w których dekoracyjne były jedynie fryz i zwieńczenie. Ogromny wpływ na upowszechnienie się w Niemczech, a potem w całej Europie tego typu pieca wywarł Tobias Christoph Feilner, fabrykant z Berlina, nie bez powodu nazywany ojcem berlińskich pieców kaflowych. Do ich popularności, trwającej aż do okresu międzywojennego, przyczynił się także współpracujący z nim Carl Friedrich Schinkel – jeden z najbardziej cenionych europejskich architektów. Brał on udział w specjalnej ministerialnej komisji, której celem było wspieranie rzemiosła i produkcji przedmiotów użytkowych (także pieców), odpowiadających ówczesnym potrzebom praktycznym i estetycznym. Jej staraniem, w latach 1821−1837, wydano serię zeszytów pt. Wzory dla producentów i rzemieślników. O roli Schinkla we wzornictwie piecowym tak pisał Theodor Fontane w swych Wędrówkach po Marchii Brandenburskiej „Całe rzemiosło (…) wyruszyło pod jego wpływem w kierunku reformy, wielkiego rozkwitu (…). Najmniejsze drobiazgi i przedmioty największych rozmiarów przybrały szlachetną formę: znany z dziada-pradziada piec, dotąd prawdziwe monstrum,
stał się ozdobą” (Wanderungen durch die Mark Brandenburg , 1862/1882). Piece berlińskie szczególnie upodobali sobie właściciele pałaców i dworów, gdzie dominowały do końca XIX, a nawet do początku XX wieku. Przykładem tego typu wzornictwa jest wspaniały zespół pieców we wnętrzach Nowego Pałacu Biskupiego we Fromborku i w Muzeum Zamkowym w Pszczynie. W tym czasie powstawały także niezwykle efektowne, malowane piece ludowe , które wywodziły się z osiemnastowiecznych pieców barokowych. Ich bryły, nawiązujące do mieszczańskich pierwowzorów, były dwu- lub trójkondygnacyjne, zwieńczone gzymsem prostym albo wypiętrzonym. Podczas gdy mieszczańskie piece stawiano na snycerskich nóżkach lub na bazie ceramicznej, piece wiejskie sadowiono na ceglanej podbudowie albo na bazie z pośledniejszych kafli, a dolne partie często zakrywała drewniana ława otaczająca piec. Motywy zdobnicze przedstawiane na kaflach zależały od regionu i typowego dla niego wzornictwa ludowego. Warsztaty specjalizujące się w tego rodzaju wytwórczości działały na Mazurach, Kaszubach, Pomorzu, w Małopolsce, na Huculszczyźnie i na Śląsku. Pod koniec XIX wieku produkcja fabryczna położyła kres lokalnej wytwórczości ludowej. Jednak miłośnicy stylu narodowego jeszcze do ostatniej wojny sięgali do tych wzorów, próbując je ocalić lub przechować dla przyszłych pokoleń. Na Kaszubach niektóre warsztaty kontynuowały lub wręcz wznowiły działalność. Z kolei tradycje kaflarskie Huculszczyzny podtrzymywano przez zakładanie szkół garncarskich (np. w Kołomyji koło Lwowa), a także prezentując piece huculskie na wystawach światowych w Paryżu czy Nowym Jorku. Dziś piece ludowe spotkać można już tylko w muzeach, np. w Muzeum Mazurskim w Szczytnie i w Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku (piece mazurskie), Muzeum-Kaszubskim Parku Etnograficznym w Wdzydzach Kiszewskich (piece kaszubskie) czy w Domu Kuncewiczów – oddziale Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym (piec huculski).
Począwszy od 2. połowy XIX wieku do I wojny światowej bardzo popularne stały się piece, dla których inspiracją były piece berlińskie. Naśladowały one ich bryłę i układ elementów dekoracyjnych: zwieńczenie, fryz wieńczący, centralnie umieszczone panneaux oraz obramienie skrzyń. Na środku czołowej ściany pieca umieszczano jeden duży kafel, zwany kaflem centralnym, z dekoracją figuralną
muZeum ZamkoWe W psZCZ ynie, daWny Z amek ksią Ż ąt hoChberg von pless, fot. el Żbieta bimler-maCkie WiCZ
Piec z dekoracją neorenesansową z przypieckami z 1906 roku
Piec dwukondygnacyjny na szerokiej podstawie zamknięty rozbudowanym zwieńczeniem. Skrzynia dolna z siedziskami przypiecków, oddzielona gzymsem i wsparta na czterech konsolkach z siedzącymi lwami. Oparcie siedzisk zamknięte wysuniętym, profilowanym gzymsem. Wąska nastawa dekorowana na bokach maszkaronami, postaciami rycerzy i kręconymi kolumienkami z wielobarwną reliefową sceną w karczmie. Na zwieńczeniu przedstawiona walka św. Jerzego ze smokiem w otoczeniu gryfów i smoków. Kafle z wielokolorową dekoracją reliefową. Piec z gdańskiej wytwórni Eugen Baumann – Ofenfabrik in Danzig.
lub wizerunkiem bukietu w wazonie. Piece, których główny budulec stanowiły standardowe kafle pokryte białą glazurą, różniły się od pierwowzoru tym, że elementy dekoracyjne dużych segmentów kaflowych nie były szkliwione, lecz polichromowane i często złocone. O stylu pieca decydowały ornamenty występujące na dużych elementach kaflowych, które zdobiono motywami nawiązującymi do modnych wówczas stylów minionych epok (najczęściej do baroku, rzadziej renesansu lub klasycyzmu) albo secesji. Zależnie od ilości użytych dużych modułów kaflowych, piece te występowały w różnych odmianach.
Pod koniec XIX wieku – w wyniku znudzenie stylami „neo” – pojawia się styl zwany secesją. Kształt pieca nie ulegał zmianie, za to kafle zyskały na dekoracyjności. Typowe motywy secesji występują także w ażurowych drzwiczkach piecowych.
Piec z ornamentem secesyjnym, ostatnia ćwierć XIX wieku
Piec z gładkich kafli i dużych, złoconych segmentów kaflowych, z ozdobnym kaflem centralnym. Posadowiony na niewysokiej bazie oddzielonej od podstawy prostym, geometrycznym gzymsem, z dekoracyjnymi drzwiczkami osłaniającymi palenisko. Obramienia skrzyni górnej, gzymsy i fryzy dzielące skrzynie i wypiętrzone zwieńczenie, dekorowane ornamentem secesyjnym z motywami liści i owoców kasztanowca. Popularna forma pieca, w której specjalizowały się fabryki z Velten pod Berlinem. Najbardziej znanym fabrykantem był Richard Blumenfeld, działający od 1871 roku do lat 30. XX wieku.
Ponieważ w tym czasie z nowymi koegzystowały jeszcze wzory typowe dla historyzmu, oprócz pieców secesyjnych jednorodnych stylowo, spotyka się takie, w których motywy secesyjne łączono bez skrępowania z wzorami czerpanymi z różnych historycznych stylów, tworząc eklektyczną kompilację. Liczne przykłady takich obiektów, zarówno eklektycznych, jak i secesyjnych, spotkamy w ekspozycjach muzealnych: w Willi Herbsta – Rezydencji Księży Młyn oraz w Muzeum Kinematografii – dawnym pałacu Karola Scheiblera w Łodzi, w Muzeum Architektury we Wrocławiu, Muzeum Historii Katowic w Katowicach (wyjątkowo piękne eklektyczne egzemplarze), Muzeum Zamkowym w Pszczynie czy w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku.
W latach 20. XX wieku piece były nadal dwuskrzyniowe, z wysoką skrzynią dolną i niewielką nadstawą z gzymsem, budowano
jednak już także piece jednoskrzyniowe. Kafle płytowe wypełniające skrzynię dolną często pozostawały gładkie, jedynie w narożach i w nadstawie dekorowano je ornamentem w stylu art deco. Często wysunięty przed lico pieca gzyms, dzielący skrzynie, tworzył półkę. Piece z okresu międzywojennego i okresu drugiej wojny światowej mają już uproszczoną, początkowo jeszcze wieloskrzyniową, a w latach 30. i 40. XX wieku jednokondygnacyjną bryłę, czasem nawiązują do wcześniejszej ornamentyki, lecz w formie bardziej zgeometryzowanej, odpowiadającej gustom tamtego czasu, wyrazem czego był styl art deco. Piece z tego czasu miały najczęściej polewę kafli białą, brązową lub w różnych odcieniach zieleni. Zdarzały się jednak i w tym czasie egzemplarze wyjątkowe, wykonane na specjalne zamówienie do konkretnych wnętrz. Przykładem może być
Willa marsZ ałka, ZWana „rusałką” W sopoCie, fot. jagoda semkóW i Weronika WojnoWska
daWna restauraC ja „pod łososiem”, obeCnie „Winne grono” W gdańsku, fot. jagoda semkóW
monumentalny piec z 1939 roku, który znajduje się w budynku dawnego schroniska młodzieżowego w Gdańsku-Biskupiej Górce (obecnie Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Wojewódzkiej Policji). Jego warstwa dekoracyjna przedstawia militarną historię Gdańska, złożoną z około stu rysunków, którym towarzyszą rozbudowane często napisy. Autorem dekoracji malarskiej jest znany niemiecki artysta Bruno Müller-Linow, a kafle powstały w fabryce pieców Helmutha Fischera w Lęborku.
Zmiany historyczne po 1945 roku spowodowały, że wytwórnie lokalne, często znakomite, przepadły bez śladu. Po wojnie znaczną część tych zakładów reaktywowano (w oparciu o ocalały sprzęt), część z nich działała jeszcze do lat 60., a nawet 70. XX wieku, jednak w stosunku do czasów przedwojennych, nastąpił całkowity regres, jeśli chodzi o poziom produkcji. Przeważnie – na potrzeby zniszczonego wojną kraju –produkowano masowo zwykłe, zielone lub brązowe kafle. Z czasem lokalne wytwórnie zamknięto, a rynek zalewać zaczęły proste, jasno- lub ciemnobrązowe kafle, najczęściej z wytwórni w Skawinie koło Krakowa. Dziś większość kaflarni lokalnych nie istnieje. Do wyjątków należą zakłady, które kontynuują działalność w miejscu założenia, jak kaflarnia w Starym Gronowie na Pomorzu (powstała w 1894 r.). Od 1858 do 2015 roku działała też kaflarnia w wielkopolskich Zdunach. W 2022 roku po rewitalizacji ponownie ją otwarto, ale jest to teraz ośrodek kultury z częścią wystawienniczo-muzealną pozwalającą poczuć ducha starej kaflarni. Rzadkie są też zakłady pozostające od czasów przedwojennych w rękach tej samej rodziny, jak Kaflarnia Grochowskich w Radomsku –istnieje od końca XIX wieku, a w obecnym miejscu funkcjonuje od roku 1932. Od tego mniej więcej czasu datuje się też historia Kaflarni Wiktora Polaka w Nowym Targu,
Weronika Wojnowska
Piec ludowy z 1833 roku
Piec trójkondygnacyjny z kafli reliefowych z wielobarwną dekoracją malarską (motywy kwiatowe, geometryczne i figuralne). Posadowiony na ceglanej podbudowie, dzielony gzymsami między skrzyniami, zwieńczony lekkim wypiętrzeniem, ozdobionym reliefowym ornamentem w kształcie szyszek. Na niektórych kaflach inskrypcje w języku polskim: przysłowia, komentarze, objaśnienia do przedstawianych scen. W skrzyni górnej zamknięta w dekoracji w kształcie serca data powstania – 1833 rok. Piec pochodzi z gmachu przedwojennego niemieckiego starostwa powiatowego. Zestawiony w muzeum w 1948 roku.
a także prowadzonej przez rodzinę Karnych Kaflarni „Kafel-Kar” w Hryniewiczach koło Białegostoku. Obecnie kaflarni małych i dużych jest w Polsce więcej, jednak to już zupełnie inna historia…
Choć piece kaflowe towarzyszyły człowiekowi w jego zmaganiach z chłodem przez sześć stuleci, dziś w domach spotkać można obiekty tylko z ostatnich stu pięćdziesięciu lat. Szczególnie dużo ocalało ich na Warmii, Mazurach, Pomorzu i Śląsku. Ale i tu, podobnie jak w innych regionach,
Absolwentka archeologii ze specjalnością konserwacja zabytków archeologicznych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracownik Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku – kustosz i kierownik Działu Sztuki i Rzemiosła Artystycznego. Autorka i współautorka wystaw muzealnych i publikacji. Obszar głównych zainteresowań to kultura materialna i rzemiosło artystyczne, a zwłaszcza piece kaflowe. Stypendystka Ministra Kultury (w latach 2002, 2005 i 2008 – inwentaryzacja pieców kaflowych). W roku 2007 uzyskała odznaczenie Zasłużony dla Kultury Polskiej. W roku 2011 i 2025 uhonorowana doroczną Nagrodą Marszałka Województwa Warmińsko -Mazurskiego w dziedzinie kultury.
ubywają z wnętrz. Wciąż nie są traktowane jako pełnoprawne zabytki techniki i kultury materialnej. Brak jest świadomości, że piece, choć wydają się czymś pospolitym i powszechnym, stanowią ważny element dziedzictwa kulturowego naszego kraju, dziedzictwa unikalnego, charakterystycznego dla Europy Północno-Zachodniej i Środkowo-Wschodniej, a często nieznanego w innych rejonach świata.
Jagoda Semków Weronika Wojnowska
Jagoda Semków
Absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Wydział Sztuk Pięknych, kierunek Ochrona Dóbr Kultury – Konserwatorstwo. Obecnie kustosz, kierownik Działu Dokumentacji Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku. Autorka i współautorka wystaw muzealnych i publikacji. Stypendystka Ministra Kultury w latach 2002, 2005 i 2008 oraz Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego w 2009 roku, Członek Rady ds. Muzeów przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2013−2015). W 2009 roku otrzymała odznaczenie Zasłużony dla Kultury Polskiej nadane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w roku 2011 i 2025 uhonorowana Nagrodą Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego w dziedzinie kultury.
muZeum ma Zurskie W sZCZ ytnie, oddZiał muZeum Warmii i ma Zur W olsZ tynie, fot. jagoda semkóW
MATERIAŁY ZDUŃSKIE PŁYTY SZAMOTOWE
Cegły i płytki szamotowe. Płyty szamotowe.
Materiały ogniotrwałe, wyroby szamotowe, kity i kleje zduńskie, betony ogniotrwałe szamotowe, andaluzytowe, korundowe i izolacyjne.
muZeum pałaC W rogalinie, biblioteka hendloWska, rekonstrukC ja pieCa k aflarnia „k afel-k ar”
Może stoi gdzieś w starym domu, w kącie, niedoceniony, niedopieszczony albo złożony w kilka pudeł leży zapomniany w jakiejś prywatnej lub muzealnej piwnicy. Często bogato zdobiony i finezyjnie rzeźbiony jest świadectwem dawnego rzemieślniczego kunsztu zakładu produkującego kafle oraz umiejętności zduna –w przypadku okazów, które nadal stoją tam, gdzie je zdun zostawił. Mowa oczywiście o piecach kaflowych, ale nie o takich zwyczajnych, lecz o piecach kaflowych z solidnym rocznikiem, o które warto zadbać i przywrócić im dawny blask.
Kiedy warto ratować stary piec i ile to kosztuje?
Nie każdy ma chęć przywracać blask staremu piecowi. Czasami jednak pojawiają się inwestorzy, którzy albo taki piec lub komplet starych kafli mają, albo chcą mieć – wówczas mogą szukać w Internecie, gdzie wiele jest ofert starych pieców lub kuchni do demontażu albo kompletów kafli już zdemontowanych. Jednak prawdziwe perełki zazwyczaj są już własnością firm z szeroko rozumianej branży zduńskiej czy konserwatorskiej, które potrafiły docenić wyjątkowość konkretnej komisji kafli. Oczywiście, zdarzają się też niezwykłe „okazy”, które nadal zdobią stare kamienice czy domy w różnych rejonach Polski i na takie „okazje” sprzedaży przez prywatnego sprzedawcę też można trafić. Pytanie jednak brzmi: kiedy warto stary piec kaflowy ratować? Kiedy warto ponieść ten ponadprzeciętny wysiłek i to wysiłek na kilku polach – organizacyjnym, czyli znalezienie kaflarni, która podejmie się renowacji, oceni stan ceramiki, finansowym oraz logistycznym. Poprosiłam specjalistów, aby przybliżyli mi rząd wielkości kosztów, z jakimi wiąże się odtworzenie takiego ogniowego zabytku. Jakub Kornak z Ceramika Kornak pokreślił: Szacuję, że koszt odtworzenia zabytkowego pieca zachowanego w stanie średnim jest
co najmniej trzykrotnie wyższy, niż zakup współczesnego pieca podobnych rozmiarów. Z kolei Tomasz Kulig z Wytwórni Kafli Stalowa Wola uściślił, że: Koszt wykonania kilku brakujących kafli – rekonstrukcja pojedynczego wzoru to koszt kilku tysięcy złotych – to głównie koszt prac modelarskich, który jest niewspółmierny do wykonania bryły z kafli standardowo produkowanych . Rafał Karny z Kaflarni „Kafel-Kar” zauważa z kolei, że: na cenę ma wpływ nie tylko stopień skomplikowania elementu do stworzenia modelu a potem formy, ale też czy będzie to wykonane z masy glinianej i szkliw standardowo stosowanych w kaflarni czy zgodnych pod kątem składu chemicznego z oryginałem. Wówczas cena odtworzenia prostego kafla może wzrosnąć z 1000 złotych do nawet kilku tysięcy złotych
Czy warto ponosić tak duże koszty? To kwestia do indywidualnej oceny. Z pewnością piece kaflowe o wysokich walorach historycznych, unikalnych wzorach kafli, dobrze zachowane albo związane z sentymentalną wartością dla inwestora warto doprowadzić do świetności, o ile nie wyklucza tego aspekt finansowy. W przypadku indywidualnie odtwarzanych urządzeń często nie są one wierne pierwotnej formie. Jak podkreśla Jakub Kornak: Zdarzały nam się piece kaflowe, które po rekonstrukcji stawały się kominkami kaflowymi. Inwestor
często odtwarza czy restauruje kafle, ale już nie bryłę pieca, bo w miejscu, w którym ma stanąć, bardziej pasuje zmieniona szerokość czy wysokość pieca. Tak jakby ludzie mieli szacunek dla zewnętrznej „skorupy”, ale historyczne wnętrze pieca nie było już dla nich tak istotne . Zachowanie historycznego garnituru, ale w nowej formie, to często spotykana praktyka w tego typu realizacjach tworzonych na zlecenie inwestorów prywatnych czy instytucjonalnych, ale nie muzeów. Co jest najtrudniejsze i o czym należy pamiętać, podpowiada Maciej Burdzy: w przypadku pieców berlińskich zachowanie historycznego zestawu kafli złożonego z biskwitowych elementów, ale w nowej
Zdjęcie powyżej / poniżej: realizacja Grum (renowacja pieca), fot. Marta Zionkowska
formie z wykorzystaniem białych kafli, to często spotykana praktyka. W muzeach wygląda to inaczej. To, co jest najtrudniejsze i o czym trzeba pamiętać, to fakt, że niezbędne jest zachowanie pierwotnego stylu z epoki. Niedopuszczalnym jest zmiana proporcji według wizji zduna, polegająca na przykład na tym, że obniża się lub podwyższa dolną skrzynię i zamienia drzwiczki na większe. Wiedza historyczna dotycząca form pieców i styli jest dziś dostępna i pomaga w realizacjach konserwatorskich oraz renowacyjnych. Wystarczy skorzystać z pomocy archiwalnych katalogów pochodzących z wytwórni kafli i pamiętać, że dawne piece projektowali wykształceni w tej dziedzinie architekci . Warto zauważyć, że rzadko kiedy muzealne okazy mają funkcję grzewczą, więc są to – jeśli chodzi o konstrukcję wewnętrzną – atrapy. Często można spotkać się z sytuacją, że muzealne piece wyposażone są w grzałki, aby móc zwiedzającym zaprezentować przyjemne w odbiorze ciepło kafla lub w razie potrzeby bezpiecznie dogrzewa
muzealne pomieszczenia. W przypadku muzealnych rekonstrukcji dużo istotniejsza jest zgodność historyczna. Jak podkreśla Rafał Karny: Jeśli oryginalna ceramika ma fragmenty niedopalonego szkliwa, jakieś zanieczyszczenia czy kafle są krzywe, to rekonstruowany element też taki musi być. Naszym zadaniem jest odtworzenie a nie upiększenie oryginału .
Renowacja – to musi potrwać!
Ważnym elementem odtworzeniowej przygody jest czas. Rekonstrukcja pieca, renowacja kafli czy tworzenie replik zniszczonych kafli to nie tylko kosztowny, ale i czasochłonny proces. Przykładowo w Muzeum Pałac Saski w Kutnie, gdzie Wytwórnia Kafli Stalowa Wola rekonstruowała dwa piece kaflowe na podstawie kafli z prac wykopaliskowych, ten proces trwał 5 miesięcy. Z kolei rok trwało odtworzenie 1700 sztuk kafli do 15 pieców kaflowych z drugiej połowy XIX wieku znajdujących się w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.
Piec w Pałacu w Małkowie, realizacja Zduńskie Opowieści, wykonanie Zdun Leszek Szykulski, fot. Maciej Burdzy
Konserwator ceramiki Maria Grzybek przy pracy, fot. Maciej Burdzy
Jak podkreśla Jakub Kornak: Niektóre piece miały mocno ozdobny charakter, a szczególne wyzwanie stanowiło odtworzenie ażurowych cokołów i rozbudowanych gzymsów. Największym wyzwaniem był wysoki na trzy metry olbrzym, w którym odtworzenia wymagało 11 różnych rodzajów kafli i do każdego trzeba było wykonać formę gipsową, aby odlać następcę oryginału .
To pokazuje, że zakres prac i ich skomplikowanie zależy od detali. Im bardziej ozdobne i unikatowe, tym trudniej. Czasami się przecież zdarza, że formę trzeba tworzyć do pojedynczego elementu, np. zniszczonego gzymsu narożnego. Jednak należy mieć świadomość, że forma kafla to jedno, a odtworzenie lub renowacja kafla, tak aby kolorystycznie pasował, to kolejny etap prac, które wymagają poszukiwania odpowiednich szkliw. Mimo że mamy obecnie dostępne całe palety różnobarwnych szkliw i pigmentów, to – jak zauważa
Jakub Kornak – trzeba mieć świadomość, że pozyskiwane dawniej minerały nie miały
czystego składu chemicznego, zazwyczaj były zanieczyszczone jakimiś substancjami charakterystycznymi dla lokalnego złoża. Różnice kolorów mogą też wystąpić podczas dokonywania wypału kafli. Obecnie wypala się szkliwione kafle w piecach elektrycznych, gdzie bardzo dokładnie kontrolowana jest temperatura, natomiast kiedyś wypalano ceramikę w piecach na drewno, gdzie takiej kontroli nie było
Wydawać by się mogło, że jeśli mamy już odtworzony wzór kafla, który uległ zniszczeniu lub nie nadaje się do ponownego użycia ze względu na uszkodzenia, i mamy dobrany odpowiedni kolor szkliwa, to już będzie prościej. Niestety, tak nie jest, bo pozostaje jeszcze problem odwzorowania sposobu, w jaki szkliwo rozkłada się na kaflu. Szczególnie jest to istotne w rzeźbionych elementach z bogatą ornamentyką. Nie wiem, czy ktoś z państwa widział kiedyś szkliwienie kafli – zdecydowanie nie jest to malowanie farbkami. Szkliwo ma konsystencję lejącą. Zatem naturalne jest, że
Realizacja EV Kominki, kafle odtworzeniowe Manufaktura Riwal Ceramika i Szkło
w jednych miejscach będzie się gromadzić bardziej, a w innych mniej. Dodatkowo dochodzi aspekt czysto chemiczny, bo jak zauważa Jakub Kornak: dawne szkliwa były niezwykle „żywe”, mocno płynęły w czasie wypału ze względu na dużą zawartość ołowiu. Dzisiejszy nacisk na ekologię doprowadził do zmiany składu szkliw, przez co trudniej uzyskać efekt spływania . A co gdy kafel jest malowany i to w kilku kolorach? Standardowo kafel wypalany jest dwukrotnie – na biskwit i ze szkliwem. Kafle podmalowywane dodatkowymi kolorami wypala się kolejny raz lub nawet kilka razy: zależy z iloma kolorami i jaką techniką zdobienia (nad – czy pod-szkliwną) mamy do czynienia – przybliża szczegóły Rafał Karny.
Dlatego w gestii inwestorów indywidualnych pozostaje decyzja, czy chcą podjąć ten ewidentny trud, ale i przeżyć niesamowitą przygodę, a na koniec satysfakcję. Celem bowiem każdej renowacji, w której istniała potrzeba rekonstrukcji poszczególnych elementów kaflowych pieca, jest osiągnięcie takiego efektu, że obserwator nie potrafi odróżnić oryginału od rekonstrukcji.
Rekonstrukcja pieca kaflowego
Wiele jeszcze na polskich ziemiach jest pieców cennych, które nie zachowały się do naszych czasów w całości. Pozostały po nich fragmenty kafli lub fotografie czy opisy w źródłach historycznych. Niezbyt często, ale zdarza się, że takie piece
„dostają” szansę i są rekonstruowane, krok po kroku, kafel po kaflu. Unikalnym przykładem odtworzenia jest renesansowy piec z pierwszej połowy XVI wieku, który obecnie nie tylko zdobi wnętrze dworu w Hawłowicach Górnych, ale jest w pełni funkcjonującym urządzeniem. Piec został zrekonstruowany na podstawie znalezionych podczas prac archeologicznych fragmentów kafli i pełnej dokumentacji konserwatorskiej, które posłużyły do jego wiernego odtworzenia. W przypadku tego pieca wykonano nawet badania laboratoryjne próbek pobranych z kafli. Sprawdzono w ten sposób temperaturę wypału, typ szkliwa ze wskazaniem związków barwiących, kolorystykę
Piec z fabryki E. Teicherta, Miśnia z początku XX w. w domu prywatnym, fot. Jagoda Semków
i intensywność szkliw. Kafle wykonała Kaflarnia „Kafel-Kar” i jak przyznał zajmujący się tym projektem właściciel Rafał Karny: przy tym projekcie skorzystał ze starych, niskotopliwych szkliw z zapasów dziadka
Warto zauważyć, że to nie pierwsza i pewnie nie ostatnia rekonstrukcja historycznego pieca wykonana przez tę białostocką kaflarnię. To oni stoją za skomplikowanym projektem rekonstrukcji 12 pieców do Pałacu w Rogalinie w zaledwie 15 miesięcy. Ile zaangażowania potrzeba do takiego projektu, pokazuje renowacja z 2016 roku: nasi chłopcy obchodzili się z kaflami jak z dziećmi, przykrywali, pukali przed wyjęciem z formy, każdego kafla na nowo się uczyli. To normalne, że duże elementy typu korony, pękały przed wypałem, po czy też przy wyjmowaniu z formy. W końcu za którymś razem się udawało, ale trzeba było nauczyć się je właściwie pielęgnować i dojść do tego, że np. potrzeba 5 osób, by taką koronę delikatnie wyjąć. A oni się nie zrażali, tylko szukali odpowiedniego sposobu
Dlatego renowacje i rekonstrukcje pieców to piękna, ale i wymagająca logistycznie, technologicznie, ale też intelektualnie podróż w przeszłość. Potrzeba kunsztu, duszy artysty i morza wytrwałości. Maria Grzybek – z wykształcenia, zawodu i zamiłowania ceramik oraz konserwator zabytkowej ceramiki – podkreśla, że dużym wyzwaniem jest dobór technologii, wykonanie projektu i programu konserwatorskiego. To także skomplikowane połączenie potrzeb estetycznych klientów z trudną materią, jaką jest zabytkowa ceramika. Świadomi
Odtworzony renesansowy piec w Hawłowicach Górnych, kafle odtworzeniowe Kaflarnia
„Kafel-Kar”, realizacja Usługi Zduńskie Adam Małek
klienci akceptują i mają radość z tego, że ich kominki i piece nie są nowymi urządzeniami, a upływ czasu dodaje im tylko wartości. Iryzacja szkliwa bądź harys, to zalety, a nie wady. Scalanie kolorystyczne ma zbliżać do oryginału, a nie być tworzeniem nowego produktu. Temu ostatniemu służą nowe kafle z wytwórni
Każdy projekt renowacji lub rekonstrukcji jest inny, unikatowy. Czasem wymaga tylko odświeżenia, niekiedy naprawienia i scalenia sporej liczby ubytków, a innym razem zrekonstruowania brakujących kafli. Są to zadania, które wymagają współpracy kilku specjalistów i nie znamy nikogo, kto zrobi to samodzielnie. Do drewnianej podstawy potrzebny jest stolarz, pospawania drzwiczek żeliwnych podejmie się tylko wybitny ślusarz, uzupełnienia to bardzo często umiejętności rzeźbiarskie, a dobór kolorów, w tym pigmentów i farb imitujących szkliwo, to dziedzina, która potrafi pokonać niejednego, tym bardziej że odcienie zmieniają się w zależności od światła. Stąd niezbędna jest współpraca, która nie zawsze jest łatwa, bo do zabytków wymaga się innego podejścia,
niż jak do realizacji ze współczesnych kafli, i nie najważniejszą kwestią są możliwości grzewcze urządzenia, lecz zachowanie ich historycznych walorów – podkreśla zdun, Maciej Burdzy.
Jednak nieważne czy mamy do czynienia z piecem restaurowanym, czy z repliką. Do takiej realizacji potrzebujemy też wyspecjalizowanego w tego typu realizacjach zduna. Zduna, który jak podkreśla Rafał Karny, zna tradycyjne techniki, umie obliczyć kanały – ich długość i przekrój – aby piec, który ma funkcjonować wygrzewał się we właściwy sposób
Odrodzenie kaflowego pieca – od czego zacząć?
Skoro już wiemy, jak odtworzenie i renowacja starego pieca wygląda, i nadal jest decyzja na tak, to można podjąć kolejne kroki. Na początek wspólnie z kaflarnią, która podjęła się zlecenia, należy określić zakres prac i koncepcję nowego pieca –czy ma to być wierne odtworzenie i pełne zachowanie historycznej formy i proporcji urządzenia, czy wprowadzamy w jakimś aspekcie zmiany. Jak podkreśla Jakub
Kornak, kluczowy w tym procesie jest początek, czyli rozbiórka pieca. Gdy wykonana jest amatorsko, może prowadzić do uszkodzenia kafli. Pamiętać należy, że każdy kafel trzeba ponumerować, opisując dokładnie, w której części pieca się znajdował. Dodatkowo dokładna inwentaryzacja fotograficzna ułatwia cały proces
Oczywiście można samodzielnie zdemontować piec, jednak w kontekście całej tego typu inwestycji nie będą to duże oszczędności, a trzeba mieć świadomość, że do przerzucenia są nawet dwie tony gruzu. Zdemontowane kafle poddawane są czyszczeniu. I na tym etapie najlepiej jest ocenić stan kafli, które można ponownie wykorzystać i poddać konserwacji (drobne ubytki uzupełnia się gipsem lub żywicą i przy pomocy specjalnych farb doprowadza się do scalenia kolorystycznego z tłem), a które mają na tyle duże uszkodzenia, że trzeba wykonać replikę. Czasami spotykamy piece kaflowe, które zostały pomalowane farbami olejnymi. Czy da się taki piec uratować? Maria Grzybek podpowiada: Tak. To relatywnie nie jest trudne zadanie,
Manufaktura Pałac Nakomiady, replika pieca w Bęsi
Realizacja Henryk Sekuła, Royal Nosta Kraków, model Sissi, wkład Spartherm
ale pod warunkiem, że wiemy, jak i mamy odpowiednie do tego warunki. Dla przykładu, w naszej pracowni dysponujemy piecem ceramicznym i basenem, w którym oczyszczamy kafle z wtórnych nawarstwień .
Nie jesteś w stanie, daj szansę innym…
Warto w tym miejscu zauważyć jeszcze jedną kwestię. Nadal w wielu domach czy kamienicach stoją stare, często nadszarpnięte zębem czasu, kaflowe piece. Czasami proste i nie przedstawiające szczególnej wartości historycznej, jednak czasem to prawdziwe perełki z unikatowymi zdobieniami czy pochodzące ze znanych – choćby osławionych – miśnieńskich kafli. Warto o tym pamiętać i jeśli nie chcemy, czy nie mamy możliwości dać „drugiego życia” takiemu piecowi, to możemy go zwyczajnie sprzedać i dać szansę komuś innemu.
Najważniejsze jest, aby takich okazów nie wyrzucać, bo drzemie w nich historyczna prawda o dawnych rzemieślnikach i ich umiejętnościach.
Repliki pieców
Co jednak z inwestorami, którzy nie chcą – z różnych względów – ponosić wspominanego wysiłku, a chcą pozyskać piec o historycznej formie czy dopasować go do domu o takim właśnie charakterze. Alternatywą mogą być piece-repliki, czyli piece wykonane w całości z nowo wytworzonych kafli, które odtwarzają oryginalne wzory. W takich piecach w Polsce specjalizują się m.in. Spartherm Henryk Sekuła (Royal Nosta) czy Manufaktura Pałac Nakomiady. Ciekawym przykładem nowego pieca ze „starą” duszą jest też piec stworzony przez Ceramikę Pruszyńscy, który stanął w osiemnastowiecznym domu
podcieniowym. Ten piec kaflowy jest owocem poszukiwań i wrażliwości na dziedzictwo historyczne. Wykorzystano w nim mariaż toruńskiego wzoru kafli i znanego z elbląskich pieców kształtu i proporcji. Wehikuł czasu
Ciii… tu mieszka kaflowy piec. Piec niezwykły, niemy świadek historii, mimo że nadszarpnięty zębem czasu, jest materialnym dowodem na kunszt artystów rzemieślników z poprzednich epok. Może gdzieś stoi taki piec, może czeka złożony w pudle na inwestora, który doceni jego piękno, a może trafi do muzeum, gdzie przywrócą jego blask. Możliwości jest wiele, ale najważniejsze, aby nie wyrzucać i nie niszczyć starych, zdobionych pieców kaflowych, bo to niezwykłe zabytki sztuki ogniowej. Aldona Mazurkiewicz redakcja@swiatkominkow.pl
Manufaktura Pałac Nakomiady, replika pieca elbląskiego
Royal Nosta Kraków, fot. Marta Zionkowska
VITCAS – wszystko do budowy i pielęgnacji kominka
Na rynku można odnaleźć różne materiały zduńskie do budowy kominków i pieców. Podstawowe kryterium przy wyborze właściwych materiałów to odpowiedź na pytanie: do czego będą nam potrzebne? Czy mamy wkłady kominkowe, piece wolnostojące, a może potrzebujemy ich do budowy paleniska, grilla, pieców kaflowych lub pieców chlebowych opalanych drewnem? Do każdego rodzaju zastosowań mogą okazać się przydatne produkty firmy VITCAS. Podstawowym budulcem jest cegła szamotowa. Tym co odróżnia cegłę szamotową od innych cegieł dostępnych na rynku jest odporność na działanie wysokich temperatur i jednocześnie wysoki współczynnik energooszczędności. Cegły przydadzą się także przy tworzeniu obudowy kominka. Jednakże, dla ceniących sobie czas i łatwość pracy, przydatne okażą się płyty; akumulacyjne i izolacyjne. Dzięki ich zastosowaniu będziemy w stanie zarówno odizolować wrażliwe na ciepło elementy ścian, jak i ograniczyć niepotrzebne straty ciepła przez ściany zewnętrzne. Znajdujące się we wnętrzu kominka płyty akumulacyjne będą w stanie oddawać ciepło jeszcze przez
długi czas po jego wygaśnięciu. Cegły pomożesz murować połączyć za pomocą Zaprawy Murarskiej HPM warstwą 3mm, natomiast do łączenia płyt między sobą odpowiedni będzie Klej do płyt BA. Jeżeli zdecydujesz się wykończyć swój kominek za pomocą płytek lub kamienia naturalnego –pomocna okaże się Ognioodporna Zaprawa Klejąca Do Płytek Vitcas HRTA. Popularnym rozwiązaniem jest też umieszczenie gotowego wkładu kominkowego w specjalnie przygotowanej wnęce. Zabudowany w ścianie wkład kominkowy nadaje wnętrzu niespotykany wygląd oraz pozwala na dodatkową aranżację otaczających go powierzchni, w zależności od naszych upodobań. Aby zabezpieczyć ściany przed działaniem wysokich temperatur, obszar wokół kominka powinien zostać pokryty specjalnym, dedykowanym do tego celu Tynkiem Ognioodpornym Vitcas FR, a następnie Gładzią Szpachlową Ognioodporną Vitcas HRP. Produkt należy położyć na ścianę warstwą o grubości co najmniej 3−6 mm. Co w sytuacji, gdy po kilku sezonach grzewczych, poprzez mechaniczne uderzenia opałem, pojawią się drobne pęknięcia
lub nieszczelności? Do tego typu napraw niezbędne będzie użycie produktu Kit / Mastyka Ognioodporna „Premium”. Za jej pomocą możemy dokonywać drobnych napraw lub „łatać” pęknięcia. Poważniejsze naprawy powinny być wykonywane przy użyciu Tynku Ognioodpornego Vitcas FR – produktu który jest odporny na działanie płomienia i bardzo wysokich temperatur. To nie wszystkie dostępne w naszej ofercie produkty ogniotrwałe! Dla zdunów i nie tylko oferujemy także zaprawy i kleje z wysoką zawartością krzemionki lub tlenku glinu, uszczelniacze do pieców oraz wiele innych.
Vitcas Polska sp. z o.o. 32-500 Chrzanów, ul. Kroczymiech 40 tel. 12 444 6890, fax 12 444 6840 www.vitcas.pl
Gdy ciepło w domu
zaczyna się
When warmth at home starts in the kitchen
A wood-fired cook stove is not a return to the past, but rather a conscious choice for the future. It combines traditional craftsmanship with modern technology and everyday practicality. It offers energy security, thermal comfort and excellent cooking quality.
od
Kaufmann KeramiK, model ernie
Ogień zawsze fascynował, natomiast od rozpoczęcia pandemii Covid-19 widocznie rośnie zainteresowanie inwestorów bardzo tradycyjną formą ognia. Budzi ona w niektórych nie tylko pozytywne skojarzenia z czasami dzieciństwa u dziadków, ale przede wszystkim daje pakiet kilku zalet w jednym: niezależne od prądu ogrzewanie, ciepły posiłek, a nawet wizję ognia. To już nie tylko kominki, piecyki i kaflowe piece, ale też kuchnie na drewno i rozbudowane piecokuchnie, czyli trzony kuchenne połączone w jednej zabudowie z kaflowym piecem akumulacyjnym. Takie urządzenie to nie tylko element nostalgicznej stylizacji wnętrza czy sentymentalny powrót do przeszłości. To postawienie na niezależność energetyczną i zabezpieczenie domu w podstawowe funkcje, na wszelki wypadek.
Ogrzewanie jest ważne
Kaflowa kuchnia lub pieco-kuchnia na drewno to wielofunkcyjne urządzenie, które integruje funkcję przygotowania posiłków – pieczenia i gotowania – z ogrzewaniem pomieszczeń. Podstawowym i nie wymagającym prądu wariantem jest akumulacja ciepła w ceramicznej masie, a w rozbudowanych wariantach także wsparcie instalacji centralnego ogrzewania oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej. Aby kuchnia z wymiennikiem wodnym była prawdziwym alternatywnym rozwiązaniem ogrzewania, powinna być tak wykonana, by mogła ona, i cały zasilany przez kuchenne palenisko obieg wodny, do pracy nie używać prądu. Nie jest to łatwe, ale możliwe. Dlatego planując takie urządzenie, trzeba nie tylko odpowiednio zaplanować rozkład urządzeń kulinarnych, gabaryty i formę bryły oraz jej wykończenie, ale też zdecydować się na konkretne rozwiązania techniczne.
Liczy się smak!
Mówiąc o kuchniach na drewno, nie można pominąć najważniejszego dla tego urządzenia wymiaru, którym są kulinaria. Ogień w palenisku tworzy specyficzny rozkład temperatur i ma dużą bezwładność cieplną. To sprzyja powolnemu duszeniu i równomiernym
realizac Ja KoKoSzK a-lotz
Kuchnia zduńska to połączenie tradycji ognia z indywidualnym projektem dopasowanym do wnętrza oraz potrzeb domowników. To nie tylko urządzenie do gotowania, ale przemyślana inwestycja, która łączy walory kulinarne, estetyczne i grzewcze
wypiekom. Chleb, pieczeń czy warzywa nabierają głębi smaku, której nie da się w pełni odtworzyć w urządzeniach elektrycznych czy gazowych.
Kuchnia od zduna, czyli…
Kuchnia zduńska to kuchnia na miarę. Mimo że popularnie nazywana jest kuchnią kaflową, to wcale nie musi być z kafli wykonana, ba, coraz częściej jest to nowoczesna bryła z ceramiczną płytą do gotowania, wykończona nie tylko ceramiką (w tym też tą minimalistyczną i nowoczesną, nie przypominającą tradycyjnych kafli), ale także cegłą, spiekami kwarcowymi, kamieniem naturalnym czy tynkiem, choć to ostatnie rozwiązanie nie jest polecane przy kuchniach ze względów praktycznych – zwyczajnie nie jest łatwo utrzymać taką zabudowę w czystości. W każdym razie nie przypomina ona wyglądem „kuchni babuni”. Może oferować wizję ognia, w tym – co jest nowością – może posiadać narożne palenisko kuchenne, co sprawia, że można stworzyć prawdziwą wyspę kuchenną z wkomponowaną płytą kuchenną, dużym blatem roboczym i wizją ognia. Czasami może to być rozbudowana bryła, która płynnie przechodzi w akumulacyjny piec kaflowy. Często wówczas elementem łączącym będzie podgrzewana, dzięki schowanym pod zabudową kanałom akumulującym ciepło, ławka czy grzewcza ściana. Taka kuchnia solo lub w zestawie z piecem nie jest produktem z katalogu – jest procesem. To inwestycja
wymagająca czasu, projektu, dopasowania do oczekiwań, miejsca i możliwości technicznych. Aby sprostać tym wszystkim aspektom, potrzeba do realizacji takich urządzeń doświadczonego zduna.
Projekt to moment, w którym ogień otrzymuje swoją oprawę. Najważniejsze jest umiejscowienie, które determinuje miejsce przyłącza kominowego, dlatego taką inwestycję warto przewidzieć już na etapie projektu budynku i zaplanować przyłącze w odpowiednim miejscu. Nie zawsze jest to możliwe, dlatego czasem trzeba dopasować usytuowanie trzonu kuchennego do istniejącego już komina. Określane są gabaryty, proporcje, rytm podziałów, rodzaj ceramiki lub innych materiałów wykończeniowych oraz takie detale, jak obecność wnęki, półek czy schowka na drewno, kolor i rodzaj osprzętu – zazwyczaj żeliwny lub stalowy w kolorach czerni, grafitu, miedzi lub srebra. Na tym etapie określa się też skład wyposażenia. Płyta do gotowania: tradycyjna żeliwna z fajerkami lub szklana, jeden lub kilka piekarników, duchówka do odgrzewania lub utrzymywania potraw w odpowiedniej temperaturze, a czasami jeszcze piec chlebowy. Obecność każdego elementu zależy od gabarytów bryły, a także możliwości finansowych i potrzeb inwestora. Warto też zauważyć, że obecnie na polskim rynku są paleniska kuchenne, które spełniają wymagania Ekoprojektu, mimo że nie jest on obligatoryjny dla kuchni. Natomiast jest to propozycja
realiZ aC ja łubniańskie kominki, kafle k aflarnia „k afel-k ar”
dla klientów, którzy chcą mieć pewność co do parametrów emisyjnych i sprawności paleniska kuchennego. Takie paleniska znajdziecie w portfolio produktów marek: Cebud, Kokoszka-Lotz, Soul of Fire oraz palenisko Eko Plus zdunów Ireneusza Biadaszkiewicza i Ryszarda Buczka.
Współczesna kuchnia zduńska bywa też często konstrukcją hybrydową: tradycyjny trzon opalany drewnem współistnieje z płytą indukcyjną czy elektrycznym piekarnikiem – jest to możliwe dzięki stosowaniu przy budowie odpowiednich izolacji. Taka konfiguracja zwiększa elastyczność i jest spójna z oczekiwaniami współczesnych użytkowników, którzy chcą kompromisu między rytmem tradycyjnej kuchni a tempem współczesnego życia.
Dlaczego pieco-kuchnia?
Co daje połączenie pieca i kuchni kaflowej? Przede wszystkim znacznie zwiększa masę akumulacyjną, a co za tym idzie – powierzchnię grzewczą urządzenia. To już często nie tona – jak w przypadku pieca kaflowego – ale nawet dwie lub trzy tony akumulującej ciepło ceramiki i oddającej je do pomieszczenia równomiernie na zasadzie promieniowania podczerwonego nawet przez 24 godziny po zakończeniu palenia. Ciepło, jak z każdej piecowej konstrukcji, jest łagodne, przyjemne, pozbawione gwałtownych wahań temperatury i nie powodujące ruchów powietrza. To wszystko sprawia, że jest to doskonałe rozwiązanie grzewcze i efektywne rozwiązanie awaryjne, które zapewnia nie tylko ogrzewanie, ale i umożliwia przygotowanie posiłków. Są to zalety szczególnie doceniane przez zwolenników offgridu,
Kuchnia solo czy połączona z piecem? Dodatkowa masa akumulacyjna pieca zapewnia komfort cieplny nawet przez dobę. To praktyczne i cenione rozwiązanie, zwłaszcza przez zwolenników stylu off-grid
manufaktura riWal Ceramika i sZkło
Kaflarnia „Kafel-Kar”, model claSSic
Forma tradycyjna czy nowoczesna?
Kuchnia połączona z nowoczesnym osprzętem na prąd czy zasilana wyłącznie drewnem? To kwestie do indywidualnego rozważenia
czy właścicieli nieruchomości oddalonych od wszelkich mediów bądź na terenach z regularnymi przerwami w dostawie prądu.
Co jednak, gdy – z różnych powodów – nie można zrealizować marzenia o budowanej kuchni zduńskiej?
Alternatywą są wolno stojące gotowe kuchenki na drewno lub przeznaczone do zabudowy. Ich szanse rosną, gdy w grę wchodzi typowa sytuacja, ale maleją, im większe są oczekiwania indywidualne, bo zdun buduje przecież „na miarę”, również w bardzo nietypowych miejscach.
Kuchnia na drewno czy pieco-kuchnia nie jest powrotem do przeszłości, lecz świadomym wyborem na przyszłość. Łączy w sobie rzemiosło, technikę i codzienną użyteczność. Daje bezpieczeństwo energetyczne, komfort cieplny i prawdziwą jakość gotowania. W świecie zależnych od prądu i skomplikowanych systemów instalacyjnych stanowi prostą, trwałą i sprawdzoną alternatywę. Aldona Mazurkiewicz redakcja@swiatkominkow.pl
Kaufmann KeramiK, model iK16
realiZ aC ja Ceramisart paWeł naroWski
Drzwiczki i okucia JOKR Profesjonalne rozwiązania do kuchni
Szeroki wachlarz produktów do realizacji zduńskich
W świecie zduństwa detale mają znaczenie fundamentalne. Różnego rodzaju drzwiczki i okucia piecowe są istotnym elementem każdej zduńsko budowanej kuchni. To właśnie ich jakość, forma i dopasowanie do konkretnego urządzenia nadaje ostateczny charakter całości. AKOM od wielu lat oferuje profesjonalne okucia czeskiej marki JOKR. To produkty grupy premium przeznaczone dla zaawansowanego zduństwa o sprawdzonej trwałości i dużej renomie. Takie detale właśnie budują jakość, którą użytkownik odczuwa każdego dnia.
Kompleksowa oferta dla zdunów AKOM konsekwentnie od wielu lat rozwija ofertę skierowaną do rzemieślników. W portfolio produktów JOKR znajdują się m.in.:
• drzwiczki paleniska kuchennego solo i zintegrowane
• drzwiczki piekarnika, wędzarki, pieca chlebowego lub do pizzy
• drzwiczki podgrzewaczy wody
• drzwiczki popielnikowe, rewizyjne
• maskownice i schowki na drewno
• okucia z relingami i blachą do gotowania
• drzwiczki kominkowe.
Całość uzupełniają drzwiczki piecowe z serii BR, umożliwiające budowę
indywidualnych palenisk, które posiadają doprowadzenie powietrza do spalania z zewnątrz i zimną rączkę. Produkty JOKR wyróżniają się szerokim wyborem rozmiarów i wariantów stylistycznych – od klasycznych, zdobionych form po minimalistyczne rozwiązania wpisujące się w nowoczesne realizacje. Do wyboru jest sześć linii produktów: patyna, retro, line, rustic, black i modern. Gałki występujące w trzech wariantach: czarne, mosiężne lub z białej ceramiki można dopasować do wybranej serii.
W ofercie AKOM znajdują się także klapy rozpałowe ze stali ogniotrwałej, regulatory dopływu powietrza ze stali nierdzewnej, przekładnie giętkie oraz gotowe do zabudowy palenisko zduńskie. Funkcjonalność i trwałość w codziennym użytkowaniu
Jednym z kluczowych atutów okuć JOKR jest ich trwałość. Wykonane są z wysokiej jakości stali nierdzewnej, co sprawia, że odporne są na korozję i rdzę nawet przy trudnych, zewnętrznych warunkach pogodowych. Ponadto ich precyzyjne wykonanie przekłada się na odporność na intensywne użytkowanie i wysokie temperatury. Dla zduna oznacza to pewność montażu, a dla użytkownika – bezproblemową eksploatację przez lata. Nie bez znaczenia pozostają również rozwiązania konstrukcyjne takie
jak precyzyjne dopasowanie elementów, ergonomiczne uchwyty i systemy zamykania, szczelność drzwiczek czy precyzyjna regulacja dopływu powietrza. Takie rzeczy jak klapy rozpałowe ze stali ogniotrwałej, regulatory dopływu powietrza ze stali nierdzewnej, przekładnie giętkie.
Estetyka okuć jako element projektu Współczesne realizacje kuchni coraz częściej traktowane są jako integralna część aranżacji wnętrza lub ogrodu. Drzwiczki przestają być jedynie elementem technicznym – stają się detalem dekoracyjnym, dlatego szeroki wybór profesjonalnych okuć oferowanych przez AKOM pozwala na tworzenie spójnych, dopracowanych wizualnie projektów.
Salon Kominków AKOM
Marek Latoś
ul. Słomka 32, 34-730 Mszana Dolna tel. kom.: 509 465 533 e-mail: salonkominkow.akom@gmail.com www.salonkominkow-akom.pl
Producent grilli i wędzarni betonowych
W ofercie posiadamy również inne grille betonowe.
Ponad 30-letnie doświadczenie w branży prefabrykacji pozwoliło nam stworzyć produkt spełniający rygorystyczne wymagania. Oferowane przez nas grille i wędzarnie wykonujemy z betonu o wysokiej wytrzymałości C50/60 w klasie mrozoodporności XF1.
Dzięki współpracy z liderami z branży stworzyliśmy mieszankę spełniającą surowe wymagania związane z codziennym użytkowaniem naszych produktów. Każdy element zbrojony jest podwójnym żebrowanym prętem. Końcową strukturę elementu (drewno, trawertyn, kamień, cegła) uzyskujemy już w fazie produkcji, co pozwala na uzyskanie głębokich detali, dzięki którym finalny produkt wygląda tak realnie.
Prowadzimy indywidualnie opracowaną Zakładową Kontrolę Produkcji, dzięki czemu możemy zaoferować
produkty wysokiej klasy. Każdy z nich poddawany jest stałym kontrolom jakościowym: począwszy od kontroli materiałów do produkcji ‒ kończąc na kontroli jakości pakowania i poprawnej wysyłki. Jesteśmy POLSKIM producentem, a materiały wykorzystywane do produkcji pochodzą od lokalnych dostawców. Nad prawidłowym etapem realizacji zamówienia czuwa zespół specjalistów, a zewnętrzne, niezależne laboratoria, stale monitorują jakość oferowanych produktów.
Zmiany w sposobie spędzania wolnego czasu Polaków są faktem, a nasiliły się one w czasie pandemii COVID-19. Polacy już nie zamykają się w domach, ale gdy tylko jest ku temu okazja, przebywają na zewnątrz, na swoim tarasie czy w ogrodzie lub chociaż w ogródkach kawiarni i restauracji. Z pewnością wpływ na takie zachowania mają większe dochody, ale również zmiany klimatyczne. Ten sposób spędzania czasu, znany dotąd z południowych krajów, nie dotyczy tylko Polski, ale objął całą Europę. Dla wielu osób ogród i taras stały się równie ważne co dom i jego wnętrze, a na urządzenie strefy zewnętrznej jesteśmy gotowi zainwestować dość duże pieniądze. To już nie tylko popularny dotąd basen, ale na europejskim i polskim rynku pojawiło się wiele produktów „ogniowych”, które mają sprawiać, że obecność w ogrodzie nie musi zamykać się razem z końcem lata. Wybór jest coraz bogatszy – począwszy od grilli, pieców chlebowych, wędzarek, a nawet pełnoprawnych budowanych indywidualnie kuchni ogrodowych, poprzez ogrzewacze i ogniska, kończąc na baliach.
Gotowanie w ogrodzie
Jedzenie jest nieodłączną częścią życia człowieka, jest to jedna z przyjemniejszych czynności, którą wykonujemy codziennie. Składają się na to nie tylko produkty, lecz również urządzenia, w których jedzenie zostaje przyrządzone, wydobywając z niego wyjątkowy aromat. Takim urządzeniem jest grill. Grille możemy podzielić na tradycyjne i nowoczesne. Jeśli chodzi o tradycyjne, to mam na myśli grille na węgiel drzewny lub drewno. Jeśli chodzi o nowoczesne – to są to grille na pellet, gazowe lub elektryczne.
Grill na węgiel drzewny i drewno
To „tradycyjny” grill. Wykonany jest zazwyczaj z aluminium lub stali. Jest najtańszym rodzajem urządzenia do grillowania, bo można kupić go od około 100 zł. Cena takiego grilla może być większa, jeśli dobierzemy do niego akcesoria, takie jak ruszt ze stali nierdzewnej, żeliwne podkładki, uchwyty czy kosze na węgiel. W najprostszej wersji to grill stojak z misą, która jest pokryta ognioodporną farbą, i ruszt. Wśród tradycyjnych grilli nie brakuje też designerskich propozycji, które przykuwają uwagę formą oraz kolorem. Ich cena i jakość będzie zdecydowanie wyższa, niż modeli podstawowych. Klasyczny grill zapewnia potrawom niepowtarzalny aromat dymu i ognia, jest
łatwy w obsłudze, szybko się nagrzewa, a koszty użytkowania są niskie.
Grille ceramiczne na drewno
To wyrafinowane, akumulujące ciepło dzięki ceramicznemu wyłożeniu urządzenia, nazywane grillami typu kamado. Takie grille wyróżnia wielofunkcyjność, bo oprócz klasycznego grillowania możemy również w nich piec potrawy lub je wędzić. Grill ceramiczny sprawdzi się idealnie również przy wypiekaniu pizzy. Ich zaletą jest równomierne rozprowadzanie ciepła i nagrzewanie się grilla do wysokiej temperatury w krótkim czasie. Zewnętrzna ceramiczna powłoka grilla pozostaje zimna, zabezpieczając użytkowników przez poparzeniem, mimo że temperatura w środku jest bardzo wysoka. Kamado to urządzenia do zadań specjalnych, zachwycają atrakcyjnym designem i różnymi kolorami ceramicznej powłoki (w zależności od producenta). Największym ograniczeniem może być cena, która jest wysoka. Posiadacze kamado będą w stanie zaoszczędzić na opale, ponieważ jedna porcja paliwa wystarczy na całe grillowanie. Ceny grilli ceramicznych zaczynają się od 5 tys. zł za mały model, a przeciętny kosztuje od 7 do 10 tys. zł, choć te z dodatkowym osprzętem mogą kosztować dużo więcej.
Grillowanie to coś więcej niż gotowanie – to połączenie smaku, aromatu i stylu życia, a rynek proponuje nam wiele ciekawych rozwiązań, od grilli na węgiel drzewny i drewno, po grille ceramiczne, a nawet więcej
artiSS / parK anex, model c orten g2
focuS, model SigmafocuS
monolitH / foodloVerS, model Junior pro
Grill elektryczny
Jest to urządzenie całoroczne, które można używać nawet w domu. Zdecydowaną zaletą takiego grilla jest jego prosta obsługa. Aby taki grill rozpalić, wystarczy go włączyć, ustawić temperaturę i można zacząć grillować. Potrawy w takim grillu nie przywierają, a czyszczenie go jest bardzo proste. Grill elektryczny można nabyć w wersji energooszczędnej, co zmniejszy trochę rachunek za prąd.
Grill gazowy
Za popularnością grilli gazowych stoi łatwość ich obsługi. Dodatkowo na jednym ruszcie możemy przygotować różnego rodzaju produkty. W grillach gazowych czyszczenie nie jest skomplikowane, a rozpalanie jest szybkie. Taki grill może mieć również dodatkowe wyposażenie, np. piekarnik, kuchenkę czy rożen, które pozwalają na przyrządzanie różnego rodzaju dań. Warto pamiętać, że paliwo, dzięki któremu urządzenie funkcjonuje, niesie ze sobą pewne ograniczenia. Butla z gazem nie może stać pod pracującym paleniskiem, ani w szafce pod grillem, a przewód, który doprowadza gaz, musi mieć przynajmniej 1,5 m długości. Coraz częściej takie grille stanowią element zewnętrznej zabudowy kuchennej.
Grill na pellet
To nowość na rynku urządzeń grillowych. Spalanie pelletu jest przyjazne dla środowiska, stąd pomysł na wykorzystanie tego paliwa do grilla. W grillach na pellet można wędzić, piec i grillować w zakresie od 80 do 315 °C. Grille na pellet pozwalają zautomatyzować proces spalania i to jest główny atut tego rozwiązania. Automatyzacja w wielu modelach pozwala sterować pracą urządzenia za pomocą aplikacji, która działa dzięki połączeniu Bluetooth lub Wi-Fi.
Nowoczesne grille na gaz, pellet lub drewno oferują wygodę, bezpieczeństwo i technologię, dzięki którym grillowanie staje się prostsze i dopasowane do współczesnego stylu życia
napoleon, model pHantom rogue
pit BoSS / grillSpot, model 1600 pro
Piec do chleba i pizzy
Urządzenia ogrodowe, takie jak piece chlebowe, wędzarnie i kuchnie plenerowe, pozwalają tworzyć własną przestrzeń kulinarną dopasowaną do indywidualnych potrzeb
W tym segmencie urządzeń znajdziemy zarówno malutkie, przenośne urządzenia do wypieku jednej pizzy, jak i większe, stacjonarne piece chlebowe. Są to urządzenia o dużym obciążeniu termicznym, dlatego warto wybierać je z oferty wyspecjalizowanych firm. Wśród dostępnych propozycji znajdziemy modele z kolorową metalową powłoką, modele żeliwne lub ceramiczne, mobilne lub do zabudowy. Możemy kupić gotowy produkt lub zlecić profesjonaliście wykonanie wymarzonego pieca do wypieków. W takim piecu palimy węglem drzewnym lub drewnem, dla wzbogacenia aromatu często stosuje się drewno z drzew owocowych, takich jak jabłoń, wiśnia czy śliwa.
Wędzarka
Wśród dostępnych wędzarni znajdują się urządzenia na drewno lub prąd. Wędzarnia może być wykonana z drewna, metalu lub betonu, może być też elementem większej ogrodowej zabudowy. Wędzić można na zimno
lub ciepło – wędzenie na zimno wymaga pewnego doświadczenia i wiedzy, bo jest to proces długotrwały. W przypadku wędzenia na ciepło proces ten jest znacznie szybszy i prostszy. W dymie wędzarniczym znajduje się wiele substancji bakteriobójczych i bakteriostatycznych, co wyróżnia wędzenie od pieczenia mięsa i ryb w ognisku.
Ogrodowe kuchnie budowane indywidualnie
Kuchnia ogrodowa może zawierać nie tylko grill, ale też kuchnię letnią z fajerkami, wędzarnię, dodatkowe palenisko, piec chlebowy czy piekarnik. Dodatkowo trzeba zaplanować blaty kuchenne, półki, schowki i zlewy, które ułatwią obsługę. Konkretny mariaż wybranych urządzeń powinien najbardziej odpowiadać naszym potrzebom. Przy rozbudowanych konstrukcjach warto pomyśleć także o odpowiednim zadaszeniu, np. w postaci drewnianej altany. Zbudowana zgodnie ze sztuką zduńską, z odpowiednich materiałów, dopasowana do aranżacji ogrodu i odpowiednio zlokalizowana kuchnia ogrodowa to centrum życia w ogrodzie. Nie
KominKi deluxe, model toScana
realizac Ja KominKi eugeniuSz ma Jor
ignis WędZ arnia ogrodoWa olChoWa
jest to rozwiązanie idealne dla każdego. W większości przypadków są to ciężkie, rozbudowane i pokaźnych rozmiarów konstrukcje, składające się z kilku urządzeń, których wykonanie jest pracochłonne i dość kosztowne. Co warto wiedzieć przed budową? Na wstępnym etapie musimy też wybrać materiał, z którego ma powstać całość inwestycji. Może to być cegła, kamień polny, kamień granitowy, łupek, beton architektoniczny i wiele innych materiałów budulcowych, jednak priorytetem jest, aby tworzyły całość z ogrodem i domem. Jak to w indywidualnym projekcie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby doprowadzić elektryczność czy zadaszyć całość zabudowy, aby używać jej nawet podczas niesprzyjającej pogody. Decydując się na budowę dużej kuchni ogrodowej, musimy mieć świadomość, że taka inwestycja często wiąże się z wykonaniem fundamentów i innych prac budowlanych, więc warto zlecić taką budowę profesjonaliście – to uchroni przed błędami i sprawi, że wszystko będzie działało.
Aranżacja
przestrzeni ogrodowej oferuje całe spektrum możliwości: od małych piecyków chlebowych, po duże murowane konstrukcje
delivita / pieCe polska, model floW dual fuel – royal blue
realiZ aC ja 4m-teCh damian domińCZ ak
Ogrzewanie w ogrodzie
KratKi, model patio Slim
SpartHerm, model fuora g
tHermal eQuipment / top SerViS, model Jet pro
Zapewniające niesamowitą atmosferę oraz przyjemną temperaturę, nowoczesne paleniska są coraz częściej spotykanymi urządzeniami w ogrodach nie tylko restauracyjnych, ale też domowych. Wybór ogrodowych urządzeń z funkcją grzewczą jest duży, biorąc pod uwagę zarówno formę, jak i paliwo.
Ognisko
Ogień w ogrodzie na pierwszą myśl kojarzy się z ogniskiem. Ta klasyczna forma ognia w ogrodzie przeistoczyła się w nowoczesne designerskie ogniska. Urządzenia te zazwyczaj są konstrukcjami mobilnymi, stworzone są z różnych materiałów przybierając przeróżne geometryczne formy – najczęściej jest to stal, ale może być też beton czy żeliwo. Ogniska ogrodowe mogą być umieszczane na różnych konstrukcjach, podstawach czy podestach. Oprócz funkcji ogrzewania, pełnią też funkcję niezwykle oryginalnych całorocznych ozdób ogrodowych. Na rynku mamy też ogniska, które doposażone w dodatkowe akcesoria pozwalają na przygotowanie posiłków.
Nowoczesne paleniska i ogrzewacze ogrodowe łączą funkcję grzewczą z estetyką, w zależności od potrzeb i upodobań
hWam / Wentor, model Cubis
Ognisko w ogrodzie nie musi być nudne – może przybierać różnorodne formy: od prostych, minimalistycznych brył, po bardziej fantazyjne i designerskie konstrukcje
Kominki ogrodowe i ogrzewacze kominkowe
To urządzenia, dzięki którym czas spędzany na tarasie czy w ogrodzie w chłodniejszy wieczór jest przyjemny, bo nikt nie marznie. Ogrzewacze ogrodowe są często spotykane w restauracyjnych ogródkach, dzięki nim goście nie muszą siedzieć w zamkniętym pomieszczeniu, lecz mogą spędzać czas na świeżym powietrzu. Właściciele domów dzięki nim mogą przedłużyć sezon spędzony na zewnątrz. Te urządzenia są proste w obsłudze, zasilane mogą być gazem, bioetanolem lub pelletem. Wiele modeli jest wyposażonych w pilot, który ułatwia zarządzanie nimi. Ogrzewacze i kominki ogrodowe przybierają różne formy, formaty i dostępne są w różnych kolorach. Najczęściej są wykonane ze stali, w tym również w wersji corten, ale są też modele z wykorzystaniem innych materiałów, jak choćby beton.
infire, model corten SQuare 1000
focuS, model BuBBle
Hitze, model Hogar
glammfire, model operetta
Podaruj odrobinęsobierelaksu i luksusu w zaciszu własnego domu
Oferujemy produkty najwyższej jakości, wykonane z dbałością o każdy szczegół, w szerokiej gamie rozmiarów, kolorów i kształtów.
Nasza dewiza to: najwyższy standard jakości i komfortu, profesjonalna i kompetentna obsługa, szybka realizacja zamówień i przede wszystkim zadowolony klient!
Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą i kontaktu z nami! www.kubu-wellness.com
Ciesz się czasem spędzonym z rodziną i przyjaciółmi, oderwij się od stresującej codziennościi daj się rozpieszczać działaniu gorącej wody we własnej balii z systemami SPA. Dzięki naszym produktom jest to możliwe o każdej porze roku.
zeskanuj kod, aby odwiedzić nasz profil w mediach społecznościowych
w balię, saunę lub jacuzzi, pozwala zamienić ogród w prywatne SPA, sprzyjające regeneracji ciała i wyciszeniu umysłu
Czym jest ogród, jeśli nie miejscem do złapania chwili oddechu, odciągnięcia głowy od codziennych spraw i do odpoczynku? Gdy mamy miejsce, chęci i odpowiedni budżet, możemy zaszaleć i stworzyć prawdziwą strefę relaksu z prywatną sauną, balią czy jacuzzi.
Balie ogrodowe
Lecznicze działanie ciepła, kontakt z wodą i drewnem, a to wszystko w towarzystwie matki natury, jest nam dane podczas kąpieli w balii. Korzystanie z balii rozpoczęło się już w średniowieczu. Ogrodowe balie zapewniają ciału odprężenie, a umysłowi spokój. Zimowe kąpiele w baliach hartują organizm i wzmacniają układ odpornościowy. Częste korzystanie z balii wpływa nie tylko dobrze na zdrowie, ale i na urodę – zapewnia gładką skórę i jej zdrowy wygląd. Balie wykończone są zazwyczaj drewnem z świerku lub modrzewia syberyjskiego, mogą być wyposażone w piec na drewno lub prąd, który zapewnia ciepłą wodę. Ich wielkość i cena zależy od ilości miejsc.
Dostępne są balie dla 4, jak i nawet dla 14 osób! Nie brakuje też dodatkowych akcesoriów do balii, np. system masażu bąbelkowego czy oświetlenie LED.
Sauna
To też propozycja urządzenia, które ma zapewnić chwilę relaksu w ogrodzie. W ofertach można znaleźć sauny wolno stojące, ogrodowe domki czy ogrodowe beczki. Piece do saun mogą być opalane drewnem lub prądem. Ilość miejsc jest zależna od wielkości sauny, zazwyczaj mieści się w niej od 2 do 10 osób. Sauny mogą być suche (temperatura w nich sięga do 100°C) i mokre (temperatura w nich osiąga od 50 do 70°C).
Jacuzzi
Wanna z hydromasażem to pomysł włoskich emigrantów z lat 60. XX wieku, którzy rozpoczęli ich budowę, a te szybko zyskały na popularności, przyjmując nazwę jacuzzi. Wiele zalet płynie z kąpieli w jacuzzi, m.in. pozytywnie wpływa na układ krążenia, koi ból kręgosłupa, stawów, ścięgien, więzadeł czy pozwala zmniejszyć obrzęki nóg. W jacuzzi temperatura wody może wynosić od 35 do 38°C. Gdy temperatura jest wyższa, zaleca się przebywać w niej tylko 10 min.
Patrycja Szymbor, Aldona Mazurkiewicz redakcja@swiatkominkow.pl
kubu Wellness Company, model Quattro
doraKo, model niagara
Helo / Koperfam, model 16 pK
Nowoczesny ogień w ogrodzie
Paleniska ogrodowe MiFIRE by HENITOM
Ogień w ogrodzie to nie tylko źródło ciepła, ale przede wszystkim wyjątkowy klimat spotkań na świeżym powietrzu. Nowa seria palenisk ogrodowych MiFIRE by HENITOM łączy nowoczesny design, solidną stalową konstrukcję i funkcjonalność, która doskonale sprawdzi się w ogrodach, na tarasach oraz w strefach relaksu. Paleniska wykonane są z wytrzymałej stali o grubości 3 mm, malowanej proszkowo na kolor czarny. Dzięki charakterystycznym formom stanowią nie tylko praktyczne źródło ognia, ale również efektowny element aranżacji ogrodu .
W kolekcji dostępne są cztery modele:
• MiFIRE NEST – nowoczesna forma inspirowana gniazdem. Ażurowa konstrukcja podkreśla efekt płomieni i nadaje lekkości całej bryle.
• MiFIRE BLAZE – minimalistyczny model o geometrycznej formie, idealny do nowoczesnych ogrodów i przestrzeni tarasowych.
• MiFIRE LOTUS – elegancka konstrukcja inspirowana kształtem kwiatu lotosu, w której ogień prezentuje się niezwykle efektownie.
Paleniska MiFire powstają w Polsce w firmie HENITOM , specjalizującej się w produkcji stalowych elementów dla branży kominowej i wentylacyjnej. Solidna konstrukcja gwarantuje ich trwałość oraz bezpieczne użytkowanie przez wiele sezonów.
Paleniska wysyłamy na terenie całej Polski przesyłką paletową , dzięki czemu mogą trafić bezpośrednio do Twojego ogrodu.
Zamów lub zapytaj o ofertę!
• tel. 48 502 319 948
• e-mail: info@henitom.com
Ogień w ogrodzie – harmonia domu, relaksu i technologii
Ogród przestał być tłem dla architektury. Dziś jest jej naturalnym przedłużeniem, dopracowaną w każdym szczególe przestrzenią życia, odpoczynku i doświadczeń. W nowoczesnych apartamentach, hotelach czy kameralnych pensjonatach zaprojektowane są luksusowe strefy relaksu. Spa wśród zieleni stało się też elementem prywatnych ogrodów, zarówno przy nowoczesnych domach, jak i na działkach rekreacyjnych.
Ogień nie jest w nim przypadkowym dodatkiem – to świadomy element zagospodarowania rodzinnej przestrzeni, w której domowy kominek współgra z ogrodową sauną i banią, tworząc spójną, harmonijną całość.
Obecność ognia to nie tylko emocje, to również precyzyjna technologia, decydująca o komforcie użytkowania, w której komin przestaje być elementem ukrytym, stając się częścią architektury.
Sauny i banie ogrodowe opalane drewnem wymagają rozwiązań precyzyjnie dopasowanych do wysokich temperatur, zmiennej wilgotności, ekspozycji na czynniki atmosferyczne. Odpowiednio dobrany komin eliminuje ryzyko cofania dymu oraz przegrzewania elementów konstrukcyjnych.
Sauna – precyzja i odporność
Kluczowe znaczenie ma kontrola temperatury i stabilność pracy systemu. Instalacja rozpoczyna się od pieca, ale jej jakość definiuje sposób odprowadzenia spalin.
W praktyce stosuje się układ mieszany:
• krótkie przyłącze jednościenne wewnątrz kabiny,
• przejście przez przegrodę (ścianę lub dach) z odpowiednią izolacją,
• system dwuścienny izolowany na zewnątrz, zapewniający bezpieczeństwo i ograniczenie strat ciepła,
• zakończenie komina.
Taka konfiguracja zapewnia bezpieczeństwo użytkowania i minimalizuje
Ogień w ogrodzie
Nowoczesne systemy kominowe do saun i bani –bezpieczeństwo, design i niezawodność w każdej przestrzeni relaksu.
ryzyko przegrzewania elementów konstrukcyjnych.
Istotne są również detale: odpowiednie przejścia dachowe, stabilizacja pionu komina, właściwie dobrane zakończenie. To one decydują o tym, czy sauna będzie działać sprawnie, zapewniając bezpieczeństwo i komfort użytkownika.
Bania – kompaktowość i prostota
Bania ogrodowa stawia instalacji inne wymagania. System odprowadzania spalin jest zazwyczaj krótszy, często prowadzony pionowo, bezpośrednio nad paleniskiem. Ponieważ komin narażony jest na wysoką wilgotność, częsty kontakt z wodą i zmienne temperatury, stosuje się rozwiązania o podwyższonej odporności materiałowej, z naciskiem na szczelność i trwałość połączeń, a dobrze zaprojektowany system nie dominuje nad formą bani, lecz ją uzupełnia.
Palenisko i grill –atmosfera w ogrodzie
Szczególną rolę w przestrzeni ogrodu odgrywa grill Checz, który łączy dwie funkcje: klasycznego urządzenia do przygotowywania potraw oraz przenośnego paleniska. Integruje, stając się centralnym punktem spotkań. Solidna konstrukcja, odporność na warunki atmosferyczne i przemyślana forma wpisują się w koncepcję ogrodu jako miejsca tętniącego życiem.
Partnerstwo, które buduje jakość
Współczesne realizacje wymagają współpracy architektów, projektantów ogrodów, producentów saun i bani oraz dostawców technologii. Aktywnie współpracujemy z producentami saun i bani, oferując rozwiązania dopasowane do konkretnych projektów, tak pod względem technicznym, jak i wizualnym. Elastyczność systemów, szeroka gama wykończeń, dowolna kolorystyka z palety RAL oraz doświadczenie w realizacjach nietypowych pozwalają nam odpowiadać na potrzeby najbardziej wymagających inwestycji.
Ogień daje ciepło i klimat, a odpowiedni system kominowy coś równie ważnego – spokój.
Checz – system kominowy K&P – sauna i bania
MWParyż w ruinie. Miłość, wojna i narodziny impresjonizmu
Sebastian Smee s. 416 Oprawa miękka ze skrzydełkami Wydawnictwo
Arkady
iędzy latem 1870 a wiosną 1871 roku Paryż przeżywał dramatyczny czas oblężenia, głodu i politycznych represji, a następnie krwawe dni Komuny Paryskiej. W centrum tych wydarzeń znaleźli się artyści. Édouard Manet, Berthe Morisot i Edgar Degas doświadczyli represji, inni – jak Pierre-Auguste Renoir – trafili do wojska, a Claude Monet i Camille Pissarro opuścili kraj. W książce Sebastian Smee pokazuje, że to właśnie w cieniu wojny i społecznego chaosu narodził się impresjonizm. Artyści, konfrontując się z doświadczeniem przemijania i niepewności, zaczęli inaczej patrzeć na świat, skupili się na świetle, chwili, codzienności i ulotności życia. Osią opowieści jest relacja Morisot i Maneta, twórcza, pełna napięć i wzajemnych inspiracji. Autor przybliża ich związek, a zarazem przywraca należne miejsce Morisot jako jednej z najważniejszych postaci rodzącego się ruchu.
Morderca w masce nō
Malenka Ramos s. 472
Oprawa miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo
Arkady
zapomnianych korytarzach barcelońskiego metra, na wyłączonych z użytku stacjach, zostaje odnalezione ciało, które wstrząsa nawet doświadczonymi śledczymi. Ofiara nie ma twarzy, a w jej miejsce ktoś starannie przymocował japońską maskę nō. To nie jest przypadkowy gest, lecz przemyślany znak. Śledztwo prowadzi inspektor Andreu Martí, ceniony za przenikliwość i determinację. Szybko okazuje się jednak, że sprawa dotyka go bardziej, niż przypuszczał. Gdy pojawiają się kolejne ofiary, a tropy zaczynają prowadzić w stronę jego własnej przeszłości, Martí rozumie, że mierzy się nie tylko z bezwzględnym zabójcą, lecz także z historią, od której próbował uciec. Maska nō staje się kluczem do mrocznej tajemnicy, która może okazać się groźniejsza niż sam morderca.
PLudzie z peronu 5
Clare Pooley
s. 400
Oprawa miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo Zysk
i S-ka
odobno w pociągu nie rozmawia się z obcymi. Iona Iverson codziennie o 8:05 zajmuje swoje miejsce w wagonie i z bezpiecznego dystansu obserwuje stałych współpasażerów, nadając im wymyślone przezwiska. To jej mały rytuał – bez zobowiązań, bez rozmów. Wszystko zmienia się pewnego poranka, gdy jeden z podróżujących zaczyna się dławić, a inny rusza mu na pomoc. Ten niepozorny incydent przełamuje ciszę i sprawia, że grupa dotąd anonimowych podróżnych zaczyna się do siebie zbliżać. Szybko okazuje się, że pierwsze wrażenia bywają mylące, a przypadkowa rozmowa może stać się początkiem czegoś ważnego.
Wschodnie
ciało, zachodni umysł
Anodea Judith s. 504 Oprawa miękka ze skrzydełkami Wydawnictwo Zysk i S-ka
Przełomowa publikacja, która łączy dorobek zachodniej psychologii z duchową tradycją Wschodu. Anodea Judith, uznawana za autorytet w dziedzinie pracy z czakrami, przedstawia ich system w nowym ujęciu, osadzonym w kontekście psychologii jungowskiej, terapii somatycznej oraz teorii rozwoju człowieka. Autorka traktuje czakry jako mapę ludzkiego dojrzewania i wewnętrznej przemiany. Dzięki temu powstaje spójny model, który pomaga zrozumieć zarówno osobiste wyzwania, takie jak relacje, uzależnienia czy seksualność, jak i szersze zjawiska społeczne.
GNiania dla sąsiadów
Lily Gold s. 418 Oprawa miękka ze skrzydełkami Wydawnictwo Zysk i S-ka
orący, pełen humoru romans, w którym napięcie rośnie z każdą stroną. Pod drzwiami mieszkania 5A ktoś zostawia niemowlę z krótką wiadomością: „Gratulacje. Macie dziecko”. Trzej przystojni sąsiedzi nie mają pojęcia, jak odnaleźć się w roli opiekunów. Na szczęście w budynku mieszka niania, i właśnie do niej zwracają się o pomoc. Tak zaczyna się układ, który szybko przestaje być wyłącznie zawodowy. Jack, twórca gier z czarującym uśmiechem, zmysłowy tancerz Cyrus i pewny siebie biznesmen Sebastian sprawiają, że granice między pracą a przyjemnością zaczynają się zacierać. Im więcej czasu spędzają razem, tym trudniej udawać, że chodzi tylko o opiekę nad dzieckiem. To kolejna historia autorki Faking with Benefits o pożądaniu, bliskości i odwadze, aby sięgnąć po więcej.
Twoje centrum BBQ i ciepła
Nowy segment: kominki i piece wolnostojące
Grillspot, w sezonie 2025 poszerzył działalność o kominki i nowoczesne piece wolnostojące. W salonach w Jankach i Zgierzu udostępniono szeroką ekspozycję – ponad 30 modeli tychże urządzeń.
To strategiczny krok, wykorzystujący mocną pozycję marki, doświadczenie w sprzedaży produktów premium oraz rozwiniętą sieć online. Nowa oferta obejmuje przede wszystkim wydajne, estetyczne piece wolnostojące, a także ogrzewacze, biokominki oraz akcesoria i elementy aranżacyjne. Wśród prezentowanych marek znajdują się m.in. Hajduk, Defro, Dimplex, Infire, Hitze i Romotop, a lista jest stale rozwijana. Grillspot korzysta ze swojego doświadczenia ekspozycyjnego, tworząc miejsca, które ułatwiają porównanie produktów i dobór optymalnego rozwiązania do nowoczesnych wnętrz.
Segment grillowy: pełna oferta dla pasjonatów outdoor cooking
Grillspot.pl pozostaje jednym z najważniejszych miejsc dla miłośników grillowania, wędzenia i gotowania na świeżym powietrzu. W ofercie znajdują się urządzenia wiodących producentów, a asortyment jest na bieżąco rozszerzany o kolejne propozycje. Najnowszą z nich są innowacyjne grille pelletowe Traeger i piecyki do pizzy Forneza. To rozwiązania idealne zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych pasjonatów gotowania, poszukujących nowoczesnego i wszechstronnego sprzętu. Całość asortymentu uzupełnione jest szerokim wyborem zrębek i akcesoriów. Ważnym elementem naszej oferty są również wszechstronne pokazy grillowe, podczas których prezentujemy możliwości urządzeń wielu renomowanych marek. To idealna okazja, by porównać różne rozwiązania i odkryć pełnię kulinarnych możliwości, jakie oferują nowoczesne grille.
Janki (Warszawa)
ul. Falencka 1, 05-090 Janki
sklep@grillspot.pl
(22) 1234 992
Zgierz (Łódź)
ul. Łódzka 106, 95-100 Zgierz
sklep@grillspot.pl
(42) 2334 106
Ząbki
ul. Słowackiego 23A, 05-091 Ząbki
sklep@grillspot.pl
(22) 1234 993
W krainie zduńskich tajemnic
Jeszcze dziesięć lat temu mówiono o zduństwie jako o zawodzie ginącym, jednak czasy się zmieniają. Obecnie to poszukiwany rzemieślnik, specjalista od ciepła, który musi posiadać szeroką wiedzę i duże umiejętności. Może nie jest niezbędny jak kiedyś, gdy spotkać go można było niemal w każdej wsi, ale i pieców kaflowych jest dziś znacznie mniej, a te które powstają, są wynikiem wyboru, a nie braku rozwiązań grzewczych. Wszystko wokół się zmienia, stąd pytanie: jak zmieniało się zduństwo i zawód zduna na przestrzeni lat?
Kim jest zdun?
To przede wszystkim rzemieślnik, który posiada wiedzę na temat budowy urządzeń ogniowych – pieców i kuchni akumulacyjnych (też kaflowych), materiałów, stosowanych technik oraz umiejętności manualne niezbędne do zbudowania pieca. Co warto podkreślić, wiedza zduńska jest mocno specjalistyczna i wymaga znajomości dynamiki gazów i termodynamiki. Pozwala to zdunowi precyzyjnie obliczyć moc grzewczą urządzenia, zaprojektować przebieg kanałów dymowych i zapewnić bezpieczeństwo konstrukcji. O tym, że pogłoski o zduństwie jako zawodzie ginącym były przedwczesne, może świadczyć renesans cechów
zduńskich. Obecnie w Polsce są aż trzy cechy: Cech Zdunów Polskich, Małopolski Cech Zdunów i Zawodów Pokrewnych oraz Cech Zdunów i Kominkarzy. To pokazuje, że wiedza zduńska nie ginie, lecz jest rozwijana i doceniana, a posiadanie uprawnień zawodowych – czeladniczych czy mistrzowskich – ma znaczenie. Współczesny zdun to często specjalista, który stale się szkoli i pozyskuje wiedzę o nowoczesnych materiałach i technikach. Jednak to nie zwalnia go ze znajomości podstaw, czyli tradycyjnych metod budowy akumulacyjnych pieców.
O zdunach krążą liczne opowieści i często przedstawiciele tego zawodu to osoby
nietuzinkowe. Specjaliści, ale i artyści, którzy lubią wyzwania i nietypowe realizacje. Starzy zdunowie mają tylko sobie znane „patenty” oparte na wieloletnim doświadczeniu i jest w tym niełatwym zawodzie, wymagającym nie tylko wiedzy, ale i ciężkiej fizycznej pracy, jakaś magia, a każdy zdun to inna historia.
Metody budowy pieców –tradycyjne czy nowoczesne?
Ta kwestia od lat rozgrzewa zduńskie dyskusje. Wśród zdunów znajdziemy zarówno tych, którzy specjalizują się i cenią metody tradycyjne, jak i tych, którzy stawiają na nowoczesność. Często wybór zależy od
hoxter,
konkretnej realizacji i wyboru inwestora. A jeszcze częściej wprawny rzemieślnik miesza obie te techniki w zależności od potrzeb i efektu oraz funkcji, jakie ma spełniać piec, czy wreszcie od budżetu inwestora.
Aby wytłumaczyć różnicę, warto zacząć od tradycji. Kiedyś zdunowie, ze względu na braki materiałów budowlanych, korzystali z tego, co było dostępne. Takim materiałem, od wieków cenionym przy budowie pieców, jest glina. Jak opisuje Marcin Korniluk, glina jest naturalnym surowcem z Ziemi. Zastosowana w piecu „promieniuje”, oddając swe naturalne właściwości. Glinę trzeba kupić lub jak kiedyś samodzielnie wykopać, a następnie również samodzielnie na jej bazie wykonać zaprawę zduńską. To właśnie glina jest głównym materiałem wykorzystywanym do budowy pieców kaflowych. Jest to materiał rozpuszczalny w wodzie – jedni postrzegają to jako zaletę, inni wadę. Czemu? Z jednej strony pozwala na łatwy demontaż i przestawienie pieca czy wprowadzenie korekty w trakcie budowy – w tym celu wystarczy namoczyć piec i wiązanie zaprawy na bazie gliny puści, z drugiej – przy nieumiejętnym paleniu w piecu i jego przegrzaniu glina może pękać i rozwarstwiać się na spoinach.
Jakie są jeszcze materiały stosowane w technologii tradycyjnej? Do budowy tradycyjnego pieca zdun używał też cegieł, szamotu oraz kafli, które łączone były drutami.
Palenisko piecowe budował samodzielnie cegła po cegle, a na koniec całość zamykały żeliwne drzwiczki bez wizji ognia. Mimo że taki sposób budowania pieców ma już kilkaset lat, to piece akumulacyjne nadal
budowane są tą techniką. Jedyna zmiana to wizja ognia. Dziś żeliwne drzwiczki często są przeszklone lub do budowy pieca zdun wykorzystuje palenisko zduńskie lub gotowe palenisko piecowe. Oczywiście
Czym jest zduństwo nowoczesne?
Piotr Batura, Kominki Batura
Zduństwo nowoczesne pozwala jednym piecem ogrzać budynek z kilkoma pomieszczeniami, w których tradycyjnie stawiało się po jednym piecu. Piec zbudowany w technologii nowoczesnej, oprócz promieniowania podczerwonego, wytwarza dowolną ilość ciepła konwekcyjnego. Fantazja zduna czy inwestora decyduje o tym, na jakie odległości to ciepło można transportować w tzw. domu jednorodzinnym, nawet 20 metrów nie stanowi tutaj problemu. Co prawda, multiplikacja powietrzem z pieca tradycyjnego to znana sztuka, jednak jej zakres, w porównaniu z przewietrzanym piecem nowoczesnym, jest bardzo ograniczony. Piec tradycyjnie budowany, na glinie, z kaflami łączonymi drutem, to fenomenalne dzieło kultury zduńskiej. W użytkowaniu i obsłudze wymagające nie mniejszej kultury, wiedzy i umiaru. Choćby takich, jak ostrożne suszenie pieca zaraz po wybudowaniu, racjonalne dawkowanie paliwa podczas eksploatacji, dość skomplikowane zasady czyszczenia, okresowe „przestawianie”. Piece nowoczesne wymagają wręcz intensywnego palenia zaraz po ich instalacji, niektóre techniki budowy posiadają zabezpieczenia przed przeładowaniem czy nadmiernym dawkowaniem paliwa. Są lepiej dostosowane do współczesnego odbiorcy – zwykle człowieka nieobeznanego z urządzeniami ogniowymi, z dwupokoleniową przerwą w paleniu. Są nieczułe na częste przerwy w eksploatacji, co może być szkodliwe dla pieców glinianych. Ostatnie powodzie pokazały, że piece na glinie przy dłuższym kontakcie z wodą wymagały rozbiórki. Techniki budowy pieców nowoczesnych są nieczułe na tego typu problem. Lepiej znoszą też wybuchy gazów, które mogą się zdarzyć w każdym urządzeniu ogniowym opalanym drewnem. Możliwość obsługi pieca sterownikiem to niewątpliwa zaleta zduństwa nowoczesnego – ładujemy opał, podpalamy, robimy enter i… możemy iść spać lub do pracy.
Kaufmann KeramiK, model iK
spotkamy też paleniska, gdzie przeszklone drzwiczki schowane są za ażurowymi, żeliwnymi, pięknie zdobionymi drzwiczkami – ale jest to świadomy wybór estetyczny, dopasowany do charakteru pieca i wnętrza, a nie brak możliwości technicznej zbudowania pieca z wizją ognia.
Czym jest zatem zduństwo nowoczesne?
Za jego prekursora uznaje się Josefa Ortnera. Piec wewnątrz zbudowany jest zazwyczaj z kanałów lub półek, którymi prowadzone są spaliny. Austriacki zdun jako pierwszy stworzył modularne systemy budowy pieców akumulacyjnych i moduły do budowy kanałów dymowych, nazywanych ciągami ceramicznymi, czyli elementy znajdujące się we wnętrzu pieca. Zdun uzbrojony w takie moduły oraz całe szamotowe lub wykonane z ceramicznych materiałów ogniotrwałych płyty, a także w nowoczesne, szybkowiążące i odporne na działanie wysokich temperatur specjalistyczne kleje, zaprawy i tynki, może zdecydowanie szybciej i łatwiej zbudować piec w domu klienta. Elementy do budowy pieca to jedno, natomiast obecnie na rynku jest też cały bogaty wybór palenisk przystosowanych do właśnie „piecowych”, czyli
dużo wyższych niż w przypadku kominka, obciążeń cieplnych. Ten cały arsenał „ułatwień” wcale nie oznacza, że zdun pracujący nowoczesnymi technikami, nie musi wykazać się umiejętnościami czy wiedzą. Nadal musi zaprojektować bryłę pieca czy kuchni, odpowiednio wyliczyć długość i układ kanałów dymowych, aby jak najlepiej wykorzystać wyprodukowane przez palenisko ciepło
i zakumulować je w masie ceramicznej, ale i zapewnić potrzebny ciąg kominowy. Warto podkreślić, że prawidłowe ułożenie i wyliczenie kanałów kumulacyjnych jest uznawane za sztukę dostępną tylko doświadczonym zdunom. Co więcej, obecnie całość funkcjonowania często obsługuje zaawansowana elektronika sterująca, którą też trzeba umieć podłączyć.
Te wszystkie przedstawione możliwości sprawiają, że zduństwo obecnie niejedno ma imię, a często konkretne urządzenie jest mariażem tradycyjnych i nowoczesnych technik, jak i materiałów. Wprawny zdun tak dobiera je do konkretnego projektu, aby stworzyć urządzenie zgodne z oczekiwaniami inwestora.
Akumulacja ciepła – co to takiego?
Akumulacja ciepła to proces polegający na magazynowaniu energii cieplnej w określonym materiale, aby móc tę energię uwolnić w późniejszym czasie. W przypadku pieców czy kuchni zduńskich ciepło magazynowane jest w masie ceramicznej wnętrza pieca i kaflowej obudowy. Działają one jak „bateria” czy magazyn energii. Materiał chłonie wyprodukowane ciepło, aby powoli i równomiernie oddawać je do otoczenia przez długi czas – od 12 do nawet 24 godzin – po wygaszeniu paleniska.
Jak działa akumulacyjny piec?
Znany od wieków piec kaflowy jest wyrafinowaną konstrukcją, na którą składa się palenisko, w którym spala się drewno. Co ciekawe, piecowy wsad różni się od kominkowego, ponieważ do pieca dokłada się dużo drewna 2 do 3 razy na dobę, a tak wytworzona duża dawka ciepła jest przekazywana do kolejnego elementu pieca,
Co to jest zduństwo tradycyjne?
Marcin Wudniak, Zdun.pl
Zduństwo to rzemiosło, w którym możemy rozróżnić dwie techniki – tradycyjną i nowoczesną. Zduństwo tradycyjne to szeroko rozpowszechniona definicja, która bezpośrednio odnosi się do technologii związanej z dawnymi metodami budowy pieców. Podstawowymi czynnikami charakteryzującymi tradycyjne metody to: rodzaj spoiwa – zaprawa zduńska na bazie gliny, użycie nieprefabrykowanych materiałów oraz umiejętność korzystania z narzędzi ręcznych. Kształcenie w zawodzie zduna dostarcza tej wiedzy i umiejętności i zazwyczaj odbywa się w formule uczeń-czeladnik – mistrz. Unikalne umiejętności manualne, które posiada każdy zdun operujący tradycyjną technologią, umożliwiają wykonanie pracy bez użycia elektronarzędzi. Wiele osób twierdzi, że jest to umiejętność i wiedza zbędna w dzisiejszych czasach. Ja uważam, że warto o nią dbać i przekazywać dalej aby nie zaginęła. Obecnie często zduni korzystają z obu technologii i łączą metody tradycyjne z nowoczesnymi, jednak do tego potrzebna jest wiedza teoretyczna i doświadczenie.
SommerHuBer, model araBeSco
czyli do masy akumulacyjnej. Zazwyczaj będą to kanały dymowe (choć są konstrukcje bezkanałowe) wykonane z szamotu lub z innych materiałów ceramicznych. Spaliny przepuszczone przez kanały (zwane też ciągami ceramicznymi) dużą część ciepła tam zostawiają i ulatują „ostudzone” do komina. Natomiast nagrzana masa akumulacyjna przekazuje ciepło do obudowy, zazwyczaj kaflowej (choć może być i tynkowana lub wykończona w inny sposób), a ta oddaje ciepło do pomieszczenia powoli przez wiele godzin na zasadzie promieniowania cieplnego o stałym natężeniu. To sprawia, że temperatura nie podlega dużym wahaniom, bo ciepło oddawane jest na zasadzie emisji, a nie konwekcji, co oznacza, że nie powoduje ruchów powietrza w górę i w dół. Tak w skrócie działa piec akumulacyjny.
Oczywiście konstrukcji piecowych jest co najmniej kilka, jedne są bardziej popularne, inne mniej, a niektóre znane tylko starym zdunom. Wielokrotnie słyszałam, że najlepiej można poznać tajemnice zdunów przebudowując stare piece w domach czy kamienicach.
Zdrowe ciepło kaflowego pieca
Na wstępie warto zauważyć, że kaflowe piece ogrzewają inaczej niż inne źródła ciepła, w tym kominki. Ciepło zgromadzone w akumulacyjnej masie pieca kaflowego przekazywane jest drogą emisji (promieniowania podczerwonego) do wnętrza. Oznacza to, że nie powoduje to ruchu mas powietrza, nie unosi kurzu ani alergenów, więc jest polecane alergikom. Fizycznie ten sposób ogrzewania jest najbardziej zbliżony do promieniowania słonecznego. Nie ogrzewa bezpośrednio powietrza, lecz przedmioty i ludzi w pomieszczeniu. Dodatkową cechą oddawania ciepła poprzez promieniowanie o stałym natężeniu jest stosunkowo stała temperatura powietrza, bez dużych wahań. To pozwala zachować odpowiednią wilgotność i nie wysusza powietrza jak konwekcja. Mówiąc o zdrowotnych walorach ciepła z kaflowych pieców, warto przytoczyć badania naukowe przeprowadzone przez Instytut Doświadczalno-Badawczy Zdunów (VFH) w Austrii. Wykazały one, że osoby przebywające w otoczeniu pieca kaflowego wykazują mniejsze skokowe wzrosty tętna po nagłym wysiłku w porównaniu do osób przebywających w pomieszczeniach ogrzewanych konwekcyjnie. Wniosek – organizm jest bardziej odporny na obciążenia. Co więcej, w otoczeniu grzejącego pieca organizm się szybciej odpręża. Udowodniły to pomiary tzw. liczby oddechowo-pulsowej,
Czym jest dla Pana zduństwo?
Jacek Ręka, Starszy Małopolskiego Cechu Zdunów i Zawodów Pokrewnych, Współwłaściciel Cebud
Zduństwo jest dla mnie najbardziej potrzebnym w dzisiejszej poddanej szaleństwu Zielonego Ładu Europie rzemiosłem z branży energetyki cieplnej. Jest zawodem, który nie tylko pozwala utrzymać moją rodzinną firmę Cebud, ale także pozwala czerpać ogromną satysfakcję z zadowolenia klientów, którzy po nauczeniu się codziennego użytkowania wybudowanego przez nas piecokominka z dumą i uznaniem podkreślają, że otrzymali to, co im obiecaliśmy, gdyż: ogrzewają piecokominkiem cały dom bez przegrzewania czy niedogrzewania pomieszczeń a obsługa okazała się niezwykle prosta i nieuciążliwa – bo najczęściej wymagała tylko jednego załadunku drewna, brykietu lub pelletu na dobę (chyba że temperatura spadła do minus 10 lub 20°C to wtedy 2 – 3 krotnego). Podkreślają, że wytwarzane ciepło jest nie tylko zdrowe ale i piękne – tak co do widoku dużego jasnego płomienia ognia jak i jego atrakcyjnej bryły ozdobionej tradycyjnymi lub nowoczesnymi kaflami. Natomiast nasza satysfakcja sięga zenitu, gdy już po całym sezonie grzewczym licząc koszty ogrzewania swego domu piecokominkiem i porównując je z kosztami ogrzewania dawniej gazem lub tym bardziej pompą ciepła napędzaną prądem elektrycznym potwierdzają, że rzeczywiście koszt jego budowy (wysoki – bo porównywalny z kosztami instalacji innych systemów indywidualnego ogrzewania), według obliczeń zwróci się im już po pięciu latach. To czyż może dziwić, że tak okazywane zadowolenie z pracy zduna napędza nasz entuzjazm jeszcze bardziej i daje siły nie tylko do jego coraz lepszego wykonywania, ale także do dzielenia się tą wiedzą i zachęcania nowych uczniów do jego wyuczenia a potem wykonywania. Dlatego też, aby móc nauczać tego zawodu reaktywowaliśmy przed 10 laty nasz najstarszy – z 1403 r. polski cech zduński w Krakowie i mamy nadzieję, że wkrótce – tak jak dawniej, cały nasz kraj pokryje się znów siecią starych i nowych cechów zduńskich.
które wykazały, że przebywanie przy piecu kaflowym sprzyja spadkowi napięcia psychicznego i redukcji stresu. Osoby przebywające w takim domu czują się rześkie i odprężone.
Współczesne zduństwo, to…
W dobie poszukiwania ekologicznych i niezależnych źródeł ciepła, sięgania do
korzeni, odkrywania na nowo dawnych receptur, metod i sposobów, zduństwo przeżywa swój prawdziwy renesans. Dawniej kojarzone z wiejską chatą, dziś często wkracza do nowoczesnych salonów jako symbol luksusu, zdrowego stylu życia i zaawansowanej techniki. Aldona Mazurkiewicz redakcja@swiatkominkow.pl
CeCh ZdunóW polskiCh, fot. donata grobelska
DOM BEZPIECZNY – DOM Z KOMINEM
Ważne!
Prawidłowy
komin + bezpieczne podłącznie
Dom jest szczególnie ważny dla każdego człowieka! Dbamy o niego. Staramy się być przezorni i zapobiegliwi, ubezpieczamy go, a mimo to nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich zagrożeń.
Wostatnich latach, ulegając różnym modom grzewczym i działaniom, jak dziś widać dezinformacyjnym, sporo domów w Polsce wybudowano bez komina. Przekonywano nas wtedy, a i nawet dziś to się robi, że komin stał się niepotrzebny, że rezygnując z niego, można zaoszczędzić przy budowie i twierdzono, że domy wyposażone w nowoczesne elektryczne systemy grzewcze nie potrzebują komina. Czas zweryfikował te twierdzenia i dziś widać, że mając możliwość podłączenia dowolnego urządzenia do komina, dom staje się odporny na różne zagrożenia – a jak dom, to i my.
W ostatnim czasie miało miejsce wiele sytuacji, które wskazują na potrzebę zapewnienia dodatkowego ogrzewania w sytuacjach kryzysowych i ekstremalnych. Z jednej strony były to wichury, które ponad
milion gospodarstw domowych pozbawiły prądu, z drugiej strony ryzyko związane z wojną i widmo kryzysu energetycznego. Sposobem zaradczym jest, zalecane dziś nawet przez rząd RP, niezależne urządzenie grzewcze na drewno: kominek czy piec. Idea komina bezpieczeństwa w naszych warunkach klimatycznych jest bardzo ważna. Każdy obywatel ma prawo do korzystania z ogrzewania, a Państwo powinno zapewnić ku temu sprzyjające warunki w zakresie uregulowań prawnych.
I tu nie ma drogi na skróty, komin ma być bezpieczny. Komin można dostawić w każdym momencie. Na szczęście producenci kominów systemowych, głównie stalowych, mają w swoich ofertach rozwiązania, które pozwolą w prosty sposób doposażyć dom w komin. Co więcej, nawet
Stowarzyszenie „Kominy Polskie” www.kominypolskie.com.pl
zimowa aura nie stanowi przeszkody do instalacji takiego systemu.
Współpracuj z kominiarzem
Każdorazowo chęć podłączenia urządzenia grzewczego na paliwo stałe należy skonsultować z mistrzem kominiarskim, który sprawdzi istniejące przewody kominowe oraz wskaże ewentualną możliwość wykorzystania jednego z nich jako przewód dymowy do obsługi tego urządzenia. W skrajnych przypadkach zaleci dobudowę przewodu kominowego na potrzeby urządzenia. Doradzi również w zakresie ekologicznego i ekonomicznego spalania paliw w urządzeniu grzewczym, a także prawidłowej i bezpiecznej wentylacji pomieszczenia, w którym ono się znajduje.
Bezpieczny komin to czysty komin Każde urządzenie wymaga prawidłowej eksploatacji i regularnej konserwacji. Kominy nie są wyjątkiem. Przepisy wskazują prawny obowiązek przeglądów i czyszczenia komina, ale najważniejsze jest bezpieczeństwo. Zanieczyszczony czy niedrożny komin (nawet wentylacyjny) może nieść ze sobą ryzyko nie tylko szkody w mieniu czy zdrowiu, ale także ryzyko utraty
naszego życia. Nieoczyszczone kominy mogą być przyczyną pożaru czy zatrucia tlenkiem węgla. Dlatego należy to zadanie traktować poważnie i regularnie kominy czyścić. Najlepiej jest skorzystać z usług specjalisty – kominiarza. Jego wiedza i doświadczenie oraz specjalistyczny sprzęt sprawią, że zadanie to będzie przeprowadzone profesjonalnie i bezpiecznie.
Międzywojewódzki Cech Kominiarzy www.kominiarskicech.pl
Krajowa Izba Kominiarzy www.izbakominiarzy.pl
Zduńskie pasje
Gdyby ktoś zajrzał do mojego warsztatu o świcie, zobaczyłby nie tylko cegły i kafle, ale mały świat, w którym od lat budzę ogień do życia. Jestem zdunem. I choć kiedyś marzyłem o zupełnie innej drodze, to właśnie przy pierwszym własnoręcznie postawionym piecu poczułem, że znalazłem swoje miejsce. Pachniało gliną, drewnem i… spełnieniem.
Zduństwo to zawód, który od dekad opiera się zmianom. Kiedy dotykam gliny, mam wrażenie, że robię to tak samo jak moi mistrzowie przed laty. Technologia? Owszem, świat pędzi naprzód. Pojawiły się nowoczesne techniki, gotowe elementy, praca wykonywana wcześniej w warsztacie, by skrócić czas montażu u klienta. Wielu zdunów wybiera tę drogę. Ja jednak wolę tę spokojniejszą, bardziej tradycyjną. Lubię, gdy każdy etap przechodzi przez moje ręce, gdy mogę wsłuchać się w materiał i dać mu czas.
Największą zmianą, jaką naprawdę odczułem, są elektronarzędzia. Dziś pomagają mi tam, gdzie kiedyś wszystko robiło się siłą rąk, przy wyrabianiu gliny czy szlifowaniu kafli. To wsparcie, ale nie zastępstwo serca i doświadczenia. Bo glina musi być wyrobiona z wyczuciem, a kafel oszlifowany z cierpliwością.
W mojej pracy najważniejsze są dokładność i bezpieczeństwo. W zduństwie nie ma miejsca na naukę „na kliencie”. Każde rozwiązanie, które proponuję, wcześniej sprawdziłem. Kiedy kończę realizację, chcę mieć pewność nie na sto, ale na sto jeden procent, że wszystko jest tak, jak być powinno.
Zawsze też powtarzam: Sprawdzajcie, czy zdun ma tytuł zawodowy. To nie jest zwykłe układanie cegieł. To odpowiedzialność za domowe ciepło i bezpieczeństwo rodziny. Często rozmawiam z innymi zdunami. To długie, inspirujące rozmowy, pełne pasji i wymiany doświadczeń. Cieszę się, że jest nas tak wielu – fachowców, którzy naprawdę kochają to, co robią.
Bo ja wciąż kocham tę pracę. Za to, że daje ciepło. Za to, że łączy tradycję z teraźniejszością. I za to, że w każdym piecu zostawiam cząstkę siebie.
Mistrz Zduński
Marcin Wudniak
88-100 Inowrocław ul. Brzoskwiniowa 32 tel. 782 872 785 www.zdun.pl
Piec od środka –czyli co kryje wnętrze pieca?
Wnętrze pieca to nie magia, lecz wiedza i rzemiosło.
Najczęściej spotykaną konstrukcją jest piec kanałowy składający się z kanału wznośnego i kanału opadowego
Piece kaflowe czy akumulacyjne wykończone innymi materiałami niż kafle różnią się nie tylko zastosowaną zewnętrzną powłoką, ale też tym, jak zostały skonstruowane w środku. Mówi się, że co jest w środku pieca, wiedzą tylko zduni. Przybliżymy trochę tych zduńskich tajemnic.
Z czego wykonane jest wnętrze pieca?
Oczywiście piec powinien mieć palenisko odporne na wyższe temperatury i przeznaczone do ciągłego i intensywnego palenia. Wnętrze kaflowego pieca ma za zadanie akumulować wytworzone w palenisku ciepło. Dawniej zawsze, a obecnie najczęściej wykonywane jest z cegieł i płytek szamotowych. Oprócz szamotu zduni wykorzystują również gotowe bloczki i płyty z materiałów ogniotrwałych o parametrach podobnych do szamotu, a kryjących się pod profesjonalnymi nazwami handlowymi.
Piec kanałowy
Jak sama nazwa wskazuje, piec kanałowy zbudowany jest z kanałów. Najczęściej są to kanały pionowe. Od paleniska ku górze ciągnie się pierwszy kanał wznośny. Tędy wzlatują gorące spaliny (o temperaturze
sChemat pieC kanałoW y, Zduńskie opoWieśCi
SommerHuBer, model tapetenmuSter Zakład CeramiCZny W yrób kafli Zenon dudkie WiCZ
Konstrukcja pieca często jest dobierana do formy urządzenia: w przypadku wąskiej i wysokiej bryły sprawdzi się konstrukcja wachlarzowa, a w przypadku potężnej bryły, jak białego tynkowanego pieca widocznego na zdjęciu, konstrukcja komorowa
od 600 do 1050°C) z paleniska ku górze. Kanał ten dochodzi do szczytu pieca (deki) i przechodzi w kanał opadowy. Tym kanałem spaliny kierują się ku dołowi. Oddają swoją temperaturę ściankom kanału i ścianie pieca, aż dojdą do samego dołu, gdzie znowu trafiają do kanału wznośnego. I sytuacja się powtarza. A potem jeszcze raz, aż spaliny trafią do rury łączącej piec z kominem (ich temperatura wtedy wynosi już tylko 100−200°C). Tak więc we wnętrzu pieca kaflowego mamy zazwyczaj 5 kanałów (trzy wznośne i 2 opadowe). Jeśli wejdziemy do mieszkania w przedwojennej kamienicy na terenie Dolnego Śląska, Małopolski czy Zachodniopomorskiego, to na 99% znajdujący się tam piec będzie miał taką budowę.
Piec wachlarzowy
W piecu o takiej konstrukcji spaliny prowadzone są w inny sposób, niż w piecu kanałowym. Spaliny wznoszą się i przemieszczają w prawo i w lewo po „półkach” pieca wachlarzowego. Mamy zatem pustą przestrzeń w piecu i naprzemiennie ułożone,
zachodzące na siebie półki po lewej i prawej stronie. Droga spalin się wydłuża, spaliny spowalniają i mocniej nagrzewają ścianki pieca, aby potem zgromadzone w ten sposób w masie ceramicznej pieca ciepło oddać powoli do pomieszczenia. Minusem takiego układu jest jednak konieczność umiejscowienia kilku otworów wyczystkowych (otwór wyczystkowy, inaczej wyczystka, służy do czyszczenia wnętrza pieca) na różnych poziomach, aby można było „półki” wyczyścić z gromadzącego się na nich pyłu i sadzy. Tego typu konstrukcja sprawdza się w wysokich, wąskich piecach, w których ze względu na formę zewnętrzną nie byłoby miejsca na tradycyjne kanały.
Piec komorowy
Piec może być też w środku całkiem pusty. Może brzmi to absurdalnie, ale właśnie z grubsza taką budowę ma piec komorowy. Zgodnie z teorią swobodnego ruchu gazów, spaliny ulatujące z paleniska do kolejnego miejsca, dzielą się na gorące i chłodne gazy. Jeśli wlecą do komory odpowiednio
nisko i jednocześnie wyjście z tej komory do komina będzie nisko, to gorące gazy powędrują do góry komory, a chłodne trafią od razu do wylotu. Innymi słowy, rozdzielą się, a nasz piec do grzania wykorzysta tylko gazy gorące. Te gorące gazy będą oddawały ciepło ściankom pieca, przez to będą opadały w dół, aby w końcu, razem z chłodnymi, wyjść z komory do komina. Taki piec to prawie zawsze olbrzymia bryła i wielki ciężar. Idealnie sprawdzą się one wyłącznie w domach o otwartych przestrzeniach, z centralnie umieszczonym kominem.
To jeszcze nie koniec
Autorzy książek o zduństwie z ubiegłego wieku na pewno uzupełniliby nasz podział na piece stałe i przenośne, jednozwrotne i wielozwrotne, z multiplikatorami i bez nich, o dużej pojemności cieplnej i małej, ale to już temat prawie na rozprawę naukową. Piece mogą mieć różną konstrukcję wewnętrzną, natomiast przedstawione zostały te, które są najczęściej stosowane. Mateusz Miłkowski
realiZ aC ja koWart sZulak stanisłaW
sChemat pieC WaChlar ZoW y
Współczesne piece zduńskie
Piecokominki na gaz drzewny generowany
z pelletu i na drewno opałowe
Innowacyjne i ekonomicznie uzasadnione technologie zduńskie, niskoemisyjnego, podstawowego ogrzewania całych domów biomasą drzewną, jako neutralnym klimatycznie OZE, niezależnym od dopływu prądu i warunków pogodowych A KRAKOWSKA
UCHWAŁA „ANTYSMOGOWA”
Do tradycyjnej technologii budowy pieców i kominków opartej na spalaniu biomasy drzewnej rzemiosło zduńskie dodaje nową, innowacyjnie niskoemisyjną technologię OZE, polegającą na spalaniu gazu drzewnego samoczynnie generowanego z pelletu drzewnego. Pellet nie jest już, jak w znanych popularnych piecykach, kominkach czy kotłach, spalany bezpośrednio w palenisku, lecz najpierw poddany jest zgazowaniu w zamontowanej poniżej paleniska komorze generatora gazu, a dopiero później wytworzony gaz drzewny spalany jest w komorze paleniskowej pieca. Pali się on – widocznym przez szybę drzwiczek załadunkowych – dużym, naturalnym płomieniem, dając efekt pięknego, kominkowego ognia. Cały cykl spalania gazu drzewnego trwa – w zależności od typu palnika – od 2 do 3 godzin, co wystarcza do nagrzania jednym załadunkiem dobranej dużej masy akumulacyjnej pieca. Atutem tej technologii jest gwarancja niskoemisyjności na poziomie porównywalnym ze spalaniem gazu ziemnego. Wykorzystanie pelletu jako paliwa odnawialnego OZE o zerowym bilansie CO 2 spełnia europejskie wymogi neutralności klimatycznej, dlatego palenie w piecach i kominkach gazem drzewnym, podobnie jak drewnem, nie powoduje wzrostu emisji gazów cieplarnianych. To technologia przyszłości, gdyż jej stosowanie będzie możliwe także wtedy, gdy w ramach transformacji energetycznej stosowanie paliw kopalnych – czyli też gazu ziemnego – zostanie ograniczone lub zakazane. W ten sposób firmy rzemieślnicze branży zduńskiej, wprowadzając tę innowacyjną
technologię grzewczą, przyczyniają się nie tylko do skuteczniejszej realizacji europejskich celów neutralności klimatycznej, ale też czynią to w sposób, który nie podwyższa lecz skutecznie chroni budżety gospodarstw domowych przed niebezpiecznie rosnącymi dziś kosztami stosowania innych technologii OZE czy instalacji opartych na spalaniu paliw kopalnych.
Nowoczesny piec pokojowy w obudowie kaflowo-tynkowanej. Wewnątrz wkład piecowy z paleniskiem PPA 450G-GD, wodny wymiennik ciepła i wymiennik kanałowy z modułów CMA-M
Technologia zgazowania pelletu rozpoczyna zatem w rzemiośle zduńskim nową erę budowy współczesnych pieców pokojowych – piecokominków, które będą zapewniać podstawowe ogrzewanie całych domów na nieosiągalnym do tej pory niskim poziomie emisji, a nadto stabilnie,
czyli niezależnie od dopływu prądu, pory dnia czy warunków pogodowych. Zapewnią w ten sposób mieszkańcom tak cenne dziś bezpieczeństwo energetyczne, zachowując poszukiwaną funkcję dekoracyjną i rekreacyjną tych urządzeń, a zwłaszcza widok naturalnego pięknego ognia w palenisku, jak w klasycznym kominku.
Nowoczesny piec pokojowy w obudowie kaflowej. Wewnątrz wkład piecowy z paleniskiem PPA 350G i wymiennikiem kanałowym z modułów CMA-M Decydującym warunkiem zachęcającym do ich codziennego stosowania jest jednak niezwykle komfortowy sposób ich użytkowania, łatwiejszy niż przy stosowaniu drewna. Ich obsługa wymaga bowiem tylko poświęcenia raz, lub najwyżej trzy razy na dobę 5 minut na ręczny – szufelką (bez prądu) – zasyp pelletu przez drzwiczki, wprost do znajdującego się pod
paleniskiem gazogeneratora. Potem potrzeba już tylko polania od góry peletu podpałką i zapalenia, rozpoczynając „od góry” fazę palenia się pięknego dużego płomienia z gazu drzewnego wytworzonego w generatorze z peletu, która trwa 2−3 godziny. W zależności od parametrów technicznych materiału akumulacyjnego, z którego wykonano piec oraz od jego właściwości konstrukcyjnych, po zakończonej fazie spalania następuje 8−24-godzinny okres grzewczy – bezobsługowy, nie wymagający żadnych czynności obsługi, niezależny od zasilania energią elektryczną (urządzenie nie posiada mechanicznego podajnika, w odróżnieniu od typowych kotłów czy kominków na pellet). Dzięki temu urządzenie jest energetycznie niezależne i pracuje cicho, bez żadnych efektów dźwiękowych. W zależności od zapotrzebowania pomieszczenia czy całego domu na ciepło kompetentny zdun będzie mógł obliczyć i dobrać odpowiedniej wielkości generator gazu i palnik – o pojemności załadunku od 3 do 15 kg pelletu, dostosowując go do konstrukcji i masy pieca w zakresie od 0,5 do 3 ton, i uzyskać 8−24-godzinny okres grzewczy. Właściwie zaprojektowany sposób rozprowadzenia ciepła – w najzdrowszym systemie promieniowania podczerwonego, a dodatkowo konwekcji powietrznej lub wodnej, pozwoli w sposób zrównoważony, czyli bez przegrzewania czy niedogrzewania, rozprowadzić ciepło do wszystkich pomieszczeń mieszkania w kamienicy, bloku czy w domu jednorodzinnym. Czyszczenie urządzenia jest również bardzo wygodne i nieabsorbujące czasowo, gdyż niewielkie ilości popiołu pozostające po procesie zgazowania są usuwane mechanicznie za pomocą prostego cięgna, i zsypywane do pojemnika
umieszczonego pod rusztem generatora gazu, a potem wynoszone i np. rozsypywane pod kwiatki w ogródku raz na 20 – 30 cykli palenia.
W przypadku braku dostępu do pelletu urządzenie, jako „hybrydowe”, może zostać łatwo przełączone na tradycyjne spalanie drewna opałowego lub brykietu
drzewnego, zachowując równocześnie emisję na poziomie znacznie niższym niż dopuszczają graniczne wartości określone przez europejską dyrektywę Ekoprojekt. Pozwala to również uniezależnić się w większym stopniu od okresów nagłych wzrostów kosztu pelletu i spalać niekoniecznie drogie drewno kominkowe, lecz „jako piec” spalać najtańsze drewno opałowe, czyli np. drobnicę z drzew iglastych. Dla ekonomicznego uzasadnienia stosowania tej technologii jako pierwszego źródła ogrzewania domu należy porównać koszty ogrzewania z innymi, popularnymi systemami grzewczymi. Na przykład dziś (jeszcze przed podwyżkami) koszt ogrzewania gazem ziemnym wynosi ok. 0,40 zł/kWh, a pompą powietrzną na prąd w okresie zimowym ok. 0,80 zł/kWh, to komfortowe ogrzewanie gazem drzewnym generowanym z pelletu pozyskanym przed sezonem grzewczym w cenie 1300 zł/t wynosi 0,28 zł/kWh, a tanim drewnem opałowym pozyskanym za 200 zł/mp nawet 0,13 zł/ kWh. W praktyce oznacza to, że jeżeli do ogrzewania mieszkania czy domu o powierzchni np. 150 m 2 potrzebujemy dostarczać ciepła z mocą 3 kW, czyli na dobę w ilości 72 kWh, a na sezon grzewczy 16 000 kWh, to koszt ogrzewania za sezon gazem ziemnym wyniesie 6 400 zł, pompą ciepła na prąd dwa razy więcej, pelletem ok. 4 500 zł, a drewnem opałowym 2 100 zł. Warto się zatem dobrze zastanowić, jakim systemem i jakim paliwem będziemy ogrzewali swój dom czy mieszkanie – pod warunkiem, że posiadają one komin, czyli tzw. „strategiczną infrastrukturę energetyczną”! Przy takiej różnicy kosztów ogrzewania, a co za tym idzie możliwości bardzo szybkiej (3–7 lat) amortyzacji kosztów zainwestowanych w budowę pieca – piecokominka, paląc drewnem opałowym zamiast gazem ziemnym czy ogrzewania pompą ciepła, wybór podstawowego systemu ogrzewczego nie jest obojętny! Czynnik ekonomiczny, a dodatkowo komfort wygodnej obsługi, zdrowe i piękne ciepło w całym domu oraz, oczywiście, niezależność energetyczna, to niezaprzeczalne zalety zduńskich systemów grzewczych opartych na współczesnych piecach akumulacyjnych – piecokominkach na drewno opałowe czy gaz drzewny generowany z peletu. Dlaczego zatem dostęp do tych systemów grzewczych jest tak limitowany, ograniczany, a w Krakowie wręcz
zakazywany? Czy przyczyną jest tylko prosta nieświadomość obecności już takich technologii grzewczych w europejskiej/światowej branży energetycznej, czy też stoi za tym coś innego – np. lobbing tych, którzy obawiają się upowszechnienia stosowania tanich i wygodnych współczesnych zduńskich technologii grzewczych? Spróbujmy poszukać tej odpowiedzi na (niechlubnym) przykładzie Krakowa.
Krakowska tzw. uchwała antysmogowa obchodzi w tym roku niechlubny jubileusz 10-lecia uchwalenia przez Sejmik Województwa Małopolskiego, na wniosek ówczesnego Prezydenta Miasta Krakowa. Jak to możemy zobaczyć na prawym marginesie, w skali przedstawiono jedyny argument podany jako przyczyna uzasadniająca „konieczność” jej wprowadzenia. To tak zwany „wskaźnik emisji pyłu” ze spalania biomasy drzewnej w piecach i kominkach. Został on wskazany na poziomie aż 800 g/GJ, przez co był o wiele wyższy od wskaźnika pyłów ze spalania paliw węglowych ukazanym na poziomie tylko 600g/GJ. Ponieważ w powszechnej świadomości spalanie węgla, zwłaszcza w tanich kotłach, zawsze było uważane za bardziej „dymiące” niż spalanie drewna w ozdobnych kominkach, dlatego cech zduński w Krakowie od początku zaprotestował przeciwko „takim” wskaźnikom. W jedności z całym polskim środowiskiem i organizacjami branży zduńskiej uchwałę skierowano najpierw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, a potem do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W każdym jednak orzeczeniu odrzucenie naszego wniosku opierało się na argumencie: skoro wskaźnik emisji ze spalania drewna w piecach i kominkach jest tak wysoki, co potwierdzały dokonane na jego zawyżonej podstawie obliczenia krakowskiego Programu Ochrony Powietrza, to bardzo słusznie zrobiły Władze odpowiedzialne za ochronę zdrowia mieszkańców i za środowisko naturalne, że zakazały spalania drewna – największego
Krajowy wskaźnik PM ze spalania węgla
Sfałszowany wskaźnik PM przyjęty do uzasadnienia krakowskiej uchwały antysmogowej
Skorygowany wskaźnik PM
Graniczna dopuszczalna wielkość emisji ze spalania drewna wg Ekoprojektu
Emisja PM ze spalania gazu drzewnego generowanego z peletu
truciciela powietrza i największego źródła krakowskiego smogu. Ponadto wskaźnik, na który się powoływano, nie był jakimś lokalnym wymysłem, lecz był to wskaźnik krajowy, rekomendowany do stosowania w całej Polsce! Czy zatem możemy się dziwić, że później w innych miastach i regionach kraju również zaczęto wprowadzać różnego rodzaju ograniczenia palenia drewnem w kominkach – skoro krajowy wskaźnik „wskazywał” tak wysoką emisję?
W tej sytuacji, aby móc jednak udowodnić błędnie wskazaną wysokość wskaźnika krajowego i merytorycznie wpłynąć na zmianę przyjętego w uzasadnieniu uchwały tak zawyżonego wskaźnika, a w konsekwencji zakazu spalania drewna w Krakowie, czyli wykluczenia drewna z miksu energetycznego, a przy okazji rzemiosła zduńskiego z branży ciepłowniczej, Cech podjął współpracę ze środowiskiem naukowym Krakowa. Po żmudnych dociekaniach prawdy krakowscy eksperci w swoich opracowaniach bezsprzecznie wykazali ewidentny błąd w opracowaniu przyjętych na poziomie krajowym wskaźników emisji ze spalania drewna, wykazując absurd i fałszywe podstawy tak zawyżonego poziomu, który w sposób całkowicie bezpodstawny ukazywał wpływ emisji ze spalania drewna na jakość powietrza.
Wobec uzyskania tak niezbitych dowodów na stosowanie do uzasadnienia krakowskiej uchwały antysmogowej wyraźnie sfałszowanego (nieświadomie lub celowo?) wskaźnika Cech w swoich uporczywych i wieloletnich działaniach doprowadził do zwołania przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami, podległy Ministerstwu Klimatu i Środowiska i odpowiedzialny za raportowanie wskaźników, grupy roboczej, która po trwającej wiele miesięcy wymianie argumentów między ekspertami wielu stron, przyjęła argumenty zduńskie. W ten sposób wysokość krajowych wskaźników emisji z różnych źródeł, w tym ze spalania drewna, została przyjęta na poziomie wskaźników ogólnoeuropejskich wskazanych przez instytucję UE odpowiedzialną za ich wyznaczanie, czyli EMEP-EEA. W czerwcu 2022 r. KOBiZE w opublikowanych nowych Wytycznych do przeprowadzania inwentaryzacji emisji na potrzeby krajowych programów ochrony powietrza podało skorygowane nowe poziomy krajowych wskaźników ze spalania, które dziś już obowiązują jako rekomendowane przez Ministerstwo Ochrony Środowiska i Klimatu. W tym stanie rzeczy krakowska uchwała antysmogową straciła podstawy, na których oparto jej Uzasadnienie. W tej chwili jest tylko wprowadzającym mieszkańców w błąd „bublem prawnym”. Nowy obowiązujący krajowy
wskaźnik emisji ze spalania drewna jest też bardziej precyzyjny, gdyż wysokość wskaźników zależy od grupy urządzeń i mieści się w zakresie: dla kominków otwartych – 270 g/ GJ, a dla spełniających Ekoprojekt – 24 g/GJ. Aby go precyzyjnie uśrednić i zagregować do jednego, wspólnego dla wszystkich urządzeń branży zduńskiej, potrzebne byłyby wyniki poinwentaryzacyjne z Centralnej Ewidencji Energetycznej Budynków, która jest obecnie przeprowadzana w całym kraju. Na podstawie wstępnych danych z CEEB eksperci Cechu w Krakowie opracowali krajowy wskaźnik ze spalania biomasy drzewnej w zduńskich piecach i kominkach na poziomie około 80 g/GJ – czyli 10-krotnie niższym niż przyjęto w uzasadnieniu krakowskiej uchwały antysmogowej. Skalę tej różnicy możemy sobie lepiej zobrazować, jeżeli wyobrazimy sobie, że na koniec miesiąca zamiast wypłaty 5000 zł na rękę, dostaliśmy tylko 500 zł. Dlatego dziś już nikt nie może i nie powinien zasadnie twierdzić, że spalanie drewna jest przyczyną krakowskiego smogu, czy zagraża jego zdrowiu lub środowisku – a z tego powodu, jak podano w paragrafie 1., wprowadzono tę uchwałę! Jest zatem wiele źródeł, które przyczyniają się do „krakowskiego smogu”, ale na pewno nie jest nim spalanie drewna w piecach zduńskich i kominkach! Mało tego, dalsze utrzymywanie uchwały zniechęca do wymiany stosowanych jeszcze starych „kopciuchów” opalanych węglem, powodujących napływ zanieczyszczonego powietrzado krakowskiej niecki. Paradoksalnie zatem dopuszczenie do spalania biomasy drzewnej w Krakowie – na proponowanych przez zdunów zasadach – doprowadzi do szybszej poprawy jakości powietrza i da przykład, jak wprowadzać działania naprawcze w POP-ach w całym kraju, szanując tak europejskie zasady transformacji energetycznej, jak i słuszne prawa mieszkańców do oddychania czystym powietrzem, a rzemieślników do zrównoważonego rozwoju. Co zatem należy uczynić? Jeżeli prawo ma być przestrzegane, musi być zasadne i oparte na zdrowych, prawdziwych przesłankach. Te, na których uzasadniono wprowadzenie krakowskiej uchwały antysmogowej już nie istnieją, zostały skorygowane i są obowiązujące na poziomie tak niskim jak w całej Europie. A tam przecież tak niski poziom emisji nigdzie nie uzasadnia wprowadzania podobnie bezpodstawnych uchwał i zakazów. Bądźmy europejczykami! Domagajmy się jak uchylenia najprędzej tej „nieeuropejskiej” uchwały i – jak się okazało – całkowicie bezpodstawnej. To tak oczywiste, że chyba nie potrzebujemy w tym celu robić drugiego krakowskiego „Referendum”.
Zamiast szacunków – badania naukowe!
Ponadto, branża zduńska zaproponowała odpowiedzialnym za losy krakowskiej uchwały Marszałkom Województwa Małopolskiego wprowadzenie do zapisów uchylających zakaz palenia drewnem w piecach i kominkach dodatkowych rozwiązań techniczno-prawnych, które zgodnie z doświadczeniem i wiedzą zduńską, podobnie jak w innych krajach, pozwoliłyby całkowicie zagwarantować dopuszczonym do stosowania urządzeniom tylko dopuszczony poziom emisji i brak możliwości spalania paliw innych niż dopuszczone. Okazuje się, że potrzebę zagwarantowania czystej emisji wszystkim mieszkańcom można pogodzić z możliwością normalnej pracy mikro i małych przedsiębiorców rzemiosła zduńskiego. Tak uczyniono we wszystkich innych krajach UE – dlaczego tylko my mamy być traktowani jako „nie-Europejczycy”?
Starszy Małopolskiego
Cechu Zdunów i Zawodów Pokrewnych Jacek Ręka
Zduńskie technologie ogrzewania domów współczesnymi piecamiPIECOKOMINKAMI AKUMULACYJNYMI z AKUBETUnowej generacji ogniotrwałego kompozytu, na drewno lub gaz drzewny generowany z peletu
Jednym piecem, jednym załadunkiem
ogrzejemy cały dom
przez całą dobę - i to bez prądu!
AKUBET to od blisko 25 lat wyjątkowy materiał ogniotrwały do budowy współczesnych pieców: wysoka przewodność = większa moc grzewcza, duża gęstość = akumulacja ciepła do 24 godzin, niska rozszerzalność cieplna = niewielkie ryzyko pękania i rysowania ścian, duża wytrzymałość = stabilność konstrukcji urządzenia przy obciążeniu paleniska >1 tony.
Wkłady piecowe Cebud, czyli ponad 160 modeli prefabrykow owych (PPA) z dostosowanymi kanałowymi wymiennikami ciepła prefabrykowanymi z dwóch wielkości typów ceramicznych modułów akumulacyjnych (CMA), od ponad 15 lat wytwarzane są z Akubetu - kompozytu akumulacyjnego o podwyższonej przewodności cieplnej. Umożliwiają zastąpienie 3 tradycyjnych pieców kaflowych z cegieł szamotowych i ogrzewanie jednym piecokominkiem całego domu z mocą 1-9 kW, bezobsługowo przez 24 godziny jednym 5-20 kg załadunkiem taniego drewna opałowego lub gazem drzewnym generowanym z peletu zasypywanego ręcznie w ilości 3,8 - 15 kg.
Czy to kominek czy piec?
Is it a Fireplace or a Stove?
Contemporary tiled stoves offer a wide range of aesthetic and technical solutions. They may be convection-based, equipped with a water heat exchanger, or designed with a small or large heat-accumulating mass. This diversity shows how wide the range of available options has become, and why the question sometimes arises: is it a stove or a fireplace?
Kominki i piece towarzyszą ludziom od wieków. Zapewniają przyjazne ogrzewanie i miłe chwile przy ogniu, a często jedno i drugie. Z całą pewnością relacje ciepło–przyjemność podlegają ewolucji. Możliwość ogrzania (piec) miała oczywiście priorytet, ale od kiedy pojawiły się inne rozwiązania: systemy centralnego ogrzewania na węgiel, olej opałowy, gaz, prąd, pellety czy w końcu pompy ciepła, dominująca rola pieca kaflowego zmieniła się. Po prostu coraz mniej jest chętnych do palenia w piecu, tak jak coraz więcej ludzi jeździ samochodami i lata samolotami. Czy ktoś podróżuje dzisiaj konno przez Europę? Czy ktoś tygodniami pływa żaglowcem na inne kontynenty? Oczywiście, ludzie uprawiają różne konne sporty, są też amatorzy samotnych rejsów 40-stopowym jachtem dookoła świata. Podobnie jest z ogrzewaniem drewnem. Na przykład w USA jedynie 2% domów wykorzystuje drewno jako główne paliwo do ogrzewania, co nie oznacza, że nie ma tam kominków zwanych „rekreacyjnymi”, nie ma zdunów (jest nawet ich organizacja – Masonry Heater Association of North America) i nie buduje się pięknych pieców kaflowych (Kacheloefen by Jessica Steinhaeuser). Również w Polsce nie brakuje użytkowników kaflowych pieców, po części ze świadomego wyboru,
a po części z konieczności, bo nie mają dostępu do innego sposobu ogrzewania domu albo ich nie stać na coś innego. Niektórzy nazywają to „ubóstwem energetycznym”.
Nowoczesne zduństwo
Jednak kominki i piece, kaflarnie i zduni, chociaż ich rola jest inna niż kiedyś, wciąż istnieją. Jednak aby nadal zostać w grze, też się zmieniają. By ułatwić ludziom dostęp do kaflowego ogrzewania, a przy okazji ułatwić pracę zdunom, już kilkadziesiąt lat temu stworzono coś, co popularnie nazywane jest zduństwem nowoczesnym. Patrząc z zewnątrz, piec „tradycyjny” i ten „nowoczesny” nie różnią się. Różnica jest jednak „w środku”. Zamiast żmudnej budowy palenisk i zlepiania kafli gliną sztuka po sztuce, powstał – dzięki innowacyjnym pomysłom z Austrii i południa Niemiec – system składający się z paleniska oraz kształtek spalinowo-akumulacyjnych, które tworzyły alternatywę dla tradycyjnych budowli komorowych, kanałowych, wachlarzowych itd. Innowacyjne pomysły, głównie autorstwa Josefa Ortnera, austriackiego zduna, sprawiły, że inaczej spojrzano na kominki i piece, techniki zaczęły się przenikać i uzupełniać, a wzajemna niechęć zdunów i montażystów kominków zamieniła się we współpracę.
Akumulacyjny piec na drewno o formie tradycyjnej – jak biały piec powyżej, czy nowoczesnej – jak czerwony piec z narożnym paleniskiem na stronie obok?
k aflarnia „k afel-k ar”, model nordyk
Brunner, model HK
2.2
Czym różni się palenisko zduńskie od kominkowego, skoro oba mogą mieć narożne przeszklenie? Przede wszystkim funkcją – piecowe i zduńskie są przystosowane do większych obciążeń cieplnych i inaczej się w nich pali, wystarczy 1−2 pełne wsady drewna na dobę
Paleniska kominkowe i piecowe
Palenisko, opalane zwykle drewnem, wciąż jest „sercem” kominka czy pieca, bo tam wyzwala się energia. W przypadku kominków będzie to palenisko kominkowe, a w przypadku pieców – palenisko piecowe. Czy się różnią? W palenisku kominkowym drewno spalane jest w mniejszych partiach, uzupełnianych co kilka godzin, a proces spalania możemy intensyfikować lub zmniejszać przez regulowanie dopływu powietrza. W przypadku kominka nie tylko liczy się ciepło, ale też możliwość oglądania płomieni, więc duże przeszklenie jest zwykle zaletą. Paleniska kominkowe są dostępne w wielu rozmiarach, kształtach fasad czy sposobach otwierania drzwiczek.
W palenisku piecowym mamy duży jednorazowy wsad drewna, ale jedynie raz-dwa razy na dobę, a spalany jest on w maksymalnie wysokiej temperaturze, aby pozyskać jak najwięcej energii. To wymaga znacznie „mocniejszej” konstrukcji paleniska, a duże przeszklenie oznacza straty ciepła, więc przez lata mała szybka albo jej brak były charakterystyczne dla pieców.
Piecowe palenisko może być zbudowane z szamotu, fabrycznie lub przez
zduna. Może być wykonane podobnie jak wkład kominkowy z żeliwa lub z wysokiej jakości stali z wnętrzem szamotowym. Jednak, niezależnie od użytego materiału, obecnie inwestorzy nawet od pieca oczekują nie tylko ciepła. Znane z budownictwa podwójne i potrójne przeszklenie pojawiło się więc i w piecowych drzwiczkach, a mniejszą emisję na zewnątrz paleniska zapewniają specjalne typy szkła.
Prosty i popularny przez długi czas kominek „powietrzny” ze zduńskiego punktu widzenia jest marnotrawcą energii (niem. Energieverschwaender), bo zbyt dużo ciepła ucieka do komina. I chociaż było to oczywiste, tak długo, jak kominki były przystępne cenowo, taniego drewna nie brakowało, a ekolodzy nie mieli wiele do powiedzenia, niemal nikomu to nie przeszkadzało. Oprócz tradycyjnych zdunów, rzecz jasna. Wprawdzie użytkownicy takich kominków narzekali czasem na dyskomfort cieplny, przegrzewanie pomieszczeń, skoki temperatur, ale słyszeli, że ten model tak ma. Zduni sobie, a kominkarze sobie, ale nadszedł moment, kiedy te dwie szkoły budowy urządzeń grzewczych się spotkały…
hoxter, model gt 50/35/45 15a
KratKi, model luCy le W y 14 kW
PIECO KOMINKI
Piecokominki łączą elementy piecowe z kominkowymi, czasami będzie to kominek z dodatkową akumulacją, czasami wentylowany piec kaflowy
Mała akumulacja
Gdy kominkarze sięgnęli do technik zduńskich, okazało się, że nawet niewielkie korekty mogą zmienić kominki na ogrzewacze bardziej przyjazne użytkownikom. Zastąpienie „zimnej” obudowy kominka obudową „ciepłą”, wykonaną z akumulacyjnych materiałów, okazało się proste do wykonania, wystarczyło odwiedzić magazyn z materiałami zduńskimi. W warunkach polskich wystarczyło kilka roboczych wizyt w typowo zduńskich firmach w Austrii czy Bawarii, aby niemal całkowicie zniknęły używane dotąd do budowy kominków płyty gipsowo-kartonowe. Potem dotarło do kominkarzy, że warto zająć się również ciepłem bezkarnie oddawanym do komina. Na paleniskach kominkowych pojawiły się nasady, krążki z żeliwa lub materiałów o wysokiej akumulacji ciepła, skonstruowane tak, aby wychodzące spaliny musiały przebyć
dość długą drogę spiralnie ukształtowanymi kanałami, zanim trafią do komina. To rozwiązanie pozwala na budowę nawet bardzo smukłych kominków, przypominających zewnętrznie klasyczne piece cylindryczne. Niekiedy krążki są uzupełniane podwieszonymi na ściankach paleniska płytami akumulacyjnymi, jednak powierzchnia ta ma swoje ograniczenia, szczególnie w przypadku kominkowych wkładów narożnych, trójstronnych czy vis-à-vis.
Duża akumulacja
Jeśli chcemy wciąż mieć kominek, ale pragniemy nadal zatrzymać więcej ciepła, pojawić powinna się... duża akumulacja. Zamiast stosunkowo niewielkiej labiryntowo uformowanej nasady można spaliny kominkowego paleniska przesłać do – znanego z pieców – systemu kanałów. Wykorzystać można albo system przygotowanych
kształtek, albo – niczym tradycyjni zduni – zbudować system kanałów z cegiełek, kształtek, płytek odpornych na wysokie temperatury. I jedna, i druga wersja może być zbudowana albo na palenisku, albo obok paleniska – w zależności od zaplanowanej bryły kominka. Co niektórych może zainteresować, że w przypadku małej i dużej akumulacji można również wyprowadzić nagrzane w komorze kominka powietrze do innych pomieszczeń. Można to zrobić grawitacyjnie lub zbudować system wymuszonej dystrybucji, tzw. DGP. W każdej sytuacji należy wykonać bilans energetyczny, uwzględniający parametry kominkowego wkładu, potencjał akumulacji i wydajność powietrznego nadmuchu. Cudów nie ma, również w ogrzewaniu. To pokazuje, że rozbudowane systemy bazujące na kominku to miejsce raczej dla zduna, niż dla montażysty przyuczonego na weekendowym kursie.
realiZ aC ja studio Zduńskie tomasZ Chatkie WiCZ, palenisko romotop, k aflarnia „k afel-k ar”
realiZ aC ja kominki Z kafli a dZiadkoWieC paleniSKo ceBud, K aflarnia Kafel-art
Woda
Ale to już było! Pewnie, że było i to wiele lat temu, kiedy jednak – podobnie jak teraz –były grzewcze i paliwowe dylematy. Niemal każdy producent kominkowych wkładów miał w ofercie „wodne” paleniska, a spragnieni ciepła ludzie łykali wszystko, co trafiło na półki. Możliwość ogrzewania całego domu i ciepłej wody użytkowej kominkiem w salonie i dostępnym tanim drewnem skusiła wielu. Niemal wszystkie paleniska miały wymienniki w formie podwójnych ścianek tylnych i bocznych, co poważnie obniżało temperaturę spalania. Praktycznie nikt nie łączył kominka, paleniska na drewno, ze zbiornikiem buforowym, który mógł zagwarantować optymalne warunki pracy kominka i albo było za zimno, albo za gorąco. Wreszcie dla wielu posiadaczy „wodniaków” był to pierwszy w życiu kominek i palono w nim byle czym, a najrzadziej sezonowanym drewnem. Z salonów robiły się osmolone kotłownie, przysłowiowe wręcz stały się „czarne szyby”, a masowym zjawiskiem było zalepianie wnętrz palenisk i kominów kreozotem, śmierdzącym, smolistym osadem. Kończyło się to niekiedy pożarem sadzy w kominie, a ogólnie odbiło się na negatywnej opinii o „wodnych” wkładach. Problem rozwiązał się niejako sam, bo ceny i dostępność gazu i prądu na kilka lat ustabilizowały się. Sprzedaż wkładów z płaszczem wodnym spadła, do salonów znowu zawitały „normalne” kominki, a kotły c.o. wróciły do kotłowni.
Obecnie jednak historia się powtarza, bo ceny paliw kopalnych rosną, a pompy ciepła, z którymi wiązano wielkie nadzieje, nie do końca się sprawdziły. Producenci przepracowali problem i jeśli oferują opcje wodne
swoich wkładów kominkowych, to są to zwykle wymienniki-nasady, które nie obniżają temperatury spalania. Instalatorzy nie ryzykują i proponują niemal zawsze do kompletu z paleniskiem bufor, zasobnik ciepłej wody, i elektroniczny sterownik. A sami użytkownicy też nauczyli się palić sezonowanym drewnem, na dodatek rozpalanym „od góry”.
Jeśli wszystkie parametry dobrane są profesjonalnie, taki kominek może dobrze sprawdzić się nawet w rozwiązaniu hybrydowym, w towarzystwie pompy ciepła. Tak więc można oczekiwać, że teraz kominki z wymiennikiem wodnym będą może nie masowym, ale chociaż dobrze odbieranym rozwiązaniem.
realiZ aC ja Zdun.pl marCin Wudniak, paleniSKo JØtul, Kaflarnia „Kafel-Kar”
PIEC KAFLOWY
Technika piecowa
Jeśli masz większe wymagania co do ogrzewania, obojętne czy ogrzewania podstawowego, czy dodatkowego, i nie oczekujesz spektakularnych wizji ognia, to warto rozważyć piec kaflowy. Wiele lat temu miałem chęć zbudować piec kaflowy, jednak zaproszony zdun przeraził mnie wizją „przyczepy gliny” w salonie i paroma tygodniami lepienia kafli w szybko zbudowanym i już zamieszkałym domu szkieletowym. Lepiej pasowała mi wtedy wizja szybko i czysto instalowanych elektrycznych grzejników i wolno stojącego piecyka w salonie. Jak to się mówi, „wszedłem w temat”, wkrótce założyłem firmę i zacząłem sprzedawać... piecyki. Potem doszły kominkowe wkłady i kafle. Chociaż nie mam w domu pieca tylko kominek, to mam także kaflowy zapiecek. Kafle, bo jest w nich to „coś”. To „coś” jest też w piecach kaflowych. Jeśli nie wchodzi w grę doraźne, szybkie albo wspomagające ogrzewanie, a raczej dostarczanie dużej ilości ciepła przez dłuższy czas – nawet cały sezon zimowy, to piec kaflowy będzie warty rozważenia. Zanim zacznie się szukać zduna i kafli, należy pamiętać, że nawet najprostszy piec kaflowy będzie
kosztował więcej niż piecyk wolno stojący czy kominek, a w grę wchodzi kilkadziesiąt tysięcy złotych. Czy będzie to 20, czy 60 tysięcy złotych zależy od wielu czynników. A jak piec kaflowy, to zwykle zbudowany w technologii nowoczesnego zduństwa. Jeśli cena nie odstrasza, to dzięki nowoczesnemu
zduństwu (patrz wyżej) nowoczesny piec kaflowy może pojawić się w domu szybko i niemal tak „czysto”, jak mój wolno stojący piecyk przed laty. Oczywiście, tradycyjna forma zduństwa wciąż jest obecna, jeśli tylko są ku temu warunki.
Piec konwekcyjny
Palenisko piecowe, obojętne czy wykonane z szamotu, żeliwa czy stali, produkuje bardzo dużą ilość energii, a temperatura spalin jest tak wysoka, że gdyby trafiła bezpośrednio do komina, to pewnie byłby on zniszczony. Tak więc na wylocie spalin, na górze lub obok paleniska, montuje się wymiennik, który akumuluje nieco energii i obniża temperaturę spalin, które trafiają do komina. Jeśli taki zestaw zamkniemy w obudowie z materiałów akumulacyjnych, głównie kafli, powstanie prosty piec konwekcyjny. W przeciwieństwie do kominka, powierzchnia oszklona nie będzie tak spektakularna, ale w zamian będziemy w piecu palili tylko 1−2 razy na dobę. Powierzchnia pieca będzie się nagrzewała, ale obudowa będzie jedyną masą akumulacyjną, więc pewną nadwyżkę, tak jak w przypadku kominka, możemy wysłać do innych pomieszczeń w postaci
realizac Ja magia ognia, paleniSKo Hoxter, ceramiK a KornaK
sChemat pieCa konWekCyjnego, Brunner
Mała masa akumulacyjna w formie krążków na palenisku daje szybszą reakcję i lżejszą konstrukcję, większa – w formie kanałów – długie, stabilne oddawanie ciepła
ciepłego powietrza. Tu znowu przydaje się wiedza zduńska, aby dobrze to wszystko zbilansować. W związku z niewielką masą akumulacyjną obudowy nie można od takiego typu pieca oczekiwać wielogodzinnego oddawania ciepła, charakterystycznego dla „pieców babuni”, ale nie wszystkim na tym zależy, bo bardziej dla nich istotna jest np. szybsza reakcja po rozpaleniu.
Piec akumulacyjny. Mała akumulacja
Gdy mamy większe oczekiwania co do akumulacji, czyli również długości oddawania ciepła, to należy po prostu... dołożyć masy akumulacyjnej. Ile tej masy ma być? To zależy od oczekiwań i możliwości, ale dopiero 300−600 kg daje zauważalny efekt, a konkretna wielkość musi być obliczona przez zduna. Można w tym celu wykorzystać, tak jak w przypadku akumulacyjnego kominka, zestaw akumulacyjnych krążków lub bloczków, które nie tylko dodają te wymagane kilogramy masy akumulacyjnej, ale też tworzą wydłużoną drogę wychodzenia spalin. Bo jak w przypadku każdej formy pieca, temperatura wylotu spalin jest istotnym kryterium. W ten sposób można stworzyć bardzo zwartą bryłę kaflowego pieca, w tym wciąż podobający się piec cylindryczny.
Piec akumulacyjny. Duża akumulacja
Są różne domy i różne oczekiwania co do ogrzewania. Są więc różne piece. Gdy pojawiają się większe potrzeby grzewcze i chcemy je realizować z pomocą pieca kaflowego opalanego drewnem, musimy z pewnością zainstalować większe palenisko piecowe i zapewnić większe możliwości akumulacji. Jasne, że jeśli zamkniemy to wszystko w jeden zestaw, będzie on stosunkowo duży. Palenisko musi pomieścić
seyffarth keramik, model ClassiC o -pfeife
jednorazowy większy wsad drewna, więc będzie większe, głębsze i cięższe. Kanały spalinowo-akumulacyjne będą miały większe ilości energii do przeniesienia, więc też będzie ich więcej, a ich droga będzie bardziej „kręta”. A to wszystko będzie z pewnością dużo ważyło, nawet kilka ton wchodzi w grę!
Piec akumulacyjny. Plus woda
Jeśli w systemie akumulacji, najlepiej tej „dużej”, zastosujemy palenisko piecowe z wymiennikiem wodnym, powstanie możliwość wykorzystania nadwyżki wytworzonego
ciepła również do ogrzania wody, które można zakumulować w zbiorniku buforowym i wykorzystać do zasilania wodnego systemu centralnego ogrzewania. Oczywiście najlepiej, gdy do optymalnego rozdziału akumulowanego w masie i w wodzie ciepła wykorzystuje się sterownik elektroniczny, bo wówczas cały proces odbywa się bezobsługowo. W ofercie kilku producentów są wodne paleniska piecowe lub nasady-wymienniki wodne do takich palenisk.
Piec akumulacyjny na pellet
Jakiś czas temu pojawiło się rozwiązanie, które wprowadza pewien optymistyczny „zamęt” w uporządkowany świat pieców kaflowych. A wszystko przez zakazy palenia drewnem w Krakowie! Tam właśnie miało polską premierę pochodzące oryginalnie z Włoch palenisko BLUCOMB, które gazyfikuje pellet spalany w piecu. Samo palenisko to fragment większej całości, czyli piecowych palenisk i akumulacyjnych pieców proponowanych przez specjalizującą się w produktach zduńskich firmę Cebud z krakowskich Balic. Wielkość paleniska i ilość pelletu jest dobierana do wielkości pieca i jego masy akumulacyjnej. Zamiast drewna spalamy w piecu ładunek kilku kilogramów pelletu, a właściwie pellet jest gazyfikowany i dopiero ten gaz jest spalany. Efekty są doskonałe, a rozwiązanie jest coraz popularniejsze w Europie.
spartherm, model renova a h²o
Palenisko fabryczne czy
„zduńskie”?
Jest na polskim rynku dostępnych kilka fabrycznych palenisk zduńskich, a wszystkie one spełniają dyrektywę Ekoprojekt. Są to paleniska znanych firm z Niemiec, Austrii czy Czech, ale mamy też nasze „narodowe”, całkiem dobre paleniska piecowe. Możliwe jest więc wykorzystanie fabrycznego paleniska piecowego w budowanym piecu kaflowym. Jednak z różnych powodów coraz częściej zdun korzysta z możliwości budowy „własnego” paleniska z szamotu, dobierając tylko do niego odpowiednie drzwiczki. W Austrii np. zdun może skorzystać z programu obliczeniowego oferowanego przez stowarzyszenie KOV i zakupić materiały na palenisko i system akumulacji według sugestii programu albo zakupić komplet
realiZ aC ja i palenisko soul of fire, praC oWnia Ceramiki keram marek pijanoWski
defro Home, model ViS xSm 9a
realiZ aC ja Zdunmar marCin głogoWski, palenisko romotop, Ceramika kornak
Zduńskie paleniska z Ekoprojektem to nie egzotyka. Na rynku jest już spory asortyment palenisk od zdunów z certyfikatem Ekoprojektu
materiałów u jednego z producentów i otrzymać w komplecie stosowną dokumentację, którą okazuje kontrolującemu kominiarzowi.
W Polsce formalna strona wygląda inaczej, mniej korzystnie dla zdunów-rzemieślników. Z niezrozumiałych powodów polskie lokalne uchwały antysmogowe nie uwzględniły wyjątków, jakie dyrektywa Ekoprojekt przewidziała np. dla wykonywanych
indywidualnie pieców. Aby klienci nie mieli wątpliwości, kilka grup oraz indywidualni zduni certyfikowali zduńskie paleniska pod kątem spełniania wymogów dyrektywy Ekoprojekt. Wprawdzie renomowani producenci z Austrii czy Niemiec oferują bardzo szeroki asortyment zarówno piecowych palenisk, jak i systemów akumulacji, to również polskich zduńskich palenisk jest już całkiem dobry wybór. Są też dobrej jakości polskie materiały i moduły spalinowo-akumulacyjne, są również paleniska narożne i – co ciekawe – też są to paleniska do trzonów kuchennych. Co wybrać? Zarówno paleniska fabryczne, jak i te proponowane przez zdunów mają swoje zalety. Wydaje się, że paleniska fabryczne doskonale sprawdzą się we współpracy z fabrycznymi kształtkami spalinowo-akumulacyjnymi. Paleniska proponowane przez zdunów doskonale pasują do indywidualnie budowanego systemu kanałów, tworząc budowaną przez „jedną rękę” swego rodzaju monolityczną konstrukcję. Czy są inne zalety zduńskich palenisk? Jasne! Polska nadinterpretacja przepisów unijnych uruchomiła zduńską inicjatywę, która spowodowała powstanie krajowych, dobrej jakości i ekologicznych palenisk, które spełniają Ekoprojekt. Wygranymi są zduni i my, ich klienci. wh witek.h@ihz.pl
realiZ aC ja budoWniCt Wo naturalne rysZ ard buCZek, palenisko eko plus, k aflarnia „k afel-k ar”
ceBud, model ppa600
CeCh ZdunóW polskiCh, model Zduński płomień CZp
Odkryj nową jakość ciepła z Ferroli!
BRETA PELLET PRO i SALERNO PELLET to termokominki nowoczesne, ekologiczne i inteligentne które swoimi rozwiązaniami zrewolucjonizują sposób ogrzewania Twojego domu. Oba modele łączą wysoką wydajność z dbałością o środowisko, oferując komfort i wygodę na najwyższym poziomie.
BRETA PELLET PRO to zaawansowany technologicznie termokominek z płaszczem wodnym, który charakteryzuje się niezwykle wysoką sprawnością na poziomie 93−94%. Dzięki pełnej automatyzacji procesu rozpalania i spalania, użytkownik nie musi martwić się codziennym rozpalaniem ani kontrolą ognia. Szeroka gama modeli, o mocach od 5,0 kW do 30,3 kW, pozwala na idealne dopasowanie urządzenia do różnych przestrzeni, od małych mieszkań po domy. Opcja doposażenia w sterownik FER309 umożliwia zdalne sterowanie kominkiem z poziomu urządzeń mobilnych, a pojemne zasobniki na pelet gwarantują długą pracę bez potrzeby częstego uzupełniania paliwa. Co więcej, BRETA PELLET PRO spełnia rygorystyczne normy emisji ECODESIGN, zapewniając ekologiczne źródło ciepła, które może być bezpiecznie montowane w pomieszczeniach mieszkalnych.
Dodatkowo bogate wyposażenie, m.in.: pompa obiegowa, naczynie wzbiorcze, zawór bezpieczeństwa, wyjmowany pojemnik na popiół oraz gwarancja do 5 lat zapewniają komfort i pewność przy wyborze tego urządzenia.
SALERNO PELLET to innowacyjny termokominek, który oferuje wyjątkowy komfort dzięki wysokiej sprawności
wynoszącej 95% oraz pełnej automatyzacji działania. Wyposażony w samoczyszczący się palnik peletowy, eliminuje konieczność codziennego czyszczenia i obsługi, co czyni go praktycznym i wygodnym rozwiązaniem dla każdego użytkownika. Sterowanie odbywa się za pomocą intuicyjnego, dotykowego ekranu, co ułatwia kontrolę parametrów pracy urządzenia. Pojemny zbiornik na pelet gwarantuje rzadkie uzupełnianie paliwa, a wbudowany płaszcz wodny umożliwia efektywną współpracę z instalacją centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej.
Dzięki temu SALERNO PELLET doskonale integruje się z istniejącym systemem grzewczym, podnosząc komfort domowej atmosfery. Elegancki design i możliwość montażu w pomieszczeniach mieszkalnych sprawiają, że to urządzenie łączy funkcjonalność z estetyką.
Dodatkowy komfort montażu i użytkowania zwiększają dedykowane elementy przyłączeniowe pomiędzy termokominkiem a kominem. Są to podstawowe pakiety spalinowe Ø80 mm w wersji na trójniku oraz na kolanie. Zestawy składają się z, odpowiednio: dwumufowego, czarnego trójnika 90° z miską na kondensat lub dwumufową złączką króćca kotła, rurę
o długości 1000 mm, sztywne kolano 90° z rewizją oraz czarny kołnierz Ø80 mm. Wybór termokominków BRETA PELLET PRO i SALERNO PELLET to inwestycja w przyszłość, która przynosi oszczędności, wygodę i uzupełnia atrakcyjność wnętrza. Oba modele oferują sterowanie, wysoką efektywność i możliwość montażu w różnych warunkach, co czyni je idealnymi rozwiązaniami nie tylko dla nowoczesnych domów ale też klasycznego budownictwa nie wyposażonego w kotłownie. Skorzystaj z tych innowacyjnych urządzeń i zmień sposób ogrzewania swojego domu na lepsze, korzystając z komfortu i bezpieczeństwa potwierdzonego wieloletnią gwarancją.
pieców akumulacyjnych (piecokominków)z certy fikatem ekoprojektowym. Możliwość formowanie wymienników w wielu konfiguracjach. Grubość okładzin szamotowych: 9−12 cm. Sprawność paleniska z wymiennikiem akumulacyjnym 85-92%. Waga paleniska 440−480 kg. Wykonane na własne potrzeby – sprzedaż zewnętrzna wyłącznie dla przeszkolonych zdunów. www.kominki-batura.pl
Zduński Płomień CZP
Zaawansowane palenisko stworzone z myślą o najbardziej wymagających użytkownikach i profesjonalistach, które wyznacza nowy kierunek w budowie pieców i kominków. Nowoczesna i ekologiczna konstrukcja, potwierdzona certyfikacją jakość i bezpieczeństwo. Wyjątkowe parametry techniczne: waga 1000 kg, sprawność 89% moc 13 kW, zdolność akumulacji ciepła do 24 h. Sprzedaż wyłącznie poprzez członków CZP. www.cechzdunowpolskich.pl
Eko Plus
Palenisko zduńskie zaprojektowane przez mistrzów zduńskich. Wysoka sprawność i estetyka Płaszczyznowe dopalanie spalin. Posiada certyfikat ekoprojektowy. Możliwa akumulacja nawet 2 tony. Służy jako podstawowe ogrzewanie w wielu domach.
www.earthandfire.pl
Palenisko
Ekspresja Akumulacyjny ogrzewacz pomieszczeń o wydajności cieplnej 178 917 kJ, autorskie zduńskie palenisko szamotowe z certyfikatem ekoprojektu. Od 15 lat sprawują się niezawodnie. Czas oddawania ciepła z jednego załadunku drewna 24 h, dłużej przy codziennym paleniu. Rewelacyjnie sprawdza się jako alternatywne źródło ciepła, które z łatwością ogrzewa samoczynnie domy.
Wkłady piecowe CEBUD
Wkłady piecowe Cebud do palenia drewnem lub gazem drzewnym generowanym z peletu. Ponad 160 modeli z drzwiczkami prostymi, narożnymi, okrągłymi, trójstronnymi i tunelowymi. Do zabudowy z układem akumulacyjnego wymiennika kanałowego z Akubetu o podwyższonej mocy grzewczej, umożliwiającej ogrzewanie całych domów jednym załadunkiem 5−20 kg przez 8−24 h.
www.piecekrupy.pl
Zduńskie paleniska piecowe
Paleniska o różnej wielkości i parametrach, posiadające certyfikat
www.cebud.eu
Ekoprojekt. Średnia moc 17 kW przy jednym załadunku, palenie 12/24 h w zależności od potrzeb. Doskonała baza do budowy pieca o zindywidualizowanej formie. Mogą to być małe, zwarte bryły do małych domów i mieszkań, jak i duże, masywne konstrukcje akumulacyjne do otwartych przestrzeni, formy minimalistyczne bądź ciężkie, surowe bryły z charakterem. 40 lat doświadczenia. www.kominki-wilkowice.pl
GOT 52/37 z GOF
37x42 z masą akumulacyjną
Rozległa perspektywa ognia. Idealny do nowoczesnych pomieszczeń mieszkalnych o prostym designie. Przyjemne i wyjątkowo długotrwałe ciepło promieniujące. Delikatne ciepło promieniujące zapewniające równomierny klimat w pomieszczeniu. Szczególnie wydajne spalanie. Do trwałego, samowystarczalnego ogrzewania drewnem. Indywidualna aranżacja dzięki fachowej obsłudze.
Defro Home
VIS XSM 9 A
Nowoczesny wkład o mocy 9 kW. W wersji z krążkami akumulacyjnymi 2,5 t zestaw waży 340 kg, co przy sprawności
82,9% gwarantuje długotrwałe oddawanie ciepła. System
www.brunner.com
Wkłady piecowe Hoxter
Wkłady piecowe stanowią idealne rozwiązanie dla cięższych konstrukcji z materiałem akumulacyjnym i dużymi dawkami paliwa (10−16 kg). Konstrukcja z 5-milimetrowej stali kotłowej i wypalana wykładzina z żaroodpornego betonu z podwójnym dnem zapewniają długą żywotność. Duże przeszklenie zachowane przy bardzo kompaktowych wymiarach. Hoxter oferuje łącznie trzy modele w różnych wersjach: dwa z przednią szybą i jeden narożny.
www.hoxter.pl
dopalania spalin Multiflow oraz wyłożenie paleniska o grubości 5 cm. Potrójna szyba w standardzie. Gotowe rewizje pod czujniki otwarcia drzwi i temperatury spalin. www.defrohome.pl
Smart 1VT-S
Wkład wyposażony w akumulacyjny komin spiralny tzw.krążki na czopuchu. Gdy obudowa kominkowa będzie wykonana z płyt akumulacyjnych oraz wykończona kaflami masa akumulacyjna może wynosić około 450 kg i będzie utrzymywać ciepło nawet 10 h po zakończeniu palenia. Kompaktowe wymiary najnowszego modelu (drzwiczki 388 x 510 mm) pozwalają stworzyć obudowę, która będzie dopełnieniem każdego wnętrza.
www.hajduk.eu
Akumulacyjne
Paleniska
Zduńskie
Akumulacyjne
Paleniska Zduńskie
Robiren w połączeniu ze stalowym wymiennikiem akumulacyjnym
do odzysku ciepła ze spalin idealnie sprawdzają się w budowie piecokominkow z płyt akumulacyjnych bądź z kafli. Czterostronny nadmuch na szybę tworzy kurtynę powietrzną, która zapewnia system czystej szyby.
www.robiren.pl
DYNAMIC
Wkłady piecowe DYNAMIC wraz z akumulacjami MAMMOTH tworzą wydajny system grzewczy, łączący szamotową komorę paleniska z długotrwałym magazynowaniem ciepła. Wyposażone są w podwójne lub potrójne przeszklenie. Wybrane urządzenia mają możliwość montażu tylnych drzwiczek do załadunku drewna z pomieszczenia technicznego. www.romotop.pl
Renova
Kompaktowy format zapewnia energooszczędne i niskoemisyjne ogrzewanie.
Urządzenia są wyposażone w przejrzysty panel przedni, w którym drzwi komory spalania i popielnika są zintegrowane z powierzchnią. Przestronną szufladę na popiół można całkowicie zasłonić i wyjąć; mieści ona 5 – 6 l popiołu. Cena od 8800 zł netto. www.spartherm.pl
Unico Dragon
Unico Dragon 4 Aku i Dragon 4 Aku+ to wkłady kominkowe o układzie konwekcyjno-akumulacyjnym, współpracujące z masą betonową magazynującą ciepło. Oddają energię stopniowo po paleniu, zwiększając wykorzystanie energii z biomasy, stabilizując temperaturę i ograniczając emisje pyłów (PM) oraz CO. www.unico-kominki.pl
RT-08OSG TATAREK
Sterownik procesu spalania dla pieców zduńskich i kominków z akumulacją ciepła. Reguluje dopływ powietrza, co stabilizuje spalanie i zapobiega przedwczesnemu wychłodzeniu paleniska. Przy braku zasilania elektrycznego przepustnica dopływu powietrza automatycznie się otwiera, zapewniając manualną pracę instalacji.
www.tatarek.com.pl
Podlaska ścianówka
Co to jest, co daje, skąd jej
popularność na Podlasiu?
Piece kaflowe wschodniej Polski to fenomen sam w sobie. Różnią się bowiem od reszty kraju wieloma cechami. Nie jest to klasyczny piec spotykany w innych rejonach Polski, ale produkt mieszania się kultur na pograniczu i warunków sroższych zim – podlaski biegun zimna. Dodać do tego trzeba też mniejszą zamożność regionu (Polska B), stąd różnice w budowie. Ale cofnijmy się może o kilka wieków, aby dowiedzieć się, jak to było wcześniej. Posłużę się cytatami z książki prof. J. Szewczyka o dawnych piecach (prawa autorskie uzgodnione): Z punktu widzenia Anglika wychowanego w domu ogrzewanym otwartymi kominkami izba podlaskiego chłopa mogła wydawać się zaprzeczeniem podstawowych wzorców cywilizacyjnych: była ciemna, przeludniona i zadymiona, a jej znaczną część zajmował ogromny masywny piec, w którym ogień ukrywano w głębokiej czeluści, zamiast go wyeksponować, tak jak eksponowano jasne i żywe płomienie na rusztach koszowych w szerokich angielskich kominkach
W dawnym opisie podróżnika widzimy więc, jak żyli nasi przodkowie (nie ma się co tego wypierać – tak było). Domy wiejskie były bez kominów, z początku miały tylko ognisko otwarte pośrodku, potem pojawił
się piec glinobity, a w XIX wieku ceglany, a i to nie zawsze. Podłoga też była polepą glinianą jeszcze do początku XX wieku i dopiero z jego początkiem pojawiają się kafle, najpierw na części pieca, a potem na całości. Tu jeszcze dodam cytat angielskiego podróżnika:
Najczęściej zdziwienie budziła właśnie kurność, czyli dymność izb oraz stojących w nich pieców. Oto bowiem zamykanie ognia w czeluści pieca przy jednoczesnym otwieraniu dymowi ujścia do wnętrza izby, bez ułatwienia mu wyjścia kominem, było dokładnym przeciwieństwem obchodzenia się z ogniem w kulturze zachodnioeuropejskich kominków przyściennych
Na Podlasiu we wsi Łoknica jeszcze zdarzyło mi się restaurować taki właśnie piec, ceglany, ale z paleniskiem na zewnątrz, na płycie kuchennej, z ujściem dymu na dom – w XXI wieku! A nie był to jedyny tego rodzaju zabytek. Jaki jest więc zasięg występowania takich pieców, typu podlaskiej ścianówki? Na południu Polski widziałem tego rodzaju piec we wsi pod Lublinem, u swoich dziadków. Co ciekawe, w ścianie między pokojami był ceglany, ścianówkowy, a kuchnia była kaflowa. Idąc dalej na północ, to oczywiście całe Podlasie aż do Suwałk,
gdzie dochodziły już wpływy i kafle niemieckie, a właśnie w kaflach była różnica. Z jakich kafli zatem budowano ścianówki? Można powiedzieć, że nawet nie z kafli – a dlaczego? Bo kafle podlaskie, małe, białe, o wymiarach przeważnie 12 × 20 cm (ale były też starsze 13 × 21 cm), to kafle kwadratelowe, kwadratele. Według przedwojennych książek zduńskich to nawet nie miało prawa nazywać się kaflem, były nimi tylko solidne, duże kafle 20 × 20 czy 22 × 22 cm, ale też odpowiednio dużo droższe (tak jest i teraz). Niestety, były zabór rosyjski, słabego rodzaju ziemie rolne i inne czynniki (znowu Polska B), wszystko to powodowało, że ludzie byli biedniejsi i na mniej mogli sobie pozwolić.
Dodatkowo, oczywiście, dawne zimy i nieocieplone, drewniane, nieoszalowane domy wymuszały też inną konstrukcję pieca. Na początku XX wieku wykształciła się forma, którą znamy do dzisiaj: piec kombinowany –kuchenny i dołączony do niego prostokątny piec ścianówkowy. Nie ma oczywiście jednego typu pieca, zależało to często od umiejętności i widzimisię miejscowego zduna, a już we wsi obok było inaczej. Najczęściej piec kuchenny miał pod paleniskiem duży piec chlebowy (jeszcze nasze prababcie wiedziały, jak w nim palić), choć zdarzało się, że był on nad
realiZ aC ja Zdun.pl marCin Wudniak
realizac Ja zduni eKSpreSJa ognia
Podlaska ścianówka to efekt historii, klimatu i biedy regionu, a dziś pozostaje wydajnym, tanim i niezawodnym źródłem ciepła, wartym zachowania
paleniskiem. Po drugiej wojnie światowej pojawia się w samym palenisku kuchennym tak zwana cegiełka do grzania wody, z czasem rozbudowana o centrale ogrzewanie. Do samego pieca, z którejś strony, zawsze dobudowana ścianka grzewcza, też (mylnie) nazywana ścianówką. Była ona ogrzewana przez palenisko kuchenne, ale zawsze jego moc osiągała połowę tego, co dawało samodzielne palenisko. Jeżeli było miejsce, to budowano przypiecek grzejny, też błędnie nazywany potocznie leżajką, służył on do suszenia grzybów, a nie do leżenia. Sama ścianka grzewcza była z reguły trzykanałowa, a jeżeli budowano kanałów pięć, to i tak ostatnie słabo grzały. Czasem, jeżeli kuchnia była duża, a więc w nowszych domach, od lat sześćdziesiątych zamiast ścianki grzewczej stawiano kwadratowy, samodzielny piec pięciokanałowy, ale nie była to właściwa ścianówka. Tą budowano w drugim pokoju, a raczej między nimi, o wymiarach przeważnie dwa metry wysokości na dwa długości, szerokość ścianki to dwa i pół, trzy kafle, nie więcej. Opalane to
było swoim paleniskiem, kanałów było pięć poziomych albo pionowych, zależnie od tego, co miejscowy zdun umiał. Często nie było drzwiczek wyczystkowych, a kafli z korkiem nie znano i mimo że piec powinien być choć raz w roku wyczyszczony, to działało to nieraz kilkadziesiąt lat, aż się zapchał i wtedy wołano zduna. Sama ścianówka była połączona z piecem kuchennym dwu – albo trzymetrowym, poziomym leżakiem z cegieł albo kafli – rzadziej skośnym leżakiem na strychu. Nikt nie słyszał o oddzielnym kominie do każdego pieca – taka dygresja. Teoretycznie nie miało prawa to działać, ale działało, może trudno było rozpalić, ale jak piec kuchenny zaciągnął, to i ścianówka zadziałała. W samej ścianówce, nad paleniskiem, montowano często blaszany piekarnik, źródło późniejszych kłopotów. Brało się to z jego budowy – piekarników żeliwnych nie znano, a cienka blacha szybko się przepalała, potem puszczała dym, kończyło się to tym, że piekarnik na głucho zamazywano gliną i tym samym likwidowano – więc nie wszystko, co było
dawniej, było dobre. Budowano te piece często z kafli drugiego gatunku albo i pozagatunkowych, nierównych, ze skazami w polewie, bo innych nie było. Cegły w środku też nie zawsze były szamotowe. Sama idea pieca ścianówki była dobra, jednak ogólna masa cegieł, kamienie w kaflach, pięć kanałów, a bywało że i te rozszczepiano na dwa, czyli jakby podwójnie. Spaliny z paleniska dobrze oddawały ciepło, piec miał łączną powierzchnię ciepłych kafli nawet 10 metrów kwadratowych i był wydajny. Z reguły paliło się raz na dzień. Wystarczyło jedno naręcze drewna wypalone jednorazowo, a piec trzymał dobę, piec kuchenny grzał niezależnie i mimo że stare domy były nieocieplone (kto znał styropian i wełnę mineralną?), a okna nieszczelne, to było ciepło, a nawet i gorąco. Nic więc dziwnego, że kto ma taki piec, zachowuje go, odnawia, remontuje nawet wbrew zakazom palenia. Piec taki da ciepło zawsze, nawet w razie wyłączenia prądu, kiedy nic nie działa – warto go zachować nawet jako awaryjne źródło ciepła, kiedy wszystko inne zawiedzie – zwłaszcza że jest najtańszym i najefektywniejszym źródłem ogrzewania. Jego postawienie nie jest drogie, a sprawność cieplna największa. Który inny piec ogrzeje przez dobę dwa pomieszczenia spaliwszy przy tym wiaderko dobrego drzewa? Zrobi to bez prądu, a zwróćmy uwagę na coraz gwałtowniejszą czasami pogodę, jakieś wichury, zerwane gałęzie, i wtedy wyłączenie zasilania. Znam przypadki, gdzie po kilku latach ludzie likwidowali kominek z płaszczem wodnym i podłogówkę właśnie przez przerwy w dostawie prądu, a piec kaflowy – każdy – działa grawitacyjnie. Już nawet nie wspomnę, że kafle mają swoją duszę, a piec swój charakter, swoją ,,magię’’.
Podsumowując: jeżeli mamy taki piec, to bezwzględnie należy go zachować. Można go nieco kosmetycznie odnowić, umyć, dać nową fugę, wymienić albo pomalować drzwiczki, a nawet wymienić na te z szybą i wtedy cieszyć się widokiem płomienia –to wspaniała sprawa. Piece kaflowe dalej się w Polsce buduje, są kaflarnie, są zduni, możemy więc sobie taką ścianówkę postawić jako ogrzewanie zasadnicze albo dodatkowe, obok – na przykład – pieca gazowego. Taka ścianówka wtedy bardzo zmniejsza rachunki za gaz, co też autor na sobie, przez wiele lat, wypróbował.
Arkadiusz Szewczyk aszewczyk11@wp.pl
realiZ aC ja arkadiusZ sZe WCZ yk
realizac Ja zduni eKSpreSJa ognia manufaktura CeramiCZna krystyna k asZuba-WaCłaWek
Płomień Roku 2026
Nagroda Płomień Roku to prestiżowa, niezależna nagroda przyznawana od ponad 20 lat przez zespół magazynu Świat Kominków. Została stworzona, aby zauważyć i docenić aktywność, zaangażowanie i pracę firm (producentów, dystrybutorów) w rozwój branży kominkowej, wysoki poziom techniczny i estetyczny dostępnych rozwiązań kominkowych na rynku oraz by docenić jakość usług i rzemieślniczej pracy firm wykonawczych i zduńskich. Zauważamy też produkty pod względem rozwiązań związanych z szeroko rozumianą ekologią. Poza rozwiązaniami kominkowymi mamy też kategorię Zielona Energia, która poświęcona jest ogrzewaniu domów odnawialnymi źródłami energii. W tegorocznych nominacjach pojawiła się też nowa kategoria Produkcja – Komponenty dla firm, które produkują niezbędne komponenty lub systemy odprowadzania spalin, bez których stworzenie kominków i ich funkcjonowanie nie byłoby możliwe. Z przyjemnością przedstawiamy nominowanych do nagrody Płomień Roku 2026.
Flame of the Year 2026 – Nominations
The Flame of the Year Award is a prestigious and independent distinction awarded for more than twenty years by the editorial team of Świat Kominków (World of Fireplaces) magazine. The award was created to recognise and appreciate the activity, commitment and work of companies, manufacturers and distributors alike. There are many categories focusing on the development of the fireplace industry, the high technical and aesthetic level of fireplace solutions available on the market, and reflecting the appreciation of the quality of services and craftsmanship of contractors and stove fitters. In addition, the editorial team also recognises products for their environmentally responsible solutions in the broadest sense. Alongside fireplace-related categories, there is also the Green Energy category dedicated to heating solutions based on renewable energy sources. Please let us introduce the nominees for the Flame of the Year 2026 award, celebrating the achievements from 2025.
DomySzkieletowe.pl za organizację Wielkie Targi Domów Szkieletowych, Modułowych i Mobilnych (Poznań, Wrocław)
Konferencja „Bezpieczne i lokalne źródła ciepła – polska odpowiedź na kryzys energetyczny” (17.09.2025) Nadarzyn, organizator: Izba Gospodarcza Urządzeń OZE, Świat Kominków
Targi World of Fireplaces 2025 Lipsk (Niemcy), organizator: Trendfairs
Publikacja Piece chlebowe i trzony kuchenne, autor: Leszek Szewczyk
Inicjatywa wpisu zduństwa tradycyjnego na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, organizatorzy: Marcin Wudniak, Ryszard Buczek, Ireneusz Biadaszkiewicz
Dzień Kominka 03.10.2025 –inicjatywa Drewno –Pozytywna Energia
III Europejskie Forum Pelletu (12−13.06.2025) Gdynia, organizator: Magazyn Biomasa, European Pellet Council, Bioenergy Europe
Targi ISH 2025 Frankfurt (Niemcy), organizator: Messe Frankfurt
Targi Ptak Warsaw Expo za bogate portfolio wydarzeń targowych
NOMINACJEProdukt Wzornictwo,
Piecyk na drewno Cuben S, Defro Home
Ceramika Królik 1936, Kaflarnia „Kafel-Kar”, Aleksandra Żeromska
Piecyk na drewno Akna, Bålstil
Płytkie kominki modularne Zirkon, Spartherm
Ściana telewizyjna z kominkiem, NEX Media Wall
styl, estetyka
Piecyk na drewno Trilogie, Thermorossi
Ceramika Botanica, Manufaktura Riwal Ceramika i Szkło
Piecyk pelletowy s[P20]B, Stûv
Piece akumulacyjne na drewno Blox Ceramika, Hoxter
Wiszący kominek na drewno Ebano, Kunst
NOMINACJEProdukt Technika, bezpieczeństwo
Piecyk pelletowy z klimatyzacją Eiko 365, MCZ
Kominek akumulacyjny Vis XSM 9 A Mini Compact, Defro Home
Automatyczne biokominki
Etronic i Etronic Basic, Infire
Modułowy system kominkowy Fornax z montażem na „klik”, Schiedel
Automatyczny system podawania pelletu Bench Pellet, Iwona Pellets
Szyba kominkowa ROBAX NightFlame® curved, Schott
Piece akumulacyjne Nordac, Romotop
NOMINACJERealizacja
Kominki Bogumiła Rogalska
Kominek
Fire-Pro
EV Kominki Ewa Przewoźna
Magia Ognia
Magdalena Czajka
Kominki z kafli A.Dziadkowiec
Just Home
Kominki Justyna Wieczorek
EV Kominki Ewa Przewoźna
Kominki Lexus Andrzej Słoninka
NOMINACJERealizacja Piec
Rajnert – Zdun Łukasz
i Przemysław Rajnert
kaflowy
Magia Ognia
Magdalena Czajka
Budownictwo Naturalne
Ryszard Buczek
Zdunmar
Marcin Głogowski
Zdun.pl
Marcin Wudniak
Magia Ognia
Magdalena Czajka
Piec kaflowy odtworzenie / replika
EV Kominki Ewa Przewoźna, kafle odtworzeniowe
Manufaktura Riwal
Ceramika i Szkło
Piec kaflowy odtworzenie / replika
Spartherm Sekuła
Henryk Sekuła,
Sissi piec kaflowy replika
Royal Nosta Kraków
NOMINACJERealizacja
Kuchnia w domu i ogrodzie
Rajnert – Zdun Łukasz i Przemysław Rajnert
Rad-Kaf Marek Radecki
Kominki z kafli A.Dziadkowiec
Kafelmix Michał Burdzy
Kominki z kafli A.Dziadkowiec
EV Kominki Ewa Przewoźna
Grillo-wędzarnie Tomasz Kiszka
NOMINACJEZielony Płomień
Prefabrykowany
akumulacyjny wkład do piecokuchni APK z wymiennikiem wodnym, Cebud
Piecyk na drewno Aire z inteligentnym automatycznym systemem sterowania I-Blu, Charnwood
Piecowe palenisko zduńskie z Ekoprojektem
Zduński Płomień CZP, Cech Zdunów Polskich
Elektrofiltr ELFIprojekt, ELFIprojekt
Piecowe i kuchenne paleniska zduńskie Eko Plus z Ekoprojektem, Ireneusz Biadaszkiewicz i Ryszard Buczek
Piecyk pelletowy ix.iQ ® z 16-godzinną autonomią pracy, Wodtke
Dwukanałowy system regulacji dolotu powietrza Duo Integra, Tatarek i Unico
System elektronicznego sterowania w kominkach na drewno Cair, Spartherm
Piecyki pelletowe z systemem oszczędzającym energię i akumulatorem 24 Volt Power System, Jolly Mec
Palenisko zduńskie Bati 1 z Ekoprojektem, Kominki Piotr Batura
NOMINACJEZielona Energia
pelletowe Compact i Compact Plus, Metal-Fach
Zintegrowany system ogrzewania hybrydowego E-hybrid, Dielle
Tech Sterowniki Lazar
Kotły
Domusa Teknik
Opop
Kostrzewa
Windhager
Blaze Harmony
Defro
SMART KOMFORT – pelletowy kocioł, który ułatwia życie
Wsezonie grzewczym liczy się jedno: aby w domu było ciepło. Coraz więcej właścicieli domów szuka więc rozwiązań, które łączą komfort obsługi z czystym spalaniem i realną kontrolą kosztów. To dlatego pellet, paliwo wygodne w magazynowaniu i stabilne jakościowo, staje się ich naturalnym wyborem. A kiedy do pelletu dołożymy automatykę, dostajemy ogrzewanie, które działa w tle, tak jak powinno, bez dymu, bez nerwów i bez codziennych rytuałów w kotłowni.
Taki właśnie jest SMART KOMFORT od METAL-FACH Technika Grzewcza. To propozycja dla budynków o niewielkim i średnim zapotrzebowaniu na ciepło. Tam, gdzie liczy się prosta obsługa i pewność działania. Kocioł sam dobiera dawkę paliwa. Automatyczny podajnik, na podstawie sygnałów z czujników, precyzyjnie dozuje pellet. Użytkownik „dostaje” stabilną temperaturę i spokojną głowę, a proces spalania jest oszczędny i ekologiczny. W codziennym użytkowaniu kluczowe są „małe” rzeczy, które robią wielką różnicę. Wymiennik zaprojektowano tak, aby można było szybko czyścić go od przodu, bez uciążliwych demontaży. Zawirowywacze spowalniają spaliny i pomagają odebrać z nich maksimum ciepła , a płyty
ceramiczne w komorze spalania podnoszą temperaturę i wspierają dopalanie cząstek, co wspiera czystsze spalanie.
Komfort to także automatyka rozpalania i utrzymania pracy. SMART KOMFORT wyposażono w samoczyszczący zespół spalania oraz ceramiczną zapalarkę, przystosowane do pelletu 6−8 mm. Kocioł rozpala się sam, utrzymuje stabilną pracę i dobrze radzi sobie przy zmiennej pogodzie. Za sterowanie odpowiada PLATINUM PELLET, który pozwala „poukładać” ogrzewanie pod rytm domu, dzięki harmonogramowi, trybowi lato/zima, sterowaniu pogodowemu, współpracy z obiegiem mieszającym i termostatem pokojowym. Po dołożeniu modułu ecoNET można kontrolować pracę kotła ze smartfona w domu, w pracy i w podróży.
Ważny jest też spokój, nie tylko finansowy, ale i ten najbardziej codzienny, związany z bezpieczeństwem. W drzwiczkach zastosowano wyłącznik krańcowy. Każde otwarcie automatycznie wstrzymuje pracę urządzenia aż do ponownego zamknięcia. To proste rozwiązanie, które realnie podnosi bezpieczeństwo obsługi.
SMART KOMFORT dostępny jest w mocach 11, 15 i 20 kW, z zasobnikiem 220 litrów. Co istotne w przypadky wielu kotłowni, kocioł jest lewo- i prawostronny,
układ podawania można zamontować po tej stronie, po której wygodniej dla danego pomieszczenia. Dzięki temu łatwiej dopasować urządzenie do istniejącego układu kotłowni i uniknąć kompromisów przy ustawieniu. Dodatkowo przewidziano elastyczne wyprowadzenie czopucha z tyłu kotła lub u góry, co także ułatwia dopasowanie do komina.
Urządzenie spełnia wymagania 5 klasy i EcoDesign, a także kwalifikuje się do programu Czyste Powietrze. METAL-FACH Technika Grzewcza oferuje również inne kotły, m.in. zgazowujące drewno, konstrukcje łączące zgazowanie drewna z pelletem oraz kotły na ekogroszek, dzięki czemu łatwiej dobrać technologię do ogrzewania konkretnego budynku i stylu życia domowników.
METAL-FACH
Technika Grzewcza Sp. z o.o. 16–100 Sokółka, ul. Sikorskiego 66 tel. 85 711 94 54 www.metalfachtg.com.pl
Niezawodny elektrofiltr od ELFIprojekt
Elektrofiltr do piecyków, kotłów i kominków na paliwa stałe
Postaw na bezobsługowe i skuteczne rozwiązanie do usuwania pyłów – elektrofiltr ELFIprojekt. Urządzenie zostało zaprojektowane bazując na wiedzy ze sprawdzonych technologii przemysłowych i może być montowane na wylocie spalin urządzeń grzewczych lub na wylocie komina. Unikalna konstrukcja naszego elektrofiltru zapewnia automatyczne oczyszczanie kluczowych elementów i skuteczne odpylanie spalin przez cały sezon grzewczy. Dzięki temu możliwe jest spełnienie wymagań uchwał antysmogowych dotyczących urządzeń grzewczych na paliwa stałe.
Elektrofiltr ELFIprojekt w praktyce
Nasz mały elektrofiltr to innowacyjne urządzenie wykorzystujące opatentowaną technologię, wyróżniające się bardzo wysoką skutecznością filtracji przy niskim zużyciu energii. Może pracować zarówno z urządzeniami grzewczymi na paliwa stałe, jak
i z maszynami przemysłowymi emitującymi zanieczyszczony gaz, dym czy mgłę olejową. Nasze elektrofiltry produkujemy m.in. w wersji umożliwiającej montaż wzdłuż kanału odprowadzającego zanieczyszczony gaz lub w wersji z wlotem i wylotem z boku urządzenia. Wysoką skuteczność urządzenia potwierdzają pomiary i badania przeprowadzone w certyfikowanych laboratoriach. Atutem naszego elektrofiltru jest też jego konkurencyjna cena.
Elektrofiltr ELFIprojekt jest wyposażony w pełną automatykę zapewniającą włączanie/wyłączanie oraz nadzór nad pracą, czyli dobór napięcia roboczego i czyszczenie elementów odpowiedzialnych za utrzymanie wysokiej skuteczności odpylania. Dzięki temu urządzenie działa praktycznie bezobsługowo. Jedyna czynność eksploatacyjna to okresowe (raz na kilka tygodni) usunięcie odpylonych cząstek ze zbiornika.
Nasz elektrofiltr może pracować ze spalinami o temperaturze do 250°C, pochodzącymi z urządzeń grzewczych o mocy
do 25 kW. Pozwala usuwać nawet do 95% cząstek zawieszonych w gazie zużywając jedynie około 40 W.
Kim jesteśmy?
ELFIprojekt to spółka powołana przy Instytucie Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku. Nasze elektrofiltry zostały opracowane m.in. w ramach projektu współfinansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (Projekt POIR.01.01.01−00−1316/19).
Dobór komina przy modernizacji kotłowni na biomasę
Serce domu bije tak, jak pozwalają mu płuca
Wdobie rosnącej świadomości ekologicznej i zmieniających się przepisów antysmogowych, tysiące polskich domów przechodzą termiczną rewolucję. Wymieniamy stare „kopciuchy” węglowe na nowoczesne, zautomatyzowane kotły na pellet lub zgazowujące drewno. Inwestujemy w urządzenia o sprawności sięgającej 90%, cieszymy się bardziej czystą kotłownią i… często zapominamy o najważniejszym. Kocioł to serce instalacji, ale komin to jej płuca. Bez sprawnych płuc nawet najzdrowsze serce się udusi.
Jako mistrz kominiarski z wieloletnim stażem, zbyt często widzę nowoczesne kotły
podłączone do starych, nieprzystosowanych kominów. Efekt? Wykwity na ścianach, brak ciągu, a w skrajnych przypadkach – zagrożenie życia. Jak więc prawidłowo dopasować komin do kotła na drewno i pellet, trzymając się litery prawa i sztuki budowlanej?
Dobór komina do kotła c.o. na drewno i pellet – kiedy i jak modernizować?
Zmiana źródła ciepła (np. z kotła węglowego na kocioł na drewno zgazowujący lub kocioł/palnik pelletowy) niemal zawsze wymusza weryfikację komina. W praktyce kominiarskiej najwięcej problemów bierze się z założenia: stary komin działał, więc będzie działał dalej. Tymczasem nowe urządzenia pracują w innych temperaturach spalin, z inną wilgotnością i inną dynamiką ciągu, a to przekłada się na ryzyko kondensacji, korozji, nieszczelności i pożaru sadzy.
1. Kiedy modernizacja jest konieczna? Modernizację komina należy potraktować jako obowiązkowy etap, gdy:
• zmienia się rodzaj paliwa lub urządzenie (węgiel → drewno/pellet),
• producent wymaga innej średnicy lub innego zakresu podciśnienia ciągu,
• komin murowany ma nieszczelności, spękania, wykwity, zawilgocenia,
• pojawia się „mokry” osad, smoła, cofki dymu lub zapach spalin w kotłowni.
2. Punkt wyjścia: ocena istniejącego przewodu.
Zanim dobierze się wkład czy system, kominiarz powinien ocenić drożność, szczelność i geometrię przewodu (przekrój, pionowość,
przewężenia), a w razie wątpliwości wykonać inspekcję kamerą. Równolegle sprawdza się stan wyczystek i drzwiczek rewizyjnych oraz odległości od elementów palnych. To etap, na którym wychodzą na jaw typowe „niespodzianki”: zwężenia po dawnych przeróbkach, uskoki, nieszczelne spoiny, a także brak realnego dostępu do czyszczenia.
3. Dobór przekroju i wysokości – co jest najważniejsze?
Przekrój (średnica/pole) i efektywna wysokość komina powinny wynikać z danych kotła: strumienia spalin, temperatury na wylocie oraz wymaganego ciągu. W praktyce, przy przejściu na pellet często trzeba przewód „zmniejszyć” wkładem i utrzymać go „ciepłym” (izolacja, brak wychładzających odcinków), bo zbyt duży i zimny komin murowany sprzyja kondensacji i przyspieszonej degradacji. Przy kotłach na drewno problem bywa odwrotny: zbyt mały przekrój, długie odcinki poziome lub liczne załamania powodują dymienie i niestabilną pracę. Dlatego dobór wykonuje się w oparciu o dokumentację urządzenia i realny stan przewodu (a w razie potrzeby również obliczenia), a nie metodą „na wyczucie”.
4. Wyprowadzenie ponad dach –nie „dla wyglądu” Warunki techniczne wymagają, aby przewody kominowe wyprowadzić ponad dach na wysokość zabezpieczającą przed zakłóceniem ciągu, a spełnienie tego warunku wiąże się z zasadami Polskiej Normy dla kominów murowanych.
Henitom
W praktyce (wg PN-89/B-10425) oznacza to m.in.:
• dach płaski oraz dach o nachyleniu ≤12° – wylot co najmniej 0,60 m ponad poziom odniesienia,
• dach stromy >12° z pokryciem niepalnym – wylot co najmniej 0,30 m ponad połać i w odległości poziomej minimum 1,0 m od jej powierzchni,
• przy „przeszkodach” (np. kalenicy traktowanej jak przeszkoda): do 1,5 m – wylot minimum 0,30 m powyżej; 1,5−3,0 m – co najmniej na poziomie; 3−10 m – powyżej płaszczyzny 12° w dół od najwyższej przeszkody.
To nie są zalecenia „estetyczne”. Chodzi o strefy zawirowań wiatru i stabilność ciągu. Wymiana kotła potrafi ujawnić problem, który wcześniej był maskowany „gorętszymi” spalinami ze starego urządzenia.
5. Jakie rozwiązanie wybrać przy modernizacji?
a. Wkład stalowy w komin murowany –najczęściej najlepszy kompromis
Do pelletu i urządzeń, w których możliwa jest praca z kondensatem, stosuje się wkłady o podwyższonej odporności korozyjnej, z połączeniami szczelnymi i – jeśli system tego wymaga – z odprowadzeniem kondensatu. Krytyczne są: właściwe posadowienie wkładu, dostęp do czyszczenia, brak przewężeń oraz ograniczenie wychładzania przewodu (często decyduje izolacja/rozwiązanie systemowe).
b. System ceramiczny
Wymiana kotła wymaga oceny stanu istniejącego przewodu kominowego i dopasowania go do wymagań nowego urządzenia
Sprawdza się, gdy planowana jest głębsza przebudowa lub budowa nowego przewodu. Zapewnia wysoką odporność temperaturową i na kondensat, ale wymaga miejsca oraz robót budowlanych.
c. Komin stalowy izolowany (zewnętrzny) Rozwiązanie, gdy istniejący komin jest nienaprawialny albo nie ma właściwego przewodu. Daje przewidywalne parametry termiczne, jednak wymaga poprawnych mocowań i zachowania odległości od elementów palnych.
6. Bezpieczeństwo pożarowe i odbiór. Warunki techniczne wskazują, że przewody spalinowe i dymowe powinny być wykonane z wyrobów niepalnych. Po modernizacji niezbędny jest odbiór
kominiarski: sprawdzenie drożności i szczelności, poprawności podłączenia kotła oraz ustalenie zasad eksploatacji (w tym czyszczenia). Przy drewnie kluczowe jest suche paliwo i stabilna, „ciepła” praca kotła – to najprostsza profilaktyka smoły i pożaru sadzy.
Podsumowanie
Dobór komina do drewna i pelletu zaczyna się od audytu przewodu i danych urządzenia, a kończy na rozwiązaniu odpornym na temperaturę oraz kondensat, z wyprowadzeniem ponad dach wykonanym zgodnie z PN-89/B-10425 i wymaganiami warunków technicznych.
Marcin Ziombski Prezes KIK
koZlusan / Wentor, model lidia CompaCt mini
kostr Ze Wa, model tWin bio luxury
Wymieniać, modernizować czy dalej kopcić?
Media donoszą, że wymiana kopciuchów na bez – lub niskoemisyjne źródła ciepła postępuje zbyt wolno i przy obecnym tempie nie można liczyć na poprawę stanu powietrza jeszcze przez wiele lat. Bum na pompy ciepła wyhamował, nie będzie już można montować kotłów gazowych w nowym budownictwie.
Wdobie niestabilnej sytuacji geopolitycznej, zagrożeń braków w dostawach prądu uzależnianie się od jednego źródła ciepła nie wydaje się dobrym rozwiązaniem. Coraz większą popularnością cieszą się układy hybrydowe z alternatywnym źródłem ogrzewania.
Czy dopuszczenie do sprzedaży tylko kotłów 5 klasy, które posiadają stosowne certyfikaty ekologiczności, w sposób istotny poprawiło nam stan powietrza? Czy lista ZUM z dotowanymi kotłami o tzw. podwyższonej klasie emisyjności (teoretyczna emisja cząstek stałych poniżej 20 mg/m³) rozwiązuje sprawę smogu? Absolutnie NIE. Taki wymóg jest nawet nieuzasadniony i nie ma żadnych badań na jego poparcie.
Czy wymiany kotłów, do których zmuszają uchwały antysmogowe, radykalnie poprawiają stan powietrza w naszym otoczeniu? NIE i jeszcze raz NIE, jeśli nie będzie sprzężenia zwrotnego i weryfikacji, czy te kotły po zamontowaniu rzeczywiście czysto palą i czy emitowane spaliny spełniają wartości emisyjne normy 303−5. To, czy kocioł ma szanse spełnić wymagania norm w rzeczywistości, zależy nie od tcertyfikatu, ale od tego, czy jest z załadunkiem ręcznym, czy w pełni zautomatyzowany; od typu, budowy i jakości palnika w kotłach automatycznych na pellet; typu i jakości stosowanego paliwa (a tu mamy tylko normy dla pelletu); odpowiedniego wyregulowania spalania dla danego paliwa i mocy, czyli z użyciem analizatora spalin. Stare przysłowie mówi:Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. Zatem, lepsza jest spełniona 4 klasa emisji spalin, niż niespełniona klasa 5.
Jak poprawić stan powietrza?
Moim skromnym zdaniem, w celu szybkiej poprawy stanu powietrza powinniśmy:
• Ustawowo zmusić do szybkiej wymiany „kopciuchów”, szczególnie tych
Nalepka 5 klasy nie świadczy o emisji
z widocznym dymem z komina, które powodują największy smog. Jeśli kocioł dymi, należy zgłosić ten fakt do urzędu, który wyda administracyjny nakaz modernizacji instalacji, dostosowania emisji do wymogów normy 303−5 w ciągu miesiąca.
• Straże miejskie i gminne zamiast sprawdzać nalepki na kotle powinny wyłapywać trucicieli po widocznym dymie. Widoczny dym z komina oznacza, że w tym momencie emisja wielokrotnie przekracza wartości określone w normach, na które powołują się uchwały antysmogowe.
• Zaprzestać dotowania wszelkich kotłów z zasypem ręcznym. Dotować można jedynie kotły na pellet, które są w pełni automatyczne i jako jedyne mają zbliżoną, stabilną emisję w całym cyklu pracy kotła.
• Rozważyć wprowadzenie niewielkich dotacji na modernizacje istniejących kotłów, polegające na zamontowaniu palnika pelletowego z certyfikatem 5 klasy. Wsparcie w wysokości do 5 tys. zł w dużej mierze pokryje koszty automatyzacji kotła z przejściem na ekologiczne paliwo odnawialne. Byłaby to szybka ścieżka dla poprawy stanu środowiska za niewielkie pieniądze. Taka adaptacja jest realizowana z 8% VAT.
• Dopuścić do dalszego użytkowania kotły na paliwo stałe po takiej modernizacji na co najmniej 10 lat lub do końca ich żywotności niezależnie od ich klasy i uznanie ich za rozwiązanie równorzędne z wymianą kotła na kocioł tzw. certyfikowany w programach termomodernizacji budynków, gdyż taka modernizacja jest
2- 4-krotnie tańsza niż wymiana kotła na nowy – o ile stan i konstrukcja wymiennika pozwala oszacować uzyskanie wysokiej sprawności takiego kotła.
• na wzór rozwiązań niemieckich powołać służby weryfikujące czystego spalania. W Niemczech rolę tę pełnią kominiarze w funkcji urzędnika. To im zgłasza się „kopciuchy” i to one wydają decyzję administracyjną o dostosowaniu źródła ciepła do wymogów, jeśli pomiar emisji analizatorem spalin wykaże, że kocioł nie jest w stanie spełnić czy zbliżyć się wymagań normy 303−5.
Jeśli ktoś wątpi w prawdziwość podanych tez, może sprawdzić dane naukowe, może też zlecić stosownemu instytutowi lub certyfikowanymu laboratorium wykonanie stosownych badań.
Od ponad 15 lat zajmuję się techniką cieplną i prowadzę firmę produkującą palniki pelletowe dla producentów kotłów CO. Palniki te stanowią źródła ciepła w certyfikowanych kotłach na pellet, mogą też być wykorzystywane do modernizacji (automatyzacji) istniejących kotłów na paliwa stałe oraz jako zamienniki palników olejowych (gazowych).
Posiadamy własne laboratorium, w którymm testujemy palniki i kotły CO pod względem emisji związków i pyłów na zgodność z normą PN-EN 303−5:2012 i dyrektywą ECODESIGN.
Wiesław Skiepko www.eco-palnik.pl
29-100 Włoszczowa, ul. Kolejowa 33 tel. kom. 794 938 999 marketing@eco-palnik.pl, www.eco-palnik.pl
Ostatni dzwonek!
Obowiązkowa wymiana kotłów w 2026 roku
Rok 2026 będzie przełomowy dla właścicieli domów w całej Polsce, bo w wielu regionach właśnie wtedy wchodzą w życie najbardziej rygorystyczne przepisy antysmogowe. Jeżeli Twój dom nadal ogrzewany jest starym, nieefektywnym kotłem, to ostatni moment, aby zaplanować jego wymianę i uniknąć wysokich kar oraz problemów formalnych. Zmiany wynikają z uchwał antysmogowych, które obowiązują już w większości województw i sukcesywnie zaostrzają wymagania dotyczące jakości urządzeń grzewczych.
Dla wielu mieszkańców nadchodzące miesiące to zbliżająca się ostateczna granica czasowa – zarówno pod względem legalności użytkowania pieca, jak i możliwości skorzystania z atrakcyjnych dotacji w ramach takich programów, jak Czyste Powietrze. Warto działać już teraz, bo im bliżej rygorystycznych terminów, tym większe obłożenie instalatorów i dłuższe kolejki po dofinansowanie.
Gdzie i do kiedy trzeba wymienić kocioł w 2026 roku?
Zmiany nie są jednakowe w całej Polsce –każdy region posiada własny harmonogram. W 2026 roku kluczowe terminy dotyczą szczególnie kilku województw:
• Województwo pomorskie Od 1 września 2026 r. zakazane będzie użytkowanie kotłów klasy 3 i 4, co
oznacza obowiązek przejścia na rozwiązania znacznie bardziej ekologiczne i nowoczesne.
• Województwo małopolskie 2026 rok to kluczowy etap wdrażania uchwały antysmogowej w tym regionie. Mieszkańcy muszą zakończyć eksploatację przestarzałych kotłów zgodnie z harmonogramem, który w wielu gminach przewiduje ostateczne terminy właśnie do końca tego roku.
• Województwo podkarpackie
Od 1 stycznia 2026 r. wchodzi w życie całkowity zakaz palenia w piecach bezklasowych, czyli tzw. „kopciuchach”. To jedno z najszybciej wprowadzonych zaostrzeń. Kotły 3 i 4 klasy pozostaną dopuszczone tylko do 2027 roku.
• Województwo łódzkie Od początku 2026 r. wszystkie kotły oraz kominki zainstalowane przed majem 2018 r. muszą być wyposażone w dodatkowe urządzenia filtrujące, jeśli mają pozostać w użytku.
Dlaczego warto działać już teraz?
Wymiana kotła to nie tylko kwestia spełnienia obowiązków prawnych. To również:
• niższe rachunki za ogrzewanie dzięki nowoczesnym technologiom,
• większy komfort cieplny,
• czystsze powietrze dla całej lokalnej społeczności,
• mniejsza awaryjność i większe bezpieczeństwo domowników,
• możliwość skorzystania z wysokich dotacji, które z każdym rokiem mogą być mniej korzystne.
Jak możemy Ci pomóc?
Jeśli chcesz przejść przez proces wymiany kotła sprawnie i bezpiecznie, jesteś w idealnym miejscu.
Oferujemy:
• dobór najlepszego źródła ciepła do Twojego domu,
• serwis i opiekę posprzedażową,
• gwarancję zgodności z uchwałami antysmogowymi Twojego województwa.
Napisz do nas: polska@blazeharmony.com
ul. Bohaterów Katynia 148 42-208 Częstochowa
Wielu Polaków zastanawia się, jakie urządzenie wybrać do ogrzewania swojego domu. Z obecnie dostępnych i najbardziej ekologicznych źródeł ciepła należy wymienić dwie technologie, pompy ciepła i kotły biomasowe, zwłaszcza pelletowe, jako najmniej obsługowe.
Kocioł na pellet pompa ciepła?
Jeżeli ktoś powiedziałby, że temat jest oczywisty, a odpowiedź można zawrzeć w jednym zdaniu, to grubo się myli. Jeżeli ktoś czytając ten artykuł oczekuje jasnej i klarownej odpowiedzi, to już teraz może zacząć czytać coś innego. Tak, wiem że nikt nie chce się doktoryzować i nie zamierza czytać żadnych poradników. Jeśli tekst ma być poczytny, to musi być krótki.
Jeżeli chcecie krótko, to rzućcie monetą lub wybierzcie jakąś inną grę losową i dokonajcie wyboru. Macie pięćdziesiąt procent szans, że wybór będzie prawidłowy. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany, to może kiedyś skłonię się do napisania czegoś bardziej szczegółowego, może coś w odcinkach, ale o tym wkrótce.
Jednak aby sprostać oczekiwaniu i zadowolić tych, którzy dotarli ze mną tak daleko, postaram się napisać co i kiedy należy rozpatrzyć jako teoretycznie lepsze źródło ciepła. Zaznaczam, że nikt nie jest nieomylny i nie zwracam kosztów inwestycji poczynionej w efekcie czytania poniższej treści. Ale do celu, bo miało być przecież krótko…
Obie technologie są dobre. Można oczywiście polemizować, co jest bardziej nowoczesne i bardziej zaawansowane. Wielu powie, że kotły na drewno, a nawet na pellet są znane od dawna i jest to przestarzała technologia, aczkolwiek dzisiejsze kotły pelletowe, te renomowanych firm i mających cenę minimum kilkanaście tysięcy złotych, a często ponad dwadzieścia, to naprawdę nowoczesna i zaawansowana technologia.
Jeśli ktoś twierdzi, że pompy ciepła są najnowszą technologią, to jest w błędzie. Pierwsze pompy ciepła stworzone zostały ponad sto lat temu. Ponadto pompa ciepła to nic innego jak lodówka, tylko układ jest odwrócony i trochę większy. Faktem jest, że dzisiejsze pompy ciepła, szczególnie tych renomowanych firm, to prawdziwe perełki. Tak więc jeśli mówimy o nowoczesności, to można by trochę polemizować.
Jeśli ktoś zaczyna się trochę nudzić, to już teraz rozwieję trochę wątpliwości i napiszę, że dla nowych domów zdecydowanie proponowałbym pompę ciepła, a dla starszych
– kocioł pelletowy. Ciekawski zadałby pytanie, do jakiego roku budowy dom należy traktować jako stary, a od którego jako nowy? Hmmm?
Znam w miarę nowe domy, gdzie jest wykonana instalacja grzejnikowa, tak zwana wysokotemperaturowa, i starsze, kilkudziesięcioletnie z instalacją grzewczą podłogową, tak zwaną niskotemperaturową.
Pierwszy etap wyboru między pompą ciepła a kotłem pelletowym polega na określeniu, jakiej temperatury czynnik grzewczy jest niezbędny dla teoretycznie najniższych temperatur zewnętrznych, na przykład minus dwudziestu stopni Celsjusza. Jeśli wymagana jest temperatura sześćdziesiąt stopni na grzejnikach, to zapomnijcie o pompie ciepła, mimo że będą wam wmawiać, że ich pompy ciepła są wysokotemperaturowe. Pisząc „ich”, mam na myśli sprzedawców. Jeżeli jednak w najsroższe zimy nie potrzebujecie ustawiać temperatury instalacji grzewczej powyżej trzydziestu pięciu stopni Celsjusza, to wybierzcie
deher, model airterm 13 evi dC
SILVA. Twoja nowa energia z natury
Kocioł pelletowy daje większą niezależność i nie generuje hałasu na zewnątrz, ale wymaga obsługi i miejsca na paliwo. Pompa ciepła jest niemal bezobsługowa, lecz jej jednostka zewnętrzna może być słyszana w najbliższym sąsiedztwie
pompę ciepła, aczkolwiek kocioł pelletowy nie będzie złym wyborem.
Dlaczego nie robię prostego podziału: instalacja grzejnikowa lub podłogowa? Rzeczywiście, instalacja podłogowa z reguły jest niskotemperaturową instalacją. Jednak instalacja grzejnikowa też może być niskotemperaturową. Może być tak w przypadku, gdy ktoś znacznie przewymiarował grzejniki lub grzejniki były dobierane do domu bez izolacji, a w ostatnim czasie przeszedł on termomodernizację i zapotrzebowanie ciepła spadło o ponad połowę.
Kolejny podział to urządzenia obsługowe i bezobsługowe. Jeżeli nie chcesz chodzić do tak zwanej kotłowni minimum raz w tygodniu, to jedynym wyjściem będzie pompa ciepła. Oczywiście istnieje możliwość zakupu zestawu kotła pelletowego tak zaawansowanego, że obsługuje się go kilka razy w roku. Jednak jego cena oscyluje w okolicach dziesięciu tysięcy i więcej, ale euro, a nie złotych. Ponadto musicie się nastawić na konieczność posiadania dużego pomieszczenia jako magazynu paliwa. Pompę ciepła możesz potraktować jak kocioł gazowy z koniecznością wykonania
jednego rocznego przeglądu technicznego przez wykwalifikowany, autoryzowany serwis, formalnie. Kocioł natomiast możesz serwisować sam, też formalnie, jeśli nie chcesz utracić gwarancji.
Nie instaluj pompy ciepła, jeśli ciągle borykasz się z przerwami w dostawie energii elektrycznej. Tak, są różnego rodzaju zabezpieczenia, jednak różnie to bywa. Oczywiście kocioł też potrzebuje zasilania elektrycznego, jak i sama instalacja grzewcza, jednak ilość energii do zasilenia kotła jest znacznie niższa niż do zasilenia pompy ciepła. Jeśli jednak już zdecydujesz się na pompę ciepła, to warto mieć jakieś urządzenie rezerwowe. Idealnie byłoby mieć jako drugie źródło ciepła kocioł pelletowy, jednak nie to miałem na myśli, aczkolwiek kto bogatemu zabroni. Ale poważnie, kominek na drewno byłby tutaj wręcz niezbędny. To, o czym teraz wspomnę, jest ostatnio coraz głośniejszym problem, i to dosłownie. Jeżeli posiadasz dom w dość gęstej zabudowie i nie chcesz kłopotów z sąsiadem, to
Ogrzewanie pelletem to większa kontrola, pompą ciepła – wygoda. Wybór zależy od warunków i oczekiwań
zastanów się dwa razy, zanim wybierzesz powietrzną pompę ciepła. Mianowicie dużym problemem jest poziom hałasu jednostki zewnętrznej pompy ciepła. Ty, jako użytkownik, będziesz godził się na pewne niedogodności, ale Twój sąsiad nie odpuści Ci uciążliwego hałasu, buczenia sprężarki czy gwizdu wentylatora, zwłaszcza że to on zmaga się z przerzucaniem kilku ton węgla do piwnicy. I uwaga, wcale to nie musi być uciążliwy hałas. Sprawdź, jaki poziom hałasu generuje jednostka zewnętrzna i jak daleko będzie ona zainstalowana od granicy działki z Twoim sąsiadem. Oczywiście są dostępne pompy ciepła o niskim poziome hałasu, jednak nie wierz w to na słowo honoru. Z kotłem pelletowym nie ma tego problemu. Ekologia, to bardzo popularne hasło, jednak jeśli w grę wchodzą pieniądze i to znaczne, to jakoś szybko o niej zapominamy. Chociaż zaznaczę, i to z pewnym przekąsem, że niektórym pomyliły się
kostr Ze Wa, model tWin bio luxury CompaCt ne
galmet, model airmax³ r290 2−15kW
Dwufunkcyjny kocioł na pellet z automatycznym czyszczeniem
Kocioł zgazowujący drewno
Kocioł na pellet z automatycznym czyszczeniem
Kocioł na pellet z automatycznym czyszczeniem
W WYBORZE KOTŁA PROMOCJA WAŻNA DO WYCZERPANIA ZAPASÓW
476 13 26
Pompa ciepła to najczęściej wyższy koszt startowy i zależność od prądu, kocioł pelletowy, mimo że tańszy w zakupie, wymaga komina i magazynu paliwa
hasła „ekologia” i „ekologizm”, to takie coś zasłyszane gdzieś w odmętach eteru. Ale do rzeczy… No tak, miało być łatwo, a wyszło jak zwykle. Producenci i sprzedawcy pomp ciepła powiedzą jednoznacznie – jedynym odnawialnym źródłem ciepła jest wyłącznie pompa ciepła. I tak, i nie. Tak, bo pompa ciepła wykorzystuje energię zawartą w powietrzu lub w gruncie czy w czymś innym, jednak zasilić sprężarkę napędzającą układ chłodniczy musimy energią elektryczną. A jak wiemy lub nie, ale warto poczytać, to znacznie ponad połowę wytwarzanej w Polsce energii elektrycznej pozyskujemy ze spalania węgla i tą właśnie energią zasilamy nasze pompy ciepła. Oczywiście, do zasilenia kotła pelletowego też potrzebujemy energii elektrycznej, ale w znikomych – w porównaniu z pompą ciepła – ilościach. Jeśli idzie o sam pellet, to wielu powie, że to w stu procentach energia odnawialna, no bo przecież w miejsce wycinanych lasów powstają nowe zasadzenia. Jest tak, o ile mamy dobrze prowadzoną gospodarkę leśną, a pellet wytwarzany jest tylko z odpadów potartacznych. Niektórzy jednak powiedzą, że do produkcji i transportu pelletu też zużywamy energię.
Ponadto odpady te mogłyby posłużyć do produkcji płyt wiórowych, z których wybudowano by konstrukcje nośne budynków, czym na stałe związano by zawarty w drewnie dwutlenek węgla, a nie uwolniono by go do atmosfery w drodze spalania. Tak więc cóż z tą ekologią?
Ostatnim z poruszonych, aczkolwiek już delikatnie zasygnalizowanych problemów będzie cena. I tu odpowiedź też będzie niejednoznaczna. Jako pierwsza przychodzi nam myśl, że pompa ciepła musi być droga. Jednak ostatnio można było zauważyć wysyp pomp ciepła z ceną poniżej dziesięciu tysięcy złotych. Czy warto je kupować? No cóż, albo kupisz tanio, albo dobrze. Trudno to ze sobą połączyć. Aby kupić dobrą pompę ciepła, trzeba liczyć się z wydatkiem minimum dwudziestu kilku, trzydziestu tysięcy złotych, plus wieża hydrauliczna do ciepłej wody użytkowej z armaturą hydrauliczną. Kocioł pelletowy można kupić za nieco ponad dziesięć tysięcy złotych, jednak aby to był dobry kocioł, musi to być grube
kilkanaście tysięcy. Do tego należy doliczyć zbiornik wody użytkowej, trochę tańszy niż w przypadku pompy ciepła, bo o mniejszej pojemności. Podobnie musimy kupić armaturę hydrauliczną. Dodatkowym wydatkiem będzie komin. Może ktoś powiedzieć: E tam, komin to ja mam. Niestety, aby kocioł pelletowy działał poprawnie, to komin musi być wyposażony w wkład stalowy ze stali minimum nierdzewnej, a to wydatek dobrych kilku tysięcy złotych plus montaż.
Pelletowy kocioł czy pompa ciepła? – wybór powinien być dopasowany do potrzeb, możliwości i oczekiwań
Poruszyłem chyba wszystkie najważniejsze kryteria wyboru pomiędzy pompą ciepła a kotłem pelletowym. Czy rozwiałem Wasze wątpliwości i ułatwiłem Wam dokonanie wyboru? Nie jestem pewien, ale mam nadzieję, że zasiałem chociaż odrobinę wątpliwości u tych, którzy byli już zdecydowani lub zachęciłem innych do zadawania odpowiednich pytań polecającym tę czy inną technologię.
Na koniec mogę napisać tylko jedno – Co Ty wybierzesz? Oto jest pytanie…
Zdzisław Kulpan
k aisai, model monoblok (khC) 6−16 kW
koZlusan / Wentor, model lidia CompaCt mini
Nowość: rekuperator HOUSE 300 EKKOAIR
Osoby budujące obecnie domy w Polsce to osoby świadome. Mające dostęp do szeregu publikacji, forów, szkoleń i informacji na temat poszczególnych instalacji, które w nowoczesnym domu znaleźć się już muszą. Jedną z tych instalacji jest rekuperacja, czyli wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła.
Jeremias kieruje swoją ofertę właśnie do osób świadomych tego, że nowoczesna centrala wentylacyjna, która jest sercem całego układu rekuperacji, ma być prosta w użytkowaniu, cicha, niezawodna. Ma zapewniać komfort użytkownikowi i odpowiedni standard podzespołów. To z kolei przekłada się na skuteczność, ale również niezawodność jednostki.
Rekuperator HOUSE 300, czyli jedna z nowości marki EKKOAIR by jeremias, idealnie wpasowuje się w trend łatwego montażu, który zapewnia samonośna konstrukcja z EPP, czyli spienionego polipropylenu. Niezmiernie ważne są również: intuicyjne sterowanie (w standardzie modbus, modem WI-Fi oraz sterownik ścienny) oraz niezauważalne, skuteczne działanie rekuperatora (ultra cicha praca w kanale nawiewnym). Niebanalna jest również możliwość pracy jednostki z odczytów aż 16 czujników zewnętrznych.
Centrala ma kompaktowe rozmiary, więc może zostać zabudowana wewnątrz szafki kuchennej. Pracuje bardzo cicho (pomiary na kanale nawiewnych przy średnim wydatku przy częstotliwości odpowiadającej za szum to tylko 16.6 dB!),
a standardowy poziom filtracji (M5 –Coarse 90% ISO 16 890) może być rozszerzony aż do klasy F9 (ePM1 80%) bez montażu dodatkowych filtrów kanałowych.
Rekuperator jest tak cichy, że może być montowany nawet w pomieszczeniach na co dzień użytkowanych przez domowników, co jest niebanalną zaletą w przypadku projektów deweloperskich bazujących na maksymalnym wykorzystaniu dostępnej powierzchni mieszkalnej.
Ważnym aspektem wszystkich central EKKOAIR jest 5-letnia gwarancja i standardowe dla całej gamy produktów GENIUS (podwieszane centrale wielofunkcyjne,) i HOUSE (rekuperatory ścienne), zastosowanie zamiennych wymienników cieplnych i entalpicznych, wcześniej wspomnianego sterowania przez modbus oraz systemu równoważenia ciśnień Constant Flow.
Prosta konwersja wersji prawej na lewą może również mieć decydujące znaczenie w przypadku nagłych zmian na terenie inwestycji.
Centrale wentylacyjne z odzyskiem ciepła EKKOAIR to produkty przyjazne zarówno instalatorom jak i potem, przez wiele lat, użytkownikom instalacji domowych.
Lekkie, estetycznie wykonane z użyciem wysokiej jakości podzespołów centrale wentylacyjne są dostępne w wydajnościach od 150 do 500 m3/h, co odpowiada zapotrzebowaniu 80% rynku.
Gamę central wentylacyjnych uzupełniają wielofunkcyjne Roommastery, urządzenia wentylacyjne z funkcją grzania i (jeśli pozwala na to źródło energii) chłodzenia pomieszczeń. Mogą być stosowane zamiennie ze standardowymi grzejnikami, a ich naturalnym środowiskiem są biura, szkoły lub np. domki letniskowe.
Więcej informacji można znaleźć na stronie: www.ekkoair.pl
Jeremias Sp. z o.o.
ul. Kokoszki 6, Gniezno www.jeremias.pl
Warto ogrzewać dom pelletem lub drewnem!
Biomasa jest jednym z niewielu nośników energii, których zasoby odnawiają się naturalnie w skali życia człowieka – od kilku miesięcy (rośliny zielne, zboża), przez kilka lat (pozostałości rolnicze), aż po kilkanaście czy kilkadziesiąt lat (drewno z cięć planowych lub sanitarnych). W przeciwieństwie do paliw kopalnych – których zasoby formowały się przez miliony lat i nie podlegają odtworzeniu w skali historycznej – biomasa może być regularnie odnawiana w ramach odpowiedzialnej gospodarki leśnej i rolniczej. Polska posiada bardzo duży potencjał biomasy stałej – szacowany przez Instytut Energetyki Odnawialnej na ponad 800 PJ rocznie. Biomasa ta pochodzi m.in. z lasów, zakładów drzewnych, rolnictwa, przetwórstwa spożywczego oraz z celowych upraw energetycznych. Według danych z ostatnich lat biopaliwa stałe odpowiadają za 30−35% całkowitej produkcji energii odnawialnej w Polsce, co czyni je dominującym źródłem OZE.
Szacuje się, że ponad 2 miliony gospodarstw domowych w Polsce korzysta z biomasy stałej jako głównego lub pomocniczego źródła ciepła. W warunkach ograniczonego dostępu do sieci gazowych i ciepłowniczych – szczególnie w gminach wiejskich i podmiejskich – systemy na pellet, brykiet czy drewno kawałkowe umożliwiają niezależność energetyczną, przystępne koszty ogrzewania oraz tworzenie hybrydowych układów z pompą ciepła, kolektorami czy buforami ciepła.
Biopaliwa stałe pełnią również ważną rolę strategiczną – jako nośniki energii możliwe do magazynowania. W sytuacjach kryzysowych, takich jak black-outy, zakłócenia w dostawach
gazu lub wzrost cen energii, mogą stanowić zabezpieczenie cieplne dla mieszkańców i instytucji. Paliwa, takie jak pellety czy brykiety, są łatwe w transporcie i przechowywaniu, a ich produkcja w Polsce daje gwarancję dostaw nawet w sytuacjach ograniczenia importu surowców energetycznych. Właśnie dlatego biomasa powinna być uznana za strategiczny zasób energetyczny, szczególnie dla sektora gospodarstw indywidualnych, małych gmin oraz samorządów.
Częstym nieporozumieniem jest traktowanie produkcji biopaliw jako konkurencji dla przemysłu drzewnego. Tymczasem produkcja biopaliw jest uzupełnieniem, a nie zagrożeniem dla gospodarczego wykorzystania drewna. Drewno wysokiej jakości trafia do przemysłu meblowego, budowlanego czy stolarskiego. Natomiast biopaliwa powstają z:
• pozostałości tartacznych (zrzyny, odpady),
• trocin i wiórów,
• pyłów z obróbki mechanicznej,
• odpadów z produkcji mebli i płyt drewnopochodnych,
• niepełnowartościowych elementów lub wadliwych produktów.
Zastosowanie tych resztek w produkcji biopaliw przyczynia się do pełnego zagospodarowania drewna, zgodnie z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym. Minimalizu je to ilość odpadów przemysłowych i zwiększa efektywność surowcową całej branży.
Odnawialność biomasy sprawia, że jest to zasób rozproszony i trwały, dostępny lokalnie, nie wymagający importu i niezależny od geopolityki. W warunkach kryzysów
surowcowych (np. gazowych, jak w 2022 r.) oznacza to realną odporność gospodarstw, gmin i instytucji na szoki cenowe i logistyczne. Jednocześnie możliwość odnawiania zasobów umożliwia planowanie wieloletnich inwestycji energetycznych (kotłownie, klastry, spółdzielnie) bez obawy o brak paliwa.
Najczęściej stosowane rodzaje biopaliw stałych
Analizując raporty energetyczne, jak i trendy dotyczące modernizacji systemów energetycznych, można jednoznacznie stwierdzić, że obecnie w Polsce największe znaczenie w praktyce energetycznej mają:
• Pellety drzewne:
• paliwo standaryzowane (PN-EN ISO 17225−2) – klasy A1, A2 i B,
• wykorzystywane w kotłach domowych, piecach na pellety oraz systemach automatycznych.
• Brykiety:
• powstają ze sprasowanej biomasy drzewnej (zrębki, trociny, kora) lub słomy, łusek zbóż lub innych pozostałości rolniczych,
• sprawdzają się w kominkach, kotłach i paleniskach rekreacyjnych.
• Zrębka drzewna:
• surowiec niskoprzetworzony o dużym znaczeniu w ciepłowniach gminnych i przemysłowych.
• Drewno kawałkowe (opałowe):
• tradycyjnie używane w piecach, kuchniach i kominkach, nadal szeroko stosowane w domach jednorodzinnych i agroturystyce.
dr hab. inż. Krzysztof Mudryk, prof. URK
Zmiana cen paliw stałych w latach
Grobelny Heating w nowej odsłonie
Nowoczesność, komfort i innowacja w jednym
Rynek urządzeń grzewczych zmienia się szybciej niż kiedykolwiek. Użytkownicy oczekują wydajności, prostoty obsługi i eleganckiego designu. W odpowiedzi na te potrzeby Grobelny Heating wszedł w szeroki proces rebrandingu, obejmujący odświeżenie wizerunku, modernizację produktów oraz nowoczesną strategię komunikacji. Firma oferuje kotły o mocach od 8 do 700 kW, odpowiadając zarówno na potrzeby klientów indywidualnych, jak i dużych inwestycji komercyjnych.
Nowe logo i spójna identyfikacja wizualna sygnalizują wejście w nową erę marki. Estetyka, innowacyjność i funkcjonalność stały się filarami rozwoju. Transformacja objęła także konstrukcję kotłów, które teraz nie tylko wyglądają nowocześnie, ale także harmonijnie wpisują się w nowoczesne wnętrza.
Flagowe modele Gropel i SlimGropel, przystosowane do spalania pelletu drzewnego, przeszły znaczącą modernizację. Odświeżona obudowa łączy elegancję z funkcjonalnością, a system sterowania z automatycznym rozpalaniem, samoczyszczącym rusztem palnika i szerokim
zakresem modulacji od 2,4 kW dają pełną kontrolę nad pracą kotła. Wbudowany moduł wi-fi i integracja z systemem Sinum firmy Tech Sterowniki pozwalają zarządzać pracą kotła i całego systemu grzewczym zdalnie z dowolnego miejsca. Nowością jest także palnik obrotowy Venma Comfort Spin, który zwiększa efektywność spalania, stabilność pracy i komfort eksploatacji.
Producent pamięta o instalatorach i serwisantach, którzy pełnią kluczową rolę w cyklu życia urządzenia. Usprawnienia w montażu, łatwy dostęp do elementów serwisowych i szkolenia w siedzibie firmy zapewniają szybki i komfortowy montaż oraz podnoszą kompetencje specjalistów. Dzięki temu urządzenia są intuicyjne, przyjazne w obsłudze i maksymalnie funkcjonalne.
Firma stawia także na komunikację i edukację użytkowników. Profil na Facebooku oraz kanały na YouTube i TikTok umożliwiają dzielenie się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi eksploatacji kotłów. Wkrótce powstanie otwarta grupa na Facebooku, która zrzeszy użytkowników, pozwalając im wymieniać się doświadczeniami i poradami.
Rebranding i rozwój produktów pokazują, że marka nie tylko nadąża za zmianami rynkowymi, lecz aktywnie je kształtuje. Nowe logo, odświeżona estetyka kotłów, flagowe modele z innowacyjnym sterowaniem oraz inwestycje w serwis tworzą spójną wizję marki przygotowanej na przyszłe wyzwania branży grzewczej. Grobelny Heating to synonim jakości, nowoczesności i prostoty, a jej kotły łączą komfort użytkowania z wysoką efektywnością i ekologią.
Rynek paliw grzewczych przyzwyczaił nas do jednego – zmienności. Ceniony za wygodę i automatyzację pellet potrafi sezonowo drożeć, a w okresach wzmożonego popytu bywa ostatnio mniej dostępny.
W takiej sytuacji właściciele domów coraz częściej zadają sobie pytanie: jak ogrzewać dom stabilnie, ekonomicznie i bez stresu o dostawy?
Odpowiedź jest prostsza niż się wydaje. Drewno – paliwo lokalne, sprawdzone i mniej podatne na gwałtowne wahania cen – wraca do łask. W połączeniu z nowoczesną technologią spalania pozwala odzyskać kontrolę nad kosztami ogrzewania i uniezależnić się od jednej, zmiennej opcji paliwowej.
Realne oszczędności, które czuć w budżecie
W odróżnieniu od pelletu drewno opałowe nie wymaga energochłonnego procesu produkcji ani zaawansowanego przetwórstwa. Nie jest też w takim stopniu
jak pellet uzależnione od kosztów energii i transportu. W praktyce często oznacza to bardziej przewidywalną cenę i niższy koszt zakupu paliwa.
Dla właściciela domu to konkretne korzyści:
• mniejsze rachunki w sezonie grzewczym,
• większa stabilność wydatków,
• możliwość planowania budżetu bez obaw o nagłe podwyżki.
W czasach niepewności ekonomicznej taka przewaga ma realną wartość. Ogrzewanie przestaje być źródłem niepokoju, a staje się
elementem dobrze zaplanowanej strategii domowych finansów.
Niezależność i bezpieczeństwo dostaw
Drewno jest paliwem szeroko dostępnym na rynku lokalnym. Możliwość jego zakupu bezpośrednio od dostawcy daje większe poczucie bezpieczeństwa niż uzależnienie się wyłącznie od jednego rodzaju, przetworzonego paliwa, którego cena i dostępność mogą dynamicznie się zmieniać.
Wybierając system umożliwiający spalanie drewna, zyskujesz:
• większą niezależność energetyczną,
• mniejsze ryzyko problemów z dostępnością paliwa,
• spokój w okresach wzmożonego popytu na pellet.
A jeśli zależy Ci na pełnej elastyczności –możesz połączyć drewno z pelletem i samodzielnie decydować, stosowanie którego paliwa jest w danym momencie bardziej opłacalne.
Nowoczesna technologia –komfort bez kompromisów Współczesne kotły zgazowujące drewno to zaawansowane technologicznie urządzenia o wysokiej sprawności i niskiej emisji. Dzięki współpracy ze zbiornikiem buforowym zapewniają stabilne i wydajne ogrzewanie przy ograniczonej obsłudze. To przekłada się na konkretne korzyści, a mianowicie
• dłuższe utrzymywanie ciepła w instalacji,
• rzadsze załadunki paliwa,
• czystsze spalanie i wyższą efektywność energetyczną.
Drewno przestaje być kompromisem, a staje się świadomym, ekonomicznym wyborem –szczególnie wtedy, gdy pellet drożeje.
Jedno rozwiązanie – pełna
drewno i pelletowy, w jeden zintegrowany układ. W praktyce możesz wykorzystywać drewno jako podstawowe, tańsze paliwo, a pellet traktować jako wygodne wsparcie w okresach wyjazdów lub zwiększonego zapotrzebowania na komfort. Dwa urządzenia współpracują w ramach jednego systemu, zapewniając wysoką wydajność i bezpieczeństwo działania.
Kompaktowy kocioł Hargassner SMART DUO łączy spalanie drewna i pelletu w jednej obudowie. To rozwiązanie szczególnie atrakcyjne dla osób dysponujących mniejszą kotłownią, a jednocześnie chcących zachować elastyczność wyboru paliwa. Drewno może być głównym źródłem ciepła w okresach wyższych cen pelletu, a pellet –wygodnym wsparciem wtedy, gdy liczy się automatyka.
Inwestycja, która pracuje
na Twoją korzyść
Wybór systemu umożliwiającego spalanie drewna i pelletu to coś więcej niż decyzja techniczna. To strategiczne zabezpieczenie przed zmiennością rynku i rosnącymi kosztami energii. Wybierając system dwupaliwowy, zyskujesz:
• możliwość reagowania na zmiany cen paliw,
• optymalizację kosztów ogrzewania w długim okresie,
• wyższy komfort użytkowania,
• większą wartość nieruchomości.
Gdy pellet drożeje, przechodzisz na drewno. Gdy zależy Ci na wygodzie, uruchamiasz tryb pelletowy. To Ty decydujesz, które rozwiązanie w danym momencie jest dla Ciebie najbardziej korzystne.
Szczegółowych informacji o systemach grzewczych marki Hargassner udzielają autoryzowani dystrybutorzy w Polsce – Rakoczy Stal Sp. z o.o. oraz HT Heiztechnik Sp. z o.o..
Autoryzowani Dystrybutorzy marki Hargassner w Polsce
Producent urządzeń grzewczych i sprzedawca pelletu
Rakoczy Stal Sp. z o.o.
ul. W. Grabskiego 41, 37-450 Stalowa Wola tel. 15 813 69 69, tel. kom. 669 659 394
Początek lutego przyniósł w północnej Polsce temperatury poniżej –20°C. Zamarznięta Motława stała się – prawdziwe szaleństwo – tymczasowym głównym deptakiem gdańszczan, a awaria elektrociepłowni pozbawiła ogrzewania część osiedli Gdańska oraz Sopotu. Miasto uruchomiło dystrybucję piecyków elektrycznych, informując jednocześnie, że w budynkach temperatura może spaść do około 15°C. W tym samym czasie niemiecki Mannheim rozpoczął demontaż instalacji gazowych, konsekwentnie realizując plan pełnej transformacji energetycznej do 2035 roku. Ten kontrast dobrze obrazuje aktualny stan europejskiego rynku energii: z jednej strony presja regulacyjna
i ideologiczna transformacja, z drugiej –brutalna weryfikacja przez pogodę i fizyczną dostępność paliwa. Dokładnie w takim otoczeniu funkcjonował na początku 2026 roku rynek paliw drzewnych.
Dynamika cen:
pellet jako lider wzrostów
Zima 2025/2026 całkowicie zmieniła układ sił: nastąpił gwałtowny i niespodziewany wzrost popytu, zapasy u dystrybutorów okazały się niewystarczające, a produkcja nie nadążyła za konsumpcją. Zwiastujący podwyżki impuls cenowy pojawił się tradycyjnie w pellecie. Pierwsze podwyżki były już w sierpniu 2025 roku, następnie w październiku odnotowano silne przyspieszenie
wzrostu cen, a pod koniec stycznia ceny detaliczne przekroczyły 2000 złotych za tonę. Łączny wzrost od wiosny 2025 do lutego 2026 roku wyniósł około 53%. Równocześnie w lutym 2026 roku zaczęło brakować towaru. „Brak w magazynie”, „Brak dostaw”, „Realizacja dopiero za około 8 tygodni” – to typowe w tamtym czasie odpowiedzi na pytanie o zakup pelletu. Brykiet RUF
RUF podążał tym samym kierunkiem, lecz z opóźnieniem, przy niższej dynamice i z mniejszą amplitudą cenową. To typowy schemat: pellet reaguje pierwszy, a brykiet z kilkutygodniowym przesunięciem. Kluczowy problem to brak surowca. W
tHermoroSSi
tym czasie głównym ograniczeniem rynku nie był popyt, lecz dostępność trocin. Większość producentów pelletu i brykietu nie wykorzystywała pełnych mocy produkcyjnych, kierując surowiec przede wszystkim do suszarni drewna oraz ogrzewania hal. Część zakładów czasowo ograniczyła produkcję z powodu awarii wywołanych mrozami.
To strukturalna zmiana: brykiet i pellet przegrywają z potrzebami energetycznymi zakładów oraz ze spadkami głównych produkcji w przemyśle drzewnym.
Drewno kominkowe
Ceny drewna kominkowego cechowała względna stabilność, choć w sezonie był fizyczny deficyt. Rynek drewna kominkowego pozostaje relatywnie stabilny cenowo, ale tylko pozornie. W praktyce drewno suszone jest niemal niedostępne, sezonowanego również brakuje, a świeże drewno wymaga długiego i kosztownego
suszenia. Dodatkowym problemem było wyjątkowo wilgotne lato w 2025 roku. Sezonowanie na placach przyniosło masowe problemy z pleśnią i czarnymi przebarwieniami, co znacząco obniżyło jakość surowca i zwiększyło straty produkcyjne. W efekcie koszt przygotowania jakościowego drewna rośnie wraz z koniecznością wydłużania czasu suszenia proporcjonalnie do spadku temperatur – dokładnie w momencie największego popytu.
Tło europejskie
Słaby rynek niemiecki w pierwszej połowie 2025 roku wymuszał niskie ceny eksportowe. Niemcy w dużej mierze przestawili się na dostawy z Ukrainy (do czasu wprowadzenia zakazu eksportu drewna opałowego) oraz z Bałkanów. Jednocześnie polski rynek wewnętrzny stopniowo akceptował wyższe poziomy cenowe i dziś to on w coraz większym stopniu absorbuje produkcję.
Efekt – ceny w Polsce przekroczyły poziomy uznawane wcześniej za graniczne na dużych rynkach Unii Europejskiej.
Perspektywa na sezon 2026/2027
Wszystko wskazuje na to, że nastąpią wcześniejsze zakupy kontraktowe, zwiększy się skłonność do magazynowania, producenci będą bardziej ostrożni w oferowaniu wolnych wolumenów oraz należy spodziewać się większej presji na przedpłaty i szybkie odbiory. Rynek wchodzi w fazę defensywną – po doświadczeniach ostatnich dwóch sezonów producenci będą zabezpieczać własne kanały sprzedaży kosztem rynku spot.
Czy kolejna zima będzie podobna? Tego nie wie nikt. Jedno jest natomiast pewne, że fizyczna dostępność paliwa wraca jako główny czynnik kształtujący ceny, niezależnie od narracji klimatycznej.
Lech Kowalewski woodfuels.eu
KOTŁOSPAW – polska marka z tradycją
Wśród dostępnych na rynku rozwiązań na szczególną uwagę zasługuje SlimKo Plus –flagowy model kotła firmy KOTŁOSPAW, jednego z czołowych polskich producentów kotłów. KOTŁOSPAW to rodzinna firma, której historia sięga już trzech pokoleń. Doświadczenie i pasja przekazywane z ojca na syna sprawiły, że marka zyskała opinię jednego z najbardziej zaufanych producentów kotłów w Polsce i Europie . Setki tysięcy domów ogrzewanych urządzeniami KOTŁOSPAW to najlepsza rekomendacja, a model SlimKo Plus to dowód, że tradycja może iść w parze z nowoczesnością. Dziś firma kojarzy się z wysoką jakością, solidnością i skutecznością polskich rozwiązań, które z powodzeniem sprawdzają się także na rynkach zagranicznych. Wybierając SlimKo Plus, stawiasz na produkt, którego klasę potwierdzają tysiące zadowolonych użytkowników w całej Europie . SlimKo Plus – siła prostoty i nowoczesnego designu Dlaczego SlimKo Plus jest wysoko ceniony? Bo łączy w sobie to, czego oczekuje współczesny użytkownik: kompaktową budowę, prostą obsługę i najwyższą efektywność spalania . Dzięki niewielkim gabarytom sprawdzi się nawet w małych kotłowniach, zachowując przy tym pełną funkcjonalność dużego kotła. Nowoczesny palnik Easy ROT, przyjazny sterownik oraz automatyzacja procesu spalania sprawiają, że SlimKo Plus pracuje praktycznie samodzielnie. Duży zasobnik paliwa gwarantuje długie działanie bez konieczności częstego uzupełniania, a nowoczesny design obudowy
Wygoda i bezpieczeństwo ze SlimKo Plus
Sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami. W tym czasie wielu właścicieli domów staje przed pytaniem: jak ogrzać dom nowocześnie, tanio i ekologicznie? Odpowiedzią jest pellet – paliwo przyszłości, które w połączeniu z odpowiednim kotłem gwarantuje komfort i niezależność energetyczną.
podkreśla wysoką klasę urządzenia. To kocioł, który nie tylko ogrzewa dom, ale i buduje poczucie niezależności.
Pellet – paliwo przyszłości
SlimKo Plus nie istniałby bez pelletu – paliwa, które podbija Europę. Pellet drzewny powstaje z naturalnych odpadów drzewnych sprasowanych pod wysokim ciśnieniem. To paliwo czyste, odnawialne i niezwykle wydajne.
Warto wiedzieć, że:
• 1 tona pelletu odpowiada energetycznie 500 litrom oleju opałowego,
• popiół powstały po spaleniu pelletu można wykorzystać w ogrodzie jako nawóz,
• Polska jest jednym z największych producentów pelletu w Europie, co zapewnia stabilne dostawy i korzystne ceny.
Pellet to nie tylko oszczędność, ale też realny wkład w ochronę środowiska – jego spalanie emituje znacznie mniej CO2 niż węgiel czy gaz.
Dlaczego SlimKo Plus?
Bo to kocioł, który gwarantuje bezpieczeństwo i komfort. Kupując SlimKo Plus, zyskujesz:
• pewność działania – produkt sprawdzony przez tysiące użytkowników,
• ekologię i oszczędność – najwyższa efektywność spalania,
• łatwość obsługi – nowoczesny sterownik i automatyczne podawanie paliwa,
• kompaktową konstrukcję – idealną nawet do małych kotłowni,
• wsparcie producenta – dostęp do serwisu i części zamiennych w całej Polsce i Europie.
SlimKo Plus to rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą eksperymentować i szukają sprawdzonej, nowoczesnej oraz opłacalnej technologii. To pewna jakość, która od lat zdobywa zaufanie użytkowników w Polsce i za granicą.
Wybierając SlimKo Plus, wybierasz ciepło, spokój i niezależność. Bo ogrzewanie domu to nie tylko kwestia techniki – to przede wszystkim poczucie, że Twoja rodzina ma zapewnione komfortowe warunki bez względu na sytuację na rynku energii.
SlimKo Plus od KOTŁOSPAW to gwarancja ciepła, oszczędności i ekologii. Trzecie pokolenie producentów dba o to, byś mógł korzystać z urządzenia sprawdzonego, niezawodnego i przyjaznego środowisku. To wybór, który daje pewność na lata.
Drewko Hybrid – nowa jakość ogrzewania hybrydowego
Rosnące koszty energii oraz zmieniające się wymagania ekologiczne sprawiają, że użytkownicy coraz częściej poszukują rozwiązań zapewniających nie tylko efektywność, ale także elastyczność i niezależność. W odpowiedzi na te potrzeby powstał kocioł Drewko Hybrid – nowoczesne urządzenie grzewcze, które łączy zalety spalania pelletu i drewna, wyznaczając nowy standard w segmencie kotłów c.o.
Nowoczesna technologia spalania
Sercem kotła Drewko Hybrid jest zaawansowany system spalania, który daje użytkownikowi realny wybór i zapewnia elastyczność w doborze paliwa. Urządzenie może pracować w trybie ręcznym, wykorzystując proces zgazowania drewna, lub w pełni automatycznie – spalając pellet przy użyciu nowoczesnego podajnika.
Podczas palenia drewnem kocioł zapewnia wysoką sprawność i dobre wykorzystanie opału, dzięki czemu ciepło jest oddawane efektywnie, a spalanie pozostaje czyste. To rozwiązanie dla osób, które chcą korzystać z tańszego, tradycyjnego paliwa.
Z kolei tryb pelletowy to przede wszystkim wygoda. Kocioł może pracować automatycznie, sam dozując paliwo i utrzymując zadaną temperaturę. Dzięki funkcji automatycznego przejścia na pellet, urządzenie samo przełączy się na drugi tryb, gdy skończy się drewno – bez potrzeby ingerencji.
Szeroka oferta zasobników na pellet o różnych pojemnościach pozwala łatwo dopasować rozwiązanie do własnych potrzeb oraz ograniczyć częstotliwość uzupełniania paliwa.
Easy ROT – serce niezawodnego spalania
Kluczowym elementem kotła Drewko Hybrid jest nowoczesny, obrotowy palnik na pellet z serii Easy ROT, zaprojektowany z myślą o maksymalnej wydajności i niezawodności. Przystosowany do spalania
pelletu klasy A1 i A2, gwarantuje wysoką sprawność oraz stabilną pracę nawet w wymagających warunkach. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu w projektowaniu i serwisowaniu urządzeń grzewczych powstało rozwiązanie, które radzi sobie tam, gdzie inne systemy zawodzą – przy słabym ciągu kominowym czy przy spalaniu paliw alternatywnych. Obrotowa konstrukcja palnika skutecznie zapobiega osadzaniu się zanieczyszczeń, zapewniając czystsze spalanie, mniejszą ilość serwisowania i długotrwałą, bezproblemową eksploatację.
Inteligentne sterowanie i komunikacja
niezależność i rzadszą konieczność ingerencji użytkownika.
Nowoczesne ogrzewanie to nie tylko wydajność, ale też pełna kontrola. Drewko Hybrid wyposażono w zaawansowany system sterowania, który automatyzuje pracę urządzenia i ogranicza obsługę do minimum. Wysokiej klasy regulator oraz automatyczny podajnik pelletu dbają o optymalne parametry pracy, zapewniając stabilność i bezawaryjność.
Użytkownik może w prosty sposób dopasować działanie kotła do własnych potrzeb pod względem temperatury i trybu pracy. Integracja wszystkich elementów instalacji pozwala na osiągnięcie maksymalnej efektywności całego systemu grzewczego, a odpowiednia konfiguracja wykonana przez autoryzowany serwis gwarantuje bezpieczeństwo i długotrwałą niezawodność. Bezpieczeństwo i komfort użytkowania
Drewko Hybrid został zaprojektowany z myślą o codziennym komforcie użytkownika. Automatyzacja podawania paliwa i regulacja spalania, sprawiają, że obsługa urządzenia jest intuicyjna i wygodna. Duży zasobnik pelletu oraz możliwość korzystania z drewna oznaczają większą
Zaawansowane rozwiązania techniczne zwiększają poziom bezpieczeństwa, jednak jak w przypadku każdego urządzenia grzewczego, kluczowe znaczenie ma prawidłowa eksploatacja i przestrzeganie podstawowych zasad użytkowania.
Ekologia i przyszłość ogrzewania
Współczesne systemy grzewcze muszą odpowiadać na wyzwania środowiskowe. Drewko Hybrid doskonale wpisuje się w ten trend, oferując możliwość wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Zarówno pellet, jak i drewno to paliwa bardziej przyjazne dla środowiska, a ich efektywne spalanie pozwala znacząco ograniczyć emisję zanieczyszczeń.
To rozwiązanie sprawdzi się zarówno w nowych inwestycjach, jak i w modernizowanych budynkach, gdzie liczy się połączenie ekologii, ekonomii i niezawodności.
Pomimo dynamicznych zmian regulacyjnych oraz wyraźnego spowolnienia inwestycji w sektorze grzewczym w latach 2023−2025, pellet drzewny pozostaje jednym z kluczowych biopaliw odnawialnych wykorzystywanych w sektorze ogrzewnictwa indywidualnego i komercyjnego w Europie. Pellet nie jest technologią schyłkową ani przejściową, lecz trwałym elementem miksu energetycznego w wielu państwach UE, w tym również w Polsce.
Pellet – fakty i mity.
O cenach, jakości i dodatkach…
Obecny sezon grzewczy, który nadal trwa, jest dla wielu użytkowników kotłów pelletowych wyjątkowo trudny. Problemy z dostępnością paliwa, nerwowe zakupy „na ostatnią chwilę” i wysokie ceny sprawiły, że wokół pelletu narosło wiele emocji, a także mitów. Warto jednak spojrzeć na obecną sytuację spokojniej – z perspektywą kolejnych miesięcy i nadchodzącego kolejnego sezonu grzewczego 2026−2027. Tym, co mieszkają w dużym mieście i mają ogrzewanie systemowe, łatwo mówić „spojrzeć spokojniej”. Co innego jednak, gdy dom ogrzewa kocioł pelletowy i w zasobniku pieca... pusto, a kominek odcięto od komina, bo tego wymagało Czyste Powietrze. Czy zamiast mało wiarygodnego mówienia o braku surowca, zamarzniętych liniach produkcyjnych itp., czekania aż „samo się załatwi”, bo przyjdzie wiosna, nie warto „oczyścić się”, może nawet przyznać się do błędów, a nie zrzucać winy na tych, co się nie zabezpieczyli? Włosi pobili rekord, konsumując w 2025 roku 3 mln ton pelletu i jakoś dają radę. Natomiast u nas mimo znacznie mniejszego zapotrzebowania są zatory, braki, spekulacja? To zniechęca do ogrzewania pelletowego.
Kryzys, który uczy –rynek wyciąga wnioski
Paradoksalnie obecny kryzys może przynieść pozytywne efekty w dłuższej perspektywie. Zarówno producenci, dystrybutorzy, jak i sami użytkownicy kotłów pelletowych coraz wyraźniej dostrzegają, że rynek paliw biomasowych nie funkcjonuje w oderwaniu od pogody, surowca i sezonowości. Po stronie podaży widać już intensywne przygotowania do kolejnego sezonu grzewczego – budowanie zapasów, lepsze planowanie produkcji i większą ostrożność w alokowaniu wolumenów. Z kolei użytkownicy coraz częściej rozumieją, że zakup pelletu w środku zimy niemal zawsze oznacza wyższe ceny i ryzyko problemów z dostępnością. Wniosek jest prosty: pellet najlepiej kupować przed sezonem, a nie w jego trakcie. Letnie i wczesnojesienne miesiące to czas, kiedy produkcja jest stabilniejsza, koszty wytwarzania niższe, a wybór paliwa zdecydowanie większy. To właśnie takie odpowiedzialne decyzje zakupowe –podejmowane z wyprzedzeniem – w połączeniu z lepszym przygotowaniem rynku mogą sprawić, że kolejny sezon grzewczy będzie znacznie spokojniejszy.
Jakość pelletu ma znaczenie – nie tylko cena W czasie kryzysu szczególnie wyraźnie ujawnił się jeszcze jeden problem: jakość pelletu drzewnego dostępnego na rynku. Wysokie ceny i ograniczona podaż sprawiły, że część użytkowników sięgała po paliwo niewiadomego pochodzenia, często kusząc się wyłącznie niską ceną, bądź paląc pelletem niedrzewnym (np. pellet agro z łuski słonecznika), bądź mieszankami pelletów drzewnych i niedrzewnych, co powodowało problemy z pracą kotła. Tymczasem pellet to nie „każde sprasowane trociny drzewne bądź zrębki drzewne”. Różnice jakościowe mają realny wpływ na komfort ogrzewania, zużycie paliwa, częstotliwość czyszczenia kotła, a nawet jego trwałość. Z tego względu coraz większego znaczenia nabiera możliwość łatwej i wiarygodnej weryfikacji produktu już na etapie jego zakupu.
Certyfikat Dobry Pellet – polskie rozwiązanie dla polskiego rynku Europejski certyfikat A1 EN PLUS to gwarancja najwyższej jakości pelletu i możliwość eksportu na najbardziej wymagające rynki, na których jest on standardem. Tak się składa, że wśród europejskich producentów wysokiej
jakości pelletu z tym certyfikatem polscy producenci są liderami! Po co więc polski certyfikat Dobry Pellet i jaką z tego korzyść ma polski nabywca tego paliwa?
Certyfikat Dobry Pellet (https://dobry-pellet.com) to krajowy system jakości dostosowany do realiów polskiego rynku i obowiązujących przepisów. Dla użytkownika oznacza to prostą informację: pellet oznaczony tym certyfikatem pochodzi z legalnych źródeł i spełnia wymagania jakościowe dla klasy A1, zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska z maja 2025 roku, dotyczącym parametrów jakościowych pelletów i brykietów.
W praktyce przekłada się to na:
• czystsze spalanie i mniej popiołu,
• rzadsze czyszczenie kotła,
• stabilną pracę urządzenia,
• mniejsze ryzyko awarii i utraty gwarancji urządzenia.
Proces certyfikacji w programie Dobry Pellet został zaprojektowany tak, aby zapewnić ciągły i wiarygodny nadzór jakości. Obejmuje on zarówno inspekcję zakładu produkcyjnego, jak i regularne badania laboratoryjne pelletu.
Program Dobry Pellet obejmuje nie tylko pellet drzewny, ale także pellet niedrzewny (agro) oraz brykiet drzewny. To ważny krok w stronę porządkowania rynku biopaliw stałych w Polsce i zapewnienia spójnych standardów jakości, niezależnie od rodzaju surowca. Dzięki temu zarówno użytkownicy, jak i producenci mają jasne kryteria jakościowe, a certyfikat Dobry Pellet staje się kompleksowym narzędziem budowania zaufania i bezpieczeństwa energetycznego w kraju. Udział w programie Dobry Pellet to inwestycja w wiarygodność, zaufanie klientów i przewagę konkurencyjną. Certyfikat
potwierdza, że produkt spełnia najwyższe wymagania jakościowe, a jego jakość jest systematycznie kontrolowana przez niezależną stronę trzecią.
Podsumowując, Certyfikat Dobry Pellet to rozwiązanie krajowe, wspierające polskich producentów i sprzedawców, a jednocześnie dające użytkownikom realne narzędzie do odróżnienia pelletu drzewnego najwyższej jakości, która jest poświadczona przez niezależną stronę trzecią (badania paliwa wykonywane są tylko w laboratorium posiadającym odpowiednią akredytację w zakresie badania pelletu), od paliwa niewiadomego pochodzenia.
Pellet przyszłości – ale z rozsądkiem
Pellet drzewny pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych paliw dla
ogrzewnictwa indywidualnego. Jednak doświadczenia ostatnich miesięcy jasno pokazują, że stabilność rynku zależy nie tylko od producentów, ale także od świadomych decyzji użytkowników. Kupowanie paliwa z wyprzedzeniem, wybieranie pelletu certyfikowanego i unikanie „okazyjnych” produktów niewiadomego pochodzenia to obecnie nie tylko kwestia komfortu, ale także bezpieczeństwa instalacji grzewczej i domowego budżetu. Jeśli te lekcje zostaną odrobione, kolejny sezon grzewczy ma szansę być znacznie spokojniejszy, zarówno pod względem dostępności pelletu, jak i jego jakości.
Filip Kulesza
Specjalista ds. certyfikacji pelletu Audytor Programu Dobry Pellet
Pellet przyszłością ogrzewania –ekologiczne paliwo w duchu zero waste
Wysokiej jakości pellet drzewny to przyjazne dla środowiska paliwo zgodne z filozofią zero waste. Dlaczego warto na nie postawić i jak planować zakupy? Jako wieloletni producent certyfikowanego pelletu Feniks Pellets i właściciel nowej platformy sprzedażowej – E-pellet. Pl podpowiadamy.
Stabilność energetyczna
Wahania cen gazu i węgla w ostatnich latach pokazały jedno: uzależnienie od paliw kopalnych wiąże się z ryzykiem. Pellet, jako lokalne i odnawialne źródło energii, pozwala znacząco ograniczyć tę niepewność, gdyż bez strat właściwości pellet można magazynować. To pozwala kupować go wtedy – co rekomendujemy –gdy ceny są najkorzystniejsze. Najczęściej jest to poza szczytem sezonu grzewczego. Co więcej, warto zaopatrywać się u lokalnych, polskich producentów, jak Feniks Pellets, bo to gwarancja wysokiej jakości paliwa, wspierania lokalnego biznesu i krótszego łańcucha dostaw, a więc i ograniczenie śladu węglowego związanego z transportem.
Certyfikacja –tarcza przed awarią kotła Wybór najtańszego pelletu może wydawać się oszczędnością, ale w praktyce często prowadzi do awarii, kosztownych napraw i serwisowania. Nowoczesne kotły są wrażliwe na jakość paliwa, dlatego kluczowe znaczenie ma certyfikat ENplus A1. Pellet spełniający ten standard charakteryzuje się powtarzalnością parametrów, bardzo niską zawartością popiołu (poniżej 0,7%) oraz brakiem spieków, co chroni palniki kotłów i piecyków pelletowych przed zablokowaniem, a więc i wydłuża żywotność całego systemu grzewczego.
Ekologia bez wyrzeczeń
W wielu miejscach w Polsce obowiązują uchwały antysmogowe, które wymagają wymiany urządzeń na ekologiczne, a w przypadku tych zasilanych paliwami drzewnymi takimi, jak pellet, spełniania wymagań Ekoprojektu. To sprawia, że wielu inwestorów modernizuje kotłownię, wybierając kocioł pelletowy jako wysokosprawne i przyjazne dla środowiska urządzenie, które może być dotowane w programie Czyste Powietrze. Do zasilania takiego urządzenia warto stosować wysokojakościowy pellet, np. Feniks Pellets z drewna iglastego, który wyróżniają niskie parametry emisji oraz wyższa wartość opałowa w porównani do pelletu z drewna liściastego. Połączenie kotła z Ekoprojektem i Feniks Pellets to tandem przyjazny dla środowiska i czystego powietrza.
Technologia produkcji –od trociny do energii Świadomy wybór pelletu zaczyna się od zrozumienia jego pochodzenia. Najwyższej jakości paliwo powstaje wyłącznie z czystej trociny drzewnej, bez dodatków chemicznych. Tylko taki pellet wpisuje się w filozofię zero waste. Istotna jest transparentność procesu produkcyjnego oraz pochodzenie surowca. W zakładach produkujących Feniks Pellets wykorzystujemy jedynie sprawdzone pod kątem czystości odpady z przemysłu drzewnego, przekształcając
je w pełnowartościowe paliwo. Trociny najpierw suszymy, potem mielimy, a na koniec prasujemy pod wysokim ciśnieniem. Naturalnym spoiwem w naszym pellecie jest lignina – składnik drewna. To właśnie ona odpowiada za wysoką jakość Feniks Pellets.
Gdzie kupować pellet?
Zakup pelletu to nie tylko kwestia ceny, ale także logistyki. W sezonie grzewczym popyt rośnie, co może prowadzić do opóźnień i ograniczonej dostępności. Aby tego uniknąć, warto korzystać z profesjonalnych wyspecjalizowanych dostawców, takich jak platforma sprzedaży granulowanego paliwa E-pellet. pl. To miejsce stworzone, by wygodnie, zapewniając gwarancję jakości i pochodzenia oraz terminowość dostaw bezpośrednio do domu, zapewnić paliwo użytkownikowi kotła czy piecyka. Co więcej ,w sklepie znajdziesz wysokojakościowy pellet, w tym Feniks Pellets, który uzyskał rekomendację Izby Gospodarczej Urządzeń OZE.
MPM DS Duo – drewno i węgiel w jednym kotle
MPM DS Duo to kocioł, który łączy najwyższą efektywność spalania drewna z możliwością pracy na węglu. Dzięki dodatkowej przegrodzie użytkownik w kilka chwil może zmienić charakter pracy urządzenia.
To idealne rozwiązanie dla osób, które chcą elastycznie reagować na ceny paliw lub korzystać z opału dostępnego lokalnie.
Co wyróżnia DS Duo na rynku?
Standardem na rynku kotłów zgazowujących jest konieczność montażu bufora ciepła, aby urządzenie spełniło normy emisyjne. To oznacza dodatkowe koszty, większe pomieszczenie kotłowni, a także bardziej skomplikowaną instalację.
MPM DS Duo przełamuje ten schemat. Dzięki specjalnie opracowanej konstrukcji komory spalania, zoptymalizowanemu dopalaniu gazów drzewnych oraz możliwości pracy z mocą częściową DS Duo spełnia rygorystyczne wymagania EcoDesign. To jedna z najważniejszych przewag tego modelu. Jednocześnie kocioł może pracować ze zbiornikiem buforowym, wówczas stałopalność kotła zostanie wydłużona do 2 – 3 dni, co znacząco poprawi komfort użytkownika.
DS Duo 17 kW pracuje w dwóch trybach: 8,5 kW lub 17 kW. DS Duo 24 kW oferuje tryby 12 lub 24 kW
MPM DS Duo Kocioł, który nie wymaga bufora
Rosnące koszty energii i konieczność spełnienia nowych norm ekologicznych sprawiają, że właściciele domów szukają źródeł ciepła, które będą jednocześnie tanie w eksploatacji, efektywne i przyjazne środowisku. Odpowiedzią na te potrzeby jest MPM
DS Duo – nowoczesny kocioł zgazowujący drewno i węgiel, dostępny w wariantach 17 kW oraz 24 kW, który oferuje coś, czego konkurencyjne urządzenia najczęściej nie potrafią: zgodność z normą EcoDesign bez obowiązku montażu zbiornika buforowego
Jego najważniejsze elementy to:
• wymiennik ciepła ze stali kotłowej,
• komora spalania z ceramiką wysokotemperaturową,
• precyzyjny system doprowadzenia powietrza pierwotnego i wtórnego,
• duża komora załadunku, pozwalająca na dłuższe cykle palenia,
• przegroda palnika wykonana z blachy żarowytrzymałej,
• ruszt żeliwno-wodny,
• poziomy wymiennik rurowy.
Nadchodzące nowości
W połowie roku 2026 firma MPM wprowadzi na rynek aż dwie nowoczesne konstrukcje oparte na doświadczeniach zdobytych przy modelu DS Duo. Pierwszą z nich będzie MPM Wood Pro – kocioł zaprojektowany wyłącznie do spalania drewna, z komorą i ceramiką zoptymalizowaną pod maksymalnie czyste i efektywne zgazowanie. Dzięki doskonałym parametrom emisyjnym nowy model będzie mógł kwalifikować się do programów dofinansowania. Drugą nowością będzie jego rozszerzona wersja – kocioł na drewno oraz pellet.
W tej konstrukcji zastosowano dodatkowe rozwiązania umożliwiające spalanie pelletu jako paliwa alternatywnego, bez utraty zalet wynikających z technologii zgazowania drewna.
Oba modele, podobnie jak DS Duo, będą wyróżniać się spełnieniem normy
EcoDesign bez bufora, co jest rzadkością w tej kategorii urządzeń.
Wprowadzenie kotłów hybrydowych ma zapewnić klientom możliwość korzystania z różnych źródeł opału w perspektywie kolejnych lat, co ułatwia dostosowanie się do zmieniających się warunków rynkowych i przepisów środowiskowych.
Kotły w ofercie MPM Projekt
Kotły zgazowujące drewno:
• MPM CALDO S-I o mocy 18, 25 kW,
• MPM Wood Plus o mocy 6, 10, 14, 18, 26, 34, 68 kW.
1. Długi obieg spalin dla maksymalnego odzysku ciepła;
2. System FGR zawracający część spalin do strefy płomienia
Krzaczek Innowacyjne urządzenia pelletowe
Już blisko 30 lat firma ZPH Krzaczek Sp. z o. o. zajmuje się produkcją różnego rodzaju urządzeń grzewczych. Oferujemy artykuły najwyższej jakości, w produkcji których wykorzystujemy nie tylko naszą bogatą wiedzę i wieloletnie doświadczenie, ale także najnowocześniejsze technologie.
IGNIS TOWER to eleganckie, bezdymne palenisko ogrodowe, które zmienia każdy taras w prestiżową strefę relaksu. Zaawansowana technologia spalania pelletu tworzy spektakularny, wirujący płomień w szklanej tubie 360°, bez zapachu i zabrudzeń typowych dla tradycyjnych ognisk. Grawitacyjny system podawania pelletu nie wymaga prądu, a borokrzemowe szkło oraz stalowa konstrukcja gwarantują trwałość i bezpieczeństwo użytkowania. Idealne do ogrodów prywatnych, hoteli, restauracji oraz przestrzeni eventowych – IGNIS TOWER to połączenie ekologii, komfortu i nowoczesnego designu.
SKG DELTA to innowacyjny kocioł dwupaliwowy, który daje użytkownikom pełną swobodę wyboru – ekonomiczne zgazowywanie drewna lub automatyczne spalanie pelletu. Tryb zgazowywania zapewnia maksymalne wykorzystanie energii z drewna, a pelletowy tryb automatyczny oferuje komfort, samoczyszczenie i bezobsługowe rozpalanie. Dzięki technologii FGR redukcja emisji CO sięga 60%, a pyłów – 55%, co czyni kotły SKG DELTA jednymi z najczystszych na rynku. Urządzenie spełnia normę PN-EN 303−5+A1:2023−05, wymogi Ecodesign i znajduje się na liście ZUM, otwierając
Pochodnia pelletowa do ogrodu
drogę do dotacji. To niezawodne, nowoczesne i ekologiczne rozwiązanie dla wymagających użytkowników.
ZPH Krzaczek Sp. z o.o.
Klikawa, ul. Leśna 5, 24-100 Puławy tel. 81 880 60 18, wew. 21 i 22 www.krzaczek.eu
Kocioł SKG DELTA
Dolnośląskie
JUsTa – PioTR KUT
58-500 Jelenia Góra , ul. Karola Miarki 58 kom. 603 623 604 justakominki@wp.pl
usługi zduńskie, kaflowe pompy ciepła, kuchnie, piece i kominki kaflowe
84-239 Bolszewo k. Wejherowa, ul. Wspólna 14 kom. 514 250 377 www.zdunskieuslugi.pl piece.kaflowe@wp.pl
usługi zduńskie: budowa piecy kaflowych, kuchni kaflowych, kominków, picokominków, grilli, przestawienia i remonty kuchni i piecy kaflowych
śląskie
aRDEn KominKi sTELL a Tomasz bRE wczyK
44-200 Rybnik, ul. Ks. Brudnioka 4 kom. 502 689 790, 504 031 521 www.kominkistella.pl, kominki_stella_rybnik@o2.pl
salon, budowa kominków, DGP, instalacje z płaszczem wodnym, montaż kominków gazowych, projektowanie, wentylacja/rekuperacja, serwis
aRT fiRE nowicKi KominKi aiR VEnT nowicKi sP. z o.o. 44-207 Rybnik, ul. Gliwicka 132 kom. 533 535 050, 506 600 109 www.nowickikominki.com nowickikominki@interia.pl