DOMY z dużym ogrodem
22 Prestiżowa rozmowa
Ten ogród to najstarszy publiczny park Poznania, a domy to luksusowe apartamenty,
z których okien rozciągać się będzie panorama na parkową zieleń. Perfumiarnia ma szansę
R
stać się najbardziej prestiżowym adresem w Poznaniu. tekst : Alicja Kulbicka
|
zdj ęcia : Przemysław Turlej
Równo sto lat temu obok Parku Wilsona powstała
Wejście do budynku było kiedyś wizytówką domu i jego
Fabryka Perfum i Mydeł Toaletowych J. i S. Stempniewicz.
mieszkańców, musiało być reprezentacyjne. W PRL-u ta
W międzywojniu była największym polskim produ-
tradycja zaginęła, wejścia do bloków były upokarzające.
centem kosmetyków. Wodami kolońskimi Iste i Kalia
W Perfumiarni Marcin Sadowski postanowił przywołać
kropiły się damy i dżentelmeni od Berlina po Królewiec.
dawne wzorce. Przez drzwi wejściowe prowadzi nas
Poznaniacy nie musieli ich kupować, żeby pachnieć,
do wysokiego na 6 metrów holu, wyłożonego włoskim
aromaty z fabryki wiatr rozwiewał na pół Łazarza.
terazzo i drewnem, wyposażonego komfortowymi meblami,
Gdy nastała tu państwowa Pollena Lechia było tak samo.
oświetlonego wysmakowanymi lampami i światłem
Jej perfumy Poemat, skomponowane na wzór Chanel No 5,
słonecznym padającym ze świetlika w dachu.
przez lata były bestsellerem w krajach demoludów. Ułożył je ten sam Nos, który wymyślał perfumy przed wojną. Po przemianach ustrojowych fabryka rozpadła się w pył. Garvest kupił działkę po fabryce braci Stempniewicz, zlecił projekt uznanej polskiej pracowni JEMS Architekci i nazwał go Perfumiarnią na cześć fabryki.
DOMY O NIEOSIĄGALNYM DOTĄD W POZNANIU STANDARDZIE Architekci z JEMS zaprojektowali na bogato. Inspirowali się komfortem luksusowej Dzielnicy Johowa po drugiej stronie Parku Wilsona. To kilka kwartałów kamienic zbudowanych na początku XX wieku dla finansowych elit Poznania. Historyk architektury, profesor Jan Skuratowicz twierdzi, że to najpiękniejsza secesja w tej części Europy. – To domy, za którymi tęsknimy – kiwa głową autor projektu Perfumiarni Marcin Sadowski. Jak te tęsknoty przełożył na deskę kreślarską? Po pierwsze: wysokość, od 3 do 3,5 m. Po drugie: widok na „perłę parków Poznania” (tak Park Wilsona nazywany był przed wojną). I to widok regulowany firanką stalowej żaluzji. Po trzecie: element nagminnie zaniedbywany przez deweloperów, czyli klatki schodowe. – To coś co widać jeszcze w niektórych kamienicach w Poznaniu i w prawie każdej w Wiedniu, Berlinie czy Paryżu – kunszt rzemieślniczy: kafle, poręcze, lustra, boazerie – precyzuje Sadowski.
Garvest Real Estate to butikowy fundusz kapitałowy. Buduje mało, ale z namysłem, zawsze w segmencie premium. Dotąd: ikona Poznania Bałtyk (wraz z Grupą VOX), biurowce Pixel w Poznaniu i luksusowy Hotel Vienna House na warszawskim Mokotowie.