Skip to main content

Gazeta Weselna - Kinga & Artur

Page 1

M I ŁO Ś Ć J E ST JA K W I AT R . N I E M OŻ E S Z J EJ ZO BACZ YĆ, A L E M OŻ E S Z JĄ PO CZUĆ.

W Y DA N I E S P ECJA L N E

•

1 PA Ź DZ I E R N I K A 2 0 2 6

Kinga & Artur

MI AMORE, WZIĘLI ŚLUB! Zaczęło się od kawy, Facebooka i znajomości, która miała być zupełnie zwyczajna. Skończyło się – a właściwie zaczęło na dobre – ślubem w Toskanii po latach wspólnego życia, podróży i codzienności, którą dzielą z miłości.

PLAN WESELA Środa 18:00

PIZZA PARTY BISTRO STELLA

Czwartek 08:30-10:30

ŚNIADANIE BISTRO STRELLA

10:30-15:00

PRZYGOTOWANIA

15:30

CEREMONIA*

* Na terenie obiektu, pod drzewkiem oliwnym.

16:00

ZDJĘCIA GRUPOWE ŻYCZENIA APERITIF

18:30

KOLACJA

21:00

TORT • DESER • OPEN BAR

21:45

PIERWSZY TANIEC

01:00

OSTATNI TANIEC

01:30

AFTERPARTY W OGRODZIE

Piątek CHILL & RELAKS Dla chętnych: późne śniadanie nad basenem.

Hejka, Kochani! Po pierwsze, chcielibyśmy serdecznie powitać Was w tej cudnej Toskanii, na naszym „małym, wielkim” ślubie i weselu. Przez ostatnie półtora roku włożyliśmy ogrom pracy w to, aby nasz, jak i Wasz, pobyt tutaj był swobodny, pełen samych dobrych emocji i zabawy. Mamy nadzieję, że podołaliśmy temu zadaniu i że przez kolejne parę dni wspólnie przeżyjemy mnóstwo niezapomnianych chwil. Po drugie, naprawdę dziękujemy wszystkim razem i każdemu z osobna, że przebyliście tyle kilometrów, aby być tu w tym tygodniu z nami. Mieć wokół siebie takie grono bliskich i naprawdę zacnych osób to dla nas ogromne szczęście.

Zeskanuj mnie! Chcemy zobaczyć ten dzień Waszymi oczami. Podzielcie się momentami, które uchwyciliście dziś w kadrze. 1. Zeskanuj kod QR:

Mamy nadzieję, że przez najbliższe dni nie tylko będziecie świętować nasz ślub, ale też nacieszycie się toskańskim słońcem, zwolnicie tempo, dacie się porwać lokalnym smakom i poczujecie prawdziwą la dolce vita.

J E DZC I E , P I J C I E , TA Ń CZC I E , Ś P I E WA J C I E , RÓ BC I E Z DJ ĘC I A ( KO N I ECZ N I E DZ I E LC I E S I Ę N I M I Z N A M I ! ) I BAW C I E S I Ę TA K , JA K BY J U T RA M I A ŁO N I E BYĆ. A T E RA Z C H LUŚ N I E M , BO UŚ N I E M – P I J E M Y WA S Z E Z D RO W I E !

2. Wgraj zdjęcia/filmy. 3. Wracaj na parkiet.


2

WYWIAD z Nowożeńcami bardziej wychillowany. Malinka natomiast (dawniej kotka mamy Kingi – nie mieliśmy nic do czynienia z wyborem imienia) to bardziej taka „powsinoga”, która lgnie do ludzi, ale tylko tych dobrze jej znanych, podobnie jak Kinga. Obydwa koty, zupełnie jak my, najlepiej jednak czują się w domu, gdzie od czasu do czasu, mogą bez wyrzutów sumienia leniuchować. Odwiedziliście razem kilkanaście krajów. Która z wypraw najbardziej wystawiła Waszą cierpliwość na próbę, a którą wspominacie do dziś najlepiej?

Co w Waszym związku jest fundamentem, który sprawia, że po 9 latach wspólnej drogi wciąż patrzycie w tym samym kierunku? Posiadanie tych samych wartości i priorytetów. Stawianie siebie nawzajem na pierwszym miejscu. Podobne poczucie humoru i nie trzymanie długo urazy. Jaką nieoczywistą zasadę wprowadzilibyście do „nieoficjalnego poradnika udanego związku”? Ciężej się rozstać, gdy w kalendarzu są już zarezerwowane (i najlepiej opłacone z góry) wspólne wakacje. Chodziliście do tej samej szkoły, nie wiedząc o swoim istnieniu. Co pomyśleliście, gdy po latach w końcu stanęliście twarzą w twarz? K: I Artur, i część naszych najbliższych wiedzą, jaka była moja pierwsza myśl, gdy go poznałam. Pewnie zgodzą się z tym, że nie jest to raczej materiał do gazety, dlatego zostawmy to na razie dla siebie, ale z niewtajemniczonymi

chętnie podzielę się tą historią osobiście. *śmiech* A: „Mega fajna dziewczyna”. Pierwsza randka na lodowisku nie zakończyła się dla Was upadkiem – wręcz przeciwnie. Czy już wtedy wiedzieliście, że będziecie razem? K: Tak (choć może nie od razu, że aż tak długo). A: Chyba tak. *powiedziane z entuzjazmem* Gdybyście mieli wskazać jeden moment z czasów życia w Galway, który scementował Was jako duet, co by to było? Zamieszkanie razem zdecydowanie postawiło kropkę nad i. Wasza kocia ferajna to mieszanka charakterów. Który z futrzaków najbardziej przypomina każde z Was? Mango (nasza przybłęda), zupełnie jak Artur, ceni sobie spokój, samotność i własne cztery kąty. To wtedy jest naj-

Szczerze? Nasza cierpliwość umiera przy prawie każdej wizycie na lotnisku… ale tuż po wylądowaniu od razu wraca do życia. Ogólnie chyba lepiej dogadujemy się poza domem. *śmiech* Jeżeli chodzi o te najmilsze wyjazdy to, cóż, każdy miał w sobie coś wyjątkowego, ale Nowy York (wiadomo), Barcelona z okazji Artura 30-stki, Amsterdam 2020 oraz każdy wspólny wypad na narty, chyba najbardziej zapadły nam w pamięci. Oświadczyny w Nowym Jorku brzmią jak scena z filmu. Jak je wspominacie i co działo się w Waszych głowach, gdy padło to najważniejsze pytanie? Oboje byliśmy bardzo zestresowani (Kinga przeczuwała, co za chwilę się wydarzy), ale z perspektywy czasu rzeczywiście wyglądało to jak scena z filmu. Kingę zaskoczyło to, że Artur zdecydował się na oświadczyny w tak publicznym miejscu – chociaż Nowy York ma to do siebie, że nikt nie zwraca szczególnej uwagi na innych i, pomimo tłumu, czuliśmy się zupełnie anonimowi i niewidzialni. A te zdjęcia i wspomnienia zdecydowanie były tego warte! Na miejsce ślubu wybraliście Włochy. Co w Toskanii najlepiej oddaje temperament Waszego uczucia?

Toskania kojarzy nam się z elegancją, ale jednocześnie z przyziemnością i takim luzem / ciepłem domowym. No i oczywiście ideą la dolce vita – a że tak też postrzegamy samych siebie, to chcieliśmy oddać ten klimat w naszym weselu. Jakie wspólne marzenie, poza kupnem własnego domu, znajduje się obecnie na szczycie Waszej listy „do zrealizowania”? Oj, na tej liście znajduje się przede wszystkim cały szereg nieodwiedzonych jeszcze destynacji i doświadczeń do przeżycia. A że pomysłów za-

zwyczaj więcej niż dni urlopu, to myślimy, że najbardziej marzy nam się po prostu zbudowanie takiego życia, które da nam większą swobodę. Czego życzycie sobie nawzajem na kolejne „dziesiąt” lat, by Wasza wspólna codzienność wciąż była tak pełna miłości jak dotychczas? Przede wszystkim tego oczywistego – zdrówka i cierpliwości. A poza tym to tego, żeby za te kolejne dziesiąt lat dalej doceniać codzienność, nie tracąc przy tym energii do życia i chęci wspólnego rozwoju i odkrywania świata.


3

MIŁOŚĆ TO CHEMIA! Czy wiecie, że zakochanie to prawdziwy koktajl chemiczny, który wstrząsa naszym ciałem i mózgiem jak dobry drink w barze?

Wszystko zaczyna się od tego magicznego momentu, kiedy czujesz, że świat się zatrzymuje. W rzeczywistości to nie magia, a DOPAMINA – hormon szczęścia – zaczyna swoją robotę. Każde spojrzenie czy uśmiech ukochanej osoby sprawia, że czujesz się jak na szczycie świata. Do tego dochodzi NORADRENALINA, która powoduje, że serce bije jak szalone, a Ty masz dreszcze na całym ciele. To nie wszystko! Teraz pora na kolejny hormon – SEROTONINĘ. Jej poziom spada, i to solidnie. Efekt? Zaczynasz myśleć o tej osobie 24/7, jakbyś nagle wpadł w obsesję. Spokojnie, to całkiem normalne! Ale zauroczenie to dopiero początek. Kiedy wkraczasz w etap romantycznej miłości, Twoje ciało sięga po cięższy kaliber: OKSYTOCYNĘ, czyli hormon przywiązania. To ona sprawia, że każde przytulenie, pocałunek czy wspólne wieczory budują więź na zupełnie innym poziomie. Z czasem do gry dołącza WAZOPRESYNA, która wzmacnia lojalność i wierność. Można powiedzieć, że organizm buduje fundamenty trwałego związku. Jest jeszcze trzeci etap – przywiązanie. Po kilku latach intensywnych emocji miłość zmienia się w coś spokojniejszego, ale nie mniej ważnego. Wtedy na scenę wkracza ENDORFINA, nasz naturalny antydepresant. Dzięki niej czujesz się bezpiecznie i komfortowo w towarzystwie tej jednej, wyjątkowej osoby. To jak ciepły koc w zimowy wieczór – nie ma fajerwerków, ale jest przyjemnie i błogo. A teraz ciekawostka: zakochanie to niezły stres dla organizmu. W pierwszych fazach relacji poziom KORTYZOLU, czyli hormonu stresu, idzie w górę. Dlatego czasem trudno nam spać, a myśli krążą tylko wokół tej jednej osoby. Właśnie ten cały bałagan chemiczny w naszym organizmie sprawia, że miłość jest tak niesamowita i nie da się porównać jej z niczym innym. I to jest w niej najpiękniejsze.

TRADYCJE ŚWIATA IRLANDIA

SZWECJA

Irlandczycy potrafią potraktować „tie the knot” dosłownie: podczas handfastingu dłonie nowożeńców przewiązuje się wstęgą lub sznurem. Do kompletu Claddagh – pierścień z sercem, dłońmi i koroną, czyli miłość, przyjaźń i lojalność zamknięte w jednym kawałku biżuterii.

Gdy pan młody znika od stołu, panowie mogą ustawić się po buziaka od panny młodej; gdy wychodzi ona – podobna kolejka tworzy się do pana młodego. Do tego mnóstwo przemówień, więc szwedzka kolacja weselna potrafi zamienić się w mały festiwal mówców.

WIELKA BRYTANIA Coś starego, coś nowego, coś pożyczonego i coś niebieskiego – bez tego brytyjskiej pannie młodej tradycyjnie ani rusz. Pełna wersja rymowanki dorzuca jeszcze srebrną sześciopensówkę w bucie, bo miłość miłością, ale odrobina finansowego szczęścia też nie zaszkodzi.

NORWEGIA Sztućce stukają w kieliszki? Nowożeńcy wstają na krzesła i się całują. Tupanie nogami? Pocałunek pod stołem. Norweskie wesele wyraźnie zakłada, że świeżo po ślubie czułości nigdy za wiele, a ich rytm wyznaczają goście.

NIGERIA Jednego „nigeryjskiego wesela” nie ma – tradycje różnią się między setkami grup etnicznych. Ale wspólnym obrazkiem wielu hucznych przyjęć są barwne stroje aso-ebi oraz money spraying: obsypywanie tańczących nowożeńców banknotami. Deszcz, na który nikt nie narzeka.

STANY ZJEDNOCZONE Amerykanie lubią wiedzieć, co będzie grane, dlatego przed ślubem często odbywa się rehearsal dinner – kolacja po próbie ceremonii, czyli... próbne wesele. Do klasyki należą tu też ślubne listy prezentów oraz dwa dodatkowe tańce na we-

selu: panny młodej ze swoim ojcem oraz pana młodego z matką.

BRAZYLIA Brazylijska panna młoda zapisuje na podszewce lub przy rąbku sukni imiona niezamężnych przyjaciółek – żeby dopomóc im w miłości. A goście wychodzą z wesela bemcasado, słodkim „dobrze poślubionym” ciasteczkiem na szczęście.

WŁOCHY We Włoszech confetti to nie papierki, lecz migdały w cukrze wręczane gościom w bomboniere. Powinno być ich nieparzyście – często pięć: za zdrowie, szczęście, dobrobyt, płodność i długie życie. La dolce vita, tylko w wersji ślubnej.

JAPONIA W tradycyjnej ceremonii shintō para odprawia san-san-kudo: pije sake z trzech rytualnych czarek, po trzy łyki z każdej. Matematyka prosta, symbolika poważna – rytuał ma połączyć nie tylko małżonków, lecz również ich rodziny.


4

KRZYŻÓWKA HOROSKOP KOZIOROŻEC (22.12 – 19.01)

WODNIK

(20.01 – 18.02)

W tym tygodniu może brakować Ci domowego komfortu, ale jesteś tu, bo naprawdę zależy Ci na Młodych, za co są Ci naprawdę wdzięczni. Baw się w duchu, a solidnie odpoczniesz w przyszłym tygodniu.

Przebyłeś niemałą drogę, żeby tu być. Kilka głębszych pomoże Ci dojść do siebie. Śmiało! Nie rozmyślaj o jutrze, tylko ciesz się chwilą. Inni z pewnością docenią Twoje poczucie humoru i ciekawe opowieści.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Rakiem lub Panną.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Wagą lub Strzelcem.

RYBY

(19.02 – 20.03)

BARAN

(21.03 – 19.04)

Cicha woda brzegi rwie – choć czasem wolisz spokój, dziś warto wciągnąć się w gry i zabawy. Nie bój się pokazać swojego prawdziwego charakteru – Twoja kreatywność i energia mogą zaskoczyć wszystkich.

Na tym weselu na pewno nie będziesz potulnym barankiem – i bardzo dobrze! Daj swojej energii ujrzeć światło dzienne, poprowadź innych na parkiet i baw się pełną parą. Tego oczekują od Ciebie Młodzi!

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Bliźniętami lub Skorpionem.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Lwem lub Strzelcem.

BYK

(20.04 – 22.05)

BLIŹNIĘTA

(23.05 – 21.06)

Twoje imprezowe dni być może są już policzone, ale toskańska atmosfera sprzyja wyluzowaniu. Ciesz się chwilą, delektuj jedzeniem i rozmowami. A jeśli sam nie pijesz, upewnij się, że sąsiad ma pełen kieliszek.

W domu pełne odwagi i szaleństwa, przy ludziach czasem powściągliwe – dziś nie ma na to miejsca! Pokaż swój prawdziwy charakter, koniecznie zaangażuj się w gry weselne i rozkręć całe przyjęcie.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Panną lub Rakiem.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Rybami lub Wagą.

RAK

(22.06 – 22.07)

LEW

(23.07 – 22.08)

Emocje dziś będą płynąć jak rzeka – raz spokojnie, raz gwałtownie. Gdy zrobi się zbyt intensywnie, kilka głębszych pomoże złapać dystans… bez wstydu! W końcu na to zasłużyłeś.

Twoja energia przyciąga spojrzenia – wiadomo, kto dziś króluje. Podczas ceremonii możesz poczuć przypływ dumy, a po kolacji popłynie już coś zupełnie innego… pozwól sobie na tę chwilę przyjemności.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Bykiem lub Koziorożcem.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Baranem lub Skorpionem.

PANNA

(23.08 – 22.09)

WAGA

(23.09 – 22.10)

Twoja dbałość o szczegóły sprawi, że dostrzeżesz każdy detal tej wyjątkowej imprezy. Śmiało chwal Młodych – na pewno to docenią! A po zaczerpnięciu inspiracji wyluzuj i baw się do rana – parkiet Cię oczekuje.

Ponoć Waga to powaga… ale nie w tym tygodniu! Odważysz się na wielkie toasty i prawdziwe szaleństwo na parkiecie, ale spokojnie – z pewnością zachowasz równowagę. Tak trzymaj!

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Bykiem lub Koziorożcem.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Bliźniętami lub Wodnikiem.

SKORPION

(23.10 – 21.11)

ze znajomości Nowożeńców

STRZELEC

(22.11 – 21.12)

Bez wątpienia jesteś dziś w centrum uwagi, a Twoja pełna pasji natura daje o sobie znać. Niech Cię to nie przytłoczy – noś to z dumą! Pokaż swój charakter, olśniewaj wszystkich i baw się w pełni każdą chwilą.

Na tym weselu jesteś strzałem w dziesiątkę! Trafiasz w gusta wszystkich gości, a Państwo Młodzi są zachwyceni, mając w swoich szeregach takiego wodzireja. Daj się ponieść wyobraźni.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Lwem lub Rybami.

Na parkiecie najlepiej zaprezentujesz się z: Baranem lub Wodnikiem.

PIONOWO: 1. Rudy kocur z odzysku, dziś członek rodziny. 2. Kierunek ich pierwszej zagranicznej podróży razem. 6. Paliwo tego związku, najlepiej w dużych ilościach. 7. Ich pierwsze samochody: dwa auta, jedna marka. 8. Mieszkali tam po raz pierwszy pod wspólnym adresem. 9. W tym miesiącu Artur oświadczył się Kindze. 10. Ich koncertowy „pierwszy raz”. 11. Sitcom, przy którym spędzili wiele godzin.

POZIOMO: 3. Wybrali się na nie na pierwszej randce. 4. Połączyła ich miłość do tego serialu. 5. Słowa tego zespołu trafiły na ich obrączki. 12. Miasto studiów, życia razem i wielkiego sentymentu. 13. Ślubny kierunek: wino, słońce i miłość. 14. Miasto, w którym marzenie dostało pierścionek. 15. Plan B Artura, sądząc po godzinach w symulatorze. 16. Po polsku: miłość. Po włosku: amore. Po angielsku?


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Gazeta Weselna - Kinga & Artur by gazetaweselna - Issuu