05/2019
MOŻLIWOŚCI
WYWIAD zdobądź pracę marzeń z odpowiednim przygotowaniem PAMIĘĆ ukryte możliwości mózgu KONCERTY jak odpowiednio się na nich bawić
05
1
spis treści Technologie przyszłości 4 Dolphin Attack, albo strzeżcie się delfinów hakerów 6 Dobry start w karierze 8 Work-life balance oczami studenta 12 Schowaj ten aparat 14 Jestem tylko rozkochaną recenzentką. Recenzja „Crazy Ex-Girlfriend”
16
Majówkowy Challenge - kierunek Chorwacja! 18
Redakcja Redaktor naczelna: Natalia Panek
Dział graficzny: Ewelina Niemczyk , Katarzyna Kridel, Maja Sciubis, Kamila Kochanowska
Z-ca redaktor naczelnej: Katarzyna Karnasiewicz Dział dziennikarski: Edyta Banaś, Karolina Bogacka, KaSzef działu dziennikarskiego: Grzegorz Boroń
rolina Machnik, Marta Nowak, Oliwia Kopcik, Karol Rajda, Alicja Zoń, Maurycy Chronowski, Natalia Nitarska, Wero-
Szef działu graficznego: Szymon Krzak
nika Rawska, Kamil Serafin, Agnieszka Wróbel
Szefowa działu promocji i współpracy: Ewa Mazurkiewicz
Dział promocji i współpracy: Sylwia Madej
Zdjęcie na okładce: Sabina Szkarłat // KSAF 2
od redakcji Drodzy czytelnicy, maj to miesiąc, na który czekają wszyscy studenci! Temperatury na zewnątrz zdecydowanie zachęcają do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Poza tym w maju każdy student obowiązkowo wpisuje do swojego kalendarz liczne koncerty, które odbywają się w ramach Juwenaliów. Aby odpowiednio przygotować się do czasu imprez i zabaw, koniecznie przeczytajcie artykuł o tym, jakie zachowania na koncertach nie są mile widziane. Zanim jednak wasze myśli skierujecie ku przyjemnościom, zwróćcie uwagę, że właśnie teraz w wielu firmach trwają rekrutacje na letnie staże. Jeżeli jeszcze nie myśleliście o tym temacie, przeczytajcie wywiad z rekruterem, który rozwieje wątpliwości związane z rekrutacją. Jeśli dobrze poszukacie, na pewno znajdziecie oferty stażowe, dzięki którym będziecie mogli sprawdzić swoją wiedzę zdobytą na studiach w praktyce! Bawcie się, podróżujcie, ale pamiętajcie, że czas sesji się zbliża. Nie zapomnijcie więc o koncepcji life-work balance, o której już na kolejnych stronach naszego magazynu. Zapraszam do lektury!
Natalia Panek Redaktor Naczelna BIS AGH
3
Technologie przyszłości Grzegorz Boroń
Świat idzie do przodu z zawrotną prędkością. Tak że
Wszystkie zasady ruchu drogowego zastąpione intuicją
nawet nam, młodym i obeznanym we wszechobec-
i zdrowym rozsądkiem, a obok siebie byliby piesi, rowe-
nej technologii, trudno rozeznać się, co jest prawdą,
rzyści i samochody.
a co jeszcze fikcją literacką. Jeszcze, bo wszechobecny postęp sprawia, że w swojej własnej okolicy
Co ciekawe, shared space zostało wprowadzone jako pierw-
widzimy na żywo to, co niegdyś było wymysłem
sze w holenderskim Drachten, gdzie zdało egzamin na wię-
fantazji.
cej niż 5.0. Po wprowadzeniu przestrzeni współdzielonej drastycznie zmalały tam wypadki drogowe. Podobnie stało
Miasto bez sygnalizacji świetlnej i krawężników
się w niemieckim Bohmte. Jeszcze chwila, a będziemy świadkami całkowitej rewolucji na polskich drogach, co
Hans Monderman to człowiek, którego wpis w Wikipedii
pozwoli zaoszczędzić nie tylko masę czasu, ale też nerwów.
jest zdecydowanie zbyt krótki. Ten holenderski inżynier transportu znany był z całkowitego przedefiniowania
Auta bez kierowcy?
przestrzeni miejskiej. Przestrzeń ta ma być współdzielona przez pieszych uczestników ruchu i pojazdy kołowe.
Trudno sobie wyobrazić, ale nie jest to temat zbyt świeży.
Inżynier wyszedł z inicjatywą “shared space”, gdzie jedy-
Już od 2015 roku Hyundai testuje autonomiczne samocho-
ne ograniczenia to prędkość maksymalna, którą definiuje
dy, które być może zrewolucjonizują rynek motoryzacyjny.
dane państwo oraz znana nam wszystkim reguła prawej
Największym problemem jest dopuszczenie takich pojaz-
ręki, gdzie to pojazdy nadjeżdżające z prawej strony mają
dów do użytku. W większości krajów prawo nie pozwala na
pierwszeństwo. Pomyślmy tylko. Miasta bez sygnalizacji
takie rozwiązania. Przeciwnym jest też fakt, że autonomicz-
świetlnej, pasów, znaków drogowych. Kierowcy jeżdżący
ny samochód Ubera potrącił w ubiegłym roku pieszego.
w godzinach szczytu przez Kraków byliby zachwyceni.
To właśnie Uber jest jedną z platform, która najaktywniej włącza się w promowanie i badania nad autonomicznymi samochodami.
4
Z kolei General Motors zapowiedziało, że już od 2019 roku rusza z seryjną produkcją autonomicznych aut. Bez kierownicy i pedałów. Największym problemem, z jakim firma się spotyka, jest to, że w środku mimo wszystko musi być człowiek, który będzie w stanie zareagować w razie niebezpieczeństwa. Produkowane samochody są iście przyszłościowe. Posiadają między innymi panel dotykowy zamiast tradycyjnej deski rozdzielczej oraz samozamykające się drzwi. Być może jeszcze w tym roku zobaczymy na drogach samochody bez kierowcy. Drukowane organy? To w ogóle możliwe? Druk 3D jest obecny niemalże w każdej dziedzinie życia. Rewolucjonizuje również medycynę, a wszystko przez możliwość drukowania organów. Co prawda, obecnie jesteśmy na etapie drukowania chrząstek oraz arterii, ale zgodnie z zapowiedziami, bajpasy mogą być pozyskiwane z drukarek 3D za około 5 lat. Trochę dłużej musimy poczekać na drukowane organy typu wątroba i serce. Drukarka składa się z dwóch niezwykle precyzyjnych głowic, gdzie jedna drukuje materiał kolagenu, a druga rozprowadza hydrożel. Dokładność sięga mikrometrów. Badania nad tą technologią prowadzone są między innymi na McGill University w Montrealu oraz Uniwersytetu Columbia. Technologia ta jest oczywiście rewolucyjna. Pozwoli maksymalnie skrócić czas oczekiwania na przeszczep, który obecnie w niektórych przypadkach jest bardzo długi. Wydawać by się mogło, że to zagadnienie rodem z SF, wręcz kształtuje się na naszych oczach. Technologia jest głównym narzędziem ludzi, którzy chcą żyć lepiej, szybciej, bezpieczniej, innymi słowy sprawniej. Za każdą technologią stoi człowiek, w którego życiu odegra ona niesamowite znaczenie. Postępujący rozwój nauk technicznych sprawia, że z dnia na dzień jesteśmy świadkami odkryć, które w niedługiej przyszłości mogą zostać określone jako rewolucyjne. Zatem droga braci studencka, bierzmy się do pracy i dostosujmy świat do naszych, własnych i młodzieńczych potrzeb!
5
Dolphin Attack albo strzeżcie się hakerskich delfinów Karolina Bogacka
Dolphin Attack to nowy rodzaj ataku hakerskiego, nakierowany na używane powszechnie systemy rozpoznawania głosu (VCS, voice recognition systems) takich jak Siri, Alexa czy Cortana. Atak wykorzystuje częstotliwości nieco wyższe od 20 kHz (najwyższej oficjalnie rozpoznawanej przez ludzkie ucho częstotliwości), aby niepostrzeżenie, czasami nawet przy obecności właściciela wydać systemowi rozkaz w sposób niesłyszalny dla innych ludzi. Użycie ultradźwięków przypomina trochę sposób porozumiewania się, stosowany przez delfiny. Stąd nazwa - Dolphin Attack. Ale jak to (dokładnie) działa?
Typowy system kontrolowany głosowo składa się z trzech
są i na tej podstawie po pierwsze moduluje sygnał głosowy
głównych podsystemów: przechwytywania głosu, roz-
o niskiej częstotliwości na ultradźwiękowym nadajniku,
poznawania mowy oraz wykonywania komend. Podsy-
a po drugie demoduluje modulowany sygnał dźwiękowy,
stem przechwytywania głosu nagrywa głosy z otoczenia,
wykorzystując nieliniowość mikrofonu odbiornika.
a następnie wzmacnia je, filtruje i zmienia na dane cyfrowe przed przekazaniem dalej do podsystemu rozpoznawania mowy. Tam surowe dane zostają najpierw poddane wstępnemu przetworzeniu, aby usunąć częstotliwości znajdujące się poza obszarem słyszalnego dźwięku i usunąć szumy. Następnie, przetworzone sygnału poprawnie przekazywane są do systemu rozpoznawania mowy. Używane w systemach kontrolowanych głosowo mikrofony, filtry dolnoprzepustowe oraz ADC są zaprojektowane tak, żeby wytłumić sygnały poza widełkami częstotliwości (20 Hz - 20 kHz). Spektrum czułości mikrofonów teoretycznie znajduje się właśnie pomiędzy tymi częstotliwościami i teoretycznie wszystkie wykraczające sygnały powinny zostać odfiltrowane. Teoretycznie. Fundamentalna idea Dolphin Attack zakłada jednak, że nie 6
Ale co to (właściwie) robi?
Ale czy się (potwornie) tym martwić?
Badaczom udało się zidentyfikować w swojej pracy
I chociaż (całkiem słusznie) brzmi to strasznie i poten-
szesnaście urządzeń, które da się zhackować za pomo- cjalnie naprawdę niebezpiecznie, prawdopodobieństwo cą Dolphin Attack. Należą do nich: iPhone 4 do iPhone 7
ataku zmniejsza konieczność spełnienia wymienionych
Plus, iPad mini 4, MacBook, Apple Watch, Nexus 7, Sam- warunków: sung Galaxy S6, Huawei Honor 6, Amazon Echo i Audi Q3. Podczas testów, z odległości około metra, badacze byli w stanie zadzwonić na podany numer, włączyć FaceTime,
•• Nadające urządzenie musi znajdować się w dystansie od około 1,5 do 1,75 metra, w miarę cichym otoczeniu,
zrobić zdjęcie, odwiedzić strony internetowe i aktywować
•• Smartfon musi zostać odblokowany przed rozpoczęciem
wbudowany w telefon tryb samolotowy. Powiodły się także
jakiejkolwiek delikatnej aktywności, takiej jak oglądanie
próby mieszania przy kontrolowanym głosowo systemie
stron,
nawigacji w samochodzie Audi. Badacze zasugerowa-
•• Atak nie zadziałałby na urządzeniu, które było trenowane
li, że potencjalny napastnik mógłby ukryć ultradźwięko-
do odpowiadania na głos tylko jednej osoby, co oferuje
we komendy w wideo dostępnym online albo nadawać
Google’s Assistant,
je publicznie w pobliżu ofiary. (Możliwość ukrycia komen-
•• Zarówno Apple, jak i Google pozwalają na wyłączenie
dy w nagraniu została potwierdzona w późniejszej pracy
„słów aktywacyjnych”, co uniemożliwiłoby włączenie
naukowej, autorstwa badaczy z Uniwersytetu w Kalifornii.
systemu bez pozwolenia,
Strategia w niej zastosowana różni się jednak od czystego Dolphin Attack i skupia bardziej na odpowiedniej modyfi- Badacze sugerują dwa rozwiązania - używanie w późniejkacji częstotliwości z normalnego zakresu, niż stosowaniu
szych modelach mikrofonów wyższej jakości, nieprzepusz-
częstotliwości, znajdujących się tuż przy granicy zakresu
czających dźwięków wyższych niż 20 kHz (takich jak ten
słyszalnego przez człowieka).
wbudowany w IPhone 6 Plus, który okazał się niepodatny na ataki) albo, dla starszych modeli, dodanie do systemu modułu eliminującego wszystkie nadmiarowe częstotliwości. Do czasu wprowadzenia tych zmian, jeżeli na pewno pragniecie uniknąć ataku, unikajcie również włączenia swoich asystentów głosowych. Źródła: •• https://arxiv.org/pdf/1708.09537.pdf •• www.bbc.com/news/technology-41188557 •• https://mashable.com/2018/05/10/hidden-commands-digital-assistants-dolphin-attack/ •• https://fraudwatchinternational.com/expert-explanations/ what-is-a-dolphin-attack/ •• https://www.theregister.co.uk/2017/09/07/dolphins_ help_pwn_electronics/ •• https://nicholas.carlini.com/papers/2018_dls_audioadvex. pdf
7
Dobry start w karierze Natalia Panek
Pomimo tego, że do wakacji zostało jeszcze trochę czasu, studenci zaczynają rozglądać się za stażami i praktykami. Daria Zygert — rekruter znanej technologicznej firmy Capgemini postanowiła podzielić się z czytelnikami wskazówkami, które warto wziąć pod uwagę, jeśli myślimy o rozpoczęciu pracy czy aplikowaniu na staż. Firma Capgemini to lider w zakresie doradztwa, usług technologicznych i transformacji cyfrowej, dlatego odpowiedzi na istotne dla studentów pytania, postanowiliśmy poszukać u wiarygodnego pracodawcy. Czym kierować się przy wyborze firmy, do której chcemy
Nawiążę teraz do Capgemini, które jest dużą między-
aplikować?
narodową firmą. Czy wielkość firmy wpływa na to, jak
Myślę, że najlepiej jest się przede wszystkim zastanowić,
pracuje się w danym miejscu?
w jakiej firmie chcielibyśmy pracować, a potem zrobić
To zależy głównie od preferencji pracowników. Są
rozpoznanie na rynku. Firm na rynku jest naprawdę dużo,
osoby, które w dużych firmach mogą nie czuć się komfor-
jest w czym wybierać, więc warto się zainteresować, czym
towo, ze względu na dużą liczbę codziennych kontaktów
kieruje się dana firma w swojej działalności, sprawdza- i rozbudowaną strukturę albo odwrotnie – w małej firmie jąc stronę internetową i zdecydować, czy firma będzie
nie będą odczuwały komfortu ze względu na niższą sta-
nam odpowiadać. Jeśli chodzi o Capgemini to mamy
bilność zawodową, czy mniejsze perspektywy rozwoju.
7 głównych wartości, którymi firma kieruje się w swojej
Duża firma na pewno daje możliwość poznania wielu ludzi,
codziennej pracy. Jeśli w dużym stopniu utożsamiacie się
pracy na zróżnicowanych projektach, nierzadko z klien-
z takimi wartościami, to myślę, że do takiej firmy warto
tami reprezentującymi znane, globalne marki. Dla wielu
aplikować. Nie wszystkimi opiniami w internecie warto się
osób atrakcyjna może być praca w różnorodnym językowo
sugerować, ponieważ nie zawsze bywają prawdziwe, ale
i kulturowo środowisku. Duże firmy mają też wypracowane
najlepiej zawsze sprawdzić stronę internetową danej firmy
i ugruntowane praktyki dotyczące szkoleń, awansu zawodo-
i to, czym ta firma się kieruje.
wego, czy rekrutacji wewnętrznej, kiedy nie trzeba zmieniać firmy, żeby zmienić pracę, bo wybór ścieżek kariery jest naprawdę duży.
8
Wiemy już, że musimy najpierw rozważyć, gdzie chcemy
Gdzie najlepiej sprawdzać oferty pracy? Na stronie fir-
aplikować. W takim razie teraz pytanie, kiedy jest najbar- my, portalach pracy, czy może szukać pracy na Targach dziej odpowiedni czas na szukanie stażu?
Pracy?
Najlepszy czas to szukanie stażu w okresie letnim. W wielu
Tak naprawdę każda droga jest dobra. Warto brać udział
firmach czas letni, czyli okres wakacyjny dla studentów,
w Targach Pracy, dlatego, że możemy przyjść na takie
to pora wzmożonych działań rekrutacyjnych, dlatego, że
targi, porozmawiać z osobami, które już pracują w firmie,
w tym czasie realizowanych jest wiele projektów. Trzeba
zorientować się, jakie mniej więcej są wymagania na
pamiętać jednak, że firmy prowadzą rekrutacje na staże
stanowiska, które nas interesują i tak naprawdę zderzyć
i praktyki w różnych terminach. Są firmy, które rozpoczynają
te wymagania, które znaleźliśmy w internecie z tym, jak
rekrutacje już w kwietniu czy w maju, ale są też firmy, które
to faktycznie w konkretnych firmach wygląda. Takie targi
dopiero informują o stażach w czerwcu. Wniosek z tego,
są również świetnym źródłem informacji na przyszłość.
że warto śledzić firmy, które nas interesują, aby mieć
Możemy tam dowiedzieć się jakich kompetencji nam
wiedzę, kiedy te konkretne firmy zaczynają poszukiwania
brakuje, może okazać się, że technologie, których używa-
osób na staże czy praktyki.
my, czy wiedza, którą posiadamy, są niewystarczające na stanowisko, które nas interesuje. Dzięki temu, że targi
A jeśli chodzi o pracę, czy to wygląda tak samo, jak
odbywają się wiosną i jesienią, będziemy mieć świadomość
poszukiwanie stażu?
oraz czas, aby nadrobić braki, zanim jeszcze wyślemy CV
Szukanie stażu, a szukanie pracy to są dwie różne rzeczy.
do firmy.
Stażu szukamy po to, aby spróbować swoich możliwości, nauczyć się czegoś nowego. Dobrze, jeśli po stażu uda
Na naszych Czytelników również czekają wyzwania zwią-
nam się zostać w danej firmie, natomiast nie dzieje się to
zane z poszukiwaniami stażu albo pracy, a co się z tym
zawsze. Szukanie pracy wiąże się z tym, że myślimy o tym,
wiąże – z wysyłaniem do firm CV. Co według Pani jest
aby była to praca na dłuższy okres. Tak naprawdę w mo- największym błędem popełnianym w CV? mencie, w którym zdecydujemy, że mamy wystarczającą
Moim zdaniem bezsprzecznie największym błędem w CV
ilość wolnego czasu poza zajęciami na studiach i jesteśmy
jest po prostu zamieszczenie nieprawdziwych informa-
w stanie pracować, np. pod koniec studiów, kiedy zajęć jest
cji. Cokolwiek fałszywego dodamy do naszego CV, to prę-
już mniej, wtedy powinniśmy zacząć tej pracy szukać.
dzej czy później to i tak wypłynie, dlatego CV powinno być w 100% zgodne z prawdą. Uważam też, że nie należy koloryzować w kwestii swoich umiejętności, ponieważ osoby przeprowadzające rozmowy rekrutacyjne w którymś momencie to wyłapią. Może nie zawsze wyjdzie to na pierwszej, czy drugiej rozmowie, ale na pewno zostanie to wyłapane, a wtedy zostawiamy po sobie w firmie niesmak i złą opinię. Jeśli zamieścilibyśmy prawdziwe informacje, które nie pozwolą nam się w danym momencie dostać na stanowisko, na które aplikujemy, to po jakimś czasie, kiedy wymagania się zmienią, rekruter może wrócić do naszej kandydatury. Jeżeli natomiast zostaniemy zaproszeni na rozmowę i w trakcie tej rozmowy okaże się, że koloryzowaliśmy w CV, to firma całkowicie traci do nas zaufanie.
9
Czy w takim razie jest jakiś sposób na stworzenie ide- A jak wygląda aktualnie kwestia wstawiania zdjęcia do alnego CV?
CV?
Istnieje sposób na stworzenie CV, które będzie dobre.
Nie trzeba zamieszczać swojego zdjęcia w CV, ponieważ nie
Idealne? Ciężko stworzyć idealne CV, które będzie dopaso- jest to obowiązek, jednak zamieszczenie go może stanowić wane do wszystkich firm i rekruterów. Firmy mają zróżnico- wartość dodaną. Głównie z praktycznych aspektów – jeśli wane wymagania, dlatego szukają różnych cech u kandyda- zapraszam osobę na rozmowę rekrutacyjną, od razu wiem tów. To, o co powinniśmy zadbać, to przede wszystkim, aby
do kogo podejść. Jeżeli decydujemy się na zamieszczenie
nasze dane były prawdziwe, aktualne i czytelne. Zwracajmy
zdjęcia w CV, to warto skupić się na tym, jakie to zdjęcie
uwagę na to, czy nasz adres email nie zawiera literówek,
jest. Dodawane zdjęcie nie musi być takie, jak do dyplomu,
czy nie zrobiliśmy błędu w numerze telefonu. Drugą
należy jednak pamiętać, aby tak jak całe CV, było schludne.
rzeczą jest to, aby nasze CV było uporządkowane, czyli
Oczywiście nie dodajemy zdjęć z imprezy czy z wakacji.
odpowiednio pogrupowane na elementy, takie jak doświad- Postawmy na neutralne zdjęcie portretowe. czenie zawodowe, umiejętności i kursy, które odbyliśmy. Bardzo ważne jest to, że jeśli podajemy doświadczenie
Chciałabym jeszcze dopytać o nagłówek związany z do-
zawodowe, np. wypisując właśnie staże czy praktyki, należy
świadczeniem. Często wielu studentów nie ma czym po-
zwrócić uwagę, aby było to wypisane chronologicznie — chwalić się w tym polu, ponieważ jeszcze nie pracują. zawsze zaczynamy od tych najnowszych. Kolejna kwestia
Gdzie zatem mogą rozwijać się z wybranej branży już
to długość CV. Ważne jest, aby nasze CV nie było za długie
podczas studiów?
czy za krótkie. Jeśli nie mamy doświadczenia zawodowego,
Na pewno staże i praktyki to świetne okazje, podczas
nie warto się rozpisywać w naszych umiejętnościach i tam
których warto zdobyć doświadczenie. Kolejne okazje to
tworzyć eseju na ten temat. CV powinno być konkretne,
działalność w kołach naukowych. Często studenci kierun-
treściwe. Jeśli brakuje nam doświadczenia zawodowego,
ków programistycznych, będąc w kole naukowym, realizują
warto nadrobić to w innym polu, np. poprzez wypisanie
różne projekty, o których warto napisać. Inne możliwości na
kursów, które odbyliśmy czy aktywność w Kole Naukowym.
poszerzenie wiedzy, to udział w meetupach i konferencjach
Przechodząc do kwestii graficznej CV — zwróćmy uwagę,
z danej dziedziny, które często realizowane są cyklicznie
aby było ono schludne. Nie można przesadzić z chęcią
przez różne firmy, zwłaszcza te duże, jak Capgemini. Warto
wyróżnienia się, ponieważ zbyt przerysowane CV może
pojawić się na takim wydarzeniu, ponieważ często prelek-
być nieczytelne dla rekrutera. Ważne jest, aby czcionka
cje powiązane są z małym warsztatem, o którym można
była w jednym stylu, niektóre elementy mogą być powięk- wspomnieć przy okazji rozmowy rekrutacyjnej, aby tym szone, ale zwróćmy uwagę, aby tekst był jednak spójny.
samym pokazać rekruterowi, że się rozwijamy i próbujemy
To, co według mnie jest bardzo ważne, to zamieszczenie
poszerzyć wiedzę.
klauzuli w CV, bez której niestety rekrtuter nie będzie mógł skontaktować się z kandydatem. I kolejna istotna sprawa to format pliku. Jeżeli wysyłamy CV w wordzie, to na komputerze odbiorcy CV może się wyświetlać się nieprawidłowo. Odpowiedni jest zatem format pdf, który jest łatwiejszy do otworzenia i daje pewność, że treść naszego CV u odbiorcy będzie wyglądać identycznie, jak na naszym komputerze.
10
A co z listem motywacyjnym? Czy kandydaci jeszcze wysyłają takie listy? Listy motywacyjne są wysyłane znacznie rzadziej niż kiedyś. Dołączenie listu do CV to na pewno plus. Przede wszystkim idea listu motywacyjnego jest taka, że przekazujemy w nim informacje, których nie zawarliśmy w CV. W momencie, w którym planujemy rozpocząć swoją drogę zawodową, list motywacyjny jest dobrą wskazówką dla rekrutera. Jest to nasza szansa na powiedzenie rekruterowi czegoś więcej, niż mówi nasze CV. Możemy w nim napisać czym się interesujemy, w jakim kierunku chcielibyśmy się rozwijać i czym umotywowane jest to, że aplikujemy właśnie do tej firmy. List motywacyjny ma znaczenie zwłaszcza wtedy, kiedy nie mamy jeszcze doświadczenia zawodowego. Jest Pani rekruterem w firmie technologicznej. Czy w takim razie ma Pani jakieś konkretne wskazówki dla studentów, którzy chcą się rekrutować właśnie na stanowiska związane z IT? Moja główna wskazówka jest bardzo prosta, aby właśnie rozglądać się za wszystkimi meetupami, konferencjami, stażami i praktykami. Jeżeli chodzi o wydarzenia takie jak meetupy, to tam można spotkać osoby, które już pracują w firmach, które rekrutują. Można ich zapytać, jak „od kuchni” wygląda dana praca, jakie umiejętności są potrzebne na interesującym nas stanowisku, czego nam brakuje. Ważne jest zdobywanie pierwszych doświadczeń w pracy, czy to na stażu, czy podczas praktyki. Dzięki nim możemy popróbować pracy w firmach, możemy zobaczyć, jak wygląda prawdziwa praca zawodowa, przyzwyczaić się do takiego trybu. Możemy też wtedy zdecydować, w czym najlepiej się czujemy. Czy praca, do której dążymy, jest czymś, co nas interesuje, czy sprawia nam codzienną przyjemność, czy chcemy w tym kierunku się rozwijać. Warto chodzić na targi pracy, podpytywać o interesujące nas oferty pracy, warto odbywać staże i praktyki, warto chodzić na konferencje, bo to da nam ogląd tego, co jest potrzebne w danej firmie, co mamy, a czego nam brakuje, bo to są wskazówki dla nas samych.
11
Work-life balance oczami studenta Karolina Machnik
Dzień, który trwa 40 godzin to często norma dla pracowników. Jeśli nie dasz rady, to ktoś inny znajdzie się na twoje miejsce. Brzmi brutalnie, ale takie bywają realia pracy. Nie bez powodu wymyślono ideę work-life balance. Mówi ona harmonii między pracą a życiem poza nią. Jednak czy student też może z niej korzystać? Czy istnieje studies-life balance?
Work-life balance to według definicji: “ koncepcja zarzą-
Większa liczba godzin spędzonych na danym zadaniu
dzania czasem, stawiająca za cel odnalezienie równowagi
nie sprawi, że zostanie ono lepiej wykonane. Na pewno
pomiędzy pracą a życiem prywatnym.” Idea ta powstała
zauważyliście ten moment, gdy po paru godzinach nauki
już na przełomie lat 70/80 XX wieku i była odpowiedzią
spada wam energia na jej kontynuowanie, a koncentra-
na zwiększający się wśród ludzi pracoholizm, czy też wy-
cja znacznie się pogarsza. To ten moment, gdy pięć razy
palenie zawodowe - stan, w którym praca przestaje dawać
czytamy jedną stronę, ale nadal nic nie rozumiemy. Lepiej
nam satysfakcję i radość.
więc wtedy przerwać wykonywaną czynność, aby choć na chwilę odpocząć i dać umysłowy szansę na regenerację.
Równowaga czy też “złoty środek” przydatne są w wielu aspektach życia. Przecież wszystko w nadmiarze szkodzi!
Wracając do wpływu wdrożonej w życie koncepcji work-life
Studia dla młodej osoby to poniekąd praca - godziny spę-
balance należy wspomnieć o równowadze, która z pewnoś-
dzone na wykładach i ćwiczeniach, kolokwia, egzaminy,
cią poprawi też nasz komfort życia. Odpowiedni podział na
projekty czy też sesja. Poświęcamy temu mnóstwo czasu.
pracę i czas odpoczynku wpływa na zmniejszenie poziomu
Nauka sama w sobie to nie tylko czas, który spędzamy na
stresu, którego w życiu każdego studenta bywa czasami aż
uczelni. To również poświęcenie wolnego czasu na roz-
za dużo. Odpowiedznie wygospodarowanie wolnego czasu
wijanie własnych umiejętności. Wszystko to sprawia, że
daje nam możliwość do rozwijania własnnych zaintereso-
student też może czuć wypalenie, zmęczenie ciągłą na-
wań, np. uprawiania sportu czy podróżowania.
uką, nieregularnymi godzinami wykładów, które jednego dnia kończą się o 20, a drugie zaczynają już o 8 rano. Na
Jak to zrobić?
szczęście technikę WBL można też dostosować do trybu uczelnianego.
Przede wszystkim staraj się nie dążyć do bycia idealnym we wszystkim. Nie da się być perfekcjonistą w każdej dzie-
Jakie są korzyści z work-life balance?
dzinie. Nawet jeśli ktoś bardzo się stara, to na pewno wciąż nie jest zadowoloy z efektów, a korzyści dla jego zdrowia
Na pewno można tutaj wymienić większą produktywność.
12
psychicznego są wymierne. Zwłaszcza kiedy dążysz do
tego, by być idealnym studentem, przyjacielem oraz pełnić
troniki jest naprawdę potrzebny, ponieważ pozwala nam
w tym czasie wiele innych istotnych ról.
na moment zatrzymać się i nacieszyć chwilą, tym co jest tu i teraz. W obecnych czasach jesteśmy atakowani ciągłymi
Owszem, możesz dążyć do bycia lepszą wersją siebie, bo
bodźcami, najczęściej dźwiękiem powiadomień z aplikacji.
zawsze znajdzie się coś, co można poprawić. Jednak je-
Przydatne więc będzie wyłączenie ich na czas detoksu. Jeśli
śli nie uda Ci się nauczyć wszystkiego na kolokwium, bo
nie sprawdzimy Facebooka za każdym razem, gdy widzimy,
poświęciłeś swój czas na pomoc przyjaciółce, to przecież
jak się podświetla nasz smartfon to nic się nie stanie.
świat się nie zawali, a kolokwium zawsze możesz poprawić. Czasami nie warto też „zarywać nocki”, bo jest szansa, że
Tak samo, gdy jesteśmy na wakacjach czy wycieczce ze
i tak to nie pomoże, a my będziemy bardziej zestresowani.
znajomymi. Staraj się wtedy skupić na tym co się dzieje
Efektywnie pracujący umysł to wypoczęty umysł!
w danej chwili, zamiast rozmyślać o tym, co będzie trzeba zrobić, gdy wrócisz. Jeśli bardzo Cię to nurtuje, to zapisz
Odłóż telefon, wyłącz powiadomienia i zostaw social-media
sobie wszystko w notatkach albo na kartce, następnie scho-
na chwilę. Czasami jednodniowy detoks od wszelkiej elek-
waj i zajrzyj do tego jak wrócisz. Dzięki zapisaniu informacji wyczyścisz swoją głowę z tych myśli i nie będzie Cię męczyć poczucie, że o czymś zapomniałeś. Jeśli mówimy o resecie elektronicznym, warto wspomnieć o wyjściu na zewnątrz, jeśli pogoda na to pozwala. Spacer, rower czy przebieżka będzie świetną opcją na spędzenie wolnego czasu. Można też wziąć koc, usiąść nad Wisłą albo wybrać się na Zakrzówek z ulubioną książką i odpocząć. Mamy wiosnę, więc takich okazji jest mnóstwo! Wiosna sprzyja też rozpoczęciu aktywności fizycznej. Nie bez powodu mówi się przecież “W zdrowym ciele zdrowy duch”. Postaw na priorytetyzację zadań i obowiązków. Zacznij swoją listę od tych najważniejszych lub najpilniejszych, kończąc na tym, co może być zrobione, ale nie musi. Wtedy nawet jeśli uda się zrobić połowę to i tak będziesz usatysfakcjonowany, że zrobiłeś to, na czym Ci najbardziej zależało. Mimo, że work-life balance od początku była związana z pracą zawodową, to każdy może ją zastosować w swoim życiu. Równowaga jest istotna we wszystkim. Ani spędzanie całych dni na nauce bez odpoczynku, ani leżenie cały dzień przed TV nie jest zdrowe. Taki złoty środek pomiędzy dwiema płaszczyznami będzie dobrym narzędziem, abyśmy czerpali radość, i ze studiów, i z naszego codziennego życia.
13
Schowaj ten aparat Oliwia Kopcik
Kto z nas nie lubi pójść w weekendowy wieczór na koncert? Posłuchać dobrej muzyki, spotkać się ze znajomymi, pogadać z muzykami. Później ktoś spyta: „I jak tam było?”. „Super, ekstra, cool!” – odpowiesz. Ale czy grający zespół odczuł to tak samo? Spytaliśmy kilku muzyków o najbardziej denerwujące zachowania podczas występów. Uwaga! Już nigdy nie przeżyjecie koncertu tak samo! Głośne rozmowy
bo to dawno i nieprawda. Dają więc na bis inną, dobrą piosenkę. „Eee, lipa” odzywa się wtedy zawiedziony głos.
Tutaj nauczycielskie powiedzenie „Mów głośniej, wszyscy
A oni po prostu nie chcieli grać tej konkretnej, „zażyczonej”
się pośmiejemy” nie działa. Poważnie. Nawet jeśli wydaje
pozycji, żeby nie dawać publice słabej jakości.
ci się, że przecież muzyka głośno gra, ludzi jest dużo, a ty mówisz coś koledze prosto do ucha, to tak naprawdę krzy-
Wokalista jednego z zespołów dodaje: „po koncercie, kiedy
czysz. Bo muzyka głośno gra i ludzi jest dużo. Z rozmowa-
praktycznie cały sprzęt jest już spakowany, często pojawia
mi można poczekać, aż zespół skończy występ. W końcu
się ktoś z tekstem: „ej, zagrajcie jeszcze jeden”. I kiedy
po to spotykasz się ze znajomymi, żeby porozmawiać. Po
przedstawiam argument o złożonym sprzęcie, to nie ma
koncercie nadal jest dużo ludzi, ale muzyka już nie gra
żadnego skutku. Tylko wiele razy powtarzane: „ej, ale tylko
głośno i krzyczeć nie trzeba.
jeden chociaż”.
Jeden z pytanych wspomniał też, że zdarzały się sytuacje,
„Ale przecież 5 lat temu…
kiedy mówił do publiczności ze sceny, a w odpowiedzi usłyszał głos: „Dobra, cicho bądź”. Tak też nie robimy. Bo to
… byłem u was na koncercie. I nawet zdjęcie robiliśmy.
brzydko. Nawet jeśli faktycznie mówi dużo i nie w temacie.
Znamy się przecież. Mogę wejść za darmo?”. Ja od trzech lat chodzę do tego samego sklepu. Z panią Basią znamy
Muzyka na życzenie Grający naprawdę lubią, kiedy publiczność prosi o bis. Bo się podobało, bo chcą więcej i jest miło. Gorzej jednak, gdy głos spod sceny domaga się konkretnego kawałka - takiego, którego zespół nie gra od 10 lat i nie ćwiczy na próbach, 14
się nawet z imienia i nigdy mi chleba za darmo nie dała…
„Możesz mi powiedzieć, po co mi las?” Muzycy chętnie zobaczą las pod sceną. Ale las rąk, nie smartfonów. To rzecz, która denerwuje nie tylko grających, ale i resztę publiczności. Oczywiście – film z koncertu to pamiątka, można potem komuś pokazać, przywołać miłe wspomnienia. Najlepiej cieszyć się muzyką na żywo, jeśli jednak chcesz mieć nagranie, ustaw się obok sceny tak, żeby nie przeszkadzać innym. Nie wszyscy preferują oglądanie zabawy na ekranie. Choć te reguły wydają się oczywiste, czasem okazuje się, że nie dla wszystkich. Marek Tranda śpiewał kiedyś: „Jak się bawię, to się bawi ze mną cały świat”. Pewnie tak. Chodzi tylko o to, by ten świat bawił się dobrze.
Bo się bawić trzeba umieć Podczas zabawy pod sceną trzeba znaleźć złoty środek. Jeśli nie chcesz stać w tłoku, nie lubisz, kiedy ktoś się przepycha i wolisz raczej spokojnie się pobujać niż skakać – nie idź pod samą scenę. Ale jeśli chcesz się „wyszaleć”, najlepiej odstaw trzymany w ręce trunek na stolik lub oddaj koledze. Człowiek potrzebuje się nawadniać, sprzęt muzyczny – nie bardzo. Często też ktoś z publiki pragnie postać na estradzie i poczuć się jak gwiazda. Samo wchodzenie na scenę nie jest złe, ale jeśli ktoś próbuje dorwać się do mikrofonu i śpiewać – w dodatku nie znając tekstów… „Najlepiej jak jestem w trakcie wykonywania utworu, a ktoś wchodzi i próbuje coś powiedzieć na ucho. I jak się potem okazuje, ma bardzo ważne przemyślenia na temat swojego odbioru rzeczywistości, a to przecież nie może czekać”.
15
Jestem tylko rozkochaną recenzentką. Recenzja „Crazy Ex-Girlfriend” Karolina Bogacka
Nie mogę odpowiadać za swoje słowa (jestem w tym nowa!). Jestem Złoczyńcą We Własnej Historii
Bez żadnych wątpliwości.
„Crazy Ex-Girlfriend” to świeżo zakończony, liczący dokład-
Postanawia więc potraktować to nagłe spotkanie jako znak,
nie cztery sezony serial o bliżej nieokreślonym gatunku
żeby rzucić pracę, przeprowadzić się do rodzinnej miej-
(osobiście określiłabym go jako warkocz z musicalu, kome-
scowości Josha (Kalifornia ma świetną pogodę, prawda?)
dii romantycznej i dramatu psychologicznego). Opowiada
i tam rozpocząć swoje życie od nowa.
o życiu Rebecci Bunch, inteligentnej, kreatywnej, ale także kipiącej od problemów emocjonalnych prawniczki z Nowe-
I tak jak we wszystkich porządnych komediach romantycz-
go Jorku. W tej roli występuje niesamowita Rachel Bloom,
nych, ostatecznie rozwiązuje to jej problemy.
którą kojarzycie może z jej kanału na YouTube i tej jednej piosenki, której po wysłuchaniu fizycznie nie można sobie
Tak jakby. Może.
potem wyrzucić z głowy (tak, właśnie tej, przepraszam). W pewnym momencie? Serial zaczyna się, w zależności od tego, jak na to spojrzysz, bardzo romantycznie albo bardzo problematycznie (przy-
Nikt Inny Nie Śpiewa Mojej Piosenki
zwyczajcie się, potem będzie tylko gorzej). Rebecca, stojąc w obliczu awansu, dostaje nagle ataku paniki i uświadamia
W „Crazy Ex-Girlfriend”, jak na historię o historiach przy-
sobie, że coś, a raczej wszystko w jej życiu jest nie tak.
stało, aż roi się od piosenek, stanowiących komentarz do
Przechodząc przez ulicę, wpada na Josha, swoją pierwszą
innych piosenek.
miłość z czasu obozu w liceum, który zapamiętała jako jedyny naprawdę szczęśliwy moment w życiu.
Wszystko przez to, że Rebeka „najwyraźniej została chora w domu, kiedy uczyli cię, jak być normalną osobą”. Ze
I to na pewno była kwestia Josha. O tak.
względu na skomplikowaną przeszłość oraz chorobę psychiczną trudno jest jej odnieść się do własnych doświad-
16
czeń. Dlatego, żeby sobie pomóc w zrozumieniu otacza-
Po trzecie, ostatecznie, piosenki pozwalają Rebecce zrozu-
jącej ją rzeczywistości, korzysta z istniejących wzorców
mieć siebie na tyle, żeby zmienić toczącą się w jej głowie,
kulturowych. A ponieważ jest przy okazji osobą bardzo
jak dotąd podświadomą, narrację. Ubranie swoich zmar-
kreatywną i uwielbiającą musicale, jej rozważania natural-
twień w słowa, nagle zmienia je w coś bardziej uformowa-
nie przyjmują właśnie taką formę - myśli spod prysznica
nego i prawdziwego. Pozwala się do nich odnieść, a nawet
przekształcających się w piosenki spod prysznica.
spojrzeć krytycznie na swoje niegdysiejsze ideały.
I, jako osoba, której też łatwiej jest myśleć na papierze,
A potem stworzyć nowe, lepsze historie.
trochę to uwielbiam. Po pierwsze, czysto subiektywnie uważam, że roi się w nich od cudownych tekstów i zabaw-
Byłam Syreną I Teraz Jestem Gwiazdą Popu
nych gagów, i obejrzyjcie je na YouTube, proszę! (tak, wiem, ta piosenka nie pochodzi z „Crazy Ex-Girlfriend”, Po drugie, nie boją się mieszać tonów i łączyć głęboko
wytrzymajcie ze mną jeszcze chwilę)
cynicznych przemyśleń z denerwująco durnowatymi kawałami. Co wydaje mi się nie tylko realistyczne (prawdzi-
Jeżeli jest jeszcze jedna rzecz, która przeważa za obejrze-
we życie nie przypomina Shakespeare'a wyłącznie, jeżeli
niem całego serialu (w przeciwieństwie do, no nie wiem,
chodzi o ilość tragedii, ale też żartów o genitaliach), ale
obejrzenia wszystkich pochodzących z niego piosenek
też bardzo zrozumiałe. Nasze wewnętrzne przemyślenia
w całkowicie losowym porządku, czego na pewno w ogóle
rzadko trzymają się jakiegokolwiek decorum. Są zwykle
nie zrobiłam), to sposób, w jaki przekazuje on zmianę jako
bardziej koktajlem oderwanych od siebie idei, uczuć i kul-
coś nie tylko pozytywnego, ale i w zasięgu ręki.
turowych odniesień, a to utwory z serialu oddają według mnie idealnie.
I chociaż zmiany na lepsze zdecydowanie nie postępują liniowo (widać to szczególnie w przypadku Rebecci), to są uznawane przez serial za stale warte zachodu. Chaos, jaki wywołał przyjazd głównej bohaterki i jej niezbyt rozsądne decyzje w pierwszych dwóch sezonach, zdecydowanie wpłynęły też na życie wielu mieszkańców West Coviny. Na początku jednoznacznie negatywnie. W końcu zmiana oznaczała wtedy konflikt, nieprzyjemne uczucia i w wielu przypadkach konieczność skonfrontowania się z własnymi niedoskonałościami. Dopiero z dalszej perspektywy bohaterowie dostrzegali, jak zdrowe czasami okazywało się zmuszenie ich do wyjścia poza jakikolwiek status quo. Nawet jeżeli oznaczałoby to zmianę równie dużą, co z syreny na gwiazdę popu.
17
Majówkowy Challenge kierunek Chorwacja! Karol Rajda www.hulajnogapieklaniema.pl
Podczas majówki w domu siedzieć po prostu nie wy-
Warto pamiętać jednak, że majówka rządzi się swoimi pra-
pada. Można grillować, można wyjść w góry, można
wami. Plany planami, ale jeśli pogoda nie dopisze, może
zobaczyć miejsca jeszcze nie odwiedzone. Kilka ty-
nie wiele z nich zostać. Może warto wybrać się tam, gdzie
godni przed majówką zawziąłem się na trzecią opcję.
słońce świeci częściej niż w Polsce? Ale, że za granicę?
Po sukcesie wyprawy autostopem z gór na Woodstock,
Przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chorwacjo! Nad-
w konsekwencji nad morze i z powrotem, nie mogło
jeżdżamy!
być inaczej. Przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia. 18
Przeglądając otchłań internetu natrafiłem na informację o
Sama autostopowa podróż do Zadaru wygląda jak dzie-
wyścigach autostopowych. Z wielu miast w Polsce stopuje
siątki innych. Na granicy w Cieszynie poznajemy inną parę
się najczęściej na południe Europy. Najbardziej znanym
autostopowiczów, Maćka i Adama. Trochę się zaprzyjaź-
wyścigiem jest ten wrocławski, AutostopRace. Tam jednak
niamy. W Czechach, około pierwszej w nocy zatrzymuje
miejsca wyprzedają się po kilku minutach. Muszę wybrać
się kierowca tira. “Zobaczyłem polską flagę w ostatnim
coś pewniejszego. Warszawa. Z Warszawy do Chorwacji.
momencie, musiałem się zatrzymać!” Mimo, że w kabinie
Robimy to!
znajduje się tylko jedno miejsce dla pasażera, pod osłoną nocy nie jest to problemem. Beztroskie chwile zostają
Autostopchallenge!
przerwane. “Ja tu mam zjazd za kilometr, a do najbliższej stacji jest 40 km, najlepiej będzie jak wysiądziecie, bo to w
W stolicy musi być bardziej światowo. Nie bierzemy udzia-
ogóle w drugą stronę” W przypływie emocji podejmujemy
łu w wyścigu, tylko w challenge’u. Niewykorzystane nie-
decyzję, wysiadamy.
obecności na uczelni nareszcie się przydadzą. Spakowany, pełen entuzjazmu i głodny wrażeń, docieram do Warsza-
Życie szybko weryfikuje nasz pomysł. Z autostrady za-
wy w czwartkowe popołudnie. Przed snem dopinamy
biera nas policja. Na szczęście tłumaczenia okazują się
wszystko na ostatni guzik. Trasa, karton, marker, Wiedeń.
wystarczające. Zostajemy eskortowani na najbliższą stację
Pierwszego dnia chcemy dotrzeć do Wiednia. Ambitnie,
benzynową. Mamy surowy zakaz łapania stopa na autostra-
ale nie niemożliwie. Nocuje u mojej towarzyszki podró-
dzie. Skruszeni i smutni przepraszamy za całe zajście. Cała
ży. Wczesne wstawanie, szybkie śniadanie, docieramy na
sytuacja wygląda dość groteskowo, kiedy nasz angielski nie
miejsce zbiórki. Otrzymujemy zestaw startowy, w tym ko-
domaga i próbujemy konwersacji polsko – czeskiej. Mimo
szulki, napoje, alkohol, kilka innych fantów od sponsorów,
wszystko Pepiki reagują pozytywnie, możemy ruszać dalej.
pamiątkowe zdjęcie i w drogę!
Do Wiednia docieramy przed południem. Choć plany za
19
kładały inny scenariusz, ten też jest w porządku. Pierwszy Challenge zaliczony! Metrem docieramy do katedry Św. Stefana. Strzelamy fotkę na potwierdzenie, ruszamy dalej. Już dojechali! W międzyczasie dociera do nas informacja, że pierwsza para jest już na miejscu. Ale co? Jak? Tak szybko? No tak, dziewczyny. Nie ważne. Wylotówka. Graz, Maribor, Zagrzeb. Docieramy po kolejnych, nie małych przygodach. Kolejny raz zatrzymuje się przeuroczy kierowca tira. Tym razem za dnia, kolejny raz w trójkę w dwuosobowej kabinie przemierzamy kilometry. Kolejny raz zostajemy pozostawieni na autostradzie. Kolejny raz zabiera nas policja, tym razem austriacka. Rozumieją nas. Maj, wolne, autostopem do Chorwacji, kierowca tira, zdarza się. Obywa się bez mandatu. A takiego w euro nie życzę nikomu. Obdarowali nas jedzeniem! Kilka stopów dalej trafiamy na międzynarodową grupę robotniczą. Czech, Słowak, Chorwat i dwoje Słoweńców. Pracownicy budowlani pełni śmiechu i zabawy. Dawno nie mieliśmy tak doborowej atmosfery. Bariera językowa po prostu nie istnieje. Jak wspomniałem na początku, w ekwipunku od organizatora dostaliśmy po puszce piwa. Lepszego momentu na podzielenie się złocistym trunkiem nie będzie. Piwo z Polski wzbudza niemałe pożądanie. Oczy błyszczą, zęby się bielą, entuzjazm kipi. Co z tego, że nie jest ani zimne, ani chociaż chłodne. To nie ma znaczenia. PIWO Z POLSKI!! Zjeżdżamy z trasy. Znajomy Turek ma tam budkę z kebabem. To była jedna z najpiękniejszych chwil w życiu. W zamian za alkohol dostaliśmy po kebabie. Głodni i wychudzeni zostajemy obdarowani soczystym kebabem. Coś pięknego. Dla takich chwil się żyje! Musimy zawrócić! Kilka stopów później docieramy do Zagrzebia. Kolejny challenge zaliczony! Zdjęcie przed Teatrem Narodowym, obiad, można ruszać dalej. Kolejny raz spotykamy inną parę autostopowiczek, Agę i Olę. Kolejny raz trochę się 20
zaprzyjaźniamy. Po mniejszych i większych problemach
Wygraliśmy challenge!
udaje się złapać stopa na wylotówce. Po dotarciu do stacji benzynowej okazuje się, że wszyscy wracają do stolicy, a
Jak na challenge przystało, trzeba wykonać kilka zadań. Za
nie jadą nad Adriatyk. W międzyczasie oczekiwania na któ-
każde zadanie jest przewidziana pewna liczba punktów.
regoś kierowcę, dojeżdżają kolejne pary autostopowiczów.
Ci, którzy zdobędą ich najwięcej, mogą wygrać kamerki
Kiedy na miejscu pojawia się około 10 osób oczekujących
GoPro. Ci, którzy będą mieli trochę mniej tych punktów,
na transport, decydujemy się zawrócić do bramek na au-
mogą zdobyć vouchery na podróżowanie europejskim
tostradzie. I to jest strzał w dziesiątkę!
przewoźnikiem na wszystkich trasach przez nieograniczony czas aż do lipca. Za kolejne miejsca można zdobyć
Fotka z naszymi rywalami!
śpiwory, plecaki i mnóstwo innych przydatnych rzeczy dla podróżników. Muszę przyznać, że jest to całkiem ku-
Przed autostradowymi bramkami zatrzymuje się samo-
sząca propozycja, dlatego też warto się spiąć. Zrealizowa-
chód klasy Premium. W środku mężczyzna w wieku około
liśmy prawie wszystkie możliwe challenge. Stworzyłem
50 lat. Koszula, marynarka, telefony służbowe. „Where are
artystyczne napisy, zrobiłem film, dodaliśmy zdjęcia na
you going? Zadar? Come on!” Ze stolicy Chorwacji nad
Instagram (okraszone odpowiednim hasztagiem), odwie-
Adriatyk łapiemy stopa na 300 kilometrów z prezydentem
dzaliśmy punktowane miejsca i wiele, wiele innych! I wiesz
Zadaru. Ponieważ bywał w Polsce i lubi młodzież, tema-
co? Warto było! Mimo, że nie dojechaliśmy na miejsce
tów nam nie brakuje. Jak na prezydenta przystało, zna
jako pierwsi, za co było przewidziane najwięcej punktów,
wszystkich. Mimo, że niekoniecznie ma po drodze, zawozi
zdobyliśmy drugie miejsce! Dla nas to jak zwycięstwo!
nas pod sam ośrodek, pod sam budynek recepcji. Gdy
Coś niespodziewanego! Pierwszy raz na wyścigu autosto-
podjeżdża pod szlaban, tylko skinienie ręki wystarczy, by
powym i zdobywamy drugie miejsce. Mega! Zrobiliśmy
przeszkoda uniosła się do góry. Po chwili wielkich podzię-
coś naprawdę niezwykłego. Tym bardziej nie mogę się
kowań nastaje ten moment. Dociera do nas, że się udało!
doczekać, co przyniesie kolejna majówka.
Dotarliśmy do mety! Nie jest ważne, czy pierwsi, czy ostatni, czy gdzieś w środku tabeli. Ważne, że cało i bezpiecznie dotarliśmy. Coś pięknego. Poprzeczka po poprzednim roku została podniesiona znacznie wyżej. Ciekawe co przyniesie następny rok. Meldujemy się w recepcji. Tej samej recepcji, w której kilka lat wcześniej zameldowałem się ze znajomymi z liceum. Tyle wspomnień z tego miejsca nagle wraca na jego widok. Wszystkie akcje, imprezy, znajomi, śniadania, kąpiele, coś wspaniałego. Zapowiada się, że ten przyjazd pozostawi po sobie w pamięci też nie jedno wydarzenie. Po drodze do domku spotykamy Agę i Olę i jeszcze kilka innych osób. To co się dzieje w Chorwacji, zostaje w Chorwacji.
21
cm.agh.edu.pl
22