Skip to main content

Polish - The Third Book of the Shepherd of Hermas, which is called His Similitudes

Page 1

Trzecia Księga Pasterza Hermasa, zatytułowana Jego Podobieństwa PODOBIEŃSTWO 1 1 I rzekł do mnie: Wiecie, że wy, słudzy Pana, żyjecie tu jakby na pielgrzymce, bo miasto wasze jest daleko od tego miasta. 2 Jeśli więc znacie miasto, w którym macie zamieszkać, dlaczego kupujecie tu posiadłości ziemskie i zaopatrujecie się w przysmaki, okazałe budynki i zbędne domy? Bo kto je sobie zaopatruje w tym mieście, nie myśli o powrocie do swojego miasta. 3 O głupi, wątpiący i nędzny człowieku, który nie rozumiesz, że wszystkie te rzeczy należą do innych ludzi i są pod czyjąś władzą. Bo Pan tego miasta mówi do ciebie: Albo przestrzegaj moich praw, albo opuść moje miasto. 4 Cóż więc uczynisz, podlegając prawu w swoim mieście? Czy możesz zaprzeczyć swojemu prawu z powodu swojego majątku lub czegokolwiek z rzeczy, które sobie zapewniłeś? Lecz jeśli zaprzeczysz mu i potem wrócisz do swojego miasta, nie zostaniesz przyjęty, lecz zostaniesz stamtąd wykluczony. 5 Uważaj więc, abyś jako człowiek w obcym kraju nie gromadził dla siebie więcej niż to, co konieczne i wystarczające dla ciebie. Bądź gotowy, że gdy Bóg lub Władca tego miasta wypędzi cię z niego, możesz sprzeciwić się jego prawu i udać się do swojego miasta, gdzie będziesz mógł żyć w pełnej radości według własnego prawa, bez niesprawiedliwości. 6 Uważajcie więc wy, którzy służycie Bogu, i miejcie Go w waszych sercach. Wykonujcie dzieła Boże, pamiętając o Jego przykazaniach i o obietnicach, które dał. A bądźcie pewni, że On spełni je wami, jeśli przykazań Jego przestrzegać będziecie. 7 Zamiast więc dóbr, które chcielibyście nabyć, wykupujcie tych, którzy są w potrzebie, według tego, co każdemu jest potrzebne; usprawiedliwiajcie wdowy, orędujcie w sprawie sierot; i wydawajcie wasze bogactwa i majątki na takie właśnie dzieła.

8 W tym bowiem celu Bóg was wzbogacił, abyście mogli spełniać tego rodzaju posługi. Znacznie lepiej jest to czynić niż kupować ziemię czy domy, bo wszystko to zginie wraz z tym czasem. 9 A co uczynicie dla imienia Pana, znajdziecie w swoim mieście i będziecie mieli radość bez smutku i lęku. Nie pożądajcie więc bogactw pogan, bo są zgubne dla sług Bożych. 10 Obróćcie się raczej bogactwem, które posiadacie, abyście mogli osiągnąć wieczną radość. 11 Nie cudzołóż i nie dotykaj żony bliźniego, i nie pożądaj jej, ale pożądaj własnej sprawy, a będziesz zbawiony. PODOBIEŃSTWO 2 1 Gdy szedłem przez pole i przyglądałem się wiązowi i winorośli, i myślałem o ich owocach, ukazał mi się anioł i rzekł do mnie: O czym tak długo rozmyślasz? 2 I powiedziałem mu: Panie, myślę o tym krzewie winnym i tym wiązie, bo ich owoce są piękne. A on mi rzekł: Te dwa drzewa są wzorem dla sług Bożych. 3 I powiedziałem mu: Panie, chciałbym wiedzieć, na czym polega wzór tych drzew, o których wspominasz. Słuchaj, rzekł, widzisz tę winorośl i ten wiąz? Panie, rzekłem, widzę je. 4 Ta winorośl, powiada, jest owocna, ale wiąz jest drzewem bezowocnym. Niemniej jednak ta winorośl, gdyby nie była osadzona na tym wiązie i na nim podtrzymywana, nie wydałaby wielu owoców; leżąc zaś na ziemi, wydałaby tylko słabe owoce, ponieważ nie zawisła na wiązie; tymczasem, będąc podtrzymywana na wiązie, wydaje owoce zarówno dla siebie, jak i dla niego. 5 Spójrz więc, jak wiąz daje nie mniej, ale wręcz więcej owoców niż winorośl. Jak to możliwe, Panie, zapytałem, że daje więcej owoców niż winorośl? Ponieważ, dodał, winorośl oparta na wiązie daje i obfite, i dobre owoce; gdyby natomiast leżała na ziemi, dałaby niewiele, i to bardzo źle. 6 To podobieństwo jest zatem przedstawione sługom Bożym i przedstawia człowieka bogatego i biednego. Odpowiedziałem: Panie, wyjaśnij mi to. Słuchaj, rzekł, bogaty człowiek ma majątek, lecz wobec Pana jest biedny;


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

jest bowiem zajęty swoimi bogactwami i niewiele modli się do Pana; a modlitwy, które zanosi, są leniwe i bezsilne. 7 Kiedy więc bogaty człowiek daje ubogiemu to, czego ten potrzebuje, ubogi modli się do Pana za bogatego, a Bóg udziela bogatemu wszelkich dóbr, ponieważ ubogi jest bogaty w modlitwie, a jego prośby mają wielką moc u Pana. 8 Wtedy bogaty pomaga ubogim we wszystkim, bo czuje, że Pan go wysłuchał. I chętniej, bez wahania udziela mu tego, czego potrzebuje, i stara się, aby mu niczego nie brakowało. 9 A ubogi dziękuje Panu za bogatego, bo oni obydwa dzieła wykonują z łaski Pana. 10 Ludziom zatem nie wydaje się, aby wiąz dawał jakikolwiek owoc; nie wiedzą i nie rozumieją, że gdy jest on dodany do winorośli, winorośl przynosi podwójny plon, zarówno dla siebie, jak i dla wiązu. 11 Tak samo biedni, którzy modlą się do Pana za bogatych, są przez Niego wysłuchiwani, a ich bogactwa się mnożą, ponieważ służą ubogim swoim majątkiem. Dlatego oboje stają się współuczestnikami dobrych uczynków drugiego. 12 Kto więc będzie to czynił, nie będzie opuszczony przez Pana, lecz zostanie zapisany w księdze życia. 13 Szczęśliwi, którzy są bogaci i widzą, że się wzbogacili. Kto bowiem o tym wie, będzie mógł w jakiś sposób służyć innym. PODOBIEŃSTWO 3 1 Ponownie pokazał mi wiele drzew, których liście opadły i które wydawały mi się uschnięte, bo wszystkie były takie same. I rzekł do mnie: „Widzisz te drzewa?” Odpowiedziałem: „Panie, widzę, że wyglądają jak suche drzewa”. 2 Odpowiadając, rzekł do mnie: Te drzewa są podobne do ludzi żyjących w tym świecie. Odpowiedziałem: Panie, dlaczego są podobne do uschniętych drzew? Ponieważ, powiedział, ani sprawiedliwych, ani niesprawiedliwych nie da się rozpoznać po sobie, lecz wszyscy są równi w tym świecie. 3 Albowiem ten świat jest jak zima dla sprawiedliwych, bo nie są znani, lecz wśród grzeszników mieszkają. 4 Jak zimą wszystkie drzewa, gdy tracą liście, stają się jak drzewa suche; i nie można odróżnić, które są suche, a które zielone, tak teraz, w tym świecie, nie da się odróżnić sprawiedliwego od bezbożnego, ale wszyscy są sobie równi. PODOBIEŃSTWO 4 1 Pokazał mi jeszcze wiele innych drzew, z których niektóre miały liście, a inne wyglądały na uschnięte i zwiędłe. I zapytał mnie: „Widzisz te drzewa?” Odpowiedziałem: „Panie, widzę je; niektóre są uschnięte, a inne pełne liści”. 2 Te drzewa, rzekł, które są zielone, to sprawiedliwi, którzy posiądą przyszły świat. Przyszły świat jest bowiem latem dla sprawiedliwych, a dla grzeszników zimą. 3 Gdy więc miłosierdzie Pańskie zajaśnieje, wtedy ci, którzy służą Bogu, zostaną objawieni i widoczni dla wszystkich. Bo jak latem owoce każdego drzewa ukazują się i stają się widoczne, tak i dzieła sprawiedliwych zostaną

ogłoszone i staną się widoczne, a oni powrócą do tego świata weseli i radośni. 4 Albowiem drugi rodzaj ludzi, mianowicie niegodziwcy, podobnie jak drzewa, które widziałeś uschnięte, zostaną w tamtym świecie znalezieni suchymi i bezowocnymi; i jak suche drewno zostaną spalone; i okaże się, że przez całe swoje życie czynili zło; 5 I będą spaleni, bo zgrzeszyli i nie odpokutowali za swoje grzechy. Podobnie wszystkie inne narody będą spaleni, bo nie uznali Boga, swego Stwórcy. 6 Wydawaj więc dobre owoce, aby w lecie owoc twój był znany; i powstrzymuj się od zbytniego zajęcia, a nie zgorszysz się. Bo kto jest zajęty zbytnim zajęciem, wiele grzeszy, bo jest zajęty swoimi sprawami i nie służy Bogu. 7 A jakżeż człowiek, który nie służy Bogu, może prosić Boga o cokolwiek i otrzymać? Ci zaś, którzy Mu służą, proszą i otrzymują, o co pragną. 8 Jeśli jednak ktoś ma tylko jedno pragnienie, może służyć Bóg, ponieważ jego umysł nie jest oderwany od Boga, ale służy Mu z czystym umysłem. 9 Jeśli więc tak postąpisz, możesz wydać owoc w przyszłym świecie i wszyscy, którzy podobnie postąpią, będą wydawać owoc. PODOBIEŃSTWO 5 1 Gdy pościłem i siedziałem na pewnej górze, i dziękowałem Bogu za wszystko, co mi uczynił, oto ujrzałem pasterza, który zwykle rozmawiał ze mną, siedzącego obok mnie i pytającego: „Co cię tu sprowadza tak wcześnie rano?” Odpowiedziałem: „Panie, dziś zajmuję stację”. 2 Odpowiedział: Co to jest post? Odpowiedziałem: To post. Zapytał: Co to jest post? Odpowiedziałem: Poszczę, jak to mam w zwyczaju. Nie wiecie, powiedział, co to znaczy pościć dla Boga; i to nie jest post, który pościcie, nie przynosząc Bogu żadnej korzyści. 3 Panie, zapytałem, dlaczego tak mówisz? Odpowiedział: Mówię tak, ponieważ to nie jest prawdziwy post, który uważasz za post; ale pokażę ci, co to jest post zupełny i miły Bogu. 4 Słuchajcie – rzekł – Pan nie chce takiego niepotrzebnego postu, gdyż poszcząc w ten sposób, nie posuniecie się ku sprawiedliwości. 5 A prawdziwy post polega na tym: Nie czyń niczego złego w swoim życiu, ale służ Bogu czystym umysłem, przestrzegaj Jego przykazań i postępuj według Jego nakazów, i nie dopuść, aby jakiekolwiek złe pożądanie wstąpiło do twojego umysłu. 6 Ale ufaj Panu, że jeśli będziesz czynił te rzeczy i będziesz się Go bał i powstrzymasz się od wszelkiego złego uczynku, będziesz żył dla Boga. 7 Jeśli to uczynisz, będziesz miał wielki post, przyjemny Panu. 8 Posłuchajcie podobieństwa, które zamierzam wam przedstawić w tej sprawie. 9 Pewien człowiek, mający gospodarstwo i wielu sług, zasadził winnicę w pewnej części swego majątku dla swoich potomków. 10 A wyruszywszy w daleką podróż, wybrał jednego ze swoich sług, którego uważał za najwierniejszego i najgodniejszego zaufania, i oddał mu winnicę pod opiekę,


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

nakazując mu, aby zajął się winoroślami. Co, jeśli uczyni i wypełni rozkaz, obiecał mu dać wolność. I nie nakazał mu nic więcej; i tak wyruszył w daleką podróż. 11 A gdy sługa ów przejął nad nim tę odpowiedzialność, uczynił wszystko, co mu pan nakazał. A gdy opatrzył winnicę palikami i stwierdził, że jest pełna chwastów, zaczął się zastanawiać i mówić: 12 Uczyniłem tak, jak mi rozkazał mój pan. Teraz wykopię tę winnicę, a gdy ją wykopię, będzie piękniejsza; a chwasty zostaną wyrwane, przyniesie więcej owoców i nie zostanie zagłuszona przez chwasty. 13 Zabrał się więc do tej pracy, okopał ją i wyrwał wszelkie chwasty, które w niej były. I tak winnica stała się bardzo piękna i kwitnąca, i nie została zagłuszona chwastami. 14 Po pewnym czasie przyszedł pan winnicy i wszedł do winnicy. A gdy zobaczył, że została ona starannie podparta i przekopana, a chwasty, które w niej były, zostały wyrwane, a winorośl bujnie rozkwitła, bardzo się ucieszył z troski swego sługi. 15 I zawołał swego syna, którego kochał i który miał być jego dziedzicem, oraz przyjaciół, z którymi zwykle się radził, i opowiedział im, co nakazał swemu słudze uczynić i co jeszcze jego sługa uczynił. A oni natychmiast pogratulowali owemu słudze, że otrzymał tak pełne świadectwo od swego pana. 16 Potem rzekł do nich: Obiecałem temu słudze wolność, jeśli zachowa rozkaz, który mu dałem. I zachował go, a ponadto wykonał dobrą pracę w winnicy mojej, co bardzo mi się podoba. 17 Dlatego za to dzieło, którego dokonał, ustanowię go moim dziedzicem razem z moim synem, bo chociaż widział, co dobre, nie zaniedbał tego, ale je wypełnił. 18 Zamysł ten spodobał się zarówno jego synowi, jak i przyjaciołom, aby jego sługa był dziedzicem razem z jego synem. 19 Niedługo potem gospodarz domu, zwoławszy swoich przyjaciół, posłał słudze rozmaite potrawy ze swojej wieczerzy. 20 A gdy wziął, wziął tyle, ile mu było potrzeba, a resztę rozdzielił między współsługi. 21 A gdy to otrzymali, uradowali się i życzyli mu, aby znalazł jeszcze większą łaskę u swego pana za to, co im uczynił. 22 Gdy pan jego usłyszał o tym wszystkim, napełnił się znowu wielką radością; zwołał znowu przyjaciół i syna swego i opowiedział im, co sługa jego uczynił z żywnością, którą im wysłał. 23 Tym bardziej więc zgadzali się z panem domu i powinien on uczynić tego sługę swoim dziedzicem razem z synem. 24 Powiedziałem mu: Panie, nie znam tych podobieństw i nie mogę ich zrozumieć, jeśli mi ich nie wyjaśnisz. Ja ci wyjaśnię – rzekł – wszystko, co z tobą rozmawiałem lub ci objawiłem. 25 Przestrzegaj przykazań Pana, a będziesz chwalony i będziesz zapisany w poczet tych, którzy przestrzegają Jego przykazań. Jeśli jednak do tego, co Pan nakazał, dodasz coś dobrego, nabędziesz sobie większą godność i będziesz miał większą łaskę u Pana, niż powinieneś był mieć. 26 Jeśli więc będziesz przestrzegał przykazań Pana i dodasz do nich te przykazania, będziesz się radował;

szczególniej zaś, jeśli będziesz ich przestrzegał według moich przykazań. 27 Powiedziałem mu: Panie, cokolwiek mi rozkażesz, będę przestrzegał, bo wiem, że będziesz ze mną. Będę – rzekł – z tobą, który podjąłeś takie postanowienie, i ze wszystkimi, którzy postanowią podobnie. 28 Ten post, powiada, jest bardzo dobry, skoro i ty przestrzegasz przykazań Pana. Tak będziesz się zachowywał, zanim go zachowasz. 29 Przede wszystkim uważaj na siebie i powstrzymuj się od wszelkiego złego czynu, od wszelkiego nieczystego słowa i od wszelkiej złej pożądliwości; i oczyść swój umysł od wszelkiej marności tego świata. Jeśli będziesz tego przestrzegał, ten post będzie słuszny. 30 Uczyń więc tak. Po wypełnieniu tego, co jest napisane, w dniu, w którym pościsz, nie spożywaj niczego oprócz chleba i wody. Obliczając zaś ilość pożywienia, którą zwykle spożywasz w inne dni, odłożysz wydatek, który powinieneś był ponieść w tym dniu, i rozdasz go wdowom, sierotom i ubogim. 31 I tak dopełnisz pokory duszy twojej, aby ten, kto z niej korzysta, nasycił duszę swoją, a modlitwa jego dotrze do Pana Boga za tobą. 32 Jeśli więc tak będziesz przestrzegał postu swego, jak ja ci nakazuję, ofiara twoja będzie miła Panu, a post twój będzie zapisany w Jego księdze. 33 Ta postawa, tak spełniona, jest dobra, miła i miła Panu. Jeśli będziesz jej przestrzegał wobec swoich dzieci i całego swojego domu, będziesz szczęśliwy. 34 A ktokolwiek, gdy usłyszy te słowa, uczyni je, będzie szczęśliwy i otrzyma wszystko, o cokolwiek prosić będzie Pana. 35 I prosiłem go, aby mi wyjaśnił podobieństwo do pola i Pana, do winnicy i do sługi, który podłożył pod nią palik, do chwastów wyrwanych z winnicy, do jego syna i jego przyjaciół, z którymi się naradził. Rozumiem bowiem, że to było podobieństwo. 36 I rzekł mi: Jesteś bardzo odważny, prosząc, bo o nic nie powinieneś prosić. Bo jeśli będzie warto ci coś pokazać, będzie ci to dane. 37 Odpowiedziałem mu: Panie, cokolwiek mi pokażesz, nie wyjaśniając mi tego, na próżno to zobaczę, jeśli nie zrozumiem, o co chodzi. A jeśli zaproponujesz jakieś podobieństwa, a nie wyjaśnisz ich, na próżno ich wysłucham. 38. Odpowiedział mi znowu, mówiąc: Każdy, kto jest sługą Boga i ma Pana w swoim sercu, pragnie Jego zrozumienia i je otrzymuje; i wyjaśnia wszelkie podobieństwa, i rozumie słowa Pana, które wymagają zbadania. 39 Lecz ci, którzy są leniwi i opieszali w modlitwie, wątpią, czy potrafią prosić Pana o pomoc, chociaż Pan jest tak nadzwyczajnej dobroci, że nieustannie daje wszystko tym, którzy Go proszą. 40 Ty więc, który zostałeś wzmocniony przez tego czcigodnego posłańca i otrzymałeś tak potężny dar modlitwy, skoro nie jesteś leniwy, dlaczego teraz nie poprosisz Pana o zrozumienie i nie otrzymasz go? 41 Powiedziałem mu: Skoro jesteś obecny, muszę cię o to zapytać i pouczyć, bo ty mi wszystko pokazujesz i mówisz do mnie, kiedy jesteś obecny.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

42 A gdybym te rzeczy widział albo słyszał, gdy ciebie nie było, prosiłbym Pana, aby mi je pokazał. 43 A on odpowiedział: Powiedziałem ci przedtem, że jesteś bystry i śmiały, skoro pytasz o znaczenie tych podobieństw. 44 Ponieważ jednak nadal nalegasz, opowiem ci tę przypowieść, którą chcesz usłyszeć, aby ją przekazać wszystkim ludziom. 45 Słuchajcie więc – rzekł – i zrozumcie. Wspomniana wcześniej farma oznacza całą ziemię. Panem farmy jest Ten, który stworzył i dokończył wszystko, i obdarzył je mocą. 46 Jego synem jest Duch Święty; sługą jest Syn Boży; winnicą jest lud, który zbawia. Palami są posłańcy, których Pan nad nimi postawił, aby podtrzymywać swój lud. Chwasty wyrwane z winnicy to grzechy, które popełnili słudzy Boży. 47 Pokarm, który zesłał mu z wieczerzy, to przykazania, które dał swemu ludowi przez Syna. Przyjaciele, których wezwał na naradę, to święci aniołowie, których stworzył. Nieobecność pana domu to czas, który pozostał do Jego przyjścia. 48 Powiedziałem mu: Panie, wszystkie te rzeczy są bardzo doskonałe, cudowne i dobre. Ale – kontynuowałem – czy ja albo jakikolwiek inny człowiek, choćby nie tak mądry, mógłby je zrozumieć? 49 A teraz, Panie, powiedz mi, o co proszę. Odpowiedział: Proś mnie, o co chcesz. Dlaczego, zapytałem, Syn Boży w tej przypowieści został umieszczony w miejscu sługi? 50 Słuchajcie, powiedział. Syn Boży nie został ustanowiony w stanie sługi, ale w wielkiej mocy i autorytecie. Powiedziałem mu: „Jak to, panie? Nie rozumiem”. 51 Ponieważ – powiedział – Syn ustanowił swych posłańców nad tymi, których Ojciec Mu wydał, aby każdego z nich strzegli; lecz sam wiele się natrudził i wiele wycierpiał, aby zgładzić ich przewinienia. 52 Żadnej winnicy nie da się wykopać bez wielkiego trudu i mozołu. Dlatego zgładziwszy grzechy swego ludu, ukazał im drogi życia, dając im prawo, które otrzymał od Ojca. 53 Widzicie – powiedział – że On jest Panem ludu swego, otrzymawszy wszelką władzę od Ojca. Ale dlaczego Pan naradzał się ze swoim Synem w sprawie podziału dziedzictwa i dobrych aniołów, posłuchajcie teraz. 54 Tego Ducha Świętego, który został stworzony jako pierwszy, umieścił w ciele, w którym miał zamieszkać Bóg, mianowicie w ciele wybranym, według własnego uznania. To więc ciało, do którego został wprowadzony Duch Święty, służyło Duchowi Świętemu, postępowało uczciwie i czysto w skromności, nigdy go nie kalając. 55 Widząc więc, że ciało zawsze było posłuszne Duchowi Świętemu i sprawiedliwie i czysto Mu pomagało, a nigdy się nie zachwiało. Ciało to, choć zmęczone, żyło wprawdzie służalczo, ale będąc potężnie uznane przez Boga wraz z Duchem Świętym, zostało przez Niego przyjęte. 56 Tak dzielny chód spodobał się Bogu, gdyż nie splamił się na ziemi, zachowując Ducha Świętego. Dlatego wezwał swego Syna i dobrych aniołów, aby dać radę temu ciału, które służyło Duchowi Świętemu bez zarzutu, aby nie wydawało się, że utraciło nagrodę za swoją służbę.

57 Bo każde czyste ciało otrzyma swoją zapłatę, to, które jest bez skazy, w którym zamieszkał Duch Święty. I tak oto macie teraz wyjaśnienie również tej przypowieści. 58 Panie, powiedziałem, teraz rozumiem, co masz na myśli, skoro usłyszałem tę wykładnię. Słuchaj dalej, powiedział: zachowaj to swoje ciało w czystości i czystości, aby Duch, który w nim zamieszka, mógł o tym świadczyć i zostać uznany za tego, który był z tobą. 59 Uważaj też, abyś nie wmówił sobie, że to ciało ginie, i abyś nie nadużywał go do jakiejkolwiek pożądliwości. Bo jeśli kalasz swoje ciało, kalasz zarazem Ducha Świętego; a jeśli kalasz Ducha Świętego, nie będziesz żył. 60 I powiedziałem: A co, jeśli przez nieświadomość popełniono to już, zanim człowiek usłyszał te słowa? Jak może osiągnąć zbawienie ten, kto w ten sposób zbezcześcił swoje ciało? 61 A On odpowiedział: Jeśli chodzi o dawne uczynki ludzi, które popełnili z nieświadomości, to tylko Bóg może udzielić im lekarstwa, bo do Niego należy wszelka moc. 62 Lecz teraz strzeż się, a ponieważ Bóg jest wszechmogący i miłosierny, da lekarstwo na twoje poprzednie zło, jeśli w przyszłości nie będziesz kalał swego ciała i ducha; 63 Bo są oni towarzyszami i jedno nie może się splamić, ale drugie również. Zachowaj więc oboje w czystości, a będziesz żył dla Boga. PODOBIEŃSTWO 6 1 Gdy siedziałem w domu i chwaliłem Boga za wszystko, co widziałem, i myślałem o przykazaniach, że są niezwykle dobre, wielkie, uczciwe i przyjemne, i że mogą doprowadzić człowieka do zbawienia, pomyślałem sobie: Będę szczęśliwy, jeśli będę postępował według tych przykazań, a ktokolwiek będzie się według nich postępował, będzie żył dla Boga. 2 Gdy tak mówiłem sam do siebie, zobaczyłem Tego, którego przedtem widywałem, siedzącego przy mnie. I przemówił do mnie w ten sposób: 3 Dlaczego wątpisz w moje przykazania, które ci przekazałem? Są dobre, nie wątp, lecz zaufaj Panu, a będziesz według nich postępował. Bo dam ci siłę, abyś je wypełnił. 4 Przykazania te są pożyteczne dla tych, którzy żałują popełnionych grzechów, jeśli w przyszłości nie będą w nich trwać. 5 Ktokolwiek więc pokutuje, odrzućcie od siebie niegodziwość tego świata, a przyobleczcie się we wszelką cnotę i sprawiedliwość, abyście mogli przestrzegać przykazań i odtąd już nie grzeszyć. 6 Bo jeśli odtąd będziecie powstrzymywać się od grzechu, wiele z waszych dawnych grzechów zniknie. Postępujcie według moich przykazań, a będziecie żyć dla Boga. To wam powiedziałem. 7 A gdy to powiedział, dodał: Pójdźmy na pole, a pokażę ci pasterzy owiec. Odpowiedziałem: Panie, chodźmy. 8 I przyszliśmy na pewne pole, a tam pokazał mi młodego pasterza, pięknie odzianego, w szatach koloru purpurowego. Pasł on wielkie stada, a jego owce były pełne radości, radości i wesołości; podskakiwały i biegały tu i tam.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

9 Pasterz był bardzo zadowolony ze swojej trzody, a oblicze owego pasterza było pogodne, gdy biegał tam i z powrotem wśród swej trzody. 10 Wtedy anioł rzekł do mnie: „Widzisz tego pasterza?” Odpowiedziałem: „Panie, widzę go”. Rzekł mi: „To jest posłaniec rozkoszy i rozkoszy”. Dlatego psuje umysły sług Bożych i odwraca ich od prawdy, rozkoszując ich wieloma rozkoszami, i giną. 11 Bo zapominają przykazań Boga żywego, a żyją w rozkoszach i próżnych rozkoszach i ulegają zepsuciu przez złego anioła; jedni z nich aż do śmierci, inni zaś do odstępstwa. 12 Odpowiedziałem: Nie rozumiem, co masz na myśli, mówiąc o śmierci i odstępstwie. Słuchaj, rzekł, wszystkie te owce, które widziałeś radosne, to te, które na zawsze odstąpiły od Boga i oddały się pożądliwościom doczesności. 13 Dla nich zatem nie ma powrotu do życia przez pokutę, gdyż do innych swoich grzechów dodali jeszcze to, że bluźnili imieniu Pana. Tacy ludzie skazani są na śmierć. 14 A te owce, które widziałeś, jak nie skakały, lecz pasły się na jednym miejscu, oznaczają te, które rzeczywiście oddały się rozkoszom i rozkoszom, ale nie mówiły nic złego przeciwko Panu. 15 Ci zatem tylko odpadli od prawdy i dlatego mają jeszcze nadzieję w pokucie. Albowiem takie odpadnięcie ma jeszcze jakąś nadzieję na odrodzenie; lecz ci, którzy umarli, odeszli na zawsze. 16 Poszliśmy jeszcze trochę dalej. On pokazał mi wielkiego pasterza, który wyglądał jak prostak, odziany w białą skórę kozią, miał na ramieniu torbę, a w ręku kij pełen sęków, bardzo twardy, a w drugiej ręce bicz. Jego oblicze było surowe i kwaśne; mogło przestraszyć człowieka; taki był jego wygląd. 17 Zabrał młodemu pasterzowi owce, które żyły w rozkoszach, lecz nie podskakiwały, i zapędził je na pewne strome, skaliste miejsce pełne cierni i ostręży, tak że nie mogły się od nich uwolnić. 18 Lecz będąc w nich zaplątani, karmili się cierniami i ostrą trawą i byli srodze dręczeni Jego chłostą. Bo On wciąż ich poganiał i nie dawał im miejsca ani czasu, by mogli ustać. 19 Gdy więc ujrzałem ich tak okrutnie biczowanych i dręczonych, zmartwiłem się o nich, gdyż bardzo byli dręczeni, a nie dano im żadnego odpoczynku. 20 I zapytałem pasterza, który był ze mną: Panie, kim jest ten okrutny i nieubłagany pasterz, który nie okazuje litości tym owcom? Odpowiedział: Ten pasterz jest wprawdzie jednym ze świętych aniołów, ale został ustanowiony do karania grzeszników. 21 Jemu więc są oddani ci, którzy odstąpili od Boga i służyli pożądliwościom i rozkoszom tego świata. Dlatego karze każdego według jego zasług okrutnymi i różnorodnymi karami. 22 Panie, powiedziałem, chciałbym wiedzieć, jakiego rodzaju cierpienia doświadcza każdy? Posłuchaj, powiedział. Różnorodne cierpienia i męki to te, których ludzie doświadczają każdego dnia w swoim obecnym życiu. Bo niektórzy cierpią straty; inni ubóstwo; inni rozmaite choroby. Niektórzy są niespokojni; inni cierpią krzywdy z powodu tych, którzy nie są godni; inni popadają w wiele innych prób i niedogodności.

23 Wielu bowiem ma niepewne zamiary i dąży do wielu rzeczy, lecz nie przynosi im to korzyści. Mówią też, że nie odnoszą powodzenia w swoich przedsięwzięciach. 24 Nie wspominają swoich przewinień i narzekają na Pana. A gdy już doświadczą wszelkiego rodzaju udręk i niedogodności, wtedy zostaną mi oddani ku dobremu pouczeniu i utwierdzeni w wierze w Pana, i będą Mu służyć przez resztę swoich dni z czystym umysłem. 25 A gdy zaczynają żałować swoich grzechów, wspominają swoje złe uczynki, które popełnili, i oddają chwałę Bogu, mówiąc: On jest sprawiedliwym Sędzią i że oni zasłużyli na wszystko według swoich uczynków. 26 A potem, przez resztę swojego życia, służą Bogu z czystym umysłem, a w każdym swoim przedsięwzięciu odnoszą powodzenie i otrzymują od Pana wszystko, czego pragną. 27 A potem dziękują Panu, że zostali mi wydani, i nie cierpią już więcej żadnego okrucieństwa. 28 Powiedziałem mu: Panie, proszę cię jeszcze, pokaż mi teraz jedną rzecz. O co pytasz? Powiedziałem mu: Czy ci, którzy odstępują od bojaźni Bożej, są dręczeni przez ten sam czas, przez który cieszyli się złudnymi rozkoszami i przyjemnościami? Odpowiedział mi: Są dręczeni przez ten sam czas. 29 I powiedziałem mu: Ci więc mało cierpią; ci zaś, którzy oddają się rozkoszom tak, że zapominają o Bogu, powinni ponieść siedem razy większą karę. 30 Odpowiedział mi: Głupi jesteś i nie rozumiesz skuteczności tej kary. Powiedziałem mu: Panie, gdybym to zrozumiał, nie chciałbym, żebyś mi to mówił. 31 Słuchajcie – powiedział – i dowiedzcie się, jaka jest siła obu, zarówno przyjemności, jak i kary. Godzina przyjemności kończy się w swoim własnym czasie; ale jedna godzina kary ma skuteczność trzydziestu dni. Kto zatem korzysta ze swojej złudnej przyjemności przez jeden dzień i jest dręczony przez jeden dzień, ten jeden dzień kary równa się całemu rokowi. 32 Spójrzcie więc, ile dni ktoś oddaje się rozkoszom, tyle lat jest za to karany. Widzicie więc, że czas ziemskich rozkoszy jest krótki, ale czas bólu i udręki o wiele dłuższy. 33 Odpowiedziałem: Panie, ponieważ nie rozumiem w ogóle tych chwil przyjemności i bólu; Proszę cię, abyś wyjaśnił to jaśniej. Odpowiedział mi, mówiąc: Twoja głupota wciąż w tobie tkwi. 34 Czyż nie powinieneś raczej oczyścić umysłu i służyć Bogu? Uważaj, abyś, gdy nadejdzie twój czas, nie okazał się nadal niemądry. Słuchaj więc, jak chcesz, abyś łatwiej zrozumiał. 35 Kto jednego dnia oddaje się przyjemnościom i rozkoszom i czyni wszystko, czego dusza jego zapragnie, jest pełen wielkiej głupoty i nie rozumie tego, co czyni, ale następnego dnia zapomina, co uczynił poprzedniego dnia. 36 Bo rozkosze i przyjemności doczesne nie są zapamiętywane z powodu głupoty, która w nich tkwi. Lecz gdy ból i męka spotykają człowieka w ciągu dnia, w istocie cierpi on przez cały rok, bo jego kara trwa w jego pamięci. 37 Dlatego wspomina to ze smutkiem przez cały rok, a potem przypomina sobie swoją próżną przyjemność i rozkosz i uświadamia sobie, że za to został ukarany. 38 Kto więc oddał się takim rozkoszom, podlega takiej karze; bo gdy miał życie, narażał się na śmierć.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

39 Zapytałem go: Panie, jakie przyjemności są szkodliwe? Odpowiedział: Przyjemnością dla każdego człowieka jest to, co czyni z własnej woli. 40 Bo człowiek gniewny, zaspokajając swą namiętność, znajduje w tym przyjemność; tak samo cudzołożnik i pijak, oszczerca i kłamca, chciwiec i oszust; a ktokolwiek dopuszcza się czegoś podobnego, ponieważ postępuje według swego złego usposobienia, czerpie zadowolenie z czynu, który czyni. 41 Wszystkie te przyjemności i rozkosze są szkodliwe dla sług Bożych. Dlatego są oni dręczeni i ponoszą karę. 42 Istnieją również przyjemności, które przynoszą ludziom zbawienie. Wielu bowiem, czyniąc dobro, znajduje w tym przyjemność i pociągają ich jego rozkosze. 43 Ta przyjemność jest pożyteczna dla sług Bożych i przynosi życie takim ludziom; natomiast te szkodliwe przyjemności, o których wspomniano wcześniej, przynoszą męki i karę. 44 A ktokolwiek będzie trwał w tym i nie pożałuje swego czynu, sprowadzi na siebie śmierć. PODOBIEŃSTWO 7 1 Po kilku dniach zobaczyłem tego samego człowieka, który wcześniej ze mną rozmawiał, na tym samym polu, na którym widziałem pasterzy. I rzekł do mnie: Czego szukasz? 2 Panie, powiedziałem, przyszedłem z prośbą, abyś rozkazał pasterzowi, który jest sługą kary, opuścić mój dom, bo bardzo mnie trapi. 3 A On odpowiedział: Trzeba, abyś znosił niedogodności i cierpienia, bo tak nakazał dobry anioł o tobie, chcąc cię doświadczyć. 4 Panie, powiedziałem: „Jakiegoż wielkiego przewinienia się dopuściłem, że mam zostać wydany temu posłańcowi?” Posłuchaj, powiedział: „Zaiste, jesteś winien wielu grzechów, ale nie tak wielu, żeby cię wydano temu posłańcowi”. 5 Lecz twój dom popełnił wiele grzechów i przewinień. Dlatego ów dobry posłaniec, zasmucony ich czynami, nakazał, abyś przez pewien czas cierpiał udrękę, aby mogli pokutować za swoje uczynki i obmyć się ze wszystkich pożądliwości tego świata. 6 Gdy więc się nawrócą i oczyszczą, wtedy ów posłaniec, który został wyznaczony do wymierzania ci kary, odejdzie od ciebie. 7 Powiedziałem mu: Panie, jeśli tak się zachowali, że rozgniewali tego dobrego anioła, cóż takiego zrobiłem? Odpowiedział: Nie mogą być inaczej dotknięci, chyba że ty, głowa rodziny, będziesz cierpiał. 8 Cokolwiek będziesz cierpiał, oni muszą to odczuć; lecz dopóki będziesz trwalszy, oni nie mogą doświadczyć żadnego cierpienia. 9 Odpowiedziałem: Ale, panie, oto i oni teraz żałują z całego serca. Wiem, powiada, że żałują z całego serca; ale czy myślisz, że ich przewinienia, gdy żałują, zostają natychmiast zmazane? 10 Nie, nie dzieje się to od razu; lecz ten, kto żałuje, musi umartwić swoją duszę i okazać się pokornym we wszystkich swoich sprawach, i znosić liczne i różnorodne udręki. 11 A gdy wycierpi wszystko, co było dla niego przeznaczone, wtedy może Ten, który go stworzył i

ukształtował wszystko inne, zmiłuje się nad nim i udzieli mu jakiegoś lekarstwa; zwłaszcza jeśli dostrzeże, że jego serce, które żałuje, jest czyste od wszelkiego złego uczynku. 12 Lecz teraz tobie i twojemu domowi wypada, abyście byli zasmuceni, i trzeba, abyś zniósł wiele przykrości, jak nakazał anioł Pański, który cię mi powierzył. 13 Raczej dziękujcie Panu, że wiedząc, co ma przyjść, uznał cię za godnego tego, komu przepowiedział nieszczęście, które na ciebie spadnie, i który możesz je znieść. 14 Powiedziałem mu: Panie, bądź ze mną, a z łatwością zniosę wszelkie trudy. Będę z tobą, rzekł, i poproszę posłańca, który ma cię wymierzyć, aby złagodził swoje cierpienia wobec ciebie. 15 A ponadto, że przeciwności będziesz znosił tylko przez krótki czas, a potem wrócisz do swojego poprzedniego stanu; tylko trwaj w pokorze swego umysłu. 16 Słuchajcie Pana z czystego serca – ty, twój dom i twoi synowie – i postępujcie według przykazań, które ci dałem, a wtedy twoja skrucha będzie mocna i czysta. 17 A jeśli zachowasz te rzeczy w swoim domu, twoje niedole odejdą od ciebie. 18 I wszelka udręka odstąpi w podobny sposób od tych wszystkich, którzy będą postępować według tych przykazań. PODOBIEŃSTWO 8 1 I ukazał mi znowu równinę, która okrywała pola i góry, a w jej cieniu znajdowali się wszyscy, którzy byli nazywani imieniem Pana. 2 A przy tej wierzbie stał anioł Pański, bardzo dostojny i wyniosły; i ścinał gałązki tej wierzby wielkim hakiem; i wyciągał do ludzi, którzy byli w cieniu tej wierzby, małe rózgi, jakby długie na stopę. 3 A gdy wszyscy wzięli, odłożył hak i drzewo pozostało całe, tak jak je widziałem przedtem. Zdumiałem się i zacząłem rozmyślać. 4 Wtedy ów pasterz rzekł do mnie: Nie dziw się, że to drzewo nadal rośnie, mimo że tyle gałęzi zostało z niego odciętych, lecz wstrzymaj się jeszcze chwilę, bo teraz zostanie ci pokazane, co miał na myśli anioł, który dał ludziom te rózgi. 5 Potem znowu zażądał od nich rózg, a potem przywołał ich w kolejności, w jakiej każdy je otrzymał, i oddał mu rózgę. Gdy ją otrzymał, zbadał ją. 6 Od niektórych wziął suche i zgniłe, jakby dotknięte przez mole; te kazał oddzielić od reszty i położyć osobno. Inni dawali rózgi wprawdzie suche, ale nie dotknięte przez mole; te również kazał położyć osobno. 7 Inni przynieśli swoje rózgi na wpół suche; te również zostały odłożone. Inni przynieśli swoje rózgi na wpół suche i rozszczepione; te również zostały odłożone osobno. Inni przynieśli swoje rózgi na wpół suche i na wpół zielone; te również zostały odłożone osobno. 8 Inni przynieśli dwie części swoich lasek, zieloną i trzecią część suchą; i oni również zostali oddzieleni. Inni przynieśli dwie części swoich lasek, zieloną i trzecią część suchą; i oni również zostali odłożeni osobno. 9 Inni oddali swoje rózgi mniej suche (bo było ich bardzo mało, mianowicie suche wierzchołki), ale miały one


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

rozszczepy i zostały one w podobny sposób umieszczone osobno. W rózgach innych pozostało tylko trochę zieleni, a reszta była sucha; i te zostały odłożone osobno. 10 Przybyli też inni i przynieśli swoje laski zielone, tak jak je otrzymali. Większość ludu przyniosła swoje laski w ten sposób. A posłaniec bardzo się z tego ucieszył i one także zostały oddzielone. 11 Inni przynieśli nie tylko zielone, ale i pełne gałęzi laski; i te zostały odłożone, a anioł przyjął je z wielką radością. Inni przynieśli zielone laski z gałęziami, a na nich także owoce. 12 Ci, którzy mieli takie rózgi, byli bardzo weseli, a i sam anioł bardzo się nimi cieszył; i pasterz, który stał przy mnie, nie mniej był z nich zadowolony. 13 Wtedy anioł Pański rozkazał przynieść wieńce. I przyniesiono wieńce zrobione z palm. Anioł zaś ukoronował tych mężów, u których w laskach znalazł młode gałązki z owocami, i rozkazał im wejść do wieży. 14 Posłał też do wieży tych, w których laskach znalazł gałęzie bez owoców, dając im pieczęć. Mieli bowiem tę samą szatę, to jest białą jak śnieg, w której nakazał im wejść do wieży. I tak uczynił tym, którzy oddali swoje laski zielone, tak jak je otrzymał, dając im białą szatę i tak odesłał ich, aby weszli do wieży. 15 Uczyniwszy to, rzekł do pasterza, który był ze mną: „Ja odchodzę, ale ty wypuść tych w obręb murów, każdego na miejsce, w którym godzien jest mieszkać; najpierw zbadaj ich rózgi, ale zbadaj ich pilnie, aby cię nikt nie zwiódł. A jeśli ktoś ujdzie twojej ręki, wystawię go na próbę na ołtarzu”. To powiedziawszy pasterzowi, odszedł. 16 Po jego odejściu pasterz rzekł do mnie: „Wyjmijmy im rózgi i zasadźmy je; może znów zazielenią się”. Powiedziałem mu: „Panie, jak te suche rózgi mogą znów zazielenić się?” 17 Odpowiedział mi: To drzewo jest wierzbą i zawsze pragnie żyć. Jeśli więc te pędy zostaną posadzone i otrzymają trochę wilgoci, wiele z nich odzyska siły. 18 Dlatego ich wypróbuję i poleję wodą, a jeżeli ktoś z nich przeżyje, będę się z nim radował; a jeśli nie, to przynajmniej w ten sposób okaże się, że nie zaniedbałem swojego udziału. 19 Potem rozkazał mi, abym ich przywołał; i wszyscy przyszli do niego, każdy w swoim szeregu, i podali mu swoje laski. Gdy je otrzymał, wbił je każdy w swoim szeregu. 20 A gdy już wszystkie zasadził, podlał je obficie wodą, tak że były nią przykryte i nie wystawały ponad jej powierzchnię. A gdy je podlał, rzekł do mnie: „Chodźmy, a za chwilę wrócimy i odwiedzimy je”. 21 Bo Ten, który stworzył to drzewo, chciał, aby wszyscy, którzy otrzymali z niego rózgi, żyli. I mam nadzieję, że teraz, gdy te rózgi są tak podlewane, wiele z nich, po otrzymaniu wilgoci, wyzdrowieje. 22 Zapytałem go: Panie, powiedz mi, co oznacza to drzewo? Jestem bowiem bardzo zdziwiony, że po odcięciu tylu gałęzi wydaje się ono nadal całe; i nic z niego nie pozostało, co bardzo mnie zadziwia. 23 On odpowiedział: Słuchajcie! To wielkie drzewo, które pokrywa równiny, góry i całą ziemię, jest prawem Bożym, ogłoszonym po całym świecie.

24 A tym prawem jest Syn Boży, który jest głoszony po wszystkich krańcach ziemi. Ludzie, którzy stoją w jego cieniu, to ci, którzy usłyszeli jego głos i uwierzyli. 25 Wielki i czcigodny anioł, którego widziałeś, to Michał, który ma władzę nad swoim ludem i rządzi nim. On bowiem wszczepił Prawo w serca tych, którzy uwierzyli; i dlatego odwiedza tych, którym dał Prawo, aby sprawdzić, czy je przestrzegają. 26 I bada rózgę każdego, a wśród nich jest wielu, którzy osłabli, bo rózgi te to prawo Pańskie. Wtedy rozpatruje wszystkich, którzy nie przestrzegali prawa, znając miejsce każdego z nich. 27 Zapytałem go: Panie, dlaczego jednych odesłał do wieży, a innych zostawił tutaj tobie? Odpowiedział: Ci, którzy przekroczyli prawo, które od niego otrzymali, są pozostawieni w mojej mocy, aby mogli pokutować za swoje grzechy; ale ci, którzy wypełnili prawo i przestrzegali go, są pod jego władzą. 28 Lecz kim są ci, zapytałem, którzy weszli do wieży ukoronowani? Odpowiedział, że wszyscy, którzy walczyli z diabłem i go pokonali, są ukoronowani. To ci, którzy cierpieli, aby zachować prawo. 29 A ci, którzy oddali swoje rózgi zielone i z młodymi gałęziami, lecz bez owocu, wprawdzie cierpieli ucisk z powodu tego samego prawa, ale nie ponieśli śmierci; nie zaparli się też swojego świętego prawa. 30 Ci, którzy oddali swoje rózgi zielone, tak jak je otrzymali, to ci, którzy byli skromni i sprawiedliwi, żyli w czystości umysłu i przestrzegali przykazań Bożych. 31 Resztę dowiesz się, gdy spojrzę na te rózgi, które zasadziłem i podlałem. 32 Po kilku dniach wróciliśmy i na tym samym miejscu stał ów chwalebny anioł, a ja stałem przy nim. Wtedy rzekł do mnie: Przepasz się prześcieradłem i służ mi. 33 I przepasałem się czystym prześcieradłem, z grubego sukna. A gdy mnie ujrzał przepasanego i gotowego do posługi, rzekł: „Zawołajcie tych ludzi, których rózgi zostały wbite, każdego w kolejności, w jakiej im dał”. 34 I wyprowadził mnie na pole, a ja zawołałem wszystkich, a oni wszyscy stanęli gotowi w swoich szeregach. Wtedy rzekł do nich: Niech każdy weźmie swoją laskę i przyniesie ją do mnie. I pierwsi przynieśli swoje laski, których laski były suche i zgniłe. 35 A tym, których rózgi jeszcze tak trwały, kazał stanąć osobno. Potem przyszli ci, których rózgi były suche, ale nie zgniłe. Niektórzy z nich przynieśli rózgi zielone, inni suche i zgniłe, jakby dotknęła ich mola. 36 Tym, którzy oddali zielone, kazał stać osobno; ale tym, których rózgi były suche i zgniłe, kazał stać razem z pierwszymi. Potem przyszli ci, których rózgi były na wpół suche i rozszczepione; wielu z nich oddało swoje rózgi zielone i nierozszczepione. 37 Inni oddawali je zielone z gałęziami i owocami na gałęziach, jak ci, którzy weszli do wieży w koronach. Inni oddawali je suche, ale nie zgniłe; a niektórzy oddawali je takie, jakie były przedtem – na wpół suche i rozszczepione. 38 Każdemu z nich rozkazał stać osobno, niektórzy osobno, inni w swoich szeregach. 39 Potem przyszli ci, których rózgi były zielone, ale rozszczepione. Ci dostarczyli swoje rózgi zupełnie zielone i ustawili się w swoim porządku. A pasterz cieszył się z


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

nich, bo wszystkie się odmieniły i uwolniły od rozszczepień. 40 Potem oddali swoje laski, które były w połowie zielone, a w połowie suche. Niektóre z nich były całkowicie zielone, inne w połowie suche, inne zielone, z młodymi pędami. I wszystkie zostały odesłane, każda do swojej właściwej rangi. 41 Potem oddali swoje rózgi, które były przedtem dwie części zielone, a trzecia część sucha. Wielu z nich oddało swoje rózgi zielone, wiele na wpół suchych, reszta sucha, ale nie zgniła. Odesłano ich więc, każdy na swoje miejsce. 42 Potem przyszli ci, którzy mieli przed sobą dwie części suchych rózg i jedną trzecią zielonych. Wielu z nich oddało swoje rózgi na wpół suche, inni suche i zgniłe, jeszcze inni na wpół suche i popękane; ale niewiele zielonych. Wszyscy oni zostali ustawieni, każdy w swoim szeregu. 43 Potem sięgnęli po swoje laski, w których wcześniej było tylko trochę zieleni, a reszta była sucha. Większość ich lasek była zielona, miała małe gałązki z owocami, a reszta była zupełnie zielona. 44 A pasterz, ujrzawszy ich, bardzo się uradował, że ich zastał; i oni także poszli do swoich miejsc. 45 A gdy zbadał wszystkie ich rózgi, rzekł do mnie: Mówiłem ci, że to drzewo kocha życie. Widzisz, jak wielu się nawróciło i osiągnęło zbawienie. Panie – powiedziałem – widzę to. 46 Abyś wiedział, powiedział, że wielka jest dobroć i miłosierdzie Pana, i godne czci; On dał swego Ducha tym, którzy okazali się godnymi pokuty. 47 Odpowiedziałem: Panie, dlaczego więc wszyscy nie pokutowali? Odpowiedział: Tym, których umysły Pan przewidział jako czyste i którzy będą Mu służyć całym sercem, dał pokutę. 48 A tym, których podstęp i niegodziwość widział i wiedział, że nie powrócą do Niego szczerze, odmówił powrotu do pokuty, aby nie bluźnili Jego prawu niegodziwymi słowami. 49 Powiedziałem mu: Teraz, Panie, wyjaśnij mi, jakie jest miejsce każdego z tych, którzy oddali swoje rózgi, i jaki jest ich udział; aby, gdy nie zachowali w całości swojej pieczęci, lecz zmarnowali pieczęć, którą otrzymali, usłyszeli i uwierzyli w te rzeczy, mogli uznać swoje złe uczynki i pokutować; 50 A przyjąwszy od was ich pieczęć, oddajcie chwałę Bogu, że zmiłował się nad nimi i posłał was, aby odnowić ich ducha. 51 Słuchajcie - rzekł - ci, których rózgi okazały się suche i zgniłe, jakby dotknięte przez mole, są zdrajcami i dezerterami Kościoła. 52 Którzy, wraz z pozostałymi swoimi grzechami, bluźnili Panu i zaparli się Jego imienia, które było nad nimi wzywane. Wszyscy oni są więc martwi dla Boga. Widzisz, że żaden z nich nie pokutował, mimo że słyszeli moje przykazania, które im przekazałeś. Dlatego życie jest dla nich dalekie. 53 Nawet ci, którzy oddali swoje rózgi suche, ale nie zgniłe, nie byli od nich dalecy. Byli bowiem oszustami i wprowadzili złe nauki, i zwiedli sługi Boże, zwłaszcza tych, którzy zgrzeszyli, nie pozwalając im powrócić do pokuty, lecz powstrzymując ich fałszywymi naukami. 54 Ci więc mają nadzieję; i widzisz, że wielu z nich pokutowało, odkąd dałeś im moje przykazania; i wielu

jeszcze pokutuje. Lecz ci, którzy nie pokutują, stracą i pokutę, i życie. 55 Lecz ci, którzy się nawrócili, znaleźli się w pierwszych murach, a niektórzy nawet weszli do wieży. Widzisz zatem – rzekł – że w pokucie grzeszników jest życie; lecz dla tych, którzy nie pokutują, przygotowana jest śmierć. 56 Posłuchajcie teraz o tych, którzy oddali swoje rózgi na wpół suche i pełne rozpadlin. Ci, których rózgi były tylko na wpół suche, są niepewni, bo nie są ani żywi, ani umarli. 57 A ci, którzy dawali swoje rózgi nie tylko na wpół suche, ale i pełne rozpadlin, są mówcami wątpliwymi i złośliwymi; uwłaczają tym, którzy są nieobecni, i nigdy nie mają pokoju między sobą, i zazdroszczą sobie nawzajem. 58 Ale i tym ofiarowana jest pokuta; widzisz bowiem, że niektórzy z nich pokutowali. 59 Wszyscy ci, którzy szybko się nawrócili, będą mieli miejsce w wieży; ci jednak, którzy byli bardziej powolni w swej nawróceniu, będą przebywać w obrębie murów; ci zaś, którzy nie nawrócą się, lecz będą trwać w swych złych czynach, umrą śmiercią. 60 A co do tych, którzy mieli rózgi zielone, ale rozszczepione, to są to tacy, którzy zawsze byli wierni i dobrzy, ale mieli między sobą zazdrość i spory dotyczące godności i pierwszeństwa. 61 Wszyscy zaś tacy są próżni i nierozumni, bo kłócą się między sobą o te rzeczy. 62 Niemniej jednak, widząc, że skądinąd są dobrzy, jeśli po usłyszeniu tych przykazań poprawią się i za moim namówieniem nagle okażą skruchę, to na koniec zamieszkają w wieży jako ci, którzy prawdziwie i godnie żałowali. 63 A jeśli ktoś znów powróci do swego rozłamu, zostanie wyrzucony z wieży i straci życie. Życie bowiem tych, którzy przestrzegają przykazań Pana, polega na wypełnianiu tego, co im nakazano, a nie na władzy ani na żadnej innej godności. 64 Przez cierpliwość i pokorę umysłu ludzie osiągną życie, lecz przez bunty i pogardę dla prawa, śmierć sobie kupią. 65 Ci, którzy mieli w swoich laskach połowę suchą, a połowę zieloną, to ci, którzy zajmują się wieloma sprawami świata i nie są zjednoczeni ze świętymi. Z tego powodu połowa z nich żyje, a połowa jest martwa. 66 Dlatego wielu z nich, odkąd usłyszeli moje przykazania, pokutowało i zamieszkało w wieży. Niektórzy jednak całkowicie odeszli; dla nich nie ma już miejsca na pokutę. 67 Z powodu swoich obecnych interesów bluźnili Bogu i zaparli się Go; i przez tę niegodziwość stracili życie. Wielu z nich wciąż ma wątpliwości; ci mogą jeszcze powrócić; a jeśli szybko się nawrócą, znajdą miejsce w wieży; ale jeśli będą bardziej powolni, zamieszkają w murach; a jeśli nie nawrócą się, umrą. 68 A co do tych, u których dwie części rózg były zielone, a trzecia sucha, to na wiele sposobów zaparli się Pana. Wielu z nich pokutowało i znalazło miejsce w wieży, a wielu całkowicie odstąpiło od Boga. Ci całkowicie utracili życie. 69 Niektórzy zaś będąc w zwątpieniu, wzniecili spory. Ci mogą jeszcze powrócić, jeśli nagle się nawrócą i nie będą trwać w swoich pożądliwościach; jeśli jednak będą trwać w swoim złym czynie, umrą. 70 Ci, którzy dali dwie części suchej rózgi i jedną zieloną, to ci, którzy wprawdzie byli wierni, ale przy tym bogaci i pełni dóbr; dlatego też zapragnęli być sławni wśród pogan,


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

którzy są na zewnątrz, i przez to popadli w wielką pychę, zaczęli mierzyć się z rzeczami wzniosłymi, a porzucać prawdę. 71 Nie zjednoczyli się ze świętymi, lecz żyli z poganami; i to życie wydawało im się przyjemniejsze. Nie odstąpili jednak od Boga, lecz trwali w wierze, tylko nie spełniali uczynków wiary. 72 Wielu więc z nich pokutowało i zamieszkało w wieży. Inni zaś, wciąż żyjący wśród pogan i uniesieni próżnością, całkowicie odstąpili od Boga i poszli za uczynkami i niegodziwościami pogan. Dlatego tacy ludzie zaliczani są do obcych Ewangelii. 73 Inni zaczęli wątpić w swych umysłach, tracąc nadzieję na osiągnięcie zbawienia z powodu swych niegodziwych uczynków. Inni zaś, mając takie wątpliwości, wzniecali jeszcze niezgodę. 74 Dla nich zatem, i dla tych, którzy z powodu swoich uczynków popadli w zwątpienie, istnieje jeszcze nadzieja powrotu; muszą jednak szybko pokutować, aby ich miejsce znalazło się w wieży. Ci zaś, którzy nie pokutują, lecz trwają w swoich przyjemnościach, są bliscy śmierci. 75 A co do tych, którzy oddawali swoje rózgi zielone, z wyjątkiem samych czubków, które były suche i miały pęknięcia – ci zawsze byli dobrzy, wierni i uczciwi przed Bogiem. Niemniej jednak trochę zgrzeszyli z powodu swoich próżnych przyjemności i błahych myśli, jakie mieli w sobie. 76 Dlatego wielu z nich, usłyszawszy moje słowa, natychmiast pokutowało i zamieszkało w wieży. Niemniej jednak niektórzy zwątpili, a inni do swoich wątpliwości dodali rozłamy. Dla tych zatem wciąż istnieje nadzieja powrotu, ponieważ zawsze byli dobrzy; ale niełatwo ich będzie zachwiać. 77 A co do tych, którzy oddali swoje rózgi suche, z wyjątkiem samych czubków, które były zielone: są to ludzie, którzy wprawdzie uwierzyli w Boga, lecz żyli w niegodziwości, nie odstępując jednak od Boga, zawsze chętnie nosząc imię Pana i chętnie przyjmując do swoich domów sługi Boże. 78 Słysząc te słowa, powrócili i bezzwłocznie pokutowali, i żyli w pełni prawości. Niektórzy z nich ponieśli śmierć, inni zaś z łatwością znosili liczne próby, pamiętając o swoich złych uczynkach. 79 A gdy skończył objaśniać wszystkie rózgi, rzekł do mnie: Idź i powiedz wszystkim ludziom, aby się nawrócili, a będą żyć dla Boga, bo Pan, poruszony wielką łaską, posłał mnie, abym głosił wszystkim pokutę. 80 Nawet tym, którzy z powodu swoich złych uczynków nie zasługują na zbawienie. Lecz Pan będzie cierpliwy i zachowa zaproszenie, które dał mu Jego Syn. 81 Powiedziałem mu: Panie, mam nadzieję, że wszyscy, gdy usłyszą te słowa, pokutują. Ufam bowiem, że każdy, kto przyzna się do swoich grzechów i zacznie bać się Pana, powróci do pokuty. 82 I rzekł do mnie: Ktokolwiek z całego serca pokutuje i oczyszcza się ze wszystkich złych uczynków, o których wspomniałem, i nie dodaje nic więcej do swoich grzechów, ten otrzyma od Pana uzdrowienie ze swoich dawnych nieprawości, jeśli nie będzie wątpił w te przykazania i będzie żył dla Boga. 83 Lecz ci, którzy będą nadal popełniać grzechy i nadal będą ulegać pożądliwościom tego świata, sami siebie

skazują na śmierć. Ty zaś postępuj według tych przykazań, a kto będzie nimi postępował i będzie je właściwie wykonywał, będzie żył dla Boga. 84 A gdy mi to wszystko pokazał, rzekł: Resztę pokażę ci za kilka dni. PODOBIEŃSTWO 9 1 Gdy spisałem Przykazania i Przypowieści Pasterza, Anioła Pokuty, przyszedł do mnie i rzekł: „Pokażę ci wszystko, co Duch Święty powiedział ci w postaci Kościoła. Duch bowiem jest Synem Bożym”. 2 A ponieważ byłeś słaby na ciele, anioł nie oznajmił ci tego, aż zostałeś wzmocniony Duchem i wzmocniony, tak że i ty możesz ujrzeć anioła. 3 Wówczas bowiem budowa wieży została ci pokazana przez Kościół bardzo dobrze i wspaniale; niemniej jednak widziałeś wszystko pokazane, jakby przez dziewicę. 4 Teraz jednak zostałeś oświecony przez anioła, ale wciąż przez tego samego Ducha. Musisz jednak wszystko dokładnie rozważyć, bo dlatego zostałem posłany do twojego domu przez tego czcigodnego posłańca, abyś, gdy ujrzysz wszystko z mocą, nie lękał się jak przedtem. 5 I zaprowadził mnie na szczyt góry w Arkadii i usiedliśmy na jej szczycie. Pokazał mi wielką równinę, a wokół niej dwanaście gór o różnych kształtach. 6 Pierwszy był czarny jak sadza. Drugi był gładki, bez ziół. Trzeci był pełen cierni i ostów. Czwarty miał zioła na wpół uschnięte; jego górna część była zielona, ale korzeń był suchy; a niektóre zioła, gdy słońce przygrzewało, wysychały. Piąta góra była bardzo stroma, ale wciąż porośnięta zielonymi ziołami. Szósta góra była pełna rozpadlin, mniejszych i większych. W tych rozpadlinach rosła trawa, która nie kwitła, lecz zdawała się usychać. 8 Siódma góra miała rozkoszne pastwisko i była bardzo urodzajna. Paliło się na niej wszelkie bydło i ptaki niebieskie. A im więcej się jej karmili, tym bujniej i lepiej rosła trawa. 9 Ósma góra była pełna źródeł, a z tych źródeł pojone były wszelkie stworzenia Boże. Dziewiąta góra nie miała w ogóle wody, lecz była jej całkowicie pozbawiona; i karmiła jadowite węże, zgubne dla ludzi. 10 Dziesiąta góra była pełna wysokich drzew i cała zacieniona; a w ich cieniu leżało bydło, odpoczywając i przeżuwając. 11 Jedenasta góra była pełna najgęstszych drzew. A drzewa te zdawały się być obciążone najróżniejszymi rodzajami owoców. Tak że ktokolwiek je widział, nie mógł się powstrzymać od zapragnięcia zjedzenia ich owoców. 12 Dwunasta góra była cała biała i miała bardzo przyjemny wygląd, a sama w sobie emanowała niezwykłym pięknem. 13 A pośrodku równiny pokazał mi ogromną białą skałę, która wznosiła się nad równiną. Skała ta była wyższa od tamtych gór i miała kształt kwadratu, tak że wydawało się, iż może utrzymać cały świat. 14 Wyglądała mi na starą, lecz miała w sobie nową bramę, która wydawała się świeżo wykuta. Brama ta była jaśniejsza niż samo słońce, tak bardzo, że wielce podziwiałem jej blask. 15 A przy bramie stało dwanaście dziewic; cztery z nich, stojące na rogach bramy, wydały mi się najwspanialsze,


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

choć pozostałe były też bardzo cenne. Stały one na czterech stronach bramy. 16 Wdzięku tym dziewicom dodało także to, że stały parami, odziane w lniane szaty i skromnie przepasane, a ich prawa ręka była wolna, jakby miały podnieść jakiś ciężar; tak bowiem były przyozdobione, a także bardzo radosne i gotowe. 17 Gdy to ujrzałem, zdumiałem się w sobie, widząc tak wielkie i szlachetne rzeczy. I znów podziwiałem te dziewice, że były tak piękne i delikatne; i stały z taką stanowczością i stałością, jakby mogły unieść całe niebo. 18 A gdy tak rozmyślałem w sobie, rzekł do mnie pasterz: Cóż ci w duszy gra, co się niepokoi i co cię trapi? 19 Nie rozmyślaj, jakbyś był mądry, nad tym, czego nie rozumiesz, ale módl się do Pana, abyś mógł to zrozumieć. Tego, co ma przyjść, nie możesz zrozumieć, ale widzisz to, co jest przed tobą. 20 Nie niepokój się więc tym, czego nie widzisz, ale staraj się zrozumieć to, co widzisz. 21 Nie bądź ciekaw, a pokażę ci wszystko, co powinienem ci oznajmić. Najpierw jednak rozważ, co jeszcze pozostało. 22 Gdy mi to powiedział, podniosłem oczy i oto przybyło sześciu wysokich i czcigodnych mężów. Wszyscy mieli jednakowe oblicza. Przywołali oni pewną liczbę mężów, a ci, którzy przyszli na ich wezwanie, także byli wysocy i krępi. 23 I tych sześciu kazało im zbudować wieżę nad tą bramą. I natychmiast powstał wielki hałas owych ludzi, biegających tu i tam wokół bramy, którzy zebrali się, aby zbudować wieżę. 24 Lecz dziewice, które stały przy bramie, zrozumiały, że budowa wieży ma być przez nie przyspieszona. I wyciągnęły ręce, jakby chciały od nich coś wziąć do roboty. 25 Wtedy tych sześciu mężów rozkazało, aby wydobyli kamienie z pewnej głębi i przygotowali je do budowy wieży. I wydobyto dziesięć białych kamieni, kwadratowych, a nie ociosanych. 26 Wtedy owych sześciu mężów przywołało do siebie dziesięć dziewic i rozkazało im, aby wyniosły wszystkie kamienie przeznaczone do budowy i wyniosły je przez bramę, aby je wręczyły tym, którzy mieli budować wieżę. 27 I natychmiast wszystkie dziewice zaczęły razem podnosić kamienie, które przedtem wyciągnięto z głębiny. 28 A ci, którzy stali przy bramie, nosili kamienie w ten sposób, że te kamienie, które wydawały się najmocniejsze, układali na rogach, a pozostałe po bokach. 29 I tak przenieśli wszystkie kamienie, przenieśli je przez bramę i oddali budowniczym, jak im rozkazano. Ci zaś, przyjąwszy je z ich rąk, budowali z nich. 30 Lecz budowla ta została wzniesiona na tej wielkiej skale i nad bramą, i na nich wspierała się cała wieża. Lecz budowa z dziesięciu kamieni wypełniła całą bramę, którą zaczęto budować na fundament tej wieży. 31 Po tych dziesięciu kamieniach wyłoniło się z otchłani dwadzieścia pięć kamieni. I zostały one umieszczone przy budowie tej samej wieży, podniesione przez owe dziewice, tak jak poprzednio. 32 Potem wzniesiono trzydzieści pięć innych kamieni i te również w podobny sposób wmontowano do tej samej budowli. Potem wniesiono czterdzieści innych kamieni i wszystkie one zostały dodane do budowy tej wieży.

33 I zaczęły się cztery rzędy fundamentów owej wieży, a kamienie przestały wystawać z otchłani; i ci, którzy budowali, trochę odpoczęli. 34 Owych sześciu mężów znowu wydało rozkaz ludowi, aby wyniósł kamienie z owych dwunastu gór i zbudował tę samą wieżę. 35 Wyrąbali więc ze wszystkich gór kamienie o różnych kolorach, przynieśli je i dali dziewicom. A gdy je wzięły, poniosły je i oddały do budowy wieży. 36 A gdy je budowano, stały się białe i inne niż poprzednio; wszystkie bowiem były jednakowe i zmieniły swoje poprzednie kolory. Niektóre z nich były podnoszone przez samych ludzi, a gdy weszli do budynku, pozostały takie same, jak je włożono. 37 Nie stały się one białe ani inne niż były przedtem, ponieważ dziewice nie wyniosły ich przez bramę. Dlatego kamienie te były nieprzyjemne w budowie. Gdy sześciu mężczyzn to zauważyło, kazali je usunąć i odłożyć na miejsce, z którego je wynieśli. 38 I rzekli do tych, którzy przynieśli te kamienie: Nie dostarczajcie nam kamieni do tej budowy, ale połóżcie je przy wieży, a te dziewice mogą je zanieść i przynieść nam. 39 Bo jeśli nie zostaną przeniesione przez te dziewice przez bramę, nie zmienią swych kolorów; nie trudźcie się więc na próżno. 40 Tego dnia więc budowa była ukończona, lecz wieża nie została ukończona, gdyż miała być budowana później, dlatego i teraz nastąpiło pewne opóźnienie. 41 A tych sześciu mężów rozkazało tym, którzy budowali, aby odeszli i jakby na jakiś czas odpoczęli; lecz tym dziewicom rozkazali, aby nie odchodziły z wieży; wydawało mi się, że pozostały, aby jej pilnować. 42 Gdy wszyscy odeszli, zapytałem pasterza: Panie, dlaczego budowa wieży nie jest ukończona? Bo – powiedział – nie może być ukończona, dopóki nie przyjdzie jej Pan i nie zatwierdzi budowy; jeśli znajdzie w niej kamienie niedobre, niech zostaną wymienione, bo ta wieża jest budowana według Jego woli. 43 Panie – powiedziałem – chciałbym się dowiedzieć, co oznacza budowa tej wieży, a także chciałbym dowiedzieć się czegoś o tej skale i tej bramie. 44 A co do gór, dziewic i kamieni, które wystają z głębiny i nie zostały odcięte, ale włożone do budowy, tak jak wyszły; i dlaczego najpierw położono dziesięć kamieni na fundamencie, potem dwadzieścia pięć, potem trzydzieści pięć, potem czterdzieści? 45 A co z tymi kamieniami, które zostały włożone do budowli, a potem znowu wyjęte i zaniesione z powrotem na swoje miejsce? Spełnij, proszę, pragnienie duszy mojej co do tego wszystkiego i objaw mi wszystko. 46 I rzekł do mnie: Jeśli nie będziesz otępiały, dowiesz się wszystkiego i zobaczysz wszystkie inne rzeczy, które mają się wydarzyć w tej wieży, i zrozumiesz pilnie wszystkie te podobieństwa. 47 A po kilku dniach wróciliśmy na to samo miejsce, na którym siedzieliśmy poprzednio, i rzekł do mnie: Chodźmy do wieży, bo jej Pan przyjdzie i ją obejrzy. 48 Przyszliśmy więc tam i nie znaleźliśmy tam nikogo oprócz tych dziewic. Zapytał je więc, czy Pan tej wieży już tu przybył? Odpowiedzieli, że zaraz tam będzie, aby zbadać budowlę.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

49 Po chwili zobaczyłem, że nadciąga wielka rzesza mężów, a pośród nich znajdował się mąż tak wysoki, że przewyższał wysokością wieżę. 50 Wokół niego było tych sześciu, którzy wcześniej dowodzili budową, i wszyscy pozostali z tych, którzy zbudowali tę wieżę, i wielu innych o wielkiej dostojności. A dziewice, które strzegły wieży, wybiegły mu naprzeciw i ucałowały go, i zaczęły iść blisko niego. 51 A on oglądał budowlę z taką starannością, że dotykał każdego kamienia i uderzał go laską, którą trzymał w ręku. 52 Niektóre z nich, uderzone, robiły się czarne jak sadza, inne były szorstkie, niektóre wyglądały, jakby miały pęknięcia, inne wyglądały na okaleczone, niektóre nie były ani czarne, ani białe, niektóre wyglądały na ostre i nie pasowały do innych kamieni, a inne były pełne plam. 53 Oto rozmaite rodzaje kamieni, których nie znaleziono w budowli; wszystkie te, które Pan nakazał wynieść z wieży i położyć obok niej, a także inne kamienie, które miały zostać przyniesione i umieszczone na ich miejscu. 54 A budujący pytali Go, z której góry chce, aby sprowadził kamienie, aby je umieścić na miejscu tych, które już odłożono. Lecz On zabronił im sprowadzać kamienie z gór i rozkazał, aby wzięli je z pobliskiego pola. 55 Kopali więc na polu i znaleźli wiele błyszczących, kwadratowych kamieni, a także kilka okrągłych. Wszystkie jednak, które znaleziono na polu, zostały zabrane i wyniesione przez owe dziewice przez bramę; a te, które były kwadratowe, zostały dopasowane i wstawione na miejsce tych, które zostały wyrwane. 56 Okrągłych jednak drzew nie włożono do budynku, gdyż były twarde i ich pocięcie zajęłoby zbyt wiele czasu; ułożono je wokół wieży, jakby miały zostać później pocięte na kwadraty i włożone do budynku; były bowiem bardzo białe. 57 Gdy to ujrzał wódz i pan całej wieży, przywołał pasterza, który był ze mną, i dał mu odrzucone kamienie, które położono wokół wieży, i rzekł do niego: Oczyść te kamienie ze wszelką starannością i dopasuj je do budowy wieży, aby pasowały do reszty; lecz te, które nie będą pasowały do reszty, odrzuć daleko od wieży. 58 Gdy mu tak rozkazał, odszedł wraz ze wszystkimi, którzy z nim przyszli, do wieży. Dziewice zaś pozostały przy wieży, aby jej strzec. 59 I zapytałem pasterza: Jak te kamienie, skoro zostały odrzucone, mogą wrócić do budowy tej wieży? Odpowiedział: Odetnę większą część sprzed tych kamieni i dodam je do budowy, a one będą pasować do reszty. 60 I zapytałem: Panie, jakże będą mogli zapełnić to samo miejsce, skoro tak bardzo zostaną wycięte? Odpowiedział: Ci, których będzie za mało, zostaną umieszczeni w środku budynku, a ci, których będzie więcej, zostaną umieszczeni na zewnątrz i będą ich trzymać w środku. 61 Gdy mi to powiedział, dodał: Chodźmy, a za trzy dni wrócimy, a ja włożę te oczyszczone kamienie do wieży. 62 Bo wszyscy, którzy są przy wieży, muszą być oczyszczeni, aby gospodarz domu, przyszedłszy niespodziewanie, nie znalazł tych, którzy są przy wieży, nieczystymi; i nie rozgniewałby się, że te kamienie nigdy nie zostaną włożone do budowy tej wieży, a ja mógłbym zostać uznany za osobę, która nie pamiętała poleceń mojego pana.

63 Gdy więc po trzech dniach przybyliśmy do wieży, rzekł do mnie: „Zbadajmy wszystkie te kamienie i zobaczmy, które z nich nadają się do budowy”. Odpowiedziałem: „Panie, zobaczmy”. 64 A najpierw zaczęliśmy przyglądać się tym, które były czarne; znaleziono je bowiem w takim samym stanie, w jakim je wyciągnięto z wieży. Dlatego rozkazał je wyjąć z wieży i umieścić osobno. 65 Potem zbadał te, które były surowe, i kazał wiele z nich przyciąć i dziewicom przytwierdzić do budowy wieży. Te więc wzięły je i przytwierdziły do środka budowli; a resztę kazał odłożyć razem z czarnymi, bo i one stały się czarne. 66 Następnie przyjrzał się tym, które były pełne pęknięć, i wiele z nich kazał usunąć, a następnie dodać do reszty budowli przy pomocy tych samych dziewic. 67 Zostały one umieszczone na zewnątrz, ponieważ znaleziono je w całości; ale pozostałości z powodu licznych pęknięć nie mogły zostać odnowione i dlatego zostały odrzucone przy budowie wieży. 68 Potem przyjrzał się tym, które zostały okaleczone: wiele z nich miało pęknięcia i stały się czarne, inne zaś były dużymi rozpadlinami; te kazał umieścić razem z odrzuconymi. 69 A gdy reszta została oczyszczona i odnowiona, kazał ją umieścić w budynku. Te więc dziewice wzięły i umieściły w środku budynku, bo były słabe. 70 Potem zbadał te, które okazały się pół białe, pół czarne; i wiele z nich było teraz czarnych; te także kazał umieścić wśród odrzuconych. 71 Pozostałe okazały się zupełnie białe; dziewice je podniosły i umieściły w tej samej wieży; a te, ponieważ znaleziono je w całości, umieszczono na zewnątrz, aby mogły zachować te, które były umieszczone w środku, bo nic z nich nie zostało odcięte. 72 Następnie przyjrzał się tym, które były twarde i ostre; lecz niewiele z nich wykorzystano, ponieważ nie można ich było przeciąć, gdyż okazały się bardzo twarde; resztę natomiast uformowano i dopasowano do środka budowli przez dziewice, ponieważ były słabsze. 73 Potem przyjrzał się tym, które miały plamy; kilka z nich okazało się czarnych i zaniesiono je do swoich towarzyszy. Reszta była biała i cała; dziewice umieściły je w budynku i umieściły na zewnątrz, ze względu na ich siłę. 74 Potem przyjrzał się tym kamieniom, które były białe i okrągłe, i rzekł do mnie: Co mamy zrobić z tymi kamieniami? Odpowiedziałem: Panie, nie wiem. 75 Odpowiedział: Czyż nie możesz nic wymyślić na te tematy? Odpowiedziałem: Panie, nie znam się na tej sztuce; nie jestem też kamieniarzem i nie potrafię niczego powiedzieć. 76 I rzekł: Czy nie widzisz, że są bardzo okrągłe? Teraz, aby były kwadratowe, muszę odciąć od nich sporo; jednakże konieczne jest, aby część z nich została wykorzystana do budowy wieży. 77 Odpowiedziałem: Jeśli jest to konieczne, to dlaczego się tym martwisz i raczej nie wybierzesz, jeśli masz jakiś wybór, i nie wpasujesz ich do budynku. 78 Następnie wybrał największe i najjaśniejsze, i pociął je na kawałki; gdy to uczynił, dziewice podniosły je i umieściły na zewnątrz budynku. 79 Resztę pozostałych zaniesiono z powrotem na to samo pole, z którego je zabrano; wszakże nie wyrzucono ich,


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

gdyż – powiedział – do tej wieży, która ma być zbudowana, jeszcze niewiele brakuje; a może Pan każe wpasować te kamienie w tę budowlę, bo są niezwykle białe. 80 Następnie wezwano dwanaście bardzo dostojnych kobiet, odzianych w czarne szaty, przepasanych, z odsłoniętymi ramionami i rozpuszczonymi włosami. Wydało mi się, że to wiejskie kobiety. 81 I rozkazał im pasterz zebrać kamienie wyrzucone z budowli i zanieść je z powrotem na góry, z których zostały wyrzucone. 82 I zabrali je wszystkie z radością, i odnieśli z powrotem na ich miejsca, skąd zostały zabrane. 83 A gdy z wieży nie pozostał już ani jeden kamień, rzekł do mnie: Obejdźmy tę wieżę i zobaczmy, czy czegoś jej brakuje. 84 Zaczęliśmy więc obchodzić go dookoła; a gdy zobaczył, że jest pięknie zbudowany, zaczął się bardzo cieszyć, bo był tak pięknie oprawiony, że każdy, kto go widział, musiał być zakochany w tej budowli. 85 Wydawało się bowiem, że wszystko to jest jednym kamieniem, bez żadnej spoiny, lecz wyglądało tak, jakby zostało wycięte z jednej skały. 86 A gdy uważnie przyglądałem się, jaka to była wieża, ucieszyłem się bardzo. I rzekł do mnie: Przynieś tu trochę wapna i małych muszli, abym mógł zapełnić przestrzenie po kamieniach, które zostały wyjęte z budowy, i znowu je włożyć, bo wszystko wokół wieży musi być wyrównane. 87 I uczyniłem, jak mi rozkazał, a on rzekł do mnie: Bądź gotowy pomóc mi, a praca ta zostanie szybko ukończona. 88 Zapełnił więc przestrzenie między kamieniami i rozkazał oczyścić miejsce wokół wieży. 89 Wtedy dziewice wzięły miotły, oczyściły całe miejsce dokoła, pozbierały wszystkie śmieci i polały wodą. A gdy to uczyniono, miejsce stało się urocze, a wieża piękna. 90 Potem rzekł do mnie: Teraz wszystko jest czyste. Gdyby Pan przyszedł i dokończył budowę wieży, nie znalazłby powodu do narzekań na nas. 91 Gdy to powiedział, chciał odejść. Lecz ja chwyciłem jego torbę i zacząłem go prosić w imię Pana, żeby mi wyjaśnił wszystko, co mi pokazał. 92 Powiedział mi: „Mam teraz małą sprawę, ale zaraz ci wszystko wyjaśnię. Poczekaj tu, aż wrócę”. 93 Zapytałem go: Panie, co mam tu robić sam? Odpowiedział: Nie jesteś sam, bo wszystkie te dziewice są z tobą. 94 Powiedziałem: Panie, wydaj mnie im. Wtedy przywołał ich i rzekł do nich: Powierzam wam tego człowieka, aż przyjdę. 95 Pozostałem więc z tymi dziewicami. Teraz były one wobec mnie wesołe i uprzejme; zwłaszcza te cztery, które wydawały się najważniejsze wśród nich. 96 Wtedy dziewice powiedziały mi, że ten pasterz nie wróci tu dziś. Zapytałem je: Co więc mam zrobić? Odpowiedziały: Zaczekaj na niego do wieczora, może przyjdzie i porozmawia z tobą; a jeśli nie, to i tak zostaniesz z nami, aż zaśnie. 97 Powiedziałem im: Poczekam na niego do wieczora; jeśli zaś nie przyjdzie do tego czasu, pójdę do domu i przyjdę tu następnego ranka. 98 Odpowiedzieli mi: „Jesteś nam wydany, nie możesz od nas odejść”. Zapytałem: „Gdzie mam pozostać?”

99 Odpowiedzieli mu: Będziesz spał z nami jako brat, a nie jako mąż, bo jesteś naszym bratem i jesteśmy gotowi odtąd mieszkać z tobą, bo jesteś nam bardzo drogi. 100 Wstydziłem się jednak z nimi przebywać. Lecz ta, która wydawała się być wśród nich najważniejsza, objęła mnie i zaczęła całować. A reszta, widząc, że mnie całuje, również zaczęła mnie całować jak brata; i oprowadzała mnie po wieży, i bawiła się ze mną. 101 Niektórzy z nich śpiewali też psalmy, inni tworzyli z nimi chór. Ja zaś chodziłem z nimi po wieży, radując się w milczeniu i zdając się odmłodzony. 102 Wieczorem chciałem natychmiast wrócić do domu, ale mnie zatrzymali i nie pozwolili mi odejść. Dlatego też pozostałem z nimi tej nocy w pobliżu tej samej wieży. 103 I rozłożyli swoje lniane szaty na ziemi, a mnie postawili na środku. I nic innego nie uczynili, tylko się modlili. 104 Ja również modliłem się z nimi nieustannie, nie mniej niż oni. Widząc mnie modlącego się w ten sposób, bardzo się uradowali; i pozostałem tam z nimi aż do następnego dnia. 105 A gdy oddaliśmy pokłon Bogu, przyszedł pasterz i rzekł do nich: „Nic nie zrobiliście temu człowiekowi”. Odpowiedzieli: „Zapytajcie go”. Powiedziałem mu: „Panie, otrzymałem wielką satysfakcję z tego, że u nich pozostałem”. 106 I rzekł do mnie: Jak się masz? Odpowiedziałem: Panie, całą noc ucztowałem słowami Pana. Przyjęli cię więc dobrze, powiedział. Odpowiedziałem: Panie, bardzo dobrze. 107 Odpowiedział: „Czy chcesz teraz dowiedzieć się tego, czego pragnąłeś?” Odpowiedziałem: „Panie, chcę. Ale najpierw proszę cię, abyś mi wszystko wyjaśnił w kolejności, w jakiej pytałem”. 108 Odpowiedział: Uczynię wszystko, czego ode mnie chcesz, i nie będę przed tobą niczego ukrywał. 109 Przede wszystkim, Panie, powiedziałem, powiedz mi, co oznacza ta skała i ta brama? Słuchaj, powiedział, ta skała i ta brama oznaczają Syna Bożego. Odpowiedziałem: Panie, jak to możliwe, skoro skała jest stara, a brama nowa. 110 Słuchaj, rzekł, głupi człowieku, i zrozum. Syn Boży jest rzeczywiście starszy niż jakiekolwiek stworzenie, tak bardzo, że był w naradzie ze swoim Ojcem przy stworzeniu wszystkiego. 111 Ale brama jest nowa, bo ukazał się w dniach ostatnich, w pełni czasu, aby ci, którzy osiągną zbawienie, mogli przez nią wejść do królestwa Bożego. 112 Widziałeś - rzekł - te kamienie, które wniesiono przez bramę, jak je umieszczono przy budowie wieży; ale te, których nie wniesiono przez bramę, odstawiono na swoje miejsca? 113 Odpowiedziałem: Panie, widziałem. Tak więc, rzekł, nikt nie wejdzie do królestwa Bożego, tylko ten, kto weźmie na siebie imię Syna Bożego. 114 Bo jeśli chcesz wejść do jakiegoś miasta, a miasto to jest otoczone murem i ma tylko jedną bramę, czy możesz wejść do tego miasta inaczej, jak tylko przez tę bramę? 115 Odpowiedziałem: Panie, jakże mógłbym postąpić inaczej? Skoro więc – powiedział – nie ma innej drogi do tego miasta, jak tylko przez jego bramę, tak i nikt nie może wejść do Królestwa Bożego inaczej, jak tylko przez imię Jego Syna, który jest Mu najdroższy.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

116 I rzekł do mnie: Czy widziałeś tłum tych, którzy zbudowali tę wieżę? Panie, powiedziałem, widziałem. Odpowiedział: Wszyscy oni są aniołami, czcigodnymi w swojej godności. 117 Pan jest otoczony jak murem, ale bramą jest Syn Boży, który jest jedyną drogą do Boga. Bo nikt nie przyjdzie do Boga inaczej, jak tylko przez Jego Syna. 118 Widziałeś także – rzekł – sześciu mężów i pośród nich czcigodnego, wielkiego męża, który przechadzał się wokół wieży i wyrzucał kamienie z wieży? 119 Panie, powiedziałem, widziałem ich. Odpowiedział, że ten wysoki mężczyzna to Syn Boży, a tych sześciu to Jego aniołowie o najwyższej godności, którzy stoją wokół Niego po prawej i po lewej stronie. 120 Żaden z tych znakomitych aniołów nie przychodzi do Boga bez Niego. Dodał: „Kto więc nie weźmie na siebie Jego imienia, nie wejdzie do Królestwa Bożego”. 121 Wtedy zapytałem: Co to za wieża? To – rzekł – kościół. A czym, Panie, są te dziewice? Odpowiedział mi: To są duchy święte, bo nikt nie może wejść do królestwa Bożego, jeśli go one nie przyobleką w swoją szatę. 122 Nic ci bowiem nie pomoże, jeśli przyjmiesz imię Syna Bożego, jeśli nie przyjmiesz od nich również ich szaty. Dziewice te bowiem są mocami Syna Bożego. Tak więc człowiek nadaremnie będzie nosił swoje imię, jeśli nie zostanie również wyposażony w jego moce. 123 I rzekł do mnie: Czy widziałeś te kamienie, które zostały odrzucone? Nosiły wprawdzie imię, ale nie włożyły szat. Zapytałem: Panie, czym jest ich szata? Ich imiona – rzekł – są ich szatą. 124 Dlatego też ktokolwiek nosi imię Syna Bożego, powinien nosić także ich imiona. Bo i sam Syn Boży nosi ich imiona. 125 A co do tych kamieni – kontynuował – widziałeś, jak pozostały w budowli, zostały przyobleczone w ich moc; z tego powodu widziałeś całą wieżę tego samego koloru co skała i wykonaną jakby z jednego kamienia. 126 Tak samo i ci, którzy uwierzyli w Boga przez Jego Syna, przyoblekli się w Jego ducha. Oto jeden duch, jedno ciało i jeden kolor szat. Wszyscy oni osiągną to, co będą nosić imiona tych dziewic. 127 I powiedziałem: Panie, dlaczego więc odrzucono te kamienie, skoro i one zostały wniesione przez bramę i dostarczone przez ręce tych dziewic do budowy tej wieży? 128 Widząc – rzekł – że pilnie badasz wszystko, posłuchaj również o tych kamieniach, które zostały odrzucone. Wszystkie one otrzymały imię Syna Bożego, a wraz z nim moc tych dziewic. 129 Otrzymawszy te duchy, zostali oni udoskonaleni i dołączeni do grona sług Bożych; i zaczęli stanowić jedno ciało i mieć jedną szatę, zostali bowiem wyposażeni w tę samą sprawiedliwość, którą jednakowo uprawiali. 130 Lecz potem zatrzymano te kobiety, które widziałeś ubrane w czarne szaty, z rozpuszczonymi ramionami i rozpuszczonymi włosami; skupiły na nich swe pożądanie, skuszone ich pięknością; i zostały odziane w ich moc, i zrzuciły szaty dziewic. 131 Dlatego zostali wyrzuceni z domu Bożego i oddani tym kobietom. Lecz te, które nie uległy zepsuciu swoją urodą, pozostały w domu Bożym. To, powiedział, oznacza te kamienie, które zostały odrzucone.

132 I powiedziałem: Panie, co się stanie, jeśli któryś z tych mężczyzn okaże skruchę i zrezygnuje z pożądania tych kobiet, nawróci się i powróci do tych dziewic i na nowo przyodzieje się w ich cnotę? Czyż nie wejdą do domu Bożego? 133 Wejdą – powiedział – jeśli odrzucą wszystkie uczynki tych kobiet i odzyskają moc tych dziewic i będą postępować według ich uczynków. 134 Z tego powodu budowa zostaje wstrzymana, gdyż jeśli się nawrócą, mogą zostać dodani do budowy tej wieży; jeśli zaś nie nawrócą, inni mogą zostać dobudowani na ich miejsce, a oni w ten sposób mogą zostać całkowicie odrzuceni. 135 Za to wszystko dziękowałem Panu, że poruszony miłosierdziem ku wszystkim, nad którymi wzywane jest Jego imię, posłał nam anioła pokuty, aby przewodniczył nam, którzy zgrzeszyliśmy przeciwko Niemu; i że pokrzepił naszych duchów, którzy byli już prawie dalecy od Boga i nie mieli żadnej nadziei na zbawienie, a teraz zostali pokrzepieni ku odnowieniu życia. 136 Wtedy rzekłem: „Pokaż mi teraz, Panie, dlaczego ta wieża nie jest zbudowana na ziemi, ale na skale i na bramie?” Odpowiedział: „Jesteś głupi i nie rozumiesz, dlatego pytasz”. 137 I powiedziałem: Panie, muszę cię o wszystko pytać, bo nic nie rozumiem. Wszystkie twoje odpowiedzi są wspaniałe i znakomite, a człowiekowi trudno je zrozumieć. 138 Słuchajcie – powiedział – imię Syna Bożego jest wielkie i nieograniczone, a cały świat jest przez nie podtrzymywany. Skoro zatem – powiedziałem – każde stworzenie Boże jest podtrzymywane przez Jego Syna, to dlaczego nie miałby On podtrzymywać również tych, którzy zostali przez Niego zaproszeni, noszą Jego imię i postępują według Jego przykazań? 139 Czyż nie widzisz – rzekł – że On wspiera tych, którzy całym sercem noszą Jego imię? On zatem jest ich fundamentem i z radością wspiera tych, którzy nie zaprzeczają Jego imieniu, lecz dobrowolnie je noszą. 140 I rzekłem: Panie, powiedz mi imiona tych dziewic i tych kobiet, które były odziane w czarne szaty. 141 Posłuchajcie – rzekł – imion tych dziewic, które są potężniejsze i stoją na rogach bramy. Oto ich imiona: 142 Pierwsza zwie się Wiara, druga Wstrzemięźliwość, trzecia Siła, czwarta Cierpliwość, a pozostałe, znajdujące się niżej, to Prostota, Niewinność, Czystość, Radość, Prawda, Rozum, Zgoda, Miłość. 143 Kto więc nosi te imiona i imiona Syna Bożego, wejdzie do królestwa Bożego. 144 Posłuchajcie teraz – rzekł – imion tych kobiet, które były ubrane w czarne szaty. Cztery z nich są najważniejsze: pierwsza to Wiarołomstwo; druga – Niepowściągliwość; trzecia – Niewierność; czwarta – Rozkosz. 145 A pozostałe, które następują, nazywane są: Smutkiem, Złośliwością, Pożądaniem, Gniewem, Kłamstwem, Głupotą, Pychą i Nienawiścią. Sługa Boży, który nosi w sobie te duchy, ujrzy wprawdzie królestwo Boże, ale do niego nie wejdzie. 146 Ale, Panie, czym są te kamienie, które wydobyto z głębin i włożono do budowli? Dziesięć, powiedział, które położono na fundamencie, to wiek pierwszy; następne dwadzieścia pięć, to wiek drugi, wiek sprawiedliwych ludzi.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

147 Kolejnych trzydziestu pięciu to prorocy i słudzy Pana. Czterdziestu to apostołowie i nauczyciele nauki Syna Bożego. 148 I zapytałem: Panie, dlaczego dziewice włożyły te kamienie do budynku, skoro zostały wniesione przez bramę? A on odpowiedział: Ponieważ one pierwsze wniosły te duchy i nie odstąpiły ani jeden od drugiego, ani mężczyźni od duchów, ani duchy od mężczyzn. 149 Lecz duchy towarzyszyły tym ludziom aż do dnia ich śmierci; gdyby nie mieli przy sobie tych duchów, nie mogliby się przydać do budowy tej wieży. 150 I powiedziałem: Panie, pokaż mi to jeszcze. Odpowiedział: O co pytasz? Dlaczego te kamienie wydobyto z głębin i umieszczono w budowie tej wieży, skoro dawno temu niosły ze sobą te święte duchy. 151 Powiedział, że konieczne jest, aby wstąpili do wody, aby mogli odpocząć. Nie mogliby bowiem wejść do królestwa Bożego inaczej, jak tylko porzucając śmiertelność swojego poprzedniego życia. 152 A mimo to, choć umarli, zostali opieczętowani pieczęcią Syna Bożego i weszli do królestwa Bożego. 153 Zanim człowiek przyjmie imię Syna Bożego, jest przeznaczony na śmierć; ale gdy otrzyma tę pieczęć, zostaje uwolniony od śmierci i przekazany życiu. 154 Pieczęcią tą jest woda chrztu, do której ludzie wchodzą pod groźbą śmierci, ale wychodzą przeznaczeni do życia. 155 Dlatego i im głoszono tę pieczęć i oni jej używali, aby wejść do królestwa Bożego. 156 I powiedziałem: Dlaczego więc, panie, te czterdzieści kamieni wynurzyło się z głębiny, skoro otrzymały już tę pieczęć? 157 On odpowiedział: Ponieważ ci Apostołowie i nauczyciele, którzy głosili imię Syna Bożego, otrzymawszy wiarę i moc, po śmierci głosili naukę tym, którzy przedtem umarli. I dali im tę pieczęć. 158 Zeszli więc z nimi do wody i wyszli. Lecz ci zeszli, gdy jeszcze żyli, i wyszli żywi; ci zaś, którzy przedtem byli martwi, zeszli martwi, a wyszli żywi; 159 Przez nich więc otrzymali życie i poznali Syna Bożego. Dlatego też wyszli razem z nimi i byli godni wejść do budowy wieży. I nie zostali odcięci, ale włączeni w całości, ponieważ umarli w sprawiedliwości i w wielkiej czystości; tylko tej pieczęci im brakowało. 160 W ten sposób masz wyjaśnienie tych rzeczy. 161 Odpowiedziałem: Panie, powiedz mi teraz, co dotyczy tych gór, dlaczego są tak różne? Niektóre mają taki kształt, a inne inny. 162 Słuchaj – rzekł – te dwanaście gór, które widzisz, to dwanaście narodów, które tworzą cały świat. Dlatego Syn Boży jest im głoszony przez tych, których do nich posłał. 163 Ale dlaczego, zapytałem, są różne i każdy przedstawia tę samą postać? Odpowiedział: Słuchajcie. Te dwanaście narodów, które posiadają cały świat, to dwanaście osób. 164 A skoro ujrzałeś te góry odmienne, takie też są one. Dlatego opowiem ci o znaczeniu i działaniu każdej góry. 165 Ale najpierw, panie, powiedziałem, pokaż mi to; skoro te góry są tak różne, w jaki sposób zgodziły się na budowę tej wieży; i jak zostały sprowadzone do jednego koloru; i nie są mniej jasne od tych, które wyszły z głębin? 166 Ponieważ – odpowiedział – wszystkie narody, które są pod niebem, usłyszały i uwierzyły w to samo imię Syna Bożego, które je wzywa.

167 Dlatego też, otrzymawszy Jego pieczęć, stali się oni wszyscy uczestnikami tego samego zrozumienia i tej samej wiedzy; ich wiara i miłość były takie same; i nieśli oni duchy tych dziewic razem z Jego imieniem. 168 Dlatego też konstrukcja tej wieży wydawała się mieć ten sam kolor i świeciła jak blask słońca. 169 Lecz gdy tak jednomyślnie się zgodzili, wszyscy zaczęli tworzyć jedno ciało; jednakże niektórzy z nich splamili się i zostali odrzuceni od rodzaju sprawiedliwych, i wrócili do swojego poprzedniego stanu i stali się jeszcze gorsi, niż byli przedtem. 170 Zapytałem, panie, czyż gorsi są ci, którzy znają Pana? Odpowiedział: Jeśli ten, kto nie zna Pana, żyje niegodziwie, kara za jego niegodziwość go spotka. 171 Lecz ten, kto poznał Pana, powinien powstrzymać się od wszelkiego zła i coraz bardziej służyć sprawiedliwości. 172 Czyż nie wydaje ci się, że grzeszy bardziej ten, kto powinien postępować zgodnie z dobrem, jeśli wybiera udział w grzechu, niż ten, który dopuszcza się grzechu, nie znając mocy Bożej? 173 Dlatego ci rzeczywiście są przeznaczeni na śmierć; ci zaś, którzy znają Pana i widzieli Jego cudowne dzieła, jeśli będą żyć nieprawie, zostaną ukarani podwójnie i umrą na zawsze. 174 Jak więc widziałeś, po wyrzuceniu kamieni z wieży, którą odrzucono, oddano je złym i okrutnym duchom; i ujrzałeś wieżę tak oczyszczoną, jakby była zrobiona z jednego kamienia: 175 Tak więc Kościół Boży, gdy zostanie oczyszczony (niegodziwi i oszuści, złośliwi i podejrzliwi oraz wszyscy, którzy postępowali w nim niegodziwie i dopuścili się różnych grzechów, zostaną wyrzuceni), stanie się jednym ciałem i będzie jedno zrozumienie, jedna opinia, jedna wiara i ta sama miłość. 176 A wtedy Syn Boży będzie się pośród nich radował i przyjmie swój lud z czystą wolą. 177 I powiedziałem: Panie, wszystkie te rzeczy są wielkie i czcigodne; ale teraz pokaż mi skutek i siłę każdej góry, aby każda dusza, która ufa Panu, gdy usłyszy te rzeczy, uczciła Jego wielkie, cudowne i święte imię. 178 Słuchajcie - rzekł - jaka jest rozmaitość tych gór, to jest dwunastu narodów. 179 Ci, którzy uwierzyli w pierwszą, czarną górę, to ci, którzy odstąpili od wiary i mówili źle przeciwko Panu, i zdradzili sługi Boże. 180 Ci są skazani na śmierć, nie ma dla nich pokuty: i dlatego są czarni, bo ich rodzaj jest nikczemny. 181 A na drugiej gładkiej górze są obłudnicy, którzy uwierzyli, i nauczyciele nieprawości. Są oni obok poprzednich i nie mają w sobie owocu sprawiedliwości. 182 Bo jak ich góra jest jałowa i bezowocna, tak i tacy ludzie mają wprawdzie miano chrześcijan, lecz są pozbawieni wiary i nie ma w nich żadnego owocu prawdy. 183 Niemniej jednak jest im jeszcze miejsce na pokutę, jeśli nagle się na nią zdecydują; jeśli jednak zwlekają, oni także staną się współuczestnikami śmierci wraz z poprzednimi. 184 Zapytałem: Panie, dlaczego tym pozostawiono miejsce na pokutę, a nie tym pierwszym, skoro ich grzechy są niemal takie same? 185 Istnieje więc – rzekł im – powrót do życia przez pokutę, ponieważ nie bluźnili przeciwko swemu Panu i nie


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

zdradzili sług Bożych, ale przez żądzę zysku oszukali ludzi, prowadząc ich według pożądliwości grzeszników; dlatego będą cierpieć za to. 186 Pozostało im jednak jeszcze miejsce na pokutę, ponieważ nie mówili nic złego przeciwko Panu. 187 Ci, którzy są z trzeciej góry, która miała ciernie i głogi, to ci, którzy uwierzyli; jedni z nich są bogaci, inni zaś zajęci wieloma sprawami. Grzbiety są ich bogactwem, ciernie zaś tym, w co się angażowali. 188 Ci zaś, którzy są uwikłani w liczne zajęcia i różnorodne sprawy, nie przyłączają się do sług Bożych, lecz błąkają się, odciągani od spraw, które ich duszą. 189 Dlatego bogaci z trudem poddają się rozmowie sług Bożych, bojąc się, że ktoś ich o cokolwiek poprosi. Dlatego z trudem wejdą do Królestwa Bożego. 190 Bo jak ludzie z trudem chodzą boso po cierniach, tak i tacy ludzie z trudem wejdą do królestwa Bożego. 191 Niemniej jednak wszystkim tym nakazuje się powrót do pokuty; oby tylko szybko do niej powrócili; aby skoro w dawniejszych dniach zaniedbali pracę, w przyszłości mogli uczynić coś dobrego. 192 Jeśli więc po nawróceniu będą czynić uczynki sprawiedliwości, będą żyć; jeśli zaś będą trwać w swoim złym postępowaniu, zostaną wydani tym kobietom, które odbiorą im życie. 193 Co do czwartej góry, która miała wiele ziół, których górna część była zielona, lecz korzenie były suche, a niektóre z nich, dotknięte żarem słońca, zwiędły, 194 Oznacza to wątpiących, którzy uwierzyli, i innych, którzy noszą Pana w swoich językach, lecz nie mają Go w swoim sercu. Dlatego ich trawa jest sucha i bez korzenia, bo żyją tylko słowami, a ich uczynki są martwe. 195 Nie są one zatem ani martwe, ani żywe, a wręcz przeciwnie – wątpliwe. Bo wątpliwe nie są ani zielone, ani suche, to znaczy ani martwe, ani żywe. 196 Bo jak zioła usychają na widok słońca, tak i wątpiący, gdy tylko usłyszą o prześladowaniach i boją się niedogodności, wracają do swoich bożków i znowu im służą, i wstydzą się nosić imię swego Pana. 197 Tacy ludzie nie są ani martwi, ani żywi; niemniej jednak i oni mogą żyć, jeśli się wkrótce nawrócą; jeśli zaś nie, zostaną wydani tym kobietom, które odbiorą im życie. 198 A co do piątej góry, która jest stroma, a jednak ma zieloną trawę: są to ci, którzy uwierzyli i są prawdziwie wierni, lecz z trudem im się wierzy, i są odważni i zarozumiali; o których się myśli, że wiedzą wszystko, lecz w rzeczywistości nic nie wiedzą. 199 Dlatego z powodu tej ufności oddalają się od nich wszelkie poznanie, a wkrada się w nich nierozważne przypuszczenie. 200 Oni jednak uważają się za ludzi wyniosłych i roztropnych; i chociaż są głupcami, chcą uchodzić za nauczycieli. 201 Z powodu tej głupoty wielu z nich, chełpiąc się, staje się próżni i puści. Bo śmiałość i próżna ufność to bardzo zły duch. 202 Dlatego wielu z nich odrzuca wiarę; inni zaś, przyznając się do błędu, żałują i poddają się tym, którzy mają wiedzę. 203 A wszystkim pozostałym tego rodzaju wolno okazać skruchę, gdyż nie byli oni tyle źli, co głupi i pozbawieni rozumu.

204 Jeśli więc się nawrócą, będą żyć dla Boga; jeśli zaś nie, będą przebywać z kobietami, które będą na nich praktykować swoją niegodziwość. 205 Jeśli chodzi o szóstą górę, która ma większe i mniejsze rozpadliny, to są to ci, którzy uwierzyli; te zaś, które mają mniejsze rozpadliny, to ci, którzy mieli między sobą spory i z powodu kłótni marnieją w wierze; 206 Jednakże wielu z nich żałowało, a tak samo pożałują pozostali, gdy usłyszą moje przykazania; ich bowiem spory są niewielkie i łatwo powrócą do pokuty. 207 Lecz ci, którzy mają większe rozpadliny, będą jak sztywne kamienie, pamiętające urazy i przewinienia, i pełne gniewu między sobą. Dlatego zostali wyrzuceni z wieży i odmówiono im udziału w jej budowie; bo tacy ludzie z trudem przetrwają. 208 Nasz Bóg i Pan, który panuje nad wszystkim i ma władzę nad wszystkimi swoimi stworzeniami, nie będzie pamiętał naszych przewinień, lecz łatwo daje się przebłagać tym, którzy wyznają swoje grzechy. Człowiek zaś, będąc leniwym, śmiertelnym, słabym i pełnym grzechów, trwa w swoim gniewie na człowieka, jak gdyby miał władzę go ocalić lub zniszczyć. 209 Ja zaś, jako anioł, który jest ustanowiony nad waszą pokutą, napominam was, że ktokolwiek spośród was ma takie postanowienie, powinien je porzucić i powrócić do pokuty. A Pan uleczy wasze dawne grzechy, jeżeli oczyścicie się od tego złego ducha; jeśli zaś tego nie uczynicie, zostaniecie mu wydani na śmierć. 210 A co do siódmej góry, na której trawa była zielona i bujna, a cała góra była wierna, a wszelkiego rodzaju bydło żywiło się jej trawą, a im więcej trawy zjadano, tym bardziej bujnie kwitła. 211 Są to osoby, które uwierzyły i zawsze były dobre i prawe, nie było między nimi żadnych różnic, a mimo to cieszyły się sługami Boga, przyoblekając się w ducha tych dziewic, i zawsze były gotowe okazywać miłosierdzie wszystkim ludziom, chętnie dzieląc się ze wszystkimi swoimi trudami bez wypominania i bez namysłu. 212 Dlatego Pan widząc ich prostotę i niewinność, pomnożył dzieła ich rąk i obdarzył ich łaską we wszystkich ich czynach. 213 Ja zaś, który jestem aniołem ustanowionym nad waszym nawróceniem, napominam was, aby wszyscy, którzy należą do tego rodzaju, trwali w tym samym postanowieniu, aby wasze potomstwo nie zostało wykorzenione na zawsze. 214 Bo Pan was doświadczył i zapisał was do naszego grona. I całe wasze potomstwo zamieszka z Synem Bożym, bo wy wszyscy jesteście z Jego ducha. 215 Co do ósmej góry, na której znajdowały się liczne źródła, z których pojone były wszystkie rodzaje stworzeń Bożych, to są to tacy, którzy uwierzyli Apostołom, których Pan posłał na cały świat, aby ich głosili; 216 A niektórzy z nich, będąc nauczycielami, głosili i nauczali czysto i szczerze, i w najmniejszym stopniu nie ulegli żadnym złym pragnieniom, ale zawsze postępowali w prawości i prawdzie. 217 Ci zatem rozmawiają pośród aniołów. 218 A co do dziewiątej góry, która jest pusta i pełna węży, to są to ci, którzy uwierzyli, lecz mieli wiele skaz.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

219 Są to tacy słudzy, którzy niewłaściwie wykonują swoją posługę, rabując majątek wdów i sierot, a z tego, co otrzymali, korzystają sami sobie, a nie innym. 220 Jeśli ci będą trwać w tej chciwości, sami siebie wydali na śmierć i nie będzie dla nich żadnej nadziei życia. Lecz jeśli się nawrócą i będą szczerze wypełniać swoją posługę, mogą żyć. 221 Jeśli chodzi o tych, których uznano za szorstkich, to są to tacy, którzy zaparli się imienia Pana i nie powrócili do Pana, lecz stali się dzicy i nieokrzesani. Nie poświęcają się służbie sługom Bożym, lecz oddzieliwszy się od nich, przez małe niedbalstwo stracili życie. 222 Bo jak winorośl porzucona w żywopłocie i nigdy nie pielęgnowana, ginie i zostaje zagłuszona przez chwasty, a z czasem dziczeje i przestaje być użyteczna dla swego pana, tak i tego rodzaju ludzie, tracąc nadzieję i kwaśniejąc, zaczęli być nieużyteczni dla swego Pana. 223 Jednakże tym ostatecznie przysługuje pokuta, jeśli nie okaże się, że szczerze zaparli się Chrystusa; ale jeśli okaże się, że ktoś z nich szczerze zaparł się Go, nie potrafię powiedzieć, czy taki człowiek może osiągnąć życie. 224 Dlatego powiadam, że jeśli ktoś zaparł się Pana, powinien w tych dniach powrócić do pokuty; nie może bowiem być tak, że ktoś, kto teraz zapiera się Pana, może później osiągnąć zbawienie; niemniej jednak pokuta jest wskazana tym, którzy wcześniej zapierali się Pana. 225 Lecz ten, kto chce pokutować, musi się pośpieszyć ze swoją pokutą, zanim budowa tej wieży zostanie ukończona; w przeciwnym razie zostanie przez te kobiety wydany na śmierć. 226 A okaleczeni są oszustami; a ci, którzy mieszają się jeden z drugim, to są węże, które widziałeś pomieszane na tej górze. 227 Bo jak jad węży jest zabójczy dla ludzi, tak słowa takich osób zarażają i niszczą ludzi. Dlatego są okaleczeni w swojej wierze z powodu takiego stylu życia, jaki prowadzą. 228 Niektórzy z nich jednak zostali zbawieni, gdyż się nawrócili, a inni tego samego rodzaju także zostaną zbawieni, jeśli się nawrócą; jeśli jednak nie, umrą z rąk kobiet, których moc i siłę posiadają. 229 Jeśli chodzi o dziesiątą górę, na której były drzewa okrywające bydło, to są to ludzie, którzy uwierzyli, a niektórzy z nich byli biskupami, to znaczy zarządcami kościołów. 230 Inni zaś, to takie kamienie, które nie udawały, ale z radosnym nastawieniem podejmowały sługi Boże. 231 A ci, którzy zostali ustanowieni nad niższymi służbami, którzy chronili ubogich i wdowy i zawsze zachowywali czystość w rozmowie, dlatego też są chronieni przez Pana. 232 Ktokolwiek tak postąpi, będzie zaszczycony przez Pana, a jego miejsce będzie wśród aniołów, jeśli będzie posłuszny Panu aż do końca. 233 Co do jedenastej góry, na której znajdowały się drzewa obciążone różnego rodzaju owocami, oznacza to, że uwierzyli i ponieśli śmierć dla imienia Pana, i wytrwali z otwartym umysłem, i oddali swoje życie całym sercem. 234 I powiedziałem: Dlaczego więc, panie, wszystkie te owoce są tak piękne, a niektóre piękniejsze od innych? 235 Słuchajcie – rzekł – wszyscy, którzy cierpieli dla imienia Pana, są uznani za godnych czci przez Pana, a

wszystkie ich przewinienia są zmazane, bo ponieśli śmierć dla imienia Syna Bożego. 236 Posłuchajcie teraz, dlaczego ich owoce są różne, a niektóre z nich przewyższają inne. Ci, którzy postawieni przed sędziami i przepytani, nie zaparli się Pana, lecz znosili Go z otwartym sercem – ci są bardziej czcigodni u Pana. Owoce te są zatem najpiękniejsze. 237 Lecz ci, którzy byli bojaźliwi i wątpiący, i rozważali, czy wyznać Chrystusa, czy zaprzeć się Go, a jednak cierpieli, ich owoce są mniejsze, bo taka myśl zrodziła się w ich sercach. 238 Bo sługa ma złą i niegodziwą myśl, gdy się zastanawia, czy wyprzeć się swego pana. Uważajcie więc wy, którzy macie takie myśli, aby nie trwało w was to nastawienie, abyście nie umarli dla Boga. 239 Lecz wy, którzy ponieśliście śmierć dla imienia Jego, powinniście czcić Pana, że uznał was za godnych nosić imię Jego, i że zostałeś uwolniony od wszystkich swoich grzechów. 240 A dlaczego więc nie uważacie się raczej za szczęśliwych? Zaprawdę, myślicie, że jeśli ktoś z was cierpi, dokonuje wielkiego dzieła? Bo Pan daje wam życie, a wy tego nie rozumiecie. Bo wasze przewinienia was uciskały; i gdybyście nie cierpieli dla Jego imienia, bylibyście już umarli dla Pana. 241 Dlatego mówię to do was, którzy się wahacie, czy wyznać Go, czy zaprzeć się Go: wyznajcie, że Pan jest waszym Bogiem, abyście, wyrzekając się Go, nie zostali wydani w więzy. 242 Bo wszystkie narody karzą swoje sługi, które zapierają się swoich panów. Co myślicie, że uczyni wam Pan, który ma władzę nad wszystkim? 243 Usuńcie więc te wątpliwości z serc, abyście mogli żyć wiecznie dla Boga. 244 Jeśli chodzi o dwunastą górę, która była biała, to są to tacy, którzy uwierzyli jak szczere dzieci, w których myślach nigdy nie zrodziła się żadna złośliwość, ani nie wiedzieli, czym jest grzech, lecz zawsze trwali w swojej prawości. 245 Dlatego też tacy ludzie bez wątpienia odziedziczą królestwo Boże, ponieważ nigdy w niczym nie zbezcześcili przykazań Bożych, ale w szczerości trwali w tym samym stanie przez wszystkie dni swojego życia. 246 Kto więc – rzekł – pozostanie dzieckiem bez złości, będzie bardziej zaszczycony niż wszyscy ci, o których dotąd mówiłem, gdyż wszystkie takie dzieci są czczone przez Pana i cenione za pierwsze ze wszystkich. 247 Szczęśliwi więc wy, którzy pozbędziecie się wszelkiej złośliwości i przyodziejecie się w niewinność, bo najpierw ujrzycie Pana. 248 A gdy w ten sposób zakończył swoje wyjaśnienia dotyczące wszystkich gór, rzekłem do niego: Panie, pokaż mi teraz także, co się stało z kamieniami, które wyniesiono z równiny i umieszczono w wieży na miejscu tych, które odrzucono: 249 A także odnośnie okrągłych kamieni, które dodano do budowy wieży, a także tych, które pozostały okrągłe. 250 Posłuchajcie teraz – rzekł – o kamieniach, które przyniesiono z równiny do budowy wieży i umieszczono na miejscu tych odrzuconych; są to korzenie tej białej góry. 251 Dlatego też, ponieważ ci, którzy uwierzyli w tę górę, byli zupełnie niewinni, pan tej wieży rozkazał, aby ci,


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

którzy pochodzili z korzeni tej góry, zostali umieszczeni w budynku. 252 Wiedział bowiem, że jeśli zostaną umieszczone w tym budynku, pozostaną jasne i żadne z nich nie stanie się już czarne. 253 Gdyby jednak dodał coś jeszcze z pozostałych gór, musiałby niemal ponownie odwiedzić wieżę i ją oczyścić. 254 A wszystkie te białe kamienie to młodzi ludzie, którzy uwierzyli lub uwierzą; bo wszyscy są tego samego rodzaju. Szczęśliwy jest ten rodzaj, bo jest niewinny. 255 Posłuchajcie teraz także o tych okrągłych i błyszczących kamieniach: wszystkie one pochodzą z tej białej góry. Lecz dlatego są okrągłe, bo ich bogactwo nieco ich zaćmiło od prawdy i oślepiło ich oczy. 256 Lecz oni nigdy nie odstąpili od Pana i żadne złe słowo nie wyszło z ich ust, lecz wszelka sprawiedliwość, cnota i prawda. 257 Gdy więc Pan zobaczył ich umysł i aby przyozdobić prawdę, rozkazał im trwać w dobrym, a bogactwa uszczuplić. 258 Nie chciał bowiem, aby zostały całkowicie zabrane, aby mogli uczynić coś dobrego z tego, co pozostało, i żyć dla Boga; bo i oni są dobrego rodzaju. 259 Dlatego zostali oni odcięci i włączeni do budowy tej wieży. 260 A co do pozostałych, które pozostały okrągłe i nie okazały się przydatne do budowy tej wieży, gdyż nie otrzymały jeszcze pieczęci, zaniesiono je z powrotem na swoje miejsce, ponieważ okazały się bardzo okrągłe. 261 Lecz ten obecny świat musi zostać od nich oddzielony wraz z marnością ich bogactwa, a wtedy będą gotowi do królestwa Bożego. Muszą bowiem wejść do królestwa Bożego, bo Bóg pobłogosławił temu niewinnemu rodzajowi. 262 Dlatego nikt z nich nie odstąpi; bo choćby ktoś, będąc kuszony przez diabła, zgrzeszył, wkrótce nawróci się do swego Pana Boga. 263 Ja, anioł pokuty, uważam was za szczęśliwych, którzy jesteście niewinni jak małe dzieci, bo wasz udział jest dobry i chwalebny u Pana. 264 A powiadam wam wszystkim, którzy otrzymaliście tę pieczęć: Zachowujcie prostotę i nie pamiętajcie przewinień, które zostały wam popełnione, i nie trwajcie w złości lub goryczy z powodu pamięci o przewinieniach. 265 Ale stańcie się jednym duchem i przygotujcie lekarstwa na te złe rany i usuńcie je spośród siebie. Niech się z tego cieszy pan owiec; bo będzie się cieszył, gdy znajdzie wszystkich zdrowych. 266 Lecz jeśli któraś z tych owiec zostanie rozproszona, biada pasterzom; a jeśli sami pasterze zostaną rozproszeni, cóż odpowiedzą panu owczarni? Czy powiedzą, że owce ich trapią? Lecz nie uwierzą. 267 Niewiarygodne jest bowiem, że pasterz cierpi za swoją trzodę, i tym bardziej będzie ukarany za swoje kłamstwo. 268 Ja zaś jestem pasterzem i muszę zdać sprawę z was. 269 Dlatego troszczcie się o siebie, póki wieża jeszcze się buduje. Pan mieszka w tych, którzy miłują pokój, bo pokój jest umiłowany; lecz daleki jest od kłótliwych i pełnych złości. 270 Dlatego oddajcie mu ducha w całości, tak jak go otrzymaliście. Bo jeśli dacie folusznikowi szatę nową i całą,

będziecie oczekiwać, że ją znowu otrzymacie całą; jeśli więc folusznik odda wam ją rozdartą, czy ją przyjmiecie? 271 Czyż nie rozgniewałbyś się natychmiast i nie zacząłbyś go ganić, mówiąc: Oddałem ci moją szatę w całości; dlaczego ją rozdarłeś i uczyniłeś dla mnie bezużyteczną? Teraz jest mi bezużyteczna z powodu rozdarcia, które na niej zrobiłeś. Czyż nie powiedziałbyś tego wszystkiego folusznikowi z powodu rozdarcia, które na twojej szacie zrobił? 272 Jeśli więc martwisz się o swoją szatę i narzekasz, że nie otrzymałeś jej w całości, co sądzisz, że uczyni Pan, który dał ci całego Ducha swego, a ty uczyniłeś go zupełnie nieużytecznym, tak że nie może być już dla swego Pana użyteczny? Bo skażony przez ciebie, nie jest już dla Niego pożyteczny. 273 Czyż zatem Pan nie uczyni tego samego ze swoim Duchem z powodu twojego czynu? Niewątpliwie, powiedziałem, uczyni to samo wszystkim, których znajdzie w pamięci o krzywdach. 274 Nie podchodźcie więc pod Jego miłosierdzie, powiedział, ale raczej Go czcijcie, bo jest cierpliwy wobec waszych przewinień, a nie jak jeden z was. Lecz pokutujcie, bo to wyjdzie wam na dobre. 275 Wszystko to, co powyżej zostało napisane, ja, pasterz, anioł pokuty, pokazałem i powiedziałem sługom Bożym. 276 Jeśli więc uwierzycie i będziecie słuchać tych słów, i będziecie według nich postępować, i poprawicie swoje postępowanie, będziecie żyć. Lecz jeśli będziecie trwać w złości i w pamięci krzywd, żaden z takich grzeszników nie będzie żył dla Boga. 277 Wszystko to, co miałem powiedzieć, przekazałem wam. Wtedy pasterz rzekł do mnie: Czy prosiłeś mnie o wszystko? Odpowiedziałem: Panie, prosiłem. 278 Dlaczego więc, powiedział, nie zapytałeś o odstępy między kamieniami, które zostały umieszczone w budynku, abym mógł ci to wyjaśnić? Odpowiedziałem: Panie, zapomniałem. Posłuchaj więc, powiedział, również o nich. 279 Są to ci, którzy teraz usłyszeli te przykazania i z całego serca żałowali; 280 A gdy Pan zobaczył, że ich pokuta była dobra i czysta i że mogli w niej trwać, nakazał zmazać ich dawne grzechy. Bo te przestrzenie były ich grzechami i dlatego zostały wyrównane, aby się nie ujawniły. PODOBIEŃSTWO 10 1 Gdy już napisałem tę księgę, anioł, który mnie przekazał owemu pasterzowi, przyszedł do domu, w którym byłem, usiadł na łóżku, a pasterz stanął po jego prawej stronie. 2 Wtedy zawołał mnie i rzekł do mnie: Oddałem ciebie i twój dom temu pasterzowi, aby cię chronił. Odpowiedziałem: Tak, Panie. 3 Jeśli więc – rzekł – będziesz chroniony od wszelkich prześladowań i okrucieństwa i będziesz miał powodzenie w każdym dobrym słowie i uczynku; i będziesz posiadał wszelką cnotę i sprawiedliwość; postępuj według przykazań, które ci dał, a będziesz panował nad wszelkim grzechem. 4 Jeśli bowiem będziesz przestrzegał tych przykazań, wszelka pożądliwość i rozkosze tego świata będą ci podległe, a powodzenie będzie ci towarzyszyć w każdym dobrym przedsięwzięciu.


Trzecia Księga Pasterza Hermasa – Podobieństwa

5 Przyjmij więc jego powagę i skromność wobec ciebie i powiedz wszystkim, że cieszy się on wielkim szacunkiem i sławą u Boga, jest księciem o wielkiej powadze i potężnym w swym urzędzie. 6 Tylko jemu powierzona jest moc pokuty na całym świecie. Czyż nie wydaje ci się, że ma on wielki autorytet? 7 Lecz wy gardzicie jego dobrocią i skromnością, jaką wobec was okazuje. 8 Powiedziałem mu: Panie, zapytaj go, czy od czasu, gdy wszedł do mego domu, popełniłem jakiś błąd lub czy w czymś go uraziłem? 9 Wiem – rzekł – że nie zrobiłeś niczego nieporządnego i w przyszłości nie zrobisz niczego takiego; dlatego mówię ci to, abyś wytrwał, bo dał mi dobre świadectwo o tobie, 10 Ale będziesz mówił o tym innym, aby i ci, którzy już żałowali, albo będą żałować, podzielali twoje poglądy; i oni także będą mogli zdać mi na ten temat takie samo sprawozdanie, a ja będę mógł uczynić to samo wobec Pana. 11 Odpowiedziałem: Panie, głoszę wszystkim ludziom cudowne dzieła Boże i mam nadzieję, że wszyscy, którzy je miłują, a przedtem zgrzeszyli, gdy usłyszą o tym, upamiętają się i odzyskają życie. 12 Dlatego, rzekł, trwajcie w tej posłudze i wypełnijcie ją. A kto będzie postępował według przykazań tego pasterza, będzie żył i będzie miał wielką cześć zarówno tutaj, jak i u Pana. 13 A ci, którzy nie przestrzegają Jego przykazań, uciekają od życia swego i stają się jego przeciwnikami. A ci, którzy nie przestrzegają Jego przykazań, sami siebie skazują na śmierć i każdy będzie winny własnej krwi. 14 A Ja ci powiadam: Przestrzegaj tych przykazań, a znajdziesz lekarstwo na wszystkie swoje grzechy. 15 Co więcej, posłałem te dziewice, aby zamieszkały z tobą, bo widziałem, że są dla ciebie bardzo dobre. Będziesz je więc miał za pomocnice, abyś mógł lepiej przestrzegać przykazań, które ci dał; bo bez tych dziewic przykazań nie można przestrzegać. 16 Widzę też, że chcą być z tobą, i dam im rozkaz, aby nie wszyscy opuszczali twój dom. 17 Tylko oczyść swój dom, bo w czystym domu chętnie mieszkać będą. Bo są czyści, cnotliwi i pracowici, i wszyscy mają łaskę u Pana. 18 Jeśli więc twój dom będzie czysty, pozostaną u ciebie. A jeśli choć trochę zostanie zbezczeszczony, natychmiast wyjdą z twojego domu, bo te dziewice nie mogą znieść żadnego zbezczeszczenia. 19 Powiedziałem mu: Panie, mam nadzieję, że tak im się spodobam, że zawsze będą z radością mieszkać w moim domu. A jak ten, któremu mnie powierzyłeś, nie skarży się na mnie, tak i oni nie będą się skarżyć. 20 Potem rzekł do tego pasterza: Widzę, że ten sługa Boży będzie żył i będzie przestrzegał tych przykazań, i umieści te dziewice w czystym mieszkaniu. 21 To powiedziawszy, oddał mnie znowu owemu pasterzowi, przywołał dziewice i rzekł do nich: Skoro widzę, że chętnie zamieszkacie w domu tego człowieka, polecam wam jego i jego dom, abyście w ogóle nie wychodziły z jego domu. I chętnie słuchały tych słów. 22 I rzekł do mnie: Wytrwaj mężnie w swojej posłudze i głoś wszystkim wielkie rzeczy Boże, a znajdziesz łaskę w tej posłudze.

23 A kto będzie postępował według tych przykazań, będzie żył i będzie szczęśliwy w swoim życiu. Lecz kto je zaniedba, nie będzie żył i będzie nieszczęśliwy w swoim życiu. 24 Powiedz wszystkim, że ktokolwiek może czynić dobrze, nie przestawaj ćwiczyć się w dobrych uczynkach, bo to przynosi mu pożytek. Pragnę bowiem, aby wszyscy ludzie zostali uwolnieni od niedoli, w których się znajdują. 25 Bo kto cierpi niedostatek i niedogodności w życiu codziennym, ten jest w wielkiej męce i potrzebie. Kto więc uwolni taką duszę od niedostatku, ten zaznaje wielkiej radości. 26 Bo ten, kogo dręczą takie niedogodności, cierpi równie mocno, jak gdyby był w kajdanach. A wielu z powodu takich nieszczęść, nie mogąc ich znieść, postanowiło nawet ponieść śmierć. 27 Kto więc zna nieszczęście takiego człowieka i nie uchroni go od niego, popełnia wielki grzech i jest winny swojej krwi. 28 Dlatego ćwiczcie się w dobrych uczynkach, wszyscy, którzy otrzymaliście zdolność od Pana, by przypadkiem budowa wieży nie została ukończona, gdyż z waszego powodu budowa została przerwana. 29 Jeśli się więc nie pospieszycie, aby dobrze czynić, wieża będzie dokończona, a wy zostaniecie z niej wyłączeni. 30 A gdy tak ze mną rozmawiał, wstał z łóżka i odszedł, zabierając ze sobą pasterza i dziewice. 31 Powiedział mi jednak, że odeśle pasterza i dziewice do mojego domu. Amen.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Polish - The Third Book of the Shepherd of Hermas, which is called His Similitudes by Filipino Tracts and Literature Society Inc. - Issuu