

Nie zabijaj.
„Pozwólcie
nam żyć!”




Jezus z Nazaretu powiedział:
Z aprawdę, powiadam wam, dlatego przyszedłem na świat, aby znieść wszystkie ofiary z krwi i spożywanie mięsa zwierząt i ptaków, które są zabijane przez ludzi.
J a, Chrystus, wyjaśniam, prostuję i pogłębiam słowo:
K to kocha życie w Bogu, ten kocha Boga i jest zjednoczony z życiem z Boga. Przyszedłem na ten świat, aby nauczać Ewangelii miłości, prawa niebios i dawać jej przykład. Kto realizuje prawo miłości niebios, ten znajdzie spełnienie życia.

Krótki fragment z wielkiego objawionego dzieła
„To jest Moje Słowo. A i Ω”, przekazane przez prorokinię i ambasadorkę Boga, Gabriele-Sophia.
Zwierzęta się skarżą:

„My, kury normalnie dożywamy 20 lat. Wy jednak, nam jako kurom brojlerom, pozwalacie
żyć tylko 5 do 6 tygodni. Dożywamy 1,5 roku, gdy wy, ludzie, wykorzystujecie nas jako kury nioski lub kury na rosół.

My, kury, jesteśmy inteligentnymi i społecznymi istotami, ale dla was jesteśmy jedynie „kurami brojlerami”. Większość z nas żyje tysiącami w dużych zamkniętych halach, które są w większości sztucznie oświetlone i klimatyzowane. 24 kury dzielą między sobą metr kwadratowy powierzchni. Nie możemy się swobodnie poruszać ani odpoczywać, co jest dla nas ogromnym stresem i dlatego często się wzajemnie ranimy. To więzienie, w którym musimy żyć we własnych odchodach. Wyhodowano nas tak, abyśmy nie odczuwały sytości, abyśmy jadły więcej. W ciągu zaledwie 32 dni osiągamy wagę 1,8 kg. Ten ogromny i szybki wzrost jest fatalny dla naszych ciał, kości i narządy są tym przeciążone, dlatego odczuwamy ogromny ból. W hodowli przemysłowej cierpimy niewyobrażalnie, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Większość z nas nie dożywa nawet wieku młodzieńczego. Po zaledwie czterech do sześciu tygodniach jesteśmy zabijane”.

„My bydło, moglibyśmy żyć około 25 lat, gdybyście wy, ludzie, nie zabijali nas już jako cielęta w wieku od 3 do 5 miesięcy. Krowom mlecznym dajecie zaledwie 5 lat życia. Bykom pozwalacie żyć tylko 18 do 20 miesięcy. Dlaczego to robicie?”



„My, cielęta, jesteśmy natychmiast po urodzeniu oddzielane od naszych matek. Chociaż chcielibyśmy biegać i bawić się, musimy do ósmego tygodnia życia przeważnie mieszkać samotnie w ciasnych boksach lub drewnianych zagrodach, które często są tak małe, że nie możemy się nawet wygodnie położyć”.
Na zabicie bydła rzeźnik w Niemczech ma 45 sekund czasu. „Kiedy nas rozcinacie, podcinacie nam gardła i odcinacie nogi, 9 procent z nas nadal pozostaje przytomnych. Ryczymy zawieszeni na hakach, szarpiemy się w śmiertelnym strachu i piekielnym bólu. A nasi przyjaciele, którzy są po nas w kolejce, muszą być świadkami naszej agonii i wiedzą, że wkrótce spotka ich to samo. Ale wy nie znacie litości. Nazywacie to rozsądkiem...”.

„My, świnie, możemy dożyć około 20 lat. Jeśli jednak musimy służyć wam, ludziom, jako dostawcy mięsa, to już po 5 miesiącach kładziecie kres naszemu życiu.
W dużych grupach liczących od 80 do 200 zwierząt świnie są trzymane na kratach w niemal ciągłej ciemności. Stoimy na podłogach rusztowych bez ściółki, co często prowadzi do uszkodzeń stawów. Jesteśmy produkowane jak w fabryce: lochy są sztucznie zapładniane w pojedynczych kojcach. Przez 15 tygodni ciąży muszą wegetować w ciasnej przestrzeni, w półmroku. Aby urodzić, są przypinane pasami w specjalnych „kojcach porodowych”. Nie mogą się prawie poruszać, mogą tylko wstać i ponownie się położyć. W ten sposób nie są w stanie opiekować się swoimi dziećmi


Kiedy nadchodzi dzień uboju, próbujecie nas ogłuszyć za pomocą szczypiec elektrycznych. Dajecie rzeźnikowi na to tylko pięć sekund. Ból przeszywa nasze głowy, całe nasze ciała jak błyskawica. Myślicie, że nic już nie czujemy, kiedy po porażeniu prądem wrzucacie nas do wrzącej wody, aby wypalić nam włoski ze skóry. Jednak co ósma z nas, świń, nie jest odpowiednio ogłuszona. 6,9 miliona z nas rocznie doświadcza na własnej skórze, jak płuca wypełniają się wrzątkiem... to straszna śmierć!
„My, owce, mogłybyśmy żyć około 20 lat na tej Ziemi, gdyby ludzie nie odbierali nam przedwcześnie życia. Cieszycie się, gdy widzicie jagnięta skaczące po pastwisku, ale ich szczęście zazwyczaj nie trwa długo, ponieważ w wieku około 6 miesięcy – gdyby przeliczyć to na lata ludzkie, nie osiągnęłyby one nawet 2 lat – większość z nich jest zabijana. Szczególnym „przysmakiem” jest dla was „jagnię mleczne” – owcze dziecko, które nie spożywało jeszcze stałego pokarmu...”.



„My, ryby, również jesteśmy czującymi istotami. Naukowcy udowodnili już, że podobnie jak ludzie odczuwamy ból i stres oraz posiadamy ogromne kompetencje społeczne. Mimo to wy, ludzie, postrzegacie nas, ryby, jedynie jako źródło białka i dlatego mierzycie tylko naszą wagę. W 2020 roku waga ryb pochodzących z akwakultur wyniosła 122,6 mln ton, a waga ryb pochodzących z połowów dzikich – 91 mln ton. W akwakulturze nie tylko karmicie nas środkami wzmacniającymi i lekami, ale także zmuszacie nas do kanibalizmu, ponieważ jako pokarm podajecie nam mączkę rybną, która pochodzi od naszych dawnych dzikich pobratymców. Niezależnie od tego, czy hodujecie nas masowo, czy żyjemy na wolności, śmierć jest dla każdego z nas okrutna! Hodowcy ryb w akwakulturach nazywają to „żniwami”, kiedy wyciągają nas z klatek sieciowych za pomocą specjalnych węży... Na morzu wyciągacie nas z wody w dużych sieciach. Następnie pozwalacie nam się udusić na lądzie lub przecinacie nam skrzela, abyśmy powoli wykrwawiali się. Ponieważ nie możemy krzyczeć, nie otrzymujemy nawet znieczulenia.”


„Mięso ekologiczne” – to nie alternatywa: „My, dostawcy ekologicznego mięsa, żyjemy zazwyczaj w nieco lepszych warunkach niż nasze odpowiedniki hodowane w systemie przemysłowym, ale nie można tu mówić o hodowli zgodnej z potrzebami gatunku. Świnia hodowana w systemie konwencjonalnym ma na przykład do dyspozycji 0,75 metra kwadratowego powierzchni. Świnia z hodowli ekologicznej ma co najmniej 1,3 metra kwadratowego powierzchni i metr kwadratowy wybiegu na świeżym powietrzu – dla nas, zwierząt kochających wolność, nie ma to prawie żadnego znaczenia. Jedynym sposobem hodowli zgodnym z potrzebami gatunku jest wolność – ale o tym nie ma mowy nawet w gospodarstwach ekologicznych. Jeśli naprawdę chcecie traktować nas sprawiedliwie, nie możecie nas zamykać i po krótkim czasie odbierać nam życia, tylko po to, aby nas zjeść! Nawet jeśli nasze życie nie jest tak okrutne jak życie naszych przyjaciół w hodowlach przemysłowych, koniec jest dla nas wszystkich taki sam. A ubój nigdy nie jest „odpowiedni dla gatunku”, ponieważ tylko naturalna śmierć pod koniec naszego życia – a może to trwać wiele, wiele lat – jest odpowiednia dla gatunku. Nasz strach przed zabiciem jest tak samo wielki, jak strach naszych przyjaciół z hodowli przemysłowej. Ale wy, ludzie, chcecie jeść nasze mięso i dlatego spotyka nas – niezależnie od tego, czy jest ono „ekologiczne”, czy „konwencjonalne” –ten sam okrutny los uboju.

Polowanie – wojna w lesie i na polu: Czy wy, ludzie, zastanawialiście się kiedyś, dlaczego my, dzikie zwierzęta, uciekamy przed wami? To strach o nasze życie pcha nas do ucieczki! Spokój natury zakłóca głośny huk – to nasz śmiertelny strzał.
Do utraty sił i ciężko ranni próbujemy uciec. Kiedy sarny zostają trafione waszymi pociskami ekspansywnymi, 60% z nas nie ginie od razu. Ciężko ranne, z wywleczonymi wnętrznościami, przez wiele godzin i dni wloką się przez las. Młode sarny widzą, jak ich matki wykrwawiają się i są bezradne, lub głodują, ponieważ „matka nie wraca”.





„To, co myśliwi robią nam, zwierzętom, to wojna! Szczególnie popularne są polowania na nas, zające polne. Ale chociaż potrafimy biegać tak szybko, nie mamy żadnych szans. To polowanie z nagonką, podczas którego my, zające, jesteśmy otaczani i osaczani przez myśliwych. Kiedy trafia nas śrut, który nie tylko przebija naszą skórę, ale także leżący pod nią układ nerwowy, wijemy się z bólu i krzyczymy z cierpienia jak małe dzieci. Niektóre z nas, które zostały trafione, obracają się w powietrzu kilka razy, krzycząc, aż upadniemy martwe”.
„Polowanie jest przecież zawsze formą wojny”.
J. W. von Goethe, niemiecki poeta (1749–1832)
Cierpienie zwierząt ...
W 2024 roku w Niemczech ubito
742,5 miliona zwierząt – to ponad 2 miliony każdego dnia!


Aby zaspokoić podniebienie miłośnika mięsa, średnio aż 1094 zwierzęta muszą stracić życie:
4 krowy, 4 owce, 12 gęsi, 37 kaczek, 46 indyków, 46 świń i 945 kur. Do tego dochodzą jeszcze niezliczone ryby i zwierzęta morskie!
(Źródło: „Fleischatlas 2013” Fundacji Heinricha Bölla)
Jedna trzecia wszystkich produktów spożywczych w niemieckich gospodarstwach domowych trafia do śmieci. Szczególnie wysoki jest udział warzyw, owoców i pieczywa, ale również mięso jest wyrzucane do śmieci. Według fundacji Heinrich-Böll-Stiftung w Niemczech rocznie wyrzuca się ponad cztery kilogramy mięsa i wędlin na osobę.
Oznacza to, że każdego roku w Niemczech tuczy się i zabija 50 000 sztuk bydła, 360 000 kaczek, 450 000 indyków, 640 000 świń i 8 900 000 kur, które ostatecznie trafiają bezceremonialnie do śmieci.
(Źródło: „Fleischatlas 2021” Fundacji Heinricha Bölla)
Liczby,
które mówią
same za siebie...
W Niemczech żyje około 83,5 miliona ludzi i ponad 200 milionów „zwierząt gospodarskich”!
Według Federalnego Urzędu Statystycznego w listopadzie 2024 r. w Niemczech żyło 10,5 mln sztuk bydła, 21,3 mln sztuk trzody chlewnej i 1,5 mln sztuk owiec. Stado drobiu w 2023 r. liczyło 167 mln sztuk.
(Źródło: Federalne Ministerstwo Rolnictwa, Żywienia i Ojczyzny - BMLEH)
W 2020 r. na całym świecie ubito około 78,8 mld zwierząt hodowlanych w celu pozyskania mięsa. W samych tylko Niemczech przeprowadzono około 761 milionów ubojów. Oznacza to średnio około 14,6 miliona zwierząt zabitych w celach przemysłowych tygodniowo, prawie 2 miliony dziennie, około 1338 zwierząt na minutę i około 22 zwierzęta na sekundę.
W Niemczech w 2020 roku ubito:
• 623 miliony kur brojlerów
• 53,2 miliona świń
• 34,9 miliona indyków
• 33 miliony kur niosek
• 12,7 miliona kaczek, gęsi i perliczek
• 3,2 miliona sztuk bydła
• 1,8 miliona owiec i kóz
• Króliki i ryby nie zostały tutaj uwzględnione.


Wszystko, co żyje, ma życie wieczne.
Wszystko ma duszę, ponieważ Bóg, Odwieczny, jest życiem.
Pokój zwierzętom, przyrodzie, Matce Ziemi.
Pokój wszystkim ludziom.





Jedzenie mięsa powoduje
globalne cierpienie
l W 2024 roku 673 miliony ludzi na całym świecie było niedożywionych. Stanowiło to około 8% światowej populacji. W zasadzie na całym świecie produkuje się wystarczającą ilość żywności, aby nakarmić wszystkich ludzi. Jest ona jednak nierównomiernie rozprowadzana – i przeznaczana na paszę dla zwierząt. Tylko około 40 procent zbiorów najważniejszych roślin uprawnych pozostaje do spożycia przez ludzi. Prawie tyle samo trafia do tzw. koryt zwierząt gospodarskich.



l Hodowla zwierząt zajmuje 77% światowej powierzchni rolniczej (w tym pastwiska i grunty uprawne przeznaczone do produkcji paszy dla zwierząt), ale ze 100 kalorii podawanych zwierzętom za pośrednictwem roślin użytkowych tylko 17-30 kalorii trafia do ludzkiego łańcucha pokarmowego w postaci mięsa.
l Aby wyprodukować 1 kg mięsa, potrzeba od 7 do 16 kg zboża lub soi. Podczas „przetwarzania” zboża w mięso, w wyniku tego sztucznego wydłużenia łańcucha pokarmowego traci się między innymi 90% białka, 99% węglowodanów i 100% błonnika. Spożywanie mięsa jest zatem najskuteczniejszą formą niszczenia żywności.

l W ciągu najbliższych 40 lat ludzkość musiałaby niemal całkowicie przejść na wegetarianizm, aby zapobiec katastrofalnemu niedoborowi żywności. Takie obliczenia przeprowadzili już w 2012 roku naukowcy ze „Stockholm International Water Institute”. Dzięki wegetariańskiej diecie można by znacznie zwiększyć ilość dostępnej wody. Produkcja mięsa wymaga od pięciu do dziesięciu razy więcej wody niż produkcja podstawowych produktów spożywczych, takich jak kukurydza czy pszenica.
Jedzenie mięsa szkodzi środowisku
l Obornik i gnojowica: W hodowli przemysłowej powstają duże ilości gnojowicy na stosunkowo niewielkiej powierzchni. Rocznie rolnicy rozrzucają na niemieckich polach i łąkach ponad 200 milionów metrów sześciennych płynnych nawozów naturalnych, z czego około połowa to obornik, a jedna trzecia to pozostałości pofermentacyjne biogazu. Jeśli nawożenie przekracza zdolność absorpcyjną roślin i gleby, nadmiar azotanów przedostaje się do wód gruntowych.
Konsekwencje są poważne: eutrofizacja (przeżyźnienie) ekosystemów wodnych, spadek różnorodności biologicznej w wyniku wyparcia wielu gatunków roślin i zwierząt, zanieczyszczenie wody pitnej. Wysokie stężenie azotanów w wodach gruntowych nie jest jedyną negatywną konsekwencją nadmiernego nawożenia. W intensywnej hodowli zwierząt ważną rolę odgrywa stosowanie leków, takich jak antybiotyki. Powoduje to zanieczyszczenie nie tylko mięsa zwierząt, ale także ich odchodów. Kiedy trafiają one na pola, pozostałości leków i zarazki przedostają się do środowiska. Niekontrolowane spożywanie antybiotyków jest niebezpieczne dla konsumentów, ponieważ w ten sposób zanika odporność na niebezpieczne zarazki, które czasami mogą nawet zagrażać życiu.


l Bilans ekologiczny: Na 300 kg mięsa (bydło opasowe o średniej długości życia wynoszącej dwa lata) zużywa się:
• 14 600 litrów wody i 3,5 ton soi i zbóż oraz powstaje:
• 3 mln litrów dwutlenku węgla ze spalenia 2500 litrów paliwa do uprawy paszy, 200 000 litrów metanu z przewodu pokarmowego i 4,6 tony obornika
l Las deszczowy: Ekspansja hodowli bydła jest kluczowym czynnikiem wylesiania lasów deszczowych; 70 procent wylesionych obszarów leśnych w dorzeczu Amazonki jest wykorzystywanych jako pastwiska, a uprawa pasz zajmuje znaczną część pozostałej powierzchni. Łącznie 90% zniszczeń lasów tropikalnych jest spowodowanych przez masową hodowlę zwierząt.
l Pięć największych światowych koncernów mięsnych i mleczarskich jest łącznie odpowiedzialnych za większą emisję gazów cieplarnianych niż trzy największe koncerny naftowe: ExxonMobil, Shell i BP. Tak twierdzi Shefali Sharma, dyrektor Instytutu Rolnictwa i Polityki Handlowej (IATP), który opracował badanie wraz z organizacją ekologiczną Grain w 2018 roku. Jeśli branża będzie nadal się rozwijać, do 2050 r. całkowity stan bydła zużyje około 80 procent budżetu gazów cieplarnianych na Ziemi. Aby ograniczyć globalny wzrost temperatury o co najmniej dwa stopnie Celsjusza, do 2030 roku każdy musiałby spożywać tylko 22 kilogramy mięsa rocznie. A do 2050 roku spożycie mięsa musiałoby spaść nawet do 16 kilogramów na osobę.


Wielkie umysły mówią...
Albert Einstein, fizyk: „Nic nie zwiększy szans na przetrwanie na Ziemi tak bardzo, jak przejście na dietę wegetariańską”.


Leonardo da Vinci, wszechstronny geniusz: „Zaprawdę, człowiek jest królem wszystkich zwierząt, ponieważ jego okrucieństwo przewyższa okrucieństwo zwierząt. Żyjemy dzięki śmierci innych. Jesteśmy chodzącymi grobowcami!”
Leo Tolstoi, pisarz: „Jedzenie mięsa jest pozostałością największego barbarzyństwa; przejście na wegetarianizm jest pierwszą i najbardziej naturalną konsekwencją oświecenia”.
Sven Hedin, szwedzki badacz Azji: „Nigdy nie byłem w stanie pozbawić życia istoty, której nie mam mocy ponownie ożywić”.
Christian Morgenstern, pisarz: „Gdyby współczesny człowiek musiał sam zabijać zwierzęta, które spożywa jako pożywienie, liczba wegetarian wzrosłaby niezmiernie.”
Pythagoras, filozof i matematyk: „Wszystko, co człowiek wyrządza zwierzętom, wraca do niego samego”.
Eugen Roth, pisarz: „Człowiek myśli, zadowolony i szczęśliwy: „Nie jestem rzeźnikiem, krwawym i okrutnym”. Ale ponieważ człowiek nie gardzi kiełbasą, ponosi współodpowiedzialność za rzeźnika”.
Mahatma Gandhi, laureat Nagrody Nobla: „Wierzę, że rozwój duchowy wymaga od nas w pewnym momencie, abyśmy przestali zabijać inne istoty żywe, w celu zaspokojenia naszych fizycznych pragnień”.
Albert Schweitzer, lekarz, laureat Pokojowej Nagrody Nobla: „Moim zdaniem my, którzy opowiadamy się za ochroną zwierząt, powinniśmy całkowicie zrezygnować z jedzenia mięsa i wypowiadać się przeciwko temu zwyczajowi. Ja sam tak postępuję.
Dzięki temu niektórzy zwracają uwagę na problem, który został poruszony tak późno”.
Wilhelm Busch, poeta: „Prawdziwa kultura ludzka istnieje tylko wtedy, gdy nie tylko kanibalizm, ale każdy rodzaj spożywania mięsa jest uważany za kanibalizm”.
Bertha von Suttner, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla: „Jestem przekonana, że nadejdzie czas, kiedy nikt nie będzie chciał żywić się trupami, kiedy nikt nie będzie już chciał wykonywać zawodu rzeźnika. Iluż to już teraz jest wśród nas takich, którzy nigdy nie jedliby mięsa, gdyby sami musieli wbić nóż w gardło zwierzęcia!”



Zwierzęta są stworzeniami Bożymi
Chociaż w oficjalnych bibliach kościelnych wiele rzeczy jest przemilczanych, można w nich znaleźć choćby iskierkę prawdy.
W Księdze Rodzaju czytamy:
„ I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.
A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona.
I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”.
(Księga Rodzaju 1, 29-31)
a
Przez wielkich proroków Starego Przymierza Bóg wypowiadał się przeciwko składaniu ofiar ze zwierząt i spożywaniu mięsa, na przykład:
• „Kto zabija byka, jest podobny do tego, kto zabija człowieka” (Izajasz, 66,3)
• „Nie podobają Mi się wasze całopalenia, a wasze krwawe ofiary nie są Mi przyjemne” (Jeremiasz, 6,20)
• „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń” (Ozeasz 6,6)
Jezus z Nazaretu nauczał nas miłości do wszystkich stworzonych istot. To, czego nie ma już prawie w Biblii, można znaleźć w ewangeliach pozabiblijnych, na przykład w „Ewangelii Jezusa”. Więcej o miłości Jezusa do zwierząt można dowiedzieć się z bezpłatnych broszur „Jezus i zwierzęta” oraz „Jezus przyszedł także dla zwierząt”. Dostępne w Wydawnictwie
Gabriele: www. gabriele-wydawnictwo.com
Fragment z tekstu: „Jezus i zwierzęta”


„Dzień po tym, jak Jezus zakończył swoją mowę, zdarzyło się, iż w pewnej miejscowości w pobliżu Tyberiady, gdzie znajduje się siedem źródeł, pewien młodzieniec przyniósł Mu żywe króliki i gołębie, aby spożył je z uczniami swymi.
A Jezus, spojrzawszy przyjaźnie na młodzieńca, rzekł do niego: „Ty masz dobre serce, Bóg cię oświeci; czy nie wiesz, że na początku Bóg dał człowiekowi owoce ziemi jako pożywienie i przez to uczynił go nie mniejszym od małpy albo wołu, albo konia, albo owcy nie po to, aby on zabijał współstworzenia, a ich mięso i krew spożywał?... Wypuśćcie stworzenia na wolność, aby i one radowały się w Bogu i aby ich niewola nie była przyczyną winy człowieka”.Wtedy młodzieniec wypuścił je na wolność, a Jezus połamał klatki i zerwał ich więzy.

I oto bojąc się, że mogą być znowu złapane, nie odfrunęły od Niego. Ale On mówił do nich, nakłaniając je do odejścia, a one, posłuszne Jego słowom, pełne radości odfrunęły“.

Międzynarodowa
Fundacja-Gabriele-Sophia

Międzynarodowa Fundacja Gabriele-Sophia została założona przez Gabriele, prorokinię i ambasadorkę Boga. Z miłości i głębokiego współczucia dla wszelkiego życia położyła ona podwaliny pod Krainę Chrystusa-Izajasza i całościowo uczyła oraz kształciła o wielkiej jedności człowieka, przyrody i zwierząt.
W ramach zadośćuczynienia za zniszczenie i wyzysk przyrody i zwierząt przez ludzi, Międzynarodowa Fundacja-Gabriele-Sophia (Internationale Gabriele-Sophia-Stiftung) rozpoczęła budowę największego połączonego biotopu w Niemczech na niegdyś bezleśnym, jałowym terenie. Dzisiaj w kilometrowych żywopłotach, w licznych zadrzewieniach śródpolnych, w lasach oraz biotopach kamienistych i wilgotnych, rośliny i zwierzęta wszelkiego rodzaju znów znajdują siedliska, wolne od trucizn pożywienie i bezpieczny dom.


Kraina Pokoju jest już dziś miejscem pełnym życia, zielonym klejnotem, na którym pokój jest widoczny i odczuwalny.
A to dopiero początek, początek Nowego Czasu, w którym ludzie żyją w jedności i pokoju z przyrodą i zwierzętami. Ludzie, którzy mają serce dla przyrody i zwierząt, którzy dążą do pokojowego myślenia i życia, budują nadal tę
Krainę Pokoju.
Pomóżcie chronić krainę zwierząt, Krainę Pokoju ze wszystkimi jej roślinami i zwierzętami, aby ją utrzymać, rozwijać i rozbudowywać.

V.i.S.d.P. odpowiedzialność za treść: Internationale Gabriele-Sophia-Stiftung Max-Braun-Straße 2, 97828 Marktheidenfeld, Niemcy www.gabriele-stiftung.de Już1,- euro po m aga!
Bardzo dziękujemy za każdą darowiznę!
Konto darowizn:
Internationale Gabriele-Sophia-Stiftung Volksbank Main-Tauber, Niemcy
BIC: GENODE61WTH
IBAN: DE37 6739 0000 0000 2062 88


Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je pilnował.
Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii.
Z ła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej Mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze.
Izajasz 11, 6-9

