Skip to main content

Sami Swoi Magazyn marzec 2026

Page 1


Czytaj - strona 7

PRZELEWY Z UK DO POLSKI

Adres: Sami Swoi Magazyn – The Polish Times

60 The Mall W5 3TA London, United Kingdom

Wydawca (Publisher): 1MM Media Ltd

Redakcja (Editorial): T: 020 7099 7106 T: 7974 9900 12 E: redakcja@samiswoi.news

Zespół redakcyjny i współpracownicy:

redaktor naczelny Dariusz Chrost E: editor@1mmmedia.co.uk

Sonia Grodek Małgorzata Skibińska

Felietoniści: ks. Bartosz Rajewski Jacek Żakowski Krystyna Kotlińska

Skład i grafika: MJ CREATIVE

Redakcja portalu SamiSwoi.news: redakcja@samiswoi.news

Reklama: e-mail: cco@1mmmedia.co.uk

Administracja T: 020 7099 7105 T: 079 749 900 14 E: head.office@1mmmedia.co.uk

Finanse: E: payments@1mmmedia.co.uk

Tytuł zarejestrowany pod numerem: ISSN 2754-2823

Redakcja „Sami Swoi Magazyn” nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych ogłoszeń. Redakcja zastrzega sobie prawo odmowy publikacji ogłoszenia bez podania przyczyny.

Trzy medale polskiego debiutanta

Skoczek narciarski Kacper Tomasiak został czwartym polskim sportowcem, który podczas jednych igrzysk olimpijskich wywalczył trzy medale. W Predazzo sięgnął po dwa srebrne i jeden brązowy krążek.

Wcześniej w jednej edycji zimowych igrzysk trzy medale wywalczyła tylko Justyna Kowalczyk. W 2010 roku w Vancouver triumfowała w biegu narciarskim na 30 km techniką klasyczną, była druga w sprincie techniką klasyczną oraz trzecia w biegu łączonym 2x7,5 km.

Z kolei w letnich igrzyskach w 1964 roku w Tokio Irena Szewińska zdobyła złoto w sztafecie 4x100 m oraz srebrne medale w biegu na 200 m i skoku w dal. W 2004 roku w Atenach w jej ślady poszła pływaczka Otylia Jędrzejczak, która zwyciężyła na 200 m stylem motylkowym, a była druga na dwukrotnie krótszym dystansie i na 400 m st. dowolnym.

Tymczasem 19-letni Kacper Tomasiak, olimpijski debiutant, na skoczniach w Predazzo zaczął od srebra na mniejszym obiekcie, później był trzeci na dużym, a potem powiększył dorobek o srebro w konkursie duetów, wspólnie z Pawłem Wąskiem.

To ogólnie były dla nas ciekawe igrzyska. Kacper Tomasiak, zdobywając dwa srebrne (jeden wspólnie z Pawłem Wąskiem w konkursie duetów) oraz brązowy medal, zapisał się od razu

złotymi zgłoskami w historii naszego sportu. Na olimpijskim podium stał także Władimir Siemirunnij. W kilku przypadkach do podium zabrakło nam ułamków sekund. Duże emocje zagwarantowali nam m.in. Damian Żurek, Kaja Ziomek-Nogal, Maryna Gąsienica-Daniel, Eliza Rucka-Michałek czy sztafeta biathlonistek. Patrząc na liczbę miejsc punktowanych to były dla nas lepsze Igrzyska niż w 2018 i 2022 roku.

Za swoje wyniki Tomasiak może liczyć na nagrody przekraczające 1,98 mln zł.

Polski Komitet Olimpijski PKOl zapowiedział, że zawodnik otrzyma 400 tys. i 300 tys. zł za sukcesy indywidualne oraz 200 tys. zł za drugie miejsce w konkursie duetów z Pawłem Wąskiem. Dodatkowo młody skoczek wzbogaci się o tokeny wartości 550 tys. zł, a także o obraz, voucher na wakacje i biżuterię wartą do 2 tys. zł.

Nagrody od Ministerstwa Sportu i Turystyki są bardziej zawiłe. Zgodnie z prawem, zawodnik za dwa lub więcej medali otrzymuje jedną nagrodę, której wartość nie przekroczy 75 proc. sumy indywidualnych nagród. W przypadku Tomasiaka jest to 163 500 zł oraz dwuletnie stypendium za srebrny medal, co łącznie daje 370 254,24 zł.

Nagrody dla pozostałych medalistów Paweł Wąsek także otrzyma gratyfikację finansową za sukcesy na igrzyskach. Do polskiego skoczka trafi 200 tys. zł w gotówce i tokenach, a

także identyczne nagrody rzeczowe i ministerialne jak w przypadku Tomasiaka. Łączna wartość nagród, które otrzyma Wąsek, sięgnie 394 860,96 zł.

Oprócz finansowych korzyści, zarówno Tomasiak, jak i Wąsek oraz Władimir Semirunnij, który zdobył medal w łyżwiarstwie szybkim, będą mogli korzystać z tzw. emerytury olimpijskiej w wysokości 5116,99 zł netto miesięcznie. Przyznawana jest ona medalistom po ukończeniu 40. roku życia, pod warunkiem, że spełniają określone wymagania formalne.

Warte odnotowania są też miejsca innych Polaków:

4. miejsce - Damian Żurek (łyżwiarstwo szybkie) - 500 i 1000 metró w

Dwie medalowe szanse przegrane o ułamki sekund. Łyżwiarz przywiózł do Włoch świetną formę. Na 500 metrów do podium zabrakło 0,09 sekundy. Na 1000 metrów 0,07 sekundy. Można się zastanawiać, czy gdyby Polak jechał w parze z mocniejszym rywalem mógłby wykrzesać z siebie odrobinę więcej. Jak można się wzajemnie "nakręcić" pokazali Jordan Stolz i Jenning de Boo. Amerykanin zdobył dwa złote a Holender dwa srebrne medale. Żurek kończy igrzyska ze świadomością, że był bardzo dobrze przygotowany. 6. miejsce - Kaja Ziomek-Nogal (łyżwiarstwo szybkie) - 500 metrów

Tu także oczekiwania były medalowe. Nasza panczenistka udowodniła startami w Pucharze Świata, że to możliwy scenariusz. Po starcie przyznała, że dała z siebie wszystko. Do medalu zabrakło 0,12 setnych sekundy. Złoto zdobyła Holenderka Femke Kok.

6. miejsce - Nikola Domowicz/Dominika Piwkowska (saneczkarstwo)

Dla kobiecych dwójek to był olimpijski debiut. Dla Polski najlepszy olimpijski występ w tej dyscyplinie od igrzysk w Sapporo. W 1972 roku piąte miejsce wywalczyła męska dwójka: Mirosław Więckowski i Wojciech Kubik. Domowicz i Piwkowska pokazały wielkie możliwości i to mimo, że od lat nasze saneczkarstwo boryka się z licznymi problemami: kłopotami finansowymi, brakiem infrastruktury itd.

6. miejsce - Reprezentacja Polski (biathlon)sztafeta kobiet

Nasze panie zanotowały najlepszy wynik w historii. Dotychczas biathlonistki dwukrotnie zajmowały na igrzyskach 7. lokatę. W składzie naszej drużyny znalazły się: Anna Mąka, Kamila Żuka, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz. Z dużą przewagą złoto zdobyły Francuzki.

7. miejsce - Aleksandra Król-Walas (snowboard) - slalom gigant równoległy

Jedna z naszych medalowych szans. I to już na samym początku igrzysk. Po udanych kwalifikacjach Polka awansowała do 1/8 finału z 5. rezul-

tatem. Bez kłopotów przeszła do ćwierćfinału, ale tam zatrzymała ją Włoszka Lucia Dalmasso. Do półfinału zabrakło 0,26 sekundy. Na pocieszenie - medali nie zdobyły także inne faworytki: Ester Ledecka, Tsubaki Miki czy Ramona Theresia Hofmeister. Wszystkie także odpadły w ćwierćfinale.

7. miejsce - Maryna Gąsienica-Daniel (narciarstwo alpejskie) - slalom gigant

Choć miejsce wydaje się dość odległe od podium to do brązowego medalu zabrakło zaledwie 0,13 sekundy! Poziom rywalizacji w slalomie gigancie był bardzo wysoki. Polka w pierwszym przejeździe popełniła kosztowny błąd. Być może to tam przegrała medal. Po pierwszej części rywalizacji była 13. W finale zanotowała spory awans. Wygrała Federica Brignone. Włoszka, która na stok wróciła w styczniu po poważnej kontuzji wywalczyła w Cortinie d’Ampezzo dwa złote medale.

8. miejsce - Reprezentacja Polski (saneczkarstwo) - sztafeta

Nasza saneczkarska drużyna zajmowała ósme miejsca na igrzyskach także w 2014, 2018 i 2022 roku. Można powiedzieć, że utrzymujemy się na tym samym poziomie, ale tym razem wyprzedziliśmy tylko sztafetę Rumunów.

8. miejsce - Kamila Żuk (biathlon) - sprint

To były jej trzecie i najlepsze igrzyska. Do dobrego wyniku w sprincie dołożyła także 12. lokatę w biegu pościgowym. W sprincie popełniła jeden błąd na strzelnicy, ale pokazała dobrą formę biegową. Złoto wywalczyła w tej konkurencji

Norweżka Maren Kirkeeide. Cieniem na dobrym występie Żuk na igrzyskach kładzie się nieudany bieg masowy. W nim Polka popełniła aż 10 błędów na strzelnicy i zajęła ostatnie 30. miejsce.

8. miejsce - Marek Kania (łyżwiarstwo szybkie) - 500 metrów

Wynik, który pokazuje najlepiej progres łyżwiarza - cztery lata temu w w Pekinie Kania był 16.

8. miejsce - Felix Pigeon (short-track) - 500 metrów

Najlepszy na igrzyskach występ reprezentanta Polski w short-tracku. Pigeon po przejściu ćwierćfinału nie zdołał przebić się do najważniejszego biegu i ostatecznie powalczył w finale B. Zajął w nim trzecią lokatę.

8. miejsce - Eliza Rucka-Michałek (biegi narciarskie) - 50 kilometrów stylem klasycznym

Ostatni polski występ na włoskich igrzyskach i jedna z największych biało-czerwonych niespodzianek. Polka na najdłuższym dystansie spisała się wspaniale. Długo biegła sama i przesuwała się w górę zestawienia. Na 3 kilometry przed metą Rucka-Michałek dojechała do grupy narciarek, które miały walczyć o brąz.

Z przodu niezagrożone jechały Szwedka Abba Anderson (po złoto) i Norweżka Heidi Weng (po srebro). W końcówce Polka osłabła, ale ósma lokata to jej życiowy sukces. /red/

KEIR STARMER w Budzisławiu

Premier Wielkiej Brytanii. Keir Starmer prawdopodobnie odwiedził pod koniec lutego, w całkowitej tajemnicy, Budzisław Stary w Wielkopolsce. Towarzyszyła mu żona Victoria. Jak ujawniły brytyjskie media, o nie była wizyta dyplomatyczna, lecz prywatna podróż śladami przodków premierowej. W Polsce sprawę opisał „Fakt”.

Kolumna kilku samochodów wjechała do miejscowości przed południem. Z ochroną, z tłumaczem i telefonami pełnymi starych fotografii. Większość mieszkańców zorientowała się dopiero po fakcie, kto ich odwiedził.

Jak opisał „Fakt”: — Byli mili, z uśmiechem. Rękę podali. Z wnukiem się przywitali, z córką — opowiada Czesław Janicki. — Wyciągnęli telefon i pokazywali na nim stare zdjęcia budynków sprzed lat. Mówili, że to tu mieszkali ich przodkowie. Jak przyznaje, trudno było jednak cokolwiek rozpoznać. — Teraz stoją nowe domy. Po tych dawnych, glinianych, co ludzie kiedyś budowali, już nie ma śladu. Ja takich rzeczy nie pamiętam — dodaje 80-latek.

Delegacja miała mówić, że chodzi o prapradziadka Victorii Starmer. Że był Żydem i wyjechał do Anglii w latach dwudziestych XX w. — Czy to był 1922, czy 1929 rok? Kto to dziś powie — wzrusza ramionami rozmówca "Faktu".

Budzisław Stary liczy około 300 mieszkańców i leży 170 kilometrów od Poznania. Układ dróg przypomina literę Y. W okolicy są jeszcze pozostałości dawnego cmentarza żydowskiego

ZESPÓŁ PIEŚNI I TAŃCA"WIEŚNIACY"

Z BIRMINGHAM

Zespół Pieśni i Tańca „Wieśniacy” z Birmingham od ponad 75 lat zachwyca publiczność z całej Anglii …… oraz Czarnogóry! Jako wielopokoleniowy zespół polonijny zachęca nowe pokolenia do poznania i zakochania się w bogatej polskiej kulturze ludowej!

Grupa taneczna powstała przy Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Polskiej w Birmingham w 1949 roku. Jej pierwszą kierowniczką była pani B. Żytkiewicz, która – jak wielu przedstawicieli ówczesnej Polonii – znalazła się w Birmingham po wielkiej tułaczce i dramatycznych doświadczeniach II wojny światowej. Mimo trudności z dostępem do strojów i odległości, jakie dzieliły członków zespołu od miejsca prób, już w latach 50.

„Wieśniacy” zdobyli uznanie nie tylko wśród Polonii tęskniącej za ojczyzną, lecz także wśród Brytyjczyków.

W początkowych latach ważną rolę odegrała pani Krystyna Narkiewicz, która tworzyła choreografie tańców narodowych – krakowiaka, kujawiaka i oberka. Tańce te były często częścią większych widowisk inspirowanych polskimi obrzędami jak wesela („Hanusine Wesele”) czy kolędowaniem („Po Kolędzie”). Jednym z największych sukcesów tamtego okresu był występ na festiwalu rolniczym w Bewdley przed publicznością liczącą około 20 tysięcy widzów.

W kolejnych latach zespół rozwijał się równolegle z rosnącą Polonią w Birmingham i na

stałe związał się z Polskim Klubem w Digbeth, wybudowanym w latach 60-tych. Dopiero w latach 80-tych repertuar poszerzono o tańce lubelskie. Dzięki wsparciu Maury Kutereby z Londynu zespół uszył własne stroje lubelskie, które do dziś są wykorzystywane podczas występów.

Dzisiaj zespół może się pochwalić bardzo bogatym repertuarem oraz garderobą stroji, a wszystko rozkręciło się początkiem lat 90-tych, kiedy kierownictwo zespolu objeło rodzeństwo Dana i Marek Sujeccy. Po ukończeniu Studium Choreograficznego w Lublinie Dana poszerzyła repertuar zespołu, który wziął udział w pierwszych trzech Festiwalach Zespołów Polonijnych Wielkiej Brytanii w Leamington Spa ( kolejno w 1993, 1995 i

1997 roku). Ukoronowaniem tego okresu był pierwszy zagraniczny wyjazd zespołu do Rzeszowa w 1999 roku – dla wielu członków była to pierwsza wizyta w Polsce!

“Wieśniacy” uczestniczyli we wszystkich festiwalach polskich zespołów na Wyspach, a w 2009 roku mieli zaszczyt być ich organizatorem. Ponad 500 tancerzy i śpiewaków z całej Wielkiej Brytanii wystąpiło wtedy podczas dwudniowego koncertu w prestiżowym Symphony Hall w Birmingham. Po trudnym okresie pandemii, pod kierownictwem Moniki Czech (byłej tancerki zespołu z lat 90tych, grupa zaprezentowała się na Festiwalu Polonijnym w Croydon z nowym dynamicznym programem Spiskim. W czasie pandemii powstała także młodzieżowa sekcja „Szarotka”, w której dzieci w wieku od 8 do 16 lat mają szansę uczyć się pierwszych kroków tanecznych.

Zespołowi szczególnie zależy na autentyczności scenicznej, aby publiczność miała wrażenie obcowania z prawdziwymi regionalnymi zespołem z Polski. Idea ta przyświecała jubileuszowi 75-lecia, podczas którego zaprezentowano siedem choreografii z różnych regionów kraju podczas niemal trzygodzinnego koncertu w wyprzedanej sali Bradshaw Hall. Warto podkreślić, że w ostatnich latach zespół przeżywa renesans, o czym świadczy duża ilość młodszych członków zespołu oraz rosnąca grupa Szarotki.

Dla członków zespołu taniec to coś więcej niż hobby – to wspólnota, zabawa, miłość do dziedzictwa oraz więzi i historie tworzone przez pokolenia. W minionym roku „Wieśniacy” wzięli udział w międzynarodowym festiwalu w Herceg Novi w Czarnogórze, gdzie przez tydzień tańczyli, śpiewali i integrowali

się z zespołami z całej Europy na malowniczym wybrzeżu Adriatyku.

W tym roku planowany jest kolejny zagraniczny wyjazd – może dołączysz? Zespół zaprasza osoby w każdym wieku, a wcześniejsze doświadczenie taneczne nie jest wymagane. Próby odbywają się w każdą środę w Polish Millennium House w Birmingham:

18:00–19:00 – Sekcja „Szarotka” (dzieci i młodzież)

19:00–21:00 – Zespół „Wieśniacy”

Do zobaczenia na próbach!

Materiały zespołu

"WIELKA WARSZAWSKA" zaprasza do kin w Wielkiej Brytanii

Zaczęły się pokazy filmu "Wielka Warszawska" w kinach w Wielkiej Brytanii. To pasjonująca polska produkcja o sporcie, ambicji i walce o marzenia, którą do 5 marca można zobaczyć w brytyjskich kinach.

„Wielka Warszawska” to porywający film o wyścigach konnych, mafii i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić, by pozostać wiernym swoim wartościom. Akcja rozgrywa się w burzliwych początkach lat 90. w Polsce – czasach szybkich fortun, dynamicznych karier i brutalnych układów.

To opowieść o Krzyśku – mężczyźnie rozdartym między ambicją a uczuciem – który staje przed pytaniem: czy można wygrać przyszłość, o której zawsze marzył, nie tracąc przy tym zasad, miłości i uczciwości wobec samego siebie? „Wielka Warszawska” to historia o zwycięstwach na torze, ale też o prawdziwych relacjach, w których nie da się blefować.

Film jest zwieńczeniem trylogii Jana Purzyckiego, w skład której wchodzą także kultowe produkcje „Wielki Szu” i „Piłkarski poker”. Pokaz łączy wciągające kino akcji z głęboką refleksją nad wartościami i wyborem, jakiego dokonujemy w życiu.

W „Wielkiej Warszawskiej”, poza Tomaszem Ziętkiem, zobaczymy m.in. Marcina Bosaka, Tomasza Kota, Mirosława Kropielnickiego, Tomasza Sapryka, Agnieszkę Żulewską, Ireneusza Czopa, Andrzeja Konopkę, Piotra Trojana, Adama Bobika oraz Mary Pawłowską, dla której jest to debiut na wielkim ekranie.

Premiera odbyła się w Konkursie Głównym Festiwalu Filmowego w Gdyni.

Pokazy w wybranych kinach:

Dynamiczne, wciągające kino, którego nie można przegapić!

SŁOWIAŃSKIE KORZENIE - spotkanie z tradycją i sztuką

To będzie spotkanie pełne sztuki, tradycji i ciepłej, domowej atmosfery. Wydarzenie ma na celu integrację polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii oraz promocję polskiej kultury i języka.

Już 22 marca w Londynie, w POSK wyjątkowe wydarzenie kulturalne „Słowiańskie korzenie”. Spotkanie ma charakter otwarty i bezpłatny, bez konieczności rezerwacji miejsc.

W programie przewidziano m.in.:

• Słowiańskie wierzenia, dawne obyczaje oraz opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie.

• Bezpłatne warsztaty tworzenia słowiańskich lalek motanek –wszystkie materiały dostępne na miejscu, a uczestnicy wykonają własną motankę pod okiem prowadzącej.

• Malarstwo na żywo - Lucynka namaluje obraz podczas wydarzenia, pokazując proces krok po kroku.

• Poezja, muzyka i śpiew.

• Dawne wróżby oparte na słowiańskiej tradycji.

• Wystawa rękodzieła i malarstwa - prace szydełkowe, obrazy haftowane i malowane, rękodzieło - do nabycia tylko na miejscu.

Artyści zapraszają całe rodziny, również z dziećmi.

Konkurs dla najmłodszych!

Wśród dzieci, które przyniosą rysunek związany z Polską, zostanie wylosowana książka z autografem autora obecnego na wydarzeniu.

Podczas wydarzenia swoją premierę będzie miała książeczka dla dzieci o pięknym, słowiańskim tytule „Marzanna” autorstwa Elżbiety Dziedzic, a także wyjątkowa publikacja Katarzyny Nosal – „Opowieści małej Zosi. Małe smuteczki”.

Obie książeczki niosą ze sobą piękne i wartościowe treści. Jako pierwsi będziecie mogli się z nimi zapoznać, porozmawiać z autorkami, zrobić pamiątkowe zdjęcie oraz nabyć egzemplarze z autografem dla swoich pociech.

Dostępne będą również publikacje pozostałych autorów biorących udział w spotkaniu.

Jak piszą organizatorzy - Zapraszamy serdecznie. Bądźmy razem tego pięknego dnia.

22 marca (niedziela), godz. 16:00–18:00

Polski Ośrodek Społeczno -Kulturalny, sala Atrium

JAK SŁUCHAĆ SAMI SWOI RADIO?

R adio dostępne jest z nadajników da B + w L ondynie , s u RR ey , s ussex , i RL andii i i RL andii p ółnocnej .

Sami Swoi Radio możesz słuchać w najlepszej jakości DAB+ w domu, w pracy czy też w samochodzie. Jeśli jesteś w naszym największym zasięgu DAB+, po prostu w swoim odbiorniku wyszukaj Sami Swoi Radio. Zobacz jakie to proste.

Aplikacje mobilne Sami Swoi Radio i strona www.

Dla tych, którzy mimo największego zasięgu wśród polskich rozgłośni będą mieli trudności z odbiorem lub mają starsze odbiorniki bez DAB+, mogą słuchać Sami Swoi Radio poprzez aplikacje mobilne oraz naszą stronę www.SamiSwoiRadio.co.uk.

Sami Swoi Radio można słuchać przez stronę internetową na różne sposoby :

1. Klikając przycisk “play” w widgecie radia na stronie głównej lub tym poniżej.

2. Klikając w link. Otworzy się nowa karta z Playerem Sami Swoi Radio.

3. Kolejną opcją jest pobranie pliku playlisty Sami Swoi Radio i uruchomienie go w dowolnym odtwarzaczu multimedialnym na swoim PC.

Wolisz słuchać radia na telefonie?

Już teraz możesz pobrać dedykowaną aplikację Sami Swoi Radio na telefon lub tablet z systemem Android oraz iOS.

1. Aby pobrać aplikację na telefon, kliknij Google Play lub Apple Store, bądź wejdź bezpośrednio do sklepu i wyszukaj Sami Swoi Radio. Możesz także zeskanować aparatem w telefonie kod QR.

2. W sklepie Google Play lub App Store kliknij Zainstaluj. Aplikacja pobierze się na Twój telefon lub tablet.

3. Po instalacji po prostu wejdź do aplikacji i słuchaj Sami Swoi Radio po swojemu! Sami Swoi Radio na urządzeniach z

Alexa

Aby uruchomić Sami Swoi Radio w Twojej Alexie należy wybrać jeden z trzech poniższych sposobów.

1. Powiedz w kierunku Alexy: “Alexa, ENABLE The Polish Radio”. Jeśli komenda zostanie prawidłowo odczytana przez Alexę - wówczas powinna ona rozpocząć odtwarzanie naszej stacji radiowej. Każde następne uruchomienie Sami Swoi Radio wystarczy, że będzie poprzedzone komendą: “Alexa, Open The Polish Radio” lub “Alexa, Start The Polish Radio”.

2. Odwiedź stronę z Sami Swoi Radio Alexa Skill i aktywuj go na swoim koncie:

3. Jeśli czynności z punktu 1 i 2 nie okażą się wystarczające, wówczas należy odwiedzić stronę Amazon.co.uk i zalogować się do konta do którego jest przypisana Twoja Alexa. Następnie w oknie wyszukiwania wpisz: “Sami Swoi Radio”. Po wyszukaniu naszej stacji radiowej, kliknij na logo Sami Swoi Radio. Następnie należy uruchomić Skill na Alexę. Po prawej stronie monitora znajduje się sekcja pod nazwa: “Get this Skill”. Kliknij w przycisk “ENABLE” pod tym napisem. Teraz wydaj komendę: “Alexa, Open The Polish Radio” lub “Alexa, Start The Polish Radio” - i Twoja Alexa powinna rozpocząć odtwarzanie naszej stacji. Jeśli mimo powyższej instrukcji nadal masz problem z uruchomieniem Sami Swoi Radio na swojej Alexie, napisz do nas a my Ci pomożemy.

Sami Swoi Radio na platformach radiowych.

Na tym oczywiście nie koniec. Sami Swoi Radio jest dostępne także na największych, globalnych radiowych platformach internetowych, takich jak Tuneln Inc,

MyTunerRadio, Radio.pl, Radio UK czy Zeno.FM. Opcje słuchania są dwie: możesz odtworzyć Sami Swoi Radio bezpośrednio na stronach tych platform lub jeśli preferujesz aplikacje, możesz pobrać je na swój telefon i wyszukać Sami Swoi Radio.

1. Wejdź na wybraną platformę radiową z podanych linków poniżej.

2. Kliknij przycisk “Play” i słuchaj Sami Swoi Radio.

3. Możesz też pobrać aplikacje tych platform na telefon lub tablet z iOS lub Android. Jak już to zrobisz, po prostu wyszukaj stacji Sami Swoi Radio i ciesz się najlepszą muzyką.

Tuneln Inc - https://tunein.com/radio/ Sami-Swoi-Radio-s240836/ Radio.pl - https://www.radio.pl/s/samiswoiradio

Radio UK - https://www.radio-uk.co.uk/ sami-swoi-radio

Zeno.FM - https://zeno.fm/sami-swoi-radio/

My Tuner Radio - https://mytuner-radio. com/radio/sami-swoi-radio-472128/

Radio Garden Live - http://radio.garden/ listen/sami-swoi-radio/Co3rXGbE

Sami Swoi Radio można także słuchać na telewizorach za pomocą dekodera Canal+ (NC+) w aplikacji Radio+ na kanale 616.

Baw się razem z Sami Swoi Radio!

PONIEDZIAŁEK - PIĄTEK

06:00 - 10:00 - “Pozytywny Poranek” - Łukasz Zalewski

10:00 - 14:00 - “Południk Zero” - Witek Lazar

11:40 – 11:45 - “Trybunał Kulinarny” - Witek Lazar

12:00 – 13:00 - “Polska Godzina” – polskie hity

14:00 – 18:00 - “Popołudniowy Express” – Tomek Achtelik

18:00 – 19:00 - “SuperNove” - nowości muzyczne dnia

19:00 – 22:00 - “Dobry Wieczór z SSR”

SOBOTA:

07:00 – 12:00 - “Dzień Dobry Weekend”

12:00 – 13:00 - “Polska Godzina” – polskie hity

18:00 – 19:00 - “SuperNove” - nowości muzyczne dnia

20:00 – 24:00 - “Party Mix”

00:00 – 02 00 - “A State Of Trance” – Armin Van Buuren

NIEDZIELA:

07:00 – 12:00 - “Dzień Dobry Weekend”

12:00 – 13:00 - “Polska Godzina” – polskie hity

18:00 – 19:00 - “SuperNove” - nowości muzyczne dnia

20:00 – 24:00 - “Dobry Wieczór z SSR”

ŚRODA: 06:00-08:30 - “Konkurs Z Nagrodami”

CZWARTEK: 06:00-08:00 - “Test Muzyczny”

PIĄTEK: 06:00-08:00 - “Piosenka Na Życzenie”

Wiadomości: Co godzinę całą dobę - (poniedziałek - piątek)

Wiadomosci Weekend: Co godzinę - (od 7:00 do 19:00)

Wiadomości z UK i IRL: Co godzinę - (od 6:30 do 17:30 – pn-pt)

Antena (Studio) tel/sms/Whatsapp: +447510011002

Radio Manager tel/sms/Whatsapp: +447944410300

Nasza aplikacja na telefony z Android i iOS do pobrania tutaj:

Kobiety w marcu rządzą w JAZZ CAFE POSK

Przed nami marcowe świetne koncerty w Jazz Cafe POSK. Zobaczcie i posłuchajcie, co polecamy w tym miesiącu.

Już w piątek, 6 marca - specjalny koncert z okazji Międzynarodowego

Dnia Kobiet - Hannah Horton Quartet feat. Vimala Rowe.

Hannah Horton Quartet z udziałem Vimali Rowe to muzyka inspirowana i wykonywana przez kobiety! Od Shirley Scott po Ninę Simone i ich oryginalne utwory napisane współcześnie!

Muzycy:

Hannah Horton – saksofony

Vimala Rowe – wokal

Sam Leak – fortepian

Jonny Wickham – gitara basowa

Joel Prime – perkusja

Hannah Horton to uznana saksofonistka, kompozytorka i liderka zespołu na brytyjskiej scenie jazzowej. Znana z ciepłego, ekspresyjnego brzmienia i lirycznego stylu narracji, jej muzyka łączy współczesny jazz z głęboką, melodyjną wrażliwością. Hannah prowadzi swój kwartet przejrzyście i pewnie, tworząc występy bogate emocjonalnie, przestrzenne i głęboko ludzkie.

„Hannah sprawia, że ten potężny saksofon barytonowy brzmi jak anioł”

– Ian Shaw

„Jej sztuka ma głębszy wymiar”

– BBC Music Magazine

www.hannahhorton.com

Vimala Rowe to potężna i wszechstronna wokalistka, której twórczość obejmuje jazz, soul, bluesa i muzykę współczesną. Znana z dominującej prezencji scenicznej, bogatego brzmienia wokalu i głębi narracji, współpracowała z czołowymi artystami brytyjskiej sceny jazzowej i soulowej.

Vimala wnosi do każdego występu ciepło, szczerość i emocjonalną intensywność, co czyni ją fascynującym głosem tego wyjątkowego koncertu z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet!

„Vimala Rowe, uznawana za jedną z najlepszych wokalistek swojego pokolenia” - The Week

„Moje pierwsze spotkanie z Vimalą miało miejsce na Festiwalu Jazzowym w Scarborough, gdzie wzruszyła dorosłych mężczyzn do łez” - Wakefield Jazz

www.vimalarowe.com

Piątek 6 marca 2026

Bar 19:00 / muzyka 20:00

Bilety £15 przy wejściu i na Eventbrite:

But Beautiful Hannah Horton

Amy Lives! Celebrating the Music of Amy Winehouse – ten koncert 27 marca 2026, o godz. 20:00.Wieczór poświęcony jej niezapomnianej muzyce z udziałem oryginalnych członków zespołu Amy Winehouse.

Po 3 miesiącach zimy wszyscy zasługujemy na to, by zaśpiewać na cześć wiosny w ramach tego wyjątkowego projektu, stworzonego przez członków zespołu wokalistki, który prezentuje przyszłościowe aranżacje pogodniejszych piosenek Amy, by unieść nas w duchu wiosennego sezonu!

Muzycy:

Manuela Panizzo – wokal

Xantoné Blacq – instrumenty klawiszowe i wokal

Dale Davis – gitara basowa

Troy Miller – perkusja

Robin Banerjee – gitara

Henry Collins – trąbka

David Temple – saksofon

Kiedy zobaczysz nasz zespół, zobaczysz przed sobą oryginalnych członków zespołu Amy Winehouse, którzy wykonają jej wspaniałe utwory – ze szczerością, oryginalnością i prawdziwym zrozumieniem ducha muzyki Amy.

To jest prawdziwa gratka. Spodziewaj się połączenia znanych i nowych utworów; świeżych aranżacji, klasyków zagranych tak, jak powinny być zagrane, najwyższej klasy kunsztu muzycznego i, co najważniejsze, niezwykle barwnego i rozrywkowego show!

Piątek 27 marca 2026

Bar 19:00 / muzyka 20:00

Bilety £20 przy wejściu i na Eventbrite:

SEKRETY KOCIEJ NATURY

W lutym obchodzony był Światowy Dzień Kota. To doskonała okazja, aby nie tylko celebrować niezwykłą więź między ludźmi a ich mruczącymi towarzyszami, ale również poszerzyć swoją wiedzę na temat kocich zmysłów oraz instynktów. Co tak naprawdę sprawia, że koty tak dobrze odnajdują się w otaczającym je świecie? Oto kilka ciekawostek o tajemnicach kocich zmysłów.

KAŻDY KOT JEST INNY

Choć każdy kot jest inny i ma swoją własną, wyjątkową osobowość, wszystkie łączy niezwykła wrażliwość na bodźce oraz silnie zakorzeniony instynkt łowiecki. Zmysły kotów pomagają im doskonale orientować się w przestrzeni, komunikować się z otoczeniem i reagować na sygnały niewidoczne lub niesłyszalne dla ludzi. Zrozumienie tych mechanizmów pomaga opiekunom lepiej odczytywać zachowania pupili i budować z nimi jeszcze bliższą relację.

5 ciekawostek o kotach, które warto znać:

Kocie wąsy to coś więcej niż ozdoba

Wibrysy, czyli kocie wąsy, dzięki licznym zakończeniom nerwowym są niezwykle wrażliwe i pełnią ważną funkcję sensoryczną jako

jeden z kluczowych narządów dotyku, dzięki któremu koty mogą sprawnie poruszać się po swoim otoczeniu. Pomagają im orientować się w przestrzeni oraz oceniać odległość, co ma szczególne znaczenie podczas przygotowywania się do skoku czy poruszania się w trudno dostępnych miejscach. Dzięki wibrysom koty lepiej radzą sobie również w warunkach ograniczonej widoczności.

Kocie wąsy reagują nawet na najlżejszy dotyk i ruch powietrza, ostrzegając zwierzę przed potencjalnym zagrożeniem oraz wspierając je w eksplorowaniu otoczenia. Informacje pozyskiwane za pomocą wibrysów są dla kota niezwykle istotne i często uzupełniają, a nawet przewyższają te odbierane za pomocą wzroku.

Ruch, dieta i naturalny cykl łowiecki – zabawa jak polowanie

Koty to prawdziwi mistrzowie ruchu. Ich elastyczne ciała pozwalają na wykonywanie skoków, wspinaczek i akrobacji, które zadziwiają niejednego opiekuna. Dzięki doskonałej równowadze i zwinności, potrafią przemieszczać się cicho i bezszelestnie, co jest kluczowe w ich naturalnym środowisku, zwłaszcza podczas polowania. Koty, nawet te domowe, wciąż kierują się wrodzonym instynktem łow-

cy. Podczas zabawy odtwarzają elementy polowania, śledząc ruch zabawki, goniąc ją oraz chwytając, co pozwala im ćwiczyć refleks, zwinność oraz precyzję ruchów. Taka aktywność jest dla zwierzaka formą rozrywki oraz sposobem na realizację naturalnych potrzeb behawioralnych. Regularne sesje zabaw z użyciem zabawek imitujących ruchy zdobyczy pomagają kotu rozładować energię, zaspokoić instynkt i utrzymać kondycję.

– Odpowiedzialna opieka nad kotem obejmuje nie tylko właściwą dietę, ale także wspieranie jego naturalnych zachowań, co przyczynia się do dobrego samopoczucia i równowagi emocjonalnej naszego pupila. Koty są zwierzętami z bardzo silnym instynktem łowieckim, dlatego ważne jest, żeby zabawa z opiekunem wpisywała się w łańcuch łowiecki: polowanie – jedzenie – spanie. A więc po kilkuminutowej sesji zabawy pozwólmy pupilowi upolować w łapki zabawkę, którą się bawimy, bo to jest moment, kiedy on musi poczuć zdobycz dzięki receptorom czuciowym. Następnie dajmy mu posiłek albo koci przysmak, aby dzięki temu przejść do etapu jedzenia i pozwólmy mu po tym odpocząć w dowolny, wybrany przez niego sposób, aby domknąć łańcuch łowiecki i przejść do etapu spania. Dzięki temu nie tylko dostarczamy kotu radości, ale także pozwalamy mu zaspokoić instynkty, co jest kluczowe dla jego zdrowia psy-

chicznego i fizycznego – mówi Marzena Ignaczak, dyrektorka ds. kontaktów zewnętrznych w Mars Polska.

Koci dobrostan to nie tylko możliwości realizowania naturalnych zachowań, ale także odpowiednia dieta i poczucie bezpieczeństwa, dlatego jako odpowiedzialni opiekunowie powinniśmy zawsze dbać o wszystkie te elementy jednocześnie. Zbilansowana dieta dostosowana do potrzeb gatunkowych oraz poczucie bezpieczeństwa, które kot czerpie z przewidywalnego otoczenia i relacji z opiekunem, to podstawa spokojnego, zdrowego życia – zarówno kota, jak i jego opiekuna.

Wzrok kota to idealne narzędzie dla nocnego łowcy

Koty mają niezwykle rozwinięty wzrok, który pozwala im widzieć w słabym oświetleniu. Ich oczy są przystosowane do dostrzegania ruchu, co jest nieocenione podczas polowania. Wielkie koty w naturalnym środowisku wolą polować o świcie i zmierzchu. Domowe mruczki również dzielą z nimi ten instynkt. W tym czasie ich źrenice znacznie się rozszerzają, wpuszczając dużo światła, co ułatwia dostrzeganie najmniejszych ruchów wokół nich. Z tyłu oczu kotów znajduje się specjalna warstwa komórek, zwana błoną odblaskową, która odbija światło i odpowiada za charak-

terystyczny, lśniący blask kociego spojrzenia w nocy. Dzięki temu łatwiej jest pupilowi wychwytywać szybko poruszające się stworzenia, nawet w słabym oświetleniu.

Koty słyszą więcej niż ludzie

Koci słuch jest niezwykle czuły i znacznie przewyższa ludzkie możliwości, szczególnie w zakresie wysokich dźwięków. Choć w dolnych rejestrach kot słyszy podobnie jak człowiek, to przy wyższych dźwiękach jego zdolności są bardzo imponujące. Jest w stanie odbierać dźwięki nawet o blisko dwie oktawy wyższe niż te, które może zarejestrować ludzkie ucho. To właśnie dzięki temu kot potrafi wychwycić delikatne piski małych gryzoni, co ma kluczowe znaczenie dla jego naturalnych instynktów łowieckich.

Na precyzję kociego słuchu wpływa również budowa uszu. Znajdują się w nich aż 32 mięśnie, które umożliwiają zwierzakowi poruszanie każdym uchem niezależnie. Pomaga to dokładnie lokalizować źródło dźwięku, pozostając jednocześnie niemal nieruchomym i niezauważonym przez potencjalną zdobycz.

Dodatkowy koci zmysł – organ Jacobsona Koty posiadają dodatkowy zmysł, będący połączeniem węchu i smaku, za który odpo-

wiada tzw. organ Jacobsona, nazywany również narzędziem lemieszowym. Jest on umiejscowiony w górnej części przegrody nosowej, a jego ujście znajduje się za górnymi zębami w okolicy kłów. Organ Jacobsona służy głównie do odbierania feromonów, które przekazują kotom istotne informacje o otoczeniu oraz innych zwierzętach.

Charakterystycznym sygnałem korzystania z tego zmysłu jest unoszone przez zwierzaka górnej wargi i marszczenie nosa. Zachowanie to określane jest mianem flehmingu i pozwala kotom dokładniej analizować bodźce zapachowe.

Sekrety kociej natury

Koty to naprawdę niezwykłe stworzenia. Dzięki wibrysom, organowi Jacobsona, doskonałemu wzrokowi i słuchowi oraz wrodzonemu instynktowi łowieckiemu potrafią odbierać bodźce, które dla człowieka są niewykrywalne, precyzyjnie poruszać się w przestrzeni i reagować w sposób, który często nas zaskakuje. Świadomość działania zmysłów i instynktów kota pozwala opiekunowi w pełni docenić jego wyjątkową osobowość i potrzeby, a także stworzyć środowisko, w którym mruczący przyjaciel jest szczęśliwy.

Newseria.pl

OSIEM DOBRYCH POWODÓW, BY NIE BAĆ SIĘ WĘGLOWODANÓW

Węglowodany od lat znajdują się na cenzurowanym. Często przedstawia się je jako głównego winowajcę nadwagi, cukrzycy czy „rozchwianej” insuliny. Tymczasem badania naukowe pokazują obraz znacznie bardziej zniuansowany: to nie same węglowodany są problemem, lecz ich jakość, kontekst i ilość. Co więcej, ich eliminowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku.

1. CUKIER TO NIE TRUCIZNA — LICZY SIĘ ILOŚĆ

Wbrew popularnym porównaniom do alkoholu czy narkotyków, cukier nie jest substancją toksyczną w sensie biologicznym. Przegląd opublikowany w „European Journal of Clinical Nutrition” wykazał, że przy izokalorycznej diecie — czyli bez nadwyżki kalorii — cukier nie powoduje przyrostu masy ciała ani zaburzeń metabolicznych bardziej niż inne źródła energii. Kluczowym czynnikiem ryzyka okazuje się nadmiar kalorii, a nie sam cukier jako taki.

2. ODROBINA SŁODYCZY NIE ZWIĘKSZA RYZYKA CUKRZYCY

Duża metaanaliza opublikowana w „British Medical Journal” pokazuje, że ryzyko cukrzycy typu 2 rośnie głównie przy wysokim spożyciu słodzonych napojów, natomiast sporadyczne spożycie słodyczy nie wykazuje jednoznacznego związku z zachorowalnością, jeśli całkowity bilans energetyczny i masa ciała pozostają stabilne. Autorzy podkreślają, że demonizowanie pojedynczych produktów odwraca uwagę od stylu życia jako całości.

3. BIAŁY RYŻ I BIAŁA MĄKA NIE RUJNUJĄ METABOLIZMU

Produkty z białej mąki i biały ryż mają wysoki indeks glikemiczny, ale nie oznacza to automatycznie negatywnego wpływu na zdrowie. Badania populacyjne prowadzone w krajach azjatyckich, opublikowane m.in. w „American Journal of Clinical Nutrition”, pokazują, że diety oparte na białym ryżu nie muszą prowadzić do epidemii otyłości czy cukrzycy, jeśli towarzyszy im wysoka aktywność fizyczna i niska konsumpcja żywności ultraprzetworzonej. Liczy się styl życia jako całość.

4. ZIEMNIAKI NIE SĄ WROGIEM ZDROWEJ DIETY

Ziemniaki często trafiają na listę produktów „zakazanych”, mimo że są źródłem potasu, witaminy C i skrobi. Przegląd badań opublikowany w „Advances in Nutrition” wykazał, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, by spożycie ziemniaków zwiększało ryzyko chorób metabolicznych, jeśli nie są one re-

gularnie spożywane w formie smażonej. Gotowane lub pieczone ziemniaki mogą być elementem zdrowej diety.

5. INDEKS GLIKEMICZNY MOŻNA ZREDUKOWAĆ

Indeks glikemiczny stał się jednym z najbardziej demonizowanych pojęć dietetyki. Tymczasem badania opublikowane w „Diabetes Care” pokazują, że reakcja glikemiczna organizmu zależy od całego posiłku, a nie pojedynczego składnika. Dodatek białka, tłuszczu czy błonnika może znacząco zmniejszyć wzrost glukozy po posiłku — nawet wtedy, gdy zawiera on „niezdrowe” węglowodany.

6. CUKIER KRZEPI

Cukier może wspierać wydolność i regenerację. Stanowisko International Society of Sports Nutrition wskazuje, że cukry proste poprawiają wydolność, opóźniają zmęczenie i przyspieszają regenerację podczas intensywnego treningu. Z tego powodu są powszechnie stosowane w żywieniu sportowców — także w formach, które na co dzień uznaje się za „niezdrowe”.

7. „COMFORT FOOD” POMAGA W REGULACJI EMOCJI

Jedzenie pełni nie tylko funkcję odżywczą, ale też emocjonalną. Przegląd badań opublikowany w „Appetite” wykazał, że produkty bogate w cukier i skrobię mogą krótkoterminowo obniżać poziom stresu i napięcia emocjonalnego, poprawiając samopoczucie. Choć nie jest to argument za ich codziennym spożyciem, pokazuje, że ich całkowite demonizowanie ignoruje psychologiczny wymiar jedzenia.

8. ZAKAZY SPRZYJAJĄ EFEKTOWI JO-JO

Badania psychologiczne nad restrykcyjnymi dietami, opublikowane m.in. w „American Psychologist”, pokazują, że sztywne eliminowanie „zakazanych” produktów zwiększa ryzyko kompulsywnego jedzenia i nawrotów masy ciała. Włączenie niewielkich ilości słodyczy czy białego pieczywa do diety może poprawiać jej długoterminową trwałość.

Jak pokazuje analiza opublikowana w „The New England Journal of Medicine”, największe znaczenie ma całokształt diety i stylu życia. W tym ujęciu „niezdrowe” węglowodany nie są problemem samym w sobie — stają się nim dopiero wtedy, gdy wypierają wartościowe produkty i dominują w diecie.

Luiza Łuniewska Zdrowie.pap.pl

ASHWAGANDHA W CHOROBACH TARCZYCY

Ashwagandha, czyli żeń-szeń indyjski, to zioło znane od ponad 3000 lat i wykorzystywane w tradycyjnej medycynie indyjskiej, a obecnie upowszechnione na całym świecie ze względu na przypisywane mu właściwości poprawiające koncentrację i sen, przywracające równowagę, zwiększające odporność, ale także wpływające na przysadkę, która reguluje pracę tarczycy. Jak jednak dowodzą badania naukowe, nie zawsze jest wskazana w chorobach tego gruczołu.

Ashwagandha (żen-szeń indyjski) oznacza w sanskrycie „zapach konia” ze względu na skojarzenie z zapachem potu tego zwierzęcia, ale też właściwości wspierające witalność i siłę. Najczęściej z rośliny pozyskuje się ekstrakt, który dostępny jest jako suplementy, preparaty ziołowe, ale też dodatek do napojów energetyzujących. Z zażywaniem ich należy jednak uważać. Nie dla każdego są wskazane.

„Adaptogeny mogą wchodzić w interakcje z lekami i prowadzić do niepożądanych skutków ubocznych lub zmniejszać skuteczność leczenia. Niektóre osoby mogą doświadczyć działań niepożądanych, takich jak nudności, bóle głowy, biegunka czy reakcje alergiczne. Osoby cierpiące na schorzenia przewlekłe, takie jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze czy zaburzenia hormonalne, powinny skonsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem tego typu suplementacji” – zaznacza Monika Korólczyk-Kowalczyk, dietetyczka w artykule pt. „Adaptogeny – czym są i czy warto je stosować?”.

Ashwagandha, podobnie jak żeń-szeń, żeń-szeń syberyjski (eleutherococcus), zawiera substancje (adaptogeny), które działają przeciwzapalnie, przeciwutleniająco, neuroprotekcyjnie oraz immunomodulująco, czyli wzmacnia reakcje obronne organizmu. Teoretycznie zatem w chorobach autoimmunologicznych (np. Hashimoto) może nasilać stan zapalny.

„U osób z wysokimi przeciwciałami tarczycowymi stosowanie ashwagandhy może wiązać się z ryzykiem zaostrzenia choroby” – zaznacza lek. Magdalena Jagiełło, endokrynolożka na swoim blogu.

„Dodatkowo wykazano, że niektóre suplementy dostępne na rynku mogą zawierać zanieczyszczenia hormonami tarczycy (T3 i T4) w ilościach przekraczających dawki terapeutyczne. Może to prowadzić do jatrogennej tyreotoksykozy (nadmiaru hormonów – red.)” – dodaje.

To przedawkowanie lewotyroksyny w leczeniu niedoczynności tarczycy może powodować drżenie rąk, niepokój, spadek masy ciała, tachykardię (kołatanie serca).

Autorzy przeglądu naukowe dotyczącego wpływu ashwagandhy na samopoczucie, w kontekście oddziaływania na tarczycę opisują przypadek 73-letniej kobiety, która po dwóch latach stosowania jedynie ekstraktu ashwagandhy, by leczyć u siebie niedoczynność tarczycy, spowiadała efekt odwrotny. Pojawiły się u niej objawy nadczynności, a TSH spadło poniżej normy. Pojawiły się zaburzenia rytmu serca, ból w klatce piersiowej. Po odstawieniu suplementu, objawy te całkowicie minęły, choć wymagała ona intensywnego leczenia. To jednostkowy opis, ale wskazuje na pewne niebezpieczeństwo wynikające z zastosowania ekstraktu roślinnego na własną rękę. Eksperci i naukowcy ostrzegają przed tym, tym bardziej, że brakuje danych, które pokazywałyby długofalowe skutki stosowania ekstraktu z ashwagandhy i jego bezpieczeństwo. Do wyciągania wniosków naukowych potrzebna jest też standaryzacja ekstraktów, o którą trudno.

Jednocześnie w swojej publikacji badacze wskazują, że osoby z nadczynnością tarczycy, u których występują objawy takie jak: drażliwość, niepokój, drżenie rąk, kołatanie serca, pobudzenie psychoruchowe, osłabienie mięśni, nie powinny go zażywać, bo mogłyby pogorszyć stan swojego zdrowia, choć oczywiście sam ekstrakt z korzenia ashwagandhy pozwala łagodzić te objawy, ale u osób zdrowych. W przypadku nadczynności tego gruczołu może wpłynąć na jeszcze większe podniesienie poziomu hormonów T3 i T4. Uwaga, te dwa hormony związane są we krwi niemalże całkowicie z jej białkami. Reszta występuje we krwi jako wolna postać i oznaczana jest w badaniu jako FT3 i FT4.

„Ashwagandha może wpływać na gospodarkę hormonalną tarczycy, zwiększając poziom FT3 i FT4 oraz obniżając TSH. Dla części osób z niedoczynnością może to być potencjalnie korzystne, jednak ryzyko wywołania nadczynności jest realne” – podsumowuje dr Magdalena Jagiełło.

Jak działają hormony tarczycy?

Przedni płat przysadki mózgowej wydziela hormon tyreotropowy, inaczej tyreotropinę (ang. Thyroid Stimulating Hormone – TSH), który stymuluje komórki tego gruczołu do uwalniania dwóch najważniejszych jej hormonów: trójjodotyroniny (T3) oraz tetrajodotyroniny lub inaczej tyroksyny (T4). Gdy organizm np.

potrzebuje większej dawki energii, TSH pobudza tarczycę do pracy. Zaczyna ona wydzielać więcej T3 i T4, co pozwala zachować homeostazę i podtrzymać najważniejsze funkcje życiowe. Hormony te wpływają na pracę serca (jego kurczliwość), przemianę materii, temperaturę ciała (tworzy ciepło).

Zbyt niski poziom TSH świadczy o nadczynności tarczycy (w organizmie pojawia się wtedy za dużo T3 i T4, które dają przysadce mózgowej sygnał, by wyhamowała uwalnianie TSH). Z kolei zbyt wysoki poziom TSH to znak, że mamy do czynienia z niedoczynnością gruczołu (np. Hashimoto). W tym drugim wypadku w organizmie nie ma wystarczającego poziomu T3 i T4 i przysadka otrzymuje informacje, by zwiększyć uwalnianie TSH. To taki mechanizm sprzężenia zwrotnego.

Tłumaczy to, dlaczego w niedoczynności tarczycy metabolizm spowalnia, pojawia się zazwyczaj zmęczenie, senność, uczucie chłodu, zaparcia, obniżony nastrój. To wszystko wynik niedoboru hormonów tarczycy. Odwrotnie to działa, gdy jest ich za dużo. Organizm spala szybciej energię, dochodzi do spadku masy ciała przy zwiększonym apetycie. Może występować nadmierna potliwość, bezsenność, rozdrażnienie, kołatanie serca, uczucie gorąca, drżenie rąk.

Przy okazji warto wspomnieć, że tarczyca odpowiada w ok. 85 proc. za produkcję T4. W pozostałej za T3, w śladowej za jeszcze jeden hormon – kalcytoninę, która reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową, czyli strzeże kości.

Klaudia Torchała Zdrowie.pap.pl

CANCER GHOSTING BOLI BARDZIEJ NIŻ SAMA CHOROBA

Kiedy dowiadujemy się, że ktoś nam bliski zachorował na raka, czasami nie wiemy co powiedzieć, jakich słów użyć, by nie urazić. Wolimy więc się wycofać. Nie ze złej woli, po prostu nie wiemy, jak się zachować. Dla takich osób stworzyliśmy narzędzie „pierwsze słowo”, które ma pomóc wykonać ten pierwszy krok, podpowiedzieć, jak zacząć rozmowę – mówi Emilia Klimasara z Fundacji Rak'n'Roll. Nawet 6 na 10 osób po diagnozie nowotworu doświadcza zjawiska zwanego „cancer ghosting”. Co to takiego?

Kiedy ktoś dowiaduje się, że ma raka, zazwyczaj rodzina, z którą ma silne relacje, jest blisko, chociażby ze względu na logistykę: chorego trzeba zawieść na chemioterapię, odebrać z badań, zawieźć na wizytę lekarską. Natomiast dalsze czy bliższe znajomości, przyjaźnie – relacje, które były smakiem życia – często się zmieniają. Zaczęliśmy się w fundacji zastanawiać, z czego to wynika i czy naprawdę skala tego zjawiska jest tak duża, jak mówią podopieczni. Okazało się, że rzeczywiście tak jest – według niektórych danych nawet ok. 90 proc. chorych czuje osamotnienie po diagnozie. To znaczy, że w najbardziej krytycznym momencie życia dzieje się coś, co sprawia, że osoby, które do tej pory były ważną częścią życia, znikają. Osobiście nie lubię słowa „ghosting”, bo ono używane jest przede wszystkim w kontekście randkowania, jednak oznacza niewyjaśnione znikanie – i w takim znaczeniu to określenie pasuje.

To trochę jak porzucenie…

Tak. Najbardziej przykre jest to, że w momencie, w którym bliska osoba znika bez poinformowania, dlaczego, chory przypisuje winę za to sobie. Od jednej z podopiecznych Rak’n’Rolla usłyszałam kiedyś, że był taki moment, w którym zaczęła się zastanawiać, co z nią jest nie tak, że ludzie z jej otoczenia znikają, czy to jest kwestia wyglądu czy fakt, że przestała być tak dyspozycyjna jak kiedyś, czy może coś zrobiła źle. To musi być jedno z gorszych uczuć, bo oprócz tego, że nie ma obok osoby, która dawała poczucie stabilności i bezpieczeństwa, to jeszcze dochodzi do tego obwinianie się za tę sytuację.

Ghosting zawsze jest bolesny, ale cancer ghosting może być wyjątkowo okrutny… W przypadku raka to jest trudne z wielu powodów: po pierwsze ta choroba ciągle jest tematem tabu, ato sprawia, że wielu rzeczy nie wiemy: nie wiemy, z czym muszą mierzyć się chorzy, jakiego wsparcia mogą potrzebować. Przyznam szczerze, że ja dopiero, gdy przyszłam do fundacji, dowiedziałam się, że chemia to nie tylko utrata włosów, ale czasami

też rzęs i brwi – czyli kluczowych elementów, które decydują o rysach twarzy. Oprócz tego ciągle nie mamy odpowiednich słów, żeby swobodnie mówić o raku i emocjach z nim związanych – używamy języka klinicznego albo takiego, który nie oddaje tego, co się dzieje w uczuciach. Język to jeden z wątków, którym chcieliśmy się przyjrzeć. Drugim były emocje, które sprawiają, że przestajemy się odzywać do znajomego, który choruje.

Dlaczego tak się dzieje?

Po rozmowach z psychoonkologami oraz z osobami chorującymi doszliśmy do wniosku, że emocjami, które to powodują, są pojawiające się u znajomych, przyjaciół – osób bliskich: niezręczność, strach o to co się stanie, gdy osoba chora się otworzy, obawa, że nie będą w stanie pomóc, nie będą widzieli, jak zareagować.

Sami pacjenci różnie do tego podchodzą. Niektórym pomaga, gdy słyszą: „wiem, że wygrasz”, „musisz walczyć”, „nie trać nadziei”, ale jest też grupa osób, która mówi, że te słowa są dla nich jednymi z najgorszych. Że to jak wywieranie presji, której nie są w stanie podołać, bo są momenty, gdy nie mogą zrobić nic więcej, niż tylko podać rękę do wkłucia kroplówki z chemią.

No właśnie. Skąd mamy wiedzieć, co powiedzieć, co jest właściwe?

Nikt z nas nie wie, czego w danym momencie potrzebuje osoba chora. Trzeba zacząć pytać i słuchać. Dlatego właśnie chcemy pomóc zrobić ten pierwszy krok do rozmowy, wierząc, że to jest najtrudniejsze, a cała reszta będzie rozwijać się już na bazie relacji, którą wypracowywaliśmy sobie wcześniej.

Kluczowe było

dla nas zachęcenie do kontaktu i oswojenie z nową sytuacją.

Proszę opowiedzieć o tym narzędziu

Na stronie www.raknroll.pl/pierwszeslowo zebraliśmy praktyczne wskazówki dotyczące prowadzenia rozmów na trudne tematy związane z chorobą. Są tam m.in. grafiki, które podpowiadają, jak można zacząć kontakt po diagnozie. Ale jest też konkretne narzędzie – czat zbudowany na modelu językowym sztucznej inteligencji, który podpowiada, jak to zrobić. To narzędzie wyposażone w wiedzę komunikologiczną, „uczone” przez psychoonkolożkę, pacjentkę onkologiczną oraz osobę zajmującą się językiem Czat uczy jak odpowiadać na pytania związane z emocjami w kontekście choroby. Ma podpowiadać, jak zapytać o samopoczucie, żeby nie urazić chorego. Jakiś przykład?

Spójrzmy. Wpiszę wiadomość w okno czatu i zobaczymy, co nam odpowie. „Moja mama zachorowała na raka. Niestety nie chce o tym z nami rozmawiać. Jak mogę ją do tego zachęcić albo jak okazać jej wsparcie”. Wysyłam. Jest odpowiedź: „Szanuj jej granice, jeśli mama komunikuje, że nie chce rozmawiać o chorobie, uszanowanie tej decyzji jest formą wsparcia” – to zdanie jest nie tylko pomocą w komunikacji i formą psychoedukacji, ale też przynosi ulgę osobie, która „nie może nic zrobić” – pokazuje, że czasami zaakcep-

towanie stanu rzeczy jest najlepszym działaniem. Dalej czat podpowiada, co można zrobić, czyli: „obecność bez presji, pomoc zamiast ogólnych pytań”. Potem sugeruje jeszcze raz spokojnie zadeklarować gotowość do słuchania, bez wywierania nacisku oraz dbanie o normalność. Polecam takie testowanie czatu pytaniami, opisem jakichś sytuacji, w której może znaleźć się osoba bliska, bo te odpowiedzi naprawdę są edukujące i konkretne.

Sporo jednak ostatnio mówi się o tym, by nie zastępować rozmowy z prawdziwym człowiekiem kontaktem ze sztuczną inteligencją…

Narzędzie ma limit wymiany zdań do 5 pytań, właśnie po to, żeby ludzie nie używali go jako zamiennika rozmowy. Chodzi o to, by pomóc zrobić pierwszy krok.. W sytuacji trudnej, gdy pytań jest więcej niż odpowiedzi, warto wybrać się po poradę do psychologa, która pozwoli przede wszystkim zrozumieć własne emocje. Jednak to już wymaga większegozaangażowania, dyspozycyjności (i osoby, która takiej wizyty potrzebuje, i personelu)

Kontakt z pierwszym słowem to raczej forma edukacji, uzyskania bardzo konkretnych informacji, co można zrobić. Ponadto dostajemy tekst, który możemy sobie zapisać, przeczytać kilkukrotnie, skopiować i wrócić do niego. To jest wygodne To po porostu dodatkowa forma wsparcia. Dodam też, że jeśli sytuacja jest niestandardowa, wyjątkowo ciężka, gdy podpowiedzi nie wystarczają, to czat sugeruje, żeby udać się po pomoc do specjalisty, np. do psychoonkologa. Jeżeli sytuacja jest krytyczna, to zarówno w leczeniu wszpitalu, jak i w ramach wsparcia różnych fundacji onkologicznych można też skontaktować się z psychoonkologiem.

Dołożyliśmy naprawdę wszelkich starań, żeby to

było bezpieczne, czytelne, pomocne, ale jednocześnie, żeby użytkownik nie miał przekonania, że czat zastąpi rozmowę. Ta rozmowa z czatem jest jak praca za kulisami w teatrze – zanim aktor wyjdzie na scenę, tam się przygotowuje. A w życiu, zanim zaczniemy rozmowę z chorym, możemy na chwilę usiąść, wpisać obawy, dowiedzieć się, jak rozmawiać z bliską osobą, która właśnie dowiedziała się o swojej chorobie.

Wspomniała pani o wstydzie. Dlaczego odczuwamy go, nawet wobec bliskich nam osób?

O tym, że wstydzimy się rozmawiać z osobami chorymi? Tak, wstyd często towarzyszy nam, gdy nie wiemy jak się zachować. Chciałabym, żeby wraz z informacją o tym narzędziu do opinii publicznej przebiła się jeszcze jedna: na żadnym etapie kampanii nie obwiniamy bliskich o nieumiejętność rozmowy. Wiemy, że gdy ktoś w takiej sytuacji znika, zazwyczaj nie robi tego celowo. Narzędzie jest między innymi po to, żeby pomóc osobom towarzyszącym w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Leczenie i chorowanie bez osoby towarzyszącej, bez osoby bliskiej jest trudne – i logistycznie, i emocjonalnie, a na opiekunach osób chorych, zwłaszcza w obecnych realiach, spoczywa ogromna odpowiedzialność. Dlatego jako fundacja chcemy wspierać nie tylko osoby chore, ale też osoby towarzyszące. Bo one też zmagają się z emocjami i często – także z poczuciem

winy, że nie dają rady, nie potrafią być wsparciem, nie wiedzą, jak to zrobić.

Więc wolą zniknąć…

Diagnoza onkologiczna to sytuacja graniczna, kryzysowa, nowa dla wszystkich i każda ze stron musi się w tym jakoś odnaleźć. To ważne, żeby mieć świadomość, że na początku może nie wszystko będzie wychodzić, mogą pojawiać się niezręczności językowe czy emocjonalne. Nie patrzmy na to, pamiętajmy, że język daje nam też pewną furtkę, bo w pewnym momencie możemy po prostu powiedzieć: „słuchaj ja coś czuję, ale nie wiem, jak mam to nazwać”, „nie wiem, co mam powiedzieć, podpowiedz mi”, „powiedz, czy są jakieś słowa, których nie lubisz, o czymś nie chcesz rozmawiać, albo właśnie jest coś, co by ci pomogło” . Dlatego rozmowa z czatem jest też formą psychoedukacji, czasem „usprawiedliwienia”, że można pozwolić sobie na powiedzenie po prostu: „nie mam pojęcia co ci powiedzieć” i ciągle będzie to czuła, bliska, wspierająca obecność.

Monika Grzegorowska Zdrowie.pap.pl

ZDROWA ASYMETRIA

Symetria od wieków kojarzy się z harmonią i zdrowiem. Tymczasem badania pokazują, że to właśnie asymetria pozwala ludzkiemu ciału działać sprawniej. Naukowcy wyjaśniają, że asymetria to nie błąd natury, lecz jedna z jej najbardziej skutecznych strategii.

Przyzwyczailiśmy się myśleć o ludzkim ciele jak o lustrzanym odbiciu: dwie ręce, dwie nogi, dwoje oczu, połówki twarzy oddzielone pionową osią. W podręcznikach anatomii symetria osiowa uchodzi za punkt wyjścia, normę, od której dopiero zaczynają się odstępstwa. Tymczasem współczesna biologia i medycyna coraz wyraźniej pokazują, że „idealna” symetria w rzeczywistości nie istnieje, a parzystość struktur nie oznacza ich identyczności ani równorzędności. Co więcej, to właśnie drobne i większe asymetrie umożliwiają sprawne funkcjonowanie organizmu – od poziomu molekularnego po zachowanie i emocje.

ASYMETRYCZNE UŁOŻENIE SERCA

Już na etapie rozwoju zarodkowego ciało człowieka zaczyna odchodzić od symetrii. Klasyczne badania embriologiczne wykazały, że oś lewo-prawa ustala się bardzo wcześnie, a proces

ten jest precyzyjnie regulowany genetycznie. W pracy opublikowanej w czasopiśmie „Nature” zespół Hirokawy i współpracowników opisywał rolę rzęsek w tzw. węźle pierwotnym zarodka, których ruch wytwarza asymetryczny przepływ płynu, inicjując różnicowanie lewej i prawej strony ciała. Autorzy podkreślali, że bez tego „kontrolowanego zaburzenia symetrii” nie doszłoby do prawidłowego rozmieszczenia narządów wewnętrznych. Serce, wątroba czy śledziona nie są bowiem rozmieszczone przypadkowo, lecz zgodnie z planem, który z definicji jest asymetryczny.

Asymetria narządów wewnętrznych bywa postrzegana jako oczywistość, jednak jej znaczenie funkcjonalne często bywa niedoceniane.

Dobrym przykładem jest serce, które anatomicznie znajduje się w śródpiersiu, czyli centralnej części klatki piersiowej, między płucami. O jego asymetrycznym charakterze nie decyduje proste przesunięcie na jedną stronę, lecz złożona orientacja przestrzenna i budowa: skręt osi serca, nierównomierny rozkład masy oraz odmienne funkcje poszczególnych jam. Taka organizacja nie jest przypadkowa – umożliwia wydajne tłoczenie krwi i precyzyjne dostosowanie pracy układu krążenia do potrzeb organizmu.

Równie fascynującym przykładem jest mózg. Choć z zewnątrz półkule mózgowe wyglądają podobnie, ich funkcje są wyraźnie zróżnicowane. Już w latach 60. XX wieku Roger Sperry, badając pacjentów po komisurotomii (przecięciu spoidła wielkiego w celu leczenia padaczki), pokazał, że lewa i prawa półkula przetwarzają informacje w odmienny sposób. Późniejsze badania neuroobrazowe, opisywane m.in. w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, potwierdziły, że lateralizacja funkcji językowych, emocjonalnych i przestrzennych jest regułą, a nie wyjątkiem. Autorzy jednej z takich prac pisali wprost, że „funkcjonalna asymetria mózgu zwiększa jego wydajność, ograniczając konkurencję między sieciami neuronalnymi”.

DOMINUJĄCE OKO, RĘKA I NOGA

Asymetria dotyczy także narządów zmysłów i aparatu ruchu. Choć mamy dwoje oczu, obraz, który widzimy, nie jest prostą sumą dwóch identycznych sygnałów. Dominacja jednego oka, podobnie jak dominacja ręki czy nogi, stanowi przykład funkcjonalnej parzystości, w której jeden element przejmuje rolę wiodącą. Badania opublikowane w „Journal of Neuroscience” wykazały, że taka dominacja poprawia precyzję ru-

chów i skraca czas reakcji. Autorzy zauważali, że próby „wyrównania” tej asymetrii, na przykład poprzez trening obu rąk w identycznym stopniu, nie zawsze przynoszą oczekiwane efekty i mogą wręcz pogarszać koordynację.

Również twarz, często oceniana przez pryzmat symetrii, okazuje się bardziej złożona, niż sugerują potoczne wyobrażenia. Przez lata sądzono, że im bardziej symetryczna twarz, tym jest ona atrakcyjniejsza i zdrowsza. Jednak metaanalizy opublikowane w „Evolution and Human Behavior” pokazują, że zależność ta jest słabsza, niż przypuszczano. Autorzy zwracali uwagę, że niewielkie asymetrie mimiczne są nie tylko naturalne, ale wręcz niezbędne do prawidłowej ekspresji emocji. Twarz idealnie symetryczna bywa odbierana jako nienaturalna, a nawet niepokojąca, co ma znaczenie zarówno w relacjach społecznych, jak i w ocenie stanu zdrowia psychicznego.

W medycynie klinicznej pojęcie asymetrii długo funkcjonowało głównie jako sygnał alarmowy. Asymetryczne ułożenie barków, nierówne źrenice czy różnice w sile mięśniowej traktowano jako objaw choroby. Współczesne podejście jest bardziej wyważone. Jak podkreślano w

artykule przeglądowym w „The Lancet”, kluczowe jest odróżnienie asymetrii fizjologicznej od patologicznej. Autorzy pisali, że „asymetria sama w sobie nie jest chorobą, lecz cechą organizmu; chorobą staje się dopiero wtedy, gdy przekracza zakres adaptacyjny”.

Ta adaptacyjna rola asymetrii widoczna jest także na poziomie molekularnym. Białka, enzymy i struktury komórkowe często mają budowę chiralną, czyli „skręconą” w jedną stronę. Taka parzystość bez symetrii umożliwia precyzyjne dopasowanie cząsteczek i sprawne reakcje biochemiczne. W „Science” opisywano, że życie oparte jest na selektywnej asymetrii, a próba jej „uproszczenia” prowadziłaby do chaosu metabolicznego.

Z perspektywy ewolucyjnej asymetria okazuje się niezbędnym narzędziem selekcji. Organizmy całkowicie symetryczne są rzadkością w świecie żywym, a jeśli się pojawiają, zwykle należą do prostych form życia. U człowieka umiarkowana asymetria bywa wręcz wskaźnikiem zdrowia, świadcząc o elastyczności rozwojowej organizmu. Jak zauważano w „Biological Reviews”, zdolność do tolerowania drobnych różnic w

budowie zwiększa szanse przetrwania w zmiennym środowisku.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że parzystość w ludzkim ciele nie oznacza identyczności, a symetria nie jest celem samym w sobie. Ciało działa sprawnie właśnie dlatego, że potrafi odejść od geometrycznego ideału. Asymetria umożliwia specjalizację, oszczędność energii i szybsze reagowanie na bodźce. W tym sensie jest nie tyle kompromisem, ile wyrafinowaną strategią biologiczną.

W kulturze symetria wciąż bywa utożsamiana z doskonałością, jednak nauka coraz wyraźniej pokazuje, że zdrowie i sprawność kryją się w nierównowadze. Ludzki organizm nie jest rzeźbą, lecz dynamicznym systemem, który rozwija się, adaptuje i reaguje. A to, co na pierwszy rzut oka wydaje się niedoskonałością, często okazuje się warunkiem sprawnego działania. Symetrycznie – jak widać – wcale nie znaczy lepiej.

Luiza Łuniewska Zdrowie.pap.pl

KALENDARIUM

1 marca

1694 - Angielski dwupokładowy okręt liniowy III-rangi HMS „Sussex” zatonął w czasie sztormu w pobliżu Gibraltaru wraz z admirałem Whelerem i całą 500-osobową załogą, z wyjątkiem dwóch osób. Ten sam sztorm pochłonął również 5 innych okrętów wojennych Royal Navy i 6 statków handlowych. Na pokładzie „Sussexa” znajdował się ładunek 10 ton złotych monet wartych milion ówczesnych funtów (obecnie ponad 500 milionów dolarów amerykańskich) przeznaczonych dla księcia Sabaudii Wiktora Amadeusza II.

2 marca

1882 – Szkocki szaleniec Roderick McLean wystrzelił w kierunku powozu królowej brytyjskiej Wiktorii, chybiając celu.

3 marca

1779 - Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych: zwycięstwo wojsk brytyjskich w bitwie nad Brier Creek (Georgia).

1960 - Elvis Presley zakończył służbę wojskową w RFN. W trakcie międzylądowania pod Glasgow, jedyny raz w życiu stanął na ziemi brytyjskiej.

4 marca

1681 - Król Anglii Karol II Stuart przyznał kwakrowi Williamowi Pennowi prawo do założenia nowej kolonii w okolicach przyszłej Filadelfii.

5 marca

1942 - W Szkocji przeprowadzono pierwsze praktyczne próby prototypu wykrywacza min wynalezionego przez poruczników Józefa Kosackiego i Andrzeja Garbosia.

6 marca

1707 - Anglia i Szkocja zawiązały unię realną tworząc Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii.

7 marca

1952 - Ukazało się pierwsze wydanie brytyjskiego magazynu „New Musical Express”.

8 marca

1702 – Anna Stuart została królową Anglii, Szkocji i Irlandii.

1902 – Brytyjski transatlantyk „SS Merion“ wypłynął w swój dziewiczy rejs z Liverpoolu do Bostonu.

1944 – Rozpoczęła się brytyjsko-japońska bitwa o Imphal w Indiach Brytyjskich.

1966 - W Dublinie IRA wysadziła w powietrze Kolumnę Nelsona.

1974 - Ukazał się album Queen II brytyjskiego zespołu Queen.

1979 - Przedsiębiorstwo Philips zaprezentowało płytę kompaktową.

9 marca

1987 - Ukazał się album The Joshua Tree irlandzkiej grupy U2.

10 marca

1629 – Król Anglii Karol I Stuart rozwiązał parlament i rozpoczął 11-letnie dyktatorskie rządy.

1801 – W Wielkiej Brytanii odbył się pierwszy spis ludności.

1845 – Otwarto stadion krykietowy The Oval w Londynie.

1863 – Przyszły król Wielkiej Brytanii Edward VII poślubił księżniczkę duńską Aleksandrę.

1876 – Alexander Graham Bell przeprowadził pierwszą rozmowę telefoniczną.

11 marca

1818 - W Wielkiej Brytanii ukazała się powieść Frankenstein Mary Shelley.

12 marca

1664 – Założono angielską kolonię New Jersey.

1689 – Lądowanie zdetronizowanego króla Anglii i Szkocji Jakuba II w irlandzkim hrabstwie Cork, które rozpoczęło wojnę jakobitów z nowym monarchą Wilhelmem III.

1854 – Wojna krymska: Francja i Wielka Brytania zawarły sojusz antyrosyjski z Turcją.

1928 - Malta została dominium brytyjskim.

13 marca

1781 – Niemiecko-brytyjski astronom William Herschel odkrył Urana.

14 marca

1774 – James Cook wylądował na Wyspie Wielkanocnej. 1801 – Premier Wielkiej Brytanii William Pitt Młodszy podał swój rząd do dymisji.

MARZEC

1957 – Podczas podchodzenia do lądowania w Manchesterze rozbił się brytyjski samolot Vickers Viscount, w wyniku czego zginęły 22 osoby, w tym 2 na ziemi.

1984 – W Belfaście przewodniczący Sinn Féin Gerry Adams został ciężko ranny podczas próby zamachu na jego życie

15 marca

1892 - John Houlding założył klub piłkarski Liverpool F.C.

16 marca

1872 - W pierwszym w historii meczu finałowym o Puchar Anglii w piłce nożnej Wanderers F.C. pokonali Royal Engineers A.F.C. 1:0.

17 marca

1831 – 76 osób zginęło w katastrofie brytyjskiego parowca „Frolic” u wybrzeży Walii.

1888 – Brytyjczycy ustanowili protektorat Sarawak na Borneo.

1891 – Brytyjski statek pasażerski „Utopia” zatonął po kolizji z okrętem wojennym w Zatoce Gibraltarskiej, w wyniku czego zginęły 562 spośród 880 osób na pokładzie.

1973 – Królowa Elżbieta II dokonała otwarcia obecnego Mostu Londyńskiego.

18 marca

1839 - Wybuchła brytyjsko-chińska I wojna opiumowa.

19 marca

1643 - Angielska wojna domowa: Rojaliści pokonali wojska Parlamentu w bitwie pod Hopton Heath.

20 marca

1413 - Henryk V Lancaster został królem Anglii.

1782 – Premier Wielkiej Brytanii Frederick North podał swój rząd do dymisji, po wyrażeniu mu przez Izbę Gmin (pierwszego w historii parlamentaryzmu) wotum nieufności, w związku z klęską wojsk brytyjskich pod Yorktown w wojnie o niepodległość USA.

1912 - Zwodowano brytyjski krążownik liniowy HMS „Queen Mary”.

1993 – W dokonanym przez IRA zamachu bombowym w angielskim Warrington zginęło dwoje dzieci, a ponad 50 osób zostało rannych.

22 marca

1946 - Wielka Brytania przyznała niepodległość Transjordanii (obecnie Królestwo Jordanii).

23 marca

1779 – Brytyjski astronom Edward Pigott odkrył Galaktykę Czarne Oko w gwiazdozbiorze Warkocza Bereniki.

25 marca

1807 - Wielka Brytania zniosła niewolnictwo.

1807 - W Walii uruchomiono pierwszą regularną linię pasażerskiej kolei konnej.

26 marca

1917 – I wojna światowa: klęska wojsk brytyjskich w I bitwie pod Gazą z Turkami.

1945 - Bitwa o Atlantyk: niemiecki okręt podwodny U-399 został zatopiony w kanale La Manche bombami głębinowymi przez brytyjską fregatę HMS „Duckworth”, w wyniku czego zginęło 46 spośród 47 członków załogi.

27 marca

1625 – Karol I Stuart został królem Anglii, Szkocji i Irlandii. 1782 – Charles Watson-Wentworth został po raz drugi premierem Wielkiej Brytanii.

1850 – Ukazał się pierwszy numer brytyjskiego tygodnika „Household Words”, wydawanego przez Karola Dickensa.

1854 – Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Rosji. 1871 – W pierwszym w historii międzynarodowym meczu rugby Szkocja pokonała Anglię 1:0.

29 marca

1864 - Wielka Brytania przekazała Grecji Wyspy Jońskie.

31 marca

1894 – Brytyjski statek pasażerski „Lucania” zdobył Błękitną Wstęgę Atlantyku.

1909 - W stoczni w Belfaście rozpoczęto budowę „Titanica”.

1939 - Francja i Wielka Brytania udzieliły Polsce gwarancji bezpieczeństwa.

PIOTRA BIELKOWICZA PRZEZ OKULARY

Rymów w bród

Copyright Piotr Bielkowicz 2026

Rymów w bród tam gdzie chłód

Czy szczęścia łut będzie miał lud, co mieszka tam gdzie wielki lód?

(o Grenlandii tutaj mowa, aby jasne były słowa)

Trump chce tam postawić but, lecz może zdarzy się cud i z idei wyjdzie smród, bo z Unią jest twardy lut. Oby Trumpa trud poszedł wspak, nie w przód!

Premiera mi żal

Copyright Piotr Bielkowicz 2026

Żal mi premiera – pana Starmera, bo gdzie nie spojrzeć – jakaś afera!

Wiadomo, Starmer zmienia zdania –brakuje mu zdecydowania.

Lecz teraz inne ma problemy i na nich się skoncentrujemy.

Większość tych ‘afer’ jest taka sama, bo z pedofilem w dalekim tle: Starmer promuje kogoś kto kiedyś znał pedofila. I to jest źle! A z opozycji już lecą głosy, że kompetencji jemu brak –promuje jakieś ciemne typy i on właściwie to już wrak! Ja w tym aspekcie jego rządów mam chyba nieco inne zdanie:„ Być może świat jest tak zepsuty, że gdzie nie sięgasz – same dranie”.

P.S.

Chciałbym się mylić w tym aspekcie, lecz świat-miód mocno pachnie dziegciem.

Rzeka wiosenna

Copyright Piotr Bielkowicz 2026

Rzeka na wiosnę jak nastolatka –dumna ze swoich lat. Nieważny ojciec, nieważna matka.

Należy do niej świat!

Ta kapryśnica

już świat podbija –zalewa łąki, las.

Trzeba dziś szaleć, bo młodość mija i teraz na to czas.

Czas by podtopić wierzby zgrzybiałe.

To taki dobry żart.

I nic, że one są obolałe.

Czy jej pomaga czart?

Czas aby zalać kościól z kaplicą.

Taka ona zepsuta!

Nie liczy się nic z okolicą.

Czy jej pomaga Boruta?

Jak buntowniczka wdziera sie wszędzie

żywiołem swoich wód.

Niedługo wszystko zalane będzie... Chyba, że będzie cud!

I cud się zdarza każdego roku.

Poczet polskich skoczków

Copyright Piotr Bielkowicz 2026

W historii polskich narciarskich skoków nie było wzlotów. Raczej był spokój. Może Marusarz? Może Przybyła? Nagle fortuna się obróciła!!!

Król Wojciech tu namieszał sporo (właściwie w jednym miejscu –w Sapporo)

Lecz jego władza nie trwała długo. Chcieliśmy więc mieć monarchię drugą! Czekaliśmy ponad ćwierć wieku, aby znów krzyczeć:- „Leć, leć człowieku!”. Aż przyszła era Króla Adama. Był wielki. Wszystkie rekordy złamał! Kiedy nadeszła odejścia chwila to oddał berło w ręce Kamila. Król Kamil wstąpił na skoków tron. Jakim wspaniałym królem był on! On każdy skok zamieniał w złoto. Walczył tak dzielnie - z taką ochotą! Ale się zbliżył koniec epoki –i co tu mówić – niskie znów skoki. Nadzieja jednak niech nie gaśnie, bo tu na ziemi włoskiej właśnie, tu skąd do Polski szły legiony nasz Nowy Król został zrodzony! Król Kacper, chociaż taki młody, do dumy daje nam powody!

Skeleton

Copyright Piotr Bielkowicz 2026

Zawsze podziwiam Brytyjczyków, że mieli pisarzy bez liku –a zwłaszcza tych od ‘kryminałów’, od morderstw badanych pomału. Agatha Christie, Conan Doyle, P D James oraz Ian Rankin –zabójstwa, trupy i denaty, sekrety, misteria , zagadki... Przeważnie z przysłowiowej szafy wylatywały kościotrupy, a jakiś Poirot, lub inny, próbował zebrać je do kupy. A te szkielety –skeletony były i na wsi, w polu, w gaju, w miasteczkach, w miastach, w metropoliach.

Skeleton to jest symbol kraju!

Dlatego nie dziwi mnie wcale, że na Zimowych Olimpiadach Wielka Brytania tak wspaniale w jeździe na szkielecie wypada. Wyjaśniam, że w tej konkurencji zawodnik na saneczkach jedzie na brzuchu – czyli jak mówiono –‘na śledzia’. Są więc złote ’śledzie’!

Ręka Epsteina

Copyright Piotr Bielkowicz 2025

U elit świata nietęga mina, bo sięga po nie ręka Epsteina.

Ręka zza grobu, jakby z Hadesu –wszystkich próbuje uczyć moresu. Ta właśnie jego ręka zza grobu może elity wypchnąć od żłobu.

Dokument, listy albo z nim fotka –może się skończyć posadka słodka. Albo notatka, poczta mailowa –

każdy więc przed tą ręką się chowa! W panice strasznej żyją elity.

Każdy jej członek może być zmyty bądź do rynsztoka, lub jeszcze dalej.

Czy ta afera zmieni morale?

Czy jakiś wniosek wyciągną ludzie żeby nie tatłać się w wielkim brudzie?

Bo teraz wszyscy martwią się o to, że czarne błoto przyćmi ich złoto!

Wnioski i porady:

1. Kiedy nie myślisz o elicie –zapewnisz sobie ciche życie bez kompromatów albo haka. To właśnie jest porada taka.

2. Kiedy ci mózg zalewa chuć i jesteś gotów ściągać gacie –otrzeźwij, do rozsądku wróć i myśl tylko o kompromacie.

3. Kiedy masz jednak jurną duszę i nie usiedzisz cicho w domu, to rano do swej kawy wrzuć jedną łyżeczkę pełną bromu!

HOROSKOP miesięczny

Byk

20.04 - 22.05

21.03 - 19.04

Drogi Baranie, marzec 2026 roku może okazać się zaskakujący tylko w sferze zdrowia. Dopiero astrologiczny początek wiosny przyniesie wzmocnienie i więcej poczucia harmonii wewnętrznej. Spodziewaj się, że w pierwszej dekadzie miesiąca wszelkie zaniedbania nagle będą się mścić słabością w najmniej odpowiedniej chwili. W drugiej dekadzie tymczasem możesz liczyć na życzliwą opiekę Wenus w sprawach romantycznych i finansowych. Samotne Barany zatęsknią za wymarzoną drugą połówką i podejmą radykalne kroki, by poznać partnera życiowego. Okaże się, że cierpliwość i otwartość na inność przyniosą niespodziewane efekty. Niemniej postaraj się mimo wszystko panować nad temperamentem. Poza tym marzec okaże się dobry dla weryfikacji dotychczasowych osiągnięć zawodowych i społecznych. Ostatnia dekada miesiąca sprawi, że zechcesz wykorzystać nadarzające się szanse i z werwą ruszysz do pracy.

I CHING radzi: Spiesz się powoli, a w razie odwrotu nie pal za sobą mostów.

Bliźnięta

23.05 - 21.06

Drogi Byku, marzec przyniesie kilka niespodzianek. Przygotuj się, bo może okazać się najbardziej skomplikowanym i pełnym wyzwań miesiącem 2026 roku. Niekiedy poczujesz, że wszystko i wszyscy prowokują Cię, manipulują Tobą lub wprost atakują. Nie daj się w to wciągnąć, pamiętając, że to tylko Wszechświat testuje Twoją cierpliwość, dojrzałość emocjonalną i życiową pokorę. Unikaj więc pochopnych decyzji, zachowuj otwartość, rozwagę i elastyczność. Czas prób minie, a tylko od Ciebie zależy, czy położy się cieniem na przyszłości, czy może otworzy przed Tobą nowe szanse. Dotyczy to każdej dziedziny życia. Korzystnie byłoby zadbać o relaks i lekką dietę, by wesprzeć organizm w stresujących okolicznościach. W sprawach uczuć możesz liczyć na wiosenne ożywienie zmysłów i ciekawe znajomości.

I CHING radzi: W oku cyklonu możesz tylko być obserwatorem nieogarnionej potęgi natury...

Drogi Bliźniaku, dopiero ostatnia dekada marca przyniesie więcej siły, dodając Ci skrzydeł do spełniania ambicji i marzeń. Ostatni tydzień miesiąca da Ci szansę na start w sprawach finansowych i w życiu osobistym. Początek wiosny sprawi, że świeżym okiem spojrzysz na wszystko. Wcześniej spodziewaj się ograniczeń, opóźnień i niespodziewanych informacji, które chwilo zablokują Twoje plany. Nie walcz z losem, nie denerwuj się; przeczekaj. Postaw na cnotę cierpliwości i rozwagi. Bądź gotów na elastyczność i zmiany w grafiku. Poza tym marzec 2026 roku sprzyja nauce, podnoszeniu kwalifikacji. Pamiętaj też, że by osiągnąć swe cele, powinieneś stawić czoła swoim lękom i słabościom; świadomie i uczciwie. Licz się także z tym, że dwie pierwsze dekady miesiąca to obniżenie odporności, a czasem także nastroju. Koniecznie dbaj więc o siebie; zdrowy jadłospis, sen i umiarkowany wysiłek fizyczny pomogą Ci stawić czoła codziennym wyzwaniom. Pamiętaj, że przyszłość to jutro, które tworzysz dziś...

I CHING radzi: Przeciągając spory, także te wewnętrzne, skazujesz siebie na klęskę...

22.06 - 22.07

Drogi Raku, marzec 2026 roku to najlepszy czas dla Ciebie na snucie planów na przyszłość i budowanie fundamentów szczęśliwego życia. Pozostajesz wciąż pieszczochem niebios za sprawą hojnej opieki Jowisza. Niemniej powściągaj wrodzona skłonność do kaprysów i ucz się mądrze zarządzać swoimi zasobami: emocjami, nawykami, finansami. Aktywność myśli i porządkowanie priorytetów życiowych to teraz Twoi sprzymierzeńcy na duchowej ścieżce życia. I na drodze do osobistych osiągnięć. Lektura książki, planowanie zmiany wystroju czy wymarzonych wakacji okażą się niezwykle płodne i przyniosą świetne rezultaty. Twoi najbliżsi także będą Cię wspierać. Pamiętaj jednak, że prawdziwych przyjaciół poznaje się biedzie. Zatem zakończ te znajomości, które nie dają Ci satysfakcji od dłuższego czasu. To także dobry czas na radykalne porządki zawodowe, domowe i uczuciowe…

I CHING radzi: W każdym przedsięwzięciu najważniejszy jest początek. Nic się nie uda, gdy przeoczy się właściwy moment...

- 23.08

Drogi Lwie, marzec 2026 roku upłynie pod znakiem wyzwań w sferze zawodowej oraz partnerskiej. Otaczająca Cię aura może przynieść wiele napięć. Stare urazy i konflikty, o których zdążyłeś, drogi Lwie, zapomnieć, ożyją i zaczną żyć swoim życiem, jeśli nie okażesz pokory i zrozumienia dla racji innych. Dlatego warto docenić przyjaźń i serdeczną troskę tych, których kochasz z wzajemnością i skupić się na wzmacnianiu relacji. Jeśli decyzje oprzesz na mądrości i szczerości, jeśli wynikać będą z głębi duszy, nawet trudne chwile obrócą się na Twoją korzyść. Nie musisz się zgadzać, jednak uszanuj opinie innych. Wyzwaniem może także okazać się samopoczucie i ogólna kondycja zdrowotna. Jeśli zachowasz umiar, takt i staniesz na wyżynach dyplomacji, to kolejne miesiące nagrodzą Cię. Warto zachować umiar, oszczędność w finansach i wstrzymać się z nowymi inwestycjami.

I CHING radzi: Prąc naprzód, pamiętaj o drodze powrotnej...

- 22.09

Droga Panno, w dwóch pierwszych dekadach marca 2026 roku powinnaś zatroszczyć się szczególnie o swoje zdrowie. Osłabienie fizyczne i obniżony nastrój nie będą sprzyjać ani pracy, ani życiu osobistemu. Optymalnie byłoby jak najwięcej odpoczywać, a może udać się na wiosenny urlop, dając organizmowi szansę na regenerację sił po trudnej zimie. Spróbuj znaleźć czas, by sprawiać sobie przyjemności i dbać o siebie bardziej niż do tej pory. Poza tym staniesz przed wyzwaniami w zawodowej sferze życia. Nie daj się zapędzić w kozi róg, nie poddawaj się zwątpieniu, pesymizmowi. Wszystko się ułoży, a Ty trwaj przy swoich obowiązkach ze stoickimi spokojem, skoro nie możesz inaczej lub nie widzisz innego rozwiązania. Tymczasem w miłości masz zielone światło dla stałych i dla nowych związków. To także dobry czas dla harmonii w rodzinie i dla pielęgnacji urody.

I CHING radzi: Mylić się jest rzeczą ludzką. Pamiętając o tym, nigdy nie zgubisz swej drogi...

23.09 - 22.10

Droga Wago, bieżący miesiąc sprzyja rozwijaniu tego, co kochasz, w czym widzisz sens, co sprawia, że czujesz się sobą. To teraz Twoja droga do poczucia szczęścia i równowagi wewnętrznej. Postaraj się nie popadać w stany nadmiernego analizowania, dzielenie włosa na czworo prowadzącego do paraliżu decyzyjności. Jeśli nie wiesz, co zrobić, poczekaj, aż Wszechświat da znak, a Ty kieruj się głosem serca. W sprawach zawodowych marzec 2026 roku przynosi raczej stagnację, która przyczyni się do przemyślenia i zmiany niektórych nawyków. Warto postawić na podnoszenie kwalifikacji i rozwijanie talentów. Dzięki temu w perspektywie kilku – kilkunastu miesięcy poprawisz swoją sytuację materialną. W chwilach frustracji nie podejmuj jednak pochopnych decyzji w karierze. Czas pokaże, że warto zachować wiarę i wytrwałość. Koniecznie pilnuj portfela i ograniczaj wydatki.

I CHING radzi: Szczerość wobec siebie otwiera drogę do szczęścia.

Skorpion

23.10 - 21.11

Drogi Skorpionie, w sprawach zawodowych i finansowych trzymaj się złotej zasady równowagi, a w marcu 2026 roku Wszechświat otworzy drogę do postępów w karierze i pomnożenia zasobów. Poza tym najbliższe tygodnie przyniosą ożywienie w kontaktach towarzyskich, zarówno osobistych, jak i zawodowych. Nie będzie łatwo sprostać oczekiwaniom innych, więc nie ulegaj pokusie i nie odtrącaj innych tylko dlatego, że nie wiesz, jak sobie z nimi poradzić... Niektóre znajomości stracą na znaczeniu, ale lepiej pozwolić życiu, by stało się to naturalnie, bez arbitralnych decyzji z Twojej strony. Unikaj wszelkiej konfrontacji. W sferze społecznej marzec przynosi czas łagodności na zewnątrz i dyscypliny wewnątrz. Pamiętaj także, że wczesnowiosenne osłabienie wymaga czułej troski, zdrowego jadłospisu i unikania używek.

I CHING radzi: Zapobiec konfliktowi można wówczas, gdy stara się zrozumieć intencje oponenta...

Strzelec

22.11 - 21.12

Marzec 2026 roku postawi przed Tobą, drogi Strzelcze, kilka wyzwań. Przede wszystkim postaw na troskę o zdrowie i równowagę emocjonalną. Czekają Cię też trudności w społecznej sferze życia. Możliwe, że inni będą naruszać Twoją strefę komfortu i ograniczać potrzebę wolności osobistej, co może doprowadzić do ostrych konfliktów osobistych i zawodowych. Poza tym bieżący miesiąc z perspektywy czasu okaże się ważny (a może i przełomowy) dla Twoich finansów w tym roku. Dlatego warto uważnie przyjrzeć się tej sferze życia, by dobrze wykorzystać okazje i nie dać się pokusom. Liczenie na łaskawość losu zdecydowanie zakończy się rozczarowaniem. Postaw na rutynę, na strategię krok po kroku, ziarno do ziarnka… Tylko tak na swoją korzyść zmienisz okoliczności - mocą własnej ciężkiej pracy i podnoszenia kwalifikacji. Marzec 2026 roku okaże się też dość skomplikowany w sferze uczuć. Lepiej nie przywiązuj wagi do nowych, a choćby i atrakcyjnych znajomości.

I CHING radzi: „Niewielkie cierpienie nawraca na drogę cnoty”...

Koziorożec

22.12 - 19.01

Otoczy Cię, drogi Koziorożcu, marcowa aura towarzyskości i zapału do spełniania ambicji. Ludzie wokół Ciebie to Twoi sprzymierzeńcy, a nawet przyjaciele, choć możesz nie do końca zdawać sobie z tego sprawę. Teraz jest czas, by dogadywać się i zawierać sojusze oraz związki. W sprawach zawodowych także możesz liczyć na postęp. Niemniej Twoja kariera rozwinie się lepiej, jeśli dobrze przemyślisz swoje podejście i zmienisz to, co w Tobie blokuje rozwój. Oszczędzaj siły i zatroszcz się o swoje zdrowie, bo ostatnia dekada marca 2026 roku może przynieść wiosenne osłabienie i spadek nastroju. Tymczasem marcowa aura sprzyja Ci w sprawach sercowych. Okaże się korzystna dla romantycznego ożywienia w stabilnych i długotrwałych relacjach, a także sprzyjać będzie rozwijaniu nowych znajomości, jeśli tylko i Ty, i osoba bliska sercu wierzycie, że mają sens.

I CHING radzi: Naprawdę bogaty człowiek jest zasobny w przyjaciół, z którymi dzieli podobny pogląd na świat.

Wodnik

20.01 - 18.02

Drogi Wodniku, to może być jeden z ważniejszych okresów w 2026 roku. Otacza Cię aura sprzyjająca obrachunkom i decyzjom długofalowym w każdej sferze życia. Najlepiej ograniczyć aktywność na zewnątrz i skupić się na potrzebach duszy, podejmując decyzje i planując nowe. Paradoksalnie, mimo dość trudnej aury energetycznej w zawodowej i osobistej sferze życia, nie będziesz miał wielu powodów do narzekań. Skupienie na sobie i ograniczenie aktywności na zewnątrz wzmocnią Cię, wspierając poczucie wewnętrznej harmonii i sprawczość. Niebawem Twoja kariera ruszy z miejsca, dając poczucie satysfakcji, uznanie społeczne i pieniądze. Tymczasem w miłości albo podejmiesz decyzję o rozstaniu, albo dasz sobie szansę na więcej. W romantycznej sferze posłuchaj serca, a nie pożałujesz, choćby rozsądek przeczył…

I CHING radzi: Wyruszając w drogę, zawsze bądź czujny i gotów na zrobienie kroku wstecz, jeśli okoliczności tego wymagają.

Ryby

19.02 - 20.03

Droga Rybo, pierwsza dekada miesiąca będzie sprzyjać Twoim zamiarom w każdej sferze życia. Trwać bowiem będzie Twój czas energetycznego maksimum w rocznym cyklu solarnym, a Wenus i Jowisz także łaskawie spoglądać będą na Twoje sprawy. Niemniej warto już myśleć o tym, że kolejne miesiące roku okażą się bardziej skomplikowane. Zatem najlepiej wykorzystasz sprzyjający i łaskawy czas, jeśli zdasz się na intuicję, kładąc solidne, rozważne fundamenty pod materializację celów zawodowych, osobistych. Warto także wybrać się na wiosenny kilkudniowych urlop, by naładować się dobrą energią matki natury. W drugiej połowie marca czeka Cię więcej pracy, więcej oporów ze strony otoczenia, a czasem orka na ugorze codzienności. Pamiętaj, by doceniać siebie, otaczać się czułą troską i okazywać sobie szacunek, bezwarunkowe wsparcie i miłość. Tak zachowasz siłę, siebie dla siebie nawet w ciężkich okolicznościach życia.

I CHING radzi: Słabość rośnie w siłę dlatego, że nie docenia się w porę niebezpieczeństwa...

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook